Medicalpress
Po czterdziestce wszystko się zmienia – również wzrok. Prezbiopia, choć naturalna i powszechna, wciąż pozostaje tematem tabu. Tymczasem pogarszające się widzenie z bliska może wpływać nie tylko na jakość życia, ale i nasze zdrowie psychiczne, relacje, pracę. Podczas kongresu „Fokus na Progres” w Łodzi eksperci okulistyki, optometrii, psychologii i socjologii rozmawiali o tym, jak przełamać stereotypy i edukować na temat prezbiopii. W centrum uwagi znalazły się nie tylko nowoczesne soczewki, ale też potrzeba świadomości, akceptacji i odpowiedniego wsparcia.
Choć brzmi nieco tajemniczo, prezbiopia dotyczy nas wszystkich. To fizjologiczna zmiana w organizmie, która najczęściej pojawia się w okolicach czterdziestego roku życia – bez względu na to, czy wcześniej nosiliśmy okulary, czy cieszyliśmy się idealnym wzrokiem. W świecie, gdzie codzienność definiują ekrany, szybkość i wielozadaniowość, komfort widzenia staje się kluczowy dla jakości życia.

W dniach 23-24 maja w Łodzi odbył się pierwszy w Polsce kongres poświęcony prezbiopii i nowoczesnym rozwiązaniom optycznym – Fokus na Progres, zorganizowany przez EssilorLuxottica. W wydarzeniu wzięło udział ponad 300 uczestników, którzy chłonęli wiedzę przekazywaną przez 16 prelegentów – od analiz medycznych, przez psychologię i uwarunkowania kulturowe, aż po nowinki technologiczne i wyniki badań konsumenckich. Wszystko po to, by przełamać tabu i edukować na temat prezbiopii – naturalnego procesu, który dotyczy każdego z nas.

Po 40. roku życia wzrok się zmienia. Czy jesteśmy na to gotowi?
Prezbiopia to inwolucyjna zmiana, która zaczyna się zazwyczaj po czterdziestce – niezależnie od tego, czy wcześniej nosiliśmy okulary, czy nie. Jej objawem jest stopniowe pogarszanie się ostrości widzenia z bliska. To naturalny proces, który jednak wymaga regularnej kontroli – również po to, by wykluczyć inne problemy ze wzrokiem. Jednak jak pokazuje badanie Ipsos dla EssilorLuxottica, jedynie 30% Polaków w wieku 40+ bada wzrok raz w roku, a aż 31% robi to co trzy lata lub rzadziej. Tymczasem niewyraźny obraz to nie tylko kwestia dyskomfortu – to przewlekły stres dla mózgu.

„Zmysł wzroku ma największą reprezentację w korze mózgowej. Kiedy obraz docierający do mózgu jest niewyraźny, mózg żyje w ciągłym stresie. To wpływa na naszą psychikę, koncentrację, a nawet samopoczucie – mówiła podczas kongresu dr n. med. Anna Maria Ambroziak specjalistka okulistyki. – Dobry wzrok to dobra psychika, a stabilne widzenie zapewnia wewnętrzną harmonię dla całego organizmu”.

Nowe pokolenie prezbiopów: millenialsi
Pokolenie millenialsów (osób urodzonych w latach 1981-1996) właśnie wkracza w wiek prezbiopii. To osoby aktywne, świadome i przyzwyczajone do nowych technologii. Jak pokazują najnowsze dane zaprezentowane podczas kongresu, coraz więcej z nich sięga po więcej niż jedną parę okularów, w tym m.in. okulary z soczewkami fotochromowymi (Transitions), progresywnymi oraz do pracy przy ekranach.

„Pokolenie millenialsów właśnie wchodzi w etap życia, w którym naturalnie zaczynają się pierwsze objawy prezbiopii – zauważa Grzegorz Gondek, prezes EssilorLuxottica na Polskę i kraje bałtyckie. – To moment, który zmienia sposób postrzegania potrzeby korekcji wzroku – dosłownie i w przenośni. Użytkownicy oczekują dziś rozwiązań nie tylko skutecznych, ale i dopasowanych do stylu życia: dynamicznego, cyfrowego, często wielozadaniowego. Właśnie dlatego rośnie znaczenie innowacyjnych soczewek, które odpowiadają na te nowe potrzeby”.

Soczewki przyszłości: nowoczesne technologie i komfort od pierwszego dnia
Podczas kongresu zaprezentowano również najnowsze rozwiązania w zakresie korekcji wzroku – w tym soczewki progresywne z portfolio grupy EssilorLuxottica, do której należą spółki: Essilor Polonia, JZO, Jai Kudo, stworzone z myślą o osobach prowadzących aktywny, cyfrowy tryb życia i poszukujących codziennego komfortu. Co ważne, aż 95% użytkowników przystosowuje się do nich już pierwszego dnia.

„W świecie, gdzie nasze oczy wykonują codziennie ponad 100 tysięcy ruchów, korekcja powinna być komfortowa i intuicyjna – komentował Damian Biernacki, Education Manager w EssilorLuxottica. – Varilux XR™ to odpowiedź na potrzeby osób, które nie chcą już żonglować różnymi parami okularów – od telefonu po jazdę samochodem”.

Prezbiopia to nie tylko okulary. To wyzwanie psychologiczne
Ważnym akcentem kongresu było holistyczne podejście do tematu prezbiopii. Obok optometrystów, w gronie prelegentów znaleźli się także psycholodzy i socjolodzy, podkreślający, że pogarszający się wzrok po czterdziestce to nie tylko fizyczna zmiana, ale również wyzwanie emocjonalne i społeczne.

„W naszym społeczeństwie prezbiopia wciąż bywa tematem tabu. Konieczność sięgania po okulary do czytania często kojarzy się z pierwszym, namacalnym objawem starzenia – stwierdziła podczas kongresu Marta Niedźwiecka, psycholożka. – Dla wielu osób to moment, w którym po raz pierwszy muszą zmierzyć się z tym, że ich ciało zaczyna działać inaczej niż dotychczas. Zamiast traktować to jako słabość czy ograniczenie, warto spojrzeć na ten etap jako szansę – by lepiej zatroszczyć się o siebie i swoje potrzeby. Prezbiopia nie odbiera sprawczości – może wręcz ją wzmocnić, jeśli zareagujemy świadomie i z troską o jakość życia”.

Dr hab. Tomasz Sobierajski zwrócił uwagę, że współcześni czterdziestolatkowie nie wpisują się w stereotyp osoby „w średnim wieku”.

„To ludzie aktywni, ambitni, nowocześni. Ich tożsamość nie uwzględnia jeszcze słabości ciała. Tymczasem prezbiopia może stać się impulsem do refleksji, ale też do zadbania o siebie w kolejnym, pięknym etapie życia po czterdziestce” – mówił socjolog.

Edukacja i relacja – fundamenty nowoczesnej optyki
Wśród kluczowych wniosków z kongresu pojawiła się rola specjalistów ochrony wzroku jako doradców i edukatorów. Uczestnicy zgodnie podkreślali, że dobrze przeprowadzona rozmowa w salonie optycznym, wsparcie po zakupie oraz budowanie zaufania są dziś równie ważne jak sama technologia.

„Styl i jakość życia pacjenta to punkt wyjścia dla nowoczesnej optyki – mówiła dr n. med. Anna Maria Ambroziak specjalistka okulistyki. – Nadal zbyt wiele osób ma nieskorygowaną lub niedokorygowaną wadę wzroku, co przekłada się na zmęczenie, bóle głowy czy ogólne obniżenie jakości życia”.

Nowy rozdział w rozmowie o prezbiopii
Kongres Fokus na Progres był kolejnym krokiem w kierunku zmiany narracji o prezbiopii – z zagadnienia medycznego w temat powszechny i społeczny.

