Medicalpress

Pacjenci zyskali nowe źródło wiedzy o profilaktyce, czynnikach ryzyka i chorobach układu krążenia. Portal kardiologia.gov.pl ma gromadzić treści przygotowywane i weryfikowane przez ekspertów, a także pomagać w orientacji w systemie opieki kardiologicznej. Serwis uruchomiono w ramach Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia i ma być sukcesywnie rozbudowywany.

Narodowy Program Chorób Układu Krążenia na lata 2022–2032 obejmuje m.in. inwestycje w edukację, profilaktykę i styl życia. Uruchomienie portalu kardiologia.gov.pl wpisuje się w ten kierunek, Centrum Projektów Strategicznych NIKard wraz z ekspertami tworzy publiczne miejsce, w którym odbiorcy będą mogli szukać uporządkowanych i sprawdzonych informacji dotyczących zdrowia sercowo-naczyniowego oraz organizacji opieki kardiologicznej w Polsce.

W przestrzeni, w której pacjenci codziennie spotykają się z ogromną liczbą informacji o zdrowiu, szczególnego znaczenia nabiera możliwość dotarcia do treści przygotowanych i weryfikowanych w oparciu o wiedzę ekspercką. Portal ma wspierać świadome dbanie o zdrowie i ułatwiać orientację w najważniejszych zagadnieniach kardiologicznych.

– Rzetelna wiedza jest dziś podstawą działań edukacyjnych i informacyjnych w ochronie zdrowia. Jest szczególnie istotna w czasach tak szerokiej dezinformacji z jaką mamy do czynienia na co dzień w sektorze. Uruchamiając portal kardiologia.gov.pl, udostępniamy pacjentom jedno miejsce z pełną informacją o chorobach sercowo – naczyniowych. Zwracamy także uwagę na istotne treści profilaktyczne. Czasami jedna decyzja o badaniach może uratować zdrowie – mówi wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.

Portal, który będzie się rozwijał i dostarczał tylko wiarygodnych informacji

kardiologia.gov.pl startuje w Światowym Dniu Serca, ale jego uruchomienie jest początkiem dalszego rozwoju. Serwis będzie sukcesywnie uzupełniany o nowe treści i materiały odpowiadające na prawdziwe potrzeby odbiorców. Celem jest stworzenie trwałego, wiarygodnego punktu odniesienia dla osób szukających informacji o profilaktyce i zdrowiu sercowo-naczyniowym, niezależnie od wieku.

– Portal ma pomagać przekładać wiedzę na codzienne decyzje dotyczące zdrowia. Będziemy go rozwijać w taki sposób, aby odpowiadał na realne potrzeby osób szukających wiarygodnych informacji o profilaktyce i chorobach układu krążenia – podkreśla prof. Piotr Dobrowolski, pełnomocnik Ministra Zdrowia ds. Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia.

Profilaktyka z perspektywy lekarza

Podczas konferencji eksperci NIKard przedstawili również argumenty, dlaczego profilaktyka pozostaje ważna z perspektywy praktyki klinicznej. Dr hab. n.med. Maciej Dąbrowski, zastępca dyrektora ds. klinicznych Narodowego Instytutu Kardiologii, odniósł się m.in. do tego, co pacjent może zrobić zanim konieczne stanie się leczenie interwencyjne, jakie sygnały i czynniki ryzyka warto znać oraz dlaczego dostęp do rzetelnych informacji może wspierać wcześniejszą reakcję.

 – Najczęściej trafiają do nas pacjenci z zawałem serca i zwężeniem lub niedrożnością tętnicy wieńcowej, którzy wymagają pilnego leczenia interwencyjnego. Wielu z tych sytuacji można jednak uniknąć dzięki regularnym badaniom, kontroli ciśnienia, cholesterolu LDL i cukru oraz codziennej aktywności fizycznej i zdrowej diecie. Kluczowe są świadomość i wiedza pacjentów. Kto zna swoje wyniki i czynniki ryzyka, szybciej reaguje i konsekwentnie się leczy. Profilaktyka i terapia to wspólna praca pacjenta i lekarza, w której skuteczność leczenia zależy od obu stron – tłumaczy dr hab. n. med. Maciej Dąbrowski, zastępca dyrektora ds. klinicznych Narodowego Instytutu Kardiologii.

Światowy Dzień Serca także dla pacjentów NIKard

Wspólne działania Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Instytutu Kardiologii nie ograniczają się jedynie do organizacji konferencji prasowej. 29 września zaplanowano szereg aktywności edukacyjnych i profilaktycznych dla pacjentów Instytutu i ich rodzin, w tym możliwość pomiaru ciśnienia tętniczego oraz prezentację materiałów m.in. „10 dla Zdrowia”. Wszystkie aktywności łączy wspólny przekaz: profilaktyka zaczyna się od wiedzy i działania, a Krążenie ma znaczenie.

Portal kardiologia.gov.pl realizowany jest w ramach Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia na lata 2022-2023.

Źródło: MZ

Skutki zdrowotne zmian klimatycznych wykraczają daleko poza negatywny wpływ fal upałów na zdrowie – ocenił w rozmowie z PAP Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski, obecny na poniedziałkowej debacie klimatycznej w Sejmie.

