Medicalpress
Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu rozwija innowacyjne terapie przeciwnowotworowe, które mogą zrewolucjonizować leczenie nowotworów. Dzięki projektowi Onko-SPARK, dofinansowanemu ze środków Krajowego Planu Odbudowy w wysokości ponad 6 mln zł, powstają nowe, skuteczniejsze i bezpieczniejsze metody walki z chorobami nowotworowymi.
Nowotwory wciąż należą do największych wyzwań współczesnej medycyny. Standardem leczenia pozostają chirurgia, chemioterapia i radioterapia. Choć ratują życie, często wiążą się z poważnymi skutkami ubocznymi, co wpływa na jakość życia pacjentów. Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, pod kierownictwem prof. dr hab. inż. Julity Kulbackiej z Katedry i Zakładu Biologii Molekularnej i Komórkowej UMW oraz drugiego współkierownika merytorycznego dr hab. Piotra Świątka, prof. UMW z Katedry i Zakładu Chemii Leków UMW, pracują nad przełomowym rozwiązaniem, które może to zmienić.

Projekt Onko-SPARK skupia się na opracowaniu nowych związków chemicznych – pochodnych dimetylopirydyno-3-karboksyamidu – jako potencjalnych leków przeciwnowotworowych. Wcześniejsze badania zespołu Katedry i Zakładu Biologii Molekularnej i Komórkowej UMW potwierdzają silne działanie przeciwnowotworowe tych związków. Pokazują, że mogą one selektywnie niszczyć komórki nowotworowe, hamować ich rozwój i utrudniać tworzenie przerzutów. A gdyby dostarczyć je bezpośrednio do komórek rakowych? Taka celowana terapia może zminimalizować toksyczny wpływ na zdrowe tkanki.

– Taką możliwość zapewnia elektroporacja, czyli metoda tymczasowego „otwierania” błon komórkowych za pomocą impulsów elektrycznych – wyjaśnia prof. Julita Kulbacka, kierownik projektu. – Ułatwia to skuteczne przenikanie leków do wnętrza komórek rakowych i zwiększa ich działanie terapeutyczne. Nasza hipoteza badawcza zakłada, że kombinacja nowych związków chemicznych
i elektroporacji wzmocni ich potencjał przeciwnowotworowy. Naszym celem jest stworzenie terapii, która będzie nie tylko skuteczna, ale też bardziej przyjazna dla pacjenta. W rezultacie chcemy ograniczyć toksyczność leczenia i poprawić jakość życia chorych.

Zespół prof. Julity Kulbackiej ma wieloletnie doświadczenie w badaniach nad elektroporacją, które zaowocowało licznymi publikacjami naukowymi. Projekt opiera się na nowych związkach z grupy pochodnych 4,6-dimetylo-N-(2-hydrazynylo-2-oksoetylo)-2-sulfanylopirydyno-3-karboksyamidu. Związki obejmujące m.in. hydrazydy i pochodne triazolowe oraz oksadiazolowe, zostały opracowane przez prof. Piotra Świątka i jego zespół, który aktywnie będzie zaangażowany w realizację projektu.

Projekt Onko-SPARK zakłada również wykorzystanie zaawansowanych modeli badawczych, takich jak hodowle komórkowe w układach 2D i 3D (tzw. sferoidy), które lepiej odwzorowują warunki panujące w organizmie człowieka. Dzięki temu możliwa jest dokładniejsza ocena skuteczności i bezpieczeństwa nowych terapii. W realizację tych badań będzie zaangażowany zespół prof. Kulbackiej z Katedry Biologii Molekularnej i Komórkowej oraz zespół dr hab. Ewy Barg, prof. UMW z Zakładu Podstaw Nauk Medycznych.

Ważnym elementem projektu jest również analiza farmakokinetyczna, obejmująca wchłanianie, metabolizm i wydalanie związków. To kluczowe dla określenia, jak badane substancje zachowują się w organizmie i jak można je wykorzystać w leczeniu nowotworów. W tym zakresie nieocenione będą badania dr hab. Żanety Czyżnikowskiej i jej zespołu z Katedry i Zakładu Podstaw Nauk Chemicznych. Ponadto do badań intensywnie będzie włączony zespół z Centrum Omicznego.

