Medicalpress
Minimalne wykorzystanie procedury wystawiania kart DiLO z powodu krwiomoczu, długi okres oczekiwania na wizytę u urologa oraz wynik badania histopatologicznego, ograniczona dostępność do cystoskopii giętkiej oraz zabiegu TURBT, niedostateczne wykorzystanie możliwości leczenia neoadjuwantowego pacjentów przed cystektomią, brak standardu oznaczenia ekspresji PD-L1, ograniczenia w dostępie do rehabilitacji dla pacjentów po usunięciu pęcherza oraz terapii rekomendowanych przez międzynarodowe towarzystwa naukowe. Czy możliwa jest poprawa sytuacji pacjentów chorujących na raka pęcherza moczowego w Polsce? Rekomendacje zmian dla tych i wielu innych problemów zaprezentowali eksperci w raporcie „Rak pęcherza moczowego. Ścieżka pacjenta i algorytm postępowania terapeutycznego”, którego premiera miała miejsce w środę, 2 października w Warszawie.
Rak pęcherza moczowego nie jest najczęstszym nowotworem złośliwym w Polsce. Według Krajowego Rejestru Nowotworów pod względem częstości rozpoznawania zajmuje piąte miejsce u mężczyzn i czternaste u kobiet. Jest natomiast nadal jednym z nowotworów z najwyższym odsetkiem umieralności – co druga osoba, u której zdiagnozowano tę chorobę umrze z jej powodu[1]. Ponadto przewiduje się, że liczba zachorowań na nowotwór pęcherza moczowego w ciągu najbliższych 10 lat wzrośnie o ok. 25 proc.[2] Mimo alarmujących danych aktualnie w Polsce nie istnieje program kompleksowej opieki nad pacjentami chorującymi na raka pęcherza. Dodatkowo, koordynacja leczenia nie jest jednoznacznie przypisana urologowi lub onkologowi, którzy zajmują się chorym w trakcie terapii.
 
Niedoskonały system
Raport „Rak pęcherza moczowego. Ścieżka pacjenta i algorytm postępowania terapeutycznego” jest odpowiedzią na potrzebę standaryzacji postępowania diagnostyczno-terapeutycznego w raku pęcherza moczowego. To efekt końcowy realizowanego od 2023 roku w Warsaw Health Innovation Hub projektu „Opracowanie standardów w zakresie kompleksowej opieki pacjenta w ramach leczenia raka pęcherza moczowego w celu polepszenia koordynacji leczenia i efektów zdrowotnych”. Projekt ten był koordynowany przez Agencję Badań Medycznych, przy zaangażowaniu klinicystów, ekspertów systemowych, środowiska pacjentów i podmiotów z branży farmaceutycznej i medycznej, w tym Merck Sp. z o.o., Astellas Pharma Sp. z o.o., Bristol-Myers Squibb Sp. z o.o., Olympus Polska, Synthaverse S.A., od lipca 2024 r. MSD Polska Sp. z o.o. Pomysłodawcą projektu była Fundacja „Wygrajmy Zdrowie”.
 
– Od kilku lat obserwujemy i staramy się wpłynąć na sytuację polskich pacjentów chorujących na raka pęcherza moczowego. O konieczności ustalenia standardów koordynowanej opieki nad tą grupą chorych przeczytać można było już w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 27 lutego 2018 r. (Dz.U. 2018 poz. 469, z późn. zm.). Temat pojawił się w sejmowym raporcie z 18 lipca 2018 r. przygotowanym z inicjatywy Parlamentarnego Zespołu ds. Praw Pacjentów przy współpracy Polskiego Towarzystwa Urologicznego, Konsultanta Krajowego w Dziedzinie Urologii oraz Fundację Eksperci dla Zdrowia[3], a także w raporcie AOTMIT oraz opinii Rady Przejrzystości nr 223/2020 z 7 września 2020 r.[4]. Dlatego też celem prezentowanego raportu było w pierwszej kolejności zweryfikowanie obecnej ścieżki pacjenta w oparciu o dostępne w systemie ochrony zdrowia dane oraz wywiady z lekarzami, a następnie zaktualizowanie i opracowanie optymalnej ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej przy uwzględnieniu wytycznych klinicznych – polskich i międzynarodowych, opinii ekspertów medycznych i środowiska pacjentów, a także dobrych praktyk z innych krajów – tłumaczył Szymon Chrostowski, prezes Fundacji „Wygrajmy Zdrowie”.
 