Jak dodał specjalista, są to również: wzrost zagrożenia tropikalnymi chorobami zakaźnymi czy zakłócenia w funkcjonowaniu placówek medycznych w ekstremalnych warunkach pogodowych, wskazał specjalista.

– W kontekście zdrowia i bezpieczeństwa publicznego musimy rozpatrywać zmiany klimatyczne znacznie szerzej niż fale upałów. Póki co, fale upałów są krótkie w naszej szerokości geograficznej. Nawet gdy weźmiemy pod uwagę Europę Południową, to jest to kwestia paru tygodni w roku – powiedział PAP Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski, obecny na pierwszej Narodowej debacie o bezpieczeństwie klimatycznym Polek i Polaków.

Podkreślił, że ryzyko dla zdrowia ludzi stwarzają również ekstremalne opady deszczu, zmiany w środowisku i związane z nimi przesunięcia geograficznych zasięgów różnych gatunków zwierząt i roślin. Te zmiany oznaczają np., że zmienia się również ryzyko występowania potencjalnych chorób odzwierzęcych.

– Jeżeli do Polski docierają komary zdolne do przenoszenia wirusa Zachodniego Nilu, malarii, wirusa gorączki chikungunya czy dengi, to w przyszłości tego typu choroby zakaźne mogą stać się naszą codziennością, mimo że nie jesteśmy krajem tropikalnym – powiedział dr Grzesiowski. Dodał, że ocieplenie klimatu sprzyja też przenoszeniu całej gamy chorób odkleszczowych, nie tylko boreliozy czy kleszczowego zapalenia mózgu.

Specjalista podkreślił, że zmiany klimatu mogą także sprzyjać zaostrzeniu wielu niezakaźnych chorób przewlekłych. – Są to wszystkie choroby wieku podeszłego, w których nawodnienie organizmu ma kluczowe znaczenie, czyli cukrzyca, choroby nerek, układu krążenia – wymieniał dr Grzesiowski.

Wskazał, że związane z globalnym ociepleniem częstsze występowanie ekstremalnych zjawisk pogodowych stanowi ogromne obciążenie dla placówek ochrony zdrowia. – W czasie skrajnych warunków pogodowych rośnie zapotrzebowanie na energię elektryczną – na przykład latem uruchamiamy klimatyzację, która zużywa mnóstwo prądu. Jednocześnie, mamy większe zagrożenie blackoutem. Tego lata mieliśmy takie zdarzenia w Hiszpanii czy Portugalii, które dla placówek medycznych są bardzo groźne – wskazał specjalista.

W jego opinii, na to system ochrony zdrowia musi być odporny. – Banki krwi, przechowywanie szczepionek i niektórych leków, praca urządzeń medycznych – to wszystko zależy od dostaw prądu. Dlatego musimy mieć szpitale, magazyny, odporne na blackout związany ze zmianą klimatu – ocenił dr Grzesiowski.

Jak podsumował, konieczne jest przygotowanie całego systemu ochrony zdrowia do sprawnego radzenia sobie z jej zdrowotnymi skutkami.

W poniedziałek w sali Kolumnowej Sejmu odbyła się Narodowa debata o bezpieczeństwie klimatycznym Polek i Polaków. Została zorganizowana przez Komitet ds. Kryzysu Klimatycznego Polskiej Akademii Nauk we współpracy z Pracownią na rzecz Wszystkich Istot, Koalicją Klimatyczną oraz Państwową Radą Ochrony Przyrody. Patronat nad debatą objęli Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz Prezes Polskiej Akademii Nauk prof. Marek Konarzewski. (PAP)

Źródło: Nauka w Polsce

Niewydolność serca dotyka już ponad 60 milionów ludzi na świecie i należy do najczęstszych przyczyn hospitalizacji osób po 65. roku życia. Choć kojarzona jest głównie z zaawansowaną chorobą kardiologiczną, rozwija się przez wiele lat, często bezobjawowo. Eksperci przekonują, że właśnie dlatego kluczowe znaczenie ma profilaktyka podejmowana na długo przed pojawieniem się pierwszych symptomów.

Na łamach European Heart Journal ukazało się kompleksowe opracowanie poświęcone zapobieganiu niewydolności serca. Autorzy podsumowali aktualną wiedzę na temat czynników ryzyka, skutecznych działań profilaktycznych oraz metod identyfikacji osób szczególnie narażonych na rozwój tego schorzenia.

Choroba, która zaczyna się dużo wcześniej

Niewydolność serca nie jest pojedynczą chorobą, lecz zespołem objawów wynikających z niezdolności serca do efektywnego pompowania krwi. Najczęściej jest konsekwencją trwających przez lata procesów chorobowych i może rozwijać się długo, zanim pacjent odczuje pierwsze dolegliwości.

