Medicalpress
Po raz pierwszy w Polsce. Uruchomiono telemonitoring dla pacjentów wentylowanych mechanicznie. Innowacyjny, zapewniający lepszą jakość opieki i wspierający kadrę medyczną. Taki jest pierwszy w Polsce system telemonitoringu pacjentów korzystających z domowej respiratoterapii.
Pionierski system został uruchomiony na początku lutego. Pierwsi pacjenci już zostali nim objęci, a docelowo włączone zostaną do niego wszystkie osoby wentylowane nieinwazyjnie cierpiące z powodu POChP i pozostające pod opieką domową Pallmed, świadczeniodawcy m.in. wentylacji mechanicznej w warunkach domowych. Rozwiązanie zapewnia pacjentom jeszcze wyższą jakość opieki i bezpieczeństwo, a kadrze medycznej kompleksowe wsparcie w prowadzeniu terapii. 

 Telemonitoring Pallmed zupełnie zmienia perspektywę opieki nad osobami wentylowanym nieinwazyjnie w domach. Regularny nadzór, okresowa analiza kluczowych parametrów wentylacji i wczesne reagowanie to korzyści zarówno dla pacjentów jak i opiekunów, pielęgniarek oraz lekarzy – mówi Michał Kowalski, dyrektor generalny Pallmed.

Jak działa telemonitoring?
System działa na zasadzie synergii rozwiązań cyfrowych i kompleksowego wsparcia zespołu analizującego parametry pacjentów. Kluczowe dane o wentylacji są przesyłane z respiratorów na platformę Vivicheck.
W systematycznych odstępach czasu zespół Centrum Telemonitoringu analizuje te dane i porównuje je z określonymi zakresami akceptowalności. W przypadku nieprawidłowości i odchyleń wyników od normy Centrum Telemonitoringu podejmuje odpowiednie działania według ustalonych scenariuszy. Są to m.in.: telefoniczne wsparcie pacjenta, zawiadomienie pielęgniarki prowadzącej bądź lekarza prowadzącego lub kontakt z firmą serwisującą sprzęt do respiratoterapii.

 Jesteśmy kolejnym krajem z Grupy Vivisol, w którym zapewniamy pacjentom najwyższą jakość opieki dzięki telemonitoringowi. Takie rozwiązania to przyszłość opieki domowej, mająca kluczowe znaczenie zwłaszcza w efektywnym leczeniu chorób przewlekłych – podkreśla Michał Kowalski.
Innowacja wspierająca pacjentów i lekarzy

Telemonitoring Pallmed wspiera wszystkie osoby zaangażowane w proces leczenia. Pacjenci, dzięki regularnemu nadzorowi, mają zagwarantowaną lepszą jakość opieki oraz pomoc w przypadku pojawienia się nieprawidłowych odczytów z respiratora, przecieków czy awarii sprzętu.
System ułatwia lekarzom opiekę nad pacjentem, dzięki m.in. wczesnemu informowaniu ich o pogorszeniu parametrów wentylacji, możliwości samodzielnego wglądu w dane o pacjencie gromadzone w platformie cyfrowej czy wizualizacji danych klinicznych. Wsparcie ze strony Centrum Telemonitoringu oznacza również, że lekarz zyskuje partnera w prowadzeniu terapii. W efekcie lekarz może podjąć szybciej kluczowe decyzje, a także ograniczyć liczbę nieuzasadnionych wizyt interwencyjnych. System gromadzi dane z różnych systemów respiratorowych, czego efektem jest możliwość monitorowania całych grup pacjentów.

Pacjenci wentylowani nieinwazyjnie pod telekontrolą
Pacjentów wymagających leczenia respiratorem w Polsce cały czas przybywa. Związane jest to przede wszystkim ze stale zwiększającą się liczbą osób cierpiących z powodu POChP. Dziś blisko 12 tysięcy osób już korzysta z respiratorów w swoich domach.
Pallmed, będący jednym z liderów zaawansowanej opieki domowej w Polsce, dziś opiekuje się ponad 3 tysiącami pacjentów, z czego ponad 2 tysiące to osoby leczone przy użyciu respiratora. Swoją działalność prowadzi w 15 województwach, a w 6 zapewnia pacjentom zarówno możliwość wentylacji mechanicznej, jak i żywienia klinicznego. Pacjenci mogą też skorzystać z opieki paliatywnej i hospicyjnej, zarówno stacjonarnie, jak i w domu, psychogeriatrycznej w poradni, na oddziale dziennym i w domu, a także w Zakładzie Opieki Leczniczej (ZOL).

Pallmed

Pallmed jest jednym z wiodących świadczeniodawców na polskim rynku medycznym, specjalizującym się w respiratoterapii domowej, żywieniu dojelitowym w warunkach domowych, a także w opiece paliatywnej. Dziś pod opieką Pallmed znajduje się ponad 3 tysiące pacjentów w 15 województwach w całej Polsce, z czego ponad 2 tysiące to osoby korzystające z leczenia respiratorem we własnych domach. W zakresie żywienia klinicznego Pallmed oferuje najszerszy wybór diet na polskim rynku. Pacjenci mogą korzystać z tego świadczenia w 6 województwach. Pallmed prowadzi również wyspecjalizowane placówki hospicyjne i paliatywne: Hospicjum Dom Sue Ryder i Centrum Neuropsychologii w Bydgoszczy oraz ZOL w Żninie. W województwie kujawsko-pomorskim i pomorskim Pallmed zapewnia pacjentom dorosłym  oraz dzieciom opiekę hospicyjną w ich domach.

Pallmed jest także częścią Grupy Vivisol, dostawcy usług opieki domowej w Europie, któremu zaufało już ponad 650 tys. pacjentów w 18 krajach na świecie. Kadra medyczna Pallmed, przy współpracy z ekspertami Grupy, podnosi swoje kwalifikacje, wymienia doświadczenia i pracuje nad innowacjami w zakresie zaawansowanej opieki domowej. W lutym 2024 roku Pallmed jako pierwszy świadczeniodawca w Polsce wdrożył autorski system telemonitoringu dla pacjentów wentylowanych nieinwazyjnie w domach. 

Źródło: Newseria

 
11 stycznia br. w siedzibie Narodowego Instytutu Kardiologii (NIKard) odbyło się spotkanie wstępnie podsumowujące działania i aktywności zrealizowane w ramach projektu: „Telemonitoring pacjentów z niewydolnością serca”. Wzięli w nim udział przedstawiciele ministerstwa zdrowia, ośrodków partnerskich, eksperci medyczni z ośrodków klinicznych z doświadczeniem w realizowaniu projektów z zakresu telemedycyny oraz pracownicy NIKard.
Celem projektu „Poprawa dostępu do usług opieki zdrowotnej w zakresie telemedycyny i e-zdrowia – Telemonitoring pacjentów z niewydolnością serca” było podniesienie poziomu bezpieczeństwa zdrowotnego oraz poprawa jakości życia chorych z niewydolnością serca poprzez zapewnienie skoordynowanej opieki tradycyjnej i telemedycznej oraz działania edukacyjne. W ramach projektu testowano model telemedycznej opieki nad pacjentami z niewydolnością serca, wykorzystując do tego dedykowaną platformę internetową. Środki na realizację projektu pochodzą z Programu Zdrowie w ramach Norweskiego Mechanizmu Finansowego 2014 – 2021 (85%) oraz budżetu państwa (15%). Jego całkowita wartość wynosi 2 557 720,00 zł.

Podczas wydarzenia podsumowano przebieg pilotażu, omówiono jego mocne i słabe strony oraz przedstawiono wstępne wyniki ankiety oceniającej satysfakcję pacjentów z udziału w projekcie. Lider projektu – Narodowy Instytut Kardiologii i przedstawiciele partnerów biorących udział w pilotażu (Łomżyńskie Centrum Medyczne, Przychodnia BaltiMed w Gdańsku, Centrum Medyczno – Diagnostyczne w Siedlcach) wymienili także spostrzeżenia powstałe podczas realizacji projektu.

Spotkanie otworzył prof. dr hab. n. med. Maciej Sterliński, Zastępca Dyrektora ds. Klinicznych. Jak podkreślił w swoim wystąpieniu, Narodowy Instytut Kardiologii mocno angażuje się we wszelkiego rodzaju nowoczesne rozwiązania, które wspomagają i poprawiają opiekę nad chorymi, co przekłada się na poprawę rokowania pacjentów. – Z naszej perspektywy obserwujemy wzrost liczby chorych z niewydolnością serca. Progresja tej choroby staje się istotnym problemem społecznym, dlatego wprowadzanie takich rozwiązań jak telemonitoring pozwala na zapewnienie lepszej opieki nad tą grupą pacjentów – podkreślił prof. Sterliński.

Wykład inauguracyjny na temat rozwiązań telemedycznych w opiece nad chorymi z niewydolnością serca wygłosił płk. prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Paweł Krzesiński z Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego.

Wstępne podsumowanie przebiegu pilotażu projektu w Narodowym Instytucie Kardiologii omówiła dr n. med. Anna Drohomirecka, Koordynator Zespołu ds. Medycznych. W trakcie swojego wystąpienia podsumowała dotychczasowe działania przeprowadzone w projekcie. Udział w pilotażu wzięło w sumie 424 chorych z niewydolnością serca w średnim wieku 65 lat, przy czym najstarszy pacjent miał 93 lata. Dużym sukcesem było objęcie opieką licznej grupy pacjentów w wieku podeszłym. W ramach monitorowania chorzy wykonali ponad 142 tysiące pomiarów ciśnienia, tętna i masy ciała, z czego nieco ponad 30 tysięcy wykraczało poza ustalone limity normy dla danego chorego i wymagało analizy zespołu lekarskiego prowadzącego nadzór nad monitoringiem.

W dalszej części konferencji podsumowano realizację pilotażu w poszczególnych ośrodkach partnerskich oraz zalety i wady testowanego rozwiązania z punktu widzenia kadry medycznej i administracyjnej oraz pacjenta. Głos zabrali przedstawiciele wszystkich ośrodków (dr Andrzej Zapaśnik i Maria Koszałka z Przychodni BaltiMed w Gdańsku, dr n. o zdr. Bartosz Pędziński i dr Tomasz Janczarski z Łomżyńskiego Centrum Medycznego, dr Paweł Żuk z Centrum Medyczno – Diagnostycznego w Siedlcach.

