Medicalpress
Osoby starsze należą do grup najbardziej narażonych na ciężki przebieg chorób zakaźnych, hospitalizacje i zgony z powodu infekcji. Eksperci oraz przedstawiciele Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” alarmują, że w obliczu starzenia się społeczeństwa konieczne jest zwiększenie dostępu do refundowanych szczepień ochronnych dla seniorów. Wyniki badania ankietowego pokazują, że choć starsi Polacy dostrzegają zagrożenie związane z zakażeniami pneumokokowymi, to poziom wyszczepialności pozostaje niski. Głównymi barierami są koszty szczepień, niedostateczna wiedza oraz obawy dotyczące działań niepożądanych.
Seniorzy są najbardziej narażoną na choroby zakaźne i infekcje grupą wiekową. Wynika to z naturalnego starzenia się układu odpornościowego i częstego występowania schorzeń współistniejących. Stąd potrzeba zapewnienia im szerokiego, refundowanego dostępu do szczepień o najszerszej ochronie. Na tę potrzebę, popartą wynikami badania ankietowego, zwraca uwagę Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” podkreślając, że szczepienia powinny stać się standardem opieki medycznej.

Seniorzy potrzebują szerszej ochrony. Eksperci apelują o powszechny dostęp do refundowanych szczepień

 
Z szacunków Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że do 2030 r. blisko 1/3 populacji Polski będzie miała powyżej 60. lat, a do roku 2050 odsetek ten wzrośnie nawet do 40 procent. Wraz ze starzeniem się społeczeństwa rośnie również ryzyko ciężkich chorób zakaźnych, w tym inwazyjnej choroby pneumokokowej (IChP), która szczególnie zagraża seniorom.

Niepokojące statystyki zakażeń pneumokokowych

Właśnie z uwagi na obniżoną odporność i występowanie chorób współistniejących, osoby starsze są szczególnie narażone na ciężki przebieg zakażeń pneumokokowych, takich jak zapalenie płuc, sepsa czy zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Ryzyko zachorowania na inwazyjną chorobę pneumokokową (IChP) gwałtownie wzrasta wraz z wiekiem (osoby 65+ z czynnikami ryzyka stanowią 39 proc. tej grupy wiekowej, ale to właśnie u nich odnotowuje się ponad połowę przypadków zapaleń płuc o dowolnej przyczynie).

Dodatkowo osoby starsze są najbardziej narażone na ciężki przebieg zakażenia, hospitalizacje i ryzyko zgonu – wskaźnik śmiertelności związanej z IChP w grupie osób po 65. roku życia wynosi niemal 50 proc. i jest najwyższy wśród wszystkich grup wiekowych. Dlatego tak ważna jest ochrona tej części populacji.

Pneumokoki są straszne, kojarzą się z zapaleniem płuc. Co roku z powodu zapalenia płuc umiera na świecie 2,5 mln osób, to najczęstsza infekcyjna przyczyna zgonów. Co drugi pacjent z zapaleniem płuc, który trafi do szpitala, umrze. I to już są dane przerażające – mówi dr Monika Wanke-Rytt, z Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym na Wydziale Lekarskim Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, edukatorka w zakresie szczepień i profilaktyki zdrowotnej. – Szczepienia przeciwko pneumokokom, o czym mówi się coraz częściej, choć jeszcze nie w Polsce, są narzędziem spowalniającym proces antybiotykoodporności, która narasta i nigdy jej nie zatrzymamy. Dzięki szczepieniom możemy ograniczyć stosowanie antybiotyków.

Profilaktyka, która nie tylko ratuje, ale się zwraca

Choroba pneumokokowa to nie tylko problem zdrowotny dla pacjentów i ich rodzin, ale również poważne obciążenie dla systemu ochrony zdrowia i gospodarki. Pozaszpitalne zapalenie płuc (PZP), którego istotną część stanowią zakażenia pneumokokowe, pozostaje jedną z głównych przyczyn hospitalizacji, absencji zawodowej i kosztów pośrednich, które według szacunków wynoszą prawie 50 mln zł rocznie.

