Medicalpress
Ministerstwo Zdrowia opublikowało kluczowe zalecenia w zakresie opieki onkologicznej dotyczące organizacji i postępowania klinicznego w raku skóry w obwieszczeniu z dnia 11 października 2024 r.
TREŚĆ OBWIESZCZENIA

Na podstawie art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 9 marca 2023 r. o Krajowej Sieci Onkologicznej (Dz. U. z 2024 r. poz. 1208) ogłoszono kluczowe zalecenia w zakresie opieki onkologicznej dotyczące organizacji i postępowania klinicznego w raku skóry.

Kluczowe zalecenia w zakresie opieki onkologicznej dotyczące organizacji i postępowania klinicznego w raku skóry obejmują:
  1. U pacjenta z podejrzeniem raka skóry jest wymagane ustalenie rozpoznania patomorfologicznego zgodnie ze standardami organizacyjnymi opieki zdrowotnej w dziedzinie patomorfologii. (-)
  2. U pacjenta z podejrzeniem raka skóry należy przeprowadzić wywiad rodzinny i rozważyć ocenę ryzyka. I, A
  3. U pacjenta z rozpoznaniem raka skóry zaleca się całkowite wycięcie tkanek nowotworowych. III, 1
  4. U pacjenta z rozpoznanym lokalnie zaawansowanym lub nieresekcyjnym, lub przerzutowym rakiem płaskonabłonkowym, który nie odniesie korzyści lub nie kwalifikuje się do leczenia operacyjnego i radioterapii, zaleca się stosowanie immunoterapii. II, 1
  5. U pacjenta z rozpoznanym miejscowo zaawansowanym lub przerzutowym rakiem podstawnokomórkowym, który nie odniesie korzyści lub nie kwalifikuje się do leczenia operacyjnego i radioterapii, zaleca się zastosowanie:
    1) inhibitorów szlaku Hedgehog II, 1;
    2) immunoterapii po niepowodzeniu lub nietolerancji leczenia pierwszej linii lub w przypadku wystąpienia progresji III, A
  6. U pacjenta z rozpoznanym lokalnie zaawansowanym lub przerzutowym rakiem z komórek Merkla, który nie odniesie korzyści lub nie kwalifikuje się do leczenia operacyjnego i radioterapii, zaleca się stosowanie immunoterapii. II, 1
  7. Pacjentowi należy zapewnić dostęp do wczesnej rehabilitacji, specjalistycznej pomocy psychologicznej oraz, w przypadkach tego wymagających, konsultacji psychiatrycznej. (-)
  8. Po zakończonym leczeniu należy opracować plan opieki nad pacjentem z określeniem zadań dla onkologa i lekarza pierwszego kontaktu w zakresie obserwacji pacjenta pod kątem powikłań po leczeniu i wczesnego wykrycia możliwej wznowy. (-)


źródło: MZ

1 października wchodzi w życie obligatoryjny system elektronicznego przesyłania przez placówki medyczne danych o pacjencie do Krajowego Rejestru Nowotworów (e-KRN+). W Europie do 2040 roku zachorowania na raka wzrosną o 20% – jak w walce z rakiem mogą pomóc rejestry nowotworów? O tym eksperci rozmawiali podczas konferencji „Rejestracja nowotworów – nowe możliwości, nowe wyzwania” zorganizowanej przez Wielkopolskie Centrum Onkologii (WCO) i Zachodniopomorskie Centrum Onkologii (ZCO).
 
 
1 października wchodzi w życie obligatoryjny system elektronicznego przesyłania przez placówki medyczne danych o pacjencie do Krajowego Rejestru Nowotworów (e-KRN+). Aktualnie WCO jest na etapie wdrażania modelowej integracji szpitalnego systemu informatycznego (HIS) z e-KRN+. Oznaczać to będzie, m.in. możliwość przejścia na całkowicie zautomatyzowany system wysyłania danych do KRN bez udziału personelu medycznego, w oparciu o rutynowo prowadzoną dokumentację medyczną.

Wyzwania stojące przed rejestrami nowotworów stały się jednym z głównych tematów konferencji zorganizowanej 24 września 2024 dla pracowników ochrony zdrowia w Wielkopolskim Centrum Onkologii w Poznaniu. Spotkanie odbyło się pod hasłem: przekształcamy dane w wiedzę, a wiedzę w działanie. Szacuje się, że w Europie do 2040 roku zachorowania na nowotwory złośliwe wzrosną o 20%. Niezbędne jest zatem gromadzenie dobrej jakości danych o pacjentach. Pozwolą one efektywniej zarządzać systemem opieki zdrowotnej i w oparciu o szczegółową analizę epidemiologiczną oraz wiarygodne prognozy dopasowywać go do potrzeb społeczeństwa. Wzrost liczby przypadków chorób nowotworowych związany jest ze zmianami demograficznymi (starzenie się społeczeństwa – w 2050 roku osoby 65+ będą stanowiły ponad 30% populacji Polski, w 2013 roku było to powyżej 14%), a także narażeniem na czynniki ryzyka, takie jak: palenie tytoniu, otyłość, dieta, nadmierne spożycie alkoholu. W tym kontekście należy uwzględnić także pacjentów, którzy są po leczeniu onkologicznym i stanowią wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia. Szybki jakościowy dostęp do wysokiej jakości danych o pacjentach staje się jednym z kluczowych elementów kształtowania współczesnych systemów ochrony zdrowia i efektywnym narzędziem w walce z rakiem.

”Zjednoczyliśmy siły w zachodnio-północnej części Polski organizując wspólnie z Zachodniopomorskim Centrum Onkologii konferencję poświęconą jakości danych i procesów ich pozyskiwania na potrzeby Krajowego Rejestru Nowotworów. Rejestry są narzędziem walki z rakiem. Są źródłem wielu informacji, które możemy wykorzystywać, planując przyszłe świadczenia medyczne, także rozwój WCO, m.in. poprzez analizę potrzeb w regionach i kolejnych lokalizacji ośrodków zamiejscowych oraz zakres ich działalności.” – prof. Julian Malicki, Dyrektor Wielkopolskiego Centrum Onkologii. Wielkopolski Rejestr Nowotworów działa w strukturze WCO od 1975 roku.

„Bez Krajowego Rejestru Nowotworów nie ma właściwych decyzji zarządczych, optymalnych strategii i właściwych interwencji, odpowiadających na potrzeby społeczne. Wkład Krajowego Rejestru Nowotworów w system informatyzacji ochrony zdrowia ma wpływ na ekonomizację pozyskiwania danych.” – podkreślił podczas otwarcia Adrian Sikorski, dyrektor Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii. KRN jest prowadzony za pośrednictwem 16 wojewódzkich biur rejestracji, uprawnionych do gromadzenia i przetwarzania danych o przypadkach nowotworów złośliwych na podległym im obszarze. Dla województwa Wielkopolskiego jest to Wielkopolskie Centrum Onkologii, dla Województwa Zachodniopomorskiego Zachodniopomorskie Centrum Onkologii. Wszystkie biura wojewódzkie pracują w jednej aplikacji, a dane trafiają do centralnej bazy.

