Medicalpress
Od 5 lipca 2025 roku obowiązuje w Polsce zakaz sprzedaży elektronicznych papierosów, pojemników zapasowych do e-papierosów oraz woreczków nikotynowych osobom poniżej 18. roku życia. Nowe przepisy wynikają z ustawy nowelizującej ustawę o zdrowiu publicznym i ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która została podpisana przez prezydenta i opublikowana w Dzienniku Ustaw. Jak podkreśla Ministerstwo Zdrowia, głównym celem zmian jest zwiększenie ochrony zdrowia dzieci i młodzieży przed wczesnym uzależnieniem od nikotyny i ograniczenie dostępności tych wyrobów na rynku nieletnich.

Zakaz obejmuje sprzedaż, promocję, reklamę oraz prezentowanie e-papierosów i woreczków nikotynowych młodzieży. Przepisy przewidują również surowe kary dla przedsiębiorców i sprzedawców łamiących ten zakaz. Nowelizacja umożliwia także działania kontrolne prowadzone przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz nakładanie grzywien i kar administracyjnych w przypadku stwierdzenia naruszeń. W ocenie resortu zdrowia wprowadzenie takiego zakazu jest konieczną odpowiedzią na dynamicznie rosnące spożycie nikotynowych produktów alternatywnych wśród młodych osób, w tym uczniów szkół podstawowych i średnich.

Ministerstwo wskazuje, że nowe przepisy są częścią szerszej strategii polityki antynikotynowej, która ma obejmować również edukację, profilaktykę oraz zwiększoną kontrolę sprzedaży i dostępności wyrobów nikotynowych. W ostatnich latach wyroby tego typu były szczególnie popularne wśród młodzieży z uwagi na ich łatwą dostępność, atrakcyjne smaki i brak odpowiednich regulacji ograniczających sprzedaż osobom niepełnoletnim. Teraz, dzięki nowelizacji, produkty te zostają zrównane w przepisach z tradycyjnymi wyrobami tytoniowymi, co oznacza wprowadzenie identycznych ograniczeń dotyczących ich dystrybucji i promocji.

Wprowadzenie zakazu sprzedaży e-papierosów i woreczków nikotynowych osobom poniżej 18. roku życia to istotny krok w stronę wzmocnienia zdrowia publicznego, a zwłaszcza ochrony dzieci i młodzieży przed uzależnieniem od nikotyny. Nowe przepisy mają na celu zahamowanie wzrostu używania wyrobów nikotynowych przez młode pokolenie, a także wyznaczają nowy kierunek krajowej polityki zdrowotnej, która coraz wyraźniej koncentruje się na profilaktyce i redukcji ryzyka uzależnień. Jak zapowiada Ministerstwo Zdrowia, działania te będą kontynuowane w kolejnych miesiącach – zarówno na poziomie legislacyjnym, jak i edukacyjnym.

Trwają prace nad kolejnymi zmianami w ustawie antytytoniowej

Kolejny projekt nowelizacji ustawy antytytoniowej, zakłada:

Projekt będzie musiał zostać notyfikowany w Unii Europejskiej po przyjęciu go przez Radę Ministrów – to obowiązkowa procedura dla takich regulacji.

Dlaczego to jest ważne?

Jednorazowe e-papierosy i woreczki nikotynowe są szczególnie atrakcyjne dla młodych ludzi. Często to właśnie od nich zaczyna się pierwszy kontakt z nikotyną – wiele osób sięga po nie jeszcze przed ukończeniem 18. roku życia. Chcemy zatrzymać ten niepokojący trend.

Produkty zawierające nikotynę nie są zwykłym towarem – to substancje silnie uzależniające i szkodliwe. Dodatkowo jednorazowe e-papierosy są trudne do kontrolowania pod względem zawartości i składu płynu, a przy tym szkodliwe dla środowiska – zawierają plastik oraz baterie litowo-jonowe, które trudno poddać recyklingowi.

Nikotyna wciąż zbyt łatwo trafia w ręce młodych ludzi. Widzimy, jak dynamicznie rozwija się rynek produktów, które kuszą atrakcyjną formą i smakiem, a w rzeczywistości prowadzą do uzależnienia. Dlatego działamy – zdecydowanie i krok po kroku – by ograniczyć ich dostępność i skuteczniej chronić zdrowie publiczne.

Jakie zmiany już obowiązują?

17 kwietnia weszły w życie przepisy, które zakazują sprzedaży podgrzewanych wyrobów tytoniowych o charakterystycznych aromatach, takich jak mentol czy owoce. Od wejścia w życie przepisów branża ma dziewięć miesięcy na wyprzedanie zapasów. Smakowe dodatki przyciągają szczególnie młodych ludzi. Eliminując te produkty, zmniejszamy ryzyko uzależnień i chronimy zdrowie młodzieży. Nowelizacja ustawy antytytoniowej uregulowała też podgrzewacze do tytoniu jako nowatorskie wyroby tytoniowe. Te przepisy dostosowują polskie regulacje do prawa Unii Europejskiej.

