Medicalpress
Stłuszczeniowa choroba wątroby związana z dysfunkcją metaboliczną (MASLD) to jedna z najczęstszych, przewlekłych chorób wątroby, która dotyka około 25% ludzi na całym świecie.[1] Charakteryzuje się nadmiernym gromadzeniem tłuszczu w komórkach wątroby, którego główną przyczyną są czynniki metaboliczne. Eksperci zwracają uwagę na rosnący problem związany z MASLD, wynikający głównie z niezdrowego stylu życia, wzrostu wskaźników otyłości oraz innych czynników metabolicznych. Wskazują również na potrzebę edukacji społeczeństwa i spojrzenia holistycznego na choroby współistniejące związane z chorobą stłuszczeniową wątroby.

 

 

Zgodnie z raportem Global Liver Institute, MASLD jest jedną z najczęstszych przewlekłych chorób wątroby na świecie i w skali globalnej dotyczy nawet 1 na 4 osoby. Częstość jej występowania może być niedoszacowana, gdyż do dalszej diagnostyki kierowane są zwykle osoby ze zwiększoną aktywnością enzymów wątrobowych we krwi.[1] W Polsce MASLD stanowi prawie 60% wszystkich chorób wątroby. Zmieniające się trendy żywieniowe – niezdrowa, przetworzona dieta i spożywanie słodkich napoi – wskazują, że liczba osób z MASLD będzie rosnąć, jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie kroki profilaktyczne oraz diagnostyczne.[2]

 

Podobnie jak w wielu innych krajach europejskich, w Polsce alarmująco rośnie liczba zachorowań na choroby wątroby. Każdego roku stanowią one 2,22% wszystkich zgonów, stając się dziewiątą główną przyczyną śmierci. Dodatkowo, około 68% mężczyzn i 53% kobiet zmaga się z nadwagą, co znacząco zwiększa ryzyko chorób wątroby. Problem potęguje również wzrost konsumpcji alkoholu. Wątroba jest często ignorowana zarówno przez społeczeństwo jak i decydentów, dlatego jako Global Liver Institute stawiamy sobie za cel, aby zdrowie wątroby stało się priorytetem dla zdrowia publicznego. – mówi Giacomo Donnini, Dyrektor programowy ds. zdrowia wątroby i zdrowia publicznego, Global Liver Institute.

 

Przyczyny MASLD są złożone, ale głównymi czynnikami wpływającymi na rozwój choroby są: otyłość, cukrzyca typu 2, nadciśnienie tętnicze oraz zaburzenia lipidowe.[3] W Polsce z otyłością zmaga się 9 mln osób[4], z cukrzycą typu 2 – 3,1 mln[5], z nadciśnieniem tętniczym – 10 mln osób[6], a zaburzenia lipidowe mogą dotyczyć nawet 21 mln osób[7]. Objawy MASLD nie są charakterystyczne. Choroba rozwija się powoli, zwykle przebiega bezobjawowo i często jest rozpoznawana przypadkowo.[8] W profilaktyce i leczeniu MASLD większość lekarzy zaleca redukcję masy ciała i zmianę stylu życia, a ponad połowa zaleca także leczenie farmakologiczne. Jedną z dostępnych opcji terapeutycznych są leki hepatoprotekcyjne, w tym te zawierające fosfolipidy niezbędne, które pomagają redukować stłuszczenie wątroby oraz obniżają poziom enzymów wątrobowych. [9]

 

Wyzwania w diagnostyce i sposobie postępowania

 

Wczesna diagnostyka stłuszczenia wątroby jest kluczowa, zwłaszcza u osób z wysokim ryzykiem, takich jak osoby z cukrzycą typu 2 czy z chorobami sercowo-naczyniowymi. Pomimo wyraźnego związku między czynnikami stylu życia, takimi jak siedzący tryb życia i niewłaściwa dieta, a zwiększonym ryzykiem stłuszczenia wątroby, diagnostyka chorób wątroby w tej grupie osób występuje zbyt rzadko.

 

MASLD to schorzenie wieloczynnikowe, które wymaga holistycznego podejścia. Kluczowa jest wzajemna współpraca pomiędzy lekarzami różnych specjalności – hepatologami, kardiologami, diabetologami, internistami i zwłaszcza lekarzami pierwszego kontaktu. – mówi prof. dr hab. n. med. Marek Hartleb, Klinika Gastroenterologii i Hepatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. – Pozwoliłoby to na lepsze zrozumienie wszystkich aspektów zdrowotnych i zapewnienie kompleksowej opieki, niezbędnej w profilaktyce i leczeniu MASLD.

 

Otyłość i cukrzyca typu 2 są ściśle powiązane z MASLD, stanowiąc istostne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Niestety, w społeczeństwie wciąż jest niska świadomość na temat związku między tymi schorzeniami. Niewiele osób z cukrzycą typu 2 jest analizowanych pod kątem ryzyka bardziej zaawansowanych etapów chorób wątroby, a ci, którzy zostali zidentyfikowani, rzadko są kierowani do specjalisty. Wczesna diagnostyka w kierunku MASLD oraz określenie ryzyka chorób wątroby są kluczowe, aby zapobiegać powikłaniom i poprawić jakość życia. – mówi prof. dr hab. n. med. Janusz Gumprecht, Klinika Chorób Wewnętrznych, Diabetologii i Nefrologii, Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

 