Krajowy Rejestr Nowotworów ma za zadanie przygotowywanie analiz epidemiologicznych w zakresie: 1) zachorowalności na nowotwory w Polsce, 2) szacowanie liczby chorych żyjących z chorobą nowotworową, 3) ocenę efektywności rozpoznawania i leczenia nowotworów złośliwych poprzez analizę przeżyć, 4) badanie stanu zdrowia populacji oraz jego dynamiki. Celem zbierania danych jest m.in. przygotowywanie wytycznych dla strategii zwalczania chorób nowotworowych na podstawie prognoz zachorowań, monitorowanie skuteczności polityki zdrowotnej państwa, badanie związków pomiędzy chorobą, a narażeniem (ekspozycją) na czynniki zagrożenia w ujęciu geograficznym. Rejestry wspierają także administrację w zarządzaniu budżetami.

Mgr Karolina Sikorska z Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii zauważyła, że obecnie istnieją dwa trendy wykorzystywania danych z rejestrów, są to: 1) analiza dużych danych populacyjnych i związane z nią poszukiwanie narzędzi umożliwiających ich sprawne gromadzenie oraz przetwarzanie, 2) medycyna spersonalizowana, która w dalszej perspektywie może przynieść korzyści dla pacjenta oraz systemu ochrony zdrowia. „Nie da się opracować i wdrożyć skutecznej opieki onkologicznej bez oparcia jej na wysokiej jakości informacji dotyczącej procesów opieki onkologicznej.” – podkreśliła w swoim wystąpieniu.

Rejestracja przypadków w rejestrze dotychczas odbywała się poprzez konieczność wypełnienia dodatkowego formularza Kraty Zgłoszenia Nowotworu Złośliwego. Aktualnie platforma e-KRN+ umożliwia wysłanie informacji do rejestru nowotworów w dwojaki sposób: poprzez integrację systemu szpitalnego z systemem KRN lub aplikację przeglądarkową e-KRN+ dostępną w Internecie.

„W WCO dokonaliśmy integracji systemu HIS, czyli Szpitalnego Systemu Informacyjnego z systemem zewnętrznym e-KRN+. Jesteśmy po pierwszych testach w zakresie przesyłania danych, które odbyły się w tym miesiącu. Efekty są pozytywne. W konsekwencji procesu integracji następuje zmniejszenie obowiązków dla lekarzy i samych placówek ze względu na standaryzację i zinformatyzowanie całego systemu bez konieczności uzupełniania dodatkowych danych wymaganych w zgłoszeniu przez personel szpitalny.” – podkreślił mgr Piotr Smaga, Kierownik Sekcji Wsparcia Systemów Informatycznych i Danych do Kontrolingu, Dział Informatyki WCO.

Integracja z systemem e-KRN+ jest realizowana na podstawie Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 30 marca 2023 roku zmieniającego rozporządzenie w sprawie Krajowego Rejestru Nowotworów. Przyjęto założenie, że wszystkie informacje przekazywane do e-KRN+ pochodzą z prowadzonej na bieżąco, rutynowej dokumentacji pacjenta w HIS, a całkowicie zautomatyzowany system wysyłania danych do KRN przesyła je bez udziału personelu medycznego (zmniejszenie obciążeń pracowników, co w poprzedniej wersji stanowiło wyzwanie dla personelu). Obecnie „wystarczy” jednorazowo zdefiniować w HIS zakres danych, które są potem automatycznie wysyłane. System e-KRN+, dzięki zaimplementowanym walidacjom opartym na aktualnych międzynarodowych i krajowych wytycznych w zakresie zasad zbierania danych o nowotworach, umożliwia pracownikom rejestrów współtworzyć ustrukturyzowaną jakościową bazę danych o nowotworach.

Uczestnicy konferencji w związku ze zmieniającym się dynamicznie otoczeniem podmiotów medycznych i rejestru nowotworów, na który wpływ ma zwiększenie się liczby pacjentów, dłuższa przeżywalność oraz coraz większy zakres wykorzystania technologii w przetwarzaniu danych (np.: użycie sztucznej inteligencji) określili wyzwania związane z rejestrami nowotworów:

• Konieczność skrócenia czasu pomiędzy diagnozą a raportowaniem danych – aktualnie European Cancer Information System (ECIS) dysponuje danymi z 2022 roku. Informatyzacja w zakresie danych medycznych na poziomie unijnym (European Health Data Space) ma przyśpieszyć ten proces – zaznaczyła Joanna Bartnicka – JRC-ENCR. Dane muszą być aktualne, szybko dostarczane, wiarygodne i porównywalne, aby móc z nich korzystać w różnorodny sposób – w zależności od aktualnych potrzeb społecznych;

• Pojawiają się także wyzwania z wprowadzeniem Krajowej Sieci Onkologicznej (KSO). E-DILO stanowić będzie źródło bieżących danych medycznych wymagających nadzoru i weryfikacji w zakresie ich spójności i jakości. Od zakresu i szczegółowości informacji wprowadzonych przez podmiot medyczny zależeć będzie poziom finansowania KSO – wskazał dr hab. n. med. Witold Kycler, Ordynator Oddziału Chirurgii Onkologicznej Chorób Przewodu Pokarmowego WCO, Konsultant wojewódzki w dziedzinie chirurgii onkologicznej;

• Potrzeba ujednolicenia zbieranych danych pomiędzy krajami – 5-letnie przeżycia różnią się nie tylko pomiędzy kontynentami, krajami, ale także regionami w poszczególnych państwach, efektywna analiza danych wymaga zapewnienia możliwości ich porównania, aby kształtować właściwą politykę zdrowotną; istnieje zatem potrzeba strukturyzacji informacji – powyższe kwestie podniosła Liesbet Van Eycken – Belgian Cancer Registry, Union for International Cancer Control (UICC).

• Istnieje potrzeba określenia zakresu wykorzystywania sztucznej inteligencji w rejestrach nowotworów – w erze AI wymagane jest wprowadzenie regulacji na poziomie Unii Europejskiej, ponieważ mamy do czynienia z analizą danych wrażliwych. Co więcej dane dla AI wymagają strukturyzacji, czyli w zakresie onkologii muszą być przygotowywane w rejestrach nowotworów – podkreślił podczas konferencji dr Gijs Geleijnse – the Netherlands Comprehensive Cancer Organisation.

