Medicalpress
Europejczycy coraz lepiej rozumieją, że zdrowie to inwestycja – ale nadal zbyt rzadko przekuwają wiedzę w działanie. Aż 96% badanych uważa zdrowy styl życia za ważny, lecz tylko połowa faktycznie stara się go realizować. Taki wniosek płynie z najnowszego raportu STADA Health Report 2025, międzynarodowego badania obejmującego 27 tysięcy respondentów w 22 krajach, w tym w Polsce, opracowanego przez firmę STADA[1]. Raport pokazuje rosnącą świadomość znaczenia profilaktyki i zdrowia psychicznego, ale też ujawnia bariery: brak czasu, motywacji i niskiego zaufania do systemu ochrony zdrowia.
W czasach, gdy Europa mierzy się z rosnącą liczbą chorób cywilizacyjnych, stresem i przeciążeniem psychicznym, raport STADA Health Report 2025 staje się ważnym głosem w dyskusji o przyszłości zdrowia publicznego. Od 2014 roku raport ten analizuje, jak Europejczycy dbają o siebie, czego się obawiają i jakie mają potrzeby wobec krajowych systemów ochrony zdrowia.

– Zdrowie to znacznie więcej niż brak choroby – to codzienne wybory, które kształtują nasze samopoczucie, relacje i energię do działania. Tegoroczny STADA Health Report 2025 pokazuje, że Europejczycy coraz lepiej rozumieją znaczenie profilaktyki i dobrostanu, ale wciąż potrzebują prostych, dostępnych narzędzi, które pomogą im przekuć wiedzę w praktykę. Naszą misją w STADA jest wspierać ich na tej drodze – poprzez edukację, realne rozwiązania i zaufanie, jakim darzą naszych ekspertów – podkreśla Ricardas Grazulis, Dyrektor Generalny STADA Pharm.

Świadomość kontra praktyka
Hasło tegorocznej edycji – „Healthy Life: Desired by Many, Lived by Only Half of Europeans” – dobrze oddaje główny wniosek raportu: Europejczycy wiedzą, jak żyć zdrowo, ale nie potrafią wprowadzać tego w życie. Aż 96% badanych deklaruje, że zdrowy styl życia jest dla nich ważny, jednak tylko 51% naprawdę się do tego stosuje. To największa różnica między wiedzą a działaniem w historii raportu.
Najczęściej wskazywane bariery to:
W Polsce ten brak konsekwencji jest szczególnie widoczny – ponad połowa Polaków (51%) przyznaje, że nie potrafi utrzymać zdrowych nawyków mimo świadomości ich znaczenia. To wynik wyższy niż europejska średnia (41%).

Kondycja psychiczna pod presją
Choć 64% Europejczyków ocenia swoje zdrowie psychiczne jako dobre, aż 36% przyznaje się do trudności emocjonalnych, a 66% doświadczyło wypalenia zawodowego – najczęściej osoby młode. Główne źródła problemów to stres zawodowy i obawy finansowe, które w Polsce wymienia co czwarty respondent. Pomocy z zewnątrz szuka zaledwie 17% badanych. Powodem jest nie tylko ograniczony dostęp do specjalistów, ale także przekonanie, że zdrowie psychiczne nadal nie jest traktowane na równi ze zdrowiem fizycznym.

Wyniki STADA Health Report 2025 potwierdzają, że kondycja psychiczna staje się jednym z najistotniejszych wyzwań dla zdrowia publicznego w Europie. Narastający stres, presja zawodowa i permanentny deficyt czasu prowadzą do wzrostu liczby osób doświadczających objawów przeciążenia psychicznego i wypalenia. To zjawisko ma wymiar nie tylko indywidualny, lecz także systemowy – wymaga redefinicji podejścia do zdrowia, w którym dobrostan psychiczny jest integralnym elementem opieki medycznej i profilaktyki populacyjnejkomentuje prof. dr hab. n. med. Mariusz Gujski, Dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu, Warszawski Uniwersytet Medyczny.

Profilaktyka? Tak, ale później
Europejczycy wiedzą, że lepiej zapobiegać niż leczyć – ale nie zawsze działają zgodnie z tą zasadą. Zaledwie 20% mieszkańców Europy regularnie korzysta ze wszystkich dostępnych badań profilaktycznych, podczas gdy 34% nie wykonuje ich w ogóle. W Polsce sytuacja jest jeszcze trudniejsza – tylko 10% Polaków korzysta ze wszystkich badań, a aż 36% unika ich całkowicie.

