Medicalpress
Najważniejsze wyzwania dla rozwoju rynku biotechnologicznego były tematem międzynarodowej konferencji Central European BioForum 2024 (CEBioForum 2024). To największe wydarzenie branży w Polsce, w którym udział wzięło kilkuset uczestników reprezentujących firmy i instytucje sektora biotechnologicznego z Europy i Ameryki Północnej.
„Organizując konferencję, chcemy pokazać wzrost znaczenia sektora biotechnologicznego i to, jak coraz bardziej wpływa na gospodarkę w różnych obszarach” – mówiła, otwierając forum, dr Magdalena Kulczycka, dyrektor zarządzająca Związku Firm Biotechnologicznych BioForum.
Udział w forum wziął wiceminister rozwoju i technologii Jacek Tomczak, który wskazywał na rosnący wpływ biotechnologii na modernizację europejskiego przemysłu w takich obszarach jak żywność, materiały czy leki.

„Także Komisja Europejska widzi potencjał sektora i uważa go za kluczowy, czemu daje wyraz w swoich strategicznych celach rozwoju branży” – podkreślał.

Poinformował, że polski sektor biotechnologiczny jest wart ok. 2 mld zł. Polski rynek biotechnologiczny skupia ponad 200 firm i zatrudnia kilkanaście tysięcy pracowników. Biotechnologia odgrywa obecnie coraz większą rolę w rozwoju medycyny, rolnictwa, utylizacji nieczystości czy realizacji celów zrównoważonego rozwoju.

Terapie genowe, komercjalizacja i pozyskiwanie funduszy

Głównymi tematami dyskusji forum, z udziałem najważniejszych firm sektora biotechnologicznego, były m.in. kwestie wykorzystania terapii komórkowych i genetycznych w leczeniu chorób oraz rozwoju innowacji biotechnologicznych – od etapu badań laboratoryjnych do wejścia na rynek. Mówiono także o pozyskiwaniu funduszy na działalność, wyzwaniach związanych z bioprodukcją i komercjalizacją badań, przygotowaniu firmy do badań klinicznych, a także specyfice wejścia na rynek brytyjski i amerykański, kluczowych dla branży BioTech.

Dr Claire Skentelbery, dyrektorka generalna EuropaBio – Europejskiego Stowarzyszenia Bioprzemysłu, podkreślała, że biotechnologia, obok sztucznej inteligencji oraz technologii kwantowej i chipowej jest traktowana jako technologia krytyczna europejskiej gospodarki w obecnym czasie geopolitycznych napięć. Wskazywała na ważną rolę Polski w czasie planowanej prezydencji naszego kraju w Radzie Unii Europejskiej w 2025 r, szczególnie w kontekście regulacji dotyczących rynku farmaceutycznego (General Pharmaceutical Legislation), produkcji biotechnologicznej (Bio&Biomanufacturing Initiative), a także New Genomic Techniques (NGT) w rolnictwie.

Nie zabrakło także zagadnień dotyczących tworzenia innowacji biotechnologicznych, które mogą wspierać pacjentów z rzadkimi chorobami lub takimi, które są obecnie nieuleczalne. Udział w panelu na ten temat wzięli przedstawiciele: Novartis Gene Therapy & Rare Diseases, Agencji Badań Medycznych, PolTREG, kancelarii Wardyński & Partners oraz firmy ExecMind.

W dyskusji o przygotowaniu firm do badań klinicznych, co jest istotne w procesie komercjalizacji rozwiązań biotechnologicznych, udział wzięli reprezentanci: Pfizer, Polpharma Biologics, Bioton oraz Instytutu Biologii Doświadczalnej PAN im. M. Nenckiego. Dyskusja przybliżała temat rozwoju innowacji w taki sposób, aby próg wejścia z nimi na rynek był jak najmniejszy i jak najmniej kosztowny.

Na konferencji dyskutowano także o finansowaniu firm biotechnologicznych, a w szczególności o uwarunkowaniach związanych z poszczególnymi formami finansowania – poprzez inwestycje funduszy kapitałowych, wejście na giełdę lub finansowanie działalności z pomocy publicznej, czyli grantów z agencji rządowych. Mówiono o wadach i zaletach każdego z rodzajów finansowania, które przybliżyli paneliści, dzieląc się swoimi doświadczeniami.

