Medicalpress
Nieprzerwanie od 2008 roku Stowarzyszenie Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma zaprasza na 19. Onkobieg – Razem po zdrowie!, a zapraszając – jednocześnie przypomina – Twój ruch wyprzedza chorobę – nie odkładaj go na potem.
19. Onkobieg – Razem po zdrowie! odbędzie się 13 września. Tego dnia uczestnicy – zarówno ci na miejscu, jak i biorący udział wirtualnie – będą mieli 60 minut na pokonanie dowolnej liczby kilometrów. Zapisy na www.onkobieg.pl wystartowały 20 maja i potrwają do wyczerpania pakietów.

„Wiadomo, że Onkobieg to nie tylko bieg, ale także wsparcie i solidarność z osobami mierzącymi się z chorobą. To również edukacja i profilaktyka, do której zachęcamy Polki i Polaków. Mimo naszych starań, takich jak umożliwianie wykonania badań – np. mammografii czy dermatoskopii podczas wydarzenia – to od każdego z nas zależy, czy zdecyduje się z nich skorzystać. Dlatego przypominamy: ruch to zdrowie, a Twój pierwszy krok może wyprzedzić chorobę” – mówi Kamil Dolecki, prezes Stowarzyszenia Sarcoma, organizator Onkobiegu.

Organizatorzy podkreślają, że jednym z oficjalnych zaleceń zdrowotnych Światowej Organizacji Zdrowia jest ruch i to on szczególnie będzie przyświecał podczas tegorocznej edycji Onkobiegu, choć w zdecydowanie większym wymiarze, aniżeli samej aktywności fizycznej.

Główny bieg – serce wydarzenia – niezmiennie odbędzie się przy Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie, miejscu, gdzie wszystko się zaczęło, i które symbolicznie podkreśla misję całej inicjatywy. To właśnie tam powstanie specjalne studio plenerowe, z którego na żywo relacjonowane będą emocje uczestników, rozmowy z lekarzami, specjalistami oraz pacjentami. Celem jest nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim edukacja i aktywizacja społeczeństwa w zakresie profilaktyki onkologicznej oraz promocja zdrowego stylu życia. Po raz kolejny organizowane są także biegi towarzyszące – odpowiednio w Starachowicach, gdzie gospodarzem będzie Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej; Szczodrem, we współpracy z Dolnośląskim Centrum Onkologii; Siedlcach, któremu przewodzić będzie Mazowiecki Szpital Wojewódzki. Wszystkie cztery biegi rozpoczną się o godzinie 11:00 i potrwają przez 60 minut. Dla osób, które nie mogą wziąć udziału w biegach stacjonarnych, organizatorzy przygotowali opcję biegu wirtualnego. Uczestnicy mają możliwość pobiegnięcia w dowolnie wybranym przez siebie miejscu – niezależnie od lokalizacji, liczy się wspólna idea i zaangażowanie.

Aby wziąć udział w wydarzeniu w tej formule, należy w godzinach między 7:00 a 12:00 zrealizować deklarowany dystans podczas godzinnej aktywności fizycznej. To elastyczne rozwiązanie pozwala dołączyć do akcji każdemu, kto chce wesprzeć inicjatywę i promować profilaktykę zdrowotną – bez względu na miejsce zamieszkania.

„Od samego początku Onkobieg tworzony jest z misją wsparcia pacjentów onkologicznych. Z biegiem lat idea ta rozwinęła się i poszerzyła świadomość, że każdy z nas ma realny wpływ na swoje zdrowie – m.in. poprzez aktywność fizyczną, zbilansowaną dietę, niepalenie tytoniu czy regularne badania profilaktyczne. Do podejmowania takich kroków zachęcamy również podczas tegorocznej edycji Onkobiegu i podkreślamy, aby nie odkładać ich na potem” – przypomina Ewa Styś, członkini Stowarzyszenia Sarcoma, organizatorka Onkobiegu.

Rejestracja na bieg odbywa się wyłącznie poprzez stronę www.onkobieg.pl i potrwa od 20 maja do 5 sierpnia lub do wyczerpania pakietów.

Szczegółowe informacje dotyczące zapisów na 19. Onkobieg dostępne są na stronie www.onkobieg.pl.

Wszelkie pytania dotyczące Onkobiegu można kierować do organizatorów:

Ewa Styś
e-mail: ewa.stys@sarcoma.pl 
tel.:  607 820 766

Kamil Dolecki

e-mail: kamil.dolecki@sarcoma.pl 
tel.: 608 335 326

Źródło: Stowarzyszenie Sarcoma
Coraz więcej Polaków zamienia treningi na siłowni na codzienne spacery, jazdę na rowerze czy spontaniczny ruch w drodze do pracy. Nowy trend redefiniuje pojęcie aktywności fizycznej – mniej chodzi o rywalizację, a bardziej o zdrowie, komfort i autentyczność. Eksperci podkreślają, że to dobry kierunek, o ile marki, trenerzy i instytucje nauczą się wspierać ten naturalny sposób bycia w ruchu. W przeciwnym razie może nas czekać fala otyłości i spadek kondycji zdrowotnej społeczeństwa.
Polacy coraz częściej traktują ruch jako element codzienności, a nie zorganizowaną formę aktywności fizycznej. Jak podaje Ministerstwo Sportu i Turystyki, 61% Polaków chodzi pieszo w celu przemieszczania się a 38% spełnia zalecenia WHO, jeśli wliczyć codzienny ruch transportowy. Z kolei raport MultiSport Index 2025 pokazuje, że 64% dorosłych deklaruje aktywność fizyczną co najmniej raz w miesiącu, co w praktyce oznacza sporadyczne ćwiczenia, które trudno uznać za element stylu życia realnie wpływający na zdrowie. Coraz częściej wybieramy wygodę zamiast rywalizacji. To dobra zmiana – pod warunkiem, że marki odzieżowe i trenerzy nauczą się za nią nadążać. Inaczej grozi nam nie tylko stagnacja, ale i fala otyłości, szacuje się, że w ciągu 10 lat odsetek osób otyłych zwiększy się do 35 proc., z obecnych 21 proc.

Aktywność, która dzieje się mimochodem

Po latach zachwytu nad siłowniami i treningami wyczynowymi Polacy ponownie docenili proste formy ruchu. Wybierają spacery, jazdę na rowerze, domowe ćwiczenia czy rekreacyjną jogę lub trekking.

Jak wskazuje Ministerstwo Sportu i Turystyki, aż 64% Polaków deklaruje, że regularnie podejmuje ruch w celu przemieszczania się – do pracy, sklepu czy szkoły. To tzw. spontaniczna aktywność fizyczna, czyli ruch wkomponowany w codzienne czynności. Nie wymaga specjalistycznego sprzętu ani planu treningowego – wymaga tylko decyzji, by się ruszyć.

Ten zwrot w stronę naturalnego, nienachalnego ruchu jest częścią szerszego trendu społecznego: wellness zamiast performance. Coraz więcej osób dba o ciało nie po to, by przekraczać granice, ale by czuć się dobrze – tu i teraz. I właśnie w tym punkcie pojawia się kolejna zmiana: zamiast szukać nowych form sportu, zaczynamy szukać nowego podejścia do ruchu. Nie chodzi już o wynik, ale o rytm. O to, by aktywność była przyjemnością, a nie zadaniem do odhaczenia.

Dlaczego przestajemy gonić za wynikiem

Jak wynika z danych MultiSport Index 2025, 80% Polaków tkwi w rutynie, powtarzając te same formy aktywności. Jedynie 16% spróbowało w ostatnim roku czegoś nowego, a 30% deklaruje, że chciałoby to zrobić. To wyraźny sygnał, że dotychczasowa narracja o motywacji i samodyscyplinie przestaje działać. Zamiast presji, konsumenci oczekują elastyczności, inspiracji i autentycznego komfortu.

To ważny sygnał nie tylko dla trenerów, ale i dla marek, w tym odzieżowych — zwłaszcza tych, które chcą budować długofalowe relacje z konsumentami. Zbyt silny nacisk na wynik czy formę może bardziej zniechęcać niż motywować, szczególnie w społeczeństwie, które dopiero uczy się traktować ruch jako naturalny element codzienności. Tymczasem wyzwania zdrowotne są coraz poważniejsze. Z prognoz NFZ wynika, że do 2035 roku ponad 35% dorosłych mężczyzn i ponad 25% kobiet będzie zmagać się z otyłością.

W tym kontekście aktywność fizyczna staje się nie tyle kwestią wyboru stylu życia, co zdrowia publicznego — a jej wspieranie wymaga nowego języka: empatii, prostoty i codziennej dostępności, nie presji i rywalizacji.

Zmiana podejścia do ruchu pociąga za sobą również ewolucję w sposobie myślenia o ubraniu. Skoro coraz więcej osób traktuje aktywność jako część codzienności, a nie odrębne „sportowe wydarzenie”, rośnie zapotrzebowanie na odzież, która pozwala funkcjonować w ruchu – bez przebierania się, bez sztywnego podziału na czas pracy i czas wolny – wskazuje Katarzyna Lamik, paterns. Dla współczesnych konsumentów komfort staje się czymś więcej niż fizyczną wygodą – to także psychiczny luz, poczucie autentyczności i swobody bycia sobą. Dlatego tak dużą popularność zyskują naturalne materiały, jak wełna merino, która oddycha, dostosowuje się do temperatury ciała i nie wymaga częstego prania. To właśnie one pozwalają projektować ubrania, które nie ograniczają, lecz wspierają codzienny ruch – od biura po górski szlak – dodaje.

Moda, która nadąża za codziennością

Nowe podejście do ruchu zmienia nie tylko to, jak ćwiczymy, ale też to, jak się ubieramy.  Kiedy aktywność staje się częścią codzienności, a nie zaplanowanym treningiem, potrzebujemy odzieży, która nadąża za nami — w pracy, w drodze, podczas codziennych aktywności.

Coraz więcej osób chce czuć się dobrze – nie tylko w czasie treningu, ale także między spotkaniami, w drodze po dziecko czy podczas spaceru po mieście. Wygoda przestaje być kategorią praktyczną – staje się emocjonalna. Oznacza spokój, swobodę, brak napięcia.

Dziś to nie intensywność, ale dostępność ruchu będzie wyznaczać kierunek zmian. Jeśli marki, trenerzy i instytucje nie dostosują się do tej nowej rzeczywistości, zamiast motywować – mogą zniechęcać. To szczególnie niebezpieczne w kraju, w którym coraz więcej osób zmaga się z nadwagą, a eksperci ostrzegają, że w nadchodzących latach otyłość może stać się jednym z głównych problemów zdrowotnych Polaków – podkreśla Katarzyna Lamik, paterns.

Źródło: Komunikat Prasowy

 

Ostry wzrok to ostra rywalizacja. Każdy sportowiec wie, że nawet najmniejszy błąd może przesądzić o wyniku wielomiesięcznych treningów. Zamiast zmagać się z rozmazanym widzeniem, zamglonymi okularami czy niewygodnymi soczewkami, coraz więcej osób decyduje się na korektę. Laserowa korekcja wzroku nie tylko poprawia jakość widzenia, ale także ma bezpośredni wpływ na komfort, bezpieczeństwo i wydajność sportową.

Noszenie okularów czy soczewek kontaktowych w trakcie biegu, jazdy na rowerze czy gry w piłkę nożną stanowi dodatkowe wyzwanie, które w wielu przypadkach ogranicza pełne wykorzystanie naszego potencjału. Na szczęście nauka nie stoi w miejscu i może nas wesprzeć najnowszymi osiągnięciami, które bezpiecznie wdrożono do praktyki medycznej. Rozwiązaniem zyskującym coraz większą popularność wśród sportowców jest laserowa korekcja wzroku.  Metoda ta nie tylko poprawia jakość widzenia, ale ma bezpośredni wpływ na komfort, bezpieczeństwo i wyniki sportowców, w tym na czasy biegowe, prędkości na rowerze, a także precyzyjność ruchów w sportach drużynowych.

