Medicalpress
Miała być mapą drogową dla polskiej onkologii – Narodowa Strategia Onkologiczna, zaplanowana na lata 2020–2024, w założeniu miała rozwiązać kluczowe problemy systemu opieki onkologicznej. Jednak raport Onkofundacji Alivia nie pozostawia złudzeń: wiele działań zostało zrealizowanych jedynie formalnie, bez realnych efektów dla pacjentów. Brakuje postępów w diagnostyce, profilaktyce i jakości leczenia, a dostęp do nowoczesnej opieki wciąż zależy od miejsca zamieszkania. Redakcja MedicalPress zachęca do lektury i refleksji nad tym, co zrobić, by kolejne strategie nie były tylko katalogiem dobrych intencji.
Fundacja Alivia opublikowała raport podsumowujący realizację Narodowej Strategii Onkologicznej (NSO) w latach 2020–2024. Wnioski są alarmujące: większość oczekiwanych rezultatów Strategii nie została osiągnięta, a część zadań w ocenie Fundacji wykonano wyłącznie “na papierze”. Z perspektywy pacjentów od 2020 roku niewiele się zmieniło. Wciąż czekają w kolejkach, brakuje jednolitych standardów leczenia, a jakość opieki onkologicznej w dużej mierze zależy od miejsca zamieszkania. W kwestii profilaktyki od Europy dzieli nas kosmiczny dystans. Mimo to 8 lipca br. sejmowa Komisja Zdrowia jednogłośnie przyjęła sprawozdanie z realizacji NSO za rok 2024.

Co czwarty z nas zachoruje na raka, a co piąty umrze z powodu nowotworu. Każdego roku nowotwór diagnozowany jest u ponad 180 tysięcy Polaków, a obecnie z chorobą nowotworową żyje w Polsce około 1,17 mln osób. Rak już jest najczęstszą przyczyną śmierci osób w wieku produkcyjnym, a problem narasta.

Strategia pełna niespełnionych obietnic

Narodowa Strategia Onkologiczna miała być kompleksową odpowiedzią na dramatyczną sytuację polskich pacjentów onkologicznych – “mapą drogową” dla polskiej onkologii. W tym kontekście szczególnie niepokojące są wnioski ze sprawozdania z realizacji NSO za 2024 rok przygotowanego przez Ministerstwo Zdrowia oraz najnowszego raportu Fundacji Alivia „Odhaczone zadania – niespełnione obietnice. Realizacja Narodowej Strategii Onkologicznej za lata 2020-2024 z perspektywy pacjenckiej”. Mimo formalnego zakończenia wielu zadań polscy pacjenci onkologiczni nadal nie odczuwają realnej poprawy.

Kluczowe dla zdrowia populacyjnego wskaźniki takie jak zwiększenie udziału w badaniach przesiewowych, wyszczepialność przeciw HPV oraz poprawa jakości diagnostyki i leczenia, nie zostały osiągnięte.

Problemy znane od lat nadal bez rozwiązania

Na niską jakość Strategii Onkofundacja Alivia wskazywała jeszcze przed jej wdrożeniem. Dziś, mimo upływu lat, wiele problemów pozostało nierozwiązanych – potwierdzają to liczne przykłady i dane zawarte w najnowszym raporcie opracowanym przez Fundację. 

W zakresie badań przesiewowych (obszar 3. Strategii) w 2024 roku poziom zgłaszalności na mammografię przesiewową wyniósł 33%, zamiast planowanych 60%. Na cytologię – 14%, zamiast planowanych do końca 2024 – 60%, a na kolonoskopię 11%, zamiast 30%W zakresie profilaktyki pierwotnej (obszar 2. Strategii) wyszczepialność przeciw HPV osiągnęła zaledwie około 11% przy oczekiwanym do końca 2024 roku rezultacie 60%. Innym przykładem z tego obszaru jest odsetek osób używających wyrobów tytoniowych, który rośnie, zamiast maleć. W 2022 roku odsetek palących wyniósł 30,8% wśród mężczyzn i 27,1% wśród kobiet – i wykazuje tendencję rosnącą.

Obszar 5. Strategii (Inwestycje w system opieki onkologicznej) również pozostawia wiele do życzenia. Wciąż nie wdrożono narzędzi monitorowania ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej pacjenta (karta e-DILO). Mimo formalnych działań nie powstał efektywny system kontroli jakości w polskiej onkologii, a chorzy nie mają gwarancji, że leczenie odbywa się według najnowszych standardów.

Polscy pacjenci onkologiczni wciąż czekają zbyt długo na diagnozę i leczenie, a jak już je rozpoczną, ich ścieżka nie jest monitorowana. Najnowszy raport Onkofundacji Alivia pokazuje, że formalnie „odhaczone” zadania nie przełożyły się na realną zmianę w codziennym życiu chorych. Bez odważnych decyzji i rzeczywistego wdrożenia systemowych rozwiązań Strategia onkologiczna pozostanie niespełnioną obietnicą. 

“5 grzechów głównych”, czyli kluczowe błędy Narodowej Strategii Onkologicznej

Analiza przeprowadzona przez Onkofundację Alivia wskazuje na pięć systemowych błędów, które nie tylko utrudniają realizację celów Narodowej Strategii Onkologicznej, ale również zaciemniają faktyczny obraz sytuacji pacjentów onkologicznych w Polsce. Te „grzechy główne” sprawiają, że nawet zadania uznane formalnie za wykonane nie przekładają się na realną poprawę jakości opieki.

  1. Brak mierników skuteczności i efektów
Wielu działaniom przypisano status „zrealizowanych”, mimo że nie osiągnięto żadnych konkretnych rezultatów z punktu widzenia obywatela i pacjenta. Ministerstwo Zdrowia w większości przypadków nie raportuje rzeczywistych wskaźników sukcesu. 
  1. Częste zmiany terminów i redefinicje celów
Znaczna liczba zadań ujętych w NSO została przesunięta na późniejsze lata lub „zrealizowana” w zmienionej, mniej ambitnej formie. Takie działania rozmywają pierwotne cele Strategii i uniemożliwiają obiektywną ocenę postępów. Przykład: w pierwotnej wersji NSO treść zadania 17.2 brzmiała: “Do końca 2020 r. wdrożymy nowy model organizacyjny opieki nad pacjentami („Cancer Units”) dla kluczowych nowotworów: płuca, jelita grubego, nowotworów ginekologicznych i urologicznych”. W uchwale zmieniającej uchwałę w sprawie przyjęcia NSO z grudnia 2024 przyjęto nowe brzmienie “ Wdrożymy nowy model organizacyjny opieki nad pacjentami („Cancer Units”) dla kluczowych nowotworów: nowotworu jelita grubego w 2021 r., nowotworu płuca w 2025 r., nowotworów ginekologicznych i urologicznych w 2026 r.”
  1. Formalizm raportowania
Raportowanie realizacji NSO ma często charakter czysto formalny. Zadania uznawane są za zakończone na podstawie pojedynczych, symbolicznych działań (np. stworzenia materiałów informacyjnych lub przeprowadzenia pilotażu), a nie wdrożenia trwałych, systemowych rozwiązań dostępnych dla pacjentów w całym kraju.
  1. Nierówności regionalne i ograniczony dostęp
Z dostępem do nowoczesnej diagnostyki, leczenia czy wsparcia psychologicznego pacjentów onkologicznych nadal wiążą się głębokie różnice geograficzne. Wiele rozwiązań wdrażanych w ramach NSO funkcjonuje wyłącznie w wybranych województwach lub placówkach, co sprawia, że miejsce zamieszkania często decyduje o jakości leczenia.
  1. Brak niezależnej, zewnętrznej ewaluacji
Ocena realizacji Strategii spoczywa wyłącznie w rękach Ministerstwa Zdrowia. Brakuje stałego, zewnętrznego monitoringu postępów z udziałem organizacji pacjenckich i niezależnych ekspertów. Bez transparentnej i obiektywnej oceny nie da się wiarygodnie odpowiedzieć na pytanie, czy NSO rzeczywiście przyniesie realne efekty.

Polityczny formalizm a smutna rzeczywistość pacjentów

8 lipca br. sejmowa Komisja Zdrowia jednogłośnie przyjęła sprawozdanie z realizacji NSO za rok 2024. Wiceminister Marek Kos, prezentując dokument, koncentrował się głównie na zadaniach zrealizowanych w 2024 roku. Minister nie odniósł się i nie odpowiedział na zadane przez Onkofundację Alivia pytanie, jakie dodatkowe strategie i działania zostaną podjęte przez Ministerstwo Zdrowia, aby osiągnąć oczekiwane rezultaty, które zaplanowano w Narodowej Strategii Onkologicznej,

Analiza realizacji Narodowej Strategii Onkologicznej za lata 2020–2024 pokazuje jasno: tam, gdzie pacjent powinien odczuć realną zmianę, wciąż jej nie ma. W obszarach, gdzie realizacja NSO powinna być najbardziej odczuwalna – szybka diagnostyka, równa dostępność do leczenia i profesjonalna koordynacja ścieżki pacjenta – dramatycznie brakuje potrzebnych rozwiązań. Reformy na papierze nie poprawią sytuacji w polskiej onkologii. Potrzebna jest realna zmiana, która przełoży się na krótsze kolejki, szybszą diagnostykę i skuteczniejsze leczenie. Dopóki tego nie osiągniemy, nie możemy mówić o sukcesie Narodowej Strategii Onkologicznej – komentuje Joanna Frątczak-Kazana, Wicedyrektorka Onkofundacji Alivia. 

Pełny raport: „Odhaczone zadania – niespełnione obietnice. Realizacja Narodowej Strategii Onkologicznej za lata 2020-2024 z perspektywy pacjenckiej” jest dostępny na stronie Fundacji Alivia.

Strategia, która miała odmienić oblicze polskiej onkologii, doczekała się szczegółowej oceny. Podczas posiedzenia Komisji Zdrowia 8 lipca 2025 roku wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny przedstawił sprawozdanie z realizacji Narodowej Strategii Onkologicznej (NSO) za rok 2024. Wystąpienia parlamentarzystów, ekspertów i przedstawicieli organizacji pacjenckich ujawniły poważne zastrzeżenia co do skuteczności działań podejmowanych w ramach tego ambitnego programu.
„Narodowa Strategia Onkologiczna to strategiczny kompleksowy program, który wytycza kierunki rozwoju w obszarze onkologii w Polsce” – mówił wiceminister Konieczny, przypominając, że całkowity budżet NSO na lata 2020–2030 wynosi 5,1 miliarda złotych, z czego 500 milionów przypada na każdy rok od 2024 do 2030. Jak podkreślił, w roku 2024 zrealizowano 51 zadań, a wydatkowanie środków wyniosło 459 milionów złotych.

W prezentacji resortu nie zabrakło konkretnych liczb i projektów. Minister wymienił m.in. kontynuację szczepień przeciw HPV – „liczba zaszczepionych dzieci w 2024 roku wynosiła prawie 318 tysięcy”, modernizację programów profilaktycznych, rozwój refundacji nowych terapii (135 terapii innowacyjnych, z czego 36 onkologicznych), rozbudowę Krajowej Sieci Onkologicznej (KSO) oraz doposażenie ośrodków w nowoczesny sprzęt.

Jednak w opinii wielu uczestników debaty dane te nie oddają rzeczywistego stanu realizacji strategii. „Wynik 13,46% to jest zdecydowanie za mało” – mówiła posłanka Wioleta Tomczak, wiceprzewodnicząca Sejmowej Komisji Zdrowia, odnosząc się do poziomu wyszczepialności przeciw HPV. Krytycznie oceniła również brak systemowej obecności profilaktyki w szkołach i ograniczenie się do „jednego pikniku edukacyjno-informacyjnego przy okazji Europejskiego Tygodnia Szczepień”. Jej zdaniem działania informacyjne są „rozproszone i niesystemowe”, a kampanie – mimo obecności w mediach – nie przekładają się na rzeczywistą zmianę postaw.

