Medicalpress
4,7 mln dorosłych w Polsce ma chore nerki czyli aż 1 na 6 osób dorosłych. Tymczasem diagnozę postawiono tylko ok. 400 000 pacjentów, w tym 200 000 jest pod opieką nefrologów. Z powodu chorób nerek umiera w naszym kraju co roku od 80 000 do 100 000 osób. Tymczasem mamy skuteczne metody diagnostyki i leczenia. Należy jednak zacząć od prostych badań moczu i krwi, które może zlecić każdy lekarz rodzinny – wskazywali eksperci podczas debaty z cyklu „Zdrowie – Wspólna Sprawa” zorganizowanej z inicjatywy Fundacji TO SIĘ LECZY.
– 14 marca obchodzony jest Światowy Dzień Nerek, zapoczątkowany w 2006 roku w celu budowania świadomości społeczeństwa na temat chorób nerek i roli nerek w organizmie człowieka. Niestety wiedza na ten temat jest nadal niewielka, a problemy z nerkami często, niesłusznie bagatelizowane. – powiedział Marek Kustosz, prezes Fundacji TO SIĘ LECZY.
 
Alarmujące statystyki
 
– 4,7 mln. osób dorosłych w Polsce ma chore nerki, czyli jedna z nerek całkowicie już nie działa albo pojawił się białkomocz – to 16% populacji. Co trzeci pacjent, który wchodzi do gabinetu lekarza POZ ma przewlekłą chorobę nerek, tymczasem większość z nich pozostaje niezdiagnozowanych. – podkreślał prof. Ryszard Gellert, konsultant krajowy w dziedzinie nefrologii. – Przewlekłą chorobę nerek wykrywa się nadal bardzo późno. Tak naprawdę pacjenci są kierowani do nefrologa dopiero na kilka miesięcy przed tym jak nerki całkowicie odmawiają posłuszeństwa. I to jest trend, który musimy odwrócić.

Choroby nerek zabijają, tak samo jak rak – alarmowali eksperci. Przedwczesna umieralność dotyczy 80 000 osób rocznie. Przewlekła choroba nerek znacznie upośledza jakość życia i już na wczesnych etapach rozwoju jest groźna dla zdrowia. Dlatego trzeba o tym mówić i trzeba ją diagnozować, ponieważ są dostępne skuteczne metody leczenia, które znacznie spowalniają postęp choroby.

Czy jesteś w grupie ryzyka?
– Nadciśnienie tętnicze i cukrzyca, to najczęstsze schorzenia, które zwiększają ryzyko rozwoju chorób nerek. Natomiast same choroby kłębuszków nerkowych, o których ciągle słyszymy, to są choroby rzadkie. – dodał prof. Gellert.

Prawie połowa pacjentów z cukrzycą ma przewlekłą chorobę nerek, a co trzeci pacjent z przewlekłą chorobą nerek ma cukrzycę. Podobny mechanizm występuje w przypadku nadciśnienia tętniczego. To błędne koło, które się nakręca. Tymczasem, niewielki odsetek osób ma wykryte nadciśnienie, a jeszcze mniejszy ma je prawidłowo kontrolowane. To duże wyzwanie.

Inne czynniki ryzyka to miażdżyca, otyłość, niewydolność serca, choroby autoimmunologiczne czy palenie papierosów i picie alkoholu. Nerki nie bolą, dlatego pacjenci często nie zgłaszają się do lekarza z tymi problemami. Najczęściej tych pacjentów widzą w swoich gabinetach lekarze rodzinni, kardiolodzy i diabetolodzy, dlatego ważne, aby zachować czujność i nie czekać na objawy, tylko raz na 2 lata wykonać proste badania moczu i krwi.
 
– Musimy robić wszystko, aby wykryć tę chorobę jak najwcześniej i wdrażać odpowiednie postępowanie terapeutyczne. Potrafimy uratować pacjentów, którzy dożywają do momentu, kiedy ich nerki całkowicie odmawiają posłuszeństwa. Rozpoczynamy wówczas dializy i procedurę przeszczepu, ale obecnie do tego stadium dożywa tylko 3% chorych. – kontynuował Prof. Gellert. – Nie zapominajmy też o zdrowym stylu życia. Zasada jest prosta – co dobre dla serca, jest dobre dla nerek. A serce i nerki chorują razem.
 
– Często zdarza się, że z powodu obrzęków pacjent trafia do różnych specjalistów np. kardiologa, onkologa, natomiast nie ma wykonanego prostego badania moczu. A są to badania niedrogie i powszechnie dostępne, nie obciążające pacjenta, jak ogólne badanie moczu, oznaczenie stężenia albuminy i kreatyniny. – wskazywała prof. Magdalena Krajewska, prezes Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego.

Badaj mocz
 
Badanie ogólne moczu można zlecić każdemu pacjentowi lekarz POZ i specjalista. Każdy krwinkomocz i obecność białka w moczu wymaga dalszej, pilnej diagnostyki. Nie należy tego bagatelizować. – Lekarz rodzinny ma w swoim zestawie badań pełne możliwości do diagnostyki lub co najmniej podejrzenia choroby nerek. Dodatkowo w ramach opieki koordynowanej  w POZ ma teraz dostępny cały pakiet badań pod kątem przewlekłej choroby nerek i może skonsultować pacjenta z nefrologiem. Trzeba z tego korzystać. – powiedział dr Janusz Krupa, prezes Instytutu Człowieka Świadomego.
 