Raport składa się z trzech części: analizy aktualnej praktyki klinicznej wraz z rekomendacjami dotyczącymi kierunków optymalizacji ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej, graficznego algorytmu ścieżki, który powstał w oparciu o aktualne zalecenia towarzystw naukowych oraz propozycji wskaźników oceny jakości procesu diagnostyczno – terapeutycznego.
 
– Część analityczna raportu opiera się o wywiady pogłębione przeprowadzone z grupą ośmiu czołowych ekspertów klinicznych w dziedzinie medycyny rodzinnej, urologii oraz onkologii. Główne obszary, które zostały poddane analizie to diagnostyka oraz leczenie chorych z rakiem pęcherza moczowego. Uwzględnione zostały również ocena jakości i wyceny procedur medycznych oraz przedziały czasowe pomiędzy kolejnymi etapami w ścieżce diagnostyczno – terapeutycznej. Integralnym elementem diagnozy systemu są także pozyskane na potrzeby projektu wyniki analizy danych NFZ za lata 2018-2023 powiedział Krzysztof Jakubiak, prezes Modern Healthcare Institute, współautor raportu.

– Dokładna weryfikacja aktualnej ścieżki pacjenta pozwoliła zidentyfikować bariery, które wpływają na jej ostateczny, niedoskonały kształt, a co za tym idzie – rekomendacje zmian. W raporcie opracowaliśmy schematy postępowania oraz zalecenia dla poszczególnych etapów ścieżki, od diagnostyki krwiomoczu i krwinkomoczu w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, przez diagnostykę urologiczną, proces TURBT, konsylia lekarskie, po leczenie oraz zasady monitorowania pacjentów – podsumował Dominik Dziurda, HTA Formedis, współautor raportu.
 
Nowa ścieżka pacjenta
Według autorów raportu proces diagnostyki i leczenia powierzchniowego raka pęcherza moczowego wymaga wprowadzenia usprawnień na każdym jego etapie, od pierwszej wizyty u lekarza POZ, który wystawia stosowane skierowanie, przez cystoskopię – proste, szybkie endoskopowe badanie wziernikowe wykonywane za pomocą giętkiego wideocystoskopu, po procedurę TURBT, czyli leczenie endoskopowe nowotworu nienaciekającego. W przypadku 70-80 proc. przypadków pacjent nie wymaga leczenia operacyjnego usunięcia pęcherza. Jednakże z uwagi na tendencję do nawracania, standardem postępowania w leczeniu raka pęcherza jest podanie bezpośrednio po zabiegu TURBT pojedynczej wlewki chemioterapeutyku do pęcherza, co w większości przypadków oznacza zakończenie leczenia.
 
– Pojawienie się krwi w moczu zawsze powinno być sygnałem alarmującym dla lekarza. Konieczna staje się pogłębiona diagnostyka i wizyta u lekarza specjalisty, co w Polsce niestety oznacza czekanie w kolejce. Metodą na skrócenie tego czasu jest wystawienie przez lekarza rodzinnego karty DiLO z powodu krwiomoczu albo podejrzenia guza, co nadaje skierowaniu charakter priorytetowy – wyjaśnił dr hab. n. med. Krzysztof Tupikowski, kierownik Centrum Leczenia Nowotworów Urologicznych w Dolnośląskim Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii; konsultant merytoryczny raportu.. – Niestety nie wszędzie uda się zaoszczędzić czas. W Polsce nadal brakuje oddziałów urologicznych, które wykonują cystoskopię. Różnica w wycenie badania wykonanego w AOS i w trybie szpitalnym sprzyja hospitalizacji, co wpływa na wydłużenie kolejki oczekujących pacjentów. Dodatkowo wycena procedury cystoskopii giętkiej powinna uwzględnić szybszą zużywalność sprzętu. Niedostateczna jest również wydolność oddziałów i pracowni endoskopowych wykonujących procedurę TURBT, która w przypadku większości chorych wystarcza zwykle do opanowania choroby. Także czas oczekiwania na wynik badania histopatologicznego pozostawia wiele do życzenia – dodał prof. Tupikowski.
 
