Medicalpress
Z okazji Dnia Dziecka warto spojrzeć nie tylko na marzenia najmłodszych, ale także na oczekiwania ich rodziców. Najnowsze wyniki „Rankingu Zawodów 2026” pokazują, że Polacy najchętniej widzieliby swoje dzieci w zawodzie lekarza. Choć nie jest on uznawany za najbardziej prestiżową profesję w kraju, łączy cechy szczególnie cenione przez rodziców: społeczne uznanie, stabilność zatrudnienia, poczucie bezpieczeństwa oraz możliwość pomagania innym. Badanie pokazuje również, jak zmieniają się wyobrażenia o zawodowej przyszłości młodego pokolenia i jakie wartości stoją dziś za rodzicielskimi wyborami.
Dzień Dziecka to zazwyczaj rodzinny czas pełen wspólnych zabaw, rozmów i aktywności. W przypadku starszych dzieci, być może przewinie się w ich trakcie temat zawodowej przyszłości. Dziecięce marzenia są różne i często zmienne, z kolei ambicje rodziców to rzecz bardziej stała, ale ulegająca jednak pewnym zmianom na przestrzeni czasu. Dlatego co roku w ramach badania przeprowadzonego do „Rankingu Zawodów” sprawdzamy również, na jakich stanowiskach Polacy najchętniej widzieliby swoje dzieci. Pytanie to zadajemy osobno w kontekście córek i synów, prosząc o wskazanie do trzech profesji.

Nie tylko prestiż

Upragniony zawód dla dziecka to niekoniecznie ten najbardziej prestiżowy — najczęściej wskazywany przez rodziców lekarz (23 i 24% wskazań odpowiednio dla synów i córek) znalazł się dopiero na 4. miejscu rankingu poważania. Najbardziej cenione profesje — takie jak ratownik medyczny, strażak czy pilot samolotu pasażerskiego — były znacznie rzadziej wybierane, możliwe, że ze względu na trudne i ryzykowne warunki pracy. Społeczne uznanie zdaje się być jednak decydujące w przypadku tej ostatniej, która jest jedną z najchętniej widzianych dla synów.

O tym, że bezpieczeństwo i stabilizacja są ważne dla rodziców, świadczy fakt, że większość wymarzonych zawodów dla dzieci kojarzonych jest ze spokojną pracą umysłową (informatyk/informatyczka, adwokat/adwokatka) i raczej stabilnym zatrudnieniem (farmaceutka, profesorka uniwersytetu). W czołówce znaleźli się też przedsiębiorcy/przedsiębiorczynie i dyrektorzy/dyrektorki w dużej firmie. Jedną z wymarzonych profesji dla córek jest też nadal księgowa.

Wyniki pokazują, że wyobrażenia rodziców o dobrej przyszłości zawodowej dziecka są dość pragmatyczne. Lekarz pozostaje symbolem zawodu pożądanego — niekoniecznie dlatego, że jest najwyżej oceniany w rankingu prestiżu, ale dlatego, że łączy społeczne uznanie, stabilność i poczucie sensu pracy. Widać jednak, że sam prestiż nie wystarcza. Profesje obciążone dużym ryzykiem, odpowiedzialnością lub trudnymi warunkami pracy nie przekładają się automatycznie na rodzicielskie marzenia o przyszłości dzieci. Drugi ważny wątek to utrzymywanie się preferencji dla zawodów kojarzonych z bezpieczeństwem, pracą umysłową i przewidywalną ścieżką kariery — takich jak informatyk, adwokat, farmaceuta czy profesor uniwersytetu. Jednocześnie wysoko pojawiają się przedsiębiorca i dyrektor, co pokazuje, że rodzice coraz częściej cenią nie tylko stabilizację, ale też samodzielność, sprawczość i potencjał ekonomicznego sukcesu. —  komentuje Piotr Zimolzak, wiceprezes SW Research.