– Według raportu, najczęściej wskazywanymi powodami niekorzystania z badań są utrudniony dostęp do usług medycznych oraz brak czasu, które wciąż stanowią realne bariery w dbaniu o zdrowie. Jednocześnie połowa badanych uważa, że profilaktyka to klucz do spokoju ducha i długiego życia – co pokazuje, że świadomość zdrowotna wśród Europejczyków rośnie, a podejście do zdrowia staje się coraz bardziej dojrzałe. To pozytywny sygnał – coraz więcej osób chce dbać o siebie i rozumie znaczenie regularnych badań, ale potrzebuje wsparcia systemowego oraz prostych rozwiązań, które pozwolą im łatwiej włączyć profilaktykę do codziennego życia – dodaje prof. dr hab. n. med. Mariusz Gujski.

Tabletka na stres, kawa na zmęczenie
Trzy czwarte Europejczyków sięga po suplementy diety – głównie w celu wzmocnienia odporności, poprawy energii i witalności. W Polsce suplementacja to ważny element codziennej profilaktyki, szczególnie wśród kobiet i młodych dorosłych. 9 na 10 osób zgadza się również ze stwierdzeniem, że zdrowe odżywianie zapobiega chorobom. Jednak co trzeci Europejczyk pije alkohol co tydzień, a 31% pali papierosy i e-papierosy. Najczęściej niezdrowym nawykiem jest jednak nadmierne spożywanie kawy i napojów energetycznych.

– Troska o zdrowie coraz częściej współistnieje z potrzebą natychmiastowej poprawy nastroju i energii. Z jednej strony rośnie świadomość znaczenia profilaktyki i popularność suplementacji, z drugiej – utrzymują się zachowania, które tę troskę podważają. Po używki sięgamy nie tyle z niewiedzy, ile z potrzeby redukcji stresu i chwilowej ulgi – co w kulturze natychmiastowości staje się zwodniczą i ryzykowną strategią. Fakt, że co druga osoba deklaruje gotowość do zmiany niezdrowych nawyków, to sygnał dojrzewania świadomości zdrowotnej – i wyzwanie, by przekuć ją w trwałe zachowaniamówi prof. dr hab. n. med. Mateusz Jankowski, Kierownik Zakładu Zdrowia Populacyjnego, Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego.

Lekarz wygrywa z algorytmem
Ponad połowa Europejczyków uważa, że ich krajowy system ochrony zdrowia jest sprawiedliwy, czyli zapewnia równy dostęp do świadczeń medycznych i usług zdrowotnych. W Polsce z tym stwierdzeniem zgadza się jedynie 35% badanych. Jednocześnie 69% z nas ufa lekarzom POZ, a 58% farmaceutom, którzy dla wielu Polaków stali się pierwszym punktem kontaktu w problemach zdrowotnych.

Rosnące zainteresowanie budzi także medycyna wspierana przez sztuczną inteligencję. Według raportu, 2 na 5 osób rozważyłoby konsultację z AI zamiast wizyty u lekarza. Głównymi powodami takiej decyzji jest dostępność (system AI jest dostępny 24/7 na dobę, zapewnia natychmiastową reakcję) oraz wygoda i możliwość zaoszczędzenia czasu. Jednocześnie 53% nie ma zaufania do jakości porad udzielanych przez sztuczną inteligencję, a 44% uważa, że konsultacje medyczne czy psychologiczne wymagają osobistej interakcji.

Zdrowie to gra zespołowa
Wyniki raportu STADA Health Report 2025 stanowią zarówno sygnał alarmowy, jak i inspirację do działania. Pokazują, że Europejczycy coraz lepiej rozumieją znaczenie profilaktyki i chcą dbać o siebie, jednak wciąż potrzebują motywacji, prostych narzędzi i realnego wsparcia systemu, by przekuć wiedzę w codzienną praktykę.

STADA podkreśla, że budowanie kultury zdrowia to dziś wspólna odpowiedzialność – nie tylko lekarzy i instytucji, ale całego społeczeństwa, środowiska ekspertów, edukatorów i mediów. Raport ma stać się punktem wyjścia do szerokiej rozmowy o tym, jak skutecznie wspierać ludzi w trosce o zdrowie – zarówno w gabinetach lekarskich, jak i w przestrzeni publicznej, gdzie kształtują się postawy i codzienne wybory.
 
