Medicalpress
Nowotwory skóry – zarówno czerniak, jak i raki podstawnokomórkowe czy kolczystokomórkowe – to dziś jedno z najpoważniejszych wyzwań onkologii. Prognozy są alarmujące: do 2040 roku mogą stać się drugim najczęściej występującym nowotworem na świecie. Eksperci ostrzegają, że w Polsce problem ten wciąż jest niedoszacowany, bo wiele przypadków nie jest raportowanych ani ujętych w statystykach. To wczesne wykrycie i właściwe leczenie decydują dziś o szansach na wyleczenie, ale system nadal ma wiele luk. Jak je zniwelować? Odpowiadali eksperci debaty Polskiego Towarzystwa Onkologicznego z cyklu „Onkologia – Wspólna Sprawa”.
Epidemia, której nie widać w statystykach
Raki skóry – przede wszystkim rak podstawnokomórkowy (BCC) i rak kolczystokomórkowy (SCC) – stanowią aż 98% wszystkich nowotworów skóry i są najczęściej diagnozowanymi nowotworami złośliwymi u osób o jasnej karnacji. W Polsce w 2019 roku odnotowano blisko 15 tys. nowych zachorowań, jednak eksperci podkreślają, że rzeczywista liczba jest wyższa, bo wiele przypadków nie trafia do rejestrów. – Przypuszczamy, że w Polsce diagnozuje się kilkadziesiąt tysięcy zachorowań rocznie, ale tak naprawdę nie wiemy, ile ich jest. Raki podstawno- i kolczystokomórkowe nie podlegają obowiązkowi raportowania, wielu pacjentów leczy się w prywatnych gabinetach, więc statystyki nie oddają skali problemu – mówiła dr med Monika Słowińska z Kliniki Dermatologii Wojskowego Instytutu Medycznego – PIB w Warszawie.

Dr hab. Marcin Ziętek z Dolnośląskiego Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii zwrócił uwagę, że sytuacja ma się poprawić: – Obecnie pracownie histopatologiczne są w trakcie wdrażania systemowego rejestrowania nowo rozpoznanych raków skóry. Dzięki temu wkrótce poznamy rzeczywistą liczbę przypadków.

Choć nowotwory skóry rzadko prowadzą do zgonu, stanowią poważny problem kliniczny. Charakteryzują się naciekaniem i niszczeniem sąsiednich struktur – kości czy chrząstek. W grupach wysokiego ryzyka, takich jak pacjenci w przewlekłej immunosupresji czy z genetyczną predyspozycją, nowotwory te mogą przebiegać agresywnie i prowadzić do przedwczesnej śmierci Co więcej, u chorych po przebytym raku skóry ryzyko wystąpienia kolejnych nowotworów, w tym czerniaka, jest wyższe niż w populacji ogólnej.

Czerniak, choć występuje rzadziej, cechuje się największą dynamiką wzrostu zachorowań – w Polsce rozpoznaje się ponad 4 tys. przypadków rocznie. Mimo postępów w terapii nadal rocznie z powodu czerniaka umiera około 1200 Polaków.
Eksperci ostrzegają jednak, że dynamika zachorowań jest alarmująca. – Zachorowalność na czerniaka rośnie, ale jeszcze szybciej wzrasta liczba raków kolczystokomórkowych. Prognozy na 2040 rok wskazują, że nowotwory skóry mogą stać się jednym z najczęstszych nowotworów, tuż po raku piersi – dodała dr Słowińska.

Diagnostyka – klucz do zdrowia
Rozpoznanie nowotworów skóry, zarówno raków podstawnokomórkowych (BCC), kolczystokomórkowych (SCC), jak i czerniaka, zawsze zaczyna się od badania klinicznego. Charakterystyczny obraz zmian często pozwala wstępnie postawić diagnozę. Aż 80% raków skóry lokalizuje się w obrębie głowy i szyi, pozostałe dotyczą kończyn i tułowia. Zmiany mają często charakter wieloogniskowy, zwłaszcza u osób starszych z nasilonym foto-uszkodzeniem skóry. Dlatego tak istotne jest pełne badanie całej powierzchni skóry, a nie tylko pojedynczej zmiany.

Kluczowym narzędziem w diagnostyce jest dermoskopia – szybka, nieinwazyjna metoda, która zwiększa czułość rozpoznania nawet o 30%. – Na wczesnym etapie czerniak może wyglądać identycznie jak zwykłe znamię. Dermoskopia pozwala wykryć zmianę o średnicy kilku milimetrów i uratować życie pacjenta – podkreśliła dr Monika Słowińska.

W przypadkach wątpliwych dermoskopię można uzupełnić refleksyjną mikroskopią konfokalną (RCM), która pozwala uniknąć niepotrzebnego wycinania zmian łagodnych. Natomiast podstawą potwierdzenia rozpoznania pozostaje badanie histopatologiczne – czy to w formie biopsji wycinającej, czy pobrania fragmentu zmiany. Raport histopatologiczny powinien nie tylko określić typ nowotworu, ale także podtyp, głębokość naciekania, marginesy chirurgiczne, a także obecność naciekania naczyń czy przestrzeni okołonerwowych.

W przypadku czerniaka wywiad chorobowy powinien obejmować informacje o istniejących znamionach, pojawieniu się nowych ognisk, wcześniejszych oparzeniach słonecznych, korzystaniu z solarium czy występowaniu nowotworów skóry w rodzinie. Najbardziej znany system ABCDE (asymetria, brzeg, kolor, średnica, ewolucja) jest użyteczny dydaktycznie, ale nie pozwala na identyfikację wszystkich przypadków – szczególnie wczesnych, czerniaków guzkowych czy bezbarwnikowych. Dlatego zaleceniem pozostaje całościowe badanie skóry, obejmujące również okolice trudnodostępne, jak np. skóra owłosiona głowy. W sytuacji podejrzenia naciekania głębszych tkanek konieczne jest rozszerzenie diagnostyki o badania obrazowe – tomografię komputerową czy rezonans magnetyczny.

Eksperci podczas debaty zwracali uwagę, że mimo rozwoju technologii i świadomości wciąż brakuje odpowiedniej preselekcji pacjentów.Lekarze rodzinni mogliby odegrać ogromną rolę – to oni, znając historię pacjenta, mogą szybko zidentyfikować osoby z grupy ryzyka i skierować je dalej – mówiła dr Słowińska.

Dr Marcin Ziętek wskazał, że potrzebne są rozwiązania systemowe: – Na stronie PTO (pto.med.pl) stworzyliśmy listę poradni z dermatoskopem na NFZ, dostępnych w całej Polsce. To działa, ale wymaga nagłośnienia. Warto również skorzystać ze strony akademiaczerniaka.org.

Coraz częściej mówi się również o roli nowych technologii. – Sztuczna inteligencja może być przyszłością screeningu. Pacjenci mogliby samodzielnie wykonywać zdjęcia zmian skóry, a programy w aplikacji wskazywałby, które z nich wymagają chirurgicznego usunięcia – podkreślał dr Ziętek. Inspiracją mogą być także doświadczenia australijskie, gdzie w proces diagnostyki angażuje się techników wykonujących dokumentację fotograficzną skóry, a pacjenci sami porównują zdjęcia z kolejnych wizyt.

Chirurgia – fundament leczenia czerniaka
Chirurgia pozostaje podstawowym sposobem leczenia czerniaka i pierwszym etapem całego procesu terapeutycznego. Zgodnie z wytycznymi, po wykonaniu biopsji wycinającej podejrzanej zmiany i potwierdzeniu rozpoznania czerniaka konieczne jest poszerzone wycięcie blizny po ognisku pierwotnym, z zachowaniem odpowiednich marginesów.

Najczęściej zmiana zostaje usunięta już podczas pierwszej wizyty w poradni chirurgicznej lub dermatologicznej, a dalsze postępowanie zależy od stopnia zaawansowania guza. Dla większości czerniaków standardem jest poszerzenie wycięcia blizny i biopsja węzłów wartowniczych, gdyż żadną inną metodą obrazową nie można potwierdzić obecności mikroprzerzutów – wyjaśniał podczas debaty dr hab. Marcin Ziętek.

W przypadku podejrzanych, klinicznie wyczuwalnych węzłów wykonuje się biopsję, a przy potwierdzeniu przerzutów – limfadenektomię regionalną, czyli resekcję węzłów chłonnych najbliższych do ogniska pierwotnego. Jednak rola takich zabiegów maleje, bo coraz częściej ich miejsce zajmuje immunoterapia. Ekspert przypomniał również o nowoczesnych technikach lokalnych. – W przypadku charakterystycznych dla czerniaka przerzutów do skóry mamy do dyspozycji elektrochemioterapię, która pozwala skutecznie leczyć zmiany nieresekcyjne i może być stosowana także u pacjentów z rakiem piersi.

Czerniak – nowe standardy terapii
Przełom w leczeniu czerniaka nastąpił w ostatniej dekadzie wraz z wprowadzeniem immunoterapii i terapii celowanych. Dzięki nim choroba, która jeszcze niedawno w stadium przerzutowym była praktycznie nieuleczalna, dziś w wielu przypadkach może być skutecznie kontrolowana, a u części pacjentów nawet całkowicie wyleczona.

Pacjenci z czerniakami grubszymi niż 2 mm, nawet bez przerzutów do węzłów wartowniczych, mogą otrzymać roczną immunoterapię jako leczenie uzupełniające. To szansa na wyleczenie, ale warunkiem jest rozpoczęcie terapii w ciągu 16 tygodni od operacji – podkreślała dr hab. Hanna Koseła-Paterczyk z Narodowego Instytutu Onkologii – PIB.

Dodała, że standard dotyczy zarówno pacjentów w stadium II, czyli bez przerzutów do węzłów chłonnych, jak i w stadium III, gdy stwierdza się zajęcie węzła wartowniczego. – Niepodanie leczenia uzupełniającego zmniejsza szanse na przynajmniej próbę wyleczenia tej choroby – zaznaczyła.

Kluczowe jest zachowanie 16-tygodniowego okna czasowego. – To nie jest kwestia, że pacjent czeka. W tym czasie musimy mieć wynik histopatologiczny, ocenioną mutację BRAF, którą stwierdza się u około połowy chorych i świeże badania obrazowe, najczęściej tomografię komputerową. Jeśli nie zdążymy, pacjent traci szansę na leczenie uzupełniające. Dlatego tak ważna jest współpraca chirurga i onkologa. – wyjaśniała.

W stadium II – leczeniem uzupełniającym pozostaje immunoterapia. W stadium III – przy obecności mutacji BRAF – można wybrać między immunoterapią a terapią celowaną inhibitorami BRAF/MEK. Jest też szczególna grupa pacjentów po wycięciu zmian przerzutowych, u których jedyną opcją pozostaje immunoterapia.

Badanie mutacji BRAF to dziś standard w diagnostyce. – Na tym etapie to jedyne badanie dodatkowe, którego wymaga program lekowy. Kolejne testy wykonujemy dopiero, gdy dochodzi do rozsiewu choroby – tłumaczyła dr hab. Koseła-Paterczyk.
W chorobie zaawansowanej decyzja o terapii zależy od stanu pacjenta i profilu guza. Do dyspozycji są zarówno immunoterapie, jak i leczenie celowane. – Możemy stosować monoterapię niwolumabem albo pembrolizumabem, ale także terapie skojarzone – niwolumab z ipilimumabem albo nowsza opcja: niwolumab z relatlimabem. To ostatnie leczenie jest zarezerwowane dla pacjentów z ekspresją PD-L1 poniżej 1%, co dotyczy około 60% chorych. – mówiła.

Immunoterapia i terapia celowana mają różne profile działania. BRAF/MEK inhibitory to leki doustne, które bardzo szybko działają – guzy zmniejszają się w krótkim czasie, a pacjenci szybko odczuwają ulgę. Immunoterapia z kolei daje mniejsze odsetki odpowiedzi w monoterapii, ale wydaje się, że chorzy żyją dłużej. Jeszcze lepsze wyniki daje immunoterapia skojarzona, która łączy wysokie odsetki odpowiedzi z długotrwałą kontrolą choroby – wyjaśniała ekspertka.