„W opracowaniu europejskich standardów rejestracji aktywnie biorą udział pracownicy WCO i Krajowego Rejestru.” – podkreślił mgr Maciej Trojanowski, Kierownik Wielkopolskiego Biura Rejestracji Nowotworów WCO, Członek Komitetu Sterującego Europejskiej Sieci Rejestrów Nowotworów. W praktyce wykorzystanie danych z rejestrów przedstawiła dr n. med. Agnieszka Dyzmann-Sroka, Kierownik Zakładu Epidemiologii i Profilaktyki Nowotworów WCO, która porównała dane epidemiologiczne z województwa Wielkopolskiego oraz Zachodniopomorskiego, wskazując, że wśród nowotworów zarejestrowanych u kobiet w obu województwach na pierwszym miejscu znalazł się rak piersi, a u mężczyzn rak prostaty.

Podsumowując spotkanie zorganizowane przez Wielkopolskie i Zachodniopomorskie Centrum Onkologii, zauważyć należy, że jednolite zasady rejestracji w Polsce, Europie i na świecie są kluczem do wiarygodnych analiz porównawczych, których znaczenie jest nie do przecenienia w czasie poszukiwania przyczyn ciągłego wzrostu zachorowalności na większość typów nowotworów.

Wytyczne i rekomendacje muszą nadążać za rozwojem medycyny (procedur diagnostycznych i terapeutycznych) i zmieniającą się sytuacją demograficzną. Niezbędnym elementem pracy rejestrów nowotworów jest ustawiczne szkolenie pracowników w zakresie podstawowych pojęć medycznych w onkologii, patomorfologii oraz zasad zbierania danych. To niezbędna droga do budowy kompletnej bazy danych, a w konsekwencji skutecznej walki z rakiem.

Konferencja spotkała się z bardzo pozytywnym odzewem wśród pracowników ochrony zdrowia z północno-zachodniej Polski. Do udziału w wydarzeniu zgłosiło się ponad 110 uczestników oraz 20 gości i wykładowców. W ramach konferencji odbyła się także sesja warsztatowa poświęcona nowemu sposobowi integracji systemów HIS z bazą Krajowego Rejestru Nowotworów (KRN).

 
źródło: WCO
Wytyczne w kardiologii zmieniają się w ostatnim czasie tak dynamicznie, że jeszcze nie zdążymy powszechnie zapoznać lekarzy z aktualnymi zaleceniami, a już pojawiają się ich aktualizacje. Z tego, między innymi, wynikają problemy ze skuteczną implementacją wytycznych w ramach codziennej praktyki klinicznej. Odpowiedzią na te wyzwania mają być standardy postępowania w kardiologii, tworzone przez środowisko naukowe, konsultowane z odpowiednimi agendami i akceptowane przez Ministerstwo Zdrowia. Otrzymaliśmy sygnały o pozytywnej ocenie tej koncepcji ze strony decydentów i jesteśmy na zaawansowanym etapie prac nad wdrożeniem tej idei – mówi prof. Tomasz Hryniewiecki, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii.
Panie Profesorze, podczas jubileuszowych X Łódzkich Warsztatów Niewydolności Serca w sesji wytycznych omawiali Państwo niepokojące dane. Okazuje się, że wytyczne naukowe nie są stosowane w praktyce klinicznej powszechnie. Jaka, zdaniem Pana Profesora, może być przyczyna tego stanu rzeczy?
 
Powiem tak: jestem konsultantem krajowym w dziedzinie kardiologii, przygotowuję egzaminy. Wierzę, że lekarze przed samym egzaminem z kardiologii są zaznajomieni z wytycznymi. Nie ma jednak takiej możliwości, żeby nawet specjaliści kardiolodzy na co dzień znali aktualne wytyczne kardiologiczne dotyczące całej kardiologii, z uwzględnieniem wszystkich dziedzin szczegółowych. Przypomnijmy, o jakiego rodzaju opracowaniach mówimy. Wytyczne postępowania tylko dla niewydolności serca to dokument objętości rzędu 200 stron. Biorąc pod uwagę, że często zanim zdążymy powszechnie zapoznać lekarzy z aktualnymi zaleceniami, już pojawiają się ich aktualizacje, po prostu nierealne staje się bycie na bieżąco z każdą dziedziną kardiologii. To szczególnie ważne w przypadku lekarzy rodzinnych, którzy w codziennej praktyce klinicznej mają przecież styczność z całą medycyną, nie tylko chorobami układu sercowo-naczyniowego. Oprócz wytycznych potrzebne są więc krótkie dokumenty, czytelnie i ramowo podsumowujące aktualne zalecenia. W odpowiedzi na te potrzeby jako kardiolodzy opracowujemy standardy postepowania, które mają spełniać właśnie taką rolę: podręcznej pomocy dla lekarzy różnych specjalizacji w zaordynowaniu postępowania zgodnego z aktualną wiedzą medyczną.
 
Jak mają być opracowywane standardy?
 
Zamysł jest taki, żeby punktem wyjścia były oczywiście wytyczne naukowe. W przypadku kardiologii wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (The European Society of Cardiology, ESC) po przetłumaczeniu na język polski stają się automatycznie wytycznymi Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Na bazie tego opracowania polskie środowisko kardiologiczne opracowywałoby skróconą, poglądową formę „wyciągu” z wytycznych postępowania w danych dziedzinach szczegółowych kardiologii i, co istotne, weryfikowało ją przez pryzmat aktualnych krajowych warunków opieki kardiologicznej. Chodzi o to, by lekarz patrząc na standardy wiedział: wytyczne zalecają taką i taką terapię, co więcej, jest ona refundowana, mogę zatem zaproponować ją mojemu pacjentowi. To ważne, ponieważ według danych przedstawionych na X Łódzkich Warsztatach Niewydolności Serca lekarze nie zawsze ordynują innowacyjną terapię stosowaną w niewydolności serca zawartą w aktualnych wytycznych naukowych – nawet wtedy, gdy jest ona refundowana i nie wymaga kontroli w postaci wykonywania cyklicznych badań laboratoryjnych. Znamy także dane dotyczące zaburzeń lipidowych – okazuje się, że zaledwie poniżej 10 proc. pacjentów po zawale serca otrzymuje odpowiednie i w adekwatnej (zgodnej z wytycznymi) dawce leki obniżające stężenie cholesterolu. Takie przykłady potwierdzają, że trzeba działać.
 
Czy do opracowania wspomnianych standardów służyły jakieś wzorce?
 
