Medicalpress

Papież Leon XIV przeszedł 13 października operację usunięcia dolnego płata prawego płuca. Badanie histopatologiczne przeprowadzone podczas zabiegu potwierdziło gruczolakoraka płuca, jedną z najczęściej występujących postaci tego nowotworu. Według komunikatów Stolicy Apostolskiej operacja przebiegła bez powikłań, a rekonwalescencja postępuje prawidłowo. Ostateczna ocena zaawansowania choroby i ewentualna potrzeba dalszego leczenia będą zależeć od wyników badań pooperacyjnych.

71-letni papież Leon XIV poinformował o wykryciu zmiany w płucu 11 października, podczas spotkania z wiernymi na modlitwie Anioł Pański. Wyjaśnił, że niewielki guzek został zauważony w trakcie badań kontrolnych, a lekarze zalecili jego chirurgiczne usunięcie.

Dwa dni później papież przeszedł operację w rzymskiej Poliklinice Gemelli. Zgodnie z oficjalnym komunikatem zespołu medycznego usunięto dolny płat prawego płuca, wykorzystując technikę chirurgiczną wspomaganą obrazowaniem wideo. Zabieg trwał około 90 minut i zakończył się bez powikłań. Śródoperacyjne badanie histopatologiczne potwierdziło podejrzewane wcześniej rozpoznanie gruczolakoraka płuca.

Czym jest gruczolakorak płuca?

Gruczolakorak należy do grupy niedrobnokomórkowych raków płuca (NDRP). Jest jednym z najczęstszych typów histologicznych nowotworów złośliwych tego narządu. Rozwija się z komórek nabłonkowych o cechach gruczołowych i może występować zarówno u osób palących tytoń, jak i u tych, które nigdy nie paliły.

Palenie tytoniu pozostaje najważniejszym czynnikiem ryzyka raka płuca, jednak nie jest jedyną możliwą przyczyną zachorowania. Znaczenie mają również m.in. narażenie na radon, azbest, zanieczyszczenia powietrza oraz czynniki związane z wiekiem i predyspozycjami biologicznymi.

Wczesne postacie raka płuca mogą przez długi czas nie powodować charakterystycznych objawów. Zdarza się, że zmiana zostaje wykryta przypadkowo podczas badań obrazowych wykonywanych z innych wskazań.

Dlaczego zdecydowano się na usunięcie płata płuca?

W przypadku odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów z operacyjnym niedrobnokomórkowym rakiem płuca leczenie chirurgiczne może być prowadzone z zamiarem całkowitego usunięcia nowotworu.

Jedną ze standardowych metod jest lobektomia, czyli usunięcie płata płuca zawierającego zmianę nowotworową. Prawe płuco składa się z trzech płatów, a lewe z dwóch. Usunięcie jednego z nich nie oznacza więc usunięcia całego płuca.

Celem operacji jest wycięcie guza z odpowiednim marginesem zdrowych tkanek. Istotnym elementem oceny onkologicznej jest również sprawdzenie regionalnych węzłów chłonnych, ponieważ obecność komórek nowotworowych w tych strukturach wpływa na określenie stopnia zaawansowania choroby i planowanie dalszego postępowania.

W przypadku Leona XIV zastosowano technikę wspomaganą obrazowaniem wideo. Tego rodzaju małoinwazyjne podejście chirurgiczne może ograniczać uraz operacyjny i ułatwiać rekonwalescencję u odpowiednio dobranych pacjentów.

Co decyduje o rokowaniu po operacji raka płuca?

W przypadku niedrobnokomórkowego raka płuca jednym z najważniejszych czynników prognostycznych jest stopień zaawansowania choroby w momencie rozpoznania. Znaczenie mają przede wszystkim wielkość guza, obecność lub brak przerzutów do węzłów chłonnych, możliwość całkowitego usunięcia zmiany oraz jej cechy histopatologiczne.