Najmniej poważane najmniej popularne

Chociaż prestiż zawodu nie jest jedynym (ani nawet głównym) czynnikiem, który decyduje o tym, czy rodzice chętnie widzieliby w nim swoje dzieci, to większość najmniej pożądanych profesji nie jest zbyt popularnym wyborem w tym kontekście. Najmniej pożądanymi, zdaniem Polaków, zawodami dla dzieci są telemarketer/specjalista ds. sprzedaży zdalnej dla syna i kierowca komunikacji miejskiej dla córki. Dominują tutaj stanowiska typowo fizyczne: robotnik budowlany niewykwalifikowany, pracownik sprzątający czy taksówkarz/taksówkarka. Są to zawody, które (poza telemarketerem) plasują się gdzieś pośrodku tegorocznego rankingu zawodów.

Wspomniany telemarketer jest tu jednym z wyjątków — ta profesja nie tylko nie jest chętnie widziana przez rodziców, ale też „cieszy się” jednym z najniższych wskaźników społecznego poważania. Podobnie jak youtuber i influencer, które również były rzadko wskazywane przez rodziców jako wymarzone profesje dla swoich dzieci. W kategorii zawodów jednocześnie nisko poważanych społecznie i niezbyt popularnych wśród rodziców mieszczą się też stanowiska polityczne, takie jak poseł/posłanka czy radny/a gminny/a. Z kolei górnik/górniczka to profesja, która również nie jest zbyt chętnie widziana dla pociech, pomimo uzyskania wysokiej pozycji w rankingu społecznego uznania.

Ciekawie wygląda także lista zawodów najmniej pożądanych. W dużej mierze tworzą ją profesje kojarzone z pracą fizyczną, niższą stabilnością, mniejszą autonomią albo ograniczonym prestiżem społecznym. To pokazuje, że rodzice nie tylko wybierają dla dzieci zawody dające szansę na awans i bezpieczeństwo, ale też wyraźnie odrzucają te ścieżki, które postrzegają jako mniej rozwojowe, bardziej obciążające lub słabiej wynagradzane. — dodaje Piotr Zimolzak.

O jakich zawodach dla dzieci marzą matki, a o jakich ojcowie?

Wybory kobiet i mężczyzn co do wymarzonego zawodu dla dzieci są podobne, czasem jednak różnią się odsetkiem wskazań. I tak w przypadku synów matki częściej wskazywały profesję lekarza (26 vs 21%). Analogiczne różnice dotyczą informatyka/programisty czy przedsiębiorcy/właściciela dużej firmy (13 i 8%). Z kolei nieco więcej ojców widziałoby swoich synów jako pilotów samolotu pasażerskiego (13 vs 9%), ale też strażnika granicznego (6 vs 3%) — czyli profesję znajdującą się znacznie niżej na ogólnej liście najchętniej widzianych.

Jeżeli zaś chodzi o córki, różnice między wyborami rodziców są zauważalnie mniej wyraźne. Największa występuje w przypadku psychoterapeutki (4 pp.) — jako wymarzony dla pociechy płci żeńskiej ten zawód wskazuje 10% kobiet i 6% mężczyzn. Nieco niższa jest ona w przypadku przedsiębiorczyni/właścicielki dużej firmy. Matki nieco chętniej widzą też córki w profesjach takich jak ratowniczka medyczna, informatyczka/programistka, specjalistka ds. HR/kadrowych czy stewardessa. Wśród zawodów preferowanych przez mężczyzn dla pociech płci żeńskiej znalazły się niemal wszystkie stanowiska polityczne (ministra, radna gminna, posłanka na Sejm RP).

Badanie przeprowadzono w dniach 21-23.04.26 techniką CAWI przez instytut badawczy SW Research na reprezentatywnej próbie 1006 Polaków w wieku 16-80 lat.

Źródło: inf pras

Zawody związane z ratowaniem życia i zdrowia niezmiennie cieszą się najwyższym poważaniem społecznym – potwierdza to najnowszy ranking SW Research. Ratownicy medyczni, pielęgniarki i lekarze znajdują się w ścisłej czołówce zestawienia, co pokazuje, że społeczeństwo nadal dostrzega i docenia wysiłek pracowników ochrony zdrowia. Warto przyjrzeć się bliżej, jak zmieniają się nastroje i jakie profesje – także medyczne – budzą największy szacunek.
Nowi bohaterowie i starzy antybohaterowie – najnowszy ranking poważania zawodów stworzony przez agencję badawczą SW Research po raz piąty odsłania aktualne nastroje społeczne. Mimo, że kolejny rok z rzędu strażak i ratownik pozostają na szczycie zaufania, to dołącza do nich nowy lider rankingu. Influencerzy i politycy nadal zamykają zestawienie ponad 50 zawodów i specjalności.
 
