Medicalpress
Choć uwaga opinii publicznej i decydentów koncentruje się głównie na wydatkach Narodowego Funduszu Zdrowia, najnowsze analizy pokazują, że stanowią one jedynie niewielką część rzeczywistych kosztów chorób. Z raportów EconMed Europe wynika, że rak piersi oraz choroby siatkówki, takie jak AMD i DME, kosztowały polską gospodarkę w 2024 roku blisko 27,5 mld zł. Największe obciążenie stanowiły koszty pośrednie związane m.in. z utratą produktywności, absencjami w pracy, koniecznością sprawowania opieki nad chorymi oraz wydatkami ponoszonymi bezpośrednio przez pacjentów i ich rodziny.
Blisko 27,5 mld zł – tyle w 2024 roku kosztowało polską gospodarkę leczenie raka piersi i chorób siatkówki (AMD i DME). Z raportów EconMed Europe wynika, że w przypadku pierwszego obszaru terapeutycznego tylko 20 proc. kosztów stanowiły wydatki z NFZ, a w drugim – zaledwie 8 proc., chociaż to właśnie na tych kosztach bezpośrednich ponoszonych przez fundusz koncentruje się uwaga. Eksperci wskazują na znaczące wydatki ponoszone przez pacjentów, ale też wiele ukrytych, pośrednich kosztów tych chorób wynikających m.in. z absencji chorobowej pacjentów i ich bliskich, obniżonej produktywności czy utraty samodzielności.

– Obecne wskaźniki, jeżeli mówimy o kosztach technologii medycznej i chorób, niestety nie odzwierciedlają w pełni rzeczywistości. Patrzymy głównie na koszty bezpośrednie, na to, ile wydaje płatnik, czyli Narodowy Fundusz Zdrowia, co oczywiście jest rozsądne. Ale nie patrzymy na cały szereg innych kosztów pośrednich, związanych z utraconą produktywnością z powodu chorób. Nie patrzymy na to, ile wydają pacjenci z własnej kieszeni, ile my jako gospodarka tracimy na chorobach, a ile moglibyśmy zyskać, gdybyśmy skutecznie i efektywnie je leczyli – mówi agencji Newseria dr Michał Seweryn, wiceprezes EconMed Europe.

EconMed Europe opracowało dwa raporty, w których policzyło koszty społeczne raka piersi oraz chorób siatkówki (zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem i cukrzycowego obrzęku plamki, czyli AMD i DME). Oba są dostępne na stronie Fundacji Zdrowia Publicznego: fzp.com.pl/raporty. Jak pokazuje raport „Systemowa analiza opieki onkologicznej nad pacjentami z rakiem piersi w Polsce”, w 2024 roku leczeniem z powodu raka piersi objętych było ponad 231 tys. Polek. Całkowite koszty tej choroby oszacowano na 18 mld zł, z czego koszty bezpośrednie po stronie NFZ wyniosły 3,58 mld zł (20 proc.), a po stronie pacjentek – 1,38 mld zł (7 proc.).

Z kolei raport „Systemowa analiza leczenia pacjentów z chorobami siatkówki – AMD i DME w Polsce” wskazuje, że liczba pacjentów w 2024 roku wyniosła nieco ponad 339 tys. Koszty leczenia całej populacji to ponad 9,4 mld zł. Całkowite koszty bezpośrednie ponoszone przez pacjentów, na które składały się prywatne wydatki medyczne i te związane z wizytami w ośrodku, wyniosły ponad 750 mln zł (8 proc.). Podobna była wysokość wydatków po stronie NFZ, w tym m.in. na program lekowy i leczenie szpitalne – 767 mln zł (8 proc.).

 Najbardziej zaskakujące jest to, że pomimo faktu, iż w takich chorobach wydajemy mnóstwo pieniędzy na leczenie, bardzo drogie leki, to okazuje się, że te wydatki płatnika stanowią zaledwie niewielką część kosztów, które ponosimy jako społeczeństwo – podkreśla dr Michał Seweryn. – W przypadku raka piersi 73 proc. kosztów to są właśnie koszty pośrednie, czyli niezwiązane z wydatkami płatnika. W przypadku chorób siatkówki, takich jak AMD i DME, koszty pośrednie wynosiły prawie 85 proc.

– Koncentrujemy się wyłącznie na kosztach, które ponosi Narodowy Fundusz Zdrowia. Nawet nie bierzemy pod uwagę kosztów ZUS-u, który też z pieniędzy publicznych opłaca absencje chorobowe czy renty, które są wskutek nieefektywnego działania na poziomie profilaktyki czy medycyny naprawczej – mówi dr Jakub Gierczyński, członek Prezydium Rady Ekspertów przy Rzeczniku Praw Pacjenta.

W kosztach pośrednich autorzy raportów uwzględnili te związane z krótko- i długotrwałą nieobecnością na rynku pracy, mniejszą produktywnością w miejscu pracy, kosztami pracy nieodpłatnej czy opieki nieformalnej. W przypadku AMD i DME wyniosły one w sumie 7,9 mld zł, a w przypadku raka piersi – 13,3 mld zł.

 W perspektywie kosztów społecznych patrzymy właśnie na to, ile tracimy z powodu tego, że chorzy nie pracują, ponieważ są nieobecni, muszą zrezygnować z pracy. Patrzymy na to, czy opiekunowie nie ponoszą dodatkowych kosztów, nie muszą się zwalniać z pracy lub ograniczać swoich etatów, czy chorzy nie tracą pieniędzy w związku z dodatkowymi wydatkami, które generuje ta choroba – wymienia dr Michał Seweryn.

Spośród aktywnych zawodowo pacjentek z rakiem piersi 66 proc. zrezygnowało z pracy z powodu choroby, a pracujące chore korzystały ze zwolnień lekarskich średnio 31 dni rocznie, a ich średnia produktywność spadła do 58 proc. Około 50 proc. pacjentek przeznaczało część swojego urlopu wypoczynkowego na leczenie, a 13 proc. musiało poświęcić na ten cel ponad 19 dni w roku. W przypadku AMD i DME, gdzie szczyt zachorowań przypada na 60.–75. rok życia, co trzeci pracujący pacjent zredukował wymiar pracy średnio o 13 godz. tygodniowo. 37 proc. pacjentów wskazało częste wizyty w ośrodku jako napotkaną trudność.

– Każda złotówka, którą wydaje NFZ na leczenie, to jest 3 zł, które wydają chorzy i ich rodziny. Patrzymy na chorobę i jej leczenie nie tylko przez pryzmat tego, ile wydajemy, ale bardziej jak na inwestycję. Dzięki temu, że lepiej i skuteczniej leczymy choroby, unikamy bardzo dużych kosztów – podkreśla wiceprezes EconMed Europe.

 Niestety Polaków trzeba cały czas przekonywać do tego, że inwestowanie w zdrowie i finanse osobiste to jest inwestycja z wysoką stopą zwrotu. Pojawiło się takie pojęcie jak finansowe zdrowie i myślę, że to bardzo ładnie odpowiada na to pytanie, czy zająć się zdrowiem, czy finansami. Zajmijmy się jednym i drugim – mówi Dominika Nawrocka, ekspertka ds. finansów osobistych, założycielka serwisu Kobieta i Pieniądze.

Jak wynika z danych McKinsey & Company z 2020 roku, każdy dolar zainwestowany w ochronę zdrowia przynosi oczekiwany zwrot gospodarczy w wysokości 24 dol.

– Gdy myślimy o następnych pokoleniach, warunkiem koniecznym jest patrzenie na inwestycje w innowacje w zdrowiu z perspektywy wartości społecznej. Przypomnę, że w 1950 roku oczekiwana długość życia kobiety wynosiła 62 lata, a mężczyzny – 56 lat. W 2025 roku jest to odpowiednio 82 i 76 lat – tłumaczy dr Jakub Gierczyński. – To jest sukces między innymi medycyny i zmiany stylu życia, więc musimy utrzymać dostęp do medycyny na najwyższym europejskim poziomie, żeby polskie społeczeństwo miało szansę uniknąć nadmiarowych zgonów i żyć z chorobą przewlekłą w sposób możliwie zbliżony do normalnego życia.

Jak podkreśla, kluczowe są nie tylko innowacje w medycynie, ale też większy nacisk na profilaktykę.

– W Polsce rodzi się 240 tys. dzieci rocznie przy zgonach na poziomie 400 tys., czyli 160 tys. osób więcej umiera, niż się rodzi. To znaczy, że zmierzamy nieuchronnie w kierunku depopulacji, czyli zmniejszenia się liczby Polaków w Polsce. Jeżeli nie poprawimy stanu zdrowia dzieci i młodzieży, osób w wieku produkcyjnym i osób senioralnych, to po prostu będzie dalej postępować. Wskaźnik zgonów możliwych do uniknięcia dzięki leczeniu i profilaktyce, jeżeli dotarlibyśmy do średniej unijnej, wynosi 36 tys. – wskazuje członek Prezydium Rady Ekspertów przy Rzeczniku Praw Pacjenta. 

