Medicalpress
Podwyższony cholesterol przestał być wyzwaniem wyłącznie dla kardiologów i lekarzy POZ. W dobie szumu informacyjnego i dezinformacji kluczowe jest partnerstwo nauki z mediami. Dlatego Koalicja „Liga Walki z Cholesterolem” wraz z Polskim Towarzystwem Lipidologicznym zaprasiła dziennikarzy do rozmów przy okrągłym stole – o tym, jak rzetelnie komunikować temat zaburzeń lipidowych i jak wzmacniać edukację zdrowotną.
Szacuje się, że zbyt wysoki poziom cholesterolu dotyka aż 70% Polaków, a powikłania miażdżycy pozostają jedną z głównych przyczyn zgonów i niesprawności. Utrzymywanie odpowiedniego poziomu cholesterolu LDL może istotnie zmniejszać ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych nawet o 55%. Polska wciąż mierzy się jednak z wysokim obciążeniem chorobami sercowo-naczyniowymi, dlatego tak ważne są: profilaktyka, diagnostyka, skuteczne leczenie i konsekwentna edukacja pacjentów. Zawał serca co roku zabiera życie 80 tys. osób, udar niedokrwienny 74 tys. osób, a choroby tętnic obwodowych dotykają co 5-7 pacjenta.

Polscy pacjenci mogą zyskać na współpracy międzynarodowej

Jak wynika z danych Komisji Europejskiej choroby sercowo-naczyniowe pozostają jedną z głównych przyczyn zgonów w UE (około 2 mln) i generują bardzo wysokie koszty społeczne (przekraczające 282 mld euro). Europa Środkowo-Wschodnia wciąż pozostaje w tyle pod względem profilaktyki i leczenia tych schorzeń. Kluczem do poprawy sytuacji jest szeroka współpraca międzynarodowa, a ważnym krokiem w tym kierunku był Lublin Prevention in Cardiovascular Disease Summit 2026, który odbył się 29 stycznia w Lublinie.

Podczas szczytu klinicyści, badacze i decydenci z całej Europy, wraz z przedstawicielami instytucji europejskich oraz polskiego Ministerstwa Zdrowia, wymieniali doświadczenia i dyskutowali nad skutecznymi strategiami profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych. Zwieńczeniem spotkania było podpisanie Memorandum of Understanding (MoU) przez prawie 50 uniwersytetów, szpitali, fundacji i towarzystw naukowych, zobowiązujących się do wspólnych działań na rzecz prewencji.
 
Spotkanie w Lublinie było przestrzenią do rozmów o praktycznych rozwiązaniach, które realnie mogą poprawić sytuację pacjentów w Polsce. Dyskutowaliśmy o zmianach systemowych, wymienialiśmy się dobrymi praktykami oraz analizowaliśmy, jak adaptować sprawdzone rozwiązania z innych krajów. Ważnym elementem była także współpraca na rzecz rozwoju nauki i innowacji poprzez wspólne granty i bazy danych. Konsekwencją podpisanej umowy jest powołanie Central European Prevention Initiative (CEPI) Alliance, która umożliwi praktyczną implementacje prac Europejskiego Programu dla Prewencji (EPP) – mówi prof. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego i założyciel Koalicji „Liga Walki z Cholesterolem”.
 
Szerokie spojrzenie na zaburzenia lipidowe – nowe wytyczne Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego
 
W marcu zostaną opublikowane nowe wytyczne Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego, przygotowane we współpracy z 14 towarzystwami naukowymi. Dokument kompleksowo podchodzi do problemu zaburzeń lipidowych i podkreśla, że skuteczna opieka nad pacjentami z podwyższonym cholesterolem wymaga współpracy wielu specjalności, nie tylko kardiologów, ale także m.in. neurologów, chirurgów naczyniowych, onkologów i hepatologów. Wytyczne akcentują też rolę pacjenta w zakresie zdrowej diety i regularnej aktywności fizycznej oraz wskazują trzy równorzędne cele diagnostyczne: cholesterol LDL, nie-HDL oraz apolipoproteinę B.
 
Nowe wytyczne po raz pierwszy kładą nacisk na konkretny, namacalny wskaźnik w zakresie aktywności fizycznej, czyli codzienną liczbę kroków. Przełomowe jest także szerokie zaangażowanie specjalistów z różnych dziedzin medycyny, którzy wspólnie dbają o kompleksową opiekę nad pacjentem – dodaje prof. Maciej Banach.


 
Pacjenci z zaburzeniami lipidowymi to odpowiedzialność całego systemu
 
Pacjenci z podwyższonym poziomem cholesterolu to codzienność w praktyce lekarzy POZ, którzy często opiekują się osobami z wielochorobowością. W takiej sytuacji kluczowe jest systematyczne monitorowanie istotnych parametrów: ciśnienia tętniczego, profilu lipidowego, stężenia glukozy oraz wskaźnika BMI. Ze względu na obciążenie lekarzy rodzinnych, ważne jest także zaangażowanie całego zespołu POZ w budowanie świadomości pacjenta i wspieranie go w przestrzeganiu zaleceń.
 
W systemie opieki zdrowotnej gabinet lekarza rodzinnego powinien być naturalnym miejscem do postawienia pierwszej diagnozy i dalszego monitorowania. To także miejsce regularnych badań kontrolnych i w razie potrzeby, kierowania do specjalisty. POZ pełni też kluczową rolę w promowaniu prewencji i programów profilaktycznych, co bywa wyzwaniem ze względu na obciążenie oraz ograniczony czas – zaznacza prof. Jacek Jóźwiak, prof. Uniwersytetu Opolskiego, specjalista medycyny rodzinnej i dziekan Wydziału Lekarskiego UO.
 
W opiece nad pacjentami z zaburzeniami lipidowymi kluczowe jest zaangażowanie interdyscyplinarnego zespołu. Obok lekarzy POZ i kardiologów istotną rolę odgrywają dietetycy, diagności laboratoryjni oraz farmaceuci. Odpowiednio dobrana dieta wpływa nie tylko na masę ciała, ale także na wskaźniki metaboliczne, takie jak glikemia, poziom trójglicerydów czy cholesterol LDL. Nowoczesna diagnostyka wspiera wypracowanie efektywnych standardów rozpoznania i monitorowania, a udział farmaceutów może ułatwiać kontynuację opieki poza gabinetem lekarskim.
 
Polskie Towarzystwo Lipidologiczne wraz ze swoimi sekcjami oraz Koalicja „Liga Walki z Cholesterolem” działają holistycznie – bo tylko zintegrowane działania zespołu specjalistów mogą przynieść realną poprawę zdrowia pacjentów i skuteczne zmniejszenie ryzyka sercowo-naczyniowego.
 
Jako przewodnicząca Sekcji Młodych Lipidologów PTL doceniam współpracę  w interdyscyplinarnym gronie. Integrujemy różne specjalności, co sprzyja badaniom międzyośrodkowym i wspiera rozwój młodych naukowców. Dzięki temu możemy spojrzeć na lipidologię kompleksowo – podkreśla dr hab. Joanna Popiołek-Kalisz, kardiolog i dietetyk kliniczny, przewodnicząca Sekcji Młodych Lipidologów PTL.
 
Diagnostyka zaburzeń lipidowych intensywnie się rozwija, co przekłada się na coraz skuteczniejszą opiekę nad pacjentami. Współpraca klinicystów z diagnostami oraz promocja wiedzy o tym, jak wykorzystywać badania profilu lipidowego w diagnostyce chorób sercowo-naczyniowych, sprzyja rozwojowi lipidologii – zaznacza dr n. med. Anna Tylutka, diagnosta laboratoryjny i przewodnicząca Sekcji Diagnostyki PTL.
 
Spotkanie z dziennikarzami było także okazją do zaprezentowania nowych sekcji Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego: Sekcji Dietetyki, prowadzonej przez dr n. med. i n. o zdr. Adriana Kwaśnego oraz Sekcji Opieki Farmaceutycznej, której przewodniczy mgr Michał Gackowski.
 
Od pacjentów dla pacjentów – rozwiązania promujące rzetelną wiedzę o zaburzeniach lipidowych
 
Powszechny dostęp do mediów to zarówno szansa, jak i wyzwanie w pozyskiwaniu rzetelnej wiedzy o zaburzeniach lipidowych. Z jednej strony ułatwia pacjentom samodzielne zdobywanie informacji, z drugiej zwiększa ryzyko kontaktu z treściami niezweryfikowanymi, a nawet szkodliwymi. W odpowiedzi na to wyzwanie Tomasz Łaszcz, pacjent i edukator, koordynator sekcji „Wysoki cholesterol – To Się Leczy”, rozwija inicjatywę wysokicholesterol.eu, która jest bazą wiedzy dla pacjentów, uzupełnioną o praktyczne narzędzia edukacyjne.
 
Świadomy i wyedukowany pacjent to podstawa skutecznej opieki. Dlatego wspieramy rozwiązania tworzone przez pacjentów, którzy najlepiej rozumieją swoje potrzeby – podkreśla Marek Kustosz, prezes Fundacji To się Leczy. Fundacja planuje również w maju b.r. konferencję dedykowaną pacjentom, łączącą ekspercką wiedzę z praktycznymi warsztatami, wspierającymi redukcję ryzyka sercowo-naczyniowego.
 
Media jako aktywny partner w edukacji o zaburzeniach lipidowych
 
Media to nie tylko nośnik informacji, ale także kluczowy partner w edukacji zdrowotnej. Podczas spotkania eksperci i dziennikarze rozmawiali o wyzwaniach komunikacji medycznej, narastającej dezinformacji oraz o tym, jak wspólnie zwiększać świadomość pacjentów. Okrągły stół był również przestrzenią do omówienia trzech pozostałych kluczowych wątków: współpracy międzynarodowej (Lublin Summit i MoU), nadchodzących wytycznych PTL oraz modelu interdyscyplinarnej opieki, w tym roli pacjentów w edukacji.
 
Wierzę, że współpraca z mediami nie powinna ograniczać się do przekazywania doniesień naukowych. Zaprosiliśmy dziennikarzy do rozmów przy okrągłym stole, aby wspólnie wypracować standardy współpracy, które przede wszystkim będą służyć pacjentom. Chcemy, aby nasz głos był dla pacjentów zrozumiały i praktyczny – komentuje prof. Maciej Banach.
 
Wnioski ze spotkania zostaną udostępnione na stronie Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego i będą praktycznym narzędziem dla dziennikarzy, ekspertów oraz organizacji pacjenckich, wspierając rzetelną komunikację i działania edukacyjne w profilaktyce oraz leczeniu chorób sercowo-naczyniowych.
 
Call to action
 
Serdecznie zapraszamy do podejmowania tematu zaburzeń lipidowych oraz do współpracy z ekspertami Koalicji „Liga Walki z Cholesterolem” i Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego. Oferujemy wsparcie merytoryczne, komentarze eksperckie, rekomendacje źródeł oraz możliwość rozmów z przedstawicielami różnych specjalności (POZ, kardiologia, diagnostyka, dietetyka, farmacja, środowiska pacjentów).
 
źródło: PTL
 
II Wielkopolskie Forum Leczenia Otyłości i Zaburzeń Lipidowych już 18 października 2025 zgromadzi w Poznaniu czołowych ekspertów i praktyków z całej Polski. To jedno z najważniejszych wydarzeń edukacyjno-naukowych tej jesieni, poświęcone najnowszym osiągnięciom w terapii choroby otyłościowej oraz perspektywom dalszego rozwoju farmakoterapii.
W programie znajdą się m.in.:
Uczestnicy wydarzenia otrzymają dostęp do najnowszej wiedzy popartej badaniami, praktycznych wskazówek klinicznych oraz możliwość wymiany doświadczeń z uznanymi specjalistami.