Raport dostepny online: https://www.stada.com/media/health-reports/stada-health-report-2025 
 
[1] health-report-2025_en.pdf 

źródło: Stada

Warto zauważyć, że pandemia nie pozostała bez wpływu nie tylko na ogólny stan zdrowia Polaków, ale również na ich podstawową metodę odpoczynku i regeneracji organizmu, jaką jest sen – komentujePaulina Romaniszyn, dyrektor generalny STADA Polska. Badanie STADA Health Report 2022 prezentuje czynniki najczęściej powodujące bezsenność wśród Polaków i Europejczyków, a także jak próbują sobie z tymi problemami poradzić. 
  • Od początku pandemii COVID-19 29 proc. Europejczyków zauważa ogólne pogorszenie jakości snu. Nieco ponad jeden na pięciu (22 proc.) regularnie przesypia całe noce.
  • Opinia na temat medycznych środków wspomagających zasypianie różni się w zależności od kraju. Produkty oparte na CBD są szczególnie popularne wśród europejskiej młodzieży.
 
Człowiek przeznacza na sen mniej więcej jedną trzecią życia – to czas, w którym mózg przetwarza wydarzenia z całego dnia, a ciało odpoczywa i się regeneruje. Brak snu może mieć poważny i długotrwały wpływ na ogólny stan zdrowia – zwłaszcza gdy organizm nie może wystarczająco wypocząć przez dłuższy czas. W obliczu pogarszającego się stanu zdrowia psychicznego Europejczyków nie dziwi fakt, że jakość snu znacznie się osłabiła – prawie jeden na trzech Europejczyków (29 proc.) twierdzi, że obecnie sypia gorzej niż przed pandemią COVID-19.

Wśród Polaków ta wartość jest jeszcze wyższa – obniżenie jakości snu po pandemii potwierdziło aż 34 proc. respondentów, wynika z badań przeprowadzonych w ramach STADA Health Report 2022. Warto zauważyć, że pandemia nie pozostała bez wpływu nie tylko na ogólny stan zdrowia Polaków, ale również na ich podstawową metodę odpoczynku i regeneracji organizmu, jaką jest sen. W długofalowym kontekście troski o zdrowie w naszym kraju, te dane mogą niepokoić – komentuje Paulina Romaniszyn, dyrektor generalny STADA Polska.

 
Codzienne troski, niepokój i finanse spędzają Europejczykom sen z powiek
Zaledwie 22 proc. Europejczyków twierdzi, że regularnie przesypia całą noc bez przerwy. Lista potencjalnych czynników, które pozbawiają ich wypoczynku, jest długa. Średnio co trzeci Europejczyk martwi się kwestiami związanymi z życiem codziennym. Prawie połowa (47 proc.) Polaków ma z tego powodu problemy ze snem. Kobiety (38 proc.) znacznie częściej niż mężczyźni (29 proc.) nie śpią z powodu myśli związanych z codziennymi zmartwieniami. Na drugim miejscu plasuje się poczucie niepokoju (26 proc.), które szczególnie dotyka mieszkańców Włoch (42 proc.). Z kolei problemy finansowe powodują, że jeden na pięciu (19 proc.) Europejczyków ma trudności ze snem – wśród Polaków jest to 21 proc. Kolejne 16 proc. skarży się na hałas z zewnątrz, a 13 proc. na chrapanie partnera. Wizyta w toalecie zmusza zaś 15 proc. badanych do wstawania w nocy – potrzeba ta naturalnie rośnie wraz z wiekiem.
Uprzedzenia wobec medycznych środków nasennych
Medyczne środki nasenne jako sposób na walkę ze słabym snem mają różną opinię w zależności od kraju: 53 proc. Europejczyków niechętnie zażywa je w celu poprawy jakości snu, na czele z Kazachstanem (69 proc.), Holandią (61 proc.), Austrią (60 proc.) i Czechami (61 proc.), których mieszkańcy sypiają wystarczająco dobrze. Do powodów przeciw stosowaniu medycznych środków nasennych należy obawa przed uzależnieniem (19 proc.), która jest najbardziej widoczna w Czechach (25 proc.) i Kazachstanie (24 proc.). Pojawienie się niepożądanych skutków ubocznych powstrzymuje przed zażywaniem środków nasennych 13 proc. Europejczyków. Szczególnie niekomfortowo na myśl o zakupie takich produktów czują się mieszkańcy Austrii (22 proc.) i Belgii (18 proc.) (średnia europejska wyniosła 12 proc.).