Przez lata wybór między obiema metodami był kwestią doświadczenia klinicystów. Dziś mamy już wyniki badań porównawczych. – Wiemy, że pacjenci, którzy rozpoczęli leczenie od immunoterapii skojarzonej, żyją dłużej niż ci, którzy zaczęli od BRAF/MEK inhibitorów. Dlatego uważam, że większość pacjentów powinna rozpoczynać od immunoterapii, a leczenie celowane zostawiamy jako opcję ratunkową w przypadku niepowodzenia – zaznaczyła.

Dr hab. Koseła-Paterczyk podkreśliła też uniwersalną zasadę: im mniej zaawansowana choroba, tym większa skuteczność terapii. – Dotyczy to zarówno immunoterapii, jak i leczenia celowanego. Dlatego kluczowe jest szybkie wdrożenie terapii w odpowiednim momencie. Przy progresji choroby konieczne bywa przechodzenie między metodami. – Jeśli immunoterapia nie działa, stosujemy leczenie celowane i odwrotnie. To praktyka kliniczna, choć niestety nie zawsze skuteczna. – dodała.

Szczególnym wyzwaniem pozostaje leczenie przerzutów do ośrodkowego układu nerwowego.Jeszcze kilka lat temu była to sytuacja praktycznie beznadziejna. Dziś, dzięki nowym opcjom, możemy skutecznie leczyć część pacjentów, ale to wciąż grupa wymagająca szczególnej uwagi – zaznaczyła. Dla pacjentów, u których wyczerpano opcje standardowe, pozostają badania kliniczne. – To realna szansa na dostęp do nowych terapii, które mogą przełamywać oporność.

Ciekawym zjawiskiem w immunoterapii jest możliwość przerwania leczenia bez utraty efektu – tzw. wakacje terapeutyczne. – Układ odpornościowy nauczony przez immunoterapię pamięta nowotwór. Nawet po zakończeniu leczenia efekt się utrzymuje, a w razie nawrotu można wrócić do terapii. Takie zjawisko potwierdzają także polskie badania – przypomniała ekspertka.

Na końcu zwróciła uwagę na miejsce chemioterapii. – Chemioterapia wciąż pozostaje opcją ostatniej linii. Jej skuteczność jest niewielka, dlatego tak ważne jest, aby pacjenci mieli jak najszybszy dostęp do nowoczesnych terapii.

Nowoczesne leczenie raków skóry innych niż czerniak
W ostatnich latach do praktyki klinicznej weszły także nowoczesne terapie w leczeniu raków skóry innych niż czerniak. W raku kolczystokomórkowym (SCC) u pacjentów z przerzutami lub w postaci o wysokim ryzyku standardem jest dziś immunoterapia anty-PD-1, która pozwala u wielu chorych uzyskać trwałą kontrolę choroby.

W raku podstawnokomórkowym (BCC) miejscowo zaawansowanym lub rozsianym stosuje się inhibitory szlaku Hedgehog. Terapia ta umożliwia skuteczne spowolnienie rozwoju nowotworu u chorych, którzy wcześniej nie mieli żadnych realnych opcji poza leczeniem chirurgicznym lub radioterapią.

Chemioterapia praktycznie straciła tu znaczenie i stosowana jest jedynie wyjątkowo, gdy wszystkie inne metody zawiodą. W przypadku braku skuteczności terapii standardowych istotną rolę odgrywają badania kliniczne, w których testuje się nowe schematy immunoterapii i leczenia celowanego.

Współpraca zespołów interdyscyplinarnych
Eksperci zgodnie podkreślali, że kluczowe dla skutecznego leczenia jest leczenie w dużych, doświadczonych ośrodkach. – W centrach onkologii komunikacja między chirurgiem, onkologiem klinicznym i radioterapeutą jest płynna. Pacjent szybko dostaje się na konsylium i w ciągu kilku tygodni rozpoczyna leczenie uzupełniające – mówił dr hab. Ziętek.

Problem pojawia się w mniejszych szpitalach. – Chirurg, który nie zna aktualnych wytycznych, nie zawsze kieruje pacjenta dalej. Zdarza się, że proces trwa zbyt długo i chory traci szansę na leczenie uzupełniające – ostrzegała dr hab. Koseła-Paterczyk.

Dlatego, jak dodawała, każdy wojewódzki ośrodek powinien zapewniać pełne spektrum terapii – od chirurgii po leczenie systemowe – aby uniknąć dramatycznych opóźnień.

Profilaktyka – obowiązek nas wszystkich
Eksperci podkreślili rolę najprostszych, ale kluczowych zaleceń. – Bezwzględna ochrona przeciwsłoneczna, kremy z filtrem SPF 30+, unikanie opalania i regularne samobadanie skóry – to wciąż podstawowe środki, które mogą uratować życie – apelowała dr Słowińska.

Eksperci przypominali też o roli pacjentów i ich rodzin. – Świadomość czynników ryzyka i kontrola całych rodzin to fundament profilaktyki. Każdy z nas powinien wiedzieć, że wczesne wykrycie daje szansę na całkowite wyleczenie – podkreślali.
 
*** 
 
Wypowiedzi pochodzą z debaty eksperckiej „Zdrowie – Wspólna Sprawa: nowotwory skóry – jak poprawić wykrywalność i skutecznie leczyć?”, która odbyła się 9 września 2025 r. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Polskie Towarzystwo Onkologiczne i redakcję MedicalPress.
 
W imieniu Polskiego Towarzystwa Onkologicznego zapraszamy do oglądania debaty eksperckiej pt. „Nowotwory skóry w Polsce: jak poprawić wykrywalność i skuteczność leczenia” z udziałem Prof. Piotra Rutkowskiego, Dr hab. Hanny Koseły-Paterczyk, Dr hab. Marcina Ziętka oraz Dr Moniki Słowińskiej. Debata online już 9 września 2025 r.
Prelegenci:

Według danych z KRN, w 2022 roku odnotowano 15 716 nowych przypadków niebarwnikowych raków skóry, choć specjaliści oceniają, że rzeczywista liczba nowych zachorowań to nawet 50 000 rocznie z powodu niedoszacowania.  Choć czerniak jest najbardziej znanym i niebezpiecznym nowotworem skóry, około 80–90% przypadków to tzw. raki nieczerniakowe skóry, z których najczęstsze to: rak podstawnokomórkowy (BCC – Basal Cell Carcinoma) oraz rak kolczystokomórkowy (SCC – Squamous Cell Carcinoma.

Zagadnienia i tematyka spotkania: 

Profilaktyka i rola lekarza rodzinnego w wykrywaniu nowotworów skóry
• Znaczenie wizualnej oceny skóry – jak poprawić czujność onkologiczną?
• Jak skutecznie kierować pacjentów do dermatologa/onkologa?
• Edukacja pacjenta – narzędzia dla lekarza i kampanie społeczne.
• Koordynacja opieki i konsultacje między POZ a onkologią – co nie działa?

Wczesna diagnostyka nowotworów skóry – co wiemy, co ignorujemy?
• Rola dermatoskopii i wideodermatoskopii – jak zwiększyć ich zastosowanie w POZ i dermatologii?
• Czerniak vs rak podstawnokomórkowy – jakie zmiany najczęściej są przeoczane?
• Znaczenie kwalifikacji i doświadczenia lekarzy dermatologów w diagnostyce nowotworów skóry.
• Edukacja społeczeństwa – jak zwiększyć czujność onkologiczną u pacjentów?

Chirurgia onkologiczna i rola leczenia miejscowego – jakie są granice skuteczności?
• Wyzwania chirurgicznego leczenia czerniaka i raków skóry – marginesy, techniki, powikłania.
• Kiedy chirurgia nie wystarczy – rola interdyscyplinarnych decyzji w zaawansowanych przypadkach.
• Możliwości rekonstrukcji i chirurgii plastycznej po leczeniu nowotworów skóry.
• Jak zorganizować leczenie operacyjne w mniejszych ośrodkach? Bariery systemowe.

Terapia celowana i immunoterapia – rewolucja w leczeniu czerniaka i innych nowotworów skóry?
• Przełomowe terapie dla pacjentów z zaawansowanym czerniakiem – co już działa?
• Immunoterapia w I linii leczenia – jak wygląda praktyka kliniczna w Polsce?
• Terapia celowana (BRAF/MEK) – wyzwania diagnostyczne i kwalifikacyjne.
• Czy programy lekowe nadążają za postępem? 

Systemowe wyzwania w opiece nad pacjentami z nowotworami skóry
• Braki kadrowe i różnice regionalne – czy potrzebujemy sieci referencyjnych dla czerniaka?
• Konsylia, karty diagnostyki i leczenia onkologicznego – realne narzędzie czy formalność?
• Finansowanie świadczeń i leczenia nowotworów skóry – czy budżet idzie za potrzebą?
• Potrzeba kompleksowej opieki: wsparcie psychologiczne, rehabilitacja, survivorship care


Transmisja na żywo na: 
https://www.youtube.com/@Medicalpress/streams 

Prof. Maciej Krzakowski, Konsultant Krajowy w dziedzinie Onkologii Klinicznej, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, komentuje najważniejsze doniesienia z tegorocznego Kongresu Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej – ASCO 2025.

Ministerstwo Zdrowia opublikowało kluczowe zalecenia w zakresie opieki onkologicznej dotyczące organizacji i postępowania klinicznego w raku skóry w obwieszczeniu z dnia 11 października 2024 r.
TREŚĆ OBWIESZCZENIA

Na podstawie art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 9 marca 2023 r. o Krajowej Sieci Onkologicznej (Dz. U. z 2024 r. poz. 1208) ogłoszono kluczowe zalecenia w zakresie opieki onkologicznej dotyczące organizacji i postępowania klinicznego w raku skóry.

Kluczowe zalecenia w zakresie opieki onkologicznej dotyczące organizacji i postępowania klinicznego w raku skóry obejmują:
  1. U pacjenta z podejrzeniem raka skóry jest wymagane ustalenie rozpoznania patomorfologicznego zgodnie ze standardami organizacyjnymi opieki zdrowotnej w dziedzinie patomorfologii. (-)
  2. U pacjenta z podejrzeniem raka skóry należy przeprowadzić wywiad rodzinny i rozważyć ocenę ryzyka. I, A
  3. U pacjenta z rozpoznaniem raka skóry zaleca się całkowite wycięcie tkanek nowotworowych. III, 1
  4. U pacjenta z rozpoznanym lokalnie zaawansowanym lub nieresekcyjnym, lub przerzutowym rakiem płaskonabłonkowym, który nie odniesie korzyści lub nie kwalifikuje się do leczenia operacyjnego i radioterapii, zaleca się stosowanie immunoterapii. II, 1
  5. U pacjenta z rozpoznanym miejscowo zaawansowanym lub przerzutowym rakiem podstawnokomórkowym, który nie odniesie korzyści lub nie kwalifikuje się do leczenia operacyjnego i radioterapii, zaleca się zastosowanie:
    1) inhibitorów szlaku Hedgehog II, 1;
    2) immunoterapii po niepowodzeniu lub nietolerancji leczenia pierwszej linii lub w przypadku wystąpienia progresji III, A
  6. U pacjenta z rozpoznanym lokalnie zaawansowanym lub przerzutowym rakiem z komórek Merkla, który nie odniesie korzyści lub nie kwalifikuje się do leczenia operacyjnego i radioterapii, zaleca się stosowanie immunoterapii. II, 1
  7. Pacjentowi należy zapewnić dostęp do wczesnej rehabilitacji, specjalistycznej pomocy psychologicznej oraz, w przypadkach tego wymagających, konsultacji psychiatrycznej. (-)
  8. Po zakończonym leczeniu należy opracować plan opieki nad pacjentem z określeniem zadań dla onkologa i lekarza pierwszego kontaktu w zakresie obserwacji pacjenta pod kątem powikłań po leczeniu i wczesnego wykrycia możliwej wznowy. (-)


źródło: MZ

W Wielkiej Brytanii testowana jest pierwsza na świecie personalizowana szczepionka mRNA przeciwko czerniakowi, wyjątkowo groźnemu rakowi skóry. BBC informuje, że jednym z pierwszych pacjentów objętych badaniami klinicznymi jest 52-letni Steve Young ze Stevenage. W sierpniu 2023 r. poddano go zabiegowi usunięcia złośliwego guza na skórze głowy. Teraz przechodzi eksperymentalna terapię z użyciem szczepionki mRNA. Podobnie testy prowadzone są też w Australii i kilku innych krajach.

