Medicalpress
Dieta DASH od lat jest rekomendowana osobom z nadciśnieniem tętniczym, ale nowe analizy sugerują, że jej znaczenie może być większe, niż dotąd zakładano. Badanie obejmujące dane ponad 16 tys. dorosłych wskazuje, że u części osób z nadciśnieniem 1. stopnia poprawa sposobu żywienia mogłaby wpłynąć na dalsze decyzje dotyczące leczenia farmakologicznego. Jednocześnie autorzy zwracają uwagę, że zgodność codziennej diety z zasadami DASH pozostaje bardzo niska.
DASH, czyli Dietary Approaches to Stop Hypertension, powstała jako model żywienia wspierający kontrolę ciśnienia tętniczego. Jej założenia są częściowo zbliżone do diety śródziemnomorskiej, ale większy nacisk kładą na ograniczenie sodu oraz produktów wysokoprzetworzonych.

Podstawą diety są warzywa, owoce, pełnoziarniste produkty zbożowe, nasiona roślin strączkowych, orzechy, ryby oraz niskotłuszczowe produkty mleczne. Ograniczeniu podlegają przede wszystkim sól, tłuste mięsa, słone przekąski, słodycze i napoje słodzone.

Nie tylko „mniej soli”

Choć DASH najczęściej kojarzy się z ograniczeniem soli, model ten opiera się szerzej na zmianie jakości codziennej diety. Istotne znaczenie ma większe spożycie błonnika, potasu, wapnia i magnezu oraz ograniczenie tłuszczów nasyconych i żywności wysokoprzetworzonej.

Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej przypomina, że dieta DASH jest rekomendowana m.in. przez Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego i Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne. Model ten znajduje zastosowanie nie tylko u osób z nadciśnieniem, ale także przy zaburzeniach lipidowych, nadwadze, otyłości czy cukrzycy typu 2.

W praktyce DASH nie wymaga stosowania specjalistycznych produktów ani eliminowania całych grup żywności. Chodzi raczej o przesunięcie proporcji codziennego jadłospisu: więcej warzyw, produktów roślinnych i żywności mniej przetworzonej, mniej produktów bogatych w sól, cukier i tłuszcze nasycone.

Co pokazało nowe badanie?

Autorzy pracy opublikowanej w „American Journal of Preventive Cardiology” przeanalizowali dane z amerykańskiego programu NHANES obejmujące ponad 16 tys. dorosłych osób.

Sprawdzano m.in., jak często osoby z nadciśnieniem rzeczywiście stosują dietę DASH oraz jak potencjalna poprawa sposobu żywienia mogłaby wpłynąć na kwalifikację do leczenia farmakologicznego u osób z nadciśnieniem 1. stopnia.

Okazało się, że zgodność z zasadami DASH była niska. W całej analizowanej populacji dietę zgodną z DASH stosowało jedynie 8,8 proc. osób. W grupie z nadciśnieniem 2. stopnia odsetek był jeszcze niższy i wynosił 5,7 proc.

Szczególną uwagę autorzy zwrócili na osoby z nadciśnieniem 1. stopnia, które nie wymagały natychmiastowego wdrożenia leków zgodnie z aktualnymi wytycznymi. W tej grupie oceniano, jak zmiana sposobu żywienia mogłaby wpłynąć na wartości ciśnienia tętniczego.

W symulacjach uwzględniających różny poziom przestrzegania zaleceń dietetycznych oszacowano, że przy pełnym stosowaniu DASH nawet ponad 60 proc. osób mogłoby zostać przeklasyfikowanych z nadciśnienia 1. stopnia do kategorii „podwyższonego ciśnienia”, czyli poniżej progu rozpoznania nadciśnienia. Przy bardziej realistyczym scenariuszu częściowego przestrzegania zaleceń efekt był mniejszy, ale nadal widoczny.

Autorzy podkreślają jednak, że były to symulacje oparte na założonych zmianach ciśnienia, a nie interwencja kliniczna prowadzona u konkretnych pacjentów. Badanie nie oceniało także trwałości zmian żywieniowych w dłuższym okresie.

Jak wygląda DASH na co dzień?

W praktyce DASH nie oznacza restrykcyjnej diety ani liczenia każdego produktu. To raczej sposób komponowania codziennych posiłków.
Najczęściej rekomendowane są:
Ograniczać warto natomiast:
NCEŻ przypomina, że korzyści z diety DASH są większe, gdy towarzyszy jej także regularna aktywność fizyczna, redukcja masy ciała w przypadku nadwagi lub otyłości oraz ograniczenie alkoholu i palenia tytoniu.

Dieta jako element leczenia, nie dodatek

Autorzy nowego badania zwracają uwagę, że aktualne wytyczne dotyczące nadciśnienia coraz mocniej uwzględniają okres intensywnej modyfikacji stylu życia przed rozpoczęciem farmakoterapii u części pacjentów z nadciśnieniem 1. stopnia i niższym ryzykiem sercowo-naczyniowym.

W praktyce oznacza to, że sposób żywienia przestaje być traktowany wyłącznie jako ogólne zalecenie „na marginesie” leczenia, a coraz częściej staje się jednym z realnych elementów wpływających na dalsze decyzje terapeutyczne.

