Medicalpress
W Sejmie odbyła się III Konferencja Dialogu Międzysektorowego STOP OTYŁOŚCI pt. „Od deklaracji do czynów na rzecz profilaktyki otyłości i jej powikłań”, organizowana przez Partnerstwo STOP OTYŁOŚCI. Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli środowiska medycznego, administracji publicznej, organizacji społecznych, ekspertów zdrowia publicznego, samorządów oraz młodych aktywistów społecznych zaangażowanych w działania na rzecz zdrowia publicznego.
 
Oficjalnej inauguracji konferencji dokonała Wicemarszałkini Sejmu RP Monika Wielichowska. W debatach i wystąpieniach uczestniczyli m.in. prof. Mariusz Wyleżoł, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości, dr Małgorzata Gałązka-Sobotka z Uczelni Łazarskiego, prof. Agnieszka Mastalerz-Migas – konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, prof. Karolina Kłoda – wiceprezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości, prof. Marek Gierlotka – prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, prof. Mariusz Bidziński – konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej oraz przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – PIB.

W konferencji uczestniczyła również Dorota Zygmunt – dyrektorka sekcji otyłości Fundacji „Otyłość To Się Leczy”, od lat zaangażowana w działania edukacyjne i społeczne na rzecz pacjentów chorujących na otyłość.

Podczas konferencji wielokrotnie podkreślano, że otyłość jest chorobą przewlekłą, a nie problemem estetycznym czy efektem „braku silnej woli”. Eksperci przypomnieli, że w Polsce z otyłością żyje już ok. 9 milionów osób, a choroba ta wiąże się z ponad 200 powikłaniami, w tym kardiologicznymi, metabolicznymi i onkologicznymi.

Szczególnie alarmujące dane dotyczyły dzieci i młodzieży. Według prezentowanych analiz nawet do 30% dzieci w wieku szkolnym zmaga się z nadmierną masą ciała lub otyłością. W kontekście pogłębiającego się kryzysu demograficznego eksperci zwracali uwagę, że jednym z najważniejszych wyzwań staje się dziś pytanie nie tylko o liczbę przyszłych pokoleń, ale również o ich zdrowie.

Jednym z najważniejszych elementów wydarzenia był blok poświęcony młodemu pokoleniu „Zrozumieć Zetki: jak młodzi widzą otyłość i jak wspólnie budować zdrową przyszłość?”. W debacie uczestniczyli młodzi aktywiści społeczni i zdrowotni z Polski oraz przedstawiciele międzynarodowej inicjatywy Bite Back 2030 z Wielkiej Brytanii. Wyraźnie wybrzmiał głos młodych ludzi, którzy nie godzą się na wszechobecną wysokoprzetworzoną żywność, agresywny marketing produktów szkodliwych dla zdrowia oraz środowisko utrudniające dokonywanie zdrowych wyborów.

Podczas debaty wielokrotnie podkreślano, że skuteczna profilaktyka otyłości wymaga nie tylko edukacji, ale również realnych zmian systemowych, wspierających zdrowie dzieci, młodzieży i całych rodzin.

Wśród najważniejszych tematów konferencji znalazły się:
• konieczność wcześniejszej diagnostyki i skutecznej profilaktyki,
• nierówności w dostępie do leczenia i farmakoterapii,
• potrzeba rozwoju porad edukacyjnych i opieki wielospecjalistycznej,
• znaczenie wsparcia psychologicznego i dietetycznego dla rodzin,
• rola samorządów w budowaniu lokalnych programów zdrowotnych.


Eksperci zwracali uwagę, że pacjenci nadal trafiają do specjalistów zbyt późno, często dopiero na etapie ciężkich powikłań sercowo-naczyniowych, metabolicznych czy onkologicznych. Coraz mocniej wybrzmiewało również przekonanie, że skuteczna walka z epidemią otyłości wymaga współpracy państwa, samorządów, środowiska medycznego, organizacji społecznych i samych pacjentów.

III Konferencja Dialogu Międzysektorowego STOP OTYŁOŚCI pokazała, że profilaktyka otyłości staje się jednym z najważniejszych wyzwań zdrowotnych i społecznych najbliższych lat. Coraz wyraźniej wybrzmiewa także przekonanie, że skuteczne działania wymagają współpracy państwa, samorządów, środowiska medycznego i organizacji społecznych.

Jak podkreślano podczas debaty: inwestycja w profilaktykę i zdrowie mieszkańców jest inwestycją w przyszłość całych społeczności lokalnych.

Źródło: inf pras

Lepszy dialog między organizacjami pacjentów a instytucjami publicznymi może usprawnić funkcjonowanie całego systemu ochrony zdrowia. Takie wnioski płyną z konferencji „Kierunki umacniania dialogu organizacji pacjentów i instytucji publicznych”, która odbyła się 9 lipca w Warszawie. Efektem spotkania ma być m.in. stworzenie przewodnika po systemie zdrowia, który ułatwi organizacjom pacjenckim kontakt z odpowiednimi urzędami i pozwoli na skuteczniejsze uczestnictwo w procesach legislacyjnych i konsultacyjnych.
Spotkanie z udziałem przedstawicieli instytucji publicznych, organizacji pacjentów, parlamentarzystów i ekspertów było kontynuacją prac nad dokumentem „Kierunki umacniania dialogu organizacji pacjentów i instytucji publicznych”. Dokument powstał na bazie warsztatów z udziałem Agencji Badań Medycznych, Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, NFZ, Ministerstwa Zdrowia oraz Biura Rzecznika Praw Pacjenta. Jego celem jest wypracowanie systemowych rozwiązań wspierających dialog i partycypację pacjentów w polityce zdrowotnej.

Zarówno strona rządowa, jak i organizacje pacjentów zgodnie wskazują, że ostatnie lata przyniosły znaczną poprawę w relacjach i otwartości na współpracę. Przedstawiciele instytucji podkreślają jednak, że potrzeba więcej aktywności i „mówienia jednym głosem” przez środowisko pacjenckie, zwłaszcza w sprawach systemowych. Wzmocnieniu tej współpracy ma służyć m.in. nowy przewodnik po instytucjach ochrony zdrowia – narzędzie, które ułatwi orientację w kompetencjach urzędów i procedurach kontaktu.

W toku dyskusji wskazano również na wyzwania, które ograniczają możliwości organizacji pacjentów – głównie brak stabilnego finansowania działalności podstawowej i rzeczniczej, braki kadrowe oraz ograniczony dostęp do decydentów, szczególnie w przypadku organizacji spoza dużych ośrodków miejskich.

Uczestnicy spotkania zwracali uwagę na potrzebę stałej obecności pacjentów w procesie decyzyjnym, a nie jedynie konsultacyjnym. Proponowano również powołanie koordynatorów ds. kontaktów z organizacjami pacjentów w kluczowych instytucjach, a także wprowadzenie ujednoliconych standardów współpracy i systemu konsultacji online, który zwiększy dostępność i transparentność.

Silnym głosem w dyskusji była również kwestia profilaktyki i promocji zdrowia. Przedstawiciele NFZ oraz MZ podkreślali rolę pacjentów jako ambasadorów działań prozdrowotnych – ich osobiste doświadczenia mogą motywować innych do podejmowania działań profilaktycznych, zmiany stylu życia czy przestrzegania zaleceń terapeutycznych. W tym kontekście organizacje pacjenckie mają potencjał, by stać się kluczowym kanałem edukacyjnym i komunikacyjnym.

Konferencja była także okazją do deklaracji konkretnych działań – powstania przewodnika systemowego, rozwoju Forum Organizacji Pacjentów przy NFZ, czy wspólnych kampanii edukacyjnych realizowanych z udziałem KRUS i lokalnych samorządów. Wszystko to ma służyć budowie systemu ochrony zdrowia bardziej otwartego, empatycznego i współtworzonego z pacjentami.

Dialog pacjentów z instytucjami publicznymi nie jest już tylko postulatem – staje się realnym narzędziem zmiany systemu zdrowia. Inicjatywy takie jak przewodnik po instytucjach, wspólne forum czy nowelizacja zasad konsultacji to kroki w stronę systemu opartego na partnerstwie. Aby jednak ten proces był trwały i skuteczny, potrzebne jest wzmocnienie organizacji pacjentów – zarówno organizacyjnie, jak i finansowo – oraz wypracowanie jasnych, jednolitych zasad współpracy. Pacjenci mają głos, który musi być nie tylko słyszany, ale i brany pod uwagę.

Źródło: PAP MediaRoom

W czwartek 1 grudnia w siedzibie Pracodawców RP odbyło się pierwsze spotkanie okrągłego stołu środowisk wspierających i działających na rzecz osób z niepełnosprawnością zainicjowane przez Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych (KSON). O sytuacji i wyzwaniach związanych z integracją społeczną i zawodową osób niepełnosprawnych rozmawiali przedstawiciele organizacji pozarządowych, związków pracodawców, instytucji publicznych i resortów. Celem obrad było zmapowanie istniejących barier w dostępie osób niepełnosprawnych do pracy, rozwoju osobistego i społecznego oraz opieki zdrowotnej, pokazanie dobrych praktyk i inicjatyw wspierających aktywizację osób z niepełnosprawnościami oraz wskazanie potrzebnych zmian i rozwiązań organizacyjnych i systemowych.
W Polsce żyje ponad 4 mln osób niepełnosprawnych, które mają różne potrzeby i doświadczają różnego rodzaju barier w ciągu swojego życia. Niejednokrotnie oczekują większej życzliwości i normalnego traktowania w codziennych kontaktach, pracy zawodowej czy opiece zdrowotnej. Częstym problemem tej grupy jest bowiem samotność, wyalienowanie i poczucie zagubienia. Dlatego tak ważne jest aktywizacja zawodowa i społeczna w budowaniu poczucia przydatności i użyteczności oraz poczucia własnej wartości, które co jest wyznacznikiem dojrzałości i rozwoju społeczeństwa oraz państwa, które powinno stwarzać dogodne warunki dla rozwoju dobrostanu wszystkich swoich obywateli.

– Obecne na spotkaniu organizacje pozarządowe działające na rzecz pacjentów i osób niepełnosprawnych są w znacznej mierze lustrem ich potrzeb oraz jednym z kluczowych głosów w dyskusji na temat kształtowania systemu opieki zdrowotnej i zabezpieczenia społecznego. Z drugiej strony instytucje publiczne, resortowe i zadaniowe mają moc sprawczą i narzędzia do tego, aby projektować odpowiednie zmiany i rozwiązania systemowe, aby skuteczniej wpierać polskich obywateli, w tym osoby z niepełnosprawnością. – mówił Iwona Pikosz, Dyrektor zarządzający CSI Projekty Sp. z o.o. i Koordynator generalny KSON.

– Jako organizacja pozarządowa działamy już ponad 20 lat i mogę śmiało powiedzieć, że głos III sektora jest uwzględniony w debacie publicznej, staliśmy się bardziej dojrzałym społeczeństwem. Trzeba jednak pamiętać, że w XXI wieku, powinniśmy stawiać nie tylko na sam dostęp ale na jakość życia czyli większe możliwości rozwoju osobistego, edukacji i pracy zawodowej, łatwy dostęp do usług medycznych, ale także poszerzenie możliwości spędzania wolnego czasu i rekreacji. – podkreślał Stanisław Schubert, prezes Karkonoskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych.

Wykluczenie zaczyna się w domu
Wykluczenie zaczyna się w domu, dlatego niezmiernie ważna jest świadomość całych rodzin, o tym jak istotną rolę w życiu osoby niepełnosprawnej odgrywa praca i relacje z innymi ludźmi. Nadal organizacje i instytucje, które wspierają osoby niepełnosprawne borykają się z problemem, żeby namówić rodzica/opiekuna do tego, że dobrym pomysłem dla ich dziecka (dorosłej osoby) pójście do pracy. Wynika to m.in. z wyuczonej nadopiekuńczości, tego że najczęściej cale życie rodzice opiekowali się niepełnosprawnym dzieckiem.

Uczestnicy podkreślali jak ważną rolę w przeciwdziałaniu wykluczeniu i integracji osób niepełnosprawnych odgrywają organizacje pozarządowe, wskazując także na potrzebę organizacji ogólnopolskich kampanii społecznych, które będą podnosić świadomość całego społeczeństwa oraz rozwiązań systemowych np. tworzenia ośrodków aktywizacji zawodowej, które będą kompleksowo zabezpieczać potrzeby osób niepełnosprawnych.

– Dla powodzenia aktywizacji społecznej i zawodowej niezwykle ważna jest rola całego zespołu (psychologów, trenerów, doradców). Pracujemy m.in. nad akceptacją swoich ograniczeń,  wyłuskaniem dobrych stron oraz usystematyzowaniem dnia powszedniego. Bardzo ważne jest poczucie, że daję radę i jestem społecznie wartościową jednostką, mam swoje ograniczenia, ale też wiele możliwości, a moja praca jest wartościowa. Uczymy się także jak podchodzić do stresu w pracy, porażek. Bowiem każdego z nas niezależnie od tego czy jest osobą niepełnosprawną czy nie, dotyka stres, mylimy się, nie jesteśmy wszystkowiedzący. To pozwala na wyjście izolacji i otwarcie na świat. – podkreślała psycholog KSON, Weronika Kuleczka-Pietrasik.