Według danych American Cancer Society pięcioletnie przeżycie względne pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca ograniczonym do narządu wynosi około 67%. W przypadku choroby z zajęciem okolicznych struktur lub regionalnych węzłów chłonnych wskaźnik ten wynosi około 40%. Są to jednak dane populacyjne, obejmujące pacjentów o różnym stanie zdrowia i przebiegu choroby. Nie pozwalają one określić indywidualnego rokowania konkretnej osoby.

W odniesieniu do papieża Leona XIV istotne jest, że według przekazanych informacji zmiana została wykryta na wczesnym etapie, a lekarze zdecydowali się na jej chirurgiczne usunięcie. Nie podano jednak dotychczas pełnego wyniku pooperacyjnego badania histopatologicznego, w tym informacji niezbędnych do ostatecznego określenia stopnia zaawansowania nowotworu. Nie można więc obecnie przesądzać, czy zabieg będzie jedyną konieczną metodą leczenia.

Czy po operacji konieczne jest dalsze leczenie?

Nie każdy pacjent po chirurgicznym usunięciu raka płuca wymaga chemioterapii, immunoterapii lub leczenia ukierunkowanego molekularnie.

W części przypadków wczesnego, całkowicie usuniętego niedrobnokomórkowego raka płuca wystarczające może być leczenie operacyjne i późniejsza obserwacja onkologiczna. W innych sytuacjach, w zależności od stopnia zaawansowania, wyniku badania histopatologicznego i cech molekularnych nowotworu, rozważa się leczenie uzupełniające, którego celem jest zmniejszenie ryzyka nawrotu choroby.

Współczesna onkologia dysponuje kilkoma możliwościami takiego postępowania. Obejmują one chemioterapię, immunoterapię oraz terapie celowane, stosowane u pacjentów z określonymi zmianami molekularnymi, m.in. w genach EGFR lub ALK. O wyborze leczenia decydują wskazania kliniczne i wyniki odpowiednich badań, a nie samo rozpoznanie gruczolakoraka.

Rekonwalescencja po zabiegu przebiega prawidłowo

Z komunikatu Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej z 14 października wynika, że wyniki badań krwi i kontrolnego zdjęcia rentgenowskiego klatki piersiowej odpowiadają oczekiwanemu przebiegowi pooperacyjnemu. Papież rozpoczął fizjoterapię oddechową, zaczął chodzić po pokoju i powrócił do normalnego przyjmowania posiłków.

Po operacjach resekcyjnych płuca ważną rolę odgrywa stopniowa mobilizacja pacjenta, odpowiednia kontrola bólu oraz fizjoterapia oddechowa. Postępowanie to wspiera odzyskiwanie sprawności, ułatwia prawidłową wentylację pozostałej tkanki płucnej i pomaga ograniczać ryzyko powikłań pooperacyjnych.

Powrót do pełnej aktywności zależy jednak od wielu czynników, w tym wydolności oddechowej przed operacją, rozległości zabiegu, wieku, chorób współistniejących oraz indywidualnego przebiegu rekonwalescencji.

Przypadek Leona XIV zwraca uwagę na istotne znaczenie wczesnego rozpoznania raka płuca. Nowotwór wykryty w stadium umożliwiającym radykalne leczenie chirurgiczne daje większe możliwości skutecznej terapii niż choroba rozpoznana w stadium rozsiewu. Jednocześnie dalsze postępowanie zawsze powinno opierać się na pełnej diagnostyce i indywidualnej ocenie onkologicznej.

W przypadku papieża dostępne informacje wskazują na prawidłowy przebieg rekonwalescencji po operacji. Na bardziej szczegółową ocenę rokowania należy jednak poczekać do zakończenia diagnostyki pooperacyjnej.

Źródło: Vatican News

Krajowa Rada Torakochirurgów oraz Polskie Towarzystwo Kardio-Torakochirurgów apelują o zmianę zasad dotyczących realizacji procedur chirurgicznych w obrębie klatki piersiowej. Zdaniem ekspertów procedury D02, D03 i D06 powinny być wykonywane planowo w wyspecjalizowanych ośrodkach dysponujących odpowiednim zespołem, infrastrukturą oraz możliwością całodobowego leczenia ewentualnych powikłań. Stanowisko jest odpowiedzią na zmiany dotyczące organizacji i finansowania świadczeń wynikające z Zarządzenia nr 74/2026/DSOZ Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 23 lipca 2026 r.

