Medicalpress

Z tegorocznego raportu STADA Health Report wynika, że 82 proc. Europejczyków jest otwartych na rolę sztucznej inteligencji (AI) w swojej opiece zdrowotnej, a 55 ankietowanych już aktywnie korzysta z tej technologii w sprawach związanych ze zdrowiem. Pacjenci oczekują przy tym, że nowe rozwiązania będą wspierać pracę lekarzy i farmaceutów, a nie ją zastępować.

Tylko 38 proc. Polaków jest zadowolonych z funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Największym problemem – zresztą nie tylko u nas, ale w całej Europie – jest niedobór personelu medycznego, a co za tym idzie, długi czas oczekiwania na wizytę. Starzenie się społeczeństwa oraz pogarszająca się kondycji zdrowia psychicznego stawiają przed nami nie lada wyzwania.

„Z raportu wynika, że Polska na tle 20 krajów europejskich jest na 17. miejscu, jeśli chodzi o zadowolenie ze służby zdrowia. Wśród najpilniejszych potrzeb Polacy wskazują skrócenie czasu oczekiwania na świadczenie zdrowotne. Co ciekawe, wiele osób za jeden z najsłabiej ocenianych elementów uważa profilaktykę, podczas gdy z oferowanych przez państwo badań profilaktycznych korzysta zaledwie co trzecia osoba. Być może to efekt obawy, że po diagnozie nic się nie zadzieje. Te dane pokazują, jak wiele mamy do zrobienia w kontekście komunikacji dotyczącej opieki zdrowotnej i odpowiedzi na realne potrzeby pacjentów w Polsce” – uważa prof. Mateusz Jankowski ze Szkoły Zdrowia Publicznego w Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego.

Choć dysponujemy już koordynatorami opieki, Krajową Siecią Onkologiczną, wyspecjalizowanymi ośrodkami oraz – w wielu przypadkach – dostępem do innowacyjnych terapii na europejskim poziomie, wydaje się, że kluczowym wyzwaniem jest obecnie skuteczniejsze informowanie pacjentów o tym, jak sprawnie poruszać się po systemie.

AI a opieka zdrowotna

Zdaniem specjalistów pomóc może w tym sztuczna inteligencja, z której korzysta już 50 proc. Polaków. Największy potencjał AI dostrzegamy w przyspieszaniu i wspieraniu procesu diagnozowania (46 proc.) oraz ułatwianiu dostępu do opieki zdrowotnej (32 proc.). Największe obawy związane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji dotyczą ryzyka błędnej diagnozy (60 proc.) oraz niewłaściwego wykorzystania danych zdrowotnych (45 proc.).

Zdaniem ekspertów priorytetem powinno być jednak nie tyle wdrażanie nowych technologii czy powszechniejsze wykorzystanie AI w ochronie zdrowia, lecz dostrzeżenie, jakie problemy na ścieżce diagnostyczno-leczniczej napotyka pacjent i jak można je rozwiązać.

„Jeśli chodzi o cyfryzację polskiej ochrony zdrowia, to jesteśmy jednymi z liderów w Unii Europejskiej: e-recepta czy internetowe konto pacjenta to innowacyjne rozwiązania niedostępne dla wielu Europejczyków. Na tym jednak nie poprzestajemy, wciąż pracujemy nad wdrażaniem nowych rozwiązań. Jednym z przykładów jest Platforma Usług Inteligentnych. To projekt, którego zadaniem jest zintegrowanie publicznych szpitali z zaawansowanymi algorytmami sztucznej inteligencji, aby wspierać lekarzy w diagnostyce obrazowej i wczesnym rozpoznawaniu nowotworów. Ważne jednak jest nie to, żeby wdrażać jakiejkolwiek technologie, lecz myśleć o tym, jaki problem pacjenta mają one rozwiązać” – zwraca uwagę lekarka Ligia Kornowska, liderka Koalicji AI w zdrowiu.

Jej zdaniem badanie pokazuje, że Polacy podchodzą do algorytmów AI z ciekawością, ale też z mądrą ostrożnością – 26 proc. stosuje sztuczną inteligencję, aby lepiej zrozumieć otrzymaną diagnozę, 20 proc. używa jej do celów profilaktycznych, 19 proc. z pomocą technologii przygotowuje się do wizyty lekarskiej, a 15 proc. traktuje AI jako źródło drugiej opinii po odbytej wizycie.