Jeszcze ostrzej zabrzmiał głos Fundacji Onkologicznej Alivia, która przedstawiła wyniki swojego raportu podsumowującego realizację NSO z perspektywy pacjentów. „Do końca 2024 roku poziom wyszczepialności przeciw HPV miał osiągnąć 60%. Wynosi na koniec 2024 roku 11%” – stwierdziła Joanna Frątczak-Kazana. W zakresie badań przesiewowych założeniem było osiągnięcie 60% zgłaszalności na mammografię – wynik to 33%. Zgłaszalność do cytologii miała wynieść 60% – osiągnięto 11%. „Każdy nieosiągnięty rezultat to prawdziwy ludzki dramat, zagubienie w systemie i opóźnienia, które mogą kosztować życie” – alarmowała przedstawicielka fundacji.

Równie krytycznie oceniono brak wdrożenia systemu eDILO i opóźnienia we wdrażaniu koordynowanej opieki onkologicznej. Zwracano uwagę na „formalizm raportowania” – uznawanie zadań za wykonane na podstawie pilotaży lub pojedynczych działań – oraz brak niezależnej ewaluacji. „Niektóre cele już są kompletnie inne w dokumentach obowiązujących na 2025 rok niż w tym, co planowano w 2020 roku. My jednak pamiętamy i analizujemy” – zaznaczyła Frątczak-Kazana.

Pojawiły się też postulaty związane z systemową zmianą podejścia do profilaktyki. „Nadal ponad 90% podmiotów Podstawy Opieki Zdrowotnej nie ma zawartych umów na realizację profilaktyki” – podnosił dr Artur Prusaczyk z Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej. W jego ocenie konieczne jest stworzenie realnych mechanizmów motywacyjnych i wyznaczenie celów dla menedżerów systemowych – nie tylko lekarzy. „Dzisiaj system motywacyjny (…) nie umożliwia uzyskania premii z tytułu działalności podstawy opieki zdrowotnej” – mówił.

Na pytania o rejestry hematoonkologiczne i ich skuteczność odpowiadał również Wojciech Wiśniewski z Federacji Przedsiębiorców Polskich. „Jaki uzysk ma polskie społeczeństwo z wydania 16 milionów złotych na realizację Polskiego Rejestru Onkohematologicznego?” – pytał, zwracając uwagę na brak jasnych informacji o jego działaniu, kompletności i relacji do innych rejestrów.

W odpowiedzi na zarzuty wiceminister Konieczny zaznaczył, że „od samego początku funkcjonują programy lekowe i są prowadzone”, a zmiany w zakresie badań genetycznych i rejestrów „następują, choć wymagają czasu”. Zastrzegł też, że „strategia będzie realizowana jeszcze przez okres 5,5 roku do końca 2030 roku”, a część opóźnień wynikała z pandemii COVID-19. Podkreślił również, że w 2024 roku wykonano ponad 16 tysięcy niskodawkowych tomografii komputerowych, a od 2026 roku badania te będą zakontraktowane przez NFZ. Jak dodał, „to już niedługo – za pół roku”.

Odpowiadając na pytania o ewaluację działań, wskazał, że zajmuje się nią zarówno Krajowa Rada Onkologiczna, jak i NFZ. Przedstawiciel Funduszu, dyrektor Dariusz Dziełak, zapowiedział dalsze publikacje wskaźników jakościowych i zwrócił uwagę na wzrost nakładów – „z 6 mld zł w 2012 roku do 27 mld zł w 2024 roku”.

Na zakończenie posiedzenia komisja jednogłośnie przyjęła sprawozdanie i wybrała posła Marka Hoka na sprawozdawcę, który przedstawi dokument podczas posiedzenia plenarnego Sejmu. Choć formalnie strategia została zaakceptowana, posiedzenie unaoczniło skalę wyzwań i oczekiwań wobec jej dalszej realizacji.

Źródło: Materiał powstał na podstawie posiedzenia Komisji Zdrowia (ZDR), które odbyło się 8 lipca 2025 roku (wtorek) o godz. 11:30 w sali nr 211, bud. U. Przedmiotem obrad było rozpatrzenie rządowego dokumentu: „Narodowa Strategia Onkologiczna – Sprawozdanie za rok 2024” (druk nr 1324), przedstawionego przez Ministra Zdrowia.

Każdego roku ponad pół miliona kobiet na świecie zapada na raka szyjki macicy, a około 300 tysięcy umiera (1). W Polsce co roku diagnozę słyszy ok. 2,5 tysiąca kobiet. Umiera ponad połowa z nich(2). Szczepienie przeciwko HPV może je skutecznie uratować. Szczepienia profilaktyczne stanowią jedną z najbardziej wartościowych zdobyczy nauki i medycyny. Uratowały życie i zdrowie milionom dzieci i dorosłych, pozwalając dożyć szczęśliwej starości i uniknąć kalectwa z powodu wielu chorób, które w znacznej części dzięki szczepieniom zostały niemal całkowicie wyeliminowane. Szczepienia przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego to ogromne osiągnięcie w dziedzinie profilaktyki onkologicznej, które zmniejsza ryzyko zachorowania nie tylko na raka szyjki macicy, ale także wiele innych chorób nowotworowych u obydwu płci. Skuteczności i bezpieczeństwa szczepień przeciwko HPV dowodzą liczne badania.
Dane brytyjskie wskazują na zmniejszenie ryzyka zachorowania na inwazyjnego raka szyjki macicy u około 87-97 procent u dziewcząt zaszczepionych w wieku 12-13 lat (3). Podobne wyniki dały dane szwedzkie, pokazujące redukcję zachorowalności na raka szyjki macicy o 90 procent wśród dziewcząt zaszczepionych w wieku od 6 do 17 lat (4). W Australii, osiem lat po wprowadzeniu populacyjnych szczepień przeciwko HPV, stwierdzono zmniejszenie częstości występowania przedwczesnych porodów oraz noworodków z niską masą urodzeniową, co związane jest ze zmniejszeniem częstotliwości zabiegów resekcyjnych na szyjce macicy (5). Co więcej, szczepienia przeciw HPV wpływają również na zmniejszenie zachorowań na inne nowotwory związane z tym wirusem, jak nowotwory regionu głowy i szyi, pochwy, sromu, odbytu a zatem nowotworów, które mogą dotknąć całą populację (6).

Niestety w Polsce, w pierwszym roku realizacji, program szczepień populacyjnych przeciwko HPV objął tylko około 20 % docelowej kohorty dziewcząt i chłopców. Jest to wynik niezadowalającym zarówno w stosunku do najbardziej rozwiniętych krajów świata, jak i celów Światowej Organizacji Zdrowia (90%) (7) oraz założeń Narodowej Strategii Onkologicznej (60%) na rok 2028 (8) . Większość krajów Unii Europejskiej prowadzi powszechne programy szczepień p/HPV a np. na Węgrzech wg informacji z Narodowego Instytutu Raka z Budapesztu poziom wyszczepialności w dwóch rocznikach dziewczynek i chłopców przekracza 80%.

Pragniemy zauważyć, iż opublikowano wysokiej jakości dane naukowe potwierdzające niższy odsetek ryzykownych zachowań seksualnych u dzieci zaszczepionych p-HPV w stosunku do tych niezaszczepionych (9). Wynika to najpewniej z wyższej świadomości prozdrowotnej u nastolatków i ich rodziców, podejmujących świadome decyzje o zaszczepieniu swoich dzieci.

Planowane przez Ministerstwo Zdrowia obniżenie granicy wieku dzieci w programie szczepień oraz wprowadzenie dobrowolnych szczepień do szkół, nie ma więc na celu wczesnego inicjowania życia seksualnego wśród nieletnich, lecz wydłużenie czasu na realizację programu do kilku lat, co powinno przełożyć się na większą dostępność i wyższy odsetek objęcia szczepieniami, a docelowo w przyszłości – zmiejszenie zachorowalności na nowotwory wywoływane przez HPV u zaszczepionych dorosłych. Kraje, które realizują szczepienia w szkołach (np. Australia i niektóre regiony Belgii) osiągają najwyższe odsetki zaszczepionych. Bazując na pozytywnych doświadczeniach krajów wysoko rozwiniętych, plany Ministerstwa Zdrowia w tym zakresie należy zatem uznać za zasadne.

Podczas Kongresu HPV – konferencji naukowej, która miała miejsce w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie w ubiegłym roku, Prezes Międzynarodowego Towarzystwa Wirusów Brodawczaka – organizacji zrzeszającej wielu naukowców o ogromnym wkładzie w postęp medycyny i profilaktyki – Prof. Susan Garland omawiając sukces programu szczepień w Australii mówiła o konieczności „zdjęcia odium choroby wenerycznej” z zakażeń HPV. Dzięki m.in. takim działaniom Australia jest bliska wyeliminowania raka szyjki macicy w ciągu kilkudziesięciu lat (10).

Zakażenia HPV pomimo, że należą do infekcji przenoszonych drogą kontaktów seksualnych, nie stanowią choroby wenerycznej m.in. ze względu na bezobjawowy przebieg i samoistną regresję w ponad 90% przypadków. Badania na obecność HPV nie są rekomendowane i nie stanowią składowych zestawów badań laboratoryjnych przy podejrzeniu chorób przenoszonych drogą płciową. Diagnostyka HPV HR jest aktualnie najbardziej czułą metodą badań przesiewowych w kierunku stanów przedrakowych i raka szyjki macicy w programach profilaktyki. W najbliższym czasie planowane jest jej wprowadzenie także w Polsce. Badania na obecność HPV HR mają aktualnie potwierdzone zastosowanie na świecie tylko do skriningu i diagnostyki zmian szyjki macicy a nie do diagnostyki chorób przenoszonych drogą kontaktów seksualnych.

Szczepionki przeciwko HPV posiadają rekomendację Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji i według stanowiska ekspertów z 2020 roku powinny stanowić integralny element kompleksowej profilaktyki raka szyjki macicy w Polsce (11), co popiera Polskie Towarzystwo Onkologiczne niniejszym stanowiskiem.

W imieniu Polskiego Towarzystwa Onkologicznego:
Prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski – Przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Onkologicznego
Dr hab. n. med. Andrzej Nowakowski, prof. NIO-PIB – kierownik Centralnego Ośrodka Koordynującego Program Profilaktyki Raka Szyjki Macicy

1 Bruni, L., Albero, G., Serrano, B., et al. (2019). ICO/IARC Information Centre on HPV and Cancer (HPV Information Centre). Human Papillomavirus and Related Diseases in the World. Summary Report 22 January 2019. Pozyskano z: https://hpvcentre.net/statistics/reports/XWX.pdf,
2 Krajowy Rejestr Nowotworów, Nowotwory złośliwe w Polsce w 2021 roku, dostęp: https://onkologia.org.pl/sites/default/files/publications/2024-02/0_krn-2023-book-2024-02-13-pass.pdf
3 Falcaro M, Castañon A, Ndlela B, Checchi M,Soldan K, Lopez-Bernal J, Elliss-Brookes L,SasieniP. The effects of the national HPV vaccination programme in England, UK, on cervical cancer and grade 3 cervicalintraepithelial neoplasia incidence: a register-based observational study. Lancet. 2021 Dec 4;398(10316):2084-2092. doi: 10.1016/S0140-6736(21)02178-4. Epub 2021 Nov 3. PMID: 34741816. 
4 Lei J, Ploner A, Elfström KM, Wang J, Roth A, Fang F, Sundström K, Dillner J, Sparén P. HPV Vaccination and the Risk of Invasive Cervical Cancer. N Engl J Med. 2020 Oct 1;383(14):1340-1348. doi: 10.1056/NEJMoa1917338. PMID: 32997908.
5 Yuill S, Egger S, Smith M, Velentzis L, Wrede CD, Bateson D, Canfell K. Has Human Papillomavirus (HPV) Vaccination Prevented Adverse Pregnancy Outcomes? Population-Level Analysis After 8 Years of a National HPV Vaccination Program in Australia. J Infect Dis. 2020 Jul 6;222(3):499-508. doi: 10.1093/infdis/jiaa106. PMID: 32386228.
6 Chaturvedi AK, Graubard BI, Broutian T, Pickard RKL, Tong ZY, Xiao W, Kahle L, Gillison ML. Effect of Prophylactic Human Papillomavirus (HPV) Vaccination on Oral HPV Infections Among Young Adults in the United States. J Clin Oncol. 2018 Jan 20;36(3):262-267. doi: 10.1200/JCO.2017.75.0141. Epub 2017 Nov 28.
PMID: 29182497; PMCID: PMC5773841.
7 https://www.who.int/publications/i/item/9789240014107
8 https://www.gov.pl/web/zdrowie/narodowa-strategia-onkologiczna-nso
9 Madhivanan P, Pierre-Victor D, Mukherjee S, Bhoite P, Powell B, Jean-Baptiste N, Clarke R, Avent T, Krupp K. Human Papillomavirus Vaccination and Sexual Disinhibition in Females: A Systematic Review. Am J Prev Med. 2016 Sep;51(3):373-83. doi: 10.1016/j.amepre.2016.03.015. Epub 2016 Apr 26. PMID: 27130864.
10 Hall MT, Simms KT, Lew JB, Smith MA, Brotherton JM, Saville M, Frazer IH, Canfell K. The projected timeframe until cervical cancer elimination in Australia: a modelling study. Lancet Public Health. 2019 Jan;4(1):e19-e27. doi: 10.1016/S2468-2667(18)30183-X. Epub 2018 Oct 2. PMID: 30291040.
11 Andrzej Nowakowski, Robert Jach, Leszek Szenborn, Mariusz Bidziński, Teresa Jackowska, Jan Kotarski, Agnieszka Mastalerz-Migas, Aneta Nitsch-Osuch, Jarosław Pinkas, Włodzimierz Sawicki, Piotr Sieroszewski, Maciej Stukan, Jacek Wysocki. Ginekologia i Perinatologia Praktyczna 2022;7(2):81-91)

źródło: Polskie Towarzystwo Onkologiczne

Pacjenci Klinicznego Zakładu Brachyterapii w Podkarpackim Centrum Onkologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie (USK w Rzeszowie) mogą już korzystać z aparatu Flexitron HDR (ang. High Dose Rate, tj. z użyciem źródła o wysokiej mocy dawki). Jest to najnowocześniejszy sprzęt wykorzystywany w leczeniu nowotworów. Koszt urządzenia wraz z zestawem, to ponad 3 miliony zł. Zakup został sfinansowany ze środków z Ministerstwa Zdrowia.