Nie zabrakło także dyskusji o globalnych trendach w biotechnologii oraz możliwościach i sposobach ekspansji polskich firm na rynki amerykański i brytyjski, które są rynkami pierwszego wyboru dla polskich firm biotech w ekspansji zagranicznej. Jednocześnie panel na temat wejścia na rynek brytyjski zapoczątkował program, który BioForum realizuje razem z brytyjskim ministerstwem biznesu i handlu i lokalnymi partnerami.

Nagrody CEBioForum

Jak co roku, podczas Gali wydarzenia wręczono nagrody CEBioForum Awards. Otrzymali je laureaci w czterech kategoriach: największy wpływ na rzecz rozwoju sektora biotechnologicznego w Polsce (nagroda personalna), współpraca R&D, Innowacyjny Startup i Specjalna Nagroda Jury.

Nagrodę w kategorii Innowacyjny Startup otrzymała firma Biotreat Vascular sp. z o.o. Została doceniona za wdrożenie innowacyjnego biomateriału poprawiającego leczenie dolegliwości układu krwionośnego.

Osobą o największym wpływie w branży wybrany został prof. dr hab. Jacek Jemielity. Doceniony został za wieloletni wkład w rozwój technologii, która została skomercjalizowana i zastosowana w szczepionkach opartych na mRNA przez wiodącą firmę farmaceutyczną.

W kategorii R&D Collaboration doceniona została firma Acellmed sp. z o.o. za stworzenie, wydrukowanej w technologii 3D, personalizowanej opaski na oko służącej do rekonstrukcji rogówki.

Nagrodą Jury wyróżniona została firma SDS Optic S.A. Doceniona została za działania wkładane w rozwój i komercjalizację na rynkach światowych polskiego wynalazku umożliwiającego szybką i precyzyjną diagnostykę nowotworu piersi wraz z nowoczesną terapią.

Organizator konferencji – Związek Firm Biotechnologicznych BioForum – reprezentuje ponad 30 największych podmiotów sektora biotechnologicznego w Polsce. Celem działalności Związku – jak mówi Robert Mikulski, prezes zarządu – jest integracja sektora i reprezentowanie interesów branży.

„Realizujemy to m.in. poprzez organizację międzynarodowych spotkań, podczas których ludzie, którzy tworzą lub zamierzają tworzyć firmy związane z biotechnologią, mają okazję do bezpośredniej wymiany doświadczeń” – podkreśla. Tegoroczne CEBioForum było XXII edycją konferencji.

Patronat nad wydarzeniem objęli Minister Rozwoju i Technologii, Prezydent m.st. Warszawy, Polska Agencja Inwestycji i Handlu (PAIH) oraz Agencja Badań Medycznych.

Źródło: BioForum

Cellivia, poznańska firma biotechnologiczna, która jako pierwsza w Polsce rozpoczęła działalność w obszarze bankowania tkanek i komórek z miazgi zębów stałych, mlecznych oraz tkanki dziąsła, dołączyła ze swoim projektem CELLsaving do Mapy Innowacji stworzonej przez Ministerstwo Zdrowia. CELLsaving to usługa spółki, która umożliwi pacjentom dostęp do medycyny regeneracyjnej i innowacyjnych terapii zaawansowanych ATMP-HE oraz ATMP.
Cellivia na Mapie Innowacji w ochronie zdrowia
Mapa Innowacji to inicjatywa Ministerstwa Zdrowia, której celem jest zebranie innowacyjnych projektów w ochronie zdrowia w jednej przestrzeni, z możliwością łatwego wyszukania interesujących projektów. Ministerstwo wskazuje, że innowacje w ochronie zdrowia powinny służyć usprawnieniu funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, zapewnieniu pacjentowi możliwie najlepszej opieki, dostarczeniu odpowiedniego wsparcia personelowi medycznemu, a także mieć na celu zwiększenie efektywności, jakości i dostępności udzielanych świadczeń medycznych.
 