Otyłość to jedna z najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Nadmierna masa ciała jest jednym z głównych czynników ryzyka przedwczesnych zgonów na świecie oraz przyczyną wielu poważnych chorób metabolicznych – w tym cukrzycy typu 2, chorób sercowo-naczyniowych i zaburzeń lipidowych.
Wczesne rozpoznanie i wdrożenie skutecznych działań terapeutycznych to nie tylko szansa na poprawę jakości życia pacjentów, ale również na realne zmniejszenie ryzyka powikłań i wydłużenie życia.

Leczenie otyłości wymaga kompleksowego podejścia i współpracy lekarzy różnych specjalizacji: internistów, endokrynologów, diabetologów, kardiologów, a także dietetyków, psychologów i fizjoterapeutów. To właśnie interdyscyplinarne spojrzenie stanowi fundament II Wielkopolskiego Forum Leczenia Otyłości i Zaburzeń Lipidowych.

Strona wydarzenia:
forumleczeniaotylosci.pl
Zarówno pierwotna, genetycznie uwarunkowana hipercholesterolemia, jak i wtórna prowadząca do rozwoju procesu miażdżycy ze wszelkimi jej konsekwencjami – zawałem serca, udarem, chorobą tętnic obwodowych, zgonem, to obecnie jedno z najpoważniejszych wyzwań zdrowotnych dla pacjentów, lekarzy i systemu. Zbyt wysokie stężenie cholesterolu może mieć w Polsce nawet 21 milionów osób; na świecie z powodu podwyższonego cholesterolu LDL umiera rocznie nawet 4,5 mln osób, w Polsce nawet 30 tys., co oznacza, że co 5 zgon z powodu serca można przypisać hipercholesterolemii. Koalicja Liga Walki z Cholesterolem powstała właśnie po to, by te niepokojące statystyki poprawić. W Światowym Dniu Świadomości Hipercholesterolemii Rodzinnej oraz zbliżającym się Światowym Dniu Serca przypominamy, że wczesna diagnostyka i nowoczesne leczenie mogą ratować życie. A właśnie ogłoszone rozszerzenie programu lekowego B.101 jest szansą dla wielu pacjentów bardzo wysokiego ryzyka. To bardzo ważny krok w „maratonie potrzeb”!
Hipercholesterolemia istotnie zwiększa ryzyko zawału serca, udaru mózgu oraz choroby tętnic obwodowych. Z przygotowanego przez NFZ raportu „Śmiertelność zawału serca i ostrych zespołów wieńcowych” wynika, że w ostatnim dziesięcioleciu liczba zawałów w Polsce kształtowała się pomiędzy 70 a niemal 80 tysięcy rocznie, a w 2023 roku wynosiła 70 389 przypadków. Liczba udarów może rocznie sięgać 80 tys., a u nawet 3 mln osób dorosłych w Polsce diagnozujemy chorobę tętnic obwodowych.   
 
Wysokie stężenie cholesterolu, choć czasami długo nie daje widocznych objawów i nie wywołuje bólu, jest bardzo poważnym zagrożeniem dla zdrowia. Niestety większość społeczeństwa nie zdaje sobie z niego sprawy. Nie wykonuje regularnych badań profilaktycznych, chociaż mogłaby obecnie skorzystać z programu rządowego Moje Zdrowie, którego celem jest nie tylko wypracowanie nawyku systematycznego wykonywania bilansu swojego zdrowia, ale także wczesne wykrywanie chorób cywilizacyjnych. W ramach programu można między innymi bezpłatnie zbadać stężenie cholesterolu LDL czy lipoproteiny(a). Zaburzenia lipidowe prowadzą bowiem, poprzez rozwój miażdżycy, do powolnego uszkadzania naczyń krwionośnych, torując tym samym drogę licznym powikłaniom sercowo-naczyniowym, które ciągle są najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce.
 
Dobra wiadomość dla polskich pacjentów
Od dłuższego czasu polscy eksperci zwracali uwagę, że dostęp do intensywnego leczenia zaburzeń lipidowych w ramach programu lekowego B.101 „Leczenie pacjentów z zaburzeniami lipidowymi” wymaga poprawy. Był on kilkukrotnie modyfikowany od 2018, ale ciągle jeszcze w jego ramach leczonych jest niewielu pacjentów (niewiele ponad 3 tysiące), przede wszystkim ze względu na bardzo restrykcyjne kryteria włączenia do programu. Dzięki wspólnej intensywnej pracy z ekspertami, Ministerstwo Zdrowia poinformowało właśnie, że już od 1 października nowe grupy pacjentów z zaburzeniami lipidowymi zyskają możliwość korzystania z innowacyjnych terapii obniżających poziom cholesterolu. To szansa na realną poprawę jakości życia chorych, a także na redukcję liczby powikłań sercowo-naczyniowych, które są znacznym obciążeniem systemu ochrony zdrowia.

Ogromnie się cieszymy, że Ministerstwo Zdrowia dostrzegło konieczność rozszerzenia programu. To doskonała wiadomość dla polskich pacjentów, doskonała motywacja dla mnie do dalszych działań na początku mojej kadencji jako Prezesa PTK. To także przykład fantastycznej, wspólnej pracy między Polskim Towarzystwem Kardiologicznym i Polskim Towarzystwem Lipidologicznym – razem po prostu możemy więcej! – mówi prof. Marek Gierlotka, Prezes-Elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

– Czekaliśmy na te zmiany, z których skorzystają tysiące pacjentów w Polsce. Cieszymy się, że Ministerstwo Zdrowia także dostrzegło ogromne korzyści zdrowotne wynikające z programu. Przypomnę, że po 6 latach programu przeżywalność wynosi 94 proc., co jest niespotykane dla żadnej innej terapii kardiologicznej. Ogłoszone zmiany pozwalają m.in. by z innowacyjnych leków, modulujących białko PCSK9, skorzystali pacjenci z rodzinną hipercholesterolemią, którzy pomimo leczenia wciąż nie osiągają celu terapeutycznego dla cholesterolu LDL <55 lub <70 mg/dl w zależności od ryzyka (dotychczasowy właściwy poziom cholesterolu LDL to <100 mg/dl) oraz chorzy po zawale serca w ostatnich 5 latach (nie dwóch jak było dotychczas dla pacjentów ekstremalnego ryzyka), nie tylko w grupie ekstremalnego ryzyka, ale także bardzo wysokiego ryzyka – po zawale bez innych czynników ryzyka. Program także umożliwia leczenie pacjentów po zawale z chorobą tętnic obwodowych, z cukrzycą, podwyższonym stężeniem lipoproteiny(a) czy przewlekłą chorobą nerek. Zakładając nasze zaangażowanie, ta zmiana może istotnie poprawić skuteczność naszego leczenia i pozwoli uniknąć wielu kolejnych incydentów sercowo-naczyniowych! – dodaje prof. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego i założyciel Koalicji Liga Walki z Cholesterolem.
 
Hipercholesterolemia – problem globalny, europejski i polski
Stężenie LDL-C ≥3,0 mmol/l (115 mg/dl) występuje u blisko 60 proc. dorosłych Polaków (w wieku 18–79 lat), w tym u 58,3 proc. mężczyzn i 57 proc. kobiet. Najczęściej spotyka się hipercholesterolemię wielogenową i wtórną, które występują u co drugiej osoby zależnie od wieku (częściej u osób w starszym wieku). Hipercholesterolemie uwarunkowane genetycznie są rzadsze (występują u 1 na 250-300 osób).

Hipercholesterolemia rodzinna jest najczęściej występującą monogenową chorobą genetyczną, którą niestety rozpoznajemy bardzo późno, najczęściej w wieku ok. 42 lat po incydencie sercowo-naczyniowym. A przecież wczesna diagnoza i skuteczne leczenie mogą obniżyć ryzyko sercowo-naczyniowe o ponad 50 procent. Dlatego właśnie wprowadziliśmy badanie lipidogramu  w bilansie 6-latka w celu wykrycia choroby wcześniej, a w ramach diagnostyki kaskadowej zidentyfikowanie jej u członków rodziny Do tego budujemy całą sieć ośrodków lipidologicznych pediatrycznych, w których prowadzony jest  program B.101 i w których pracują certyfikowani lipidolodzy tłumaczy prof. Małgorzata Myśliwiec, specjalista pediatra, endokrynolog i diabetolog z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, Konsultant wojewódzki w dziedzinie endokrynologii i diabetologii dziecięcej.
 
 Dlatego tak ważna jest szeroka edukacja w zakresie zarówno czynników ryzyka hipercholesterolemii, jak i groźnych skutków jej nieleczenia. Ale w ramach Koalicji nie chcemy mówić wyłącznie o cholesterolu, ale także o innych czynnikach ryzyka i chorobach, które mogą prowadzić do groźnych powikłań, w tym do wtórnych dyslipidemii, jak otyłość czy cukrzyca. Będziemy także zwracać szczególną uwagę na lipoproteinę(a), piąty najczęściej występujący czynnik ryzyka chorób serca, której podwyższone stężenie może dotyczyć nawet 6 milionów osób w Polsce. To właśnie wiedza o tym parametrze jest kluczowa zarówno dla lekarzy, którzy powinni częściej uwzględniać oznaczenie Lp(a) w diagnostyce, jak i dla pacjentów, którzy dzięki takiemu badaniu mogą zyskać świadomość własnego ryzyka sercowo-naczyniowego i szansę na wczesne podjęcie działań profilaktycznych – podkreśla Marek Kustosz, prezes Fundacji „To Się Leczy”, która prowadzi stałą Sekcję Pacjencką „Wysoki Cholesterol – to się leczy”
 
Obok działań edukacyjnych, kluczowe znaczenie w obszarze zaburzeń lipidowych ma zarówno profilaktyka pierwotna, jak i wtórna. Wymaga to konsekwentnych działań na poziomie centralnym i lokalnym. Z ramienia Senatu już dziś realizujemy te cele poprzez ustanowienie roku 2025 Rokiem Edukacji Zdrowotnej i Profilaktyki. Równocześnie, na poziomie samorządowym, niezbędne jest zintensyfikowanie aktywności w zakresie polityki zdrowotnej, która w sposób systemowy uwzględnia problematykę podwyższonego cholesterolu. – zaznacza dr. n. med. Agnieszka Gorgoń-Komor, specjalista chorób wewnętrznych, specjalista kardiolog i Senator RP.
 
Cholesterol w Polsce: poważne wyzwanie dla świadomości społecznej
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, Polska – w przeciwieństwie do wielu krajów Europy – wciąż pozostaje krajem wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego. Można je zredukować między innymi dzięki wczesnemu wykrywaniu nieprawidłowości w stężeniu cholesterolu i podjęciu właściwej terapii. Tymczasem wyniki przeprowadzonej sondy społecznej pokazują, że poziom świadomości społecznej w tym zakresie jest wciąż niewystarczający. Większość badanych nie potrafiła wskazać różnicy między tzw. „dobrym” a „złym” cholesterolem, nie znała prawidłowych wartości ani obowiązujących norm, a żadna z osób nie udzieliła w tym zakresie poprawnej odpowiedzi. Co więcej, znaczna część respondentów nie znała nawet własnego poziomu cholesterolu. Wyniki te jednoznacznie pokazują, jak ogromna jest potrzeba prowadzenia podstawowej edukacji zdrowotnej, która pozwoli zwiększyć świadomość społeczną oraz skuteczniej przeciwdziałać konsekwencjom zaburzeń lipidowych.
 