Tymczasem szczepionki skoniugowane przeciw pneumokokom o wysokiej walentności nie tylko zapewniają seniorom najszerszą ochronę i redukują ryzyko ciężkich powikłań, ale znacznie zmniejszają także koszty leczenia. Przeprowadzone niedawno m. in. w Polsce badanie oceniające wpływ społeczno-ekonomiczny programów szczepień dla dorosłych (w tym szczepień przeciwko pneumokokom) wykazało, że mogą one przynieść społeczeństwu zwrot nawet 19-krotności początkowej inwestycji, przy uwzględnieniu korzyści wykraczających poza system ochrony zdrowia (w przypadku szczepień przeciw pneumokokom zwrot z inwestycji może osiągać nawet 33-krotność poniesionych kosztów).

Co wiemy o szczepieniach wśród seniorów?

W obliczu tych wyzwań cywilizacyjnych Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym”, której misją jest m. in. troska o zdrowie i jakość życia osób starszych, przeprowadziła badanie ankietowe w celu lepszego poznania problemów i wyzwań związanych z chorobami, którym można skutecznie zapobiegać dzięki szczepieniom. Ankieta zatytułowana „Czy seniorzy mogą liczyć na skuteczną profilaktykę szczepienną?” została skierowana do szerokiego grona odbiorców – osób zaangażowanych w opiekę długoterminową, ekspertów zajmujących się zdrowiem seniorów i osób niesamodzielnych, a także kadry zarządzającej domami pomocy społecznej, zakładami opiekuńczo-leczniczymi i pielęgnacyjno-opiekuńczymi oraz innymi placówkami sprawującymi bezpośrednią opiekę nad osobami starszymi.

Jednym z kluczowych obszarów badania była ocena poziomu wiedzy i świadomości dotyczącej szczepień ochronnych oraz profilaktyki chorób zakaźnych – zarówno wśród seniorów, jak i osób odpowiedzialnych za organizację i realizację opieki. Chcieliśmy również zidentyfikować najważniejsze czynniki wpływające na poziom wyszczepialności osób starszych. Dlatego pytaliśmy między innymi o dostępność szczepień, bariery organizacyjne oraz koszty ponoszone przez pacjentów – mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, Prezes Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.

Wysoka świadomość zagrożeń, niska realizacja szczepień

92 proc. ankietowanych przez Koalicję seniorów uważa zapalenie płuc za poważne zagrożenie, a niemal 80 proc. – że infekcja może trwale obniżyć ich samodzielność.  Choć niemal 3/4 respondentów wie, że pneumokoki mogą prowadzić do hospitalizacji i ciężkich powikłań, to jedynie 20 proc. było kiedykolwiek zaszczepionych przeciw pneumokokom. Największą barierę stanowią finanse – 88 proc. seniorów zaszczepiłoby się, gdyby szczepienie było bezpłatne. Ponad połowa badanych zwraca uwagę na koszt szczepień (57 proc.), który stanowi dla nich realną przeszkodę w podjęciu decyzji o zaszczepieniu. Podobnie wysoki odsetek osób jako powód niepodjęcia decyzji o szczepieniu podaje brak wystarczającej wiedzy (51 proc.) lub obawę przed działaniami niepożądanymi (57 proc.). Świadczy to o silnej potrzebie edukacji i konieczności podjęcia działań systemowych.

Szczepienia bliżej pacjenta

Ważnym elementem zwiększania wyszczepialności seniorów, który wybrzmiał wyraźnie z wyników badania ankietowego, było zwiększenie dostępu do szczepień w aptekach i miejscach pobytu dziennego.

Farmaceuci mają i chęci, i możliwości do wykonywania szczepień – deklaruje dr n. farm. Magdalena Stolarczyk, członkini Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie i Naczelnej Rady Aptekarskiej, ekspertka merytoryczna Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. – Mamy uprawnienia, oczywiście po odbyciu odpowiednich kursów, do kwalifikowania i wykonywania szczepień przeciwko 26 jednostkom chorobowym, w tym zakażeniom pneumokokowym.  Możemy też wystawiać recepty, także refundowane, co pozwala diametralnie skrócić ścieżkę pacjenta do zaszczepienia i odciążyć lekarzy i pielęgniarki.