Źródło: Newseria

Ochrona przeciwsłoneczna coraz częściej staje się elementem codziennej troski o zdrowie. Regularnie sięgamy po kremy z filtrem UV, zwracamy uwagę na wpływ promieniowania słonecznego na skórę i unikamy nadmiernej ekspozycji na słońce. Znacznie rzadziej pamiętamy jednak, że promieniowanie UV oddziałuje również na nasze oczy – i to przez cały rok, nie tylko podczas letnich miesięcy.
 
Ochrona oczu nadal bywa bagatelizowana

Świadomość wpływu promieniowania ultrafioletowego na wzrok pozostaje ograniczona, a wiedza na temat skutecznych metod ochrony jest nadal niewystarczająca. Wiele osób kojarzy okulary przeciwsłoneczne głównie z modnym dodatkiem lub sezonowym trendem, a nie z elementem profilaktyki zdrowotnej. Tymczasem oczy są szczególnie wrażliwe na promieniowanie UV, a skutki wieloletniej ekspozycji na słońce mogą kumulować się przez lata.

Wciąż bardzo często spotykamy się z przekonaniem, że oczy wymagają ochrony wyłącznie podczas intensywnego, letniego słońca. Nic bardziej mylnego! Promieniowanie UV oddziałuje na wzrok przez cały rok, podczas codziennych aktywności na zewnątrz, kiedy często nie odczuwamy bezpośrednio intensywności światła. Zrozumienie tego, że ochrona oczu powinna być elementem codziennej profilaktyki, nadal pozostaje niewystarczające – podkreśla Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.

Problemem pozostaje również sposób wybierania okularów przeciwsłonecznych. Wiele osób kupuje okulary w przypadkowych miejscach, kierując się przede wszystkim wyglądem oprawek, kolorem lub stopniem przyciemnienia soczewek. Takie podejście sprawia, że możemy sobie jeszcze bardziej zaszkodzić niż w przypadku, kiedy nie nosimy okularów przeciwsłonecznych wcale.

Iluzja bezpieczeństwa, czyli dlaczego niewłaściwe szkła mogą być ryzykowne?

Noszenie okularów przeciwsłonecznych bez odpowiedniego filtra UV może prowadzić do fałszywego poczucia bezpieczeństwa. Przyciemnione soczewki oszukują mechanizm widzenia, ponieważ redukują intensywność światła widzialnego, co sprawia, że źrenica rozszerza się w odpowiedzi na „ciemniejsze” warunki. W efekcie do wnętrza oka może docierać większa ilość promieniowania ultrafioletowego, jeśli soczewki nie posiadają skutecznej ochrony UV.

W takich sytuacjach ekspozycja na promieniowanie UV może być paradoksalnie wyższa niż w przypadku braku okularów. Wynika to z faktu, że naturalny odruch mrużenia oczu, który ogranicza ilość światła docierającego do oka, zostaje osłabiony. W rezultacie oko pozostaje szerzej otwarte i bardziej narażone na działanie promieniowania UVA i UVB, szczególnie w warunkach silnego nasłonecznienia oraz przy obecności powierzchni odbijających światło, takich jak woda, piasek czy beton.

Jakie rozwiązania wspierają ochronę oczu?

Współczesna optyka proponuje dziś różne rozwiązania oferujące ochronę wzroku przed intensywnym światłem i promieniowaniem UV. Dobór odpowiednich soczewek okularowych powinien być uzależniony od stylu życia użytkownika oraz warunków, w jakich najczęściej przebywa.

Soczewki barwione zapewniają nie tylko ochronę przed słońcem, ale także poprawiają komfort w różnych warunkach oświetleniowych. Soczewki okularowe polaryzacyjne redukują odblaski pojawiające się m.in. na mokrych nawierzchniach, wodzie czy szybach samochodowych, co może zwiększać kontrast widzenia i komfort podczas prowadzenia auta lub aktywności na zewnątrz.

Coraz większą popularnością cieszą się również soczewki okularowe fotochromowe, które automatycznie dostosowują poziom zabarwienia do warunków oświetleniowych.

Soczewki fotochromowe reagują na promieniowanie UV i dostosowują stopień przyciemnienia do natężenia światła. Dzięki temu mogą wspierać komfort widzenia zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz pomieszczeń, bez konieczności zmieniania okularów w ciągu dnia – tłumaczy Sylwia Kijewska, optometrystka, ekspertka Hoya Lens Poland.

Ekspertka podkreśla jednak, że niezależnie od rodzaju soczewek najważniejsze pozostaje świadome podejście do ochrony wzroku oraz konsultacja z profesjonalistą.

Wybór odpowiednich soczewek warto dopasować do codziennych nawyków i warunków, w jakich funkcjonujemy. Innych rozwiązań mogą potrzebować osoby spędzające dużo czasu za kierownicą, a innych osoby aktywne na zewnątrz czy pracujące w zmiennym oświetleniu. Dlatego tak ważna jest konsultacja ze specjalistą, który pomoże dobrać rozwiązanie wspierające zarówno komfort widzenia, jak i ochronę oczu przed promieniowaniem UV – podsumowuje Sylwia Kijewska.

Źródło: inf pras

Eksperci prognozują duży wzrost liczby chorych ze schorzeniami siatkówki w najbliższych latach. Według Stowarzyszenia Retina AMD Polska, kluczową rolę w poradzeniu sobie z tym problemem odgrywa edukowanie społeczeństwa i rozpowszechnianie działań profilaktycznych. O sukcesach i wyzwaniach w dziedzinie okulistyki rozmawiali eksperci biorący udział w panelu pt. „Okulistyka: czy udaje nam się zapobiec utracie wzroku?” podczas tegorocznego Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.
Główną przyczyną utraty wzroku zarówno u osób młodych, jak i starszych są choroby siatkówki. Prognozy epidemiologiczne wyraźnie wskazują na wzrost liczby chorych w najbliższych latach. Zdaniem ekspertów uczestniczących w panelu, polska okulistyka jest świetnie działającym obszarem medycyny, a pacjenci leczeni są przez wysokiej klasy specjalistów, którzy dysponują najnowocześniejszą wiedzą i technologiami. Wiele wskazuje na to, że Polska posiada zasoby niezbędne do poradzenia sobie z wyzwaniami, jakie niesie przyszłość. Jednak, jak zauważa Małgorzata Pacholec, liderka Stowarzyszenia Retina AMD Polska, obecnie u wielu Polaków schorzenia wzroku wykrywane są dopiero w zaawansowanych stadiach choroby, gdy możliwości leczenia są mocno ograniczone. Przyspieszenie wykrywalności dzięki rozpowszechnieniu regularnych badań profilaktycznych uchroniłoby wielu chorych przed utratą wzroku i interwencjami za pomocą skomplikowanych, ryzykownych i kosztownych operacji.

Mamy fantastycznych lekarzy chirurgów okulistów. Wiemy, jak leczyć. „Know how” w Polsce jest na najwyższym poziomie, ale to musi też zejść piętro niżej, do człowieka. Ludzie boją się ślepoty i pacjenci nie mogą być sami – zaznacza Małgorzata Pacholec, liderka Stowarzyszenia Retina AMD POLSKA.

Poziom świadomości osób w Polsce w zakresie profilaktyki okulistycznej jest wciąż zbyt niski. Z badań przeprowadzonych przez Stowarzyszenie Retina AMD Polska wynika, że informowanie pacjentów przez lekarzy POZ o możliwości samodzielnego przeprowadzenia kontrolnego Testu Amslera nie jest powszechną praktyką. Podobnie wiele osób nie posiada wiedzy o pierwszych objawach schorzeń wzroku. Dla chorego pierwszym bodźcem do rozpoczęcia poszukiwań informacji czy specjalistycznej pomocy są niepokojące symptomy, a te z kolei pojawiają się w dalszych etapach rozwoju choroby. Bez odpowiednich działań edukacyjnych i profilaktycznych prognozy epidemiologiczne staną się rzeczywistością.

Musimy edukować społeczeństwo, bo tak naprawdę to nie lekarz jest w pełni odpowiedzialny za nasze zdrowie. My sami też powinniśmy czuć się odpowiedzialni, ale my tego nie wiemy. Trudno obwiniać pacjenta, że on nie robił Testu Amslera i nie trafił na czas do okulisty, jeśli nigdy o tym nie słyszał – zauważa Małgorzata Pacholec, liderka Stowarzyszenia Retina AMD POLSKA.

Innym wyzwaniem wskazywanym przez przedstawicielkę organizacji pacjenckiej są długie kolejki do lekarzy okulistów. Jak wynika ze sprawozdania NFZ, na koniec III kwartału 2023 r. średni czas oczekiwania na wizytę w poradni okulistycznej wynosił 81 dni, czyli prawie 3 miesiące. Choroby wzroku charakteryzują się szybkim rozwojem, co sprawia, że tak długi czas oczekiwania skutkuje wyraźnym pogłębieniem się choroby. Problem ten dostrzegają również inni eksperci.