Zespół naukowców nawiązuje do bogatych tradycji badawczych Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Już od lat 70. XX wieku uczelnia odgrywała istotną rolę w rozwoju polskiej farmacji i chemii medycznej, a projekt Onko-SPARK kontynuuje te dokonania, wprowadzając badania na zupełnie nowy poziom.

Wyniki prac badawczych mają szansę nie tylko przyczynić się do rozwoju bardziej skutecznych terapii nowotworowych, ale także zmniejszyć liczbę działań niepożądanych typowych dla tradycyjnej chemioterapii. Nowe terapie mogą znacząco poprawić komfort życia pacjentów onkologicznych, którzy obecnie zmagają się z wyniszczającymi skutkami leczenia.

Wierzymy, że nasze badania otworzą drzwi do zupełnie nowych, skutecznych i bezpiecznych metod walki z nowotworami. Projekt Onko-SPARK z pewnością dostarczy wyników w zakresie nowych leków  działaniu przeciwnowotworowym i immunomodulującym oraz metodach ich celowanego dostarczania. Opracowanie nowych związków chemicznych, charakteryzujących się wysoką selektywnością wobec komórek nowotworowych i niską toksycznością dla zdrowych tkanek, może prowadzić do zmniejszenia liczby i nasilenia działań niepożądanych związanych z tradycyjną chemioterapią. Ich redukcja jest kluczowa dla poprawy jakości życia pacjentów onkologicznych, którzy często cierpią z powodu skutków ubocznych terapii – podsumowuje prof. Kulbacka.

Badaczka dodaje, że zespół ma niewiele czasu na badania w ramach projektu muszą się one zakończyć  do końca marca 2026 r. Jest jednak pełna optymizmu:

Na pewno zdążymy, niektóre etapy projektu są już za nami, nasze metody badawcze są dopracowane, poza tym realizacja zadań jest powierzona specjalistom dodaje.

Źródło: www.umw.edu.pl

Rak jelita grubego to jeden z trzech najczęściej diagnozowanych nowotworów na świecie – tak wynika z danych Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC).[1] Każdego roku odnotowuje się około 2 miliony nowych zachorowań i aż 900 tysięcy zgonów. Jedną z głównych przyczyn wysokiej śmiertelności jest późna diagnoza. Tymczasem najnowsze badanie SW Research, przeprowadzone na zlecenie marki Domowe Laboratorium, ujawnia alarmujące fakty – wiedza Polaków na temat objawów, które powinny wzbudzić ich czujność, jest ograniczona.[2] Profilaktyczne badania wykonywane są rzadko, a świadomość dostępnych metod diagnostycznych pozostaje niska. Aż 70% ankietowanych nie wie, że w aptekach i innych punktach sprzedaży można kupić bezbolesne testy wykrywające krew utajoną w kale. Dodatkowo, kolonoskopia wciąż budzi wiele obaw i uprzedzeń. 

 

Według danych WHO nowotwory będą stanowić coraz większe zagrożenie dla społeczeństwa. Prognozy wskazują, że do 2050 roku liczba zachorowań wzrośnie aż o 77% w porównaniu do obecnej sytuacji. Rak jelita grubego – obok raka płuc i raka piersi – należy do trzech najczęściej diagnozowanych nowotworów, a jednocześnie pozostaje jednym z najbardziej śmiertelnych. Eksperci alarmują, że we wczesnym stadium choroba rozwija się podstępnie, nie dając wyraźnych objawów, przez co diagnoza często następuje zbyt późno. A co sądzą na ten temat mają Polacy?