Wiele osób obawia się także, że po rozpoczęciu pracy straci rentę. Trzeba jednak pamiętać, że większość osób niepełnosprawnych pracuje na część etatu, więc nie ma tego zagrożenia. Ponadto bardzo zaniedbaną grupą są osoby z niepełnoprawnością intelektualną w stopniu lekkim. Są to osoby po których na pierwszy rzut oka nie widać niepełnosprawności. Ale na miejscu pracy borykają się z wieloma problemami. I tak w przypadku, umiarkowanego stopnia – pracodawca otrzymuje dofinansowanie z PFRON, co rekompensuje skutki tego, że zakres pracy takich osób będzie ograniczony oraz tego, że potrzebują one np. asystenta. Natomiast w przypadku stopnia lekkiego, osoby również niektórych zadań nie są w stanie wykonać, ale do ich pracy nie ma niestety dofinansowania. W konsekwencji są one duże bardziej zagrożone wykluczeniem i tej grupie najtrudniej jest znaleźć zatrudnienie.

Wśród barier w zatrudnianiu osób niepełnosprawnych wskazano problem orzecznictwa dot. niepełnosprawności intelektualnej, które nie uwzględnia fenotypu behawioralnego. – Osoby te mają inny profil poznawczy i specyficzne ograniczenia. Wśród nich znajdują się osoby, które powinny mieć stopień znaczny np. reagują na stres w nieprawdopodobnie burzliwy sposób, a w większości przypadków otrzymują stopień lekki – taka osoba nie znajdzie zatrudnienia w normalnych warunkach, często do pracy potrzebny jest bowiem asystent i specjalne warunki. To jest największa dyskryminowana grupa osób niepełnosprawnych. – podkreślała Maria Libura z Centrum Badań nad Niepełnosprawnością.

Podstawową rolę w otwarciu osób niepełnosprawnych na świat odgrywa rodzina i edukacja rodzin. – Nadal zdarzają się przypadki, zwłaszcza w małych społecznościach wiejskich, ze osoby niepełnosprawne się ukrywa przed światem, zamyka w domach bez kontaktu z innymi – mówił Stanisław Schubert. – To nie powinno mieć już w obecnych czasach miejsca.

Aktywni w pracy, aktywni w życiu
Współczynnik aktywności zawodowej osób niepełnosprawnych w wieku produkcyjnym wrastał w ostatnich latach i wynosi ok. 28%. Na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat zauważyć można również wzrost wskaźnika zatrudnienia, który w 2019 roku wyniósł 26,8%. W roku 2019 liczba aktywnych zawodowo osób niepełnosprawnych w wieku produkcyjnym liczyła 458 tys[i]. Dużym wyzwaniem dla wszystkich były jednak lata pandemii oraz obecny kryzys gospodarczy, rosnąca inflacja, zwłaszcza rosnące koszty energii, co ogólnie przekłada się na redukcje zatrudnienia, ograniczenie inwestycji i działalności w wielu branżach. – Dlatego tym bardziej istotne jest planowanie i przeciwdziałanie negatywnym skutkom sytuacji gospodarczo-politycznej w jakiej dziś się znajdujemy. – mówiła Iwona Pikosz.

„Dwa najważniejsze dni Twojego życia to ten, w którym się urodziłeś oraz ten, w którym dowiedziałeś się, po co” – cytując Marka Twaina. Praca jest dla większości z nas integralnym i ważnym elementem życia, nie tylko ze względu na aspekt zarobkowy, ale buduje ona poczucie własnej przydatności, wartości, rozwija nasze umiejętności, dzięki niej nawiązujemy nowe znajomości i poznajemy ciekawy ludzi.

– Skorzystanie z programu aktywizacji zawodowej KSON było to dla mnie trampoliną do lepszego życia. Wszystko zaczyna się od głowy, trzeba chcieć zmiany, znaleźć w sobie wiarę, przekonać się, że warto skorzystać ze wsparcia dla osób niepełnosprawnych, nie wstydzić się. Charakter niepełnosprawności jest rzeczą drugorzędną. Chodzi o to, aby wydobyć nasz potencjał i predyspozycje, ponieważ każdy z nas ma wiele do zaoferowania. Obecnie pracuję w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim, dzięki szkoleniom przygotowawczym w KSON, bardzo szybko ze stażysty stałem się regularnym pracownikiem i obecnie pracuję na czas nieokreślony. Jestem żywym przykładem, że można i warto. Mam duże wsparcie przełożonych i pracuję we wspaniałym zespole i życzę tego wszystkim innym. – podkreślał Adam Falis, beneficjent wsparcia KSON w ramach programu Stabilne Zatrudnienie finansowanego przez PFRON.

W Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim staramy się blisko współpracować z organizacjami pozarządowymi oraz samodzielnie rozwijać możliwości zatrudnienia w urzędzie, jesteśmy przodownikiem w tym zakresie. My robiliśmy to metodą małych kroków, okazuje się, że można w efekcie zatrudniać dziesiątki osób z niepełnosprawnościami, jednocześnie dbając o edukację i dobro wszystkich pracowników. – dodała Anna Pankowska – Gałaj, dyrektor generalna, Mazowiecki Urząd Wojewódzki.

Osoby z niepełnosprawnościami, także z małych miasteczek i wsi, mogą liczyć na wsparcie zatrudnienia zarówno poprzez programy realizowane przez organizacje pozarządowe, samych pracodawców oraz instytucje publiczne takiej jak PFRON.

– Przykładem dobrych praktyk w tym zakresie mogą być programy WŁĄCZAM-ON oraz ONI W PRACY, dzięki którym setki osób znalazło zatrudnienie na terenach miejskich i wiejskich. Niezwykle cennym projektem jest STABILNE ZATRUDNIENIE uruchomiony przez PFRON, w ramach którego, przez ostatnie 2 lata zatrudnienie za pośrednictwem KSON znalazło w administracji rządowej i samorządowej wiele osób z niepełnosprawnościami. Mamy nadzieję, ze ta inicjatywa będzie się rozwijać i pozwoli zniwelować przepaść między dużymi miastami a terenami wiejskimi. – zaznaczał Stanisław Schubert.

Pracodawca na wsi, to jest inny pracodawca, często jednoosobowa działalność gospodarcza, to są głownie mikro i mali przedsiębiorcy. Największa odpowiedzialność obecnie spoczywa na organizacjach pozarządowych, bowiem urzędy pracy nie radzą sobie z tym tematem, nie ma tam osób odpowiednio przeszkolonych i umiejętności. – mówiła Agata Gawska, senior ekspertka ds. rynku pracy, była Prezeska Fundacji Aktywizacja.

To właśnie dzięki programowi STABILNE ZATRUDNIENIE udaje się znaleźć stałe zatrudnienie, dla bardzo dużej liczby osób. To wszystko dzięki pracy zespołowej i personalizacji wsparcia pod potrzeby konkretnej osoby oraz oczekiwań pracodawcy, dzięki zaangażowaniu trenerów i doradców wspieracie jest dopasowanie pod chorobę i potrzeby beneficjenta. Tego brakuje w urzędach pracy. – dodała Agnieszka Więcek, koordynator regionalny KSON.

Pracodawcy często chcą zatrudniać osoby z niepełnosprawnością, ale ciężko im jest znaleźć kandydatów z odpowiednimi kwalifikacjamiBrakuje szkoleń i możliwości zdobywania nowych umiejętności dla osób niepełnosprawnych. W przypadku osób głuchych, aby nabyć kwalifikacje, umiejętności, potrzeba tworzenia specjalnego centrum komunikacji, aby umożliwić porozumiewanie się, inaczej nie ma szansy na zatrudnienie i pracę. W ramach naszej działalności utworzyliśmy właśnie takie centrum, aby każdy mógł się skomunikować w każdej sprawie dotyczącej zatrudnienia, ale jestem zdania, że tylko działania systemowe, pozwolą na znaczne zwiększenie zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami w Polsce. – podkreślał Krzysztof Kotyniewicz, Prezes Zarządu Głównego Polskiego Związku Głuchych.

Podobnie kwestię potrzeby stałego wsparcia widział Andrzej Brzeziński, prezes Polskiego Związku Niewidomych – Nie ma Polsce stałego systemowego finansowania rehabilitacji dla osób niepełnoprawnych. Osoba niewidoma potrzebuje w pierwszej kolejności rehabilitacji w życiu codziennym i społecznym, aby była gotowa do aktywizacji zawodowej.

W POPON (Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych) zrzeszeni są przede wszystkim mali przedsiębiorcy, w tym osoby niepełnosprawne, dlatego trzeba pokazywać, że jest to też jest model biznesowy, że to są pracownicy którzy się sprawdzą, ale trzeba też tworzyć otoczenie, które pozwoli zatrudniać pracowników z odpowiednimi kwalifikacjami. Słyszymy od lat o nowym orzecznictwie i rozwiązaniach prawnych – ale niewiele się dzieje. Nie możemy nagiąć reguł gospodarki i ekonomii, środki powinny być przeznaczane na wykształcenie osób z niepełnosprawnością oraz stworzenie stabilności dla pracodawców, aby reguły gry nie zmieniały się w trakcie. Pokazujmy pracodawców, którzy zatrudniają osoby niepełnosprawne w pozytywnym świetle, gdyż bez doświadczenia i dobrych przykładów, pozostali się na to nie zdecydują. – mówił Krzysztof Kosiński, członek Krajowej Rady Konsultacyjnej do Spraw Osób Niepełnosprawnych z ramienia Pracodawców RP, wiceprezes Zarządu POPON-u.

Sukces osiągniemy patrząc na potrzeby osób niepełnosprawnej, zindywidualizowane podejście i dopasowywanie form pomocy, co z dużym powodzeniem robią organizacje pozarządowe przy wsparciu instytucji publicznych.

Zgadzam się z wieloma postulatami i wyzwaniami, jednak odnoszę wrażenie że oferta, która jest na rynku obecnie jest szeroka, na większość problemów z aktywizacją zawodową mamy obecnie odpowiedzi, W ramach programu STABILNE ZATRUDNIENIE stałą pracę znalazło 50% osób, który odbywały staże. Na przyszły rok PFRON przeznaczy ponad 1 mld złotych na wsparcie dla organizacji pozarządowych. Uruchomiliśmy też zupełnie nową formę pomocy – program SAMODZIELNOŚĆ, AKTYWNOŚĆ, MOBILNOŚĆ, w ramach którego osoby, które chciałyby się aktywizować zawodowo, np. podjąć pracę w większym mieście, mogą uzyskać wsparcie na wynajęcie mieszkania na 3 lata, np. w Warszawie można uzyskać dofinansowanie nawet w wysokości 3000 zł miesięcznie w pierwszy roku. W kolejnych latach warunkiem utrzymania wsparcia jest uzyskanie zatrudnienia. Oferta jest naprawdę bogata, ale potrzeba operatorów, którzy współpracują z rodziną i otoczeniem i to jest chyba najistotniejsze, problem nie leży w środkach finansowych i ilości form pomocy. – przekonywał Krzysztof Kaca, Zastępca Dyrektora Departamentu ds. Polityki Regionalnej PFRON.

– Zgadzam się, że PFRON zmienił się diametralnie, nie ma porównania do tego co było 20 lat temu – jest bliżej ludzi, jest to kluczowe ramię finansujące działania organizacji pozarządowych wspierających osoby niepełnosprawne, projekty są bardzo przemyślane. Ogólnie jest coraz większa otwartość w urzędach, na poszukiwanie wyjścia sytuacji a nie problemów. – dodał Stanisław Schubert.

Zatrudnienie osób z niepełnosprawnością na otwartym rynku pracy wspierane jest m.in. poprzez refundację wynagrodzeń (dopłata z PFRON do pensji zatrudnionej Osoby Niepełnosprawnej), dotacje dla pracodawców na utworzenie lub wyposażenie stanowiska pracy dla Osoby Niepełnosprawnej (wypłacane ze środków PFRON za pośrednictwem Powiatowych Urzędów Pracy) oraz refundacja składek na ubezpieczenie społeczne Osób Niepełnosprawnych prowadzących działalność gospodarczą i niepełnosprawnych rolników. Ponadto Zatrudnienie osób z niepełnosprawnością na chronionym rynku pracy wspierane jest poprzez dofinansowywanie tworzenia i późniejszej działalności Zakładów Aktywności Zawodowej oraz Zakładów Pracy Chronionej.

– Wsparcie powinno mieć charakter długofalowy, systemowy. Staramy się w PFRON wychodzić na przeciw tym oczekiwaniom tworząc projekty wieloletnie, dające większą stabilność. W tej chwili trwa nabór wniosków do 29 grudnia – finansowane są działania, które odpowiadają na wiele potrzeb, rehabilitacja, aktywność sportowa, aktywizacja zawodowa. – mówił Kamil Bobek, Dyrektor Departamentu ds. Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi PFRON.