MASLD jest nie tylko problemem hepatologicznym, ale może również prowadzić do poważnych powikłań sercowo-naczyniowych. Badania wskazują, że osoby z MASLD są w grupie podwyższonego ryzyka wystąpienia chorób serca, takich jak miażdżyca, nadciśnienie tętnicze czy zawał serca. Dlatego istotne jest, aby ta grupa osób była regularnie monitorowana pod kątem zdrowia sercowo-naczyniowego i otrzymywała kompleksową opiekę medyczną. – mówi dr hab. n. med. prof. UM w Łodzi Marcin Barylski, Klinika Chorób Wewnętrznych i Rehabilitacji Kardiologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. – Równocześnie osoby z chorobami kardiologicznymi – jak nadciśnienie czy dyslipidemia,  powinny być diagnozowane pod względem ryzyka MASLD, ponieważ często współwystępują one razem z chorobami wątroby. Wczesne wykrycie MASLD u pacjentów kardiologicznych może znacząco poprawić rokowanie i zmniejszyć ryzyko zgonu z powodu niewydolności wielonarządowej.  

 

Wczesna diagnoza w kierunku MASLD jest kluczowa, ponieważ umożliwia zmianę stylu życia i odpowiednie leczenie, co może zapobiec progresji choroby do MASH, czyli stłuszczeniowego zapalenia wątroby związanego z zaburzeniami metabolicznymi, marskości czy raka wątroby.[10]

 

Jednym z najprostszych sposobów na poprawę diagnostyki chorób wątroby może być wprowadzenie obliczenia wskaźnika FIB-4 do wyników standardowych badań laboratoryjnych. Jest to nieinwazyjny wskaźnik, który oblicza się na podstawie wieku, aktywności enzymów wątrobowych (AST i ALT) oraz liczby płytek krwi, danych łatwo dostępnych w standardowej praktyce klinicznej. Warto byłoby go dodać jako standard badań laboratoryjnych obok innych parametrów takich jak GFR, BMI czy non-HDL. Dodanie tego wskaźnika pozwoliłoby na szybsze zwrócenie uwagi lekarza na problem z wątrobą, a w przypadku przekroczenia normy, pozwoliłoby lekarzom pierwszego kontaktu szybciej skierować osoby do odpowiednich specjalistów.

 

Dzięki zwiększeniu świadomości na temat przyczyn, objawów i diagnostyki MASLD, będziemy mogli skuteczniej zapobiegać jej rozwojowi i minimalizować ryzyko powikłań. Lekarze pierwszego kontaktu powinni odgrywać tutaj szczególną rolę, ponieważ to właśnie oni mają możliwość wczesnego wykrywania i inicjowania odpowiednich działań terapeutycznych.  – mówi dr hab. n. med. Daniel Śliż, III Klinika Chorób Wewnętrznych i Kardiologii, Warszawski Uniwersytet Medyczny. – Proaktywne działania w zakresie zwiększenia świadomości i wczesnego wykrywania MASLD nie tylko poprawią indywidualne wyniki zdrowotne, ale także mogą przyczynić się do zmniejszenia obciążenia systemów zdrowia publicznego dzięki mniejszej liczbie zaawansowanej postaci choroby wątroby.

 

Nieustająca potrzeba edukacji

 

Świadomość społeczna na temat metabolicznej stłuszczeniowej choroby wątroby (MASLD) jest w Polsce bardzo niska. Kluczowe jest, aby zarówno społeczeństwo, jak i lekarze pierwszego kontaktu zrozumieli wagę wczesnego wykrywania i kompleksowego leczenia tej choroby.

 

Sanofi od lat koncentruje się na podnoszeniu świadomości na temat znaczenia konieczności dbania o zdrowie wątroby. Jednym z takich działań, była przeprowadzona w ubiegłym roku kampania „Prowadź się zdrowo”, która umożliwiła mieszkańcom 16 miast w Polsce bezpłatne wykonanie nieinwazyjnego badania wątroby.