Stanowisko Krajowej Rady Torakochirurgów (KRT) i Polskiego Towarzystwa Kardio-Torakochirurgów (PTKT) dotyczy trzech grup procedur: D02 – kompleksowych zabiegów klatki piersiowej, D03 – dużych zabiegów klatki piersiowej oraz D06 – średnich zabiegów klatki piersiowej. Zdaniem autorów dokumentu powinny one zostać jednoznacznie powiązane z zakresem „chirurgia klatki piersiowej”. Eksperci podkreślają, że nie chodzi o interes konkretnej specjalizacji, lecz o bezpieczeństwo pacjentów, jakość leczenia i racjonalne wykorzystanie środków publicznych.

Nie tylko operator, ale cały system opieki

Jednym z głównych argumentów przedstawionych w stanowisku jest specyfika chirurgii klatki piersiowej. Zdaniem KRT i PTKT przy ocenie możliwości wykonania określonej procedury nie można brać pod uwagę wyłącznie kompetencji lekarza przeprowadzającego operację. Równie istotne jest zaplecze umożliwiające prowadzenie pacjenta po zabiegu i szybkie reagowanie w przypadku powikłań.

Wśród możliwych powikłań eksperci wymieniają m.in. krwawienie wymagające pilnej reoperacji, niewydolność oddechową, przedłużony przeciek powietrza, przetokę oskrzelowo-opłucnową, ropniaka jamy opłucnej czy problemy wymagające interwencji związanej z drenami. Część pacjentów może również wymagać leczenia na oddziale intensywnej terapii.

Dlatego – jak wskazują autorzy stanowiska – ośrodek wykonujący takie zabiegi powinien zapewniać m.in. stałą dostępność torakochirurga, odpowiednio przygotowaną anestezjologię, personel pielęgniarski posiadający doświadczenie w torakochirurgii, możliwość natychmiastowej diagnostyki i leczenia powikłań oraz wykonania pilnej reoperacji. W przypadku chorych na raka płuca istotna jest także możliwość zapewnienia pełnego procesu diagnostyczno-terapeutycznego.

Koncentracja zabiegów a wyniki leczenia

KRT i PTKT zwracają uwagę również na znaczenie doświadczenia całego ośrodka. Koncentracja bardziej złożonych operacji pozwala utrzymywać odpowiedni poziom kompetencji nie tylko chirurgów, ale także anestezjologów, pielęgniarek, rehabilitantów oraz zespołów intensywnej terapii.

W stanowisku przywołano dane naukowe wskazujące na zależność między wolumenem wykonywanych zabiegów a wynikami leczenia. Cytowana przez autorów metaanaliza 19 badań dotyczących resekcji płuca wykazała niższą śmiertelność pooperacyjną w szpitalach wykonujących większą liczbę takich operacji (OR 0,71; 95 proc. CI 0,62–0,81). Autorzy wskazują również na wyniki badań dotyczących centralizacji złożonej chirurgii, w których obserwowano poprawę m.in. w zakresie śmiertelności, powikłań i wykorzystania zasobów.

Zwracają przy tym uwagę, że centralizacja nie powinna oznaczać rezygnacji z kontroli jakości. Wyspecjalizowane ośrodki powinny podlegać monitorowaniu wyników leczenia, kosztów oraz dostępności świadczeń.

Koszt operacji to nie cały koszt leczenia

W dokumencie dużo miejsca poświęcono ekonomicznym konsekwencjom organizacji świadczeń. Według ekspertów ocena kosztu procedury wyłącznie przez pryzmat pojedynczej hospitalizacji nie pokazuje rzeczywistych wydatków ponoszonych przez system.

Ciężkie powikłanie może oznaczać kolejne dni pobytu w szpitalu, leczenie na OIT, antybiotykoterapię, dodatkowe procedury, reoperację, rehabilitację czy ponowne przyjęcie do szpitala. Dlatego – zdaniem autorów stanowiska – płatnik powinien brać pod uwagę całkowity koszt ścieżki pacjenta, a nie wyłącznie koszt samego zabiegu.