47 proc. Europejczyków opowiada się za stosowaniem środków nasennych, przy czym najbardziej popierają je mieszkańcy Hiszpanii (59 proc.), Włoch (58 proc.) i Polski (57 proc.), wśród których wskaźnik bezsenności był najwyższy. 26 proc. badanych Polaków deklaruje, że rozważyłoby zażywanie środków nasennych, gdyby przepisał je lekarz pierwszego kontaktu. Opinię lekarza szczególnie wysoko cenią respondenci z Portugalii i Włoch (po 33 proc.) oraz z Hiszpanii (32 proc.). Kolejne 10 proc. Europejczyków mogłoby rozważyć zażywanie środków nasennych, gdyby zalecił je farmaceuta. Francuzi posuwają się krok dalej – dla 14 proc. z nich tabletki nasenne są jedynym sposobem na zapewnienie sobie dobrego snu (podczas gdy średnia europejska wynosi 9 proc.).
 
Produkty na bazie CBD popularne wśród młodzieży
Zainteresowanie środkami nasennymi opartymi na właściwościach CBD, składnika uspokajającego pozyskiwanego z liści konopi, jest mocno związane z wiekiem respondentów. Wśród Europejczyków powyżej 55. roku życia tylko 42 proc. twierdzi, że mogłoby skorzystać ze środków nasennych zawierających CBD. Dla osób w wieku od 18 do 34 lat liczba ta wynosi 55 proc. Podobnie jak w przypadku zwykłych środków nasennych, strach przed uzależnieniem jest najczęstszym powodem (13 proc.), dla którego ludzie pozostają nieufni wobec produktów opartych na CBD mających poprawić jakość snu. Wśród przebadanych obywateli Polski, chęć skorzystania ze środków na bazie CBD wyraża aż 62 proc. populacji. 52 proc. Polaków w wieku powyżej 55. roku życia wyraziło zainteresowanie tego typu środkami, podczas, gdy w grupie osób od 18. Do 34. roku życia jest to aż 69 proc.
 
STADA Health Report:  
Badanie reprezentatywne przeprowadzone przez InSites Consulting na zlecenie STADA.
Ramy czasowe badań:
Od marca do kwietnia 2022 r.
Próba: Około 2000 respondentów z Austrii, Belgii, Czech, Francji, Niemiec, Włoch, Kazachstanu, Holandii, Polski, Portugalii, Rumunii, Serbii, Hiszpanii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii.

źródło: Stada

Warto zauważyć, że pandemia nie pozostała bez wpływu nie tylko na ogólny stan zdrowia Polaków, ale również na ich podstawową metodę odpoczynku i regeneracji organizmu, jaką jest sen – komentujePaulina Romaniszyn, dyrektor generalny STADA Polska. Badanie STADA Health Report 2022 prezentuje czynniki najczęściej powodujące bezsenność wśród Polaków i Europejczyków, a także jak próbują sobie z tymi problemami poradzić. 
  • Od początku pandemii COVID-19 29 proc. Europejczyków zauważa ogólne pogorszenie jakości snu. Nieco ponad jeden na pięciu (22 proc.) regularnie przesypia całe noce.
  • Opinia na temat medycznych środków wspomagających zasypianie różni się w zależności od kraju. Produkty oparte na CBD są szczególnie popularne wśród europejskiej młodzieży.
 
Człowiek przeznacza na sen mniej więcej jedną trzecią życia – to czas, w którym mózg przetwarza wydarzenia z całego dnia, a ciało odpoczywa i się regeneruje. Brak snu może mieć poważny i długotrwały wpływ na ogólny stan zdrowia – zwłaszcza gdy organizm nie może wystarczająco wypocząć przez dłuższy czas. W obliczu pogarszającego się stanu zdrowia psychicznego Europejczyków nie dziwi fakt, że jakość snu znacznie się osłabiła – prawie jeden na trzech Europejczyków (29 proc.) twierdzi, że obecnie sypia gorzej niż przed pandemią COVID-19.

Wśród Polaków ta wartość jest jeszcze wyższa – obniżenie jakości snu po pandemii potwierdziło aż 34 proc. respondentów, wynika z badań przeprowadzonych w ramach STADA Health Report 2022. Warto zauważyć, że pandemia nie pozostała bez wpływu nie tylko na ogólny stan zdrowia Polaków, ale również na ich podstawową metodę odpoczynku i regeneracji organizmu, jaką jest sen. W długofalowym kontekście troski o zdrowie w naszym kraju, te dane mogą niepokoić – komentuje Paulina Romaniszyn, dyrektor generalny STADA Polska.