Nowa terapia jest personalizowana, czyli dostosowana do konkretnego pacjenta. Polega na próbie wywołania większej aktywizacji układu odpornościowego chorego do walki z komórkami nowotworowymi.

Steve Young, podobnie jak inni pacjenci z czerniakiem objęci badaniami klinicznymi trzeciej fazy, otrzymuje dwa leki wpływające na system immunologiczny. Jeden to stosowany od wielu lat również w Polsce pembrolizumab. To lek zawierający przeciwciało monoklonalne IgG4 wiążące się z receptorem komórki o nazwie PD-1, dzięki czemu zwiększona zostaje odpowiedź immunologiczna.

Drugim preparatem jest szczepionka mRNA oznaczona symbolem 4157(V940), opracowana na bazie tej samej technologii co szczepionka przeciwko COVID-19. Jej producentem jest firma Moderna. Szczepionka jest dostosowana do konkretnego pacjenta, czyli personalizowana. Polega to na tym, że od chorego pobieranego są komórki nowotworowe, a następnie tak jest projektowana, żeby przeciwko tym konkretnym komórkom aktywizowany był system immunologiczny chorego.

Dr Heather Shaw z University College London twierdzi, że w ten sposób próbuje się już leczyć takie nowotwory jak rak płuca, rak pęcherza moczowego oraz rak nerki. Teraz trwają próby zastosowania tej metody u chorych z czerniakiem z wysokim ryzykiem nawrotu. „To jedna z najbardziej intrygujących terapii, jaka ostatnio próbuje się zastosować” – zaznacza.

W Wielkiej Brytanii nowa terapia ma być testowana w sumie u 60-70 pacjentów z czerniakiem w ośmiu ośrodkach, m.in. w Londynie, Edynburgu oraz Leeds. Kwalifikują się do niej chorzy po operacji usunięcia tego typu zmian złośliwych na skórze nie później niż w ostatnich 12 tygodniach.

Testy prowadzone są z tzw. podwójną ślepą próbą, co oznacza, że tylko część chorych otrzymuje preparat eksperymentalny, a pozostali jedynie placebo (środek o obojętnym działaniu). Jedynie w ten sposób można sprawdzić, czy nowe leczenie jest skuteczne. Jednak wszyscy uczestnicy badania klinicznego leczeni są pembrolizumabem (oprócz szczepionki mRNA lub placebo).

Dr Heather Shaw uważa, że terapia z użyciem szczepionki mRNA może się być kolejnym znaczącym postępem w leczeniu nowotworów złośliwych. Z dotychczasowych obserwacji prowadzonych w ramach II fazy badań klinicznych wynika, że u pacjentów z czerniakiem, którzy poza pembrolizumabem otrzymali również personalizowaną szczepionkę mRNA, ryzyko zgonu było o 49 proc. mniejsze.

źródło:PAP

W imieniu Polskiego Towarzystwa Onkologicznego zapraszamy na kolejny odcinek cyklu debat „Onkologia – Wspólna Sprawa” poświęcony sytuacji w diagnostyce i leczeniu czerniaka oraz roli kompleksowej opieki multidyscyplinarnej nad pacjentem. Transmisja na żywo odbędzie się 27 czerwca o godz. 15:15. Debatę poprowadzi prof. Piotr Rutkowski, przewodniczący PTO.
W debacie udział wezmą:

Zagadnienia i tematyka spotkania:

Transmisja na żywo na Youtube:

https://www.youtube.com/@Medicalpress/streams
Jak wynika z raportu „Dlaczego się nie badamy? Profilaktyka nowotworowa Polek i Polaków”, badania dermatoskopowe skóry są jednym z tych badań, które przez Polaków są bardzo rzadko kojarzone z profilaktyką nowotworową – zaledwie 5% uczestników badania wykonało dermoskopię w 2021 r. Zbliżający się okres wakacyjny i związana z tym coraz częstsza ekspozycja na promieniowanie UV to bardzo dobry moment, aby przed rozpoczęciem sezonu urlopowego sprawdzić stan swojej skóry.
W ramach kampanii RAK UV skupiającej się na edukacji nt. niebarwnikowych nowotworów skóry zapraszamy na bezpłatne badania dermatoskopowe skóry w mobilnym gabinecie #FuraZdrowia, które odbędą się 20 maja (sobota) w godz. 9:00-17:00 w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu. Ponadto w trakcie badań będzie można obejrzeć wystawę wyjątkowych zdjęć Jacka Poremby „Twarze Polskiej Wsi”. Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych na spacer po Krakowskim Przedmieściu połączony z profilaktyką raka skóry – zachęca Kamil Dolecki, Prezes Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma, jeden z inicjatorów kampanii RAK UV oraz organizator badań. – Im szybciej zmiana zostanie rozpoznana, tym lepsze są rokowania. Warto też pamiętać, że tego typu nowotwory rozwijają się latami – a można temu w łatwy sposób zapobiec. W przypadku zaawansowanego lub nieoperacyjnego raka podsawnokomórkowego skóry od 1 maja dostępny jest refundowany lek cemiplimab, za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni Ministerstwu Zdrowia – dodaje.
Z roku na rok liczba nowotworów skóry dynamicznie wzrasta. Zgodnie z danymi KRN niebarwnikowe nowotwory skóry plasują się na niechlubnym podium najczęściej występujących nowotworów w Polsce – zaraz po raku płuca i raku piersi. Główną przyczyną ich powstawania jest nadmierna ekspozycja na działanie promieni słonecznych oraz niedostateczna profilaktyka. 

„Twarze Polskiej Wsi”

Wystawa fotograficzna „Twarze Polskiej Wsi”, składa się z 19 zdjęć, z których każde przedstawia osobną historię człowieka, jego życia i zawodowej drogi. Bohaterami zdjęć są rolnicy i rolniczki, sadownik, hodowca bydła, hodowca kóz, leśnik, baca oraz rybak, czyli osoby z grupy wysokiego ryzyka zachorowania na niebarwnikowe nowotwory skóry takie jak rak podstawnokomórkowy skóry i rak kolczystokomórkowy skóry.

Wystawa outdoorowa jest dostępna na Krakowskim Przedmieściu 34, przed kościołem Sióstr Wizytek – do 30 maja. Autorem zdjęć jest światowej sławy fotograf – Jacek Poremba – artysta o niezwykłej wrażliwości, który w ostatnich latach swoją twórczość skupia wokół portretu. Do najbardziej znanych zaliczają się, portret Lecha Wałęsy, Agaty Buzek, Kuby Wojewódzkiego, Kory Jackowskiej, Artura Rojka, Marka Edelmana czy Tomasza Stańki.

Chcąc zwrócić szczególną uwagę na profilaktykę raków skóry Stowarzyszenie SARCOMA w czasie trwania wystawy organizuje bezpłatne badania dermatoskopowe. Badania prowadzone będą 20 maja w specjalnym mobilnym gabinecie #FuraZdrowia. Procedura jest bezinwazyjna i całkowicie bezbolesna. Wykonuje ją lekarz dermatolog lub chirurg onkolog. 
O ile zmiany przypominające czerniaka budzą zaniepokojenie wśród większej liczby osób, o tyle niebarwnikowe zmiany przypominające strupki i pewnego rodzaju defekty kosmetyczne są często ignorowane. To powoduje, że wielu pacjentów diagnozowanych jest w zaawansowanym stadium choroby, dlatego tak istotna jest w tym obszarze edukacja społeczeństwa – wyjaśnia Szymon Bubiłek ze Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma. – Serdecznie zachęcam wszystkich do udziału w badaniach – szczególnie te osoby, które zauważą jakieś niepokojące zmiany na skórze. A przy okazji zapraszam do obejrzenia wystawy niesamowitych portretów naszych bohaterów, za którymi stoją malownicze krajobrazy – dodaje. 
Profilaktyka to podstawa

Dla zsyntetyzowania w skórze odpowiedniej ilości witaminy D w sezonie wiosenno-letnim, wystarczy 10-15 minut działania słońca na odsłoniętą skórę twarzy, dłoni i przedramion. Dłuższe przebywanie na słońcu wcale nie zwiększa jej produkcji, a może jedynie przyczynić się do uszkodzenia skóry. Bez odpowiedniej profilaktyki słońce może być dla nas naprawdę niebezpieczne.

Obraz kliniczny raka podstawnokomórkowego, tak samo jak w przypadku raka kolczystokomórkowego, jest zróżnicowany i zależy od umiejscowienia. Rozwija się przede wszystkim na odkrytych częściach ciała tj. głowie i szyi, które są najbardziej narażone na oddziaływanie promieni UV, ale może również występować na tułowiu, kończynach czy genitaliach.
Apelujemy, aby podczas wykonywania prac czy odpoczynku na świeżym powietrzu chronić skórę przed słońcem, a wszystkie niepokojące zmiany skórne konsultować z lekarzem dermatologiem lub onkologiem. Przez cały rok, a szczególnie w sezonie wiosenno-letnim należy pamiętać o stosowaniu kremu z filtrem oraz o jego reaaplikacji. Należy pamiętać, że zachmurzenie nie jest jednoznaczne z brakiem oddziaływania promieni UV na naszą skórę – bez problemu przedostają się one nawet przy zachmurzonym niebie. Na raka skóry pracuje się przez całe życie, dlatego tak ważna jest profilaktyka – szczególnie wśród osób z grupy ryzyka – tłumaczy Kamil Dolecki.
Samoobserwacja skóry – robisz to?

Raki skóry stanowią 30% wszystkich rozpoznawanych nowotworów złośliwych. Najczęstszymi z nich są niebarwnikowe nowotwory skóry, które stanowią 98% zachorowań. Dominujący wśród zachorowalności jest rak podstawnokomórkowy stanowiącego 80% przypadków, natomiast na drugim miejscu plasuje się rak kolczystokomórkowy stanowiący 15-20%.  

Łącznie te dwa nowotwory są odpowiedzialne za 14 266 oficjalnie odnotowanych w 2019 roku zachorowań na niebarwnikowe nowotwory skóry – 6872 u mężczyzn i 7391 u kobiet – co odpowiada zachorowalności odpowiednio 8,0% i 8,6%.

