Medicalpress
Ministerstwo Zdrowia opublikowało kluczowe zalecenia w zakresie opieki onkologicznej dotyczące organizacji i postępowania klinicznego w raku skóry w obwieszczeniu z dnia 11 października 2024 r.
TREŚĆ OBWIESZCZENIA

Na podstawie art. 24 ust. 1 ustawy z dnia 9 marca 2023 r. o Krajowej Sieci Onkologicznej (Dz. U. z 2024 r. poz. 1208) ogłoszono kluczowe zalecenia w zakresie opieki onkologicznej dotyczące organizacji i postępowania klinicznego w raku skóry.

Kluczowe zalecenia w zakresie opieki onkologicznej dotyczące organizacji i postępowania klinicznego w raku skóry obejmują:
  1. U pacjenta z podejrzeniem raka skóry jest wymagane ustalenie rozpoznania patomorfologicznego zgodnie ze standardami organizacyjnymi opieki zdrowotnej w dziedzinie patomorfologii. (-)
  2. U pacjenta z podejrzeniem raka skóry należy przeprowadzić wywiad rodzinny i rozważyć ocenę ryzyka. I, A
  3. U pacjenta z rozpoznaniem raka skóry zaleca się całkowite wycięcie tkanek nowotworowych. III, 1
  4. U pacjenta z rozpoznanym lokalnie zaawansowanym lub nieresekcyjnym, lub przerzutowym rakiem płaskonabłonkowym, który nie odniesie korzyści lub nie kwalifikuje się do leczenia operacyjnego i radioterapii, zaleca się stosowanie immunoterapii. II, 1
  5. U pacjenta z rozpoznanym miejscowo zaawansowanym lub przerzutowym rakiem podstawnokomórkowym, który nie odniesie korzyści lub nie kwalifikuje się do leczenia operacyjnego i radioterapii, zaleca się zastosowanie:
    1) inhibitorów szlaku Hedgehog II, 1;
    2) immunoterapii po niepowodzeniu lub nietolerancji leczenia pierwszej linii lub w przypadku wystąpienia progresji III, A
  6. U pacjenta z rozpoznanym lokalnie zaawansowanym lub przerzutowym rakiem z komórek Merkla, który nie odniesie korzyści lub nie kwalifikuje się do leczenia operacyjnego i radioterapii, zaleca się stosowanie immunoterapii. II, 1
  7. Pacjentowi należy zapewnić dostęp do wczesnej rehabilitacji, specjalistycznej pomocy psychologicznej oraz, w przypadkach tego wymagających, konsultacji psychiatrycznej. (-)
  8. Po zakończonym leczeniu należy opracować plan opieki nad pacjentem z określeniem zadań dla onkologa i lekarza pierwszego kontaktu w zakresie obserwacji pacjenta pod kątem powikłań po leczeniu i wczesnego wykrycia możliwej wznowy. (-)


źródło: MZ

Ministerstwo Zdrowia opublikowało obwieszczenia w sprawie kluczowych zaleceń w diagnostyce i leczeniu ośmiu nowotworów: raka piersi, płuca, prostaty, jajnika, nerki, raka wątrobowokomórkowego, pęcherza moczowego oraz okrężnicy, zgodnie z założenia Narodowej Strategii Onkologicznej.

Ustawa o Krajowej Sieci Onkologicznej, którą uchwalono w marcu 2023 r. w art. 24. 1 przewiduje, że Minister zdrowia ogłasza, w drodze obwieszczenia, kluczowe zalecenia w zakresie opieki onkologicznej, dotyczące organizacji i postępowania klinicznego dla poszczególnych jednostek chorobowych lub dziedzin medycyny w zakresie świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, mając na względzie ujednolicenie postępowania w praktyce klinicznej i poprawę jakości tej opieki.

