Medicalpress
Prawie 98% Polaków w wieku 50+ słyszało o implantach zębów, 49,3% rozważało leczenie z ich zastosowaniem, a 70% wybrałoby protezę na implantach, gdyby inne czynniki (np. zdrowie czy finanse) nie były przeszkodą. Medicover Stomatologia publikuje wyniki pierwszej takiej sondy.
Choć na świecie implanty zębów nie są niczym nowym, to w Polsce popularność sukcesywnie zdobywają od początku XXI wieku za sprawą m.in. postępującej komercjalizacji w stomatologii. Implanty są obecnie oferowane w setkach placówek stomatologicznych w całym kraju, ale dane o tym, ile faktycznie osób je posiada, są trudne do oszacowania. Medicover Stomatologia postanowiło przeprowadzić sondę, pytając, jakie jest zdanie dojrzałych Polaków o implantach zębów i czy w ogóle jest im to pojęcie znane.
 
O implantach słyszał (niemal) każdy
 
98% ankietowanych przyznało, że słyszało o implantach zębów, a około 9 na 10 zdecydowało się nawet wskazać, jakie według nich są największe zalety i wady tego rozwiązania.
 
– Z jednej strony zaskakujące, a z drugiej motywujące jest to, że aż tyle osób już słyszało o implantach zębów. Duża w tym zasługa wykwalifikowanych lekarzy dentystów, którzy podnoszą kwalifikacje w tej dziedzinie i rozmawiają z pacjentami o możliwościach leczenia w przypadku braków zębowych – mówi lek. dent. Marta Siewert, chirurg szczękowo-twarzowy z Medicover Stomatologia.
 
Ankietowani jako zaletę najczęściej wskazywali odpowiedź: „brak konieczności wyjmowania protezy” (71,2%), a jako wadę (poza finansami): „zabieg chirurgiczny” (48,4%). Respondenci pozytywnie oceniali także estetykę protetyki na implantach (51,9%), ale też możliwość odzyskania pełnej siły żucia (37,8%) i naśladowanie anatomii (38,8%).
 
– Dla wielu osób na pewno źródłem dyskomfortu jest niedopasowana proteza, jej niestabilność, a nawet możliwość przypadkowego wypadnięcia, jeśli nie jest właściwie osadzona. W przypadku implantów możemy taką protezę zamocować na stałe, czyli pacjent sam nie będzie mógł jej wyjąć. Druga opcja, czyli ruchoma, pozwala wyjmować ją w celu na przykład codziennej higieny, ale jej mocowanie na implantach jest nieporównywalnie stabilniejsze. Naśladując anatomię, implanty dają możliwość odzyskania pełnej siły żucia. Szacunki naukowców mówią o zaledwie 20% pierwotnej siły przy protezie osiadającej – opisuje dentystka.
 
Wady implantów? Ankietowani wskazali na koszty (84,4%), konieczność przeprowadzenia zabiegu (48,4) i obawę o ból (25,1%).
 
– Odbudowa uśmiechu z wykorzystaniem implantów stomatologicznych wiąże się z przeprowadzeniem zabiegu chirurgicznego, do którego kwalifikujemy po dokładnej diagnostyce, przeglądzie stanu zdrowia jamy ustnej i wywiadzie z pacjentem. Sam zabieg też jest drobiazgowo planowany z wykorzystaniem technologii cyfrowych. To daje nam dużą pewność poprawnego przeprowadzenia leczenia i minimalizację ewentualnych komplikacji. Po stronie pacjenta na pewno powstaje obawa o właściwą pielęgnację pozabiegową czy dolegliwości bólowe. Uspokajam jednak, że w dużym stopniu da się je ograniczyć dzięki przestrzeganiu zaleceń dentysty i stosowaniu przepisanych leków. Postęp w tej dziedzinie jest niezwykle szybki i sprawia, że okres rekonwalescencji jest coraz krótszy, a liczba przeciwwskazań coraz mniejsza – wyjaśnia ekspertka Medicover Stomatologia.
 
Implanty stomatologiczne to rozwiązanie kosztowne, bo odbudowa pojedynczego zęba to przedział kwotowy w okolicach kilku tysięcy złotych, a całego uzębienia – nawet kilkudziesięciu. Potrzebne nakłady finansowe uzależnione są od wielu czynników, jak liczba i rodzaj braków do odbudowania, warunki anatomiczne, stan zdrowia jamy ustnej, zastosowane w leczeniu rozwiązania, marka wykorzystanych produktów medycznych, renoma lekarza przeprowadzającego zabieg, region kraju czy prestiż placówki oferującej leczenie.
 
– Przede wszystkim całe leczenie rozłożone jest w czasie. Zależnie od stosowanych rozwiązań i pacjenta, może to być kilka tygodni lub nawet miesięcy, więc nie będzie to jednorazowy, duży wydatek. Innym ważnym aspektem jest komercyjne kredytowanie usług medycznych, dostępne na miejscu w wielu centrach stomatologicznych. Ponadto część firm i sieci udostępnia tzw. abonamenty na leczenie implantologiczne, które dodatkowo pomagają odciążyć budżet. Nie bez znaczenia jest na pewno szeroki zakres diagnostyki i specjalistów przyjmujących w jednym centrum, co oszczędza czas, z ominięciem wykonywania badań w innych miejscach i zewnętrznych konsultacji. Dla lekarzy to także wygodniejsze, gdy całą dokumentację mają w jednym miejscu – zauważa lek. dent. Marta Siewert.
 
Implanty – chętnie, ale potrzebujemy więcej informacji?
 
70,8% ankietowanych zdecydowałoby się na protezę na implantach, gdyby finanse i stan zdrowia nie były ograniczeniem. Na pytanie, co obecnie powstrzymuje ich przed wszczepieniem implantów, 22,1% odpowiedziało, że nie wie, czy ich stan zdrowia jest odpowiedni, a 10,3% stwierdziło, że wie o nich zbyt mało.
 
– Zabieg chirurgiczny jest przeprowadzany po kwalifikacji. Pacjenci powinni być w ogólnie dobrym stanie zdrowia, z kontrolowanymi chorobami przewlekłymi, jak cukrzyca czy nadciśnienie. Tak, one nie wykluczają z zabiegu, ale należy je kontrolować i monitorować. Zabieg nie będzie wskazany natomiast u osób ze złym stanem zdrowia jamy ustnej, bo tu najpierw będzie potrzebne leczenie, u kobiet w ciąży, ale też u pacjentów w trakcie leczenia onkologicznego i ze znacznym obniżeniem odporności – tłumaczy dentystka.
 
Pacjenci decydujący się na implanty zębów muszą być świadomi, że nie można zapominać o ich właściwej higienie. Nie grozi im próchnica, ale gromadząca się płytka nazębna może sprzyjać tzw. periimplantitis, czyli stanom zapalnym przyzębia okalającego „nowy ząb”.
 
Ilu Polaków 50+ ma implanty?
 
Niebezpośrednio wskazali to ankietowani. W pytaniu o to, co ich obecnie powstrzymuje przed leczeniem implantologicznym, 37 osób wybrało odpowiedź „już mam implanty zębów”. Daje to skalę 3,7% z całej grupy badanej.  
 
– Nie jest to zły wynik, ale trudno go porównać z innymi wskaźnikami, bo dane globalne czy europejskie są znikome. Przykładowo American Academy of Implant Dentistry podaje, że implanty ma 3 mln Amerykanów, co przy populacji ponad 300 mln wskazuje na niecały 1%. Na pewno popularność tego rozwiązania jest większa w zamożniejszych krajach europejskich, jak Niemcy, Szwajcaria, Francja, Włochy, Szwecja, oraz w krajach azjatyckich, gdzie według statystyk prym wiedzie Korea Południowa. Tam rocznie wszczepia się ponad 1,5 mln implantów (implants/abutments) przy populacji niecałych 52 mln – wylicza ekspertka Medicover Stomatologia i podsumowuje: – Potrzeby w zakresie protetyki i odbudowy uzębienia na implantach są wśród społeczeństwa na pewno sporo większe. Wystarczy wspomnieć, że statystyka mówi o ponad 90% osób z próchnicą, ale też żniwo zbiera paradontoza. Wśród pięćdziesięciolatków niewiele jest osób, które mają pełny garnitur uzębienia. Na szczęście świadomość na temat profilaktyki próchnicy i chorób dziąseł jest coraz lepsza, ale z drugiej strony przystępność leczenia implantologicznego także rośnie.
 