Wszyscy prelegenci podkreślali konieczność dużego zaangażowania w ten rodzaj opieki zespołu lekarskiego oraz znaczną rolę personelu pielęgniarskiego i pomocniczego, np. koordynatorów medycznych. Ponieważ w pilotażu NIKard wykorzystano smartfony do przesyłania wyników pomiarów parametrów życiowych niezbędne było stałe wsparcie techniczne, w szczególności dla chorych mających mniejsze doświadczenie w obsłudze tego typu telefonu. Dużym wyzwaniem było przeszkolenie pacjentów, tak aby prawidłowo wykonywali pomiary ciśnienia, tętna i masy ciała oraz nauczyli się rozpoznawać niepokojące objawy, które mogą się pojawić w przebiegu choroby, prawidłowo na nie reagować.  

Z kolei Anna Małek, kierownik projektu, przedstawiła zalety i wady logistycznej strony pilotażu realizowanego w Narodowym Instytucie Kardiologii, podkreślając, jak dużym wyzwaniem logistycznym jest zorganizowanie dobrze funkcjonującego systemu teleopieki w oparciu o współpracę wielu ośrodków.  Natomiast dr hab. Dariusz Trzmielak, prof. UŁ, Zastępca Dyrektora ds. Nauki podzielił się swoimi spostrzeżeniami powstałymi podczas realizacji pilotażu w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.

W dalszej części spotkania dr n. med. Anna Drohomirecka, Koordynator Zespołu ds. Medycznych przedstawiła wstępne wyniki ankiety oceniającej satysfakcję pacjentów z udziału w projekcie. Jak zaznaczyła, 96% pacjentów, którzy wypełnili ankietę, jest zadowolonych z zaproponowanych w projekcie rozwiązań (połowa z nich oceniła bardzo wysoko zaproponowane rozwiązanie). 83% chorych bardzo dobrze oceniło konieczność codziennych pomiarów parametrów życiowych. Z kolei 55% badanych zadeklarowało dalsze samodzielne pomiarów w przyszłości.

W trakcie konferencji podsumowującej pilotaż programu, zostały omówione przez kierowników medycznych wstępne wyniki realizacji projektu pn.: „Ograniczanie społecznych nierówności w zdrowiu poprzez stosowanie rozwiązań telemedycyny i e-zdrowia” w dziedzinie kardiologii również w pozostałych jednostkach będących beneficjentami programu: Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi (prof. dr hab. Agata Bielecka-Dąbrowa),  Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach  (prof. dr hab. Rafał Młynarski), SP ZOZ Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Rzeszowie (dr Mateusz Wiśniowski).  Spotkanie podsumował prof. Tomasz Zieliński, kierownik Kliniki Niewydolności Serca i Transplantologii NIKard, członek komitetu sterującego. Wszyscy zgodnie argumentowali celowość wprowadzenia rozwiązań telemedycznych do codziennej praktyki klinicznej w oparciu o doświadczenia zdobyte w trakcie realizacji pilotażu.

Pacjent pod stałą opieką lekarza
Rekrutacja do projektu: „Telemonitoring pacjentów z niewydolnością serca” odbywała się wśród chorych z niewydolnością serca, leczonych w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej oraz w poradniach kardiologicznych realizujących projekt w ramach partnerstwa. Do pilotażu zakwalifikowano 424 pacjentów, którzy zostali objęci nie dłuższym niż 3-miesięcznym okresem monitoringu. W tym czasie samodzielnie dokonywali oni codziennych pomiarów masy ciała, ciśnienia oraz tętna za pomocą przeznaczonych do tego urządzeń: wagi i ciśnieniomierza, które dzięki sparowanemu z nimi smartfonowi z zainstalowaną aplikacją automatycznie przesyłały wyniki pomiarów na dedykowaną platformę telemedyczną. Z kolei analizą tych wyników zajmowali się specjaliści z Narodowego Instytutu Kardiologii. Jeśli pomiary te wykraczały poza wcześniej określone limity, były one oznaczone jako pomiar alarmujący. W uzasadnionych przypadkach zespół monitorujący kontaktował się z pacjentem. Jednocześnie wysyłana była informacja do poradni POZ, pod opieką której przebywa pacjent.

Pacjent zaangażowany w proces leczenia i edukację zdrowotną

Telemonitoring wymagał od pacjenta większego zaangażowania w proces leczenia, w którym samoobserwacja i umiejętność reagowania na niepokojące objawy miała kluczowe znaczenie. Intensywne angażowanie pacjentów w proces leczniczy, zwiększało ich poczucie odpowiedzialności za swoje zdrowie. Dodatkowo, zaproponowane w projekcie rozwiązania telemedyczne zmniejszyły obciążenie chorych związane z dojazdem do placówek medycznych, wyrównując przy tym szanse na dostęp do opieki lekarskiej osobom mniej sprawnym fizycznie lub zamieszkującym tereny wykluczone. Takie podejście nie ograniczało jednak bezpośredniego kontaktu z lekarzem. Pacjenci korzystali z zaplanowanych regularnych comiesięcznych wizyt i telekonsultacji lekarskich bądź pielęgniarskich, a w razie potrzeby umawiane były tradycyjne stacjonarne porady lekarskie lub pielęgniarskie.

 Poprzez realizację tego pilotażu wypracowaliśmy mechanizmy, z których część będzie mogła być wdrożona w rutynowej opiece nad pacjentami z niewydolnością serca. Zależy nam również na dalszej aktywizacji chorych i ich zaangażowaniu w proces leczniczy, dlatego dużo czasu przeznaczyliśmy na ich szkolenia i edukację – powiedziała dr n. med. Anna Drohomirecka, koordynator zespołu ds. medycznych z Narodowego Instytutu Kardiologii.

Współpraca z partnerami
Projekt realizowany jest przez Narodowy Instytut Kardiologii w partnerstwie z 11 placówkami POZ (CMD Sp. z o.o., przychodnie w: Siedlcach, Mińsku Mazowieckim, Łukowie, Wielgolesie, Sterdyni, Nurze, Żelechowie, Hołubli i Domanicach; Łomżyńskie Centrum Medyczne Sp. z o.o. oraz Przychodnia Baltimed Sp. z o.o., Sp. k. w Gdańsku) oraz Stowarzyszeniem Transplantacji Serca im. prof. Zbigniewa Religi.

źródło: Narodowy Instytut Kardiologii

Dzięki telemonitoringowi urządzeń wszczepialnych pacjent zyskuje poczucie bezpieczeństwa i lepszą jakość życia, a lekarz zdalny stały dostęp do informacji o funkcjonowaniu urządzenia chorego i pracy jego serca. Warunki efektywnej opieki telemonitoringowej? Właściwe zaplecze, doświadczenie i organizacja pracy ośrodka nadzorującego oraz dobrze zdefiniowane procedury postępowania w przypadku wykrycia nieprawidłowości a także edukacja pacjentów i ich bliskich – wskazuje prof. Marcin Grabowski, kierownik I Katedry i Kliniki Kardiologii WUM, członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
W grudniu 2023 roku dostępną w ramach refundacji opiekę w formie telemonitoringu urządzeń wszczepialnych mają zapewnioną pacjenci z kardiowerterami-defibrylatorami (ICD) i układami do terapii resynchronizującej z opcją defibrylacji (CRT-D), u których układy zaimplantowano z powodu niewydolności serca a także osoby do 18. r.ż. z jakimkolwiek wszczepialnym urządzeniem do elektroterapii.
W ramach kryteriów refundacji zdefiniowano także wymagania odnoszące się do ośrodków sprawujących opiekę telemonitoringową.

– Ośrodek, który chciałby realizować opiekę telemonitoringową, musi spełniać szereg wymogów dotyczących zaplecza infrastrukturalnego i sprzętowego, ale regulator postawił dodatkowo wymóg wykonywania przez ośrodek określonej liczby procedur elektroterapii i elektrofizjologii w ciągu roku. Na pozór to kryterium może wydawać się niezwiązane bezpośrednio z opieką telemonitoringową, okazuje się jednak w pełni zasadne, jeśli wziąć pod uwagę specyfikę tej formy opieki: ośrodeknadzorujący powinien być w stanie udzielić pacjentowi właściwej pomocy w przypadku wystąpienia nieprawidłowości wykrytych przez urządzenie do telemonitoringu. Interwencje, które mogą być wymagane to na przykład wymiana elektrody urządzenia spowodowana jej uszkodzeniem, postępowanie w przypadku wykrycia zaburzeń rytmu serca, w tym między innymi przeprowadzenie zabiegu ablacji podłoża arytmii – wyjaśnia prof. Marcin Grabowski.

Jako kolejne kryterium efektywnej opieki telemonitoringowej ekspert wymienia edukację pacjentów i ich bliskich.

– Bardzo ważne jest uświadamianie pacjentom oraz ich bliskim czego mogą i powinni spodziewać się po telemonitoringu urządzeń wszczepialnych, ale także czym ta forma opieki nie jest. Przykładowo, pacjent powinien wiedzieć, że ta forma opieki nie jest usługą obejmującą interwencję w stanach nagłych. Tryb pracy w ramach telemonitoringu przewiduje, w razie wystąpienia nieprawidłowości lub sygnałów wymagających weryfikacji, 24-godzinny tryb reakcji ze strony ośrodka telemonitorującego w dni robocze i do 72 godzin w dni świąteczne. Telemonitoring nie służy więc do tego, by wykryć nagłe zagrożenie życia i wezwać do pacjenta pogotowie. Ratowanie życia w przypadku zagrożenia nagłą arytmią komorową to zadanie wszczepialnego układu. W innym przypadkach konieczna jest właściwa samoocena ze strony pacjenta i czujność jego bliskich – tak, by w razie nagłego złego samopoczucia chorego nie czekać na interwencję ośrodka sprawującego nadzór telemonitoringowy, tylko działać niezwłocznie – tłumaczy prof. Marcin Grabowski. Warszawa, grudzień 2023 r.
 