W przypadku profilaktyki, oprócz ochrony skóry przed działaniem promieni UV, bardzo istotnym elementem jest samoobserwacja, którą należy powtarzać przynajmniej raz w miesiącu. Ważne jest, aby obserwować zmiany już istniejące oraz sprawdzać skórę pod kątem nowych. Raz w roku, szczególnie po okresie wakacyjnym warto także udać się do dermatologa. W przypadku pojawienia się niepokojących zmian pobiera się wycinek, który jest badany histopatologicznie. 
Nie można bagatelizować żadnych zmian na skórze. W przypadku raków skóry tak samo, jak w przypadku innych chorób nowotworowych, wczesna diagnostyka ma kluczowe znaczenie dla zdrowia i życia pacjenta – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie. Złotym standardem w leczeniu raków skóry jest wycięcie zmiany wraz z marginesem zdrowych tkanek. Można je zastosować w większości przypadków, szczególnie przy wczesnym wykryciu choroby. Zabieg ten nie jest możliwy w postaci zaawansowanej choroby lub ze względu na lokalizację nowotworu. Od 1 maja tacy pacjenci niezależnie czy są to zmiany niedrobnokomórkowego raka skóry czy podstawnokomórkowego raka skóry otrzymują dedykowaną terapię cemiplimabem – podkreśla profesor. – W imieniu pacjentów i środowiska medycznego dziękujemy Ministerstwu Zdrowia, a w szczególności Panu Maciejowi Miłkowskiemu za skuteczną refundację cemiplimabu do stosowania przez chorych na przerzutowego lub miejscowo zaawansowanego podstawnokomórkowego raka skóry i liczymy na dalszą refundację leczenia w przypadku raka kolczystokomórkowego skóry – puentuje prof. Piotr Rutkowski.
Link do wydarzenia:
https://m.facebook.com/events/205351332283199

Więcej informacji na temat kampanii i projektu „Twarze Polskiej Wsi” na www.rakuv.pl. 

O kampanii

„Rak UV” to ogólnopolska kampania edukacyjna poświęcona niebarwnikowym nowotworom skóry: rakowi kolczystokomórkowemu skóry (SCC) oraz rakowi podstawnokomórkowemu skóry (BCC).

Celem kampanii jest edukacja i budowanie świadomości społecznej na temat niebarwnikowych nowotworów skóry, czynników ryzyka oraz możliwych form profilaktyki, szczególnie w grupach wysokiego ryzyka zachorowania na ten typ nowotworu. Działania edukacyjne realizowane w ramach kampanii są kierowane do rolników, sadowników, leśników, ogrodników, rybaków, pracowników budowlanych ale również działkowców; seniorów z gmin wiejskich i miejsko-wiejskich.

Edukacja prowadzona jest nie tylko za pośrednictwem strony internetowej kampanii rakuv.pl czy kanałów komunikacyjnych partnerów kampanii (social media, www), ale również wydarzeń specjalnych docierających bezpośrednio do seniorów z gmin wiejskich i miejsko wiejskich. W trakcie tych wydarzeń prowadzone są bezpłatne badania dermatoskopowe oraz dystrybuowane są materiały edukacyjne poświęcone niebarwnikowym nowotworom skóry. W tym roku realizowana jest również wystawa „Twarze Polskiej Wsi”, która przedstawia portrety osób potencjalnie narażonych na zachorowanie. Autorem zdjęć jest Jacek Poremba legenda polskiej fotografii. Fotograf modowy, portrecista i pejzażysta. Laureat wielu międzynarodowych konkursów fotograficznych.

Inicjatorami kampanii są organizacje pacjenckie działające od wielu lat na rzecz poprawy sytuacji pacjentów onkologicznych w Polsce: Polskie Amazonki Ruch Społeczny, Fundacja Gwiazda Nadziei, Fundacja Onkologiczna Nadzieja, Fundacja Życie z Rakiem, Stowarzyszenie Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma i Stowarzyszenie MANKO.

Przedsięwzięcie zostało objęte honorowym patronatem Ministra Zdrowia oraz Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. 

Patronat nad kampanią objęli: Rzecznik Praw Pacjenta, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Polskie Towarzystwo Onkologiczne, Polskie Towarzystwo Chirurgii Onkologicznej, Związek Gmin Wiejskich RP, Związek Zawodowy Rolnictwa i Obszarów Wiejskich „Regiony” , Instytut Medycyny Wsi im. Witolda Chodźki, Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej, Krajowe Stowarzyszenie Sołtysów, Związek Powiatów Polskich, Fundacja Polska Gospodyni, Krajowa Rada Izb Rolniczych.

źródło: Sarcoma

Jak wynika z raportu „Dlaczego się nie badamy? Profilaktyka nowotworowa Polek i Polaków”, badania dermatoskopowe skóry są jednym z tych badań, które przez Polaków są bardzo rzadko kojarzone z profilaktyką nowotworową – zaledwie 5% uczestników badania wykonało dermoskopię w 2021 r. Zbliżający się okres wakacyjny i związana z tym coraz częstsza ekspozycja na promieniowanie UV to bardzo dobry moment, aby przed rozpoczęciem sezonu urlopowego sprawdzić stan swojej skóry.
W ramach kampanii RAK UV skupiającej się na edukacji nt. niebarwnikowych nowotworów skóry zapraszamy na bezpłatne badania dermatoskopowe skóry w mobilnym gabinecie #FuraZdrowia, które odbędą się 20 maja (sobota) w godz. 9:00-17:00 w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu. Ponadto w trakcie badań będzie można obejrzeć wystawę wyjątkowych zdjęć Jacka Poremby „Twarze Polskiej Wsi”. Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych na spacer po Krakowskim Przedmieściu połączony z profilaktyką raka skóry – zachęca Kamil Dolecki, Prezes Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma, jeden z inicjatorów kampanii RAK UV oraz organizator badań. – Im szybciej zmiana zostanie rozpoznana, tym lepsze są rokowania. Warto też pamiętać, że tego typu nowotwory rozwijają się latami – a można temu w łatwy sposób zapobiec. W przypadku zaawansowanego lub nieoperacyjnego raka podsawnokomórkowego skóry od 1 maja dostępny jest refundowany lek cemiplimab, za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni Ministerstwu Zdrowia – dodaje.
Z roku na rok liczba nowotworów skóry dynamicznie wzrasta. Zgodnie z danymi KRN niebarwnikowe nowotwory skóry plasują się na niechlubnym podium najczęściej występujących nowotworów w Polsce – zaraz po raku płuca i raku piersi. Główną przyczyną ich powstawania jest nadmierna ekspozycja na działanie promieni słonecznych oraz niedostateczna profilaktyka. 

„Twarze Polskiej Wsi”

Wystawa fotograficzna „Twarze Polskiej Wsi”, składa się z 19 zdjęć, z których każde przedstawia osobną historię człowieka, jego życia i zawodowej drogi. Bohaterami zdjęć są rolnicy i rolniczki, sadownik, hodowca bydła, hodowca kóz, leśnik, baca oraz rybak, czyli osoby z grupy wysokiego ryzyka zachorowania na niebarwnikowe nowotwory skóry takie jak rak podstawnokomórkowy skóry i rak kolczystokomórkowy skóry.

Wystawa outdoorowa jest dostępna na Krakowskim Przedmieściu 34, przed kościołem Sióstr Wizytek – do 30 maja. Autorem zdjęć jest światowej sławy fotograf – Jacek Poremba – artysta o niezwykłej wrażliwości, który w ostatnich latach swoją twórczość skupia wokół portretu. Do najbardziej znanych zaliczają się, portret Lecha Wałęsy, Agaty Buzek, Kuby Wojewódzkiego, Kory Jackowskiej, Artura Rojka, Marka Edelmana czy Tomasza Stańki.

Chcąc zwrócić szczególną uwagę na profilaktykę raków skóry Stowarzyszenie SARCOMA w czasie trwania wystawy organizuje bezpłatne badania dermatoskopowe. Badania prowadzone będą 20 maja w specjalnym mobilnym gabinecie #FuraZdrowia. Procedura jest bezinwazyjna i całkowicie bezbolesna. Wykonuje ją lekarz dermatolog lub chirurg onkolog. 
O ile zmiany przypominające czerniaka budzą zaniepokojenie wśród większej liczby osób, o tyle niebarwnikowe zmiany przypominające strupki i pewnego rodzaju defekty kosmetyczne są często ignorowane. To powoduje, że wielu pacjentów diagnozowanych jest w zaawansowanym stadium choroby, dlatego tak istotna jest w tym obszarze edukacja społeczeństwa – wyjaśnia Szymon Bubiłek ze Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma. – Serdecznie zachęcam wszystkich do udziału w badaniach – szczególnie te osoby, które zauważą jakieś niepokojące zmiany na skórze. A przy okazji zapraszam do obejrzenia wystawy niesamowitych portretów naszych bohaterów, za którymi stoją malownicze krajobrazy – dodaje. 
Profilaktyka to podstawa

Dla zsyntetyzowania w skórze odpowiedniej ilości witaminy D w sezonie wiosenno-letnim, wystarczy 10-15 minut działania słońca na odsłoniętą skórę twarzy, dłoni i przedramion. Dłuższe przebywanie na słońcu wcale nie zwiększa jej produkcji, a może jedynie przyczynić się do uszkodzenia skóry. Bez odpowiedniej profilaktyki słońce może być dla nas naprawdę niebezpieczne.

Obraz kliniczny raka podstawnokomórkowego, tak samo jak w przypadku raka kolczystokomórkowego, jest zróżnicowany i zależy od umiejscowienia. Rozwija się przede wszystkim na odkrytych częściach ciała tj. głowie i szyi, które są najbardziej narażone na oddziaływanie promieni UV, ale może również występować na tułowiu, kończynach czy genitaliach.
Apelujemy, aby podczas wykonywania prac czy odpoczynku na świeżym powietrzu chronić skórę przed słońcem, a wszystkie niepokojące zmiany skórne konsultować z lekarzem dermatologiem lub onkologiem. Przez cały rok, a szczególnie w sezonie wiosenno-letnim należy pamiętać o stosowaniu kremu z filtrem oraz o jego reaaplikacji. Należy pamiętać, że zachmurzenie nie jest jednoznaczne z brakiem oddziaływania promieni UV na naszą skórę – bez problemu przedostają się one nawet przy zachmurzonym niebie. Na raka skóry pracuje się przez całe życie, dlatego tak ważna jest profilaktyka – szczególnie wśród osób z grupy ryzyka – tłumaczy Kamil Dolecki.
Samoobserwacja skóry – robisz to?

Raki skóry stanowią 30% wszystkich rozpoznawanych nowotworów złośliwych. Najczęstszymi z nich są niebarwnikowe nowotwory skóry, które stanowią 98% zachorowań. Dominujący wśród zachorowalności jest rak podstawnokomórkowy stanowiącego 80% przypadków, natomiast na drugim miejscu plasuje się rak kolczystokomórkowy stanowiący 15-20%.  

Łącznie te dwa nowotwory są odpowiedzialne za 14 266 oficjalnie odnotowanych w 2019 roku zachorowań na niebarwnikowe nowotwory skóry – 6872 u mężczyzn i 7391 u kobiet – co odpowiada zachorowalności odpowiednio 8,0% i 8,6%.

W przypadku profilaktyki, oprócz ochrony skóry przed działaniem promieni UV, bardzo istotnym elementem jest samoobserwacja, którą należy powtarzać przynajmniej raz w miesiącu. Ważne jest, aby obserwować zmiany już istniejące oraz sprawdzać skórę pod kątem nowych. Raz w roku, szczególnie po okresie wakacyjnym warto także udać się do dermatologa. W przypadku pojawienia się niepokojących zmian pobiera się wycinek, który jest badany histopatologicznie. 
Nie można bagatelizować żadnych zmian na skórze. W przypadku raków skóry tak samo, jak w przypadku innych chorób nowotworowych, wczesna diagnostyka ma kluczowe znaczenie dla zdrowia i życia pacjenta – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie. Złotym standardem w leczeniu raków skóry jest wycięcie zmiany wraz z marginesem zdrowych tkanek. Można je zastosować w większości przypadków, szczególnie przy wczesnym wykryciu choroby. Zabieg ten nie jest możliwy w postaci zaawansowanej choroby lub ze względu na lokalizację nowotworu. Od 1 maja tacy pacjenci niezależnie czy są to zmiany niedrobnokomórkowego raka skóry czy podstawnokomórkowego raka skóry otrzymują dedykowaną terapię cemiplimabem – podkreśla profesor. – W imieniu pacjentów i środowiska medycznego dziękujemy Ministerstwu Zdrowia, a w szczególności Panu Maciejowi Miłkowskiemu za skuteczną refundację cemiplimabu do stosowania przez chorych na przerzutowego lub miejscowo zaawansowanego podstawnokomórkowego raka skóry i liczymy na dalszą refundację leczenia w przypadku raka kolczystokomórkowego skóry – puentuje prof. Piotr Rutkowski.
Link do wydarzenia:
https://m.facebook.com/events/205351332283199

Więcej informacji na temat kampanii i projektu „Twarze Polskiej Wsi” na www.rakuv.pl. 

