Medicalpress
Cholesterol to temat, który regularnie wraca w dyskusjach o zdrowiu serca i profilaktyce chorób układu krążenia. Choć jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu, jego nadmiar może stać się poważnym zagrożeniem. Wysoki poziom „złego” cholesterolu LDL to jeden z głównych czynników ryzyka zawałów i udarów. Dlatego warto wiedzieć, jakie są aktualne normy, kiedy się badać i jak skutecznie obniżać jego poziom. O najnowszej wiedzy na ten temat opowiada dr hab. n. med. prof. nadzw. Aleksander Żurakowski, kardiolog American Heart of Poland.
Cholesterol jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Problem pojawia się wówczas, gdy jego stężenie we krwi przekracza normy, a nadmiar zaczyna odkładać się w naczyniach krwionośnych. Zbyt wysoki poziom cholesterolu, szczególnie frakcji LDL, to jedna z przyczyn chorób układu sercowo-naczyniowego, w tym zawałów serca. O tym, dlaczego warto go kontrolować i jak zmieniały się normy, mówi dr hab. n. med. prof. nadzw. Aleksander Żurakowski, kardiolog American Heart of Poland.

Dobry i zły cholesterol

Cholesterol dzielony jest na dwie frakcje: LDL, czyli „zły” cholesterol, oraz HDL – „dobry”.
 – Największe zagrożenie dla serca i naczyń stanowi frakcja LDL, ponieważ to ona odkłada się w ścianach tętnic i prowadzi do ich zwężenia – tłumaczy dr hab. n. med. prof. nadzw. Aleksander Żurakowski. – HDL odgrywa rolę ochronną, usuwając nadmiar cholesterolu z krwiobiegu, jednak nie ma tak dużego znaczenia w ocenie ryzyka zawału, jak kiedyś sądzono – dodaje.

Im niższy LDL, tym lepiej dla serca

Wiele lat temu dopuszczalne normy LDL były wyższe niż obecnie. Jak mówi kardiolog American Heart of Poland, kolejne badania wykazywały, że obniżenie poziomu „złego” cholesterolu bezpośrednio przekłada się na mniejsze ryzyko zawałów, udarów i innych incydentów sercowo-naczyniowych. Normy są regularnie aktualizowane, a próg „bezpiecznego” LDL jest sukcesywnie obniżany.

Zmiany w normach dotyczących poziomu cholesterolu LDL to efekt wyników kolejnych badań oraz postępu w farmakologii. Jak tłumaczy dr hab. n. med. prof. nadzw. Aleksander Żurakowski, przełomem było pojawienie się współczesnych statyn – znacznie silniejszych od tych pierwszej generacji. – Kiedyś leki te obniżały stężenie cholesterolu zaledwie o 20 procent. W takich warunkach osiągnięcie wartości LDL, które dziś uznajemy za docelowe, było dla większości pacjentów nieosiągalne – wyjaśnia kardiolog. Dlatego w tamtym czasie nikt nie rozważał obniżania norm, skoro możliwości terapeutyczne były tak ograniczone. Dopiero leki nowej generacji pozwoliły na skuteczniejszą walkę z wysokim poziomem LDL.

Dieta i ruch

Choć styl życia ma ogromne znaczenie, nie zawsze jest w stanie rozwiązać problem hipercholesterolemii. – Dieta może obniżyć poziom cholesterolu o około 20 procent – mówi dr hab. n. med. prof. nadzw. Aleksander Żurakowski. – Ograniczenie produktów pochodzenia zwierzęcego jest zalecane, ale w wielu przypadkach niezbędne może być także włączenie farmakoterapii – dodaje.

Ważnym elementem profilaktyki jest także aktywność fizyczna. Regularny wysiłek wpływa korzystnie nie tylko na poziom HDL, ale też na ogólną kondycję naczyń krwionośnych i serca. – Niestety, nie mamy leków, które skutecznie podniosłyby HDL. Dlatego aktywność fizyczna pozostaje naszym jedynym narzędziem – podkreśla ekspert American Heart of Poland.

Nie ma jednej normy dla wszystkich

Jak stwierdza dr hab. n. med. prof. nadzw. Aleksander Żurakowski, nie istnieje uniwersalna norma cholesterolu dla każdego. – U młodej, zdrowej osoby LDL może być nieco wyższy, a i tak jej ryzyko zawału w najbliższych latach będzie bliskie zeru. Jednak u pacjenta z nadciśnieniem, palącego papierosy, nawet niewielkie przekroczenie norm LDL może być niebezpieczne – tłumaczy kardiolog.

Ogólnie przyjmuje się, że osoby zdrowe po 40. roku życia powinny utrzymywać LDL poniżej 100 mg/dL. U pacjentów z grupy wysokiego ryzyka (np. po przebytym zawale lub z rozpoznaną miażdżycą) zaleca się jeszcze niższe wartości – nawet poniżej 40 mg/dL.