– Należy także pamiętać o wskaźniku GFR, badaniu które nadal jest rzadko wykonywane. Zarówno konsultant krajowy, jak i Polskie Towarzystwo Nefrologiczne od dłuższego czasu zabiegają o możliwość zlecenia tego badania przez lekarza rodzinnego. Może ono świadczyć o progresji przewlekłej, choroby nerek w kierunku konieczności leczenia nerkozastępczego, ale też o ryzyku zgonu z powodu chorób sercowo naczyniowych. – dodała prof. Krajewska.
 
– Ja miałem duże szczęście, gdy w wielu 29 lat lekarz rodzinny był czujny i zlecił odpowiednie badania a potem pokierował do nefrologa, gdzie zdiagnozowano u mnie kłębuszkowe zapalenie nerek. Dopiero po 20 latach musiałem rozpocząć dializy. Wiedza jak postępować i stosowanie odpowiedniej diety uratowało mi życie. A więc długie życie z chorobą nerek jest możliwe, warunkiem jest wczesna diagnoza. – mówił prof. Rajmund Michalski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Moje Nerki.
 
Anemia nerkopochodna – wykryj i lecz
 
Anemia czyli niedokrwistość bardzo często towarzyszy przewlekłej chorobie nerek. Wraz z natężeniem nasilenia choroby dotyczy 80 i więcej procent pacjentów. Nie można jej bagatelizować, ponieważ pogarsza wyniki leczenia, wpływa na śmiertelność, pogarsza jakość życia, wywołuje cały szereg powikłań sercowo-naczyniowych, wreszcie prowadzi do konieczności podawania przetoczeń krwi.
 
– I tutaj znowu zdarza się, że pacjent ma diagnozowaną niedokrwistość, ma wykonywane specjalistyczne badania z biopsją szpiku włącznie, a nie ma wcześniej wykonanego stężenia kreatyniny, które pozwoliłoby wcześnie zdiagnozować chorobę nerek i powiązać anemię właśnie z tym schorzeniem. – powiedziała prof. Krajewska.
 
W przypadku pacjentów z przewlekłą chorobą nerek pierwszym postępowaniem powinna być więc  ocena wartości puli żelaza. Nieleczona anemia w przebiegu przewlekłej choroby nerek powoduje bowiem progresję choroby i przyspiesza czas do rozpoczęcia dializoterapii.
 
– Od niedawna mamy możliwość leczenia nie tylko rekombinowaną erytropeotyną, ale także dostęp do nowych, skutecznych leków, w tym doustnych, które powodują zwiększoną produkcję żelaza, w ramach programu lekowego, który daje lekarzowi możliwość dopasowania dawek leków do potrzeb danego pacjenta. – dodała prof. Krajewska.

– W Polsce widoczny jest pewien paradoks, w porównaniu do innych krajów europejskich, mniej pacjentów z zaawansowaną niewydolnością nerek ma zdiagnozowaną niedokrwistość. Tłumaczę, to tak, że pacjenci mają wykonywaną morfologię, rozpoznawaną i leczoną niedokrwistość, ale nie mają zdiagnozowanej i leczonej PChN czyli choroby podstawowej. – dodał prof. Gellert.
 
Dieta niskobiałkowa i ograniczenie fosforanów
 
W zachowaniu dobrej jakości życia pacjenta z PChN kluczową rolę odgrywa dieta niskobiałkowa, z ograniczeniem lub wyeliminowaniem spożycia mięsa i unikaniem żywności przetworzonej, która zawiera bardzo duże ilości fosforanów. W przypadku osób dializowanych stosuje się także leki wspomagające, obniżające zawartość fosforanów w jelitach, niestety część z nich jest jeszcze nierefundowana. Dieta niskobiałkowa to absolutna podstawa, zwłaszcza przy niewydolności nerek, ponieważ białko zakwasza organizm i dostarcza duże ilości fosforanów.

– Proszę zwrócić uwagę, że krzywa zachorowalności na choroby nerek, zwłaszcza zaawansowane i dializoterapii oraz krzywa spożycia fosforanów bardzo się pokrywają od lat 50. To samo w przypadku krzywej otyłości. – dodał prof. Gellert.

Nefroprotekcja
Przez wiele lat pokutowało przekuwanie, że niewiele dla pacjentów z przewlekłą chorą nerek można zrobić, tymczasem mamy obecnie nowe, skuteczne leki i cały czas dochodzą nowe. Standardem postępowania jest nefroprotekcja mająca na celu zwolnienie progresji przewlekłej choroby nerek i odroczenie w czasie terapii nerkozastępczej. Leczy się całościowo, objawy i powikłania, takie jak niedokrwistość, schorzenia sercowo-naczyniowe całościowo. To wymaga współpracy wielu specjalistów. Wsparciem są nowe terapie o działaniu nefroprotekcyjnym jak np. flozyny, a na horyzoncie są kolejne leki, które w cukrzycowej chorobie nerek będą miały potencjał nefroprotekcyjcyjny. Problem polega na tym, żeby tę chorobę wykryć na takim etapie, żeby to leczenie pomogło.
 