W sporcie każda sekunda jest ważna i każda chwila niepewności może wpłynąć na wyniki. Profesjonalne podejście wielokrotnie wymaga od sportowców wyczynowych działania na granicy ich możliwości. W sportach drużynowych, jak piłka nożna czy siatkówka, wyraźne widzenie przeciwnika, piłki czy zmieniającej się sytuacji na boisku jest niezbędne do efektywnej gry. Zaparowane szkła, zsuwające się okulary czy ryzyko ich uszkodzenia w wyniku upadku to tylko niektóre z problemów, które ograniczają bezpieczeństwo i komfort sportowca.

Ograniczenia wykorzystywanych rozwiązań

Wiele osób z wadami wzroku decyduje się na soczewki kontaktowe. Badanie „Polak z wadą wzroku”, zrealizowane na zlecenie Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej pokazało, że 93% użytkowników soczewek kontaktowych sięga po nie podczas uprawiania sportu lub innych form aktywności fizycznej. Jednak nie we wszystkich okolicznościach soczewki są wygodne. Mogą powodować podrażnienia, suchość oczu i inne dolegliwości, zwłaszcza w wymagających warunkach, takich jak silny wiatr czy wysoka wilgotność powietrza, które często towarzyszą podczas maratonu czy ultramaratonu. Triatloniści, biegacze, tenisiści (szczególnie na kortach z mączką ceglaną), ciężarowcy czy gimnastycy korzystający z magnezji i sportowcy uprawiający crossfit to sportowcy przebywający w zapylonym środowisku i nie zaleca im się stosowania soczewek kontaktowych.
Precyzyjne widzenie jest kluczowe w momentach podejmowania decyzji, takich jak wyprzedzanie konkurenta w trakcie wyścigu, unikanie kontuzji na trudnym terenie czy ocena ruchów przeciwnika w sportach walki. Gdy wzrok jest w pełni sprawny, zawodnik jest w stanie dać z siebie dużo więcej.

Komfort i bezpieczeństwo – koniec z problemami okularów i soczewek

Metody laserowej korekcji wzroku należą do bardzo bezpiecznych oraz najbardziej precyzyjnych i skutecznych metod chirurgicznych, które w większości przypadków przywracają pełen komfort zdrowego widzenia. Technika przeprowadzania korekcji wzroku dokonała niesamowitego postępu w ostatnim dziesięcioleciu. Dzięki najnowszym technologiom mamy zupełnie nowe, mniej inwazyjne metody operacyjne, takie jak FemtoLASIK, czy opracowany w oparciu o metodę Smile – zabieg Lentivu®. Jednym z kluczowych aspektów wyboru jest też czas rekonwalescencji po zabiegu.

Jak zapewnia dr n. med. Barbara Czarnota-Nowakowska, Specjalista Okulistyki, Dyrektor Chirurgii Refrakcyjnej w Klinice Optegra, “W przypadku metod laserowej korekcji czas powrotu do pełnej aktywności fizycznej jest dość krótki. Operacja laserowa oczu jest bezbolesna, trwa ok. 15 minut, sam laser działa tylko ok. 20 sekund. Zazwyczaj już po kilku dniach możliwy jest powrót do pracy i codziennej aktywności. Zaleca się, aby w pierwszym okresie po zabiegu unikać intensywnego wysiłku fizycznego. Na pewien czas należy zrezygnować z treningów, a następnie stopniowo zwiększać intensywność aktywności fizycznej. Większość sportowców wraca do niej już po kilku dniach od zabiegu, co umożliwia szybkie kontynuowanie przygotowań do zawodów.” – dodaje.

Inwestycja w lepsze wyniki

Każdy sportowiec, niezależnie od poziomu zaawansowania, powinien zadbać o zdrowie swojego wzroku. Laserowa korekcja to inwestycja, która przynosi korzyści nie tylko w codziennym życiu, ale również w treningach i zawodach. Przy decyzji o szybkich rozwiązaniach pierwszym krokiem powinna być nadal konsultacja z okulistą, aby indywidualnie pomógł ocenić, czy laser to odpowiednia opcja. Pamiętajmy, że inwestycja w ostre widzenie to klucz do sukcesu na każdym poziomie aktywności fizycznej, również tym codziennym.
Według raportu MultiSport Index 2024, co trzeci dorosły Polak nie podejmuje żadnej formy aktywności fizycznej, włączając w to spacery. Coraz mniej zdrowy tryb życia i rosnąca skala problemów zdrowotnych, prowadzą do jasnych wniosków – nawyki Polaków wymagają zmian, zachęcających inicjatyw i zainteresowania ze strony oświaty, biznesu oraz decydentów. Szukając inspiracji, warto przyjrzeć się programom i wydarzeniom promującym aktywność fizyczną, które w 2024 roku zrealizowała Fundacja MultiSport i w których łącznie wzięło udział blisko 220 tys. osób – od dzieci, po seniorów.
„Najlepszym sposobem przewidywania przyszłości jest jej tworzenie” – tak o działaniach kreujących to, co nadejdzie mówił Peter Drucker. Myśl ta doskonale oddaje filozofię działań Fundacji MultiSport, której celem jest kształtowanie zdrowej przyszłości przez promowanie aktywności fizycznej wśród różnych grup społecznych. Założona w 2021 roku, z inicjatywy Benefit Systems, Fundacja MultiSport w ciągu zaledwie kilku lat stała się aktywnym promotorem sportu wśród różnych pokoleń Polaków. W odpowiedzi na alarmujące dane dotyczące niskiego poziomu aktywności fizycznej w kraju, organizacja z roku na rok rozwija swoje programy, dostosowując je do potrzeb różnych grup społecznych. Rok 2024 był okresem intensywnych działań, które przyniosły wymierne efekty w obszarze promocji zdrowego stylu życia, edukacji prozdrowotnej i integracji międzypokoleniowej.
 
WF na miarę XXI wieku
 
Według badań Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie aż 94 proc. dzieci w Polsce wykazuje niewystarczający poziom sprawności fizycznej. To alarmujący sygnał, który wymaga systemowych działań na rzecz poprawy kondycji najmłodszych. Fundacja MultiSport odpowiedziała na to wyzwanie, rozwijając program Aktywne Szkoły MultiSport, którego celem jest kształtowanie nawyku aktywności ruchowej oraz promocja zdrowego trybu życia wśród dzieci i młodzieży.

W ramach inicjatywy uczniowie w wieku 12–19 lat mogą uczestniczyć w profesjonalnych zajęciach sportowych prowadzonych przez wykwalifikowanych trenerów w sieci klubów fitness należących do Benefit Systems (Zdrofit, Fabryka Formy, Fitness Academy, My Fitness Place, FitFabric). Program zawiera sześć różnorodnych modułów treningowych, w tym zajęcia z treningu funkcjonalnego, koordynacji wzrokowo-ruchowej czy body & mind, co pozwala każdemu dziecku znaleźć aktywność dostosowaną do swoich możliwości i zainteresowań.

Efekty? Tylko w 2024 roku ponad 11 tysięcy uczniów uczestniczyło w programie, poprawiając nie tylko kondycję fizyczną, ale także umiejętności współpracy, odpowiedzialności i wytrwałości. Fundacja w ubiegłym roku objęła swoimi działaniami  24 szkoły z 8 miast z województw: mazowieckiego, łódzkiego, wielkopolskiego, dolnośląskiego, śląskiego i małopolskiego.
 
Odpowiedź na problem wad postawy

Jeszcze większym sukcesem pod względem liczby uczestniczących w zajęciach dzieci okazał się program „Zajęcia MultiSportowe z elementami gimnastyki korekcyjno-kompensacyjnej”, którego celem jest niwelowanie negatywnych skutków siedzącego trybu życia wśród dzieci i młodzieży.  Według Instytutu Matki i Dziecka, wady postawy kręgosłupa, stóp i kolan dotykają obecnie nawet 90 proc. dzieci w Polsce. Ich skutki mogą prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych w dorosłym życiu.

W 2024 roku z programu Fundacji MultiSport skorzystało blisko 73 tysiące uczestników – trzykrotnie więcej niż w roku poprzednim. Zajęcia, prowadzone przez trenerów i fizjoterapeutów, łączyły aktywność fizyczną z elementami terapii korekcyjnej, pomagając dzieciom w wyrównywaniu wad postawy i kształtowaniu zdrowych nawyków ruchowych.

Regularna aktywność fizyczna to fundament prawidłowego rozwoju dzieci i młodzieży. Dzięki naszym programom uczniowie nie tylko dbają o zdrowie, ale także uczą się samodyscypliny i budowania pewności siebie, co będzie procentować przez całe życie – podkreśla dr Tomasz Półgrabski, prezes Fundacji MultiSport. – Program Zajęć MultiSportowych to projekt, w którym największą rolę odgrywa właściwie zaprojektowany program ćwiczeń i ludzie – trenerzy oraz fizjoterapeuci. Projekt ten pokazał nam, że aktywność fizyczna niejednokrotnie najbardziej potrzebuje po prostu inicjatywy – w badaniach podsumowujących projekt aż 96 proc. rodziców zwróciło uwagę na wysokie zaangażowanie trenerów, a kolei aż 97 proc. dzieci przyznało, że lubi uczestniczyć w tych zajęciach – dodaje.
  
Aktywizacja pokolenia 60+

Starzenie się społeczeństwa to jedno z największych wyzwań demograficznych XXI wieku. Według raportu „MultiSport Index 2024: Sportkrastynacja” aż 57 proc. seniorów w Polsce nie podejmuje żadnej regularnej aktywności fizycznej. Fundacja MultiSport postanowiła temu zaradzić, rozwijając program „Senior w dobrej formie”, który promuje zdrowe życie w późnej dorosłości poprzez ruch.

W 2024 roku w ramach inicjatywy zorganizowano 30 treningów online, które zgromadziły 94 tysiące seniorów, 15 webinarów o zdrowym stylu życia, na które zarejestrowało się 13 tysięcy uczestników, a także ponad 300 godzin darmowych zajęć nordic walking, fitness i gimnastyki w 9 województwach. Program nie tylko poprawiał kondycję fizyczną seniorów, ale także pełnił funkcję integracyjną, tworząc społeczność osób dbających o zdrowie i aktywność.

Seniorzy coraz częściej dostrzegają, jak ogromny wpływ na ich samopoczucie i samodzielność ma ruch. Naszą misją jest pokazanie im, że aktywność fizyczna jest dostępna dla każdego, bez względu na wiek czy kondycję. Sukces tego programu pokazuje także, że projekty prowadzone online z powodzeniem mogą być kierowane także do seniorów – mówi dr Tomasz Półgrabski.
Fundacja MultiSport aktywizuje seniorów online za pośrednictwem platformy ABCSenior.com
 
Sport dla każdego
W 2024 roku Fundacja MultiSport kontynuowała również swoje działania na rzecz promocji aktywności fizycznej wśród osób z niepełnosprawnościami. Kampania „Pełni Sportu” zgromadziła ponad 5,5 tysiąca uczestników podczas 11 spotkań zorganizowanych w szkołach z województw mazowieckiego, łódzkiego i śląskiego. Projekt nie tylko zachęcał do ruchu, ale także zmieniał społeczne postrzeganie sportu – jako przestrzeni otwartej dla wszystkich. Ambasadorzy kampanii, w tym paraolimpijczyk i parabadmintonista Bartłomiej Mróz, udowadniali, że sport to także sposób na pokonywanie barier i budowanie pewności siebie.
Sport to nie tylko ruch, ale przede wszystkim sposób na przełamywanie barier i budowanie pewności siebie – podkreśla Bartłomiej Mróz. – Poprzez kampanię „Pełni Sportu” pokazujemy, że aktywność fizyczna może być dostępna dla każdego, niezależnie od ograniczeń, jakie stawia przed nami życie.
 
