Medicalpress
Lipoproteina(a) to cząsteczka tłuszczowo-białkowa krążąca we krwi. Strukturalnie przypomina „zwykły” LDL – tzw. „zły cholesterol” – lecz zawiera dodatkowy element – apolipoproteinę(a). To właśnie ten składnik nadaje lipoproteinie(a) unikatowe właściwości i odróżnia ją od innych typów lipoprotein.
Jakie znaczenie ma oznaczenie poziomu lipoproteiny(a) przy określaniu ryzyka sercowo-naczyniowego u pacjenta oraz co ta informacja mówi lekarzowi i pacjentowi?

Lipoproteina(a) to cząsteczka tłuszczowo-białkowa krążąca we krwi. Strukturalnie przypomina „zwykły” LDL – tzw. „zły cholesterol” – lecz zawiera dodatkowy element – apolipoproteinę(a). To właśnie ten składnik nadaje lipoproteinie(a) unikatowe właściwości i odróżnia ją od innych typów lipoprotein.
Mimo szerokiej wiedzy na temat czynników ryzyka chorób układu krążenia, takich jak palenie, otyłość, nadciśnienie czy podwyższony poziom cholesterolu, wciąż zdarzają się przypadki chorób serca u osób, które nie mają tych klasycznych obciążeń. – Dlatego coraz częściej pacjenci zwracają się do nas o zbadanie poziomu lipoproteiny(a) – mówi Artur Gabrysiak, specjalista medycyny laboratoryjnej, American Heart of Poland.

Czym jest lipoproteina(a) i dlaczego jej oznaczenie jest ważne?

Najważniejszą cechą lipoproteiny(a) jest silne uwarunkowanie jej poziomu przez geny. Oznacza to, że dieta czy aktywność fizyczna mają ograniczony wpływ na jej stężenie. Można prowadzić zdrowy styl życia, a mimo to mieć wysoki poziom lipoproteiny(a). – Badania wskazują, że podwyższone stężenie lipoproteiny(a) zwiększa ryzyko miażdżycy i przyspiesza odkładanie się blaszek w tętnicach – wyjaśnia Artur Gabrysiak – i może być przyczyną niewydolności serca nawet u osób z prawidłowym poziomem cholesterolu LDL.

W efekcie podwyższone stężenie lipoproteiny(a) wiąże się z większym ryzykiem: zawału serca, udaru mózgu i miażdżycy tętnic kończyn dolnych. Szacuje się, że ok. 80% populacji ma lipoproteinę(a) na prawidłowym poziomie. Pozostała część populacji często nie ma świadomości ryzyka, jakie niesie jej podwyższone stężenie, ponieważ oznaczenie tego parametru nie należy jeszcze do standardowej diagnostyki chorób sercowo-naczyniowych, takiej jak lipidogram. – Dlatego warto, aby każdy choć raz w życiu wykonał to badanie – podkreśla specjalista medycyny laboratoryjnej AHP – tym bardziej że poziom lipoproteiny(a) jest stały przez całe życie.

Prawidłowe wartości lipoproteiny(a)

Warto wiedzieć, że osoby, u których wystąpiły choroby układu krążenia mimo braku klasycznych czynników ryzyka, często mają podwyższony poziom lipoproteiny(a).

Prawidłowa wartość tego parametru to: <30 mg/dl (75 nmol/l) – wartości prawidłowe, 30–50 mg/dl (75–125 nmol/l) – umiarkowane ryzyko, >50–180 mg/dl (125–450 nmol/l) – duże ryzyko, >180 mg/dl (>450 nmol/l) – bardzo duże ryzyko.

Badanie poziomu lipoproteiny(a) to proste narzędzie, które może znacząco pomóc w ocenie ryzyka chorób układu krążenia. Choć wiele osób nigdy o nim nie słyszało, jego znaczenie w diagnostyce sercowo-naczyniowej z roku na rok rośnie. Jeśli więc w rodzinie zdarzały się choroby serca, warto zapytać lekarza o możliwość wykonania tego badania. Od początku maja 2025 r., w ramach programu „Moje Zdrowie”, finansowanego przez NFZ można nawet otrzymać rozszerzony pakiet badań laboratoryjnych, który obejmuje oznaczenie poziomu lipoproteiny (a).  
źródło: AHOP
Narażenie na czynniki ryzyka sercowo-naczyniowego w dzieciństwie może skutkować poważnymi konsekwencjami w dorosłym życiu. Szacuje się, że w Polsce około 21 milionów osób cierpi na hipercholesterolemię, a choroby sercowo-naczyniowe pozostają główną przyczyną zgonów. W znacznym stopniu można zapobiec tym schorzeniom dzięki wczesnej diagnozie, już w dzieciństwie, i wdrożeniu skutecznego leczenia. W odpowiedzi na to wyzwanie w Zabrzu zrealizowano projekt „Lipidogram dla pierwszaka”. Pomysłodawcą projektu jest prof. Mariusz Gąsior, a jego głównym wykonawcą dr hab. Krzysztof Dyrbuś z III Kliniki Kardiologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Wyniki projektu zostały właśnie opublikowane w European Journal of Preventive Cardiology. Jest to jedno z najbardziej wpływowych czasopism zajmujących się prewencją układu sercowo-naczyniowego na świecie.
Na inicjatywę zwraca uwagę Koalicja „Liga Walki z Cholesterolem” działająca na rzecz edukacji, profilaktyki, lepszej diagnostyki i skutecznego leczenia, która wskazuje, że jest to pierwszy krok w kierunku wykrywania zaburzeń lipidowych już od najmłodszych lat. 

W ciągu pierwszych trzech miesięcy roku szkolnego 2023/2024 w szkołach podstawowych w Zabrzu zrealizowano program przesiewowy dla uczniów pierwszych klas. Miał on na celu nie tylko ocenę możliwości prowadzenia tego typu działań, ale także pozyskanie wstępnych danych epidemiologicznych dotyczących nieprawidłowości w profilu lipidowym, stężenia glukozy we krwi oraz występowania nadwagi i otyłości wśród dzieci. Jednocześnie program pozwolił na wstępną ocenę potencjału do wdrożenia długoterminowych działań profilaktycznych, które mogą skutecznie wspierać zdrowie najmłodszych.

W ramach projektu przebadano 661 uczniów klas pierwszych. U każdego dziecka wykonano pomiar wzrostu, wagi, wskaźnika masy ciała (BMI), ciśnienia krwi oraz pobrano krew w celu oznaczenia stężeń cholesterolu i glikemii. Dzieci ze stężeniem cholesterolu przekraczającym 190 mg/dl zostały skierowane na dalszą diagnostykę. Dodatkowo oceniono również odsetek dzieci ze stężeniem cholesterolu przekraczającym wartość 170 mg/dl, ponieważ ten próg może być już uznawany przez pediatrów za wskaźnik podwyższonego ryzyka sercowo-naczyniowego.

Znacznie podwyższone stężenie cholesterolu (>190 mg/dl) miało 14,8% dzieci, a ponad 50% miało stężenie cholesterolu całkowitego >170 mg/dl. Niepokojące wyniki dotyczyły nadwagi i otyłości. Nadwaga występowała ona aż u 33,1% chłopców i 29% dziewcząt, natomiast otyłość zaobserwowano u 17,5% chłopców i 12,8% dziewcząt.

Dzieci, u których stwierdzono stężenie cholesterolu całkowitego powyżej 190 mg/dl zostały objęte rozszerzoną diagnostyką w ramach tzw. skriningu kaskadowego. Obejmował on oznaczenia pełnego lipidogramu oraz stężenia glukozy na czczo oraz możliwość przebadania rodziców i rodzeństwa pod kątem występowania czynników ryzyka przedwczesnej miażdżycycy.