Bardzo ważna jest także synergia i współpraca interesariuszy. – Obecnie trwa także nabór do Forum Dialogu z Organizacjami Pozarządowymi PFRON – chcemy bowiem prowadzić stały dialog, i konstruować programy i inne działania PFRON tak, aby trafiały w potrzeby osób z niepełnosprawnościami i tworzyć stabilny system wsparcia. – dodał Kamil Bobek.

– Filar zabezpieczenia społecznego to też ogromny pracodawca, zatrudniający 42 000 osób. Nasza strategia zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami opieka się o stopniowe kamienie milowe pozwalające dojść do 6% zatrudnienia osób niepełnosprawnych w ZUS. Obecnie wskaźnik zatrudnienia w całej służbie cywilnej wynosi ponad 4%. Ustawa o dostępności przyniosła duże zmiany. Kto jeszcze 10 lat temu wiedziałby co to jest pętla indukcyjna, czym są żółte pasy na schodach itp. Dzisiaj to jest już wiedza powszechna. – mówił Krzysztof Czechowski, koordynator ds. dostępności, Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Jednostki samorządu terytorialnego są także coraz bardziej aktywne i tworzą nowe formy wsparcia i współpracy. – Dzięki współpracy z organizacjami pozarządowymi, mamy opiekunów i trenerów, pełne wsparcie potrzebne do prowadzenia osób z niepełnosprawnościami z sukcesem do zatrudnienia. W naszym mieście dużą rolę odgrywają formy ekonomii społecznej – mówiła Sylwia Bielawska, wiceprezydent WałbrzychaMamy też świadomość, że już ok. 32% mieszkańców Polski stanowią osoby starsze, które także wymagają lepszej opieki i dedykowanych rozwiązań w zakresie dostępności.

Drugim dużym filarem finansowania inicjatyw na rzecz osób niepełnosprawnych są fundusze europejskie. – Z funduszy europejskich w tym obszarze skorzystało już ponad 500 000 osób niepełnosprawnych, a ¼ z nich znajduje pracę. Nie zawsze jest to jednak praca stała. Bo dominuje projektowość zadań, które po zakończeniu rzadko przekładają się na rozwiązania systemowe. Dlatego uważam, że dyskusja wymaga zaangażowania decydentów najwyższych szczebli, którzy mają wpływ na kształtowanie polityki państwa. – zaznaczył Przemysław Herman, z-ca Dyrektora Departamentu, Europejskiego Funduszu Społecznego, Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej.

– Realizując nasze projekty WŁĄCZAM-ON oraz ONI W PRACY podeszliśmy do tematu tak jakbyśmy chcieli sami zatrudniać pracowników, stąd nacisk na edukację, kursy podnoszące kompetencje, spersonalizowane i indywidualne szkolenia i porady, ułatwiające dostosowanie się do wymogów rynku pracy, w tym pracy zdalnej oraz oczywiście staże, które przygotowują przyszłych pracowników. – dodała Iwona Pikosz.

O potrzebie wypracowania konkretnych rozwiązań i wejścia tematu na poziom dyskusji sejmowej mówił poseł Robert Obaz. W parlamencie pracują różne zespoły, które mogą podjąć się debaty i poszukiwania rozwiązań na konkretne wyzwania osób niepełnosprawnych. Jako osoba niepełnosprawna, która sama przeszła ścieżkę poszukiwania zatrudnienia, wiem jak jest to ważne.

Dostępność to podstawa
Hasłem przewodnim drugiej części spotkania była DOSTĘPNOŚĆ. Aby integracja i aktywność w życiu społecznym osób z niepełnosprawnościami była bowiem możliwa świat dookoła musi być bardziej dostępny i otwarty –  ułatwiać życie osobom z niepełnosprawnościami, a nie utrudniać. Mowa o takich kwestiach jak możliwości w miarę swobodnego poruszania się po mieście, dojazdach z terenów wiejskich, ułatwienia architektoniczne, dostęp i dostosowanie obiektów i przestrzeni rekreacyjnych, dostępność cyfrowa czy dostęp do rehabilitacji i terapii zajęciowej oraz opieki zdrowotnej.

Dostępność powinniśmy mieć wszyscy z tyłu głowy, tworząc obiekty, projekty i inne rozwiązania organizacyjne i systemowe. Prowadząc audyty dostępności i bezpieczeństwa oraz procesy certyfikacji w kilku województwach w kraju musimy stwierdzić, że nie w Polsce chyba ani jednego budynku, który byłby w 100 % dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. – mówiła Iwona Pikosz.

– To czy i na ile obiekty są dostosowane przekłada się na realne możliwości  uzyskania pomocy, załatwienia spraw urzędowych, zrobienia zakupów, przez osoby z niepełnosprawnością, bez konieczności pomocy innych. Co ważne, kwestie dostępności poprawiają  jakość życia każdego polskiego obywatela. – dodał Wojciech Kosarski, Dyrektor organizacyjny CSI Projekty Sp. z o.o. i Z-ca Koordynatora generalnego KSON.

Niewątpliwie proces dostosowania i dostępności powinien przyspieszać i być ważnym elementem polityki krajowej i regionalnej, aby Polska stała się krajem przyjaznym dla osób z niepełnosprawnościami. To inwestycja w przyszłość i rozwój ludzi i kraju.

– Przykładem nowych możliwości dla osób niepełnosprawnych może być otwarta w 2010 roku pierwsza wysokogórska trasa turystyczna w Karkonoszach, dedykowana osobom niepełnosprawnym, której budowę zainicjował KSON, przy wsparciu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, 
PFRON, Banku Ochrony Środowiska oraz Karkonoskiego Parku Narodowego. Specjalna trasa z Kopy do Równi pod Śnieżką jest obecnie najczęściej uczęszczaną trasą turystyczną w Karkonoszach. Pokazuje to jednoznacznie, że to co dobre dla niepełnosprawnych jest także dobre dla nas wszystkich – spuentował Stanisław Schubert. Trasa uzyskała w tym roku tytuł Lidera Dostępności 2022 z rąk Prezydenta RP w kategorii dostępności przestrzennej i architektonicznej.

Okrągły stół zorganizowany przez KSON to pierwsze tego typu spotkanie, które otwiera cykl debat na temat potrzeb osób niepełnosprawnych i oczekiwanych rozwiązań. Kolejne spotkania będą poświęcone konkretnym wyzwaniom i aspektom aktywizacji oraz dostępności społecznej i zawodowej dla osób z niepełnosprawnościami.
W interesie nas wszystkich jest to, aby promować istniejące możliwości wsparcia oraz aby było ich jak najwięcej, aby osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie byli jak najbardziej samodzielni, mieli lepszą jakość życia i aktywnie uczestniczyli w życiu społecznym, gospodarczym, kulturalnym czy politycznym.

Patronat honorowy nad wydarzeniem objął Paweł Wdówik, Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych.
Partnerami wydarzenia byli: Pracodawcy RP, Federacja Stowarzyszeń Amazonki, Stowarzyszenie „Zostań w Polsce”, CSI Projekty.
Patronat medialny nad wydarzeniem objęli: Co w Zdrowiu, Magazyn Integracja, Medicalpress.pl, Medkurier, Niepelnosprawni.pl, Puls Medycyny

Transmisję z wydarzenia:
[i] Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (dane biura Pełnomocnika ds. Osób Niepełnosprawnych za rok 2019
źródło: KSON
W czwartek 1 grudnia w siedzibie Pracodawców RP odbyło się pierwsze spotkanie okrągłego stołu środowisk wspierających i działających na rzecz osób z niepełnosprawnością zainicjowane przez Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych (KSON). O sytuacji i wyzwaniach związanych z integracją społeczną i zawodową osób niepełnosprawnych rozmawiali przedstawiciele organizacji pozarządowych, związków pracodawców, instytucji publicznych i resortów. Celem obrad było zmapowanie istniejących barier w dostępie osób niepełnosprawnych do pracy, rozwoju osobistego i społecznego oraz opieki zdrowotnej, pokazanie dobrych praktyk i inicjatyw wspierających aktywizację osób z niepełnosprawnościami oraz wskazanie potrzebnych zmian i rozwiązań organizacyjnych i systemowych.
W Polsce żyje ponad 4 mln osób niepełnosprawnych, które mają różne potrzeby i doświadczają różnego rodzaju barier w ciągu swojego życia. Niejednokrotnie oczekują większej życzliwości i normalnego traktowania w codziennych kontaktach, pracy zawodowej czy opiece zdrowotnej. Częstym problemem tej grupy jest bowiem samotność, wyalienowanie i poczucie zagubienia. Dlatego tak ważne jest aktywizacja zawodowa i społeczna w budowaniu poczucia przydatności i użyteczności oraz poczucia własnej wartości, które co jest wyznacznikiem dojrzałości i rozwoju społeczeństwa oraz państwa, które powinno stwarzać dogodne warunki dla rozwoju dobrostanu wszystkich swoich obywateli.

– Obecne na spotkaniu organizacje pozarządowe działające na rzecz pacjentów i osób niepełnosprawnych są w znacznej mierze lustrem ich potrzeb oraz jednym z kluczowych głosów w dyskusji na temat kształtowania systemu opieki zdrowotnej i zabezpieczenia społecznego. Z drugiej strony instytucje publiczne, resortowe i zadaniowe mają moc sprawczą i narzędzia do tego, aby projektować odpowiednie zmiany i rozwiązania systemowe, aby skuteczniej wpierać polskich obywateli, w tym osoby z niepełnosprawnością. – mówił Iwona Pikosz, Dyrektor zarządzający CSI Projekty Sp. z o.o. i Koordynator generalny KSON.

– Jako organizacja pozarządowa działamy już ponad 20 lat i mogę śmiało powiedzieć, że głos III sektora jest uwzględniony w debacie publicznej, staliśmy się bardziej dojrzałym społeczeństwem. Trzeba jednak pamiętać, że w XXI wieku, powinniśmy stawiać nie tylko na sam dostęp ale na jakość życia czyli większe możliwości rozwoju osobistego, edukacji i pracy zawodowej, łatwy dostęp do usług medycznych, ale także poszerzenie możliwości spędzania wolnego czasu i rekreacji. – podkreślał Stanisław Schubert, prezes Karkonoskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych.

Wykluczenie zaczyna się w domu
Wykluczenie zaczyna się w domu, dlatego niezmiernie ważna jest świadomość całych rodzin, o tym jak istotną rolę w życiu osoby niepełnosprawnej odgrywa praca i relacje z innymi ludźmi. Nadal organizacje i instytucje, które wspierają osoby niepełnosprawne borykają się z problemem, żeby namówić rodzica/opiekuna do tego, że dobrym pomysłem dla ich dziecka (dorosłej osoby) pójście do pracy. Wynika to m.in. z wyuczonej nadopiekuńczości, tego że najczęściej cale życie rodzice opiekowali się niepełnosprawnym dzieckiem.

Uczestnicy podkreślali jak ważną rolę w przeciwdziałaniu wykluczeniu i integracji osób niepełnosprawnych odgrywają organizacje pozarządowe, wskazując także na potrzebę organizacji ogólnopolskich kampanii społecznych, które będą podnosić świadomość całego społeczeństwa oraz rozwiązań systemowych np. tworzenia ośrodków aktywizacji zawodowej, które będą kompleksowo zabezpieczać potrzeby osób niepełnosprawnych.

– Dla powodzenia aktywizacji społecznej i zawodowej niezwykle ważna jest rola całego zespołu (psychologów, trenerów, doradców). Pracujemy m.in. nad akceptacją swoich ograniczeń,  wyłuskaniem dobrych stron oraz usystematyzowaniem dnia powszedniego. Bardzo ważne jest poczucie, że daję radę i jestem społecznie wartościową jednostką, mam swoje ograniczenia, ale też wiele możliwości, a moja praca jest wartościowa. Uczymy się także jak podchodzić do stresu w pracy, porażek. Bowiem każdego z nas niezależnie od tego czy jest osobą niepełnosprawną czy nie, dotyka stres, mylimy się, nie jesteśmy wszystkowiedzący. To pozwala na wyjście izolacji i otwarcie na świat. – podkreślała psycholog KSON, Weronika Kuleczka-Pietrasik.

Wiele osób obawia się także, że po rozpoczęciu pracy straci rentę. Trzeba jednak pamiętać, że większość osób niepełnosprawnych pracuje na część etatu, więc nie ma tego zagrożenia. Ponadto bardzo zaniedbaną grupą są osoby z niepełnoprawnością intelektualną w stopniu lekkim. Są to osoby po których na pierwszy rzut oka nie widać niepełnosprawności. Ale na miejscu pracy borykają się z wieloma problemami. I tak w przypadku, umiarkowanego stopnia – pracodawca otrzymuje dofinansowanie z PFRON, co rekompensuje skutki tego, że zakres pracy takich osób będzie ograniczony oraz tego, że potrzebują one np. asystenta. Natomiast w przypadku stopnia lekkiego, osoby również niektórych zadań nie są w stanie wykonać, ale do ich pracy nie ma niestety dofinansowania. W konsekwencji są one duże bardziej zagrożone wykluczeniem i tej grupie najtrudniej jest znaleźć zatrudnienie.