Uwzględnione na mapie usługi i produkty mają służyć pacjentom oraz personelowi medycznemu w ulepszeniu funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, dać dostęp do najlepszej opieki i wsparcia.
 
#CELLsaving – dostęp do medycyny regeneracyjnej
#CELLsaving – projekt uwzględniony na Mapie Innowacji – powstał, aby umożliwić pacjentom dostęp do medycyny regeneracyjnej i terapii zaawansowanych. Bank Tkanek i Komórek Cellivia umożliwia bankowanie materiału biologicznego z obszaru jamy ustnej – tkanki dziąsła i miazgi zęba w celu wykorzystania go w terapiach medycyny regeneracyjnej.
 
Spółka planuje dalszy rozwój projektów badawczo-rozwojowych dot. komórek macierzystych miazgi zęba, dziąsła i wydzielanych przez nie egzosomów. Priorytetem jest stomatologia, w tym leczenie chorób przyzębia. Więcej o projekcie CELLsaving na stronie Ministerstwa Zdrowia https://www.gov.pl/web/zdrowie/mapa-innowacji
 
 
Bank tkanek i komórek dla rozwoju innowacyjnych terapii zaawansowanych
Misją Cellivia jest zapewnienie dostępu do medycyny spersonalizowanej i terapii zaawansowanych. W odpowiedzi na rozwój medycyny oraz wyraźny wzrost zapotrzebowania na innowacyjne terapie zaawansowane, spółka zdecydowała się rozpocząć działalność w zakresie bankowania materiału biologicznego na cele terapeutyczne dla pacjentów.

Rozwój innowacyjnej medycyny to przede wszystkim umożliwienie pacjentom dostępu do najnowszych osiągnięć naukowych. Pacjenci z całego świata, którzy korzystają z usług stomatologicznych w Polsce i zbankują materiał w naszym banku tkanek i komórek będą mogli skorzystać z własnego materiału biologicznego do wytwarzania leku terapii zaawansowanych do zastosowania w celach terapeutycznych i regeneracyjnych, podkreśla Zuzanna Stern, Prezes Cellivia SA.
 
Poznańska firma Cellivia SA, część większej grupy firm działających w obszarze innowacji, od lat prowadzi działalność naukowo-badawczą i projekty związane z wykorzystaniem komórek pochodzących z miazgi zębów i dziąsła. Obecnie Cellivia prowadzi badania nad właściwościami biologicznymi komórek z obszaru jamy ustnej pod kątem ich dużej zdolności do regeneracji. Efektem badań będzie opracowanie technologii wytwarzania leków terapii zaawansowanych, które umożliwią zabiegi regeneracyjne i rekonstrukcyjne w obszarze jamy ustnej. Wyniki badań zostaną wdrożone podczas opracowania produktu leczniczego terapii zaawansowanej na potrzeby ograniczenia rozwoju chorób przyzębia i zapaleń błony śluzowej jamy ustnej oraz regeneracji tkanek u pacjentów. Cellivia dysponuje nowoczesną infrastrukturą laboratoryjną. Dotychczas zespół opracował metody pozwalające na efektywne pozyskiwanie ściśle określonych populacji komórek z jamy ustnej, które z uwagi na swoje właściwości, stanowią cenne źródło komórek macierzystych.

W br. Cellivia otrzymała pozwolenie na działalność jako Bank Tkanek i Komórek z obszaru jamy ustnej.
Cellivia jest członkiem Polskiej Sieci Biobanków oraz Związku Firm Biotechnologicznych BIOFORUM.

źródło: cellivia
Cellivia, poznańska firma biotechnologiczna, która jako pierwsza w Polsce rozpoczęła działalność w obszarze bankowania tkanek i komórek z miazgi zębów stałych, mlecznych oraz tkanki dziąsła, dołączyła ze swoim projektem CELLsaving do Mapy Innowacji stworzonej przez Ministerstwo Zdrowia. CELLsaving to usługa spółki, która umożliwi pacjentom dostęp do medycyny regeneracyjnej i innowacyjnych terapii zaawansowanych ATMP-HE oraz ATMP.
Cellivia na Mapie Innowacji w ochronie zdrowia
Mapa Innowacji to inicjatywa Ministerstwa Zdrowia, której celem jest zebranie innowacyjnych projektów w ochronie zdrowia w jednej przestrzeni, z możliwością łatwego wyszukania interesujących projektów. Ministerstwo wskazuje, że innowacje w ochronie zdrowia powinny służyć usprawnieniu funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, zapewnieniu pacjentowi możliwie najlepszej opieki, dostarczeniu odpowiedniego wsparcia personelowi medycznemu, a także mieć na celu zwiększenie efektywności, jakości i dostępności udzielanych świadczeń medycznych.
 