W przypadkach, w których stwierdzono nieprawidłowe wartości ciśnienia tętniczego, stężenia glukozy czy wskaźnika BMI, uczestnicy otrzymywali indywidualne zalecenia dietetyczne. W sytuacjach, gdy wskaźnik BMI wynosił ≥30 kg/m², rekomendowano pogłębioną diagnostykę w kierunku możliwych przyczyn wrodzonych lub metabolicznych.

Wczesna diagnoza, zdrowa przyszłość – cholesterol u najmłodszych

Podwyższone stężenie cholesterolu nie daje żadnych objawów i nie widać go na zewnątrz, dlatego żadna populacja, w tym dzieci, nie powinna być wykluczona z badań w kierunku zaburzeń lipidowych. Doświadczenia z innych krajów pokazują, że wczesne wdrożenie działań profilaktycznych znacząco zmniejsza ryzyko przedwczesnej zachorowalności i umieralności na choroby sercowo-naczyniowe. Im szybciej rozpoczęta zostanie terapia i im niższe stężenia cholesterolu LDL, tym większa będzie szansa na ograniczenie niekorzystnych zdarzeń sercowo-naczyniowych w przyszłości.

– Ten projekt to prawdziwy przełom, ponieważ wcześniej w Polsce nie podjęto się realizacji badań na taką skalę. Dzięki przebadaniu najmłodszych mieszkańców Zabrza zyskujemy wyjątkową szansę na wczesne wykrywanie osób zagrożonych przedwczesną miażdżycą. Nasze doświadczenia są również cenne w perspektywie działań ogólnopolskich, ukierunkowanych na pierwotną profilaktykę zaburzeń lipidowych i ochronę zdrowia przyszłych pokoleń, w tym ramach rozpoczętego właśnie powszechnego skriningu w ramach bilansu 6-latka, do czego przyczyniły się wieloletnie wysiłki Pani Profesor Małgorzaty Myśliwiec. Wyniki są alarmujące, ponieważ połowa przebadanych dzieci ma stężenie cholesterolu sprzyjające rozwojowi chorób sercowo-naczyniowych, zaś u około 15% stwierdzono jego bardzo istotne podwyższenie. To wyraźny sygnał, że problem dotyczy dużej grupy najmłodszych – podkreśla główny badacz w programie, Kierownik III Kliniki Kardiologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu prof. Mariusz Gąsior.

Profilaktyka zaczyna się od świadomości, badania pomagają działać

Na świecie stosuje się różne strategie przesiewowe w kierunku wykrywania zaburzeń lipidowych u dzieci – od badań ograniczonych do rodzin z obciążeniem chorobami serca, po programy powszechne. Przykładem jest Słowenia, gdzie obowiązkowe pomiary cholesterolu wykonuje się u wszystkich dzieci w wieku 5 lat. Jednak sam program przesiewowy to nie wszystko. Kluczowe znaczenie ma także świadome społeczeństwo, w którym rodzice i opiekunowie rozumieją, dlaczego warto badać cholesterol i przestrzegać zaleceń lekarskich.

– W naszym badaniu zaobserwowaliśmy, że wśród dzieci ze stężeniem cholesterolu całkowitego powyżej 190 mg/dl odsetek uczestniczących w dalszej diagnostyce nie przekroczył 20%. To bardzo niski wynik, który pokazuje, jak dużym wyzwaniem pozostaje zapewnienie ciągłości procesu diagnostyczno-terapeutycznego. Ważną rolę odgrywa w tym kontekście edukacja, zarówno dzieci, jak i ich rodziców. Tylko zwiększając świadomość na temat zaburzeń lipidowych i konsekwencji ich zaniedbania, można skutecznie zachęcać do podejmowania dalszych badań i przestrzegania zaleceń lekarzy. Nawet najlepiej przygotowany program profilaktyczny, czy terapeutyczny nie przyniesie oczekiwanych efektów, jeśli pacjenci nie będą aktywnie w nim uczestniczyć i nie wdrożą rekomendowanych działań – zaznacza dr hab.
Krzysztof Dyrbuś, prowadzący program kardiolog z III Kliniki Kardiologii w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu
.

Badania najmłodszych ratują rodziny, czas na kompleksowe rozwiązania

Pomimo licznych barier organizacyjnych i społecznych programy profilaktyczne tego typu dają wyjątkową szansę na wczesną ocenę ryzyka sercowo-naczyniowego u dzieci. W przypadku wykrycia rodzinnej hipercholesterolemii u badanego, ze względu na genetyczne podłoże choroby, opieką może być objęta cała rodzina. Takie podejście pozwala chronić całe rodziny przed tragicznymi w skutkach zdarzeniami, takimi jak zawał serca czy udar mózgu.

– Program „Lipidogram dla pierwszaka” to wzór w profilaktyce zaburzeń lipidowych u dzieci, jednak jego pełny potencjał zostanie osiągnięty dopiero przy rozszerzeniu działań na skalę całego kraju oraz konsekwentnej kontynuacji działań systemowych. Dlatego cieszymy się, że od maja 2025 dzieci w wieku od 5 do 7 lat podczas bilansu 6-latka mają wykonywany lipidogram – badanie przesiewowe w kierunku wczesnego rozpoznania hipercholesterolemii rodzinnej u dzieci. A estymowane dane, którymi dysponujemy wskazują, że nawet już u ponad 5000 dzieci pobrano krew na bilans 6- latka. W Koalicji „Liga Walki z Cholesterolem” koncentrujemy się na promowaniu skutecznych, sprawdzonych rozwiązań, które nie tylko pozwalają na wczesne wykrywanie zagrożeń, ale także oszczędzają cierpienia pacjentom i usprawniają opiekę nad osobami z zaburzeniami lipidowymi. Naszym celem jest tworzenie modeli profilaktyki i leczenia, mogących służyć całemu społeczeństwu i realnie poprawiać zdrowie kolejnych pokoleń. A przykład rodzinnej hipercholesterolemii wskazuje ewidentnie, że wczesne rozpoznanie i skuteczne leczenie powoduje, że osoby te mogą żyć w dobrym zdrowiu tak samo jako osoby bez tej choroby uwarunkowanej genetycznie – dodaje prof. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego i założyciel Koalicji.

Misją Koalicji „Liga Walki z Cholesterolem” jest wspieranie i promowanie programów takich jak „Lipidogram dla pierwszaka”, które umożliwiają wczesne wykrycie ryzyka zaburzeń lipidowych u dzieci i ich rodzin. Jej celem jest zwiększanie świadomości społecznej na temat znaczenia badań przesiewowych, edukacji zdrowotnej oraz wspieranie rozwiązań systemowych poprawiających dostęp do innowacyjnego leczenia. Wierzymy, że dzięki takim działaniom możemy realnie chronić zdrowie najmłodszych i budować zdrowszą przyszłość dla całego społeczeństwa.

Szczegółowe wyniki badania dostępne są na stronie internetowej:

https://academic.oup.com/eurjpc/advance-article/doi/10.1093/eurjpc/zwaf603/8262574?login=false

Źródło: Komunikat Prasowy

W 2024 została wydana aktualizacja wytycznych diagnostyki zaburzeń lipidowych. Wytyczne opracowało Polskie Towarzystwo Diagnostyki Laboratoryjnej i Polskie Towarzystwo Lipidologiczne. Największe zmiany zostały dokonane w drastycznym obniżeniu zakresów referencyjnych dla oznaczenia trójglicerydów. Dotychczasowe zakresy zostały obniżone ze 150 do 100 mg/dl (1,7 do 1,1 mmol/l). Od teraz już od wartości 100 mg/dl (1,1 mmol/l) wynik badania będzie oznaczony na sprawozdaniu z wyniku laboratoryjnego jako przekroczony i w swoisty sposób niepokoić pacjenta i lekarza.
Nowe podejście do oznaczania LDL
 
W 2024 została wydana aktualizacja wytycznych diagnostyki zaburzeń lipidowych. Wytyczne opracowało Polskie Towarzystwo Diagnostyki Laboratoryjnej i Polskie Towarzystwo Lipidologiczne (1).  