Zdaniem eksperta nie mniej ważna jest wiedza, w jakich przypadkach i w jaki sposób ośrodek nadzorujący zainterweniuje w przypadku wykrycia nieprawidłowości.
– Pacjent objęty telemonitoringiem urządzeń wszczepialnych może spodziewać się, że jeśli dochodzi do nieprawidłowości typu zaburzenia rytmu serca, uszkodzenie elektrody, rozładowanie baterii urządzenia, wystąpienie arytmii przedsionkowej, której do tej pory nie było, w przeciągu kilkudziesięciu godzin dochodzi do zaostrzenia objawów niewydolności serca, narośnięcia parametrów stanu przewodnienia, w ciągu kilkudziesięciu godzin otrzyma sygnał z ośrodka monitorującego. Istotne, że kontakt może sprowadzać się do teleporady, do umówienia pacjenta na planową – lub pilną – konsultację. Może sprowadzać się także do wezwania pacjenta w trybie nagłym do ośrodka prowadzącego lub poinstruowania pacjenta, by poszukał opieki w najbliższej jednostce doraźnie. Inna opcja to zalecenie pacjentowi wizyty ambulatoryjnej w placówce Podstawowej Opieki Zdrowotnej (POZ) – wylicza prof. Marcin Grabowski.
Zdaniem eksperta optymalne przygotowanie wszystkich zaangażowanych stron do opieki telemonitoringowej (ośrodka, personelu, pacjenta) przekłada się na istotną poprawę bezpieczeństwa i jakości życia osób z urządzeniami wszczepialnymi.
– Korzyści z telemonitoringu urządzeń wszczepialnych świetnie pokazał między innymi Polski rejestr Carelink, sporządzony na podstawie doświadczeń pacjentów objętych telemonitoringiem urządzeń wszczepialnych, realizowanym z wykorzystaniem jednego z pierwszych w Polsce systemów telemonitorujących. Okazało się, że pacjenci właściwie przygotowani do tej formy opieki i świadomi jej specyfiki w pełni akceptowali telemonitoring, przyjmowali jego funkcjonalności, czuli się wyraźnie bezpieczniej, rósł także komfort ich życia. Właściwie sprawowana opieka telemonitoringowa jest bezpieczna i efektywna – podkreśla prof. Marcin Grabowski.

Źródło informacji: Salus Public Relations

2023 to niewątpliwie rok nowych możliwości dla pacjentów z niewydolnością serca. Aktualizacja wytycznych niewydolności serca z 2021 ogłoszona na konferencji ESC w 2023 r. w Amsterdamie wskazuje na zasadność stosowania flozyn w populacji pacjentów z niewydolnością serca z zachowaną frakcją wyrzutową (HFpEF). Obecnie chorzy z HFpEF mają terapię, która po raz pierwszy wykazała poprawę ich rokowania i redukcję liczby hospitalizacji. To jest dobra wiadomość dla tej grupy pacjentów. – podkreśla prof. Agnieszka Pawlak, przewodnicząca Asocjacji Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Jak ocenia Pani Profesor mijający 2023 rok pod kątem niewydolności serca?

Prof. Agnieszka Pawlak: 2023 to niewątpliwie rok nowych możliwości dla pacjentów z niewydolnością serca. Aktualizacja wytycznych niewydolności serca z 2021 ogłoszona na konferencji ESC w 2023 r. w Amsterdamie wskazuje na zasadność stosowania flozyn w populacji pacjentów z niewydolnością serca z zachowaną frakcją wyrzutową (HFpEF). Flozyny są to leki, które wcześniej były już szeroko stosowane u pacjentów z niewydolnością serca ze zredukowaną frakcją wyrzutową lewej komory (dapagliflozyna i empagliflozyna) celem redukcji hospitalizacji z powodu niewydolności serca, jak i zgonów z przyczyn sercowo naczyniowych. Obecnie chorzy z HFpEF mają terapię, która po raz pierwszy wykazała poprawę ich rokowania i redukcję liczby hospitalizacji. To jest dobra wiadomość dla tej grupy pacjentów.

W 2023 roku zdecydowanie częściej i z większym przekonaniem mówiliśmy o postępowaniu zapobiegającym rozwojowi niewydolności serca, w tym w ramach europejskich gremiów (Heart Failure Policy Network, Heart Failure Mission). Również wytyczne niewydolności serca z 2023 r. podkreślają zasadność postępowania prewencyjnego w niewydolności serca. To szczególnie istotne w sytuacji, kiedy obserwujemy narastającą liczbę chorych z niewydolnością serca i chcemy zatrzymać tę epidemię. Wytyczne europejskie wychodząc naprzeciw tym wyzwaniom, zalecają włączenie dapagliflozyny i empagliflozyny u pacjentów z cukrzycą i niewydolnością nerek, celem redukcji liczby hospitalizacji z powodu niewydolności serca i zgonów z przyczyn sercowo naczyniowych. Wytyczne rekomendują także finerenon w leczeniu pacjentów z cukrzycą i przewlekłą chorobą nerek w celu redukcji hospitalizacji z powodu niewydolności serca.

Kolejny krok milowy jaki się dokonał w tym roku, to refundacja telemonitoringu urządzeń wszczepialnych, który jest szczególnie ważny u pacjentów z niewydolnością serca, ponieważ to ci chorzy korzystają z kardiowerterów-defibrylatorów, czy stymulatorów resynchronizujących. Zastosowanie telemonitoringu pozwoli na lepszą opiekę i wychwycenie wcześniej nieprawidłowości, które pojawiają się u chorych z niewydolnością serca. Trwają także prace w ramach Krajowej Sieci Kardiologicznej dotyczące niewydolności serca. Pacjenci będą, miejmy nadzieję, szybciej wychwytywani w systemie dzięki czemu szybciej trafią do ośrodków specjalistycznych i będą objęci kompleksową opieką.

Jakie aspekty opieki nad pacjentem z niewydolnością serca wymagają jeszcze zaadresowania?
Prof. Agnieszka Pawlak: Po pierwsze, cieszymy się z tego, że możemy stosować już flozyny u pacjentów z niewydolnością  serca z zachowaną frakcją wrzutową lewej komory, ale szalenie istotne byłoby poszerzenie refundacji dla tej grupy, mając na uwadze, że jest to populacja również o złym rokowaniu. Nie wyobrażam sobie jako prezes Asocjacji Niewydolności Serca PTK, żebyśmy o takie rozwiązanie nie zabiegali, a decydenci nie mieli tego na uwadze. Flozyny dla chorych z HFpEF to jedyna dostępna terapia o udowodnionym działaniu.

Czekamy także, jako kardiolodzy, na refundację kamizelki defibrylującej. W tej kwestii toczą się już bardzo zaawansowane dyskusje i mam nadzieję, że ta terapia stanie się standardem i trafi do refundacji w najbliższym czasie. Niezwykle istotną sprawą, jest również poszerzenie diagnostyki niewydolności serca dla pacjentów z kardiomiopatiami o diagnostykę genetyczną. Nie bez przyczyny, Polskie Towarzystwo Kardiologiczne ogłosiło nadchodzący rok, rokiem genetyki. Trzymamy mocno kciuki, ale też rękę na pulsie, by badania genetyczny były dostępne w refundacji. Już w tej chwili mamy bowiem terapie, które mogą być zastosowane zdecydowanie wcześniej u pacjentów, u których stwierdzamy nieprawidłowości genetyczne.

Jako Asocjacja Niewydolności Serca będziemy kładli ogromny nacisk na działania edukacyjne i prewencyjne, zarówno pacjentów jak i lekarzy. Z tego powodu chcemy powołać Centrum Wsparcia i Edukacji Pacjentów z Niewydolnością Serca, aby pacjenci mieli jak najlepsze zrozumienie swojej jednostki chorobowej, stosowanych terapii, monitoringu objawów oraz znajomości czynników, które mogą pogarszać albo rozwijać niewydolność serca. Równocześnie będziemy prowadzić cykle webinarów skierowanych do środowiska medycznego, lekarzy, pielęgniarek różnych specjalności, po to, aby szerzyć i utrwalać szybko narastającą wiedzę i aby była ona wykorzystywana u naszych pacjentów. To będzie z pewnością bardzo intensywny, pracowity rok.

Pani Profesor dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Marek Kustosz
 
Strona www ANS PTK: https://www.niewydolnosc-serca.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/AsocjacjaNiewydolnosciSercaPTK
Twitter: https://twitter.com/ANS_PTK
źródło: ANS PTK
Elastyczne, nadające się do noszenia urządzenie medyczne może znacznie przyspieszyć walkę z chorobami serca. Zespół kierowany przez naukowców z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin opracował ultracienki, lekki, elektroniczny tatuaż, który po przyczepieniu do klatki piersiowej zapewnia ciągłe, mobilne monitorowanie pracy serca poza środowiskiem klinicznym. Zawiera on dwa czujniki, które razem dostarczają wyraźny obraz stanu serca, dzięki czemu dają klinicystom większą szansę na wczesne wychwycenie objawów nieprawidłowości w działaniu tego narządu.
Według WHO choroby układu sercowo-naczyniowego stanowią główną przyczynę zgonów na świecie. Jak wskazuje Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, w Polsce są one wiodącą przyczyną nadumieralności, czyli zgonów w grupie pacjentów poniżej 65. roku życia. Wśród chorób układu krążenia choroby serca stanowią 59 proc. przyczyn zgonów.

– EKG jest metodą stosowaną do oceny pracy serca w przychodniach, uznaliśmy jednak, że ma ona pewne braki. Chcieliśmy użyć innej metody w połączeniu z EKG, aby uzyskać więcej informacji na temat zdrowia serca. Zastosowaliśmy więc SKG, które rejestruje drgania na powierzchni klatki piersiowej wywołane przez bicie serca. Na tej podstawie mogliśmy zmierzyć więcej parametrów niż tylko tętno i inne elektryczne aspekty czynności serca i uwzględnić aspekty mechaniczne. W literaturze stwierdzono, że nawet jeśli EKG jest w normie, może wystąpić niewydolność serca spowodowana niewydolnością samych mięśni. Czyli nawet jeśli czynność elektryczna serca jest w normie, mechanicznej niewydolności serca nie da się zawsze wykryć za pomocą EKG. Chcieliśmy uwzględnić również mechaniczne i akustyczne aspekty pracy serca – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Sarnab Bhattacharya z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin.

E-tatuaż opracowany przez naukowców z Teksasu jest ultracienkim elektronicznym urządzeniem przyczepianym do klatki piersiowej. Umożliwia ono ciągłe, mobilne monitorowanie pracy serca w pozaklinicznym środowisku. Dzięki temu lekarze mogą wychwycić nieprawidłowości na bardzo wczesnym etapie, co nie zawsze jest możliwe podczas badania w przychodni czy szpitalu.

– W naszym urządzeniu zsynchronizowaliśmy EKG i SKG, czyli sejsmokardiogram. Dane są zsynchronizowane w czasie i na tej podstawie możemy uzyskać informacje o opóźnieniu między stymulacją elektryczną a uderzeniem serca oraz o tym, ile zajmuje wyrzut krwi z mięśnia sercowego – są to dwa główne parametry, które porównaliśmy w naszej pierwszej pracy. Chcieliśmy także dokonać pomiarów innych parametrów pracy serca, na przykład czas skurczu izowolumetrycznego, średni odstęp RR z EKG oraz inne odstępy widoczne w zapisie EKG – mówi Sarnab Bhattacharya.