 
Źródło danych: Sonda przeprowadzona w ogólnopolskim panelu badawczym na zlecenie Medicover Stomatologia w terminie od września do października 2024 na grupie 1000 osób w wieku ≥ 50.
Jedna trzecia dorosłych Polaków raz na pół roku kontroluje stan zdrowia swoich zębów. Ponad jedna czwarta robi to raz w roku, a przeszło jedna dziesiąta – co kwartał. Wciąż jednak kilkanaście proc. pacjentów pojawia się u dentystów raz na dwa lata lub nawet rzadziej. Do tego blisko jedna dziesiąta rodaków zwleka z pójściem na przegląd jamy ustnej aż do momentu uporczywego bólu. Łącznie nieco ponad 8 proc. osób w ogóle nie chodzi do stomatologa lub nie pamięta, czy im się to zdarza. Tak wynika z najnowszego badania opinii publicznej. Do powyższego autorzy raportu dodają, że wysoka inflacja mogła wpłynąć na to, iż Polacy zaczęli rzadziej odwiedzać stomatologów. Natomiast od początku II kw. br. widać, że pacjenci częściej pojawiają się na tego typu wizytach, bo poprawiła się ich sytuacja finansowa.
Jak wynika z najnowszego badania autorstwa UCE RESEARCH i IMPLANT MEDICAL, 30,3% dorosłych Polaków co pół roku pojawia się na wizycie kontrolnej u stomatologa w celu weryfikacji stanu uzębienia. 26,7% ankietowanych robi to raz w roku, 14,3% – co dwa lata lub nawet rzadziej, a 11,3% – raz na kwartał.

– Na pierwszy rzut oka, widzimy, że większość dorosłych Polaków, bo łącznie 68,3%, zdaje sobie sprawę z konieczności odbywania regularnych wizyt kontrolnych u stomatologa – raz na pół roku, raz na rok czy co kwartał. Jednak nadal spora grupa rodaków nie przestrzega zalecanych terminów i pojawia się w gabinecie raz na dwa lata lub nawet jeszcze rzadziej. W konsekwencji może to prowadzić do opóźnionej diagnozy i konieczności leczenia poważnych chorób, wykraczających również poza jamę ustną – mówi dr Irena Przybylska, współautorka raportu z IMPLANT MEDICAL.

Jak podkreślają autorzy badania, zaleca się, aby osoby dorosłe odwiedzały stomatologa co najmniej raz na pół roku. – Dla niektórych pacjentów, ze względu na specyficzne problemy stomatologiczne lub ryzyko rozwoju schorzeń, mogą być zalecane częstsze wizyty, np. co trzy lub cztery miesiące. Ostateczna częstotliwość wizyt powinna być ustalana indywidualnie przez stomatologa na podstawie stanu zdrowia jamy ustnej pacjenta oraz jego indywidulanych potrzeb profilaktycznych – wyjaśnia dr Przybylska.

Badanie również wykazało, że 9,3% dorosłych Polaków odwiedza gabinet stomatologiczny dopiero, gdy czuje uporczywy ból w jamie ustnej. 4,2% respondentów nie korzysta w ogóle z takich wizyt, a 3,9% ankietowanych nie pamięta, jak często ewentualnie to praktykuje. – Ze szczegółowych wyników wychodzi, że łącznie 17,4% ankietowanych unika wizyt kontrolnych albo wręcz nie pamięta o konieczności ich wykonania. To może być związane z brakiem świadomości na temat właściwej profilaktyki zdrowia jamy ustnej. Problemy tych osób wymagają dalszej, wnikliwej analizy – dodają w raporcie autorzy badania.

Wyniki sondażu mogą być niepokojące przynajmniej z kilku powodów. Zdaniem dr Ireny Przybylskiej, fakt, że niektórzy decydują się na wizytę kontrolną dopiero w momencie odczuwania uporczywego bólu, świadczy o potencjalnym bagatelizowaniu problemów zdrowotnych jamy ustnej i o braku regularnej opieki stomatologicznej. Z kolei postawy osób, które w ogóle nie chodzą do stomatologa albo nie pamiętają o tym, pokazują, że wciąż istnieje poważna potrzeba edukacji społeczeństwa na temat znaczenia profilaktyki stomatologicznej.

– Ogólnie wyniki sondażu sugerują, że choć świadomość znaczenia regularnych wizyt kontrolnych u stomatologa rośnie wśród Polaków, to niestety nadal istnieje potrzeba większej promocji zdrowia jamy ustnej. Wsparcie ze strony instytucji mających za zadanie zapewnić opiekę zdrowotną ludności mogłoby pomóc w zmniejszeniu liczby osób bagatelizujących problematykę stomatologiczną i zwiększyć dostęp do leczenia dla wszystkich rodaków – stwierdza dr Przybylska.

Szczegółowe wyniki sondażu pokazują, że zalecane co pół roku wizyty kontrolne u stomatologa częściej deklarują kobiety niż mężczyźni (33,6% vs. 26,7%). Ponadto dotyczy to głównie osób w wieku 75-80 lat (wśród nich – 35,7%) oraz mieszkańców miast liczących od 100 tys. do 199 tys. ludności (34,7%). Zazwyczaj z ww. częstotliwością kontrolują zdrowie swojej jamy ustnej Polacy, którzy zarabiają 7000-8999 zł netto miesięcznie (38,2%).

– Te dane odzwierciedlają wyższą tendencję kobiet do dbania o swoje zdrowie niż mężczyzn. Z kolei patrząc na wynik seniorów, można stwierdzić, że w starszym wieku wzrasta świadomość konieczności dbania o zdrowie jamy ustnej. Wówczas też często występują specyficzne problemy stomatologiczne, które wymagają regularnej opieki. Natomiast największa aktywność osób z miesięcznymi dochodami netto 7000-8999 zł, a także mieszkańców miast liczących od 100 tys. do 199 tys. ludności może być efektem dostępności finansowej oraz infrastruktury medycznej. To zdecydowanie ułatwia regularne korzystanie z usług stomatologicznych – zaznacza ekspertka z IMPLANT MEDICAL.

Autorzy badania uważają, że wiek, poziom dochodów i miejsce zamieszkania mają wpływ na decyzje dotyczące regularnych wizyt kontrolnych u stomatologa. Jednak kluczową rolę w ich kształtowaniu odgrywają czynniki, takie jak świadomość zdrowotna oraz dostępność usług medycznych. – Niewiedza i lęk przed białym fartuchem potrafią skutecznie opóźniać kontrole stanu uzębienia. Wielu dorosłych Polaków wciąż potrzebuje edukacji w tym zakresie. Strach przed dentystą był, jest i będzie – dodaje współautorka badania.

Zdaniem analityków z UCE RESEARCH, wysoka inflacja mogła wpłynąć na to, że Polacy rzadziej zaczęli odwiedzać stomatologów. Potwierdzają to również obserwacje ekspertów z IMPLANT MEDICAL. – Wielu pacjentów wówczas mówiło, że musi oszczędzić, bo wszystko mocno zdrożało. I to było dość powszechne zachowanie. Oczywiście nie dotyczyło to sytuacji, w których występował silny ból. Natomiast od początku II kwartału br. widać już, że pacjenci częściej pojawiają się na kontrolnych wizytach, bo poprawiła się ich sytuacja finansowa. Niemniej warto zaznaczyć, że nawet ci Polacy, którzy zostali mocno przyciśnięci finansowo przez szalejącą inflację, rzadko rezygnowali z prywatnego leczenia na rzecz państwowej opieki – zwraca uwagę dr Irena Przybylska.

Z kolei patrząc na grupy dochodowe, widać, że osoby uzyskujące co miesiąc poniżej 1000 zł netto najczęściej odbywają wizytę kontrolną u stomatologa raz w roku – 33,3%. Tak też jest wśród ankietowanych zarabiających 1000-2999 zł na rękę – 30,3%. Inaczej wygląda sytuacja w pozostałych grupach. Osoby z dochodem rzędu 3000-4999 zł netto stawiają się na kontrolę raz na pół roku – 30,3%. To też najczęściej dotyczy ankietowanych uzyskujących 5000-6999 zł – 33,6%, 7000-8999 zł – 38,2%, ponad 9000 zł – 37,5%, a także respondentów niepodających wysokości swoich zarobków – 37,3%. 

– Zdecydowanie dochody mają wpływ na to, czy Polacy chodzą na wizyty kontrolne do stomatologów. Od wielu lat widać to, że zamożniejsi pacjenci z większych miast i z wyższym lub ze średnim wykształceniem są w tej kwestii najbardziej aktywni. Choć nie zawsze tak jest, to jednak w dużej części przypadków wizyta kontrolna wiąże się z późniejszym leczeniem. A na to potrzebne są dodatkowe środki – podsumowują autorzy raportu. 

***
Opis metody badawczej
Badanie zostało przeprowadzone metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i IMPLANT MEDICAL na próbie 1172 dorosłych Polaków.

źródło:ECE Research

Wystarczy właściwa profilaktyka w każdej polskiej łazience, aby znacząco zmniejszyć odsetek pacjentów zmagających się z chorobami jamy ustnej i następstwami tych schorzeń. Szacuje się, że w kraju nad Wisłą aż 95% pacjentów ma próchnicę. A do dopiero czubek góry lodowej. Globalne statystyki pokazują, że problem narasta i będzie tylko gorzej. Albo zaczniemy wzmożone działania profilaktyczne we wszystkich kategoriach wiekowych pacjentów, albo naprawdę staniemy się „szczerbatą Polską”.
Eksperci WHO podkreślają, że stan zdrowia jamy ustnej u wielu osób na całym świecie jest alarmujący[1]. Z opublikowanego w 2022 roku raportu Global oral health status report: Towards universal health coverage for oral health by 2030 wynika, że około 2 miliardy ludzi na całym świecie zmaga się z nieleczoną próchnicą zębów stałych. Ciężkie choroby przyzębia dotykają kolejny 1 miliard ludzi, a nieleczona próchnica zębów mlecznych występuje u 510 milionów dzieci. Oznacza to, że ok. 3,5 miliarda osób może zmagać się z bólem, infekcjami lub innymi dolegliwościami stomatologicznymi, którym w wielu przypadkach można było zapobiec[2].