Wśród barier w zatrudnianiu osób niepełnosprawnych wskazano problem orzecznictwa dot. niepełnosprawności intelektualnej, które nie uwzględnia fenotypu behawioralnego. – Osoby te mają inny profil poznawczy i specyficzne ograniczenia. Wśród nich znajdują się osoby, które powinny mieć stopień znaczny np. reagują na stres w nieprawdopodobnie burzliwy sposób, a w większości przypadków otrzymują stopień lekki – taka osoba nie znajdzie zatrudnienia w normalnych warunkach, często do pracy potrzebny jest bowiem asystent i specjalne warunki. To jest największa dyskryminowana grupa osób niepełnosprawnych. – podkreślała Maria Libura z Centrum Badań nad Niepełnosprawnością.

Podstawową rolę w otwarciu osób niepełnosprawnych na świat odgrywa rodzina i edukacja rodzin. – Nadal zdarzają się przypadki, zwłaszcza w małych społecznościach wiejskich, ze osoby niepełnosprawne się ukrywa przed światem, zamyka w domach bez kontaktu z innymi – mówił Stanisław Schubert. – To nie powinno mieć już w obecnych czasach miejsca.

Aktywni w pracy, aktywni w życiu
Współczynnik aktywności zawodowej osób niepełnosprawnych w wieku produkcyjnym wrastał w ostatnich latach i wynosi ok. 28%. Na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat zauważyć można również wzrost wskaźnika zatrudnienia, który w 2019 roku wyniósł 26,8%. W roku 2019 liczba aktywnych zawodowo osób niepełnosprawnych w wieku produkcyjnym liczyła 458 tys[i]. Dużym wyzwaniem dla wszystkich były jednak lata pandemii oraz obecny kryzys gospodarczy, rosnąca inflacja, zwłaszcza rosnące koszty energii, co ogólnie przekłada się na redukcje zatrudnienia, ograniczenie inwestycji i działalności w wielu branżach. – Dlatego tym bardziej istotne jest planowanie i przeciwdziałanie negatywnym skutkom sytuacji gospodarczo-politycznej w jakiej dziś się znajdujemy. – mówiła Iwona Pikosz.

„Dwa najważniejsze dni Twojego życia to ten, w którym się urodziłeś oraz ten, w którym dowiedziałeś się, po co” – cytując Marka Twaina. Praca jest dla większości z nas integralnym i ważnym elementem życia, nie tylko ze względu na aspekt zarobkowy, ale buduje ona poczucie własnej przydatności, wartości, rozwija nasze umiejętności, dzięki niej nawiązujemy nowe znajomości i poznajemy ciekawy ludzi.

– Skorzystanie z programu aktywizacji zawodowej KSON było to dla mnie trampoliną do lepszego życia. Wszystko zaczyna się od głowy, trzeba chcieć zmiany, znaleźć w sobie wiarę, przekonać się, że warto skorzystać ze wsparcia dla osób niepełnosprawnych, nie wstydzić się. Charakter niepełnosprawności jest rzeczą drugorzędną. Chodzi o to, aby wydobyć nasz potencjał i predyspozycje, ponieważ każdy z nas ma wiele do zaoferowania. Obecnie pracuję w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim, dzięki szkoleniom przygotowawczym w KSON, bardzo szybko ze stażysty stałem się regularnym pracownikiem i obecnie pracuję na czas nieokreślony. Jestem żywym przykładem, że można i warto. Mam duże wsparcie przełożonych i pracuję we wspaniałym zespole i życzę tego wszystkim innym. – podkreślał Adam Falis, beneficjent wsparcia KSON w ramach programu Stabilne Zatrudnienie finansowanego przez PFRON.

W Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim staramy się blisko współpracować z organizacjami pozarządowymi oraz samodzielnie rozwijać możliwości zatrudnienia w urzędzie, jesteśmy przodownikiem w tym zakresie. My robiliśmy to metodą małych kroków, okazuje się, że można w efekcie zatrudniać dziesiątki osób z niepełnosprawnościami, jednocześnie dbając o edukację i dobro wszystkich pracowników. – dodała Anna Pankowska – Gałaj, dyrektor generalna, Mazowiecki Urząd Wojewódzki.

Osoby z niepełnosprawnościami, także z małych miasteczek i wsi, mogą liczyć na wsparcie zatrudnienia zarówno poprzez programy realizowane przez organizacje pozarządowe, samych pracodawców oraz instytucje publiczne takiej jak PFRON.

– Przykładem dobrych praktyk w tym zakresie mogą być programy WŁĄCZAM-ON oraz ONI W PRACY, dzięki którym setki osób znalazło zatrudnienie na terenach miejskich i wiejskich. Niezwykle cennym projektem jest STABILNE ZATRUDNIENIE uruchomiony przez PFRON, w ramach którego, przez ostatnie 2 lata zatrudnienie za pośrednictwem KSON znalazło w administracji rządowej i samorządowej wiele osób z niepełnosprawnościami. Mamy nadzieję, ze ta inicjatywa będzie się rozwijać i pozwoli zniwelować przepaść między dużymi miastami a terenami wiejskimi. – zaznaczał Stanisław Schubert.

Pracodawca na wsi, to jest inny pracodawca, często jednoosobowa działalność gospodarcza, to są głownie mikro i mali przedsiębiorcy. Największa odpowiedzialność obecnie spoczywa na organizacjach pozarządowych, bowiem urzędy pracy nie radzą sobie z tym tematem, nie ma tam osób odpowiednio przeszkolonych i umiejętności. – mówiła Agata Gawska, senior ekspertka ds. rynku pracy, była Prezeska Fundacji Aktywizacja.

To właśnie dzięki programowi STABILNE ZATRUDNIENIE udaje się znaleźć stałe zatrudnienie, dla bardzo dużej liczby osób. To wszystko dzięki pracy zespołowej i personalizacji wsparcia pod potrzeby konkretnej osoby oraz oczekiwań pracodawcy, dzięki zaangażowaniu trenerów i doradców wspieracie jest dopasowanie pod chorobę i potrzeby beneficjenta. Tego brakuje w urzędach pracy. – dodała Agnieszka Więcek, koordynator regionalny KSON.

Pracodawcy często chcą zatrudniać osoby z niepełnosprawnością, ale ciężko im jest znaleźć kandydatów z odpowiednimi kwalifikacjamiBrakuje szkoleń i możliwości zdobywania nowych umiejętności dla osób niepełnosprawnych. W przypadku osób głuchych, aby nabyć kwalifikacje, umiejętności, potrzeba tworzenia specjalnego centrum komunikacji, aby umożliwić porozumiewanie się, inaczej nie ma szansy na zatrudnienie i pracę. W ramach naszej działalności utworzyliśmy właśnie takie centrum, aby każdy mógł się skomunikować w każdej sprawie dotyczącej zatrudnienia, ale jestem zdania, że tylko działania systemowe, pozwolą na znaczne zwiększenie zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami w Polsce. – podkreślał Krzysztof Kotyniewicz, Prezes Zarządu Głównego Polskiego Związku Głuchych.

Podobnie kwestię potrzeby stałego wsparcia widział Andrzej Brzeziński, prezes Polskiego Związku Niewidomych – Nie ma Polsce stałego systemowego finansowania rehabilitacji dla osób niepełnoprawnych. Osoba niewidoma potrzebuje w pierwszej kolejności rehabilitacji w życiu codziennym i społecznym, aby była gotowa do aktywizacji zawodowej.

W POPON (Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych) zrzeszeni są przede wszystkim mali przedsiębiorcy, w tym osoby niepełnosprawne, dlatego trzeba pokazywać, że jest to też jest model biznesowy, że to są pracownicy którzy się sprawdzą, ale trzeba też tworzyć otoczenie, które pozwoli zatrudniać pracowników z odpowiednimi kwalifikacjami. Słyszymy od lat o nowym orzecznictwie i rozwiązaniach prawnych – ale niewiele się dzieje. Nie możemy nagiąć reguł gospodarki i ekonomii, środki powinny być przeznaczane na wykształcenie osób z niepełnosprawnością oraz stworzenie stabilności dla pracodawców, aby reguły gry nie zmieniały się w trakcie. Pokazujmy pracodawców, którzy zatrudniają osoby niepełnosprawne w pozytywnym świetle, gdyż bez doświadczenia i dobrych przykładów, pozostali się na to nie zdecydują. – mówił Krzysztof Kosiński, członek Krajowej Rady Konsultacyjnej do Spraw Osób Niepełnosprawnych z ramienia Pracodawców RP, wiceprezes Zarządu POPON-u.

Sukces osiągniemy patrząc na potrzeby osób niepełnosprawnej, zindywidualizowane podejście i dopasowywanie form pomocy, co z dużym powodzeniem robią organizacje pozarządowe przy wsparciu instytucji publicznych.

Zgadzam się z wieloma postulatami i wyzwaniami, jednak odnoszę wrażenie że oferta, która jest na rynku obecnie jest szeroka, na większość problemów z aktywizacją zawodową mamy obecnie odpowiedzi, W ramach programu STABILNE ZATRUDNIENIE stałą pracę znalazło 50% osób, który odbywały staże. Na przyszły rok PFRON przeznaczy ponad 1 mld złotych na wsparcie dla organizacji pozarządowych. Uruchomiliśmy też zupełnie nową formę pomocy – program SAMODZIELNOŚĆ, AKTYWNOŚĆ, MOBILNOŚĆ, w ramach którego osoby, które chciałyby się aktywizować zawodowo, np. podjąć pracę w większym mieście, mogą uzyskać wsparcie na wynajęcie mieszkania na 3 lata, np. w Warszawie można uzyskać dofinansowanie nawet w wysokości 3000 zł miesięcznie w pierwszy roku. W kolejnych latach warunkiem utrzymania wsparcia jest uzyskanie zatrudnienia. Oferta jest naprawdę bogata, ale potrzeba operatorów, którzy współpracują z rodziną i otoczeniem i to jest chyba najistotniejsze, problem nie leży w środkach finansowych i ilości form pomocy. – przekonywał Krzysztof Kaca, Zastępca Dyrektora Departamentu ds. Polityki Regionalnej PFRON.

– Zgadzam się, że PFRON zmienił się diametralnie, nie ma porównania do tego co było 20 lat temu – jest bliżej ludzi, jest to kluczowe ramię finansujące działania organizacji pozarządowych wspierających osoby niepełnosprawne, projekty są bardzo przemyślane. Ogólnie jest coraz większa otwartość w urzędach, na poszukiwanie wyjścia sytuacji a nie problemów. – dodał Stanisław Schubert.

Zatrudnienie osób z niepełnosprawnością na otwartym rynku pracy wspierane jest m.in. poprzez refundację wynagrodzeń (dopłata z PFRON do pensji zatrudnionej Osoby Niepełnosprawnej), dotacje dla pracodawców na utworzenie lub wyposażenie stanowiska pracy dla Osoby Niepełnosprawnej (wypłacane ze środków PFRON za pośrednictwem Powiatowych Urzędów Pracy) oraz refundacja składek na ubezpieczenie społeczne Osób Niepełnosprawnych prowadzących działalność gospodarczą i niepełnosprawnych rolników. Ponadto Zatrudnienie osób z niepełnosprawnością na chronionym rynku pracy wspierane jest poprzez dofinansowywanie tworzenia i późniejszej działalności Zakładów Aktywności Zawodowej oraz Zakładów Pracy Chronionej.

– Wsparcie powinno mieć charakter długofalowy, systemowy. Staramy się w PFRON wychodzić na przeciw tym oczekiwaniom tworząc projekty wieloletnie, dające większą stabilność. W tej chwili trwa nabór wniosków do 29 grudnia – finansowane są działania, które odpowiadają na wiele potrzeb, rehabilitacja, aktywność sportowa, aktywizacja zawodowa. – mówił Kamil Bobek, Dyrektor Departamentu ds. Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi PFRON.

Bardzo ważna jest także synergia i współpraca interesariuszy. – Obecnie trwa także nabór do Forum Dialogu z Organizacjami Pozarządowymi PFRON – chcemy bowiem prowadzić stały dialog, i konstruować programy i inne działania PFRON tak, aby trafiały w potrzeby osób z niepełnosprawnościami i tworzyć stabilny system wsparcia. – dodał Kamil Bobek.

– Filar zabezpieczenia społecznego to też ogromny pracodawca, zatrudniający 42 000 osób. Nasza strategia zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami opieka się o stopniowe kamienie milowe pozwalające dojść do 6% zatrudnienia osób niepełnosprawnych w ZUS. Obecnie wskaźnik zatrudnienia w całej służbie cywilnej wynosi ponad 4%. Ustawa o dostępności przyniosła duże zmiany. Kto jeszcze 10 lat temu wiedziałby co to jest pętla indukcyjna, czym są żółte pasy na schodach itp. Dzisiaj to jest już wiedza powszechna. – mówił Krzysztof Czechowski, koordynator ds. dostępności, Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Jednostki samorządu terytorialnego są także coraz bardziej aktywne i tworzą nowe formy wsparcia i współpracy. – Dzięki współpracy z organizacjami pozarządowymi, mamy opiekunów i trenerów, pełne wsparcie potrzebne do prowadzenia osób z niepełnosprawnościami z sukcesem do zatrudnienia. W naszym mieście dużą rolę odgrywają formy ekonomii społecznej – mówiła Sylwia Bielawska, wiceprezydent WałbrzychaMamy też świadomość, że już ok. 32% mieszkańców Polski stanowią osoby starsze, które także wymagają lepszej opieki i dedykowanych rozwiązań w zakresie dostępności.