„Prezbiopia to nie choroba. To naturalny etap życia, do którego można podejść nowocześnie i świadomie – podsumował dr hab. Tomasz Sobierajski. – Z pomocą nowych technologii i profesjonalistów można odzyskać nie tylko ostrość widzenia, ale też komfort, pewność siebie i radość z codzienności.

Prezbiopia nie musi oznaczać rezygnacji z komfortu i aktywnego życia. Dzięki postępowi technologicznemu i nowoczesnym rozwiązaniom optycznym – takim jak soczewki progresywne, fotochromowe czy wspierające cyfrową codzienność – możliwe jest zachowanie ostrości widzenia, a tym samym jakości życia. Kongres „Fokus na Progres” zorganizowany przez EssilorLuxottica był nie tylko źródłem wiedzy, ale też impulsem do zmiany myślenia: prezbiopia to nie ograniczenie – to nowy etap, który warto przeżyć świadomie, z troską o swój wzrok i samopoczucie.

Źródło informacji: EssilorLuxottica

Przełom sierpnia i września to czas, który w wielu domach przypomina mały nowy rok. Powrót do codziennej rutyny po wakacyjnej przerwie, często oznacza konieczność reorganizacji dnia wszystkich domowników, ustalenia harmonogramu zajęć i przygotowań do regularnych obowiązków. W tym intensywnym czasie, poprzedzającym początek roku szkolnego, dorośli skupiają się na zakupach rzeczy takich jak podręczniki, zeszyty, odzież, obuwie i inne potrzebne dzieciom produkty. Wszystko po to, aby ich pociechy mogły łatwiej odnosić szkolne sukcesy. Warto jednak pamiętać, że do „niezbędnika” szkolnej wyprawki należy dołączyć również zadbanie o wzrok dziecka. Dobry wzrok jest konieczny, by dziecko czuło się w szkole komfortowo i mogło w pełni wykorzystać swój potencjał. Dlatego na listę rodzicielskich priorytetów na koniec wakacji należy dopisać wizytę u specjalisty ochrony wzroku.
O co należy zadbać przed pierwszym dzwonkiem?
Jednym z kluczowych elementów przygotowań do rozpoczęcia roku szkolnego powinny być badania profilaktyczne, które pomogą w ocenie ogólnego stanu zdrowia dziecka oraz wykryciu ewentualnych problemów, mogących wpłynąć na jego zdolność do nauki. Warto zatem wybrać się do specjalisty na badania słuchu, postawy, czy konsultację stomatologiczną. Równie ważnym elementem jest kontrola wzroku. Aż 80 proc. informacji o otaczającej nas rzeczywistości dociera do nas poprzez wzrok, stąd też zmysł ten jest kluczowy szczególnie dla dzieci, które wykorzystują go do nauki i poznawania świata.

Według badań zdiagnozowaną wadę wzroku ma prawie połowa (47%) polskich dzieci w wieku od 3 do 15 lat, a najczęściej stwierdzaną wadą jest krótkowzroczność (62%)[1]. Na taki stan duży wpływ ma tryb życia najmłodszych. Dzieci i młodzież spędzają coraz mniej czasu na świeżym powietrzu, za to ich wzrok częściej pracuje na bliskich odległościach, podczas czytania, pisania oraz korzystania z urządzeń cyfrowych. Dodatkowo, jeśli krótkowzroczność, dalekowzroczność lub astygmatyzm występuje u jednego z rodziców, istnieje spore ryzyko, że dziecko odziedziczy wadę.

U dziecka, które dobrze widzi, wizyty kontrolne u okulisty lub optometrysty powinny odbywać się regularnie raz w roku. W przypadku, gdy dziecko ma zdiagnozowaną wadę wzroku, badania powinny być przeprowadzane częściej. Dzięki temu możliwe jest wczesne wykrycie i korygowanie ewentualnych problemów ze wzrokiem. Na pierwszą wizytę w celu sprawdzenia widzenia u dziecka warto udać się do okulisty, który oprócz oceny ewentualnych wad wzroku, zbada również ogólny stan zdrowia oczu. Natomiast regularne kontrole wzroku mogą być przeprowadzane u optometrysty. Podczas wizyty optometrysta oceni ostrość widzenia, przeprowadzi niezbędne badania funkcji wzrokowych, a jeśli zajdzie potrzeba, skieruje dziecko na dalsze badania okulistyczne. Specjalista wykona m.in. komputerowe badanie wzroku, ocenę refrakcji oraz widzenia obuocznego. Wizyta u optometrysty jest bezbolesna i skupia się na różnych aspektach widzenia, które pomagają ocenić, jak dziecko radzi sobie z codziennymi czynnościami, takimi jak czytanie czy śledzenie poruszających się obiektów.
 
Wada wzroku, a efekty w nauce
Bóle głowy, migreny, zmęczenie oczu, kłopoty z koncentracją – to dolegliwości, które utrudniają dzieciom przyswajanie wiedzy, a do których prowadzą niekorygowane wady wzroku. Często jednak dorośli nie zdają sobie sprawy z problemów ze wzrokiem swoich pociech, stąd też warto zwrócić uwagę na drobne, ale znaczące zachowania, mogące być sygnałem o pogarszającym się zmyśle.
Siadanie coraz bliżej ekranu telewizora czy komputera, wodzenie palcem po słowach podczas czytania, trzymanie książki blisko oczu, częste pocieranie oczu bądź mrużenie oczu przy patrzeniu w dal – to tylko kilka z wielu symptomów krótkowzroczności, najczęstszej wady stwierdzanej u dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Najważniejsze jest jednak to, aby nie ignorować tych sygnałów, a czym prędzej udać się do specjalisty, który zbada wzrok naszego dziecka – wyjaśnia Sylwia Kijewska, ekspertka Hoya Lens Poland.

Warto pamiętać, że niepoprawnie skorygowana wada wzroku lub całkowity brak jej korekcji stanowią dodatkowe obciążenie dla układu wzrokowego dziecka. Powodują sytuacje, w których dziecko stara się wyrównywać ubytki widzenia, co może prowadzić do pogłębienia się wady. Niekontrolowany rozwój wady prowadzi do wzrostu ryzyka pojawienia się groźnych chorób, takich jak zaćma, jaskra czy odwarstwienie siatkówki. Te nieleczone lub zbyt późno wykryte schorzenia mogą prowadzić do ślepoty lub znacznego nieodwracalnego obniżenia ostrości wzroku[2].

Oprócz wpływu na zdrowie fizyczne, wady wzroku mogą oddziaływać negatywnie również na psychikę dzieci. Badania przeprowadzone wśród nastolatków pokazały, że w porównaniu z dobrze widzącymi rówieśnikami, osoby z krótkowzrocznością miały niższą samoocenę, gorsze wyniki w nauce i były mniej zadowolone ze swojego życia[3].
 
Higiena wzroku – jak dbać o oczy dzieci?
Ważnym aspektem w higienie pracy wzrokowej, poza samą profilaktyką, są regularne i zdrowe nawyki, które pomogą zadbać o oczy najmłodszych. Jednym z elementów, który pozytywnie wpływa na zmysł wzroku jest aktywność na świeżym powietrzu. Badania pokazują, że przebywanie na zewnątrz przynajmniej 2 godziny dziennie, może zmniejszyć ryzyko wystąpienia krótkowzroczności i jej progresji.