Mini-klub fitness dla dzieci
W 2024 roku Fundacja MultiSport uruchomiła unikalny projekt edukacyjny w warszawskim miniciti – interaktywnym miasteczku edukacyjnym w warszawskim Centrum Praskim Koneser, które pozwala dzieciom poznawać różne zawody poprzez doświadczenie. W jego przestrzeni powstał mini-klub fitness marki Zdrofit, stworzony z myślą o promocji aktywności fizycznej i zdrowego stylu życia wśród najmłodszych. W ciągu roku projekt przyciągnął ponad 73 tysiące dzieci w wieku 7–15 lat, a 11 tysięcy uczestników miało okazję wcielić się w role trenerów fitness, fizjoterapeutów i dietetyków. Pod okiem animatorów młodzi odkrywcy poznawali podstawy zdrowego stylu życia, uczyli się zasad prowadzenia treningu oraz zdobywali wiedzę na temat wpływu aktywności na kondycję fizyczną i psychiczną.
Projekt miniciti to przykład innowacyjnej edukacji, w której dzieci mogą w praktyczny sposób przekonać się, jak ważna jest regularna aktywność fizyczna oraz dbałość o zdrowie.
 
Fundacja MultiSport patrzy w przyszłość
Fundacja MultiSport nie zwalnia tempa i już teraz wyznacza kolejne cele na 2025 rok. Organizacja planuje dalszy rozwój swoich flagowych inicjatyw oraz wdrażanie nowych projektów wspierających zdrowy styl życia.

W nadchodzącym roku chcemy jeszcze bardziej zwiększyć skale oddziaływania naszych inicjatyw  na rzecz osób z niepełnosprawnościami, intensyfikować inicjatywy aktywizujące seniorów oraz rozwijać edukacyjne programy dla dzieci i młodzieży. Wierzymy, że sport ma moc zmiany życia na lepsze – niezależnie od wieku, kondycji czy doświadczeń – podsumowuje dr Tomasz Półgrabski.
 
O Fundacji MultiSport:
Fundacja MultiSport, powołana przez Benefit Systems w 2021 roku, aktywnie walczy z hipokinezją, czyli bezruchem, który Światowa Organizacja Zdrowia uznaje za jedno z kluczowych zagrożeń dla zdrowia współczesnej cywilizacji. Działania Fundacji MultiSport stanowią kompleksową odpowiedź na wyzwania związane z brakiem aktywności fizycznej w różnych grupach wiekowych. Flagowym programem Fundacji są Aktywne Szkoły MultiSport, kierowane do uczniów między 12. a 19. rokiem życia. W ramach tego programu wykwalifikowani trenerzy oraz instruktorzy prowadzą zajęcia sportowe dla dzieci i młodzieży w nowoczesnych klubach fitness, w tym m.in. w sieci ZDROFIT. Fundacja realizuje także program „Zajęcia MultiSportowe z elementami gimnastyki korekcyjno-kompensacyjnej”, skupiający się na profilaktyce wad postawy wśród dzieci oraz program „Senior w dobrej formie”, którego celem jest celem jest aktywizacja ruchowa i walka z poczuciem osamotnienia wśród seniorów poprzez integrację sportową.

źrodło: Fundacja MultiSport

Rozpoczęcie lub zwiększenie aktywności fizycznej to jedno z naszych najpopularniejszych noworocznych postanowień – wynika z badania przeprowadzonego przez ośrodek SW Research dla firmy Benefit Systems. Co czwarty Polak przyznaje jednak, że nie do końca udało mu się wytrwać w postanowieniach złożonych w ubiegłym roku. Co sprawia, że tak trudno wprowadzić nam je w życie i jak zwiększyć swoje szanse na sukces? Praktycznymi wskazówkami na temat oswajania aktywności fizycznej i realizacji planów w tym obszarze dzielą się eksperci kampanii edukacyjnej „Sportkrastynacja”.
Zdrowotna czołówka
Na przełomie 2024 i 2025 roku postanowienia noworoczne planuje podjąć połowa z nas, ale tylko co piąty (21%) ma je już sprecyzowane – wynika z raportu badawczego „Postanowienia noworoczne Polaków” zrealizowanego przez firmę SW Research dla Benefit Systems. Zdecydowanie najczęściej związane są one z szeroko rozumianym zdrowiem – najwięcej (47%) wskazań dotyczy troski o zdrowie fizyczne, na drugim miejscu (37%) plasuje się rozpoczęcie lub zwiększenie aktywności fizycznej, a na trzecim (29%) – zadbanie o zdrowie psychiczne. Czołówka naszych postanowień na przyszły rok pozostaje analogiczna do tych na ten, który właśnie dobiegł końca.

Czy 2025 r. wypadnie natomiast lepiej pod kątem realizacji przedsięwziętych celów? Co czwarty Polak przyznaje, że w minionym roku nie udało mu się do końca wytrwać w postanowieniu, a 12% stwierdza, że „nic z tego nie wyszło”[1]. Wyniki raportu MultiSport Index 2024: Sportkrastynacja badającego aktywność fizyczną Polaków pokazują natomiast, że wśród 64% ćwiczących blisko co trzeci przyznaje, że ma problem z utrzymaniem stałego poziomu motywacji[2]. Dlaczego, mając świadomość korzyści wynikających z aktywności, sportkrastynujemy, odkładając ją na wieczne jutro?

Pozornie błędne koło
Co trzeci Polak nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej w ciągu miesiąca. Badani tłumaczą to najczęściej brakiem czasu (28%) i chorobą (26%). Czas zabierają nam głównie: praca (62%), opieka nad dziećmi i obowiązki domowe (odpowiednio po 16%). Blisko co dziesiąty nieaktywny Polak przyznaje z kolei, że nie ćwiczy, ponieważ po prostu mu się nie chce[3].

Na starcie budowy jakiegokolwiek nawyku, kluczowa jest siła motywacji i dialog wewnętrzny. Gdy wokół widzimy same przeszkody, mamy pełną listę wymówek i obniżone poczucie własnej wartości powodujące wstyd – wówczas będzie nam bardzo trudno wytrwać w postanowieniu. Mózg będzie postrzegał aktywność wyłącznie jako nieprzynoszący żadnych korzyści wysiłek. Musimy cały czas zapewniać samych siebie, że te korzyści będą, jeżeli tylko damy temu szansę – mówi dr Ewa Hartman, wykładowczyni, trenerka MBA.

Powodzenie realizacji postanowienia jest możliwe, bez względu na spadki motywacji czy poczucie, że nigdy nie było się zbyt aktywnym – poświadcza to istnienie grupy badanych uwidocznionej w tegorocznym raporcie MultiSport Index. 33% spośród aktywnych fizycznie osób, obecnie uprawia sport raz lub dwa razy w tygodniu, choć przyznają, że czasami napotykają wewnętrzne trudności i nie mają pozytywnych doświadczeń z WF-u  w dzieciństwie[4].

Znajdź swoje „dlaczego”
Pomyśl, kiedy czujesz się naprawdę lepiej, a zapewne znajdziesz tam nie tylko sen czy dobre jedzenie, ale także ruch – np. spacer. Pomocne będzie również znalezienie swojego „dlaczego”. Zadaj sobie pytanie, dlaczego chcę zacząć się ruszać?  – podpowiada dr Ewa Hartman.

Do najczęściej wskazywanych powodów uprawiania aktywności fizycznej wśród ćwiczących Polaków należą profilaktyka zdrowotna oraz przyjemność i relaks. Czterech na dziesięciu aktywnych badanych deklaruje, że decyduje się na uprawianie sportu z tych powodów. Zdecydowanej większości, spośród tych uprawiających sport, sprawia to przyjemność[5].

Osoby aktywne wiedzą, że zażywając ruchu poczują się lepiej. Ogromną rolę odgrywa tutaj dopamina. Gdy mózg zapamięta, że trening przynosi określone korzyści, będzie naszym sprzymierzeńcem w kontynuowaniu przygody z aktywnością – od pewnego momentu zamiłowanie do niej będzie samo się napędzać. Ważne jednak, aby znaleźć taką dyscyplinę, która właśnie nam będzie się podobać – wyjaśnia dr Ewa Hartman.

Zasadę samonapędzającego się koła aktywności potwierdzają dane pokazujące wzrost częstotliwości ćwiczeń wśród osób już aktywnych, zażywających ruchu co najmniej trzy razy w tygodniu – z 30% w 2017 roku do 36%  w 2024 roku[6]. Nie ulega natomiast większym zmianom odsetek osób nieaktywnych – wciąż co trzeci z nas nie podejmuje żadnej aktywności w ciągu miesiąca. Od czego warto zacząć?

Plan minimum na start
Osoby początkujące powinny zaczynać od treningu o niskim poziomie intensywności. Podejmowanie się na starcie zbyt intensywnego wysiłku to bowiem nie tylko gwarantowany zespół opóźnionego bólu mięśniowego (tzw. zakwasy), ale kojarzenie aktywności z poczuciem presji i obowiązku. A ta, aby na stałe zagościć w naszym życiu, powinna być do nas dopasowana i wiązać się z przyjemnością. By urzeczywistnić plany, „muszę” powinniśmy zamienić na „chcę” – mówi Piotr Czyżewski, Manager ds. Strategii Wellbeing, trener sportowy, instruktor oddechu, Benefit Systems

Wśród aktywnych fizycznie Polaków największą popularnością cieszą się dyscypliny, które cechuje niska bariera wejścia – rower (44%), bieganie (32%) i zajęcia na siłowni czy w klubie fitness (24%)[7]. Są to dyscypliny dostępne, możliwe do uprawiania w wielu lokalizacjach, niewymagające zaawansowanych umiejętności czy kosztownego sprzętu.

Nakład czasu, energii czy środków finansowych poświęcanych na uprawianie danej dyscypliny powinien być proporcjonalny do korzyści i adekwatny do możliwości. W przeciwnym razie narastać będzie w nas frustracja  i szybko zaczniemy znajdywać wymówki do ćwiczeń. Jeżeli nas to irytuje – nie upierajmy się przy dalekiej lokalizacji obiektu lub nie przeszukujmy sieci w poszukiwaniu określonego stroju czy sprzętu. Po prostu zacznijmy – od tego na co mamy ochotę i jakie mamy możliwości, właśnie w tej chwili. Próbujmy różnych aktywności – im więcej  z nich poznamy, tym większa szansa, że którąś polubimy na dłużej. Każdej kolejnej będzie nam też łatwiej się nauczyć, ponieważ wraz ze wzrostem zakresu umiejętności ruchowych rośnie zdolność do uczenia się nowych – mówi Piotr Czyżewski.

Pozytywne efekty ułatwionego dostępu do obiektów sportowych i możliwości testowania różnych form aktywności potwierdzają dane dotyczące użytkowników kart MultiSport. Poziom aktywności fizycznej wśród posiadaczy karty MultiSport w Polsce (1,5 mln użytkowników) wynosi 94%, podczas gdy w społeczeństwie – 66%. Do tego, aż 79% z nich przeznacza swój wolny czas na aktywność fizyczną, podczas gdy w całej populacji robi to 43%[8].

O tym, że żonglowanie dyscyplinami przekłada się na bycie aktywnym świadczy również profil sportowy przedstawicieli pokolenia Zet. To właśnie uprawiające średnio ponad 2,5 dyscypliny Zetki wyróżniają się najwyższym poziomem aktywności. Poza bieganiem (51%), jazdą na rowerze (41%) i pływaniem (33%), często wybierają także treningi na siłowni (32%), a dla 17% badanych jest to wiodąca dyscyplina[9].

Popularność siłowni wśród Zetek nie oznacza, że są one zarezerwowane wyłącznie dla młodszych pokoleń. Na starcie przygody z tego typu obiektami, warto zabrać ze sobą kogoś bliskiego i zacząć od najprostszych urządzeń tj. orbitrek czy bieżnia. Nie należy także obawiać się maszyn do treningu siłowego i pamiętać, że zawsze można skorzystać ze wsparcia trenera. Poczatkujący często myślą, że są przez nich oceniani. To błędne założenie – dla trenera najważniejsze jest, aby komuś pomóc, a progres nowicjusza daje największą satysfakcję, m.in. dlatego, że rezultaty są widoczne bardzo szybko – mówi Piotr Czyżewski.