Polacy już piąty rok z rzędu wystawili oceny przedstawicielom różnych profesji i specjalności.  W tym roku analizie poddano 51 kategorii zawodowych, co oznacza, że w zestawieniu znalazło się aż 12 debiutantów. Podstawą do stworzenia rankingu była odpowiedź na pytanie „Jakim poważaniem darzysz osoby o poniższym zawodzie / funkcji” udzielona na 5-punktowej skali od oceny „bardzo małym” do „bardzo dużym”. Następnie dla każdej profesji zsumowano odsetki wskazań dla „raczej dużym” i „bardzo dużym”. W ten sposób uszeregowano zawody w ranking, zaczynając od kategorii o najwyższym wyniku. Każdy z zawodów prezentowany był respondentom zarówno w formie męskiej, jak i żeńskiej.

Zawody z misją wciąż na topie, ale jest zmiana na podium

Już piąty rok z rzędu niekwestionowanymi zwycięzcami rankingu zostali strażacy, cieszący się poważaniem 83,0% obywateli. Bez zmian również na miejscu wicelidera, które w 2025 roku przypadło ratownikom medycznym (81,5%). W tegorocznym zestawieniu mamy jednak istotną zmianę na 3. miejscu. Brązowym medalistą został debiutant rankingu – pilot samolotu pasażerskiego z 81,0% poważaniem społecznym.

Pierwsza trójka zawodów zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych profesji, czego dowodem jest fakt, że średnia różnica w poziomie społecznego poważania między dwiema kolejnymi specjalizacjami z  dotychczasowej czołówki rankingu wynosi aż 8 punktów procentowych. A chodzi o pielęgniarkę i lekarza, którzy zajęli w tym roku odpowiednio 4 i 5 miejsce.

Pozycje zawodów z poprzedniej edycji rankingu pozostają stabilne: farmaceuta otrzymał 65,4% wskazań, profesor wyższej uczelni 64,2%, górnik 62,3% a inżynier w fabryce 59,7%.

Tegoroczne wyniki rankingu społecznego poważania zawodów i specjalności potwierdzają silne zakorzenienie w polskim społeczeństwie etosu służby publicznej, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa i ratownictwa. Nieprzerwana dominacja strażaków i ratowników medycznych na czołowych pozycjach oraz świetny debiut pilota samolotu pasażerskiego wskazują, że społeczne uznanie skupia się wokół zawodów niosących realną pomoc i odpowiedzialność za życie innych. Wysokie oceny tych profesji mogą być interpretowane jako wyraz zaufania obywateli do instytucji ratujących zdrowie i życie, szczególnie w kontekście współczesnych kryzysów – od pandemii po katastrofy naturalne i wypadki – komentuje Piotr Zimolzak, wiceprezes agencji badawczej SW Research.

Politycy i influencerzy na dnie

Z kolei antybohaterowie rankingu również pozostają na swoich stałych pozycjach zamykających stawkę. Najniższe uznanie społeczne od lat przypisane jest twórcom internetowym, czyli influencerom (13,6%) oraz youtuberom (13,8%). Zaraz za nimi, choć z istotną 8 punktową różnicą w poziomie społecznego poważania, uplasowali się działacze polityczni – posłowie i posłanki na Sejm RP (21,7%) oraz deputowani do Europarlamentu (22,2%, po raz pierwszy w rankingu). Tylko nieco lepiej zostali ocenieni samorządowcy (radny gminny, 24,9%), senatorowie RP (26,7%, również debiut w rankingu) czy ministrowie (27,6%).