W przypadku guza naciekającego mięsień pęcherza, czyli u 20-30 proc. pacjentów, nie jest możliwe leczenie oszczędzające. Postępowaniem z wyboru jest wówczas wycięcie pęcherza. Ostatnie lata pokazały, że włączenie leczenia przedoperacyjnego, gdy choroba jest ograniczona tylko i wyłącznie do ściany pęcherza, może wydłużyć czas wolny od nawrotów choroby. Dodatkowo, wcześniejsze zastosowanie chemioterapii podnosi skuteczność immunoterapii. Od roku możliwe jest także włączenia leczenia pooperacyjnego immunoterapią, co wymaga dodatkowej diagnostyki. Konieczne są zatem zmiany w standardach postępowania. Niezbędna jest także współpraca urologów i onkologów oraz innych specjalistów w ramach konsyliów wielodyscyplinarnych, jak też monitoring efektów zabiegów oraz leczenia systemowego.
 
– Aktualnie w programie lekowym B.141.FM. mamy do dyspozycji immunoterapię oraz koniugat. W obecnym standardzie postępowania, jeżeli u chorego może być zastosowana chemioterapia cisplatyną lub karboplatyną z gemcytabiną jako leczenie pierwszego rzutu, to w dalszej kolejności, jeśli nie wystąpi progresja choroby, mamy możliwość podania pacjentowi podtrzymującego leczenia immunoterapią. Natomiast w przypadku progresji – stosujemy koniugat. Program lekowy powinien być dalej rozwijany i zbliżać się do międzynarodowych wytycznych klinicznych.-  To czego nam brakuje, to np. możliwość zastosowania w drugiej linii leczenia immunoterapią oraz dostępu do niedawno zarejestrowanej terapii skojarzonej wspomnianego koniugatu z inhibitorem punktów kontrolnych w pierwszej linii – tłumaczył dr hab. n. med. Jakub Kucharz, Klinika Nowotworów Układu Moczowego Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie; konsultant merytoryczny opracowania z ramienia onkologów. – Od listopada ubiegłego roku możemy zastosować immunoterapię także w leczeniu uzupełniającym, pooperacyjnym u pacjentów z ekspresją PD-L1 > 1%. Co jest równoznaczne z koniecznością wykonania oceny ekspresji PD-L1 na etapie chemioterapii neoadjuwantowej i kwalifikacji do cystektomii. Niestety nie ma standardów, które by to narzucały. W związku z tym wielu pacjentów traci szansę na skuteczne leczenie – podsumował prof. Kucharz
 
Utworzenie ścieżek pacjentów z rakiem pęcherza moczowego, określenie maksymalnych czasów trwania poszczególnych etapów diagnostyki i leczenia oraz określenie wskaźników jakości umożliwiających adekwatną wycenę świadczeń, a także dostosowanie leczenia systemowego zgodnie z wytycznymi międzynarodowymi pozwoli na widoczną zmianę efektów leczenia pacjentów z nowotworami urotelialnymi w Polsce, a co za tym idzie zmniejszenie śmiertelności w tej grupie pacjentów.

PRZECZYTAJ RAPORT

 

[1]Raport „Nowotwory Złośliwe w Polsce 2021”, Krajowy Rejestr Nowotworów: https://onkologia.org.pl/sites/default/files/publications/2024-01/0_krn-2023-book-2024-01-22.pdf

[2]Sytuacja pacjenta z rakiem pęcherza moczowego – aktualne wyzwania, Fundacja Wygrajmy Zdrowie, 2022: https://tosieleczy.pl/wp-content/uploads/2022/09/Rak_PECHERZA_raport_2022_wygrajmyzdrowie-1.pdf

[3]Nowotwór pęcherza moczowego – rekomendacje z zakresie kompleksowej opieki nad pacjentem, Polskie Towarzystwo Urologiczne, Konsultant Krajowy w dziedzinie urologii, Fundacja Eksperci dla Zdrowia, 2018: https://ekspercidlazdrowia.pl/wp-content/uploads/2018/06/Raport_nowotwor_pecherza.pdf