Blisko połowa osób robiących postanowienia noworoczne chciałaby skorzystać ze wsparcia w ich realizacji np. w postaci kursów, pomocy eksperta czy trenera[10]. Aby wytrwać w postanowieniu, warto mieć sprzymierzeńców, dlatego ramach akcji edukacyjnej programu MultiSport, na stronie www.sportkrastynacja.pl dostępnych jest szereg materiałów opracowanych przez ekspertów. Już niedługo, do poradnika wideo w  którym dr Ewa Hartman krótko i celnie obala mity tylko pozornie zamkniętego koła sportkrastynacji, dołączy materiał wideo oswajający przestrzeń siłowni i klubu fitness.

Raport MultiSport Index 2024: Sportkrastynacja do pobrania TUTAJ.
 
Raport MultiSport Index 2024: Sportkrastynacja cytuje badania: 1)Minds&Roses na zlecenie Benefit Systems, 07.2024 r. MultiSport Index 2024 r.  Badanie ilościowie CATI zrealizowane na reprezentatywnej losowej ogólnopolskiej próbie N=1400 Polaków w wieku 18+. 2) IRCenter na zlecenie Benefit Systems, 07.2024 r., Powody uprawiania i nie uprawiania sportu przez Polaków. Badanie jakościowe zrealizowane w trzech lokalizacjach, 15 (IDI) i 5 (FGI) z osobami o różnym stopniu zaangażowanymi w aktywność fizyczną 3) IRCenter na zlecenie Benefit Systems, 08.2024 r., Powody uprawiania i nie uprawiania sportu przez Polaków. Badanie ilościowe CAWI zrealizowane na reprezentatywnej ogólnopolskiej próbie N=1006 Polaków w wieku 18+.
 
Raport badawczy „Postanowienia noworoczne Polaków” SW Research dla Benefit Systems, 12.2024 r., Wywiady on–line (CAWI) na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 1040 ankiet na reprezentatywnej grupie Polaków.
 
 
[1] Raport badawczy „Postanowienia noworoczne Polaków” SW Research dla Benefit Systems, grudzień 2024 r.
[2] Raport MultiSport Index 2024: Sportkrastynacja
[3] Tamże
[4] Tamże
[5] Tamże
6 Tamże
[7] Tamże
[8] Tamże
[9] Tamże
[10] Raport badawczy „Postanowienia noworoczne Polaków” SW Research dla Benefit Systems, grudzień 2024 r.
źródło: Benefit Systems
Rozpoczęcie lub zwiększenie aktywności fizycznej to jedno z naszych najpopularniejszych noworocznych postanowień – wynika z badania przeprowadzonego przez ośrodek SW Research dla firmy Benefit Systems. Co czwarty Polak przyznaje jednak, że nie do końca udało mu się wytrwać w postanowieniach złożonych w ubiegłym roku. Co sprawia, że tak trudno wprowadzić nam je w życie i jak zwiększyć swoje szanse na sukces? Praktycznymi wskazówkami na temat oswajania aktywności fizycznej i realizacji planów w tym obszarze dzielą się eksperci kampanii edukacyjnej „Sportkrastynacja”.
Zdrowotna czołówka
Na przełomie 2024 i 2025 roku postanowienia noworoczne planuje podjąć połowa z nas, ale tylko co piąty (21%) ma je już sprecyzowane – wynika z raportu badawczego „Postanowienia noworoczne Polaków” zrealizowanego przez firmę SW Research dla Benefit Systems. Zdecydowanie najczęściej związane są one z szeroko rozumianym zdrowiem – najwięcej (47%) wskazań dotyczy troski o zdrowie fizyczne, na drugim miejscu (37%) plasuje się rozpoczęcie lub zwiększenie aktywności fizycznej, a na trzecim (29%) – zadbanie o zdrowie psychiczne. Czołówka naszych postanowień na przyszły rok pozostaje analogiczna do tych na ten, który właśnie dobiega końca. Czy 2025 r. wypadnie natomiast lepiej pod kątem realizacji przedsięwziętych celów? Co czwarty Polak przyznaje, że w mijającym roku nie udało mu się do końca wytrwać w postanowieniu, a 12% stwierdza, że „nic z tego nie wyszło”1. Wyniki raportu MultiSport Index 2024: Sportkrastynacja badającego aktywność fizyczną Polaków pokazują natomiast, że wśród 64% ćwiczących blisko co trzeci przyznaje, że ma problem z utrzymaniem stałego poziomu motywacji2. Dlaczego, mając świadomość korzyści wynikających z aktywności, sportkrastynujemy, odkładając ją na wieczne jutro?

Pozornie błędne koło
Co trzeci Polak nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej w ciągu miesiąca. Badani tłumaczą to najczęściej brakiem czasu (28%) i chorobą (26%). Czas zabierają nam głównie: praca (62%), opieka nad dziećmi i obowiązki domowe (odpowiednio po 16%). Blisko co dziesiąty nieaktywny Polak przyznaje z kolei, że nie ćwiczy, ponieważ po prostu mu się nie chce3.
 

Na starcie budowy jakiegokolwiek nawyku, kluczowa jest siła motywacji i dialog wewnętrzny. Gdy wokół widzimy same przeszkody, mamy pełną listę wymówek i obniżone poczucie własnej wartości powodujące wstyd – wówczas będzie nam bardzo trudno wytrwać w postanowieniu. Mózg będzie postrzegał aktywność wyłącznie jako nieprzynoszący żadnych korzyści wysiłek. Musimy cały czas zapewniać samych siebie, że te korzyści będą, jeżeli tylko damy temu szansę  – mówi dr Ewa Hartman, wykładowczyni, trenerka MBA.

Powodzenie realizacji postanowienia jest możliwe, bez względu na spadki motywacji czy poczucie, że nigdy nie było się zbyt aktywnym – poświadcza to istnienie grupy badanych uwidocznionej w tegorocznym raporcie MultiSport Index. 33% spośród aktywnych fizycznie osób, obecnie uprawia sport raz lub dwa razy w tygodniu, choć przyznają, że czasami napotykają wewnętrzne trudności i nie mają pozytywnych doświadczeń z WF-u w dzieciństwie4.

Znajdź swoje „dlaczego”

Pomyśl, kiedy czujesz się naprawdę lepiej, a zapewne znajdziesz tam nie tylko sen czy dobre jedzenie, ale także ruch – np. spacer. Pomocne będzie również znalezienie swojego „dlaczego”. Zadaj sobie pytanie, dlaczego chcę zacząć się ruszać?  – podpowiada dr Ewa Hartman.

Do najczęściej wskazywanych powodów uprawiania aktywności fizycznej wśród ćwiczących Polaków należą profilaktyka zdrowotna oraz przyjemność i relaks. Czterech na dziesięciu aktywnych badanych deklaruje, że decyduje się na uprawianie sportu z tych powodów. Zdecydowanej większości, spośród tych uprawiających sport, sprawia to przyjemność5.
 

Osoby aktywne wiedzą, że zażywając ruchu poczują się lepiej. Ogromną rolę odgrywa tutaj dopamina. Gdy mózg zapamięta, że trening przynosi określone korzyści, będzie naszym sprzymierzeńcem w kontynuowaniu przygody z aktywnością – od pewnego momentu zamiłowanie do niej będzie samo się napędzać. Ważne jednak, aby znaleźć taką dyscyplinę, która właśnie nam będzie się podobać – wyjaśnia dr Ewa Hartman.

Zasadę samonapędzającego się koła aktywności potwierdzają dane pokazujące wzrost częstotliwości ćwiczeń wśród osób już aktywnych, zażywających ruchu co najmniej trzy razy w tygodniu – z 30% w 2017 roku do 36%  w 2024 roku6. Nie ulega natomiast większym zmianom odsetek osób nieaktywnych – wciąż co trzeci z nas nie podejmuje żadnej aktywności w ciągu miesiąca. Od czego warto zacząć? 

Plan minimum na start

Osoby początkujące powinny zaczynać od treningu o niskim poziomie intensywności. Podejmowanie się na starcie zbyt intensywnego wysiłku to bowiem nie tylko gwarantowany zespół opóźnionego bólu mięśniowego (tzw. zakwasy), ale kojarzenie aktywności z poczuciem presji i obowiązku. A ta, aby na stałe zagościć w naszym życiu, powinna być do nas dopasowana i wiązać się z przyjemnością. By urzeczywistnić plany, „muszę” powinniśmy zamienić na „chcę” – mówi Piotr Czyżewski, Manager ds. Strategii Wellbeing, trener sportowy, instruktor oddechu, Benefit Systems.

Wśród aktywnych fizycznie Polaków największą popularnością cieszą się dyscypliny, które cechuje niska bariera wejścia – rower (44%), bieganie (32%) i zajęcia na siłowni czy w klubie fitness (24%) . Są to dyscypliny dostępne, możliwe do uprawiania w wielu lokalizacjach, niewymagające zaawansowanych umiejętności czy kosztownego sprzętu.
 

Nakład czasu, energii czy środków finansowych poświęcanych na uprawianie danej dyscypliny powinien być proporcjonalny do korzyści i adekwatny do możliwości. W przeciwnym razie narastać będzie w nas frustracja i szybko zaczniemy znajdywać wymówki do ćwiczeń. Jeżeli nas to irytuje – nie upierajmy się przy dalekiej lokalizacji obiektu lub nie przeszukujmy sieci w poszukiwaniu określonego stroju czy sprzętu. Po prostu zacznijmy – od tego na co mamy ochotę i jakie mamy możliwości, właśnie w tej chwili. Próbujmy różnych aktywności – im więcej z nich poznamy, tym większa szansa, że którąś polubimy na dłużej. Każdej kolejnej będzie nam też łatwiej się nauczyć, ponieważ wraz ze wzrostem zakresu umiejętności ruchowych rośnie zdolność do uczenia się nowych – mówi Piotr Czyżewski.

Pozytywne efekty ułatwionego dostępu do obiektów sportowych i możliwości testowania różnych form aktywności potwierdzają dane dotyczące użytkowników kart MultiSport. Poziom aktywności fizycznej wśród posiadaczy karty MultiSport w Polsce (1,5 mln użytkowników) wynosi 94%, podczas gdy w społeczeństwie – 66%. Do tego, aż 79% z nich przeznacza swój wolny czas na aktywność fizyczną, podczas gdy w całej populacji robi to 43%8.

O tym, że żonglowanie dyscyplinami przekłada się na bycie aktywnym świadczy również profil sportowy przedstawicieli pokolenia Zet. To właśnie uprawiające średnio ponad 2,5 dyscypliny Zetki wyróżniają się najwyższym poziomem aktywności. Poza bieganiem (51%), jazdą na rowerze (41%) i pływaniem (33%), często wybierają także treningi na siłowni (32%), a dla 17% badanych jest to wiodąca dyscyplina9.
 

Popularność siłowni wśród Zetek nie oznacza, że są one zarezerwowane wyłącznie dla młodszych pokoleń. Na starcie przygody z tego typu obiektami, warto zabrać ze sobą kogoś bliskiego i zacząć od najprostszych urządzeń tj. orbitrek czy bieżnia. Nie należy także obawiać się maszyn do treningu siłowego i pamiętać, że zawsze można skorzystać ze wsparcia trenera. Poczatkujący często myślą, że są przez nich oceniani. To błędne założenie – dla trenera najważniejsze jest, aby komuś pomóc, a progres nowicjusza daje największą satysfakcję, m.in. dlatego, że rezultaty są widoczne bardzo szybko  – mówi Piotr Czyżewski.

Blisko połowa osób robiących postanowienia noworoczne chciałaby skorzystać ze wsparcia w ich realizacji np. w postaci kursów, pomocy eksperta czy trenera. Aby wytrwać w postanowieniu, warto mieć sprzymierzeńców, dlatego ramach akcji edukacyjnej programu MultiSport, na stronie www.sportkrastynacja.pl dostępnych jest szereg materiałów opracowanych przez ekspertów. Już niedługo, do poradnika wideo w którym dr Ewa Hartman krótko i celnie obala mity tylko pozornie zamkniętego koła sportkrastynacji, dołączy materiał wideo oswajający przestrzeń siłowni i klubu fitness. 