W propozycji polskich standardów postępowania w kardiologii bazowaliśmy na wzorcach brytyjskiego The National Institute for Health and Care Excellence (NICE). Standardy NICE funkcjonują już od wielu lat i chociaż brytyjski system opieki zdrowotnej jako taki ma swoich zwolenników i krytyków, to akurat wspomniane narzędzie, czyli standardy, jest przez większość ekspertów na świecie uznawane za udane i dobrze sprawdzające się w praktyce. Aby było to narzędzie jak najbardziej odpowiadające polskiej praktyce klinicznej, po etapie opracowania przez środowisko klinicystów przewidziano etap weryfikacji treści standardów z odpowiednimi agendami (Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT)) i akceptację na szczeblu Ministerstwa Zdrowia. Ma to być w zamyśle dokument realnie wspierający praktykę lekarską. Co istotne, ma być przeznaczony dla lekarzy różnych specjalizacji.
 
Pacjenci kardiologiczni są przecież pod opieką nie tylko specjalistów kardiologów.
 
W tym rzecz. Właśnie temu aspektowi poświęcone są zresztą działania zmierzające do weryfikacji, modyfikacji i kontynuacji Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia oraz Krajowej Sieci Kardiologicznej. Z pierwszych etapów pilotażu mamy już pewne wnioski, które posłużą do celowanej rozbudowy wymienionych programów. Wiemy na przykład, że priorytetowymi potrzebami są poprawa w zakresie opieki poszpitalnej i współpraca kardiologów ze środowiskiem lekarzy rodzinnych. Program opieki koordynowanej w POZ oraz Krajowa Sieć Kardiologiczna mogą stanowić, jak zgadzamy się z panią prof. Agnieszką Mastalerz-Migas, konsultant krajową w dziedzinie medycyny rodzinnej, komplementarne ramy działania dla lepszej współpracy lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej i kardiologów. Wszystkie wymienione elementy mają służyć poprawie jakości naszego postępowania jako specjalistów opiekujących się pacjentami z chorobami serca i naczyń. To przełoży się na lepszą jakość opieki, skuteczniejsze leczenie, a tym samym dłuższe i lepszej jakości życie pacjentów kardiologicznych w Polsce. A to jest naszym głównym celem. Starzejące się społeczeństwo w Polsce i coraz efektywniejsze leczenie schorzeń kardiologicznych sprawiają, że pacjentów z niewydolnością serca będzie coraz więcej. Dziś w Polsce z tym schorzeniem żyje ok. 1,2 mln osób.
 
Panie Profesorze, uprzejmie dziękuję za komentarz.

 
Rozmawiała Marta Sułkowska
źródło: materiał prasowy
Foto: RPP
Należy poprawić rekomendacje dla ginekologów, czyli aktualny sposób postępowania lekarza wobec pacjentki, zalecane przez Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników – wskazuje Prawo.pl. Jak informuje serwis, w obecnym brzmieniu liczące niecałe sześć stron rekomendacje są niezgodne z prawem, np. przymuszają do leczenia psychiatrycznego pacjentki, które chcą przerwać ciążę z uwagi na zdrowie psychiczne.
Prawo.pl zwraca uwagę, że w rekomendacjach napisano, iż zakończenie ciąży jest dopuszczalne także w sytuacji, gdy dalsze trwanie ciąży jest zagrożeniem dla zdrowia psychicznego ciężarnej. Jednocześnie w innymi miejscu zaznaczono, że przed podjęciem decyzji o zakończeniu ciąży należy dążyć do wyczerpania wszystkich możliwości diagnostycznych i terapeutycznych.

„Rekomendacje powinny służyć doprecyzowaniu wątpliwości, jakie lekarze mogą mieć na gruncie ustawy w stosowaniu aktualnej wiedzy medycznej. Natomiast sposób sformułowania wytycznych wprowadza jeszcze większą niepewność w działaniu lekarzy i dla bezpieczeństwa kobiet. Wytyczne są nieostre i wprowadzają nowe obowiązki, które z ustawy nie wynikają” – powiedziała w rozmowie z portalem Prawo.pl Jolanta Budzowska, radca prawny, specjalizująca się w sprawach o błąd medyczny.

W rekomendacjach zaznaczono, że ewentualna terapia w ciąży niejednokrotnie wymaga współpracy interdyscyplinarnej, np. z kardiologami, gastroenterologami, chirurgami, onkologami czy psychiatrami – informuje Prawo.pl. „Nie jest jasne, kto ma organizować taką opiekę” – mówi, cytowana przez serwis, mecenas Budzowska i zauważa, że zatrzymanie kobiety na oddziale i leczenie jej psychiatrycznie byłoby działaniem wbrew woli kobiety i już postawionej diagnozie.

„W związku z tym, że rekomendacje wywołały takie emocje i są pewne niedomówienia, dostałem informacje, że zostaną one uszczegółowione, aby nie budziły wątpliwości” – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie, zaznaczając w rozmowie z Prawo.pl, że rekomendacja zostanie uszczegółowiona ze względu na wątpliwości zgłaszane Polskiemu Towarzystwo Ginekologów (PTGiP).

Prawo.pl podaje, że o tym, iż rekomendacje PTGiP w obecnym kształcie są niezgodne z prawem i wiedzą medyczną, zaalarmowała Fundacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny (FEDERA). Według fundacji w zakresie, w którym przewidywane są obowiązkowe konsylium lekarskie w sprawie aborcji i przymus leczenia psychiatrycznego pacjentek, które z uwagi na zagrożenie dla zdrowia psychicznego chcą przerwać ciążę, stoją w sprzeczności z: polską ustawą o planowaniu rodziny z 1993 r., a także wytycznymi klinicznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), stanowiskiem Komitetu Bioetyki Polskiej Akademii Nauk i decyzjami Rzecznika Praw Pacjenta.

Czytaj więcej na Prawo.pl:

https://www.prawo.pl/zdrowie/rekomendacje-dla-ginekologow-dotyczace-aborcji,525590.html

