Medicalpress
Seniorom regularnie mierzy się ciśnienie, poziom glukozy, podaje leki, pilnuje rehabilitacji. Ale mało kto sprawdza, w jakim hałasie żyją – a to właśnie on decyduje o ich poczuciu bezpieczeństwa, spokoju i chęci do rozmowy. Hałas, echo czy niewyraźne głosy opiekunów nie są drobiazgiem. To realne bariery, które mogą wywołać lęk, dezorientację i izolację. Według Światowej Organizacji Zdrowia hałas to druga – po smogu – najgroźniejsza przyczyna środowiskowa pogarszająca zdrowie Europejczyków. W Międzynarodowym Dniu Osób Starszych warto zapytać –  czy naprawdę dbamy o komfort naszych najstarszych obywateli, skoro wciąż pomijamy ciszę i akustykę?
Hałas to nie tło, to zagrożenie
Nie jest on tylko uciążliwością. Z badań Europejskiej Agencji Środowiska wynika, że zanieczyszczenie hałasem odpowiada rocznie za ponad 16 tysięcy przedwczesnych zgonów w krajach Unii Europejskiej. WHO wskazuje, że skutki nadmiernego hałasu obejmują nie tylko problemy ze słuchem, ale również podniesiony poziom stresu, zaburzenia snu, choroby układu krążenia, pogorszenie koncentracji i funkcji poznawczych.

Dla seniorów, którzy i tak zmagają się z ograniczeniami zdrowotnymi, jest to dodatkowe obciążenie. Zamiast wspierać rekonwalescencję i dobrostan, źle zaprojektowana przestrzeń dźwiękowa pogłębia problemy. Hałas, który dla młodszych osób jest neutralnym tłem, dla seniorów bywa nie do zniesienia.

60% seniorów ma poważne problemy ze słuchem
To nie jednostkowe przypadki, ale codzienność. Aż 6 na 10 osób po 70. roku życia cierpi na istotne problemy ze słuchem. Jednocześnie badania pokazują, że nawet łagodna utrata słuchu podwaja ryzyko rozwoju demencji, umiarkowana – potraja, a znaczna – zwiększa je aż pięciokrotnie. Niedosłuch to także przyczyna izolacji społecznej, szybszego zmęczenia i spadku poczucia własnej wartości.

Brak zrozumienia rozmówcy przez osoby starsze to nie tylko irytacja. To wykluczenie, a często nawet społeczna izolacjamówi Monika Sadłowska, ekspertka ds. akustyki z firmy Ecophon Saint-Gobain.U seniorów, szczególnie z demencją, problemem bywa nie sam słuch, lecz mózgowa interpretacja dźwięku. Szmery, zniekształcone głosy, hałas – wszystko to może wywołać lęk, dezorientację, a nawet agresjępodkreśla ekspertka.

Akustyka nie powinna być projektowana na końcu. To nie dekoracja. To fundament opieki. Dźwięk wpływa na neurobiologię, nastrój, sen, relacje. To fizjologia, nie fanaberiadodaje Sadłowska.

Architektura, która wspiera
W wielu placówkach troska o przestrzeń kończy się na estetyce – kolorach ścian, zasłonach, meblach. Tymczasem seniorzy nie potrzebują wnętrz rodem z katalogu. Potrzebują przestrzeni, w której mogą się poczuć bezpiecznie i zrozumieć otoczenie.

Jednym z pierwszych ośrodków w Polsce, które potraktowały problem akustyki poważnie, jest Gdańskie Centrum Opieki Wytchnieniowej.

Zadbaliśmy o wyciszone wnętrza, odpowiednią akustykę, światło dzienne i zielone otoczenie. Chcieliśmy stworzyć przestrzeń jak najbliższą domowej – zrozumiałą, spokojną, bezpiecznąmówi architektka Agata Semka, odpowiedzialna za projekt wnętrz Centrum.