Źródło: Ministerstwo Zdrowia

Saszetki z nikotyną są dostępne na rynku od kilku lat, ale nadal nie ma żadnych unijnych ani krajowych regulacji dotyczących ich oznakowania, reklamy czy sprzedaży. To powoduje, że tzw. pouches są bardzo łatwo dostępne, bez większych problemów można je kupić nawet przez internet, co przekłada się na ich rosnącą popularność, także wśród dzieci i młodzieży. Eksperci apelują o pilne uregulowanie tego rynku.
– Zdecydowanie potrzebujemy regulacji w zakresie saszetek nikotynowych, ponieważ brak regulacji powoduje, że każdy może je sprzedawać i nabywać – tutaj nie ma żadnych ograniczeń – mówi agencji Newseria Biznes dr Janusz Krupa, prezes Stowarzyszenia Instytutu Człowieka Świadomego.

Niewielkie, doustne saszetki nikotynowe (pouches) to produkt, który od niedawna zdobywa na rynku coraz większą popularność. Zawierają nikotynę, często również aromaty i dodatki smakowe oraz środki zagęszczające i stabilizujące stosowane w produktach spożywczych. Umieszcza się je pomiędzy wargą i dziąsłem, co powoduje, że poprzez błonę śluzową nikotyna powoli uwalnia się do krwiobiegu. W ten sposób pouches zaspokajają głód nikotynowy, a producenci przedstawiają je jako innowacyjny zamiennik papierosów, ponieważ nie zawierają tytoniu. Są też dostępne w wielu różnych wersjach, np. miętowej, owocowej, a nawet o smaku kawy czy coli. Ich stosowanie wcale nie jest jednak pozbawione konsekwencji. Po pierwsze, pouches zawierają nikotynę, która uzależnia tak samo jak np. ta w tradycyjnych papierosach. Po drugie, specjaliści wskazują też na możliwe do wystąpienia skutki uboczne, jak np. podrażnienie dziąseł, problemy żołądkowe czy podwyższone ciśnienie.

Problemem jest jednak fakt, że saszetki nikotynowe – głównie ze względu na brak tytoniu w składzie i sposób użytkowania inny niż palenie – wymykają się wszelkim regulacjom. Nie spełniają przesłanek ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych ani wymogów ustawy Prawo farmaceutyczne, nie podlegają też przepisom właściwym chociażby dla e-papierosów i nie są objęte akcyzą. W praktyce nie ma obecnie żadnych unijnych ani krajowych standardów, jakie musi spełniać taki wyrób, ani żadnych wytycznych dotyczących ich oznakowania, reklamy, produkcji czy sprzedaży. To powoduje, że saszetki nikotynowe są bardzo łatwo dostępne, bez większych problemów można je kupić nawet przez internet. A ponieważ są też nieco tańsze niż tradycyjne papierosy, przekłada się to na ich rosnącą popularność. Także wśród dzieci i młodzieży.

 Dzisiaj młodzież i dzieci mogą sobie zamówić saszetki nikotynowe w internecie albo kupić je w dowolnym sklepie, na straganie, na bazarku osiedlowym. To nie jest w żaden sposób regulowane ani kontrolowane. I dlatego zdecydowanie potrzebujemy regulacji w zakresie saszetek nikotynowych – mówi dr Janusz Krupa.

Eksperci wskazują, że to właśnie dzieci i młodzież, która coraz chętniej sięga po tzw. pouches, są grupą najbardziej narażoną na negatywne skutki stosowania nikotyny w tak młodym wieku.

– Saszetki nikotynowe są takim samym produktem jak tradycyjne papierosy czy e-papierosy, w których przenosi się substancja biologicznie czynna, czyli w tym przypadku czysta nikotyna, do której czasami dodaje się jeszcze jakieś substancje smakowe. A nikotyna jest toksyną tkankową, która prowadzi przede wszystkim do uszkadzania tkanki mózgu. Na jej toksyczne działanie szczególnie podatny jest młody, szybko rosnący mózg, u dzieci w okresie między 9. a 14. rokiem życia. Wydajność mózgu u takich młodych ludzi, którzy stale używają nikotyny, jest mniejsza – mówi prof. dr hab. Witold Zatoński, prezes Fundacji Promocja Zdrowia.
Saszetki nikotynowe mogą też stanowić dla nich pierwszy krok w stronę konsumpcji innych używek. Tymczasem w tej chwili nie istnieją żadne regulacje, które ograniczałyby ich sprzedaż osobom niepełnoletnim.

– Dostęp do trucizn, a szczególnie do trucizn mózgowych, powinien być nie tylko ograniczony, ale wręcz wykluczony. Zapewnienie dostępu do substancji toksycznych dzieciom, których mózgi jeszcze rosną, jest po prostu wbrew logice. To jest oczywiście dość skomplikowane, ponieważ młody człowiek jest ciekawy różnych „przyjemności”, które mogą wynikać ze stosowania toksycznych, biologicznie aktywnych substancji. Dlatego – zanim młodzi ludzie zaczną być eksponowane na takie produkty, na których producenci zarabiają kokosy i zbijają miliony kosztem zdrowia tej rosnącej populacji – to państwo jest odpowiedzialne za to, żeby wykluczyć do nich dostęp – podkreśla prof. dr hab. Witold Zatoński.