Ponadto warto zadbać o ergonomię miejsca nauki i regularne przerwy podczas korzystania z urządzeń cyfrowych. Pracując przy komputerze należy zachować odpowiednią odległość: przy wyciągniętych rękach do przodu dziecko nie powinno dotykać czubkami palców monitora, z kolei podczas używania telefonu, tabletu należy zapewnić pociesze przerwę po 20 minutach, podczas której dziecko będzie patrzeć aktywnie w dal. Równie ważne jest zapewnienie dziecku odpowiedniego oświetlenia w miejscu, gdzie odrabia lekcje. Istotne są zarówno natężenie, jak i barwa światła, które powinny ułatwiać koncentrację i równomiernie oświetlać nie tylko biurko, ale i całe pomieszczenie. Pamiętajmy, że dla oczu dziecka najkorzystniejsze jest naturalne światło dzienne.

Prawidłowy wzrok jest kluczowy, aby dziecko mogło czuć się pewnie w szkole i w pełni rozwijać swoje możliwości. Właśnie dlatego regularne wizyty u specjalisty ochrony wzroku powinny stać się jednym z najważniejszych punktów na liście rodzicielskich zadań, szczególnie na początku roku szkolnego. Zadbanie o zdrowie oczu i komfortowe widzenie to inwestycja w przyszłość dziecka, wpływająca na jego zdolność do efektywnego przyswajania wiedzy i czerpania radości z edukacji. Regularne kontrole wzroku są więc nie tylko kwestią zdrowotną, ale również fundamentem sukcesów szkolnych i samopoczucia dziecka – podsumowuje Sylwia Kijewska, ekspertka Hoya Lens Poland.
 
 
 
[1] Badanie opinii SW Research dla Hoya Lens Poland, „Wzrok dzieci po pandemii”, wrzesień 2021
[2] Sankaridurg P, Tahhan N, Kandel H, et al. IMI Impact of myopia. Invest Ophthalmol Vis Sci. 2021;62(5):2. https://doi.org/10.1167/iovs.62.5.2
[3] Wong HB, Machin D, Tan SB, Wong TY, Saw SM. Visual impairment and its impact on health-related quality of life in adolescents. Am J Ophthalmol. 2009;147:505–11.
źródło: Hoya
Regeneracja oczu po urlopie jest istotna, szczególnie jeśli były one narażone na intensywne słońce, wiatr, wodę morską czy długie godziny spędzone przed ekranami. Poniżej kilka sposobów, jak o nie zadbać.
Nawilżanie
Odpoczynek

Ochrona przed słońcem

Zbilansowana dieta

Higiena

Ćwiczenia

Regularne wizyty u okulisty

Rozwiązaniem podczas wakacji może być metoda ortokorekcji, która jest korzystna dla osób z wadami wzroku. Prosta czynność, jaką jest założenie specjalnych soczewek przed położeniem się do snu, zapewnia korekcję wady wzroku na 16 – 40 godzin w ciągu dnia, w zależności  od tego jak duża jest wada wzroku oraz jak długo są one stosowane. Dzięki czemu w ciągu dnia nie trzeba nosić okularów lub soczewek kontaktowych. – wyjaśnia specjalista optometrii klinicznej, Piotr Toczołowski z Centrum Okulistycznego Nowy Wzrok.

Stosowanie kremów i okładów

Regeneracja oczu po wakacjach wymaga troski i uwagi, ale stosując się do powyższych wskazówek, można skutecznie przywrócić zdrowie i komfort swoim oczom.

żródło:infowire.pl

Coraz więcej godzin spędzanych przed ekranami komputerów i smartfonów, mniej aktywności na świeżym powietrzu, brak regularnych badań i krótkowzroczność, która osiągnęła już rozmiary epidemii – potencjalnych zagrożeń dla prawidłowego rozwoju wzroku dzieci jest wiele. Na szczęście istnieją sposoby na minimalizowanie tych problemów. Najskuteczniejszymi i jednocześnie najprostszymi do wprowadzenia, są właściwa higiena pracy wzrokowej oraz dobór odpowiedniego rozwiązania, które nie tylko koryguje wadę wzroku, ale także spowalnia jej rozwój.

Krótkowzroczność jest coraz powszechniejszą wadą wzroku u dzieci i młodzieży, a jej rozwój zależy od różnych czynników, zarówno genetycznych, jak i środowiskowych. Mimo braku odkrycia genu odpowiedzialnego za dziedziczenie tej wady, obecność krótkowzroczności u jednego z rodziców zwiększa ryzyko jej wystąpienia u dziecka.

Czynniki środowiskowe także odgrywają istotną rolę, mogąc zaburzać właściwy rozwój oka. Dlatego fakt, że wcześniej w rodzinie nie było osób z krótkowzrocznością, nie gwarantuje, że dziecko nie będzie z nią miało problemu. Szczególnie, gdy nasza pociecha spędza mało czasu na świeżym powietrzu i ciągle wpatruje się w ekran komputera czy smartfona – wtedy istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie podatna na rozwój krótkowzroczności.

W miarę jak dziecko dorasta, krótkowzroczność może się pogłębiać. Jest to wada wzroku, której nie da się wyleczyć ani cofnąć. Jednak istnieją sposoby, które mogą opóźnić jej postęp w znaczący sposób. Na czym dokładnie polega kontrola krótkowzroczności i dlaczego jest tak ważna?

Głównym powodem pogłębiania się krótkowzroczności jest wzrost długości gałki ocznej. Oznacza to, że u osób z tą wadą, gałka oczna staje się zbyt długa, co powoduje, że światło skupia się przed siatkówką zamiast na niej. W ten sposób powstaje nieostry obraz na siatkówce. Korekcja krótkowzroczności pozwala jedynie poprawić jakość widzenia obiektów widzianych z daleka. Z kolei kontrola krótkowzroczności to podejście, które obejmuje wczesne rozpoznanie i opracowanie planu terapeutycznego. Jego celem jest nie tylko poprawa widzenia na daleką odległość, ale także spowolnienie pogłębiania się wady – wyjaśnia Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.

Warto pamiętać, że niepoprawnie skorygowana wada wzroku lub całkowity brak korekcji stanowią dodatkowe obciążenie dla układu wzrokowego dziecka. Sprawiają, że dziecko musi dodatkowo kompensować ubytki widzenia, co może prowadzić do pogłębienia się wady. Ponadto, wzrost długości gałki ocznej, który jest główną przyczyną krótkowzroczności, istotnie zwiększa ryzyko wystąpienia poważnych chorób oczu w przyszłości, takich jak jaskra, krótkowzroczne zwyrodnienie plamki żółtej, zaćma czy odwarstwienie siatkówki.

Dlatego, właściwa korekcja wady wzroku, spowalnianie jej progresji oraz skuteczne działania profilaktyczne stanowią kluczowe elementy w zapobieganiu poważniejszym problemom ze wzrokiem u dzieci w przyszłości.

Metody spowalniania progresji krótkowzroczności u dzieci

Zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Okulistycznego[1], istnieje kilka skutecznych metod kontroli krótkowzroczności, których działanie zostało potwierdzone w badaniach klinicznych. Te metody można podzielić na dwie główne grupy: optyczne i farmakologiczne. Do metod optycznych zaliczamy  okulary z soczewkami z technologią D.I.M.S. (Defocus Incorporated Multiple Segments), miękkie soczewki kontaktowe z technologią dual-focus oraz twarde soczewki ortokeratologiczne, które zakłada się na noc. Natomiast metody farmakologiczne obejmują stosowanie atropinizacji, czyli aplikację kropli z atropiną o niskim stężeniu.

Wykorzystanie różnych metod kontroli krótkowzroczności może stanowić wyzwanie zarówno dla dziecka, jak i dla rodziców. Jednak dzięki nowoczesnym rozwiązaniom możemy dopasować korekcję do preferencji i stylu życia pacjenta.

 

Wpływ światła słonecznego na zdrowie oczu dziecka

Jednak same okulary to nie wszystko. Aby kontrola krótkowzroczności przynosiła efekty, konieczna jest higiena wzroku i odpowiedni czas spędzany przez dzieci na zewnątrz.

