Medicalpress

Pacjenci z wieloma chorobami przewlekłymi są bardziej narażeni na zakażenia i ich ciężki przebieg. Infekcja może zaburzyć kontrolę cukrzycy, zaostrzyć astmę lub POChP, a niekiedy doprowadzić do hospitalizacji. Wbrew częstym obawom wielochorobowość nie jest argumentem przeciw szczepieniom. Zdaniem ekspertów to właśnie tacy pacjenci szczególnie potrzebują ochrony przed infekcjami.

– Im więcej pacjent ma chorób przewlekłych i im gorszy jest jego ogólny stan zdrowia, tym większa jest jego podatność na infekcje. Wiele osób myśli jednak, że skoro ma tak dużo chorób i przyjmuje kilkanaście leków, to jest zbyt chory, żeby się zaszczepić. Jest dokładnie odwrotnie. Im więcej chorób współistniejących, tym większa potrzeba szczepień, ponieważ odporność takiego pacjenta jest słabsza – mówi agencji Newseria prof. dr hab. n. med. Leszek Czupryniak, diabetolog i internista, kierownik Kliniki Diabetologii i Chorób Wewnętrznych na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.

Wielochorobowość, czyli współwystępowanie u jednej osoby co najmniej dwóch chorób przewlekłych, jest wyzwaniem zarówno dla pacjentów, jak i systemu opieki zdrowotnej. Wymaga ciągłej i skoordynowanej opieki, najczęściej prowadzonej przez lekarza POZ. Z międzynarodowego badania PaRIS, przeprowadzonego przez OECD, wynika, że 82 proc. osób w wieku co najmniej 45 lat korzystających z podstawowej opieki zdrowotnej ma przynajmniej jedną chorobę przewlekłą, a 54 proc. – co najmniej dwie. Pacjenci z wielochorobowością gorzej oceniają jakość swojego życia i przyjmują wiele leków, co utrudnia im codzienne stosowanie się do zaleceń terapeutycznych.

W Polsce skala problemu wyraźnie rośnie wraz z wiekiem. Według badania PolSenior2 wielochorobowość dotyczy ok. 70 proc. osób w wieku 60–64 lat i 90 proc. osób 90-letnich. Mediana liczby chorób przewlekłych wynosiła trzy. Ponad połowa osób po 60. roku życia przyjmowała co najmniej pięć leków dziennie, a 12 proc. – co najmniej 10.

– U pacjentów z chorobami przewlekłymi, w tym z cukrzycą, infekcje mogą mieć cięższy przebieg. Szczepienia nie zawsze całkowicie zapobiegają zakażeniu, ale jeśli do niego dojdzie, mogą złagodzić przebieg choroby – dodaje Monika Kaczmarek, prezes Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków.

– Każda infekcja może zaburzyć stan równowagi, który udało się osiągnąć u pacjenta z chorobą przewlekłą. Dobrze widać to w przypadku cukrzycy. Gorączka, ból i stres związane z zakażeniem powodują wzrost poziomu glukozy i utrudniają kontrolę choroby. W ostrym okresie choroby część pacjentów z cukrzycą wymaga hospitalizacji. Bardzo dotkliwy może być półpasiec, ponieważ towarzyszący mu ból nerwowy niekiedy utrzymuje się przez kilka miesięcy. Jedyną skuteczną profilaktyką są szczepienia. W przypadku półpaśca mamy obserwacje 11-letnie. Wynika z nich, że 90 proc. pacjentów zaszczepionych na półpaśca nie rozwija choroby przez 11 lat, więc jest to bardzo duża skuteczność – wyjaśnia prof. Leszek Czupryniak.

Ryzyko związane z infekcją zależy nie tylko od liczby chorób przewlekłych, lecz także od tego, jakie schorzenia występują jednocześnie. Z badania opublikowanego w 2026 roku w czasopiśmie „Age and Ageing” wynika, że wśród osób starszych wielochorobowość zwiększa ryzyko hospitalizacji z powodu zakażeń dolnych dróg oddechowych oraz ponownego przyjęcia do szpitala z dowolnej przyczyny w ciągu 30 dni. Z hospitalizacjami z powodu takich infekcji szczególnie wiązało się współwystępowanie chorób kardiometabolicznych, m.in. niewydolności serca i cukrzycy.