Uwzględnione na mapie usługi i produkty mają służyć pacjentom oraz personelowi medycznemu w ulepszeniu funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, dać dostęp do najlepszej opieki i wsparcia.
 
#CELLsaving – dostęp do medycyny regeneracyjnej
#CELLsaving – projekt uwzględniony na Mapie Innowacji – powstał, aby umożliwić pacjentom dostęp do medycyny regeneracyjnej i terapii zaawansowanych. Bank Tkanek i Komórek Cellivia umożliwia bankowanie materiału biologicznego z obszaru jamy ustnej – tkanki dziąsła i miazgi zęba w celu wykorzystania go w terapiach medycyny regeneracyjnej.
 
Spółka planuje dalszy rozwój projektów badawczo-rozwojowych dot. komórek macierzystych miazgi zęba, dziąsła i wydzielanych przez nie egzosomów. Priorytetem jest stomatologia, w tym leczenie chorób przyzębia. Więcej o projekcie CELLsaving na stronie Ministerstwa Zdrowia https://www.gov.pl/web/zdrowie/mapa-innowacji
 
 
Bank tkanek i komórek dla rozwoju innowacyjnych terapii zaawansowanych
Misją Cellivia jest zapewnienie dostępu do medycyny spersonalizowanej i terapii zaawansowanych. W odpowiedzi na rozwój medycyny oraz wyraźny wzrost zapotrzebowania na innowacyjne terapie zaawansowane, spółka zdecydowała się rozpocząć działalność w zakresie bankowania materiału biologicznego na cele terapeutyczne dla pacjentów.

Rozwój innowacyjnej medycyny to przede wszystkim umożliwienie pacjentom dostępu do najnowszych osiągnięć naukowych. Pacjenci z całego świata, którzy korzystają z usług stomatologicznych w Polsce i zbankują materiał w naszym banku tkanek i komórek będą mogli skorzystać z własnego materiału biologicznego do wytwarzania leku terapii zaawansowanych do zastosowania w celach terapeutycznych i regeneracyjnych, podkreśla Zuzanna Stern, Prezes Cellivia SA.
 
Poznańska firma Cellivia SA, część większej grupy firm działających w obszarze innowacji, od lat prowadzi działalność naukowo-badawczą i projekty związane z wykorzystaniem komórek pochodzących z miazgi zębów i dziąsła. Obecnie Cellivia prowadzi badania nad właściwościami biologicznymi komórek z obszaru jamy ustnej pod kątem ich dużej zdolności do regeneracji. Efektem badań będzie opracowanie technologii wytwarzania leków terapii zaawansowanych, które umożliwią zabiegi regeneracyjne i rekonstrukcyjne w obszarze jamy ustnej. Wyniki badań zostaną wdrożone podczas opracowania produktu leczniczego terapii zaawansowanej na potrzeby ograniczenia rozwoju chorób przyzębia i zapaleń błony śluzowej jamy ustnej oraz regeneracji tkanek u pacjentów. Cellivia dysponuje nowoczesną infrastrukturą laboratoryjną. Dotychczas zespół opracował metody pozwalające na efektywne pozyskiwanie ściśle określonych populacji komórek z jamy ustnej, które z uwagi na swoje właściwości, stanowią cenne źródło komórek macierzystych.

W br. Cellivia otrzymała pozwolenie na działalność jako Bank Tkanek i Komórek z obszaru jamy ustnej.
Cellivia jest członkiem Polskiej Sieci Biobanków oraz Związku Firm Biotechnologicznych BIOFORUM.