Liga Walki z Cholesterolem – powstała, by edukować i pomagać
4 czerwca b.r. autorytety medyczne i pacjenci zyskali nowy oręż w walce z zaburzeniami lipidowymi i ich groźnymi powikłaniami. W Warszawie zainaugurowała działalność Koalicja Liga Walki z Cholesterolem. Jest to ogólnopolska inicjatywa, którą tworzą przedstawiciele środowisk eksperckich, organizacji pacjenckich, decydentów i biznesu. Liga jest platformą współpracy, wymiany wiedzy i wspólnego działania na rzecz profilaktyki, lepszej diagnostyki i skutecznej terapii.

Powołaliśmy do życia Ligę Walki z Cholesterolem, by wspólnie szerzyć świadomość społeczną w zakresie poprawy dostępności nowoczesnych metod diagnostycznych i terapeutycznych oraz inicjowania i wspierania zmian systemowych ratujących zdrowie i życie, co w konsekwencji przełoży się na ograniczenie liczby zdarzeń sercowo-naczyniowych Polaków. Mamy ambicję, by zmniejszyć je o 50 proc. – deklaruje prof. Maciej Banach.
 
Misją Koalicji są wspólne działania dotyczące między innymi: edukacji społeczeństwa w zakresie znaczenia cholesterolu oraz konsekwencji nieleczenia jego wysokiego stężenia; wspierania zmian legislacyjnych poprawiających diagnostykę (wczesne rozpoznanie) i skuteczne leczenie; szybszej rejestracji oraz zwiększania dostępu do innowacyjnych leków obniżających cholesterol a także szerokiej współpracy między środowiskami eksperckimi, pacjenckimi, decydentami i biznesem.
 
Konkurs dla dziennikarzy: Cholesterol – temat, którego nie wolno zbyć milczeniem
Światowy Dzień Świadomości Hipercholesterolemii Rodzinnej oraz Światowy Dzień Serca to dobry moment, by zaprosić do wspólnej walki o zdrowie Polaków kolejne środowisko. Koalicja Liga Walki z Cholesterolem ogłasza konkurs dla dziennikarzy pod hasłem Cholesterol – temat, którego nie wolno zbyć milczeniem.

Nie wyobrażam sobie, żebyśmy jakiekolwiek działania edukacyjne, a potrzeby w tym zakresie są ogromne, prowadzili bez udziału mediów – mówi prof. Maciej Banach. – To nasz największy sojusznik w walce z o zdrowie Polaków. Dzięki wsparciu dziennikarzy dotrzemy tam, gdzie my lekarze sami nigdy byśmy nie dotarli.  Dlatego zwracam się do mediów z apelem o zaangażowanie w nasze działania.

Celem konkursu jest nagrodzenie dziennikarzy różnych mediów, którzy istotnie przyczyniają się do poszerzenia świadomości wśród społeczeństwa na temat cholesterolu i zaburzeń lipidowych, a tym samym przyczyniają się do poprawy diagnostyki i leczenia, chociażby poprzez zwiększenie zainteresowania czy poprawy stosowania się do zaleceń lekarskich. Cel to także promowanie rzetelnych materiałów edukujących społeczeństwo o zagrożeniach wynikających z wysokiego stężenia cholesterolu LDL. Do udziału można zgłaszać prace opublikowane lub wyemitowane w okresie 15.11.2024 – 15.11.2025. Szczegółowe zasady dostępne są w regulaminie na stronie internetowej PTL (link) i XV Jubileuszowego Kongresu PTL (link).

źródło: PTL

Szacuje się, że podwyższone stężenie cholesterolu dotyka w Polsce nawet 21 milionów osób. To nawet 70% dorosłej populacji naszego kraju. Hipercholesterolemia, choć sama w sobie nie powoduje dolegliwości, znacznie zwiększa ryzyko miażdżycy, choroby wieńcowej, zawału serca, udaru mózgu, choroby tętnic obwodowych kończyn dolnych i innych powikłań sercowo-naczyniowych. Zaburzenia lipidowe stanowią jedno z głównych, modyfikowalnych zagrożeń dla zdrowia publicznego. Żeby skutecznie z nimi walczyć, autorytety medyczne, organizacje pacjenckie i politycy pod auspicjami Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego, w roku jego 15-lecia, zainaugurowali koalicję „Liga Walki z Cholesterolem”. Ambicją jest ograniczenie zdarzeń sercowo-naczyniowych o 50%.
Wysoki poziom cholesterolu, choć nie daje widocznych objawów i nie wywołuje bólu przez wiele lat odkładania się, jest poważnym zagrożeniem dla zdrowia. Niestety większość społeczeństwa nie zdaje sobie z niego sprawy, a w związku z tym nie wykonuje regularnych badań profilaktycznych. Tymczasem zaburzenia lipidowe prowadzą do powolnego uszkadzania śródbłonka naczyń krwionośnych i postępu procesu miażdżycy, torując tym samym drogę licznym, często groźnym dla życia, powikłaniom sercowo-naczyniowym, które ciągle są najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce.

W ostatnich latach pojawiły się liczne dowody na to, że obniżenie stężenia cholesterolu LDL o każdy dodatkowy 1 mmol/l zmniejsza ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych o 20-22 proc. Dlatego tak ważne jest natychmiastowe i skuteczne działanie, zgodnie z zasadą nie tylko im niżej tym lepiej na całe życie, ale także im szybciej tym lepiej – mówi prof. Maciej Banach prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego. – I właśnie pod takim hasłem założyliśmy Ligę Walki z Cholesterolem pod nieprzypadkowym hasłem: „Wcześnie, nisko, na całe życie – Pokonajmy podstępnego zabójcę”.  Bardzo mnie cieszy, że zbiegło się to z 15-leciem Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego, które od półtorej dekady konsekwentnie działa na rzecz poprawy profilaktyki, promocji działań prewencyjnych, diagnostyki i skutecznego leczenia zaburzeń lipidowych.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, Polska – w przeciwieństwie do wielu krajów Europy – wciąż pozostaje krajem wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego. Można je zredukować między innymi dzięki zwiększaniu świadomości na temat tego czynnika ryzyka, wczesnemu wykrywaniu nieprawidłowości w stężeniu cholesterolu i podjęciu właściwej terapii. Eksperci twierdzą jednak, że dostęp do intensywnego leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce w ramach program lekowego B.101 „Leczenie pacjentów z zaburzeniami lipidowymi” także wymaga poprawy. Był on kilkukrotnie modyfikowany od 2018, ale nadal w jego ramach jest leczonych niewielu pacjentów. 

Jest kilka przyczyn takiego stanu rzeczy – tłumaczy prof. Robert Gil, Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. –  Po pierwsze wciąż restrykcyjne kryteria włączenia do programu, kolejne to wyższy niż wytyczne europejskie próg LDL czy bardzo ograniczony dostęp do testów genetycznych w diagnozowaniu hipercholesterolemii rodzinnej. Wielokrotnie apelowaliśmy jako środowisko do resortu zdrowia o zmiany w programie B.101. Na razie jednak nie udało nam się do nich doprowadzić. Miejmy nadzieje, ze dostępne wyniki programu, świadczące o ogromnej skuteczności leków w programie, sprawią, że w najbliższym czasie możemy spodziewać się oczekiwaniach zmian, które wreszcie pozwolą na włączenie większej liczby pacjentów, niekoniecznie dopiero po zawale mięśnia sercowego.

W tym samym tonie wypowiada się Marek Kustosz, prezes Fundacji „To Się Leczy”, członek zarządu PTL, inicjator wielu kampanii społecznych, których celem było podniesienie świadomości dotyczących korzyści z regularnych badań profilaktycznych i zdrowego stylu życia.

– Jako organizacja wspierająca pacjentów, widzimy ogromną potrzebę edukacji społeczeństwa na temat zaburzeń lipidowych. Kluczowe jest, aby pacjenci rozumieli, jak istotne jest ich wczesne rozpoznanie i dlaczego nie należy obawiać się statyn – obawy te wynikają często z dezinformacji i fake newsów krążących w przestrzeni medialnej. Pacjenci muszą mieć także dostęp do rzetelnej wiedzy o nowoczesnych możliwościach terapii, w tym leczenia skojarzonego oraz innowacyjnych leków dostępnych w ramach programu lekowego. Z naszej perspektywy obowiązujące dziś kryteria włączenia do programu są nie tylko trudne do uzasadnienia medycznie, ale również nieetyczne. Nie możemy godzić się na to, by skuteczne leczenie było dostępne dopiero po przebyciu dwóch poważnych incydentów, takich jak zawał serca czy udar mózgu. To nie tylko nieludzkie, ale i nieracjonalne z punktu widzenia zdrowia publicznego – zaznacza Marek Kustosz, jeden z sygnatariuszy powstania Ligi Walki z Cholesterolem.

Koalicja Liga Walki z Cholesterolem to ogólnopolska inicjatywa łącząca środowiska eksperckie, pacjenckie i decydentów we wspólnych działaniach na rzecz walki z jednym z najpoważniejszych i wciąż niedostatecznie adresowanych wyzwań zdrowotnych w Polsce – zaburzeniami lipidowymi i ich powikłaniami sercowo-naczyniowymi. Jej celem jest integracja różnych środowisk i praca na rzecz szerokiej, wielowymiarowej edukacji, poprawy dostępności nowoczesnych metod diagnostycznych i terapeutycznych, inicjowania i wspierania zmian systemowych ratujących zdrowie i życie, co w konsekwencji przełoży się na zmniejszenie liczby zgonów sercowo-naczyniowych Polaków.

Wierzymy, że wspólnym, silnym głosem możemy doprowadzić do realnych, pozytywnych zmian w systemie ochrony zdrowia dla dobra pacjentów i przyszłych pokoleń – podsumowuje prof. Maciej Banach.
Działalność Ligi Walki z Cholesterolem została oficjalnie zainaugurowana 4 czerwca podczas konferencji prasowej. Koalicjanci zobowiązali się działać wspólnie na rzecz:

źródło: PTL

Zaburzenia lipidowe, znane również jako dyslipidemia, to problem, który dotyka coraz większą liczbę osób. Szacuje się, że w Polsce dotyczy on aż 60% dorosłych. Polega na nieprawidłowościach w poziomach lipidów (cholesterolu i triglicerydów) w osoczu krwi. Choć często przebiega bezobjawowo, brak leczenia może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych, takich jak miażdżyca, zawały serca czy udary – przestrzegają eksperci American Heart of Poland.
Ze względu na ryzyko związane z dyslipidemią niezwykle ważna jest profilaktyka, obejmująca zdrową dietę, regularną aktywność fizyczną oraz badania kontrolne. Jednak w niektórych przypadkach, szczególnie u osób z zaawansowanymi zaburzeniami lipidowymi lub genetycznie uwarunkowaną hipercholesterolemią, profilaktyka i standardowe leczenie mogą okazać się niewystarczające. W takich sytuacjach pacjenci mogą skorzystać z nowoczesnych terapii dostępnych w ramach programu lekowego Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ).