– Dobre jakościowo życie z przewlekłą chorobą nerek jest możliwe dzięki postępom medycyny. Natomiast bardzo wiele zależy od nas samych, pacjentów. Zdrowy styl życia, choć to oklepane, to podstawa.Jestem tego przykładem – dodał prof. Michalski.
 
Pełna relacja z debaty „Przewlekła choroba nerek – jak zapobiegać i leczyć”

Zobacz także:
Raport „Razem dla Nerek” – Współpraca nefrologów, dietetyków i pacjentów w zakresie profilaktyki i leczenia przewlekłej choroby nerek (PChN)

 
 
źródło: Fundacja  TO SIĘ LECZY, redakcja Medicalpress
Nerki chorują po cichu, a przewlekła choroba nerek (PChN) początkowo nie daje widocznych objawów. W Polsce na PChN choruje ponad 4 miliony osób, a aż 90% z nich o tym nie wie. [1] Chcąc przywrócić nerkom „głos”, ambasador kampanii „Otwórz Serce Na Nerki”, Piotr Polk, zachęca Polaków do regularnej profilaktyki w ramach akcji #ZbadajNerki. Dlaczego? Bo systematyczne wykonywanie badań daje szansę na wykrycie przewlekłej choroby nerek w jej początkowych stadiach i pozwala zatrzymać rozwój choroby, a tym samym zapobiec jej groźnym konsekwencjom.
Start akcji #ZbadajNerki

Aktor, który sam jest po przeszczepie nerki, bez wahania włączył się w działania edukacyjne nt. konieczności regularnego monitorowania stanu swojego zdrowia, w tym kondycji nerek:

„Chciałbym, żeby wszyscy Polacy wiedzieli, że najtańszym i najprostszym sposobem dbania o zdrowie są coroczne badania profilaktyczne – tyle naprawdę wystarczy, aby mieć zdrowie pod kontrolą. Moi koledzy z planu często pytają mnie o to, jak dowiedziałem się o swojej chorobie i co mnie zaniepokoiło. Odpowiadam im wtedy, że nie miałem żadnych objawów, bo nerki nie bolą. To podstępna, cicha choroba, która może prowadzić do dializ i konieczności przeszczepu. U mnie przewlekłą chorobę nerek wykryto w późnym stadium, Ty masz jeszcze szansę jej zapobiec. Dlatego wspieram akcję #ZbadajNerki – bo badania naprawdę mają sens” – mówi Piotr Polk.

Jak włączyć się do akcji #ZbadajNerki?

Wystarczy zrobić zdjęcie z kartką z napisem #ZbadajNerki, opublikować je na swoim profilu w social mediach i w treści posta napisać #ZbadajNerki.

„Proszę Państwa – zróbmy z tego ogólnopolską akcję. Niech wszyscy się dowiedzą jak świadomie dbać o swoje zdrowie. Zachęcam kolegów i koleżanki z planu, moich wiernych widzów do włączenia się we wspólne działania. Mam nadzieję, że moja historia sprawi, że wykonają Państwo pierwszy krok i pójdą na badania. Razem zbudujmy społeczność świadomych osób, które wiedzą jak ważne są diagnostyka oraz regularne badania profilaktyczne” – apeluje Piotr Polk.

Dlaczego rola nerek jest kluczowa?

Nerki są jednymi z najważniejszych organów w ludzkim ciele, które najczęściej kojarzone są z funkcją filtracyjną i produkcją moczu. Regulują też gospodarkę hormonalną oraz elektrolitową, biorą udział w procesach metabolicznych, a także wspomagają regulowanie ciśnienia tętniczego.

Niedoceniany jest też związek nerek i serca – gdy choruje jedno, poważne skutki odczuwa i drugie. Tę nierozerwalną zależność podkreśla nazwa kampanii „Otwórz Serce Na Nerki”.

Aby zadbać o zdrowie swoich nerek wystarczy regularnie wykonywać dwa proste badania: krwi z oznaczeniem stężenia kreatyniny oraz ogólne badanie moczu z uwzględnieniem albuminurii.

Do fryzjera, kosmetyczki czy kina potrafimy chodzić nawet raz w miesiącu. Dlaczego więc nie pójść na badania profilaktyczne, które wystarczy zrobić raz do roku? Zwłaszcza, że skierowanie na nie możemy otrzymać od lekarza rodzinnego. Wspomniane badania wykonać można również prywatnie, w wielu laboratoriach diagnostycznych. Warto zadbać o swoje zdrowie.

Jak można zadbać o zdrowie swoich nerek?

– wykonując regularne badania profilaktyczne: krwi z oznaczeniem stężenia kreatyniny oraz moczu z uwzględnieniem albuminurii,

– systematycznie sprawdzając ciśnienie krwi,

– dbając o odpowiednie nawadnianie organizmu,

– stosując zbilansowaną dietę i prowadząc zdrowy tryb życia.