– Uzależnienia dzieci i młodzieży w ogóle są w tej chwili jednym z największych problemów polskiego systemu ochrony zdrowia. Dzieci są obecnie bardzo często eksponowane i podatne na szereg różnych uzależnień – od papierosów, nowych produktów tytoniowych czy saszetek po innego rodzaju substancje psychotropowe. Te obszary wymagają szczególnej troski, żeby dziecko, które początkowo z ciekawości korzysta z różnych tego typu produktów, nie wpadało w nałóg uzależnienia, z którego bardzo ciężko jest wyjść – dodaje dr Jerzy Gryglewicz, ekspert Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia na Uczelni Łazarskiego.

Problematyczna jest też kwestia bezpieczeństwa i zdrowia konsumentów, również tych pełnoletnich. Jedna saszetka może zawierać nawet kilkukrotnie wyższe stężenie nikotyny niż zwykły papieros, co stanowi zagrożenie np. dla osób z chorobami układu sercowo-naczyniowego. Jednak w tej chwili nie ma żadnych regulacji zdrowotnych określających maksymalny limit mg/g nikotyny. Przyjmuje się, że jej maksymalna, bezpieczna dawka nie powinna przekraczać 20 mg, ale na rynku zdarzają się saszetki zawierające nawet 40 mg. Producenci i dystrybutorzy nie mają też obowiązku umieszczania na opakowaniu etykiet z ostrzeżeniami o uzależniającym i szkodliwym wpływie nikotyny. Co więcej, w praktyce nikt nie kontroluje tego, co rzeczywiście zawierają w składzie dostępne na rynku saszetki.

– Wprowadzenie na rynek saszetek nikotynowych musi być uregulowane. Każdy produkt powinien podlegać pewnym regulacjom, mającym na celu zabezpieczenie zdrowia konsumentów – podkreśla dr Jerzy Gryglewicz.

Na początku listopada br. minister zdrowia Izabela Leszczyna poinformowała, że woreczki z syntetyczną nikotyną mają zostać w Polsce zakazane, a projekt ustawy w tej sprawie ma być gotowy jeszcze przed końcem tego roku. Ostateczna decyzja o jego wprowadzeniu będzie uzależniona od wyników konsultacji i procesu legislacyjnego.

Część ekspertów – w tym m.in. z Federacji Przedsiębiorców Polskich oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców – ocenia, że segment saszetek nikotynowych trzeba uregulować i objąć akcyzą, ale nie należy wprowadzać zakazu ich sprzedaży. W praktyce może on skutkować m.in. wzrostem szarej strefy i sprowadzaniem tego rodzaju wyrobów za pośrednictwem chińskich platform internetowych. Z kolei regulacja i opodatkowanie ograniczyłyby dostęp do takich produktów dla osób poniżej 18. roku życia, a z drugiej strony zapewniłyby dochód dla budżetu państwa. Włączenie saszetek nikotynowych do grupy wyrobów podlegających opodatkowaniu jest zgodne z postulatami branży tytoniowej Dzięki temu takie wyroby byłyby wyłącznie dla dorosłych konsumentów, a na ich producentów i dystrybutorów nałożony zostałby szeroko pojęty nadzór państwa – wynika z ubiegłorocznej analizy Instytutu Staszica („Beztytoniowe woreczki nikotynowe jako alternatywa dla tradycyjnych papierosów”). Branża wskazuje też, że mogą one stanowić mniej szkodliwą, przejściową alternatywę dla osób, które chcą zerwać z paleniem tradycyjnych papierosów.

Projekt zakładający objęcie saszetek i grupy innych wyrobów nikotynowych podatkiem akcyzowym przygotowało Ministerstwo Finansów. Zaproponowana przez resort nowelizacja ustawy akcyzowej (UD53) zakłada opodatkowanie ich od 2025 roku stawką 100 zł/kg, w 2026 roku – 200 zł/kg, a rok później docelowo ta stawka ma wzrosnąć już do 300 zł za każdy kilogram.

– Wprowadzenie akcyzy doprowadzi do tego, że każde opakowanie będzie śledzone – od momentu sprowadzenia do kraju aż od momentu, kiedy to trafia do konsumenta – mówi prezes Stowarzyszenia Instytutu Człowieka Świadomego. – Produkty objęte akcyzą są tak monitorowane chociażby przez urzędy skarbowe, bo z tego są przecież odprowadzane podatki dla państwa. Każde opakowanie jest też dobrze śledzone przez służby nadzoru i jeśli gdzieś znika duża partia, to znaczy, że one wyszły poza legalny system. Ja tak rozumiem legalizację tego rodzaju wyrobów, polski model kontroli tego rodzaju substancji uzależniających. 

źródło: newseria

– Dobrze że kwestia palenia papierosów jest w tej chwili przedmiotem powszechnej debaty publicznej. Istotne, jest to, że działania fiskalne są tylko jednym z elementów walki z nałogiem palenia. Brakuje tymczasem ogólnopolskiej strategii, która odpowie na pytanie, w jaki sposób dokonać kluczowej zmiany i zmniejszyć bardzo wysoki odsetek osób palących, który sięga aktualnie 30%. Spójne strategie walki z paleniem papierosów w innych krajach, spowodowały, że odsetek palących wyraźnie spadł np. w Szwecji do ok. 5 %, a w Wielkiej Brytanii do ok. 7%. Tam kwestie ograniczenia palenia były w sposób racjonalny i długofalowy zaadresowane. – mówi dr Jerzy Gryglewicz, ekspert ochrony zdrowia w rozmowie z Medicalpress.
W ostatnim czasie wiele mówi się o walce z paleniem tytoniu i nikotynizmem, m.in. o konieczności zmian w polityce fiskalnej czy wprowadzenia zakazu jednorazowych, smakowych wyrobów. Czy Polska polska prowadzi skuteczne działania antytytoniowe?