Na czym polega program lekowy NFZ?
– Programy lekowe to świadczenia gwarantowane, które umożliwiają dostęp do innowacyjnych i kosztownych terapii, niedostępnych w ramach standardowych świadczeń. Są skierowane do pacjentów z określonymi jednostkami chorobowymi, w tym hipercholesterolemią rodzinną, u których inne metody leczenia zawiodły lub są przeciwwskazane – wyjaśnia Magdalena Nowak, farmaceutka American Heart of Poland, kierownik Apteki Szpitalnej w Polsko-Amerykańskich Klinikach Serca w Bielsku-Białej.

Każdy program lekowy jest precyzyjnie zdefiniowany i publikowany jako załącznik do obwieszczenia Ministra Zdrowia w sprawie wykazu refundowanych leków. Opis programu obejmuje: kryteria kwalifikacji pacjenta (np. diagnoza, wyniki badań laboratoryjnych), kryteria wyłączenia z programu, schemat dawkowania leków i sposób ich podawania, a także wymagane badania diagnostyczne przy kwalifikacji i w trakcie leczenia.

Zakwalifikowani pacjenci są leczeni bezpłatnie. Decyzję o włączeniu do programu podejmuje lekarz w placówce posiadającej odpowiedni kontrakt z NFZ.

Program lekowy B101 – terapia zaburzeń lipidowych
– Celem programu B101 jest obniżenie poziomu lipidów u pacjentów spełniających określone kryteria, u których tradycyjne metody leczenia okazały się nieskuteczne. Dotyczy on głównie osób z hipercholesterolemią rodzinną oraz pacjentów z bardzo wysokim ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych – mówi dr n. farm. Katarzyna Molęda-Krawiec, specjalista farmacji aptecznej, farmacji szpitalnej, dyrektor ds. farmacji American Heart of Poland.

Kto może skorzystać z programu?
Program obejmuje m.in. pacjentów z hipercholesterolemią rodzinną w wieku powyżej 18 lat, u których stwierdzono stężenie LDL-C wyższe niż 100 mg/dl mimo stosowania maksymalnych dawek statyn i ezetymibu oraz nietolerancję statyn. Do programu kwalifikowani są także pacjenci z bardzo wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym, którzy w ciągu ostatnich 24 miesięcy przeszli zawał serca lub inne poważne incydenty wieńcowe.

Nowoczesne leki w terapii
W programie B101 stosuje się innowacyjne inhibitory PCSK9 (przeciwciała), dzięki którym możliwe jest obniżenie LDL-C. W programie aplikowane są inhibitory PCSK9 takie jak: alirokumab, ewolokumab, inklisiran. Od września 2023 r. program został rozszerzony o lomitaptyd, stosowany w leczeniu rzadkiej homozygotycznej hipercholesterolemii rodzinnej.

Mechanizm działania inhibitorów PCSK9
– Inhibitory PCSK9 zwiększają liczbę receptorów LDL na powierzchni hepatocytów, co przyspiesza usuwanie „złego” cholesterolu z osocza. Dzięki temu są one skuteczne w przypadkach, gdzie standardowe leczenie zawiodło. Leki podawane są podskórnie, a ich główną zaletą jest wygodne dawkowanie – od wstrzyknięć co dwa tygodnie do aplikacji raz na 6 miesięcy (inklisiran) – opisuje Magdalena Nowak, American Heart of Poland.

Bezpieczeństwo i rola farmaceuty
Inhibitory PCSK9 są dobrze tolerowane, z nielicznymi działaniami niepożądanymi, takimi jak reakcje w miejscu wstrzyknięcia. – Farmaceuci odgrywają kluczową rolę w edukacji pacjentów – uczą ich prawidłowego podawania leków oraz zasad zdrowego stylu życia – podkreśla farmaceutka American Heart of Poland.

Korzyści z programu lekowego
– Dzięki programowi lekowemu B101 pacjenci z zaawansowanymi zaburzeniami lipidowymi mają szansę na skuteczne leczenie i poprawę jakości życia. Refundacja NFZ eliminuje bariery finansowe, umożliwiając dostęp do najnowocześniejszych terapii – podsumowuje dr n. med. Paweł Kaźmierczak, dyrektor medyczny, członek Zarządu American Heart of Poland.

Więcej informacji oraz aktualne załączniki dotyczące programów lekowych można znaleźć na stronie Ministerstwa Zdrowia.
 
źródło: AHOP
W projekcie listy refundacyjnej znalazły się 33 nowe substancje, w tym 7 we wskazaniach onkologicznych. – To największe rozszerzenie listy refundacyjnej od 2012 roku – podkreśliła Izabela Leszczyna, minister zdrowia. Lista zacznie obowiązywać z dniem 1 kwietnia 2024 r.
– To największe rozszerzenie listy refundacyjnej od 2012 roku. Siedem nowych substancji pojawi się we wskazaniach onkologicznych, dwadzieścia sześć we wskazaniach nieonkologicznych, w tym osiem w obszarze chorób rzadkich. – wskazywała minister Izabela Leszczyna.

Wiele zmian na liście dotyczy leczenia chorób rzadkich. Ministerstwo zapowiedziało zmiany zapisów programu lekowego SMA w zakresie terapii genowej Zolgensma. Zmiany dotyczą także rozszerzenie dostępu do szczepionki przeciwko RSV dla dzieci chorych na SMA do 2. roku życia i na mukowiscydozę do 1. roku życia. Ministerstwo Zdrowia ogłosiło również kompleksowe podejście do leczenia miastenii. Refundacją zostały objęte efgartigimod alfa, rytuksymab i mykofynolan mofetylu. Od kwietnia refundowany będzie też lek stosowany w leczeniu chorych z niedoborem kwaśnej sfingomielinazy.

Nowa lista wprowadza też zmiany w programie lekowym leczenia zaburzeń lipidowych, w części dotyczącej dorosłych pacjentów z bardzo wysokim ryzykiem chorób układu sercowo-naczyniowego, polegające na obniżeniu poziomu LDLC z >100 mg/dl na >70 mg/dl (kryterium włączenia do programu).

– Poszerzamy istotnie leki w zakresie refundacji aptecznej, żeby w ogóle były refundowane, bo ponad 50 proc. kosztów, które są w aptece na receptę, dotyczy leków nierefundowanych i to jest zdecydowanie bardziej istotne. W tym roku jest bardzo wiele ciekawych leków, które kończą okresy wyłączności i nad tym będziemy pracowali, żeby wykorzystać te możliwości finansowe. – mówił minister Maciej Miłkowski. – Nie są planowane już żadne zaskoczenia, czyli prawdopodobnie to co dzisiaj zaprezentowaliśmy, znajdzie się na ostatecznej wersji listy – dodał Miłkowski.

– Oczywiście będą pacjenci, którzy nie będą usatysfakcjonowani naszą listą. Ale chcę powiedzieć wyraźnie, że osoby, które się do nas zwracały, w zasadzie prosiły o umieszczenie na liście refundacyjnej leku, co do którego producent nie zgłosił chęci negocjowania z nami ceny i wpisania go na listę refundacyjną. Nie jest tak, że my sami możemy zrobić wszystko. To firma musi chcieć z nami rozmawiać – zaznaczyła minister zdrowia Izabela Leszczyna.

W zakresie chorób rzadkich nastąpi:

   – na SMA do 2 roku życia, 

   – na mukowiscydozę do 1 roku życia.

Dla kobiet w onkologii ginekologicznej i ginekologii refundacja obejmuje:

Z kolei w kardiologii nastąpi:

Link do projektu listy leków refundowanych:
https://www.gov.pl/web/zdrowie/projekt-obwieszczenia-ministra-zdrowia-w-sprawie-wykazu-refundowanych-lekow-srodkow-spozywczych-specjalnego-przeznaczenia-zywieniowego-oraz-wyrobow-medycznych-ktory-wejdzie-w-zycie-1-kwietnia-2024-r 

źródło: MZ, redakcja

Hipercholesterolemia to wielki problem polskiego społeczeństwa. Nawet osoby po zawale serca nie przestrzegają zaleceń lekarzy. Jedynie 20 proc. z nich osiąga właściwy poziom tzw. złego cholesterolu (LDL) – alarmuje prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Przemysław Mitkowski.

Lekceważenie zbyt wysokiego poziomu cholesterolu jest nagminne w całej naszej populacji. Z danych opublikowanych w ramach kampanii edukacyjnej „Razem możemy więcej i lepiej” wynika, że zaburzenia lipidowe to najczęściej występujący czynnik ryzyka chorób układu krążenia w Polsce i na świecie. W naszym kraju problem ten dotyczy nawet 21 mln osób, czyli ponad 60 proc. populacji dorosłej, a w wieku powyżej 65. roku życia – nawet 70 proc. osób.

Rok 2023 ogłoszono „Rokiem Walki z Hipercholesterolemią”. Wielu naszych rodaków nawet nie zdaje sobie sprawy, że ma podwyższony poziom cholesterolu – zwracają uwagę lekarze. Jedynie dwie osoby na dziesięć wiedzą, jaki mają stężenie cholesterolu całkowitego lub złego cholesterolu LDL.

W sieci wiele jest też wprowadzających w błąd nieprawdziwych informacji na temat roli cholesterolu LDL, nasyconych kwasów tłuszczowych oraz powikłań dotyczących stosowania statyn – leków obniżających nadmierny poziom cholesterolu. Autorzy kampanii edukacyjnej „Razem możemy więcej i lepiej” twierdzą, że takich wiadomości jest nawet 7-10 razy więcej niż rzetelnych informacji, przekonujących o tym, że LDL jest niezależnym czynnikiem ryzyka chorób serca i naczyń, a statyny mogą nasze życie skutecznie wydłużyć.

Niepokojące jest, że nawet osoby po zawale serca nie dbają o właściwy poziom lipidów. Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Przemysław Mitkowski twierdzi, że jedynie 20 proc. z nich osiąga właściwy poziom tzw. złego cholesterolu. To niepokojące, gdyż osoby te są bardziej zagrożone powtórnym zawałem serca. Dwie trzecie z nich to mężczyźni.

„Zawał serca to nie koniec, a początek problemów” – przekonuje specjalista. Wielu zawałowcom udaje się uratować życie dzięki szybkiemu zastosowaniu angioplastyki udrażniającej naczynia wieńcowe i przywracającej właściwe ukrwienie mięśnia sercowego. Jednak po tym zabiegu konieczna jest rehabilitacja kardiologiczna, zażywanie odpowiednich leków, szczególnie tych obniżających poziom cholesterolu oraz ciśnienie tętnicze krwi (jeśli jest ono również podwyższone). W ten sposób można zmniejszyć ryzyko choroby niedokrwiennej serca oraz powtórnego zawału, który tym razem może już być śmiertelny.

Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego przyznaje, że pacjentów po zawale na ogół udaje się przekonać do zaprzestania palenia tytoniu. „Tylko 12 proc. z nich nadal pali papierosy. Wciąż jednak najgorzej jest z obniżeniem poziomu cholesterolu oraz leczeniem otyłości” – zaznacza.

Zgodnie z wytycznymi po zawale serca poziom złego cholesterolu LDL nie powinien przekraczać 55 mg/dl (poniżej 1,4 mmol/l). „Cel ten można osiągnąć poprzez podawanie jak największych dawek – o ile są dobrze tolerowane – silnych statyn, takich jak atorwastatyna lub rosuwastatyna. Jeśli wyjściowe stężenie LDL jest bardzo wysokie, zwłaszcza przekraczające 120 mg/dl (3,1 mmol/l), leczenie można rozpocząć od połączenia statyny z innym lekiem – ezetymibem” – wyjaśnia prof. Przemysław Mitkowski.