[1] Global Liver Institute “Global State of Liver Heath” 2023, link: https://globalliver.org/wp-content/uploads/2024/02/compressed-global_liver_report_ed2.pdf; Dostęp: 3.06.2024
[1] Hartleb, M., Wunsch, E., Milkiewicz, P., Drzewoski, J., Mach, T., Gutkowski, K., Raszeja-Wyszomirska, J., Jabłkowski, M., Cichoż-Lach, H., Stachowska, E., Socha, P., Okopień, B., Krawczyk, M., Kajor, M., Drobnik, J., Lewiński, A., Wójcicki, M., Januszewicz, A., Strojek, K., Olszanecka-Glinianowicz, M. (2019). Postępowanie z chorymi na niealkoholową stłuszczeniową chorobę wątroby. Zalecenia Polskiej Grupy Ekspertów NAFLD 2019.. Medycyna Praktyczna, 10, 47-74. Link: https://ptg-e.org.pl/wp-content/uploads/2022/03/GP_3_2019_NAFLD.pdf, Dostęp: 3.06.2024
[2] j.w. w punkcie 1.
[3] j.w. w punkcie 2.
[4] Najwyższa Izba Kontroli, „Profilaktyka i leczenie otyłości przerosły system (zapis konferencji prasowej)”, 29.02.2024; link https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/coraz-wiecej-osob-z-choroba-otylosciowa-coraz-dluzsze-kolejki.html. Dostęp: 3.06.2024
[5] Kiełczykowska A., Polska Agencja Prasowa „NFZ: W Polsce na cukrzycę choruje około 3 mln osób”, 15.11.2023; link:: https://www.pap.pl/aktualnosci/nfz-w-polsce-na-cukrzyce-choruje-okolo-3-mln-osob; Dostęp: 17.07.2024
[6] PolitykaZdrowotna.com, „Alarmujące dane: Polacy najczęściej umierają na serce”, 29.09.2023; link: https://politykazdrowotna.com/artykul/alarmujace-dane-polacy/1183174; Dostęp: 03.06.2024
[7] PTKardio.pl, „2023 rokiem walki z hipercholesterolemią! Rok świadomości zaburzeń lipidowych”, 31.01.2023; link: https://ptkardio.pl/aktualnosci/693-2023_rokiem_walki_z_hipercholesterolemia_rok_swiadomosci_zaburzen_lipidowych; Dostęp: 3.06.2024
[8] Paweł Rajewski, Piotr Rajewski, Michał Wiciński, Karolina Dulęba, Krzysztof Dobosz; Niealkoholowa stłuszczeniowa choroba wątroby (NAFLD) — etiologia, rozpoznanie, leczenie w świetle aktualnej wiedzy; Forum Medycyny Rodzinnej 2020;14(1):1-10; link: https://journals.viamedica.pl/forum_medycyny_rodzinnej/article/view/67179; Dostęp: 3.06.2024
[9] Hartleb M, Mastalerz-Migas A, Kowalski P, Okopień B, Popovic B, Proga K, Cywińska-Durczak B. Healthcare practitioners’ diagnostic and treatment practice patterns of nonalcoholic fatty liver disease in Poland: a cross-sectional survey. Eur J Gastroenterol Hepatol. 2022 Apr 1;34(4):426-434.
Link: https://ptg-e.org.pl/wp-content/uploads/2022/03/GP_3_2019_NAFLD.pdf, Dostęp: 3.06.2024
[10]Hartleb, M., Wunsch, E., Milkiewicz, P., Drzewoski, J., Mach, T., Gutkowski, K., Raszeja-Wyszomirska, J., Jabłkowski, M., Cichoż-Lach, H., Stachowska, E., Socha, P., Okopień, B., Krawczyk, M., Kajor, M., Drobnik, J., Lewiński, A., Wójcicki, M., Januszewicz, A., Strojek, K., Olszanecka-Glinianowicz, M. (2019). Postępowanie z chorymi na niealkoholową stłuszczeniową chorobę wątroby. Zalecenia Polskiej Grupy Ekspertów NAFLD 2019.. Medycyna Praktyczna, 10, 47-74. Link: https://ptg-e.org.pl/wp-content/uploads/2022/03/GP_3_2019_NAFLD.pdf, Dostęp: 3.06.2024

źródło: Sanofi

Latami średni czas życia Polaków wydłużał się, a stan zdrowia poprawiał. Ostatnia dekada ten trend wyhamowała, w czym istotnie pomogły zmiany w naszej diecie, w której obecnie triumfują: alkohol, cukier i czerwone mięso. – To połączenie istotnie zwiększa ryzyko wystąpienia patologii wątrobowych. Stłuszczenie wątroby na podłożu zespołu metabolicznego to problem nawet 30 proc. populacji – mówi prof. dr hab. n. med. Marek Hartleb, prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii.
Otyłość i nadwaga w połączeniu z alkoholem to mieszanka wybuchowa. – Wrażliwość na toksyczne efekty alkoholu w tej grupie jest zdecydowanie większa. To populacja narażona na większe ryzyko alkoholowej choroby wątroby. Sama nadwaga już jest czynnikiem ryzyka niealkoholowej stłuszczeniowej choroby wątroby – mówi prof. Marek Hartleb, specjalista w dziedzinie chorób wewnętrznych i gastroenterologii, kierownik Kliniki Gastroenterologii i Hepatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznegow Katowicach.

Dodaje, że stłuszczenie wątroby na podłożu zespołu metabolicznego jest obecnie poważnym problem zdrowotnym w Polsce, dotyczącym nawet 30 proc. populacji. – Oczywiście nie wszyscy chorzy są zagrożeni agresywną postacią choroby, ok. 5 proc. tej grupy zmierza jednak w kierunku poważnych problemów zdrowotnych – wyjaśnia.

Najgroźniejszymi powikłaniami, które mogą rozwinąć się na podłożu alkoholowej i niealkoholowej choroby stłuszczeniowej wątroby, są: marskość i rak wątroby.

Prof. Hartleb zaznacza, że Polacy wciąż nie mają wystarczającej wiedzy, jak ich codzienne nawyki wpływają na funkcjonowanie tego ważnego organu, a ponieważ „wątroba nie boli”, to pacjenci często latami nie mają świadomości, że są chorzy.

– Wczesna diagnostyka jest bardzo ważna, bo wtedy często terapia ogranicza się do zmiany składu diety i wzorców żywieniowych, co przynosi w krótkim czasie istotną poprawę stanu zdrowia pacjenta. I tu do odegrania ważną rolę mają lekarze podstawowej opieki zdrowotnej, do których w pierwszej kolejności trafiają pacjenci. Ważne jest, by pod tym kątem szczególnie zwracali uwagę na wskaźniki laboratoryjne – podkreśla prezes PTG.

Zapraszamy do oglądania.