System Flexitron HDR oferuje zaawansowaną technologię dla precyzyjnego leczenia nowotworów.

 Wykorzystanie źródła promieniowania izotopu irydu-192 umożliwia dokładne napromienianie guzów, co jest kluczowe dla skuteczności terapii, tłumaczy lek. Przemysław Kiełt, kierownik Zakładu Brachyterapii, specjalista radioterapii onkologicznej. – Innowacyjne funkcje systemu, takie jak zerowa pozycja odniesienia źródła i metryczna numeracja pozycji postoju, zapewniają wysoką dokładność i powtarzalność procedur. Dzięki temu, personel medyczny może skupić się na zapewnieniu najlepszej opieki pacjentom, mając pewność, że aspekty techniczne zabiegu są pod pełną kontrolą.

Brachyterapia HDR z użyciem systemu Flexitron jest uznawana za jedną z najbardziej skutecznych metod leczenia niektórych typów nowotworów, w tym raka szyjki macicy, prostaty, piersi, skóry, a także w niektórych przypadkach raka płuc i mózgu. Precyzja i kontrola dawkowania promieniowania pozwalają na maksymalizację skuteczności terapii przy jednoczesnym minimalizowaniu ryzyka uszkodzenia zdrowych tkanek. Dzięki temu pacjenci mogą korzystać z terapii, która nie tylko zwiększa szanse na wyleczenie, ale również minimalizuje wpływ leczenia na ich codzienne życie.

 Na ten moment, w Klinicznym Zakładzie Brachyterapii w USK w Rzeszowie, leczeni są jedynie pacjenci z nowotworami ginekologicznymi, mówi lek. Kiełt. – Dzięki zakupionemu sprzętowi jest szansa napromieniać także inne lokalizacje; w pierwszej kolejności będą to zmiany na powierzchni skóry. Dzięki skanerowi 3D i drukarce 3D będzie możliwość wykonywania aplikatorów indywidualnych na podstawie skanu ciała pacjenta.

Nowe urządzenie zastąpiło stary, 12 letni sprzęt. Wraz zestawem, w którego skład wchodzą: aparat USG, skaner 3D i drukarka 3D, kosztowało ponad 3 miliony złotych. Sprzęt został sfinansowany ze środków Ministerstwa Zdrowia w ramach programu Narodowa Strategia Onkologiczna pn. „Doposażenie zakładów radioterapii – wymiana aparatów HDR do brachyterapii”.

Dodajmy, że w Klinicznym Zakładzie Brachyterapii, w ubiegłym roku leczonych było 150 pacjentów.

źródło: Uniwersytecki Szpital Kliniczny  im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie

W ciągu pierwszego roku działania programu bezpłatnych szczepień przeciwko wirusowi HPV dla 12- i 13-latków zaszczepiono tylko ok. 20 proc. uprawnionych. Eksperci wskazują na wiele różnych możliwości poprawy niepokojących statystyk. Pierwszym z nich jest edukacja dzieci i dorosłych na temat roli szczepień oraz zagrożeń, jakie wiążą się z zakażeniem HPV, wirusem odpowiadającym m.in. za nowotwory szyjki macicy, odbytu, krtani czy jamy ustnej. Kolejnym pomysłem jest zwiększenie liczby placówek z dostępnymi szczepieniami o kolejne POZ-y, ale też szkoły. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że pracuje nad niezbędnymi zmianami.

– Na pewno kluczowym elementem, na który powinniśmy położyć nacisk, jest edukacja docelowej grupy, głównie rodziców nastolatków, którzy powinni być szczepieni. Na pewno musimy dalej edukować personel medyczny, zarówno zespoły medycyny rodzinnej, czyli lekarzy, którzy myślę, że są już w ogromnej większości przekonani i są zwolennikami tych szczepień, jak również pielęgniarki środowiskowo-rodzinne, pielęgniarki POZ, a także położne, które powinny mieć jak największy udział w edukacji pacjentów – mówi dr hab. n. med. Andrzej Nowakowski, prof. NIO-PIB, kierownik Poradni Profilaktyki Raka Szyjki Macicy w Zakładzie Profilaktyki Nowotworów w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie.

Na potrzebę edukacji wskazuje także badanie „Polki i Polacy a szczepienia przeciwko HPV” przeprowadzone przez Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej oraz Ośrodek Badań Socjomedycznych UW. Wynika z niego, że nasza wiedza na ten temat wciąż jest niska. Wprawdzie ponad 70 proc. słyszało o wirusie brodawczaka ludzkiego, ale 27 proc. nie potrafiło wskazać żadnej choroby, którą może on wywołać. Tylko co druga osoba słyszała o szczepieniu przeciwko HPV i częściej były to kobiety niż mężczyźni, chociaż problematyka dotyczy obu płci.

Również sam program wymaga zmian organizacyjnych. Chodzi m.in. o uproszczenie procedur przystąpienia do programu dla jednostki podstawowej opieki zdrowotnej czy rejestracji pacjentów na szczepienie.

– To jest dosyć skomplikowana sprawa. Pozostają kwestie rozliczeniowe i sprawozdawcze, które także cechują się dużym stopniem komplikacji – mówi prof. Andrzej Nowakowski. – O ile wiem, w tej chwili tylko około 37–38 proc. placówek POZ przystąpiło do realizacji tego programu, natomiast znaczna większość placówek niestety go nie realizuje. Przyczyny, które leżą u podstawy tego faktu należy właśnie upatrywać w małej atrakcyjności, a w dużym stopniu komplikacji procedur w programie szczepień przeciwko HPV.

Przy okazji podsumowania pierwszego roku trwania programu minister zdrowia Izabela Leszczyna zapowiedziała rozpoczęcie prac nad zmianami, których oczekują pacjenci i środowiska medyczne. Zadeklarowała uproszczenie zasad realizacji programu dla POZ tak, by w każdej takiej placówce był zapewniony dostęp do szczepień. Ministerstwo analizuje także możliwość wykonywania szczepień w szkołach. Ponadto do programu mają być włączone również młodsze roczniki – od dziewiątego roku życia (dziś obejmuje dziewczęta i chłopców w wieku 12–13 lat). Minister zapowiedziała także kampanię edukacyjną dla dzieci, rodziców i nauczycieli. Elementem edukacji na temat profilaktyki i roli szczepień będzie też nowy przedmiot – edukacja zdrowotna – który ma się pojawić w szkołach w przyszłym roku. Z kolei dane dotyczące liczby wykonanych szczepień mają być dostępne publicznie.

– Zmiany, które są planowane w programie szczepień przeciwko HPV, powinny się przyczynić do usprawnienia jego realizacji i przede wszystkim do większego zainteresowania placówek podstawowej opieki zdrowotnej jego realizacją – ocenia ekspert Narodowego Instytutu Onkologii.

Zgodnie z Narodową Strategią Onkologiczną do 2028 roku w ramach programu powinno być zaszczepionych ok. 60 proc. dziewcząt i chłopców w wieku dojrzewania. Dziś w programie dostępne są dwa rodzaje szczepionki: dwuwalentna i dziewięciowalentna. Podawane są one w dwóch dawkach w odstępie od 6 do 12 miesięcy. Akcja kierowana jest do dzieci, ponieważ szczepionki są najskuteczniejsze przed pierwszym kontaktem z wirusem, a ten z kolei często ma miejsce podczas współżycia seksualnego. Do głównych czynników ryzyka zakażenia HPV należą m.in. wczesna inicjacja seksualna, posiadanie wielu partnerów seksualnych lub jednego partnera wysokiego ryzyka (np. osoba z infekcją HPV), współistnienie innych zakażeń przenoszonych drogą płciową, palenie tytoniu, wieloletnie przyjmowanie antykoncepcji hormonalnej czy osłabienie odporności.

– Szczepienia przeciwko HPV stanowią mały przełom w pierwotnej profilaktyce onkologicznej. Umożliwiają redukcję ryzyka zachorowania chociażby na raka szyjki macicy u zaszczepionych osób nawet o 90 proc. – zaznacza prof. Andrzej Nowakowski. – Musimy podkreślić, że sam wirus brodawczaka ludzkiego wywołuje szereg innych jednostek chorobowych, nowotworów poza rakiem szyjki macicy, w tym nowotwory sromu, pochwy, występujące u obydwu płci nowotwory odbytu, a także pewną część nowotworów głowy i szyi. Szczepiąc przeciwko HPV, zdecydowanie zmniejszamy ryzyko, szczególnie naszych nastoletnich dzieci, na występowanie tych groźnych chorób w przyszłości.

Jak wynika z raportu Agencji Badań Medycznych „Powszechny program szczepień przeciw HPV. Przewidywane skutki zdrowotne dla populacji oraz dla systemu ochrony zdrowia w Polsce”, co roku u około 4,4 tys. kobiet i 1,6 tys. mężczyzn w Polsce rozpoznaje się choroby, którym w dzisiejszych czasach można by skutecznie zapobiec poprzez szczepienia ochronne. Obecnie dostępne szczepionki mogłyby potencjalnie zmniejszyć liczbę zachorowań na nowotwór HPV-zależny o 54 proc.: o 75 proc. wśród kobiet i 35 proc. wśród mężczyzn. To z kolei przełożyłoby się na 4,6 tys. nowotworów złośliwych rocznie mniej. Eksperci ABM obliczyli, że w latach 1999–2020 można było uniknąć ponad 90 tys. lub 114 tys. przypadków nowotworów, gdyby wszyscy mieszkańcy Polski zostali w poprzednich dekadach zaszczepieni przeciw HPV jedną z oferowanych dziś szczepionek.

– Efekty zdrowotne szczepień będziemy obserwować najbliżej dopiero za kilka, a nawet kilkanaście lat. Będą one widoczne pod postacią zmniejszenia zachorowalności na stany przedrakowe szyjki macicy u młodych kobiet wchodzących w badania przesiewowe, głównie badania cytologiczne, ale także badania molekularne. Natomiast pełne efekty szczepień przeciwko HPV zaobserwujemy dopiero za kilkadziesiąt lat w postaci zmniejszenia zachorowalności na raka szyjki macicy w całej populacji, a także zmniejszenia częstości występowania innych chorób związanych z tym wirusem – podkreśla prof. NIO-PIB.

Eksperci ABM w swoim raporcie przedstawili dokładne wyliczenia efektów zdrowotnych szczepień, z podziałem na poszczególne typy nowotworów HPV-zależnych. Przykładowo w przypadku raka szyjki macicy (za 91 proc. przypadków odpowiada wirus HPV) pierwsze efekty szczepień powinny być zauważalne około 2033 roku, a największy efekt dla systemu ochrony zdrowia będzie widoczny około roku 2073. Gdyby zastosowano szczepienia ochronne w poprzednich dekadach, można by uniknąć około 65–82 proc. wszystkich przypadków tych nowotworów (54–68 tys. zachorowań).