Kiedy warto się zbadać?

Eksperci rekomendują rozpoczęcie regularnych badań lipidogramu – pełnego profilu cholesterolu – u mężczyzn po 40. roku życia, a u kobiet – po 50. lub wcześniej, jeśli przeszły menopauzę. – Ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych znacząco rośnie z wiekiem, a cholesterol to tylko jeden z wielu czynników, które musimy brać pod uwagę – podkreśla kardiolog American Heart of Poland.

Nadciśnienie, otyłość czy palenie papierosów to inne równie ważne elementy. Dlatego kompleksowa profilaktyka sercowo-naczyniowa powinna obejmować nie tylko kontrolę lipidów, ale także innych parametrów zdrowotnych oraz prowadzenie zdrowego trybu życia.

Źródło: Komunikat Prasowy

 
 
Choroby układu krążenia pozostają jednym z kluczowych wyzwań zdrowotnych w Polsce i całej Unii Europejskiej, wpływając zarówno na jakość życia pacjentów, jak i kondycję gospodarczą państw. Temat ten znalazł się w centrum dyskusji podczas konferencji Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego pt. „Gdzie bije serce systemu – kardiologia wyzwaniem czy szansą?”. Wydarzenie zgromadziło ekspertów, decydentów oraz przedstawicieli sektora medycznego, którzy debatowali nad przyszłością opieki kardiologicznej oraz możliwościami poprawy efektywności systemu.
Stan polskiej kardiologii na tle Europy
 
Podstawą dyskusji był raport „Stan polskiej kardiologii na tle Unii Europejskiej. W kontekście Polskiej Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej”, który wskazuje, że choroby sercowo-naczyniowe są główną przyczyną zgonów w UE. Według danych Eurostatu, w 2021 roku odnotowano 1,71 mln zgonów spowodowanych tymi schorzeniami, co stanowi ponad 32% wszystkich przypadków śmiertelnych. Dla porównania, nowotwory złośliwe odpowiadały za 21% zgonów.
 
W Polsce natomiast każdego roku choroby sercowo-naczyniowe są przyczyną około 180 tysięcy zgonów, stanowiąc aż 37% wszystkich przypadków śmiertelnych. Jednak 80% przedwczesnych zgonów można by uniknąć poprzez wprowadzenie nawet niewielkich zmian w stylu życia.
 
Te dane jednoznacznie wskazują na konieczność podjęcia działań mających na celu odwrócenie negatywnych trendów. Polska Prezydencja w Radzie UE stanowi doskonałą okazję do intensyfikacji współpracy międzynarodowej oraz wdrażania skutecznych rozwiązań systemowych – podkreślił prof. Przemysław Mitkowski, past prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
 
Wpływ chorób układu krążenia na gospodarkę
 
Pierwsza część debaty poświęcona była społeczno-ekonomicznym konsekwencjom chorób sercowo-naczyniowych. Eksperci zwrócili uwagę na odpływ pacjentów z rynku pracy oraz jego negatywne skutki dla gospodarki. Dyskusja koncentrowała się także na wpływie ustawy o Krajowej Sieci Kardiologicznej na dostęp do specjalistycznej opieki oraz roli opieki koordynowanej w poprawie efektywności leczenia. Jednym z kluczowych zagadnień była konieczność premiowania jakości i skuteczności terapii kardiologicznych.
 
Polska kardiologia uchodzi za jedną z najlepszych w Europie i jest jedną z najlepszych. Jednak systemowo można to udoskonalić, położyć większy nacisk na koordynację i profilaktykę – wskazała Katarzyna Kacperczyk, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia.
 
To szczególnie istotne w kontekście budzących trwogę danych.  W Polsce bowiem standaryzowane współczynniki umieralności przed 65. rokiem życia były wyższe od średniej unijnej, wynosząc 70,0 na 100 tys. mieszkańców w porównaniu do 42,4 w UE. Wśród osób powyżej 65. roku życia różnica była jeszcze bardziej wyraźna – w Polsce wskaźnik ten osiągnął 2 487,7 na 100 tys. mieszkańców, podczas gdy średnia dla UE wynosiła 1 586,1.
 
Mamy niewykorzystywany potencjał w zakresie leczenia pacjentów kardiologicznych na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej. Konieczne jest ścisłe zaangażowanie zarówno środowiska kardiologów, jak i lekarzy POZ, a finansowanie powinno być uzależnione od efektów klinicznych – zaznaczył Konrad Korbiński, dyrektor Departamentu Opieki Koordynowanej w Ministerstwie Zdrowia.
 