Jakość naszego widzenia i ogólny rozwój oczu są silnie związane z ekspozycją na naturalne światło słoneczne. Wyjście na dwór i uczestnictwo w aktywnościach na świeżym powietrzu, takich jak zabawa w parku czy jazda na rowerze, nie tylko poprawiają ogólną kondycję fizyczną dziecka, ale także korzystnie wpływają na zdrowie oczu. Badania wykazują, że spędzanie co najmniej dwóch godzin na zewnątrz każdego dnia może zmniejszyć ryzyko rozwoju krótkowzroczności oraz jej postępu u dzieci[2]. Jest to kluczowe zalecenie specjalistów ochrony wzroku, które można wdrożyć od razu.

Słońce jest niezbędne do produkcji witaminy D, co ma kluczowe znaczenie dla prawidłowego rozwoju kości. Jednak, co równie istotne, naturalne światło słoneczne stymuluje produkcję substancji zwanej dopaminą neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za regulację procesów w mózgu. Dopamina jest ważna dla prawidłowego rozwoju gałki ocznej. Jej niedobór może prowadzić do szybkiego wzrostu oka, co z kolei może wpłynąć na rozwój krótkowzroczności – tłumaczy Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.

Warto jednak pamiętać, że nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV może być szkodliwa dla oczu. Dlatego niezwykle istotne jest, aby dzieci przebywające na dworze miały odpowiednią ochronę w postaci wysokiej jakości okularów przeciwsłonecznych z filtrem UV. To zapewni im nie tylko komfort widzenia, ale także skuteczną ochronę przed szkodliwym wpływem promieniowania ultrafioletowego.

 

Ochrona wzroku dla dzieci z krótkowzrocznością
Dzieci są szczególnie podatne na szkodliwe działanie promieniowania UV, co wynika z faktu, że ich źrenice są większe, a soczewki wewnątrzgałkowe ich oczu bardziej przezierne niż u dorosłych, co pozwala na dotarcie większej ilości promieni UV do siatkówki. Ponadto, większość ekspozycji na słońce, która może mieć wpływ na zdrowie oczu, przypada głównie na okres przed 21 rokiem życia[3]. Dlatego tak istotne jest zapewnienie im skutecznej ochrony przeciwsłonecznej[4],[5].

Dzieci z krótkowzrocznością, zwłaszcza te, które korzystają z terapii atropiną, mogą być szczególnie wrażliwe na światło i odczuwać dyskomfort, co z kolei może ograniczać ich aktywność na zewnątrz[6],[7],[8]. Intensywne światło może zniechęcać je do wychodzenia na zewnątrz, uprawiania sportu i brania udziału w aktywnościach, które są korzystne dla ich samopoczucia. Rozwiązaniem mogą być okulary z soczewkami fotochromowymi, które oprócz korygowania krótkowzroczności, spowalniają jej postęp  i zapewniają skuteczną ochronę przed promieniowaniem UV oraz intensywnym światłem słonecznym.

Niezaprzeczalnym atutem tych soczewek okularowych jest ich automatyczna adaptacja do warunków oświetlenia. Pod wpływem promieni UV na zewnątrz, soczewki przyciemniają się, zapewniając optymalną ochronę i komfort, natomiast po powrocie do pomieszczenia, szybko wracają do pełnej przejrzystości. Dzięki temu dzieci nie muszą martwić się o zmianę okularów każdorazowo, gdy wychodzą na zewnątrz, co dodatkowo ułatwia ich codzienne funkcjonowanie.

 

Skuteczna kontrola krótkowzroczności

Podstawą wszystkich działań terapeutycznych jest profilaktyka. Nie inaczej jest w przypadku kontroli krótkowzroczności u dzieci. Pierwszym krokiem jest zapobieganie lub opóźnianie pojawienia się wady wzroku. W jaki sposób możemy to osiągnąć? 

Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia problemów ze wzrokiem, profilaktyka i higiena pracy wzrokowej mają bardzo duże znaczenie. Pamiętajmy o częstych przerwach od patrzenia na bliskie odległości. Im więcej przerw, tym mniejszy wysiłek układu wzrokowego, a w konsekwencji mniejsze ryzyko wystąpienia krótkowzroczności u dziecka. W kontekście krótkowzroczności kluczowe znaczenie profilaktyczne ma także przebywanie na zewnątrz, w naturalnym oświetleniu minimum 2 godziny dziennie. Może to opóźnić moment pojawienia się krótkowzroczności, nawet w przypadku dzieci z obciążeniami genetycznymi – podsumowuje Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.

Odpowiednie nawyki i profilaktyka nie tylko wpływają korzystnie na sam wzrok dziecka, ale także kształtują długofalową świadomość zdrowego stylu życia. Rola rodziców i opiekunów jest tu kluczowa. To właśnie oni, mogą dać dobry przykład dbania o zdrowie wzroku poprzez własne zachowania. Zachęcanie do aktywności na świeżym powietrzu, ograniczanie czasu spędzanego przed ekranami oraz wspólne spędzanie czasu na aktywnościach fizycznych mogą nie tylko poprawić zdrowie wzroku dzieci, ale także przyczynić się do budowania silniejszych więzi rodzinnych i zdrowszego stylu życia dla całej rodziny.

Pamiętajmy także o regularnych kontrolach wzroku u specjalisty, które są kluczowe nie tylko dla monitorowania progresji krótkowzroczności, ale także w kontekście wczesnego wykrywania wszelkich nieprawidłowości. Wczesna interwencja może zapobiec pogłębianiu się krótkowzroczności oraz potencjalnym powikłaniom związanym z nieprawidłowym rozwojem wzroku u dziecka. Dzięki szybkiej reakcji, można skutecznie wprowadzić odpowiednie środki zaradcze, co minimalizuje ryzyko poważniejszych problemów w przyszłości.

 

[1] Wytyczne PTO dotyczące postępowania w krótkowzroczności postępującej u dzieci i młodzieży, https://www.pto.com.pl/wytyczne 
[2] 13. A.N. French, R.S. Ashby, I.G. Morgan, K.A. Rose. Time outdoors and the prevention of myopia. Exp Eye Res. 2013 Sep; 114: 58–68
[3] Światowe Towarzystwo Okulistyki Dziecięcej i Zeza (WSPOS). Uzgodnione stanowisko w sprawie ekspozycji na światło słoneczne i wzrok dzieci. 2016. Dokument dostępny pod adresem: https://www.wspos.org/wspos-sunlight-exposurechildrens-eyes-consensus-statement/(Data ostatniego dostępu: 28/03/2023)
[4] Zapobiegaj ślepocie. Oczy dzieci są bardziej podatne na długotrwałe uszkodzenia spowodowane promieniami UV. 2011. Treść dostępna na: https://preventblindness.org/childrens-eyes-aremore-susceptible-to-long-term-damage-from-uvrays/(Data ostatniego dostępu: 28/03/2023)
[5] Artigas JM, Felipe A, Navea A, Fandiño A, Artigas C. Spectral transmission of the human crystalline lens in adult and elderly persons: color and total transmission of visible light. Invest Ophthalmol Vis Sci. 2012;53(7):4076-4084.
[6] Li FF, Yam JC. Low-Concentration Atropine Eye Drops for Myopia Progression. Asia Pac J Ophthalmol (Phila). 2019;8(5):360-365.
[7] Gong Q, Janowski M, Luo M, et al. Efficacy and Adverse Effects of Atropine in Childhood Myopia: A Meta-analysis. JAMA Ophthalmol. 2017;135(6):624-630.
[8] Wu PC, Chuang MN, Choi J, et al. Update in myopia and treatment strategy of atropine use in myopia control. Eye (Lond). 2019;33(1):3-13.