Źródła: Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej – „Dieta DASH dla lepszego ciśnienia krwi i nie tylko”; Mangalesh S. i wsp. The impact of adherence to a DASH diet pattern on pharmacotherapy initiation in stage 1 hypertension, American Journal of Preventive Cardiology, 2026.
Administracja Stanów Zjednoczonych zapowiada zmiany w oficjalnych zaleceniach dietetycznych, które mają zostać ogłoszone w kolejnej edycji federalnych wytycznych żywieniowych. Wśród proponowanych kierunków pojawia się koncepcja tzw. odwróconej piramidy żywienia, zakładająca większy udział białka w codziennej diecie oraz ograniczenie cukru i żywności wysokoprzetworzonej. Zapowiedzi te wzbudzają zainteresowanie zarówno środowiska naukowego, jak i instytucji zajmujących się zdrowiem publicznym, ponieważ amerykańskie wytyczne tradycyjnie wywierają wpływ nie tylko na politykę żywieniową w USA, lecz także na globalne dyskusje dotyczące diety i profilaktyki chorób cywilizacyjnych.
Założenia nowego podejścia

Zgodnie z zapowiedziami przedstawicieli administracji, nowa wersja zaleceń ma w większym stopniu koncentrować się na problemie chorób metabolicznych, takich jak otyłość, cukrzyca typu 2 czy insulinooporność. W tym kontekście akcentowane jest ograniczenie spożycia cukru, rafinowanych węglowodanów oraz produktów wysoko przetworzonych, a jednocześnie zwiększenie udziału białka w diecie.
Jednym z promotorów tego kierunku jest Robert F. Kennedy Jr., sekretarz zdrowia, który w publicznych wypowiedziach wskazywał, że dotychczasowe zalecenia nie przyniosły oczekiwanej poprawy stanu zdrowia populacji. Podkreślał on m.in., że nadmierna konsumpcja cukru i żywności ultraprzetworzonej stanowi istotny problem zdrowia publicznego, a sposób odżywiania powinien lepiej uwzględniać zdrowie metaboliczne i funkcjonowanie jelit.

Czym jest „odwrócona piramida żywienia”

Tradycyjna piramida żywienia, promowana przez wiele lat, opierała się na założeniu, że podstawą diety powinny być produkty zbożowe, a białko i tłuszcze zajmują mniejszą część jadłospisu. Koncepcja odwróconej piramidy zakłada zmianę tych proporcji – to produkty bogate w białko miałyby stanowić fundament diety, podczas gdy węglowodany, zwłaszcza rafinowane, byłyby spożywane w mniejszych ilościach.
W zapowiedziach nowych wytycznych zwraca się także uwagę na zmianę podejścia do produktów odzwierzęcych, w tym mięsa i nabiału, które w poprzednich latach bywały marginalizowane w oficjalnych zaleceniach żywieniowych. Zwolennicy tego podejścia wskazują, że są to istotne źródła pełnowartościowego białka, witamin i składników mineralnych, a ich całkowite eliminowanie z diety nie zawsze znajduje uzasadnienie zdrowotne.

Ograniczenie cukru i żywności przetworzonej

Jednym z kluczowych elementów zapowiadanych zmian w zaleceniach dietetycznych jest wyraźne ograniczenie spożycia cukru oraz żywności wysokoprzetworzonej. Kierunek ten pozostaje spójny z obowiązującymi rekomendacjami instytucji zdrowia publicznego, które od lat wskazują na związek nadmiernego spożycia cukru z rozwojem otyłości, cukrzycy typu 2 oraz chorób sercowo-naczyniowych.
W nowym podejściu podkreślana jest również rola diety w utrzymaniu zdrowia jelit oraz kształtowaniu mikrobioty. Autorzy zapowiadanych zmian zwracają uwagę, że sposób odżywiania może wpływać nie tylko na masę ciała, lecz także na funkcjonowanie układu odpornościowego oraz procesy metaboliczne.


Nowa piramida żywieniowa opublikowana przez Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA). Fot. USDA

Wątpliwości i pytania ekspertów

Zapowiedzi zmian spotykają się jednocześnie z pytaniami i ostrożnymi komentarzami ze strony ekspertów ds. żywienia i zdrowia publicznego. Zwracają oni uwagę, że zwiększenie udziału białka w diecie może być korzystne dla części populacji, jednak nie musi być rozwiązaniem uniwersalnym. Podnoszone są m.in. kwestie długoterminowego wpływu diety wysokobiałkowej na zdrowie nerek, układ sercowo-naczyniowy oraz mikrobiotę jelitową.
Eksperci podkreślają również, że kluczowe znaczenie ma nie tylko ilość białka, ale jego źródło, jakość diety jako całości oraz indywidualne potrzeby zdrowotne poszczególnych grup pacjentów.

Etap przygotowań i konsultacji

Na obecnym etapie zapowiadane zmiany mają charakter koncepcyjny. Projekt nowych wytycznych dietetycznych ma zostać poddany konsultacjom z ekspertami oraz opinią publiczną, zanim przyjmie ostateczną formę. Dopiero wtedy będzie można ocenić, w jakim zakresie koncepcja odwróconej piramidy żywienia zostanie formalnie wdrożona oraz jakie znaczenie będzie miała dla polityki zdrowotnej i programów żywieniowych.
Dyskusja wokół nowych zaleceń pokazuje, że sposób odżywiania pozostaje jednym z najbardziej dynamicznych i kontrowersyjnych obszarów zdrowia publicznego, a zmiany w oficjalnych rekomendacjach zawsze wymagają uważnego ważenia dowodów naukowych i potencjalnych konsekwencji społecznych.

Źródła: CBS News, The Guardian