Tworząc urządzenie, zespół naukowy bazował na podobnym, które stworzono na uczelni już w 2019 roku. E-tatuaż jest wykonany z piezoelektrycznego polimeru, zdolnego do generowania własnego ładunku elektrycznego w odpowiedzi na naprężenia mechaniczne. Urządzenie zawiera również technologię cyfrowej korelacji obrazu 3D, która służy do mapowania drgań klatki piersiowej w celu określenia najlepszego miejsca do umieszczenia e-tatuażu. Wyzwaniami, jakie musieli rozwiązać naukowcy, rozwijając ten projekt, były kwestie związane z gromadzeniem i przechowywaniem danych, a także ze sposobami bezprzewodowego zasilania e-tatuażu przez dłuższy czas. Wówczas zasilanie dostarczał smartfon. Teraz jest to bateria wielkości monety, która może pracować nieprzerwanie przez 40 godz. i którą można łatwo wymienić. Całe urządzenie waży 2,5 g.

 Można korzystać z ciągłego monitoringu podczas codziennych czynności i otrzymywać wszystkie dane w czasie rzeczywistym na urządzenie bazowe, którym może być smartfon, oraz dokonywać dalszego przetwarzania danych z tego poziomu albo przesłać dane do chmury w czasie rzeczywistym, aby tam je przetwarzać. Urządzenie wykrywa niewydolność serca i inne nieprawidłowości najszybciej jak to możliwe. Może ono także wykrywać procesy długotrwale związane z wiekiem, na przykład stopniowe obniżanie się wydolności serca – mówi naukowiec z Uniwersytetu Teksańskiego.

Urządzenie ma jednak też swoje wady. Korzysta z elektrod, które trzeba wymieniać co około dwa tygodnie, bo w tym czasie tworzą się na nich nowe warstwy naskórka. Konieczne jest wówczas zdjęcie urządzenia i wymiana zużytych elektrod, a następnie ponowne umieszczenie na ciele. Ze względu na to, że urządzenie jest cienkie i z uwagi na sposób wykonania może to wymagać nieco wysiłku. Obecnie użytkownik nie może sam założyć urządzenia, jednak jest ono pod tym względem udoskonalane. W planach jest też rozszerzenie zakresu funkcjonalności e-tatuażu.

 Chcemy dodać inne parametry, takie jak temperatura ciała, PPG, czyli fotopletyzmografię określającą objętość i prędkość przepływu krwi po jej wyrzucie z klatki piersiowej. Dzięki temu uzyskamy informacje na temat układu naczyniowego, co oznacza, że będzie można obserwować przepływ krwi przez naczynia włosowate i żyły. Zajmujemy się także kompensacją ruchu, ponieważ w większości przypadków, gdy chcemy monitorować parametry życiowe osoby będącej w ruchu, zawsze będą występować zakłócenia sygnału. Potrzebne są więc różne algorytmy i metody. Zajmujemy się również tymi zagadnieniami, aby możliwe było korzystanie z naszego urządzenia w ciągu dnia i zbieranie użytecznych danych – zapowiada Sarnab Bhattacharya.

Zanim urządzenie doczeka się komercjalizacji, czeka je jeszcze szereg testów wymaganych w procesie certyfikacji, m.in. badań klinicznych. E-tatuaż z pewnością będzie testowany na pacjentach oddziałów kardiologicznych. Byłoby to pierwsze urządzenie służące do długoterminowego, komfortowego monitorowania poza środowiskiem klinicznym. O ile niektóre smartfony mogą dokonywać pomiaru EKG, o tyle żadne urządzenie mobilne nie zapewnia możliwości wykonania jednocześnie EKG i SKG.

Według Grand View Research światowy rynek urządzeń monitorujących parametry życiowe wypracował w 2022 roku 9,2 mld dol. przychodów i do końca dekady będzie rósł w średniorocznym tempie 8,5 proc. 

źródło: newseria

Wybrane zagadnienia telemedycyny omówiono na posiedzeniu Rady ds. Ochrony Zdrowia, funkcjonującej w ramach Narodowej Rady Rozwoju Prezydenta RP.  W spotkaniu udział wzięli eksperci z Narodowego Instytutu Kardiologii: prof. Tomasz Hryniewiecki, Konsultant Krajowy w dziedzinie Kardiologii, doc. dr hab. Ewa Piotrowicz, Kierownik Centrum Telekardiologii oraz prof. Ryszard Piotrowicz.

Telemedycyna jest jednym z elementów szerszego pojęcia jakim jest e–zdrowie, obejmujące zastosowania technologii informacyjnych w opiece zdrowotnej, jak np.: e–rejestracja, e–recepta czy wszelkie formy komunikacji z pacjentem. Ogromny potencjał e–zdrowia związany jest ze starzeniem się społeczeństwa, gdyż wzrost liczby seniorów pociąga za sobą rosnące zapotrzebowanie na usługi zdrowotne i socjalne. Zagadnienie wykorzystania zdalnych form konsultacji i leczenia najstarszych pacjentów zostało omówione pod kątem inicjatywy ustawodawczej Prezydenta RP tworzącej szczególne formy opieki geriatrycznej.

W spotkaniu uczestniczyli specjaliści wykorzystujący technologie medycyny zdalnej w swojej praktyce. Wskazali oni na możliwości, jakie niesie telemedycyna w zakresie stawiania diagnozy, w tym samodiagnozy, np. przy ubytku słuchu. Nowoczesne technologie ułatwiają również monitorowanie stanu zdrowia – np. w położnictwie telemedyczny system monitorowania ciężarnych daje szansę na ocenę kondycji płodu. Uczestnicy zaprezentowali również możliwości zdalnego prowadzenia rehabilitacji kardiologicznej, w tym wykonywania badania EKG czy sesji treningu fizycznego oraz aktualne doświadczenia w zastosowaniu telemedycyny i teleopieki w siłach zbrojnych.
Zdaniem ekspertów, rozwiązania z zakresu telemedycyny stanowią odpowiedź na realne zapotrzebowanie na usługi świadczone na odległość. Pozwalają ograniczyć konieczność wizyty pacjenta w placówce do sytuacji, w których jest ona niezbędna, co okazało się szczególnie istotne podczas pandemii COVID–19. Porady lekarskie mogą odbywać się przy zastosowaniu telefonu czy smartfonu, jednak już zastosowanie narzędzi do telemonitoringu i teleopieki często wymaga kosztownego zaplecza technicznego. Z drugiej strony zdalne udzielanie świadczeń redukuje inne wydatki, choćby poprzez skrócenie czasu hospitalizacji czy możliwość szybkiego i tym samym efektywniejszego reagowania w stanach zagrożenia życia. Ten kierunek rozwoju medycyny jest bardzo obiecujący i pozwala na przekraczanie barier tradycyjnych systemów opieki zdrowotnej.

***

Narodowa Rada Rozwoju (NRR) stanowi forum debaty o charakterze konsultacyjno–doradczym przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej. Założeniem NRR jest stworzenie płaszczyzny dla debaty programowej nt. rozwoju Polski i wypracowanie stanowisk wykraczających poza horyzont bieżącej polityki. Zadaniem Rady jest formułowanie celów strategicznych oraz metod ich osiągnięcia poprzez analizowanie sytuacji w kluczowych dziedzinach funkcjonowania państwa, definiowanie wyzwań i wskazywanie zagrożeń w perspektywie przyszłości Polski.

W skład NRR wchodzą eksperci reprezentujący różne środowiska i specjalizacje, którzy stanowią zaplecze ekspercko–doradcze dla Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej we wskazanych obszarach tematycznych. Jako forum konsultacyjne Rada przygotowuje opinie, ekspertyzy, a także założenia merytoryczne do prezydenckich projektów ustaw.

źródło: prezydent.pl
Wprowadzenie refundacji telemonitoringu oznacza dla pacjentów z wszczepionymi urządzeniami, takimi jak kardiowerter-defibrylator, wzmocniony nadzór ze strony lekarzy. Każdy taki pacjent wymaga stałej, określonej kontroli co pół roku w punkcie kontroli. Teraz będzie objęty stałą obserwacją i natychmiast, jeżeli będą występowały jakieś nieprawidłowości, czy to w pracy urządzenia, czy związane z rytmem serca, czy z ryzykiem zaostrzenia niewydolności serca, będzie wysyłany alarm i będzie możliwa dużo szybsza interwencja lekarzy specjalistów u tych pacjentów. – podkreśla prof. Marcin Grabowski, kierownik Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Telemonitoring urządzeń wszczepialnych to technologia pozwalająca na zmniejszenie ryzyka zaostrzeń niewydolności serca, a także ryzyka incydentów sercowo-naczyniowych u pacjentów kardiologicznych. Od kwietnia 2023 roku ta nowoczesna usługa medyczna wejdzie do pakietu świadczeń refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia dla pacjentów z niewydolnością serca. – Jest to normalna, standardowa opieka, którą trzeba zapewniać takim pacjentom, która technologicznie od lat była już dostępna, natomiast nie była refundowana. – komentuje prof. dr hab. n. med. Marcin Grabowski, kierownik  Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
 
Telemonitoring urządzeń wszczepialnych umożliwia śledzenie na odległość parametrów zdrowotnych pacjentów z urządzeniami takimi jak rozruszniki serca czy kardiowertery. Dzięki temu lekarze mogą w czasie rzeczywistym monitorować pracę urządzeń, a także otrzymywać dane dotyczące stanu zdrowia pacjentów, co z kolei pozwala na szybką reakcję w przypadku wystąpienia nieprawidłowości. To innowacyjne urządzenie wielkości telefonu automatycznie wysyła parametry z rozrusznika prosto do szpitala czy przychodni, gdzie są one poddawane stałej kontroli.

Wprowadzenie refundacji telemonitoringu oznacza dla pacjentów z wszczepionymi urządzeniami, takimi jak kardiowerter-defibrylator, wzmocniony nadzór ze strony lekarzy. Każdy taki pacjent wymaga stałej, określonej kontroli co pół roku w punkcie kontroli. Teraz będzie objęty stałą obserwacją i natychmiast, jeżeli będą występowały jakieś nieprawidłowości, czy to w pracy urządzenia, czy związane z rytmem serca, czy z ryzykiem zaostrzenia niewydolności serca, będzie wysyłany alarm i będzie możliwa dużo szybsza interwencja lekarzy specjalistów u tych pacjentów. – podkreśla prof. Marcin Grabowski.

Wprowadzenie refundacji to korzystna zmiana dla pacjentów oraz lekarzy. Pacjenci nie będą musieli ponosić dodatkowych kosztów, a lekarze będą mieli stały dostęp do danych dotyczących pracy urządzeń i parametrów zdrowotnych pacjentów, co pozwala na zniwelowanie ryzyka zgonu z jakiejkolwiek przyczyny aż o 64 proc.
 