Z kolei w przypadku nowotworów złośliwych części ustnej gardła (70 proc. wiąże się z zakażeniem HPV) możliwe byłoby uniknięcie 60–66 proc. zachorowań (ok. 12–13 tys.). Ponieważ najczęściej te typy nowotworu rozpoznaje się w szóstej i siódmej dekadzie życia, pierwsze efekty prowadzonego programu szczepień powinny być widoczne ok. 2053 roku. Największy efekt dla systemu ochrony zdrowia będzie widoczny 20 lat później.

źródło: Newseria Biznes

Jubileuszowa, X Warszawska Konferencja Onkologiczna, która odbędzie się 21 maja 2024 roku, to ważne wydarzenie dla wszystkich, którzy na co dzień mają realny wpływ na jakość opieki i leczenia Polek i Polaków chorujących na nowotwory. Wydarzenie,organizowane wspólnie przez Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie — Państwowy Instytut Badawczy oraz Polskie Towarzystwo Onkologiczne, od lat cieszy się niesłabnącą popularnością.
Każda z trzech sesji jakie zaplanowaliśmy na tegoroczną konferencję – inauguracyjna, naukowa i edukacyjna, to platforma do wymiany doświadczeń. Niech nie zmyli nikogo fakt, że w nazwie naszej konferencji widnieje słowo „Warszawska”. Onkologia już od dawna nie ogranicza się do miasta, kraju czy regionu – komentuje znaczenie Konferencji dyrektor NIO-PIB dr. hab. n. med Beata Jagielska

– O skutecznym leczeniu i rozwoju terapii onkologicznych możemy mówić tylko wtedy, kiedy pamiętamy o dialogu międzyośrodkowym i międzynarodowym. Dlatego bardzo cieszy mnie fakt, że w tegorocznej konferencji udział biorą nie tylko moi znakomici Koledzy i Koleżanki z Polski, ale także Pani Katy Winckworth-Prejsnar reprezentująca National Comprehensive Cancer Network (NCCN) – podsumowuje Dyrektor Instytutu. Podczas swojego panelu Katy Winckworth—Prejsnar omówi osiągnięcia wynikające ze współpracy polsko-amerykańskiej w zakresie adaptacji wytycznych onkologicznych.

Wspomniana przez Dyrektor Beatę Jagielską Sesja Inauguracyjna Konferencji to między innymi okazja by przyjrzeć się Narodowemu Instytutowi Onkologii, który jako wiodący ośrodek kliniczny i badawczy wyznacza standardy opieki onkologicznej w Polsce, a dzięki licznym współpracom z ośrodkami zagranicznymi przyczynia się także do globalnego rozwoju onkologii. Sesja Inauguracyjna to także przestrzeń wymiany wiedzy na temat kluczowych kwestii związanych organizacją opieki onkologicznej w Polsce.

Tu kluczowe znaczenie ma fakt, iż NIO-PIB pełni rolę Krajowego Ośrodka Monitorującego w procesie wdrożenia Krajowej Sieci Onkologicznej oraz ośrodka koordynującego i monitorującego realizację Narodowej Strategii Onkologicznej. Jednym z prelegentów podczas Konferencji będzie Prof. Piotr Rutkowski, Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, które współorganizuje wydarzenie. Przygotowując się do wystąpienia Profesor podkreśla, że z jego prelekcji wybrzmi między innymi jak ważna jest zmiana organizacji polskiej onkologii w ramach Krajowej Sieci Onkologiczne (KSO) oraz jak istotną rolę pełni NIO-PIB jak Krajowy Ośrodek Monitorujący: zadania NIO w tej roli obejmują, m.in.: zapewnienie opracowywania i aktualizowania przez odpowiednie towarzystwa naukowe lub zespoły naukowe wytycznych postępowania diagnostyczno-leczniczego w onkologii, w tym przez adaptację krajowych i zagranicznych opracowań, oraz standardów organizacyjnych w onkologii i przekazywanie ich do Krajowej Rady Onkologicznej.

Dotychczas opracowano i opublikowano wytyczne postępowania diagnostyczno-leczniczego w 15 rodzajach nowotworów – wyjaśnia Prof.Rutkowski. KOM analizuje także, na poziomie krajowym, dane dotyczące stosowania kluczowych zaleceń dotyczących organizacji i postępowania klinicznego, opracowuje propozycje zmian wskaźników jakości opieki onkologicznej, monitoruje przebieg, jakość i efekty programów zdrowotnych dotyczących profilaktyki onkologicznej, prowadzi szkolenia dotyczące profilaktyki, diagnostyki onkologicznej i leczenia onkologicznego dla personelu medycznego oraz inicjuje działania dotyczące zapobiegania chorobom nowotworowym i ich zwalczania.

Zgodnie z tradycją, na Konferencji wygłoszony zostanie również honorowy Wykład im. dr Bronisławy Dłuskiej, który wygłosi wieloletni dyrektor Instytutu prof. dr hab. n. med. Jan Walewski, Wręczone zostaną także stopnie naukowe przyznane przez Radę Naukową Narodowego Instytutu Onkologii oraz dyplomy dla laureatów konkursu na najlepszą rozprawę doktorską 2023 roku. Nie zabraknie także prezentacji dorobku naukowców, którzy w ubiegłym roku uzyskali habilitację i prezentacji laureata Nagrody Dyrektora za najlepszy doktorat.

Ostatnia Sesja – edukacyjna – poświęcona będzie najnowszym osiągnięciom w terapii nowotworów. W ramach pięciu niezależnych sesji poruszone zostaną tematy z zakresu nauk podstawowych, genetyki, nowotworów skóry, nowotworów ginekologicznych oraz nowotworów głowy i szyi. Konferencji towarzyszyć będzie także sesja plakatowa, stanowiąca przestrzeń do prezentacji najnowszych badań i odkryć w dziedzinie onkologii oraz wymiana wiedzy i doświadczeń między naukowcami, lekarzami i specjalistami zajmującymi się tematyką onkologiczną. Wszystkie zgłoszenia, poddano ocenie Zespołu Naukowego: Do tegorocznej sesji plakatowej otrzymaliśmy rekordową liczbę zgłoszeń – aż 69 prac. Poziom prezentowanych badań był bardzo wysoki.

Sesje plakatowe stanowią doskonałą formę prezentowania wyników badań, pozwalając na interakcję z uczestnikami i głębszą dyskusję na temat prezentowanych tematów. Obserwujemy także zmiany w obszarach zainteresowań badawczych prezentowanych podczas konferencji, co świadczy o dynamicznie rozwijającej się dziedzinie naukowej jaką jest onkologia oraz nadążaniem naszej kadry za tymi zmianami podsumowuje Dr hab. n. med. Paweł Wiechno, prof. Instytutu Przewodniczący Warszawskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Onkologicznego. Najlepsze, nagrodzone prace zostaną zaprezentowane podczas konferencji. W tegorocznej konferencji udział weźmie ponad 300 osób. Ci, którzy nie mogą być w Centrum Konferencyjno-Edukacyjnym Narodowego Instytutu Onkologii będą mieli szanse uczestniczyć w konferencji zdalnie.

https://youtube.com/live/JmTj3gzN9FA?feature=share

źródło: NIO-PIB

Decyzje refundacyjne, polegające na udostępnianiu pacjentom nowoczesnych terapii lub przesuwaniu tych najbardziej skutecznych do pierwszej linii leczenia, przybliżają Polskę do europejskich i światowych standardów onkologicznych. Wciąż jednak są obszary wymagające poprawy. To m.in. zlikwidowanie geograficznych barier w dostępie do najlepszych terapii. Potrzebna jest także zmiana podejścia pacjentów do badań profilaktycznych, które pozwalają na wczesne wykrycie nowotworu. Bez tego nawet najlepsze strategie walki z rakiem nie zadziałają tak, jak trzeba.
 Jeżeli popatrzymy na liczbę decyzji refundacyjnych, które dotyczą onkologii i innych schorzeń, to wyraźnie widzimy, że onkologia jest priorytetem. Trzeba oddać prawdę faktom, że mamy najwięcej nowych rejestracji, które dotyczą chorób onkologicznych albo hematoonkologicznych, w związku z czym pula leków do wyboru, do refundacji czy finansowania ze środków publicznych jest w przypadku onkologii większa, ale też większa jest liczba decyzji – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Innowacje prof. dr hab. n. med. Marcin Czech, kierownik Zakładu Farmakoekonomiki Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego. – Nadrabiamy zaległości, jakie mieliśmy w stosunku do na przykład Europy Zachodniej.

Z każdą aktualizacją listy refundacyjnej w ubiegłym roku pojawiały się nowe terapie dla pacjentów onkologicznych, m.in. z rakiem piersi, jajnika, pęcherza moczowego czy żołądka. Przykładem decyzji refundacyjnej, która była długo oczekiwana przez chorych i ich lekarzy, było wpisanie od 1 stycznia 2024 roku do programu lekowego w pierwszej linii leczenia szpiczaka plazmocytowego daratumumabu w skojarzeniu z  lenalidomidem i deksametazonem (schemat DRd). Hematolodzy mówili o tej potrzebie jako o białej plamie – bo dotyczącej aż 70 proc. chorych. W badaniu rejestracyjnym taki schemat leczenia dawał medianę czasu wolnego od progresji powyżej 60 miesięcy. Oznacza to szansę na nawet pięcioletnią remisję już po zastosowaniu pierwszej linii leczenia. Dla wielu pacjentów może to być jedyna terapia szpiczaka w życiu, bo mediana wystąpienia choroby wynosi 71 lat.

– Widoczną tendencją stało się przesuwanie terapii w kierunku pierwszych linii leczenia, a więc większych populacji, które mogą korzystać z tych leków. Bardzo często są to leki o lepszym profilu bezpieczeństwa, wyższej skuteczności, również tej długoterminowej. Zarówno twarde punkty końcowe, takie jak przeżycie, jak i czas wolny od progresji choroby to są takie czynniki, które brane są pod uwagę i one lepiej pracują dla samego pacjenta – wymienia prof. Marcin Czech. – Ważną tendencją jest też przesuwanie leków z programów lekowych do katalogu chemioterapii, którego obsługa jest związana z dużo mniejszym nakładem pracy administracyjnej ze strony lekarzy. Widzimy również elementy harmonizacji działań, na przykład w przypadku raka płuc, gdzie mamy i chemioterapię, i radioterapię. Widać, że leczenie wieloma sposobami coraz częściej się udaje.

Chociaż decyzja refundacyjna jest centralna i obowiązuje w całym kraju, w Polsce wciąż jednak w wielu przypadkach o dostępie do najbardziej efektywnego i najnowocześniejszego leczenia decyduje kod pocztowy i bliskość ośrodków referencyjnych. W efekcie w jednostkach takich jak Narodowy Instytut Onkologii wolumen pacjentów jest dużo wyższy niż w innych miejscach, które takie leczenie byłyby w stanie zapewnić. Wyrównanie dostępu do świadczeń jest jednym z założeń Krajowej Sieci Onkologicznej. Wejście w życie ustawy o KSO zostało jednak niedawno odroczone.

– Widzimy, że jeśli ktoś cierpi na nowotwór płuca, to ma większe szanse długiego życia w jednym ośrodku, a mniejsze w drugim. Różnice najprawdopodobniej biorą się z tego, że ośrodki mają różne doświadczenie w stosowaniu terapii. Są ośrodki, które się w czymś specjalizują, na przykład ośrodek leczenia czerniaka w NIO, który ma znakomite efekty leczenia, i chcielibyśmy notować takie efekty również w innych ośrodkach. Do tego potrzebujemy informacji i analizy, z czego to wynika. Wydaje mi się, że wyrównywanie tej asymetrii, jeśli chodzi o efektywność w poszczególnych ośrodkach, to coś, do czego trzeba podejść i od strony edukacyjnej, i od strony organizacyjnej, i od strony informatycznej. To summa summarum może przesunąć nas w kierunku państw, które mają najwyższe wskaźniki przeżywalności, jeśli chodzi o poszczególne nowotwory, bo nie mamy jeszcze takich – wskazuje prezes Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego.