Jak dołączyć do akcji #ZbadajNerki? – Wystarczy zrobić zdjęcie z kartką z hasłem, opublikować je na swoim profilu i oznaczyć hashtagiem #ZbadajNerki.

Organizatorzy akcji zachęcają również do obserwowania na Facebooku i Instagramie profili „Otwórz Serce Na Nerki”: www.facebook.com/Sercenanerki oraz https://www.instagram.com/sercenanerki/, gdzie publikowane są informacje na temat zdrowia jednych z naszych najważniejszych narządów. Zapraszają również na kanał na https://www.youtube.com/@otworzsercenanerki, gdzie znajduje się wiele interesujących materiałów.

O kampanii

Kampania społeczna #OtwórzSerceNaNerki realizowana jest pod patronatem Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej oraz Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego. W ramach kampanii działa również Koalicja na Rzecz Przewlekłej Choroby Nerek, w której skład wchodzą specjaliści różnych dziedzin medycyny, z szeroką reprezentacją ekspertów z obszaru nefrologii, a także zdrowia publicznego i medycyny rodzinnej. Celem koalicji jest budowanie świadomości i promowanie wiedzy na temat przewlekłej choroby nerek, jej profilaktyki oraz wczesnej diagnostyki.

[1] Dostęp do świadczeń nefrologicznych w Polsce. Raport 2019

 

Źródło: otworzsercenanerki.pl

O tym, kto jest narażony na zachorowanie na raka pęcherza moczowego, jakie objawy daje ten nowotwór oraz jak wygląda jego diagnostyka i leczenie rozmawiamy z dr n. med. Iwoną Skoneczną ze Szpitala Grochowskiego im. dr med. Rafała Masztaka w Warszawie, onkologiem specjalizującym się w nowotworach urologicznych.
Rak pęcherza moczowego jest nowotworem „zapomnianym”, choć jest to choroba dosyć powszechna. Kto najczęściej choruje na raka pęcherza?
To prawda, rak pęcherza moczowego jest stosunkowo częstym nowotworem – każdego roku w Polsce rozpoznajemy około 8 tysięcy nowych przypadków tego raka. Jest to choroba, która dotyczy częściej mężczyzn. U około połowy pacjentów nowotwór pęcherza jest skutkiem palenia tytoniu, a u około 1/3 chorych – skutkiem zawodowej ekspozycji na różne szkodliwe substancje chemiczne. Bywają też pacjenci, u których występują jednocześnie oba te czynniki ryzyka zachorowania – to osoby, które palą i równocześnie są narażone toksyczne chemikalia. Niestety w Polsce u dużej części pacjentów rak pęcherza jest rozpoznawany w stadium, gdy jest już to nowotwór zaawansowany i inwazyjny. Dlatego z powodu raka pęcherza umiera około 4 tysięcy pacjentów rocznie.

Jak często i jakie badania profilaktyczne warto zatem wykonywać, żeby wcześnie wykryć raka pęcherza?
Podstawowym badaniem, które może pomóc wcześnie wykryć ten nowotwór jest zwykłe, ogólne badanie moczu. Jest to badanie tanie, niebolesne, bardzo łatwe do wykonania, które możemy sobie sami zlecić. Warto je wykonywać regularnie nawet, jeśli nie odczuwamy żadnych dolegliwości, czy nie obserwujemy żadnych niepokojących objawów. Dzięki temu możemy znaleźć chorobę we wczesnym stadium rozwoju.

A jakie dolegliwości lub objawy powinny skłonić nas do niezwłocznego wykonania badania ogólnego moczu?
Wskazaniem do natychmiastowego zrobienia badania ogólnego moczu jest pojawienie się krwi w moczu, czyli czerwone lub różowe zabarwienie moczu. To bardzo ważne, aby obserwować zarówno mocz jak i stolec, i w sytuacji, gdy zauważymy czerwone zabarwienie moczu lub stolca, nawet jeśli pojawiło się i minęło, jak najszybciej zameldować o tym swojemu lekarzowi rodzinnemu. Nie cieszmy się, że krwiomocz był epizodyczny i zniknął, tylko zróbmy badania kontrolne. Oprócz badania ogólnego moczu, należy w takim wypadku wykonać badanie USG jamy brzusznej z oceną pęcherza moczowego. Pamiętajmy, że żeby ocenić pęcherz moczowy w badaniu USG, pęcherz musi być wypełniony jak balon. Na badanie należy zatem przyjść z butelką niegazowanej wody i wypić ją tuż przed badaniem.

Nie u wszystkich osób z rakiem pęcherza występuje krwiomocz, dlatego powinniśmy zwracać uwagę także na inne objawy. Zaniepokoić powinna nas trwająca ponad 2 tygodnie infekcja dróg moczowych, problemy z oddawaniem moczu, takie jak: szczypanie, pieczenie, ból; czy też częste oddawanie moczu. Niektóre nowotwory mogą bowiem podrażniać pęcherz moczowy, w taki sposób, że nie dają krwawienia lecz przypominają infekcję.