 
źródło InfoWire, Puls Medycyny
 – Choroba Wilsona bywa diagnostycznym dylematem, stąd opóźnienia w jej wykrywaniu determinujące gorsze wyniki leczenia są istotnym ptroblemem. Chorobę Wilsona można łatwo zakwalifikować błędnie do metabolicznego stłuszczenia wątroby, dotyczącego ¼ naszego społeceństwa. Ze względu na całą gamę objawów neurologiczno-psychiatrycznych i skłonność do niedokrwistości hemolitycznych świadomość choroby Wilsona musi wykraczać daleko poza specjalistów zajmujących sie schorzeniami wątroby – podkreśla prof. dr hab. n. med. Marek Hartleb, kierownik Kliniki Gastroenterologii i Hepatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterlogii.
 
W listopadzie br. w Waszyngtonie odbył się jeden z najważniejszych kongresów medycznych dedykowanych chorobom wątroby The Liver Meeting AASLD (The American Association for the Study of Liver Diseases). To kilkudniowe spotkanie zgromadziło lekarzy, klinicystów i naukowców z całego świata w celu wymiany informacji na temat najnowszych badań, omawiania nowych osiągnięć w leczeniu i transplantacji wątroby oraz nawiązywania kontaktów z czołowymi ekspertami w dziedzinie hepatologii.

Spektrum omawianych tematów obejmowało zarówno te najczęściej występujące schorzenia, jak i te rzadko spotykane, m.in.: chorobę Wilsona. Przed kongresem, AASLD udostępniło najnowsze wytyczne diagnostyczne i terapeutyczne dla tej choroby (https://doi.org/10.1002/hep.32805).

To ważna informacja dla lekarzy i ich pacjentów dotkniętych chorobą Wilsona, ponieważ wskazówki dotyczące diagnostyki i postępowania w tym schorzeniu oparto o dostępne dowody naukowe a autorzy nie mówią kategorycznie o zaleceniach, ale o wskazówkach opartych na danych z badań klinicznych i piśmiennictwa medycznego. Za kluczowe uznaje się możliwości dostosowania wskazówek klinicznych do potrzeb poszczególnych pacjentów. Amerykańscy lekarze zajmujący się chorobą Wilsona mają do dyspozycji podobne narzędzia diagnostyczne i leki, jak specjaliści w Europie, jednak z pewnymi różnicami w ich zastosowaniu, wynikającymi głównie z odmiennych wskazań rejestracyjnych. Przykładowo w USA trientyna może być lekiem pierwszego rzutu na równi z dpenicylaminą – ponieważ oba leki mają właściwości chelatujące. Co ciekawe rekomendowane w USA metody diagnostyczne oraz zalecane terapie są dostępne także w Polsce (z zastrzeżeniem że w Polsce leki mogą mieć inne wskazania rejestracyjne).

Wiele miejsca poświęcono monitorowaniu leczenia i ocenie jego skuteczności, w zależności od stosowanej terapii. Ta cenna wiedza wydaje się być szczególnie pomocna gdy powszechnie wiadomo, że pacjenci, nawet 40%, nie stosują się do zaleceń lekarza, przerywają leczenie, narażając się na poważne, a nawet śmiertelne konsekwencje.

Postawienie trafnej diagnozy i wybór odpowiednich metod leczenia pacjentów z przewlekłymi chorobami wątroby pozostaje wyzwaniem dla lekarzy, a oparcie działań na najnowszych doniesieniach, bazujących na dowodach naukowych może pozytywnie wpłynąć na ich decyzje oraz istotnie poprawić efekty terapeutyczne.

Amerykańskie zalecenia mogą wyznaczać kierunek nie tylko diagnostyczny, ale i terapeutyczny na przyszłość. W najbliższym czasie można również oczekiwać aktualizacji wytycznych Europejskiego Stowarzyszenia Badań nad Wątrobą (European Association for the Study of the Liver).

 – Choroba Wilsona bywa diagnostycznym dylematem, stąd opóźnienia w jej wykrywaniu determinujące gorsze wyniki leczenia są istotnym ptroblemem. Chorobę Wilsona można łatwo zakwalifikować błędnie do metabolicznego stłuszczenia wątroby, dotyczącego ¼ naszego społeceństwa. Ponadto ostatnie lata wskazują, że prawidłowe stężenie osoczowe ceruloplazminy i dojrzały wiek pacjenta nie mogą być kryteriami wykluczającymi tę chorobę. Ze względu na całą gamę objawów neurologiczno-psychiatrycznych i skłonność do niedokrwistości hemolitycznych świadomość choroby Wilsona musi wykraczać daleko poza specjalistów zajmujących sie schorzeniami wątroby – podkreśla prof. dr hab. n. med. Marek Hartleb, kierownik Kliniki Gastroenterologii i Hepatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterlogii.
 
Choroba Wilsona jest genetycznie uwarunkowanym, dziedziczonym autosomalnie recesywnie, zaburzeniem metabolizmu miedzi. Wywołana jest mutacjami w zakresie genu ATP7B kodującym enzym – błonową ATPazę, odpowiedzialną za transport miedzi do żółci. Defekt wywołany chorobą Wilsona prowadzi do toksycznego gromadzenia miedzi w wątrobie, ośrodkowym układzie nerwowym, rogówce i innych narządach. Sytuacja ta może prowadzić do poważnych zaburzeń i różnych niepokojących objawów takich jak zapalenie, marskość lub niewydolność wątroby, objawów neurologicznych takich jak zaburzenia ruchowe, sztywność mięśni, niekontrolowane drżenie, zaburzenia mowy, jak również psychicznych – zmiany osobowości, depresja, drażliwość czy choroba afektywna dwubiegunowa.