Na ten moment istnieje dobra baza wyjściowa do wprowadzenia telemonitoringu. Zdaniem profesora Grabowskiego personel medyczny jest świadomy i przygotowany do świadczenia tej usługi, ale ośrodki wciąż potrzebują czasu na wypracowanie zespołu oraz pewnych ścieżek decyzyjnych i organizacyjnych.

Telemonitoring powinien być zapewniony, a przynajmniej zaproponowany każdemu pacjentowi, który ma wszczepione takie urządzenie, pamiętając przy tym, że nie każdy pacjent musi wyrazić na to zgodę. Być może, aby każdy miał swobodny dostęp do tej usługi, trzeba będzie rozszerzyć zespół o personel prowadzący centrum monitorowania, a także postarać się, aby każdy ośrodek spełniał kryteria techniczne, organizacyjne oraz merytoryczne opieki nad pacjentem. – dodaje prof. Marcin Grabowski. – Ośrodek, który może wykonywać telemonitoring, spełnia kryteria i który ma telemonitoring u siebie, powinien proponować go większości, jak nie wszystkim pacjentom.

Dziś w Polsce z różnego rodzaju rozrusznikami serca żyje ponad 0,5 mln Polaków.
 
źródło: redakcja Medicalpress, autor Julia Stelmach
Wprowadzenie refundacji telemonitoringu oznacza dla pacjentów z wszczepionymi urządzeniami, takimi jak kardiowerter-defibrylator, wzmocniony nadzór ze strony lekarzy. Każdy taki pacjent wymaga stałej, określonej kontroli co pół roku w punkcie kontroli. Teraz będzie objęty stałą obserwacją i natychmiast, jeżeli będą występowały jakieś nieprawidłowości, czy to w pracy urządzenia, czy związane z rytmem serca, czy z ryzykiem zaostrzenia niewydolności serca, będzie wysyłany alarm i będzie możliwa dużo szybsza interwencja lekarzy specjalistów u tych pacjentów. – podkreśla prof. Marcin Grabowski, kierownik Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Telemonitoring urządzeń wszczepialnych to technologia pozwalająca na zmniejszenie ryzyka zaostrzeń niewydolności serca, a także ryzyka incydentów sercowo-naczyniowych u pacjentów kardiologicznych. Od kwietnia 2023 roku ta nowoczesna usługa medyczna wejdzie do pakietu świadczeń refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia dla pacjentów z niewydolnością serca. – Jest to normalna, standardowa opieka, którą trzeba zapewniać takim pacjentom, która technologicznie od lat była już dostępna, natomiast nie była refundowana. – komentuje prof. dr hab. n. med. Marcin Grabowski, kierownik  Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
 
Telemonitoring urządzeń wszczepialnych umożliwia śledzenie na odległość parametrów zdrowotnych pacjentów z urządzeniami takimi jak rozruszniki serca czy kardiowertery. Dzięki temu lekarze mogą w czasie rzeczywistym monitorować pracę urządzeń, a także otrzymywać dane dotyczące stanu zdrowia pacjentów, co z kolei pozwala na szybką reakcję w przypadku wystąpienia nieprawidłowości. To innowacyjne urządzenie wielkości telefonu automatycznie wysyła parametry z rozrusznika prosto do szpitala czy przychodni, gdzie są one poddawane stałej kontroli.

Wprowadzenie refundacji telemonitoringu oznacza dla pacjentów z wszczepionymi urządzeniami, takimi jak kardiowerter-defibrylator, wzmocniony nadzór ze strony lekarzy. Każdy taki pacjent wymaga stałej, określonej kontroli co pół roku w punkcie kontroli. Teraz będzie objęty stałą obserwacją i natychmiast, jeżeli będą występowały jakieś nieprawidłowości, czy to w pracy urządzenia, czy związane z rytmem serca, czy z ryzykiem zaostrzenia niewydolności serca, będzie wysyłany alarm i będzie możliwa dużo szybsza interwencja lekarzy specjalistów u tych pacjentów. – podkreśla prof. Marcin Grabowski.

Wprowadzenie refundacji to korzystna zmiana dla pacjentów oraz lekarzy. Pacjenci nie będą musieli ponosić dodatkowych kosztów, a lekarze będą mieli stały dostęp do danych dotyczących pracy urządzeń i parametrów zdrowotnych pacjentów, co pozwala na zniwelowanie ryzyka zgonu z jakiejkolwiek przyczyny aż o 64 proc.
 
Na ten moment istnieje dobra baza wyjściowa do wprowadzenia telemonitoringu. Zdaniem profesora Grabowskiego personel medyczny jest świadomy i przygotowany do świadczenia tej usługi, ale ośrodki wciąż potrzebują czasu na wypracowanie zespołu oraz pewnych ścieżek decyzyjnych i organizacyjnych.

Telemonitoring powinien być zapewniony, a przynajmniej zaproponowany każdemu pacjentowi, który ma wszczepione takie urządzenie, pamiętając przy tym, że nie każdy pacjent musi wyrazić na to zgodę. Być może, aby każdy miał swobodny dostęp do tej usługi, trzeba będzie rozszerzyć zespół o personel prowadzący centrum monitorowania, a także postarać się, aby każdy ośrodek spełniał kryteria techniczne, organizacyjne oraz merytoryczne opieki nad pacjentem. – dodaje prof. Marcin Grabowski. – Ośrodek, który może wykonywać telemonitoring, spełnia kryteria i który ma telemonitoring u siebie, powinien proponować go większości, jak nie wszystkim pacjentom.

Dziś w Polsce z różnego rodzaju rozrusznikami serca żyje ponad 0,5 mln Polaków.
 
źródło: redakcja Medicalpress, autor Julia Stelmach
Oceny różnych aspektów opieki telemedycznej dokonuje się najczęściej w odniesieniu do dorosłych pacjentów, tymczasem telemedycyna ma istotne zastosowanie także wśród najmłodszych grup chorych. W obszarze kardiologii dziecięcej jej najistotniejsze obszary zastosowań to: kontrola stanu pacjenta i urządzeń wszczepialnych, diagnostyka, edukacja oraz konsultacje pomiędzy opiekującymi się młodym pacjentem specjalistami – mówi dr n. med. Maria Miszczak-Knecht z Kliniki Kardiologii Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, konsultant krajowa w dziedzinie kardiologii dziecięcej, specjalistka Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Telemedycyna w pediatrii: dziecko i rodzic
 
Telemedycyna to różne formy elektronicznego przekazu danych stosowane w: diagnostyce, terapii, rehabilitacji i opiece nad pacjentami. W opiece kardiologicznej stosuje się między innymi telemonitoring urządzeń wszczepialnych i różne formy telekonsultacji. Jak zaznacza konsultant krajowa w dziedzinie kardiologii dziecięcej, wykorzystanie telemedycznych rozwiązań stosowanych w opiece nad osobami ze schorzeniami serca i naczyń co do zasady pozostaje takie samo w przypadku dorosłych i najmłodszych pacjentów, ale różni się w kilku obszarach wynikających ze specyfiki kardiologii dziecięcej.
 
– Zasadnicza różnica w wykorzystaniu narzędzi telemedycznych w kardiologii dziecięcej polega na tym, że mamy pacjenta, ale stroną w komunikacji i w procesie diagnostyczno-terapeutycznym dotyczącym dziecka jest także jego opiekun. To z rodzicami konsultujemy najczęściej niepokojące objawy występujące u dziecka, ewentualną modyfikację stosowanej u niego terapii – wyjaśnia dr n. med. Maria Miszczak-Knecht i dodaje: – Punktem wyjścia jest dla nas stan pacjenta, ale musimy uważnie słuchać rodziców. Ocena pacjenta i informacji przekazanych przez opiekunów musi być jednak odpowiednio wyważona: zdarza się, że rodzic zauważa określone objawy u swojego dziecka, które w procesie diagnostyki okazują się niegroźne dla zdrowia, bywa jednak i tak, że my jako lekarze zwracamy uwagę na pewne symptomy, których rodzic początkowo nie uznaje za niepokojące. W odniesieniu do telemedycyny ważne jest więc, żeby wzajemnie uważnie się słuchać, ale aby w miarę możliwości korzystać z funkcji video podczas różnych form telekonsultacji. To znacznie podnosi bezpieczeństwo i skuteczność diagnostyki prowadzonej lub wspieranej w formule zdalnej.
 
Diagnostyka i kontrola terapii, konsultacje pomiędzy specjalistami
 
Jak zastrzega dr n. med. Maria Miszczak-Knecht, tak, jak w przypadku dorosłych, konsultacje telemedyczne nie są najczęściej optymalną formą pierwszorazowej diagnostyki pacjenta.
 
– Jako lekarze nie jesteśmy w stanie podejmować odpowiedzialnych decyzji na podstawie pojedynczych, nieosadzonych w szerszym kontekście klinicznym, informacji. Przykładowo, przesłany nam krótki fragment zapisu EKG pacjenta nie wystarczy, by podjąć rzetelne decyzje diagnostyczne czy terapeutyczne. Musimy dysponować szerszą wiedzą o pacjencie, historią jego choroby, wynikami ostatnich badań. Na tym etapie telemedycyna przychodzi z istotną pomocą: jeśli tylko możemy skonsultować się z innymi specjalistami na co dzień opiekującymi się naszym pacjentem i w bezpieczny sposób wymienić jego dokumentacją medyczną oraz informacjami, jesteśmy w stanie skuteczniej pomóc choremu. Dziś oczywiście podobne konsultacje są już przez specjalistów różnych dziedzin medycyny realizowane, ale warto, by przybrały zintegrowaną, bardziej uporządkowaną strukturę. W przypadku dzieci z wadami serca przede wszystkim na linii: pediatra – kardiolog dziecięcy. To bardzo istotne, ponieważ kiedy dziecko mieszka daleko od kardiologicznego ośrodka prowadzącego a pojawia się problem, pacjent trafia do pediatry. Pediatra może potrzebować konsultacji z kardiologiem prowadzącym i tu telemedycyna sprawdza się świetnie – zaznacza dr n. med. Maria Miszczak-Knecht.
 
Telemonitoring urządzeń wszczepialnych
 
Przykładem innej formy opieki telemedycznej jest telemonitoring urządzeń wszczepialnych.
 