Dodaje, że jeśli po 4-6 tygodniach poziom LDL nadal jest powyżej 55 mg/dl (1,4 mmol/l), należy do atorwastatyny i rosuwastatyny również dołączyć lek ezetymib w dawce 10 mg na dobę. Gdy po kolejnych 4-6 tygodniach cholesterol LDL wciąż nie spada poniżej 55 mg/dl (1,4 mmol/l), trzeba do statyn i ezetymibu dołączyć nowoczesny i skuteczny lek inklisiran (zastrzyk podskórny podawany dwa razy w roku) lub tzw. inhibitor białka PCSK9 – zastrzyk podskórny podawany co 2-4 tygodnie.

Cele terapeutyczne częściej osiągają pacjenci po zawale serca objęci programem KOS-Zawał. Powinien być on prowadzony przez ośrodek, w którym chory został poddany angioplastyce. Jednak wciąż nie wszyscy pacjenci są nim objęci, a każdy zawałowiec ma do tego prawo, pod warunkiem, że nie ma żadnych przeciwskazań medycznych i chce w ogóle się zgodzić na taki program. (PAP)

źródło: PAP

Hipercholesterolemia to wielki problem polskiego społeczeństwa. Nawet osoby po zawale serca nie przestrzegają zaleceń lekarzy. Jedynie 20 proc. z nich osiąga właściwy poziom tzw. złego cholesterolu (LDL) – alarmuje prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Przemysław Mitkowski.

Lekceważenie zbyt wysokiego poziomu cholesterolu jest nagminne w całej naszej populacji. Z danych opublikowanych w ramach kampanii edukacyjnej „Razem możemy więcej i lepiej” wynika, że zaburzenia lipidowe to najczęściej występujący czynnik ryzyka chorób układu krążenia w Polsce i na świecie. W naszym kraju problem ten dotyczy nawet 21 mln osób, czyli ponad 60 proc. populacji dorosłej, a w wieku powyżej 65. roku życia – nawet 70 proc. osób.

Rok 2023 ogłoszono „Rokiem Walki z Hipercholesterolemią”. Wielu naszych rodaków nawet nie zdaje sobie sprawy, że ma podwyższony poziom cholesterolu – zwracają uwagę lekarze. Jedynie dwie osoby na dziesięć wiedzą, jaki mają stężenie cholesterolu całkowitego lub złego cholesterolu LDL.

W sieci wiele jest też wprowadzających w błąd nieprawdziwych informacji na temat roli cholesterolu LDL, nasyconych kwasów tłuszczowych oraz powikłań dotyczących stosowania statyn – leków obniżających nadmierny poziom cholesterolu. Autorzy kampanii edukacyjnej „Razem możemy więcej i lepiej” twierdzą, że takich wiadomości jest nawet 7-10 razy więcej niż rzetelnych informacji, przekonujących o tym, że LDL jest niezależnym czynnikiem ryzyka chorób serca i naczyń, a statyny mogą nasze życie skutecznie wydłużyć.

Niepokojące jest, że nawet osoby po zawale serca nie dbają o właściwy poziom lipidów. Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Przemysław Mitkowski twierdzi, że jedynie 20 proc. z nich osiąga właściwy poziom tzw. złego cholesterolu. To niepokojące, gdyż osoby te są bardziej zagrożone powtórnym zawałem serca. Dwie trzecie z nich to mężczyźni.

„Zawał serca to nie koniec, a początek problemów” – przekonuje specjalista. Wielu zawałowcom udaje się uratować życie dzięki szybkiemu zastosowaniu angioplastyki udrażniającej naczynia wieńcowe i przywracającej właściwe ukrwienie mięśnia sercowego. Jednak po tym zabiegu konieczna jest rehabilitacja kardiologiczna, zażywanie odpowiednich leków, szczególnie tych obniżających poziom cholesterolu oraz ciśnienie tętnicze krwi (jeśli jest ono również podwyższone). W ten sposób można zmniejszyć ryzyko choroby niedokrwiennej serca oraz powtórnego zawału, który tym razem może już być śmiertelny.

Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego przyznaje, że pacjentów po zawale na ogół udaje się przekonać do zaprzestania palenia tytoniu. „Tylko 12 proc. z nich nadal pali papierosy. Wciąż jednak najgorzej jest z obniżeniem poziomu cholesterolu oraz leczeniem otyłości” – zaznacza.

Zgodnie z wytycznymi po zawale serca poziom złego cholesterolu LDL nie powinien przekraczać 55 mg/dl (poniżej 1,4 mmol/l). „Cel ten można osiągnąć poprzez podawanie jak największych dawek – o ile są dobrze tolerowane – silnych statyn, takich jak atorwastatyna lub rosuwastatyna. Jeśli wyjściowe stężenie LDL jest bardzo wysokie, zwłaszcza przekraczające 120 mg/dl (3,1 mmol/l), leczenie można rozpocząć od połączenia statyny z innym lekiem – ezetymibem” – wyjaśnia prof. Przemysław Mitkowski.

Dodaje, że jeśli po 4-6 tygodniach poziom LDL nadal jest powyżej 55 mg/dl (1,4 mmol/l), należy do atorwastatyny i rosuwastatyny również dołączyć lek ezetymib w dawce 10 mg na dobę. Gdy po kolejnych 4-6 tygodniach cholesterol LDL wciąż nie spada poniżej 55 mg/dl (1,4 mmol/l), trzeba do statyn i ezetymibu dołączyć nowoczesny i skuteczny lek inklisiran (zastrzyk podskórny podawany dwa razy w roku) lub tzw. inhibitor białka PCSK9 – zastrzyk podskórny podawany co 2-4 tygodnie.

Cele terapeutyczne częściej osiągają pacjenci po zawale serca objęci programem KOS-Zawał. Powinien być on prowadzony przez ośrodek, w którym chory został poddany angioplastyce. Jednak wciąż nie wszyscy pacjenci są nim objęci, a każdy zawałowiec ma do tego prawo, pod warunkiem, że nie ma żadnych przeciwskazań medycznych i chce w ogóle się zgodzić na taki program. (PAP)

źródło: PAP
Choroby sercowo-naczyniowe odpowiadają za 17,9 milionów wszystkich zgonów rocznie na świecie. Tym samym są pierwszą przyczyną śmierci wśród mieszkańców naszego globu[1]Co piąty chory po zawale serca w ciągu zaledwie roku doświadczy zawału ponownie[2]. Natomiast średnio co trzeci pacjent – jeśli nie będzie stosował się do zaleceń lekarza lub będzie niewłaściwie leczony – nie przeżyje kolejnych 3 lat od wypisu ze szpitala[3]. Nie wszyscy pacjenci po zawale mają świadomość, że to objaw, nie przyczyna ich problemów zdrowotnych. Nie wiedzą również, że zawał serca wiąże się z przewlekłym leczeniem do końca życia[4].
Zawały serca i udary mózgu to przyczyna 85 proc. zgonów związanych z układem krążenia[5]. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia, liczba zgonów spowodowanych chorobą sercowo-naczyniową o podłożu miażdżycowym do 2030 roku osiągnie 23,3 mln rocznie[6]. Z kolei w Polsce, w 2021 roku, odnotowano około 35 proc. śmierci, których powodem były choroby sercowo-naczyniowe[7]. W jakościowym „Badaniu opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem”, wykonanym przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Novartis, przeanalizowano ścieżki pacjenta z wysokim cholesterolem oraz podjęto próbę identyfikacji barier w dostępie do leczenia u pacjentów po przebytym zawale serca lub udarze mózgu. Badanie to przedstawia pewne zjawiska, nie pokazuje natomiast ich natężenia.
 
Znak ostrzegawczy – wysoki poziom cholesterolu LDL
Polacy nie są chętni, by wykonywać badania profilaktyczne. Choć podwyższone stężenie cholesterolu LDL, czyli hipercholesterolemia, dotyczy ponad 60 proc. Polaków – większość z nas nie wie o tym, że choruje[8]. Nie wiemy być może dlatego, że hipercholesterolemia nie boli. Jej wtórna postać nie wykazuje objawów, w związku z czym nie martwimy się o naszą gospodarkę lipidową. O tym, że odkładające się w tętnicach latami złogi tłuszczu mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia, uświadamiamy sobie zazwyczaj zbyt późno – w momencie zawału serca lub udaru mózgu.

Podobnie było w przypadku pacjentów biorących udział w „Badaniu opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem”. Większość badanych wskazywała, że przed zawałem serca nie odczuwali szczególnych dolegliwości, nie leczyli się również na poważniejsze choroby. Co za tym idzie – nie czuli potrzeby wizyt kontrolnych, a badania profilaktyczne wykonywali raz do roku lub nawet rzadziej. Zanim nastąpił u nich zawał serca, również bardzo rzadko wykonywali lipidogram. Większość badanych nie była świadoma czym jest oznaczenie profilu lipidowego i cholesterol LDL, nie otrzymali również takiej informacji od lekarza przed i po zawale[9].

Wyniki te pokazują, jak bardzo potrzebna jest edukacja w zakresie zagrożeń związanych z wysokim cholesterolem, ponieważ właśnie dzięki skutecznej kontroli stężenia cholesterolu LDL we krwi można by uniknąć aż 75 proc. udarów czy zawałów[10].

Znak STOP – zawał serca
– Zanim nastąpił zawał serca – żyłam bardzo intensywnie. Swój czas dzieliłam między rodzinę a pracę. Ta z kolei wiązała się z częstymi wyjazdami. Ciężkie doświadczenia osobiste i zawodowe tamtego okresu sprawiły, że towarzyszyło mi dużo stresu. Powtarzałam sobie, że sama muszę dać radę ze wszystkim. Nic jednak nie przepowiadało, że mogłabym mieć zawał – mówi Agnieszka Wołczenko, prezes Stowarzyszenia „EcoSerce”. – Zawał serca zmienia. Musiałam zwolnić, zrezygnować z pracy zawodowej. Stałam się bardziej czujna na potrzeby własnego organizmu – dodaje.

Wśród pacjentów brakuje wiedzy, że na miażdżycę pracuje się latami, dlatego zawał serca zaskakuje. Często objawy zawału mylone są z np. z niestrawnością, osłabieniem po wysiłku fizycznym, ogólnym przemęczeniem i stresem czy innymi chorobami, na które cierpi pacjent. Niektórzy pacjenci nawet nie mają świadomości, że mogą przechodzić zawał serca. To nagłe zdarzenie kojarzy się przede wszystkim ze strachem, bólem, śmiercią i pobytem w szpitalu[11]. To stan zagrożenia życia pacjenta, powód ogromnego niepokoju dla rodziny.

Co znamienne, często na jednym zawale się nie kończy. Stąd pacjenci, którzy przeszli go po raz pierwszy, wymagają szczególnej opieki i troski. Stają się pacjentami bardzo wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego – wymagają przewlekłego leczenia do końca życia oraz stałej i skrupulatnej kontroli cholesterolu LDL. Zaniechanie bądź niewłaściwe leczenie może mieć dla nich szczególnie dotkliwe konsekwencje[12],[13] – średnio co trzeci pacjent po zawale nie przeżyje 3 lat od wypisu ze szpitala[14], a co piątemu – zawał przydarzy się po raz kolejny[15].