Leczenie choroby Wilsona polega na wspomaganiu wydalania miedzi z organizmu (tzw. lekami chelatującymi – d-penicylaminą lub trientyną) lub na ograniczaniu wchłaniania miedzi z przewodu pokarmowego (preparatem zawierającym cynk). W zależności od zaawansowania choroby i występujących objawów lekarz dobiera odpowiednią terapię. Efekty leczenia w dużym stopniu zależą od tego czy pacjent przestrzega zaleceń lekarza. W Polsce są dostępne leki refundowane: d-penicylamina i trientyna (trientyna refundowana w ramach programu lekowego) oraz nierefundowany cynk (siarczan cynku).

Choroba Wilsona jest tzw. chorobą rzadką. Zapadalność na nią wynosi 1 na 30 000 pacjentów. Obecnie szacuje się, że w Polsce jest około 1000 chorych zmagających się z zagrażającym zdrowiu i życiu nagromadzeniu miedzi w organizmie.
 
Źródło:
AASLD The Liver Meeting 4-8 Nov 2022
https://doi.org/10.1002/hep.32805
 – Choroba Wilsona bywa diagnostycznym dylematem, stąd opóźnienia w jej wykrywaniu determinujące gorsze wyniki leczenia są istotnym ptroblemem. Chorobę Wilsona można łatwo zakwalifikować błędnie do metabolicznego stłuszczenia wątroby, dotyczącego ¼ naszego społeceństwa. Ze względu na całą gamę objawów neurologiczno-psychiatrycznych i skłonność do niedokrwistości hemolitycznych świadomość choroby Wilsona musi wykraczać daleko poza specjalistów zajmujących sie schorzeniami wątroby – podkreśla prof. dr hab. n. med. Marek Hartleb, kierownik Kliniki Gastroenterologii i Hepatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterlogii.
 
W listopadzie br. w Waszyngtonie odbył się jeden z najważniejszych kongresów medycznych dedykowanych chorobom wątroby The Liver Meeting AASLD (The American Association for the Study of Liver Diseases). To kilkudniowe spotkanie zgromadziło lekarzy, klinicystów i naukowców z całego świata w celu wymiany informacji na temat najnowszych badań, omawiania nowych osiągnięć w leczeniu i transplantacji wątroby oraz nawiązywania kontaktów z czołowymi ekspertami w dziedzinie hepatologii.

Spektrum omawianych tematów obejmowało zarówno te najczęściej występujące schorzenia, jak i te rzadko spotykane, m.in.: chorobę Wilsona. Przed kongresem, AASLD udostępniło najnowsze wytyczne diagnostyczne i terapeutyczne dla tej choroby (https://doi.org/10.1002/hep.32805).

To ważna informacja dla lekarzy i ich pacjentów dotkniętych chorobą Wilsona, ponieważ wskazówki dotyczące diagnostyki i postępowania w tym schorzeniu oparto o dostępne dowody naukowe a autorzy nie mówią kategorycznie o zaleceniach, ale o wskazówkach opartych na danych z badań klinicznych i piśmiennictwa medycznego. Za kluczowe uznaje się możliwości dostosowania wskazówek klinicznych do potrzeb poszczególnych pacjentów. Amerykańscy lekarze zajmujący się chorobą Wilsona mają do dyspozycji podobne narzędzia diagnostyczne i leki, jak specjaliści w Europie, jednak z pewnymi różnicami w ich zastosowaniu, wynikającymi głównie z odmiennych wskazań rejestracyjnych. Przykładowo w USA trientyna może być lekiem pierwszego rzutu na równi z dpenicylaminą – ponieważ oba leki mają właściwości chelatujące. Co ciekawe rekomendowane w USA metody diagnostyczne oraz zalecane terapie są dostępne także w Polsce (z zastrzeżeniem że w Polsce leki mogą mieć inne wskazania rejestracyjne).

Wiele miejsca poświęcono monitorowaniu leczenia i ocenie jego skuteczności, w zależności od stosowanej terapii. Ta cenna wiedza wydaje się być szczególnie pomocna gdy powszechnie wiadomo, że pacjenci, nawet 40%, nie stosują się do zaleceń lekarza, przerywają leczenie, narażając się na poważne, a nawet śmiertelne konsekwencje.

Postawienie trafnej diagnozy i wybór odpowiednich metod leczenia pacjentów z przewlekłymi chorobami wątroby pozostaje wyzwaniem dla lekarzy, a oparcie działań na najnowszych doniesieniach, bazujących na dowodach naukowych może pozytywnie wpłynąć na ich decyzje oraz istotnie poprawić efekty terapeutyczne.

Amerykańskie zalecenia mogą wyznaczać kierunek nie tylko diagnostyczny, ale i terapeutyczny na przyszłość. W najbliższym czasie można również oczekiwać aktualizacji wytycznych Europejskiego Stowarzyszenia Badań nad Wątrobą (European Association for the Study of the Liver).