Mamy wybitnych specjalistów w Polsce, mamy dostęp do nowatorskich metod, mamy dostęp do nowoczesnych technologii, ale jakimś cudem są strasznie długie kolejki i system nie działa. – zauważa Dominika Olkowska, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki.

Sposobem na rozwiązanie tego problemu wskazywanym przez ekspertów zasiadających w panelu, jest wsparcie ze strony optomertystów na wzór rozwiązań z innych państw europejskich. W takich krajach jak Irlandia, Holandia czy Norwegia, optometryści są specjalistami pierwszego kontaktu i to do nich w pierwszej kolejności udają się pacjenci.

Optometrysta bada pacjenta, bada przesiewowo przedni odcinek oka, tylni odcinek i jeżeli zauważa odstępstwa od normy fizjologicznej, to wtedy kieruje go bezpośrednio do okulisty. Dodatkowo prowadzi również funkcję edukacyjną – podkreśla Dominika Olkowska, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki.
Obecnie trwają prace nad włączeniem optometrystów do systemu ochrony zdrowia.

W zeszłym roku uchwalono ustawę o niektórych zawodach medycznych, regulującą zakres funkcjonowania m. in. tych specjalistów w Polsce. Opublikowano również rozporządzenie określające szczegółowy wykaz czynności zawodowych, o których mowa w ustawie. W tym roku ma pojawić się kolejne rozporządzenie, dzięki któremu potencjał optometrystów jako grupy zawodowej zostanie wykorzystany w jeszcze większym stopniu.

Optometryści mają wejść do systemu, mają dobierać okulary, zajmować się profilaktyką, ale też być pomocą dla okulisty w szpitalu i w prywatnej klinice. I wtedy chirurg bezpośrednio może pracować z optometrystą. Lekarze są uwalniani do pracy z pacjentami, z chorobami pacjentów i odciążą całą ambulatoryjną opiekę specjalistyczną – powiedział Marek Rękas, zastępca dyrektora ds. naukowych, Wojskowy Instytut Medyczny, kierownik, Klinika Okulistyki WIM, konsultant krajowy w dziedzinie okulistyki.

Cieszę się, że będą optometryści. Ja o optometrystach dowiedziałam się na początku lat 90., kiedy miałam możliwość uczestniczenia w wykładach prowadzonych przez optometrystkę w czasie studiów w Wurzburgu. To my po tych 30 latach dopiero zaczynamy chcieć mieć optometrystów na pokładzie systemu – komentuje Małgorzata Pacholec, liderka Stowarzyszenia Retina AMD Polska.

Planowane zmiany są pozytywnie oceniane przez Ministerstwo Zdrowia, które będzie pracowało nad usprawnieniem systemu opieki nad pacjentem okulistycznym.

Na pewno jest to zmiana zasadna. Bardzo dobrze, że ten zawód jest. Ewidentnie można to wprowadzić. Musimy uzgodnić, jak skonstruować ten system – powiedział Maciej Miłkowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia. – W pewnym sensie jest to ekwiwalent porady lekarskiej. Na pewno taka porada specjalistyczna optometrysty powinna być – dodaje.

źródło: Retina AMD Polska
Obchodzony 24. września Międzynarodowy Dzień Chorób Siatkówki Oka rozpoczyna Retina Week 2023, organizowany przez Retina AMD Polska. Zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (nAMD) czy cukrzycowy obrzęk plamki (DME) są często przyczyną częściowej lub całkowitej utraty wzroku. Regularna profilaktyka pozwala wykryć zmiany w dnie oka na wczesnym etapie, wdrożyć skuteczne leczenie, które pozwala zachować wzrok.
Choroby siatkówki takie jak AMD (zwyrodnienie plamki związane z wiekiem) czy DME (cukrzycowy obrzęk plamki) stanowią wyzwanie dla zdrowia oczu na całym świecie. Szacuje się, że miliony ludzi cierpi na te schorzenia, a wiele przypadków pozostaje nierozpoznanych lub niewłaściwie leczonych. Działania edukacyjne prowadzone w ramach Retina Week mają na celu zmienić tę sytuację, skupiając uwagę społeczną i medialną na potrzebach pacjentów oraz edukując na temat profilaktyki, diagnostyki i dostępnych opcji leczenia.

Szokująca diagnoza – możliwa utrata wzroku. Utrata wzroku budzi u pacjentów lęk i niepokój. Postępujące w wyniku choroby pogorszenie widzenia, a w wielu przypadkach całkowita utrata wzroku to jedna z głównych przyczyn niepełnosprawności w Polsce. To także bardzo dramatyczna sytuacja człowieka. Obniżenie jakości życia – uzależnienie od innych osób, nawet w najprostszych czynnościach, takich jak czytanie, pisanie czy poruszanie się. To sytuacje, w których znaleźć może się każdy z nas. Perspektywa utraty wzroku jest paraliżująca, wiąże się z lękiem i niepokojem o każdy kolejny dzień. Pojawiają się pytania: Czy będę mógł dalej pracować? Jak będę poruszać się po domu i poza nim? Czy konieczne będzie zaangażowanie bliskich w każdą czynność dnia codziennego? To pytania, które pojawiają się u pacjentów bez względu na wiek czy wykonywany zawód.

Zobaczyć problem. Pacjenci ze schorzeniami siatkówki diagnozowani są coraz później, podczas gdy wystarczy bardzo proste i szybkie badanie – test Amslera, który wskazuje na niepokojące zmiany w oku. Test Amslera to nieinwazyjne badanie, które możne wykonać lekarz rodzinny, dlatego ważne jest by poprosić lekarza o taki tekst podczas wizyty. W przypadku podejrzenia zaburzeń wzroku, lekarz wystawi skierowanie do okulisty, także na cito w przypadku podejrzenia poważnych dolegliwości. W gabinecie eksperta zostanie wykonane badanie dna oka, które ma na celu ocenę stanu siatkówki, plamki, naczyń krwionośnych oraz nerwu wzrokowego. Kolejnym istotnym krokiem diagnostycznym jest badania OCT. To badanie obrazowe, tomograficzne, które umożliwia obejrzenie zarówno przedniej, jak i tylnej części gałki oka oraz plamki w celu wykrycia ewentualnych zmian zwyrodnieniowych.

W chorobach siatkówki liczy się każdy dzień. Postępują one szybko i często niezauważalnie, ponieważ pojawiają się asymetrycznie – niezajęte jeszcze chorobowo oko przejmuje funkcje wzrokową, maskując objawy niedowidzenia. Każdy dzień opóźnienia wdrożenia odpowiedniego leczenia pogarsza widzenie, prowadząc nawet do ślepoty. Dlatego tak ważne jest, by pacjenci, którzy zauważają u siebie gorszą jakość widzenia, jak najszybciej trafili do specjalisty i otrzymali odpowiednie leczenie, pozwalające im zachować wzrok.

Leczenie na światowym poziomie. Obecnie w Polsce dostępne są możliwości leczenia chorób siatkówki na światowym poziomie, program lekowy umożliwia dostosowanie czasu terapii i jej dawek do pacjenta.
Leczenie AMD i DME opiera się na zastosowaniu leków blokujących VEGF (czynnik wzrostu śródbłonka naczyniowego). Podawane są one w iniekcjach doszklistkowych. W Polsce leczenie chorób siatkówki odbywa się kompleksowo w ramach programu lekowego B.70 finansowanego przez NFZ.

Postaw na profilaktykę i zachowaj wzrok. Choroby siatkówki mogą dotknąć zarówno młodych, jak i starszych pacjentów. Wielu przypadków schorzeń można uniknąć poprzez proaktywne podejście do profilaktyki.
Oto kilka kluczowych zaleceń, które mogą pomóc w utrzymaniu zdrowia siatkówki:
***
Inicjatorami Kampanii „Zachowaj Wzrok” są: Stowarzyszenie Retina AMD Polska oraz Instytut Prawa Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, partnerem kampanii jest firma Roche. Ideą kampanii jest szeroka edukacja na temat chorób siatkówki takich jak zwyrodnienie plamki (AMD) i cukrzycowy obrzęk plamki (DME), które mogą powodować utratę wzroku. Materiały i narzędzia informacyjne kampanii pozwalają na poznanie choroby i świata widzianego oczami pacjentów osobom z grup ryzyka oraz ich opiekunom. W ramach prowadzonych działań uruchomiona została strona www.zachowajwzrok.pl
źródło: Retina AMD Polska
To już rok od czasu wprowadzenia możliwości leczenia zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem oraz cukrzycowego obrzęku plamki w ramach połączonego programu lekowego B.70 Leczenie pacjentów z chorobami siatkówki, dzięki któremu pacjenci uzyskali dostęp do nowoczesnych leków i monitoringu postępu choroby. Cieszy też informacja o możliwości poszerzenia programu o kolejne innowacyjne terapie. – podkreślają przedstawiciele  Stowarzyszenia Retina AMD Polska.
Zarówno Rada Przejrzystości, jak i Prezes Agencji Technologii Medycznych i Taryfikacji uznają za zasadne objęcie refundacją leku farycymab – pierwszego i jedynego przeciwciała do podania doszklistkowego, który jest skierowany na dwa różne szlaki chorobowe. Poprzez podwójne hamowanie Ang-2 i VEGF zmniejsza przepuszczalność naczyń i stan zapalny, hamuje patologiczną angiogenezę i przywraca stabilność naczyń, co przekłada się na poprawę widzenia i pozwala wydłużyć kolejne podania do 16 tygodni.