Opiekujemy się osobami z wielochorobowością, niepełnosprawnościami i demencją. Dla nich zmiana otoczenia to duży stres. Jednym z kluczowych rozwiązań były sufity dźwiękochłonne, które redukują hałas i eliminują pogłos. Dzięki nim, mimo przestronnych korytarzy i otwartych przestrzeni, w naszym ośrodku panuje spokójmówi Agnieszka Wirpszo, dyrektor Centrum Opieki Wytchnieniowej. – Dziś widzimy, jak ogromne ma to znaczenie dla osób z nadwrażliwością na bodźce dźwiękowe.

Cisza to prawo, nie luksus
Starzenie się nie jest wyjątkiem – to kierunek, w którym zmierzamy wszyscy. W świecie, gdzie opieka nad seniorami staje się jednym z największych wyzwań systemowych, nie możemy traktować akustyki jak detalu. To fundament jakości życia.

Przestrzeń, która koi zamiast przytłaczać, powinna być standardem w każdej placówce. Cisza wspiera zdrowie psychiczne i fizyczne, ułatwia komunikację i daje poczucie bezpieczeństwa. Jeśli naprawdę chcemy zadbać o seniorów, musimy nauczyć się nie tylko mówić do nich, ale też stworzyć warunki, w których będą mogli nas usłyszeć. Dosłownie.
źródło: komunikat prasowy

Na ulicy hałas komunikacyjny, roboty drogowe. W biurach dzwoniące telefony, głośne rozmowy, odgłos pracujących komputerów. Wreszcie dom. Powinien być oazą ciszy i spokoju, ale sąsiad z góry właśnie urządził imprezę, tuż po tym jak jego dzieci odbyły domowy turniej kręgli po odbijającej dodatkowo dźwięk posadzce. W dzisiejszym zgiełku i ciągłym natłoku bodźców, cisza staje się coraz bardziej deficytowym zasobem. To wszystko może i prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Z jakich rozwiązań korzystać, by zatem uciec od hałasu?

25 kwietnia ponownie obchodzimy Międzynarodowy Dzień Świadomości Zagrożenia Hałasem. Z roku na rok temat coraz ważniejszy, bo i problem coraz bardziej palący. Po dwóch latach lockdownów i coraz częstszego modelu pracy zdalnej, kiedy to na nowo odkryliśmy korzyści płynące z ciszy, coraz trudniej nam tolerować jest hałas. A ten się nasila wraz z rozwojem technologii i jest coraz bardziej zagrażający zdrowiu. Ekspozycja na hałas o poziomie 85 dB jest bezpieczna, jeśli w ciągu całej doby nie będzie ona dłuższa niż osiem godzin. Ale już w przypadku 95 dB jest to tylko 48 minut, a przy 105 dB to zaledwie 288 sekund!

– Skutki hałasu znane są wszystkim: od napięcia stresowego, utrudnienia komunikacji słownej, ograniczonej zdolności koncentracji, kiepskiej jakości snu, utrudnionej nauki, pracy i odpoczynku, aż po przewlekłe stany m.in. nawet depresyjne, które mogą wiązać się z chronicznym zmęczeniem –
mówi Monika Sadłowska, ekspertka ds. akustyki firmy Ecophon, zajmująca się problemami hałasu w placówkach medycznych. – Stała ekspozycja na hałas może też prowadzić w skrajnych przypadkach do uszkodzenia słuchu, chorób serca, zaburzeń trawienia czy nawet oddychania – zaznacza ekspertka.

Nikogo nie trzeba przekonywać, że hałas ma istotny wkład we współczesne choroby cywilizacyjne, których leczenie generuje ogromne koszty dla systemów opieki zdrowotnej. Według WHO, w Europie Zachodniej każdego roku traci się równowartość miliona lat zdrowego życia, dlatego miasta coraz bardziej zwracają uwagę na rozwiązania ograniczające hałas. W supermarketach wprowadzane są specjalne godziny ciszy bez reklam i muzyki ze szczególną myślą o osobach wrażliwych na bodźce sensorycznene. Na dworcach stosuje się specjalne panele akustyczne, podobnie przy trasach szybkiego ruchu. Ale to nie wystarcza.

Jak uciec od hałasu?