Samoleczenie sposobem na brak dostępności specjalistów

W związku z problemami, z jakimi borykają się systemy zdrowia w wielu krajach, część pacjentów stara się rozwiązywać swoje problemy zdrowotne na własną rękę, 94 proc. Polaków niektóre dolegliwości (głównie związane z leczeniem bólu i łagodzeniem objawów przeziębienia lub grypy) leczy samemu w warunkach domowych, 72 proc. Polaków mierzy ciśnienie krwi samodzielnie, a 44 proc. używa aplikacji zdrowotnych. Zdaniem specjalistów konieczne jest w tej sytuacji wzmacnianie kompetencji społecznych w zakresie tego, w jaki sposób korzystać ze źródeł cyfrowych.

„Kiedyś był >>doktor Google<<, teraz jest AI. Algorytmy rozwijają się tak szybko, że korzysta z nich coraz więcej osób, musimy więc położyć nacisk na edukowanie pacjentów, aby potrafili rozróżnić, kiedy możliwe jest samodzielne postępowanie, a kiedy jednak należy udać się po pomoc do lekarza. Szczególnie, że modele językowe dostępne online to ruletka, w której można usłyszeć prawidłowe porady czy wnioski, ale można też otrzymać informacje nieprawdziwe, wręcz zagrażające zdrowiu. Poza tym najbardziej niepokojące jest, że 8 proc. pacjentów przyznaje się, że zmieniło dawkę leku lub jego stosowanie na podstawie odpowiedzi dużego modelu językowego” – dodaje Kornowska.

Większe uprawnienia dla farmaceutów

Coraz więcej mówi się o roli, jaką mogą odegrać tu farmaceuci.

„Ograniczona dostępność opieki lekarskiej sprawia, że to farmaceuci stają się dla wielu pacjentów pierwszym źródłem wsparcia. Warto optymalnie wykorzystać ten potencjał. Poza tradycyjną informacją o lekach, farmaceuci mogliby odpowiadać za prowadzenie pacjenta w procesie terapeutycznym oraz za edukację w zakresie nowych technologii. Chodzi o wypracowanie właściwych reakcji na sytuacje, w których pacjent przychodzi do farmaceuty lub gabinetu lekarskiego z diagnozą np. z ChatGPT. Zamiast bezwzględnie odrzucać narzędzia sztucznej inteligencji, lekarze i farmaceuci powinni nauczyć się precyzyjnie wskazywać pacjentom jej ograniczenia i granice bezpieczeństwa” – uważa Bartosz Bobrzyk, dyrektor Działu Consumer Healthcare w STADA.

To zdanie podziela Marta Prechtlova, Consumer Healthcare Director Stada Pharm.

„Podejście pacjentów do zdrowia zmienia się. Mamy lepszy dostęp do informacji i coraz więcej pacjentów chce świadomie dbać o swoje zdrowie, zapobiegać dolegliwościom i aktywnie partycypować w swoim leczeniu. Bo jeśli mam gorączkę, to czemu od razu biec do lekarza, szczególnie, że czas oczekiwania na wizytę jest długi? Łatwiej skorzystać z porad farmaceutów, którzy zajmują się już nie tylko wydawaniem leków, ale stają się konsultantami. Dlatego tak ważne staje się odpowiednie ich wyedukowanie” – uważa Prechtlova.

Z raportu wynika, że lekarze i farmaceuci wciąż mają największy wpływ na decyzje zdrowotne Polaków. Wskazuje na nich 75 proc. badanych. 71 proc. osób uważa, że to właśnie oni powinni odgrywać wiodącą rolę w edukacji zdrowotnej. Mimo rosnącej popularności kanałów cyfrowych, 57 proc. Polaków nadal preferuje zakup produktów OTC w aptece stacjonarnej.

„Na to zaufanie do nas wpływa na pewno fakt, że od kilku lat sukcesywnie zwiększają się nasze uprawnienia. Ustawa o zawodzie farmaceuty zdefiniowała, na czym dokładnie polega zawód farmaceuty i dodała kolejne świadczenia, które możemy zaoferować pacjentom. Mamy możliwość kwalifikowania i wykonywania szczepień ochronnych przy 26 chorobach, czy wykonywania badań diagnostycznych, w ostatnich miesiącach pojawił się dostęp dla nas do historii zdrowotnej pacjenta. Mamy nadzieję, że w najbliższych miesiącach pojawi się możliwość odnawiania recept, na co bardzo liczą pacjenci” – wymienia dr n. farm. Magdalena Stolarczyk, farmaceutka, autorka bloga farmaceuta-radzi.pl

Czy w przyszłości AI zastąpi lekarza?