A jak wygląda sytuacja w Polsce?
Szacuje się, że 16% Polaków w grupie wiekowej 35-44 lata ma rozpoznane zaawansowane zapalenie przyzębia, z kolei zdrowe przyzębie posiada zaledwie 1%. Próchnica dotyka 95% dorosłych, a przeciętny Polak ma próchnicę aż w 13 zębach![3] Sytuacja u dzieci również jest poważna.

– Ponad 90% polskich dzieci i nastolatków ma zęby objęte próchnicą. Wśród nich ponad 50% dzieci w wieku 3 lat posiada zęby z ubytkami – średnio ubytek próchnicowy obejmuje 3 zęby. Taki stan zdrowia jamy ustnej stawia nas w rankingach WHO za takimi krajami jak Uganda czy Bośnia i Hercegowina. Statystyki statystykami, ale patrząc na jednostkę zły stan zdrowia jamy ustnej, w tym uzębienia, może skutkować w późniejszych latach życia wieloma innymi problemami zdrowotnymi – alarmuje Michał Kaczmarek, Tata Stomatolog, specjalista stomatologii dziecięcej, współwłaściciel i współtwórca Tata Stomatolog Clinic.

Zły stan zębów i jamy ustnej może stanowić poważne zagrożenie dla szerzej pojętego zdrowia całego organizmu i może sprzyjać rozwojowi wielu innych schorzeń.

– Nieodpowiednia higieny jamy ustnej, a tym bardziej jej brak, może prowadzić do wielu chorób, które na pierwszy rzut oka mogłyby wydawać się z nią niezwiązane. Mówimy tu o cukrzycy, chorobach serca, układu krwionośnego, problemach płucnych czy halitozie. Niewłaściwa higiena może prowadzić nie tylko do utraty zębów czy zapalenia dziąseł, ale też do problemów z płodnością czy nawet zawału serca. Tymczasem według niektórych źródeł 3,8 mln Polaków w ogóle nie myje zębów, a 800 tys. nie ma szczoteczki. Próchnica należy do najczęściej występujących chorób cywilizacyjnych! – zauważa mgr Anna Makówka, higienistka stomatologiczna, technik dentystyczny, członkini Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.

Najnowszą ocenę stanu zdrowia jamy ustnej dzieci i dorosłych w Polsce przeprowadzono w ramach realizacji programu polityki zdrowotnej pn. Monitorowanie stanu zdrowia jamy ustnej populacji polskiej w latach 2016 – 2020[4]. Przeprowadzone działania przyczyniły się także do zrozumienia społecznych, ekonomicznych i kulturowych czynników, które wpływają na stwierdzony stan zdrowia jamy ustnej w badaniach stomatologicznych. W celu poprawy obecnej sytuacji opracowano materiały edukacyjne przeznaczone dla dzieci i młodzieży, ich rodziców i nauczycieli, a także skierowane do osób starszych i ich opiekunów. Jednak na efekt jeszcze długo przyjdzie nam poczekać.

Jak dbać o zdrowie zębów i jamy ustnej?
Edukacja na temat higieny jamy ustnej musi być realizowana systemowo i długofalowo. Istnieją też działania, które każdy z nas może podjąć samodzielnie. Podstawowym elementem profilaktyki jest właściwa higiena jamy ustnej, która powinna być wprowadzana od najmłodszych lat, gdyż ma rzeczywisty wpływ na zdrowie w przyszłości. Zaniedbanie w tym obszarze niesie ze sobą ryzyko rozwoju chorób wpływających na ogólną kondycję organizmu. Co możemy więc zrobić, by zadbać o swoje zdrowie?

W naszej codziennej higienie jamy ustnej powinniśmy być wierni trzem podstawowym krokom: szczotkowaniu, nitkowaniu oraz stosowaniu płynów do płukania jamy ustnej. W jamie ustnej znajdują się obszary trudno dostępne dla szczoteczki, dlatego konieczne jest stosowanie nitek dentystycznych. Warto też stosować wspomniane płyny, które wpływają na redukcję płytki nazębnej – wyjaśnia dr n. med. Katarzyna Mocny-Pachońska, lekarz specjalista stomatologii zachowawczej z endodoncją. – Ten ostatni krok, o którym często zapominamy, jest naprawdę ważny. Najnowsze badania opublikowane w 2022 roku w Journal of Dental Hygiene pokazują, że dodanie płynu do płukania do codziennej higieny jamy ustnej może skutkować aż pięciokrotnie większą redukcją osadu bakteryjnego niż samo szczotkowanie i nitkowanie. Wystarczy więc wprowadzić ten jeden dodatkowy krok do codziennej pielęgnacji jamy ustnej, aby znacząco zmniejszyć płytkę nazębną.
 
5x większa skuteczność w redukcji płytki bakteryjnej niż samo szczotkowanie i nitkowanie
Dbając o higienę jamy ustnej, warto pamiętać, że samo szczotkowanie usuwa tylko 30-53% nazębnej płytki bakteryjnej, która może prowadzić do próchnicy i chorób przyzębia[5][6]. A przecież jama ustna to nie tylko zęby, ale także policzki czy język. Codzienne szczotkowanie, nitkowanie i stosowanie płynu do płukania jamy ustnej zapewnia kompleksową ochronę dla całej powierzchni całej jamy ustnej. Dowód?

W 12-tygodniowym randomizowanym badaniu klinicznym[7], opublikowanym w Journal of Dental Hygiene, płyn do płukania jamy ustnej LISTERINE® wykazał większą redukcję wskaźnika płytki nazębnej (TPI) w porównaniu z samym szczotkowaniem oraz z nitkowaniem wykonywanym przez higienistkę lub pod nadzorem higienistki. Podczas gdy szczotkowanie i nitkowanie pod nadzorem usuwają 2,4% płytki bakteryjnej[8], a realizowane przez samą higienistkę 5%[9], to w przypadku szczotkowania i płukania obserwuje się niemal pięciokrotnie większą skuteczność – redukcję aż o 22,8%[10]. Dodanie płynu LISTERINE® do codziennej higieny jamy ustnej pozwala usunąć nawet 97% bakterii, co zwiększa nasze szanse na zdrowy uśmiech!

Wysokiej skuteczności LISTERINE® dowodzi ponad 50 badań klinicznych, z których każde trwało minimum 6 miesięcy. Potwierdziły one również bezpieczeństwo podczas długoterminowego stosowania produktu. Naturalna formuła 4 olejków eterycznych (tymol, eukaliptol, mentol, salicylan metylu), które odpowiadają za skuteczność i działanie antyseptyczne, obejmuje działaniem prawie całą jamę ustną – wyjaśnia Mateusz Oktaba, Zespół Listerine, Kierownik Zespołu Programów Profesjonalnych Kenvue.
 
Tak oto jeden prosty krok może zmienić jakość życia pacjentów na lepsze. Kto wie, może dzięki temu nasz naród zacznie się częściej uśmiechać?

 
[1] Global oral health status report: Towards universal health coverage for oral health by 2030, str. 84
[2] Global oral health status report: Towards universal health coverage for oral health by 2030, str. 7
[3] Górska R, Pietruska M, Dembowska E, Wysokińska-Miszczuk J, Włosowicz M, Konopka T, P Prevalence of Periodontal Diseases in 35–44 Year-Olds in the Large Urban Agglomerations. Dent Med. Probl. 2012;49(1):19-27.
[4] https://www.gov.pl/web/zdrowie/zdrowie-jamy-ustnej – ostatni dostęp: 13.09.2023
[5] W zależności od zastosowanego wskaźnika płytki nazębnej
[6] Slot DE, Wiggelinkhuizen L, Rosema NA i in. The efficacy of manual toothbrushes following a brushing exercise: a systematic review. Int J Dent Hyg. 2012;10(30):187-197
[7] Bosma ML, McGuire, JA, Sunkara A, et al. Efficacy of professional flossing, supervised flossing and mouthrinsing regimens on plaque: a 12-week, randomized clinical trial. J Dent Hyg. 2022 Jun; 96(3);8-30.
[8] vs. grupa kontrolna, redukcja płytki nie jest statystycznie istotna dla średniego wskaźnika TPI w przestrzeniach międzyzębowych
[9] vs. grupa kontrolna, redukcja płytki nie jest statystycznie istotna dla średniego wskaźnika TPI w przestrzeniach międzyzębowych
[10] P<0,05 vs. grupa kontrolna
źródło: msl group
Podczas wizyty u kardiologa, lekarz zadaje wiele ważnych pytań dotyczących objawów, które doskwierają pacjentowi i przyjmowanych przez niego leków. Kiedy jednak pada pytanie o stan uzębienia, albo o ostatnią wizytę u dentysty, na twarzach wielu pacjentów pojawia się zdumienie – przecież to tylko zęby! Jaki mogą mieć związek z sercem?
Integralna całość

Nasz organizm składa się z wielu części współgrających ze sobą w skomplikowanych mechanizmach, które wciąż poznajemy i próbujemy zrozumieć. Ból szyi czy łopatki może być tak naprawdę pierwszą oznaką zawału serca, pomimo że na pierwszy rzut oka te części ciała nic z sercem wspólnego nie mają. Podobnie choroby przyzębia, tak powszechne wśród społeczeństwa, okazują się być ,,koniem trojańskim’’, który lekceważony może dokonać spustoszenia nie tylko w jamie ustnej, ale również w całym organizmie. 