O kampanii

„Rak UV” to ogólnopolska kampania edukacyjna poświęcona niebarwnikowym nowotworom skóry: rakowi kolczystokomórkowemu skóry (SCC) oraz rakowi podstawnokomórkowemu skóry (BCC).

Celem kampanii jest edukacja i budowanie świadomości społecznej na temat niebarwnikowych nowotworów skóry, czynników ryzyka oraz możliwych form profilaktyki, szczególnie w grupach wysokiego ryzyka zachorowania na ten typ nowotworu. Działania edukacyjne realizowane w ramach kampanii są kierowane do rolników, sadowników, leśników, ogrodników, rybaków, pracowników budowlanych ale również działkowców; seniorów z gmin wiejskich i miejsko-wiejskich.

Edukacja prowadzona jest nie tylko za pośrednictwem strony internetowej kampanii rakuv.pl czy kanałów komunikacyjnych partnerów kampanii (social media, www), ale również wydarzeń specjalnych docierających bezpośrednio do seniorów z gmin wiejskich i miejsko wiejskich. W trakcie tych wydarzeń prowadzone są bezpłatne badania dermatoskopowe oraz dystrybuowane są materiały edukacyjne poświęcone niebarwnikowym nowotworom skóry. W tym roku realizowana jest również wystawa „Twarze Polskiej Wsi”, która przedstawia portrety osób potencjalnie narażonych na zachorowanie. Autorem zdjęć jest Jacek Poremba legenda polskiej fotografii. Fotograf modowy, portrecista i pejzażysta. Laureat wielu międzynarodowych konkursów fotograficznych.

Inicjatorami kampanii są organizacje pacjenckie działające od wielu lat na rzecz poprawy sytuacji pacjentów onkologicznych w Polsce: Polskie Amazonki Ruch Społeczny, Fundacja Gwiazda Nadziei, Fundacja Onkologiczna Nadzieja, Fundacja Życie z Rakiem, Stowarzyszenie Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma i Stowarzyszenie MANKO.

Przedsięwzięcie zostało objęte honorowym patronatem Ministra Zdrowia oraz Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. 

Patronat nad kampanią objęli: Rzecznik Praw Pacjenta, Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Polskie Towarzystwo Onkologiczne, Polskie Towarzystwo Chirurgii Onkologicznej, Związek Gmin Wiejskich RP, Związek Zawodowy Rolnictwa i Obszarów Wiejskich „Regiony” , Instytut Medycyny Wsi im. Witolda Chodźki, Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej, Krajowe Stowarzyszenie Sołtysów, Związek Powiatów Polskich, Fundacja Polska Gospodyni, Krajowa Rada Izb Rolniczych.

źródło: Sarcoma

Osoby, które decydują się na wykorzystywanie promieniowania UV do utwardzania lakieru, muszą mieć świadomość zagrożenia onkologicznego, jakie może się z tym wiązać. Jeśli jednak ktoś zdecyduje się na użycie takiej lampy, to niech to będzie sporadyczne zastosowanie połączone z maksymalnym zabezpieczeniem skóry dłoni kremem z filtrem osłabiającym UV – mówi prof. Wojciech M. Wysocki, odnosząc się do doniesień na temat rakotwórczego wpływu lamp UV do manicure`u hybrydowego.
Kilka dni temu w mediach pojawiła się informacja o wynikach badań przeprowadzonych przez naukowców z University of California, z których wynika, że lampy emitujące promienie ultrafioletowe (UV), stosowane do utrwalania lakierów do paznokci podczas zabiegów manicure, wykazują niebezpieczne dla zdrowia działanie, tj. prowadzą do rakotwórczych mutacji w komórkach, a nawet do ich niszczenia. Informację tę postanowili skomentować eksperci Akademii Czerniaka.
Lampy UV do manicure’u hybrydowego mogą zwiększać ryzyko rozwoju nowotworu
– O tym, że promieniowanie UV istotnie sprzyja rozwojowi nowotworów skóry, wiemy od dawna. Głośne ostatnio w popularnych mediach badanie uzupełnia naszą wiedzę, ale nie ma charakteru przełomowego – przyznaje dr hab. med. Wojciech M. Wysocki, prof. KAiAFM z Kliniki Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej i Naczyniowej w 5. Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką w Krakowie, w którym mieści się Centrum Leczenia Nowotworów Skóry i Czerniaka, redaktor naczelny pisma Nowotwory, były prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej.

– My, onkolodzy, niestrudzenie przypominamy, że skórę należy chronić przed promieniowaniem słonecznym, a także przed sztucznymi źródłami UV (m.in. solaria). Jeśli zaś chodzi o lakier do paznokci, na pewno bezpieczniej jest stosować lakiery, które schną naturalnie lub jedynie pod wpływem wiatraczka. Dlatego też osoby, które decydują się na wykorzystywanie promieniowania UV do utwardzania lakieru, muszą mieć świadomość zagrożenia onkologicznego, jakie może się z tym wiązać. Nie znamy obecnie wielkości tego ryzyka, a liczba badań klinicznych na ten temat jest mała – w metaanalizie z 2022 r. nowotwory złośliwe skóry dłoni wystąpiły u około 3 proc. kobiet stosujących regularnie lakier do paznokci utwardzany z pomocą UV. Jeśli jednak ktoś zdecyduje się na użycie takiej lampy, to niech to będzie sporadyczne zastosowanie połączone z maksymalnym zabezpieczeniem skóry dłoni kremem z filtrem osłabiającym UV. Poza tym trzeba pamiętać, aby regularnie kontrolować skórę dłoni, w tym paznokcie (bez lakieru!) u lekarza specjalisty – uzupełnia ekspert.

Prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski z Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, Przewodniczący Rady Naukowej Akademii Czerniaka i Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego dodaje, że jest to nowo zidentyfikowane zagrożenie dla zdrowia człowieka, gdyż czas od zastosowania promieniowania UV łącznie z substancjami chemicznymi zawartymi w lakierach do paznokci a ewentualnym rozwojem nowotworów złośliwych skóry w tej okolicy (nie tylko czerniaka) może być dość długi i wymagane są dłuższe obserwacje dla oceny długotrwałego ryzyka.

– Dlatego zadaniem specjalistów współpracujących w ramach Akademii Czerniaka jest informowanie o istniejącym dla naszego zdrowia ryzyku, związanym z nadmiernym czy bardzo intensywnym narażeniem na promieniowanie ultrafioletowe, co ma udowodniony związek z rozwojem czerniaka, który nadal pozostaje zagrożeniem dla naszego życia – wyjaśnia.
Proste zasady ochrony skóry przed nowotworami
Poza unikaniem sztucznego promieniowania ultrafioletowego (UV), tj. ograniczeniem korzystania z lamp UV do utwardzania lakieru do paznokci, a także bezwzględnym unikaniem solarium, istnieje kilka innych, prostych zasad ochrony przed nowotworami skóry. Zostały one ujęte w formie Złotych Zasad Ochrony Skóry i zachęcają do:
  • rozsądnego korzystania ze słońca – unikania ekspozycji na promieniowanie słoneczne w godzinach 11.00-16.00, używania kremów z odpowiednio wysokim filtrem UV, noszenia okularów przeciwsłonecznych z filtrem UV, koszulki (najlepiej z długim rękawem) i nakrycia głowy;
  • regularnej samoobserwacji skóry (co 1-2 miesiące) oraz kontroli znamion u lekarza dermatologa lub chirurga onkologa (raz w roku w razie potrzeby), a także natychmiastowym kontakcie ze specjalistą w przypadku pojawienia się podejrzanej zmiany.
W rozpoznaniu czerniaka pomocna będzie z kolei znajomość jego charakterystycznych cech, czyli ABCDE czerniaka, które uwzględniają:
  • Asymetrię – znamię wylewające się na jedną stronę;
  • Brzegi poszarpane – znamię, którego brzegi nie są gładkie, które nie jest okrągłe/owalne;
  • Czerwony, czarny, niejednolity kolor znamienia;
  • Duży rozmiar – znamię o wielkości powyżej 6 mm;
  • Ewolucję – znamię, które zmieniło się w krótkim czasie, powiększa się, unosi nad powierzchnię skóry, swędzi, pęka, piecze, wokół którego powstało kilka nowych znamion.

Monika Majewska

źródło: info wire, puls medycyny
Osoby, które decydują się na wykorzystywanie promieniowania UV do utwardzania lakieru, muszą mieć świadomość zagrożenia onkologicznego, jakie może się z tym wiązać. Jeśli jednak ktoś zdecyduje się na użycie takiej lampy, to niech to będzie sporadyczne zastosowanie połączone z maksymalnym zabezpieczeniem skóry dłoni kremem z filtrem osłabiającym UV – mówi prof. Wojciech M. Wysocki, odnosząc się do doniesień na temat rakotwórczego wpływu lamp UV do manicure`u hybrydowego.
Kilka dni temu w mediach pojawiła się informacja o wynikach badań przeprowadzonych przez naukowców z University of California, z których wynika, że lampy emitujące promienie ultrafioletowe (UV), stosowane do utrwalania lakierów do paznokci podczas zabiegów manicure, wykazują niebezpieczne dla zdrowia działanie, tj. prowadzą do rakotwórczych mutacji w komórkach, a nawet do ich niszczenia. Informację tę postanowili skomentować eksperci Akademii Czerniaka.
Lampy UV do manicure’u hybrydowego mogą zwiększać ryzyko rozwoju nowotworu
– O tym, że promieniowanie UV istotnie sprzyja rozwojowi nowotworów skóry, wiemy od dawna. Głośne ostatnio w popularnych mediach badanie uzupełnia naszą wiedzę, ale nie ma charakteru przełomowego – przyznaje dr hab. med. Wojciech M. Wysocki, prof. KAiAFM z Kliniki Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej i Naczyniowej w 5. Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką w Krakowie, w którym mieści się Centrum Leczenia Nowotworów Skóry i Czerniaka, redaktor naczelny pisma Nowotwory, były prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej.

– My, onkolodzy, niestrudzenie przypominamy, że skórę należy chronić przed promieniowaniem słonecznym, a także przed sztucznymi źródłami UV (m.in. solaria). Jeśli zaś chodzi o lakier do paznokci, na pewno bezpieczniej jest stosować lakiery, które schną naturalnie lub jedynie pod wpływem wiatraczka. Dlatego też osoby, które decydują się na wykorzystywanie promieniowania UV do utwardzania lakieru, muszą mieć świadomość zagrożenia onkologicznego, jakie może się z tym wiązać. Nie znamy obecnie wielkości tego ryzyka, a liczba badań klinicznych na ten temat jest mała – w metaanalizie z 2022 r. nowotwory złośliwe skóry dłoni wystąpiły u około 3 proc. kobiet stosujących regularnie lakier do paznokci utwardzany z pomocą UV. Jeśli jednak ktoś zdecyduje się na użycie takiej lampy, to niech to będzie sporadyczne zastosowanie połączone z maksymalnym zabezpieczeniem skóry dłoni kremem z filtrem osłabiającym UV. Poza tym trzeba pamiętać, aby regularnie kontrolować skórę dłoni, w tym paznokcie (bez lakieru!) u lekarza specjalisty – uzupełnia ekspert.

Prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski z Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, Przewodniczący Rady Naukowej Akademii Czerniaka i Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego dodaje, że jest to nowo zidentyfikowane zagrożenie dla zdrowia człowieka, gdyż czas od zastosowania promieniowania UV łącznie z substancjami chemicznymi zawartymi w lakierach do paznokci a ewentualnym rozwojem nowotworów złośliwych skóry w tej okolicy (nie tylko czerniaka) może być dość długi i wymagane są dłuższe obserwacje dla oceny długotrwałego ryzyka.