źródło: obtk.pl

Dobre widzenie jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania i rozwoju dziecka. Niestety popandemiczne nawyki, takie jak długotrwałe patrzenie na bliskie odległości i ograniczenie aktywności poza domem, w znacznym stopniu przyczyniają się do rosnącej fali krótkowzroczności wśród najmłodszych. Czy można odwrócić ten trend? Jak należy postępować w przypadku zdiagnozowania krótkowzroczności u dziecka, aby spowolnić jej rozwój?
Krótkowzroczność to wada wzroku polegająca na trudności w widzeniu obiektów znajdujących się daleko. W miarę jak dziecko rośnie, wada wzroku może się nasilać. Krótkowzroczności nie można wyleczyć ani cofnąć. Istnieją jednak metody, które w znacznym stopniu mogą spowolnić jej rozwój. Jak wynika z badania opinii zrealizowanego przez SW Research na zlecenie Hoya Lens Poland we wrześniu 2023 r. – aż 78% rodziców dzieci z krótkowzrocznością w wieku 7-15 lat słyszało o tych metodach, a 69% ankietowanych przyznaje, że co najmniej jedna z nich jest stosowana u dziecka[1].

Spowalnianie rozwoju krótkowzroczności, inaczej zwane kontrolą krótkowzroczności, ma kluczowe znaczenie w kontekście zdrowia dziecka i po zastosowaniu pełnej korekcji, powinno być kolejnym krokiem podjętym w przypadku zdiagnozowania wady. Na czym polega i czym różni się kontrola od korekcji krótkowzroczności?

Najczęstszą przyczyną progresji krótkowzroczności jest wzrost długości osiowej oka. Oznacza to, że u osób z krótkowzrocznością gałka oczna ulega nadmiernemu wydłużeniu, co w efekcie sprawia, że promienie światła skupiają się przed siatkówką, a nie na niej. W ten sposób powstaje nieostry obraz na siatkówce. Korekcja krótkowzroczności pozwala skorygować wadę, a więc poprawić jakość widzenia, jednak nie wpływa na tempo rozwoju wady oraz na wydłużanie się gałki ocznej, które jest główną przyczyną problemu. Z kolei kontrola krótkowzroczności to postępowanie, obejmujące wczesną diagnozę oraz opracowanie planu terapeutycznego, którego celem jest nie tylko korekcja niewyraźnego widzenia do dali, ale także spowolnienie progresji wady – wyjaśnia Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.

Skuteczne metody spowalniania progresji krótkowzroczności u dzieci
Zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Okulistycznego[2] jest kilka rekomendowanych metod kontroli krótkowzroczności, których skuteczność została potwierdzona w badaniach klinicznych. Metody te można podzielić na dwie grupy: optyczne i farmakologiczne. Do metod optycznych zaliczamy okulary z soczewkami wykorzystującymi technologię D.I.M.S. (Defocus Incorporated Multiple Segments), miękkie soczewki kontaktowe z technologią dual-focus oraz twarde soczewki ortokeratologiczne, które są zakładane na noc. Do metod farmakologicznych należy atropinizacja, czyli zakraplanie oczu atropiną o niskim stężeniu. Jak wygląda stosowanie tych metod, która z nich jest najlepiej znana rodzicom i najczęściej stosowana u dzieci z krótkowzrocznością?

Według badania firmy Hoya Lens Poland największa grupa rodziców jednocześnie zna (46%) i stosuje u dziecka (36%) soczewki okularowe z technologią D.I.M.S.

Soczewki okularowe z technologią D.I.M.S. są skuteczną, ale też najłatwiejszą w użyciu metodą. Są one umieszczane w okularach, zamiast tradycyjnych soczewek jednoogniskowych, które służą jedynie korekcji. Soczewki te posiadają terapeutyczną strefę optyczną w kształcie pierścienia, która powoduje tzw. rozogniskowanie krótkowzroczne.  Dzięki tej strefie promienie peryferyjne, które docierają do oka skupiają się przed siatkówką, w przeciwieństwie do zwykłych soczewek jednoogniskowych, które powodują, że promienie docierające do oka ogniskują się za siatkówką. Strefa rozogniskowania jest zbudowana w taki sposób, aby zapewniać jednocześnie wyraźne widzenie oraz wspomniane rozogniskowanie, dzięki czemu spowalniane jest wydłużanie osiowe gałki ocznej. W ten sposób gałka oczna nie jest stymulowana do dalszego wzrostu i w efekcie rozwój krótkowzroczności jest wolniejszy – wyjaśnia Sylwia Kijewska, optometrystka.

Kolejną wskazaną przez rodziców metodą jest terapia widzenia – 41% rodziców słyszało o tej metodzie, a co czwarty rodzic przyznaje, że jest ona stosowana u jego dziecka.

W przypadku wystąpienia u dziecka wady wzroku, zdarza się, że nie jest ono w stanie osiągnąć pełnej ostrości wzroku, pomimo odpowiednio dobranej korekcji okularowej. Często obserwujemy spadek parametrów widzenia, takich jak: sprawność akomodacji, konwergencji, prawidłowa praca mięśni oczu oraz znaczne obniżenie ostrości wzroku, wynikające z niedowidzenia jednego oka. Terapia widzenia opiera się na wykonywaniu odpowiednich ćwiczeń, które mają na celu poprawienie efektywności układu wzrokowego, lecz nie ma ona bezpośredniego wpływu na zmianę samej wady refrakcji. Nie ma także badań świadczących o spowolnianiu progresji wady za pomocą terapii.  Dzięki ćwiczeniom, które pomagają wyeliminować ewentualne towarzyszące krótkowzroczności zaburzenia, możemy usprawnić funkcjonowanie narządu wzroku u dziecka. To z kolei istotnie wpływa na jakość widzenia, poprawiając komfort procesu nauki oraz wykonywania innych codziennych czynności – mówi Sylwia Kijewska.

Do znanych i stosowanych przez rodziców metod należą też: soczewki relaksacyjne, multifokalne miękkie soczewki kontaktowe, atropinizacja, miękkie soczewki kontaktowe z technologią dual-focus oraz ortokorekcja.
Soczewki relaksacyjne: ta metoda jest znana 35% rodziców, natomiast 23% ankietowanych potwierdza ich zastosowanie u dziecka. Cechą charakterystyczną soczewek relaksacyjnych w odróżnieniu od soczewek jednoogniskowych jest subtelny dodatek do bliży, który wspomaga naturalną zdolność akomodacji podczas pracy przy urządzeniach elektronicznych lub wykonywania innych czynności z bliska. Górna część soczewki ma standardową korekcję na dalekie odległości, podczas gdy jej dolna część posiada dodatkową moc. Niewielka zmiana mocy, na przykład o +0,57 dioptrii, +0,95 dioptrii lub +1,32 dioptrii, pomaga zredukować zmęczenie oczu podczas korzystania z komputera, telefonu lub czytania książki. Pamiętać przy tym należy, że te soczewki nie mają potwierdzonego działania w spowalnianiu postępu krótkowzroczności.

Multifokalne miękkie soczewki kontaktowe: 30% rodziców zna tę metodę, a co piąty rodzic deklaruje ich stosowanie u dziecka. Strefy optyczne soczewek mają zmienną moc, co umożliwia użytkownikowi zmniejszenie wysiłku akomodacyjnego, a co za tym idzie – zmniejszenie prawdopodobieństwa wzrostu gałki ocznej.

Atropinizacja: 27% rodziców słyszało o tej metodzie, przy czym 18% przyznaje, że jest ona stosowana u dziecka.  Atropinizacja polega na systematycznym stosowaniu kropli do oczu zawierających niskie stężenie atropiny (0,01-0,05%).