Eksperci argumentują również, że rozproszenie złożonych procedur pomiędzy wiele placówek może prowadzić do rozproszenia kosztownych kompetencji i infrastruktury, zwłaszcza jeśli poszczególne ośrodki wykonują niewielką liczbę takich zabiegów. Koncentracja pozwala natomiast kumulować doświadczenie zespołu i efektywniej wykorzystywać dostępne zasoby.

Eksperci ostrzegają przed „procedurami walizkowymi”

Jednym z najmocniej zaakcentowanych problemów jest możliwość utrzymywania modelu określanego w stanowisku jako „procedury walizkowe”. Chodzi o sytuację, w której specjalista przyjeżdża do placówki przede wszystkim w celu wykonania określonej, wysoko wycenionej procedury, podczas gdy szpital nie dysponuje pełnym, stałym zapleczem danej specjalności.

Zdaniem KRT i PTKT pozostawienie możliwości rozliczania D02, D03 i D06 przez jednostki bez zakresu „chirurgia klatki piersiowej” może tworzyć ekonomiczny bodziec do utrzymywania takiego modelu. Autorzy zastrzegają jednocześnie, że nie oznacza to, iż każda operacja wykonywana poza oddziałem torakochirurgicznym jest „procedurą walizkową”. Problemem jest – ich zdaniem – taka konstrukcja finansowania, która umożliwia oddzielenie wykonania operacji od zapewnienia pełnego systemu opieki nad pacjentem.

W dokumencie zwrócono uwagę na ryzyko swoistego „rozdzielenia przychodu od odpowiedzialności kosztowej”: przychód związany z wykonaniem procedury może pozostać w jednej placówce, podczas gdy koszty leczenia ciężkich powikłań mogą zostać poniesione przez inny ośrodek.

D06 również wymaga odpowiedniego zaplecza

Eksperci odnoszą się również do argumentu, że średnie zabiegi klasyfikowane jako D06 mogłyby być wykonywane szerzej niż bardziej rozległe operacje.

Według KRT i PTKT sama rozległość operacji nie powinna być jednak jedynym kryterium. O stopniu specjalistyczności świadczenia decydują również obszar anatomiczny, stosowana technika, ryzyko zabiegu oraz możliwość odpowiedniego leczenia powikłań. Dlatego także D06 nie powinno być traktowane jako grupa procedur, które mogą być planowo wykonywane niezależnie od posiadanego zaplecza specjalistycznego.

Więcej pacjentów może kwalifikować się do operacji raka płuca

Autorzy stanowiska zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt – rozwój wczesnego wykrywania raka płuca. Wraz ze wzrostem liczby nowotworów rozpoznawanych na etapie umożliwiającym leczenie radykalne może zwiększyć się również liczba pacjentów kwalifikowanych do operacji.

Samo wykrycie zmiany nie kończy jednak procesu diagnostycznego. Konieczne są prawidłowy staging, kwalifikacja wielodyscyplinarna oraz dobór odpowiedniego zakresu resekcji. Zdaniem ekspertów rozproszenie leczenia operacyjnego poza placówki posiadające pełne zaplecze torakochirurgiczne mogłoby ograniczyć korzyści wynikające z inwestowania środków publicznych we wczesną diagnostykę raka płuca.

Jakich zmian chcą torakochirurdzy?

Krajowa Rada Torakochirurgów i Polskie Towarzystwo Kardio-Torakochirurgów proponują jednoznaczne przypisanie procedur do właściwych zakresów. Według stanowiska D02 i D03 powinny być realizowane wyłącznie w zakresie „chirurgia klatki piersiowej”, natomiast D06 – w zakresie „chirurgia klatki piersiowej” i pulmonologia.