– Dobrze że kwestia palenia papierosów jest w tej chwili przedmiotem powszechnej debaty publicznej. Istotne, jest to, że działania fiskalne są tylko jednym z elementów walki z nałogiem palenia. Brakuje tymczasem ogólnopolskiej strategii, która odpowie na pytanie, w jaki sposób dokonać kluczowej zmiany i zmniejszyć bardzo wysoki odsetek osób palących, który sięga aktualnie 30%. Spójne strategie walki z paleniem papierosów w innych krajach, spowodowały, że odsetek palących wyraźnie spadł np. w Szwecji do ok. 5 %, a w Wielkiej Brytanii do ok. 7%. Tam kwestie ograniczenia palenia były w sposób racjonalny i długofalowy zaadresowane. – mówi dr Jerzy Gryglewicz, ekspert ochrony zdrowia w rozmowie z Medicalpress.



– Musimy mieć świadomość, że samo podnoszenie stawek akcyzowych czy podatków, nie odegra tak kluczowej roli, jak edukacja zdrowotna i tworzenie pewnych ram dla procedur medycznych, które pomogą ludziom zwalczyć nałóg
. – kontynuuje dr Gryglewicz.

– Problem uzależnienia od tytoniu i nikotynizm to problem zdrowotny, dlatego trzeba tworzyć kompleksowe rozwiązania m.in. sieć poradni antytytoniowych, które będą pomagać pacjentom wyjść z nałogu. To jest najważniejsze zadanie. Trzeba mieć świadomość, że nie każdy wyrób tytoniowy, w identyczny sposób wpływa na zdrowie. Badania naukowe prowadzone na całym świecie, wskazują, że najbardziej szkodliwe są tradycyjne papierosy, które zawierają najwiecej substancji toksycznych, a ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe i choroby układu krążenia w konsekwencji ich palenia jest największe. Dlatego bardzo ważne jest to, aby dokonać pewnego rozdzielenia wyrobów, które zawierają nikotynę, w oparciu o mechanizmy redukcji szkód. Może to spowodować, że podejmowane działania w walce z uzależnieniem od tytoniu, przyniosą lepsze efekty zdrowotne i nie będą stygmatyzować osób palących, powodując jeszcze większą frustrację, wyobcowanie i zamknięcie się na kolejne próby odejścia od nałogu. Musimy tym osobom pomagać i zwiększać możliwości, które sprawią, że palenie papierosów będzie coraz mniejszym problemem zdrowotnym w naszym kraju. – dodaje Gryglewicz.


Do tej pory w Polsce nie zostały uregulowane prawnie wszystkie wyroby nikotynowe, np. woreczki nikotywnowe. Dlaczego tak się dzieje Pana zdaniem? I jakie może mieć to konsekwencje?

– Musimy mieć świadomość, że w naszym kraju ta technologia podawania nikotyny jest najmniej znana i popularna. Oczywiście zawsze lepiej jest regulować przed wejściem danego towaru/produktu na rynek, bo wtedy te możliwości są dużo większe. Mamy pewne doświadczenia z wielu państw europejskich i powinniśmy przyjąć pewne wzorce międzynarodowe dla tych produktów, które będą najbardziej optymalne w Polsce. Musimy mieć świadomość, że brak takich regulacji lub zakaz, może spowodować rozrost tzw. czarnego rynku, a z kolei wprowadzenie regulacji zagwarantuje to, że te produkty będą w sposób istotny monitorowane przez instytucje, które odpowiadają za nasze zdrowie.


źródło: Medicalpress

Eksperci Forum Prawo dla Rozwoju apelują o regulację obrotu tzw. woreczkami nikotynowymi. To saszetki doustne zawierające nikotynę, które wraz z podgrzewaczami tytoniu i jednorazowymi e-papierosami stają się plagą wśród młodzieży. Mimo, że są obecne na polskim rynku już od 2021 r., to nadal nie istnieją regulacje zabraniające ich sprzedaży osobom niepełnoletnim. 
Produkty te nie są także objęte akcyzą, inaczej niż inne wyroby zawierające nikotynę. Tymczasem pojedyncza saszetka może zawierać nawet 10-krotnie wyższe stężenie nikotyny niż papieros.

Obecnie nie ma opracowanych żadnych krajowych standardów, jakie musi spełniać ten wyrób nikotynowy. Nie ma nawet regulacji wprost zakazującej jego sprzedaży osobom niepełnoletnim, mimo że jest on wysoce uzależniający. W naszej opinii produkt, jakim są woreczki nikotynowe, powinien być klasyfikowany jako forma rekreacyjnego przyjmowania nikotyny” –  uważa dyrektor programowy Forum Prawo dla Rozwoju, dr Konrad Hennig.

Forum apeluje o objęcie woreczków nikotynowych podatkiem akcyzowym. Postuluje także wprowadzanie regulacji określających wymóg publikowania ostrzeżeń na opakowaniach tych produktów i domaga się wprowadzenia regulacji nakładających ustawowe limity zawartości nikotyny w woreczkach nikotynowych na maxymalnym poziomie 20 mg.