Koszty pośrednie i wpływ na system ubezpieczeń społecznych
 
Raport wskazuje również na znaczące koszty społeczne i finansowe chorób układu krążenia. W 2023 roku wydatki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na świadczenia związane z niezdolnością do pracy z powodu tych schorzeń wyniosły 3,67 mld zł, co stanowi 7,5% całkowitych kosztów niezdolności do pracy, z czego aż o 80% wzrosły koszty związane z chorobami sercowo – naczyniowymi na przestrzeni lat 2012 – 2023.
 
Wprowadzenie innowacyjnych terapii może znacząco obniżyć te koszty, umożliwiając pacjentom powrót do aktywności zawodowej. To aspekt, który powinien być kluczowy w polityce zdrowotnej, bo te zależności widać – podkreślił dr Piotr Winciunas, naczelny lekarz ZUS.
 
Kardiologia jako inwestycja w przyszłość
 
W 2022 roku Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczył około 67,6 mld zł na świadczenia szpitalne, z czego wydatki na leczenie kardiologiczne wyniosły jedynie 6,1 mld zł, co stanowiło zaledwie 9% całkowitego budżetu na lecznictwo szpitalne. Podobnie finansowanie świadczeń kardiologicznych w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS) oraz rehabilitacji stanowiło odpowiednio 7% i 3% ogólnych wydatków NFZ na te obszary.
 
Uczestnicy debaty podkreślili, że przyszłość opieki kardiologicznej powinna opierać się na kompleksowych rozwiązaniach systemowych. Wdrożenie Krajowej Sieci Kardiologicznej ma na celu zapewnienie pacjentom spójnej i efektywnej ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej, eliminując bariery w dostępie do opieki.
 
Pacjenci często błądzą w systemie, nie mając klarownej ścieżki leczenia. KSK to realna szansa na uporządkowanie procesu terapeutycznego oraz optymalizację kosztów leczenia – zaznaczyła Agnieszka Wołczenko, prezes Stowarzyszenia EcoSerce.
 
Innowacje w kardiologii – bariery i szanse
 
Druga część konferencji koncentrowała się na roli innowacji w kardiologii oraz barierach ich wdrażania. Eksperci podkreślili znaczenie nowych technologii diagnostycznych, leczenia genetycznego oraz nowoczesnych metod farmakoterapii. Dyskusja dotyczyła również uproszczenia procedur regulacyjnych, które umożliwiłyby szybsze wprowadzanie skutecznych terapii.
 
Nowoczesne technologie mogą znacząco zwiększyć efektywność leczenia i poprawić wydajność systemu ochrony zdrowia. Kluczowe jest jednak odpowiednie finansowanie oraz uproszczenie procesów refundacyjnych – zauważył Michał Byliniak, dyrektor generalny Infarmy.
 
Rekomendacje i dalsze działania
 
Eksperci podkreślili, że kardiologia nie powinna być traktowana jako koszt, lecz jako inwestycja w zdrowie społeczeństwa. Wskazali na kluczowe kierunki działań, obejmujące zwiększenie nakładów na profilaktykę i edukację zdrowotną, wzmocnienie systemu opieki kardiologicznej poprzez lepszą koordynację świadczeń oraz wdrożenie nowoczesnych rozwiązań telemedycznych. Konieczna jest również harmonizacja polityk zdrowotnych w ramach Unii Europejskiej, jak i zwiększenie finansowania na innowacyjne terapie i badania kliniczne.

 – Wiemy, co może poprawić efektywność systemu ochrony zdrowia i ograniczyć negatywne skutki zdrowotne oraz ekonomiczne. Teraz kluczowe jest konsekwentne wdrażanie tych rozwiązań – podsumował prof. Robert Gil, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
źródło: PTK
Choroby sercowo-naczyniowe nadal są główną przyczyną zgonów w Polsce i Europie – powiedział były prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Przemysław Mitkowski. W naszym kraju zagrożenie tymi chorobami jest wciąż większe niż w Europie Zachodniej.

W czwartek w Katowicach rozpoczyna się XXVIII Międzynarodowy Kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Kardiolodzy i lekarze innych specjalności przez trzy dni (do 21 września) będą debatować o tym, jak skuteczniej leczyć choroby sercowo-naczyniowe, a także jak im najlepiej zapobiegać. 

„Schorzenia te nadal są główną przyczyną zgonów w Polsce i Europie, przy czym ryzyko rozwoju objawowej miażdżycy naczyń jest u nas dwukrotnie większe niż w krajach, w których ryzyko to jest niskie, takich jak Francja, Hiszpania czy Wielka Brytania” – zaznaczył specjalista, kierownik pracowni Elektroterapii Serca w I Katedrze i Klinice Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Dodał, że choroby sercowo-naczyniowe są w naszym kraju głównym powodem umieralności osób poniżej 65. roku życia. W Europie Zachodniej na pierwszym miejscu w tej grupie wiekowej są choroby nowotworowe.