Według ekspertów takie rozwiązanie realnie zwiększa dostępność profilaktyki i powinno być systemowo wzmacniane, zwłaszcza że, jak pokazała ankieta, zwracają na to uwagę zarówno seniorzy i ich opiekunowie, jak i kadra zarządzająca placówkami opieki długoterminowej.

Nasi respondenci chętnie skorzystaliby ze szczepień, gdyby bezpłatnie oferowały je apteki. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 68 proc. seniorów – wylicza Magdalena Osińska-Kurzywilk. – Z kolei kadra zarządzająca wskazuje, że kluczowym kierunkiem zmian powinno być wprowadzenie bezpłatnych szczepień w ich placówkach (84 proc. ankietowanych) przy jednoczesnym zapewnieniu wsparcia organizacyjnego, w tym mobilnych zespołów szczepiących, co mogłoby znacząco usprawnić realizację szczepień w placówkach o ograniczonych zasobach kadrowych – dodaje prezes Koalicji.

Czas na strategiczną decyzję dla zdrowia seniorów

Doświadczenia ostatnich lat potwierdziły, że odpowiednio prowadzona polityka szczepień stanowi jeden z kluczowych elementów budowania bezpieczeństwa zdrowotnego osób po 65. r.ż., szczególnie narażonych na zakażenia. Nowoczesne szczepionki skoniugowane przeciwko pneumokokom o wysokiej walentności są odpowiedzią na te potrzeby. Dają możliwość zabezpieczenia seniorów jedną dawką na wiele lat i zapewnić niemal 50-procentową skuteczność w zapobieganiu ich hospitalizacji.

Jak pokazują wyniki ankiety, seniorzy chcą się szczepić, a placówki chcą szczepić. Oba środowiska wskazują na te same warunki konieczne: refundację, jasne zasady i edukację.  Wysoka deklarowana gotowość (88 proc. seniorów, 93% placówek) świadczy o tym, że usunięcie barier finansowych i informacyjnych mogłoby znacząco zwiększyć poziom ochrony zdrowotnej osób starszych. Stąd apel Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym” o podjęcie działań zmierzających do tego, by szczepienia przeciwko chorobom zakaźnym, w tym zakażeniom pneumokokowym, stały się standardem leczenia i filarem polityki zdrowotnej państwa. W starzejącym się społeczeństwie jest to nie tylko decyzja medyczna, ale strategiczna inwestycja w zdrowie publiczne i przyszłość Polski.

WYNIKI BADANIA: „CZY SENIORZY MOGĄ LICZYĆ NA SKUTECZNĄ PROFILAKTYKĘ SZCZEPIENNĄ?”

Źródło: inf pras

 
Zapalenie płuc rozwijające się po usunięciu rurki intubacyjnej może być częstszym powikłaniem pooperacyjnym, niż dotychczas sądzono. Takie wnioski płyną z badania przeprowadzonego przez naukowców z Hiroshima University, którzy przeanalizowali dane ponad 31 tys. pacjentów poddanych planowym operacjom w znieczuleniu ogólnym. Autorzy zwracają uwagę, że tzw. zapalenie płuc po ekstubacji (post-extubation pneumonia, PEP) występowało znacznie częściej niż klasyczne zapalenie płuc związane z wentylacją mechaniczną (ventilator-associated pneumonia, VAP), a jego rozwój może być związany z zaburzeniami połykania pojawiającymi się po usunięciu rurki intubacyjnej.
Intubacja i wentylacja mechaniczna są standardowym elementem wielu zabiegów chirurgicznych wykonywanych w znieczuleniu ogólnym. Po zakończeniu operacji rurka intubacyjna jest usuwana, a pacjent wraca do samodzielnego oddychania. U części chorych okres ten może jednak wiązać się z przejściowymi zaburzeniami połykania. Jeśli pokarm, płyny lub ślina przedostaną się do dróg oddechowych zamiast do przełyku, może dojść do aspiracji i rozwoju zapalenia płuc wymagającego leczenia.