– Dlatego zadaniem specjalistów współpracujących w ramach Akademii Czerniaka jest informowanie o istniejącym dla naszego zdrowia ryzyku, związanym z nadmiernym czy bardzo intensywnym narażeniem na promieniowanie ultrafioletowe, co ma udowodniony związek z rozwojem czerniaka, który nadal pozostaje zagrożeniem dla naszego życia – wyjaśnia.
Proste zasady ochrony skóry przed nowotworami
Poza unikaniem sztucznego promieniowania ultrafioletowego (UV), tj. ograniczeniem korzystania z lamp UV do utwardzania lakieru do paznokci, a także bezwzględnym unikaniem solarium, istnieje kilka innych, prostych zasad ochrony przed nowotworami skóry. Zostały one ujęte w formie Złotych Zasad Ochrony Skóry i zachęcają do:
  • rozsądnego korzystania ze słońca – unikania ekspozycji na promieniowanie słoneczne w godzinach 11.00-16.00, używania kremów z odpowiednio wysokim filtrem UV, noszenia okularów przeciwsłonecznych z filtrem UV, koszulki (najlepiej z długim rękawem) i nakrycia głowy;
  • regularnej samoobserwacji skóry (co 1-2 miesiące) oraz kontroli znamion u lekarza dermatologa lub chirurga onkologa (raz w roku w razie potrzeby), a także natychmiastowym kontakcie ze specjalistą w przypadku pojawienia się podejrzanej zmiany.
W rozpoznaniu czerniaka pomocna będzie z kolei znajomość jego charakterystycznych cech, czyli ABCDE czerniaka, które uwzględniają:
  • Asymetrię – znamię wylewające się na jedną stronę;
  • Brzegi poszarpane – znamię, którego brzegi nie są gładkie, które nie jest okrągłe/owalne;
  • Czerwony, czarny, niejednolity kolor znamienia;
  • Duży rozmiar – znamię o wielkości powyżej 6 mm;
  • Ewolucję – znamię, które zmieniło się w krótkim czasie, powiększa się, unosi nad powierzchnię skóry, swędzi, pęka, piecze, wokół którego powstało kilka nowych znamion.

Monika Majewska

źródło: info wire, puls medycyny
Z roku na rok liczba nowotworów skóry dynamicznie wzrasta.[1] Zgodnie z danymi KRN niebarwnikowe nowotwory skóry plasują się na podium najczęściej występujących nowotworów w Polsce – zaraz po raku płuca i raku piersi – choć w rzeczywistości jest ich znacznie więcej. Ich główną przyczyną powstawania jest nadmierna ekspozycja na działanie promieni słonecznych. Biorąc pod uwagę niedostateczną profilaktykę oraz problemy klimatyczne wynikające z dziury ozonowej, przez którą na naszą planetę dociera coraz więcej promieni UV wzrastające statystyki nie dziwią.
Mimo tego, że niebarwnikowe nowotwory skóry występują tak często, to równie często są bagatelizowane. O ile zmiany przypominające czerniaka budzą zaniepokojenie wśród większej liczby osób, o tyle niebarwnikowe zmiany przypominające strupki i pewnego rodzaju defekty kosmetyczne są często ignorowane. Dlatego też wraz z rozpoczynającym się sezonem letnim, w którym ekspozycja na słońce jest zdecydowanie największa, ruszamy z kolejną odsłoną kampanii edukacyjnej RAK UV, rozbudowując edukację o raka podstawnokomórkowego skóry. Tylko dzięki edukacji społeczeństwa, szczególnie w grupach wysokiego ryzyka, jesteśmy w stanie zmienić te statystyki – podkreśla Elżbieta Kozik Prezes Stowarzyszenia Polskie Amazonki Ruch Społeczny, jednego z organizatorów kampanii RAK UV.

W związku z rozkwitającym sezonem rolniczym i sadowniczym oraz rozpoczynającym się okresem wakacyjnym inicjatorzy kampanii RAK UV prezentują kolejną odsłonę kampanii edukacyjnej dotyczącej niebarwnikowych nowotworów skóry. W tym roku oprócz raka kolczystokomórkowego będą także edukować na temat raka podstawnokomórkowego, najczęstszego z nowotworów skóry.

Doskonale wiemy jak ważna jest edukacja z zakresu profilaktyki zdrowotnej, dlatego nieprzerwanie od 2020 roku edukujemy na temat niebarwnikowych nowotworów skóry. W tym roku chcemy zwrócić uwagę na raka podstawnokomórkowego, który jest zdecydowanie najczęstszym rakiem skóry. W ramach działań edukacyjnych uczestniczymy w różnych lokalnych inicjatywach skupiających osoby najbardziej narażone na zachorowanie na nowotwory skóry tj. rolników i sadowników. W tym roku oprócz edukacji w specjalnie przygotowanym mobilnym gabinecie realizujemy bezpłatne badania dermatoskopowe – podkreśla Kamil Dolecki Prezes Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma.

Raki skóry stanowią 30% wszystkich rozpoznawanych nowotworów złośliwych. Najczęstszymi z nich są niebarwnikowe nowotwory skóry, które stanowią 98% zachorowań. Dominujący wśród zachorowalności jest rak podstawnokomórkowy stanowiącego 80% przypadków, natomiast na drugim miejscu plasuje się rak kolczystokomórkowy stanowiący 15-20%. [2]

Łącznie te dwa nowotwory są odpowiedzialne za 14 266 oficjalnie odnotowanych w 2019 roku zachorowań na niebarwnikowe nowotwory skóry – 6872 u mężczyzn i 7391 u kobiet – co odpowiada zachorowalności odpowiednio 8,0% i 8,6%.[3]

Dane epidemiologiczne, którymi dysponujemy niestety nie są pełne. Oficjalnie odnotowanych zachorowań na raka skóry mamy w Polsce ponad 14 tys., ale w rzeczywistości jest ich o wiele więcej. Szacuje się, że jest to około 40-50 tys. zachorowań rocznie. Bardzo często pacjenci operowani są lub leczeni miejscowo przez specjalistów dermatologów czy chirurgów plastyków, więc przypadki te nie trafiają do Krajowego Rejestru Nowotworów – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

Rak podstawnokomórkowy skóry – jak go rozpoznać?
Rak podstawnokomórkowy skóry (BCC) to nowotwór złośliwy wywodzący się z nierogowaciejących komórek warstwy podstawnej naskórka. BCC zazwyczaj charakteryzuje się powolnym wzrostem, miejscową złośliwością i niewielkim ryzykiem przerzutów.

Obraz kliniczny raka podstawnokomórkowego, tak samo jak w przypadku raka kolczystokomórkowego, jest zróżnicowany i zależy od umiejscowienia. Rozwija się przede wszystkim na odkrytych częściach ciała tj. głowie i szyi, które są najbardziej narażone na oddziaływanie promieni UV, ale może również występować na tułowiu, kończynach czy genitaliach. Typowy wygląd BCC to blaszka, grudka lub guzek różowej barwy z uniesionym, perełkowatym wałem lub opalizującą, przezroczystą powierzchnią w przypadku guzka. Z czasem powierzchnia raka pokrywa się drobnymi nadżerkami, strupami lub ulega owrzodzeniu – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski.

Mimo że rak podstawnokomórkowy rozwija się powoli, to zaniedbany może zacząć naciekać na sąsiadujące elementy kostne, chrzęstne, naczyniowe, nerwowe albo gałkę oczną. Co w konsekwencji, po szerokim wycięciu, powoduje zniekształcenia anatomiczne. Zdarzają się także przypadki z agresywnym przebiegiem, głębokim naciekaniem na sąsiednie struktury, dającym wznowy i przerzuty do narządów odległych, najczęściej do węzłów chłonnych, płuc, kości i wątroby – dodaje profesor.
 
Wiosną i latem – nie pracuj na raka!
Dla zsyntetyzowania w skórze odpowiedniej ilości witaminy D w sezonie wiosenno-letnim, wystarczy 10-15 minut ekspozycji słońca na odsłoniętą skórę twarzy, dłoni i przedramion.[4] Dłuższe przebywanie na słońcu wcale nie zwiększa jej produkcji, a może jedynie przyczynić się do uszkodzenia skóry. Bez odpowiedniej profilaktyki słońce może być dla nas naprawdę niebezpieczne.

Warto pamiętać, że na działanie promieni słonecznych jesteśmy narażeni nie tylko na wakacjach, ale za każdym razem, gdy wychodzimy z domu – czyli idąc do pracy, pielęgnując ogródek, czy jadąc rowerem. Dlatego apelujemy, aby podczas wykonywania prac czy odpoczynku na świeżym powietrzu chronić skórę przed słońcem, a wszystkie niepokojące zmiany skórne konsultować z lekarzem dermatologiem lub/i onkologiem. Nasze działania edukacyjne kierujemy przede wszystkim do osób pracujących na świeżym powietrzu, w sektorach takich jak rolnictwo, czy sadownictwo, bo to zdecydowanie te osoby przez cały sezon wiosenno-letni spędzają najwięcej czasu na zewnątrz, a w natłoku pracy ostatnią rzeczą o jakiej myślą jest użycie kremu z filtrem czy osłona ramion i głowy. Dlatego to właśnie te osoby są w grupie ryzyka zachorowania na niebarwnikowe nowotwory skory tj. raka podstawnokomórkowego skóry i raka kolczystkomórkowego skóry – podkreśla Joanna Konarzewska-Król dyrektor Fundacji Onkologicznej Nadzieja. – Na raka skóry pracuje się przez całe życie, dlatego tak ważna jest profilaktyka szczególnie wśród osób z grupy ryzyka – dodaje.

Statystyki nie kłamią!
Tylko w trakcie jednego dnia, w ramach działań kampanii RAK UV i zorganizowanych badań profilaktycznych podczas niedawnych Dni Garwolina, przebadanych zostało łącznie 81 osób – aż u 25% uczestników badania wykryto zmiany z podejrzeniem nowotworowym. – W trakcie zaledwie kilku godzin, aż u 20 osób, które zostały przebadane w naszym mobilnym gabinecie #FurzeZdrowia wykryliśmy zmiany o charakterze nowotworowym, które wymagają dalszej diagnostyki w kierunku chorób nowotworowych skóry takich jak czerniak, rak podstawnokomórkowy jak również zmian o innej etiologii, w tym raka kolczystokomórkowego i mięsaka. To jeszcze bardziej uzmysławia nam jak istotne jest to co robimy. Wiele osób wykonujących pracę na świeżym powietrzu, nie zdaje sobie sprawy, że codziennie naraża się na zachorowanie, szczególnie gdy nie stosuje żadnej ochrony przed słońcem i nie robi badań profilaktycznych – wyjaśnia Kamil Dolecki.

Samoobserwacja skóry – robisz to?
W przypadku profilaktyki, oprócz ochrony skóry przed działaniem promieni UV, bardzo istotnym elementem jest samoobserwacja, która powinna odbywać się przynajmniej raz w miesiącu. Ważne jest, aby obserwować zmiany już istniejące oraz sprawdzać skórę pod kątem nowych. Raz w roku, szczególnie po okresie wakacyjnym warto także udać się do dermatologa. W przypadku pojawienia się niepokojących zmian pobiera się wycinek, który następnie przechodzi przez badanie histopatologiczne.