– Telemonitorning urządzeń wszczepialnych (stymulatorów, kardiowerterów-defibrylatorów czy układów do terapii resynchronizującej) to forma opieki zwiększająca bezpieczeństwo pacjenta z różnego rodzaju arytmiami. Ta forma kontroli urządzeń i stanu pacjenta pozwala na wczesne wykrycie problemów, na przykład z uszkodzeniem elektrod, co jest szczególnie ważne u dzieci, u których rytm serca jest zależny od stymulatora. Ta forma opieki jest także pomocna z punktu widzenia zarządzania ośrodkiem i efektywna dla systemu opieki zdrowotnej. Pozwala optymalizować organizację pracy w poradniach, redukować liczbę ponadplanowych wizyt specjalistycznych, skrócić czas poświęcany na aspekty związane z kontrolą urządzeń przy jednoczesnym utrzymaniu wysokiego poziomu efektywności. Telemonitoring urządzeń wszczepialnych dobrze służy zarówno dorosłym pacjentom z zaimplantowanymi układami wszczepialnymi, jak i dzieciom. Właśnie ogłoszona refundacja tej formy opieki telemedycznej jest bez wątpienia bardzo potrzebna w obydwu grupach wiekowych pacjentów z zaimplantowanymi układami do elektroterapii – mówi dr n. med. Maria Miszczak-Knecht.
 
Telemedycyna i edukacja
 
Zdaniem konsultant krajowej w dziedzinie kardiologii dziecięcej telemedycyna w szerokim ujęciu ma bardzo istotne zastosowanie także jako narzędzie edukacyjne.
 
– Dla najmłodszych grup pacjentów internet i telekomunikacja to naturalne środowiska informacyjne. Treści przekazywane dzieciom w formie cyfrowej mogą być skutecznym narzędziem edukacji o zdrowiu. Z myślą o najmłodszych chorych, ale także o ich opiekunach powstają specjalne kampanie edukacyjne. W obszarze telemedycyny to na przykład kampania pt. „TeleSERCE – Serce pod kontrolą”, w obszarze ablacji (zabiegowej metody leczenia zaburzeń rytmu serca): „Akcja Ablacja – Dzieci” – mówi dr n. med. Maria Miszczak-Knecht.
 
źródło: SRS PTK
Oceny różnych aspektów opieki telemedycznej dokonuje się najczęściej w odniesieniu do dorosłych pacjentów, tymczasem telemedycyna ma istotne zastosowanie także wśród najmłodszych grup chorych. W obszarze kardiologii dziecięcej jej najistotniejsze obszary zastosowań to: kontrola stanu pacjenta i urządzeń wszczepialnych, diagnostyka, edukacja oraz konsultacje pomiędzy opiekującymi się młodym pacjentem specjalistami – mówi dr n. med. Maria Miszczak-Knecht z Kliniki Kardiologii Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, konsultant krajowa w dziedzinie kardiologii dziecięcej, specjalistka Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Telemedycyna w pediatrii: dziecko i rodzic
 
Telemedycyna to różne formy elektronicznego przekazu danych stosowane w: diagnostyce, terapii, rehabilitacji i opiece nad pacjentami. W opiece kardiologicznej stosuje się między innymi telemonitoring urządzeń wszczepialnych i różne formy telekonsultacji. Jak zaznacza konsultant krajowa w dziedzinie kardiologii dziecięcej, wykorzystanie telemedycznych rozwiązań stosowanych w opiece nad osobami ze schorzeniami serca i naczyń co do zasady pozostaje takie samo w przypadku dorosłych i najmłodszych pacjentów, ale różni się w kilku obszarach wynikających ze specyfiki kardiologii dziecięcej.
 
– Zasadnicza różnica w wykorzystaniu narzędzi telemedycznych w kardiologii dziecięcej polega na tym, że mamy pacjenta, ale stroną w komunikacji i w procesie diagnostyczno-terapeutycznym dotyczącym dziecka jest także jego opiekun. To z rodzicami konsultujemy najczęściej niepokojące objawy występujące u dziecka, ewentualną modyfikację stosowanej u niego terapii – wyjaśnia dr n. med. Maria Miszczak-Knecht i dodaje: – Punktem wyjścia jest dla nas stan pacjenta, ale musimy uważnie słuchać rodziców. Ocena pacjenta i informacji przekazanych przez opiekunów musi być jednak odpowiednio wyważona: zdarza się, że rodzic zauważa określone objawy u swojego dziecka, które w procesie diagnostyki okazują się niegroźne dla zdrowia, bywa jednak i tak, że my jako lekarze zwracamy uwagę na pewne symptomy, których rodzic początkowo nie uznaje za niepokojące. W odniesieniu do telemedycyny ważne jest więc, żeby wzajemnie uważnie się słuchać, ale aby w miarę możliwości korzystać z funkcji video podczas różnych form telekonsultacji. To znacznie podnosi bezpieczeństwo i skuteczność diagnostyki prowadzonej lub wspieranej w formule zdalnej.
 
Diagnostyka i kontrola terapii, konsultacje pomiędzy specjalistami
 
Jak zastrzega dr n. med. Maria Miszczak-Knecht, tak, jak w przypadku dorosłych, konsultacje telemedyczne nie są najczęściej optymalną formą pierwszorazowej diagnostyki pacjenta.
 
– Jako lekarze nie jesteśmy w stanie podejmować odpowiedzialnych decyzji na podstawie pojedynczych, nieosadzonych w szerszym kontekście klinicznym, informacji. Przykładowo, przesłany nam krótki fragment zapisu EKG pacjenta nie wystarczy, by podjąć rzetelne decyzje diagnostyczne czy terapeutyczne. Musimy dysponować szerszą wiedzą o pacjencie, historią jego choroby, wynikami ostatnich badań. Na tym etapie telemedycyna przychodzi z istotną pomocą: jeśli tylko możemy skonsultować się z innymi specjalistami na co dzień opiekującymi się naszym pacjentem i w bezpieczny sposób wymienić jego dokumentacją medyczną oraz informacjami, jesteśmy w stanie skuteczniej pomóc choremu. Dziś oczywiście podobne konsultacje są już przez specjalistów różnych dziedzin medycyny realizowane, ale warto, by przybrały zintegrowaną, bardziej uporządkowaną strukturę. W przypadku dzieci z wadami serca przede wszystkim na linii: pediatra – kardiolog dziecięcy. To bardzo istotne, ponieważ kiedy dziecko mieszka daleko od kardiologicznego ośrodka prowadzącego a pojawia się problem, pacjent trafia do pediatry. Pediatra może potrzebować konsultacji z kardiologiem prowadzącym i tu telemedycyna sprawdza się świetnie – zaznacza dr n. med. Maria Miszczak-Knecht.
 
Telemonitoring urządzeń wszczepialnych
 
Przykładem innej formy opieki telemedycznej jest telemonitoring urządzeń wszczepialnych.
 
– Telemonitorning urządzeń wszczepialnych (stymulatorów, kardiowerterów-defibrylatorów czy układów do terapii resynchronizującej) to forma opieki zwiększająca bezpieczeństwo pacjenta z różnego rodzaju arytmiami. Ta forma kontroli urządzeń i stanu pacjenta pozwala na wczesne wykrycie problemów, na przykład z uszkodzeniem elektrod, co jest szczególnie ważne u dzieci, u których rytm serca jest zależny od stymulatora. Ta forma opieki jest także pomocna z punktu widzenia zarządzania ośrodkiem i efektywna dla systemu opieki zdrowotnej. Pozwala optymalizować organizację pracy w poradniach, redukować liczbę ponadplanowych wizyt specjalistycznych, skrócić czas poświęcany na aspekty związane z kontrolą urządzeń przy jednoczesnym utrzymaniu wysokiego poziomu efektywności. Telemonitoring urządzeń wszczepialnych dobrze służy zarówno dorosłym pacjentom z zaimplantowanymi układami wszczepialnymi, jak i dzieciom. Właśnie ogłoszona refundacja tej formy opieki telemedycznej jest bez wątpienia bardzo potrzebna w obydwu grupach wiekowych pacjentów z zaimplantowanymi układami do elektroterapii – mówi dr n. med. Maria Miszczak-Knecht.
 
Telemedycyna i edukacja
 
Zdaniem konsultant krajowej w dziedzinie kardiologii dziecięcej telemedycyna w szerokim ujęciu ma bardzo istotne zastosowanie także jako narzędzie edukacyjne.
 
– Dla najmłodszych grup pacjentów internet i telekomunikacja to naturalne środowiska informacyjne. Treści przekazywane dzieciom w formie cyfrowej mogą być skutecznym narzędziem edukacji o zdrowiu. Z myślą o najmłodszych chorych, ale także o ich opiekunach powstają specjalne kampanie edukacyjne. W obszarze telemedycyny to na przykład kampania pt. „TeleSERCE – Serce pod kontrolą”, w obszarze ablacji (zabiegowej metody leczenia zaburzeń rytmu serca): „Akcja Ablacja – Dzieci” – mówi dr n. med. Maria Miszczak-Knecht.
 
źródło: SRS PTK
Optymalizacja opieki nad pacjentem z implantowanym układem do elektroterapii serca to główny cel telemonitoringu urządzeń wszczepialnych. Czy forma opieki zawarta w standardach naukowych ma szansę na refundację w Polsce w 2023 roku i jakie warunki muszą być spełnione, by świadczenie to było możliwie najbardziej efektywne, w trakcie XIII Konferencji „W Dobrym Rytmie” oceniali eksperci Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Teletransmisja danych o urządzeniu i stanie pacjenta
Świadczenie określane jako nadzór telemetryczny lub telemonitoring urządzeń wszczepialnych jest technologią stosowaną w opiece nad pacjentami z wszczepialnymi układami do elektroterapii kardiologicznej. Wykorzystujące technikę teletransmisji urządzenia pomagają monitorować stan zdrowia chorych z implantowanymi: stymulatorami (IPG), kardiowerterami-defibrylatorami (ICD) i układami do terapii resynchronizującej (CRT).

Współczesne układy do elektroterapii serca są zaopatrywane w specjalny zewnętrzny układ- transmiter, który dane o pracy urządzenia, ale także o stanie pacjenta za pomocą teletransmisji wysyła do zewnętrznego serwera. Raporty z telemonitoringu urządzeń wszczepialnych są odbierane przez przeszkolony personel w ośrodku monitorującym pacjenta. Napływające dane pozwalają stwierdzić nieprawidłowości w działaniu wszczepionego urządzenia (na przykład: uszkodzenie elektrody, wysoki próg stymulacji) i monitorować stan pacjenta (występowanie arytmii, cechy zbliżającej się dekompensacji układu krążenia). Możliwość wczesnej reakcji na nieprawidłowości otrzymane poprzez telemonitoring kardiologicznych urządzeń wszczepialnych w opinii ekspertów Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego znacząco podnosi poziom bezpieczeństwa pacjentów oraz optymalizuje pracę zarówno poradni kardiologicznych, jak i szpitali.