Niskie noty influencerów, youtuberów i polityków – zarówno krajowych, jak i europejskich – mogą świadczyć o głębokim kryzysie zaufania do profesji postrzeganych jako skupione na autopromocji, kontrowersji lub oderwane od codziennych problemów zwykłych obywateli. To odzwierciedlenie szerszych zjawisk społecznych, takich jak dezinformacja w mediach społecznościowych, zmęczenie cynizmem politycznym oraz rosnące oczekiwanie wobec autentyczności i użyteczności społecznej – dodaje Zimolzak.

Debiutanci zróżnicowani pod względem społecznego uznania

W najnowszym rankingu zawodów pojawiło się aż 12 debiutantów, którzy trafili do różnych stref społecznego poziomu poważania. Oprócz wcześniej wspomnianego rewelacyjnego wyniku pilota samolotu pasażerskiego oraz słabego startu senatora i europosła, warto odnotować 6 miejsce strażnika granicznego z poziomem uznania społecznego 66,4%. Całkiem niezłe pozycje, tj. w górnej połowie rankingu znaleźli się kolejno pracownicy personelu pokładowego – stewardzi i stewardessy (16 miejsce, 54,7%),  przedstawiciele zawodu listonosza (18 miejsce, 53,3%) oraz psychoterapeuty (20 miejsce, 51,5%). Z kolei zaraz za połową zestawienia „zaparkował” zawodowy kierowca TIR-a (27 miejsce, 48,4%). Natomiast trzecią dziesiątkę otworzył kelner (31 miejsce, 41,3%). Nieco niżej uplasowali się nowi przedstawiciele zawodów artystycznych: tancerz baletowy (33 miejsce, 38,2%) oraz aktor (34 miejsce, 37,9%). Natomiast przed ostatnią dziesiątką, zaraz za księdzem, znalazł się trener personalny (41 miejsce, 28,3%).
 
Awanse i spadki. Tłusty rok dla rolników, chudy dla przedsiębiorców

Zdecydowanie największym wygranym tegorocznego rankingu jest rolnik indywidualny w średnim gospodarstwie, który zanotował awans aż o 10 pozycji w stosunku do mocno spadkowego 2024 roku, aktualnie zajmując 11 miejsce z wynikiem 59,1% (wzrost o 6 pkt proc.).

W tym roku ranking okazał się korzystny również dla księgowych (poprawa o 3 pozycje, aktualnie 22 miejsce z wynikiem 53,1%) oraz dla oficerów w randze kapitana (skok o 2 oczka, aktualnie 12 miejsce z wynikiem 58%).

W tegorocznym zestawieniu nie zabrakło też licznych spadków, bardziej lub mniej efektownych. Ten najbardziej dotkliwy można zaobserwować w przypadku przedsiębiorców i właścicieli dużych firm (spadek o 6 pozycji, aktualnie 28 miejsce z wynikiem 48,4%), szczególnie w kontekście wyraźnego wzrostu społecznego poważania dla tej przedstawicieli tej profesji w 2024 roku. Istotną obniżkę społecznego poważania odnotowali również sędziowie (spadek o 4 pozycji, aktualnie 23 miejsce z wynikiem 50,7%).

Mniej wyraźne, aczkolwiek liczne spadki (o 3 pozycje) można zauważyć w przypadku: pracowników sprzątających (17 miejsce), informatyków (19 miejsce), artystów-muzyków (30 miejsce) czy radnych gminnych (47 miejsce).
 
Więcej niż ranking

Ranking poważania zawodów 2025 pokazuje, że Polacy nadal najwyżej cenią tych, którzy realnie chronią życie i zdrowie innych. Jednocześnie wciąż brakuje społecznego zaufania do zawodów kojarzonych z autopromocją, władzą i dystansem wobec codziennych problemów obywateli. Jednak ranking to coś więcej niż tylko lista profesji – to swoisty barometr społecznych wartości, aspiracji i zaufania. Pokazuje, kogo postrzegamy jako godnych szacunku, a kogo jako oderwanych od realnych potrzeb – i tym samym odsłania głębsze napięcia, oczekiwania i przemiany zachodzące w społeczeństwie.
 
Nota metodologiczna:
Badanie przeprowadzono w dniach 22-23.04.25 techniką CAWI przez instytut badawczy SW Research na reprezentatywnej próbie 1000 Polaków w wieku 16-80 lat.