W trakcie realizacji jest Narodowa Strategia Onkologiczna. To wieloletni program na lata 2020–2030, wprowadzający kompleksowe zmiany w polskiej onkologii. Celem jest zwiększenie pięcioletnich przeżyć i zmniejszenie zapadalności na nowotwory. Działania wpisane w NSO skupiają się wokół wsparcia kadr w obrębie specjalizacji onkologicznej, promowania profilaktyki, inwestycji w system oraz w naukę i innowacje.

– W polskim systemie ochrony zdrowia onkologia jest jednym z priorytetów, obok np. kardiologii. Jest coraz więcej oddziałów onkologicznych, coraz więcej usług świadczonych jest w ramach oddziałów jednego dnia, w których interwencje są tańsze niż dłuższe hospitalizacje. Mamy na szczęście powoli powrót zainteresowania specjalnością, jaką jest onkologia. Już coś drgnęło w tym kierunku, więc mam nadzieję, że więcej specjalistów będzie się zajmować osobami cierpiącymi na choroby nowotworowe – wymienia prof. Marcin Czech.

Jednym z priorytetów walki z nowotworami jest także promowanie badań profilaktycznych. I choć świadomość Polaków na ten temat rośnie – m.in. dzięki wielu kampaniom społecznym, to jej zastosowanie w praktyce wciąż pozostawia wiele do życzenia. Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że zaledwie 25–35 proc. osób z Warszawy i okolic zgłasza się na dostępną bezpłatnie dla pacjentów w wieku 50–64 lata kolonoskopię (w grupach ryzyka wiek kwalifikacji to 40–49 lat). Również z danych KRN dowiadujemy się, że tylko 27 proc. Polek wykonuje badania cytologiczne w ramach programu. Jednym z założeń wpisanych w NSO są bezpłatne szczepienia dziewcząt i chłopców przeciw HPV, który odpowiada za większość przypadków raka szyjki macicy, ale również m.in. za nowotwory głowy i szyi. Program wszedł w życie z dużym opóźnieniem, a odsetek korzystających z niego  jest dramatycznie niski.

 Jeżeli mamy darmowe szczepienia przeciwko HPV i szczepi się 20 proc. uprawnionych, to trudno nam oczekiwać, że za 15, 20 czy 25 lat będziemy mieli mniej nowotworów szyjki macicy oraz głowy i szyi. Co z tego, że będziemy mieli superstrategię onkologiczną, jak pacjentki nie pójdą profilaktycznie badać sobie piersi? Nic nam z tego nie wyjdzie albo wyjdzie, ale w ograniczonym zakresie. Jeśli świadomość społeczna zostanie zbudowana w ramach działań zdrowia publicznego, prewencji pierwotnej nowotworów, to wtedy to zadziała – ocenia prof. Marcin Czech.

Źródło: Newseria

Brak realizacji zadań, przesunięcie w czasie terminu zakończenia prac dla wielu z nich, nieprecyzyjna sprawozdawczość oraz brak wydatkowania środków – to najważniejsze zarzuty wobec Narodowej Strategii Onkologicznej. Z raportu przygotowanego na zlecenie Onkofundacji Alivia wynika, że jedynie 35% zadań określonych w Narodowej Strategii Onkologicznej zostało zrealizowanych na czas. W przypadku 65% z nich przesunięto bądź wydłużono termin realizacji.
Ogólnopolska Federacja Onkologiczna, organizacja parasolowa zrzeszająca fundacje i stowarzyszenia wspierające pacjentów onkologicznych zwróci się do Katarzyny Sójki, minister zdrowia, o organizację w tej sprawie pilnego spotkania Rady Organizacji Pacjentów.

Narodowa Strategia Onkologiczna (NSO) to wieloletni plan przyjęty w 2020 r. na mocy rozporządzenia Rady Ministrów. NSO zastąpiła realizowany od 2005 r. Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych i w przeciwieństwie do niego, miała mieć charakter strategiczny i kompleksowy. Rząd wskazał w niej pięć obszarów inwestycji: kadry; edukację (profilaktyka pierwotna i styl życia); pacjenta (profilaktyka wtórna); naukę i innowacje oraz system opieki onkologicznej. W przygotowanym na zlecenie Onkofundacji Alivia raporcie „Dostęp pacjentów onkologicznych do terapii lekowych na tle zmian systemowych w Polsce” dokonano przeglądu stanu realizacji poszczególnych zadań.

Niestety okazuje się, że liczba i poziom realizacji zadań Narodowej Strategii Onkologicznej na lata 2020-2023 nie odpowiada założeniom przedstawionym przez Radę Ministrów oraz budzi poważne wątpliwości co do ich realizacji w kolejnych, wydłużonych już terminach. 

Zaledwie 35% zadań zostało zrealizowanych w pierwotnie wyznaczonym czasie. Najgorzej sytuacja przedstawia się w obszarze inwestycji w system opieki onkologicznej – w tej części zrealizowano w terminie jedynie 1 na 17 zamierzeń. Nie powstały unity narządowe dla raka płuca, nowotworów ginekologicznych i urologicznych, wciąż czekamy na wdrożenie wytycznych diagnostyczno-terapeutycznych i mechanizmów służących monitorowaniu ich przestrzegania oraz nie uruchomiono Narodowego Portalu Onkologicznego.

Brak realizacji zadań Narodowej Strategii Onkologicznej to niezwykle poważne i groźne zjawisko. Od wielu lat czekaliśmy na dokument strategiczny w polskiej onkologii. Kiedy w końcu się go doczekaliśmy, okazuje się, że nie jest wdrażany terminowo – mówi Joanna Frątczak-Kazana, Wicedyrektorka Onkofundacji Alivia.

Roczny budżet Narodowej Strategii Onkologicznej wynosił 250 mln zł w 2020 r. ponad 500 mln zł w 2021 r. oraz 450 mln w 2022 r. Tymczasem raport Onkofundacji Alivia wskazuje, że od wejścia w życie NSO ponad 282 mln zł nie zostało wydatkowanych zgodnie z planem. To łącznie 23% wszystkich zarezerwowanych na ten cel środków. 

W ostatnich latach mamy do czynienia z przedziwnymi sytuacjami. Narodowy Fundusz Zdrowia dwa ostatnie lata zamyka zyskiem, nie wydając na świadczenia ponad 17 mld zł. Okazuje się, że oszczędzamy również na strategii onkologicznej, która jest szansą na zmianę dramatycznych wskaźników epidemiologicznych w Polsce – wskazuje Dorota Korycińska, Prezes Zarządu Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej i zapowiada, że zwróci się do minister zdrowia Katarzyny Sójki o organizację specjalnego posiedzenia Rady Organizacji Pacjentów w tej sprawie.

Zgodnie z informacjami zawartymi w raporcie przygotowanym dla Onkofundacji Alivia, jak również z innych publicznie dostępnych dokumentów wynika, że system opieki onkologicznej w Polsce charakteryzuje się niską skutecznością. Nowotwory złośliwe to najczęstsza przyczyna śmierci Polaków w wieku produkcyjnym. Wskaźnik 5-letnich przeżyć pacjentów zmagających się z tymi chorobami jest kilkanaście punktów procentowych niższy niż w innych państwach rozwiniętych. Jednocześnie Polska to jedyny kraj w Unii Europejskiej, gdzie odnotowuje się rosnącą śmiertelność z powodu nowotworów piersi oraz prostaty. 

Weźmy się porządnie za realizację Narodowej Strategii Onkologicznej, ponieważ bez jej realizacji oraz pomiaru efektywności podejmowanych działań nie poprawimy losu chorych. Sami skazujemy się na dyskusję o medycynie naprawczej. Mam nadzieję, że najbliższe lata przyniosą nadanie NSO priorytetu – konkluduje Joanna Frątczak-Kazana.
 
Onkofundacja Alivia od 13 lat wspiera pacjentów onkologicznych w walce o ich życie i zdrowie. Zapewnia im kompleksowe wsparcie merytoryczne i finansowe. Udostępnia bezpłatne portale internetowe takie jak: Oncoindex, Onkoskaner czy Onkomapa, które umożliwiają chorym podejmowanie świadomych decyzji dotyczących procesu leczenia. Od 2010 roku przekazała chorym na raka ponad 35 milionów złotych na pokrycie nierefundowanych przez NFZ kosztów leczenia.

źródło: Fundacja Alivia

24 lutego 2023 r. Minister Zdrowia ogłosił dwa pierwsze w tym roku  konkursy na wybór realizatorów zadań Narodowej Strategii Onkologicznej: „Doposażenie zakładów radioterapii – wymiana akceleratorów” i „Doposażenie zakładów medycyny nuklearnej – wymiana aparatów PET”.

Akrualne ogłoszenia konkursowe są dostepne pod linkiem:
https://www.gov.pl/web/zdrowie/narodowa-strategia-onkologiczna-ogloszenia

W najbliższym czasie zostaną opublikowane kolejne konkursy w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej:

Celem realizacji zadań jest zapewnienie lepszego dostępu do najnowszych osiągnięć technicznych i technologicznych w zakresie diagnostyki i leczenia chorób nowotworowych oraz większej dostępności i poprawy warunków udzielania świadczeń zdrowotnych.

źródło:. MZ

24 lutego 2023 r. Minister Zdrowia ogłosił dwa pierwsze w tym roku  konkursy na wybór realizatorów zadań Narodowej Strategii Onkologicznej: „Doposażenie zakładów radioterapii – wymiana akceleratorów” i „Doposażenie zakładów medycyny nuklearnej – wymiana aparatów PET”.

Akrualne ogłoszenia konkursowe są dostepne pod linkiem:
https://www.gov.pl/web/zdrowie/narodowa-strategia-onkologiczna-ogloszenia

W najbliższym czasie zostaną opublikowane kolejne konkursy w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej:

Celem realizacji zadań jest zapewnienie lepszego dostępu do najnowszych osiągnięć technicznych i technologicznych w zakresie diagnostyki i leczenia chorób nowotworowych oraz większej dostępności i poprawy warunków udzielania świadczeń zdrowotnych.

źródło:. MZ
3 lutego 2023 r. z okazji nadchodzącego Światowego Dnia Walki z Rakiem w Narodowym Instytucie Onkologii – Państwowym Instytucie Badawczym, z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Onkologicznego i Fundacji TO SIĘ LECZY, spotkali się wybitni eksperci i organizacje pacjentów, aby wspólnie przełamywać tabu związane z nowotworami, motywować i zachęcać do badań profilaktycznych oraz samokontroli. Tematem przewodnim tegorocznej konferencji kampanii „RAK. TO SIĘ LECZY!” była rola wczesnej oraz kompleksowej diagnostyki w skutecznym leczeniu nowotworów oraz zmapowanie sytuacji w zakresie wdrażania kompleksowej opieki onkologicznej w Polsce.
Światowy Dzień Walki z Rakiem to jedna z nielicznych dat w kalendarzu, która koncentruje uwagę całego świata. Tego dnia przyglądamy się potrzebom pacjentów onkologicznych, dokonujemy retrospekcji rozwiązań systemowych, które miały miejsce w ostatnim roku, przyglądamy się najpilniejszym wyzwaniom w opanowaniu epidemii nowotworów i poprawie wskaźników przeżyć oraz jakości życia chorych. To także czas, by głośno mówić o profilaktyce i badaniach kontrolnych, który nierzadko ratują nasze zdrowie i życie.
 
Masz wpływ
 
Profilaktyka pierwotna i wtórna to obszar, na który każdy z nas ma wpływ. A zatem posiada klucz do utrzymania zdrowia i wczesnego wykrycia potencjalnych zmian nowotworowych. Nie jest tajemnicą, że ograniczenie używek, zbilansowana dieta, regularna aktywność fizyczna i utrzymanie prawidłowej masy ciała to podstawowe czynniki budujące nasze zdrowie i odporność.
 
Po 2 latach pandemii, kiedy dostęp do badań był utrudniony, jest czas na nadrobienie zaległości i wypracowanie na nowo nawyku regularnego uczestnictwa w badaniach. Ważną rolę w tym procesie może odegrać medycyna pracy.
 