Największe zmiany zostały dokonane w drastycznym obniżeniu zakresów referencyjnych dla oznaczenia trójglicerydów. Dotychczasowe zakresy zostały obniżone ze 150 do 100 mg/dl (1,7 do 1,1 mmol/l). Od teraz już od wartości 100 mg/dl (1,1 mmol/l) wynik badania będzie oznaczony na sprawozdaniu z wyniku laboratoryjnego jako przekroczony i w swoisty sposób niepokoić pacjenta i lekarza. 
 

W skład podstawowego profilu lipidowego wchodzą powszechnie znane badania: 
Warto zwrócić uwagę, że oznaczenie LDL-C może być nieoznaczone, a wyliczone matematycznym wzorem z pozostałych badań. W Polsce większość lekarzy i laboratoriów używa właśnie wzoru do określenia stężenia cholesterolu LDL. O ile ta oszczędność (bo mówimy o motywacji finansowej) jest uzasadniona w przesiewowych badaniach, o tyle w dobie powszechności cholesterolemii i dyslipidemii oraz oceny ryzyka i skuteczności leczenia w oparciu o właśnie oznaczenia LDL – powinniśmy używać powszechnie bezpośredniego oznaczenia stężenia LDL. 

Obecnie wyliczane oznaczenia LDL jest oparte o wzór Friedewala, wzór ten został opracowany w latach 70 ubiegłego wieku. Dziś znamy jego liczne ograniczenia i jeżeli już musimy zlecać i stosować wyliczane, czyli szacowane LDL, wtedy wytyczne sugerują użycie nowego wzoru Sampsona-NIH. Stąd w mojej opinii powinniśmy przy okazji tych zmian zwracać baczną uwagę na kwestię merytoryczną oznaczenia LDL, z naciskiem na bezpośrednie badanie laboratoryjne frakcji LDL. 

Kolejną kwestią jest sposób prezentacji zakresów referencyjnych. O ile w kwestii cholesterolu całkowitego i trójglicerydów sprawa jest dość prosta. Bo mamy z założenia jedną wartość górnej granicy referencyjnej tzw. normy.

O tyle prezentacja wyników LDL i nie-HDL sprawia pewne problemy interpretacyjne.  
nie-HDL jest nowym wzorem pojawiającym się przy profilu lipidowym preferowanym w prewencji pierwotnej. Stosowanie parametru nie-HDL powinno być nierozerwalnie oceniane i jednocześnie jest składową oceny ryzyka sercowo-naczyniowego wg algorytmów SCORE. Dziś to jest konkretnie: SCORE-2 dla wieku 40-70 lat i SCORE-OP – powyżej 70 roku życia.  

Wyniki parametrów LDL i nie-HDL (non-HDL) winny być sprawozdawane z opisem w poniższy sposób: 

 
W związku z ograniczeniami systemów informatycznych i braku informacji podczas badania laboratoryjnego o ryzyku danego pacjenta, nie ma możliwości skutecznego oznaczenia przekroczenia parametru np. za pomocą strzałki lub podkreślenia. Dodatkowo przy tak rozbudowanym opisie – interpretujący nieintuicyjnie pomijają dopasowanie maksymalnej, a zwykle obniżonego, zakresu referencyjnego dla LDL lub nie-HDL. O ile w profilaktyce wtórnej, przebiła się wartość  poniżej 55 mg/dl (<1,4 mmol/l)  dla pacjentów po zawale serca, o tyle pozostałe zakresy zwłaszcza w prewencji są niestety pomijane. Im wyższe ryzyko indywidulane pacjenta tym niższa górna granicy tzw. normy dla tego pacjenta.  

Podsumowując, w prewencji pierwotnej powinniśmy użyć w pierwszym kroku parametru nie-HDL w celu zastosowania do algorytmu SCORE. Po wyliczeniu ryzyka, w drugim kroku, ocenić skalę – od małego do ekstremalnego, i wybrać konkretną maksymalną wartość dla parametru nie-HDL odpowiadającą wyliczonemu ryzyku indywidualnemu tzw. pozornie zdrowemu.
 
Interpretację algorytmu SCORE może ułatwić skrócona tabela
źródło: Wytyczne PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT 2024
 
Tak oceniony profil lipidowy, od cholesterolu całkowitego, trójglicerydów i poprawnie zinterpretowany nie-HDL lub LDL wraz z oceną wynikającą z odpowiedniego algorytmu SCORE, będzie kompleksową podstawą do podjęcia decyzji terapeutycznych.  

Należy pamiętać o dodatkowych badaniach laboratoryjnych, które są podstawą do modyfikacji ryzyka z uwagi zagrożenia lub choroby współistniejące. Zaliczamy do nich powszechne badania przesiewowe m.in. glukoza na czczo, eGFR z kreatyniną lub zalecane „nowe” ale jeszcze przebijające się lipoproteina a, wskaźnik albumina-kreatynina w moczu, oznaczenie CRP (hs) z interpretacją dla profilaktyki tj od wartości 3 mg/dl – czyli wartość wysokiej. 

Autor: Artur Gabrysiak, manager medycyny laboratoryjnej American Heart of Poland.

1. https://diagnostykalaboratoryjna.eu/article/544954/pl 

 
źródło: AHOP
XIII edycja Kongresu Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego już w dniach 15-17 grudnia w Łodzi. Zainauguruje go sesja „Wysoki LDL odpowiada za 4 miliony zgonów rocznie. Dlaczego epidemiologia zaburzeń lipidowych się nie zmienia?”. Zobacz program kongresu i zarejestruj się na to ważne wydarzenie.
Zapraszamy wszystkich zainteresowanych uczestnictwem w wydarzeniu 15-17 grudnia do DoubleTree by Hilton w Łodzi. Liczba miejsc stacjonarnych jest ograniczona, w kongresie można także uczestniczyć online.

To będzie wyjątkowy Kongres z wyjątkowym programem, w trakcie którego po raz pierwszy zaprezentowane zostaną:
1. Rekomendacje PTK/PTL dotyczące diagnostyki i postępowania z podwyższonym stężeniem Lp(a) (2024) 
2. Rekomendacje leczenia zaburzeń lipidowych z zastosowaniem pitawastatyny (2024)
3. Wytyczne (2024) Polskie Towarzystwo Diagnostyki Laboratoryjnej i Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego dotyczące diagnostyki laboratoryjnej zaburzeń gospodarki lipidowej. 
4. Założenia pierwszych rekomendacji postępowania w chorobach rzadkich związanych z syntezą i metabolizmem cholesterolu (2024) 
5. Założenia nowych rekomendacji International Lipid Expert Panel dotyczących leczenia zaburzeń lipidowych z zastosowaniem natychmiastowej intensywnej terapii złożonej. 
 
Nie możesz pojawić się na Kongresie osobiście?
Całe 3 dni sesji wykładowych wraz z panelami dyskusyjnymi na żywo będą dostępne w pełni online!

Rejestracja: https://kongres2023.ptlipid.pl/zapisz-sie/
Program: https://kongres2023.ptlipid.pl/program/ 
Strona: https://kongres2023.ptlipid.pl/

źródło: PTL
To już kolejna XIII edycja Kongresu Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego! Zapraszamy wszystkich zainteresowanych uczestnictwem w wydarzeniu 15-17 grudnia do DoubleTree by Hilton w Łodzi! Liczba miejsc stacjonarnych jest ograniczona, dlatego nie zwlekajcie z decyzją i zarejestrujcie się już dziś!
To będzie wyjątkowy Kongres z wyjątkowym programem, w trakcie którego po raz pierwszy zaprezentujemy:
1. #Rekomendacje PTK/PTL dotyczące diagnostyki i postępowania z podwyższonym stężeniem Lp(a) (2024) 
2. Rekomendacje leczenia zaburzeń lipidowych z zastosowaniem pitawastatyny (2024)
3. Wytyczne (2024) Polskie Towarzystwo Diagnostyki Laboratoryjnej i Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego dotyczące diagnostyki laboratoryjnej zaburzeń gospodarki lipidowej. 
4. Założenia pierwszych rekomendacji postępowania w chorobach rzadkich związanych z syntezą i metabolizmem cholesterolu (2024) 
5. Założenia nowych rekomendacji International Lipid Expert Panel dotyczących leczenia zaburzeń lipidowych z zastosowaniem natychmiastowej intensywnej terapii złożonej. 
 