[4]Opinia Rady Przejrzystości nr 223/2020 z dnia 7 września 2020 roku w sprawie opracowania odpowiednich rozwiązań organizacyjnych w zakresie kompleksowej opieki onkologicznej w nowotworach narządowych: nowotwory urologiczne – nowotwór złośliwy pęcherza moczowego (ICD-10 C67): https://bipold.aotm.gov.pl/assets/files/zlecenia_mz/2018/089/ORP/U_36_288_07092020_o_223_rak_pecherza_moczowego_31s_zacz.pdf
źródło: Fundacja Wygrajmy Zdrowie

Fundacja Wygrajmy Zdrowie kontynuuje kampanię edukacyjną Krwiomocz? Działaj! mającą na celu zwiększenie świadomości społecznej na temat profilaktyki w kierunku raka urotelialnego. Kampania skupia się na informowaniu o istotności wczesnego wykrywania tej groźnej choroby. W inicjatywę zaangażowali którą zaangażowali się specjaliści: urolodzy, onkolodzy oraz  aktor Jacek Borkowski i dziennikarz Zbigniew Urbański.
Rak urotelialny, występujący najczęściej w obrębie pęcherza moczowego, stanowi istotne zagrożenie dla zdrowia publicznego. W Polsce rocznie notuje się ponad 8 tysięcy nowych przypadków raka urotelialnego, a każdy z nich wymaga szybkiego i skutecznego działania. Rak pęcherza moczowego jest drugim najczęstszym nowotworem urologicznym. Dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn, jednak najczęściej atakuje mężczyzn po 60. roku życia – to czwarty nowotwór w tej populacji. Większość przypadków raka urotelialnego jest wykrywana na etapie, kiedy możliwe jest jeszcze leczenie radykalne, dające szansę na całkowite wyleczenie. Niestety, około 20% nowych rozpoznań dotyczy chorych, u których choroba została wykryta w fazie rozsiewu (przerzutów odległych), kiedy nie jest już możliwe wyleczenie. Dlatego badania profilaktyczne, w tym przede wszystkim regularne badania moczu, stanowią kluczowy element wczesnego wykrywania raka urotelialnego. Kolejnym ważnym badaniem, które powinien w pewnym wieku zrobić każdy z nas, jest USG dróg moczowych. I choć oba badania są proste i bezbolesne, a co najważniejsze finansowane przez NFZ i dostępne w ramach podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), to ze względu na niską świadomość choroby nadal zbyt mało osób się na nie decyduje.

Kampania edukacyjna KRWIOMOCZ? DZIAŁAJ!, której inicjatorem jest Fundacja Wygrajmy Zdrowie ma na celu zwiększenie świadomości społeczeństwa, wiedzy pacjentów i zwrócenie uwagi lekarzy na tę chorobę.
 
 – „Krwiomocz? Działaj!” nie jest jedynie hasłem przewodnim. Dla nas to wezwanie do działania, mobilizacja społeczeństwa, a jednocześnie wyraz naszego zaangażowania w walkę z rakiem pęcherza. Chcemy, aby każdy zrozumiał, jak kluczową rolę we wczesnym wykrywaniu raka urotelialnego odgrywa profilaktyka – powiedział Szymon Chrostowski, Prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie. – Jestem głęboko przekonany, że edukacja społeczna i wczesna diagnostyka są kluczowymi elementami walki z rakiem urotelialnym. Nasza kampania ma na celu dotarcie do jak największej liczby osób, przekazanie im rzetelnej wiedzy na temat tej choroby oraz zachęcenie do regularnych badań profilaktycznych. – dodaje.

W ramach kampanii odbywają się działania edukacyjne prowadzone na stronie www.krwiomoczdzialaj.pl, gdzie można znaleźć najważniejsze informacje dotyczące profilaktyki raka urotelialnego, głównych czynników ryzyka, narażenia zawodowego, dostępnych metod leczenia, komentarze ekspertów czy interaktywną mapę z listą ośrodków, zajmujących się leczeniem.
Do regularnych badań profilaktycznych zachęcają ambasadorzy kampanii – aktor Jacek Borkowski oraz dziennikarz Zbigniew Urbański.