Organizacja zwróciła się z apelem o uregulowanie kwestii woreczków nikotynowych do Głównego Inspektora Farmaceutycznego (GIF),  Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL), Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Zdrowia. Od początku roku trwa dialog pomiędzy urzędami podlegającymi Ministerstwu Zdrowia mający na celu określenia statusu prawnego tej nowej kategorii wyrobów nikotynowych. 

Postulaty Forum wsparł Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Prezes URPL Grzegorz Cessak ocenił w odpowiedzi na apel Forum, że: “uwzględniając skład i sposób stosowania woreczków nikotynowych, należałoby je traktować prawnie analogicznie do papierosów elektronicznych i ująć w ustawie o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych jako lex specialis”.

Prezes URPL poinformował,  że ”mając na uwadze wagę problemu i potencjalne poważne konsekwencje wynikające z nieograniczonego dostępu do ww. produktów, w szczególności w przypadku ich stosowania przez osoby nieletnie”,  skierował sprawę do Ministra Zdrowia.

Dr Konrad Hennig podkreśla, że choć trwają prace by objąć woreczki nikotynowe akcyzą, to wciąż nie są podejmowane działania dotyczące propozycji oznaczania opakowań ostrzeżeniami, ani określające maksymalną zawartości nikotyny w produktach.

 Cieszy nas, że Ministerstwo Finansów już pracuje nad opodatkowaniem woreczków nikotynowych. Jednak brak wprowadzenia górnego limitu zawartości nikotyny na woreczek może doprowadzić do sytuacji, w której producenci będą starali się konkurować zawartością nikotyny, aby zaoferować konsumentom mocniejszy wyrób za porównywalną cenę” – ocenia dr Konrad Hennig.

Woreczek nikotynowy nazywany jest “białym snusem”, czyli używką sporządzoną na bazie tytoniu. Przypomina sprzedawaną w Polsce tabakę, jednak w odróżnieniu od niej woreczek zażywany jest doustnie przez umieszczenie go za dolną lub górną wargą, skąd następuje wchłanianie nikotyny. Snus zawiera większe ilości nikotyny niż papierosy i może służyć jako ich bezdymna alternatywa.

Zgodnie z dyrektywą Parlamentu Europejskiego woreczki nikotynowe do stosowania doustnego klasyfikowane są jako produkty o charakterze niefarmaceutycznym i sprzedawane są jako produkty konsumpcyjne. Część państw UE – np. Czechy, Dania, Estonia, Szwecja, Węgry czy Słowacja – wprowadziło już krajowe regulacje, uznając woreczki nikotynowe za produkty o charakterze rekreacyjnym.

Forum Prawo dla Rozwoju (#Law4Growth) to think-tank, którego misją jest inicjowanie zmian w prawie służących interesowi państwa, rozwojowi gospodarczemu oraz dobru wspólnemu jego obywateli.  https://law4growth.com/

Żródło: Forum Prawo dla Rozwoju

Polska przyjęła strategię „końca gry”, a zatem wyeliminowania konsumpcji tytoniu do 2030 roku. Wiemy, że spełnienie tego celu jest już nierealne, a liczba osób palących w naszym kraju ponownie rośnie i wynosi ok. 26%[1]. Obecnie trwa intensywna debata publiczna z udziałem decydentów, ekspertów i instytucji publicznych nad zaktualizowaniem i urealnieniem podejścia do walki z nałogiem palenia. Z jednej strony doświadczenia wielu krajów takich jak Szwecja, Anglia, Czechy, USA czy Nowa Zelandia potwierdzają, że jednym z kierunków skutecznej strategii antytytoniowej mogą być z powodzeniem alternatywne produkty w ramach tzw. strategii redukcji szkód „harm reduction”. Z drugiej strony eksperci apelują o dalsze ograniczenie dostępu do tradycyjnych papierosów poprzez politykę fiskalną i ograniczenia w sprzedaży (liczby punktów sprzedaży, ekspozycji). Wśród alternatywnych produktów znajdują się saszetki nikotynowe – obecnie trwają prace nad ich uregulowaniem. Jakie rozwiązania rekomendują eksperci?
Palenie tytoniu (papierosów) jest główną przyczyną raka płuca i wielu innych nowotworów oraz chorób układu krążenia, w tym zawałów i udarów. Nałóg ten wpływa także negatywnie na efektywność leczenia oraz nasila skutki uboczne i powikłania. Dlatego walka z epidemią palenia papierosów jest elementem polityk publicznych w większości krajów.

Nikotyna a tytoń
Przeprowadzono szeroko zakrojone badania naukowe nad nikotyną. Jest to substancja stosunkowo niskiego ryzyka, która nie powoduje chorób odtytoniowych w przeciwieństwie do papierosów[2]. Nie jest rakotwórcza i została uznana przez Towarzystwo Zdrowia Publicznego w Wielkiej Brytanii za „nie bardziej szkodliwą dla zdrowia niż kofeina”[3] Znajduje się również na liście Światowej Organizacji Zdrowia, a lekarze przepisują ją np. w postaci nikotynowych plastrów, pastylek do ssania i gum do żucia osobom, które od dłuższego czasu próbują rzucić palenie. Trzeba jednocześnie podkreślić, że nikotyna jest substancją uzależniającą, a nikotynizm jest chorobą ujętą w międzynarodowej klasyfikacji chorób.
 