Przez zęby do serca

Choroby przyzębia, kojarzone głównie z krwawieniem i opuchnięciem dziąseł, są o wiele bardziej zróżnicowane ale większość z nich łączy dwie rzeczy: stan zapalny i obecność licznych bakterii. To właśnie te drobne organizmy znajdujące się w kieszonkach przyzębnych, dostają się do krwi, a przez nią prostą drogą do serca. Tam niszczą ściany naczyń i uczestniczą w tworzeniu blaszek miażdżycowych. Według licznych badań, częstość choroby wieńcowej i zawału serca wzrasta od 25 do nawet 72% u osób, u których występowała choroba przyzębia.

Nie tylko zawał

Badacze chcąc zgłębić temat powiązań pomiędzy chorobami przyzębia a wpływem na układ krążenia, przeprowadzili wiele innych badań. Jedno z nich skupiło się na analizie płytek nazębnych i znajdujących się tam patogennych mikroorganizmów. Eksperyment wykazał, że choroby przyzębia mogą predysponować do wystąpienia… nadciśnienia tętniczego. Dodatkowo ilość płytki nazębnej korelowała ze wzrostem wartości ciśnienia.

Na ratunek sercu

Pomimo tych groźnie brzmiących powikłań, istnieją proste rozwiązania zmniejszające diametralnie ryzyko ich wystąpienia. Pierwsze z nich, dość oczywiste, może oszczędzić nam wielu problemów – jest to codzienna higiena jamy ustnej. Wystarczy kilka minut dziennie i dobrze dobrana szczoteczka, by zadbać o swoje zęby i serce. Jednak pomimo najszczerszych chęci to nie wystarczy i niezbędne są również regularne wizyty u lekarza dentysty, który oprócz cennych porad może zaproponować zabiegi, na przykład zmniejszające płytkę nazębną – główne siedlisko bakterii.

Autor: Aleksandra Bożym, redakcja Medicalpress
SKN Kardiologii przy I Katedrze i Klinice WUM

źródła:

https://journals.viamedica.pl/choroby_serca_i_naczyn/article/view/42541/31441
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8394608/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3403746/
1 marca ruszyła ogólnopolska kampania Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego „Polska mówi aaa…”, w ramach której partner akcji, marka Oral-B, należąca do Procter & Gamble, zwraca uwagę na znaczenie prawidłowej higieny jamy ustnej i jej wpływu na zdrowie ogólne. „U osób chorych na cukrzycę istnieje 3-krotnie wyższe ryzyko wystąpienia chorób przyzębia niż u osób zdrowych. Dodatkowo osoby zmagające się z cukrzycą 8-krotnie częściej borykają się z ciężkim zapaleniem przyzębia” – alarmuje dr n. med. Beata Golan, kierownik ds. naukowych P&G Polska.
Polskie Towarzystwo Stomatologiczne oraz marka Oral-B zachęcają do zwrócenia uwagi na prawidłową higienę jamy ustnej i skorzystania z bezpłatnych przeglądów stomatologicznych na terenie całej Polski, które czekają w marcu w gabinetach sieci Lux Med Stomatologia oraz gabinetach partnerskich Oral-B.

Zapalenie przyzębia jest szóstą najczęstszą chorobą na świecie, a koszty ponoszone przez jednostki i społeczeństwa w związku z ich leczeniem są ogromne – sięgają setek miliardów euro rocznie. Stomatolodzy alarmują, że choroby jamy ustnej to nie tylko duży wydatek, ale także potencjalne zagrożenie dla zdrowia ogólnego. Szczególną uwagę zwraca się na tę zależność 20 marca, kiedy obchodzony jest Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej, z okazji którego Polskie Towarzystwo Stomatologiczne zainicjowało kampanię „Polska mówi aaa…” pod hasłem „Zdrowa jama ustna to uśmiech na całe życie”.

Należąca do Procter & Gamble marka Oral-B, partner akcji, wraz z organizatorem szerzą wiedzę na temat zdrowia jamy ustnej i chorób przyzębia, a także zachęcają do skorzystania z ponad 2800 bezpłatnych konsultacji stomatologicznych połączonych z instruktażem prawidłowej higieny jamy ustnej realizowanych w wybranych gabinetach sieci Lux Med Stomatologia oraz gabinetach partnerskich Oral-B. W kontekście przypadającego 4 marca Światowego Dnia Otyłości, choroby, która często połączona jest z zachorowaniami na cukrzycę typu 2, PTS oraz marka Oral-B alarmują, że choroby przyzębia i cukrzyca często są ze sobą powiązane.


Higiena jamy ustnej, a cukrzyca

Cukrzyca często pogarsza stan zdrowia jamy ustnej, zwłaszcza kości i dziąseł. Badania kliniczne potwierdzają dwukierunkową zależność między cukrzycą, a zapaleniem przyzębia. Chorzy z aktywną cukrzycą są bardziej podatni na choroby periodontologiczne, a leczenie chorób przyzębia pomaga ustabilizować poziom cukru we krwi u chorych na cukrzycę.

„Choroby dziąseł mogą powodować przedostawanie się bakterii do krwioobiegu i aktywację komórek wytwarzających sygnały biologiczne, które mają niszczący wpływ na cały organizm. W obrębie trzustki może to prowadzić do uszkodzenia lub zniszczenia komórek odpowiedzialnych za wytwarzanie insuliny (hormon regulujący poziom cukru we krwi). Jeśli tak się stanie, może rozwinąć się cukrzyca typu 2. Badania kliniczne wykazują związek choroby przyzębia z kontrolą glikemii i tolerancją glukozy, wniosek jest więc prosty – choroba przyzębia zwiększa ryzyko cukrzycy” – podkreśla prof. Marzena Dominiak, prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.

Do głównych powikłań w obrębie jamy ustnej związanych z cukrzycą należą zapalenie dziąseł, choroby przyzębia, próchnica zębów, suchość jamy ustnej, infekcje bakteryjne i grzybicze, halitoza oraz przedłużone gojenie się ran po zabiegach stomatologicznych. Ze względu na ryzyko wystąpienia u pacjentów z cukrzycą postępujących chorób przyzębia, utrzymywanie prawidłowej higieny jamy ustnej jest szczególnie ważne.


Zdrowe zęby i jama ustna w 5 krokach

Udowodniono, że leczenie chorób przyzębia ma korzystny wpływ na stężenie glukozy we krwi. Warto sięgać po wysokiej klasy produkty do higieny jamy ustnej od sprawdzonych marek. Badania kliniczne dowiodły, że elektryczne szczoteczki rotacyjno-oscylacyjne są skuteczniejsze w usuwaniu płytki nazębnej i pozwalają utrzymać lepszą higienę i zdrowie jamy ustnej w porównaniu ze zwykłymi szczoteczkami manualnymi. Szczoteczki z technologią magnetyczną z serii iO marki Oral-B usuwają nawet do 100% więcej płytki nazębnej od zwykłych szczoteczek manualnych i aż 62% więcej płytki z linii dziąsła brzeżnego w porównaniu do szczoteczki sonicznej.

Podczas szczotkowania zębów okrągła końcówka szczoteczki szybko i delikatnie porusza się, otaczając każdy ząb z osobna i rozbijając płytkę nazębną. Istotny jest także skład stosowanej pasty. Produkty z fluorkiem cyny mogą stanowić dodatkową pomoc w utrzymaniu zdrowia jamy ustnej, zwłaszcza w przypadku pacjentów z cukrzycą. Składnik ten jest stosowany w pastach do zębów Oral-B linii profesjonalnej. Niezwykle ważne jest także regularne używanie nici dentystycznej i płynu do płukania jamy ustnej, które umożliwiają dotarcie do trudno dostępnych przestrzeni międzyzębowych i pozbycie się bakterii oraz przykrego zapachu z ust, a także zapobiegają powstawaniu ognisk zapalnych i próchnicy.