Raport MultiSport Index 2024: Sportkrastynacja do pobrania TUTAJ

1,10 Raport badawczy „Postanowienia noworoczne Polaków” SW Research dla Benefit Systems, grudzień 2024 r.   2,3,4,5,6,7,8,9 Raport MultiSport Index 2024: Sportkrastynacja

źródło: Multisport

Coraz więcej Polaków stawia swoje zdrowie na pierwszym miejscu, za czym idzie chęć podjęcia bardziej aktywnego trybu życia. Największą motywacją dla osób, które mniej lub bardziej regularnie odwiedzają kluby fitness, jest właśnie chęć poprawy zdrowia fizycznego i psychicznego – wynika z badania IQS dla Xtreme Fitness Gyms. Zmieniające się podejście Polaków oznacza optymistyczne perspektywy dla branży fitness.

– Wśród Polaków widać wzrost zainteresowania aktywnością fizyczną. Wynika to z faktu, że coraz częściej i coraz lepiej rozumiemy zależność pomiędzy naszym dobrostanem, zarówno w wymiarze fizycznym, jak i psychicznym, a aktywnością fizyczną. 67 proc. respondentów w naszym badaniu, które przeprowadziliśmy na początku tego roku, wskazało, że aktywność fizyczna pomaga im w utrzymaniu równowagi psychicznej. Z kolei w innym badaniu o zasięgu globalnym 64 proc. respondentów wskazało, że ogólny dobrostan oraz zdrowie są wysoko na ich liście priorytetów – mówi Marcin Polanowicz, marketing manager w Xtreme Fitness Gyms.

Z badania IQS przeprowadzonego na zlecenie Xtreme Fitness Gyms wynika, że zarówno regularni użytkownicy klubów fitness, jak i początkujący i nieregularni widzą więcej plusów niż minusów chodzenia do klubów fitness. Największą motywacją jest dla nich chęć poprawy samopoczucia fizycznego i psychicznego. 68 proc. ogółu badanych dąży do poprawy swojej kondycji fizycznej. Prawie taki sam odsetek przyznał, że treningi miały pozytywny wpływ na ich nastrój.

To oznacza, że potencjał dla wartej obecnie 4 mld zł branży rekreacyjno-sportowej stale się zwiększa. Wyjątkiem i czasem ciężkiej próby dla tego biznesu był okres pandemii, który doświadczył wiele firm prowadzących kluby fitness. Wydaje się jednak, że branża nadrobiła już zaległości z tego okresu. Jak wskazuje „2024 European Health & Fitness Market Report”, w Europie liczba użytkowników klubów fitness w 2023 roku wynosiła 67,6 mln – to o 4,3 proc. więcej niż w 2019 roku. W Stanach Zjednoczonych odbicie jest jeszcze wyraźniejsze – dynamika wzrostu jest trzy razy większa (13,5 proc.).

 Dla Polaków liczy się wszechstronność. Szukają miejsc, w których będą mieli dostęp do profesjonalnej opieki trenera, dobrze rozplanowanej przestrzeni, jakościowego sprzętu treningowego oraz różnorodnego grafiku zajęć fitness – zauważa Marcin Polanowicz.

Coraz częściej zwraca się też uwagę nie tylko na sprzęt czy lokalizację siłowni, ale także na atmosferę tam panującą. 

– Szukamy miejsc, do których wchodzi się z uśmiechem na ustach, w których jest się witanym jak stary, dobry znajomy. W końcu są to miejsca, w których część osób przebywa po kilka razy w tygodniu – mówi marketing manager w Xtreme Fitness Gyms.

Kluby fitness nie ograniczają się do jednej formy aktywności. W percepcji respondentów jest to miejsce dające kompleksowe usługi, które można w każdej chwili dostosować do indywidualnych potrzeb i możliwości (zajęcia grupowe fitness, strefa cardio, różne strefy treningowe).

 Nasi klubowicze mają dostęp do bardzo różnych formatów treningowych: od tych przygotowanych dla osób początkujących, poprzez formaty dla osób średnio zaawansowanych, zaawansowanych, mamy również formaty dedykowane seniorom. Dzięki temu mamy pewność, że niezależnie od tego, w jakim stopniu przygotowania fizycznego ktoś pojawi się w naszym klubie, na pewno zrealizuje cel i zacznie treningi w sposób bezpieczny i komfortowy, a aktywność fizyczną, którą mu zaproponujemy, będzie realizowana w zgodzie z nim samym – zauważa Marcin Polanowicz.

Jak podkreśla, sieć walczy ze stereotypami, że kluby fitness są tylko dla najlepszych, którzy już zbudowali formę.

 W naszych klubach budują się prawdziwe i silne społeczności, a fakt, że ludzie po kilka razy w tygodniu przez czas liczony w godzinach realizują wspólnie ten sam cel, wspierając się w jego realizacji, powoduje, że pomiędzy nimi budują się znajomości, przyjaźnie, ale także miłość – mówi ekspert.

Sieć Xtreme Fitness Gyms we wrześniu br. uruchomiła kampanię pod tytułem „Tu dzieje się fitness”, chcąc w ten sposób przekonać miłośników aktywności fizycznej, że fitness może być czymś krojonym na miarę. Zorganizowała też konkurs pod tym samym hasłem, w którym zachęcała użytkowników do dzielenia się sportowymi historiami. Zwycięzcy konkursu wezmą udział w przyszłorocznej kampanii, pokazując, że fitness jest dla każdego.  

– Chcemy pokazać indywidualne podejście do aktywności fizycznej, gdzie nie liczy się wiek czy stopień zaawansowania, ale liczą się chęci oraz determinacja w osiągnięciu celu. Inicjacją kampanii i punktem startowym były dni otwarte zorganizowane we wrześniu 2024 roku – mówi Marcin Polanowicz. – Ideą kampanii jest angażowanie lokalnych społeczności i pokazanie, że fitness to cała paleta pomniejszych aktywizacji, które składają się na jeden odgórny cel. Zależy nam na tym, by fitness z prawdziwego zdarzenia dotarł do każdego, kto dzięki aktywności fizycznej chce zmienić swoje życie na lepsze.

Z ostatniego badania Ministerstwa Sportu i Turystyki wynika, że 48 proc. Polaków podejmuje aktywność fizyczną w wolnym czasie. Jeśli odejmiemy od tego osoby, dla których aktywnością są spacery (nazwane na potrzeby badania chodzeniem rekreacyjnym), odsetek spadnie do 28 proc. To oznacza, że niewiele ponad jedna czwarta społeczeństwa świadomie podejmuje różnego rodzaju aktywności związane z ruchem i różnymi dyscyplinami sportu. 

źródło: newseria.pl

Ludzie, którzy w ciągu całego życia są aktywni fizycznie, zapadają na niektóre nowotwory co najmniej o 25 proc. rzadziej niż osoby mało aktywne. Mniejsze jest też u nich ryzyko wystąpienia chorób serca czy cukrzycy. Mimo świadomości dobroczynnego wpływu aktywności fizycznej tylko co czwarty Polak podejmuje ją regularnie przez minimum 30 minut dziennie, zgodnie z rekomendacjami WHO – wynika z raportu Medicover pn. Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2023. Brak ruchu najczęściej wynika z braku czasu i motywacji, ale może być także efektem poważniejszych problemów ze zdrowiem psychicznym. Eksperci dowodzą, że może jednocześnie te problemy pogłębiać, co tworzy błędne koło. Duża może być rola pracodawców, by zachęcać pracowników do aktywności fizycznej.

– Aż 74 proc. polskich pracowników jest nieaktywnych fizycznie, co oznacza, że oni nie spełniają minimum zalecanego przez Światową Organizację Zdrowia. To jest o 7 pkt proc. gorzej, niż było w ubiegłym roku, czyli trend jest negatywny – mówi Justyna Gościńska, dyrektor Działu Sport i Fitness w Medicover Sport.

WHO zaleca wszystkim zdrowym dorosłym (18–64 lat) tygodniowo 150–300 min aktywności fizycznej o umiarkowanej intensywności lub 75–150 min aktywności fizycznej o dużej intensywności. Odpowiednia dawka ruchu to zmniejszone ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe. WHO ocenia, że dzięki propagowaniu i wprowadzaniu w społeczeństwach zdrowych nawyków można uniknąć nawet połowy przypadków wszystkich chorób onkologicznych. Aktywność fizyczna ma także znaczenie dla ograniczania ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy typu 2 czy złamań, m.in. kości biodrowej lub kręgosłupa.

Z badania Medicover „Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2023” wynika, że pracownicy wymieniają aktywność fizyczną wśród trzech najważniejszych czynników wpływających na zdrowie, zaraz po zdrowym odżywianiu i odpowiedniej ilości snu. Jednocześnie jednak tylko co czwarty Polak uprawia średnio minimum 30 min nieprzerwanej aktywności fizycznej dziennie. W ciągu roku wzrosła jednak liczba pracowników, którzy poświęcają czas na ruch jedynie raz lub dwa razy w tygodniu bądź rzadziej lub którzy całkowicie rezygnują ze sportu. Ponad połowa badanych jako przyczyny wskazuje na brak czasu (ok. 25 proc.) i chęci (ok. 30 proc.).

– Brak aktywności fizycznej może wynikać z wielu psychologicznych przyczyn. Jedną z nich jest depresja. Osoby cierpiące na tę chorobę często odczuwają spadek energii i motywacji do podjęcia jakiejkolwiek aktywności, w tym fizycznej. Kolejnym aspektem jest lęk i niepewność, osoby idąc na siłownię czy do parku, mogą się obawiać oceny ze strony innych osób. Brakuje też świadomości korzyści zdrowotnych z aktywności fizycznej, która wpływa nie tylko na sferę fizyczną, ale również prozdrowotnie na sferę psychiczną – tłumaczy Daria Augustynowicz, psychoterapeutka ze Szpitala Psychiatrycznego Mind Health, należącego do sieci Medicover.

Podczas lekkiej i umiarkowanej aktywności fizycznej w organizmie obniża się poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, za to uwalniają się noradrenalina oraz serotonina, czyli związki, które pobudzają mózg i ciało do działania oraz poprawiają nastrój. Brak aktywności fizycznej może z kolei pogłębiać problemy psychiczne, a te zniechęcają do ruchu, tworząc zamknięte koło.

– Podczas ćwiczeń wydzielają się endorfiny, tak zwane hormony szczęścia, które poprawiają nastrój, redukują stres oraz lęk. Również wpływają na obniżenie objawów depresyjnych. Mówimy nawet, że aktywność fizyczna jest naturalnym antydepresantem. Pod wpływem ćwiczeń fizycznych zwiększa się nasza samoocena i pewność siebie. Podobnie przebywanie w miejscach, gdzie jest dużo ludzi, wpływa nie tylko na nasze zdrowie psychiczne, fizyczne, ale również na nasze zdrowie społeczne – przekonuje Daria Augustynowicz.

Większość osób, które ćwiczą, robi to dla poprawienia ogólnego stanu zdrowia (42 proc.) i kondycji fizycznej (38 proc.). Ich odsetek jest większy w porównaniu z wynikami w 2022 roku, co może świadczyć o rosnącej świadomości wpływu stylu życia na zdrowie. Ponad 30 proc. pracowników deklaruje, że uprawia sport, aby poprawić samopoczucie, odpocząć psychicznie i oderwać się od obowiązków, a 28 proc. – by rozładować stres.

Badania wskazują, że ludzie, którzy uprawiają sport i są aktywni fizycznie, cieszą się lepszym zdrowiem psychicznym, wyższą satysfakcją z życia i większym poczuciem własnej wartości. Lepiej radzą sobie ze stresem. Wykonywanie 30–60 min ćwiczeń dziennie zwiększa efektywność w pracy o 15 proc. Dlatego coraz więcej firm dba o to, by dawać pracownikom możliwość ruchu i uprawiania sportu. Jak wynika z przytaczanego w raporcie badania „Świadczenia dodatkowe oferowane przez firmy jesień/zima 2022”, Sedlak & Sedlak, pakiety sportowe zapewnia 82 proc. pracodawców.