źródło: cellivia
Nauka postępowania z pacjentem na hologramach, wirtualne symulacje miejsca wypadku czy wskazówki dla operującego chirurga wyświetlane jako trójwymiarowy obraz w polu widzenia. Tak już teraz zaczyna wyglądać praca placówek i uczelni medycznych z wykorzystaniem rozszerzonej rzeczywistości. Eksperci przewidują, że VR i AR będą w przyszłości również stosowane w gabinetach lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, a także umożliwią badanie i diagnozowanie pacjenta na odległość.
Potrzeba jednak otwartości medyków na innowacyjne rozwiązania i gotowości podmiotów leczniczych do ponoszenia nakładów inwestycyjnych.

– Rozszerzona rzeczywistość z pewnością ułatwia pracę lekarzom, ale również jest wykorzystywana w procesie edukacji lekarzy, żeby mogli ćwiczyć na hologramach czy właśnie w wirtualnej rzeczywistości, a nie na prawdziwych pacjentach. Więc wirtualna rzeczywistość jest przyszłością medycyny, ale w wielu różnych ujęciach – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Innowacje Magdalena Kulczycka, dyrektorka Związku Firm Biotechnologicznych BioForum.

Przykładowo w Szpitalu Uniwersyteckim w Cambridge w Wielkiej Brytanii studenci kierunków lekarskich i lekarze stażyści uczą się na hologramach pacjentów. Scenariusze ćwiczeń obejmują czynności, jakie w normalnych warunkach są wykonywane przy obsłudze chorego, m.in. cierpiącego na astmę. Co ważne, wykładowca ze studentem może się łączyć z dowolnego miejsca na świecie, dając mu wskazówki co do postępowania z pacjentem, jak i modyfikując odpowiedzi lub zachowania chorego.

Wirtualizacja jest wykorzystywana również na polskich uczelniach. Studenci Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej z pomocą VR uczą się właściwych reakcji w procesie ratowania życia pacjentów. Studenci podczas zajęć z ratownictwa medycznego zakładają specjalne gogle, a czynności przy wirtualnych pacjentach wykonują za pomocą wirtualnych dłoni, obsługiwanych przez kontrolery Touch. Wirtualna symulacja medyczna obejmuje szereg różnych scenariuszy, np. masowe wypadki i katastrofy, postępowanie z pacjentem z udarem mózgu, z zawałem serca i innymi problemami kardiologicznymi, tamowanie krwotoków i amputację kończyn. Oprócz wirtualnej symulacji medycznej studenci mogą korzystać także z symulatora starości, oprogramowania umożliwiającego użytkownikowi wcielenie się w rolę osoby starszej.

 W Polsce to są początki zastosowania rozszerzonej rzeczywistości w medycynie. Są pojedyncze ośrodki kliniczne i akademickie, gdzie ta rzeczywistość jest wdrażana. Na Zachodzie ta technologia już od dłuższego czasu jest używana, zarówno w ośrodkach akademickich, jak i w szpitalach. Aczkolwiek polski rynek i polska technologia bardzo szybko nadążają, tylko może powszechność stosowania jest jeszcze trochę mniejsza – ocenia Magdalena Kulczycka.

Zdaniem ekspertki największą szansę na powodzenie technologia rozszerzonej rzeczywistości ma w szkoleniu i praktyce lekarskiej młodego pokolenia medyków. Chodzi przede wszystkim o większe obycie młodszych osób z nowoczesną technologią. Jak jednak wynika z raportu „Future Health Index 2021” przygotowanego przez firmę Philips, liderzy polskiej ochrony zdrowia jako największą z przeszkód we wdrażaniu nowych technologii wskazują brak doświadczenia personelu. Dlatego też wymieniają szkolenia i edukację z zakresu cyfrowych technologii jako warunek konieczny do ich wdrażania na szerszą skalę.

 W przyszłości będziemy wykorzystywać rozszerzoną rzeczywistość w procesie leczenia ludzi, czy to na sali operacyjnej, czy nawet w zwykłym gabinecie internistycznym. To tylko kwestia czasu i przełamania się do tego, żeby ją wdrażać, implementować i wykorzystywać podczas codziennych wizyt lekarskich. Oczywiście na sali chirurgicznej ta technologia już ma zastosowanie. Pytanie tylko, czy do każdej operacji się nadaje – mówi dyrektorka BioForum.