 – Choroba Wilsona bywa diagnostycznym dylematem, stąd opóźnienia w jej wykrywaniu determinujące gorsze wyniki leczenia są istotnym ptroblemem. Chorobę Wilsona można łatwo zakwalifikować błędnie do metabolicznego stłuszczenia wątroby, dotyczącego ¼ naszego społeceństwa. Ponadto ostatnie lata wskazują, że prawidłowe stężenie osoczowe ceruloplazminy i dojrzały wiek pacjenta nie mogą być kryteriami wykluczającymi tę chorobę. Ze względu na całą gamę objawów neurologiczno-psychiatrycznych i skłonność do niedokrwistości hemolitycznych świadomość choroby Wilsona musi wykraczać daleko poza specjalistów zajmujących sie schorzeniami wątroby – podkreśla prof. dr hab. n. med. Marek Hartleb, kierownik Kliniki Gastroenterologii i Hepatologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterlogii.
 
Choroba Wilsona jest genetycznie uwarunkowanym, dziedziczonym autosomalnie recesywnie, zaburzeniem metabolizmu miedzi. Wywołana jest mutacjami w zakresie genu ATP7B kodującym enzym – błonową ATPazę, odpowiedzialną za transport miedzi do żółci. Defekt wywołany chorobą Wilsona prowadzi do toksycznego gromadzenia miedzi w wątrobie, ośrodkowym układzie nerwowym, rogówce i innych narządach. Sytuacja ta może prowadzić do poważnych zaburzeń i różnych niepokojących objawów takich jak zapalenie, marskość lub niewydolność wątroby, objawów neurologicznych takich jak zaburzenia ruchowe, sztywność mięśni, niekontrolowane drżenie, zaburzenia mowy, jak również psychicznych – zmiany osobowości, depresja, drażliwość czy choroba afektywna dwubiegunowa.

Leczenie choroby Wilsona polega na wspomaganiu wydalania miedzi z organizmu (tzw. lekami chelatującymi – d-penicylaminą lub trientyną) lub na ograniczaniu wchłaniania miedzi z przewodu pokarmowego (preparatem zawierającym cynk). W zależności od zaawansowania choroby i występujących objawów lekarz dobiera odpowiednią terapię. Efekty leczenia w dużym stopniu zależą od tego czy pacjent przestrzega zaleceń lekarza. W Polsce są dostępne leki refundowane: d-penicylamina i trientyna (trientyna refundowana w ramach programu lekowego) oraz nierefundowany cynk (siarczan cynku).

Choroba Wilsona jest tzw. chorobą rzadką. Zapadalność na nią wynosi 1 na 30 000 pacjentów. Obecnie szacuje się, że w Polsce jest około 1000 chorych zmagających się z zagrażającym zdrowiu i życiu nagromadzeniu miedzi w organizmie.
 
Źródło:
AASLD The Liver Meeting 4-8 Nov 2022
https://doi.org/10.1002/hep.32805
Choroby wątroby bywają pomijane w zdrowotnej debacie – tymczasem dotykają nawet 400 tys. Polaków [2], choć liczba ta wydaje się być niedoszacowana. Znaczna część chorych nie zdaje sobie sprawy z wagi problemu i zamiast profesjonalnego leczenia wybiera domowe sposoby czy suplementy diety. Do lekarza trafią, gdy ich wątroba będzie w opłakanym stanie. Właśnie ruszyła kampania edukacyjna „Weź wątrobę do lekarza”, która ma podnieść świadomość społeczną w obszarze zdrowia i chorób wątroby oraz konieczności ich leczenia przez lekarza.

Choroby wątroby bardziej śmiertelne niż rak piersi

Choroby wątroby są obecnie siódmą najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce, wyprzedzając tym samym bardziej znane schorzenia, takie jak rak piersi czy rak szyjki macicy. [1]. Szacuje się, że w Polsce na przewlekłe choroby wątroby choruje 308-422 tys. osób, natomiast każdego roku z ich powodu umiera ok 6-7 tys. osób [2]. Najczęstszymi przyczynami marskości wątroby jest spożywanie zbyt dużej ilości alkoholu, metaboliczna stłuszczeniowa choroba wątroby (MAFLD) i konsekwencje wirusowych zapaleń wątroby [5]. Jednak to nie w samej statystyce chorób hepatologicznych tkwi problem.

„Największy problem z chorobami wątroby jest taki, że po pierwsze ludzie są nieświadomi czynników ryzyka i je bagatelizują, a po drugie nie leczą się u lekarza. Przejadają się, piją za dużo alkoholu, mają nadwagę, latami biorą różne preparaty z apteki, zioła i suplementy, oczywiście bez konsultacji z lekarzem i wątroba w pewnym momencie odmawia takiej współpracy” – mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii UMED, a jednocześnie ekspert kampanii.

Wątroba choruje, ale nie boli

Prof. Simon zwraca również uwagę, że częstość występowania chorób wątroby jest prawdopodobnie niedoszacowana, ponieważ prawie jedna trzecia pacjentów pozostaje przez długi okres rozwoju choroby bezobjawowa.

„Wątroba jest nieunerwiona, co oznacza, że nie boli. Ponadto chorująca wątroba często daje niecharakterystyczne objawy, jak pogorszenie ogólnego stanu zdrowia, przewlekłe zmęczenie czy zaburzenia metaboliczne, które można łatwo przypisać innym schorzeniom. Potrzeba czujnego i doświadczonego lekarza, który zleci badania i zdiagnozuje chorobę. Ale najpierw pacjent musi do tego lekarza pójść, dlatego edukacja społeczeństwa jest konieczna. Inaczej kolejka do transplantacji wątroby będzie się tylko wydłużać” – dodaje ekspert.