Problem w tym, że dziś nie da się posiedzieć w ciszy nawet we własnym domu. Dawniej wystarczyło chociażby wyłączyć radio lub telewizor, aby odpocząć. Obecnie jest to niemal niemożliwe, bo hałas jest wszechobecny. Gdy dźwięk przekracza poziom 65 decybeli, zaczyna być nieznośny. Tymczasem nawet głośna rozmowa może osiągnąć poziom ok. 70 dB – czyli tyle, co hałas ruchu ulicznego. Z danych urzędu m.st. Warszawy wynika, że blisko 1/10 mieszkańców stolicy może być narażona na nadmierny hałas. By móc reagować, potrzebne są konkretne działania.

– Oprócz szerzenia wiedzy i podnoszenia świadomości zagrożenia hałasem, konieczne są działania prewencyjne. Jednym z nich jest stosowanie się do prawnego wymogu, jakim jest obowiązująca w Polsce od 2018 roku norma techniczna PN-B-02151-4:2015-06, która określa wymagania dotyczące warunków pogłosowych i zrozumiałości mowy w pomieszczeniach oraz wytyczne prowadzenia badań – tłumaczy z kolei Mikołaj Jarosz, architekt i prezes stowarzyszenia “Komfort Ciszy”. – Norma ta jest obowiązkowa do stosowania przy wznoszeniu nowych budynków, a także przy rozbudowie, przebudowie i modernizacji tych istniejących, choć nie zawsze jest ona niestety przestrzegana – dodaje.

Coraz więcej budynków zyskuje jednak prawidłową akustykę, dzięki czemu komfort ciszy powoli przestaje być traktowany jako zbędny luksus. Modernizację akustyczną przechodzą biurowce, szkoły, przedszkola, a nawet placówki medyczne, gdzie cisza wbrew pozorom ma kluczowe znaczenie dla szybkiego powrotu do zdrowia pacjentów i umożliwienia leczenia kolejnych.

Dzieci mają problem z agresją, nauczyciele nie chcą uczyć w szkołach

Jak dowodzą liczne badania, hałas to poważne zagrożenie dla wszystkich pokoleń, zwłaszcza tych najmłodszych. Choć podjęte są pewne kroki, takie jak na przykład wyłączenie dzwonków szkolnych, w placówkach oświatowych jest nadal za głośno.

– Negatywny skutek hałasu najgłośniej słychać w szkołach, gdzie głos nauczyciela musi „pokonać” ogólny hałas panujący w klasie lekcyjnej. A ten zwykle utrzymuje się na poziomie 70-75 dB – czyli poziomu hałasu na jaki jesteśmy narażeni przy ruchliwej śródmiejskiej ulicy. W korytarzach i stołówkach polskich szkół podstawowych mierzone równoważne poziomy dźwięku, zwykle przekraczają 85 dB, w skrajnych przypadkach dochodząc do 90 dB — czyli mniej więcej tyle, co pracujący młot pneumatyczny w odległości 10 m. To może i powinno budzić obawy o stan słuchu uczniów, jak i nauczycieli — podkreśla Mikołaj Jarosz.  

Według najnowszego badania Future Classroom Lab w Brukseli, które zostało przeprowadzone wśród blisko 2000 nauczycieli szkół średnich z 18 krajów europejskich, w tym z Polski, hałas wymieniany jest jako jeden z najbardziej uciążliwych źródeł dyskomfortu. Nauczyciele wskazują go jako jedną z przyczyn odejścia z zawodu.

– Hałas istotnie wpływa na wzrost agresji uczniów, co również nie sprzyja warunkom pracy ani nauki. Dobrym przykładem jest modernizacja warszawskiej szkoły podstawowej nr 340, gdzie problem ten był szczególnie zauważalny. To zaalarmowało rodziców, którzy oddolnie doprowadzili do modernizacji akustycznej budynku. Po instalacji dźwiękochłonnych sufitów podwieszanych i paneli ściennych, redukcja poziomu dźwięku w wytłumionych pomieszczeniach wynosiła ok. 8 dB. Dla ludzkiego ucha jest to o połowę niższy poziom głośności. Tak głębokie wyciszenie zawdzięczamy nie tylko właściwościom dźwiękochłonnym zastosowanych materiałów, ale także zmianom w zachowaniu użytkowników: bo teraz każdego można usłyszeć i zrozumieć bez konieczności podnoszenia głosu — podkreśla ekspert.