Miękkie soczewki kontaktowe z technologią dual-focus: 1/4 rodziców przyznała w badaniu, że zna tę metodę, z kolei 17% ankietowanych potwierdza jej zastosowanie u dziecka. Te soczewki wykorzystują technologię dual-focus w celu wytworzenia rozogniskowania krótkowzrocznego na peryferyjnych obszarach siatkówki, co przyczynia się do spowolnienia progresji tej wady wzroku. Oprócz korygowania krótkowzroczności, soczewki te korygują także inne wady wzroku i można je nosić przez cały dzień, podobnie jak tradycyjne soczewki kontaktowe.

Najrzadziej stosowaną metodą jest ortokorekcja (twarde soczewki kontaktowe zakładane na noc): według badania, 25% rodziców słyszało o tej metodzie, ale jedynie 9% wskazuje, że faktycznie dziecko z niej korzysta. Ortokorekcja polega na noszeniu twardych soczewek kontaktowych przez dziecko na noc, które wywierając ucisk na powierzchnię rogówki zmieniają jej krzywiznę powodując wypłaszczenie, a w konsekwencji krótkotrwałe zmniejszenie lub zniwelowanie krótkowzroczności.

Stosowanie poszczególnych metod kontroli krótkowzroczności może być wyzwaniem dla dziecka i rodziców. Jednak przy obecnych możliwościach dobieramy korekcję również pod względem preferencji czy stylu życia pacjenta. Niechęć do terapii mogą powodować te metody, w przypadku których nieunikniona jest ingerencja w obrębie oczu czy „dotykanie oka”, jak atropinizacja czy ortokorekcja. Są to metody inwazyjne, które mogą także powodować skutki uboczne w postaci np. podrażnienia oczu czy zwiększonej wrażliwości na światło. Dodatkowym utrudnieniem w przypadku atropiny może być także brak dostępu do gotowych leków. Za każdym razem robi się je na receptę, a nie każda apteka się tego podejmuje – zaznacza optometrystka.

Należy pamiętać, że w zakresie kontroli krótkowzroczności żadna metoda nie gwarantuje 100% skuteczności. Każde dziecko może zareagować inaczej na daną metodę. W postępowaniu mającym na celu kontrolę krótkowzroczności ważna jest wczesna diagnostyka i jak najszybsze wykrycie wady. Ostateczny wybór metody kontroli zawsze powinien należeć do specjalisty. Warto jednak zwrócić uwagę na to, czy dane rozwiązanie ma udowodnione działanie poparte solidnymi, jakościowymi badaniami klinicznymi, które zostały opublikowane w wiarygodnym, recenzowanym piśmie naukowym. Co istotne, badania powinny dotyczyć tego konkretnego produktu lub technologii, którą produkt wykorzystuje. Badania kliniczne oceniają efektywność i bezpieczeństwo produktu, i są podstawą każdego rozwiązania terapeutycznego. Wyniki badań są także publikowane online, dlatego w razie wątpliwości, można poprosić o udostępnienie źródła.

Podstawą wszystkich działań terapeutycznych jest profilaktyka. Nie inaczej jest w kontroli krótkowzroczności. Pierwszym krokiem w jej ramach jest zapobieganie lub opóźnianie pojawienia się wady wzroku. W jaki sposób możemy to osiągnąć?

Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia problemów ze wzrokiem, profilaktyka i higiena pracy wzrokowej mają bardzo duże znaczenie. Pamiętajmy o częstych przerwach od patrzenia na bliskie odległości. Im więcej przerw, tym mniejszy wysiłek naszego układu wzrokowego, a w konsekwencji mniejsze ryzyko wystąpienia krótkowzroczności u dziecka. W kontekście krótkowzroczności kluczowe znaczenie profilaktyczne ma także przebywanie na zewnątrz, w naturalnym oświetleniu minimum 2 godziny dziennie. Może to opóźnić moment pojawienia się krótkowzroczności, nawet w przypadku dzieci z obciążeniami genetycznymi. Pamiętajmy, że bez wypracowania odpowiedniej higieny pracy wzrokowej, żadna z metod kontroli krótkowzroczności nie będzie tak skuteczna, jakbyśmy tego oczekiwali – podsumowuje Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.
[1] Badanie przeprowadzone przez SW Research we wrześniu 2023 r. metodą CAWI, na reprezentatywnej próbie 300 rodziców dzieci w wieku 7-15 lat, które zmagają się z krótkowzrocznością.
[2] Wytyczne PTO dotyczące postępowania w krótkowzroczności postępującej u dzieci i młodzieży, https://www.pto.com.pl/wytyczne

źródło: Hoya

Nowy rok szkolny wiąże się nie tylko z powrotem do ławek, ale także do domowego biurka. Pierwsze zadania wymagające spędzenia kilku godzin przy biurku mogą przypominać zalążki pracy w korporacji. Dużą rolę zaczyna ogrywać zarządzanie czasem, umiejętność gospodarowania przerwami czy ergonomia pracy. Kwestie te mają bardzo duże przełożenie na aspekty zdrowotne, w tym prawidłowe funkcjonowanie wzroku. Ma to szczególne znaczenie w przypadku dzieci i nastolatków. To właśnie wtedy zazwyczaj ma swój początek coraz częściej diagnozowana wada wzroku – krótkowzroczność.
Odpowiednio przygotowane stanowisko do nauki w domu ma bezpośredni wpływ nie tylko na umiejętność koncentracji czy efektywność, ale także zdrowie i prawidłowy wzrok dziecka. Na szczęście rodzice mają tego świadomość. W badaniu opinii zrealizowanym na zlecenie Hoya Lens Poland aż 93% z nich przyznało, że zwraca uwagę na ergonomię miejsca pracy dziecka[1]. O co szczególnie dbają rodzice?

Do najczęściej wymienianych praktyk należy dbanie o odpowiednie oświetlenie, na co zwraca uwagę 71% ankietowanych, a także odległość ekranu od oczu (64%) oraz właściwe dopasowanie biurka pod względem wysokości (62%). Nie bez znaczenia są też takie kwestie, jak dostosowanie fotela do biurka (57%) czy jasność ekranu (48%).

Prawidłowe oświetlenie miejsca pracy ma bardzo duże znaczenie dla wzroku dziecka. Pamiętajmy, że najkorzystniejsze dla oczu jest naturalne światło dzienne, zarówno podczas siedzenia przy biurku, jak i podczas odpoczynku. Znaczenie ma nie tylko fakt dobrego oświetlenia miejsca pracy, ale również to, ile światła naturalnego dociera do oczu. Aby dostarczyć oczom odpowiedniej ilości światła słonecznego, warto zachęcać dziecko do wyjścia po szkole na spacer lub rower, aby jego wzrok mógł odpocząć. Aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu to konieczność, o którą szczególnie musimy zadbać pomiędzy licznymi obowiązkami i zajęciami młodego ucznia – zauważa Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka marki HOYA Lens Poland. – Naturalne światło słoneczne stymuluje produkcję substancji zwanej dopaminą – neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za regulację procesów w mózgu. Dopamina jest kluczowa także dla prawidłowego rozwoju gałki ocznej. Jej niedobór sprawia, że oko rośnie zbyt szybko. W konsekwencji nie jest ono w stanie w odpowiedni sposób skupić obrazów na siatkówce. Skutkiem tego może być rozwój krótkowzroczności – wyjaśnia ekspertka.