 

Rak rozwija się po cichu, objawy bywają bagatelizowane

Agencja SW Research, na zlecenie marki Domowe Laboratorium, przeprowadziła badanie opinii publicznej, pytając Polaków, dlaczego rak jelita grubego tak często jest wykrywany zbyt późno. Respondenci mogli wskazać więcej niż jedną odpowiedź. Wyniki są alarmujące – aż 58,5% ankietowanych uważa, że Polacy nie wykonują badań profilaktycznych, a tyle samo osób przyznaje, że do lekarza zgłaszają się dopiero wtedy, gdy choroba daje silne objawy. Brak świadomości na temat niepokojących sygnałów również stanowi poważny problem – wskazało na to 43,7% badanych. Niemal połowa (46,9%) przyznaje, że unika badań w obawie przed otrzymaniem złych wyników. Co trzeci ankietowany (32,8%) zwraca uwagę na fakt, że we wczesnej fazie rak jelita grubego często nie daje wyraźnych objawów. Dodatkowo, Polacy mają liczne uprzedzenia wobec kolonoskopii – aż 34,7% uważa, że to jedyne dostępne badanie, które pomaga zdiagnozować stan jelit.

 

Polacy niewiele wiedzą o diagnostyce

Bezbolesne testy do samobadania, dzięki którym można sprawdzić obecność krwi utajonej w kale, można kupić w aptece i innych punktach sprzedaży. Z badania opinii Domowego Laboratorium wynika jednak, że Polacy nie są w pełni świadomi dostępnych metod diagnostycznych, szczególnie tych, które można przeprowadzić samodzielnie w domu. Aż 67,9% badanych w ogóle nie wie o istnieniu takich testów. Co ważne, Polacy nie są też pewni, czy umieliby samodzielnie wykonać taki test w domu. Aż 51% odpowiedziało, że nie umiałoby tego zrobić, a 30,6% udzieliło odpowiedzi „nie wiem” wyrażając swoje wątpliwości. Mniej niż dwadzieścia procent (dokładnie 18,4%) uznało, że poradziłoby sobie z takim testem.

 

Awersja do kolonoskopii

Nie da się ukryć – kolonoskopia nie cieszy się dobrą reputacją wśród rodaków. Aż 72,8% Polaków zuważa, że jest to badanie bolesne. Co trzeci (27,6%) obawia się, że kolonoskopia wymaga znieczulenia, a to może mieć nieprzyjemne konsekwencje dla organizmu. Co czwarty (25,9%) boi się, że podczas takiego zabiegu może dojść do uszkodzenia jelita. Na szczęście nie brakuje też głosów podkreślających zalety kolonoskopii. Ponad jedna trzecia ankietowanych (35%) docenia ją jako skuteczną metodę diagnostyki jelit, a 21% zwraca uwagę na możliwość jednoczesnego usunięcia polipów, co może zapobiec rozwojowi nowotworu.

 

Profilaktyka i badania

Lekarze zgodnie przyznają, że edukacja i profilaktyka to podstawa. Po pierwsze – warto mówić o tym jakie są objawy choroby. Po drugie – warto badać się regularnie, zwłaszcza po pięćdziesiątce. Według dr n. med. Roberta Staronia, specjalisty gastroenterologa i specjalisty chorób wewnętrznych wiek jest jednym z ważniejszych czynników ryzyka, bo u co najmniej 20% kobiet i 30% mężczyzn po pięćdziesiątce podczas kolonoskopii profilaktycznej wykrywane są polipy gruczolakowate, z których w przyszłości może rozwinąć się rak, a które będzie można usunąć od razu podczas badania. Po trzecie – warto wiedzieć o różnych badaniach, które należy uwzględnić w planie profilaktyki. Podstawą są testy na obecność krwi utajonej w kale. Jest to badanie wstępne, bezbolesne i nieinwazyjne. Można je wykonać w domu. Pozytywny wynik jest sygnałem do dalszej diagnostyki. Kolonoskopia z kolei jest uznawana za „złoty standard” w diagnostyce chorób jelita gubego. Umożliwia wykrycie patologicznych zmian, a w niektórych przypadkach ich usunięcie. Już od jakiegoś czasu można ją wykonywać w narkozie. Sigmoidoskopia natomiast pozwala ocenić wnętrze odbytnicy i dolnej części okrężnicy. Zasięg badania jest jednak ograniczony, a w przypadku wykrycia nieprawidłowości w trakcie sigmoidoskopii, zazwyczaj konieczne będzie wykonanie kolonoskopii celem dalszej diagnozy.

 

Główne pytania i odpowiedzi

1.Gdzie kupić test na obecność krwi utajonej w kale? Jak rozpoznać test dobrej jakości?