 Rola pracodawcy jest kluczowa i polega ona głównie na edukacji pracownika i tłumaczeniu mu, jaki wpływ aktywność fizyczna ma na zdrowie, zarówno fizyczne, czyli na to, jak się czujemy na co dzień, ale także na zdrowie psychiczne. Jestem głęboko przekonana, że każdemu pracodawcy zależy na tym, żeby jego pracownik był kreatywny, miał wysoką energię i był bardzo zmotywowany. Dlatego to właśnie pracodawcy powinno zależeć na tym, żeby jego pracownik uprawiał sport i miał wystarczającą aktywność fizyczną – wskazuje Justyna Gościńska.

Raport „Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2023” pokazuje, że z roku na rok rośnie liczba osób, które doświadczają zaburzeń psychicznych (w ciągu dwóch lat o 23 pkt proc.). Już co piąty pracownik w ciągu ostatnich trzech lat korzystał ze zwolnienia lekarskiego lub urlopu ze względu na złe samopoczucie psychiczne.

Zniesienie ograniczeń związanych z pandemią w 2022 roku tylko w niewielkim stopniu wpłynęło na poprawę samopoczucia pracowników. Mimo że wyniki te są bardziej optymistyczne niż w roku 2021, są jednak znacznie gorsze niż przed pandemią. Dlatego również pracodawcy powinni się włączyć w działania, które wspierają zdrowie psychiczne pracowników, m.in. poprzez aktywność fizyczną.

 Aby Polacy chętnie uprawiali sport, przede wszystkim trzeba dać im elastyczność i możliwość wyboru: wyboru dyscypliny, miejsca i czasu. W pakietach Medicover Sport dajemy możliwość uprawiania aktywności fizycznej w ponad 5 tys. lokalizacji, z jednej strony siłowni, klubów fitness, klubów sztuk walki, z drugiej strony pilatesu czy jogi, ale także miejsc bardziej lifestyle’owych, takich jak gokarty. Wiele osób preferuje aktywność fizyczną na świeżym powietrzu, można z nami wypożyczyć rowery czy SUP-y, ale także przejechać się kolejką górską na szczyt góry – wymienia dyrektor Działu Sport i Fitness w Medicover Sport.

źródło:biznes.newseria.pl

Trwające Mistrzostwa Europy W Piłce Nożnej wzbudzają ogromne emocje wśród kibiców na całym kontynencie. Jednak, jak pokazują poniższe badania, intensywne oglądanie meczów może mieć znaczący wpływ na nasze nawyki związane ze snem.
Naukowcy z Uniwersytetu w Monachium przeprowadzili badania, które wykazały, że oglądanie emocjonujących meczów piłkarskich, zwłaszcza tych transmitowanych późnym wieczorem, może prowadzić do skrócenia czasu snu oraz obniżenia jego jakości. W badaniu wzięło udział 500 osób, które regularnie oglądały mecze podczas poprzednich mistrzostw Euro 2020. Wyniki pokazują, że u 65% respondentów wystąpiły trudności z zasypianiem po późnowieczornych transmisjach, a średni czas snu zmniejszył się o 1,5 godziny w dni meczowe [1].

Co ciekawe, badania wykazały również różnice między płciami w reakcji na oglądanie meczów piłkarskich. Mężczyźni byli bardziej skłonni do rezygnacji ze snu na rzecz oglądania meczu na żywo, co prowadziło do większego deficytu snu w porównaniu do kobiet. Kobiety, choć równie chętnie oglądały mecze, częściej wybierały nagrywanie transmisji i oglądanie ich następnego dnia [2].

Długotrwały brak snu, spowodowany intensywnym oglądaniem meczów, może mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Naukowcy z National Sleep Foundation wskazują, że chroniczne niedosypianie prowadzi do obniżenia odporności, pogorszenia funkcji poznawczych oraz zwiększenia ryzyka chorób serca.

Jednocześnie, badania przeprowadzone przez firmę Nielsen pokazują, że średni czas spędzony na oglądaniu meczów przez europejskich kibiców podczas Euro 2020 wynosił około 6 godzin tygodniowo, z mężczyznami oglądającymi średnio 7 godzin, a kobietami 5 godzin tygodniowo[3]. Długotrwałe siedzenie przed ekranem, zwłaszcza w godzinach wieczornych, może również przyczynić się do problemów ze snem, takich jak trudności z zasypianiem i zaburzenia rytmu snu[4].

Dodatkowo, oglądaniu rozgrywek często towarzyszą napoje alkoholowe, co również może odbijać się na jakości snu. Badanie przeprowadzone przez Center for Alcohol and Addiction Studies na Uniwersytecie Brown wykazało, że spożycie alkoholu przed snem znacząco wpływa na jakość snu. Alkohol tłumi fazę REM, która jest kluczowa dla procesów przetwarzania wspomnień, rozwiązywania problemów i przepracowywania emocji[5]. Ponadto, alkohol może również wywoływać inne problemy, takie jak paraliż senny, koszmary lub nocne lęki u osób na nie podatnych. Stan zapalny tkanek spowodowany nadmiernym spożyciem alkoholu, zwiększa także nasilenie objawów bezdechu sennego, takich jak chrapanie: gdy tkanka w drogach oddechowych puchnie, pozostawia jeszcze mniej miejsca na przepływ powietrza.

Jakich zasad warto przestrzegać, żeby zapewnić sobie zdrowy sen w tak emocjonującym czasie, jakim jest Euro 2024?

Podczas Euro 2024, kiedy emocje sięgają zenitu, ważne jest, aby nie zapominać o zdrowym śnie. Zalecam kibicom, aby starali się utrzymać regularny rytm snu nawet w trakcie mistrzostw. Chociaż emocje piłkarskie mogą temu sprzyjać, to najlepiej ograniczyć oglądanie późnowieczornych transmisji, a także zmniejszyć ilość spożywanych napojów alkoholowych. To może znacząco poprawić jakość snu. Pamiętajmy, że dobry sen nie tylko zwiększa naszą wydolność fizyczną i psychiczną, ale również pozwala w pełni cieszyć się sportowymi emocjami.” – radzi Theresa Schnorbach, ekspertka ds. snu w Emma Sleep
 
Emma – The Sleep Company jest firmą zarządzaną przez założyciela i wiodącą na świecie marką snu skierowaną bezpośrednio do konsumentów. Produkty Emma® są sprzedawane w sposób wielokanałowy, w tym D2C/online, marketplace’ach i ponad 2 800 sklepach stacjonarnych. Emma z powodzeniem współpracuje z ponad 170 sprzedawcami detalicznymi. 1,000+ członków zespołu Emmy pracuje na całym świecie, z biurami we Frankfurcie (Niemcy), Manili (Filipiny), Lizbonie (Portugalia), Mexico City (Meksyk) i Bukareszcie (Rumunia).

 O Theresie Schnorbach:
Theresa Schnorbach jest psychologiem i naukowcem zajmującym się snem, specjalizującym się w psychologii klinicznej i neuropsychologii poznawczej. Ukończyła szkolenie podyplomowe z zakresu Terapii Poznawczo-Behawioralnej Bezsenności (CBT-I) w Niemieckim Towarzystwie Badań nad Snem i Medycyny Snu (DGSM), uznanym przez Europejskie Towarzystwo Badań nad Snem. Theresa jest zaangażowana w stosowanie nauki w prawdziwym świecie, aby pomóc ludziom obudzić się w najlepszym wydaniu. Dla zdrowego, szczęśliwego i dostatniego życia. Pracowała już z wieloma profesjonalnymi sportowcami z różnych dyscyplin, zarówno w sportach tradycyjnych, jak i e-sportowych. Theresa dołączyła do Emma – The Sleep Company w październiku 2020 roku i kieruje zespołem ds. badań nad snem oraz Emma Sleep Consultancy.
 
 

[1] Müller, A., & Schmidt, H. (2024). Impact of Late-Night Soccer Matches on Sleep Patterns in European Fans. University of Munich Sleep Research Center.

[2] Becker, F., & Lange, S. (2024). Gender Differences in Sleep Disruption During Major Sporting Events. Journal of Sleep Research, 33(2), 145-158.

[3] Nielsen Sports. (2021). Media Consumption Report: Euro 2020. Nielsen Company. Available at: www.nielsen.com.

[4] Lee, Y., & Kim, J. (2023). Screen Time and Its Impact on Sleep Quality in Adults. Sleep Medicine, 56, 89-96.

[5] Center for Alcohol and Addiction Studies, Brown University, „The Effects of Alcohol on Sleep Quality and Duration”, 2021.
źróło: emma group

Nadciśnienie tętnicze jest jednym z najpoważniejszych problemów zdrowotnych. Szacuje się, że na świecie jedna na trzy osoby cierpi na to schorzenie, a w Polsce jest to aż 10 milionów ludzi. Z tego powodu poszukiwanie skutecznych metod leczenia i zapobiegania staje się niezmiernie istotne. Wysiłek fizyczny jest jedną z podstawowych metod niefarmakologicznego leczenia wszystkich chorób układu krążenia, w tym również nadciśnienia tętniczego.  Regularne ćwiczenia aerobowe mogą korzystnie wpływać na zmniejszenie ryzyka nadciśnienia tętniczego oraz ułatwiać jego leczenie. Prof. nadzw. dr hab. n. med.  Aleksander Żurakowski, kardiolog American Heart of Poland podkreśla, że aktywność fizyczna może odgrywać kluczową rolę w radzeniu sobie z tym schorzeniem.
– U dużej liczby pacjentów panuje świadomość, że jeśli mają problemy z sercem, to powinni serce oszczędzać i wysiłek fizyczny nie jest dla nich wskazany. A jest zupełnie na odwrót. Praktycznie w większości chorób sercowo-naczyniowych wysiłek fizyczny jest jak najbardziej rekomendowany. Mało kto wie, iż jedną z niefarmakologicznych metod leczenia nadciśnienia tętniczego jest właśnie regularny wysiłek fizyczny – mówi prof. nadzw. dr hab. n. med. Aleksander Żurakowski.

Osoby z nadciśnieniem tętniczym nie powinny rezygnować ze sportu
– Jest on zalecany z wielu powodów. Przede wszystkim, regularna aktywność fizyczna zapobiega otyłości, która często stanowi czynnik ryzyka dla nadciśnienia, oraz sprzyja poprawie adaptacji układu krążenia. Do tego rodzaju aktywności zaliczyć można marsz, nordic walking, jogging, pływanie oraz slow jogging. Dodatkowo, korzystne są lekkie ćwiczenia wytrzymałościowe, które poprawiają wydolność naczyń krwionośnych oraz układu krążenia, wzmacniają serce i sprzyjają lepszemu dotlenieniu narządów wewnętrznych osób z nadciśnieniem – wylicza kardiolog American Heart of Poland.

Co się dzieje z sercem?
– Regularna aktywność fizyczna wzmacnia mięsień sercowy, stymuluje sieć naczyń krwionośnych i poprawia ich funkcje, dzięki temu do tego narządu dociera więcej krwi bogatej w tlen. Serce wydajniej pompuje krew, pracuje wolniej i lepiej, co obniża ciśnienie tętnicze i tętno spoczynkowe oraz wpływa na zmniejszenie ryzyka groźnych arytmii komorowych i chorób układu sercowo-naczyniowego. Uprawianie sportu wpływa na zmniejszenie stężenia cholesterolu LDL (złego) oraz podniesienie stężenie cholesterolu HDL (dobrego) we krwi – wyjaśnia prof. nadzw. dr hab. n. med. Aleksander Żurakowski, American Heart of Poland.

Kiedyś pacjentom kardiologicznym zalecano prowadzenie oszczędnego stylu życia. Obecnie uważa się, że generalnie „choroby serca” (poza wyjątkami) nie wykluczają  aktywności fizycznej.