Lista opublikowanych obwieszczeń:

Polska dołączyła do krajów, które rekomendują ochronę WSZYSTKICH niemowląt przed wirusem RS. Polskie Towarzystwo Wakcynologii opublikowało zalecenia, które mówią, że jednodawkowe uodpornienie bierne powinny otrzymać wszystkie niemowlęta w 1. roku życia niezależnie od obecności chorób współistniejących, a w przypadku wystąpienia czynników ryzyka ciężkiej infekcji również dzieci do 2. roku życia w drugim dla nich sezonie zakażeń. Według ekspertów profilaktyka bierna przeciwko RSV powinna być wpisana do Programu Szczepień Ochronnych (PSO), jako kolejna forma ochrony przed chorobami zakaźnymi. Żeby jednak nie wprowadzać w błąd rodziców, bo uodpornienie bierne to nie szczepienie, zalecana jest zmiana nazwy z PSO na Program Uodpornienia.
Wirus RS, czyli syncytialny wirus nabłonka oddechowego jest najczęstszą przyczyną ciężkich infekcji dolnych dróg oddechowych u niemowląt do 1. roku życia, a styczność z nim będą miały wszystkie dzieci przed ukończeniem 2. roku życia. Aż 94% dzieci hospitalizowanych w Polsce

z powodu infekcji RSV nie należy do grup ryzyka i urodziła się o czasie. To potwierdza skuteczność profilaktyki biernej, jaką objęte są w Polsce dzieci z grup ryzyka, ale ta grupa stanowi jedynie 1,5% populacji, a więc profilaktyką należy objąć szerszą grupę, a zwłaszcza najmłodsze dzieci w wieku poniżej 1. roku życia.

Nowe preparaty, przeciwciało monoklonalne i szczepionki, które pojawiły się w ostatnim czasie pozwalają ochronić wszystkie dzieci przed wirusem RS. Nie mam żadnych wątpliwości, że należy z nich korzystać, tym bardziej, że są już dane z krajów, w których wprowadzono ochronę populacyjną w poprzednim sezonie zakażeń i które jednoznacznie potwierdzają jej skuteczność. Przykładem jest Hiszpania (Katalonia), gdzie o 87% zmniejszyła się liczba hospitalizacji z powodu infekcji RSV, o 90% zmniejszyła się liczba przyjęć na oddział intensywnej terapii z powodu zapalenia oskrzelików i o 60% spadła liczba przypadków zapalenia płuc o etiologii RSV. Te liczby mówią same za siebie, dlatego Polskie Towarzystwo Wakcynologii rekomenduje, aby jak najszybciej wprowadzić ochronę przed wirusem RS w całej populacji dzieci w Polsce – powiedział prof. dr n. med. Jacek Wysocki, prezes Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.

Według PTW dzieci urodzone we wrześniu i kolejnych miesiącach w trakcie trwania sezonu zakażeń RSV powinny otrzymać preparat tuż po urodzeniu, przed opuszczeniem szpitala czy oddziału porodowego, a niemowlęta urodzone przed wrześniem, a więc przed sezonem zakażeń danego roku mogą otrzymać preparat u pediatry lub lekarza rodzinnego.

Co z dziećmi, które kwalifikują się do obowiązującego programu lekowego?
W przypadku dostępności jednodawkowej profilaktyki biernej (nirsewimab) Polskie Towarzystwo Wakcynologii zaleca, aby została ona podana zamiast paliwizumabu niemowlętom z grup wysokiego ryzyka, które kwalifikują się do obecnie obowiązującego programu lekowego B.40.

Szczepienia kobiet w ciąży
Ochrona przed RSV możliwa jest nie tylko poprzez podanie dziecku przeciwciał monoklonalnych, ale również poprzez zaszczepienie kobiety w ciąży, która przez łożysko przekaże dziecku przeciwciała wytworzone przez jej organizm w ostatnim trymestrze ciąży. Polskie Towarzystwo Wakcynologii zaleca więc każdej kobiecie w ciąży szczepienie przeciwko RSV, ale także przeciwko grypie i krztuścowi. Co więcej szczepienie matki w ciąży nie powinno być powodem wykluczenia dziecka z profilaktyki biernej za pomocą jednodawkowego przeciwciała monoklonalnego.

Program Uodpornienia zamiast Programu Szczepień Ochronnych
Jedną z możliwości finansowania jednodawkowego uodpornienia biernego może być wpisanie tego preparatu do Programu Szczepień Ochronnych, bo choć mechanizmem działania różni się od szczepionki (jest to gotowe przeciwciało, a nie preparat, który stymuluje organizm do  wytworzenia przeciwciał) to spełnia tę samą funkcję – zapewnia odporność nabytą, a więc wpływa na zdrowie i dobrostan populacji. W przypadku wprowadzenia tego uodpornienia do Programu Szczepień Ochronnych Polskie Towarzystwo Wakcynologii zaleca, aby zmienić jego nazwę na Program Uodpornienia.