Z raportu Stada Health 2026 wynika, że pacjenci nie chcą, aby sztuczna inteligencja zastąpiła lekarzy, lecz oczekują współpracy.

„W mojej ocenie sztuczna inteligencja jest świetna do uzupełniania wiedzy lekarza, musi on jednak umieć potwierdzić, czy informacja jest wiarygodna, czy jest halucynacją. Coraz częściej będzie się zdarzało, że lekarz będzie mógł przeprowadzać specjalistyczne konsultacje z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Mam na myśli np. lekarza na SOR bez specjalizacji, który musi zdiagnozować pacjenta, oceniając, czy są jakieś nieprawidłowości w badaniu radiologicznym. Zamiast czekać na opis radiologa, będzie mógł wesprzeć się certyfikowanym algorytmem AI, który podpowie mu, na co warto zwrócić uwagę w tym badaniu. Lekarz w POZ, korzystając z narzędzi sztucznej inteligencji, będzie mógł ocenić znamiona skórne u pacjenta, zamiast od razu kierować go do dermatologa. Myślę, że będziemy iść coraz bardziej w tym kierunku, zmniejszając barierę dostępności do specjalistycznej konsultacji lekarskiej, ale zawsze za pośrednictwem specjalisty medycznego” – uważa Ligia Kornowska.

Źródło: konferencja prasowa, na której przedstawiono wyniki raportu, 21.10.2026

Raport: https://www.stadapoland.pl/stada-health-report/stada-health-report-2026 

Źródło: PAP MediaRoom

Polska przygotowuje się do szerszego wykorzystania sztucznej inteligencji i danych w ochronie zdrowia. Jeszcze w 2026 roku szpitale mają otrzymać dostęp do krajowej platformy AI z certyfikowanymi algorytmami wspierającymi diagnostykę obrazową. O tym, jak wdrażać nowe technologie na dużą skalę, a jednocześnie chronić dane pacjentów i zwiększać odporność systemu na cyberzagrożenia, dyskutują w Warszawie eksperci podczas konferencji organizowanej przez Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia.

W inauguracji wzięli udział: Irakli Sasania – wiceminister ds. osób przesiedlonych z terytoriów okupowanych, pracy, zdrowia i spraw społecznych Gruzji oraz prof. Piotr Sankowski, specjalista w dziedzinie sztucznej inteligencji. Zebrani wysłuchali także nagranego wystąpienia komisarza Unii Europejskiej ds. zdrowia i dobrostanu zwierząt Olivéra Várhelyiego, Spotkanie otworzyła minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

– Łączy nas przekonanie, że zdrowie jest dziś jednym z najważniejszych obszarów polityk publicznych. Jednocześnie systemy ochrony zdrowia stoją przed wyzwaniami, które jeszcze niedawno wydawały się odległą przyszłością. Rozwój sztucznej inteligencji, rosnące znaczenie danych, potrzeba zapewnienia cyberbezpieczeństwa oraz zmieniające się potrzeby społeczeństw sprawiają, że musimy na nowo definiować sposób funkcjonowania ochrony zdrowia – powiedziała minister zdrowia Jolanta Sobierańska – Grenda.

Do Warszawy przyjechali przedstawiciele europejskich instytucji odpowiedzialnych za zdrowie i cyfryzację, środowiska naukowego, szpitali, organizacji branżowych oraz stowarzyszeń działających na rzecz bezpiecznej transformacji cyfrowej ochrony zdrowia.

W obradach wzięli udział ambasadorowie i przedstawiciele korpusu dyplomatycznego akredytowani w Polsce, a także reprezentanci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) oraz Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU).

Technologia ma służyć pacjentom

Polska w ostatnich latach przeznaczyła miliardy złotych na rozwój cyfrowej infrastruktury ochrony zdrowia, a dziś przechodzi do kolejnego etapu tej transformacji. Jeszcze w tym roku polskie szpitale otrzymają dostęp do krajowej platformy sztucznej inteligencji z certyfikowanymi algorytmami wspierającymi diagnostykę obrazową. Równocześnie Centrum e-Zdrowia wspiera około tysiąca szpitali i podmiotów leczniczych, dbając o bezpieczeństwo usług cyfrowych, od których każdego dnia zależy opieka nad blisko 37 milionami obywateli.