Badania pokazują, że przebywanie na zewnątrz przynajmniej 2 godziny dziennie, może zmniejszyć ryzyko wystąpienia krótkowzroczności i jej progresji[2]. Jak to wygląda w praktyce? Ponad połowa rodziców biorących udział w badaniu deklaruje, że ich dzieci przebywają na zewnątrz od 1 do 3 godzin każdego dnia, a blisko 1 na 3 rodziców twierdzi, że jest to nawet 3 do 6 godzin dziennie. Warto jednak pamiętać, że w tej kwestii duże znaczenie ma jednak nie tylko ilość czasu spędzanego na świeżym powietrzu, ale też jego jakość i charakter. W praktyce, kiedy znajdujemy się na zewnątrz, a przedmioty są bardziej oddalone, nasze oczy pracują w sposób bardziej naturalny i mniej intensywny. Natomiast, jeśli dziecko spędzi ten czas na ławce w parku, zanurzone w ekranie smartfona, to nie przyniesie to pożądanych efektów. Najlepszym rozwiązaniem dla dziecka jest połączenie zabawy na świeżym powietrzu i jednoczesne ograniczenie pracy wzrokowej w bliskich odległościach.
 
Więcej czasu na powietrzu, mniej przed ekranem
Na ile to możliwe warto ograniczyć czas spędzany poza szkołą przed ekranami komputerów i urządzeń mobilnych. Jak się jednak okazuje, nie jest to takie proste. Blisko 3 na 5 rodziców twierdzi, że dokładnie kontroluje i ogranicza czas jaki dziecko spędza przed ekranami urządzeń cyfrowych, choć jednocześnie 4 na 5 ankietowanych przyznaje, że mimo starań nie zawsze przynosi to pożądany rezultat. Prawie połowa rodziców zgadza się też z tym, że przed pandemią dziecko miało określony limit, ale od czasu pandemii nie jest w stanie już tego egzekwować.

Nasze oczy rozluźniają się, kiedy patrzymy daleko. Patrząc na obiekty będące blisko przez dłuższy czas mięśnie w oczach są stale napięte. To tak jakbyśmy robili przysiad np. przez godzinę, a później próbowali wstać. W przypadku oczu nie odczuwamy tak wyraźnie tego wysiłku, natomiast jest to ogromne obciążenie dla narządu wzroku. Niestety, zarówno praca w bardzo bliskich odległościach, jak i niewielka wielkość ekranu, która skłania do przybliżania go do oczu, może doprowadzać do progresji krótkowzroczności z jednej strony, a wystąpienia zaburzeń widzenia obuocznego z drugiej – zwraca uwagę Sylwia Kijewska, optometrystka.

Czas pandemii, który wymusił naukę zdalną, jak również postępująca cyfryzacja, sprawiły, że dzieci więcej czasu spędzają teraz przed ekranami. Z kolei im więcej czasu spędzamy na pracy w bliskich odległościach, np. przed ekranem komputera, tym nasze oczy bardziej są zmęczone. Rośnie przy tym także ryzyko rozwoju krótkowzroczności. W celu zapobiegania problemów ze wzrokiem specjaliści ochrony wzroku zalecają, aby dzieci, spędzały przed ekranami urządzeń elektronicznych jak najmniej czasu, przy czym w przypadku dzieci do 10 roku życia powinno to być nie więcej niż 1 godzina dziennie, a u nastolatków do 3 godzin dziennie. Tymczasem w badaniu opinii zrealizowanym na zlecenie Hoya Lens Poland, połowa rodziców dzieci w wieku 7-15 lat podała, że ich pociechy spędzają od 1 do 3 godzin dziennie przed ekranami urządzeń cyfrowych, a co czwarty respondent przyznał, że jest to więcej niż 3 godziny każdego dnia. Należy zwrócić też uwagę na fakt, że także w szkole dzieci coraz częściej korzystają z różnego rodzaju multimedialnych rozwiązań, co skraca okres korzystania z urządzeń elektronicznych w domu.

Niezbędna profilaktyka
Duży nacisk na efektywność edukacji, praca wzrokowa w bliży, taka jak czytanie, pisanie i korzystanie z urządzeń cyfrowych, a w następstwie mniej czasu spędzanego na świeżym powietrzu, nie działają korzystnie na wzrok naszych dzieci. Aby zminimalizować ryzyko wystąpienia problemów ze wzrokiem warto zadbać o profilaktykę i higienę pracy wzrokowej. Przyjrzyjmy się naszym codziennym nawykom oraz nawykom naszych dzieci i stosujmy się do kilku prostych zasad, które skutecznie pomogą chronić wzrok.

Im więcej przerw od patrzenia na bliskie odległości, tym mniejszy wysiłek naszego układu wzrokowego, a w konsekwencji mniejsze ryzyko wystąpienia krótkowzroczności u dziecka. Tu można zastosować zasadę 20-20-20. Czyli po każdych 20 minutach wysiłku wzrokowego 20 sekund przerwy, w trakcie której dziecko ma patrzeć na odległość co najmniej 20 stóp, czyli co najmniej 6 metrów. Dobrze jest wyjrzeć przez okno lub wykonać kilka ćwiczeń fizycznych. Przypominajmy im też o częstym mruganiu. Badania pokazują, że wpatrując się w monitor mrugamy o połowę mniej niż w normalnej sytuacji. A mruganie to podstawa dla utrzymania prawidłowego poziomu nawilżenia oka. Zaburzenie tego procesu może prowadzić do tzw. zespołu suchego oka, którego objawem jest m.in. mniej ostre widzenie, które sprawia, że dziecko jeszcze bardziej się wysila, by coś lepiej zobaczyć komentuje Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka marki HOYA Lens Poland.

Jak do kwestii higieny pracy wzrokowej podchodzą rodzice? Aż 92% przyznaje, że dba o ten aspekt. Najczęściej rodzice wietrzą w tym celu pomieszczenia (69%), z kolei 42% ankietowanych pamięta o jego nawilżeniu. Duża grupa rodziców (67%) zachęca także swoje pociechy do aktywności na zewnątrz, blisko połowa zwraca uwagę na regularne przerwy pracy przy komputerze, a co czwarty przypomina o częstym mruganiu.

Wspomaganie rozwoju i dbanie o dobry wzrok dzieci wymaga kompleksowych i konsekwentnych działań. Ogromne znaczenie ma tu styl życia i wypracowanie dobrych nawyków na przyszłość. Nauka odpowiedniej higieny pracy przy komputerze czy przy czytaniu, nie tylko wpłynie na komfort widzenia dziecka, ale też może zmniejszyć ryzyko pojawienia się wad wzroku czy zaburzeń widzenia obuocznego. Przekłada się to zarówno na lepsze widzenie dziecka, ale także bardziej efektywną naukę i skuteczniejszy odpoczynek od obowiązków szkolnych. Warto przy tym pamiętać, że odpowiednia higiena pracy wzrokowej nie ogranicza się tylko do dzieci. Pokazując dzieciom zachowania pozwalające oczom odpocząć, dorośli inwestują nie tylko w dobrostan dzieci, ale i swój własny.
 
 
[1] Badanie przeprowadzone przez SW Research w sierpniu 2023 r. metodą CAWI, na reprezentatywnej próbie 500 rodziców dzieci w wieku 7-15 lat.
[2] A.N. French, R.S. Ashby, I.G. Morgan, K.A. Rose. Time outdoors and the prevention of myopia. Exp Eye Res. 2013 Sep; 114: 58–68

źródło: Hoya

Latem nasze oczy są narażone na różne czynniki, które mogą wpływać na ich zdrowie i komfort. Nadmiar promieni słonecznych, pyłki roślin, chlorowana woda w basenie – to tylko niektóre zagrożenia czyhające na nasze oczy w czasie wakacyjnych wojaży. Dlatego warto poznać pięć przydatnych wskazówek, które pomogą utrzymać oczy w dobrej kondycji w sezonie letnim.

Lato to okres beztroskiego wypoczynku, słońca i przyjemności na świeżym powietrzu. To także dobry moment, by dać odpocząć swoim oczom, które po wielu miesiącach pracy czy nauki przed ekranem komputera, również zasługują na urlop. Jak zadbać o odpowiednią ochronę oczu podczas letniego urlopu, by zapewnić im jak najlepsze warunki do odpoczynku?