W związku z tym, że do profilaktyki chorób zakaźnych służą już nie tylko szczepionki, ale też przeciwciała monoklonalne jako Polskie Towarzystwo Wakcynologii rekomendujemy zmianę nazwy „Programu Szczepień Ochronnych” na „Program Uodpornienia”, po to, aby ująć w nim wszystkie metody  profilaktyki chorób zakaźnych, a więc także przeciwciała monoklonalne. Aktualnie istnieje możliwość uodpornienia biernego  wszystkich dzieci przeciwko RSV, właśnie przy pomocy przeciwciała monoklonalnego  – nirsewimab. Do tej pory stosowano przeciwciała monoklonalne jedynie u dzieci z grup ryzyka, np. u wcześniaków. Mamy nadzieję, że w kolejnym sezonie RSV zostanie wdrożony Program Profilaktyki Zdrowotnej zaproponowany przez Polskie Towarzystwo Pediatryczne, a w przyszłości zmiany legislacyjne zmienią PSO w Program Uodpornienia. Zalecamy zmianę nazwy programu także po to, aby uniknąć wątpliwości, przede wszystkim ze strony rodziców, bo przeciwciało monoklonalne to nie szczepienie, choć forma podania jest taka sama – iniekcja domięśniowa  – powiedziała dr n. med. Ilona Małecka, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.

Rekomendacje dotyczące ochrony wszystkich dzieci przed wirusem RS wydały już w Europie Austria, Belgia, Francja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Niemcy, Portugalia, Szwajcaria i Wielka Brytania, a na świecie Chile i USA. Polska właśnie dołączyła do tego grona. Mamy nadzieję, że Ministerstwo Zdrowia weźmie je pod uwagę i jak najszybciej wprowadzi program, który pozwoli ochronić wszystkie dzieci przed RSV w nadchodzącym sezonie zakażeń.
 
źródło: PTW
Zespół ekspertów Sekcji Stwardnienia Rozsianego i Neuroimmunologii Polskiego Towarzystwa Neurologicznego opracował zasady postępowania w chorobach ze spektrum zapalenia nerwów wzrokowych i rdzenia kręgowego (NMOSD, neuromyelitis optica spectrum disorders). Rekomendacje te powstały na podstawie wyników najnowszych badań klinicznych, zaleceń zagranicznych i międzynarodowych towarzystw naukowych oraz własnego doświadczenia klinicznego autorów.
Omówiono w nich zasady rozpoznawania NMOSD, leczenia rzutu choroby, jak również przewlekłego leczenia immunosupresyjnego z uwzględnieniem nowych możliwości terapeutycznych, czyli nowoczesnych leków z grupy przeciwciał monoklonalnych. Celem leczenia przewlekłego jest zapobieganie kolejnym rzutom, a tym samym uchronienie pacjenta przed niepełnosprawnością. Rekomendacje ekspertów zostały opublikowane w Polskim Przeglądzie Neurologicznym.
 
Choroby z kręgu zapalenia nerwów wzrokowych i rdzenia kręgowego NMOSD (neuromyelitis optica), nazywane w przeszłości zespołem Devica, to rzadkie, ciężkie schorzenia ośrodkowego układu nerwowego o autoimmunologicznym podłożu i agresywnym przebiegu. NMOSD charakteryzuje się występowaniem patologicznych ognisk w obrębie nerwów wzrokowych, rdzenia kręgowego i mózgu, co prowadzi do pojawienia się takich objawów jak m.in. zaburzenia widzenia (do całkowitej ślepoty włącznie), niedowłady i/lub silne bóle kończyn (dotyczące tylko nóg lub i nóg i rąk), zaburzenia czucia, czy zaburzenia zwieraczy. Objawy te nie muszą występować jednocześnie, a choroba w większości przypadków ma charakter rzutowy. Każdy rzut pozostawia duży deficyt neurologiczny, prowadzący do niepełnosprawności, a w skrajnych przypadkach może nawet prowadzić do śmierci.