W Stanach Zjednoczonych przeprowadzono już w warunkach klinicznych ponad 200 zabiegów endoprotezoplastyki stawu biodrowego i kolanowego z użyciem ARVIS, platformy nawigacji ortopedycznej wykorzystującej rozszerzoną rzeczywistość. Operator, korzystając ze specjalnych gogli, ma wyświetlane w polu operacyjnym kluczowe informacje ułatwiające prowadzenie narzędzi, dzięki czemu precyzyjnie umieszcza i ustawia implanty. ARVIS wykorzystuje informacje zbierane przez kamery śledzące i prezentuje je na wyświetlaczu 3D połączonym z głośnomówiącym interfejsem. Narzędzie zostało niedawno dopuszczone do użytku komercyjnego przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA).

Zdaniem ekspertów rozwiązania z zakresu AR sprawdzą się w przyszłości nie tylko na sali operacyjnej, ale i w gabinetach lekarskich, w procesie diagnozowania, jak również podczas teleporad.

 Zastosowanie rozszerzonej rzeczywistości w diagnostyce online też jest jak najbardziej możliwe. Byłoby to związane z rozwojem technologicznym, polegającym na minimalizacji urządzenia do komunikowania się. Musi to też być połączone z rozwojem tzw. diagnostyki przyłóżkowej. Sam wywiad z pacjentem nie wystarczy, żeby go zdiagnozować na odległość. Potrzebne są jeszcze jakieś próbki, np. wyniki badań krwi czy innych płynów – wskazuje Magdalena Kulczycka.

Analitycy Market Research Future przewidują, że  rynek rozszerzonej rzeczywistości w ochronie zdrowia do 2030 roku osiągnie wartość na poziomie ponad 11,6 mld dol. Średnioroczne tempo wzrostu w najbliższych latach utrzyma się na poziomie ponad 28 proc.

źródło: newseria

Nauka postępowania z pacjentem na hologramach, wirtualne symulacje miejsca wypadku czy wskazówki dla operującego chirurga wyświetlane jako trójwymiarowy obraz w polu widzenia. Tak już teraz zaczyna wyglądać praca placówek i uczelni medycznych z wykorzystaniem rozszerzonej rzeczywistości. Eksperci przewidują, że VR i AR będą w przyszłości również stosowane w gabinetach lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, a także umożliwią badanie i diagnozowanie pacjenta na odległość.
Potrzeba jednak otwartości medyków na innowacyjne rozwiązania i gotowości podmiotów leczniczych do ponoszenia nakładów inwestycyjnych.

– Rozszerzona rzeczywistość z pewnością ułatwia pracę lekarzom, ale również jest wykorzystywana w procesie edukacji lekarzy, żeby mogli ćwiczyć na hologramach czy właśnie w wirtualnej rzeczywistości, a nie na prawdziwych pacjentach. Więc wirtualna rzeczywistość jest przyszłością medycyny, ale w wielu różnych ujęciach – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Innowacje Magdalena Kulczycka, dyrektorka Związku Firm Biotechnologicznych BioForum.

Przykładowo w Szpitalu Uniwersyteckim w Cambridge w Wielkiej Brytanii studenci kierunków lekarskich i lekarze stażyści uczą się na hologramach pacjentów. Scenariusze ćwiczeń obejmują czynności, jakie w normalnych warunkach są wykonywane przy obsłudze chorego, m.in. cierpiącego na astmę. Co ważne, wykładowca ze studentem może się łączyć z dowolnego miejsca na świecie, dając mu wskazówki co do postępowania z pacjentem, jak i modyfikując odpowiedzi lub zachowania chorego.