 
Codzienne troski, niepokój i finanse spędzają Europejczykom sen z powiek
Zaledwie 22 proc. Europejczyków twierdzi, że regularnie przesypia całą noc bez przerwy. Lista potencjalnych czynników, które pozbawiają ich wypoczynku, jest długa. Średnio co trzeci Europejczyk martwi się kwestiami związanymi z życiem codziennym. Prawie połowa (47 proc.) Polaków ma z tego powodu problemy ze snem. Kobiety (38 proc.) znacznie częściej niż mężczyźni (29 proc.) nie śpią z powodu myśli związanych z codziennymi zmartwieniami. Na drugim miejscu plasuje się poczucie niepokoju (26 proc.), które szczególnie dotyka mieszkańców Włoch (42 proc.). Z kolei problemy finansowe powodują, że jeden na pięciu (19 proc.) Europejczyków ma trudności ze snem – wśród Polaków jest to 21 proc. Kolejne 16 proc. skarży się na hałas z zewnątrz, a 13 proc. na chrapanie partnera. Wizyta w toalecie zmusza zaś 15 proc. badanych do wstawania w nocy – potrzeba ta naturalnie rośnie wraz z wiekiem.
Uprzedzenia wobec medycznych środków nasennych
Medyczne środki nasenne jako sposób na walkę ze słabym snem mają różną opinię w zależności od kraju: 53 proc. Europejczyków niechętnie zażywa je w celu poprawy jakości snu, na czele z Kazachstanem (69 proc.), Holandią (61 proc.), Austrią (60 proc.) i Czechami (61 proc.), których mieszkańcy sypiają wystarczająco dobrze. Do powodów przeciw stosowaniu medycznych środków nasennych należy obawa przed uzależnieniem (19 proc.), która jest najbardziej widoczna w Czechach (25 proc.) i Kazachstanie (24 proc.). Pojawienie się niepożądanych skutków ubocznych powstrzymuje przed zażywaniem środków nasennych 13 proc. Europejczyków. Szczególnie niekomfortowo na myśl o zakupie takich produktów czują się mieszkańcy Austrii (22 proc.) i Belgii (18 proc.) (średnia europejska wyniosła 12 proc.).

47 proc. Europejczyków opowiada się za stosowaniem środków nasennych, przy czym najbardziej popierają je mieszkańcy Hiszpanii (59 proc.), Włoch (58 proc.) i Polski (57 proc.), wśród których wskaźnik bezsenności był najwyższy. 26 proc. badanych Polaków deklaruje, że rozważyłoby zażywanie środków nasennych, gdyby przepisał je lekarz pierwszego kontaktu. Opinię lekarza szczególnie wysoko cenią respondenci z Portugalii i Włoch (po 33 proc.) oraz z Hiszpanii (32 proc.). Kolejne 10 proc. Europejczyków mogłoby rozważyć zażywanie środków nasennych, gdyby zalecił je farmaceuta. Francuzi posuwają się krok dalej – dla 14 proc. z nich tabletki nasenne są jedynym sposobem na zapewnienie sobie dobrego snu (podczas gdy średnia europejska wynosi 9 proc.).
 
Produkty na bazie CBD popularne wśród młodzieży
Zainteresowanie środkami nasennymi opartymi na właściwościach CBD, składnika uspokajającego pozyskiwanego z liści konopi, jest mocno związane z wiekiem respondentów. Wśród Europejczyków powyżej 55. roku życia tylko 42 proc. twierdzi, że mogłoby skorzystać ze środków nasennych zawierających CBD. Dla osób w wieku od 18 do 34 lat liczba ta wynosi 55 proc. Podobnie jak w przypadku zwykłych środków nasennych, strach przed uzależnieniem jest najczęstszym powodem (13 proc.), dla którego ludzie pozostają nieufni wobec produktów opartych na CBD mających poprawić jakość snu. Wśród przebadanych obywateli Polski, chęć skorzystania ze środków na bazie CBD wyraża aż 62 proc. populacji. 52 proc. Polaków w wieku powyżej 55. roku życia wyraziło zainteresowanie tego typu środkami, podczas, gdy w grupie osób od 18. Do 34. roku życia jest to aż 69 proc.
 
STADA Health Report:  
Badanie reprezentatywne przeprowadzone przez InSites Consulting na zlecenie STADA.
Ramy czasowe badań:
Od marca do kwietnia 2022 r.
Próba: Około 2000 respondentów z Austrii, Belgii, Czech, Francji, Niemiec, Włoch, Kazachstanu, Holandii, Polski, Portugalii, Rumunii, Serbii, Hiszpanii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii.

źródło: Stada