Podstawą prawidłowej higieny jamy ustnej, oprócz codziennej pielęgnacji, są także regularne kontrole stomatologiczne: „Często nie zdajemy sobie sprawy, że myjemy zęby w nieprawidłowy lub niedokładny sposób, w efekcie czego w jamie ustnej pojawiają się stany zapalne czy choroby przyzębia. Jak zawsze – najważniejsza jest profilaktyka, dlatego rekomenduję regularne wizyty u stomatologa, przynajmniej raz w roku. Tylko specjalista może profesjonalnie ocenić stan zdrowia pacjenta i wdrożyć ewentualny proces leczenia. Warto wiedzieć, że stomatolog może dokładnie poinstruować nas, jak dbać o higienę zębów i dziąseł. Zachęcam do tego szczególnie w marcu, który uznajemy za miesiąc zdrowej jamy ustnej” – powiedziała dr n. med. Beata Golan.

Marka Oral-B, partner kampanii „Polska mówi aaa…”, wraz z Polskim Towarzystwem Stomatologicznym zapraszają do skorzystania z ponad 2800 bezpłatnych konsultacji stomatologicznych w okresie 1-31.03.2023 r. To także doskonała okazja by zapytać stomatologa lub higienistkę stomatologiczną o instrukcję prawidłowej pielęgnacji jamy ustnej i skorygować ewentualne błędy. Lokalizacje gabinetów Lux Med Stomatologia oraz gabinetów partnerskich Oral-B wraz z danymi kontaktowymi zostały umieszczone na stronie Oral-B (www.oralb.pl) oraz na interaktywnej mapie na stronie głównej kampanii www.polskamowiaaa.pl.

 

Piśmiennictwo:

Grossi SG, Genco RJ. Periodontal disease and diabetes mellitus: A two-way relationship. Ann Periodontol 1998; 3:51-61.

Preshaw PM, Alba AL, Jepsen S, Konstantinidis A, Makrilakis K, Taylor R. Periodontitis and diabetes: A two-way relationship. Diabetologia 2012; 55:21-31.

Saito T, Shimazaki Y, Kiyohara Y, Kato I, Kubo M, Lida M, Koga T. The severity of periodontal disease is associated with the development of glucose intolerance in non-diabetics: The Hisayama study. J Dent Res 2004; 83:485-490.

Ide R, Hoshuyama T, Wilson D, Takahashi K, Higashi T. Periodontal disease and incident diabetes: A seven year study. J Dent Res 2011; 90:41-46.

Morita I, Inagaki K, Nakamura F, Noguchi T, Matsubara T, Yoshii S, Nakagaki H, Mizune K, Sheiham A, Sabbath W. Relationship between periodontal status and levels of glycated hemoglobin. J Dent Res 2012; 91:161-166.

Goyal, C R;Am J Dent; 34(1): 54-60, 2021 Feb. A 6-month randomized controlled trial evaluating a novel smart-connected oscillating-rotating toothbrush versus a smart-connected sonic toothbrush for the reduction of plaque and gingivitis.

The Economist Intelligence Unit Limited, czerwiec 2021.

Źródło: Oral-B

 

1 marca ruszyła ogólnopolska kampania Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego „Polska mówi aaa…”, w ramach której partner akcji, marka Oral-B, należąca do Procter & Gamble, zwraca uwagę na znaczenie prawidłowej higieny jamy ustnej i jej wpływu na zdrowie ogólne. „U osób chorych na cukrzycę istnieje 3-krotnie wyższe ryzyko wystąpienia chorób przyzębia niż u osób zdrowych. Dodatkowo osoby zmagające się z cukrzycą 8-krotnie częściej borykają się z ciężkim zapaleniem przyzębia” – alarmuje dr n. med. Beata Golan, kierownik ds. naukowych P&G Polska.
Polskie Towarzystwo Stomatologiczne oraz marka Oral-B zachęcają do zwrócenia uwagi na prawidłową higienę jamy ustnej i skorzystania z bezpłatnych przeglądów stomatologicznych na terenie całej Polski, które czekają w marcu w gabinetach sieci Lux Med Stomatologia oraz gabinetach partnerskich Oral-B.

Zapalenie przyzębia jest szóstą najczęstszą chorobą na świecie, a koszty ponoszone przez jednostki i społeczeństwa w związku z ich leczeniem są ogromne – sięgają setek miliardów euro rocznie. Stomatolodzy alarmują, że choroby jamy ustnej to nie tylko duży wydatek, ale także potencjalne zagrożenie dla zdrowia ogólnego. Szczególną uwagę zwraca się na tę zależność 20 marca, kiedy obchodzony jest Światowy Dzień Zdrowia Jamy Ustnej, z okazji którego Polskie Towarzystwo Stomatologiczne zainicjowało kampanię „Polska mówi aaa…” pod hasłem „Zdrowa jama ustna to uśmiech na całe życie”.

Należąca do Procter & Gamble marka Oral-B, partner akcji, wraz z organizatorem szerzą wiedzę na temat zdrowia jamy ustnej i chorób przyzębia, a także zachęcają do skorzystania z ponad 2800 bezpłatnych konsultacji stomatologicznych połączonych z instruktażem prawidłowej higieny jamy ustnej realizowanych w wybranych gabinetach sieci Lux Med Stomatologia oraz gabinetach partnerskich Oral-B. W kontekście przypadającego 4 marca Światowego Dnia Otyłości, choroby, która często połączona jest z zachorowaniami na cukrzycę typu 2, PTS oraz marka Oral-B alarmują, że choroby przyzębia i cukrzyca często są ze sobą powiązane.


Higiena jamy ustnej, a cukrzyca

Cukrzyca często pogarsza stan zdrowia jamy ustnej, zwłaszcza kości i dziąseł. Badania kliniczne potwierdzają dwukierunkową zależność między cukrzycą, a zapaleniem przyzębia. Chorzy z aktywną cukrzycą są bardziej podatni na choroby periodontologiczne, a leczenie chorób przyzębia pomaga ustabilizować poziom cukru we krwi u chorych na cukrzycę.

„Choroby dziąseł mogą powodować przedostawanie się bakterii do krwioobiegu i aktywację komórek wytwarzających sygnały biologiczne, które mają niszczący wpływ na cały organizm. W obrębie trzustki może to prowadzić do uszkodzenia lub zniszczenia komórek odpowiedzialnych za wytwarzanie insuliny (hormon regulujący poziom cukru we krwi). Jeśli tak się stanie, może rozwinąć się cukrzyca typu 2. Badania kliniczne wykazują związek choroby przyzębia z kontrolą glikemii i tolerancją glukozy, wniosek jest więc prosty – choroba przyzębia zwiększa ryzyko cukrzycy” – podkreśla prof. Marzena Dominiak, prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.

Do głównych powikłań w obrębie jamy ustnej związanych z cukrzycą należą zapalenie dziąseł, choroby przyzębia, próchnica zębów, suchość jamy ustnej, infekcje bakteryjne i grzybicze, halitoza oraz przedłużone gojenie się ran po zabiegach stomatologicznych. Ze względu na ryzyko wystąpienia u pacjentów z cukrzycą postępujących chorób przyzębia, utrzymywanie prawidłowej higieny jamy ustnej jest szczególnie ważne.


Zdrowe zęby i jama ustna w 5 krokach

Udowodniono, że leczenie chorób przyzębia ma korzystny wpływ na stężenie glukozy we krwi. Warto sięgać po wysokiej klasy produkty do higieny jamy ustnej od sprawdzonych marek. Badania kliniczne dowiodły, że elektryczne szczoteczki rotacyjno-oscylacyjne są skuteczniejsze w usuwaniu płytki nazębnej i pozwalają utrzymać lepszą higienę i zdrowie jamy ustnej w porównaniu ze zwykłymi szczoteczkami manualnymi. Szczoteczki z technologią magnetyczną z serii iO marki Oral-B usuwają nawet do 100% więcej płytki nazębnej od zwykłych szczoteczek manualnych i aż 62% więcej płytki z linii dziąsła brzeżnego w porównaniu do szczoteczki sonicznej.

Podczas szczotkowania zębów okrągła końcówka szczoteczki szybko i delikatnie porusza się, otaczając każdy ząb z osobna i rozbijając płytkę nazębną. Istotny jest także skład stosowanej pasty. Produkty z fluorkiem cyny mogą stanowić dodatkową pomoc w utrzymaniu zdrowia jamy ustnej, zwłaszcza w przypadku pacjentów z cukrzycą. Składnik ten jest stosowany w pastach do zębów Oral-B linii profesjonalnej. Niezwykle ważne jest także regularne używanie nici dentystycznej i płynu do płukania jamy ustnej, które umożliwiają dotarcie do trudno dostępnych przestrzeni międzyzębowych i pozbycie się bakterii oraz przykrego zapachu z ust, a także zapobiegają powstawaniu ognisk zapalnych i próchnicy.