Źródło: PAP MediaRoom

Po pierwsze – coraz większa liczba rozwiązań technologicznych, które będą zmieniać rynek zdrowia. Po drugie – realne rozwiązywanie problemów pacjentów m.in. skracanie kolejek do lekarza. Po trzecie – stałe wzrosty w Polsce i na świecie. Nie tylko w obszarze teleporad, ale też telediagnostyki, telerehabilitacji, czy telemonitoringu. Po czwarte – współtworzenie standardów obsługi oraz norm etycznych, w taki sposób, by pacjent korzystający z rozwiązań telemedycznych był zaopiekowany i bezpieczny. Jakie najważniejsze zmiany czekają rynek telemedycyny w roku 2024? W którym kierunku będzie rozwijać się branża i co te zmiany będą oznaczały dla pacjentów? Oto 5 najważniejszych trendów według Pawła Białasa, Prezesa Erecept.pl.
Choć telemedycyna kojarzy się głównie z teleporadami, to jest pojęciem znacznie szerszym obejmującym też m.in. telediagnostykę, telerehabilitację, telemonitoring. Termin „telemedycyna” pochodzi zresztą od łacińskiego „medicina” oznaczającego rozpoznawanie, leczenie chorób oraz greckiego „tele”, czyli „na odległość”. A dzięki nowym technologiom, w tym sztucznej inteligencji, okazuje się, że „na odległość” nie znaczy gorzej. Co zatem czeka branżę, w której nowe technologie znajdują zastosowanie?
1.Cyfryzacja i informatyzacja rynku zdrowia
Rozwój e-zdrowia będzie przyspieszał w Polsce i na świecie. W rodzimym kraju dobrze przyjęły si konsultacje telemedyczne, podczas których lekarz może wystawić e-receptę, e-zwolnienie czy e- skierowanie. Coraz większa liczba pacjentów korzysta z Internetowego Konta Pacjenta. Cyfryzacji podlegają nie tylko konsultacje medyczne przez telefon komórkowy, czy komputer, ale również usługi im towarzyszące. Dzięki nowym technologiom lekarz może analizować na odległość m.in. dane obrazowe (np. USG albo zdjęcia RTG), zapisy EKG, czy dane osłuchowe (np. transmisję zapisu dźwięku ze stetoskopu elektronicznego). Na potrzeby telemedycyny wciąż powstają i będą powstawać rozwinięte urządzenia medyczne np. analizatory oddechu, sensory do bezinwazyjnego pomiaru poziomu nasycenia tlenemhemoglobiny, mobilne aparaty do telediagnostyki i inne. Telemedycynie sprzyja też rozwój inteligentnej elektroniki „wearables” i ten trend również będzie się nasilał. Mowa tu chociażby o zegarkach z pulsometrem. W przyszłości pacjenci będą mogli przekazywać coraz większą liczbę danych dotyczących swojego stanu zdrowia. Wyzwaniem będzieprzetwarzanie i przechowywanie tych danych.
2.Przenoszenie się do sieci, także w obszarze zdrowia
Jak Polacy korzystali z sieci w 2023 roku? Coraz bardziej intensywnie. Z raportu „Korzystanie z Internetu w 2023” opublikowanego w czerwcu przez CBOS wynika, że 77 proc. Polaków korzysta z Internetu przynajmniej raz w tygodniu. W grupie wiekowej 18-24 lata jest to 100 proc., w grupie 25-44 lat aż 98 proc., a w przedziale 45-54 lat blisko 90 proc. Jedynie osoby powyżej 54 lat korzystają rzadziej z Internetu, co i tak się zmienia na przestrzeni lat.
Już 85 proc. rodaków robi zakupy przez Internet (kupują najczęściej odzież, obuwie, ale też sprzętRTV i AGD, książki, kosmetyki, czy artykuły spożywcze). Z usług bankowych korzysta 81 proc. użytkowników Internetu, mnóstwo ankietowanych przegląda portale, czyta media, gra w gry, a nawet ogląda nabożeństwa online. 1 Pandemia przyspieszyła trend przenoszenia życia do sieci, począwszy od robienia zakupów, poprzez załatwianie sprawunków w e-urzędach, aż po diagnozowanie schorzeń, wdrażanie leczenia, przepisywanie leków.Obszar zdrowia jest zatem tylko jednym z obszarów, który – dzięki nowym technologiom – przenosi się do sieci i ten trend będzie kontynuowany. Zwłaszcza, że konsultacje telemedyczne sprawdziły się nie tylko w pandemii, ale również po niej. Z raportu „Telemedycyna oczami Polaków” wydanego w 2023 roku przez agencję badawczą SW Research i Erecept.pl wynika, że już 83 proc. Polaków skorzystało z konsultacji telemedycznych. 
3.Wzrosty na rynku telemedycyny w Polsce i na świecie
Jeszcze przed pandemią, w raporcie PwC pt. „Pacjent w świecie cyfrowym” można było przeczytać, że 60 proc. pacjentów w Europie Środkowo-Wschodniej jest gotowych korzystać z rozwiązań telemedycznych. Autorzy raportu pisali wtedy, że szpitale i kliniki zostaną w przyszłości zastąpione (przynajmniej częściowo) przez rozwiązania, które będą wykorzystywać świadczenie usług medycznych zdalnie. I mowa tu była nie tylko o telekonsultacjach medycznych, ale również o telemonitoringu, telediagnostyce, czy telerehabilitacji. W pandemii telemedycyna przyspieszyła zarówno w Polsce, jak i na świecie. Z raportu „Year-ahead predictions 2022” firmy doradczej Kearney” wynika, że już w 2020 roku (i tylko w okresie od czerwca do listopada) porady lekarskie przeprowadzane online stanowiły w USA 30 proc. wszystkich wizyt. Mimo że większość Amerykanów podkreślała, że wolałaby iść do lekarza stacjonarnie, to blisko 90 proc. z nich było zadowolonych z usług wirtualnych. Zdaniem twórców raportu, sektor amerykańskiurośnie w ciągu najbliższych pięciu lat blisko o 30 proc. Odważne prognozy dotyczą też Chin. Przewiduje się, że w ciągu 10 lat rynek telemedycyny będzie wart 2,6 bln zł. Polska też ma się czym pochwalić. W lipcu 2023 na polskim rynku działało kilkadziesiąt serwisówinternetowych oraz aplikacji oferujących konsultacje telemedyczne. Z danych SimilarWeb wynika, że. odnotowywały one łącznie ponad 3 mln wizyt miesięcznie. 
4.„Pacjentocentryzm” wzmacniany przez rozwiązania technologiczne
Eksperci coraz częściej mówią o zjawisku nazywanym „pacjentocentryzmem”. W raporcie „Pacjent w świecie cyfrowym” eksperci PwC podkreślają, że współczesny pacjent ma dostęp do Internetu, jest świadomy swoich chorób, schorzeń, ale też praw i potrzeb. Nie wystarcza mu już wizyta u „jakiegoś” lekarza. Chce on wybrać dobrego specjalistę, na dodatek dobrze ocenianego przez innych. Co więcej, chce się dostać na wizytę szybko. Taki człowiek jest też coraz bardziej otwarty na usługi telemedyczne. O ile w publicznej służbie zdrowia pacjent nie zawsze może czuć się w centrum uwagi, o tyle w obszarze telemedycyny, chociażby dzięki nowym technologiom, już tak.
 
5.Standardy i normy etyczne dla większości podmiotów
W branży telemedycznej, jak w każdej innej, funkcjonują podmioty, które działają profesjonalnie, ale również takie, które psują renomę całego rynku. Bez wypracowania wspólnych standardów i norm etycznych, ale przede wszystkim bez egzekwowania, by wszystkie podmioty przyjęły te standardy i normy, branża będzie rozwijać się znacznie wolniej. Powyższe działania są zatem jednym z największych wyzwań stojących przed tym rynkiem w najbliższym czasie.