– Rak pęcherza moczowego początkowo przebiega bezobjawowo. Krwiomocz często jest jego pierwszym objawem. Kluczowym czynnikiem ryzyka jest palenie tytoniu, co znacznie zwiększa prawdopodobieństwo rozwoju tego rodzaju nowotworu. Ja paliłem przez 40 lat. Gdy zaczynałem, palenie było modne, nikt nie myślał o tym, czy jest to niebezpieczne dla zdrowia – palili wszyscy. Pokonałem nałóg kilka lat temu i wiem, że muszę badać się regularnie. Wystarczy profilaktyczne badanie moczu i krwi, tylko tyle. – mówi Jacek Borkowski.

Do głównych czynników sprzyjających rozwojowi nowotworu pęcherza moczowego zalicza się również ekspozycję na substancje chemiczne. Dlatego na stronach kampanii można zobaczyć aktora i dziennikarza z elementami strojów strażaka czy pracownika technicznego.
 
– Przez prawie 20 lat pracowałem w Komendzie Głównej Policji, potem zacząłem pracować jako dziennikarz. Ta praca, jak i ta wcześniejsza, pozwoliła mi spotkać wielu ludzi na swojej drodze, którzy wykonywali różne zawody. Realizując materiały miałem okazję rozmawiać z pracownikami wielu branż – od technologicznej, przez produkcje skór, farb, gumy, tekstyliów, barwników, metalu, ropy i materiałów drukarskich. Wielu z nich szczerze kocha swoją prace, poświęca się jej, jednak muszą przy tym pamiętać, że praca w takich warunkach jest szczególnie niebezpieczna dla zdrowia. – komentuje Zbigniew Urbański.

Rak urotelialny może jednak dotyczyć każdego, nie tylko osób z grup szczególnego ryzyka. Dlatego niezmiernie istotne jest, aby pacjenci byli świadomi choroby oraz nie bagatelizowali pozornie niewielkich objawów. Już podstawowe badanie moczu, umożliwiające wykrycie niewidocznej gołym okiem krwi, stanowi punkt wyjścia do bardziej zaawansowanej diagnostyki.

 
źródło: Fundacja Wygrajmy Zdrowie
Leczenie skojarzone staje się podstawą skutecznej interwencji w onkologii, podnosząc efektywność terapii, dzięki personalizacji leczenia i wykorzystaniu potencjału łączenia różnych metod, takich jak chirurgia, radioterapia i leczenia systemowe. Znajduje ono miejsce w aktualnych wytycznych i standardach postępowania, światowych, europejskich i polskich towarzystw naukowych (NCCN, ASCO, ESMO, PTOK, PTO), jest często warunkiem realizacji programów lekowych. Dlatego zapewnienie optymalnej współpracy między specjalistami i ośrodkami oraz dobrego, równego dostępu do wszystkich metod leczenia, w tym radioterapii, jest kluczowe.
Fundacja „Wygrajmy Zdrowie” od kilku lat analizuje sposób organizacji i dostęp do radioterapii w Polsce, mając na uwadze poprawę wyników leczenia polskich pacjentów, podniesienie jakości i długości ich życia, niezależnie od miejsca zamieszkania czy zasobności portfela. Po 3 latach od wydania kompleksowego raportu „Radioterapia w Polsce w kontekście zmian systemowych – analiza i rekomendacje” (2021) , Fundacja publikuje jego aktualizację zawierającą najnowsze wskazania do leczenia nowotworów z zastosowaniem promieniowania jonizującego oraz wyzwania w zakresie optymalnego dostępu nowoczesnej radioterapii onkologicznej w Polsce.
 