Choć problem dysfagii po ekstubacji jest opisywany w literaturze medycznej od lat, autorzy nowego badania wskazują, że związane z nią zapalenie płuc wciąż nie jest powszechnie traktowane jako odrębna jednostka kliniczna. Najczęściej zaliczane jest do szeroko rozumianych powikłań pooperacyjnych lub szpitalnych zakażeń układu oddechowego.

Naukowcy z Hiroshima University Hospital postanowili sprawdzić, jak często takie powikłanie występuje w praktyce klinicznej, jakie są jego czynniki ryzyka oraz czym różni się od VAP, czyli zapalenia płuc rozwijającego się podczas trwania wentylacji mechanicznej.

Do analizy włączono 31 828 pacjentów poddanych planowym operacjom w znieczuleniu ogólnym w latach 2016–2023. Wykluczono osoby operowane w trybie nagłym oraz pacjentów, dla których brakowało części danych klinicznych.

W badanej grupie u 212 pacjentów rozpoznano zapalenie płuc po ekstubacji, co odpowiadało częstości 0,67 proc. Dla porównania, zapalenie płuc związane z wentylacją mechaniczną rozwinęło się u 27 osób.

Autorzy podkreślają, że oba schorzenia mają odmienny mechanizm powstawania. VAP jest zakażeniem rozwijającym się podczas trwającej wentylacji mechanicznej i wiąże się przede wszystkim z kolonizacją dróg oddechowych przez drobnoustroje. Z kolei PEP pojawia się już po usunięciu rurki intubacyjnej, a jego rozwój może być związany przede wszystkim z zaburzeniami połykania i osłabieniem naturalnych mechanizmów chroniących drogi oddechowe przed aspiracją.

Kto jest najbardziej narażony?

Analiza pozwoliła również zidentyfikować czynniki związane ze zwiększonym ryzykiem rozwoju zapalenia płuc po ekstubacji.

Pacjenci, u których wystąpiło PEP, byli średnio starsi od osób bez tego powikłania. Mężczyźni mieli o około 65 proc. wyższe ryzyko rozwoju choroby niż kobiety. Istotnym czynnikiem ryzyka okazała się również niska masa ciała. Osoby z BMI poniżej 18,5 częściej rozwijały zapalenie płuc po ekstubacji niż pacjenci z prawidłową masą ciała.

Znaczenie miały także stan świadomości oraz sprawność funkcjonalna oceniana przy pomocy wskaźników codziennego funkcjonowania. Wyższe ryzyko obserwowano u osób z zaburzeniami świadomości oraz ograniczoną samodzielnością.

Badacze zwracają uwagę, że zwiększone ryzyko nie dotyczyło wyłącznie określonych typów zabiegów. Choć wcześniej szczególną uwagę poświęcano operacjom w obrębie głowy i szyi, obecne badanie wykazało związek między PEP a szerokim zakresem procedur chirurgicznych, obejmujących m.in. operacje przewodu pokarmowego, układu oddechowego, układu sercowo-naczyniowego, klatki piersiowej, układu nerwowego oraz zabiegi w obrębie głowy i szyi.

Interesującym wynikiem było natomiast to, że palenie tytoniu nie okazało się niezależnym czynnikiem ryzyka rozwoju PEP.

Największe ryzyko w ciągu dwóch tygodni po operacji

Analiza czasu wystąpienia powikłania wykazała, że okres bezpośrednio po ekstubacji ma szczególne znaczenie kliniczne.

Około 80 proc. przypadków zapalenia płuc po ekstubacji rozwinęło się w ciągu pierwszego tygodnia od usunięcia rurki intubacyjnej, a blisko 93 proc. wszystkich przypadków wystąpiło w ciągu dwóch tygodni od zabiegu.

Zdaniem autorów wskazuje to na istnienie szczególnie wrażliwego okresu pooperacyjnego, w którym zaburzenia połykania mogą zwiększać ryzyko aspiracji i późniejszych powikłań oddechowych.

Jak podkreśla Junko Hirayama z Hiroshima University Hospital, szczególnie niepokojące jest to, że pacjenci trafiają do szpitala z nadzieją na poprawę stanu zdrowia dzięki operacji, a następnie doświadczają dodatkowych powikłań wpływających na przebieg rekonwalescencji i jakość życia.