Diagnozowanie NMOSD
Jak wskazują eksperci, mimo zdefiniowanych w 2015 roku kryteriów diagnostycznych, w praktyce klinicznej wczesne i prawidłowe rozpoznanie chorób z kręgu NMOSD bywa trudne. U pacjentów z objawami sugerującymi NMOSD należy przeprowadzić badania serologiczne w kierunku obecności przeciwciał przeciwko akwaporynie 4 (AQP4-IgG) w surowicy, najlepiej metodą komórkową (CBA, cell-based assay), która jest najbardziej czuła. Przeciwciała te są obecne u większości osób z NMOSD (około 80% pacjentów), stąd są swoistym biomarkerem diagnostycznym. U pacjentów z potwierdzoną obecnością AQP4-IgG, czyli tzw. seropozytywnych, do tego, żeby rozpoznać NMOSD, wystarczy stwierdzenie u pacjenta klinicznych cech zajęcia co najmniej jednej z niżej wymienionych struktur ośrodkowego układu nerwowego: nerwu wzrokowego, rdzenia kręgowego, pola najdalszego (area postrema), pnia mózgu lub międzymózgowia oraz wykluczenie innych chorób, mogących dawać podobne objawy, przede wszystkim stwardnienia rozsianego (np. wykonując badania rezonansem magnetycznym rdzenia kręgowego przed podaniem środka kontrastowego oraz po jego podaniu, obejmujące co najmniej dwa odcinki rdzenia kręgowego: szyjny i piersiowy).

Większe problemy diagnostyczne sprawiają przypadki seronegatywne (czyli bez obecności w surowicy krwi pacjenta charakterystycznych dla NMOSD przeciwciał przeciwko akwaporynie 4). Te przypadki wymagają przeprowadzenia dodatkowych badań i bardziej szczegółowej diagnostyki różnicowej,
w której należy wykluczyć choroby o podobnym obrazie klinicznym (m.in. inne choroby autoimmunologiczne ośrodkowego układu nerwowego, choroby metaboliczne i nowotworowe).

Leczenie NMOSD
Zgodnie z rekomendacjami ekspertów, leczenie NMOSD polega na leczeniu rzutu oraz na przewlekłym leczeniu immunosupresyjnym, którego celem jest zapobieganie kolejnym rzutom. W leczeniu rzutu zaleca się stosowanie wlewów dożylnych wysokich dawek kortykosteroidów, a następnie sterydoterapia powinna być kontynuowana w postaci doustnej ze stopniową redukcją dawki, w zależności od ciężkości rzutu. W przypadku szczególnie ciężkiego rzutu zalecanym postępowaniem jest wykonanie wymiany osocza. W niektórych przypadkach można także rozważyć podawanie dożylnych wlewów immunoglobulin poliwalentnych.

Po rozpoznaniu NMOSD konieczne jest jak najwcześniejsze rozpoczęcie leczenia przewlekłego, zmniejszającego ryzyko wystąpienia rzutu choroby, gdyż w NMOSD każdy rzut wiąże się z dużym ryzykiem nieodwracalnego deficytu neurologicznego i niepełnosprawności pacjenta. Zarówno w seropozytywnym jak i seronegatywnym NMOSD można stosować nieselektywne leki immunosupresyjne oraz przeciwciało monoklonalne – rytuksymab. Leki te nie mają jednak zarejestrowanego wskazania do stosowania w NMOSD. W terapii seropozytywnego NMOSD pojawiły się w ostatnich latach trzy nowe cząsteczki, wykazujące bardzo dużą skuteczność w leczeniu tej choroby, i tym samym bardzo istotnie poprawiające rokowania pacjentów. Są to przeciwciała monoklonalne, które mogą być stosowane jako leki pierwszego wyboru u seropozytywnych chorych na NMOSD:
Te trzy leki charakteryzują się różnymi mechanizmami oddziaływania na układ odpornościowy ale wszystkie wykazują wysoką skuteczność w zapobieganiu kolejnym rzutom choroby, a tym samym narastaniu niepełnosprawności. Badania kliniczne pokazują, że aż 80-90% pacjentów, stosujących te leki nie doświadcza rzutów choroby w czasie ich stosowania. Aktualnie w Polsce, spośród trzech wymienionych w rekomendacjach przeciwciał monoklonalnych, refundowany jest wyłącznie satralizumab. Leczenie to jest dostępne dla pacjentów z seropozytywnym NMOSD w ramach programu lekowego B.138.FM, czyli dla chorych, u których stwierdza się obecność w surowicy patogennych przeciwciał przeciwko AQP4.
 