Jak wygląda proces diagnostyczny w raku pęcherza?
Jeśli po wykonaniu badania ogólnego moczu oraz badania USG, lekarz podejrzewa raka pęcherza, powinien jak najszybciej skierować pacjenta do urologa. Urolog powinien zajrzeć do środka pęcherza moczowego za pomocą instrumentu, który nazywa się cystoskop. Zabieg ten, nazywany cystoskopią, wykonywany jest w znieczuleniu. Lekarz ma wówczas możliwość dokładnego obejrzenia pęcherza oraz wycięcia podejrzanych zmian. Jeśli zmiany są niewielkie możliwe jest wycięcie ich w całości, natomiast jeśli są duże i rozległe, pobiera się z nich wycinki. Następnie wycinki te są analizowane pod mikroskopem. Jest to tzw. badanie mikroskopowe histopatologiczne, którego wyniki dają ostateczną odpowiedź, czy mamy do czynienia z rakiem oraz z jakim jego typem.

Jakie są rokowania w raku pęcherza?
Tak jak w każdym nowotworze, wyniki leczenia raka pęcherza zależą od stopnia zaawansowania choroby. Powinniśmy zrobić wszystko, aby taki nowotwór rozpoznać jak najwcześniej, czyli w tzw. nieinwazyjnym stadium, kiedy jeszcze nie wrasta głęboko w ścianę pęcherza moczowego. Jeśli się to uda, leczenie polega na wycięciu zmian podczas zabiegu tzw. przezcewkowej elektroresekcji (z ang. TURT/TURBT). Wyniki takiego leczenia są doskonałe i pacjenci żyją przez wiele lat. Czasem po takim leczeniu wymagane są kontrolne, regularne cystoskopie, czyli zaglądnięcia do pęcherza moczowego, czasami stosujemy wlewy z terapeutykami do pęcherza moczowego, ale pęcherz pozostaje i nadal działa. Jeśli natomiast proces diagnostyczny trwa zbyt długo i nowotwór ma czas na to, żeby wrosnąć głęboko w ściany pęcherza moczowego, to sytuacja przedstawia się zupełnie inaczej. Mówimy wtedy o tzw. inwazyjnym raku pęcherza moczowego. Leczenie takiego raka to dużo bardziej skomplikowany proces, mocno obciążający dla pacjenta, a na dodatek jego wyniki nie zawsze są takie, jakbyśmy chcieli. Dlatego, tak ważne jest, żeby jak najszybciej doprowadzić do rozpoznania choroby, w jeszcze nieinwazyjnym stadium.

Co jeśli się to nie uda? Na czym polega leczenie inwazyjnego raka pęcherza?
U pacjentów, u których nowotwór wrasta w ściany pęcherza moczowego, konieczne jest wycięcie całego pęcherza wraz z przylegającymi narządami, czyli u mężczyzn wraz prostatą, a u kobiet wraz z częścią narządu rodnego. Operacja ta, nazywana radykalną cystektomią, jest dużym, okaleczającym zabiegiem, w trakcie którego konieczne jest wykonanie urostomii. Po operacji nie jest bowiem możliwe oddawanie moczu w naturalny sposób, lecz spływa on do specjalnego woreczka przyklejanego do skóry. W pierwszej chwili urostomia wygląda dla pacjenta jak przysłowiowy „koniec świata” – jednak najczęściej wcale tak nie jest. Przyklejony do skóry woreczek na mocz nie wyklucza aktywnego, prawie normalnego życia z wykonywaniem czynności zawodowych oraz sportu. Niestety, nowotwór, który wrasta w ścianę pęcherza moczowego, ma także tendencję do wrastania do naczyń krwionośnych, co oznacza, że dosyć łatwo daje przerzuty. Dlatego jeszcze przed operacją cystektomii pacjent powinien otrzymać przedoperacyjną chemioterapię.

Niektórzy pacjenci nie zgadzają się na wycięcie pęcherza moczowego i u nich sięgamy po leczenie łączące kilka metod, czyli chirurgiczne wycięcie jak największego obszaru guza, chemioterapię i naświetlania. Czasami udaje się uzyskać w ten sposób dobre, długotrwałe wyniki, jednak pęcherz moczowy nie jest idealnym narządem do napromieniowania i stąd nie u wszystkich pacjentów takie leczenie przynosi oczekiwane efekty. Dlatego też złotym standardem przy inwazyjnym raku pęcherza jest usunięcie pęcherza wraz z podaniem okołooperacyjnej chemioterapii.