Autorzy zwracają uwagę, że identyfikacja pacjentów obciążonych największym ryzykiem może mieć znaczenie dla profilaktyki. W publikacji wskazano m.in. na potencjalną rolę przesiewowej oceny zaburzeń połykania, rehabilitacji połykania, odpowiedniej higieny jamy ustnej oraz wielodyscyplinarnej opieki obejmującej lekarzy, pielęgniarki, dietetyków, stomatologów, higienistki stomatologiczne i specjalistów rehabilitacji.

W ostatnich latach coraz większe zainteresowanie budzą również metody oceny funkcji połykania, takie jak pomiar siły języka, badania ultrasonograficzne czy testy oceniające skuteczność odruchu kaszlowego.

Autorzy podkreślają, że choć VAP i szpitalne zapalenie płuc posiadają obecnie dobrze opisane definicje oraz strategie profilaktyczne, podobne podejście w odniesieniu do zapalenia płuc po ekstubacji dopiero się rozwija. Ich zdaniem uznanie PEP za odrębną jednostkę kliniczną może ułatwić identyfikację pacjentów zagrożonych tym powikłaniem oraz rozwój ukierunkowanych działań profilaktycznych.

Badanie zostało opublikowane na łamach czasopisma „Scientific Reports”.

Źródło: Hirayama J. i wsp. Risk factors for postextubation pneumonia using diagnosis procedure combination and claims data in Japan. Scientific Reports, 2026. DOI: 10.1038/s41598-026-44666-3.
Coraz więcej Polaków choruje na COVID-19: w ostatnich tygodniach lekarze rodzinni zgłosili niemal 5 000 przypadków, podczas gdy wcześniej było to zaledwie 1 200–1 300. Takiego wzrostu nie notowano od początku roku — ostrzega Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski.
W tym sezonie obserwujemy pojawienie się dwóch nowych podtypów wariantu Omikron — o nazwach NP i LP. U młodszych wywołują one objawy przypominające silną anginę — zwłaszcza intensywny ból gardła. U starszych pacjentów istnieje ryzyko poważniejszych powikłań, w tym zapalenia płuc.

Milion szczepionek Moderna zmierza do Polski

W odpowiedzi na rosnące zagrożenie Ministerstwo Zdrowia i Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych zakontraktowały 1 milion dawek szczepionki Moderna, z możliwością zwiększenia tej liczby. Dostawy są spodziewane do kraju między 8 a 10 września, a szczepienia — bezpłatne dla obywateli — ruszą w drugiej połowie miesiąca, realizowane przez apteki i placówki Podstawowej Opieki Zdrowotnej .

Chociaż szczepionka Moderna będzie dostępna bezpłatnie, inne komercyjne opcje — jak preparat Pfizera — prawdopodobnie także będą dostępne, choć za odpłatnością. Natomiast szczepionka białkowa Novavax może być niedostępna w Polsce w tym sezonie, ze względu na skoncentrowanie producenta na rynku amerykańskim.

Dlaczego właśnie teraz?

Choć aktywizacja COVID-19 następuje później niż w poprzednich sezonach (w zeszłym roku mieliśmy do czynienia z nią już w lipcu), obecne tendencje wskazują na wyraźny trend wzrostowy — zarówno pod względem zachorowań, jak i testów diagnostycznych.

Co to oznacza dla seniorów i osób z chorobami przewlekłymi?

Dr Grzesiowski podkreśla, że osoby powyżej 60. roku życia oraz te z chorobami przewlekłymi powinny być szczepione w pierwszej kolejności. Szczepionka została już zaktualizowana i uwzględnia nowe podwarianty SARS-CoV-2, co ma zwiększyć jej skuteczność.