Złotym standardem w leczeniu raków skóry jest wycięcie zmiany wraz z marginesem zdrowych tkanek. Można je zastosować w większości przypadków, szczególnie przy wczesnym wykryciu choroby. Zabieg ten nie jest możliwy w przypadku zaawansowanej choroby lub ze względu na lokalizację nowotworu. W leczeniu wykorzystuje się radioterapię, leczenie bólu, opatrywanie ran nowotworowych oraz chemioterapię. Jednak należy pamiętać, że pacjenci z zaawansowanymi rakami niebarwnikowymi skóry to głównie osoby starsze, które cierpią na inne schorzenia towarzyszące. Z tego powodu większość z nich nie może przyjmować chemioterapii stosowanej w praktyce klinicznej. Takie osoby leczone są paliatywnie, czyli objawowo – podkreśla Profesor Rutkowski. – Nie można bagatelizować żadnych zmian na skórze. W przypadku raków skóry tak samo, jak w przypadku innych chorób nowotworowych, wczesna diagnostyka ma kluczowe znaczenie dla zdrowia i życia pacjenta – apeluje.

O kampanii
„Rak UV” to ogólnopolska kampania edukacyjna poświęcona niebarwnikowym nowotworom skóry: rakowi kolczystokomórkowemu skóry (SCC) oraz rakowi podstawnokomórkowemu skóry (BCC).
Celem kampanii jest edukacja i budowanie świadomości społecznej na temat niebarwnikowych nowotworów skóry, czynników ryzyka oraz możliwych form profilaktyki, szczególnie w grupach wysokiego ryzyka zachorowania na ten typ nowotworu. Działania edukacyjne realizowane w ramach kampanii będą kierowane do rolników, sadowników, leśników, ogrodników, rybaków, pracowników budowlanych ale również działkowców; seniorów z gmin wiejskich i miejsko-wiejskich.
Więcej informacji na temat kampanii na www.rakuv.pl.
 
[1] Rutkowski P, Owczarek W, Nejc D et al. Skin carcinomas. Oncol Clin Pract 2020
[2] Rutkowski P, Owczarek W, Nejc D et al. Skin carcinomas. Oncol Clin Pract 2020
[3] Nowotwory złośliwe w Polsce 2019, http://onkologia.org.pl/wp-content/uploads/Nowotwory_2019.pdf, 14.06.2022
[4] Światło słoneczne i witamina D, https://pacjent.gov.pl/aktualnosc/swiatlo-sloneczne-i-witamina-d, 14.06.2022r.

źródlo: komunikat

Z roku na rok liczba nowotworów skóry dynamicznie wzrasta.[1] Zgodnie z danymi KRN niebarwnikowe nowotwory skóry plasują się na podium najczęściej występujących nowotworów w Polsce – zaraz po raku płuca i raku piersi – choć w rzeczywistości jest ich znacznie więcej. Ich główną przyczyną powstawania jest nadmierna ekspozycja na działanie promieni słonecznych. Biorąc pod uwagę niedostateczną profilaktykę oraz problemy klimatyczne wynikające z dziury ozonowej, przez którą na naszą planetę dociera coraz więcej promieni UV wzrastające statystyki nie dziwią.
Mimo tego, że niebarwnikowe nowotwory skóry występują tak często, to równie często są bagatelizowane. O ile zmiany przypominające czerniaka budzą zaniepokojenie wśród większej liczby osób, o tyle niebarwnikowe zmiany przypominające strupki i pewnego rodzaju defekty kosmetyczne są często ignorowane. Dlatego też wraz z rozpoczynającym się sezonem letnim, w którym ekspozycja na słońce jest zdecydowanie największa, ruszamy z kolejną odsłoną kampanii edukacyjnej RAK UV, rozbudowując edukację o raka podstawnokomórkowego skóry. Tylko dzięki edukacji społeczeństwa, szczególnie w grupach wysokiego ryzyka, jesteśmy w stanie zmienić te statystyki – podkreśla Elżbieta Kozik Prezes Stowarzyszenia Polskie Amazonki Ruch Społeczny, jednego z organizatorów kampanii RAK UV.

W związku z rozkwitającym sezonem rolniczym i sadowniczym oraz rozpoczynającym się okresem wakacyjnym inicjatorzy kampanii RAK UV prezentują kolejną odsłonę kampanii edukacyjnej dotyczącej niebarwnikowych nowotworów skóry. W tym roku oprócz raka kolczystokomórkowego będą także edukować na temat raka podstawnokomórkowego, najczęstszego z nowotworów skóry.

Doskonale wiemy jak ważna jest edukacja z zakresu profilaktyki zdrowotnej, dlatego nieprzerwanie od 2020 roku edukujemy na temat niebarwnikowych nowotworów skóry. W tym roku chcemy zwrócić uwagę na raka podstawnokomórkowego, który jest zdecydowanie najczęstszym rakiem skóry. W ramach działań edukacyjnych uczestniczymy w różnych lokalnych inicjatywach skupiających osoby najbardziej narażone na zachorowanie na nowotwory skóry tj. rolników i sadowników. W tym roku oprócz edukacji w specjalnie przygotowanym mobilnym gabinecie realizujemy bezpłatne badania dermatoskopowe – podkreśla Kamil Dolecki Prezes Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki Sarcoma.

Raki skóry stanowią 30% wszystkich rozpoznawanych nowotworów złośliwych. Najczęstszymi z nich są niebarwnikowe nowotwory skóry, które stanowią 98% zachorowań. Dominujący wśród zachorowalności jest rak podstawnokomórkowy stanowiącego 80% przypadków, natomiast na drugim miejscu plasuje się rak kolczystokomórkowy stanowiący 15-20%. [2]

Łącznie te dwa nowotwory są odpowiedzialne za 14 266 oficjalnie odnotowanych w 2019 roku zachorowań na niebarwnikowe nowotwory skóry – 6872 u mężczyzn i 7391 u kobiet – co odpowiada zachorowalności odpowiednio 8,0% i 8,6%.[3]

Dane epidemiologiczne, którymi dysponujemy niestety nie są pełne. Oficjalnie odnotowanych zachorowań na raka skóry mamy w Polsce ponad 14 tys., ale w rzeczywistości jest ich o wiele więcej. Szacuje się, że jest to około 40-50 tys. zachorowań rocznie. Bardzo często pacjenci operowani są lub leczeni miejscowo przez specjalistów dermatologów czy chirurgów plastyków, więc przypadki te nie trafiają do Krajowego Rejestru Nowotworów – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

Rak podstawnokomórkowy skóry – jak go rozpoznać?
Rak podstawnokomórkowy skóry (BCC) to nowotwór złośliwy wywodzący się z nierogowaciejących komórek warstwy podstawnej naskórka. BCC zazwyczaj charakteryzuje się powolnym wzrostem, miejscową złośliwością i niewielkim ryzykiem przerzutów.

Obraz kliniczny raka podstawnokomórkowego, tak samo jak w przypadku raka kolczystokomórkowego, jest zróżnicowany i zależy od umiejscowienia. Rozwija się przede wszystkim na odkrytych częściach ciała tj. głowie i szyi, które są najbardziej narażone na oddziaływanie promieni UV, ale może również występować na tułowiu, kończynach czy genitaliach. Typowy wygląd BCC to blaszka, grudka lub guzek różowej barwy z uniesionym, perełkowatym wałem lub opalizującą, przezroczystą powierzchnią w przypadku guzka. Z czasem powierzchnia raka pokrywa się drobnymi nadżerkami, strupami lub ulega owrzodzeniu – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski.

Mimo że rak podstawnokomórkowy rozwija się powoli, to zaniedbany może zacząć naciekać na sąsiadujące elementy kostne, chrzęstne, naczyniowe, nerwowe albo gałkę oczną. Co w konsekwencji, po szerokim wycięciu, powoduje zniekształcenia anatomiczne. Zdarzają się także przypadki z agresywnym przebiegiem, głębokim naciekaniem na sąsiednie struktury, dającym wznowy i przerzuty do narządów odległych, najczęściej do węzłów chłonnych, płuc, kości i wątroby – dodaje profesor.
 
Wiosną i latem – nie pracuj na raka!
Dla zsyntetyzowania w skórze odpowiedniej ilości witaminy D w sezonie wiosenno-letnim, wystarczy 10-15 minut ekspozycji słońca na odsłoniętą skórę twarzy, dłoni i przedramion.[4] Dłuższe przebywanie na słońcu wcale nie zwiększa jej produkcji, a może jedynie przyczynić się do uszkodzenia skóry. Bez odpowiedniej profilaktyki słońce może być dla nas naprawdę niebezpieczne.

Warto pamiętać, że na działanie promieni słonecznych jesteśmy narażeni nie tylko na wakacjach, ale za każdym razem, gdy wychodzimy z domu – czyli idąc do pracy, pielęgnując ogródek, czy jadąc rowerem. Dlatego apelujemy, aby podczas wykonywania prac czy odpoczynku na świeżym powietrzu chronić skórę przed słońcem, a wszystkie niepokojące zmiany skórne konsultować z lekarzem dermatologiem lub/i onkologiem. Nasze działania edukacyjne kierujemy przede wszystkim do osób pracujących na świeżym powietrzu, w sektorach takich jak rolnictwo, czy sadownictwo, bo to zdecydowanie te osoby przez cały sezon wiosenno-letni spędzają najwięcej czasu na zewnątrz, a w natłoku pracy ostatnią rzeczą o jakiej myślą jest użycie kremu z filtrem czy osłona ramion i głowy. Dlatego to właśnie te osoby są w grupie ryzyka zachorowania na niebarwnikowe nowotwory skory tj. raka podstawnokomórkowego skóry i raka kolczystkomórkowego skóry – podkreśla Joanna Konarzewska-Król dyrektor Fundacji Onkologicznej Nadzieja. – Na raka skóry pracuje się przez całe życie, dlatego tak ważna jest profilaktyka szczególnie wśród osób z grupy ryzyka – dodaje.

Statystyki nie kłamią!
Tylko w trakcie jednego dnia, w ramach działań kampanii RAK UV i zorganizowanych badań profilaktycznych podczas niedawnych Dni Garwolina, przebadanych zostało łącznie 81 osób – aż u 25% uczestników badania wykryto zmiany z podejrzeniem nowotworowym. – W trakcie zaledwie kilku godzin, aż u 20 osób, które zostały przebadane w naszym mobilnym gabinecie #FurzeZdrowia wykryliśmy zmiany o charakterze nowotworowym, które wymagają dalszej diagnostyki w kierunku chorób nowotworowych skóry takich jak czerniak, rak podstawnokomórkowy jak również zmian o innej etiologii, w tym raka kolczystokomórkowego i mięsaka. To jeszcze bardziej uzmysławia nam jak istotne jest to co robimy. Wiele osób wykonujących pracę na świeżym powietrzu, nie zdaje sobie sprawy, że codziennie naraża się na zachorowanie, szczególnie gdy nie stosuje żadnej ochrony przed słońcem i nie robi badań profilaktycznych – wyjaśnia Kamil Dolecki.

Samoobserwacja skóry – robisz to?
W przypadku profilaktyki, oprócz ochrony skóry przed działaniem promieni UV, bardzo istotnym elementem jest samoobserwacja, która powinna odbywać się przynajmniej raz w miesiącu. Ważne jest, aby obserwować zmiany już istniejące oraz sprawdzać skórę pod kątem nowych. Raz w roku, szczególnie po okresie wakacyjnym warto także udać się do dermatologa. W przypadku pojawienia się niepokojących zmian pobiera się wycinek, który następnie przechodzi przez badanie histopatologiczne.

Złotym standardem w leczeniu raków skóry jest wycięcie zmiany wraz z marginesem zdrowych tkanek. Można je zastosować w większości przypadków, szczególnie przy wczesnym wykryciu choroby. Zabieg ten nie jest możliwy w przypadku zaawansowanej choroby lub ze względu na lokalizację nowotworu. W leczeniu wykorzystuje się radioterapię, leczenie bólu, opatrywanie ran nowotworowych oraz chemioterapię. Jednak należy pamiętać, że pacjenci z zaawansowanymi rakami niebarwnikowymi skóry to głównie osoby starsze, które cierpią na inne schorzenia towarzyszące. Z tego powodu większość z nich nie może przyjmować chemioterapii stosowanej w praktyce klinicznej. Takie osoby leczone są paliatywnie, czyli objawowo – podkreśla Profesor Rutkowski. – Nie można bagatelizować żadnych zmian na skórze. W przypadku raków skóry tak samo, jak w przypadku innych chorób nowotworowych, wczesna diagnostyka ma kluczowe znaczenie dla zdrowia i życia pacjenta – apeluje.