Wyjątkiem miałyby pozostać rzeczywiste stany nagłe. Szpital bez torakochirurgii powinien w takiej sytuacji móc wykonać czynności konieczne do ratowania życia, a następnie przekazać chorego do wyspecjalizowanego ośrodka. Zdaniem ekspertów wyjątek ten nie powinien jednak umożliwiać planowego wykonywania D02, D03 i D06 przez oddziały chirurgii ogólnej lub chirurgii onkologicznej bez zakresu chirurgii klatki piersiowej.

Autorzy podsumowują, że finansowanie wysokospecjalistycznej procedury powinno obejmować w praktyce nie tylko sam „akt operacyjny”, ale system zdolny do bezpiecznego przeprowadzenia chorego przez cały proces leczenia – również wtedy, gdy wystąpią powikłania.

Źródło: Stanowisko Krajowej Rady Torakochirurgów oraz Polskiego Towarzystwa Kardio-Torakochirurgów z 25 sierpnia 2026 r. dotyczące procedur D02, D03 i D06; Zarządzenie nr 74/2026/DSOZ Prezesa NFZ z 23 lipca 2026 r., https://ptkt.pl/pl/stanowisko-krt-i-ptkt-procedury-torakochirurgiczne-d02-d03-i-d06-powinny-byc-realizowane-w-wyspecjalizowanych-osrodkach/

Włączenie badań z wykorzystaniem niskodawkowej tomografii komputerowej do koszyka świadczeń gwarantowanych, kolejne refundacje immunoterapii i leków ukierunkowanych molekularnie oraz rosnące znaczenie kompleksowej diagnostyki genetycznej – ostatnie kilkanaście miesięcy przyniosło pacjentom z rakiem płuca wiele istotnych zmian. Nadal jednak najważniejszym wyzwaniem pozostaje wykrywanie choroby na możliwie wczesnym etapie.

Rak płuca jest najczęstszą przyczyną zgonów z powodu nowotworów złośliwych w Polsce. Według najnowszych danych Krajowego Rejestru Nowotworów w 2023 roku odnotowano 21 045 nowych zachorowań oraz 22 155 zgonów z jego powodu. Nowotwory płuca odpowiadały za 25,4 proc. wszystkich zgonów nowotworowych wśród mężczyzn i 18,6 proc. wśród kobiet, zajmując pod tym względem pierwsze miejsce w obu grupach.

Światowy Dzień Raka Płuca, obchodzony 1 sierpnia, jest jednak okazją nie tylko do przypomnienia skali problemu, lecz także do podsumowania zmian, które w latach 2025–2026 zaczęły realnie wpływać na możliwości zapobiegania chorobie, jej wykrywania i leczenia.

Program badań przesiewowych raka płuca stał się świadczeniem gwarantowanym

Jedną z najważniejszych zmian, która da nam szanse wykrycia choroby na wczesnym etapie, jest formalne włączenie programu wczesnego wykrywania raka płuca z wykorzystaniem niskodawkowej tomografii komputerowej – NDTK – do wykazu świadczeń gwarantowanych. Rozporządzenie Ministra Zdrowia weszło w życie 23 lipca 2026 roku. Umowy z placówkami realizującymi program będą mogły być zawierane na okres rozpoczynający się nie wcześniej niż 1 października 2026 roku. Oznacza to przejście od czasowego programu pilotażowego do rozwiązania, które ma zostać na stałe wpisane w system publicznej ochrony zdrowia.

Coroczne badanie NDTK będzie przeznaczone przede wszystkim dla osób w wieku 55–74 lat, które paliły lub nadal palą tytoń, mają za sobą co najmniej 20 paczkolat i – jeżeli zaprzestały palenia – zrobiły to nie wcześniej niż 15 lat temu. Program obejmie również osoby w wieku 50–54 lat spełniające kryterium dotyczące palenia, u których występują dodatkowe czynniki ryzyka, takie jak ekspozycja zawodowa na azbest, krzemionkę, nikiel, chrom, kadm, związki arsenu czy spaliny silników Diesla, ekspozycja na radon, POChP, określone wcześniejsze zachorowania onkologiczne albo rak płuca u krewnego pierwszego stopnia.