Źródło: GOV.PL

Zapalenie płuc spowodowane przez bakterie zaliczane do pneumokoków jest najczęstszą przyczyną hospitalizacji z powodu zapalenia płuc oraz czwartą przyczyną zgonów osób po 65 r. życia – przekonuje dr Piotr Ligocki. Dlatego tak ważne jest szczepienie przeciw pneumokokom osób z tej grupy wiekowej.
Dr Piotr Ligocki, który kieruje Kliniką Chorób Wewnętrznych 10. Klinicznego Szpitala Wojskowego z Polikliniką w Bydgoszczy, mówił o tym na spotkaniu prasowym w piątek w Warszawie.
Jak zaznaczył, w tej chwili jednak zaleca się szczepienia przeciw pneumokokom już dla osób dorosłych po 50. roku życia, zwłaszcza w upośledzoną odpornością.

– Szczepienie przeciwko pneumokokom jest szczególnie ważne dla dorosłych z osłabionym układem odpornościowym. To m.in. osoby po przeszczepach narządów, które przyjmują leki immunosupresyjne w celu zapobieżenia odrzuceniu przeszczepu, a które też osłabiają nasz układ odporności – powiedział dr Ligocki. Dodał, iż zalicza się do tej grupy również pacjentów z chorobami nowotworowymi, z grupy szeroko pojętej onkologii i hematologii, a także osoby z zakażeniem HIV, po usunięciu śledziony, a także z bardzo dużej grupy z rożnego pochodzenia chorobami autoimmunologicznymi.

Specjalista przypomniał, iż bakterie określane jako dwoinka zapalenia płuc (pneumokoki, z łac. Streptococcus pneumoniae) wywołują bardzo wiele zakażeń. Są one najczęstszą przyczyną zapalenia ucha środkowego, zapalenia zatok, zapalenia płuc. Najcięższą postacią zakażenia pneumokokowego jest tzw. inwazyjna choroba pneumokokowa (IChP), która obejmuje sepsę (posocznicę, czyli obecność bakterii we krwi), zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, a choćby otrzewnej. IChP jest rzadsza niż pneumokokowe zapalenie płuc, ale towarzyszy jej najwyższa śmiertelność.
Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny wynika, iż choć zakażenia pneumokokami występują w każdym wieku, to najbardziej narażone na ich ciężki przebieg są dzieci do 2. roku życia i osoby dorosłe po 65. roku życia.

Infekcja zaczyna się od objawów przeziębieniowych, jak bóle głowy, gorączka, objawy zapalenia ucha, a potem silny kaszel i duszność. – Niektórzy myślą, iż to np. Covid-19 lub inna choroba wirusowa, ale gwałtownie zaczyna się rozwijać zapalenie płuc, które może się skończyć śmiercią – powiedział dr Ligocki.
Jak zaznaczył, zapalenie płuc spowodowane przez pneumokoki jest najczęstszą przyczyną hospitalizacji i czwartą przyczyną zgonów osób po 65 r. życia.

Dr Ligocki podkreślił, iż już po 50. roku życia nasz układ odpornościowy, a także nasze płuca, starzeją się.
– Przyjmuje się, iż osoby powyżej 65. roku życia mają już słabszą odpowiedź immunologiczną w porównaniu z populacją osób w wieku 35-40 lat. Dotyczy to również osób całkowicie zdrowych, dbających o swoją kondycję zdrowotną. (…) jeżeli do tego jeszcze dochodzi jakaś przewlekła choroba, np. autoimmunologiczna, to problem się potęguje – tłumaczył specjalista.

Do grupy osób narażonych na pneumokokowe zapalenie płuc należą – oprócz osób z upośledzoną odpornością – również pacjenci z takimi współistniejącymi chorobami przewlekłymi, jak przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP), przewlekłe choroby układu krążenia, wątroby, nerek, w tym osoby z zespołem nerczycowym, cukrzycą, a także osoby palące papierosy, nadużywające alkoholu i otyłe.

Pneumokokowe zapalenia płuc przyczyniają się do zaostrzenia chorób przewlekłych. – Powikłaniem zapalenia płuc wywołanego przez pneumokoki może być np. zaostrzenie niewydolności serca, wystąpienie arytmii serca. Rośnie też ryzyko zawału i udaru – wyjaśnił dr Ligocki.