– Współczesne możliwości medycyny pracy oraz budowanie postaw prozdrowotnych poprzez wdrażanie różnorodnych programów profilaktycznych właśnie w miejscu pracy są niezwykle ważne. Od wielu lat jako Pracodawcy RP postulujemy o poszerzenie kompetencji lekarzy medycyny pracy oraz wdrożenie gabinetów pomocy doraźnej w zakładach pracy. Zdrowy pracownik, to zdrowe społeczeństwo. – podkreślał dr Andrzej Mądrala, Członek Rady Pracodawców RP.
 
– Profilaktyka zdrowotna i wczesna diagnostyka są inwestycją w podnoszenie efektywności systemu ochrony zdrowia. Konieczne jest wytyczenie efektywnych ścieżek pacjenta – od badań przesiewowych poprzez diagnozę i zapoczątkowanie procesu terapeutycznego – dodał Andrzej Mądrala.
 
Czujność onkologiczna
 
– Lekarze mają wiedzę jakie objawy mogą sugerować chorobę nowotworową różnych narządów, ale równocześnie musimy pamiętać, że choroba nowotworowa przez lata może toczyć się bezobjawowo, a pierwsze objawy są często bardzo niespecyficzne i to powoduje dużą trudność w diagnostyce – mówiła o wyzwaniach w pracy lekarza POZ, prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej. – Mamy narzędzia dzięki którym diagnostyka może być względnie szybka, mam na myśli kartę DILO, ale ważne by lekarz wiedział komu ją wystawić. – dodała ekspertka.
 
Ważna jest jednocześnie edukacja pacjentów i ich świadomość np. dotycząca niepokojących objawów, dostępnych badań przesiewowych czy umiejętności poruszania się po systemie opieki zdrowotnej. Niepokojący bowiem jest fakt, że aż 39% ankietowanych nie wie, że są bezpłatne badania diagnostyczne, a 2/3 nie wykonuje regularnych badań diagnostycznych – wynika z badania[1] przeprowadzonego przez Stowarzyszenie Sarcoma. Edukacja to podstawa. – Ale równie ważna jest poprawa dostępu do badań dla mieszkańców mniejszych miejscowości oraz przyspieszenie procesu diagnostyki na poziomie lekarza POZ – wskazał Kamil Dolecki, prezes Stowarzyszenia Sarcoma.
 
– Edukacja powinna być obustronna, pacjentów i lekarzy. Z praktyki wiemy, że wielu lekarzy POZ nadal nie ma świadomości przykładowo, że może przyspieszyć proces diagnostyki onkologicznej, zlecając tomografię komputerową, co jest niezwykle ważne w przypadku podejrzenia raka płuca – dodała Aleksandra Wilk, dyrektor Sekcji Raka Płuca, Fundacji TO SIĘ LECZY.
 
Diagnostyka kluczem do leczenia
 
Pacjent z podejrzeniem nowotworu powinien mieć wykonane dokładne badania diagnostyczne zgodnie z aktualnymi standardami i wytycznymi. – Nastąpił ogromy postęp w diagnostyce nowotworów. Rozpoznanie patomorfologiczne to aktualnie ocena stopnia zaawansowania, czynników predykcyjnych i prognostycznych oraz znaczenie diagnostyki molekularnej. Patomorfolog obecnie musi mieć dostęp do badań molekularnych, aby w ogóle postawić rozpoznanie – mówiła prof. Anna Szumera – Ciećkiewicz z Zakładu Patomorfologii Nowotworów, NIO-PIB w Warszawie,
 
Szczególną rolę w procesie diagnostyki i planowania leczenia pełnią badania molekularnie. – Genetyka staje się podstawą rozpoznania patomorfologicznego, umożliwia wdrożenie leczenia na miarę konkretnego pacjenta oraz monitorowanie efektów leczenia, czy dochodzi do oporności i wówczas wykrycia nowych mutacji, co pozwala na podanie kolejnych terapii – zaznaczył dr Andrzej Tysarowski, Kierownik Pracowni Diagnostyki Genetycznej i Molekularnej Nowotworów Pracowni Wdrażania i Walidacji Molekularnych Technik Diagnostycznych, NIO-PIB w Warszawie.
 
W teorii wszystko wygląda bardziej optymistycznie, mamy refundację badań molekularnych, które otwierają dostęp do najnowocześniejszych terapii lekowych. W praktyce jednak jest mniej kolorowo. Nadal diagnostyka molekularna nie jest wykonywana u wszystkich pacjentów onkologicznych – Przykładowo, tylko 30% pacjentów z rakiem płuca jest kompleksowo zdiagnozowanych, mając wykonany pełny profil badań genetycznych. Często materiał biologiczny wędruje po całej Polsce i pofragmentowany, co wydłuża czas i zagraża jakości badań. Bardzo istotne aby diagnostyka była scentralizowana w dużych jednostkach, które są w stanie wykonać ją kompleksowo – dodał dr Tysarowski.
 
Potwierdziła to Aleksandra Wilk – Wiele ośrodków wykonuje tylko podstawowe badania genetyczne  i podaje pacjentom chemioterapię, tak nie powinno być. Pacjenci boją się że nie będą leczeni, że stracą szansę na innowacyjne leczenie i zdrowie.
 
Dlatego tak ważne jest, aby dostęp do diagnostyki molekularnej uległ poprawie, a jej jakość była monitorowana.Pomoże w tym wdrożenie akredytacji w diagnostyce morfologicznej oraz wyodrębnionego finansowania badań molekularnych – wskazał prof. Piotr Rutkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego. Takie kroki zakłada Narodowa Strategia Onkologiczna.
 
Opieka kompleksowa jest dla pacjenta
 
Pod koniec stycznia b.r. Sejm przyjął projekt ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej, zatem rok 2023 ma przebiegać pod znakiem wdrażania opieki koordynowanej w całym kraju. Czego możemy się spodziewać bazując na wnioskach z pilotażu? Dlaczego to rozwiązanie jest tak pilnie potrzebne?
 
Z punktu widzenia pacjenta, Krajowa Sieć Onkologiczna oznacza poprawę komunikacji z pacjentem, poprzez dostęp do infolinii i koordynatora od momentu, gdy pacjent wchodzi na ścieżkę diagnostyczną – podkreślił prof. Adam Maciejczyk, past prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, Dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii we Wrocławiu.
 
– Uporządkowanie systemu leczenia onkologicznego to jest to, o co walczyliśmy od wielu lat. Ważne będzie także wdrożenie jednolitych wytycznych diagnostyczno-terapeutycznych, które powstają we współpracy z NCCN – dodał prof. Andrzej Kawecki, dyrektor ds. klinicznych NIO-PIB w Warszawie.
 
– Informacja dla pacjentów jest często rozproszona, mało ukierunkowana, a pacjent powinien mieć wsparcie w poruszaniu się po systemie – dlatego tak ważne jest wprowadzenie opieki koordynowanej jak najszybciej – zaznaczył prof. Piotr Rutkowski. – Koordynacja opieki to nie jest nowy pomysł,  a sprawdzone rozwiązanie w innych krajach. Krajowa Strategia Onkologiczna jest integralnym elementem Narodowej Strategii Onkologicznej.
 
Wdrożenie KSO będzie przebiegać etapowo. – Krajowa Sieć Onkologiczna nie wejdzie z dnia na dzień, to będzie proces. Duża praca przed nami. Bardzo ważne będzie zapewnienie finansowania kompleksowych procedur – podkreśliła dr Bożena Cybulska- Stopa z Klinika Onkologii Klinicznej, NIO-PIB, Oddział w Krakowie.
 
Postulaty środowiska
 
Eksperci i przedstawiciele pacjentów zabrali najważniejsze postulaty w zakresie poprawy profilaktyki i opieki onkologicznej. Najważniejsze z nich to:
– usprawnienie profilaktyki onkologicznej,
– wykorzystanie potencjału lekarzy medycyny pracy we wdrażaniu programów profilaktycznych,
– przyspieszenie wstępnego rozpoznania na etapie lekarza POZ,
– skrócenie czasu diagnostyki i dostęp do kompleksowej diagnostyki onkologicznej,
– edukacja pacjentów i lekarzy,
– wdrożenie Krajowej Sieci Onkologicznej,
– wdrożenie narodowego portalu onkologicznego,
– kontrola jakości organizacji systemu opieki onkologicznej i analizowanie danych,
– edukacja zdrowotna w szkołach.
 
– Za rok sprawdzimy, czy i jak postulaty zostały zrealizowane. Ale ważne jest to, ze my pracujemy w sposób ciągły, konsekwentny, dzień po dniu, w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej i innych inicjatyw  – spuentował prof. Rutkowski.
 
Pełna relacja z konferencji:
https://www.youtube.com/live/Yr7dEY4fDWY?feature=share

Spot kampanii TAK. TO SIĘ LECZY 2023:

Dołącz do społeczności RAK. TO SIĘ LECZY na Facebook: 

https://www.facebook.com/RakToSieLeczy 
 
 
#raktosięleczy #worldcancerday
 
[1] https://www.sarcoma.pl/baza-wiedzy/publikacje/raport-dlaczego-sie-nie-badamy/
źródło: Fundacja TO SIĘ LECZY
3 lutego 2023 r. z okazji nadchodzącego Światowego Dnia Walki z Rakiem w Narodowym Instytucie Onkologii – Państwowym Instytucie Badawczym, z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Onkologicznego i Fundacji TO SIĘ LECZY, spotkali się wybitni eksperci i organizacje pacjentów, aby wspólnie przełamywać tabu związane z nowotworami, motywować i zachęcać do badań profilaktycznych oraz samokontroli. Tematem przewodnim tegorocznej konferencji kampanii „RAK. TO SIĘ LECZY!” była rola wczesnej oraz kompleksowej diagnostyki w skutecznym leczeniu nowotworów oraz zmapowanie sytuacji w zakresie wdrażania kompleksowej opieki onkologicznej w Polsce.
Światowy Dzień Walki z Rakiem to jedna z nielicznych dat w kalendarzu, która koncentruje uwagę całego świata. Tego dnia przyglądamy się potrzebom pacjentów onkologicznych, dokonujemy retrospekcji rozwiązań systemowych, które miały miejsce w ostatnim roku, przyglądamy się najpilniejszym wyzwaniom w opanowaniu epidemii nowotworów i poprawie wskaźników przeżyć oraz jakości życia chorych. To także czas, by głośno mówić o profilaktyce i badaniach kontrolnych, który nierzadko ratują nasze zdrowie i życie.
 
Masz wpływ
 
Profilaktyka pierwotna i wtórna to obszar, na który każdy z nas ma wpływ. A zatem posiada klucz do utrzymania zdrowia i wczesnego wykrycia potencjalnych zmian nowotworowych. Nie jest tajemnicą, że ograniczenie używek, zbilansowana dieta, regularna aktywność fizyczna i utrzymanie prawidłowej masy ciała to podstawowe czynniki budujące nasze zdrowie i odporność.
 
Po 2 latach pandemii, kiedy dostęp do badań był utrudniony, jest czas na nadrobienie zaległości i wypracowanie na nowo nawyku regularnego uczestnictwa w badaniach. Ważną rolę w tym procesie może odegrać medycyna pracy.
 
– Współczesne możliwości medycyny pracy oraz budowanie postaw prozdrowotnych poprzez wdrażanie różnorodnych programów profilaktycznych właśnie w miejscu pracy są niezwykle ważne. Od wielu lat jako Pracodawcy RP postulujemy o poszerzenie kompetencji lekarzy medycyny pracy oraz wdrożenie gabinetów pomocy doraźnej w zakładach pracy. Zdrowy pracownik, to zdrowe społeczeństwo. – podkreślał dr Andrzej Mądrala, Członek Rady Pracodawców RP.
 
– Profilaktyka zdrowotna i wczesna diagnostyka są inwestycją w podnoszenie efektywności systemu ochrony zdrowia. Konieczne jest wytyczenie efektywnych ścieżek pacjenta – od badań przesiewowych poprzez diagnozę i zapoczątkowanie procesu terapeutycznego – dodał Andrzej Mądrala.
 
Czujność onkologiczna
 
– Lekarze mają wiedzę jakie objawy mogą sugerować chorobę nowotworową różnych narządów, ale równocześnie musimy pamiętać, że choroba nowotworowa przez lata może toczyć się bezobjawowo, a pierwsze objawy są często bardzo niespecyficzne i to powoduje dużą trudność w diagnostyce – mówiła o wyzwaniach w pracy lekarza POZ, prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej. – Mamy narzędzia dzięki którym diagnostyka może być względnie szybka, mam na myśli kartę DILO, ale ważne by lekarz wiedział komu ją wystawić. – dodała ekspertka.
 