Długotrwały stres związany z pracą czy sytuacją rodzinną, duży wysiłek, przepracowanie oraz brak dbania o swoje zdrowie – to przyczyny następnego zawału wskazywane przez pacjentów biorących udział w badaniu ścieżki pacjenta z wysokim cholesterolem. Poza stylem życia, badani mówili również, że przyczyną kolejnego zdarzenia było niestosowanie się do zaleceń lekarza, bagatelizowanie leczenia czy zbyt wysokie stężenie cholesterolu LDL („złego)[16]. Jednak nie wszyscy po pierwszym zawale dowiadują się, że trzeba je stale kontrolować – poprzez regularne zażywanie leków, zmianę trybu życia oraz wykonywanie lipidogramu[17].

– Udało się przeżyć. W moim przypadku pierwszy rok po zawale upłynął bez większych komplikacji. Wydawać by się mogło, że zagrożenie minęło. Jednak dla wielu pacjentów może to stanowić preludium do kolejnych incydentów. Ryzyko zawału, w tym przypadku kolejnego, jest jeszcze większe niż wcześniej, jeśli nie będziemy kontrolować m.in. poziomu cholesterolu. Niestety hipercholesterolemia jest lekceważona przez pacjentów. Dlatego tak ważne jest przypominanie, a w zasadzie uświadamianie, że wysokie stężenie cholesterolu LDL to najłatwiej modyfikowalny czynnik ryzyka chorób układu krążenia. Jeśli nie dopuścimy do  pierwszego zawału – nie przytrafi się nam kolejny. W mojej opinii badanie lipidogramu powinno być standardem w medycynie pracy oraz obowiązkowym elementem badań okresowych – mówi Agnieszka Wołczenko.

Znak nakazu – nie dopuścić do kolejnego zawału serca
Większość badanych pacjentów dowiedziała się od lekarza, że po zawale wymaga stałego leczenia i systematycznego przyjmowania leków. Nie pojawiła się natomiast informacja jak wygląda ścieżka leczenia. Takie informacje otrzymali jedynie pacjenci zakwalifikowani do programu KOS-Zawał oraz programu lekowego „Leczenie pacjentów z zaburzeniami lipidowymi”[18].

Pacjenci, którzy zostali włączeniu do programu KOS-Zawał czy programu lekowego mają łatwiejszy dostęp do specjalistów, wiedzą, jak wyglądają dalsze kroki w ich leczeniu. Utrudniony dostęp do lekarza specjalisty (zwłaszcza wśród pacjentów leczonych w małych ośrodkach) to główna bariera, na którą wskazywali pacjenci, nieuczestniczący w programie. Niektórzy, wobec długiego oczekiwania na termin wizyty, decydują się na wizyty prywatne. Brak widocznych efektów terapii, stany depresyjne i mniejsza chęć życia, a także brak środków finansowych na zakup leków – to także bariery leżące u podstaw niepodejmowania leczenia[19].

Wśród uczestników „Badania opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem” niektórzy mężczyźni przyznali, że nie stosują się do zaleceń lekarza – nie przyjmują leków regularnie, nie pojawiają się na wizytach kontrolnych. Część pacjentów leczy się również niekonwencjonalnie stosując zioła, suplementy diety, pije dużo wody – są przekonani, że dobre nawodnienie organizmu pomoże w leczeniu. Nieliczni, którzy doznali nawet dwóch zawałów serca przyznają, że mimo przyjmowania leków, nie zwolnili tempa, forsują się i przepracowują[20].

– W przypadku pacjentów po zawale, bardzo ważne jest dążenie do osiągnięcia celu terapeutycznego. Nie wystarczy przepisanie leków, nie wystarczy zmiana stylu życia. Pierwszy zawał nakazuje nam, pacjentom i lekarzom, zrobić wszystko, by nie dopuścić do kolejnego incydentu sercowo-naczyniowego. A to oznacza m.in. skuteczną kontrolę modyfikowalnych czynników ryzyka zawału, w tym stężenia cholesterolu LDL. Dlatego tak ważne jest uwrażliwianie chorych na ryzyko kolejnego zawału, a klinicystów – na śledzenie najnowszych wytycznych dotyczących leczenia zaburzeń lipidowych – mówi dr n. med. Marta Kałużna-Oleksy z I Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób z Niewydolnością Serca.
 
[1] World Health Organization WHO. Cardiovascular diseases [dostęp: https://www.who.int/health-topics/cardiovascular-diseases#tab=tab_1]
[2] Banach M, Burchardt P, Chlebus K, Dobrowolski P, Dudek D, Dyrbuś K, Gasior M, Jankowski P, Jóźwiak J, Kłosiewicz-Latoszek L, Kowalska I, Malecki M, Prejbisz A, Rakowski M, Rysz J, i in. (2021) Wytyczne PTL/KLRwP/PTK/ PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021. 4:1–111.
[3] Strzelecki J., Szymborski J., Zachorowalność i umieralność na choroby układu krążenia a sytuacja demograficzna Polski, 2015, https://bip.stat.gov.pl/files/gfx/bip/pl/zamowieniapubliczne/426/248/1/81_gp_rrl_2015_monografia_kardiologiczna.pdf
[4] „Badanie opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem”, Raport ARC, sierpień 2022 r.
[5] World Health Organization (WHO). Cardiovascular diseases (CVDs). Dostęp: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/cardiovascular-diseases-(cvds). [Last accessed August 2021].
[6] Mathers CD, Loncar D, Projections of Global Mortality and Burden of Disease from 2002 to 2030, 2006, PubMed, 10.1371/journal.pmed.0030442
[7] Umieralność w 2021roku. Zgony według przyczyn – dane wstępne, GUS, 16.05.2022 r.
[8] Badanie WOBASZ: Pająk A, Szafraniec K, Polak M, et al. Pol Arch Med Wewn. 2016; 126(9): 642–652
[9] „Badanie opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem”, Raport ARC, sierpień 2022 r.
[10] Ference B.A. et al. Journal of the American College of Cardiology. 2018;72:1141–1156
[11] „Badanie opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem”, Raport ARC, sierpień 2022 r.
[12] World Health Organization WHO. Global Atlas on cardiovascular disease prevention and control. 2011. Dostęp: https://www.who.int/publications/i/item/9789241564373. [Last accessed August 2021].
[13] Wytyczne PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT Diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021
[14] Strzelecki J., Szymborski J., Zachorowalność i umieralność na choroby układu krążenia a sytuacja demograficzna Polski, 2015, https://bip.stat.gov.pl/files/gfx/bip/pl/zamowieniapubliczne/426/248/1/81_gp_rrl_2015_monografia_kardiologiczna.pdf
[15] Wytyczne PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT Diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021
[16]„Badanie opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem”, Raport ARC, sierpień 2022 r.
[17] Tamże.
[18] Tamże.
[19] Tamże.
[20] Badanie opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem”, Raport ARC, sierpień 2022 r.
źródlo: Novartis
Choroby sercowo-naczyniowe odpowiadają za 17,9 milionów wszystkich zgonów rocznie na świecie. Tym samym są pierwszą przyczyną śmierci wśród mieszkańców naszego globu[1]Co piąty chory po zawale serca w ciągu zaledwie roku doświadczy zawału ponownie[2]. Natomiast średnio co trzeci pacjent – jeśli nie będzie stosował się do zaleceń lekarza lub będzie niewłaściwie leczony – nie przeżyje kolejnych 3 lat od wypisu ze szpitala[3]. Nie wszyscy pacjenci po zawale mają świadomość, że to objaw, nie przyczyna ich problemów zdrowotnych. Nie wiedzą również, że zawał serca wiąże się z przewlekłym leczeniem do końca życia[4].
Zawały serca i udary mózgu to przyczyna 85 proc. zgonów związanych z układem krążenia[5]. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia, liczba zgonów spowodowanych chorobą sercowo-naczyniową o podłożu miażdżycowym do 2030 roku osiągnie 23,3 mln rocznie[6]. Z kolei w Polsce, w 2021 roku, odnotowano około 35 proc. śmierci, których powodem były choroby sercowo-naczyniowe[7]. W jakościowym „Badaniu opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem”, wykonanym przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Novartis, przeanalizowano ścieżki pacjenta z wysokim cholesterolem oraz podjęto próbę identyfikacji barier w dostępie do leczenia u pacjentów po przebytym zawale serca lub udarze mózgu. Badanie to przedstawia pewne zjawiska, nie pokazuje natomiast ich natężenia.
 
Znak ostrzegawczy – wysoki poziom cholesterolu LDL
Polacy nie są chętni, by wykonywać badania profilaktyczne. Choć podwyższone stężenie cholesterolu LDL, czyli hipercholesterolemia, dotyczy ponad 60 proc. Polaków – większość z nas nie wie o tym, że choruje[8]. Nie wiemy być może dlatego, że hipercholesterolemia nie boli. Jej wtórna postać nie wykazuje objawów, w związku z czym nie martwimy się o naszą gospodarkę lipidową. O tym, że odkładające się w tętnicach latami złogi tłuszczu mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia, uświadamiamy sobie zazwyczaj zbyt późno – w momencie zawału serca lub udaru mózgu.

Podobnie było w przypadku pacjentów biorących udział w „Badaniu opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem”. Większość badanych wskazywała, że przed zawałem serca nie odczuwali szczególnych dolegliwości, nie leczyli się również na poważniejsze choroby. Co za tym idzie – nie czuli potrzeby wizyt kontrolnych, a badania profilaktyczne wykonywali raz do roku lub nawet rzadziej. Zanim nastąpił u nich zawał serca, również bardzo rzadko wykonywali lipidogram. Większość badanych nie była świadoma czym jest oznaczenie profilu lipidowego i cholesterol LDL, nie otrzymali również takiej informacji od lekarza przed i po zawale[9].

Wyniki te pokazują, jak bardzo potrzebna jest edukacja w zakresie zagrożeń związanych z wysokim cholesterolem, ponieważ właśnie dzięki skutecznej kontroli stężenia cholesterolu LDL we krwi można by uniknąć aż 75 proc. udarów czy zawałów[10].

Znak STOP – zawał serca
– Zanim nastąpił zawał serca – żyłam bardzo intensywnie. Swój czas dzieliłam między rodzinę a pracę. Ta z kolei wiązała się z częstymi wyjazdami. Ciężkie doświadczenia osobiste i zawodowe tamtego okresu sprawiły, że towarzyszyło mi dużo stresu. Powtarzałam sobie, że sama muszę dać radę ze wszystkim. Nic jednak nie przepowiadało, że mogłabym mieć zawał – mówi Agnieszka Wołczenko, prezes Stowarzyszenia „EcoSerce”. – Zawał serca zmienia. Musiałam zwolnić, zrezygnować z pracy zawodowej. Stałam się bardziej czujna na potrzeby własnego organizmu – dodaje.

Wśród pacjentów brakuje wiedzy, że na miażdżycę pracuje się latami, dlatego zawał serca zaskakuje. Często objawy zawału mylone są z np. z niestrawnością, osłabieniem po wysiłku fizycznym, ogólnym przemęczeniem i stresem czy innymi chorobami, na które cierpi pacjent. Niektórzy pacjenci nawet nie mają świadomości, że mogą przechodzić zawał serca. To nagłe zdarzenie kojarzy się przede wszystkim ze strachem, bólem, śmiercią i pobytem w szpitalu[11]. To stan zagrożenia życia pacjenta, powód ogromnego niepokoju dla rodziny.

Co znamienne, często na jednym zawale się nie kończy. Stąd pacjenci, którzy przeszli go po raz pierwszy, wymagają szczególnej opieki i troski. Stają się pacjentami bardzo wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego – wymagają przewlekłego leczenia do końca życia oraz stałej i skrupulatnej kontroli cholesterolu LDL. Zaniechanie bądź niewłaściwe leczenie może mieć dla nich szczególnie dotkliwe konsekwencje[12],[13] – średnio co trzeci pacjent po zawale nie przeżyje 3 lat od wypisu ze szpitala[14], a co piątemu – zawał przydarzy się po raz kolejny[15].