Sprawozdanie z działalności Narodowego Funduszu Zdrowia za IV kwartał 2022 roku pokazuje, jak dużym problemem jest czas oczekiwania na wizytę do specjalisty. W kolejce do okulistów czeka największa liczba pacjentów wśród wszystkich specjalizacji medycznych. Dlatego tak istotne jest wprowadzanie rozwiązań, które pozwolą na zmniejszenie częstotliwości iniekcji doszklistkowych, pozwalające na rzadsze wizyty, tym samym dając możliwość na dostęp do Programu Lekowego nowym pacjentom – mówi Małgorzata Pacholec, prezes Stowarzyszenia Retina AMD Polska.

Obecne podejście do leczenia chorób siatkówki wskazuje na konieczność zmniejszania częstości dawkowania oraz wydłużania odstępów między następnymi podaniami leku. Częste iniekcje obciążają nie tylko pacjentów oraz ich opiekunów, ale także system ochrony zdrowia.

Jest to kluczowa decyzja jeżeli chcemy mówić o polepszeniu sytuacji pacjentów z chorobami siatkówki. W perspektywie czasu, ułatwiony dostęp do leczenia nową substancją pozwoli na wydłużenie czasu między wizytami, a jednocześnie zmniejszenie kolejek do okulisty. Dostęp do nowoczesnych leków o różnych mechanizmach działania, to także możliwość indywidualnego podejścia do pacjenta i personalizacji leczenia. Dlatego liczymy na pozytywne decyzje na kolejnych etapach procesu refundacyjnego.

źródło: Retina AMD Polska

Coraz większa liczba osób na całym świecie zmaga się z różnego rodzaju problemami ze wzrokiem, w tym z chorobami siatkówki. Choroby te mogą prowadzić do poważnych zaburzeń wzroku lub nawet całkowitej ślepoty, dlatego niezwykle istotne jest zrozumienie i wdrażanie odpowiednich środków w celu ochrony zdrowia oczu.

Choroby siatkówki mogą dotknąć zarówno młodych, jak i starszych pacjentów. Wiele przypadków schorzeń, takich jak zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (AMD) czy cukrzycowy obrzęk plamki (DME) można uniknąć poprzez proaktywne podejście do profilaktyki. Oto kilka kluczowych zaleceń, które mogą pomóc w utrzymaniu zdrowia siatkówki:
 
Regularne badania wzroku: Systematyczne wizyty u okulisty pozwalają wykrywać ewentualne problemy ze wzrokiem. Dzięki regularnym kontrolom można zidentyfikować choroby siatkówki na wczesnym etapie, co znacznie zwiększa szanse na skuteczne leczenie. Prostym i bezpłatnym sposobem wykrywania wczesnych objawów chorób siatkówki jest test Amslera, który szybko i nieinwazyjnie pozwala wykryć pierwsze oznaki zaburzeń plamki. Warto wykonywać go przynajmniej raz w miesiącu, aby w razie potrzeby udać się odpowiednio wcześnie do specjalisty. 
 
Zdrowa dieta dla oczu: Spożywanie pokarmów bogatych w składniki odżywcze, takie jak witaminy A, C i E, luteina, zeaksantyna oraz kwasy tłuszczowe omega-3, może pomóc w utrzymaniu zdrowia siatkówki. Zielone warzywa liściaste, jaja, tłuste ryby i orzechy są dobrym źródłem tych składników. 

Barwniki roślinne, takie jak luteina i zeaksantyna przyczyniają się do ochrony gałki ocznej przed niekorzystnym wpływem wolnych rodników, a także dbają o wyrazistość kolorów i ostrość obrazów odbieranych przez nasze oczy. Zawarte w np. zielonych warzywach liściastych mogą minimalizować dalszy rozwój chorób, takich jak zwyrodnienie plamki związanej z wiekiem czy zaćma. 
 
Zielone warzywa takie jak brokuły, szpinak, groszek czy szparagi zawierają w swoim składzie także ważną dla prawidłowego funkcjonowania naszych oczu witaminę C spowalniającą naturalny proces starzenia się struktury oka.

Źródłem kwasów omega 3 są tłuste ryby np. tuńczyk, makrela czy nasiona oraz orzechy (włoskie, migdały, laskowe, nasiona słonecznika). Zaleca się spożywanie minimum dwóch porcji ryb w tygodniu. 

Żółtka jaj zawierają witaminę A, odpowiadającą za ochronę rogówki, a także karotenoidy, zmniejszające ryzyko występowania chorób zwyrodnieniowych. Zawarte w nich także witamina E i cynk wspomagają barierę ochronną oka oraz blokują przedostawanie się do jego powierzchni zanieczyszczeń i wolnych rodników.

Badania wykazują, że regularna suplementacja witaminy A, zawartej w jajkach poprawia jakość filmu łzowego oka, dzięki czemu może wykazywać właściwości lecznicze przy takich schorzeniach jak ślepota nocna oraz zespół suchego oka. 

Ochrona przed promieniowaniem UV: Noszenie okularów przeciwsłonecznych o odpowiednich filtrach jest kluczowe dla ochrony oczu przed szkodliwym wpływem promieniowania UV. Narażenie na długotrwałe i bezpośrednie działanie promieni słonecznych może przyczynić się do wystąpienia chorób siatkówki.
 
Właściwa higiena oraz korzystanie z soczewek kontaktowych: Zachowanie właściwej higieny oczu jest niezbędne dla dobrej jakości widzenia. Należy unikać tarcia oczu, aplikacji soczewek kontaktowych zanieczyszczonymi rękoma oraz nie zdejmowania ich na czas snu. Przestrzeganie higieny wzroku może pomóc w zapobieganiu infekcjom, takim jak zapalenie spojówek czy zapalenie powiek. 
 
Zaprzestanie palenia tytoniu: Palenie tytoniu jest powiązane z ryzykiem wielu chorób oczu, w tym zwyrodnienia plamki. Toksyczne substancje zawarte w dymie papierosowym mogą prowadzić do uszkodzenia siatkówki i pogorszenia widzenia. Rzucenie palenia może znacząco zmniejszyć ryzyko rozwoju chorób siatkówki.
 
Regularna aktywność fizyczna: Regularna aktywność fizyczna może wpływać korzystnie na zdrowie oczu, przede wszystkim poprawiając wydolność krążeniową i polepszając stan naszych naczyń krwionośnych. 
 
Profilaktyka chorób siatkówki to kluczowy element dbania o zdrowie wzroku. Zdrowy tryb życia i regularne badania wzroku mogą pomóc w uniknięciu wielu poważnych schorzeń. 
 
Pobierz Raport Retina AMD Polska „nAMD − ścieżka pacjenta od diagnozy do leczenia” >>

W marcu 2023 wystartowała kampania „Zachowaj Wzrok”, której inicjatorami są Stowarzyszenie Retina AMD oraz Instytut Prawa Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, partnerem kampanii jest firma Roche. Ideą kampanii jest szeroka edukacja na temat chorób siatkówki takich jak zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (AMD) i cukrzycowy obrzęk plamki (DME), które mogą powodować utratę wzroku. Materiały i narzędzia informacyjne kampanii pozwalają na poznanie choroby i świata widzianego oczami pacjentów osobom z grup ryzyka oraz ich opiekunom.
 
W ramach prowadzonych działań uruchomiona została strona www.zachowajwzrok.pl, gdzie zgromadzone są informacje o ośrodkach specjalizujących się w Polsce w leczeniu chorób siatkówki, materiały dot. pomocy chorym oraz szybkie testy diagnostyczne.
 
źródło: commandmore
Na wizytę na cito pod koniec roku czekało 20 tys. 654 pacjentów, a w przypadku skierowania zwykłego – 404 tys. 316 – najwięcej ze wszystkich pacjentów wymagających opieki specjalistycznej. Szybka diagnoza jest szczególnie istotna w chorobach siatkówki, takich jak zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (AMD) oraz cukrzycowy obrzęk plamki (DME), każdy dzień opóźnienia wdrożenia odpowiedniego leczenia pogarsza widzenie, prowadząc nawet do ślepoty. Dlatego tak ważne jest, by pacjenci pierwszorazowi, którzy zauważają u siebie gorszą jakość widzenia, jak najszybciej trafili do specjalisty i otrzymali odpowiednie leczenie, pozwalające im zachować wzrok.
Sprawozdanie z działalności Narodowego Funduszu Zdrowia za IV kwartał 2022 roku pokazuje, jak dużym problemem jest czas oczekiwania na wizytę do specjalisty. W kolejce do okulistów czeka największa liczba pacjentów wśród wszystkich specjalizacji medycznych[1].