Podstawą prawidłowej higieny jamy ustnej, oprócz codziennej pielęgnacji, są także regularne kontrole stomatologiczne: „Często nie zdajemy sobie sprawy, że myjemy zęby w nieprawidłowy lub niedokładny sposób, w efekcie czego w jamie ustnej pojawiają się stany zapalne czy choroby przyzębia. Jak zawsze – najważniejsza jest profilaktyka, dlatego rekomenduję regularne wizyty u stomatologa, przynajmniej raz w roku. Tylko specjalista może profesjonalnie ocenić stan zdrowia pacjenta i wdrożyć ewentualny proces leczenia. Warto wiedzieć, że stomatolog może dokładnie poinstruować nas, jak dbać o higienę zębów i dziąseł. Zachęcam do tego szczególnie w marcu, który uznajemy za miesiąc zdrowej jamy ustnej” – powiedziała dr n. med. Beata Golan.

Marka Oral-B, partner kampanii „Polska mówi aaa…”, wraz z Polskim Towarzystwem Stomatologicznym zapraszają do skorzystania z ponad 2800 bezpłatnych konsultacji stomatologicznych w okresie 1-31.03.2023 r. To także doskonała okazja by zapytać stomatologa lub higienistkę stomatologiczną o instrukcję prawidłowej pielęgnacji jamy ustnej i skorygować ewentualne błędy. Lokalizacje gabinetów Lux Med Stomatologia oraz gabinetów partnerskich Oral-B wraz z danymi kontaktowymi zostały umieszczone na stronie Oral-B (www.oralb.pl) oraz na interaktywnej mapie na stronie głównej kampanii www.polskamowiaaa.pl.

 

Piśmiennictwo:

Grossi SG, Genco RJ. Periodontal disease and diabetes mellitus: A two-way relationship. Ann Periodontol 1998; 3:51-61.

Preshaw PM, Alba AL, Jepsen S, Konstantinidis A, Makrilakis K, Taylor R. Periodontitis and diabetes: A two-way relationship. Diabetologia 2012; 55:21-31.

Saito T, Shimazaki Y, Kiyohara Y, Kato I, Kubo M, Lida M, Koga T. The severity of periodontal disease is associated with the development of glucose intolerance in non-diabetics: The Hisayama study. J Dent Res 2004; 83:485-490.

Ide R, Hoshuyama T, Wilson D, Takahashi K, Higashi T. Periodontal disease and incident diabetes: A seven year study. J Dent Res 2011; 90:41-46.

Morita I, Inagaki K, Nakamura F, Noguchi T, Matsubara T, Yoshii S, Nakagaki H, Mizune K, Sheiham A, Sabbath W. Relationship between periodontal status and levels of glycated hemoglobin. J Dent Res 2012; 91:161-166.

Goyal, C R;Am J Dent; 34(1): 54-60, 2021 Feb. A 6-month randomized controlled trial evaluating a novel smart-connected oscillating-rotating toothbrush versus a smart-connected sonic toothbrush for the reduction of plaque and gingivitis.

The Economist Intelligence Unit Limited, czerwiec 2021.

Źródło: Oral-B

 

Osoby z cukrzycą są narażone na większe ryzyko rozwoju stanów zapalnych w jamie ustnej, w tym choroby dziąseł. Ale też odwrotnie – przewlekłe choroby dziąseł mogą przyczynić się do rozwoju cukrzycy. Jeśli więc zmagasz się z pleśniawkami, suchością jamy ustnej, brzydkim zapachem z ust, warto… zrobić morfologię krwi wraz z oznaczeniem poziomu cukru.
Jak podaje Ministerstwo Zdrowia, z cukrzycą zmaga co jedenasta dorosła osoba – to aż 2,9 mln osób, przy czym statystyki te dotyczą tylko osób zdiagnozowanych. Wiele osób nie wie, że ma stan przedcukrzycowy (stwierdza się go w badaniu surowicy krwi na czczo, jeśli poziom glukozy znajduje się w przedziale 100-125 mg/dl) lub cukrzycę. 

Prostą metodą wykrywającą podwyższony poziom cukru w organizmie jest badanie krwi. Poza tym, że warto co roku wykonywać morfologię krwi z oznaczeniem parametru glukozy w surowicy, nawet jeśli nic nam nie dolega, do laboratorium analitycznego warto się wybrać także wtedy, gdy pojawiają się określone dolegliwości – także te w jamie ustnej. 

„Wśród charakterystycznych objawów wysokiego poziomu cukru można wskazać uczucie suchości błony śluzowej jamy ustnej, co wiąże się ze zmniejszeniem ilości wytwarzanej śliny. Kserostomia (to termin oznaczający suchość w jamie ustnej – red.) to przypadłość, o której mówi większość chorych. Może być ona przyczyną pieczenia, powstawania bolesnych owrzodzeń i drożdżycy (także na języku), infekcji, w tym trudno gojących. Gdy w organizmie występuje znaczny i nagły niedobór insuliny, czyli hormonu odpowiedzialnego za zmniejszenie stężenia cukru, może dojść do tzw. kwasicy ketonowej. Objawia się ona m.in. nieświeżym oddechem” – wyjaśnia lekarz dentysta Bartłomiej Karaś z kliniki Maxdent we Wrocławiu, członek Działu Badawczego Polskiego Towarzystwa Endodontycznego.

Warto zaznaczyć, że kserostomia może być też skutkiem ubocznym działania niektórych leków, na przykład antydepresantów. Niemniej jednak lepiej być wyczulonym na ten objaw. Dolegliwości w jamie ustnej związanych z cukrzycą może być więcej.

„U dzieci, szczególnie z chorobą niewyrównaną metabolicznie, typowe jest przedwczesne wyrzynanie się zębów stałych. Częściej występują też: próchnica zębów, zakażenia grzybicze i bakteryjne, choroby przyzębia, zmniejszone wydzielanie śliny” – dodaje lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie.

Cięższy przebieg cukrzycy

Na podstawie metaanalizy 23 badań przeprowadzonych w latach 1970-2003 zaobserwowano podobną częstość występowania chorób przyzębia u pacjentów chorych na cukrzycę jak u osób zdrowych, ale ich przebieg u diabetyków był cięższy.

Do bardzo ciekawych wniosków doszedł Saremi i wsp., którzy badali Indian Pima powyżej 35. roku życia, którzy chorowali na cukrzycę typu 2, zmarłych w latach 1983-1998. Zaobserwowali oni, że u osób, które miały zaawansowane choroby przyzębia, ryzyko zgonu z powodu choroby niedokrwiennej serca i cukrzycowej choroby nerek było 3,2 razy większe w porównaniu z osobami bez zmian w tkankach okołozębowych lub ze zmianami o niewielkim nasileniu. 

Częstość występowania makroalbuminurii i schyłkowej niewydolności nerek także zwiększała się wraz ze stopniem nasilenia zapalenia tkanek okołozębowych, a największa była w grupie pacjentów, u których w wyniku stanu zapalnego tkanek okołozębowych doszło do całkowitej utraty uzębienia.


Cukrzyca a stan zdrowia jamy ustnej

Cukrzyca nie jest tylko chorobą trzustki – dotyczy całego organizmu. Zbyt wysoki poziom cukru wpływa na układ odpornościowy powodując, że bakterie mają łatwiejsze zadanie w kolonizacji różnych tkanek – także tych w jamie ustnej.

„Winne przede wszystkim są tutaj mikroangiopatie, czyli zmiany w naczyniach krwionośnych, towarzyszące cukrzycy, które mogą prowadzić do pogorszenia ukrwienia dziąseł. To osłabia układ podporowy zęba i ogranicza jego regenerację i konsekwencji zwiększa ryzyko wystąpienie zapalenia i krwawienia dziąseł, przyzębia, utratę przyczepu zęba do dziąsła i utratę kości, a tym samym zębów” – mówi stomatolog.

Najnowsze badania sugerują także, iż przewlekłe choroby dziąseł mogą stanowić czynnik ryzyka rozwoju cukrzycy. W jaki sposób? Bakterie przedostając się do krwioobiegu aktywują komórki wytwarzające sygnały biologiczne, które mają niszczący wpływ na cały organizm. Np. w obrębie trzustki może to prowadzić do uszkodzenia lub zniszczenia komórek odpowiedzialnych za wytwarzanie insuliny, czyli hormonu regulującego poziom cukru we krwi. Jeśli tak się stanie, nawet u uprzednio zdrowych osób, u których nie występowały żadne czynniki ryzyka może rozwinąć się cukrzyca typu 2.

Dlatego tak ważne jest, aby nie bagatelizować żadnych zmian w obrębie jamy ustnej, mogą one bowiem świadczyć o zbyt wysokim poziomie cukru we krwi. 

Zdaniem Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego każdy dentysta powinien wiedzieć, jak rozpoznawać i unikać:

Obydwa te stany przekładają się na zwiększenie ryzyka powikłań w czasie leczenia stomatologicznego. Natomiast leczenie stomatologiczne pacjenta z uregulowanym poziomem cukru, przyjmującego leki i będącego pod opieką diabetologa nie różni się od standardowego. 

„Każdy lekarz powinien zdawać sobie sprawę, że choroby przyzębia nazywane są szóstym powikłaniem cukrzycowym” – uważa dr Bodga Skowrońska, specjalista pediatrii, endokrynologii oraz endokrynologii i diabetologii dziecięcej z Kliniki Diabetologii i Otyłości Wieku Rozwojowego w Poznaniu.