– Chorzy na przewlekłe choroby układu oddechowego są zdecydowanie bardziej narażeni na cięższy przebieg infekcji, które u osób zdrowych mogą mieć łagodny charakter. U pacjentów, u których stan zapalny obejmuje już górne lub dolne drogi oddechowe, odporność miejscowa jest osłabiona. Z tego powodu infekcje przebiegają ciężej i częściej prowadzą do niekorzystnych konsekwencji – podkreśla dr hab. n. med. Aleksandra Kucharczyk z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii, Alergologii, Immunologii Klinicznej i Chorób Rzadkich Wojskowego Instytutu Medycznego.

Infekcje dróg oddechowych należą do najczęstszych przyczyn zaostrzeń astmy i POChP. Mogą nasilać duszność, kaszel i ograniczenie przepływu powietrza, a w cięższych przypadkach prowadzić do hospitalizacji. Opublikowany w 2026 roku przegląd badań ECDC wskazuje na związek między przewlekłymi chorobami płuc, zwłaszcza POChP, a ryzykiem ciężkiego przebiegu zakażenia RSV u dorosłych.

– Szczepienia są ważnym elementem prawidłowego postępowania u pacjentów z przewlekłymi chorobami układu oddechowego, przede wszystkim z astmą i POChP. Uwzględniają je zarówno wytyczne GINA dotyczące leczenia astmy, jak i zalecenia GOLD odnoszące się do POChP. Lekarze powinni o nich pamiętać i zalecać je pacjentom – podkreśla dr hab. Aleksandra Kucharczyk.

Zakres zalecanej profilaktyki zależy nie tylko od wieku pacjenta, lecz także od jego chorób, przyjmowanych leków i dotychczas wykonanych szczepień. Kalendarz szczepień dorosłych opracowany przez ekspertów uwzględnia zalecenia dostosowane m.in. do potrzeb osób z cukrzycą, przewlekłymi chorobami serca, płuc, nerek i wątroby oraz zaburzeniami odporności. Dlatego też decyzja o szczepieniach powinna być poprzedzona oceną całego stanu zdrowia pacjenta, a nie każdej choroby oddzielnie.

– Pacjenci obciążeni chorobami przewlekłymi to grupa, którą w szczególny sposób obejmujemy opieką. Częściej trafiają do szpitala i zgłaszają się do lekarza z powodu zaostrzenia choroby. Dlatego tak ważne jest sprawdzanie ich statusu szczepień, choć podczas wizyty nie zawsze wystarcza na to czasu. Pomocne byłyby automatyczne przypomnienia, dzisiaj sztuczna inteligencja może podpowiadać lekarzowi, którego pacjenta należy zakwalifikować do szczepienia. Każda wizyta, również rutynowa, może być jednak dobrą okazją, żeby poruszyć temat profilaktyki, w tym szczepień – mówi dr n. med. Justyna Tymińska z Wydziału Medycznego Uczelni Łazarskiego, członkini zarządu Oddziału Mazowieckiego Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej.

Źródło: Newseria

W środę 30 września w różnych miastach Polski można będzie bez skierowania, rejestracji i całkowicie bezpłatnie wykonać badanie spirometryczne, które pozwala wykryć poważne choroby płuc – poinformowali PAP organizatorzy obchodów Polskiego Dnia Spirometrii 2026.

Jak przypomnieli w informacji prasowej przesłanej PAP, spirometria jest badaniem, które pomaga zdiagnozować i monitorować poważne choroby układu oddechowego, w tym przede wszystkim przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP) i astmę.

Badania będzie można wykonać 30 września w godzinach od 8.00 do 16.00 (w sali obsługi interesantów) w centrali Narodowego Funduszu Zdrowia oraz siedzibach 10 oddziałów wojewódzkich NFZ – w Warszawie, Opolu, Wrocławiu, Katowicach, Rzeszowie, Krakowie, Lublinie, Szczecinie, Gdańsku i Bydgoszczy. Można się zgłosić bez wcześniejszej rejestracji. Jest ono całkowicie bezpłatne.

Badanie spirometryczne jest bezbolesne, całkowicie nieinwazyjne, wymaga jedynie dobrej współpracy pacjenta z osobą wykonująca spirometrię – przekonują.

„Przed badaniem technik przeprowadzi ankietę, żeby wykluczyć przeciwwskazania do wykonania spirometrii. Jeśli badanie wykaże zaburzenia obturacyjne, czyli zaburzenia przepływu powietrza w drogach oddechowych, to taka osoba dostanie list do swojego lekarza rodzinnego z prośbą o dalszą diagnostykę w kierunku chorób obturacyjnych – astmy lub POChP» – poinformował dr Dąbrowiecki w imieniu organizatorów akcji.