– Na szczęście układ odpornościowy możemy wspomóc dzięki szczepień. Ta forma profilaktyki zakażeń, szczególnie w przypadku pneumokoków, daje nam wieloletnią odporność.
Szczepionki chronią nas, jeżeli nie przed zakażeniem, to przynajmniej przed jego ciężkim przebiegiem – podkreślił dr Ligocki.

O szczepieniu przeciw pneumokokom powinny pomyśleć wszystkie osoby, które mają wnuki i pomagają w opiece nad nimi, zwłaszcza jeżeli są to wnuki w wieku przedszkolnym. – Prawdopodobieństwo nosicielstwa pneumokoków u dzieci szacowane jest na ok. 60 proc. a choćby 80 proc. (…) Dziecko w wieku przedszkolnym, które jest nosicielem, może nie mieć żadnych objawów, nie zachoruje, ale może łatwo „przekazać” patogen babci czy dziadkowi – tłumaczył dr Ligocki.

– Dlatego bardzo namawiam, by szczepili się przeciwko pneumokokom, bo to najlepszy sposób przerwania drogi transmisji tej bakterii – dodał ekspert. W dodatku do infekcji pneumokokami może dojść, kiedy układ odporności zostanie osłabiony przez zakażenie wirusowe, np. grypę czy COVID-19.

– Infekcja wirusowa powoduje, iż układ odpornościowy skupia się na walce z wirusami. To stwarza przestrzeń do uaktywnienia się bakteriom, bo komórkom odpornościowym trudniej walczyć na kilku frontach jednocześnie, zwłaszcza w sytuacji osłabienia organizmu. (…) Nadkażenia bakteryjne w przypadku wirusów, a w szczególności zakażenia SARS-CoV-2 czy też wirusem grypy, mają ciężki przebieg kliniczny – tłumaczył specjalista. Szczególnie zagrożeni ciężkim przebiegiem są seniorzy oraz pacjenci, którzy borykają się z chorobami autoimmunologicznymi lub nowotworowymi.

Pneumokokowe zapalenie płuc można opanować stosując antybiotyki. Jednak przy rosnącej antybiotykooporności bakterii zakażenia te mogą być trudne w leczeniu. Dlatego tak ważne jest, by chronić osoby po 65. roku życia oraz osoby po 50. z upośledzoną odpornością poprzez szczepienia przeciw pneumokokom, podkreślił dr Ligocki. Profilaktyka zakażeń pneumokokowych u osób powyżej 50. roku życia oraz w grupach o podwyższonym ryzyku zakażenia, jest rekomendowana przez liczne towarzystwa naukowe i ciała doradcze ds. szczepień, a także Program Szczepień Ochronnych.

Obecnie w Polsce dostępne są trzy szczepionki przeciw pneumokokom: szczepionki skoniugowane 13- i 20-walentna oraz szczepionka polisacharydowa 23-walentna. Szczepionki skoniugowane mają w swoim składzie oczyszczone polisacharydy otoczkowe 13 lub 20 serotypów pneumokoków połączonych z białkiem nośnikowym. Wywołują one silniejszą odpowiedź układu odporności niż szczepionka polisacharydowa, która zawiera oczyszczone polisacharydy otoczkowe.

– Szczepionki skoniugowane dają trwałą odpowiedź immunologiczną, dlatego u osób dorosłych wystarczy podawać je w jednej dawce – powiedział PAP dr Ligocki. Ponadto chronią one przez serotypami 3 i 4, które są groźne i najbardziej rozpowszechnione w naszym kraju, jak również przed serotypem 19 A, który charakteryzuje się wysoką opornością na antybiotyki.

W Polsce z bezpłatnego szczepienia przeciw pneumokokom mogą skorzystać – oprócz dzieci kwalifikowanych do szczepienia zgonie z kalendarzem szczepień – również osoby dorosłe w wieku 65. lat i więcej ze zwiększonym ryzykiem choroby pneumokokowej. Dostępna jest dla nich szczepionka skoniugowana 13-walentna. Szczepionka 20-walentna, która chroni przed większą liczbą serotypów, w tej chwili musi być opłacona przez pacjenta. (PAP – Nauka w Polsce)

Źródło informacji: https://www.zdrowie.co.pl/