Kampania „Zachowaj Wzrok” ma celu edukowanie pacjentów o potrzebie stosowania się do zaleceń profilaktycznych a także proponowanie rozwiązań optymalizujących dostęp do opieki okulistycznej.

Dwie choroby – jedno leczenie
Na świecie żyje blisko 190 mln pacjentów z AMD. W Polsce według danych Stowarzyszenia Retina AMD Polska może być aż 140 000 osób z wysiękową postacią choroby. Szacuje się, że w każdym roku przybywać będzie nawet 14 000 nowych pacjentów. Związane jest to ze starzeniem się społeczeństwa, a także dużym powiązaniem chorób oczu z powszechnie występującymi chorobami przewlekłymi, takimi jak np. cukrzyca. Czynniki ryzyka to także palenie tytoniu, brak aktywności fizycznej czy nadciśnienie. Postępująca utrata wzroku to przede wszystkim znaczne obniżenie jakości życia a także uzależnienie od osób trzecich nawet w najbardziej codziennych czynnościach, takich jak czytanie, pisanie czy oglądanie telewizji.

Związany z cukrzycą DME (cukrzycowy obrzęk plamki) występuje głównie u osób młodych, wciąż czynnych zawodowo. Wszelkie ograniczenia wynikające z pogorszeniem wzroku wpływa na możliwości zawodowe i tym samym sytuację finansową pacjenta. Brak efektywnego dostępu do leczenia może wpłynać na zwiększenie się liczby rent z tytułu niezdolności do pracy.
Leczenie AMD i DME opiera się na zastosowaniu leków blokujących VEGF (czynnik wzrostu śródbłonka naczyniowego). Podawane są one w iniekcjach doszklistkowych.

W Polsce leczenie chorób siatkówki odbywa się w ramach programu lekowego finansowanego przez NFZ.

Od 1 lipca 2022 roku leczenie cukrzycowego obrzęku plamki oraz zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem odbywa się w ramach połączonego programu lekowego B.70 Leczenie pacjentów z chorobami siatkówki. Dzieje się tak, ponieważ leczenie odbywa się za pomocą tych samych terapii w obu schorzeniach. To największy program lekowy w NFZ. Kwalifikowani są do niego pacjenci z AMD już od 45 r.ż., nie kwalifikują się jednak osoby, których stan jest już zaawansowany. W programie nie ma ograniczenia czasowego, pacjenci mogą też do niego wracać. Szacuje się, że chorych na AMD jest ok. 90 tys., z czego 90% to nAMD, czyli postać wysiękowa zwyrodnienia plamki. W programie aktywnie leczonych jest 38 tys. pacjentów w 195 ośrodkach. Natomiast w DME epidemiologia rozkłada się inaczej, ponieważ 40% chorych jest poniżej 45 r.ż. To choroba, która rozwija się u ok. 1/3 osób z cukrzycą. Diagnostyka wymaga bardzo dokładnej oceny siatkówki. Program lekowy ruszył jesienią 2021 w dwóch województwach, w 2022 roku obejmując już całą Polskę. W Programie leczonych jest. ok. 9 tys. pacjentów (5,7 tys. w leczeniu czynnym).

Najważniejsza jest szybka diagnoza
Choroby siatkówki postępują szybko i często niezauważalnie, ponieważ pojawiają się asymetrycznie – niezajęte jeszcze chorobowo oko przejmuje funkcje wzrokową, maskując objawy niedowidzenia. Szybkie wychwycenie momentu, w którym widzimy że pogarsza się nasz wzrok oraz wdrożenie odpowiedniego leczenia pozwala zapobiec utracie widzenia i uniknięcie odwracalnej niepełnosprawności.

Jak pokazuje liczba pacjentów aktywnie leczonych, Program lekowy B.70 działa sprawnie i efektywnie. Problemem jednak jest pierwsza wizyta u okulisty, który diagnozuje chorobę i kwalifikuje do leczenia. Żyjemy w starzejącym się społeczeństwie, szacuje się, że liczba przypadków nAMD wzrośnie o ok. 57% do 2040 roku, natomiast w roku 2030 na świecie będzie żyło 360 milionów ludzi z cukrzycą. Dlatego musimy przygotować system opieki zdrowotnej na zbliżającą się falę zachorowań na choroby siatkówki i wdrożyć rozwiązania pozwalające na rozluźnienie kolejek, szybką i sprawną diagnostykę i wdrożenie leczenia.
 
Kampania „Zachowaj Wzrok”, której inicjatorami są Stowarzyszenie Retina AMD Polska oraz Instytut Prawa Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, partnerem kampanii jest firma Roche. Ideą kampanii jest szeroka edukacja na temat chorób siatkówki takich jak zwyrodnienie plamki (AMD) i cukrzycowy obrzęk plamki (DME), które mogą powodować utratę wzroku. Materiały i narzędzia informacyjne kampanii pozwalają na poznanie choroby i świata widzianego oczami pacjentów osobom z grup ryzyka oraz ich opiekunom. Materiały i narzędzia informacyjne kampanii pozwalają na poznanie choroby i świata widzianego oczami pacjentów − osobom z grup ryzyka oraz ich opiekunom.
 
W ramach prowadzonych działań uruchomiona została strona www.zachowajwzrok.pl, gdzie zgromadzone są informacje o ośrodkach specjalizujących się w Polsce w leczeniu chorób siatkówki, materiały dot. pomocy chorym oraz szybkie testy diagnostyczne.
 
Kolejne projekty to np. warsztaty edukacyjne dla pacjentów i ich rodzin oraz spotkania edukacyjne z ekspertami. Celem kampanii jest uwrażliwianie na temat chorób siatkówki oraz promocja profilaktyki AMD i DME.
 
 
źródło:
[1] https://shiny.nfz.gov.pl/app_mn_pl_amd/
AND Retina Polska
Na wizytę na cito pod koniec roku czekało 20 tys. 654 pacjentów, a w przypadku skierowania zwykłego – 404 tys. 316 – najwięcej ze wszystkich pacjentów wymagających opieki specjalistycznej. Szybka diagnoza jest szczególnie istotna w chorobach siatkówki, takich jak zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (AMD) oraz cukrzycowy obrzęk plamki (DME), każdy dzień opóźnienia wdrożenia odpowiedniego leczenia pogarsza widzenie, prowadząc nawet do ślepoty. Dlatego tak ważne jest, by pacjenci pierwszorazowi, którzy zauważają u siebie gorszą jakość widzenia, jak najszybciej trafili do specjalisty i otrzymali odpowiednie leczenie, pozwalające im zachować wzrok.
Sprawozdanie z działalności Narodowego Funduszu Zdrowia za IV kwartał 2022 roku pokazuje, jak dużym problemem jest czas oczekiwania na wizytę do specjalisty. W kolejce do okulistów czeka największa liczba pacjentów wśród wszystkich specjalizacji medycznych[1].

Kampania „Zachowaj Wzrok” ma celu edukowanie pacjentów o potrzebie stosowania się do zaleceń profilaktycznych a także proponowanie rozwiązań optymalizujących dostęp do opieki okulistycznej.

Dwie choroby – jedno leczenie
Na świecie żyje blisko 190 mln pacjentów z AMD. W Polsce według danych Stowarzyszenia Retina AMD Polska może być aż 140 000 osób z wysiękową postacią choroby. Szacuje się, że w każdym roku przybywać będzie nawet 14 000 nowych pacjentów. Związane jest to ze starzeniem się społeczeństwa, a także dużym powiązaniem chorób oczu z powszechnie występującymi chorobami przewlekłymi, takimi jak np. cukrzyca. Czynniki ryzyka to także palenie tytoniu, brak aktywności fizycznej czy nadciśnienie. Postępująca utrata wzroku to przede wszystkim znaczne obniżenie jakości życia a także uzależnienie od osób trzecich nawet w najbardziej codziennych czynnościach, takich jak czytanie, pisanie czy oglądanie telewizji.

Związany z cukrzycą DME (cukrzycowy obrzęk plamki) występuje głównie u osób młodych, wciąż czynnych zawodowo. Wszelkie ograniczenia wynikające z pogorszeniem wzroku wpływa na możliwości zawodowe i tym samym sytuację finansową pacjenta. Brak efektywnego dostępu do leczenia może wpłynać na zwiększenie się liczby rent z tytułu niezdolności do pracy.
Leczenie AMD i DME opiera się na zastosowaniu leków blokujących VEGF (czynnik wzrostu śródbłonka naczyniowego). Podawane są one w iniekcjach doszklistkowych.

W Polsce leczenie chorób siatkówki odbywa się w ramach programu lekowego finansowanego przez NFZ.