Znaczenie programu potwierdzają doświadczenia pilotażu. W latach 2021–2023 wykonano ponad 39 tys. badań NDTK. Zidentyfikowano około 13 tys. skategoryzowanych guzków oraz wykryto 330 przypadków raka płuca, z których 219 kwalifikowało się do leczenia operacyjnego.

Wprowadzenie programu badań przesiewowych do systemu świadczeń gwarantowanych jest jedną z najważniejszych decyzji dotyczących raka płuca w ostatnich latach. Niskodawkowa tomografia komputerowa pozwala wykrywać niewielkie, bezobjawowe zmiany w momencie, w którym możliwe jest leczenie radykalne. Samo stworzenie programu nie wystarczy jednak do osiągnięcia efektu populacyjnego. Potrzebujemy dobrej informacji, sprawnej kwalifikacji oraz wysokiej zgłaszalności osób z grup ryzyka – mówi prof. Maciej Krzakowski, kosultant krajowy onkologii klinicznej i kierownik Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej w Narodowym Instytucie Onkologii .

Program przesiewowy jest przeznaczony dla osób bez objawów choroby. Krwioplucie, utrzymująca się chrypka, niezamierzona utrata masy ciała lub przewlekły kaszel trwający ponad osiem tygodni wymagają rozpoczęcia zwykłej ścieżki diagnostycznej i nie powinny być powodem kierowania na badanie przesiewowe.

Nowe refundacje – leczenie przesuwa się na coraz wcześniejsze etapy choroby

Lata 2025–2026 były okresem bardzo dynamicznych zmian w programie lekowym leczenia raka płuca. Co istotne, nowe możliwości nie dotyczą już wyłącznie chorych z zaawansowanym, przerzutowym nowotworem. Coraz większą rolę odgrywa leczenie okołooperacyjne, uzupełniające i konsolidujące, którego celem jest zmniejszenie ryzyka nawrotu po leczeniu radykalnym.

W 2025 roku program lekowy rozszerzono między innymi o alektynib w leczeniu uzupełniającym po radykalnej operacji, pembrolizumab w leczeniu okołooperacyjnym oraz ozymertynib w leczeniu konsolidującym. Udostępniono także nowe schematy immunoterapii, w tym skojarzenie durwalumabu z tremelimumabem oraz możliwość łączenia cemiplimabu z chemioterapią.

W pierwszej połowie 2026 roku do programu wprowadzono następne terapie, w tym tislelizumab, amiwantamab, lazertynib, skojarzenie amiwantamabu z lazertynibem, enkorafenib i binimetynib oraz serplulimab stosowany w drobnokomórkowym raku płuca.

Kolejny istotny pakiet zmian zaczął obowiązywać 1 lipca 2026 roku. Refundacją objęto:

Zmiany te pokazują, że obecnie możliwe jest  stosowanie immunoterapii i leków ukierunkowanych molekularnie u chorych z rakiem płuca w każdym stopniu klinicznego zaawansowania. Jednocześnie rośnie liczba leków, które mogą być stosowane u chorych z istotnymi stwierdzono określoną cechę molekularną nowotworu.

Wynik badania molekularnego coraz częściej decyduje o leczeniu

Rak płuca jest jednym z najlepszych przykładów rozwoju onkologii precyzyjnej. Rozpoznanie histopatologiczne i określenie stopnia zaawansowania choroby nie są już wystarczające do podjęcia optymalnej decyzji terapeutycznej. Konieczna jest również ocena między innymi ekspresji PD-L1 oraz obecności określonych zmian molekularnych, które mogą dotyczyć genów EGFR, ALK, ROS1, BRAF, KRAS, MET, RET, NTRK czy HER2.

Od 1 lipca 2025 roku wprowadzono szersze możliwości ambulatoryjnego finansowania badań genetycznych, w tym badań wykorzystujących sekwencjonowanie DNA i RNA metodą NGS, jeżeli diagnostyka jest konieczna do rozpoczęcia leczenia celowanego. Komunikat Ministerstwa Zdrowia dotyczył bezpośrednio przede wszystkim nowotworów BRCA-zależnych oraz wybranych innych rozpoznań, był jednak ważnym krokiem w stronę ograniczania niepotrzebnych hospitalizacji związanych wyłącznie z pobraniem materiału do badania genetycznego.