Ważna jest jednocześnie edukacja pacjentów i ich świadomość np. dotycząca niepokojących objawów, dostępnych badań przesiewowych czy umiejętności poruszania się po systemie opieki zdrowotnej. Niepokojący bowiem jest fakt, że aż 39% ankietowanych nie wie, że są bezpłatne badania diagnostyczne, a 2/3 nie wykonuje regularnych badań diagnostycznych – wynika z badania[1] przeprowadzonego przez Stowarzyszenie Sarcoma. Edukacja to podstawa. – Ale równie ważna jest poprawa dostępu do badań dla mieszkańców mniejszych miejscowości oraz przyspieszenie procesu diagnostyki na poziomie lekarza POZ – wskazał Kamil Dolecki, prezes Stowarzyszenia Sarcoma.
 
– Edukacja powinna być obustronna, pacjentów i lekarzy. Z praktyki wiemy, że wielu lekarzy POZ nadal nie ma świadomości przykładowo, że może przyspieszyć proces diagnostyki onkologicznej, zlecając tomografię komputerową, co jest niezwykle ważne w przypadku podejrzenia raka płuca – dodała Aleksandra Wilk, dyrektor Sekcji Raka Płuca, Fundacji TO SIĘ LECZY.
 
Diagnostyka kluczem do leczenia
 
Pacjent z podejrzeniem nowotworu powinien mieć wykonane dokładne badania diagnostyczne zgodnie z aktualnymi standardami i wytycznymi. – Nastąpił ogromy postęp w diagnostyce nowotworów. Rozpoznanie patomorfologiczne to aktualnie ocena stopnia zaawansowania, czynników predykcyjnych i prognostycznych oraz znaczenie diagnostyki molekularnej. Patomorfolog obecnie musi mieć dostęp do badań molekularnych, aby w ogóle postawić rozpoznanie – mówiła prof. Anna Szumera – Ciećkiewicz z Zakładu Patomorfologii Nowotworów, NIO-PIB w Warszawie,
 
Szczególną rolę w procesie diagnostyki i planowania leczenia pełnią badania molekularnie. – Genetyka staje się podstawą rozpoznania patomorfologicznego, umożliwia wdrożenie leczenia na miarę konkretnego pacjenta oraz monitorowanie efektów leczenia, czy dochodzi do oporności i wówczas wykrycia nowych mutacji, co pozwala na podanie kolejnych terapii – zaznaczył dr Andrzej Tysarowski, Kierownik Pracowni Diagnostyki Genetycznej i Molekularnej Nowotworów Pracowni Wdrażania i Walidacji Molekularnych Technik Diagnostycznych, NIO-PIB w Warszawie.
 
W teorii wszystko wygląda bardziej optymistycznie, mamy refundację badań molekularnych, które otwierają dostęp do najnowocześniejszych terapii lekowych. W praktyce jednak jest mniej kolorowo. Nadal diagnostyka molekularna nie jest wykonywana u wszystkich pacjentów onkologicznych – Przykładowo, tylko 30% pacjentów z rakiem płuca jest kompleksowo zdiagnozowanych, mając wykonany pełny profil badań genetycznych. Często materiał biologiczny wędruje po całej Polsce i pofragmentowany, co wydłuża czas i zagraża jakości badań. Bardzo istotne aby diagnostyka była scentralizowana w dużych jednostkach, które są w stanie wykonać ją kompleksowo – dodał dr Tysarowski.
 
Potwierdziła to Aleksandra Wilk – Wiele ośrodków wykonuje tylko podstawowe badania genetyczne  i podaje pacjentom chemioterapię, tak nie powinno być. Pacjenci boją się że nie będą leczeni, że stracą szansę na innowacyjne leczenie i zdrowie.
 
Dlatego tak ważne jest, aby dostęp do diagnostyki molekularnej uległ poprawie, a jej jakość była monitorowana.Pomoże w tym wdrożenie akredytacji w diagnostyce morfologicznej oraz wyodrębnionego finansowania badań molekularnych – wskazał prof. Piotr Rutkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego. Takie kroki zakłada Narodowa Strategia Onkologiczna.
 
Opieka kompleksowa jest dla pacjenta
 
Pod koniec stycznia b.r. Sejm przyjął projekt ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej, zatem rok 2023 ma przebiegać pod znakiem wdrażania opieki koordynowanej w całym kraju. Czego możemy się spodziewać bazując na wnioskach z pilotażu? Dlaczego to rozwiązanie jest tak pilnie potrzebne?
 
Z punktu widzenia pacjenta, Krajowa Sieć Onkologiczna oznacza poprawę komunikacji z pacjentem, poprzez dostęp do infolinii i koordynatora od momentu, gdy pacjent wchodzi na ścieżkę diagnostyczną – podkreślił prof. Adam Maciejczyk, past prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, Dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii we Wrocławiu.
 
– Uporządkowanie systemu leczenia onkologicznego to jest to, o co walczyliśmy od wielu lat. Ważne będzie także wdrożenie jednolitych wytycznych diagnostyczno-terapeutycznych, które powstają we współpracy z NCCN – dodał prof. Andrzej Kawecki, dyrektor ds. klinicznych NIO-PIB w Warszawie.
 
– Informacja dla pacjentów jest często rozproszona, mało ukierunkowana, a pacjent powinien mieć wsparcie w poruszaniu się po systemie – dlatego tak ważne jest wprowadzenie opieki koordynowanej jak najszybciej – zaznaczył prof. Piotr Rutkowski. – Koordynacja opieki to nie jest nowy pomysł,  a sprawdzone rozwiązanie w innych krajach. Krajowa Strategia Onkologiczna jest integralnym elementem Narodowej Strategii Onkologicznej.
 
Wdrożenie KSO będzie przebiegać etapowo. – Krajowa Sieć Onkologiczna nie wejdzie z dnia na dzień, to będzie proces. Duża praca przed nami. Bardzo ważne będzie zapewnienie finansowania kompleksowych procedur – podkreśliła dr Bożena Cybulska- Stopa z Klinika Onkologii Klinicznej, NIO-PIB, Oddział w Krakowie.
 
Postulaty środowiska
 
Eksperci i przedstawiciele pacjentów zabrali najważniejsze postulaty w zakresie poprawy profilaktyki i opieki onkologicznej. Najważniejsze z nich to:
– usprawnienie profilaktyki onkologicznej,
– wykorzystanie potencjału lekarzy medycyny pracy we wdrażaniu programów profilaktycznych,
– przyspieszenie wstępnego rozpoznania na etapie lekarza POZ,
– skrócenie czasu diagnostyki i dostęp do kompleksowej diagnostyki onkologicznej,
– edukacja pacjentów i lekarzy,
– wdrożenie Krajowej Sieci Onkologicznej,
– wdrożenie narodowego portalu onkologicznego,
– kontrola jakości organizacji systemu opieki onkologicznej i analizowanie danych,
– edukacja zdrowotna w szkołach.
 
– Za rok sprawdzimy, czy i jak postulaty zostały zrealizowane. Ale ważne jest to, ze my pracujemy w sposób ciągły, konsekwentny, dzień po dniu, w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej i innych inicjatyw  – spuentował prof. Rutkowski.
 
Pełna relacja z konferencji:
https://www.youtube.com/live/Yr7dEY4fDWY?feature=share

Spot kampanii TAK. TO SIĘ LECZY 2023:

Dołącz do społeczności RAK. TO SIĘ LECZY na Facebook: 

https://www.facebook.com/RakToSieLeczy 
 
 
#raktosięleczy #worldcancerday
 
[1] https://www.sarcoma.pl/baza-wiedzy/publikacje/raport-dlaczego-sie-nie-badamy/
źródło: Fundacja TO SIĘ LECZY
W najnowszym raporcie „Diagnoza zmian w opiece onkologicznej w roku 2022” eksperci inicjatywy All.Can Polska dokonali oceny postępu we wdrażaniu zalecanych przez nich działań, jaki miał miejsce w czasie pandemii. Jak podkreślają, ogromną rolę odgrywają tu rozwiązania systemowe, takie jak wprowadzenie Narodowej Strategii Onkologicznej 2020-2030, wdrażanie koncepcji Krajowej Sieci Onkologicznej (KSO), a także zapewnienie środków finansowych w Krajowym Planie Odbudowy i Zwiększenia Odporności (KPO) na wdrożenie nowej struktury i nowego modelu zarządzania opieką onkologiczną w Polsce.
Zmiany, jakie zaszły w opiece onkologicznej w Polsce, mające wpływ na poprawę jej efektywności
i jakości, ale też dalsze wyzwania i potrzeby, zebrane zostały w najnowszym raporcie inicjatywy All.Can Polska pt. „Diagnoza zmian w opiece onkologicznej w roku 2022”.
 
„Diagnoza zmian w opiece onkologicznej 2022” jest  pierwszą i jedyną na razie publikacją, która w tak kompleksowy sposób stanowi aktualną na koniec roku 2022 diagnozę polskiej onkologii. Wskazuje zarówno na dotychczasowe osiągnięcia w tej dziedzinie, których dwa minione lata, a szczególnie ostatni rok przyniósł nam całkiem sporo, jak i na wciąż istniejące potrzeby oraz wyzwania. Jest to szczegółowa lista, a zarazem przepis dla decydentów, jakie zmiany powinni wprowadzić, aby poprawić efektywność i jakość leczenia nowotworów w Polsce”komentuje Szymon Chrostowski, Przewodniczący Prezydium All.Can Polska.
 
Jest to już trzecia edycja materiału analizującego obszary mające wpływ na efektywność opieki onkologicznej, które zdefiniowane zostały w 2017 roku w dokumencie pt. „All.Can: poprawa efektywności i stabilności opieki onkologicznej. Rekomendacje dla Polski”. W 2017 r. specjaliści All. Can rekomendowali jako najistotniejsze obszary do działania: efektywniejszą alokację dostępnych zasobów na opiekę onkologiczną; zwiększenie roli profilaktyki pierwotnej oraz badań przesiewowych; zapewnienie szybszego i szerszego dostępu do innowacyjnych technologii medycznych; uwzględnienie perspektywy pacjentów we wszystkich decyzjach związanych z procesem planowania, wdrażania i oceny opieki onkologicznej, a także poprawę dostępu pacjentów do badań klinicznych.
 
Efektywniejsza alokacja dostępnych zasobów na opiekę onkologiczną
W 2021 r. udało się między innymi alokować środki na rozszerzenie katalogu świadczeń do finansowania w trybie ambulatoryjnym, m.in. dodano procedury biopsji i trepanobiopsji szpiku kostnego oraz umożliwiono wykonanie badań endoskopowych gastroskopii i kolonoskopii w  znieczuleniu dożylnym. W tym samym roku wprowadzono do wykazu świadczeń gwarantowanych nowe świadczenie – „Kompleksowa opieka onkologiczna nad pacjentem z nowotworem jelita grubego” (KON-JG). Pozwoli to na finansowanie wielokierunkowej, zintegrowanej opieki nad osobami z rozpoznaniem raka jelita grubego, zgodnie ze wskazaniami medycznymi oraz indywidualnymi preferencjami pacjentów. Liczbę ośrodków realizujących świadczenia w zakresie kompleksowej opieki onkologicznej nad pacjentem z rakiem jelita grubego (Colorectal Cancer Unit) zwiększono do 36 (stan na grudzień 2022). Rozszerzono też dostęp do kompleksowej opieki nad pacjentkami (i pacjentami) z rakiem piersi – w 31 ośrodkach działają obecnie Breast Cancer Units.

Nie udało się natomiast wdrożyć rozwiązań opartych na modelu Cancer Unit w zakresie kompleksowego leczenia nowotworu płuca i kompleksowego leczenia nowotworów urologicznych.
 
„Wdrożenie kompleksowego postępowania diagnostycznego i leczenia chorych na raka płuca powinno stać się absolutnym priorytetem. Niestety, nowotwór ten jest jednym z głównych nowotworów – zabójców Polaków. W wielu przypadkach diagnozowany jest zbyt późno, tym bardziej więc powinniśmy dążyć do maksymalnego skrócenia ścieżki pacjenta i otoczenia go kompleksową, wielospecjalistyczna opieką na jak najwcześniejszym etapie”podkreśla profesor Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej, członek Prezydium All.Can Polska.