Nie możesz pojawić się na Kongresie osobiście?
Całe 3 dni sesji wykładowych wraz z panelami dyskusyjnymi na żywo będą dostępne w pełni online!
Czekamy na Ciebie!

Rejestracja: https://kongres2023.ptlipid.pl/zapisz-sie/
Strona: https://kongres2023.ptlipid.pl/

źródło: PTL
Zaburzenia lipidowe to najczęściej występujący czynnik ryzyka chorób układu krążenia. Mimo to aż 60 proc. osób, które mają za wysokie stężenie cholesterolu, nie jest tego świadoma. – Dlatego zdecydowaliśmy, że rok 2023 będzie Rokiem Walki z Hipercholesterolemią – ogłosili prof. Przemysław Mitkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego oraz prof. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego.
Problem dotyczy nawet 21 milionów osób w Polsce. Jego skalę zwiększa bardzo niska świadomość występowania tego czynnika ryzyka – tylko 2 osoby na 10 wiedzą, jakie mają stężenie cholesterolu całkowitego i/lub cholesterolu LDL.
Zmniejszyć ryzyko kolejnego zawału
– Pomimo ciągłej edukacji przez ostatnie 15 lat, licznych konferencji, spotkań, dokumentów eksperckich, wyników badań, także wiedza lekarzy na temat tego czynnika ryzyka, diagnostyki i skutecznej terapii zaburzeń lipidowych jest nadal niewystarczająca. Przekłada się to na zbyt późne podjęcie leczenia, stosowanie nieodpowiednich dawek statyn i brak zalecenia leczenia skojarzonego. W wyniku tego tylko 24 proc. pacjentów w Polsce osiąga cele terapeutyczne dla cholesterolu LDL, niezależnie od grupy ryzyka, a tylko 17 proc. dla chorych bardzo wysokiego ryzyka. To też jest powodem, że nawet co 5-7 pacjent po zawale może mieć kolejny incydent w ciągu 12 miesięcy, a wyniki badania LIPIDOGRAM wskazują, że leczenie obniżające stężenie cholesterolu LDL otrzymuje w Polsce tylko mniej niż 60 proc. osób po udarze niedokrwiennym – wyliczał prof. Maciej Banach, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego, w trakcie konferencji prasowej poświęconej temu problemowi.

Podczas spotkania przytoczono najnowsze dane z programu KOS-zawał. Wynika z nich, że mediana stężenia cholesterolu LDL u pacjentów z zawałem to 115 mg/dl, a po 12 miesiącach: 75 mg/dl, czyli wciąż za dużo.

– Musimy pamiętać, że obniżając LDL-C do 50-60 mg/dl możemy uzyskać nawet regresję blaszki miażdżycowej, a na pewno jej stabilizację, co ma kolosalne znacznie dla dalszych losów pacjenta – przekonywał prof. Przemysław Mitkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Z kolei prof. Robert Gil, prezes elekt PTK, zwrócił uwagę, że na przestrzeni ostatnich dwóch lat istotnie zwiększyła się wiedza wśród kardiologów interwencyjnych w zakresie potrzeby włączania leków hipolipemizujacych, w odpowiednio wysokich dawkach, jeszcze na oddziale.

– To niezwykle ważne, bo to przecież kardiolodzy interwencyjni w większości odpowiadają za wypis pacjentów do domu po zawale – mówił prof. Gil. Dlaczego to tak ważne? Eksperci zwrócili uwagę, że jeśli jakieś leki trafią do karty wypisowej ze szpitala, to pacjent będzie jest z dużym prawdopodobieństwem przyjmował także później, co poprawi rokowanie.
Informacje o cholesterolu w szpitalnej karcie wypisowej
Eksperci jednogłośnie przyznali, że mimo zmian na lepsze wciąż jest wiele do zrobienia w zakresie budowania świadomości społecznej na temat zaburzeń lipidowych. Dlatego rok 2023 ogłosili Rokiem Walki z Hipercholesterolemią. Na przestrzeni najbliższych miesięcy odbędą się m.in. liczne wydarzenia edukacyjne dla lekarzy i pacjentów. W najbliższych dniach zostanie opublikowane stanowisko eksperckie dotyczące leczenia zaburzeń lipidowych po zawale serca. Znajdzie się w nim m.in. postulat, by każdy pacjent po OZW miał w karcie wypisowej zawarte informacje o tym, jakie powinien mieć docelowe stężenie cholesterolu, w jaki sposób należy dążyć do tego celu i co dalej w sytuacji, gdy się nie udaje.

– Będziemy rozmawiać z producentami oprogramowania, by dodawanie takich informacji stało się łatwiejsze dla lekarzy – dodaje prof. Mitkowski.

Ewa Kurzyńska
źródło: infowire, PulsMedycyny
Zaburzenia lipidowe to najczęściej występujący czynnik ryzyka chorób układu krążenia. Mimo to aż 60 proc. osób, które mają za wysokie stężenie cholesterolu, nie jest tego świadoma. – Dlatego zdecydowaliśmy, że rok 2023 będzie Rokiem Walki z Hipercholesterolemią – ogłosili prof. Przemysław Mitkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego oraz prof. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego.
Problem dotyczy nawet 21 milionów osób w Polsce. Jego skalę zwiększa bardzo niska świadomość występowania tego czynnika ryzyka – tylko 2 osoby na 10 wiedzą, jakie mają stężenie cholesterolu całkowitego i/lub cholesterolu LDL.
Zmniejszyć ryzyko kolejnego zawału
– Pomimo ciągłej edukacji przez ostatnie 15 lat, licznych konferencji, spotkań, dokumentów eksperckich, wyników badań, także wiedza lekarzy na temat tego czynnika ryzyka, diagnostyki i skutecznej terapii zaburzeń lipidowych jest nadal niewystarczająca. Przekłada się to na zbyt późne podjęcie leczenia, stosowanie nieodpowiednich dawek statyn i brak zalecenia leczenia skojarzonego. W wyniku tego tylko 24 proc. pacjentów w Polsce osiąga cele terapeutyczne dla cholesterolu LDL, niezależnie od grupy ryzyka, a tylko 17 proc. dla chorych bardzo wysokiego ryzyka. To też jest powodem, że nawet co 5-7 pacjent po zawale może mieć kolejny incydent w ciągu 12 miesięcy, a wyniki badania LIPIDOGRAM wskazują, że leczenie obniżające stężenie cholesterolu LDL otrzymuje w Polsce tylko mniej niż 60 proc. osób po udarze niedokrwiennym – wyliczał prof. Maciej Banach, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego, w trakcie konferencji prasowej poświęconej temu problemowi.

Podczas spotkania przytoczono najnowsze dane z programu KOS-zawał. Wynika z nich, że mediana stężenia cholesterolu LDL u pacjentów z zawałem to 115 mg/dl, a po 12 miesiącach: 75 mg/dl, czyli wciąż za dużo.

– Musimy pamiętać, że obniżając LDL-C do 50-60 mg/dl możemy uzyskać nawet regresję blaszki miażdżycowej, a na pewno jej stabilizację, co ma kolosalne znacznie dla dalszych losów pacjenta – przekonywał prof. Przemysław Mitkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Z kolei prof. Robert Gil, prezes elekt PTK, zwrócił uwagę, że na przestrzeni ostatnich dwóch lat istotnie zwiększyła się wiedza wśród kardiologów interwencyjnych w zakresie potrzeby włączania leków hipolipemizujacych, w odpowiednio wysokich dawkach, jeszcze na oddziale.