Bezbolesne testy do samobadania można kupić w aptece i innych punktach sprzedaży. – Na rynku dostępne są testy o zróżnicowanej jakości, pochodzące od różnych producentów. Aby mieć pewność co do ich wiarygodności, warto wybierać te zarejestrowane jako wyroby medyczne i posiadające odpowiednią dokumentację. Takie testy są miarodajne i charakteryzują się wysoką jakością. Warto również zwrócić uwagę na źródło pochodzenia testu oraz upewnić się, że producent dostarcza pełen zestaw niezbędny do przeprowadzenia badania, co ułatwia jego prawidłowe wykonanie – mówi Przemysław Szymański z Hydrex Diagnostics.  

2. Jak wykonać test na obecność krwi utajonej w kale? Instrukcja krok po kroku

https://www.youtube.com/watch?v=FEOqMgfXoMM


3.Co ma zrobić pacjent, któremu wyszło, że ma krew w kale? Komentarz lekarza

– Pacjent, u którego test na krew utajoną w kale dał wynik pozytywny, powinien jak najszybciej skonsultować się z lekarzem rodzinnym lub gastroenterologiem. Lekarz rodzinny zrobi dokładny wywiad, wypyta o niepokojące objawy, ale też przeprowadzi proste badanie przez odbyt (tzw. badanie „per rectum”), które pomoże stwierdzić rozmaite patologie zlokalizowane w zasięgu badania palcem np. guzki hemoroidalne. Kolejnym krokiem (o ile lekarz rodzinny tak zdecyduje) będzie skierowanie na kolonoskopię, która pozwala ocenić stan jelit i wykryć ewentualnie zmiany. Tę będzie wykonywał już lekarz endoskopista (najczęściej gastroenterolog lub chirurg) – mówi Robert Staroń, specjalista gastroenterolog i specjalista chorób wewnętrznych.

4.Jak przygotować się do kolonoskopii? Komentarz lekarza

– Zabiegi kolonoskopowe można podzielić na profilaktyczne (wykonywane u osób bez objawów typowych dla nowotworu jelita grubego) oraz diagnostyczne obejmujące pacjentów z konkretnymi objawami ze strony układu pokarmowego. Celem kolonoskopii diagnostycznej jest wykluczenie lub potwierdzenie konkretnych chorób. Trzeba podkreślić, że badanie kolonoskopowe ma sens tylko wtedy, gdy jelito będzie czyste. A to oznacza, że pacjent musi się do tego badania dobrze przygotować. Przyjmijmy, że badanie jest wykonywane w środę rano. Zatem we wtorek rano (czyli w dniu poprzedzającym badanie) należy zjeść lekkie śniadanie, najlepiej płynne. Przygotowanie do zabiegu zaczniemy natomiast od wtorkowego popołudnia. Ważne jest również, by kilka dni wcześniej zastosować dietę bez spożywania ziaren, dlatego że ciężko – podczas oczyszczania – wyeliminować je w krótkim czasie z przewodu pokarmowego. Pod pojęciem ziarna mam na myśli nie tylko orzeszki, migdały, pomidory, kiwi czy mak, ale również popularne jogurty z ziarnami. Samo oczyszczanie polega na przygotowaniu i wypiciu środków (na rynku jest dużo różnych form, dostęnych zarówno w proszku, jak i w płynie) a następnie wypróżnieniu. Podczas takiego przygotowania należy przyjmować większą ilość płynów, najlepiej wody. W tym czasie nie spożywamy już żadnych posiłków – mówi Robert Staroń, specjalista gastroenterolog i specjalista chorób wewnętrznych.

1.https://tvn24.pl/swiat/nowotowory-coraz-wiecej-zachorowan-na-raka-alarmuje-who-trzy-glowne-czynniki-st7752942
2. Badanie opinii SW Research przeprowadzone na zlecenie marki Domowe Laboratorium (Hydrex Diagnostics Sp. z o.o.) w lutym 2025. Metodologia” CAWI, N=1000 (reprezentatywna grupa Polaków).

źródło:Hydrex Diagnostics Sp. z o.o.