Od 1 lipca 2022 roku leczenie cukrzycowego obrzęku plamki oraz zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem odbywa się w ramach połączonego programu lekowego B.70 Leczenie pacjentów z chorobami siatkówki. Dzieje się tak, ponieważ leczenie odbywa się za pomocą tych samych terapii w obu schorzeniach. To największy program lekowy w NFZ. Kwalifikowani są do niego pacjenci z AMD już od 45 r.ż., nie kwalifikują się jednak osoby, których stan jest już zaawansowany. W programie nie ma ograniczenia czasowego, pacjenci mogą też do niego wracać. Szacuje się, że chorych na AMD jest ok. 90 tys., z czego 90% to nAMD, czyli postać wysiękowa zwyrodnienia plamki. W programie aktywnie leczonych jest 38 tys. pacjentów w 195 ośrodkach. Natomiast w DME epidemiologia rozkłada się inaczej, ponieważ 40% chorych jest poniżej 45 r.ż. To choroba, która rozwija się u ok. 1/3 osób z cukrzycą. Diagnostyka wymaga bardzo dokładnej oceny siatkówki. Program lekowy ruszył jesienią 2021 w dwóch województwach, w 2022 roku obejmując już całą Polskę. W Programie leczonych jest. ok. 9 tys. pacjentów (5,7 tys. w leczeniu czynnym).

Najważniejsza jest szybka diagnoza
Choroby siatkówki postępują szybko i często niezauważalnie, ponieważ pojawiają się asymetrycznie – niezajęte jeszcze chorobowo oko przejmuje funkcje wzrokową, maskując objawy niedowidzenia. Szybkie wychwycenie momentu, w którym widzimy że pogarsza się nasz wzrok oraz wdrożenie odpowiedniego leczenia pozwala zapobiec utracie widzenia i uniknięcie odwracalnej niepełnosprawności.

Jak pokazuje liczba pacjentów aktywnie leczonych, Program lekowy B.70 działa sprawnie i efektywnie. Problemem jednak jest pierwsza wizyta u okulisty, który diagnozuje chorobę i kwalifikuje do leczenia. Żyjemy w starzejącym się społeczeństwie, szacuje się, że liczba przypadków nAMD wzrośnie o ok. 57% do 2040 roku, natomiast w roku 2030 na świecie będzie żyło 360 milionów ludzi z cukrzycą. Dlatego musimy przygotować system opieki zdrowotnej na zbliżającą się falę zachorowań na choroby siatkówki i wdrożyć rozwiązania pozwalające na rozluźnienie kolejek, szybką i sprawną diagnostykę i wdrożenie leczenia.
 
Kampania „Zachowaj Wzrok”, której inicjatorami są Stowarzyszenie Retina AMD Polska oraz Instytut Prawa Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, partnerem kampanii jest firma Roche. Ideą kampanii jest szeroka edukacja na temat chorób siatkówki takich jak zwyrodnienie plamki (AMD) i cukrzycowy obrzęk plamki (DME), które mogą powodować utratę wzroku. Materiały i narzędzia informacyjne kampanii pozwalają na poznanie choroby i świata widzianego oczami pacjentów osobom z grup ryzyka oraz ich opiekunom. Materiały i narzędzia informacyjne kampanii pozwalają na poznanie choroby i świata widzianego oczami pacjentów − osobom z grup ryzyka oraz ich opiekunom.
 
W ramach prowadzonych działań uruchomiona została strona www.zachowajwzrok.pl, gdzie zgromadzone są informacje o ośrodkach specjalizujących się w Polsce w leczeniu chorób siatkówki, materiały dot. pomocy chorym oraz szybkie testy diagnostyczne.
 
Kolejne projekty to np. warsztaty edukacyjne dla pacjentów i ich rodzin oraz spotkania edukacyjne z ekspertami. Celem kampanii jest uwrażliwianie na temat chorób siatkówki oraz promocja profilaktyki AMD i DME.
 
 
źródło:
[1] https://shiny.nfz.gov.pl/app_mn_pl_amd/
AND Retina Polska
Przełomowy krok w rozwoju polskiego sektora biotechnologicznego – na rynek amerykański i europejski trafił biopodobny ranibizumab – pierwszy lek biologiczny wyprodukowany w kraju przez Polpharma Biologics. Jest on dopuszczony do leczenia wysiękowej postaci zwyrodnienia plamki żółtej związanego z wiekiem (ang. nAMD) oraz innych poważnych chorób oka, takich jak cukrzycowy obrzęk plamki żółtej (ang. DME), retinopatia cukrzycowa proliferacyjna (ang. PDR), obrzęk plamki w przebiegu zakrzepu naczyń siatkówki (pnia siatkówki żyły środkowej, ang. CRVO i/lub gałęzi siatkówki żyły środkowej, ang. BRVO) oraz neowaskularyzacja naczyniówkowa (ang. CNV).
Biopodobny ranibizumab został opracowany przez Bioeq, spółkę joint venture zawartą pomiędzy Polpharma Biologics, a firmą Formycon. Polpharma Biologics uczestniczyła w pracach nad transferem technologii i walidacją procesu wytwarzania oraz metod analitycznych. Lek jest produkowany w gdańskim Centrum Rozwoju i Produkcji Polpharma Biologics. Za komercjalizację leku w USA jest odpowiedzialna firma Coherus BioSciences, Inc. a na terenie Unii Europejskiej Teva Pharmaceutical Industries Ltd. 
 
Lek został zatwierdzony przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) w sierpniu 2022 r., po spełnieniu standardów biopodobieństwa z produktem referencyjnym, w tym bezpieczeństwa, skuteczności i jakości. Certyfikacja Komisji Europejskiej została przyznana również w sierpniu 2022 po wydaniu pozytywnej opinii przez Komitet ds. Produktów Leczniczych Stosowanych u Ludzi (CHMP) Europejskiej Agencji Leków (EMA) i ma zastosowanie do wszystkich 27 państw członkowskich Unii Europejskiej oraz Islandii, Norwegii i Liechtensteinu
 
Michael Soldan, CEO Polpharma Biologics Group: Daleki jestem od używania wielkich słów w biznesie, ale rozpoczęcie dystrybucji na amerykańskim i europejskim rynku leku produkowanego w Polsce, jest ważnym zwrotem dla polskiego sektora biotechnologicznego. To uwieńczenie kilkunastu lat pracy ekspertów Polpharma Biologics i wieloletniej współpracy z naszymi partnerami.  Jesteśmy dumni, że jako zespół rozwinęliśmy  tak ważne kompetencje związane wytwarzaniem  leków biologicznych – to również moment, w którym możemy mówić, że staliśmy się firmą o zasięgu globalnym.
 
O lekach biopodobnych
Leki biopodobne to leki biologiczne wykazujące wysokie podobieństwo do innego, już dopuszczonego do obrotu leku biologicznego tzw. referencyjnego, dla którego wygasła ochrona rynkowa. Ich skuteczność działania, bezpieczeństwo i spełnienie ścisłych norm jakości  są potwierdzane przez agencje regulacyjne. Dzięki udowodnionemu biopodobieństwu klinicznemu oraz w zakresie właściwości fizykochemicznych i biologicznych  leki biopodobne poszerzają możliwość stosowania zaawansowanych terapii w leczeniu przewlekłych i często zagrażających życiu chorób. Ich wykorzystywanie ma wpływ na obniżenie kosztów terapii ponoszonych przez systemy zdrowotne i w konsekwencji na zwiększanie dostępności leku dla pacjentów.

O Polpharma Biologics
Grupa biotechnologiczna Polpharma Biologics zajmuje się rozwojem i wytwarzaniem leków biologicznych. Od ponad 10 lat prowadzi działalność badawczo-rozwojową na niespotykaną wcześniej w polskim sektorze biotechnologicznym skalę. Konsekwentnie inwestuje nie tylko w laboratoria i linie produkcyjne, ale też w know-how, tworząc wysokospecjalistyczne miejsca pracy oraz rozwijając współpracę nauki z biznesem.  
Dzięki użyciu nowoczesnych platform rozwoju linii komórkowych Polpharma Biologics opracowuje produkty biopodobne przeznaczone do leczenia szeregu schorzeń z istotnych obszarów terapeutycznych: chorób neurologicznych, immunologicznych i okulistyki. Na tle innych firm Polpharma Biologics wyróżnia się możliwościami przeprowadzenia pełnego procesu rozwoju leku biologicznego: od rozwoju linii komórkowej, poprzez rozwój metod analitycznych, opracowanie charakterystyki procesu, po produkcję substancji czynnej na skalę przemysłową. Gotowe leki są wprowadzane na rynek we współpracy z największymi, globalnymi firmami farmaceutycznymi.  

Polpharma Biologics to zespół blisko 1000 specjalistów. Firma posiada trzy nowoczesne centra: Centrum Rozwoju i Produkcji w Gdańsku, Centrum Rozwoju i Produkcji w Warszawie-Duchnicach i Centrum Rozwoju Linii Komórkowych w Utrechcie w Holandii. Ośrodki te można zaliczyć do grona najbardziej zaawansowanych tego typu obiektów w Europie. 
 