Zaproszenie na spirometrię organizatorzy kierują przede wszystkim do osób po 40. roku życia, palących tytoń, żyjących w zanieczyszczonej atmosferze, które odczuwają duszność, mają przewlekły kaszel, trwający od co najmniej 8 tygodni.

W Polsce na choroby układu oddechowego cierpi kilka milionów osób. Szacuje się, że połowa o tym nie wie. Tymczasem z powodu samego POChP umiera rocznie ok. 14 tys. Polek i Polaków – alarmują eksperci. Na chorobę tę cierpi nawet 2,5 mln osób.

„Niestety tylko 1,3 mln pacjentów z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc ma postawione rozpoznanie (…) a jest ona trzecią przyczyną zgonów w Polsce i na świecie. Nierozpoznana POChP skraca życie o około 10 lat» – powiedział cytowany w informacji prasowej dr hab. Piotr Dąbrowiecki, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę Alergię i POChP z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Infekcyjnych i Alergologii WIM-PIB.

Ekspert przypomniał, że zaburzenia obturacyjne są także typowe dla astmy. „W Polsce ponad 4 miliony chorych ma jej objawy – kaszel, świsty w drogach oddechowych, duszności, ale tylko około 2,2 miliona osób wie, że u podstaw tych dolegliwości leży astma. Wykonanie spirometrii pozwoli znaleźć obturację (zwężenie lub zablokowanie dróg oddechowych – PAP) i skierować pacjenta z tym wynikiem do lekarza, który podejmie dalsze działanie» – wyjaśnił specjalista.

Astma jest najczęstszą przewlekłą chorobą układu oddechowego u dzieci. Natomiast POChP – chociaż kojarzona z osobami starszymi, palącymi papierosy, dotyka coraz częściej osoby po 40 r. życia. Obecnie szacuje się, że około 30 procent chorych na POChP nigdy nie paliło tytoniu. Coraz więcej badań wskazuje, że istotną rolę w rozwoju tej choroby odgrywa też życie w zanieczyszczonym środowisku. POChP jest przyczyną blisko 4 proc. wszystkich przyjęć do szpitala i 25 proc. hospitalizacji z powodu chorób układu oddechowego.

„Zarejestrowanych jest 1,3 mln pacjentów. System »nie widzi« więc co najmniej ponad 700 tysięcy osób, które chorują na POChP i o tym nie wiedzą. A choroba ta generuje ogromne koszty ekonomiczno-społeczne» – zwróciła uwagę konsultant krajowa w dziedzinie chorób płuc dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska, prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc kadencji 2022-26.

Wczesne wykrycie choroby obturacyjnej płuc pozwala podjąć natychmiastowe leczenie, co w przypadku astmy może pozwolić na normalne, swobodne życie bez żadnych dolegliwości i ograniczeń, a w przypadku POChP – może spowolnić rozwój schorzenia i poprawić rokowania pacjenta. Choroby płuc są przyczyną niepełnosprawności – POChP prowadzi do inwalidztwa oddechowego, tj, stanu, w którym chory wymaga wspomagania oddychania za pomocą tlenoterapii, a w skrajnych sytuacjach wentylacji mechanicznej.

Spirometria jest czynnościowym badaniem układu oddechowego, które pozwala ocenić pojemność płuc i przepływ powietrza w drogach oddechowych oraz wykryć obturację, czyli przeszkody w tym przepływie. W powiązaniu z wywiadem lekarskim spirometria jest kluczowa w diagnozowaniu POChP. Pozawala też monitorować skuteczność leczenia.

Eksperci zwrócili uwagę, że badania spirometryczne nie cieszą się w naszym kraju popularnością, choć aparatura jest łatwo dostępna, a koszt jej wykorzystania niski. W 2025 roku wykonano tylko ok. 3500 badań spirometrycznych.

Do 2022 roku badanie to mógł zlecić każdy lekarz pierwszego kontaktu. Obecnie spirometria jest dostępna w podstawowej opiece zdrowotnej w ramach opieki koordynowanej, a taką prowadzi jedynie 30 proc. Pozostałe kierują pacjentów na spirometrię do poradni specjalistycznej, co niestety może opóźniać diagnozę, od której zależy dalsze postępowanie.