Dobre warunki akustyczne we wnętrzach stają się bezpiecznym azylem

Uciekając przed hałasem, ciszy szukamy najczęściej w budynkach – w domach, czy w miejscu pracy, co przekłada się na szacunki, że około 90 proc. naszego czasu spędzamy we wnętrzach.

– Nie ma jednego dobrego rozwiązania na hałas, ale podejmowanie wszelkich możliwych prób walki z nim jest dziś koniecznością tłumaczy Monika Bukowska z firmy Ecophon. – To, co można zrobić w praktycznie każdym wnętrzu, to zaaranżować je akustycznie – nawet w sposób bardzo designerski. Sufity i ściany, są elementem każdego pomieszczenia, a na rynku istnieje szereg rozwiązań dźwiękochłonnych np. wolnowiszące płyty akustyczne w różnych kształtach i kolorach, sufity modułowe, które można projektować w klasycznych układach, tworzyć własne układy mozaikowe, a także zabawić się z różnicą poziomów płyt. Akustyczne panele ścienne zaś będą doskonałym uzupełnieniem sufitów dźwiękochłonnych i znacznie poprawiają wyrazistość mowy, zmniejszają siłę dźwięku, ograniczą jego rozprzestrzenianie się i wyeliminują trzepoczące echo – dodaje Monika Bukowska.

Z tego typu rozwiązań korzysta coraz więcej firm i instytucji. Najnowsze trendy pokazują, że ludzie coraz chętniej projektują też odpowiednią akustykę w swoich domach. Świadomość zagrożeń, jakie niesie ze sobą hałas, sprawia, że pilnie ​​szukamy ciszy, która pozwala uspokoić umysł, zrelaksować się i odzyskać równowagę, tak niezbędną dla zdrowia, o które przecież dbamy wszyscy.

źródło: Ecophon

Wyobraź sobie cieknący kran… każdą spadającą z niego kroplę, która głośno roztrzaskuje się o powierzchnię zlewu. Do tego dochodzi szelest powiewającej na wietrze zasłony, stukot palca o kubek, delikatne przesuwanie stopy pod stołem, siorbanie herbaty, tykający zegar. Dla jednych zjawisko przyjemności sensorycznej dźwięków ASMR, dla drugich piekło. Do tej drugiej grupy zaliczają się między innymi osoby ze spektrum autyzmu (ASD).

2 kwietnia na całym świecie obchodzony jest Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. Żeby uzmysłowić sobie, jak ciężko jest funkcjonować z nadwrażliwością sensoryczną, warto przypomnieć sobie hałas robót drogowych.

Naszym naturalnym odruchem jest wówczas ucieczka w cichsze miejsce. Dla osób ze spektrum zaś dźwięki typowe dla codziennych doświadczeń w mieszkaniach czy domach, stają się nieznośnym hałasem i prawdziwym wyzwaniem.

Podczas gdy większość z nas potrafi sobie z nimi poradzić lub je zignorować, osoby z autyzmem doświadczają świata w inny sposób, gdzie nawet najzwyklejsze odgłosy tła mogą stanowić trudność, z którą muszą się na co dzień zmagać i od których nie mogą uciec.

Projektowanie uwzględniające różne potrzeby

Choć nie ma dwóch osób autystycznych doświadczających swojego otoczenia w ten sam sposób, nadwrażliwi ludzie słyszą nawet te dźwięki, które dla innych są neutralne i ignorowane. Hałas więc często staje się przytłaczający.

Pomocne – nie tylko dla osób ze spektrum – może być odpowiednie projektowanie przestrzeni, uwzgledniające komfort akustyczny. Warto, aby zaprojektowana akustyka wnętrz, która zresztą określona jest normą budowlaną PN-B-02151-4 („norma pogłosowa”), uwzględniała również potrzeby osób z autyzmem, aby zapewnić im komfortowe i dostosowane środowisko życia.