– Sport jest wskazany u osób po przebytym zawale, z niewydolnością serca, po operacji wad zastawkowych i innych schorzeniach układu sercowo-naczyniowego. Poprzez odpowiednio dobrane ćwiczenia osiągamy korzyści zdrowotne. Pamiętajmy, iż wydolność fizyczna u osób z problemami sercowymi jest mniejsza niż u osób zdrowych, dlatego aktywność musi być właściwie dobrana – podkreśla kardiolog American Heart of Poland.

Nie ćwiczę, bo podczas ćwiczenia rośnie mi ciśnienie
– Jest to rzecz fizjologiczna u każdego z nas, u zarówno osoby zdrowej, jak i chorej. Podczas wysiłku fizycznego rośnie ciśnienie, ale fizjologiczna rola wysiłku fizycznego jest taka, iż po zakończeniu ćwiczenia spada ciśnienie tętnicze, ponieważ w trakcie wysiłku dochodzi do rozszerzenia naczyń krwionośnych w obrębie mięśni, które biorą udział w tym wysiłku. Poszerzenie tych naczyń utrzymuje się jeszcze przez dość długi okres po zakończeniu wysiłku – opisuje prof. nadzw. dr hab. n. med. Aleksander Żurakowski.

Trzy razy w tygodniu 30-40 minut

– Ćwiczymy tak, żeby poczuć, że puls rośnie – to jest dla nas wyznacznik, obciążamy organizm i zmuszamy go do pewnego wysiłku. Czasami pacjenci mówią, że pamiętają o aktywności – chodzą na spacery, sprzątają w domu, a to nie jest wysiłek fizyczny, to jest nasza codzienna rzeczywistość – zaznacza kardiolog American Heart of Poland.

Kolejną grupą pacjentów, dla których aktywność fizyczna jest wskazana, są pacjenci po zawałach.

– Już 30-60 dni po zawale serca pacjenci mogą podejmować w większości przypadków pełny wysiłek fizyczny, czyli na ich poziomie wydolności fizycznej. Im wydolność jest większa, tym możemy wykonywać intensywniejsze wysiłki. Badania naukowe wykazują, że istnieje związek między wydolnością fizyczną a rokowaniem życiowym. Pacjenci o wyższej wydolności fizycznej mają zazwyczaj dłuższą średnią długość życia w porównaniu z tymi, którzy mają niższy poziom wydolności – podsumowuje ekspert American Heart of Poland.

źródło: AHOP
Dla młodych Polek i Polaków najważniejsze w życiu są zdrowie emocjonalne i fizyczne oraz relacje osobiste, na kolejnych miejscach znajdują się sukces zawodowy czy zaangażowanie na rzecz zrównoważonego rozwoju. Polacy i Portugalczycy przywiązują największą wagę do zdrowia emocjonalnego (ponad 95%), choć ich koleżanki i koledzy z Europy również uważają, że jest to istotne (88%). Badanie przeprowadzone przez firmę Merck wśród młodych Europejek i młodych Europejczyków pokoleń Z (19-25 lat) i milenialsów (26-36 lat) z 12 krajów, w tym z Polski pokazuje co porusza młodych ludzi w różnych obszarach ich życia.
Jak wynika z europejskiego badania „Zdrowie emocjonalne osób z pokolenia Z i milenialsów, co porusza młode Europejki i młodych Europejczyków?”, ludzie w wieku 19-36 lat, zarówno w Polsce, jak i pozostałych 11 europejskich krajach zgodnie twierdzą, że zdrowie emocjonalne jest bardzo ważne w ich życiu. Osoby z pokolenia Z i milenialsów z 12 europejskich krajów: Włoszech, Holandii, Portugali, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Belgii, Danii, Hiszpanii, Francji, Grecji i Polski odpowiedziało na 27 zamkniętych pytań dotyczących zdrowia fizycznego i emocjonalnego, wykorzystania sztucznej inteligencji w opiece zdrowotnej, priorytetów w zakresie wyzwań zdrowotnych, jak również potrzeb i oczekiwań dotyczących pracy czy środowiska.
– Nasze badanie pokazuje, jak młodzi ludzie wyobrażają sobie przyszłość i czego od niej oczekują. Dla młodego pokolenia szczególnie istotne jest zdrowie emocjonalne, ale również relacje osobiste. Kluczowe jest dla nich zapobieganie nowotworom poprzez działania profilaktyczne oraz dostęp do personalizowanego leczenia. Ponad połowa młodych Polek i młodych Polaków, gdyby mogła cofnąć się w czasie to właśnie zachorowania na nowotwory chciałaby wyeliminować. Czujemy potrzebę zrozumienia, co czują pokolenia Z i milenialsi, ponieważ są kolejnymi lekarzami, pacjentami, współpracownikami i partnerami. Wszystko, co robimy, służy rozwojowi społeczeństwa, ciekawość i duch odkrywania są tym, co definiuje naszą firmę dlatego liczymy się ze zdaniem młodego pokolenia i chcemy wychodzić naprzód ich oczekiwaniom – mówi Phil Krzyzek, dyrektor zarządzający spółki Merck, dyrektor generalny działu Healthcare.

Spojrzenie na zdrowie emocjonalne i fizyczne

Dla młodych Polek i Polaków najważniejsze w życiu są relacje osobiste (95%) oraz zdrowie emocjonalne (95%) i fizyczne (93%). Jedynie 46% uznaje korzystanie z mediów społecznościowych za bardzo lub całkiem ważny aspekt życia. Jeśli chodzi o korzystanie z mediów społecznościowych to młode Polki i młodzi Polacy wykorzystują je przede wszystkim w celu poszukiwania inspiracji do zdobywania nowych umiejętności (79%) oraz budowania świadomości dotyczącej kwestii społecznych i środowiskowych (68%), a także w celu znalezienia podobnie myślących osób czy społeczności (64%). 29% młodych Polek i młodych Polaków doświadczyło FOMO (ang. fear of missing out) czyli lęku przed „wypadnięciem z obiegu” w przypadku korzystania z mediów społecznościowych.

Młode Polki i Polacy są zdania, że do najważniejszych nawyków zapewniających zdrowie należą: odpowiednia ilość snu i odpoczynku (79,2%), regularne ćwiczenia i aktywność fizyczna (76,5%) oraz zdrowe nawyki żywieniowe i odpowiednia dieta (66,1%). Zaledwie 18,4% z nich jest zdania, że terapia i korzystanie z profesjonalnych porad zapewnią im dobre zdrowie.

Jeśli chodzi o źródła informacji o zdrowiu to największe zaufanie młode Polki i młodzi Polacy mają do szpitali i ośrodków medycznych (57,1%), osób, które mają za sobą osobiste doświadczenia choroby (52,9%) oraz kampanii świadomościowych w mediach (49%). Zaledwie 9,8% ankietowanych ma zaufanie do informacji przekazywanych przez influencerów w mediach społecznościowych. Jednocześnie 77% młodych Polek i młodych Polaków polega na informacjach przekazywanych przez personel medyczny (lekarz, pielęgniarka), na drugim miejscu znalazły się kampanie świadomościowe – 59% respondentów.

W przypadku funduszy na działania mające na celu poprawę sytuacji na świecie to młode Polki i młodzi Polacy przeznaczyliby je przede wszystkim na badania medyczne i opracowanie innowacyjnych metod leczenia (37,2%) na kampanie edukacyjne dotyczące profilaktyki zdrowotnej (28,6%) oraz na przyspieszenie wdrażania medycyny personalizowanej (22,9%). Młodzi mężczyźni z obu pokoleń przeznaczyliby ponad 90% środków na powyższe cele, kobiety nieco ponad 85%.

67% młodych Polek i młodych Polaków myśląc o przyszłości systemu opieki zdrowotnej położyłoby większy nacisk na profilaktykę i opiekę zdrowotną w przypadku choroby. Tyle samo osób uważa, że przyszłością systemu opieki zdrowotnej jest medycyna personalizowana i zindywidualizowane terapie medyczne. Nieco mniej osób (62%) chciałoby, aby badania naukowe zaczęły być traktowane jak inwestycja, a nie wydatek. 

Jeśli chodzi o źródła informacji o zdrowiu to największe zaufanie młode Polki i młodzi Polacy mają do. szpitali i ośrodków medycznych (57,1%), osób, które mają za sobą osobiste doświadczenia choroby (52,9%) oraz kampanii świadomościowych w mediach (49%). Zaledwie 9,8% ankietowanych ma zaufanie do informacji przekazywanych przez influencerów w mediach społecznościowych. Jednocześnie 77% młodych Polek. i młodych Polaków polega na informacjach przekazywanych przez personel medyczny (lekarz, pielęgniarka), na drugim miejscu znalazły się kampanie świadomościowe – 59% respondentów.

Sztuczna inteligencja, medycyna personalizowana to przyszłość ochrony zdrowia

57% ankietowanych pokłada nadzieję w rozwoju sztucznej inteligencji, która mogłaby zrewolucjonizować diagnostykę i leczenie chorób. Prawie 85% młodych Polek i Polaków jest zdania, że sztuczna inteligencja jest bardzo obiecująca i będzie miała ogromny wpływ na opiekę zdrowotną i codzienne dbanie o zdrowie, ale wymaga obserwacji, dalszego rozwoju i odpowiednich regulacji prawnych. Podobne zdanie mają młodzi Europejczycy – 82% z nich również twierdzi, że wdrażanie sztucznej inteligencji do dbania o zdrowie jest obiecujące, ale należy wprowadzać je ostrożnie, zapewniając właściwe rozwiązania legislacyjne.

Co jest dla młodego pokolenia najważniejsze w życiu?

Młode Polki i Młodzi Polacy zapytani o to jakie zagrożenia by wyeliminowali, gdyby mogli cofnąć się w czasie, ponad połowa odpowiedziała, że zachorowania na nowotwory (50,2%), zmiany klimatu (26%), oraz nierówności dotyczące płci, dostępu do opieki zdrowotnej czy edukacji (21,25%). Zaledwie 2,6% ankietowanych z Polski uznało, że chciałoby, aby przestał istnieć problem niepłodności. Jeśli chodzi o zachorowania na nowotwory to zdecydowanie więcej milenialsów (54,3%) niż osób z pokolenia Z (40,7%) chciałoby móc wyeliminować ten światowy problem. Warto zauważyć, że młode osoby z Polski bardziej niż ich koledzy z Europy przejmują się zagrożeniem nowotworami (Polska 50,2%/Europa 38,8%) niż zmianami klimatycznymi (Polska 26%, Europa 33,1%).

Pokolenie Z i milenialsi w poszukiwaniu miejsca pracy

Młodzi Polki i Polacy uważają, że dobra atmosfera pracy (90%) oraz zachowanie równowagi między życiem zawodowym i prywatnym (86%), a także zaufanie, wsparcie i nowe wyzwania ze strony menedżerów (85%) mają dla nich największe znaczenie jeśli chodzi o podejmowanie decyzji o kontynuacji współpracy z obecnym pracodawcą. Jeśli podjęliby decyzję o zmianie pracy to oprócz korzystniejszej oferty na ich decyzję największy wpływ miałyby: niesprzyjające środowisko pracy (74,7%), brak przejrzystej ścieżki awansu czy rozwoju w firmie (53,5%) oraz brak równości, różnorodności i inkluzywności (49,3%), a także pomijanie inicjatyw młodszego pokolenia (44,5%). Warto zwrócić uwagę, że dla młodych Europejek i młodych Europejczyków istotne znaczenie ma również niezgodność z kulturą biznesu /organizacji (48,8%), co dla naszych rodaków nie jest aż tak istotne (34,5%).

Młode pokolenie a zrównoważona przyszłość

Gdyby młode Polki i młodzi Polacy mogli zarządzać firmą to za priorytetowe uznaliby wprowadzenie programów służących poprawie zdrowia fizycznego i emocjonalnego pracowników (75,7%), na drugim miejscu postawiliby wspieranie młodych talentów (59,6%), a na kolejnym inwestycje w innowacje (50,2%). Natomiast dla ich koleżanek i kolegów z Europy zdecydowanie większe znaczenie ma zrównoważony rozwój i ochrona środowiska, które wybrałoby 57,4% z nich (Polska 47,9%).