W ciągu ostatnich 15 lat polska radioterapia niewątpliwie przybliżyła się do standardów europejskich, co potwierdzają wskaźniki odległości do zakładu radioterapii, liczby aparatów przypadających na 1 mieszkańca, niski wiek aparatów oraz wzrost liczby leczonych pacjentów.  W 2022 roku w 52 ośrodkach radioterapii na terenie Polski, promieniowaniem jonizującym w leczonych było 99 016 pacjentów. To o 6,5 tysiąca więcej niż rok wcześniej i o ponad 7,7 tysiąca więcej niż w 2020 roku. Pomimo, 10-procentowego przyrostu liczby leczonych pacjentów, wskaźnik ten nadal nie przekracza 65% co oznacza, że ok. 10% chorych nie korzysta z tej metody leczenia, pomimo wskazania.  Wielkość i wyposażenie polskich ośrodków radioterapii są niejednorodne, podobnie jak dostęp do innowacyjnych metod leczenia.  Brakuje wytycznych i jasnych wskazań do stosowania innowacyjnej radioterapii w Polsce. Występują także problemy w koordynacji pacjentów między ośrodkami, przez co cześć chorych traci szansę na właściwe, skuteczne leczenie. Istnieje potencjał do wykorzystania innowacyjnej radioterapii w innych województwach niż obecnie zaopatrzone.
 
Nowoczesna radioterapia wpisuje się paradygmat medycyny spersonalizowanej i skojarzonej, która pozwala na poprawę wyników leczenia nowotworów na całym świecie, będąc elementem dalszego rozwoju onkologii w Polsce. Oznacza bowiem znaczące ograniczenie potrzeby hospitalizacji pacjentów, szybszy czas leczenia, ograniczenie skutków ubocznych oraz przynosi oszczędności w kosztach bezpośrednich i pośrednich leczenia onkologicznego.
 
Dzięki wprowadzeniu wysoce precyzyjnych technik stereotaktycznych zmieniają się standardy terapeutyczne leczenia nowotworów z pojedynczymi przerzutami, gdzie dotychczas dominowała głównie chemioterapia. Jak pokazują doświadczenia ostatnich lat, stosowanie precyzyjnej radioterapii w leczeniu wybranych przerzutów pozwala na spowolnienie postępu choroby i znaczne opóźnienie czasu do rozsiewu nowotworu.
 
Innowacyjna radioterapia przynosi wiele korzyści dla pacjentów, organizacji i kosztów procesu leczenia onkologicznego:

Największe bariery w wyrównaniu dostępu do nowoczesnej radioterapii dla wszystkich pacjentów w Polsce to przede wszystkim:
Postulaty zmian organizacyjnych i systemowych mające na celu wyrównanie dostępu pacjentów do nowoczesnej radioterapii i zwiększenie skuteczności leczenia onkologicznego w Polsce obejmują:

źródło: Fundacja Wygrajmy Zdrowie
Fundacja Wygrajmy Zdrowie ogłasza start kampanii edukacyjnej Krwiomocz? Działaj! mającej na celu zwiększenie świadomości społecznej na temat profilaktyki w kierunku raka urotelialnego. Kampania, której ambasadorami zostali aktor Jacek Borkowski i dziennikarz Zbigniew Urbański, skupia się na informowaniu o istotności wczesnego wykrywania tej groźnej choroby.

Rak urotelialny, występujący najczęściej w obrębie pęcherza moczowego, stanowi istotne zagrożenie dla zdrowia publicznego. W Polsce rocznie notuje się ponad 8 tysięcy nowych przypadków raka urotelialnego, a każdy z nich wymaga szybkiego i skutecznego działania. Rak pęcherza moczowego jest drugim najczęstszym nowotworem urologicznym. Dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn, jednak najczęściej atakuje mężczyzn po 60. roku życia – to czwarty nowotwór w tej populacji. Większość przypadków raka urotelialnego jest wykrywana na etapie, kiedy możliwe jest jeszcze leczenie radykalne, dające szansę na całkowite wyleczenie. Niestety, około 20% nowych rozpoznań dotyczy chorych, u których choroba została wykryta w fazie rozsiewu (przerzutów odległych), kiedy nie jest już możliwe wyleczenie. Dlatego badania profilaktyczne, w tym przede wszystkim regularne badania moczu, stanowią kluczowy element wczesnego wykrywania raka urotelialnego. Kolejnym ważnym badaniem, które powinien w pewnym wieku zrobić każdy z nas, jest USG dróg moczowych. I choć oba badania są proste i bezbolesne, a co najważniejsze finansowane przez NFZ i dostępne w ramach podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), to ze względu na niską świadomość choroby nadal zbyt mało osób się na nie decyduje.