Drugim dużym filarem finansowania inicjatyw na rzecz osób niepełnosprawnych są fundusze europejskie. – Z funduszy europejskich w tym obszarze skorzystało już ponad 500 000 osób niepełnosprawnych, a ¼ z nich znajduje pracę. Nie zawsze jest to jednak praca stała. Bo dominuje projektowość zadań, które po zakończeniu rzadko przekładają się na rozwiązania systemowe. Dlatego uważam, że dyskusja wymaga zaangażowania decydentów najwyższych szczebli, którzy mają wpływ na kształtowanie polityki państwa. – zaznaczył Przemysław Herman, z-ca Dyrektora Departamentu, Europejskiego Funduszu Społecznego, Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej.

– Realizując nasze projekty WŁĄCZAM-ON oraz ONI W PRACY podeszliśmy do tematu tak jakbyśmy chcieli sami zatrudniać pracowników, stąd nacisk na edukację, kursy podnoszące kompetencje, spersonalizowane i indywidualne szkolenia i porady, ułatwiające dostosowanie się do wymogów rynku pracy, w tym pracy zdalnej oraz oczywiście staże, które przygotowują przyszłych pracowników. – dodała Iwona Pikosz.

O potrzebie wypracowania konkretnych rozwiązań i wejścia tematu na poziom dyskusji sejmowej mówił poseł Robert Obaz. W parlamencie pracują różne zespoły, które mogą podjąć się debaty i poszukiwania rozwiązań na konkretne wyzwania osób niepełnosprawnych. Jako osoba niepełnosprawna, która sama przeszła ścieżkę poszukiwania zatrudnienia, wiem jak jest to ważne.

Dostępność to podstawa
Hasłem przewodnim drugiej części spotkania była DOSTĘPNOŚĆ. Aby integracja i aktywność w życiu społecznym osób z niepełnosprawnościami była bowiem możliwa świat dookoła musi być bardziej dostępny i otwarty –  ułatwiać życie osobom z niepełnosprawnościami, a nie utrudniać. Mowa o takich kwestiach jak możliwości w miarę swobodnego poruszania się po mieście, dojazdach z terenów wiejskich, ułatwienia architektoniczne, dostęp i dostosowanie obiektów i przestrzeni rekreacyjnych, dostępność cyfrowa czy dostęp do rehabilitacji i terapii zajęciowej oraz opieki zdrowotnej.

Dostępność powinniśmy mieć wszyscy z tyłu głowy, tworząc obiekty, projekty i inne rozwiązania organizacyjne i systemowe. Prowadząc audyty dostępności i bezpieczeństwa oraz procesy certyfikacji w kilku województwach w kraju musimy stwierdzić, że nie w Polsce chyba ani jednego budynku, który byłby w 100 % dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. – mówiła Iwona Pikosz.

– To czy i na ile obiekty są dostosowane przekłada się na realne możliwości  uzyskania pomocy, załatwienia spraw urzędowych, zrobienia zakupów, przez osoby z niepełnosprawnością, bez konieczności pomocy innych. Co ważne, kwestie dostępności poprawiają  jakość życia każdego polskiego obywatela. – dodał Wojciech Kosarski, Dyrektor organizacyjny CSI Projekty Sp. z o.o. i Z-ca Koordynatora generalnego KSON.

Niewątpliwie proces dostosowania i dostępności powinien przyspieszać i być ważnym elementem polityki krajowej i regionalnej, aby Polska stała się krajem przyjaznym dla osób z niepełnosprawnościami. To inwestycja w przyszłość i rozwój ludzi i kraju.

– Przykładem nowych możliwości dla osób niepełnosprawnych może być otwarta w 2010 roku pierwsza wysokogórska trasa turystyczna w Karkonoszach, dedykowana osobom niepełnosprawnym, której budowę zainicjował KSON, przy wsparciu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, 
PFRON, Banku Ochrony Środowiska oraz Karkonoskiego Parku Narodowego. Specjalna trasa z Kopy do Równi pod Śnieżką jest obecnie najczęściej uczęszczaną trasą turystyczną w Karkonoszach. Pokazuje to jednoznacznie, że to co dobre dla niepełnosprawnych jest także dobre dla nas wszystkich – spuentował Stanisław Schubert. Trasa uzyskała w tym roku tytuł Lidera Dostępności 2022 z rąk Prezydenta RP w kategorii dostępności przestrzennej i architektonicznej.

Okrągły stół zorganizowany przez KSON to pierwsze tego typu spotkanie, które otwiera cykl debat na temat potrzeb osób niepełnosprawnych i oczekiwanych rozwiązań. Kolejne spotkania będą poświęcone konkretnym wyzwaniom i aspektom aktywizacji oraz dostępności społecznej i zawodowej dla osób z niepełnosprawnościami.
W interesie nas wszystkich jest to, aby promować istniejące możliwości wsparcia oraz aby było ich jak najwięcej, aby osoby niepełnosprawne i ich opiekunowie byli jak najbardziej samodzielni, mieli lepszą jakość życia i aktywnie uczestniczyli w życiu społecznym, gospodarczym, kulturalnym czy politycznym.

Patronat honorowy nad wydarzeniem objął Paweł Wdówik, Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych.
Partnerami wydarzenia byli: Pracodawcy RP, Federacja Stowarzyszeń Amazonki, Stowarzyszenie „Zostań w Polsce”, CSI Projekty.
Patronat medialny nad wydarzeniem objęli: Co w Zdrowiu, Magazyn Integracja, Medicalpress.pl, Medkurier, Niepelnosprawni.pl, Puls Medycyny

Transmisję z wydarzenia:
[i] Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (dane biura Pełnomocnika ds. Osób Niepełnosprawnych za rok 2019
źródło: KSON
Świadczeniodawcy domowej wentylacji mechanicznej są gotowi pracować wspólnie z resortem zdrowia oraz Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) nad nowym modelem świadczenia oraz kryteriami kwalifikacji pacjentów wymagających wspomagania oddechu respiratorem. Wnioskują jednak o wstrzymanie prac nad obecnym projektem zarządzenia Prezesa NFZ do czasu wypracowania nowych rozwiązań.
11 marca w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie ministra Macieja Miłkowskiego z przedstawicielami Związku w sprawie projektu Zarządzenia Prezesa NFZ z 25 lutego 2022 r. dot. określenia warunków zawierania i realizacji umów na świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej, opartego na propozycji redukcji taryf świadczenia zespołu długoterminowej opieki domowej dla nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej rekomendowanych przez AOTMiT. Na zaproszenie ministra w spotkaniu uczestniczył także Prezes Agencji Roman Topór-Mądry.
 
Przedstawiciele Związku bardzo krytycznie odnieśli się do projektu Prezesa NFZ, negatywnie opiniując propozycję obniżenia wyceny świadczenia zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie odpowiednio o 16, 29 i 62 procent w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek. Twierdzą, że wprowadzenie w życie proponowanych taryf może w konsekwencji doprowadzić do likwidacji świadczenia w dotychczasowej formie. Zwracają również uwagę, że będzie to oznaczało wzrost kosztów szpitalnych o minimum 0,5 mld zł rocznie. Już dziś świadczenia inwazyjnej i nieinwazyjnej wentylacji są na granicy opłacalności ekonomicznej, do czego dochodzą pogłębiające się trudności finansowe wielu świadczeniodawców wynikające z narastających, nierozliczonych nadwykonań za lata 2018 – 2021.

Oznacza to, że w przypadku przyjęcia proponowanego w projekcie prezesa NFZ obniżenia stawek, świadczeniodawcy mogą wręcz stracić płynność finansową, co w rezultacie spowoduje brak możliwości kontynuacji opieki nad pacjentami w warunkach domowych. A na to szpitale nie są kompletnie przygotowane – mówi lek. med. Robert Suchanke, prezes Zarządu OZŚWM.
 
Pacjenci wentylowani metodą nieinwazyjną stanowią największą i najszybciej rosnącą grupę osób wentylowanych mechanicznie. Po ponad 50 latach braku dostępu do domowej wentylacji mechanicznej i wielu zaniedbań w tej dziedzinie w stosunku do krajów rozwiniętych, nie ma się co dziwić skali zjawiska. Obecnie z terapii respiratorem w warunkach domowych korzysta w Polsce około 9 000 pacjentów, podczas gdy jeszcze 10 lat temu musieli oni być poddani hospitalizacji. Jeśli w życie wejdą obniżone stawki, znowu trafią do szpitali.

O kwalifikacji pacjenta do nieinwazyjnej wentylacji domowej decydują szpitale i zatrudniony tam personel a nie świadczeniodawcy – tłumaczy dr Suchanke. – Jednak mając na uwadze dobro naszych pacjentów podtrzymaliśmy wyrażoną podczas spotkania z ministrem Miłkowskim gotowość do współpracy przy opracowaniu na nowo kryteriów kwalifikacji umożliwiających zwiększenie kontroli i przejrzystości oraz ustalenie takich kryteriów kwalifikacji do świadczenia, które nie będą budziły zastrzeżeń.  
 
Przedstawiciele Związku przechodząc od deklaracji do czynów są już po pierwszym spotkaniu z przedstawicielami wydziału świadczeń zdrowotnych AOTMiT, które odbyło się 23 marca. Tym niemniej, powołując się  na ustalenia podczas spotkania w resorcie zdrowia z ministrem Miłkowskim oraz Prezesem AOTMiT Romanem Topór-Mądrym, świadczeniodawcy nadal podtrzymują apel o zatrzymanie prac nad projektem zarządzenia Prezesa NFZ do czasu wypracowania nowego modelu świadczenia.
 
Podbudowani ustaleniami z odbytych już spotkań liczymy na pozytywne rozstrzygnięcie kwestii wyceny świadczenia – mówi z nadzieją Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM. – Jesteśmy przekonani, że tylko wspólnie możemy znaleźć rozwiązanie bezpieczne dla wszystkich stron: pacjentów, ich bliskich, płatnika oraz świadczeniodawców i zatrudnionej przez nich kadry medycznej. Wierzymy, że nasza praktyczna wiedza oraz wieloletnie doświadczenie odnośnie świadczenia realizowanego wobec osób wymagających terapii za pomocą wentylacji mechanicznej będą pomocne i właściwie wykorzystane podczas wspólnych prac z Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji nad przebudową omawianego świadczenia.
 
źródło: IZŚWM
Świadczeniodawcy domowej wentylacji mechanicznej są gotowi pracować wspólnie z resortem zdrowia oraz Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) nad nowym modelem świadczenia oraz kryteriami kwalifikacji pacjentów wymagających wspomagania oddechu respiratorem. Wnioskują jednak o wstrzymanie prac nad obecnym projektem zarządzenia Prezesa NFZ do czasu wypracowania nowych rozwiązań.
11 marca w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie ministra Macieja Miłkowskiego z przedstawicielami Związku w sprawie projektu Zarządzenia Prezesa NFZ z 25 lutego 2022 r. dot. określenia warunków zawierania i realizacji umów na świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej, opartego na propozycji redukcji taryf świadczenia zespołu długoterminowej opieki domowej dla nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej rekomendowanych przez AOTMiT. Na zaproszenie ministra w spotkaniu uczestniczył także Prezes Agencji Roman Topór-Mądry.
 
Przedstawiciele Związku bardzo krytycznie odnieśli się do projektu Prezesa NFZ, negatywnie opiniując propozycję obniżenia wyceny świadczenia zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie odpowiednio o 16, 29 i 62 procent w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek. Twierdzą, że wprowadzenie w życie proponowanych taryf może w konsekwencji doprowadzić do likwidacji świadczenia w dotychczasowej formie. Zwracają również uwagę, że będzie to oznaczało wzrost kosztów szpitalnych o minimum 0,5 mld zł rocznie. Już dziś świadczenia inwazyjnej i nieinwazyjnej wentylacji są na granicy opłacalności ekonomicznej, do czego dochodzą pogłębiające się trudności finansowe wielu świadczeniodawców wynikające z narastających, nierozliczonych nadwykonań za lata 2018 – 2021.

Oznacza to, że w przypadku przyjęcia proponowanego w projekcie prezesa NFZ obniżenia stawek, świadczeniodawcy mogą wręcz stracić płynność finansową, co w rezultacie spowoduje brak możliwości kontynuacji opieki nad pacjentami w warunkach domowych. A na to szpitale nie są kompletnie przygotowane – mówi lek. med. Robert Suchanke, prezes Zarządu OZŚWM.
 
Pacjenci wentylowani metodą nieinwazyjną stanowią największą i najszybciej rosnącą grupę osób wentylowanych mechanicznie. Po ponad 50 latach braku dostępu do domowej wentylacji mechanicznej i wielu zaniedbań w tej dziedzinie w stosunku do krajów rozwiniętych, nie ma się co dziwić skali zjawiska. Obecnie z terapii respiratorem w warunkach domowych korzysta w Polsce około 9 000 pacjentów, podczas gdy jeszcze 10 lat temu musieli oni być poddani hospitalizacji. Jeśli w życie wejdą obniżone stawki, znowu trafią do szpitali.