Wirusowe zapalenie wątroby – choroba XXI wieku

Jedną z najczęstszych chorób wątroby jest WZW, czyli wirusowe zapalenie wątroby. Światowa Organizacja Zdrowia uznała WZW za jedno z największych zagrożeń epidemiologicznych XXI wieku i poświęciła mu dzień 28 lipca. Wirusowe zapalenia wątroby to cała grupa chorób wywołanych przez różne wirusy, w wyniku których dochodzi do uszkodzenia organu.

„Zdecydowana większość zakażonych, 80-90% nie zdaje sobie z tego sprawy. A nieleczone zakażenie HCV (ang. hepatitis C virus, czyli WZW typu C) prowadzi do uszkodzenia, marskości, a niekiedy nawet raka wątroby” – mówi prof. Robert Flisiak, specjalista chorób zakaźnych, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych oraz ekspert kampanii „Weź wątrobę do lekarza”.

Kluczowa w leczeniu wirusowych zapaleń wątroby jest diagnostyka. W tej kwestii nastąpił ostatnio prawdziwy przełom – od 1 lipca br. lekarz rodzinny może zlecić na koszt NFZ test przeciwciał anty-HCV, czyli badanie w kierunku zakażenia wirusem HCV.

„Każdy pacjent, który pójdzie teraz do lekarza rodzinnego powinien mieć wykonane przesiewowo badanie na HCV, bo każdy jest w grupie ryzyka. To olbrzymi krok naprzód. Pytanie czy zrobią go lekarze pierwszego kontaktu i pacjenci” – komentuje sytuację prof. Flisiak.

Kilka faktów o wątrobie

– Wątroba jest jedynym organem w ludzkim ciele, który potrafi się samodzielnie regenerować.

– Wątroba jest nieunerwiona i nie boli.

– Wątroba pełni ponad 500 funkcji, m.in. wytwarza żółć, metabolizuje leki, rozkłada alkohol, bierze udział w reakcjach immunologicznych, reguluje temperaturę ciała.

– Istnieje ponad 100 znanych chorób wątroby, tylko jedna z nich jest bezpośrednio powodowana przez alkohol.

– Niealkoholowa lub inaczej metaboliczna stłuszczeniowa choroba wątroby – związana z otyłością, nadwagą, często również brakiem aktywności fizycznej i złym odżywianiem – jest jedną z najczęściej występujących chorób wątroby.


O kampanii „Weź wątrobę do lekarza”

Kampania edukacyjna „Weź wątrobę do lekarza” skupia się na chorobach wątroby i ich profilaktyce. Jej celem jest zwiększenie świadomości społecznej w obszarze zdrowia i hepatologii oraz konieczności leczenia chorób wątroby u lekarza. Kampania podkreśla, że problemy z wątrobą wymagają konsultacji lekarskiej, badań oraz dopasowanej do potrzeb pacjenta terapii i nie mogą być leczone na własną rękę suplementami diety czy preparatami z apteki. Ma również uświadomić korelację między nadwagą i otyłością a chorobami wątroby. Projekt został objęty patronatem Polskiego Towarzystwa Hepatologicznego. Organizatorem kampanii jest firma Bausch Health Poland.

Więcej informacji na stronie kampanii: 
www.watrobaulekarza.pl

[1] Raport PEX 2022, „Początek nowego trendu czy kontynuacja „upandemicznienia”? Podsumowanie 2021 i prognozy na 2022”

[2] „Zdrowa wątroba” Krajowy Program Prozdrowotny Kraków, 2018

[3] https://www.gov.pl/web/psse-wieliczka/swiatowy-dzien-wirusowego-zapalenia-watroby

[4] https://epibaza.pzh.gov.pl/story/informacja-o-zachorowaniach-na-wirusowe-zapalenie-w%C4%85troby-typu-b-wzw-b-i-zaka%C5%BCeniach-hbv

[5] S. K. Sarin, Rakhi Maiwall, World Gastroenterology Organisation, https://www.worldgastroenterology.org/publications

Źródło: Organizator kampanii „Weź wątrobę do lekarza”

Choroby wątroby bywają pomijane w zdrowotnej debacie – tymczasem dotykają nawet 400 tys. Polaków [2], choć liczba ta wydaje się być niedoszacowana. Znaczna część chorych nie zdaje sobie sprawy z wagi problemu i zamiast profesjonalnego leczenia wybiera domowe sposoby czy suplementy diety. Do lekarza trafią, gdy ich wątroba będzie w opłakanym stanie. Właśnie ruszyła kampania edukacyjna „Weź wątrobę do lekarza”, która ma podnieść świadomość społeczną w obszarze zdrowia i chorób wątroby oraz konieczności ich leczenia przez lekarza.

Choroby wątroby bardziej śmiertelne niż rak piersi

Choroby wątroby są obecnie siódmą najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce, wyprzedzając tym samym bardziej znane schorzenia, takie jak rak piersi czy rak szyjki macicy. [1]. Szacuje się, że w Polsce na przewlekłe choroby wątroby choruje 308-422 tys. osób, natomiast każdego roku z ich powodu umiera ok 6-7 tys. osób [2]. Najczęstszymi przyczynami marskości wątroby jest spożywanie zbyt dużej ilości alkoholu, metaboliczna stłuszczeniowa choroba wątroby (MAFLD) i konsekwencje wirusowych zapaleń wątroby [5]. Jednak to nie w samej statystyce chorób hepatologicznych tkwi problem.