Jakie są aktualnie możliwości leczenia zaawansowanego raka pęcherza?
Zaawansowany rak pęcherza moczowego to nowotwór, którego nie jesteśmy w stanie całkowicie wyciąć albo nowotwór, który dał przerzuty do innych lokalizacji w organizmie, poza pęcherz moczowy. Aby potwierdzić takie rozpoznanie, musimy u pacjenta pobrać wycinki z pęcherza oraz wykonać rutynowe badanie tomograficzne przynajmniej klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy. Jeżeli w takim badaniu widzimy nowotwór poza pęcherzem moczowym, pacjenta kwalifikujemy do systemowej chemioterapii. Problemem jest jednak to, że aby podać klasyczną chemioterapię, wymagane są dobre parametry nerkowe, a niestety u części pacjentów guz w pęcherzu moczowym utrudnia odpływ moczu z nerek, co sprawia, że te parametry nie są wystarczające dobre, abyśmy mogli bezpiecznie zastosować chemioterapię. Wtedy nasze możliwości działania są ograniczone. Jeżeli jednak pacjent może otrzymać chemioterapię, to ją stosujemy. Po zakończeniu cykli chemioterapii, oceniamy odpowiedź na to leczenie i jeżeli odpowiedź jest dobra, czyli udało się zatrzymać postęp choroby, możemy zastosować immunoterapię, która podtrzymuje ten dobry efekt uzyskany wskutek podawania chemioterapii. Inny rodzaj immunoterapii stosujemy natomiast u pacjentów, u których chemioterapia nie zadziałała lub przestała działać. Z prowadzonych badań wynika jednak, że dużo lepiej jest, kiedy pacjent dostaje immunoterapię zaraz po zakończeniu chemioterapii, w celu wzmocnienia jej efektu, i bez czekania na nawrót choroby. Jeszcze inny rodzaj immunoterapii to taka, która jest stosowana u tych pacjentów, którzy nie kwalifikują się do chemioterapii, a ponadto mają odpowiednio wysoką ekspresję określonego markera. Ta wysoka ekspresja daje szansę na dobrą odpowiedź na immunoterapię. Problemem jest to, że w Polsce żadna z tych immunoterapii nie jest obecnie refundowana. Cieszymy się, że pojawiają się nowe leki przeznaczone do leczenia zaawansowanego raka pęcherza moczowego, ale niestety na dzisiaj nie do końca są one dostępne dla naszych polskich pacjentów. Oczywiście chcielibyśmy, żeby to się zmieniło i żeby immunoterapia była refundowana, a tym samym dostępna dla naszych chorych.

Dlaczego w leczeniu raka pęcherza ważna jest współpraca różnych specjalistów?
Obecnie w większości nowotworów stosujemy leczenie wielodyscyplinarne. W zespole lekarzy, którzy zajmują się leczeniem choroby nowotworowej, jest najczęściej chirurg, onkolog radioterapeuta oraz chemioterapeuta, czyli onkolog kliniczny. Dzięki temu można połączyć metody operacyjne, czyli wycinania guza, z napromienianiem oraz z podawaniem leczenia systemowego, czyli chemioterapii czy immunoterapii. Takie postępowanie przynosi najlepsze rezultaty i ważne jest, żeby pacjent mógł płynnie, bez zbędnej zwłoki, przechodzić z jednego leczenia do kolejnego.
 
Dr n. med. Iwona Skoneczna jest ekspertką kampanii edukacyjnej RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!, prowadzonej przez Polską Koalicję Pacjentów Onkologicznych. Celem kampanii jest zwrócenie uwagi na „zapomniany” nowotwór, jakim jest rak pęcherza.

Działania edukacyjne prowadzone są na stronie kampanii www.rakpecherza-wykryjilecz.pl oraz
na profilu na FB
www.facebook.com/rak.pecherza.wykryj.i.lecz 

Na FB funkcjonuje też zamknięta grupa wsparcia dla pacjentów z rakiem pęcherza i ich bliskich: https://www.facebook.com/groups/rakpecherzawykryjilecz

 źródło: wywiad ukazał się w kwartalniku NTM nr 2(81)/2022
O tym, kto jest narażony na zachorowanie na raka pęcherza moczowego, jakie objawy daje ten nowotwór oraz jak wygląda jego diagnostyka i leczenie rozmawiamy z dr n. med. Iwoną Skoneczną ze Szpitala Grochowskiego im. dr med. Rafała Masztaka w Warszawie, onkologiem specjalizującym się w nowotworach urologicznych.
Rak pęcherza moczowego jest nowotworem „zapomnianym”, choć jest to choroba dosyć powszechna. Kto najczęściej choruje na raka pęcherza?
To prawda, rak pęcherza moczowego jest stosunkowo częstym nowotworem – każdego roku w Polsce rozpoznajemy około 8 tysięcy nowych przypadków tego raka. Jest to choroba, która dotyczy częściej mężczyzn. U około połowy pacjentów nowotwór pęcherza jest skutkiem palenia tytoniu, a u około 1/3 chorych – skutkiem zawodowej ekspozycji na różne szkodliwe substancje chemiczne. Bywają też pacjenci, u których występują jednocześnie oba te czynniki ryzyka zachorowania – to osoby, które palą i równocześnie są narażone toksyczne chemikalia. Niestety w Polsce u dużej części pacjentów rak pęcherza jest rozpoznawany w stadium, gdy jest już to nowotwór zaawansowany i inwazyjny. Dlatego z powodu raka pęcherza umiera około 4 tysięcy pacjentów rocznie.

Jak często i jakie badania profilaktyczne warto zatem wykonywać, żeby wcześnie wykryć raka pęcherza?
Podstawowym badaniem, które może pomóc wcześnie wykryć ten nowotwór jest zwykłe, ogólne badanie moczu. Jest to badanie tanie, niebolesne, bardzo łatwe do wykonania, które możemy sobie sami zlecić. Warto je wykonywać regularnie nawet, jeśli nie odczuwamy żadnych dolegliwości, czy nie obserwujemy żadnych niepokojących objawów. Dzięki temu możemy znaleźć chorobę we wczesnym stadium rozwoju.