Źródło informacji: Grupa BRM

Krajowa Rada Diagnostów Laboratoryjnych przyjęła stanowisko do projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie standardów jakości dla medycznych labolatoriów diagnostycznych. Zdaniem Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych sposób procedowania projektu rozporządzenia przez Ministra Zdrowia może być uznany za naruszający ustawowo wymaganą procedurę opiniowania projektu aktu normatywnego.
Rada z rozczarowaniem odnotowuje, że po raz kolejny Minister Zdrowia po otrzymaniu obszernej i szczegółowej opinii Rady do kluczowego dla środowiska diagnostów laboratoryjnych projektu rozporządzenia nie podejmuje żadnego dialogu, a po dłuższym czasie przekazuje kolejną wersję projektu niemal całkowicie ignorującą stanowisko Rady. W ocenie Rady taki sposób procedowania projektu rozporządzenia narusza zasady dialogu społecznego.
 
Uwzględniając fakt, że przedstawiona przez KRDL w lipcu opinia do pierwotnej wersji projektu, prezentowała całościową, spójną koncepcję treści rozporządzenia wraz z załącznikami, a także wobec braku jakiegokolwiek odniesienia się Ministra Zdrowia do tej propozycji, Rada przedstawia stanowisko o potrzebie nadania projektowi brzmienia zgodnego z opinią wyrażoną przez Radę w dniu 26 lipca 2023 r.
 
Krajowa Rada Diagnostów Laboratoryjnych zwróciła się jednocześnie do Ministra Zdrowia z wnioskiem o odniesienie się przez Ministra Zdrowia do stanowiska Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych z dnia 26 lipca 2023 r. do projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie standardów jakości dla medycznych laboratoriów diagnostycznych.
 
Przypominamy, że w lipcu br., po pozyskaniu opinii szeregu ekspertów oraz organów pomocniczych, Krajowa Rada zgłosiła Ministrowi Zdrowia propozycje licznych zmian i uzupełnień do projektu. 
 
Rada nie tylko zwracała uwagę na konieczność wprowadzenia korekt do tekstu projektu przedstawionego przez Ministra Zdrowia, ale także w wielu elementach zaproponowała poszerzenie tekstu projektu i ujęcie w nim dodatkowych przepisów, pozostających w zakresie delegacji ustawowej, a niezbędnych dla prawidłowego i adekwatnego do aktualnych wyzwań funkcjonowania medycznych laboratoriów diagnostycznych – wszystkich istotnych ich typów.
 
W ocenie Rady niezbędne jest uzupełnienie rozporządzenia o odrębnie określone standardy dla laboratoriów wykonujących czynności laboratoryjnej toksykologii medycznej. 
 
Rada wskazała również, że funkcjonowanie jednostek zajmujących się immunologią transfuzjologiczną jest kompleksowo regulowane przepisami o publicznej służbie krwi i powiązanymi aktami wykonawczymi. Stosowanie standardów wprowadzanych opiniowanym rozporządzeniem do laboratoriów zajmujących się immunologią transfuzjologiczną powinno mieć wyłącznie znaczenie pomocnicze, w zakresie w jakim standardy te wprowadzają rozwiązania nieuregulowane w przepisach odrębnych.
 
W ocenie Rady skala zmian wprowadzanych w standardach określanych projektowanym rozporządzeniem, w tym związanych z modyfikacją systemów informatycznych, wymaga odpowiedniego odroczenia terminu wejścia w życie rozporządzenia.

Źródło informacji: KIDL

Wprowadzony w tym roku standard leczenia bólu dotyczy nawet 27 proc.[1] chorych w Polsce. Od sierpnia br. podmioty lecznicze mają obowiązek mierzyć poziom natężenia bólu oraz wprowadzać jego odpowiednie leczenie. Jednocześnie eksperci podkreślają, że konieczne jest zapewnienie lekarzom skutecznych narzędzi, które ułatwią precyzyjną diagnozę. Coraz częściej mówi się o tym, że ból powinien być leczony multimodalnie – z uwzględnieniem szerokiego wachlarza metod terapeutycznych, którego farmakoterapia nie jest jedynym, ale istotnym elementem.
Nowe przepisy szansą dla pacjentów
Zgodnie z Międzynarodową Klasyfikacją Chorób ICD-11, ból przewlekły został uznany za odrębną jednostkę chorobową. Tym samym przestaje być traktowany wyłącznie jako objaw a definiowany jest teraz jako choroba. Specjaliści są zgodni, że długotrwały ból znacząco pogarsza jakość życia pacjenta i jego codzienne funkcjonowanie. Wraz z nowymi przepisami i usystematyzowaną strategią postępowania w leczeniu bólu, lekarze zostali zobligowani do diagnozowania bólu i wdrażania leczenia. Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że nowe regulacje dotyczą aż 27 proc. Polaków, którzy cierpią z powodu przewlekłych dolegliwości bólowych.

Rozporządzenie Ministra ujednolica metody monitorowania bólu. Ustawodawca wypracował karty ze skalą numeryczną (NRS), które pozwalają na zapisanie aktualnego natężenia bólu doświadczanego przez pacjenta, a także umożliwiają wyznaczenie jego średniego poziomu w ostatnim tygodniu przed wizytą w gabinecie. Jeśli pacjent ma trudność z określeniem natężenia swojego bólu za pomocą skali numerycznej, lekarz może posłużyć się skalą obrazkową (FPS), słowną (VRS), czy też wzrokowo-analogową (VAS).

W karcie monitorowania bólu poza skalą oceny dolegliwości znajdują się również pytania dotyczące oceny pacjenta, jak ból wpływa na jego sen, codzienny nastrój i funkcjonowanie oraz efektywność zawodową. Według doniesień naukowych[2], m. in. zła jakość snu skutkuje zwiększoną wrażliwością na ból. Jednocześnie silne natężenie bólu prowadzi do problemów z zasypianiem. Tworzy to błędne koło, które można przerwać dzięki odpowiednio wdrożonej terapii, w tym wsparcia farmakologicznego.

– Dzięki rozporządzeniu ministerialnemu środowisko medyczne wkracza w zupełnie nowy etap terapii bólu w naszym kraju. Na tę zmianę od lat czekały tysiące polskich pacjentów borykających się na co dzień ze skutkami przewlekłych dolegliwości bólowych – podkreśla Agata Glińska, Product Manager STADA Poland.