Zdaniem autorów raportu należy także poprawić finansowanie świadczeń w zakresie opieki paliatywnej, gdyż obecnie pacjenci onkologiczni zagrożeni są brakiem dostępu do tej opieki z powodu braku finansowania lub niskiego poziomu finansowania.
 
Konieczne jest też wprowadzenie zmian w organizacji i finansowaniu diagnostyki, aby poprawić ich jakość i skrócić czas oczekiwania pacjentów na wynik badania.
 
Specjaliści zwracają w raporcie uwagę, że wciąż opóźnione jest wdrażanie Krajowej Sieci Onkologicznej z powodu przedłużających się prac legislacyjnych rządu. Ustawa o KSO miała wejść w życie 1 stycznia 2023, termin jest niestety przesuwany.
 
Zwiększenie roli profilaktyki pierwotnej oraz badań przesiewowych
Obecnie w Polsce realizowanych jest kilka programów profilaktycznych w zakresie onkologii. Są to finansowane przez NFZ: Program profilaktyki raka piersi, Program profilaktyki raka szyjki macicy oraz Ogólnopolski Program Wczesnego Wykrywania Raka Płuca za pomocą Niskodawkowej Tomografii Komputerowej.

Funkcjonuje również Program profilaktyczny dotyczący dziedzicznych nowotworów (rak piersi, rak jajnika, rak jelita grubego, rak błony śluzowej trzonu macicy, siatkówczak lub choroba von Hippel-Lindau (VHL)). Od 1 września 2022 r. finansowanie tej opieki zapewnione jest ze środków NFZ (wcześniej ze środków Ministerstwa Zdrowia).

Z funduszy europejskich finansowany jest Program Profilaktyki Pierwotnej i Wczesnego Wykrywania Nowotworów Głowy i Szyi.
W lipcu 2021 r. rozpoczęto kontynuowany w roku 2022 program „Profilaktyka 40 Plus”, który jest nakierowany na wczesne rozpoznawanie chorób układu krążenia, cukrzycy i chorób onkologicznych (w tym raka jelita grubego i raka prostaty). Jego realizacja została przedłużona do 31 grudnia 2023 r.

Co ważne, w planie pracy NFZ na 2023 rok określono dwa nowe cele realizowane przez Oddziały Wojewódzkie NFZ wpływające na zwiększenie zakresu działań profilaktycznych. Liczba wydarzeń mających charakter profilaktyczny lub promujący zdrowy styl życia ma wzrosnąć o 100 proc.

W raporcie All.Can specjaliści wskazują, że istotne jest jeszcze wprowadzenie finansowania testu FIT jako alternatywy dla kolonoskopii. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia w 2023 r. zostanie wprowadzony program pilotażowy wykrywania raka jelita grubego za pomocą tego testu.

„Konieczne jest też zwiększenie efektywności zapraszania na badania przesiewowe, w tym m.in. poprzez wykorzystanie komunikacji z pacjentami za pomocą Internetowego Konta Pacjenta. Natomiast w  Ogólnopolskim Programie Wczesnego Wykrywania Raka Płuca warto zmienić kryteria kwalifikacji, m.in. obniżyć wiek pacjentów (obecnie są to osoby  w wieku 55-74 lata, palące papierosy nałogowo, z konsumpcją tytoniu większą lub równą 20 paczkolatom)” podkreśla Szymon Chrostowski.

Eksperci wskazują również na potrzebę całkowitej refundacji szczepionki przeciwko HPV, aby była bezpłatna dla pacjentów oraz na potrzebę utworzenia Narodowego Portalu Onkologicznego gromadzącego dla obywateli informacje w zakresie profilaktyki, diagnostyki i leczenia chorych na nowotwory oraz ośrodków w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej.

„Ponieważ pandemia znacznie zaburzyła diagnostykę i leczenie chorób nowotworowych obecnie większa liczba pacjentów zgłasza się z bardziej zaawansowanymi nowotworami. Dlatego – poza prawidłową diagnostyką i kompleksowym leczeniem nowotworów – obszarami o największym znaczeniu w onkologii są obecnie profilaktyka pierwotna i wtórna. Bez skutecznych działań podnoszących zgłaszalność na badania profilaktyczne – a jak widzimy z analizy przedstawionej w naszym raporcie – jest takich programów sporo, trudno będzie podnieść efektywność leczenia onkologicznego, nawet jeśli mamy w ręku coraz szerszy wachlarz innowacyjnych terapii.”podsumowuje profesor Maciej Krzakowski.

Zapewnienie szybszego i szerszego dostępu do innowacyjnych technologii medycznych
Jak wynika z analizy ekspertów dostęp do innowacyjnych terapii onkologicznych znacznie się poprawił. W samym 2022 r. wprowadzono finansowanie m.in.: leczenia inhibitorami PARP dla wszystkich chorych na raka jajnika, bez względu na występowanie mutacji w genie BRCA1/BRCA2; leczenia apalutamidem, darolutamidem oraz enzalutamidem dla chorych z rakiem prostaty, u których nie wystąpiły przerzuty; możliwość leczenia daratumumabem w podaniu podskórnym dla chorych na szpiczaka plazmocytowego.

Chorzy na raka wątrobowokomórkowego zyskali w pierwszej linii leczenia dostęp do terapii atezolizumabem w skojarzeniu z bewacyzumabem. Unowocześniono program leczenia chorych na raka nerki oraz wprowadzono m.in. możliwość leczenia lekami immunokompetentymi (np. niwolumabem w skojarzeniu z ipilimumabem). Dla chorych na chłoniaki rozlane z dużych komórek B oraz inne chłoniaki B-komórkowe wprowadzono finansowanie polatuzumabu wedotyny oraz dwóch terapii genowych CAR-T – aksykabtagenu cyloleucel oraz tisagenlecleucelu.
Pacjenci chorujący na gruczolakoraka trzustki z mutacją w genach BRCA1/2 zyskali dostęp do olaparybu. W programie lekowym dla pacjentów z zawansowanym rakiem przełyku i żołądka wprowadzono możliwość stosowania niwolumabu. Pacjentkom z rakiem piersi umożliwiono leczenie m.in. sacytuzumabem gowitekanem (grupa chorych z przerzutowym potrójnie ujemnym rakiem piersi).

Zdaniem autorów raportu wyzwanie stanowią jednak wciąż przedłużające się prace nad nowelizacją Ustawy Refundacyjnej i brak konsultacji społecznych w tym zakresie. Konieczna jest debata publiczna na ten temat, która pomoże wypracować rozwiązania zwiększające dostęp pacjentów do terapii lekowych.
Ponadto Ministerstwo Zdrowia powinno rozważyć wprowadzenie trybu przyśpieszonego procedowania nad wnioskami refundacyjnymi dotyczącymi terapii onkologicznych. Potrzebne jest również: ujednolicenie programów lekowych dla poszczególnych nowotworów (np. raka płuca, piersi, itp.), wykorzystanie oszczędności wynikających z wprowadzania na rynek leków biopodobnych na finansowanie nowych technologii medycznych oraz zniesienie wymogu wyrażania zgody na wejście kolejnych terapii do programów lekowych przez wszystkich producentów dotychczasowo zrefundowanych leków.

Perspektywa pacjentów
Przyjęto kilka rozwiązań, których celem jest uwzględnienie perspektywy pacjentów w decyzjach związanych z planowaniem ich opieki onkologicznej, ale też jej realizacji i oceny.

W 2022 r. powołano Radę Organizacji Pacjentów przy Ministrze Zdrowia, która składa się z 15 reprezentantów organizacji pacjentów (w tym 5 reprezentujących organizacje pacjentów z chorobami onkologicznymi). Reprezentanci pacjentów mają za zadanie prowadzić dialog w sprawach systemowych w ochronie zdrowia oraz wymieniać poglądy w kwestiach najistotniejszych z punktu widzenia pacjenta. Ponadto, w 2020 r. rzecznik Praw Pacjenta powołał organ opiniodawczo-doradczy, tj. Radę Organizacji Pacjentów (ROP). W ramach ROP, która złożona jest 91 organizacji pacjentów, został powołany Zespół ds. onkologii.

Eksperci All.Can w najnowszym raporcie zwracają jednak uwagę, że potrzebne jest jeszcze dalsze kroki zmierzające do wzmocnienia głosu pacjenta. „Preferowanym rozwiązaniem byłoby formalne umocowanie organizacji pacjentów w opiniowaniu w ramach Rady przy Ministrze Zdrowia i zasadności refundacji nowych technologii medycznych. Obecnie organizacje pacjentów czy działające na rzecz pacjentów mogą się wypowiedzieć, jednak głos ich nie musi być wzięty pod uwagę. Choć widzimy wyraźnie, że przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia są otwarci na dialog i wrażliwi na potrzeby chorych, to sformalizowanie roli tych organizacji byłoby postawieniem kropki nad i” mówi Szymon Chrostowski. Eksperciwskazują też na potrzebę wprowadzenie do Rady ds. Onkologii przy Ministrze Zdrowia przedstawiciela organizacji hematoonkologicznych.

Badania kliniczne
W przypadku ostatniego z zaleceń All.Can dotyczącego poprawy dostępu pacjentów do badan klinicznych autorzy raportu wskazują, że wiele zostało w ostatnim czasie zrobione. Między innymi od 2021 r. działa Polska Sieć Badań Klinicznych (PSBK), która ma na celu wdrażanie jednolitych systemowych rozwiązań (np. pod względem jakości) w ośrodkach realizujących badania kliniczne w Polsce. Alokowano też 2 mld złotych na badania w ramach budżetu Agencji Badań Medycznych.

W listopadzie 2022 r. Rada Ministrów przyjęła i skierowała do sejmu projekt Ustawy o badaniach klinicznych produktów leczniczych stosowanych u ludzi. Opracowano też rządowy dokument strategiczny pt. „Planu Rozwoju Sektora Biomedycznego w Polsce”.

Zdaniem autorów raportu konieczne jest jeszcze stworzenie centralnego, regularnie aktualizowanego i powszechnie dostępnego rejestru badań klinicznych w Polsce. Rejestr ten będzie informował
o potencjalnej możliwości uczestnictwa w badaniu. Istotne jest także upowszechnianie informacji na temat realizowanych i planowanych badań klinicznych w środowiskach pacjentów i lekarzy.

„Badania kliniczne są siłą napędową nowych terapii w onkologii. Dzięki udziałowi w badaniach klinicznych osoby chore mają możliwość przyjęcia terapii, które dla wielu z nich są jedyną nadzieją na przedłużenie życia lub wyleczenie, a które dla szerszego grona pacjentów będą dostępne dopiero za kilka lat. Jednak nadal wielu lekarzy w naszym kraju nie ma wiedzy na temat aktualnie prowadzonych badań klinicznych, nie ma czasu, aby śledzić dostępne szczątkowo w Internecie informacje, albo nie jest nimi zainteresowana. W efekcie pacjenci nie mają łatwego dostępu do wiarogodnych danych na ten temat. Dlatego centralny, powszechnie dostępny rejestr badań klinicznych w Polsce jest bardzo pożądanym rozwiązaniem” ocenia prof. Piotr Rutkowski, Przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, członek Prezydium All.Can Polska.
 
„Zachęcamy wszystkie osoby zainteresowane polską onkologią do zapoznania się z treścią raportu, który dostępny jest na stronie internetowej inicjatywy: http://all-can.pl/data/All_Can_Diagnoza_2022.pdf. To nie tylko zbiór danych, to jest także inspiracja dla osób, które odpowiedzialne są za kształtowanie systemu opieki zdrowotnej w obszarze onkologii”  podsumowuje Szymon Chrostowski.
Inicjatywa All.Can International, a w ślad za nią All.Can Polska – jako jedna z pierwszych 9 inicjatyw krajowych, powstały w 2016 r. All.Can Polska zrzesza przedstawicieli specjalistów onkologów, farmaceutów, organizacji pacjentów, ekspertów systemu opieki zdrowotnej oraz reprezentantów innowacyjnego przemysłu farmaceutycznego. Celem inicjatywy jest zwrócenie uwagi opinii publicznej oraz decydentów na konieczność poprawy efektywności i stabilności opieki onkologicznej, a także  sytuacji pacjentów poprzez efektywne wykorzystanie dostępnych zasobów finansowych.

źródło: ALL-CAN Polska