A jakie dolegliwości lub objawy powinny skłonić nas do niezwłocznego wykonania badania ogólnego moczu?
Wskazaniem do natychmiastowego zrobienia badania ogólnego moczu jest pojawienie się krwi w moczu, czyli czerwone lub różowe zabarwienie moczu. To bardzo ważne, aby obserwować zarówno mocz jak i stolec, i w sytuacji, gdy zauważymy czerwone zabarwienie moczu lub stolca, nawet jeśli pojawiło się i minęło, jak najszybciej zameldować o tym swojemu lekarzowi rodzinnemu. Nie cieszmy się, że krwiomocz był epizodyczny i zniknął, tylko zróbmy badania kontrolne. Oprócz badania ogólnego moczu, należy w takim wypadku wykonać badanie USG jamy brzusznej z oceną pęcherza moczowego. Pamiętajmy, że żeby ocenić pęcherz moczowy w badaniu USG, pęcherz musi być wypełniony jak balon. Na badanie należy zatem przyjść z butelką niegazowanej wody i wypić ją tuż przed badaniem.

Nie u wszystkich osób z rakiem pęcherza występuje krwiomocz, dlatego powinniśmy zwracać uwagę także na inne objawy. Zaniepokoić powinna nas trwająca ponad 2 tygodnie infekcja dróg moczowych, problemy z oddawaniem moczu, takie jak: szczypanie, pieczenie, ból; czy też częste oddawanie moczu. Niektóre nowotwory mogą bowiem podrażniać pęcherz moczowy, w taki sposób, że nie dają krwawienia lecz przypominają infekcję.

Jak wygląda proces diagnostyczny w raku pęcherza?
Jeśli po wykonaniu badania ogólnego moczu oraz badania USG, lekarz podejrzewa raka pęcherza, powinien jak najszybciej skierować pacjenta do urologa. Urolog powinien zajrzeć do środka pęcherza moczowego za pomocą instrumentu, który nazywa się cystoskop. Zabieg ten, nazywany cystoskopią, wykonywany jest w znieczuleniu. Lekarz ma wówczas możliwość dokładnego obejrzenia pęcherza oraz wycięcia podejrzanych zmian. Jeśli zmiany są niewielkie możliwe jest wycięcie ich w całości, natomiast jeśli są duże i rozległe, pobiera się z nich wycinki. Następnie wycinki te są analizowane pod mikroskopem. Jest to tzw. badanie mikroskopowe histopatologiczne, którego wyniki dają ostateczną odpowiedź, czy mamy do czynienia z rakiem oraz z jakim jego typem.

Jakie są rokowania w raku pęcherza?
Tak jak w każdym nowotworze, wyniki leczenia raka pęcherza zależą od stopnia zaawansowania choroby. Powinniśmy zrobić wszystko, aby taki nowotwór rozpoznać jak najwcześniej, czyli w tzw. nieinwazyjnym stadium, kiedy jeszcze nie wrasta głęboko w ścianę pęcherza moczowego. Jeśli się to uda, leczenie polega na wycięciu zmian podczas zabiegu tzw. przezcewkowej elektroresekcji (z ang. TURT/TURBT). Wyniki takiego leczenia są doskonałe i pacjenci żyją przez wiele lat. Czasem po takim leczeniu wymagane są kontrolne, regularne cystoskopie, czyli zaglądnięcia do pęcherza moczowego, czasami stosujemy wlewy z terapeutykami do pęcherza moczowego, ale pęcherz pozostaje i nadal działa. Jeśli natomiast proces diagnostyczny trwa zbyt długo i nowotwór ma czas na to, żeby wrosnąć głęboko w ściany pęcherza moczowego, to sytuacja przedstawia się zupełnie inaczej. Mówimy wtedy o tzw. inwazyjnym raku pęcherza moczowego. Leczenie takiego raka to dużo bardziej skomplikowany proces, mocno obciążający dla pacjenta, a na dodatek jego wyniki nie zawsze są takie, jakbyśmy chcieli. Dlatego, tak ważne jest, żeby jak najszybciej doprowadzić do rozpoznania choroby, w jeszcze nieinwazyjnym stadium.

Co jeśli się to nie uda? Na czym polega leczenie inwazyjnego raka pęcherza?
U pacjentów, u których nowotwór wrasta w ściany pęcherza moczowego, konieczne jest wycięcie całego pęcherza wraz z przylegającymi narządami, czyli u mężczyzn wraz prostatą, a u kobiet wraz z częścią narządu rodnego. Operacja ta, nazywana radykalną cystektomią, jest dużym, okaleczającym zabiegiem, w trakcie którego konieczne jest wykonanie urostomii. Po operacji nie jest bowiem możliwe oddawanie moczu w naturalny sposób, lecz spływa on do specjalnego woreczka przyklejanego do skóry. W pierwszej chwili urostomia wygląda dla pacjenta jak przysłowiowy „koniec świata” – jednak najczęściej wcale tak nie jest. Przyklejony do skóry woreczek na mocz nie wyklucza aktywnego, prawie normalnego życia z wykonywaniem czynności zawodowych oraz sportu. Niestety, nowotwór, który wrasta w ścianę pęcherza moczowego, ma także tendencję do wrastania do naczyń krwionośnych, co oznacza, że dosyć łatwo daje przerzuty. Dlatego jeszcze przed operacją cystektomii pacjent powinien otrzymać przedoperacyjną chemioterapię.