Farmakoterapia w leczeniu bólu
Istotnym elementem terapii bólu jest m. in. dobranie odpowiednich leków. Przy ich wyborze lekarze powinni kierować się przyczyną i poziomem natężenia bólu, wiekiem pacjenta oraz występowaniem chorób współistniejących. Drabina analgetyczna – schemat, według którego włączane są leki przeciwbólowe, dzieli je na trzy podstawowe grupy: I – NLPZN i paracetamol, II – słabe leki opioidowe, III – silne leki opioidowe. Opioidy stosowane pod kontrolą lekarza i zgodnie z jego zaleceniami stanowią istotny element terapii chronicznego bólu. Jest to szansa dla wielu chorych na normalne codzienne funkcjonowanie. Bólu w wielu przypadkach nie udaje się zniwelować całkowicie, ale regularne przyjmowanie odpowiednio dobranych leków przyczynia się do poprawy jakości życia.

Wpływ bólu na organizm człowieka
Choć problem bólu jest kluczowy dla jakości życia każdego z nas, bardzo wielu chorych nie jest świadomych, jak długotrwałe dolegliwości mogą wpływać na organizm człowieka.  Badania pokazują[3], że nieleczony ból może prowadzić do zaburzeń czynności ruchowych, szybszego starzenia się mózgu i zmniejszenia objętości istoty szarej odpowiadającej m.in. za odbieranie informacji ze świata zewnętrznego. Zbyt mało mówi się również o konsekwencjach psychologicznych doświadczenia przewlekłego bólu w tym: zaburzeniach poznawczych, problemów z koncentracją, zaburzeniach lękowych, depresji, czy zwiększonym ryzyku popełnienia samobójstwa.

Multimodalne podejście do leczenia bólu
Wraz z postępem medycyny i rozwojem terapii bólowych na świecie, specjaliści coraz częściej podkreślają konieczność kompleksowego podejścia do zagadnienia leczenia bólu. Opisane w literaturze metody wskazują, że rekomendowaną dziś ścieżką postępowania jest tzw. metoda multimodalna, która zakłada przede wszystkim holistyczne podejście – uzupełnienie farmakoterapii innymi możliwościami terapeutycznymi.

W 2019 roku Departament Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych opublikował szczegółowy raport[4] omawiający najlepsze sposoby radzenia sobie z bólem. Analiza podkreśla, że poza diagnozą samego bólu należy zwrócić uwagę także na nawyki osoby chorej, w tym: higienę snu, sposób odżywiania, stosowane używki oraz aktywność fizyczną.

Ważnym, choć czasem niedocenianym przez pacjentów i lekarzy elementem uzupełniającym proces leczenia bólu może być psychoterapia. Chroniczny ból powoduje u cierpiących szereg trudnych emocji i poczucie braku kontroli nad obezwładniającą ich chorobą. Praca z trudnymi emocjami związanymi zarówno z bólem, jak i codziennymi ograniczeniami sprawia, że pacjenci lepiej radzą sobie z wyzwaniami i z większą wiarą poddają się leczeniu.

– Dla wielu pacjentów nieodłącznym elementem jest także pomoc fizjoterapeuty. Niektórzy decydują się również na włączenie dodatkowego wsparcia leczenia w postaci terapii niekonwencjonalnych takich, jak masaże, tai chi oraz akupunktura. Odpowiednio wdrożona kompleksowa terapia to szansa na lepsze życie nie tylko dla zmagających się na co dzień z bólem pacjentów. Właściwie prowadzona holistyczna terapia bólowa pozwala optymalizować środki przeznaczane na leczenie bólu w skali całego kraju. Dzięki temu pomoc trafia do szerokiego grona pacjentów wtedy, kiedy tego potrzebują – podsumowuje Agata Glińska, Product Manager STADA Poland.
 
[1] Dane Ministerstwa Zdrowia
[2] Cohen SP, Vase L, Hooten WM. Chronic pain: an update on burden, best practices, and new advances. Lancet. 2021 May 29;397(10289):2082-2097. doi: 10.1016/S0140-6736(21)00393-7. PMID: 34062143.
[3] Tamże.
[4] U.S. Department of Health and Human Services (2019, May). Pain Management Best Practices Inter-Agency Task Force Report: Updates, Gaps, Inconsistencies, and Recommendations. Retrieved from U. S. Department of Health and Human Services website: https://www.hhs.gov/sites/default/files/pmtf-final-report-2019-05-23.pdf.
źródło: Stada
Popandemiczny dług zdrowotny wiąże się ze znacznie większym zapotrzebowaniem ze strony pacjentów na badania diagnostyczne. Same badania przesiewowe nie wyczerpują jednak kompleksowej profilaktyki. Składają się na nią także: wywiad lekarski, badanie fizykalne, pomiary, porady, szczepienia – przypomina w rozmowie ekspert Medicover dr Agnieszka Motyl, powołując się na Standardy Profilaktyki obowiązujące w firmie.

Medicover od lat promuje holistyczne podejście do zdrowia. Jaką rolę w tej „układance” odgrywa profilaktyka?
W naszym podejściu jakość w opiece medycznej to nie tylko leczenie chorób, lecz także zapobieganie problemom zdrowotnym. Od lat staramy się przekonać pacjentów, że właściwie realizowana profilaktyka to fundament zdrowia i wellbeingu.

„Właściwie realizowana profilaktyka”, czyli jaka?
Wielu pacjentów, idąc nieco na skróty, utożsamia profilaktykę tylko z badaniami przesiewowymi. One jednak nie wyczerpują tego, co moglibyśmy określić kompleksową profilaktyką, a na tę składają się również: przeprowadzony wywiad lekarski, badanie fizykalne, pomiary, porady czy szczepienia. Nie możemy więc mówić o pełnej profilaktyce bez realizacji wszystkich tych elementów, co wymaga współpracy lekarza, pielęgniarki, położnej i przede wszystkim pacjenta, który ostatecznie  ponosi odpowiedzialność za własne zdrowie.

Jakie jest aktualnie zapotrzebowanie na profilaktykę?

W okresie popandemicznym obserwujemy większe zainteresowanie profilaktyką, głównie badaniami diagnostycznymi. Wielu pacjentów  zgłasza się do nas, bo chcą się po prostu „profilaktycznie przebadać”, mając za sobą m.in. chorobę wywołaną przez koronawirusa, czy widząc na przykładzie innych – często bliskich osób, jakie skutki może mieć tzw. long-COVID. Takie podejście cieszy i napawa optymizmem, ponieważ świadczy o większej świadomości zdrowotnej naszych pacjentów.

Czy istnieją jakieś sposoby, które pozwalałyby szybciej, trafniej dobrać profilaktykę do potrzeb danego pacjenta?

U nas takim narzędziem niejako indywidualizującym profilaktykę jest Standard Profilaktyki Medicover.  Jest on bardzo pomocny dla personelu medycznego, gdyż zawiera zestawienie działań profilaktycznych zalecanych do wykonania w zależności od wieku i płci pacjenta, dostępnych w formie tabeli, z licznymi przypisami i objaśnieniami. Ułatwia lekarzom, pielęgniarkom i położnym przeprowadzanie wizyty profilaktycznej i daje im mocne, merytoryczne argumenty w rozmowie z pacjentami o ich zdrowiu.