Z inicjatywy Fundacji Wygrajmy Zdrowie wystartowała właśnie kampania edukacyjna KRWIOMOCZ? DZIAŁAJ!, która ma na celu zwiększenie świadomości społeczeństwa, wiedzy pacjentów i zwrócenie uwagi lekarzy na tę chorobę.

– „Krwiomocz? Działaj!” nie jest jedynie hasłem przewodnim. Dla nas to wezwanie do działania, mobilizacja społeczeństwa, a jednocześnie wyraz naszego zaangażowania w walkę z rakiem pęcherza. Chcemy, aby każdy zrozumiał, jak kluczową rolę we wczesnym wykrywaniu raka urotelialnego odgrywa profilaktyka – powiedział Szymon Chrostowski, Prezes Fundacji Wygrajmy Zdrowie. – Jestem głęboko przekonany, że edukacja społeczna i wczesna diagnostyka są kluczowymi elementami walki z rakiem urotelialnym. Nasza kampania ma na celu dotarcie do jak największej liczby osób, przekazanie im rzetelnej wiedzy na temat tej choroby oraz zachęcenie do regularnych badań profilaktycznych. – dodaje.

W ramach kampanii planowane są działania edukacyjne, prowadzone na stronie www.krwiomoczdzialaj.pl gdzie można znaleźć najważniejsze informacje dotyczące profilaktyki raka urotelialnego, głównych czynników ryzyka, narażenia zawodowego, dostępnych metod leczenia, komentarze ekspertów czy interaktywną mapę z listą ośrodków, zajmujących się leczeniem.

Do regularnych badań profilaktycznych zachęcają ambasadorzy kampanii – aktor Jacek Borkowski oraz dziennikarz Zbigniew Urbański.

– Rak pęcherza moczowego początkowo przebiega bezobjawowo. Krwiomocz często jest jego pierwszym objawem. Kluczowym czynnikiem ryzyka jest palenie tytoniu, co znacznie zwiększa prawdopodobieństwo rozwoju tego rodzaju nowotworu. Ja paliłem przez 40 lat. Gdy zaczynałem, palenie było modne, nikt nie myślał o tym, czy jest to niebezpieczne dla zdrowia – palili wszyscy. Pokonałem nałóg kilka lat temu i wiem, że muszę badać się regularnie. Wystarczy profilaktyczne badanie moczu i krwi, tylko tyle. – mówi Jacek Borkowski

Do głównych czynników sprzyjających rozwojowi nowotworu pęcherza moczowego zalicza się również ekspozycję na substancje chemiczne. Dlatego na stronach kampanii można zobaczyć aktora i dziennikarza z elementami strojów strażaka czy pracownika technicznego.

– Przez prawie 20 lat pracowałem w Komendzie Głównej Policji, potem zacząłem pracować jako dziennikarz. Ta praca, jak i ta wcześniejsza, pozwoliła mi spotkać wielu ludzi na swojej drodze, którzy wykonywali różne zawody. Realizując materiały miałem okazję rozmawiać z pracownikami wielu branż – od technologicznej, przez produkcje skór, farb, gumy, tekstyliów, barwników, metalu, ropy i materiałów drukarskich. Wielu z nich szczerze kocha swoją prace, poświęca się jej, jednak muszą przy tym pamiętać, że praca w takich warunkach jest szczególnie niebezpieczna dla zdrowia. – komentuje Zbigniew Urbański

Rak urotelialny może jednak dotyczyć każdego, nie tylko osób z grup szczególnego ryzyka. Dlatego niezmiernie istotne jest, aby pacjenci byli świadomi choroby oraz nie bagatelizowali pozornie niewielkich objawów. Już podstawowe badanie moczu, umożliwiające wykrycie niewidocznej gołym okiem krwi, stanowi punkt wyjścia do bardziej zaawansowanej diagnostyki.

źródło: Fundacja Wygrajmy Zdrowie