Dowiedz się więcej na www.polpharmabiologics.com
­­
źródło: Polpharma
Przełomowy krok w rozwoju polskiego sektora biotechnologicznego – na rynek amerykański i europejski trafił biopodobny ranibizumab – pierwszy lek biologiczny wyprodukowany w kraju przez Polpharma Biologics. Jest on dopuszczony do leczenia wysiękowej postaci zwyrodnienia plamki żółtej związanego z wiekiem (ang. nAMD) oraz innych poważnych chorób oka, takich jak cukrzycowy obrzęk plamki żółtej (ang. DME), retinopatia cukrzycowa proliferacyjna (ang. PDR), obrzęk plamki w przebiegu zakrzepu naczyń siatkówki (pnia siatkówki żyły środkowej, ang. CRVO i/lub gałęzi siatkówki żyły środkowej, ang. BRVO) oraz neowaskularyzacja naczyniówkowa (ang. CNV).
Biopodobny ranibizumab został opracowany przez Bioeq, spółkę joint venture zawartą pomiędzy Polpharma Biologics, a firmą Formycon. Polpharma Biologics uczestniczyła w pracach nad transferem technologii i walidacją procesu wytwarzania oraz metod analitycznych. Lek jest produkowany w gdańskim Centrum Rozwoju i Produkcji Polpharma Biologics. Za komercjalizację leku w USA jest odpowiedzialna firma Coherus BioSciences, Inc. a na terenie Unii Europejskiej Teva Pharmaceutical Industries Ltd. 
 
Lek został zatwierdzony przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) w sierpniu 2022 r., po spełnieniu standardów biopodobieństwa z produktem referencyjnym, w tym bezpieczeństwa, skuteczności i jakości. Certyfikacja Komisji Europejskiej została przyznana również w sierpniu 2022 po wydaniu pozytywnej opinii przez Komitet ds. Produktów Leczniczych Stosowanych u Ludzi (CHMP) Europejskiej Agencji Leków (EMA) i ma zastosowanie do wszystkich 27 państw członkowskich Unii Europejskiej oraz Islandii, Norwegii i Liechtensteinu
 
Michael Soldan, CEO Polpharma Biologics Group: Daleki jestem od używania wielkich słów w biznesie, ale rozpoczęcie dystrybucji na amerykańskim i europejskim rynku leku produkowanego w Polsce, jest ważnym zwrotem dla polskiego sektora biotechnologicznego. To uwieńczenie kilkunastu lat pracy ekspertów Polpharma Biologics i wieloletniej współpracy z naszymi partnerami.  Jesteśmy dumni, że jako zespół rozwinęliśmy  tak ważne kompetencje związane wytwarzaniem  leków biologicznych – to również moment, w którym możemy mówić, że staliśmy się firmą o zasięgu globalnym.
 
O lekach biopodobnych
Leki biopodobne to leki biologiczne wykazujące wysokie podobieństwo do innego, już dopuszczonego do obrotu leku biologicznego tzw. referencyjnego, dla którego wygasła ochrona rynkowa. Ich skuteczność działania, bezpieczeństwo i spełnienie ścisłych norm jakości  są potwierdzane przez agencje regulacyjne. Dzięki udowodnionemu biopodobieństwu klinicznemu oraz w zakresie właściwości fizykochemicznych i biologicznych  leki biopodobne poszerzają możliwość stosowania zaawansowanych terapii w leczeniu przewlekłych i często zagrażających życiu chorób. Ich wykorzystywanie ma wpływ na obniżenie kosztów terapii ponoszonych przez systemy zdrowotne i w konsekwencji na zwiększanie dostępności leku dla pacjentów.

O Polpharma Biologics
Grupa biotechnologiczna Polpharma Biologics zajmuje się rozwojem i wytwarzaniem leków biologicznych. Od ponad 10 lat prowadzi działalność badawczo-rozwojową na niespotykaną wcześniej w polskim sektorze biotechnologicznym skalę. Konsekwentnie inwestuje nie tylko w laboratoria i linie produkcyjne, ale też w know-how, tworząc wysokospecjalistyczne miejsca pracy oraz rozwijając współpracę nauki z biznesem.  
Dzięki użyciu nowoczesnych platform rozwoju linii komórkowych Polpharma Biologics opracowuje produkty biopodobne przeznaczone do leczenia szeregu schorzeń z istotnych obszarów terapeutycznych: chorób neurologicznych, immunologicznych i okulistyki. Na tle innych firm Polpharma Biologics wyróżnia się możliwościami przeprowadzenia pełnego procesu rozwoju leku biologicznego: od rozwoju linii komórkowej, poprzez rozwój metod analitycznych, opracowanie charakterystyki procesu, po produkcję substancji czynnej na skalę przemysłową. Gotowe leki są wprowadzane na rynek we współpracy z największymi, globalnymi firmami farmaceutycznymi.  

Polpharma Biologics to zespół blisko 1000 specjalistów. Firma posiada trzy nowoczesne centra: Centrum Rozwoju i Produkcji w Gdańsku, Centrum Rozwoju i Produkcji w Warszawie-Duchnicach i Centrum Rozwoju Linii Komórkowych w Utrechcie w Holandii. Ośrodki te można zaliczyć do grona najbardziej zaawansowanych tego typu obiektów w Europie. 
 
Dowiedz się więcej na www.polpharmabiologics.com
­­
źródło: Polpharma
Wraz ze starzeniem się społeczeństwa i rosnącą liczbą zachorowań na cukrzycę coraz powszechniejsze stają się choroby siatkówki. Dwie z nich – cukrzycowy obrzęk plamki (DME) i zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (AMD) – są głównymi przyczynami utraty wzroku. – Dziś pacjenci nie tylko mają szansę zahamować chorobę, ale przede wszystkim większość, szczególnie jeżeli chodzi o DME, może być wyleczona – mówi prof. Edward Wylęgała, specjalista chorób oczu ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Terapie dostępne w ramach programu lekowego wymagają zastrzyków w gałkę oczną, które choć nie bolą, to nie są przyjemne dla pacjentów. Nowe leki, które zostały już dopuszczone do użytku w Unii Europejskiej, dają szansę, że zastrzyki będą podawane pacjentom znacznie rzadziej niż do tej pory.

– Zwyrodnienie plamki to choroba, której pierwszym objawem są kłopoty z czytaniem, ale okulary wtedy nie pomagają. Widzimy zniekształcone wyrazy, czasami w całym wyrazie mamy ubytki liter – mówi agencji Newseria Biznes prof. Edward Wylęgała, specjalista chorób oczu, kierownik Kliniki Okulistyki w Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Katowicach, prorektor ds. rozwoju i transferu technologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. – To jest choroba cywilizacyjna, która może być związana z wiekiem, ale również z cukrzycą. W Polsce mamy ok. 3 mln chorych na cukrzycę, z czego ok. 1/3 ma zwyrodnienie plamki, a 300 tys. wymaga leczenia.

Choroby siatkówki są jedną z głównych przyczyn utraty wzroku i upośledzenia widzenia. Zalicza się do nich cukrzycowy obrzęk plamki (Diabetic Macular Edema, DME), będący częstym powikłaniem retinopatii cukrzycowej. Występuje, kiedy uszkodzone naczynia krwionośne przeciekają i powodują obrzęk plamki – centralnego obszaru siatkówki, odpowiadającego za ostre widzenie potrzebne m.in. do czytania, prowadzenia samochodu i rozpoznawania twarzy. DME może wykryć proste badanie dna oka w lampie szczelinowej. Szacuje się, że w Polsce dotyka ono co najmniej 14–17 proc. osób z cukrzycą, przy czym ok. 40 proc. z nich ma poniżej 45 lat. Stopniowy zanik widzenia może więc wpływać na ich zdolność do pracy i prowadzenia aktywnego życia społecznego, a nawet utrudniać codzienne czynności.

Podobnie jest w przypadku zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem (AMD) – głównej przyczyny utraty wzroku u osób powyżej 60. roku życia. Zaawansowaną postacią tej choroby jest zwyrodnienie neowaskularne (nAMD), które rozwija się, gdy nowe i nieprawidłowe naczynia krwionośne rosną w sposób niekontrolowany pod plamką, powodując jej obrzęk, krwawienie i włóknienie. To zaś może prowadzić do szybkiej i całkowitej utraty wzroku. W Polsce na AMD choruje ok. 1,2–1,9 mln osób, z czego 130–140 tys. stanowią pacjenci właśnie z nAMD.

– Mamy to szczęście, że w tej chwili funkcjonują dwa połączone ze sobą programy lekowe – program leczenia obrzęku plamki związanego z wiekiem i cukrzycowego obrzęku plamki. I to są bardzo dobre programy lekowe umożliwiające leczenie takich pacjentów – mówi ekspert.

Podstawową formą leczenia w przypadku centralnej postaci DME jest doszklistkowa terapia anty-VEGF (iniekcja doszklistkowa polega na podaniu zastrzyku z preparatem leczniczym bezpośrednio do gałki ocznej). Inne formy terapii obejmują doszklistkowe podawanie kortykosteroidów, a w ostateczności – leczenie chirurgiczne i laseroterapię. W przypadku AMD złotym standardem leczenia jest z kolei doszklistkowe podawanie inhibitorów VEGF, a alternatywną opcją jest fotokoagulacja laserowa lub terapia fotodynamiczna z użyciem werteporfiny.