Komentarz prof. dr hab. n. med. Moniki Adamczyk-Sowy, prezes Sekcji Stwardnienia Rozsianego
i Neuroimmunologii Polskiego Towarzystwa Neurologicznego

Opracowanie i publikacja aktualnych wytycznych dotyczących diagnostyki i terapii NMOSD było pilną koniecznością, gdyż w ostatnich latach pojawiły się zupełnie nowe cząsteczki zmieniające rokowania pacjentów. Dotychczas w NMOSD nie mieliśmy możliwości celowanego, przewlekłego leczenia immunomodulującego i stosowaliśmy u naszych pacjentów z tą chorobą leki immunosupresyjne lub inne w formule „off-label”. W 2019 roku, dzięki europejskim rejestracjom trzech leków, pojawiła się szansa na skuteczną terapię immunomodulującą NMOSD z obecnością przeciwciał przeciwko akwaporynie 4 za pomocą przeciwciał monoklonalnych. Terapie te mogą być stosowane również jako leki pierwszego wyboru u tych chorych. Od 1 listopada 2023 w Polsce obowiązuje program lekowy B.138.FM przeznaczony do leczenia pacjentów ze spektrum zapalenia nerwów wzrokowych i rdzenia, w ramach którego dla chorych dostępny jest lek satralizumab. Bardzo ważne jest, aby osoby cierpiące na NMOSD były jak najszybciej prawidłowo diagnozowane i włączane do leczenia w tym programie lekowym. Jest to szczególnie istotne, gdyż NMOSD jest chorobą bardzo szybko prowadzącą do nieodwracalnej niepełnosprawności.
 
Komentarz prof. dr hab. n. med. Beaty Zakrzewskiej-Pniewskiej, przewodniczącej Zespołu Koordynacyjnego ds. Leczenia Pacjentów ze Spektrum Zapalenia Nerwów Wzrokowych i Rdzenia Kręgowego (NMOSD)

Dzięki korzystnym zapisom, obowiązującego od listopada 2022, programu lekowego B.138.FM mamy możliwość leczenia pacjentów z NMOSD, zgodnie z najnowszą wiedzą medyczną i aktualnymi rekomendacjami eksperckimi. Programem refundacyjnym został objęty nowoczesny lek stosowany w NMOSD, czyli satralizumab. Zgodnie z zapisami programu lekowego, do leczenia satralizumabem kwalifikowani są pacjenci spełniający łącznie następujące kryteria:
–  wiek powyżej 12 roku życia;
– rozpoznanie NMOSD, w oparciu o aktualne kryteria diagnostyczne;
– obecność przeciwciał przeciwko akwaporynie 4 (anty-AQP4) w surowicy krwi;
– stopień niesprawności, oceniany w skali EDSS, wynoszący od 0 do 6,5 punktów włącznie;
– brak przeciwwskazań do stosowania tego leku, określonych w Charakterystyce Produktu Leczniczego;
– brak wcześniejszego leczenia innym lekiem z grupy inhibitorów interleukiny 6 (oznacza to wyłączenie z programu pacjentów z NMOSD wcześniej leczonych tocilizumabem).

W przypadku pacjentek, będących w wieku rozrodczym, zalecane jest stosowanie antykoncepcji). Pacjentki, które z powodu ciąży przerwą leczenie satralizumabem w ramach programu lekowego, mogą zostać do niego ponownie włączone po zakończeniu ciąży. U pacjentów zakwalifikowanych do programu lekowego po 12 miesiącach terapii przeprowadzana jest ocena skuteczności oraz bezpieczeństwa leczenia, podobnie jak ma to miejsce w prowadzonych od wielu lat programach lekowych dedykowanych chorym np. na stwardnienie rozsiane (SM). Kwalifikacji pacjentów do leczenia satralizumabem w programie lekowym dokonuje Zespół Koordynacyjny ds. Leczenia Pacjentów ze spektrum NMOSD, na podstawie wniosku przygotowanego przez neurologa opiekującego się danym chorym i przesłanego do Zespołu Koordynacyjnego.