W ostatnich latach znacznie wzrosła świadomość konsumentów wyrobów tytoniowych, a na rynku w konsekwencji pojawiło się wiele nowych produktów alternatywnych do tradycyjnych papierosów, o mniejszej szkodliwości i toksyczności, jak np. podgrzewacze, e-papierosy, a także saszetki nikotynowe, które nie zawierają tytoniu, lecz sole nikotyny, aromaty i inne dodatki.
 
Saszetki nikotynowe – alternatywą dla palacza
 
Saszetki nikotynowe stosowane są najczęściej przez osoby, które nie chcą lub nie mogą całkowicie zrezygnować z nałogu, ale dokonując świadomego wyboru, chcą zminimalizować ryzyko wystąpienia chorób i negatywnych konsekwencji zdrowotnych. Saszetki nikotynowe nie są wyrobem medycznym. W porównaniu z innymi systemami dostarczania nikotyny saszetki nikotynowe są uważane za stwarzające mniejsze zagrożenie dla zdrowia(15), mniejsze także niż snus (woreczki z tytoniem).
 
– Po pierwsze nie dostarczamy organizmowi substancji toksycznych (np. formaldehyd, acetaldehyd, akroleina). Kolejną niezmiernie ważną zaletą jest dostarczanie nikotyny na drodze pokarmowej a nie oddechowej. Chodzi tutaj głównie o substancje smakowe, które dostarczane na drodze pokarmowej są całkowicie nieszkodliwe a inhalowane do płuc mogą stać się niebezpieczne[4]. – wskazywał prof. Andrzej Sobczak, ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.
 
Jak czytamy w dokumencie Global State of Tobacco Harm Reduction[5], który mapuje globalną, regionalną i krajową dostępność i stosowanie bezpieczniejszych produktów nikotynowych: „Woreczki nikotynowe mogą potencjalnie zastąpić ryzykowne wyroby tytoniowe bezdymne, oferując bezpieczniejszą alternatywę, która stwarza znacznie mniejsze ryzyko dla zdrowia jednostki. Zastąpienie ryzykownego tytoniu bezdymnego saszetkami nikotynowymi może pomóc w zmniejszeniu wskaźników chorób niezakaźnych w wielu krajach”.
Dobrym przykładem, na skuteczność strategii redukcji szkód jest Szwecja, która już w tym roku stała się pierwszym krajem w Europie wolnym od tytoniu – poniżej 5% społeczeństwa pali tam papierosy. Co istotne, wdrożenie szwedzkiego modelu mogłoby zapobiec łącznie 2,8 milionom zgonów i zyskać dodatkowe 108 milionów lat życia w latach 2000-2019[6].

Oprócz najniższego odsetka chorób związanych z paleniem tytoniu wśród krajów UE, w Szwecji notuje się również o 41% niższą zachorowalność na raka i o 38% niższy wskaźnik spowodowanych tą chorobą zgonów w porównaniu z krajami UE. Szwecja jednocześnie wprowadziła system podatkowy, który wspiera minimalizację szkód związanych z paleniem – oparty na proporcjonalnej akcyzie, odzwierciedlającej niższe ryzyko związane z mniej szkodliwymi alternatywami w porównaniu do papierosów tradycyjnych.

 
Jak podkreślają autorzy raportu „Saving Lives Like Sweden” „biorąc pod uwagę fakt, że na świecie żyje miliard ludzi uzależnionych od nikotyny, a 8 milionów osób każdego roku umiera z powodu palenia tytoniu, to – zdaniem grona ekspertów – należy uwzględniać alternatywne produkty nikotynowe jako mniej ryzykowne dla zdrowia niż tradycyjne papierosy i często pomagające stopniowo wyjść z nałogu” [7].
 
Potrzeba nowych regulacji prawnych
 
Pojawienie się nowych kategorii wyrobów – substytutów wyrobów tytoniowych, sprawia, że niezbędne są nowe regulacje prawne. Saszetki nikotynowe, pomimo ich mniejszej szkodliwości są wciąż używką, która podobnie jak inne produkty nikotynowe, takie jak: e-papierosy czy tytoń podgrzewany, powinny być opodatkowane.
Jak czytamy w najnowszym raporcie Instytutu Staszica[8] – w Polsce sami dystrybutorzy postulują o uregulowanie statusu prawnego oraz objęcie przedmiotowych wyrobów opodatkowaniem i kontrolą. W konsekwencji wyroby te byłyby przeznaczone wyłącznie dla dorosłych konsumentów, a na branżę producentów oraz dystrybutorów woreczków nikotynowych nałożony zostałby szeroko pojęty nadzór państwa.