– Cyfryzacja nie jest celem samym w sobie. Jej wartość polega na tym, że pomaga lepiej odpowiadać na potrzeby pacjentów, wspierać personel medyczny oraz podejmować trafniejsze decyzje w polityce zdrowotnej. Dlatego dziś coraz częściej mówimy nie tylko o technologii, ale także o odpowiedzialnym wykorzystywaniu wiedzy, danych i współpracy – podkreśliła minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Nowoczesne narzędzia mogą pomagać szybciej wykrywać zagrożenia zdrowotne, podejmować trafniejsze decyzje i lepiej planować leczenie. Dla pacjentów oznaczają szansę na lepiej skoordynowaną i bezpieczniejszą opiekę oraz większą ciągłość leczenia. Personel medyczny zyskuje natomiast wsparcie w codziennej pracy i łatwiejszy dostęp do informacji potrzebnych do diagnozowania oraz leczenia.

Rozwój sztucznej inteligencji i coraz szersze wykorzystywanie zasobów cyfrowych zmieniają sposób organizacji opieki zdrowotnej. Nowe technologie muszą być jednak wdrażane odpowiedzialnie – z poszanowaniem praw pacjentów, ochroną danych, dbałością o cyberbezpieczeństwo oraz uwzględnieniem potrzeb personelu medycznego.

Od wiedzy do praktycznych działań

Po inauguracji w Ministerstwie Zdrowia kolejne dwa dni wydarzenia mają formę warsztatową w Centrum e-Zdrowia. Zajęcia dotyczą kompetencji i narzędzi potrzebnych do budowania nowoczesnego, bezpiecznego i odpornego systemu ochrony zdrowia.

22 września warsztaty odbywają się w ramach dwóch ścieżek tematycznych:

Na 23 września zaplanowano warsztaty „Data, Governance and Resilient Health Systems”. Będą one poświęcone zarządzaniu opartemu na danych, sprawnej wymianie informacji między systemami, wzmacnianiu odporności sektora zdrowia oraz dalszej współpracy międzynarodowej.

Bezpieczna cyfryzacja dla lepszej opieki

Trzydniowe wydarzenia umożliwiają ekspertom z różnych państw wymianę wiedzy, doświadczeń i dobrych praktyk. Rozmowy dotyczą zarówno rozwoju nowych technologii i zasad ich bezpiecznego oraz odpowiedzialnego stosowania w codziennej opiece nad pacjentami.

Odpowiednie wykorzystanie sztucznej inteligencji i narzędzi cyfrowych może pomóc budować system ochrony zdrowia, który lepiej odpowiada na potrzeby pacjentów, skuteczniej wspiera personel medyczny i jest bardziej odporny na cyberzagrożenia.

Źródło: MZ

Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło kolejny etap prac nad Polityką Lekową Państwa na lata 2026–2031. Nowy dokument ma wyznaczyć długofalowe kierunki dotyczące m.in. dostępu pacjentów do refundowanych terapii, bezpieczeństwa lekowego, programów lekowych i wydatków publicznych. Resort zapowiada również szersze wykorzystanie danych o rzeczywistych efektach leczenia, cyfryzacji i narzędzi AI oraz większą rolę farmaceutów, lekarzy i innych zawodów medycznych. O założeniach strategii dyskutowano podczas Okrągłego Stołu na Forum Ekonomicznym w Karpaczu.

„Zaczynamy rozmowę o przyszłości polskiej polityki lekowej. Stąd okrągły stół z udziałem ekspertów, przedstawicieli zawodów medycznych, samorządów gospodarczych oraz instytucji odpowiedzialnych za funkcjonowanie rynku leków. Chcemy spojrzeć dalej niż na kolejne obwieszczenie i kolejną listę refundacyjną. Porozmawiać o tym, jak powinien wyglądać polski system lekowy za 5, 10 i 15 lat” – podkreśla wiceminister Katarzyna Kacperczyk.

Polityka Lekowa Państwa na lata 2026-2031 będzie kontynuacją dokumentu realizowanego w latach 2018-2022. Wyznaczy najważniejsze kierunki rozwoju polityki lekowej w Polsce na kolejne pięć lat, odpowiadając na wyzwania związane z dostępnością terapii, bezpieczeństwem lekowym oraz efektywnym wykorzystaniem środków publicznych.

„Polityka lekowa to dziś jednocześnie polityka zdrowotna, gospodarcza i polityka bezpieczeństwa państwa. Programy lekowe otworzyły polskim pacjentom dostęp do wielu nowoczesnych terapii. Teraz czas na ich kolejny etap. Rozmawiamy o tym, jak je upraszczać, jak ograniczać zbędne obciążenia administracyjne i jak szerzej wykorzystywać dane do oceny rzeczywistych efektów leczenia. Nowoczesny program lekowy powinien być projektowany wokół pacjenta i efektu zdrowotnego, a nie wokół procedury” – dodaje wiceminister zdrowia.