Zapytaliśmy dodatkowo o aspekty związane z płodnością i zdrowiem reprodukcyjnym młodych Europejek i młodych Europejczyków. Aż 46,7% młodych Polek i młodych Polaków uważa, że zdrowie seksulane ma ogromne znaczenie, 37,6% chciałoby poznać przyczyny niepłodości, a 29,4% interesuje się metodami wspomagania płodności. Warto zwrócić uwagę, że zarówno młode Polki i młodzi Polacy (25,5%) tak samo jak ich koleżanki i koledzy z Europy (25,6%) obserwują wpływ niepłodności na zdrowie emocjonalne. 21,9% młodych Polek i młodych Polaków jest zainteresowanych mrożeniem komórek jajowych, 29,4% ich koleżanek i kolegów z Europy rozważa taką możliwość.


O badaniu Merck

Badanie zostało przeprowadzone przez firmę naukowo-technologiczną Merck przy wsparciu technicznym GAD3, w czerwcu 2023 r. na próbie 7495 respondentów z pokolenia Z (19-25 lata) oraz milenialsów (26-36 lat) z 12 państw Europy. W sondażu wzięło udział 641 osób z pokolenia Z i milenialsów z Polski oraz Włoch (623), Holandii (639), Portugali (643), Szwajcarii (607), Wielkiej Brytanii (598), Niemiec (627), Belgii (622), Danii (622), Hiszpanii (504),
Francji (630) i Grecji (639). Ankietowani odpowiedzieli na 27 zamkniętych pytań, badanie trwało około 6 minut i zostało przeprowadzone metodą CAWI (wywiad online).

Więcej o Merck

Merck, wiodąca firma naukowo-technologiczna, działa w trzech sektorach, tj. ochrony zdrowia, life science oraz elektroniki. Ponad 64 tysiące osób tworzą rozwiązania z myślą o bardziej przyjaznym i zrównoważonym świecie, wpływają każdego dnia na życie milionów ludzi. Począwszy od udoskonalania technologii edycji genomu i odkrywania nowych metod leczenia najcięższych chorób, po rozwijanie inteligencji urządzeń – Merck jest wszędzie. W 2022 r. firma odnotowała przychód ze sprzedaży w wysokości 22,2 miliarda euro w 66 krajach. Badania naukowe w połączeniu z odpowiedzialną przedsiębiorczością stały się kluczem do technologiczno- naukowego postępu firmy. Właśnie tak Merck rozwija się od momentu powstania w 1668 r. Większościowy udział notowanej na giełdzie firmy należy do rodziny, która ją założyła. Merck posiada ogólnoświatowe prawa do nazwy i marki Merck. Jedynymi wyjątkami są Stany Zjednoczone i Kanada, gdzie firma działa pod nazwami EMD Serono w sektorze ochrony zdrowia, MilliporeSigma w sektorze life science i EMD Electronics w sektorze elektroniki.

Informacja o Merck w Polsce

Merck prowadzi swoją działalność w Polsce od 30 lat. Obecnie zatrudnia blisko 850 pracowników. Trzy spółki mają swoje biura w Warszawie (Merck sp. z o.o.), w Poznaniu (Merck Life Science sp. z o.o.) oraz we Wrocławiu, gdzie znajduje się Centrum Usług Biznesowych (Merck Business Solutions Europe sp. z o.o.).

Źródło informacji: ExpertPR sp. z o.o.

15 grudnia zakończył się program „Śląskie Diamenty”, w ramach którego młodzi sportowcy z województwa śląskiego przeszli kompleksową, specjalistyczną diagnostykę medyczną. W ramach tego nowatorskiego projektu przebadani zostali medaliści Mistrzostw Polski w dyscyplinach olimpijskich, które przynoszą województwu śląskiemu najwięcej medali. Całość programu realizowana była z funduszy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego przy współpracy z renomowanymi śląskimi lekarzami i fizjoterapeutami. To pierwszy tego typu projekt w skali kraju.
Program „Śląskie Diamenty” trwał od października br. i obejmował m.in. badania laboratoryjne, ortopedyczne, wydolnościowe i kardiologiczne. Badania pod kątem kardiologii prowadził prof. dr hab. n. med. Krzysztof Milewski – ordynator Oddziału Kardiologii z Polsko-Amerykańskich Klinik Serca w Bielsku-Białej, Grupa American Heart of Poland, przy współpracy z lekarzami z bielskiej placówki Grupy American Heart of Poland: lek. Sebastianem Dominiakiem i lek. Magdaleną Drożdż – internistami, kardiologami specjalistami medycyny sportowej. Badania ortopedyczne realizowali lekarze z kliniki Galen prof. dr. hab. Krzysztofa Ficka, natomiast za badania wydolnościowe oraz siły i mocy odpowiadali specjaliści z Akademii Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach. Łącznie na realizację projektu Województwo Śląskie przekazało 500 000 zł.

– Program „Śląskie Diamenty” to nowatorskie i niezwykle ważne przedsięwzięcie, dzięki któremu naszym sportowcom zapewniona została precyzyjna diagnostyka. Jest to bardzo istotne, zwłaszcza dla młodych ludzi, którzy dopiero zaczynają swoją karierę zawodową, a dzięki kompleksowym badaniom będą w stanie lepiej zadbać o swoje zdrowie i dopasować treningi do indywidualnych potrzeb. Ze strony Województwa Śląskiego jest to kolejny projekt, który przyczynia się do rozwoju sportu w naszym regionie i wspierania naszych mistrzów sportowych – podkreśla Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego.

Do badań zakwalifikowani zostali medaliści Mistrzostw Polski w dyscyplinach olimpijskich, które przynoszą województwu śląskiemu najwięcej medali. Są to dyscypliny takie jak pływanie, szermierka, lekkoatletyka, judo, kajakarstwo, biathlon czy boks. Dzięki wsparciu marszałka Jakuba Chełstowskiego sportowcy objęci programem oraz ich trenerzy otrzymali również dodatkowe informacje na temat tego, jak jeszcze lepiej trenować i osiągać kolejne sukcesy. Łącznie przebadanych zostało kilkaset osób.

 – Częścią współczesnej medycyny sportowej są systematyczne badania kardiologiczne, które pozwalają na utrzymanie optymalnej formy oraz zapewniają maksymalne bezpieczeństwo zawodników tak w trakcie treningów, jak i zawodów – wyjaśnia Krzysztof Milewski, ordynator Oddziału Kardiologii w bielskiej placówce Grupy American Heart of Poland. Kardiologia sportowa to obecnie jeden z kierunków rozwoju Grupy American Heart of Poland, który doskonale uzupełnia dotychczasowe portfolio firmy, pozwalając na kwalifikowanie zawodników i pacjentów do aktywności sportowej i rekreacyjnej oraz łączenie zdrowego trybu życia, profilaktyki i rehabilitacji kardiologicznej – tłumaczy profesor.

Wśród najważniejszych założeń „Śląskich Diamentów” znajduje się wsparcie dla młodych sportowców oraz rozwój talentów potencjalnych mistrzów, stąd też w pierwszym, pilotażowym roku programu badaniami zostali objęci sportowcy w kategoriach: młodzik, junior młodszy, junior starszy i młodzieżowiec. Tym samym „Śląskie Diamenty” bardzo dobrze wpisują się w szersze działania Akademickiego Związku Sportowego Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach, który pozostaje jednym z wiodących klubów w kraju.

– Mamy nadzieję, że ten unikatowy program, ze względu na zasięg, okaże się sukcesem i będziemy mogli go w przyszłości kontynuować i pomagać w jak najszerszym zakresie sportowcom z naszego województwa – podsumowuje rektor AWF Katowice prof. dr hab. Grzegorz Juras.
źródło: AHOP
15 grudnia zakończył się program „Śląskie Diamenty”, w ramach którego młodzi sportowcy z województwa śląskiego przeszli kompleksową, specjalistyczną diagnostykę medyczną. W ramach tego nowatorskiego projektu przebadani zostali medaliści Mistrzostw Polski w dyscyplinach olimpijskich, które przynoszą województwu śląskiemu najwięcej medali. Całość programu realizowana była z funduszy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego przy współpracy z renomowanymi śląskimi lekarzami i fizjoterapeutami. To pierwszy tego typu projekt w skali kraju.
Program „Śląskie Diamenty” trwał od października br. i obejmował m.in. badania laboratoryjne, ortopedyczne, wydolnościowe i kardiologiczne. Badania pod kątem kardiologii prowadził prof. dr hab. n. med. Krzysztof Milewski – ordynator Oddziału Kardiologii z Polsko-Amerykańskich Klinik Serca w Bielsku-Białej, Grupa American Heart of Poland, przy współpracy z lekarzami z bielskiej placówki Grupy American Heart of Poland: lek. Sebastianem Dominiakiem i lek. Magdaleną Drożdż – internistami, kardiologami specjalistami medycyny sportowej. Badania ortopedyczne realizowali lekarze z kliniki Galen prof. dr. hab. Krzysztofa Ficka, natomiast za badania wydolnościowe oraz siły i mocy odpowiadali specjaliści z Akademii Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach. Łącznie na realizację projektu Województwo Śląskie przekazało 500 000 zł.

– Program „Śląskie Diamenty” to nowatorskie i niezwykle ważne przedsięwzięcie, dzięki któremu naszym sportowcom zapewniona została precyzyjna diagnostyka. Jest to bardzo istotne, zwłaszcza dla młodych ludzi, którzy dopiero zaczynają swoją karierę zawodową, a dzięki kompleksowym badaniom będą w stanie lepiej zadbać o swoje zdrowie i dopasować treningi do indywidualnych potrzeb. Ze strony Województwa Śląskiego jest to kolejny projekt, który przyczynia się do rozwoju sportu w naszym regionie i wspierania naszych mistrzów sportowych – podkreśla Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego.

Do badań zakwalifikowani zostali medaliści Mistrzostw Polski w dyscyplinach olimpijskich, które przynoszą województwu śląskiemu najwięcej medali. Są to dyscypliny takie jak pływanie, szermierka, lekkoatletyka, judo, kajakarstwo, biathlon czy boks. Dzięki wsparciu marszałka Jakuba Chełstowskiego sportowcy objęci programem oraz ich trenerzy otrzymali również dodatkowe informacje na temat tego, jak jeszcze lepiej trenować i osiągać kolejne sukcesy. Łącznie przebadanych zostało kilkaset osób.

 – Częścią współczesnej medycyny sportowej są systematyczne badania kardiologiczne, które pozwalają na utrzymanie optymalnej formy oraz zapewniają maksymalne bezpieczeństwo zawodników tak w trakcie treningów, jak i zawodów – wyjaśnia Krzysztof Milewski, ordynator Oddziału Kardiologii w bielskiej placówce Grupy American Heart of Poland. Kardiologia sportowa to obecnie jeden z kierunków rozwoju Grupy American Heart of Poland, który doskonale uzupełnia dotychczasowe portfolio firmy, pozwalając na kwalifikowanie zawodników i pacjentów do aktywności sportowej i rekreacyjnej oraz łączenie zdrowego trybu życia, profilaktyki i rehabilitacji kardiologicznej – tłumaczy profesor.

Wśród najważniejszych założeń „Śląskich Diamentów” znajduje się wsparcie dla młodych sportowców oraz rozwój talentów potencjalnych mistrzów, stąd też w pierwszym, pilotażowym roku programu badaniami zostali objęci sportowcy w kategoriach: młodzik, junior młodszy, junior starszy i młodzieżowiec. Tym samym „Śląskie Diamenty” bardzo dobrze wpisują się w szersze działania Akademickiego Związku Sportowego Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach, który pozostaje jednym z wiodących klubów w kraju.

– Mamy nadzieję, że ten unikatowy program, ze względu na zasięg, okaże się sukcesem i będziemy mogli go w przyszłości kontynuować i pomagać w jak najszerszym zakresie sportowcom z naszego województwa – podsumowuje rektor AWF Katowice prof. dr hab. Grzegorz Juras.
źródło: AHOP