W przypadku zaawansowanego niedrobnokomórkowego raka płuca kompleksowa diagnostyka molekularna oparta na NGS powinna być nieodłącznym elementem postępowania przed kwalifikacją do leczenia. Dostęp do nowych leków nie przyniesie oczekiwanej korzyści, jeżeli chory nie otrzyma odpowiednio wcześnie kompletnego wyniku badań pozwalającego wskazać właściwą terapię.

Propozycja cytatu do autoryzacji – dr hab. Magdalena Knetki-Wróblewska: 

Dzisiaj nie leczymy już chorych wyłącznie w oparciu o wynik badania histopatologicznego. Podejmujemy decyzje w oparciu o analizę profilu biomarkerów nowotworu. Dlatego wycinki guza pobrane od chorego muszą zostać wykorzystane racjonalnie, a diagnostyka patomorfologiczna i molekularna powinna być zaplanowana równolegle. Od jej kompletności i czasu wykonania może bezpośrednio zależeć wybór najskuteczniejszej terapii – podsumowuje dr hab. n. med. Magdalena Knetki – Wróblewska z Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej i

Wspólne standardy diagnostyki i konsyliów

Postęp nie sprowadza się wyłącznie do nowych badań i leków. Równie ważna jest organizacja całej ścieżki pacjenta. W marcu 2026 roku Krajowy Ośrodek Monitorujący Krajowej Sieci Onkologicznej, działający w Narodowym Instytucie Onkologii, opublikował rekomendacje dotyczące diagnostyki przygotowującej pacjentów z nowotworami płuca i klatki piersiowej do wielodyscyplinarnego konsylium onkologicznego. Przygotowane zostały również ścieżki diagnostyczno-terapeutyczne dla pacjentów z niedrobnokomórkowym i drobnokomórkowym rakiem płuca. Zaktualizowane zostały także wytyczne w nowotworach klatki piersiowej opracowywane przez zespół ekspertów pod przewodnictwem prof. dr hab. Macieja Krzakowskiego. Stanowić one będą podstawę, po zaopiniowaniu przez Krajową Radę Onkologiczną, do zmiany kluczowych zaleceń w raku płuca, które publikowane są przez Ministra Zdrowia w drodze obwieszczenia i są istotnym elementem monitorowania jakości w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej .

Celem tych działań jest ujednolicenie standardów postępowania i zapewnienie, aby decyzja terapeutyczna była podejmowana przez wielodyscyplinarny zespół dysponujący kompletem wyników badań obrazowych, patomorfologicznych i molekularnych. Ma to szczególne znaczenie w przypadku raka płuca, w którego leczeniu uczestniczy liczna grupa specjalistów w tym między innymi torakochirurdzy, onkolodzy kliniczni, radioterapeuci, pulmonolodzy, radiolodzy, patomorfolodzy i diagności molekularni – wyjaśnia prosf. Krzakowski.

Badanie przesiewowe nie zastępuje profilaktyki pierwotnej

Pomimo rozwoju diagnostyki i leczenia najskuteczniejszą metodą ograniczania liczby zachorowań pozostaje niepalenie tytoniu i unikanie biernej ekspozycji na dym tytoniowy. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów palenie odpowiada za 80–90 proc. zachorowań na raka płuca u mężczyzn i około 70 proc. u kobiet. 

Dlatego integralnym elementem nowego programu przesiewowego ma być interwencja antynikotynowa prowadzona u wszystkich aktywnych palaczy – niezależnie od wyniku badania NDTK.

Światowy Dzień Raka Płuca przypomina, że skuteczne stawianie czoła wyzwaniu jakim jest rak płuca wymaga połączenia kilku elementów: ograniczania używania tytoniu, badań przesiewowych prowadzonych w grupach wysokiego ryzyka, szybkiej i kompletnej diagnostyki, wielodyscyplinarnego planowania leczenia oraz dostępu do terapii dopasowanych do stadium i biologii choroby.

Źródło: NIO