– Telemonitoring urządzeń wszczepialnych pozwala na co dzień kontrolować stan pacjentów z implantowanymi układami do elektroterapii, jednak aby ta forma opieki była możliwie najbardziej efektywna, musi być spełnione kilka warunków. Raporty telemonitoringowe wysyłane są przez układy automatycznie i regularnie – bez konieczności dodatkowych działań ze strony pacjenta (poza ładowaniem transmiterów). Jednocześnie w określonych sytuacjach zaniepokojony zmianą samopoczucia pacjent może ręcznie wysłać ponadprogramowy raport telemonitoringowy do ośrodka prowadzącego i upewnić się, czy wszystko z nim samym i jego układem jest w porządku czy też należy zgłosić się do szpitala. To pozwala na oszczędności na ponadplanowych konsultacjach specjalistycznych. Jeśli wszystko z pacjentem i jego urządzeniem jest w porządku, ośrodek o tym poinformuje i pacjent uniknie nierzadko kłopotliwej i czasochłonnej podróży do szpitala. W razie stwierdzenia nieprawidłowości lekarze mogą wezwać pacjenta do poradni. Kluczowe jest zrozumienie specyfiki telemonitoringu – nie jest to alternatywa dla pogotowia ratunkowego, ale jednocześnie świadczenie to nie może być przez ośrodki realizowane doraźnie, „przy okazji”. Telemonitoring powinien być prowadzony przez wykwalifikowaną kadrę, mającą odpowiednie doświadczenie – mówi dr hab. n. med. Maciej Kempa, kierownik Pracowni Elektrofizjologii i Elektroterapii Serca Kliniki Kardiologii i Elektroterapii Serca GUMed, przewodniczący Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Standard opieki
W trakcie XIII Konferencji „W Dobrym Rytmie”, która odbyła się w dniach 4-5 listopada 2022 r. w Łodzi specjaliści z zakresu elektrofizjologii i elektroterapii podkreślali, że telemonitoring urządzeń wszczepialnych to forma opieki jednoznacznie zalecana przez wytyczne naukowe – Wytyczne ESC 2021 dotyczące stymulacji serca i terapii resynchronizującej serca. Oprócz ogólnych wytycznych coraz częściej pojawiają się także opracowania własne ośrodków, zawierające bardziej precyzyjne zalecenia i sugerujące optymalne schematy postępowania oraz podejmowania decyzji w ramach telemonitoringu.

W odniesieniu do telemonitoringu urządzeń wszczepialnych opracowania tego typu poruszają kwestie takie jak między innymi: aspekty kliniczne związane z właściwą kwalifikacją pacjentów do tej formy opieki oraz zagadnienia prawne wymagane do jej właściwego prowadzenia. Kładzie się nacisk na właściwe przeszkolenie i przygotowanie personelu oraz możliwość zapewnienia ciągłości opieki telemonitoringowej przez ośrodek.

Dr hab. n. med. Andrzej Cacko, kierownik Zakładu Informatyki Medycznej i Telemedycyny Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zaproponował schemat postępowania przygotowawczego do wdrożenia opieki telemonitoringowej, określany jako zasadę „4 x P i 3 x Z”. Rozszyfrowując skrót, chodzi o: Przygotowanie dokumentów formalnych wymaganych przepisami prawa, Zaplanowanie warunków realizacji świadczenia (na co umawiamy się z pacjentem?), Przygotowanie informacji dla Pacjenta (pisemnej i ustnej), Zorganizowanie stanowiska pracy (oddelegowanie, zakres obowiązków), Przygotowanie procedury postępowania (akcja-reakcja), Zaplanowanie sposobu dokumentowania zdarzeń i wykonanych działań, Przeszkolenie personelu. To rodzaj ramowej listy kontrolnej, która w uporządkowany sposób pomaga zadbać o kluczowe warunki świadczenia optymalnej opieki telemonitoringowej w ośrodku – mówi prof. Marcin Grabowski, kierownik I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Relacja pacjent-ośrodek
Zdaniem kardiologów punktem wyjścia do formułowania zasad regulujących optymalne warunki realizacji świadczeń telemonitoringu urządzeń wszczepialnych są nadrzędne cele tej formy opieki: poprawa bezpieczeństwa chorych z układami do elektroterapii i efektywności opieki kardiologicznej.

– Z perspektywy systemu opieki zdrowotnej celem telemonitoringu urządzeń wszczepialnych jest uzyskanie profitów, rozumianych jako oszczędności – z jednej strony: oszczędności czasu, finansów i fatygi pacjenta, z drugiej: oszczędności zasobów (kadrowych, finansowych) ośrodków. Najważniejszym jednak profitem ze stosowania tej formy monitorowania jest korzyść dla samych pacjentów (szczególnie chorych z niewydolnością serca) w postaci szybszej reakcji na zaistniałe problemy z układem wszczepionym, redukcji ilości hospitalizacji i poprawy rokowania. Aby korzyści z prowadzenia tej formy opieki były jak najwyższe, konieczne jest właściwe przygotowanie ośrodków, ale także pacjentów kwalifikowanych do tej formy opieki. Pacjent musi wiedzieć, że telemonitoring nie polega na 24-godzinnym dyżurowaniu zespołu pracowni telemonitoringu, który przyjmuje i analizuje napływające raporty. Zwykle taka pracownia zapewnia opiekę i możliwość kontaktu od poniedziałku do piątku w godzinach ustalonych (zwykle do godziny 15). Może więc zdarzyć się sytuacja, kiedy teletransmisja przesłana w piątek wieczorem będzie odczytana dopiero w poniedziałek rano. Mając to na uwadze, chory powinien pozostawać czujny na swój stan zdrowia. Stąd także podkreślana w zaleceniach konieczność pisemnego, ale także ustnego poinformowania pacjenta o zasadach realizacji tej formy opieki – wyjaśnia dr n. med. Sławomir Pluta z Oddziału Klinicznego Kardiologii Ogólnej, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu i dodaje: – W Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu mamy obecnie aktywnie monitorowanych za pomocą telemonitoringu ok. 1 tysiąca pacjentów. Nasze doświadczenia pokazują, że trzon opieki telemonitoringowej stanowi personel średniego szczebla (przeszkolone pielęgniarki) wspierany w przypadkach wymagających interwencji przez doświadczony personel lekarski. Jedynie ok. 10-15 proc. wszystkich przesłanych raportów  telemonitoringowych wymaga weryfikacji i interwencji ze strony lekarskiej[1]. Głównym kanałem komunikacji z pacjentem pozostaje linia telefoniczna. Te i analogiczne doświadczenia polskich ośrodków pomogą doskonalić zaproponowane w algorytmach procedury, dzięki którym telemonitoring urządzeń wszczepialnych najlepiej przysłuży się poprawie bezpieczeństwa chorych i maksymalnie zoptymalizuje pracę ośrodków.

Eksperci Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego podkreślali, że mają nadzieję, iż świadczenie nadzoru telemetrycznego (telemonitoringu urządzeń wszczepialnych) wejdzie do koszyka świadczeń gwarantowanych w 2023 roku.
 
 
[1] O. Kowalski; WDR Vol. 62 Issue 1, 2022, pp. 8-10 DOI: 10.5604/01.3001.0015.8132
źródło: SRS PTK
Optymalizacja opieki nad pacjentem z implantowanym układem do elektroterapii serca to główny cel telemonitoringu urządzeń wszczepialnych. Czy forma opieki zawarta w standardach naukowych ma szansę na refundację w Polsce w 2023 roku i jakie warunki muszą być spełnione, by świadczenie to było możliwie najbardziej efektywne, w trakcie XIII Konferencji „W Dobrym Rytmie” oceniali eksperci Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Teletransmisja danych o urządzeniu i stanie pacjenta
Świadczenie określane jako nadzór telemetryczny lub telemonitoring urządzeń wszczepialnych jest technologią stosowaną w opiece nad pacjentami z wszczepialnymi układami do elektroterapii kardiologicznej. Wykorzystujące technikę teletransmisji urządzenia pomagają monitorować stan zdrowia chorych z implantowanymi: stymulatorami (IPG), kardiowerterami-defibrylatorami (ICD) i układami do terapii resynchronizującej (CRT).

Współczesne układy do elektroterapii serca są zaopatrywane w specjalny zewnętrzny układ- transmiter, który dane o pracy urządzenia, ale także o stanie pacjenta za pomocą teletransmisji wysyła do zewnętrznego serwera. Raporty z telemonitoringu urządzeń wszczepialnych są odbierane przez przeszkolony personel w ośrodku monitorującym pacjenta. Napływające dane pozwalają stwierdzić nieprawidłowości w działaniu wszczepionego urządzenia (na przykład: uszkodzenie elektrody, wysoki próg stymulacji) i monitorować stan pacjenta (występowanie arytmii, cechy zbliżającej się dekompensacji układu krążenia). Możliwość wczesnej reakcji na nieprawidłowości otrzymane poprzez telemonitoring kardiologicznych urządzeń wszczepialnych w opinii ekspertów Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego znacząco podnosi poziom bezpieczeństwa pacjentów oraz optymalizuje pracę zarówno poradni kardiologicznych, jak i szpitali.

– Telemonitoring urządzeń wszczepialnych pozwala na co dzień kontrolować stan pacjentów z implantowanymi układami do elektroterapii, jednak aby ta forma opieki była możliwie najbardziej efektywna, musi być spełnione kilka warunków. Raporty telemonitoringowe wysyłane są przez układy automatycznie i regularnie – bez konieczności dodatkowych działań ze strony pacjenta (poza ładowaniem transmiterów). Jednocześnie w określonych sytuacjach zaniepokojony zmianą samopoczucia pacjent może ręcznie wysłać ponadprogramowy raport telemonitoringowy do ośrodka prowadzącego i upewnić się, czy wszystko z nim samym i jego układem jest w porządku czy też należy zgłosić się do szpitala. To pozwala na oszczędności na ponadplanowych konsultacjach specjalistycznych. Jeśli wszystko z pacjentem i jego urządzeniem jest w porządku, ośrodek o tym poinformuje i pacjent uniknie nierzadko kłopotliwej i czasochłonnej podróży do szpitala. W razie stwierdzenia nieprawidłowości lekarze mogą wezwać pacjenta do poradni. Kluczowe jest zrozumienie specyfiki telemonitoringu – nie jest to alternatywa dla pogotowia ratunkowego, ale jednocześnie świadczenie to nie może być przez ośrodki realizowane doraźnie, „przy okazji”. Telemonitoring powinien być prowadzony przez wykwalifikowaną kadrę, mającą odpowiednie doświadczenie – mówi dr hab. n. med. Maciej Kempa, kierownik Pracowni Elektrofizjologii i Elektroterapii Serca Kliniki Kardiologii i Elektroterapii Serca GUMed, przewodniczący Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Standard opieki
W trakcie XIII Konferencji „W Dobrym Rytmie”, która odbyła się w dniach 4-5 listopada 2022 r. w Łodzi specjaliści z zakresu elektrofizjologii i elektroterapii podkreślali, że telemonitoring urządzeń wszczepialnych to forma opieki jednoznacznie zalecana przez wytyczne naukowe – Wytyczne ESC 2021 dotyczące stymulacji serca i terapii resynchronizującej serca. Oprócz ogólnych wytycznych coraz częściej pojawiają się także opracowania własne ośrodków, zawierające bardziej precyzyjne zalecenia i sugerujące optymalne schematy postępowania oraz podejmowania decyzji w ramach telemonitoringu.