Od jak dawna w Medicover obowiązuje taki Standard?

Takie systemowe podejście sprawdza się u nas od lat. Pierwsze Standardy Profilaktyki w Medicover zostały przygotowane już w 2013 roku. Powstały na podstawie wytycznych polskich i zagranicznych towarzystw naukowych oraz obowiązujących w Polsce przepisów prawa. Od tego momentu, nasz personel medyczny otrzymuje corocznie zaktualizowany dokument, obejmujący Standard Profilaktyki dla osób dorosłych (zarówno kobiet, jak i mężczyzn), a także  oddzielny Standard dla kobiet ciężarnych oraz planujących ciążę. Warto wspomnieć, że wszystkie te dokumenty są zgodne z aktualną wiedzą medyczną, uwzględniają działania o najwyższym stopniu rekomendacji, a zatem ich korzyści dla pacjenta zostały udowodnione w wielu badaniach. Dodatkowo standardy są zatwierdzane przez członków Rady Naukowej Medicover, która  skupia wielu wybitnych ekspertów medycznych. 

W tym roku, po raz pierwszy Medicover opracował Standard Profilaktyki dla dzieci. Z czego to wynika?

Dzieci i młodzież stanowią znaczną część naszej populacji pacjentów dlatego Standard Profilaktyki dla najmłodszych. Chcemy wspierać wszystkich pediatrów w opiece nad  pacjentami od momentu narodzin do osiągnięcia pełnoletności i wierzymy, że wcześniejsza i celowana profilaktyka to nie tylko ograniczenie wielu schorzeń, ale i szansa na usprawnienie systemu opieki zdrowotnej w Polsce.

Lek. Agnieszka Motyl – Dyrektor Działu Jakości i Standardów Medycznych, specjalista medycyny rodzinnej, specjalista epidemiologii

źródlo: Medicover

Popandemiczny dług zdrowotny wiąże się ze znacznie większym zapotrzebowaniem ze strony pacjentów na badania diagnostyczne. Same badania przesiewowe nie wyczerpują jednak kompleksowej profilaktyki. Składają się na nią także: wywiad lekarski, badanie fizykalne, pomiary, porady, szczepienia – przypomina w rozmowie ekspert Medicover dr Agnieszka Motyl, powołując się na Standardy Profilaktyki obowiązujące w firmie.

Medicover od lat promuje holistyczne podejście do zdrowia. Jaką rolę w tej „układance” odgrywa profilaktyka?
W naszym podejściu jakość w opiece medycznej to nie tylko leczenie chorób, lecz także zapobieganie problemom zdrowotnym. Od lat staramy się przekonać pacjentów, że właściwie realizowana profilaktyka to fundament zdrowia i wellbeingu.

„Właściwie realizowana profilaktyka”, czyli jaka?
Wielu pacjentów, idąc nieco na skróty, utożsamia profilaktykę tylko z badaniami przesiewowymi. One jednak nie wyczerpują tego, co moglibyśmy określić kompleksową profilaktyką, a na tę składają się również: przeprowadzony wywiad lekarski, badanie fizykalne, pomiary, porady czy szczepienia. Nie możemy więc mówić o pełnej profilaktyce bez realizacji wszystkich tych elementów, co wymaga współpracy lekarza, pielęgniarki, położnej i przede wszystkim pacjenta, który ostatecznie  ponosi odpowiedzialność za własne zdrowie.

Jakie jest aktualnie zapotrzebowanie na profilaktykę?

W okresie popandemicznym obserwujemy większe zainteresowanie profilaktyką, głównie badaniami diagnostycznymi. Wielu pacjentów  zgłasza się do nas, bo chcą się po prostu „profilaktycznie przebadać”, mając za sobą m.in. chorobę wywołaną przez koronawirusa, czy widząc na przykładzie innych – często bliskich osób, jakie skutki może mieć tzw. long-COVID. Takie podejście cieszy i napawa optymizmem, ponieważ świadczy o większej świadomości zdrowotnej naszych pacjentów.

Czy istnieją jakieś sposoby, które pozwalałyby szybciej, trafniej dobrać profilaktykę do potrzeb danego pacjenta?

U nas takim narzędziem niejako indywidualizującym profilaktykę jest Standard Profilaktyki Medicover.  Jest on bardzo pomocny dla personelu medycznego, gdyż zawiera zestawienie działań profilaktycznych zalecanych do wykonania w zależności od wieku i płci pacjenta, dostępnych w formie tabeli, z licznymi przypisami i objaśnieniami. Ułatwia lekarzom, pielęgniarkom i położnym przeprowadzanie wizyty profilaktycznej i daje im mocne, merytoryczne argumenty w rozmowie z pacjentami o ich zdrowiu.

Od jak dawna w Medicover obowiązuje taki Standard?

Takie systemowe podejście sprawdza się u nas od lat. Pierwsze Standardy Profilaktyki w Medicover zostały przygotowane już w 2013 roku. Powstały na podstawie wytycznych polskich i zagranicznych towarzystw naukowych oraz obowiązujących w Polsce przepisów prawa. Od tego momentu, nasz personel medyczny otrzymuje corocznie zaktualizowany dokument, obejmujący Standard Profilaktyki dla osób dorosłych (zarówno kobiet, jak i mężczyzn), a także  oddzielny Standard dla kobiet ciężarnych oraz planujących ciążę. Warto wspomnieć, że wszystkie te dokumenty są zgodne z aktualną wiedzą medyczną, uwzględniają działania o najwyższym stopniu rekomendacji, a zatem ich korzyści dla pacjenta zostały udowodnione w wielu badaniach. Dodatkowo standardy są zatwierdzane przez członków Rady Naukowej Medicover, która  skupia wielu wybitnych ekspertów medycznych. 

W tym roku, po raz pierwszy Medicover opracował Standard Profilaktyki dla dzieci. Z czego to wynika?

Dzieci i młodzież stanowią znaczną część naszej populacji pacjentów dlatego Standard Profilaktyki dla najmłodszych. Chcemy wspierać wszystkich pediatrów w opiece nad  pacjentami od momentu narodzin do osiągnięcia pełnoletności i wierzymy, że wcześniejsza i celowana profilaktyka to nie tylko ograniczenie wielu schorzeń, ale i szansa na usprawnienie systemu opieki zdrowotnej w Polsce.

Lek. Agnieszka Motyl – Dyrektor Działu Jakości i Standardów Medycznych, specjalista medycyny rodzinnej, specjalista epidemiologii

źródlo: Medicover