Polski Dzień Spirometrii, którzy przypada na 30 września, jest w tym roku organizowany pod hasłem „Spirometria szansą na wczesne rozpoznanie chorób obturacyjnych» w ramach trwającego od 26 września do 4 października Europejskiego Tygodnia Profilaktyki 2026 – EU Screening Week 2026. (PAP)

Źródło: Nauka w Polsce

W Polsce żyje ponad 2 mln osób z astmą.1 Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że od 5 do 10 proc. osób borykających się z tą chorobą cierpi na astmę ciężką.2 Eksperci wskazują, że w Polsce może się z nią zmagać 50-100 tys. osób.3

Astma to jedna z najczęstszych chorób przewlekłych układu oddechowego.4 Gdy przechodzi w postać ciężką, jakość życia chorych istotnie się pogarsza5. Na tę trudną do kontrolowania postać najczęściej chorują kobiety, zwłaszcza po okresie dojrzewania i w wieku dorosłym.6

Pacjenci z astmą ciężką żyją w ciągłym strachu, poczuciu wstydu, ograniczenia i wykluczenia; obawiają się samodzielnych wyjść na spacer czy zakupy; żyją w lęku, że choroba zaatakuje ich wtedy, gdy będą sami i nikt nie będzie mógł im pomóc.7 Odczuwają zarówno zmęczenie fizyczne, jak i psychiczne, a choroba zmusza ich do wprowadzania zmian w codziennym funkcjonowaniu – inaczej niż przed jej wystąpieniem spędzają wolny czas, ograniczają kontakty towarzyskie, a z powodu uporczywego kaszlu rezygnują z wyjścia do kina czy teatru.8 Część pacjentów jest także zmuszona do zmian w życiu zawodowym – jedni, wykonujący pracę wymagającą wysiłku fizycznego, rezygnują z niej, inni pracują w mniejszym wymiarze godzin, a jeszcze inni przechodzą na własną działalność.9

Zgodnie z definicją, astma ciężka to astma, która pozostaje niekontrolowana pomimo zoptymalizowanego leczenia o maksymalnej intensywności oraz opanowywania czynników współistniejących mogących zaostrzać chorobę, lub astma nasilająca się po zmniejszaniu dużych dawek leków.10

Pacjenci z astmą ciężką nie odpowiadają na standardowe leczenie, takie jak kortykosteroidy.11 Mają bardziej nasilone i uporczywe objawy, takie jak duszność czy ból w klatce piersiowej, niż osoby z innymi postaciami astmy, a także większe ryzyko wystąpienia chorób współistniejących, m.in. otyłości, bezdechu sennego czy zaburzeń lękowo-depresyjnych.12   

Astmę ciężką można skutecznie i bezpiecznie leczyć terapią biologiczną.13 Leczenie biologiczne poprawia także stan emocjonalny i psychologiczny pacjentów – stosowanie terapii przynoszącej realną poprawę łagodzi objawy, przywraca możliwość normalnego funkcjonowania i redukuje towarzyszący chorobie lęk. Poprawa stanu pacjentów pozytywnie wpływa również na ich najbliższych.14

To nie jedyna korzyść wynikająca z leczenia biologicznego. Pacjenci wskazują między innymi na brak konieczności częstych wizyt w szpitalu, co pozwala zaoszczędzić czas i przeznaczyć go np. na pracę lub opieką nad dziećmi; lepsze samopoczucie wynikające z większej ilością czasu dla siebie i rodziny; brak konieczności korzystania ze zwolnień lekarskich lub urlopu na wizyty w szpitalu związane z przyjęciem leku; większe poczucie większej kontroli nad chorobą i własnym życiem w bezpiecznych warunkach domowych, a także duże oszczędności finansowe związane z ograniczeniem absencji w pracy.15  

Jednak w  Polsce tylko niewielki odsetek chorych na astmę ciężką otrzymuje terapie biologiczne w ramach programu lekowego B.44 Narodowego Funduszu Zdrowia.16

Dlatego tak ważne jest pogłębianie wiedzy na temat astmy ciężkiej oraz wszystkich dostępnych metod leczenia. Wczesna diagnoza, właściwie dobrana terapia oraz dobra współpraca między pacjentem a lekarzem mogą znacząco poprawić jakości życia osób zmagających się z jej ciężką postacią, zwiększyć ich poczucie bezpieczeństwa i ograniczyć strach, którego tak często doświadczają.

Źródło: Newseria