– To niezwykle ważne, bo to przecież kardiolodzy interwencyjni w większości odpowiadają za wypis pacjentów do domu po zawale – mówił prof. Gil. Dlaczego to tak ważne? Eksperci zwrócili uwagę, że jeśli jakieś leki trafią do karty wypisowej ze szpitala, to pacjent będzie jest z dużym prawdopodobieństwem przyjmował także później, co poprawi rokowanie.
Informacje o cholesterolu w szpitalnej karcie wypisowej
Eksperci jednogłośnie przyznali, że mimo zmian na lepsze wciąż jest wiele do zrobienia w zakresie budowania świadomości społecznej na temat zaburzeń lipidowych. Dlatego rok 2023 ogłosili Rokiem Walki z Hipercholesterolemią. Na przestrzeni najbliższych miesięcy odbędą się m.in. liczne wydarzenia edukacyjne dla lekarzy i pacjentów. W najbliższych dniach zostanie opublikowane stanowisko eksperckie dotyczące leczenia zaburzeń lipidowych po zawale serca. Znajdzie się w nim m.in. postulat, by każdy pacjent po OZW miał w karcie wypisowej zawarte informacje o tym, jakie powinien mieć docelowe stężenie cholesterolu, w jaki sposób należy dążyć do tego celu i co dalej w sytuacji, gdy się nie udaje.

– Będziemy rozmawiać z producentami oprogramowania, by dodawanie takich informacji stało się łatwiejsze dla lekarzy – dodaje prof. Mitkowski.

Ewa Kurzyńska
źródło: infowire, PulsMedycyny
Z okazji Światowego Dnia Świadomości Hipercholesterolemii Rodzinnej, który przypada 24 września, eksperci zwracają uwagę na najczęściej powtarzane mity o wysokim stężeniu cholesterolu, który stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia Polaków. Hipercholesterolemia, choć brzmi enigmatycznie, oznacza podwyższone stężenie cholesterolu LDL – nazywanego także „złym” cholesterolem.
 
Organizm człowieka potrzebuje cholesterolu w niewielkich ilościach do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania, a jeżeli jego stężenie zaczyna wykraczać poza normy, może to skutkować zmianami miażdżycowymi, które podwyższają ryzyko wystąpienia objawowych miażdżycowych chorób sercowo-naczyniowych, w tym zawałów serca czy udarów mózgu. Miażdżyca latami rozwija się bezobjawowo i z tego powodu choroby sercowo-naczyniowe określane są mianem „cichych zabójców” – mówi prof. dr hab. n. med. Przemysław Mitkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
 
Na powody, dla których choroby układu sercowo-naczyniowego pozostają główną przyczyną hospitalizacji i zgonów w Polsce[4] zwraca także uwagę prof. dr hab. n. med. Marlena Broncel, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Farmakologii Klinicznej, Szpitala im. Wł. Biegańskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. – Cholesterol nie boli, dlatego niewiele osób wykonuje proste badanie z krwi, które może ujawnić jego wysokie stężenie. Wśród Polaków brakuje świadomości, kogo podwyższone stężenie cholesterolu może dotyczyć oraz jakie poważne konsekwencje dla zdrowia i życia niesie. O istocie problemu świadczy, chociażby to, że wśród świadomych choroby Polaków zaledwie 6% pacjentów stosuje skuteczne leczenie mające na celu obniżenie stężenia cholesterolu LDL do odpowiedniej dla pacjentów normy. Tymczasem hipercholesterolemię można łatwo zdiagnozować i skutecznie leczyć. Dlatego uwrażliwiamy Polaków na tę niewidzialną chorobę, wokół której narosło wiele szkodliwych mitów.
 
MIT #1: Wśród Polaków podwyższone stężenie cholesterolu występuje rzadko i od niedawna
Pierwsze dane dotyczące występowania hipercholesterolemii w Polsce pochodzą z badania Pol-MONICA, przeprowadzonego w latach 1984-1993. Już wtedy były to niepokojące liczby. Hipercholesterolemię stwierdzono u 70% kobiet i niemal 73% badanych mężczyzn[5]. Obecnie szacuje się, że podwyższone stężenie cholesterolu występuje u ok. 60% (20 mln) Polaków[6], z czego ok. 60%[7] z nich, nie jest świadomych swojego stanu zdrowia. Zaburzenia lipidowe w Polsce występują częściej niż w innych krajach Europy Zachodniej[8].
 
MIT #2: Podwyższone stężenie cholesterolu dotyczy tylko osób otyłych
Wbrew obiegowej opinii hipercholesterolemia nie dotyka tylko osób starszych, z nadwagą i złymi nawykami żywieniowymi. Wysokie stężenie cholesterolu występuje także u osób młodych, utrzymujących prawidłowy poziom aktywności fizycznej, szczupłych, a nawet – może być odziedziczone. Hipercholesterolemię rodzinną dziedziczy się w sposób dominujący i ryzyko jej wystąpienia u potomstwa wynosi 50%[9].
 
Osoby z hipercholesterolemią rodzinną należą do grupy dużego ryzyka wystąpienia incydentów sercowo-naczyniowych, czyli zawałów serca czy udarów mózgu[10]. Dlatego wczesna identyfikacja choroby, szczególnie u rodziców i w okresie dzieciństwa, jest kluczowa, gdyż umożliwia podjęcie odpowiednio wcześnie działań prewencyjnych (np. terapii hipolipemizującej) obniżających stężenie cholesterolu LDL, a w efekcie – także ryzyko wystąpienia zawału serca czy udaru mózgu.
 
MIT #3: Objawy wysokiego stężenia cholesterolu są widoczne
Hipercholesterolemia może przez długi okres rozwijać się bezobjawowo. Zazwyczaj wykrywa się ją przez przypadek. Najczęściej, gdy dochodzi do zawału serca lub udaru mózgu[11]. O bardziej charakterystycznych objawach hipercholesterolemii mówimy w przypadku hipercholesterolemii rodzinnej. Należą do nich: nawracające zapalenia i dolegliwości bólowe ścięgna Achillesa; żółtaki – inaczej złogi cholesterolu odkładające się w ścięgnach, w skórze łokci, kolan i pośladków; a także tzw. rąbek starczy rogówki, czyli biaława obwódka na oku u pacjentów poniżej 45 roku życia[12].
 
Regularne wykonywanie lipidogramu pozwala na wykrycie hipercholesterolemii jeszcze zanim pojawią się objawy, które świadczą o wieloletnich, niekorzystnych zmianach zachodzących w organizmie.
 
MIT #4: Stężenie cholesterolu ciężko jest kontrolować i modyfikować
Hipercholesterolemia, choć stanowi duże ryzyko chorób sercowo-naczyniowych jest jednocześnie najłatwiej modyfikowalnym czynnikiem ryzyka.
 
O tym, jak wygląda stan gospodarki lipidowej naszego organizmu mówi lipidogram, nazywany również profilem lub panelem lipidowym. To badanie, które polega na pobraniu próbki krwi, najczęściej z żyły łokciowej. Pozwala na oznaczenie stężenia cholesterolu całkowitego, LDL, HDL i trójglicerydów[13]. Choć jest to niedrogie i proste badanie pozwalające wykryć zaburzenia lipidowe, w Polsce wykonuje się często za późno – po wystąpieniu incydentu sercowo-naczyniowego.
 
Już sama zmiana stylu życia pozwala zredukować stężenie cholesterolu LDL o ok. 20%[14]. Jednak nie u każdej osoby zmagającej się z hipercholesterolemią jest to wystarczające rozwiązanie. O wdrożeniu farmakoterapii na podstawie badań decyduje lekarz. Niestety, mimo kilku dostępnych opcji leczenia, nie każdy z pacjentów osiąga cele terapeutyczne, co ma często związek z niestosowaniem się do zaleceń lekarzy lub nieodpowiednio dobranym leczeniem.
 