Jak wskazuje w swoim stanowisku ekspert ochrony zdrowia Krzysztof Łanda –  „Produkty zawierające nikotynę powinny być rozpatrywane w trójwymiarowej przestrzeni znaczeniowej, która informuje o minimalizacji szkód, pozwala planować badania, politykę i praktykę regulacyjną. (…) Przepisy i inicjatywy polityczne powinny być dostosowane tak, aby mniej szkodliwe produkty mogły konkurować z paleniem zwykłych papierosów, a ostatecznie całkowicie je zastąpić jako sposób używania nikotyny przez tych dorosłych, którzy chcą nikotyny używać.”[9]

Jednocześnie eksperci podkreślają, że woreczki nikotynowe nie są produktem leczniczym, nie spełniają bowiem wymogów ustawy „Prawo Farmaceutyczne”. Nie mogą być także stosowane jako substancje wykorzystywane w celu postawienia odpowiedniej diagnozy, przywrócenia, poprawienia lub modyfikacji fizjologicznych funkcji organizmu, poprzez działanie farmakologiczne, immunologiczne lub metaboliczne[10].

W Unii Europejskiej nie ma jeszcze zharmonizowanych przepisów dotyczących tej kategorii wyrobów, a różne państwa członkowskie traktują saszetki nikotynowe w różny sposób. Niektóre kraje, takie jak Szwecja, Dania, Czechy i Słowenia wprowadziły specjalne przepisy dotyczące saszetek nikotynowych. Większość państw członkowskich UE reguluje jednak saszetki z nikotyną jako produkt konsumpcyjny.

Ze względu na brak regulacji europejskich oraz krajowych doszło w konsekwencji do samoregulacji branży w zakresie woreczków nikotynowych. Aktualnie dostępne na rynku moce produktów: od 0-8 mg/g nikotyny, nawet do 65 mg/g nikotyny. Nie istnieją regulacje zdrowotne określające limit mg/g nikotyny.

Dlatego eksperci rekomendują, aby wprowadzone regulacje określały maksymalne dawki nikotyny w opakowaniu jednostkowym, w tym w beztytoniowym woreczku nikotynowym.

Jak wskazuje farmakolog prof. Halina Car z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku – Biorąc pod uwagę opisane dane dotyczące stężeń nikotyny i obowiązujące dyrektywy i systemy klasyfikacji zawartość nikotyny w beztytoniowych saszetkach nikotynowych powinna być określana w mg na g saszetki i nie przekraczać limitu 16,6 mg nikotyny /g saszetki. Ograniczenia te są wymagane ze względu na bezpieczeństwo używania saszetek dostarczających nikotynę[11].

Obecnie w Ministerstwie Finansów przy udziale przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia trwają prace nad założeniami zmian mające na celu objęcie ustawą o podatku akcyzowym grupy wyrobów zawierających nikotynę, niezawierających tytoniu, innych niż płyn do papierosów elektronicznych stanowiących substytuty dla wyrobów tytoniowych. Co istotne, włączenie woreczków nikotynowych do grupy wyrobów podlegających opodatkowaniu jest zgodne z postulatami branży tytoniowej, jak również z konkluzjami i założeniami zmiany Dyrektywy Rady 2011/64/UE w sprawie struktury oraz stawek akcyzy stosowanych do wyrobów tytoniowych.[12]
 
Założenia wypracowane przez zespół[13] do spraw opracowania projektu regulacji prawnych w zakresie funkcjonowania unijnego Systemu Śledzenia Ruchu i Pochodzenia wyrobów tytoniowych (Track&Trace) oraz substytutów wyrobów tytoniowych rekomendują m.in.
 
„Wydaje się, że podnoszenie akcyzy, jak też ograniczanie stosowania aromatów w produktach THR (tabacco harm reduction) będzie miało odwrotny efekt do pożądanego społecznie, z perspektywy zdrowia publicznego. Jeśli produkty THR, a w szczególności saszetki, które zawierają nikotynę o farmakopealnej czystości, zmniejszają negatywne, indywidualne i społeczne skutki palenia papierosów, to polityka fiskalna i regulacje prawne powinny zachęcać palaczy tytoniu do przechodzenia na produkty THR. Wysoka akcyza i ograniczenie stosowania aromatów w produktach THR (w szczególności w saszetkach zawierających czystą nikotynę) będzie prowadzić do wysokiej konsumpcji zwykłych papierosów, ze wszystkimi tego negatywnymi skutkami”. – czytamy w opinii eksperckiej Krzysztofa Łandy[14].
 
Postulat regulacji substytutów tytoniowych pojawiał się także podczas obrad zespołów parlamentarnych, m.in. w kontekście projektu ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym (druk nr 3258), gdzie wskazano, że temat alternatywnych produktów tytoniowych powinien być poważnie potraktowany w ramach działań zmierzających do poprawy zdrowia polskiego społeczeństwa. Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, podkreślił, że uregulowanie dostępności saszetek nikotynowych dla osób powyżej 18 r. ż. to dobry kierunek.
 

[1] Dane EUROBAROMETRU za 2022 r.

[2] [2] https://gsthr.org/briefing-papers/what-are-nicotine-pouches/

[3] Royal Society of Public Health. (2015a). Stopping smoking by using other sources of nicotinehttps://www.rsph.org.uk/resourceLibrary/stopping-smoking-by-using-other-sources-of-nicotine.html; (2015b, August 13). Nicotine “no more harmful to health than caffeine”https://www.rsph.org.uk/about-us/news/nicotine–no-more-harmful-to-health-than-caffeine-.html?s=03.