O kwalifikacji pacjenta do nieinwazyjnej wentylacji domowej decydują szpitale i zatrudniony tam personel a nie świadczeniodawcy – tłumaczy dr Suchanke. – Jednak mając na uwadze dobro naszych pacjentów podtrzymaliśmy wyrażoną podczas spotkania z ministrem Miłkowskim gotowość do współpracy przy opracowaniu na nowo kryteriów kwalifikacji umożliwiających zwiększenie kontroli i przejrzystości oraz ustalenie takich kryteriów kwalifikacji do świadczenia, które nie będą budziły zastrzeżeń.  
 
Przedstawiciele Związku przechodząc od deklaracji do czynów są już po pierwszym spotkaniu z przedstawicielami wydziału świadczeń zdrowotnych AOTMiT, które odbyło się 23 marca. Tym niemniej, powołując się  na ustalenia podczas spotkania w resorcie zdrowia z ministrem Miłkowskim oraz Prezesem AOTMiT Romanem Topór-Mądrym, świadczeniodawcy nadal podtrzymują apel o zatrzymanie prac nad projektem zarządzenia Prezesa NFZ do czasu wypracowania nowego modelu świadczenia.
 
Podbudowani ustaleniami z odbytych już spotkań liczymy na pozytywne rozstrzygnięcie kwestii wyceny świadczenia – mówi z nadzieją Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM. – Jesteśmy przekonani, że tylko wspólnie możemy znaleźć rozwiązanie bezpieczne dla wszystkich stron: pacjentów, ich bliskich, płatnika oraz świadczeniodawców i zatrudnionej przez nich kadry medycznej. Wierzymy, że nasza praktyczna wiedza oraz wieloletnie doświadczenie odnośnie świadczenia realizowanego wobec osób wymagających terapii za pomocą wentylacji mechanicznej będą pomocne i właściwie wykorzystane podczas wspólnych prac z Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji nad przebudową omawianego świadczenia.
 
źródło: IZŚWM

Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) opublikował obwieszczenie, w którym obniża stawki taryf za nieinwazyjną wentylację mechaniczną realizowaną w warunkach domowych. 25 lutego ukazał się projekt zarządzenia prezesa NFZ, który zapowiada wejście w życie nowych taryf od 1 maja 2022r. W opinii świadczeniodawców zrzeszonych w OZŚWM może to oznaczać początek końca tego świadczenia w Polsce.

Kryzys w wentylacji mechanicznej prowadzonej w warunkach domowych wybuchł pod koniec ubiegłego roku. Rada ds. Taryfikacji opublikowała wtedy opinię dotyczącą raportu AOTMiT, w którym rekomendowała obniżenie wyceny świadczenia mechanicznego, nieinwazyjnego wspomagania oddechu odpowiednio o 16, 29 i 62 procent, czyli poniżej kosztów jego wykonania. Tak radykalne obniżki wycen zaproponowanych przez Agencję skutkowałyby realną groźbą utraty płynności finansowej świadczeniodawców i konieczności zamknięcia działalności w tym obszarze świadczeń. Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) zlecił wówczas przygotowanie własnego raportu w oparciu o te same dane, które dostarczył wcześniej do AOTMiT. Rozbieżności, jakie pojawiły się w obu dokumentach dawały podstawę do podważania wiarygodności i rzetelności tego pierwszego. Nie spowodowały jednak dłuższej refleksji wśród przedstawicieli instytucji rządowych, czego efektem jest opublikowane stanowisko Prezesa AOTMiT.
 
Pomimo fali krytyki prezes AOTMiT podtrzymuje wnioski z raportu
 
11 lutego w Biuletynie Informacji Publicznej AOTMiT zostało opublikowane Obwieszczenie Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji w sprawie taryf świadczeń gwarantowanych z obszaru świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej.

Publikacja radykalnie obniżonych stawek odarła naszych członków z jakichkolwiek złudzeń, że ktoś w AOTMiT próbował szukać wyjaśnień, skąd pojawiły się tak duże różnice w obydwu opracowaniach – mówi Katarzyna Baj, dyrektor Biura Zarządu OZŚWM. – Zignorowano także nasze prośby i apele o spotkanie i rozmowę, mimo że sprawa dotyczy świadczenia ratującego życie! Ponieważ po lekturze obwieszczenia w obecnym kształcie nasuwa się wniosek, że nie warto wysyłać do Agencji jakichkolwiek danych bo i tak nie są brane pod uwagę, nie pozostało nam nic innego, jak złożyć wniosek do NIK o przeprowadzenie kontroli w AOTMiT.
 
Brak dialogu z NFZ
 
Niemal taki sam brak zainteresowania narastającym problemem pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych członkowie Związku obserwują ze strony NFZ. Wystarczy powiedzieć, że ostatni raz przedstawiciele OZŚWM zostali zaproszeni na spotkanie niemal 4 lata temu a Fundusz reprezentował wtedy ówczesny zastępca Prezesa NFZ ds. Finansowych Maciej Miłkowski.

Od kilku lat widzimy niezrozumiałe dążenie NFZ do zatrzymywania pacjentów w szpitalach, choć doskonale wiemy, że hospitalizacja jest najdroższym elementem systemu ochrony zdrowia i wywołuje u pacjenta dużo większy stres niż świadczenie wykonywane w przyjaznych warunkach domowych – mówi dr Robert Suchanke, prezes OZŚWM i dodaje – Jako lekarz, staram się kierować w pierwszej kolejności  dobrem pacjenta. Niestety nie widzę podobnego podejścia po stronie NFZ, który już rozsyła do naszych członków pisma o „degresywnym stopniu finansowania” oraz informacje o rozliczaniu nadwykonań w terminie późniejszym. No i oczywiście straszy nas karami!
 
Po co nam Polski Ład i strategia premiera Morawieckiego, skoro ma być gorzej?
 
– Jeżeli Fundusz zbierze w tym roku rekordową sumę składek z ubezpieczenia zdrowotnego, a przecież między innymi temu ma służyć Polski Ład, to zastanawiam się na co zostaną przeznaczone te środki, skoro już teraz szuka się oszczędności na procedurach podtrzymujących życie – zauważa nieco ironicznie prezes Suchanke i zastanawia się także, czy takie podejście do pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych oznacza radykalną zmianę polityki rządu premiera Morawieckiego, który jeszcze w roku 2017 w swojej „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020 (z perspektywą do 2030 r.)”. wyraźnie pisał o potrzebie dążenia do „skracania pobytu pacjentów w szpitalach, promując opiekę domową jako optymalną formę opieki długoterminowej przy jednoczesnym podnoszeniu jakości opieki stacjonarnej”. – Widzimy tu rażącą sprzeczność, dlatego wysłaliśmy do premiera Morawieckiego zawiadomienie, że prezes AOTMiT publikując tak radykalną rekomendację redukcji taryf w opiece domowej postępuje wbrew Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, która jest przecież nadal obowiązującym, kluczowym dokumentem państwa polskiego w obszarze średnio- i długofalowej polityki gospodarczej.
 
Nadzieja w spotkaniu z resortem zdrowia?
 
W obliczu takiego podejścia instytucji państwowych do pacjentów wentylowanych mechanicznie wydaje się, że jedynym podmiotem władnym zatrzymać jeszcze ten niezrozumiały proces niszczenia opieki domowej jest Ministerstwo Zdrowia. To właśnie minister Maciej Miłkowski, jako jedyny odpowiedział na apel Związku o dialog i zaprosił na 11 marca członków OZŚWM na spotkanie. Mają oni nadzieję na konstruktywną rozmowę, której punktem wyjścia mógłby być uchwalony 27 grudnia 2021 roku dokument „Zdrowa przyszłość” zawierający ramy strategiczne systemu ochrony zdrowia na lata 2021-27 z perspektywą do 2030. Jest tam bowiem mowa o priorytetowym podejściu do deinstytucjonalizacji opieki zdrowotnej dzięki „poprawie jakości życia związanej ze zdrowiem u osób starszych i ich opiekunów w środowisku lokalnym”.

Bardzo liczymy na to spotkanie, bo sytuacja rzeczywiście jest trudna – mówi Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM. – Począwszy od narastającego z dnia na dzień problemu z utrzymaniem w opiece domowej kadr medycznych, poprzez zabójcze dla naszego świadczenia redukcje taryf w sytuacji, kiedy wszystko drożeje a kończąc na  propozycjach rozliczenia nadwykonań na poziomie 40 procent – wylicza Warzecha i dodaje: – Pacjentów kwalifikowanych do wentylacji domowej nie można tak po prostu odłączyć od respiratora i wysłać do domu. Jeżeli zabraknie świadczeniodawców gotowych kontynuować opiekę po zmianie taryf, to pacjenci zostaną w szpitalach lub będą kierowani do ZOL-i, zgodnie zresztą z zapowiedziami resortu zdrowia o przekształcaniu oddziałów szpitalnych w zakłady opieki długoterminowej. Tylko jaką cenę będą musieli za to zapłacić? Zarówno w warstwie finansowej jak i emocjonalnej?
 
Prezes NFZ zapowiada obniżkę taryf od 1 maja
 
25 lutego Centrala Narodowego Funduszu Zdrowia opublikowała projekt zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej. Wynika z niego jasno, że w przypadku świadczeń zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie metodą nieinwazyjną z wyłączeniem chorych z przewlekłą niewydolnością oddechową na podłożu chorób nerwowo-mięśniowych, prezes NFZ zastosował nowe, opublikowane wcześniej, w obwieszczeniu prezesa AOTMiT taryfy obniżające wycenę świadczenia odpowiednio o 16, 29 i 62% w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek. W zgodnej opinii wszystkich świadczeniodawców zrzeszonych w OZŚWM nowe taryfy nie pokrywają obecnych kosztów realizacji świadczenia. 
 
źródło: OZŚWM

Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) opublikował obwieszczenie, w którym obniża stawki taryf za nieinwazyjną wentylację mechaniczną realizowaną w warunkach domowych. 25 lutego ukazał się projekt zarządzenia prezesa NFZ, który zapowiada wejście w życie nowych taryf od 1 maja 2022r. W opinii świadczeniodawców zrzeszonych w OZŚWM może to oznaczać początek końca tego świadczenia w Polsce.

Kryzys w wentylacji mechanicznej prowadzonej w warunkach domowych wybuchł pod koniec ubiegłego roku. Rada ds. Taryfikacji opublikowała wtedy opinię dotyczącą raportu AOTMiT, w którym rekomendowała obniżenie wyceny świadczenia mechanicznego, nieinwazyjnego wspomagania oddechu odpowiednio o 16, 29 i 62 procent, czyli poniżej kosztów jego wykonania. Tak radykalne obniżki wycen zaproponowanych przez Agencję skutkowałyby realną groźbą utraty płynności finansowej świadczeniodawców i konieczności zamknięcia działalności w tym obszarze świadczeń. Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) zlecił wówczas przygotowanie własnego raportu w oparciu o te same dane, które dostarczył wcześniej do AOTMiT. Rozbieżności, jakie pojawiły się w obu dokumentach dawały podstawę do podważania wiarygodności i rzetelności tego pierwszego. Nie spowodowały jednak dłuższej refleksji wśród przedstawicieli instytucji rządowych, czego efektem jest opublikowane stanowisko Prezesa AOTMiT.
 
Pomimo fali krytyki prezes AOTMiT podtrzymuje wnioski z raportu
 
11 lutego w Biuletynie Informacji Publicznej AOTMiT zostało opublikowane Obwieszczenie Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji w sprawie taryf świadczeń gwarantowanych z obszaru świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej.

Publikacja radykalnie obniżonych stawek odarła naszych członków z jakichkolwiek złudzeń, że ktoś w AOTMiT próbował szukać wyjaśnień, skąd pojawiły się tak duże różnice w obydwu opracowaniach – mówi Katarzyna Baj, dyrektor Biura Zarządu OZŚWM. – Zignorowano także nasze prośby i apele o spotkanie i rozmowę, mimo że sprawa dotyczy świadczenia ratującego życie! Ponieważ po lekturze obwieszczenia w obecnym kształcie nasuwa się wniosek, że nie warto wysyłać do Agencji jakichkolwiek danych bo i tak nie są brane pod uwagę, nie pozostało nam nic innego, jak złożyć wniosek do NIK o przeprowadzenie kontroli w AOTMiT.
 
Brak dialogu z NFZ
 
Niemal taki sam brak zainteresowania narastającym problemem pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych członkowie Związku obserwują ze strony NFZ. Wystarczy powiedzieć, że ostatni raz przedstawiciele OZŚWM zostali zaproszeni na spotkanie niemal 4 lata temu a Fundusz reprezentował wtedy ówczesny zastępca Prezesa NFZ ds. Finansowych Maciej Miłkowski.