MIT #5: Normy dotyczące stężenia cholesterolu są uniwersalne dla każdego
Wartość docelowa, którą powinien osiągnąć pacjent z hipercholesterolemią, powinna być ustalona indywidualnie z lekarzem i opierać się m.in. na analizie ogólnego stanu zdrowia, w tym obecności czynników ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych (takich jak: zawał serca, udar mózgu czy choroba wieńcowa); zmian narządowych (np. przerost mięśnia lewej komory) oraz obecności chorób sercowo-naczyniowych[15]. Obecnie polskie wytyczne (opracowane przez sześć polskich Towarzystw Naukowych zajmujących się obszarem sercowo-naczyniowym) wskazują inne normy dla poszczególnych pięciu grup ryzyka chorób sercowo-naczyniowych (małe, umiarkowane, duże (<70 mg/dl), bardzo duże (<55 mg/dl) i ekstremalne (<40 mg/dl)[16].  
 
MIT #6: Dzięki diecie i aktywności fizycznej można wyleczyć hipercholesterolemię
Podstawą w leczeniu hipercholesterolemii jest modyfikacja stylu życia – zdrowa dieta i aktywność fizyczna. Jednak tak, jak w przypadku określenia norm dla stężenia cholesterolu – także leczenie jest kwestią, która wymaga indywidualnego dostosowania. W wielu przypadkach do zmiany trybu życia należy włączyć leczenie farmakologiczne, o którym – na podstawie badań oraz określeniu grupy ryzyka – decyduje lekarz. Na polskim rynku dostępnych jest kilka opcji leczenia. Standardem i podstawą leczenia farmakologicznego zaburzeń lipidowych są statyny. U części pacjentów stosowane są w skojarzeniu z ezetymibem. Statyny w połączeniu z ezetymibem podawane są w formie tabletek – dzięki nim można obniżyć stężenie cholesterolu LDL-C o około 65%[17]. Kolejny krok to terapia inhibitorami PCSK9 (podanie podskórnie co 2 do 4 tygodni[18]) lub małym interferującym RNA (siRNA, podawanym podskórnie dwa razy w roku)[19]. Stosuje się je u pacjentów, którzy nie osiągają celów terapeutycznych w odpowiedzi na leczenie statynami i ezetymibem[20]. Jednak to po stronie pacjenta pozostaje najważniejsza kwestia – przestrzeganie zaleceń związanych z leczeniem.
 
Szczególnej opieki i stałej kontroli stężenia cholesterolu LDL wymagają pacjenci z dużym ryzykiem sercowo-naczyniowym oraz chorzy, którzy nie odpowiadają na leczenie[21]. W ich przypadku zaniechanie bądź niewłaściwe leczenie może mieć szczególnie dotkliwe konsekwencje – co trzeci z pacjentów po zawale nie przeżyje następnych 3 lat[22].
 
Warto pamiętać!
– Podstawowym orężem do walki z chorobami sercowo-naczynowymi jest kontrola czynników ryzyka, w tym „złego cholesterolu”. Każde obniżenie stężenia cholesterolu LDL o 1 mmol/L zmniejsza ryzyko incydentu sercowo-naczyniowego aż o 22%. Osiągnięcie celu terapeutycznego, którym jest utrzymanie właściwej dla nas wartości stężenia cholesterolu, wymaga zaangażowania wszystkich stron – klinicystów, którzy wspierają pacjentów w ich drodze po zdrowie, śledząc najnowsze wytyczne i rekomendacje; pacjentów – poprzez regularne badania profilaktyczne i stosowanie się do zaleceń lekarza, a także decydentów – dbających o systemowe podejście do kwestii kontrolowania stężenia cholesterolu LDL – podsumowuje prof. Przemysław Mitkowski.
 
– Regularnie wykonywany lipidogram pozwala na wczesne wykrycie hipercholesterolemii, a co za tym idzie – wdrożenie odpowiedniego leczenia hipolipemizującego. W jego efekcie możemy ograniczyć ryzyko wystąpienia zawału serca, udaru mózgu i wielu innych schorzeń sercowo-naczyniowych. Niezależnie, czy mamy przesłanki do obaw o podwyższone stężenie cholesterolu, czy jesteśmy zdiagnozowani na obecność hipercholesterolemii, warto odpowiedzieć sobie na pytanie – kiedy ostatni raz sprawdzaliśmy stężenie cholesterolu w organizmie? – mówi prof. Marlena Broncel i dodaje: – Mam nadzieję, że Światowy Dzień Hipercholesterolemii Rodzinnej zwiększy świadomość na temat hipercholesterolemii, zainspiruje do wykonania lipidogramu, aby w niedalekiej przyszłości doprowadzić do pozytywnej zmiany w obszarze kardiologii w Polsce.
 
– Z podwyższonym stężeniem cholesterolu zmaga się wielu Polaków, nieświadomych choroby jest ponad połowa z nich. Niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że brak podjęcia odpowiedniego postępowania terapeutycznego, to prosta droga do zawału lub udaru, a w najtragiczniejszym przypadku – śmierci. Dlatego warto edukować w zakresie profilaktyki związanej ze stężeniem cholesterolu, walczyć z mitami, mówić głośno, do czego może doprowadzić nieleczona lub niewłaściwie leczona hipercholesterolemia. Ograniczenie szkód związanych z zaburzeniami lipidowymi, a co za tym idzie, z miażdżycą i jej konsekwencjami jest niezwykle ważne zarówno z perspektywy indywidualnego pacjenta, jak i całego systemu opieki zdrowotnej – zwraca uwagę Agnieszka Wołczenko, prezes Stowarzyszenia „EcoSerce”, członkini Global Heart Hub.
 
 
[1] Wytyczne PTL/KLRwP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[2] Hipercholesterolemia – zmora dzisiejszych czasów. Co zrobić, by zapobiec jej konsekwencjom w świetle aktualnych zaleceń kardiologicznych, Katarzyna Arent-Piotrowska, Probl Hig Epidemiol 2018, 99(2): 108-113
[3] Postępowanie w rodzinnej hipercholesterolemii u dzieci i młodzieży. Stanowisko Forum Ekspertów Lipidowych, www.kardiologiapolska.pl, Kardiologia Polska 2013; 71, 10: 1099–1105; DOI: 10.5603/KP.2013.0276
[4] Roth GA, Mensah GA, Johnson CO, et al. Global Burden of Cardiovascular Diseases and Risk Factors, 1990–2019: Update from the GBD 2019 Study [published correction appears in J Am Coll Cardiol. 2021 Apr 20;77(15):1958–1959]. J Am Coll Cardiol. 2020;76(25):2982–3021.
[5] Wytyczne PTL/KLRwP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[6] Badanie WOBASZ: Pająk A, Szafraniec K, Polak M, et al. Pol Arch Med Wewn. 2016; 126(9): 642–652
[7] Tamże
[8] Wytyczne PTL/KLRwP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[9] https://www.mp.pl/pacjent/cholesterol/hipercholesterolemia/140975,hipercholesterolemia-rodzinna
[10] https://www.kardiologia-i-diabetologia.pl/artykul/pacjenci-ekstremalnie-wysokiego-ryzyka-predysponowani-do-terapii-inhibitorem-pcsk-9
[11] Hipercholesterolemia – zmora dzisiejszych czasów. Co zrobić, by zapobiec jej konsekwencjom w świetle aktualnych zaleceń kardiologicznych, Katarzyna Arent–Piotrowska, Probl Hig Epidemiol 2018, 99(2): 108–113
[12] https://www.mp.pl/pacjent/cholesterol/hipercholesterolemia/140975,hipercholesterolemia-rodzinna
[13] https://www.mp.pl/pacjent/cholesterol/hipercholesterolemia/141216,lipidy-i-lipidogram
[14] https://ncez.pzh.gov.pl/choroba-a-dieta/czy-warto-obnizac-poziom-cholesterolu/   
[15] Wytyczne PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[16] Tamże
[17] Tamże
[18] Tamże
[19] Tamże
[20] Tamże
[21] Tamże
[22] Zachorowalność i umieralność na choroby układu krążenia a sytuacja demograficzna Polski, Zbigniew Strzelecki, Janusz Szymborski, 2015, https://bip.stat.gov.pl/files/gfx/bip/pl/zamowieniapubliczne/426/248/1/81_gp_rrl_2015_monografia_kardiologiczna.pdf 