Wirtualizacja jest wykorzystywana również na polskich uczelniach. Studenci Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej z pomocą VR uczą się właściwych reakcji w procesie ratowania życia pacjentów. Studenci podczas zajęć z ratownictwa medycznego zakładają specjalne gogle, a czynności przy wirtualnych pacjentach wykonują za pomocą wirtualnych dłoni, obsługiwanych przez kontrolery Touch. Wirtualna symulacja medyczna obejmuje szereg różnych scenariuszy, np. masowe wypadki i katastrofy, postępowanie z pacjentem z udarem mózgu, z zawałem serca i innymi problemami kardiologicznymi, tamowanie krwotoków i amputację kończyn. Oprócz wirtualnej symulacji medycznej studenci mogą korzystać także z symulatora starości, oprogramowania umożliwiającego użytkownikowi wcielenie się w rolę osoby starszej.

 W Polsce to są początki zastosowania rozszerzonej rzeczywistości w medycynie. Są pojedyncze ośrodki kliniczne i akademickie, gdzie ta rzeczywistość jest wdrażana. Na Zachodzie ta technologia już od dłuższego czasu jest używana, zarówno w ośrodkach akademickich, jak i w szpitalach. Aczkolwiek polski rynek i polska technologia bardzo szybko nadążają, tylko może powszechność stosowania jest jeszcze trochę mniejsza – ocenia Magdalena Kulczycka.

Zdaniem ekspertki największą szansę na powodzenie technologia rozszerzonej rzeczywistości ma w szkoleniu i praktyce lekarskiej młodego pokolenia medyków. Chodzi przede wszystkim o większe obycie młodszych osób z nowoczesną technologią. Jak jednak wynika z raportu „Future Health Index 2021” przygotowanego przez firmę Philips, liderzy polskiej ochrony zdrowia jako największą z przeszkód we wdrażaniu nowych technologii wskazują brak doświadczenia personelu. Dlatego też wymieniają szkolenia i edukację z zakresu cyfrowych technologii jako warunek konieczny do ich wdrażania na szerszą skalę.

 W przyszłości będziemy wykorzystywać rozszerzoną rzeczywistość w procesie leczenia ludzi, czy to na sali operacyjnej, czy nawet w zwykłym gabinecie internistycznym. To tylko kwestia czasu i przełamania się do tego, żeby ją wdrażać, implementować i wykorzystywać podczas codziennych wizyt lekarskich. Oczywiście na sali chirurgicznej ta technologia już ma zastosowanie. Pytanie tylko, czy do każdej operacji się nadaje – mówi dyrektorka BioForum.

W Stanach Zjednoczonych przeprowadzono już w warunkach klinicznych ponad 200 zabiegów endoprotezoplastyki stawu biodrowego i kolanowego z użyciem ARVIS, platformy nawigacji ortopedycznej wykorzystującej rozszerzoną rzeczywistość. Operator, korzystając ze specjalnych gogli, ma wyświetlane w polu operacyjnym kluczowe informacje ułatwiające prowadzenie narzędzi, dzięki czemu precyzyjnie umieszcza i ustawia implanty. ARVIS wykorzystuje informacje zbierane przez kamery śledzące i prezentuje je na wyświetlaczu 3D połączonym z głośnomówiącym interfejsem. Narzędzie zostało niedawno dopuszczone do użytku komercyjnego przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA).

Zdaniem ekspertów rozwiązania z zakresu AR sprawdzą się w przyszłości nie tylko na sali operacyjnej, ale i w gabinetach lekarskich, w procesie diagnozowania, jak również podczas teleporad.

 Zastosowanie rozszerzonej rzeczywistości w diagnostyce online też jest jak najbardziej możliwe. Byłoby to związane z rozwojem technologicznym, polegającym na minimalizacji urządzenia do komunikowania się. Musi to też być połączone z rozwojem tzw. diagnostyki przyłóżkowej. Sam wywiad z pacjentem nie wystarczy, żeby go zdiagnozować na odległość. Potrzebne są jeszcze jakieś próbki, np. wyniki badań krwi czy innych płynów – wskazuje Magdalena Kulczycka.

Analitycy Market Research Future przewidują, że  rynek rozszerzonej rzeczywistości w ochronie zdrowia do 2030 roku osiągnie wartość na poziomie ponad 11,6 mld dol. Średnioroczne tempo wzrostu w najbliższych latach utrzyma się na poziomie ponad 28 proc.

źródło: newseria