–  Choć w Polsce temat projektowania sensorycznego dopiero się rozwija, kraje takie jak Wielka Brytania już opracowały normy dotyczące tworzenia przestrzeni, uwzględniając neuroróżnorodność (PAS 6463:2022 Design for the mind – Neurodiversity and the built environment – Guide) – zaznacza Monika Sadłowska, specjalista ds. akustyki w firmie Ecophon Saint-Gobain, która na co dzień zajmuje się adaptacjami akustycznymi pomieszczeń.

– Te wytyczne mają na celu stworzenie równych możliwości użytkowania przestrzeni dla wszystkich, niezależnie od profilu neurologicznego czy zdolności, zapewniając pełne uczestnictwo w życiu społecznym. Normy obejmują różnorodne aspekty, takie jak oświetlenie, wykończenie powierzchni, bezpieczeństwo, dostępność przestrzeni czy właściwą akustykę wnętrz – dodaje ekspertka.

Rola akustyki we wsparciu osób ze spektrum autyzmu

Dla osób z nadwrażliwością na dźwięki, wszechobecny hałas może skutkować zwiększonym stresem, niepokojem i ogólnym przeciążeniem sensorycznym.

–  Warto zauważyć, że to, co dla jednego jest tylko tłem, dla drugiego może być nie do zniesienia. Dlatego projektując przestrzenie, szczególnie dla osób z autyzmem, powinniśmy zapewnić odpowiednie strefy akustyczne – podkreśla Monika Sadłowska.

Ciche miejsca, gdzie można uciec od nadmiernego hałasu, są kluczowe. Niebagatelne znaczenia ma też możliwość regulacji hałasu, np. wentylatorów. Warto też zadbać o możliwość stosowania słuchawek redukujących hałas czy wybór ręczników do suszenia rąk zamiast głośnych suszarek.

Nie mniejszą wagę ma również wykończenie pomieszczeń. Akustyka wnętrza to kluczowy element, który ogranicza pogłos oraz umożliwia skupienie i orientację w przestrzeni bez dyskomfortu. Ułatwia też komunikację zarówno podczas mówienia, jak i słuchania.

W pomieszczeniach pogłosowych przeszkadzają nam nie tylko odbicia dźwięku i słaba zrozumiałość mowy. Ludzie często po prostu zachowują się w nich głośniej, zwłaszcza jeśli są to wnętrza publiczne, gdzie mamy wiele osób i różnorodne aktywności. Wtedy staramy się przekrzyczeć inne osoby. A w cichszym pomieszczeniu, zachowujemy się ciszej. Dlatego akustyka to temat bardzo złożony, a jej odpowiednie projektowanie jest bardzo ważne. Ma to ogromny wpływ pod kątem świadomości, że wśród nas przebywają osoby z różną wrażliwością na dźwięki – zaznacza ekspertka z firmy Ecophon Saint-Gobain.

Oczywiście trzeba także wziąć pod uwagę kompleksowy wpływ oświetlenia, hałasu i bodźców wizualnych generowanych przez wykończenie wnętrza, ponieważ te czynniki mogą nadmiernie pobudzać zmysły, prowadząc do uczucia niepokoju i przeciążenia sensorycznego.

Przebywanie w pomieszczeniu z dużą ilością szkła, które tworzy środowisko pogłosowe, może być tolerowane, jeśli używane jest w celu krótkiej dyskusji. Ale długotrwałe spotkanie w tym samym miejscu może być już uciążliwe i męczące – dodaje Sadłowska.

Projektowanie z uwzględnieniem różnorodności sensorycznej staje się coraz ważniejsze

Widząc, jak hałas i ilość bodźców dźwiękowych mogą wpływać na osoby z autyzmem, staje się jasne, że odpowiednia akustyka wnętrz ma kluczowe znaczenie dla poprawy ich jakości życia. Projektowanie przestrzeni, które uwzględniają różnorodność sensoryczną, staje się coraz ważniejsze, szczególnie w kontekście potrzeb osób ze spektrum ASD. Kompleksowy temat tworzenia cichych przestrzeni, kontroli hałasu i dbałości o akustykę wnętrz to nie tylko kwestia komfortu, ale także forma wsparcia dla jednostek z nadwrażliwością sensoryczną. Warto więc o nią zadbać, by dać równe szanse komfortu wszystkim użytkownikom przestrzeni.

źródło: Ecophon Saint-Gobain