Od kilku lat widzimy niezrozumiałe dążenie NFZ do zatrzymywania pacjentów w szpitalach, choć doskonale wiemy, że hospitalizacja jest najdroższym elementem systemu ochrony zdrowia i wywołuje u pacjenta dużo większy stres niż świadczenie wykonywane w przyjaznych warunkach domowych – mówi dr Robert Suchanke, prezes OZŚWM i dodaje – Jako lekarz, staram się kierować w pierwszej kolejności  dobrem pacjenta. Niestety nie widzę podobnego podejścia po stronie NFZ, który już rozsyła do naszych członków pisma o „degresywnym stopniu finansowania” oraz informacje o rozliczaniu nadwykonań w terminie późniejszym. No i oczywiście straszy nas karami!
 
Po co nam Polski Ład i strategia premiera Morawieckiego, skoro ma być gorzej?
 
– Jeżeli Fundusz zbierze w tym roku rekordową sumę składek z ubezpieczenia zdrowotnego, a przecież między innymi temu ma służyć Polski Ład, to zastanawiam się na co zostaną przeznaczone te środki, skoro już teraz szuka się oszczędności na procedurach podtrzymujących życie – zauważa nieco ironicznie prezes Suchanke i zastanawia się także, czy takie podejście do pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych oznacza radykalną zmianę polityki rządu premiera Morawieckiego, który jeszcze w roku 2017 w swojej „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju do roku 2020 (z perspektywą do 2030 r.)”. wyraźnie pisał o potrzebie dążenia do „skracania pobytu pacjentów w szpitalach, promując opiekę domową jako optymalną formę opieki długoterminowej przy jednoczesnym podnoszeniu jakości opieki stacjonarnej”. – Widzimy tu rażącą sprzeczność, dlatego wysłaliśmy do premiera Morawieckiego zawiadomienie, że prezes AOTMiT publikując tak radykalną rekomendację redukcji taryf w opiece domowej postępuje wbrew Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, która jest przecież nadal obowiązującym, kluczowym dokumentem państwa polskiego w obszarze średnio- i długofalowej polityki gospodarczej.
 
Nadzieja w spotkaniu z resortem zdrowia?
 
W obliczu takiego podejścia instytucji państwowych do pacjentów wentylowanych mechanicznie wydaje się, że jedynym podmiotem władnym zatrzymać jeszcze ten niezrozumiały proces niszczenia opieki domowej jest Ministerstwo Zdrowia. To właśnie minister Maciej Miłkowski, jako jedyny odpowiedział na apel Związku o dialog i zaprosił na 11 marca członków OZŚWM na spotkanie. Mają oni nadzieję na konstruktywną rozmowę, której punktem wyjścia mógłby być uchwalony 27 grudnia 2021 roku dokument „Zdrowa przyszłość” zawierający ramy strategiczne systemu ochrony zdrowia na lata 2021-27 z perspektywą do 2030. Jest tam bowiem mowa o priorytetowym podejściu do deinstytucjonalizacji opieki zdrowotnej dzięki „poprawie jakości życia związanej ze zdrowiem u osób starszych i ich opiekunów w środowisku lokalnym”.

Bardzo liczymy na to spotkanie, bo sytuacja rzeczywiście jest trudna – mówi Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM. – Począwszy od narastającego z dnia na dzień problemu z utrzymaniem w opiece domowej kadr medycznych, poprzez zabójcze dla naszego świadczenia redukcje taryf w sytuacji, kiedy wszystko drożeje a kończąc na  propozycjach rozliczenia nadwykonań na poziomie 40 procent – wylicza Warzecha i dodaje: – Pacjentów kwalifikowanych do wentylacji domowej nie można tak po prostu odłączyć od respiratora i wysłać do domu. Jeżeli zabraknie świadczeniodawców gotowych kontynuować opiekę po zmianie taryf, to pacjenci zostaną w szpitalach lub będą kierowani do ZOL-i, zgodnie zresztą z zapowiedziami resortu zdrowia o przekształcaniu oddziałów szpitalnych w zakłady opieki długoterminowej. Tylko jaką cenę będą musieli za to zapłacić? Zarówno w warstwie finansowej jak i emocjonalnej?
 
Prezes NFZ zapowiada obniżkę taryf od 1 maja
 
25 lutego Centrala Narodowego Funduszu Zdrowia opublikowała projekt zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej. Wynika z niego jasno, że w przypadku świadczeń zespołu długoterminowej opieki domowej dla pacjentów wentylowanych mechanicznie metodą nieinwazyjną z wyłączeniem chorych z przewlekłą niewydolnością oddechową na podłożu chorób nerwowo-mięśniowych, prezes NFZ zastosował nowe, opublikowane wcześniej, w obwieszczeniu prezesa AOTMiT taryfy obniżające wycenę świadczenia odpowiednio o 16, 29 i 62% w stosunku do aktualnie obowiązujących stawek. W zgodnej opinii wszystkich świadczeniodawców zrzeszonych w OZŚWM nowe taryfy nie pokrywają obecnych kosztów realizacji świadczenia. 
 
źródło: OZŚWM
Uchwała ogłoszona przez Radę Przejrzystości 10 stycznia 2022 r. zakłada ograniczenie liczby informacji poufnych zakreślanych we wnioskach refundacyjnych i publikowanych później na stronach internetowych AOTMiT. Dane te stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa, zatem wprowadzanie nowych zasad powinno być poprzedzone konsultacjami z poszanowaniem interesów każdej ze stron.
Zgodnie z Uchwałą nr 8/2022 z dnia 10 stycznia 2022 r. w sprawie poprawy przejrzystości procesu analizy i opiniowania wniosków o refundację kosztów technologii medycznych przez płatnika publicznego, od 1 marca 2022 r. to Rada Przejrzystości, a nie wnioskodawca, podda ocenie zasadność zakreśleń informacji wskazanych we wniosku jako poufne i będzie podejmować arbitralne decyzje bez wiedzy i zgody podmiotu odpowiedzialnego. Obejmie to bardzo istotne obszary informacji: dane dotyczące efektywności zdrowotnej i ryzyka stosowania rozpatrywanych leków, wskazania refundacyjne oraz treść programu lekowego, dane cenowe, w tym odnośnie do instrumentów dzielenia ryzyka (RSS), wnioskowaną grupę limitową, czy informacje o refundacji wnioskowanej technologii w innych krajach.

Należy zwrócić uwagę na fakt, że w Uchwale nie wyznaczono kryteriów, którymi Rada będzie się kierować przy podejmowaniu tych decyzji oraz czy wnioskodawcom zostanie przedstawione stosowne uzasadnienie oraz możliwość odwołania. Nowe zasady wejdą w życie już od 1 marca. Ta informacja, a szczególnie jej nagłość, była dla nas ogromnym zaskoczeniem, ponieważ nie przeprowadzono na ten temat żadnych rozmów z branżą. Rada nie sygnalizowała dotychczas również żadnych problemów z wnikliwym rozpatrywaniem otrzymywanych dotychczas wniosków.
 
Zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważny jest dostęp do danych w kontekście prowadzenia debaty publicznej związanej z dostępem do świadczeń zdrowotnych. Deklarujemy otwartość na opracowanie nowych zasad mających na celu zwiększenie przejrzystości procesu oceny technologii medycznych. Powinno się to jednak odbywać w duchu dialogu i partnerskiej współpracy pomiędzy interesariuszami. Szczególnie dziwi fakt, że wciąż obowiązuje poprzednia Uchwała, tymczasem została powołana druga z bardzo bliskim terminem obowiązywania. Dlatego, kierując się interesem społecznym, wystąpiliśmy do Przewodniczącego Rady Przejrzystości z propozycją wstrzymania tej Uchwały i rozpoczęcia prac nad wspólnym wypracowaniem zasad zwiększających przejrzystość HTA.
 
Podstawowym zadaniem Rady Przejrzystości jest merytoryczna ocena innowacyjnych, często bardzo drogich leków. Niestety niekiedy kieruje się ona argumentami ekonomicznymi, co wydaje się wykraczać poza sferę merytoryki. Przedmiotem działania Rady nie jest także arbitralne decydowanie o tym, co stanowi, a co nie stanowi tajemnicy przedsiębiorstwa w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, artykułu 39. Porozumienia TRIPS czy dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/943 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie ochrony niejawnego know-how i niejawnych informacji handlowych (tajemnic przedsiębiorstwa) przed ich bezprawnym pozyskiwaniem, wykorzystywaniem i ujawnianiem. Ochrona tajemnicy gospodarczej jest jednym z najważniejszych praw przedsiębiorców. W Kodeksie Karnym istnieje przepis, który przewiduje karę za złamanie tajemnicy przedsiębiorstwa. Informacje te mogą stanowić cenne źródło wiedzy dla innych konkurencyjnych podmiotów.
 
Wprowadzenie nowej Uchwały niesie za sobą zagrożenie wycofywania wniosków refundacyjnych na skutek ujawnienia poufnych danych firmy przez Radę Przejrzystości. W ostatnim czasie Minister Zdrowia sygnalizował problem ze składaniem wniosków w ramach Funduszu Medycznego. Stosowanie Uchwały narażającej firmy na ujawnienie tajemnic przedsiębiorstwa, może zniechęcić je do składania wniosków również w trybie ustawy refundacyjnej.
 
Wraz z innymi organizacjami przygotowaliśmy stanowisko, które powstało we współpracy z naszymi firmami członkowskimi oraz kancelarią prawną. Odnosimy się w nim do poszczególnych zapisów Uchwały, które naszym zdaniem powinny podlegać dalszym dyskusjom. Tym samym wyrażamy naszą gotowość do współpracy w zakresie wypracowania kryteriów dotyczących zasadności zakreślanych danych przez wnioskodawców.
 
Wszyscy pracujemy na rzecz polskich pacjentów i to ich dobro powinno zostać postawione na pierwszym miejscu. Wierzymy, że nasz wspólny cel to zapewnienie skutecznych i sprawdzonych terapii na drodze transparentnego procesu. Powinien on jednak odbywać się z uwzględnieniem zdania i poszanowaniem praw każdej ze stron.

 
źródło: Izba Gospodarcza Farmacja Polska
Uchwała ogłoszona przez Radę Przejrzystości 10 stycznia 2022 r. zakłada ograniczenie liczby informacji poufnych zakreślanych we wnioskach refundacyjnych i publikowanych później na stronach internetowych AOTMiT. Dane te stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa, zatem wprowadzanie nowych zasad powinno być poprzedzone konsultacjami z poszanowaniem interesów każdej ze stron.
Zgodnie z Uchwałą nr 8/2022 z dnia 10 stycznia 2022 r. w sprawie poprawy przejrzystości procesu analizy i opiniowania wniosków o refundację kosztów technologii medycznych przez płatnika publicznego, od 1 marca 2022 r. to Rada Przejrzystości, a nie wnioskodawca, podda ocenie zasadność zakreśleń informacji wskazanych we wniosku jako poufne i będzie podejmować arbitralne decyzje bez wiedzy i zgody podmiotu odpowiedzialnego. Obejmie to bardzo istotne obszary informacji: dane dotyczące efektywności zdrowotnej i ryzyka stosowania rozpatrywanych leków, wskazania refundacyjne oraz treść programu lekowego, dane cenowe, w tym odnośnie do instrumentów dzielenia ryzyka (RSS), wnioskowaną grupę limitową, czy informacje o refundacji wnioskowanej technologii w innych krajach.

Należy zwrócić uwagę na fakt, że w Uchwale nie wyznaczono kryteriów, którymi Rada będzie się kierować przy podejmowaniu tych decyzji oraz czy wnioskodawcom zostanie przedstawione stosowne uzasadnienie oraz możliwość odwołania. Nowe zasady wejdą w życie już od 1 marca. Ta informacja, a szczególnie jej nagłość, była dla nas ogromnym zaskoczeniem, ponieważ nie przeprowadzono na ten temat żadnych rozmów z branżą. Rada nie sygnalizowała dotychczas również żadnych problemów z wnikliwym rozpatrywaniem otrzymywanych dotychczas wniosków.
 
Zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważny jest dostęp do danych w kontekście prowadzenia debaty publicznej związanej z dostępem do świadczeń zdrowotnych. Deklarujemy otwartość na opracowanie nowych zasad mających na celu zwiększenie przejrzystości procesu oceny technologii medycznych. Powinno się to jednak odbywać w duchu dialogu i partnerskiej współpracy pomiędzy interesariuszami. Szczególnie dziwi fakt, że wciąż obowiązuje poprzednia Uchwała, tymczasem została powołana druga z bardzo bliskim terminem obowiązywania. Dlatego, kierując się interesem społecznym, wystąpiliśmy do Przewodniczącego Rady Przejrzystości z propozycją wstrzymania tej Uchwały i rozpoczęcia prac nad wspólnym wypracowaniem zasad zwiększających przejrzystość HTA.
 
Podstawowym zadaniem Rady Przejrzystości jest merytoryczna ocena innowacyjnych, często bardzo drogich leków. Niestety niekiedy kieruje się ona argumentami ekonomicznymi, co wydaje się wykraczać poza sferę merytoryki. Przedmiotem działania Rady nie jest także arbitralne decydowanie o tym, co stanowi, a co nie stanowi tajemnicy przedsiębiorstwa w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, artykułu 39. Porozumienia TRIPS czy dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/943 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie ochrony niejawnego know-how i niejawnych informacji handlowych (tajemnic przedsiębiorstwa) przed ich bezprawnym pozyskiwaniem, wykorzystywaniem i ujawnianiem. Ochrona tajemnicy gospodarczej jest jednym z najważniejszych praw przedsiębiorców. W Kodeksie Karnym istnieje przepis, który przewiduje karę za złamanie tajemnicy przedsiębiorstwa. Informacje te mogą stanowić cenne źródło wiedzy dla innych konkurencyjnych podmiotów.
 