W odniesieniu do telemonitoringu urządzeń wszczepialnych opracowania tego typu poruszają kwestie takie jak między innymi: aspekty kliniczne związane z właściwą kwalifikacją pacjentów do tej formy opieki oraz zagadnienia prawne wymagane do jej właściwego prowadzenia. Kładzie się nacisk na właściwe przeszkolenie i przygotowanie personelu oraz możliwość zapewnienia ciągłości opieki telemonitoringowej przez ośrodek.

Dr hab. n. med. Andrzej Cacko, kierownik Zakładu Informatyki Medycznej i Telemedycyny Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zaproponował schemat postępowania przygotowawczego do wdrożenia opieki telemonitoringowej, określany jako zasadę „4 x P i 3 x Z”. Rozszyfrowując skrót, chodzi o: Przygotowanie dokumentów formalnych wymaganych przepisami prawa, Zaplanowanie warunków realizacji świadczenia (na co umawiamy się z pacjentem?), Przygotowanie informacji dla Pacjenta (pisemnej i ustnej), Zorganizowanie stanowiska pracy (oddelegowanie, zakres obowiązków), Przygotowanie procedury postępowania (akcja-reakcja), Zaplanowanie sposobu dokumentowania zdarzeń i wykonanych działań, Przeszkolenie personelu. To rodzaj ramowej listy kontrolnej, która w uporządkowany sposób pomaga zadbać o kluczowe warunki świadczenia optymalnej opieki telemonitoringowej w ośrodku – mówi prof. Marcin Grabowski, kierownik I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Relacja pacjent-ośrodek
Zdaniem kardiologów punktem wyjścia do formułowania zasad regulujących optymalne warunki realizacji świadczeń telemonitoringu urządzeń wszczepialnych są nadrzędne cele tej formy opieki: poprawa bezpieczeństwa chorych z układami do elektroterapii i efektywności opieki kardiologicznej.

– Z perspektywy systemu opieki zdrowotnej celem telemonitoringu urządzeń wszczepialnych jest uzyskanie profitów, rozumianych jako oszczędności – z jednej strony: oszczędności czasu, finansów i fatygi pacjenta, z drugiej: oszczędności zasobów (kadrowych, finansowych) ośrodków. Najważniejszym jednak profitem ze stosowania tej formy monitorowania jest korzyść dla samych pacjentów (szczególnie chorych z niewydolnością serca) w postaci szybszej reakcji na zaistniałe problemy z układem wszczepionym, redukcji ilości hospitalizacji i poprawy rokowania. Aby korzyści z prowadzenia tej formy opieki były jak najwyższe, konieczne jest właściwe przygotowanie ośrodków, ale także pacjentów kwalifikowanych do tej formy opieki. Pacjent musi wiedzieć, że telemonitoring nie polega na 24-godzinnym dyżurowaniu zespołu pracowni telemonitoringu, który przyjmuje i analizuje napływające raporty. Zwykle taka pracownia zapewnia opiekę i możliwość kontaktu od poniedziałku do piątku w godzinach ustalonych (zwykle do godziny 15). Może więc zdarzyć się sytuacja, kiedy teletransmisja przesłana w piątek wieczorem będzie odczytana dopiero w poniedziałek rano. Mając to na uwadze, chory powinien pozostawać czujny na swój stan zdrowia. Stąd także podkreślana w zaleceniach konieczność pisemnego, ale także ustnego poinformowania pacjenta o zasadach realizacji tej formy opieki – wyjaśnia dr n. med. Sławomir Pluta z Oddziału Klinicznego Kardiologii Ogólnej, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu i dodaje: – W Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu mamy obecnie aktywnie monitorowanych za pomocą telemonitoringu ok. 1 tysiąca pacjentów. Nasze doświadczenia pokazują, że trzon opieki telemonitoringowej stanowi personel średniego szczebla (przeszkolone pielęgniarki) wspierany w przypadkach wymagających interwencji przez doświadczony personel lekarski. Jedynie ok. 10-15 proc. wszystkich przesłanych raportów  telemonitoringowych wymaga weryfikacji i interwencji ze strony lekarskiej[1]. Głównym kanałem komunikacji z pacjentem pozostaje linia telefoniczna. Te i analogiczne doświadczenia polskich ośrodków pomogą doskonalić zaproponowane w algorytmach procedury, dzięki którym telemonitoring urządzeń wszczepialnych najlepiej przysłuży się poprawie bezpieczeństwa chorych i maksymalnie zoptymalizuje pracę ośrodków.

Eksperci Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego podkreślali, że mają nadzieję, iż świadczenie nadzoru telemetrycznego (telemonitoringu urządzeń wszczepialnych) wejdzie do koszyka świadczeń gwarantowanych w 2023 roku.
 
 
[1] O. Kowalski; WDR Vol. 62 Issue 1, 2022, pp. 8-10 DOI: 10.5604/01.3001.0015.8132
źródło: SRS PTK
Nowości w dziedzinie kardiologii, zwłaszcza w obszarze elektrofizjologii i elektroterapii, będą tematem przewodnim XIII Konferencji „W Dobrym Rytmie”, która odbędzie się w dniach 4-5 listopada w Łodzi. Prelekcje najwybitniejszych polskich specjalistów z zakresu diagnostyki i terapii zaburzeń rytmu serca, interaktywne dyskusje panelistów z publicznością oraz debaty eksperckie typu pro-contra będą dotyczyły ważnych zagadnień, takich jak: stymulacja układu bodźcoprzewodzącego, stymulacja resynchronizująca i telemonitoring urządzeń wszczepialnych. Podczas spotkania zostaną zaprezentowane i omówione także najciekawsze przypadki kliniczne.
„Seks, autobusy i inne potwory, czyli czego się boją pacjenci z ICD?”
Wykładem o intrygującym tytule w piątek 4 listopada 2022 roku rozpocznie się XIII Konferencja „W Dobrym Rytmie”, poświęcona nowościom w dziedzinie kardiologii, w tym przede wszystkim w dziedzinie elektrofizjologii i elektroterapii. W pierwszym panelu zespół psychologów i kardiologów opiekujących się pacjentami z implantowanymi kardiowerterami-defibrylatorami (ang. implantable cardioverter defibrillator, ICD) skoncentruje się na potrzebach, obawach i oczekiwaniach pacjentów z urządzeniami wszczepialnymi. Zdaniem przedstawicieli Komitetu Naukowego XIII Konferencji „W Dobrym Rytmie” to niezwykle ważny temat, ponieważ terapia pacjentów z zaburzeniami rytmu serca nie może kończyć się na implantacji układu choremu i cyklicznych kontrolach urządzenia. Nie mniej istotna dla zdrowia pacjentów jest jakość codziennego życia ze wszczepionym urządzeniem; zrozumienie swojej choroby i nowej sytuacji a także poczucie bezpieczeństwa. Ostatniemu aspektowi zostanie poświęcony także inny panel konferencji, dotyczący zdalnego monitorowania urządzeń do elektroterapii serca.

Telemonitoring urządzeń wszczepialnych: idzie nowe!
Przesyłanie danych przez internet, komunikacja przy użyciu technologii bluetooth, miniaturyzacja i większa mobilność układów oraz wyższa wydajność platform telemonitoringowych – o nowych możliwościach i funkcjach najnowszych rozwiązań w zakresie telemonitoringu urządzeń wszczepialnych porozmawiają przedstawiciele ośrodków najbardziej doświadczonych w prowadzeniu tej formy opieki nad pacjentami. Specjaliści będą dyskutować o tym, jak optymalnie powinna być zorganizowana i jak powinna funkcjonować pracownia zdalnego monitorowania urządzeń wszczepialnych.  Wiele uwagi eksperci zamierzają poświęcić także kwestii właściwej interpretacji danych pochodzących z telemonitoringu i właściwego zarządzania nimi – kiedy i jak reagować na alerty sygnalizowane przez platformy do telemonitoringu i jak uniknąć w tym zakresie pułapek.

Wytyczne, metody, narzędzia i system
Kwestiom optymalizacji organizacji opieki kardiologicznej wykładowcy XIII Konferencji „W Dobrym Rytmie” zamierzają przyjrzeć się szczególnie uważnie.

– Stymulacja układu bodźcoprzewodzącego, stymulacja resynchronizująca, nowości w wytycznych towarzystw naukowych, nowe doświadczenia kliniczne i nowości w zakresie narzędzi są oczywiście niezwykle istotnymi składowymi w procesie doskonalenia opieki kardiologicznej, ale poszczególne elementy muszą być rozpatrywane i umiejscawiane w systemowych ramach porządkujących i integrujących poszczególne składowe. To jedyna droga, byśmy pacjentów kardiologicznych, także tych z zaburzeniami rytmu serca, leczyli coraz bezpieczniej, skuteczniej i efektywniej. W tym roku w Łodzi spotkają się wybitni specjaliści i doświadczeni praktycy w zakresie diagnostyki i terapii arytmii. Zaproszenie do udziału w Konferencji „W Dobrym Rytmie” przyjął pan prof. dr hab. n. med. Tomasz Hryniewiecki, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii, który przedstawi stan obecny i możliwości rozwoju systemu opieki nad pacjentami z rozpoznaną arytmią lub czynnikami ryzyka jej pojawienia się w przyszłości. To dla nas ogromny zaszczyt i wyjątkowa okazja, by o zaburzeniach rytmu serca podyskutować w tak znakomitym gronie. W imieniu Komitetu Naukowego XIII Konferencji „W Dobrym Rytmie” serdecznie zapraszam do Łodzi – mówi prof. dr. hab. n. med. Przemysław Mitkowski, Przewodniczący Komitetu Naukowego XIII Konferencji „W Dobrym Rytmie”, kierownik Pracowni Elektroterapii Serca w Szpitalu Klinicznym Przemienienia Pańskiego w Poznaniu, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
 
Więcej informacji o XIII Konferencji „W Dobrym Rytmie”:
https://wdobrymrytmie.pl/xiii-konferencja-w-dobrym-rytmie/

źródło: komunikat prasowy