Długotrwały stres związany z pracą czy sytuacją rodzinną, duży wysiłek, przepracowanie oraz brak dbania o swoje zdrowie – to przyczyny następnego zawału wskazywane przez pacjentów biorących udział w badaniu ścieżki pacjenta z wysokim cholesterolem. Poza stylem życia, badani mówili również, że przyczyną kolejnego zdarzenia było niestosowanie się do zaleceń lekarza, bagatelizowanie leczenia czy zbyt wysokie stężenie cholesterolu LDL („złego)[16]. Jednak nie wszyscy po pierwszym zawale dowiadują się, że trzeba je stale kontrolować – poprzez regularne zażywanie leków, zmianę trybu życia oraz wykonywanie lipidogramu[17].

– Udało się przeżyć. W moim przypadku pierwszy rok po zawale upłynął bez większych komplikacji. Wydawać by się mogło, że zagrożenie minęło. Jednak dla wielu pacjentów może to stanowić preludium do kolejnych incydentów. Ryzyko zawału, w tym przypadku kolejnego, jest jeszcze większe niż wcześniej, jeśli nie będziemy kontrolować m.in. poziomu cholesterolu. Niestety hipercholesterolemia jest lekceważona przez pacjentów. Dlatego tak ważne jest przypominanie, a w zasadzie uświadamianie, że wysokie stężenie cholesterolu LDL to najłatwiej modyfikowalny czynnik ryzyka chorób układu krążenia. Jeśli nie dopuścimy do  pierwszego zawału – nie przytrafi się nam kolejny. W mojej opinii badanie lipidogramu powinno być standardem w medycynie pracy oraz obowiązkowym elementem badań okresowych – mówi Agnieszka Wołczenko.

Znak nakazu – nie dopuścić do kolejnego zawału serca
Większość badanych pacjentów dowiedziała się od lekarza, że po zawale wymaga stałego leczenia i systematycznego przyjmowania leków. Nie pojawiła się natomiast informacja jak wygląda ścieżka leczenia. Takie informacje otrzymali jedynie pacjenci zakwalifikowani do programu KOS-Zawał oraz programu lekowego „Leczenie pacjentów z zaburzeniami lipidowymi”[18].

Pacjenci, którzy zostali włączeniu do programu KOS-Zawał czy programu lekowego mają łatwiejszy dostęp do specjalistów, wiedzą, jak wyglądają dalsze kroki w ich leczeniu. Utrudniony dostęp do lekarza specjalisty (zwłaszcza wśród pacjentów leczonych w małych ośrodkach) to główna bariera, na którą wskazywali pacjenci, nieuczestniczący w programie. Niektórzy, wobec długiego oczekiwania na termin wizyty, decydują się na wizyty prywatne. Brak widocznych efektów terapii, stany depresyjne i mniejsza chęć życia, a także brak środków finansowych na zakup leków – to także bariery leżące u podstaw niepodejmowania leczenia[19].

Wśród uczestników „Badania opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem” niektórzy mężczyźni przyznali, że nie stosują się do zaleceń lekarza – nie przyjmują leków regularnie, nie pojawiają się na wizytach kontrolnych. Część pacjentów leczy się również niekonwencjonalnie stosując zioła, suplementy diety, pije dużo wody – są przekonani, że dobre nawodnienie organizmu pomoże w leczeniu. Nieliczni, którzy doznali nawet dwóch zawałów serca przyznają, że mimo przyjmowania leków, nie zwolnili tempa, forsują się i przepracowują[20].

– W przypadku pacjentów po zawale, bardzo ważne jest dążenie do osiągnięcia celu terapeutycznego. Nie wystarczy przepisanie leków, nie wystarczy zmiana stylu życia. Pierwszy zawał nakazuje nam, pacjentom i lekarzom, zrobić wszystko, by nie dopuścić do kolejnego incydentu sercowo-naczyniowego. A to oznacza m.in. skuteczną kontrolę modyfikowalnych czynników ryzyka zawału, w tym stężenia cholesterolu LDL. Dlatego tak ważne jest uwrażliwianie chorych na ryzyko kolejnego zawału, a klinicystów – na śledzenie najnowszych wytycznych dotyczących leczenia zaburzeń lipidowych – mówi dr n. med. Marta Kałużna-Oleksy z I Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób z Niewydolnością Serca.
 
[1] World Health Organization WHO. Cardiovascular diseases [dostęp: https://www.who.int/health-topics/cardiovascular-diseases#tab=tab_1]
[2] Banach M, Burchardt P, Chlebus K, Dobrowolski P, Dudek D, Dyrbuś K, Gasior M, Jankowski P, Jóźwiak J, Kłosiewicz-Latoszek L, Kowalska I, Malecki M, Prejbisz A, Rakowski M, Rysz J, i in. (2021) Wytyczne PTL/KLRwP/PTK/ PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021. 4:1–111.
[3] Strzelecki J., Szymborski J., Zachorowalność i umieralność na choroby układu krążenia a sytuacja demograficzna Polski, 2015, https://bip.stat.gov.pl/files/gfx/bip/pl/zamowieniapubliczne/426/248/1/81_gp_rrl_2015_monografia_kardiologiczna.pdf
[4] „Badanie opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem”, Raport ARC, sierpień 2022 r.
[5] World Health Organization (WHO). Cardiovascular diseases (CVDs). Dostęp: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/cardiovascular-diseases-(cvds). [Last accessed August 2021].
[6] Mathers CD, Loncar D, Projections of Global Mortality and Burden of Disease from 2002 to 2030, 2006, PubMed, 10.1371/journal.pmed.0030442
[7] Umieralność w 2021roku. Zgony według przyczyn – dane wstępne, GUS, 16.05.2022 r.
[8] Badanie WOBASZ: Pająk A, Szafraniec K, Polak M, et al. Pol Arch Med Wewn. 2016; 126(9): 642–652
[9] „Badanie opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem”, Raport ARC, sierpień 2022 r.
[10] Ference B.A. et al. Journal of the American College of Cardiology. 2018;72:1141–1156
[11] „Badanie opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem”, Raport ARC, sierpień 2022 r.
[12] World Health Organization WHO. Global Atlas on cardiovascular disease prevention and control. 2011. Dostęp: https://www.who.int/publications/i/item/9789241564373. [Last accessed August 2021].
[13] Wytyczne PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT Diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021
[14] Strzelecki J., Szymborski J., Zachorowalność i umieralność na choroby układu krążenia a sytuacja demograficzna Polski, 2015, https://bip.stat.gov.pl/files/gfx/bip/pl/zamowieniapubliczne/426/248/1/81_gp_rrl_2015_monografia_kardiologiczna.pdf
[15] Wytyczne PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT Diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021
[16]„Badanie opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem”, Raport ARC, sierpień 2022 r.
[17] Tamże.
[18] Tamże.
[19] Tamże.
[20] Badanie opinii pacjentów nt. ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta z wysokim cholesterolem”, Raport ARC, sierpień 2022 r.
źródlo: Novartis
Prof. Piotr Jankowski, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Gerontokardiologii CMKP jest współautorem Mapy Drogowej Cholesterolu Światowej Federacji Serca. „Cholesterol Roadmap 2022” to ważny dokument dla klinicystów i decydentów wskazujący na skuteczne sposoby zapobiegania powikłaniom hipercholesterolemii.
Pomimo postępów w leczeniu, choroby układu krążenia nadal są główną przyczyną zgonów na świecie. Powodują ponad 17 milionów zgonów rocznie. Bardzo ważnym czynnikiem ryzyka chorób serca i naczyń jest podwyższone stężenie cholesterolu, które prowadzi do rozwoju miażdżycy. Blaszki miażdżycowe powodują zwężenie lub zablokowanie naczyń krwionośnych, a to ogranicza lub całkowicie blokuje przepływ krwi, prowadząc do poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych.

W Polsce za wysokie stężenie cholesterolu ma prawie 20 mln osób. U wielu z nich choroba jest nierozpoznana, a u części rozpoznana, ale leczenie nie jest podejmowane. Dlatego jedynie u niewielkiego odsetka Polaków osiągane jest zalecane stężenie cholesterolu. Dotyczy to też pacjentów najbardziej zagrożonych.

– Wiemy, że istnieje cała grupa chorób układu krążenia o podłożu miażdżycowym, do których zaliczamy między innymi: zawał serca, udar mózgu czy chorobę tętnic kończyn dolnych. Te schorzenia spowodowane są powstawaniem blaszek miażdżycowych i odkładaniem się lipoprotein w ścianach tętnic – mówi prof. Piotr Jankowski. – Z badania POLASPIRE wynika, że jedynie 16 proc. pacjentów po zawale serca osiąga stężenie cholesterolu frakcji LDL, czyli tzw. „złego” cholesterolu poniżej 55 mg/dl, czyli stężenia zalecanego przez ekspertów.

Prof. Jankowski podkreśla, że pacjenci z udokumentowaną miażdżycą są dużo bardziej narażeni na wystąpienie poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych, dlatego na całym świecie szuka się nowych terapii i strategii, które pozwolą zapobiegać powikłaniom spowodowanym wysokim poziomem cholesterolu.

– Wiemy, że wdrażając różne strategie możemy skuteczne zmniejszyć skutki miażdżycy – podkreśla prof. Jankowski. – To dlatego Światowa Federacja Serca zaktualizowała „mapę drogową” określającą kierunki rozwoju krajowych polityk i wskazuje w niej, jak systemowo zapobiegać występowaniu powikłań hipercholesterolemii, by w ten sposób zapobiegać chorobom układu krążenia.

Dokument zawiera zalecane strategie związane z wdrażaniem polityki zdrowotnej związane m.in. ze zdrowym stylem życia i leczeniem farmakologicznym.

– Zdecydowanie przesuwamy punkt ciężkości na strategie obejmujące całe społeczeństwa, co pozwoli skutecznie zapobiegać występowaniu hipercholesterolemii i w ten sposób zmniejszać liczbę nowych zachorować na schorzenia serca i naczyń – podkreśla prof. Jankowski. – By utrzymać długofalowe efekty, nasze działania w pierwszej kolejności trzeba skierować do dzieci, młodzieży i młodych osób dorosłych – zaznacza.

Na stężenie cholesterolu LDL bardzo duży wpływ ma dieta i styl życia, dlatego w profilaktyce ważne są:
„Cholesterol Roadmap 2022” zawiera też najważniejsze wskazówki dla osób podejmujących decyzje w systemie ochrony zdrowia, dotyczące edukacji pacjentów z hipercholesterolemią i jej powikłaniami, a także dostępności do nowoczesnej farmakoterapii, w tym terapii skojarzonej.

„Cholesterol Roadmap 2022” jest dostępna tutaj:
WHF-Cholesterol-Roadmap-2022.pdf

źródło:CMKP

Prof. Piotr Jankowski, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Gerontokardiologii CMKP jest współautorem Mapy Drogowej Cholesterolu Światowej Federacji Serca. „Cholesterol Roadmap 2022” to ważny dokument dla klinicystów i decydentów wskazujący na skuteczne sposoby zapobiegania powikłaniom hipercholesterolemii.
Pomimo postępów w leczeniu, choroby układu krążenia nadal są główną przyczyną zgonów na świecie. Powodują ponad 17 milionów zgonów rocznie. Bardzo ważnym czynnikiem ryzyka chorób serca i naczyń jest podwyższone stężenie cholesterolu, które prowadzi do rozwoju miażdżycy. Blaszki miażdżycowe powodują zwężenie lub zablokowanie naczyń krwionośnych, a to ogranicza lub całkowicie blokuje przepływ krwi, prowadząc do poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych.