O kampanii
„Rak UV” to ogólnopolska kampania edukacyjna poświęcona niebarwnikowym nowotworom skóry: rakowi kolczystokomórkowemu skóry (SCC) oraz rakowi podstawnokomórkowemu skóry (BCC).
Celem kampanii jest edukacja i budowanie świadomości społecznej na temat niebarwnikowych nowotworów skóry, czynników ryzyka oraz możliwych form profilaktyki, szczególnie w grupach wysokiego ryzyka zachorowania na ten typ nowotworu. Działania edukacyjne realizowane w ramach kampanii będą kierowane do rolników, sadowników, leśników, ogrodników, rybaków, pracowników budowlanych ale również działkowców; seniorów z gmin wiejskich i miejsko-wiejskich.
Więcej informacji na temat kampanii na www.rakuv.pl.
 
[1] Rutkowski P, Owczarek W, Nejc D et al. Skin carcinomas. Oncol Clin Pract 2020
[2] Rutkowski P, Owczarek W, Nejc D et al. Skin carcinomas. Oncol Clin Pract 2020
[3] Nowotwory złośliwe w Polsce 2019, http://onkologia.org.pl/wp-content/uploads/Nowotwory_2019.pdf, 14.06.2022
[4] Światło słoneczne i witamina D, https://pacjent.gov.pl/aktualnosc/swiatlo-sloneczne-i-witamina-d, 14.06.2022r.

źródlo: komunikat

Oparzenie słoneczne zazwyczaj szybko się wyleczy, ale szkodliwe jego skutki mogą pojawić się po latach. O tym, dlaczego i jak należy chronić szczególnie młodą skórę – dzieci i młodzieży – opowiada prof. Andrzej Kaszuba z Kliniki Dermatologii, Dermatologii Dziecięcej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Czy nadmierne naświetlanie dzieci bez żadnych osłon przeciwsłonecznych jest bombą z opóźnionym zapłonem?

Skóra dzieci wystawiona bez protekcji, bez ochrony UV przez kilka godzin na słońce w przyszłości będzie narażona na niebezpieczeństwo poważnych powikłań. Jest cieńsza niż dorosłego, delikatna, skłonna do oparzeń. To ryzyko jest szczególnie wysokie u dzieci z pierwszym i drugim fototypem skóry, czyli ze skórą jasną. My, dermatolodzy, dobrze wiemy, że każde oparzenie skóry w okresie dzieciństwa, nawet to pierwszego stopnia, dokłada się do możliwości powstania czerniaka w przyszłości, najgroźniejszego nowotworu człowieka, nie tylko skóry, bo może on dawać przerzuty do wszystkich narządów. Za ten nowotwór odpowiada liczba oparzeń w młodości, a nie tylko czynniki genetyczne. Oparzenia słoneczne w młodym wieku – do 16.-18. roku życia są bardzo niebezpieczne.

Co więc robić, skoro dziś o filtrach przeciwsłonecznych są nie najlepsze wieści, np. mowa jest o zakazie kąpieli po wysmarowaniu się kremem z filtrem w pobliżu rafy koralowej. Używać ich czy nie?

Używać bezpiecznie dla siebie i środowiska naturalnego. Są też filtry fizyczne, czyli filtry mineralne w postaci mikropigmentów. Odbiją i rozpraszają promieniowanie UV, tworząc tzw. efekt „lustra” dla słońca. Nie działają szkodliwie na środowisko, chronią i przed UVB i przed UVA, a szczególnie przed UVC, a więc najbardziej rakotwórczym promieniowaniem. Jeśli mamy problem z filtrami, są inne proste metody ochronienia naszego dziecka przed słońcem. Np. parasolki rozłożone nad wózkami. W sprzedaży są dostępne ponadto koszulki bawełniane z filtrem UV. Można również założyć dziecku kapelusz z dużym rondem. Takie osłony stosuje się w rejonach świata, gdzie jest największe narażenie na promieniowanie słoneczne i promieniowanie UV – w stanie Queensland w Australii czy w Kalifornii. Tam to jest powszechne zachowanie, a ludzie są nawet przyzwyczajeni do spacerowania po zacienionej stronie ulicy. 

Przed słońcem w naturalny sposób chroni nas melanina, ale proces jej produkcji jest dość długi…

Skórę dzieci i dorosłych dzielimy na sześć podstawowych fototypów zależnie od skłonności do oparzenia i od ilości melaniny w skórze. Fototyp skóry jest na całe życie. Skóra szóstego fototypu jest ciemna, ma najwięcej melaniny, nie reaguje na promienie. W pierwszym fototypie skóra jest najbardziej wrażliwa na oparzenia słoneczne i zawsze ulega poparzeniu przy pierwszych kontaktach ze słońcem. Należy pamiętać, że to właśnie te pierwsze kontakty są najgroźniejsze i najczęściej pod ich wpływem nasza skóra ulega poparzeniu. W drugim, trzecim fototypie po trzech, czterech naświetlaniach wytworzy się bariera melaninowa i jest szansa, że już nie będziemy dalej ulegać poparzeniom. Wszystko zależy jednak od czasu naszego przebywania na słońcu.

Skórę do słońca przyzwyczajmy zatem stopniowo? 

Oczywiście, początkowo na promienie wystawiamy się bardzo krótko, żeby skóry nie oparzyć. Powtarzam – to jest najgroźniejsze. Szczególnie na dziecko uważać powinni ci rodzice, jeśli u członków jego rodziny na skórze występują liczne znamiona. U dziecka może ich jeszcze nie być, ale do 18. roku życia powstają, a potem nawet do 40. roku życia, może ich przybywać. Niektórzy ludzie mogą mieć na ciele do 100, 200, a nawet więcej znamion barwnikowych, które tworzą tzw. zespół znamion dysplastycznych, czyli niebezpiecznych. W przyszłości pod wpływem promieni skumulowanych w okresie dzieciństwa przekształcić się mogą w czerniaka, a w miejscach szczególnie narażonych na słońce mogą powstać najczęstsze nowotwory człowieka, czyli nowotwory skóry.

Tu chodzi również o problem wczesnego starzenia się skóry. O ile bardzo istotnym czynnikiem ryzyka czerniaka jest oparzenie, to rak kolczystokomórkowy czy rak podstawnokomórkowy, podobnie jak stany przedrakowe skóry, powstają na bazie skóry starzejącej się pod wpływem długotrwałego działania słońca, skumulowanych dawek promieniowania, nie zaś pod wpływem wcześniejszych oparzeń. Wszystkie rodzaje promieniowania kumulują się po latach i ich wynikiem jest nie tylko proces starzenia, ale częstsze nowotwory skóry po 50. i 60. roku życia. Współcześnie my, dermatolodzy, obserwujemy nowotwory skóry już u dwudziestopięciolatków, trzydziestolatków. Kiedyś to było nie do pomyślenia.

Jaki czas przebywania na słońcu jest bezpieczny? 20-30 minut?

To zależy od fototypu skóry. Człowiek z fototypem trzecim w pierwszym kontakcie ze słońcem może wystawić się na działanie jego promieni 20-30 minut, fototyp pierwszy tylko 10-15 minut, nie dłużej. Każdy musi poznać wrażliwość swojej skóry. Radziłbym nie opalać się „na hurra”, gdy zdarzy się pierwszy słoneczny dzień. Pamiętajmy też, że najbardziej szkodliwe jest promieniowanie między godziną 11 a 15. Wtedy do skorupy ziemskiej dociera najwięcej promieni UVA i UVB. One mogą mocno oparzyć, co początkowo wydaje nam się niezbyt groźne, ot, takie tam oparzenie. Aby sobie ulżyć, bierzemy się za domowe sposoby: kwaśne mleko, śmietana i uważamy, że jest OK. Tymczasem wcale nie jest OK, bo to jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia naszej skóry w przyszłości.

Z jednej strony mamy mocno zakodowany negatywny wpływ słońca: starzenie się skóry, zmarszczki, czerniaki, o których mówiliśmy, ale z drugiej strony mamy mocno zakodowany jego dobroczynny wpływ na zdrowie: witamina D3, redukcja chorób serca. Jak to pogodzić?

Nasi przodkowie sobie z tym radzili, sto lat temu było 15 razy mniej nowotworów skóry. Na wzrost ich liczby wpłynęła zmiana nawyków: korzystanie z solariów, dążenie do absorpcji jak największej ilości promieni słonecznych, bo to zdrowo, a także niekorzystny wpływ dziury ozonowej. Tak więc niszczenie środowiska, chemizacja życia, złe odżywianie – to wszystko razem, a także wiele tzw. środowiskowych czynników ma wpływ na starzenie się skóry, na rozwój nowotworów. Witamina D3 jest potrzebna, ale w okresie letnim do przyswojenia wystarczającej jej ilości wystarcza normalne chodzenie po słońcu, bez opalania się.

Ale dziś przecież niemal każdy krem dla kobiet ma filtr. Czy to nie blokuje produkcji witaminy?

To nie ma wielkiego znaczenia, ilość witaminy D3 będzie w organizmie wystarczająca nawet po użyciu kremu z wysokim filtrem. Nigdy nie ma pełnej ochrony. Uważam, że kwestia witaminy D3 to dziś sprawa rozdmuchana. Oczywiście, jest bardzo potrzebna, ale tak jak ze wszystkim – bez przesady. Mam pacjentów, którzy na skutek niesamowitej presji mediów, reklamy, stosują dietę bezglutenową, bez laktozy, w całości chronią się za pomocą filtrów, a witaminę D3 przyjmują w ogromnych dawkach i uważają, że mają zdrowe nawyki i tak trzeba. Często po badaniach okazuje się, że dieta bez glutenu nie jest im potrzebna, bo nie mają kłopotów z jego przyswajaniem, nie mają też alergii na laktozę. Uważam więc, że wszystko powinno być robione z umiarem.

A co z zespołami genetycznymi, w których bardzo wcześnie występują nowotwory skóry?

Są bardzo niebezpieczne. Jeden z nich, skóra pergaminowa i barwnikowa polega na tym, że dziecka nie można wystawić na słońce nawet na ułamek sekundy, nawet, gdy będzie wysmarowane najwyższym filtrem. Co byśmy jako rodzice nie robili, w wieku 15-16 lat, a czasem wcześniej, dojdzie u niego do rozwoju nowotworów skóry i czerniaka i szybkiego starzenia się skóry. Szesnastoletnia dziewczynka, której zdrowie kontroluję od wielu lat, miała już usuniętych 12 poważnych nowotworów skóry. Te dzieci naprawdę muszą być chowane w ciemności. 

Jaki procent populacji ma skórę pergaminową?

Bardzo niewielki. To jeden przypadek na 1 mln osób. W Polsce cierpi na to schorzenie kilkanaście osób. O tym zespole trzeba jednak mieć wiedzę, żeby szybko go rozpoznać. Każdy dermatolog jest w stanie poprawną diagnozę postawić, a dzieci te trafiają wcześnie do tego specjalisty, bo mama bardzo szybko widzi, że coś jest nie tak. Dziewczynkę, o której opowiadam, „przejąłem” po starszej koleżance, prof. Zofii Olszewskiej, która przed kilkunastu laty od razu po wejściu tego dziecka do gabinetu rozpoznała chorobę ‘xeroderma pigmentosum’, czyli skórę pergaminową i barwnikową. Dzięki temu ta dziewczynka tak długo żyje. Rozpoznane u niej nowotwory są wcześnie diagnozowane i od razu usuwane.

Rozmawiała Beata Igielska, zdrowie.pap.pl