– Niewydolność serca jest jednym z najczęstszych powikłań chorób sercowo-naczyniowych i stanowi istotną przyczynę hospitalizacji oraz przedwczesnej śmiertelności. Starzenie się społeczeństw oraz rosnąca częstość występowania otyłości, cukrzycy i nadciśnienia tętniczego sprawiają, że liczba chorych stale wzrasta. Dlatego działania zapobiegawcze mają dziś kluczowe znaczenie zarówno dla zdrowia pacjentów, jak i dla wydolności systemów ochrony zdrowia – podkreśla prof. Izabella Uchmanowicz, dziekan Wydziału Pielęgniarstwa i Położnictwa UMW.

Profilaktyka zamiast leczenia skutków

Przez lata działania związane z niewydolnością serca koncentrowały się przede wszystkim na leczeniu osób, u których choroba już wystąpiła. Autorzy publikacji wskazują, że równie ważne jest wcześniejsze rozpoznawanie zagrożenia i zapobieganie rozwojowi schorzenia.

– Największe znaczenie mają działania ukierunkowane na modyfikację czynników ryzyka: regularna aktywność fizyczna, zdrowa dieta, utrzymanie prawidłowej masy ciała oraz unikanie palenia tytoniu. Coraz więcej dowodów wskazuje także na znaczenie indywidualizacji profilaktyki oraz wczesnego wdrażania skutecznych terapii u osób z grup wysokiego ryzyka – mówi prof. Uchmanowicz.

Współczesna profilaktyka nie ogranicza się przy tym wyłącznie do zmiany stylu życia. Coraz większe znaczenie mają także nowoczesne terapie farmakologiczne, które mogą chronić serce jeszcze przed pojawieniem się pierwszych objawów niewydolności. Dotyczy to szczególnie osób z cukrzycą typu 2 oraz przewlekłą chorobą nerek, należących do grup najbardziej narażonych na rozwój choroby.

Niewydolność serca nie zaczyna się w gabinecie kardiologa

Przez wiele lat organizm może skutecznie maskować skutki rozwijających się chorób przewlekłych. Pacjent funkcjonuje normalnie, nie odczuwa bólu ani duszności i często nie postrzega siebie jako osoby zagrożonej chorobą serca. Tymczasem właśnie wtedy mogą zachodzić zmiany, które po latach doprowadzą do niewydolności serca.

Szczególna rola przypada więc podstawowej opiece zdrowotnej, która umożliwia wieloletnią obserwację stanu zdrowia pacjenta i odpowiednio wczesną reakcję na niekorzystne zmiany.

– Podstawowa opieka zdrowotna ma ogromne znaczenie, ponieważ to właśnie lekarz rodzinny najczęściej jako pierwszy rozpoznaje i długofalowo monitoruje czynniki ryzyka prowadzące do niewydolności serca, takie jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, otyłość, zaburzenia lipidowe czy przewlekła choroba nerek – mówi prof. Donata Kurpas z Katedry Pielęgniarstwa Wydziału Pielęgniarstwa i Położnictwa UMW.

Profilaktyka nie sprowadza się przy tym do recept i kolejnych badań. Istotne są także codzienne nawyki dotyczące ruchu, snu, odżywiania czy radzenia sobie ze stresem. To właśnie suma decyzji podejmowanych przez wiele lat może wpływać na kondycję układu sercowo-naczyniowego.

Najlepszy moment na działanie? Zanim pojawią się objawy

Jednym z najważniejszych wniosków płynących z publikacji jest znaczenie bardzo wczesnej profilaktyki. Największe możliwości zapobiegania niewydolności serca pojawiają się bowiem jeszcze wtedy, gdy człowiek nie odczuwa żadnych dolegliwości.

– Szczególnie ważna jest edukacja osób, które czują się zdrowe, ale mają już czynniki ryzyka, ponieważ właśnie wtedy możemy najwięcej zmienić. Z perspektywy opieki zintegrowanej profilaktyka niewydolności serca powinna zaczynać się nie dopiero w poradni kardiologicznej, lecz znacznie wcześniej – w POZ, w ramach edukacji zdrowotnej, w środowisku lokalnym i codziennych decyzjach, które wspierają zdrowie serca przez całe życie – podkreśla prof. Kurpas.

Takie podejście stoi również za akcją „Trzymamy Ciśnienie”, realizowaną przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu. Jej celem jest zwrócenie uwagi na problem, który przez lata może pozostawać niezauważony. Nadciśnienie tętnicze nie boli, ale pozostaje jednym z najważniejszych czynników prowadzących do chorób układu krążenia.

Współczesna medycyna coraz skuteczniej pozwala identyfikować osoby szczególnie narażone na rozwój niewydolności serca. Nawet najbardziej zaawansowane technologie nie zmieniają jednak podstawowej zasady: o kondycję serca warto dbać każdego dnia i reagować na czynniki ryzyka jeszcze wtedy, gdy nie pojawiły się niepokojące objawy.

Jak zmniejszyć ryzyko niewydolności serca?

Materiał powstał na podstawie artykułu: Prevention of heart failure: A scientific statement of the Heart Failure Association, the European Association of Preventive Cardiology, and the Association of Cardiovascular Nursing & Allied Professions of the ESC, and the ESC Council on Hypertension

Źródło: inf pras