[4] https://asobczak.com.pl/woreczki-nikotynowe-nowy-rewelacyjny-jak-sie-wydaje-produkt-pomocny-w-redukcji-szkod-wywolanych-paleniem-tytoniu/

[5] https://gsthr.org/briefing-papers/what-are-nicotine-pouches/

[6] Raport „Saving lives like Sweden”, 2023, https://smokefreesweden.org/resources/

[7] Raport „Saving lives like Sweden”, 2023, https://smokefreesweden.org/resources/

[8] BEZTYTONIOWE WORECZKI NIKOTYNOWE JAKO ALTERNATYWA DLA TRADYCYJNYCH PAPIEROSÓW, raport Instytutu Staszica, lipiec 2023, https://www.instytutstaszica.org/_files/ugd/9d2a9b_59c9d8eb7b4f4f689afdcc019a2001b6.pdf

[9] https://krislanda.eu/klek/opinia-dotyczaca-saszetek-nikotynowych-nicotine-pouches-w-strategii-thr-tobacco-harm-reduction/

[10] BEZTYTONIOWE WORECZKI NIKOTYNOWE JAKO ALTERNATYWA DLA TRADYCYJNYCH PAPIEROSÓW, raport Instytutu Staszica, lipiec 2023, https://www.instytutstaszica.org/_files/ugd/9d2a9b_59c9d8eb7b4f4f689afdcc019a2001b6.pdf

[11] Komentarz ekspercki: https://www.rynekzdrowia.pl/Serwis-Choroby-Pluc/Prof-H-Car-Saszetki-nikotynowe-bez-tytoniu-mniej-ryzykowna-alternatywa-dla-papierosow,242657,1022.amp

[12] Ministerstwo Finansów: https://www.podatki.gov.pl/media/9481/prezentacja-substytuty.pdf

[13] https://www.podatki.gov.pl/media/9481/prezentacja-substytuty.pdf

[14] Opinia ekspercka https://krislanda.eu/klek/opinia-dotyczaca-saszetek-nikotynowych-nicotine-pouches-w-strategii-thr-tobacco-harm-reduction/
[15]  Jacqueline Miller-Holt, Irene Baskerville-Abraham, Masanori Sakimura, Toshiro Fukushima, Andrea Puglisi, Jeremie Gafner, In vitro evaluation of mutagenic, cytotoxic, genotoxic and oral irritation potential of nicotine pouch products, Toxicology Reports, Volume 9, 2022, Pages 1316-1324, ISSN 2214-7500, https://doi.org/10.1016/j.toxrep.2022.06.008

redakcja Medicalpress.pl 
zdjęcie: Adobe Stock

Instytut Staszica zajął się analizą formalnego statusu jednego z nowatorskich wyrobów nikotynowych. O woreczkach – stanowiących dla palaczy alternatywę wobec tradycyjnych papierosów – mówi się coraz częściej, między innymi w kontekście zaleceń WHO dotyczących tworzenia społeczeństw wolnych od dymu tytoniowego.
 

Beztytoniowe woreczki nikotynowe stanowią substytuty wyrobów tytoniowych, które zażywa się doustnie. Wyrób ten zawiera nikotynę oraz szereg innych dodatków, w tym głównie włókien roślinnych (oraz inne składniki: gumę arabica, korektor ph, stabilizatory, słodzik).

Użytkownicy saszetek odczuwają efekt analogiczny do uczucia towarzyszącego im po zażyciu tradycyjnego papierosa, przy jednoczesnym braku wdychania dymu tytoniowego. Brak tradycyjnego spalania oraz konieczności użycia dodatkowych urządzeń sprawia, że saszetka może być zażywana w dowolnym miejscu i czasie, powodując zaspokojenie potrzeby skorzystania z nikotyny przez konsumenta.

W raporcie, think-tank weryfikuje zarówno obecny stan prawny saszetek nikotynowych w Polsce, możliwości jego zmiany oraz dokonania innych krajów UE w zakresie regulacji produktów zawierających nikotynę.

„Niewątpliwym prekursorem w zakresie wprowadzenia saszetek nikotynowych pozostaje Szwecja, która w czerwcu 2022 r. uchwaliła ustawę o wyrobach nikotynowych bez tytoniu. W ślad za nią wiele państw członkowskich UE uregulowało status beztytoniowych woreczków nikotynowych na poziomie krajowym (np. Słowacja, Czechy)” – podaje raport Instytutu Staszica.

Jak ocenia Instytut Staszica, „woreczki nikotynowe nie mogą zostać zakwalifikowane do kategorii >>produktów leczniczych<< na gruncie ustawy Prawo Farmaceutyczne”. Zdaniem autorów raportu, nie spełniają one przesłanek wymaganych do zaliczenia w poczet produktów medycznych. Również unijne przepisy branżowe nie regulują statusu beztytoniowych woreczków nikotynowych.

„Biorąc pod uwagę przedstawione powyżej wywody oraz praktyki legislacyjne innych państw członkowskich UE, niezbędne jest kompleksowe uregulowanie statusu prawnego woreczków nikotynowych oraz objęcie ich opodatkowaniem w Polsce, na zasadach analogicznych do rozwiązań wprowadzonych w innych państwach” – ocenia Instytut Staszica.

Pełny raport „Beztytoniowe woreczki nikotynowe jako alternatywa dla tradycyjnych papierosów” dostępny jest na stronie: 
https://www.instytutstaszica.org/raporty

Źródło: Instytut Staszica