Niektórzy pacjenci nie zgadzają się na wycięcie pęcherza moczowego i u nich sięgamy po leczenie łączące kilka metod, czyli chirurgiczne wycięcie jak największego obszaru guza, chemioterapię i naświetlania. Czasami udaje się uzyskać w ten sposób dobre, długotrwałe wyniki, jednak pęcherz moczowy nie jest idealnym narządem do napromieniowania i stąd nie u wszystkich pacjentów takie leczenie przynosi oczekiwane efekty. Dlatego też złotym standardem przy inwazyjnym raku pęcherza jest usunięcie pęcherza wraz z podaniem okołooperacyjnej chemioterapii.

Jakie są aktualnie możliwości leczenia zaawansowanego raka pęcherza?
Zaawansowany rak pęcherza moczowego to nowotwór, którego nie jesteśmy w stanie całkowicie wyciąć albo nowotwór, który dał przerzuty do innych lokalizacji w organizmie, poza pęcherz moczowy. Aby potwierdzić takie rozpoznanie, musimy u pacjenta pobrać wycinki z pęcherza oraz wykonać rutynowe badanie tomograficzne przynajmniej klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy. Jeżeli w takim badaniu widzimy nowotwór poza pęcherzem moczowym, pacjenta kwalifikujemy do systemowej chemioterapii. Problemem jest jednak to, że aby podać klasyczną chemioterapię, wymagane są dobre parametry nerkowe, a niestety u części pacjentów guz w pęcherzu moczowym utrudnia odpływ moczu z nerek, co sprawia, że te parametry nie są wystarczające dobre, abyśmy mogli bezpiecznie zastosować chemioterapię. Wtedy nasze możliwości działania są ograniczone. Jeżeli jednak pacjent może otrzymać chemioterapię, to ją stosujemy. Po zakończeniu cykli chemioterapii, oceniamy odpowiedź na to leczenie i jeżeli odpowiedź jest dobra, czyli udało się zatrzymać postęp choroby, możemy zastosować immunoterapię, która podtrzymuje ten dobry efekt uzyskany wskutek podawania chemioterapii. Inny rodzaj immunoterapii stosujemy natomiast u pacjentów, u których chemioterapia nie zadziałała lub przestała działać. Z prowadzonych badań wynika jednak, że dużo lepiej jest, kiedy pacjent dostaje immunoterapię zaraz po zakończeniu chemioterapii, w celu wzmocnienia jej efektu, i bez czekania na nawrót choroby. Jeszcze inny rodzaj immunoterapii to taka, która jest stosowana u tych pacjentów, którzy nie kwalifikują się do chemioterapii, a ponadto mają odpowiednio wysoką ekspresję określonego markera. Ta wysoka ekspresja daje szansę na dobrą odpowiedź na immunoterapię. Problemem jest to, że w Polsce żadna z tych immunoterapii nie jest obecnie refundowana. Cieszymy się, że pojawiają się nowe leki przeznaczone do leczenia zaawansowanego raka pęcherza moczowego, ale niestety na dzisiaj nie do końca są one dostępne dla naszych polskich pacjentów. Oczywiście chcielibyśmy, żeby to się zmieniło i żeby immunoterapia była refundowana, a tym samym dostępna dla naszych chorych.

Dlaczego w leczeniu raka pęcherza ważna jest współpraca różnych specjalistów?
Obecnie w większości nowotworów stosujemy leczenie wielodyscyplinarne. W zespole lekarzy, którzy zajmują się leczeniem choroby nowotworowej, jest najczęściej chirurg, onkolog radioterapeuta oraz chemioterapeuta, czyli onkolog kliniczny. Dzięki temu można połączyć metody operacyjne, czyli wycinania guza, z napromienianiem oraz z podawaniem leczenia systemowego, czyli chemioterapii czy immunoterapii. Takie postępowanie przynosi najlepsze rezultaty i ważne jest, żeby pacjent mógł płynnie, bez zbędnej zwłoki, przechodzić z jednego leczenia do kolejnego.
 
Dr n. med. Iwona Skoneczna jest ekspertką kampanii edukacyjnej RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!, prowadzonej przez Polską Koalicję Pacjentów Onkologicznych. Celem kampanii jest zwrócenie uwagi na „zapomniany” nowotwór, jakim jest rak pęcherza.

Działania edukacyjne prowadzone są na stronie kampanii www.rakpecherza-wykryjilecz.pl oraz
na profilu na FB
www.facebook.com/rak.pecherza.wykryj.i.lecz 

Na FB funkcjonuje też zamknięta grupa wsparcia dla pacjentów z rakiem pęcherza i ich bliskich: https://www.facebook.com/groups/rakpecherzawykryjilecz

 źródło: wywiad ukazał się w kwartalniku NTM nr 2(81)/2022