Wprowadzenie nowej Uchwały niesie za sobą zagrożenie wycofywania wniosków refundacyjnych na skutek ujawnienia poufnych danych firmy przez Radę Przejrzystości. W ostatnim czasie Minister Zdrowia sygnalizował problem ze składaniem wniosków w ramach Funduszu Medycznego. Stosowanie Uchwały narażającej firmy na ujawnienie tajemnic przedsiębiorstwa, może zniechęcić je do składania wniosków również w trybie ustawy refundacyjnej.
 
Wraz z innymi organizacjami przygotowaliśmy stanowisko, które powstało we współpracy z naszymi firmami członkowskimi oraz kancelarią prawną. Odnosimy się w nim do poszczególnych zapisów Uchwały, które naszym zdaniem powinny podlegać dalszym dyskusjom. Tym samym wyrażamy naszą gotowość do współpracy w zakresie wypracowania kryteriów dotyczących zasadności zakreślanych danych przez wnioskodawców.
 
Wszyscy pracujemy na rzecz polskich pacjentów i to ich dobro powinno zostać postawione na pierwszym miejscu. Wierzymy, że nasz wspólny cel to zapewnienie skutecznych i sprawdzonych terapii na drodze transparentnego procesu. Powinien on jednak odbywać się z uwzględnieniem zdania i poszanowaniem praw każdej ze stron.

 
źródło: Izba Gospodarcza Farmacja Polska
Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) poinformował, że wznowił przyjęcia dorosłych pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych. W związku z publiczną deklaracją Ministra Zdrowia liczy też na pełne rozliczenie nadwykonań za 2021 rok. Przedstawiciele Związku przypominają również, że aktualne wyceny wymagają zmian, ale powinny bazować na rzeczywistych danych kosztowych. 
Po tym, jak Rada ds. Taryfikacji opublikowała pod koniec listopada ubiegłego roku opinię dotyczącą raportu AOTMiT, w którym rekomendowała obniżenie wyceny świadczenia domowej nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej nawet o 62 procent, podmioty zrzeszone w Ogólnopolskim Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej czasowo, do końca grudnia, wstrzymały przyjęcia nowych dorosłych pacjentów wymagających wspierania oddechu respiratorem. Przedstawiciele Związku zwrócili się do Ministra Zdrowia z apelem o zatrzymanie procedury zmierzającej do radykalnych obniżek taryf w opiece domowej nad pacjentami wymagającymi nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej. Od początku świadczeniodawcy postulowali również o spotkanie i wypracowanie konstruktywnych rozwiązań, które przywrócą perspektywy rozwoju tej najtańszej i najbardziej preferowanej przez samych pacjentów formy opieki. I choć resort zdrowia dotąd nie odniósł się w żaden sposób do inicjatywy OZŚWM i do spotkania nadal nie doszło, to jednak proponowane przez AOTMiT stawki, skalkulowane poniżej kosztów wykonania, nie zaczęły od 1 stycznia 2022 roku obowiązywać.
 
Problem nadlimitowych pacjentów pozostaje nierozwiązany
Doceniając fakt wstrzymania procedury wdrożenia niższych taryf, świadczeniodawcy zrzeszeni w naszym Związku podjęli decyzję o wznowieniu przyjęć dorosłych pacjentów – mówi   Robert Suchanke, prezes zarządu Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej. – Wynika ona po pierwsze z tego, że nasze racjonalne argumenty spotkały się ze zrozumieniem drugiej strony, a po drugie z licznych próśb kierowanych do nas przez lekarzy, którzy w grudniu nie mieli gdzie kierować swoich pacjentów z przepełnionych szpitali. Jest to wyraz dobrej woli z naszej strony, choć zdajemy sobie sprawę, że co roku nasze rozmowy z NFZ na temat spłat nadwykonań są bardzo trudne– dodaje prezes OZŚWM, zwracając jednocześnie uwagę na inny problem z nadlimitami dotyczący nieinwazyjnie wentylowanych dzieci, które do ukończenia 18. roku życia podlegają bezlimitowej opiece finansowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia, ale już na drugi dzień po osiągnięciu pełnoletności natychmiast stają się dorosłymi pacjentami, których nie obejmuje już kontrakt NFZ.
 
Wg Katarzyny Baj, dyrektora Biura Zarządu OZŚWM, świadczeniodawcy zrzeszeni w Związku mają świadomość, że problemy związane z wyceną i rozliczaniem wentylacji mechanicznej w warunkach domowych nie zostały jeszcze rozwiązane. – Już niebawem do Związku spłyną dane od wszystkich naszych członków dotyczące nadlimitowych pacjentów przyjętych w 2021 roku. Szacujemy, że będzie ich łącznie ponad 2 tysiące.
 
Minister Zdrowia daje nadzieję
Oczekiwania świadczeniodawców zrzeszonych w Ogólnopolskim Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej związane są z wypowiedzią ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który rozpoczynając 30 grudnia ubiegłego roku konferencję prasową zorganizowaną w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie oświadczył że „państwo polskie ma już środki na to, aby płacić za nadwykonania i realizowane kontrakty. Ta siła finansowa państwa pozwala na wzięcie pełnej odpowiedzialności za wielkości kontraktowe”.  
 
– To budująca wiadomość dla naszych członków. Złożona publicznie przez ministra deklaracja pozwala nam mieć nadzieję, że tym razem wszyscy nadlimitowi pacjenci wymagający wentylacji mechanicznej, pozostający pod opieką naszych członków w 2021 roku, zostaną w pełni rozliczeni przez wojewódzkie oddziały NFZ  – mówi Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM i przypomina, że zaległości względem członków OZŚWM z tytułu nadlimitowych pacjentów sięgają kilku lat.
 
Niezbędny jest dialog
Przedstawiciele Związku przypominają również, że aktualne wyceny wymagają zmian, ale powinny one bazować na rzeczywistych danych kosztowych. Dlatego władze Związku zleciły przygotowanie niezależnego raportu profesjonalnemu podmiotowi specjalizującemu się w wycenach kosztów świadczeń zdrowotnych.  Raport został przygotowany w oparciu o nowy standard rachunku kosztów, zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie zaleceń dotyczących standardu rachunku kosztów u świadczeniodawców (Dz.U. 2020 poz. 2045) i jest do pobrania pod linkiem http://wentylacja-mechaniczna.org.pl/uploads/Formedis.pdf
 
Nadal oczekujemy od resortu zdrowia spotkania i konstruktywnej rozmowy na temat przyszłości opieki domowej pacjentów wymagających wspomagania oddechu. Przygotowany na nasze zlecenie i już przekazany do Ministra Zdrowia raport jest dobrym dokumentem do rozpoczęcia dialogu – mówi prezes Robert Suchanke i podsumowuje – Nie chcemy eskalować konfliktu, tylko szukać merytorycznych rozwiązań, biorąc poprawkę na trudną rzeczywistość covidową, w której każdy wolny respirator, nieblokowany w szpitalu dzięki domowej wentylacji mechanicznej, jest na wagę złota.

źródło: OZŚWM
Ogólnopolski Związek Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej (OZŚWM) poinformował, że wznowił przyjęcia dorosłych pacjentów wentylowanych mechanicznie w warunkach domowych. W związku z publiczną deklaracją Ministra Zdrowia liczy też na pełne rozliczenie nadwykonań za 2021 rok. Przedstawiciele Związku przypominają również, że aktualne wyceny wymagają zmian, ale powinny bazować na rzeczywistych danych kosztowych. 
Po tym, jak Rada ds. Taryfikacji opublikowała pod koniec listopada ubiegłego roku opinię dotyczącą raportu AOTMiT, w którym rekomendowała obniżenie wyceny świadczenia domowej nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej nawet o 62 procent, podmioty zrzeszone w Ogólnopolskim Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej czasowo, do końca grudnia, wstrzymały przyjęcia nowych dorosłych pacjentów wymagających wspierania oddechu respiratorem. Przedstawiciele Związku zwrócili się do Ministra Zdrowia z apelem o zatrzymanie procedury zmierzającej do radykalnych obniżek taryf w opiece domowej nad pacjentami wymagającymi nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej. Od początku świadczeniodawcy postulowali również o spotkanie i wypracowanie konstruktywnych rozwiązań, które przywrócą perspektywy rozwoju tej najtańszej i najbardziej preferowanej przez samych pacjentów formy opieki. I choć resort zdrowia dotąd nie odniósł się w żaden sposób do inicjatywy OZŚWM i do spotkania nadal nie doszło, to jednak proponowane przez AOTMiT stawki, skalkulowane poniżej kosztów wykonania, nie zaczęły od 1 stycznia 2022 roku obowiązywać.
 
Problem nadlimitowych pacjentów pozostaje nierozwiązany
Doceniając fakt wstrzymania procedury wdrożenia niższych taryf, świadczeniodawcy zrzeszeni w naszym Związku podjęli decyzję o wznowieniu przyjęć dorosłych pacjentów – mówi   Robert Suchanke, prezes zarządu Ogólnopolskiego Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej. – Wynika ona po pierwsze z tego, że nasze racjonalne argumenty spotkały się ze zrozumieniem drugiej strony, a po drugie z licznych próśb kierowanych do nas przez lekarzy, którzy w grudniu nie mieli gdzie kierować swoich pacjentów z przepełnionych szpitali. Jest to wyraz dobrej woli z naszej strony, choć zdajemy sobie sprawę, że co roku nasze rozmowy z NFZ na temat spłat nadwykonań są bardzo trudne– dodaje prezes OZŚWM, zwracając jednocześnie uwagę na inny problem z nadlimitami dotyczący nieinwazyjnie wentylowanych dzieci, które do ukończenia 18. roku życia podlegają bezlimitowej opiece finansowanej przez Narodowy Fundusz Zdrowia, ale już na drugi dzień po osiągnięciu pełnoletności natychmiast stają się dorosłymi pacjentami, których nie obejmuje już kontrakt NFZ.
 
Wg Katarzyny Baj, dyrektora Biura Zarządu OZŚWM, świadczeniodawcy zrzeszeni w Związku mają świadomość, że problemy związane z wyceną i rozliczaniem wentylacji mechanicznej w warunkach domowych nie zostały jeszcze rozwiązane. – Już niebawem do Związku spłyną dane od wszystkich naszych członków dotyczące nadlimitowych pacjentów przyjętych w 2021 roku. Szacujemy, że będzie ich łącznie ponad 2 tysiące.
 
Minister Zdrowia daje nadzieję
Oczekiwania świadczeniodawców zrzeszonych w Ogólnopolskim Związku Świadczeniodawców Wentylacji Mechanicznej związane są z wypowiedzią ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który rozpoczynając 30 grudnia ubiegłego roku konferencję prasową zorganizowaną w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie oświadczył że „państwo polskie ma już środki na to, aby płacić za nadwykonania i realizowane kontrakty. Ta siła finansowa państwa pozwala na wzięcie pełnej odpowiedzialności za wielkości kontraktowe”.  
 
– To budująca wiadomość dla naszych członków. Złożona publicznie przez ministra deklaracja pozwala nam mieć nadzieję, że tym razem wszyscy nadlimitowi pacjenci wymagający wentylacji mechanicznej, pozostający pod opieką naszych członków w 2021 roku, zostaną w pełni rozliczeni przez wojewódzkie oddziały NFZ  – mówi Marcin Warzecha, sekretarz zarządu OZŚWM i przypomina, że zaległości względem członków OZŚWM z tytułu nadlimitowych pacjentów sięgają kilku lat.
 
Niezbędny jest dialog
Przedstawiciele Związku przypominają również, że aktualne wyceny wymagają zmian, ale powinny one bazować na rzeczywistych danych kosztowych. Dlatego władze Związku zleciły przygotowanie niezależnego raportu profesjonalnemu podmiotowi specjalizującemu się w wycenach kosztów świadczeń zdrowotnych.  Raport został przygotowany w oparciu o nowy standard rachunku kosztów, zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie zaleceń dotyczących standardu rachunku kosztów u świadczeniodawców (Dz.U. 2020 poz. 2045) i jest do pobrania pod linkiem http://wentylacja-mechaniczna.org.pl/uploads/Formedis.pdf
 
Nadal oczekujemy od resortu zdrowia spotkania i konstruktywnej rozmowy na temat przyszłości opieki domowej pacjentów wymagających wspomagania oddechu. Przygotowany na nasze zlecenie i już przekazany do Ministra Zdrowia raport jest dobrym dokumentem do rozpoczęcia dialogu – mówi prezes Robert Suchanke i podsumowuje – Nie chcemy eskalować konfliktu, tylko szukać merytorycznych rozwiązań, biorąc poprawkę na trudną rzeczywistość covidową, w której każdy wolny respirator, nieblokowany w szpitalu dzięki domowej wentylacji mechanicznej, jest na wagę złota.

źródło: OZŚWM