„Największy problem z chorobami wątroby jest taki, że po pierwsze ludzie są nieświadomi czynników ryzyka i je bagatelizują, a po drugie nie leczą się u lekarza. Przejadają się, piją za dużo alkoholu, mają nadwagę, latami biorą różne preparaty z apteki, zioła i suplementy, oczywiście bez konsultacji z lekarzem i wątroba w pewnym momencie odmawia takiej współpracy” – mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii UMED, a jednocześnie ekspert kampanii.

Wątroba choruje, ale nie boli

Prof. Simon zwraca również uwagę, że częstość występowania chorób wątroby jest prawdopodobnie niedoszacowana, ponieważ prawie jedna trzecia pacjentów pozostaje przez długi okres rozwoju choroby bezobjawowa.

„Wątroba jest nieunerwiona, co oznacza, że nie boli. Ponadto chorująca wątroba często daje niecharakterystyczne objawy, jak pogorszenie ogólnego stanu zdrowia, przewlekłe zmęczenie czy zaburzenia metaboliczne, które można łatwo przypisać innym schorzeniom. Potrzeba czujnego i doświadczonego lekarza, który zleci badania i zdiagnozuje chorobę. Ale najpierw pacjent musi do tego lekarza pójść, dlatego edukacja społeczeństwa jest konieczna. Inaczej kolejka do transplantacji wątroby będzie się tylko wydłużać” – dodaje ekspert.

Wirusowe zapalenie wątroby – choroba XXI wieku

Jedną z najczęstszych chorób wątroby jest WZW, czyli wirusowe zapalenie wątroby. Światowa Organizacja Zdrowia uznała WZW za jedno z największych zagrożeń epidemiologicznych XXI wieku i poświęciła mu dzień 28 lipca. Wirusowe zapalenia wątroby to cała grupa chorób wywołanych przez różne wirusy, w wyniku których dochodzi do uszkodzenia organu.

„Zdecydowana większość zakażonych, 80-90% nie zdaje sobie z tego sprawy. A nieleczone zakażenie HCV (ang. hepatitis C virus, czyli WZW typu C) prowadzi do uszkodzenia, marskości, a niekiedy nawet raka wątroby” – mówi prof. Robert Flisiak, specjalista chorób zakaźnych, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych oraz ekspert kampanii „Weź wątrobę do lekarza”.

Kluczowa w leczeniu wirusowych zapaleń wątroby jest diagnostyka. W tej kwestii nastąpił ostatnio prawdziwy przełom – od 1 lipca br. lekarz rodzinny może zlecić na koszt NFZ test przeciwciał anty-HCV, czyli badanie w kierunku zakażenia wirusem HCV.

„Każdy pacjent, który pójdzie teraz do lekarza rodzinnego powinien mieć wykonane przesiewowo badanie na HCV, bo każdy jest w grupie ryzyka. To olbrzymi krok naprzód. Pytanie czy zrobią go lekarze pierwszego kontaktu i pacjenci” – komentuje sytuację prof. Flisiak.

Kilka faktów o wątrobie

– Wątroba jest jedynym organem w ludzkim ciele, który potrafi się samodzielnie regenerować.

– Wątroba jest nieunerwiona i nie boli.

– Wątroba pełni ponad 500 funkcji, m.in. wytwarza żółć, metabolizuje leki, rozkłada alkohol, bierze udział w reakcjach immunologicznych, reguluje temperaturę ciała.

– Istnieje ponad 100 znanych chorób wątroby, tylko jedna z nich jest bezpośrednio powodowana przez alkohol.

– Niealkoholowa lub inaczej metaboliczna stłuszczeniowa choroba wątroby – związana z otyłością, nadwagą, często również brakiem aktywności fizycznej i złym odżywianiem – jest jedną z najczęściej występujących chorób wątroby.


O kampanii „Weź wątrobę do lekarza”

Kampania edukacyjna „Weź wątrobę do lekarza” skupia się na chorobach wątroby i ich profilaktyce. Jej celem jest zwiększenie świadomości społecznej w obszarze zdrowia i hepatologii oraz konieczności leczenia chorób wątroby u lekarza. Kampania podkreśla, że problemy z wątrobą wymagają konsultacji lekarskiej, badań oraz dopasowanej do potrzeb pacjenta terapii i nie mogą być leczone na własną rękę suplementami diety czy preparatami z apteki. Ma również uświadomić korelację między nadwagą i otyłością a chorobami wątroby. Projekt został objęty patronatem Polskiego Towarzystwa Hepatologicznego. Organizatorem kampanii jest firma Bausch Health Poland.

Więcej informacji na stronie kampanii: 
www.watrobaulekarza.pl

[1] Raport PEX 2022, „Początek nowego trendu czy kontynuacja „upandemicznienia”? Podsumowanie 2021 i prognozy na 2022”

[2] „Zdrowa wątroba” Krajowy Program Prozdrowotny Kraków, 2018

[3] https://www.gov.pl/web/psse-wieliczka/swiatowy-dzien-wirusowego-zapalenia-watroby

[4] https://epibaza.pzh.gov.pl/story/informacja-o-zachorowaniach-na-wirusowe-zapalenie-w%C4%85troby-typu-b-wzw-b-i-zaka%C5%BCeniach-hbv

[5] S. K. Sarin, Rakhi Maiwall, World Gastroenterology Organisation, https://www.worldgastroenterology.org/publications

Źródło: Organizator kampanii „Weź wątrobę do lekarza”