 Dzięki temu, że mamy programy lekowe, pacjenci mogą być leczeni bezpłatnie i nie ślepną – mówi specjalista chorób oczu ŚUM. – W przypadku cukrzycowego obrzęku plamki ci pacjenci mają szansę nie tylko na to, żeby zahamować chorobę, większość z nich może być całkowicie wyleczonych. To jest wielki sukces medycyny. 

Dla pacjentów z chorobami siatkówki pojawiają się nowe, innowacyjne leki, takie jak farycymab – pierwsze dwuswoiste przeciwciało do oczu stosowane w celu przeciwdziałania dwóm głównym przyczynom utraty wzroku, czyli właśnie AMD i DME. W tym roku Komisja Europejska zatwierdziła ten nowy lek do stosowania w Europie. Jest on dostępny w Polsce w prywatnych klinikach okulistycznych, nie jest jeszcze objęty refundacją.

– Ten lek ma podwójne działanie: zarówno mechanizm przeciwzapalny, jak i mechanizm hamowania naczyń krwionośnych, które niszczą plamkę – mówi prof. Edward Wylęgała. 

Co istotne, badania kliniczne wykazały, że zmniejsza też częstotliwość iniekcji doszklistkowych – mediana liczby zastrzyków z farycymabem była o 33 proc. niższa w porównaniu z afliberceptem w ciągu dwóch lat. Dzięki temu przebieg leczenia może być dużo mniej uciążliwy dla pacjentów z nAMD i DME, ponieważ wielu chorych ma problem z comiesięcznymi zastrzykami i wizytami lekarskimi.

 Sam fakt, że zastrzyków będzie mniej, przełoży się na większy komfort pacjentów. To jest zastrzyk do gałki ocznej, który nie jest bolesny, ale każdy się go boi. Poza tym rzadziej trzeba będzie przyjeżdżać do lekarza, to też jest dla pacjentów policzalna korzyść – dodaje prorektor ds. rozwoju i transferu technologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Specjaliści zauważają, że zmniejszenie liczby zastrzyków – a tym samym koniecznych wizyt lekarskich – pomoże też odciążyć personel medyczny.

– Jeśli za pomocą terapii farycymabem uda się leczyć pacjentów w odstępach od 12 do 16 tygodni, to moglibyśmy uwolnić część zasobów szpitali, a system mógłby obsłużyć większą liczbę pacjentów – mówi dr Jignesh Patel z brytyjskiego Colchester Hospital.

 
źródło: newseria
Wraz ze starzeniem się społeczeństwa i rosnącą liczbą zachorowań na cukrzycę coraz powszechniejsze stają się choroby siatkówki. Dwie z nich – cukrzycowy obrzęk plamki (DME) i zwyrodnienie plamki związane z wiekiem (AMD) – są głównymi przyczynami utraty wzroku. – Dziś pacjenci nie tylko mają szansę zahamować chorobę, ale przede wszystkim większość, szczególnie jeżeli chodzi o DME, może być wyleczona – mówi prof. Edward Wylęgała, specjalista chorób oczu ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Terapie dostępne w ramach programu lekowego wymagają zastrzyków w gałkę oczną, które choć nie bolą, to nie są przyjemne dla pacjentów. Nowe leki, które zostały już dopuszczone do użytku w Unii Europejskiej, dają szansę, że zastrzyki będą podawane pacjentom znacznie rzadziej niż do tej pory.

– Zwyrodnienie plamki to choroba, której pierwszym objawem są kłopoty z czytaniem, ale okulary wtedy nie pomagają. Widzimy zniekształcone wyrazy, czasami w całym wyrazie mamy ubytki liter – mówi agencji Newseria Biznes prof. Edward Wylęgała, specjalista chorób oczu, kierownik Kliniki Okulistyki w Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Katowicach, prorektor ds. rozwoju i transferu technologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. – To jest choroba cywilizacyjna, która może być związana z wiekiem, ale również z cukrzycą. W Polsce mamy ok. 3 mln chorych na cukrzycę, z czego ok. 1/3 ma zwyrodnienie plamki, a 300 tys. wymaga leczenia.

Choroby siatkówki są jedną z głównych przyczyn utraty wzroku i upośledzenia widzenia. Zalicza się do nich cukrzycowy obrzęk plamki (Diabetic Macular Edema, DME), będący częstym powikłaniem retinopatii cukrzycowej. Występuje, kiedy uszkodzone naczynia krwionośne przeciekają i powodują obrzęk plamki – centralnego obszaru siatkówki, odpowiadającego za ostre widzenie potrzebne m.in. do czytania, prowadzenia samochodu i rozpoznawania twarzy. DME może wykryć proste badanie dna oka w lampie szczelinowej. Szacuje się, że w Polsce dotyka ono co najmniej 14–17 proc. osób z cukrzycą, przy czym ok. 40 proc. z nich ma poniżej 45 lat. Stopniowy zanik widzenia może więc wpływać na ich zdolność do pracy i prowadzenia aktywnego życia społecznego, a nawet utrudniać codzienne czynności.

Podobnie jest w przypadku zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem (AMD) – głównej przyczyny utraty wzroku u osób powyżej 60. roku życia. Zaawansowaną postacią tej choroby jest zwyrodnienie neowaskularne (nAMD), które rozwija się, gdy nowe i nieprawidłowe naczynia krwionośne rosną w sposób niekontrolowany pod plamką, powodując jej obrzęk, krwawienie i włóknienie. To zaś może prowadzić do szybkiej i całkowitej utraty wzroku. W Polsce na AMD choruje ok. 1,2–1,9 mln osób, z czego 130–140 tys. stanowią pacjenci właśnie z nAMD.

– Mamy to szczęście, że w tej chwili funkcjonują dwa połączone ze sobą programy lekowe – program leczenia obrzęku plamki związanego z wiekiem i cukrzycowego obrzęku plamki. I to są bardzo dobre programy lekowe umożliwiające leczenie takich pacjentów – mówi ekspert.

Podstawową formą leczenia w przypadku centralnej postaci DME jest doszklistkowa terapia anty-VEGF (iniekcja doszklistkowa polega na podaniu zastrzyku z preparatem leczniczym bezpośrednio do gałki ocznej). Inne formy terapii obejmują doszklistkowe podawanie kortykosteroidów, a w ostateczności – leczenie chirurgiczne i laseroterapię. W przypadku AMD złotym standardem leczenia jest z kolei doszklistkowe podawanie inhibitorów VEGF, a alternatywną opcją jest fotokoagulacja laserowa lub terapia fotodynamiczna z użyciem werteporfiny.

 Dzięki temu, że mamy programy lekowe, pacjenci mogą być leczeni bezpłatnie i nie ślepną – mówi specjalista chorób oczu ŚUM. – W przypadku cukrzycowego obrzęku plamki ci pacjenci mają szansę nie tylko na to, żeby zahamować chorobę, większość z nich może być całkowicie wyleczonych. To jest wielki sukces medycyny. 

Dla pacjentów z chorobami siatkówki pojawiają się nowe, innowacyjne leki, takie jak farycymab – pierwsze dwuswoiste przeciwciało do oczu stosowane w celu przeciwdziałania dwóm głównym przyczynom utraty wzroku, czyli właśnie AMD i DME. W tym roku Komisja Europejska zatwierdziła ten nowy lek do stosowania w Europie. Jest on dostępny w Polsce w prywatnych klinikach okulistycznych, nie jest jeszcze objęty refundacją.

– Ten lek ma podwójne działanie: zarówno mechanizm przeciwzapalny, jak i mechanizm hamowania naczyń krwionośnych, które niszczą plamkę – mówi prof. Edward Wylęgała. 

Co istotne, badania kliniczne wykazały, że zmniejsza też częstotliwość iniekcji doszklistkowych – mediana liczby zastrzyków z farycymabem była o 33 proc. niższa w porównaniu z afliberceptem w ciągu dwóch lat. Dzięki temu przebieg leczenia może być dużo mniej uciążliwy dla pacjentów z nAMD i DME, ponieważ wielu chorych ma problem z comiesięcznymi zastrzykami i wizytami lekarskimi.

 Sam fakt, że zastrzyków będzie mniej, przełoży się na większy komfort pacjentów. To jest zastrzyk do gałki ocznej, który nie jest bolesny, ale każdy się go boi. Poza tym rzadziej trzeba będzie przyjeżdżać do lekarza, to też jest dla pacjentów policzalna korzyść – dodaje prorektor ds. rozwoju i transferu technologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Specjaliści zauważają, że zmniejszenie liczby zastrzyków – a tym samym koniecznych wizyt lekarskich – pomoże też odciążyć personel medyczny.

– Jeśli za pomocą terapii farycymabem uda się leczyć pacjentów w odstępach od 12 do 16 tygodni, to moglibyśmy uwolnić część zasobów szpitali, a system mógłby obsłużyć większą liczbę pacjentów – mówi dr Jignesh Patel z brytyjskiego Colchester Hospital.

 
źródło: newseria