PTS wydało konkretne zalecenia, związane m.in. z bardziej inwazyjnymi zabiegami, podczas których dochodzi do przerwania ciągłości błon śluzowych, na przykład w trakcie usuwania zęba. Zalecana jest m.in. konsultacja z lekarzem prowadzącym.

„W takiej sytuacji stosujemy profilaktykę antybiotykową. Standardowo zalecany jest regularny nadzór stomatologiczny i wizyty kontrolne co trzy miesiące, a na co dzień odpowiednia higiena. Prawidłowe szczotkowanie (nie tylko przesuwając szczoteczkę z jednej na drugą stronę, ale także pamiętając o ruchach kolistych i wymiatających), nitkowanie i stosowanie płynu to tak zwana triada w higienie, której sumienne stosowanie daje największe szanse na to, aby próchnicę utrzymać na wodzy, a tym samym zminimalizować pojawienie się ryzyka wystąpienia infekcji” – mówi lek. stom. Bartłomiej Karaś. 

Na możliwość cukrzycy u swojego pacjenta powinni zwracać też uwagę lekarze zajmujący się protetyką. Cukrzyca predysponuje bowiem do zmniejszonego wydzielania śliny oraz zwiększenia jej lepkości, co w znacznym stopniu przyspiesza i nasila zmiany na błonie śluzowej jamy ustnej. 

„Pacjenci z cukrzycą, użytkujący uzupełnienia protetyczne, mają dużą skłonność do stomatopatii protetycznych, którym towarzyszą infekcje grzybicze. Ponadto cukrzyca powoduje postępujące uszkodzenie kości i stawów tzw. neuroartropatię cukrzycową” – zwraca uwagę dr n. med. Ewa Preferansow z Katedry Protetyki Stomatologicznej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. 

Ekspertka podkreśla, że lekarz dentysta powinien posiadać zatem informacje dotyczące specyfiki schorzenia oraz stanu zagrożenia, jaki stwarza cukrzyca (zwłaszcza niewyrównana) w powstawaniu i rozwoju zmian w aspekcie tkanek podłoża protetycznego.


Jeśli masz cukrzycę, pamiętaj!


źródło. Monika Wysocka, PAP

Osoby z cukrzycą są narażone na większe ryzyko rozwoju stanów zapalnych w jamie ustnej, w tym choroby dziąseł. Ale też odwrotnie – przewlekłe choroby dziąseł mogą przyczynić się do rozwoju cukrzycy. Jeśli więc zmagasz się z pleśniawkami, suchością jamy ustnej, brzydkim zapachem z ust, warto… zrobić morfologię krwi wraz z oznaczeniem poziomu cukru.
Jak podaje Ministerstwo Zdrowia, z cukrzycą zmaga co jedenasta dorosła osoba – to aż 2,9 mln osób, przy czym statystyki te dotyczą tylko osób zdiagnozowanych. Wiele osób nie wie, że ma stan przedcukrzycowy (stwierdza się go w badaniu surowicy krwi na czczo, jeśli poziom glukozy znajduje się w przedziale 100-125 mg/dl) lub cukrzycę. 

Prostą metodą wykrywającą podwyższony poziom cukru w organizmie jest badanie krwi. Poza tym, że warto co roku wykonywać morfologię krwi z oznaczeniem parametru glukozy w surowicy, nawet jeśli nic nam nie dolega, do laboratorium analitycznego warto się wybrać także wtedy, gdy pojawiają się określone dolegliwości – także te w jamie ustnej. 

„Wśród charakterystycznych objawów wysokiego poziomu cukru można wskazać uczucie suchości błony śluzowej jamy ustnej, co wiąże się ze zmniejszeniem ilości wytwarzanej śliny. Kserostomia (to termin oznaczający suchość w jamie ustnej – red.) to przypadłość, o której mówi większość chorych. Może być ona przyczyną pieczenia, powstawania bolesnych owrzodzeń i drożdżycy (także na języku), infekcji, w tym trudno gojących. Gdy w organizmie występuje znaczny i nagły niedobór insuliny, czyli hormonu odpowiedzialnego za zmniejszenie stężenia cukru, może dojść do tzw. kwasicy ketonowej. Objawia się ona m.in. nieświeżym oddechem” – wyjaśnia lekarz dentysta Bartłomiej Karaś z kliniki Maxdent we Wrocławiu, członek Działu Badawczego Polskiego Towarzystwa Endodontycznego.

Warto zaznaczyć, że kserostomia może być też skutkiem ubocznym działania niektórych leków, na przykład antydepresantów. Niemniej jednak lepiej być wyczulonym na ten objaw. Dolegliwości w jamie ustnej związanych z cukrzycą może być więcej.

„U dzieci, szczególnie z chorobą niewyrównaną metabolicznie, typowe jest przedwczesne wyrzynanie się zębów stałych. Częściej występują też: próchnica zębów, zakażenia grzybicze i bakteryjne, choroby przyzębia, zmniejszone wydzielanie śliny” – dodaje lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie.

Cięższy przebieg cukrzycy

Na podstawie metaanalizy 23 badań przeprowadzonych w latach 1970-2003 zaobserwowano podobną częstość występowania chorób przyzębia u pacjentów chorych na cukrzycę jak u osób zdrowych, ale ich przebieg u diabetyków był cięższy.

Do bardzo ciekawych wniosków doszedł Saremi i wsp., którzy badali Indian Pima powyżej 35. roku życia, którzy chorowali na cukrzycę typu 2, zmarłych w latach 1983-1998. Zaobserwowali oni, że u osób, które miały zaawansowane choroby przyzębia, ryzyko zgonu z powodu choroby niedokrwiennej serca i cukrzycowej choroby nerek było 3,2 razy większe w porównaniu z osobami bez zmian w tkankach okołozębowych lub ze zmianami o niewielkim nasileniu. 

Częstość występowania makroalbuminurii i schyłkowej niewydolności nerek także zwiększała się wraz ze stopniem nasilenia zapalenia tkanek okołozębowych, a największa była w grupie pacjentów, u których w wyniku stanu zapalnego tkanek okołozębowych doszło do całkowitej utraty uzębienia.


Cukrzyca a stan zdrowia jamy ustnej

Cukrzyca nie jest tylko chorobą trzustki – dotyczy całego organizmu. Zbyt wysoki poziom cukru wpływa na układ odpornościowy powodując, że bakterie mają łatwiejsze zadanie w kolonizacji różnych tkanek – także tych w jamie ustnej.

„Winne przede wszystkim są tutaj mikroangiopatie, czyli zmiany w naczyniach krwionośnych, towarzyszące cukrzycy, które mogą prowadzić do pogorszenia ukrwienia dziąseł. To osłabia układ podporowy zęba i ogranicza jego regenerację i konsekwencji zwiększa ryzyko wystąpienie zapalenia i krwawienia dziąseł, przyzębia, utratę przyczepu zęba do dziąsła i utratę kości, a tym samym zębów” – mówi stomatolog.

Najnowsze badania sugerują także, iż przewlekłe choroby dziąseł mogą stanowić czynnik ryzyka rozwoju cukrzycy. W jaki sposób? Bakterie przedostając się do krwioobiegu aktywują komórki wytwarzające sygnały biologiczne, które mają niszczący wpływ na cały organizm. Np. w obrębie trzustki może to prowadzić do uszkodzenia lub zniszczenia komórek odpowiedzialnych za wytwarzanie insuliny, czyli hormonu regulującego poziom cukru we krwi. Jeśli tak się stanie, nawet u uprzednio zdrowych osób, u których nie występowały żadne czynniki ryzyka może rozwinąć się cukrzyca typu 2.

Dlatego tak ważne jest, aby nie bagatelizować żadnych zmian w obrębie jamy ustnej, mogą one bowiem świadczyć o zbyt wysokim poziomie cukru we krwi. 

Zdaniem Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego każdy dentysta powinien wiedzieć, jak rozpoznawać i unikać:

Obydwa te stany przekładają się na zwiększenie ryzyka powikłań w czasie leczenia stomatologicznego. Natomiast leczenie stomatologiczne pacjenta z uregulowanym poziomem cukru, przyjmującego leki i będącego pod opieką diabetologa nie różni się od standardowego. 

„Każdy lekarz powinien zdawać sobie sprawę, że choroby przyzębia nazywane są szóstym powikłaniem cukrzycowym” – uważa dr Bodga Skowrońska, specjalista pediatrii, endokrynologii oraz endokrynologii i diabetologii dziecięcej z Kliniki Diabetologii i Otyłości Wieku Rozwojowego w Poznaniu.

PTS wydało konkretne zalecenia, związane m.in. z bardziej inwazyjnymi zabiegami, podczas których dochodzi do przerwania ciągłości błon śluzowych, na przykład w trakcie usuwania zęba. Zalecana jest m.in. konsultacja z lekarzem prowadzącym.