Zadbaj o skuteczną ochronę przed promieniowaniem UV

Wielu z nas wykorzystuje letnie słoneczne dni, wystawiając się na słońce w celu uzyskania pełnej blasku opalenizny oraz złapania witaminy D. Jednak nadmierna ekspozycja na promienie słoneczne może mieć negatywny wpływ na nasze oczy, poprzez kontakt ze szkodliwym promieniowaniem UV – w tym UVA i UVB. 

Promieniowanie UV jest jednym z największych zagrożeń dla zdrowia oczu. Nadmierna ekspozycja na słońce może prowadzić do uszkodzenia powieki, rogówki czy też siatkówki, zwiększając ryzyko różnych zaburzeń i schorzeń, powodując nawet utratę wzroku.
Nadmierna ekspozycja na słońce może powodować nie tylko zapalenie spojówek, ale także zmiany chorobowe, takie jak: zaćma, skrzydlik, tłuszczyk, nowotwory, zwyrodnienie plamki żółtej, jak też zaburzenia widzenia, stany zapalne, problemy z suchością oczu czy oparzenia. Co więcej, intensywne światło słoneczne może powodować obniżenie kontrastu i komfortu widzenia – mówi Agnieszka Szopa, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.
Dlatego ważne jest, aby nosić okulary przeciwsłoneczne, które oferują 100% ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB.
Nie lekceważmy roli okularów przeciwsłonecznych w czasie wakacyjnych wędrówek i spacerów czy plażowania. Zwracajmy jednak uwagę na dobór takich, które będą stanowiły rzeczywistą ochronę. Nie kupujmy okularów przeciwsłonecznych bez filtra. Sięgając po okulary wybierajmy te z oznaczeniem CE. Mamy wtedy pewność, że spełniają one europejskie standardy dotyczące ochrony przed promieniowaniem UV. Pamiętajmy też, że dobre okulary to również te, które są dopasowane do kształtu twarzy, nie zsuwają się, nie spadają i nie uciskają. Najlepiej kupować je w sprawdzonych miejscach, takich jak salony optyczne – dodaje optometrystka. 
Cienka skóra na powiekach i wokół oczu wymaga szczególnej uwagi. Pamiętajmy, że 5 do 10% wszystkich nowotworów skóry występuje na powiece. Dlatego na powieki warto także nałożyć filtr przeciwsłoneczny. Należy jednak uważać, aby nie umieścić kremu zbyt blisko rzęs, gdyż może spowodować to zaczerwienienie, łzawienie, pieczenie, a nawet niewyraźne widzenie, jeśli wejdzie w kontakt z oczami.

Unikaj bezpośredniego wystawiania oczu na słońce

Choć noszenie okularów przeciwsłonecznych jest ważne, warto pamiętać także o innych sposobach ochrony oczu przed słońcem. Podczas letnich dni, zwłaszcza w godzinach największego nasłonecznienia (między 10:00 a 16:00), staraj się unikać bezpośredniego wystawiania oczu na promienie słoneczne. Przebywając na zewnątrz poszukaj cienia, aby zmniejszyć ilość docierającego do oczu światła słonecznego. Dodatkową ochronę przed nadmierną ekspozycją na słońce zapewnią też kapelusz, czapka z daszkiem lub parasol.

Zachowaj higienę podczas korzystania z akwenów

Wiele osób latem lubi spędzać czas na różnego rodzaju kąpieliskach. Jednak kontakt oczu z wodą w basenie czy też w naturalnym zbiorniku nie jest dla nich obojętny – ze względu na skład chemiczny i różne rodzaje zanieczyszczeń, może mieć negatywne skutki. Taka kąpiel często kończy się podrażnieniem i zaczerwienieniem oczu, ale może też prowadzić również do infekcji.

Niezależnie od tego z jakiego rodzaju akwenu korzystamy, powinniśmy odpowiednio zabezpieczyć nasze oczy przed kąpielą. W dezynfekowanych chlorem basenach, oczom mogą zagrażać takie substancje, jak mocz, pot czy sebum, które wchodząc w reakcję z chlorem tworzą produkty uboczne, jak np. chloraminy. Zarówno substancje organiczne, jak i chloraminy mogą powodować podrażnienie oczu i zapalenie spojówek. Szkodliwy wpływ na nasze oczy może mieć także woda morska oraz woda w innych naturalnych zbiornikach.
Bakterie obecne w naturalnych zbiornikach wodnych mogą wywołać bakteryjne zapalenie spojówek, a niekiedy nawet pełzakowe zapalenie rogówki, infekcja taka objawia się światłowstrętem, zamgleniem widzenia oraz bardzo silnym bólem oczu– przestrzega Agnieszka Szopa, optometrystka. 
Aby zminimalizować ryzyko, warto podczas pływania w dowolnym miejscu mieć na sobie odpowiednio dopasowane okulary do pływania, żeby chronić oczy przed podrażnieniami. A jeśli nosisz soczewki kontaktowe, pamiętaj, aby je zdjąć przed kąpielą w jakimkolwiek zbiorniku wodnym. Co jednak zrobić, kiedy do naszych oczu dostanie się woda? 
Jeśli do naszych oczu podczas kąpieli w naturalnych zbiornikach wodnych dostanie się woda, to najlepiej przemyć je dokładnie solą fizjologiczną, którą możemy zakupić w aptece. Jeśli podrażnienie będzie utrzymywać się przez dłuższy czas, to konieczna będzie wizyta u okulisty. Taki stan może oznaczać zapalenie spojówek lub inną infekcję bakteryjną – radzi Agnieszka Szopa. 
Dbaj o odpowiednie nawilżenie oczu

Latem wilgotność powietrza jest znacznie niższa, co może prowadzić do podrażnień oczu. Dlatego spędzanie czasu przy wentylatorach podczas czytania, pracy przy komputerze lub oglądania telewizji może pogłębić suchość oczu w okresie letnim. Podobnie jak i ustawienie wentylacji w samochodzie bezpośrednio w kierunku oczu. W letnim okresie większość z nas ma zwiększone odczucie suchości oczu, natomiast szczególnie narażone na pogorszenie komfortu są osoby z zespołem suchego oka.
Letni klimat i niska wilgotność wpływają na pogorszenie jakości filmu łzowego oka, a w efekcie dochodzi do wysuszenia jego powierzchni. Aby chronić oczy w tych warunkach warto regularnie stosować krople nawilżające. Wybierajmy produkty bez konserwantów, które nie podrażniają naszych oczu – radzi Agnieszka Szopa, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.
Pamiętaj o właściwej diecie

Dieta ma istotny wpływ nie tylko na ogólne zdrowie, ale także na zdrowie oczu. Spożywanie pokarmów bogatych w witaminę A, C, E, beta-karoten, luteinę i zeaksantynę może pomóc w utrzymaniu dobrego widzenia i zapobiec różnym schorzeniom oczu. Produkty, po które warto sięgać latem, to m.in. marchew, brokuły, szpinak, pomarańcze, jagody i ryby bogate w kwasy omega-3. Należy także pamiętać o odpowiednim nawodnieniu organizmu.

Noszenie okularów przeciwsłonecznych, unikanie bezpośredniego wystawiania oczu na słońce, higiena podczas korzystania z basenu, regularne stosowanie kropli nawilżających oraz zdrowa dieta mogą pomóc w utrzymaniu dobrego zdrowia oczu w czasie letnich miesięcy. Pamiętajmy o tych prostych zasadach, by cieszyć się latem w pełni, mając pewność, że nasze oczy będą zadbane i zdrowe.

źródło: Hoya Lens Poland