Prace koncepcyjne nad nową strategią rozpoczęły się w październiku 2025 r. Ich celem jest identyfikacja najważniejszych problemów systemowych oraz wypracowanie długofalowych rozwiązań we współpracy z kluczowymi interesariuszami rynku ochrony zdrowia.

Szerokie konsultacje z ekspertami i instytucjami

Prace nad dokumentem prowadzone są w formule szerokiego dialogu z przedstawicielami administracji publicznej, instytucji systemu ochrony zdrowia oraz organizacji branżowych.

W październiku 2025 r. Ministerstwo Zdrowia zwróciło się do organizacji reprezentujących sektor farmaceutyczny, ekspertów oraz partnerów społecznych o wskazanie najważniejszych wyzwań i propozycji rozwiązań w ramach siedmiu celów strategicznych.

W kolejnych miesiącach przeanalizowano zgłoszone stanowiska, przeprowadzono spotkania z przedstawicielami innych resortów oraz podmiotów zaangażowanych w realizację polityki lekowej. Odbyły się także konsultacje z instytucjami nadzorowanymi przez Ministra Zdrowia oraz departamentami Ministerstwa Zdrowia.

W proces prac włączono również kluczowe instytucje publiczne, w tym Narodowy Fundusz Zdrowia, Główny Inspektorat Farmaceutyczny, Agencję Badań Medycznych, Centrum e-Zdrowia oraz Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

„Polityka lekowa wymaga zarówno silnych instytucji państwa, jak i bardzo dobrej współpracy między nimi. Zaproszone do procesu zostały instytucje dysponujące ogromną wiedzą i zasobami danych. Wyzwaniem na kolejne lata jest lepsze łączenie tych kompetencji i informacji. Państwo powinno nie tylko reagować na problemy rynku leków, ale także coraz wcześniej je przewidywać” – mówi wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk.

Dane, analityka i zdolność do podejmowania strategicznych decyzji będą równie ważne jak same regulacje. Przyszłość polityki lekowej będzie również cyfrowa.

„Mamy dziś ogromne zasoby danych o refundacji, preskrypcji leków, realizacji recept, przebiegu terapii czy wykorzystaniu świadczeń. Kolejnym krokiem musi być ich lepsze łączenie i wykorzystywanie do podejmowania decyzji. Chcemy, aby cyfryzacja pozwalała szybciej oceniać skuteczność terapii w rzeczywistej praktyce, monitorować wydatki, identyfikować ryzyka niedostępności leków i lepiej planować potrzeby pacjentów. To także przestrzeń dla nowych narzędzi analitycznych i AI” – dodaje wiceminister.

Nowoczesna polityka lekowa musi opierać się na danych i rzeczywistych efektach leczenia, a nie wyłącznie na sprawozdawczości. Jej przyszłość to także większe wykorzystanie kompetencji zawodów medycznych, które stanowią jeden z najcenniejszych zasobów systemu ochrony zdrowia.

„Farmaceuci, lekarze, pielęgniarki i inni profesjonaliści medyczni powinni być aktywnymi uczestnikami polityki lekowej. Nowe zadania są szerokie: od profilaktyki i poprawy adherencji, przez opiekę farmaceutyczną, po monitorowanie bezpieczeństwa i efektów terapii” – podsumowuje Katarzyna Kacperczyk.

Kolejny etap prac

Nowa Polityka Lekowa Państwa będzie koncentrować się na siedmiu obszarach:

  1. zwiększaniu dostępności refundacyjnej i rynkowej leków dla pacjentów,
  2. optymalizacji wydatków płatnika publicznego,
  3. wzmacnianiu bezpieczeństwa lekowego Polski oraz rozwoju sektora farmaceutycznego,
  4. poprawie adherencji do leczenia i ograniczaniu marnowania środków publicznych,
  5. przeglądzie roli instytucji odpowiedzialnych za realizację polityki lekowej,
  6. redefinicji roli kadr medycznych w polityce lekowej państwa,
  7. wykorzystaniu nowoczesnych rozwiązań technologicznych wspierających system.

W Departamencie Polityki Lekowej i Farmacji ustalono harmonogram dalszych prac merytorycznych oraz powołano zespoły odpowiedzialne za przygotowanie poszczególnych części dokumentu.

Zakończenie prac nad Polityką Lekową Państwa na lata 2026-2031 planowane jest w 2026 r.

Źródło: MZ