W Polsce za wysokie stężenie cholesterolu ma prawie 20 mln osób. U wielu z nich choroba jest nierozpoznana, a u części rozpoznana, ale leczenie nie jest podejmowane. Dlatego jedynie u niewielkiego odsetka Polaków osiągane jest zalecane stężenie cholesterolu. Dotyczy to też pacjentów najbardziej zagrożonych.

– Wiemy, że istnieje cała grupa chorób układu krążenia o podłożu miażdżycowym, do których zaliczamy między innymi: zawał serca, udar mózgu czy chorobę tętnic kończyn dolnych. Te schorzenia spowodowane są powstawaniem blaszek miażdżycowych i odkładaniem się lipoprotein w ścianach tętnic – mówi prof. Piotr Jankowski. – Z badania POLASPIRE wynika, że jedynie 16 proc. pacjentów po zawale serca osiąga stężenie cholesterolu frakcji LDL, czyli tzw. „złego” cholesterolu poniżej 55 mg/dl, czyli stężenia zalecanego przez ekspertów.

Prof. Jankowski podkreśla, że pacjenci z udokumentowaną miażdżycą są dużo bardziej narażeni na wystąpienie poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych, dlatego na całym świecie szuka się nowych terapii i strategii, które pozwolą zapobiegać powikłaniom spowodowanym wysokim poziomem cholesterolu.

– Wiemy, że wdrażając różne strategie możemy skuteczne zmniejszyć skutki miażdżycy – podkreśla prof. Jankowski. – To dlatego Światowa Federacja Serca zaktualizowała „mapę drogową” określającą kierunki rozwoju krajowych polityk i wskazuje w niej, jak systemowo zapobiegać występowaniu powikłań hipercholesterolemii, by w ten sposób zapobiegać chorobom układu krążenia.

Dokument zawiera zalecane strategie związane z wdrażaniem polityki zdrowotnej związane m.in. ze zdrowym stylem życia i leczeniem farmakologicznym.

– Zdecydowanie przesuwamy punkt ciężkości na strategie obejmujące całe społeczeństwa, co pozwoli skutecznie zapobiegać występowaniu hipercholesterolemii i w ten sposób zmniejszać liczbę nowych zachorować na schorzenia serca i naczyń – podkreśla prof. Jankowski. – By utrzymać długofalowe efekty, nasze działania w pierwszej kolejności trzeba skierować do dzieci, młodzieży i młodych osób dorosłych – zaznacza.

Na stężenie cholesterolu LDL bardzo duży wpływ ma dieta i styl życia, dlatego w profilaktyce ważne są:
„Cholesterol Roadmap 2022” zawiera też najważniejsze wskazówki dla osób podejmujących decyzje w systemie ochrony zdrowia, dotyczące edukacji pacjentów z hipercholesterolemią i jej powikłaniami, a także dostępności do nowoczesnej farmakoterapii, w tym terapii skojarzonej.

„Cholesterol Roadmap 2022” jest dostępna tutaj:
WHF-Cholesterol-Roadmap-2022.pdf

źródło:CMKP

Inklisiran jest pierwszym zarejestrowanym w Europie i jedynym w swojej klasie lekiem siRNA (małym interferującym RNA) obniżającym stężenie cholesterolu frakcji LDL (lipoproteiny o małej gęstości), tzw. „złego” cholesterolu. Kontrola „złego” cholesterolu to podstawowy oręż w walce z „niewidzialną” epidemią chorób sercowo-naczyniowych.
 
 
 
Na mocy obwieszczenia Ministra Zdrowia od 1 listopada 2022 r. leczenie inklisiranem dorosłych pacjentów z hipercholesterolemią rodzinną oraz pacjentów bardzo wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego z podwyższanym stężeniem cholesterolu LDL będzie w pełni finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia po zakwalifikowaniu pacjentów do programu lekowego B.101. LECZENIE PACJENTÓW Z ZABURZENIAMI LIPIDOWYMI. 
 
Inklisiran jest pierwszym zarejestrowanym w Europie i jedynym w swojej klasie lekiem siRNA (małym interferującym RNA) obniżającym stężenie cholesterolu frakcji LDL (lipoproteiny o małej gęstości), tzw. „złego” cholesterolu. Podawany jedynie dwa razy w roku inklisiran wykazał długotrwałe i znaczące zmniejszenie stężenia cholesterolu LDL o ponad 50% oraz doskonały profil bezpieczeństwa i tolerancji u pacjentów mających wysoki poziom LDL pomimo stosowania maksymalnych tolerowanych dawek statyn. W obszernym programie badań klinicznych ORION, analiza wyników 3. badań III fazy obejmujących 1833 pacjentów leczonych inklisiranem wykazała, że 87% z nich osiągnęło poziom LDL-C <70 mg/dL a 75% pozom LDL-C <50 mg/dl[4].
 
Jednocześnie Minister Zdrowia zliberalizował kryteria włączania pacjentów do programu B.101. LECZENIE PACJENTÓW Z ZABURZENIAMI LIPIDOWYMI, umożliwiając tym samym skorzystanie z najnowocześniejszych leków obniżających stężenie cholesterolu LDL we krwi większej grupie, m. in. pacjentom do 24 miesięcy po pierwszym zawale, jeżeli wystąpił u nich przed ukończeniem 50 roku życiu bez konieczności wystąpienia drugiego incydentu sercowo-naczyniowego czy też pacjentom z całkowitą nietolerancją statyn.
 
Miażdżycowa choroba układu sercowo-naczyniowego (ASCVD)
 
Miażdżyca oznacza odkładanie się lipidów (postępujące w czasie), głównie cholesterolu frakcji lipoprotein o małej gęstości (cholesterolu LDL), na wewnętrznej wyściółce tętnic. Nieoczekiwane rozerwanie blaszki miażdżycowej może spowodować miażdżycowy epizod sercowo-naczyniowy, taki jak zawał serca lub udar mózgu[5],[6].
 
Choroby sercowo-naczyniowe o podłożu miażdżycowym dotykają ponad 300 mln osób globalnie[7]. Spośród wszystkich zgonów sercowo-naczyniowych, 85% spowodowanych jest zawałem serca lub udarem mózgu[8]. Na całym świecie, w tym w Polsce, z powodu chorób układu krążenia umiera więcej osób niż z powodu jakiejkolwiek innej choroby. Szacuje się, że do 2030 r. liczba zgonów spowodowanych chorobą sercowo-naczyniową o podłożu miażdżycowym osiągnie 23,3 mln rocznie[9].

Wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego dotyczące prewencji chorób sercowo-naczyniowych wskazują, że Polacy należą do grupy wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego[10]. Oznacza to, że w Polsce jest ono od 20 do 30% wyższe niż w krajach o niskim czy umiarkowanym ryzyku[11]. Podwyższone stężenie cholesterolu LDL dotyczy blisko 60% społeczeństwa – co drugiego Polaka, ale zaledwie 6% pacjentów jest leczonych skutecznie[12]. Hipercholesterolemia jest najpowszechniejszym i jednocześnie najłatwiej modyfikowalnym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia[13],[14].
 
Kontrola stężenia cholesterolu LDL we krwi to „gra zespołowa” – konieczna jest współpraca na linii pacjent-lekarz, stosowanie się do zaleceń i regularne przyjmowanie leków. Szczególnej opieki i stałej kontroli stężenia cholesterolu LDL wymagają pacjenci z bardzo wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowym oraz chorzy, którzy nie odpowiadają na leczenie. W ich przypadku zaniechanie bądź niewłaściwe leczenie może mieć szczególnie dotkliwe konsekwencje[15],[16] – średnio co czwarty pacjent po zawale nie przeżyje 3 lat od wypisu ze szpitala[17].
 
Kontrola stężenia cholesterolu LDL, to podstawowy oręż do walki z „niewidzialną” pandemią, jaką stanowią choroby sercowo-naczyniowe. Dlatego, kluczowe jest, aby pacjenci na całym świecie mieli dostęp do wiedzy, diagnostyki oraz najskuteczniejszych terapii. Tylko w ten sposób możliwe będzie osiągnięcie wspólnego celu, jakim jest obniżenie liczby zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych.
 
 
 
[1] Wright RS, et al. J Am Coll Cardiol. 2021;77(9):1182-1193
[2] Wright RS, et al. J Am Coll Cardiol. 2021;77(9):1182-1193
[3] Mathers CD, Loncar D, Projections of Global Mortality and Burden of Disease from 2002 to 2030, 2006, PubMed, 10.1371/journal.pmed.0030442
[4] Wright RS, et al. J Am Coll Cardiol. 2021;77(9):1182-1193
[5] Mayo Clinic. Arteriosclerosis / atherosclerosis. Available from: https://www.mayoclinic.org/diseases-conditions/arteriosclerosis-atherosclerosis/symptoms-causes/ [Last accessed: November 2020]
[6] Goldstein J, Brown M. A century of cholesterol and coronaries: from plaques to genes to statins. Cell. 2015;161(1):161–172
[7] INVISIBLE NATION, GLOBAL HEART HUB, ASCVD. Dostęp: https://invisiblenation.globalhearthub.org/.
[8] World Health Organization (WHO). Cardiovascular diseases (CVDs). Dostęp: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/cardiovascular-diseases-(cvds). [Last accessed August 2021].
[9] Mathers CD, Loncar D, Projections of Global Mortality and Burden of Disease from 2002 to 2030, 2006, PubMed, 10.1371/journal.pmed.0030442
[10]   Wytyczne ESC 2021 dotyczące prewencji chorób układu sercowo-naczyniowego w praktyce klinicznej, opracowane przez grupę roboczą z przedstawicielami Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego
[11] Dostęp: https://www.termedia.pl/mz/Hipercholesterolemia-tykajaca-bomba-,45656.html
[12] Badanie WOBASZ: Pająk A, Szafraniec K, Polak M, et al. Pol Arch Med Wewn. 2016; 126(9): 642–652
[13] Piotr Matyjaszczyk, CZYNNIKI RYZYKA CHORÓB UKŁADU SERCOWO – NACZYNIOWEGO NA PODSTAWIE BADAŃ PACJENTÓW PORADNI POZ, Poznań,2013
[14] Ignaszewska-Wyrzykowska A, Zmiany Rozpowszechnienia i kontroli głównych czynników ryzyka sercowo-naczyniowego w okresie 1999-2009 w wybranej populacji miejskiej, Gdańsk, 2017
[15] World Health Organization WHO. Global Atlas on cardiovascular disease prevention and control. 2011. Dostęp: https://www.who.int/publications/i/item/9789241564373. [Last accessed August 2021]
[16] WYTYCZNE PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT DIAGNOSTYKI I LECZENIA ZABURZEŃ LIPIDOWYCH W POLSCE 2021
[17] Strzelecki J., Szymborski J., Zachorowalność i umieralność na choroby układu krążenia a sytuacja demograficzna Polski, 2015, https://bip.stat.gov.pl/files/gfx/bip/pl/zamowieniapubliczne/426/248/1/81_gp_rrl_2015_monografia_kardiologiczna.pdf

źródło: novartis