„W takiej sytuacji stosujemy profilaktykę antybiotykową. Standardowo zalecany jest regularny nadzór stomatologiczny i wizyty kontrolne co trzy miesiące, a na co dzień odpowiednia higiena. Prawidłowe szczotkowanie (nie tylko przesuwając szczoteczkę z jednej na drugą stronę, ale także pamiętając o ruchach kolistych i wymiatających), nitkowanie i stosowanie płynu to tak zwana triada w higienie, której sumienne stosowanie daje największe szanse na to, aby próchnicę utrzymać na wodzy, a tym samym zminimalizować pojawienie się ryzyka wystąpienia infekcji” – mówi lek. stom. Bartłomiej Karaś. 

Na możliwość cukrzycy u swojego pacjenta powinni zwracać też uwagę lekarze zajmujący się protetyką. Cukrzyca predysponuje bowiem do zmniejszonego wydzielania śliny oraz zwiększenia jej lepkości, co w znacznym stopniu przyspiesza i nasila zmiany na błonie śluzowej jamy ustnej. 

„Pacjenci z cukrzycą, użytkujący uzupełnienia protetyczne, mają dużą skłonność do stomatopatii protetycznych, którym towarzyszą infekcje grzybicze. Ponadto cukrzyca powoduje postępujące uszkodzenie kości i stawów tzw. neuroartropatię cukrzycową” – zwraca uwagę dr n. med. Ewa Preferansow z Katedry Protetyki Stomatologicznej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. 

Ekspertka podkreśla, że lekarz dentysta powinien posiadać zatem informacje dotyczące specyfiki schorzenia oraz stanu zagrożenia, jaki stwarza cukrzyca (zwłaszcza niewyrównana) w powstawaniu i rozwoju zmian w aspekcie tkanek podłoża protetycznego.


Jeśli masz cukrzycę, pamiętaj!


źródło. Monika Wysocka, PAP

Choroby zębów i dziąseł to problem niemal 100% dorosłych Polaków. Do głównych przyczyn należą nieodpowiednia higiena jamy ustnej, brak czasu i nieregularne wizyty u stomatologów. Chcąc promować zdrowe nawyki i edukację w tym obszarze, w ramach obchodzonego 20 marca Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej enel-med stomatologia zaprasza na darmowe przeglądy dentystyczne połączone z instruktażem prawidłowej higieny.
Choć Światowy Dzień Jamy Ustnej obchodzony jest 20 marca, specjaliści prowadzą wytężone działania z zakresu promocji zdrowych nawyków przez cały miesiąc. Do podstawowych zasad pielęgnacji zgodnie zaliczają: prawidłowe mycie zębów, nitkowanie przestrzeni międzyzębowych oraz cykliczne kontrole stomatologiczne. Prowadzona pod patronatem Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego kampania profilaktyczna „Polska mówi aaa” obejmuje darmowe przeglądy połączone z instruktażem higieny, a do swoich gabinetów zaprasza partner akcji – enel-med stomatologia. Marka oferuje wizyty w 20 swoich klinikach na terenie całego kraju.

– Pacjenci często zapominają o regularnych kontrolach u stomatologa. U dorosłych oznacza to wizyty co pół roku, a u dzieci nawet co 3-4 miesiące. Niestety dzisiejszy tryb życia nie pomaga w utrzymaniu zdrowia jamy ustnej. Dieta bogata w cukry proste to doskonałe pożywienie dla bakterii, a codzienny pośpiech sprawia, że nie zachowujemy należytej staranności podczas mycia zębów. To z kolei stwarza dobre warunki do rozwoju próchnicy czy stanu zapalnego przyzębia. Jeśli nie zareagujemy na zmiany chorobowe odpowiednio wcześnie, z małej zmiany próchnicowej powstanie duży ubytek, co może skończyć się leczeniem kanałowym lub nawet ekstrakcją zęba – mówi lek. dent. Marta Markunina.

Stomatolodzy zwracają także uwagę, że schorzenia jamy ustnej wpływają na kondycję całego organizmu. Bakterie gromadzące się w płytce nazębnej przenikają do krwiobiegu i migrują do innych narządów, wywołując wiele chorób, m.in. układu sercowo-naczyniowego, pokarmowego, oddechowego, moczowego, wpływają na stawy. Schorzenia jamy ustnej utrudniają leczenie i wpływają negatywnie na przebieg różnych chorób, np. cukrzycy. Dlatego specjaliści tak dużą wagę przykładają do działań edukacyjnych.

– Ważnym elementem ochrony zdrowia jest profilaktyka. Statystyki chorób jamy ustnej i problemów stomatologicznych Polaków są bardzo niekorzystne, dlatego cieszymy się, że wraz z partnerami możemy rozszerzyć zasięg kampanii i dotrzeć do większego grona odbiorców. Poza przeglądami dentystycznymi partnerzy akcji oferują pacjentom instruktaż prawidłowej higieny – przestrzeganie kilku istotnych zasad może znacząco poprawić domową profilaktykę chorób przyzębia – dodaje Piotr Flejszar z Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.

W kampanii „Polska mówi aaa” bierze udział 20 klinik enel-med stomatologia na terenie całej Polski. Wizytę można odbyć od 1 do 31 marca 2022 r. po wcześniejszym umówieniu się. Przegląd oraz instruktaż higieny jamy ustnej są bezpłatne, a wszystkie konsultacje prowadzone są w reżimie sanitarnym zgodnym z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia.

Zapisów można dokonać pod numerem: 22 147 77 77 lub poprzez formularz na stronie internetowej.

źródło: komunikat

Choroby zębów i dziąseł to problem niemal 100% dorosłych Polaków. Do głównych przyczyn należą nieodpowiednia higiena jamy ustnej, brak czasu i nieregularne wizyty u stomatologów. Chcąc promować zdrowe nawyki i edukację w tym obszarze, w ramach obchodzonego 20 marca Światowego Dnia Zdrowia Jamy Ustnej enel-med stomatologia zaprasza na darmowe przeglądy dentystyczne połączone z instruktażem prawidłowej higieny.
Choć Światowy Dzień Jamy Ustnej obchodzony jest 20 marca, specjaliści prowadzą wytężone działania z zakresu promocji zdrowych nawyków przez cały miesiąc. Do podstawowych zasad pielęgnacji zgodnie zaliczają: prawidłowe mycie zębów, nitkowanie przestrzeni międzyzębowych oraz cykliczne kontrole stomatologiczne. Prowadzona pod patronatem Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego kampania profilaktyczna „Polska mówi aaa” obejmuje darmowe przeglądy połączone z instruktażem higieny, a do swoich gabinetów zaprasza partner akcji – enel-med stomatologia. Marka oferuje wizyty w 20 swoich klinikach na terenie całego kraju.

– Pacjenci często zapominają o regularnych kontrolach u stomatologa. U dorosłych oznacza to wizyty co pół roku, a u dzieci nawet co 3-4 miesiące. Niestety dzisiejszy tryb życia nie pomaga w utrzymaniu zdrowia jamy ustnej. Dieta bogata w cukry proste to doskonałe pożywienie dla bakterii, a codzienny pośpiech sprawia, że nie zachowujemy należytej staranności podczas mycia zębów. To z kolei stwarza dobre warunki do rozwoju próchnicy czy stanu zapalnego przyzębia. Jeśli nie zareagujemy na zmiany chorobowe odpowiednio wcześnie, z małej zmiany próchnicowej powstanie duży ubytek, co może skończyć się leczeniem kanałowym lub nawet ekstrakcją zęba – mówi lek. dent. Marta Markunina.

Stomatolodzy zwracają także uwagę, że schorzenia jamy ustnej wpływają na kondycję całego organizmu. Bakterie gromadzące się w płytce nazębnej przenikają do krwiobiegu i migrują do innych narządów, wywołując wiele chorób, m.in. układu sercowo-naczyniowego, pokarmowego, oddechowego, moczowego, wpływają na stawy. Schorzenia jamy ustnej utrudniają leczenie i wpływają negatywnie na przebieg różnych chorób, np. cukrzycy. Dlatego specjaliści tak dużą wagę przykładają do działań edukacyjnych.

– Ważnym elementem ochrony zdrowia jest profilaktyka. Statystyki chorób jamy ustnej i problemów stomatologicznych Polaków są bardzo niekorzystne, dlatego cieszymy się, że wraz z partnerami możemy rozszerzyć zasięg kampanii i dotrzeć do większego grona odbiorców. Poza przeglądami dentystycznymi partnerzy akcji oferują pacjentom instruktaż prawidłowej higieny – przestrzeganie kilku istotnych zasad może znacząco poprawić domową profilaktykę chorób przyzębia – dodaje Piotr Flejszar z Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.

W kampanii „Polska mówi aaa” bierze udział 20 klinik enel-med stomatologia na terenie całej Polski. Wizytę można odbyć od 1 do 31 marca 2022 r. po wcześniejszym umówieniu się. Przegląd oraz instruktaż higieny jamy ustnej są bezpłatne, a wszystkie konsultacje prowadzone są w reżimie sanitarnym zgodnym z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia.

Zapisów można dokonać pod numerem: 22 147 77 77 lub poprzez formularz na stronie internetowej.

źródło: komunikat