źródło: Novartis

Z okazji Światowego Dnia Świadomości Hipercholesterolemii Rodzinnej, który przypada 24 września, eksperci zwracają uwagę na najczęściej powtarzane mity o wysokim stężeniu cholesterolu, który stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia Polaków. Hipercholesterolemia, choć brzmi enigmatycznie, oznacza podwyższone stężenie cholesterolu LDL – nazywanego także „złym” cholesterolem.
 
Organizm człowieka potrzebuje cholesterolu w niewielkich ilościach do zapewnienia prawidłowego funkcjonowania, a jeżeli jego stężenie zaczyna wykraczać poza normy, może to skutkować zmianami miażdżycowymi, które podwyższają ryzyko wystąpienia objawowych miażdżycowych chorób sercowo-naczyniowych, w tym zawałów serca czy udarów mózgu. Miażdżyca latami rozwija się bezobjawowo i z tego powodu choroby sercowo-naczyniowe określane są mianem „cichych zabójców” – mówi prof. dr hab. n. med. Przemysław Mitkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
 
Na powody, dla których choroby układu sercowo-naczyniowego pozostają główną przyczyną hospitalizacji i zgonów w Polsce[4] zwraca także uwagę prof. dr hab. n. med. Marlena Broncel, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Farmakologii Klinicznej, Szpitala im. Wł. Biegańskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. – Cholesterol nie boli, dlatego niewiele osób wykonuje proste badanie z krwi, które może ujawnić jego wysokie stężenie. Wśród Polaków brakuje świadomości, kogo podwyższone stężenie cholesterolu może dotyczyć oraz jakie poważne konsekwencje dla zdrowia i życia niesie. O istocie problemu świadczy, chociażby to, że wśród świadomych choroby Polaków zaledwie 6% pacjentów stosuje skuteczne leczenie mające na celu obniżenie stężenia cholesterolu LDL do odpowiedniej dla pacjentów normy. Tymczasem hipercholesterolemię można łatwo zdiagnozować i skutecznie leczyć. Dlatego uwrażliwiamy Polaków na tę niewidzialną chorobę, wokół której narosło wiele szkodliwych mitów.
 
MIT #1: Wśród Polaków podwyższone stężenie cholesterolu występuje rzadko i od niedawna
Pierwsze dane dotyczące występowania hipercholesterolemii w Polsce pochodzą z badania Pol-MONICA, przeprowadzonego w latach 1984-1993. Już wtedy były to niepokojące liczby. Hipercholesterolemię stwierdzono u 70% kobiet i niemal 73% badanych mężczyzn[5]. Obecnie szacuje się, że podwyższone stężenie cholesterolu występuje u ok. 60% (20 mln) Polaków[6], z czego ok. 60%[7] z nich, nie jest świadomych swojego stanu zdrowia. Zaburzenia lipidowe w Polsce występują częściej niż w innych krajach Europy Zachodniej[8].
 
MIT #2: Podwyższone stężenie cholesterolu dotyczy tylko osób otyłych
Wbrew obiegowej opinii hipercholesterolemia nie dotyka tylko osób starszych, z nadwagą i złymi nawykami żywieniowymi. Wysokie stężenie cholesterolu występuje także u osób młodych, utrzymujących prawidłowy poziom aktywności fizycznej, szczupłych, a nawet – może być odziedziczone. Hipercholesterolemię rodzinną dziedziczy się w sposób dominujący i ryzyko jej wystąpienia u potomstwa wynosi 50%[9].
 
Osoby z hipercholesterolemią rodzinną należą do grupy dużego ryzyka wystąpienia incydentów sercowo-naczyniowych, czyli zawałów serca czy udarów mózgu[10]. Dlatego wczesna identyfikacja choroby, szczególnie u rodziców i w okresie dzieciństwa, jest kluczowa, gdyż umożliwia podjęcie odpowiednio wcześnie działań prewencyjnych (np. terapii hipolipemizującej) obniżających stężenie cholesterolu LDL, a w efekcie – także ryzyko wystąpienia zawału serca czy udaru mózgu.
 
MIT #3: Objawy wysokiego stężenia cholesterolu są widoczne
Hipercholesterolemia może przez długi okres rozwijać się bezobjawowo. Zazwyczaj wykrywa się ją przez przypadek. Najczęściej, gdy dochodzi do zawału serca lub udaru mózgu[11]. O bardziej charakterystycznych objawach hipercholesterolemii mówimy w przypadku hipercholesterolemii rodzinnej. Należą do nich: nawracające zapalenia i dolegliwości bólowe ścięgna Achillesa; żółtaki – inaczej złogi cholesterolu odkładające się w ścięgnach, w skórze łokci, kolan i pośladków; a także tzw. rąbek starczy rogówki, czyli biaława obwódka na oku u pacjentów poniżej 45 roku życia[12].
 
Regularne wykonywanie lipidogramu pozwala na wykrycie hipercholesterolemii jeszcze zanim pojawią się objawy, które świadczą o wieloletnich, niekorzystnych zmianach zachodzących w organizmie.
 
MIT #4: Stężenie cholesterolu ciężko jest kontrolować i modyfikować
Hipercholesterolemia, choć stanowi duże ryzyko chorób sercowo-naczyniowych jest jednocześnie najłatwiej modyfikowalnym czynnikiem ryzyka.
 
O tym, jak wygląda stan gospodarki lipidowej naszego organizmu mówi lipidogram, nazywany również profilem lub panelem lipidowym. To badanie, które polega na pobraniu próbki krwi, najczęściej z żyły łokciowej. Pozwala na oznaczenie stężenia cholesterolu całkowitego, LDL, HDL i trójglicerydów[13]. Choć jest to niedrogie i proste badanie pozwalające wykryć zaburzenia lipidowe, w Polsce wykonuje się często za późno – po wystąpieniu incydentu sercowo-naczyniowego.
 
Już sama zmiana stylu życia pozwala zredukować stężenie cholesterolu LDL o ok. 20%[14]. Jednak nie u każdej osoby zmagającej się z hipercholesterolemią jest to wystarczające rozwiązanie. O wdrożeniu farmakoterapii na podstawie badań decyduje lekarz. Niestety, mimo kilku dostępnych opcji leczenia, nie każdy z pacjentów osiąga cele terapeutyczne, co ma często związek z niestosowaniem się do zaleceń lekarzy lub nieodpowiednio dobranym leczeniem.
 
MIT #5: Normy dotyczące stężenia cholesterolu są uniwersalne dla każdego
Wartość docelowa, którą powinien osiągnąć pacjent z hipercholesterolemią, powinna być ustalona indywidualnie z lekarzem i opierać się m.in. na analizie ogólnego stanu zdrowia, w tym obecności czynników ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych (takich jak: zawał serca, udar mózgu czy choroba wieńcowa); zmian narządowych (np. przerost mięśnia lewej komory) oraz obecności chorób sercowo-naczyniowych[15]. Obecnie polskie wytyczne (opracowane przez sześć polskich Towarzystw Naukowych zajmujących się obszarem sercowo-naczyniowym) wskazują inne normy dla poszczególnych pięciu grup ryzyka chorób sercowo-naczyniowych (małe, umiarkowane, duże (<70 mg/dl), bardzo duże (<55 mg/dl) i ekstremalne (<40 mg/dl)[16].  
 