„Mamy zatem jeszcze wiele do zrobienia, zarówno w zakresie profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych, jak i wdrażania dostępnych i skutecznych metod leczenia” – ocenił były prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Przypomniał, że główne czynniki ryzyka chorób sercowo-naczyniowych to palenie papierosów, wysokie stężenie lipidów i nadciśnienie tętnicze. Zwrócił uwagę, że częściej chorują mężczyźni i osoby starsze.

„Podczas kongresu PTK zaprezentujemy najnowsze doniesienia naukowe w naszej dziedzinie, ale będziemy też prowadzili szeroką działalność edukacyjną” – powiedział prof. Mitkowski. Związane jest to z niedawnym opublikowaniem przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne (ESC) nowych wytycznych postępowania w czterech często występujących chorobach kardiologicznych: przewlekłej chorobie niedokrwiennej serca, migotaniu przedsionków, chorobach aorty i tętnic obwodowych oraz nadciśnieniu tętniczym.

„Przewlekła choroba niedokrwienna serca jest głównym problemem zdrowotnym w Polsce. Z kolei z powodu migotanie przedsionków, czyli zaburzenia rytmu serca, cierpi pół miliona Polaków i występuje ono u co piątego seniora po 65. roku życia. Pacjenci z miganiem przedsionków serca są bardziej narażeni na udar mózgu grożący niepełnosprawnością i zatorowością obwodową” – wyjaśnił specjalista.

Dodał, że Polska należy do tych krajów, w których z powodu miażdżycy kończyn dolnych wykonuje się najwięcej amputacji w Europie. „Jeśli chodzi o ciśnienie tętnicze, to zgodnie z najnowszymi wytycznymi dzielimy je na trzy kategorie: prawidłowe, podwyższone i nadciśnienie. Zaleca się teraz, żeby rozpoczynać już leczenie podwyższonego ciśnienia tętniczego, jeżeli u pacjentów występują czynniki wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego. To nowe, bardziej agresywne podejście w terapii” – zaznaczył.

Specjalista poinformował, że w 2024 r. Ministerstwo Zdrowia do katalogu świadczeń gwarantowanych wprowadziło cztery nowe procedury, dotąd wykonywane w znikomym stopniu, a teraz będzie można je częściej stosować, szczególnie w tych grupach pacjentów, którzy najbardziej na tym skorzystają.

„Mamy od niedawna refundację flozyn, leków zdecydowanie poprawiających rokowania chorych także w grupie z niewydolnością serca z zachowaną frakcją wyrzutową. Od 1 lipca doszła refundacja dwóch leków w chorobach rzadkich: amyloidozie transtyretynowej serca i kardiomiopatii przerostowej z zawężeniem drogi odpływu. Będziemy rozmawiali o tych refundacjach, żeby pomóc lekarzom w rozpoznawaniu tych schorzeń i kierowaniu pacjentów do wyspecjalizowanych ośrodków, realizujących związane z nimi programy terapeutyczne, aby poprawić rokowania tych chorych” – powiedział prof. Mitkowski.

Dodał, że podczas kongresu zostaną przedstawione założenia Krajowej Sieci Kardiologicznej, która ma być wprowadzona ustawą. „Określi ona strukturę opieki kardiologicznej w naszym kraju na wiele najbliższych lat, tak by ją usprawnić, poprawić jej jakość i lepiej gospodarować przeznaczonymi na nią środkami. A wszystko po to, żeby pacjenci mogli jak najlepiej korzystać z tego, co oferuje współczesna kardiologia” – przekonywał specjalista.

Międzynarodowe Kongresy Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego odbywają się cyklicznie od 1997 r. i są kontynuacją wcześniejszych zjazdów PTK. Kongresy są corocznym najważniejszym spotkaniem naukowym i edukacyjnym kardiologów w Polsce. „Gromadzą każdego roku około 4500 uczestników, prawie 450 wykładowców z Polski i zagranicy. Podczas kongresów odbywa się około 150 sesji naukowych: dydaktycznych, sekcji i asocjacji, satelitarnych, przypadków klinicznych, focus, plakatowych, konkursowych prac oryginalnych” – zaznacza na swej stronie internetowej PTK.

Przedstawiciele Towarzystwa zaznaczają, że w kongresie poza kardiologami uczestniczą również lekarze medycyny rodzinnej, interniści oraz lekarze innych specjalności zainteresowani problemami diagnostyki i leczenia chorób układu krążenia, a także pielęgniarki, technicy medyczni, ratownicy i studenci medycyny. „Wydarzenie ma służyć poszerzaniu wiedzy, wymianie informacji i poglądów oraz ma inspirować do wspólnych działań w podnoszeniu standardów opieki kardiologicznej i coraz lepszych rozwiązań systemowych” – dodają władze PTK. 

źródło: PAP