MIT #6: Dzięki diecie i aktywności fizycznej można wyleczyć hipercholesterolemię
Podstawą w leczeniu hipercholesterolemii jest modyfikacja stylu życia – zdrowa dieta i aktywność fizyczna. Jednak tak, jak w przypadku określenia norm dla stężenia cholesterolu – także leczenie jest kwestią, która wymaga indywidualnego dostosowania. W wielu przypadkach do zmiany trybu życia należy włączyć leczenie farmakologiczne, o którym – na podstawie badań oraz określeniu grupy ryzyka – decyduje lekarz. Na polskim rynku dostępnych jest kilka opcji leczenia. Standardem i podstawą leczenia farmakologicznego zaburzeń lipidowych są statyny. U części pacjentów stosowane są w skojarzeniu z ezetymibem. Statyny w połączeniu z ezetymibem podawane są w formie tabletek – dzięki nim można obniżyć stężenie cholesterolu LDL-C o około 65%[17]. Kolejny krok to terapia inhibitorami PCSK9 (podanie podskórnie co 2 do 4 tygodni[18]) lub małym interferującym RNA (siRNA, podawanym podskórnie dwa razy w roku)[19]. Stosuje się je u pacjentów, którzy nie osiągają celów terapeutycznych w odpowiedzi na leczenie statynami i ezetymibem[20]. Jednak to po stronie pacjenta pozostaje najważniejsza kwestia – przestrzeganie zaleceń związanych z leczeniem.
 
Szczególnej opieki i stałej kontroli stężenia cholesterolu LDL wymagają pacjenci z dużym ryzykiem sercowo-naczyniowym oraz chorzy, którzy nie odpowiadają na leczenie[21]. W ich przypadku zaniechanie bądź niewłaściwe leczenie może mieć szczególnie dotkliwe konsekwencje – co trzeci z pacjentów po zawale nie przeżyje następnych 3 lat[22].
 
Warto pamiętać!
– Podstawowym orężem do walki z chorobami sercowo-naczynowymi jest kontrola czynników ryzyka, w tym „złego cholesterolu”. Każde obniżenie stężenia cholesterolu LDL o 1 mmol/L zmniejsza ryzyko incydentu sercowo-naczyniowego aż o 22%. Osiągnięcie celu terapeutycznego, którym jest utrzymanie właściwej dla nas wartości stężenia cholesterolu, wymaga zaangażowania wszystkich stron – klinicystów, którzy wspierają pacjentów w ich drodze po zdrowie, śledząc najnowsze wytyczne i rekomendacje; pacjentów – poprzez regularne badania profilaktyczne i stosowanie się do zaleceń lekarza, a także decydentów – dbających o systemowe podejście do kwestii kontrolowania stężenia cholesterolu LDL – podsumowuje prof. Przemysław Mitkowski.
 
– Regularnie wykonywany lipidogram pozwala na wczesne wykrycie hipercholesterolemii, a co za tym idzie – wdrożenie odpowiedniego leczenia hipolipemizującego. W jego efekcie możemy ograniczyć ryzyko wystąpienia zawału serca, udaru mózgu i wielu innych schorzeń sercowo-naczyniowych. Niezależnie, czy mamy przesłanki do obaw o podwyższone stężenie cholesterolu, czy jesteśmy zdiagnozowani na obecność hipercholesterolemii, warto odpowiedzieć sobie na pytanie – kiedy ostatni raz sprawdzaliśmy stężenie cholesterolu w organizmie? – mówi prof. Marlena Broncel i dodaje: – Mam nadzieję, że Światowy Dzień Hipercholesterolemii Rodzinnej zwiększy świadomość na temat hipercholesterolemii, zainspiruje do wykonania lipidogramu, aby w niedalekiej przyszłości doprowadzić do pozytywnej zmiany w obszarze kardiologii w Polsce.
 
– Z podwyższonym stężeniem cholesterolu zmaga się wielu Polaków, nieświadomych choroby jest ponad połowa z nich. Niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że brak podjęcia odpowiedniego postępowania terapeutycznego, to prosta droga do zawału lub udaru, a w najtragiczniejszym przypadku – śmierci. Dlatego warto edukować w zakresie profilaktyki związanej ze stężeniem cholesterolu, walczyć z mitami, mówić głośno, do czego może doprowadzić nieleczona lub niewłaściwie leczona hipercholesterolemia. Ograniczenie szkód związanych z zaburzeniami lipidowymi, a co za tym idzie, z miażdżycą i jej konsekwencjami jest niezwykle ważne zarówno z perspektywy indywidualnego pacjenta, jak i całego systemu opieki zdrowotnej – zwraca uwagę Agnieszka Wołczenko, prezes Stowarzyszenia „EcoSerce”, członkini Global Heart Hub.
 
 
[1] Wytyczne PTL/KLRwP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[2] Hipercholesterolemia – zmora dzisiejszych czasów. Co zrobić, by zapobiec jej konsekwencjom w świetle aktualnych zaleceń kardiologicznych, Katarzyna Arent-Piotrowska, Probl Hig Epidemiol 2018, 99(2): 108-113
[3] Postępowanie w rodzinnej hipercholesterolemii u dzieci i młodzieży. Stanowisko Forum Ekspertów Lipidowych, www.kardiologiapolska.pl, Kardiologia Polska 2013; 71, 10: 1099–1105; DOI: 10.5603/KP.2013.0276
[4] Roth GA, Mensah GA, Johnson CO, et al. Global Burden of Cardiovascular Diseases and Risk Factors, 1990–2019: Update from the GBD 2019 Study [published correction appears in J Am Coll Cardiol. 2021 Apr 20;77(15):1958–1959]. J Am Coll Cardiol. 2020;76(25):2982–3021.
[5] Wytyczne PTL/KLRwP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[6] Badanie WOBASZ: Pająk A, Szafraniec K, Polak M, et al. Pol Arch Med Wewn. 2016; 126(9): 642–652
[7] Tamże
[8] Wytyczne PTL/KLRwP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[9] https://www.mp.pl/pacjent/cholesterol/hipercholesterolemia/140975,hipercholesterolemia-rodzinna
[10] https://www.kardiologia-i-diabetologia.pl/artykul/pacjenci-ekstremalnie-wysokiego-ryzyka-predysponowani-do-terapii-inhibitorem-pcsk-9
[11] Hipercholesterolemia – zmora dzisiejszych czasów. Co zrobić, by zapobiec jej konsekwencjom w świetle aktualnych zaleceń kardiologicznych, Katarzyna Arent–Piotrowska, Probl Hig Epidemiol 2018, 99(2): 108–113
[12] https://www.mp.pl/pacjent/cholesterol/hipercholesterolemia/140975,hipercholesterolemia-rodzinna
[13] https://www.mp.pl/pacjent/cholesterol/hipercholesterolemia/141216,lipidy-i-lipidogram
[14] https://ncez.pzh.gov.pl/choroba-a-dieta/czy-warto-obnizac-poziom-cholesterolu/   
[15] Wytyczne PTL/KLRWP/PTK/PTDL/PTD/PTNT diagnostyki i leczenia zaburzeń lipidowych w Polsce 2021, Lekarz POZ 04/2021
[16] Tamże
[17] Tamże
[18] Tamże
[19] Tamże
[20] Tamże
[21] Tamże
[22] Zachorowalność i umieralność na choroby układu krążenia a sytuacja demograficzna Polski, Zbigniew Strzelecki, Janusz Szymborski, 2015, https://bip.stat.gov.pl/files/gfx/bip/pl/zamowieniapubliczne/426/248/1/81_gp_rrl_2015_monografia_kardiologiczna.pdf 

źródło: Novartis