Więcej informacji na temat zasad działania Zespołu można znaleźć pod linkiem: https://uckwum.pl/dla-pacjenta/leczenie-nmosd/

Źródło rekomendacji: Polski Przegląd Neurologiczny 2023; 19 (1): 24–37
https://journals.viamedica.pl/polski_przeglad_neurologiczny/article/view/PPN.a2023.0004

źródło:

W ostatnim czasie służby weterynaryjne odnotowały zwiększoną liczbę przypadków infekcji kotów domowych. Choroba charakteryzuje się objawami oddechowo-neurologicznymi i wysoką śmiertelnością. Zgodnie z Komunikatem Głównego Lekarza Weterynarii, wyniki badań wskazują jako przyczynę zakażenia zwierząt wirus wysoce zjadliwej grypy ptaków A/H5N1/.
Państwowa Inspekcja Sanitarna podjęła prewencyjne działania w zakresie zapobiegania wystąpieniu tej choroby u ludzi m.in. poprzez objęcie nadzorem epidemiologicznym właścicieli/opiekunów kotów, u których potwierdzono zakażenie wirusem ptasiej grypy.

Do zakażenia człowieka dochodzi niezwykle rzadko i wyłącznie w wyniku bezpośredniego i długotrwałego kontaktu z chorym ptactwem. Możliwość zakażenia głównie dotyczy osób zawodowo mających kontakt z drobiem i dzikimi ptakami. W Polsce dotychczas nie zarejestrowano przypadków zakażenia ludzi wirusem grypy typu A/H5N1/.

Bieżące zalecenia Sanepidu dla właścicieli kotów:
Ryzyko przeniesienia zakażenia z chorego kota na człowieka jest znikome. Z właścicielami padłych kotów, u których potwierdzono zakażenie A/H5N1/ prewencyjnie kontaktują się pracownicy powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych.
 
Źródła informacji:
Główny Inspektorat Weterynarii
Państwowy Instytut Weterynaryjny – Państwowy Instytut Badawczy
ECDC and EASA formally retire joint Aviation Health Safety Protocol (AHSP) (europa.eu) – w j. angielskim
Enhanced surveillance of severe avian influenza virus infections in hospital settings in the EU/EEA (europa.eu) – w j. angielskim
Avian influenza (who.int) – w j. angielskim

źrodło: URPL

Jedynie grupy wysokiego ryzyka powinny stale otrzymywać dawki przypominające szczepionki przeciwko Covid-19, ponieważ silna odporność na poziomie populacji, wynikająca z przebytych infekcji i wykonanych do tej pory szczepień, oznacza, że dalsze stałe szczepienie całej populacji niewiele zmienia – wskazują najnowsze zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
Plan działania, opracowany przez Strategiczną Grupę Doradczą Ekspertów ds. Szczepień (SAGE) WHO, wskazuje, że każdy kraj musi wziąć pod uwagę własną sytuację epidemiologiczną. SAGE podkreśla, że ich zalecenia dotyczą planowania w perspektywie krótko- i średniookresowej i mogą ulec zmianie.

Do grupy „priorytetowej”, określonej przez WHO, która powinna otrzymać szczepionkę przypominającą, należą: 
Według zaleceń ta grupa o wysokim priorytecie powinna otrzymać dawkę przypominającą po upływie od 6 do 12 miesięcy od ostatniej dawki, przy czym te ramy czasowe zależą od takich czynników jak wiek i zaburzenia odporności.

Zdrowi dorośli (osoby poniżej 50-60 roku życia) oraz dzieci i młodzież ze współistniejącymi chorobami są uznawani za „średni priorytet”. Plan zaleca podanie jednej dawki przypominającej w tej grupie. Choć “dodatkowe dawki przypominające są bezpieczne dla tej grupy”, nie powinny być one rutynowo zalecane ze względu na stosunkowo niskie korzyści dla zdrowia publicznego, stwierdziła WHO.

Grupą o najniższym priorytecie są zdrowe dzieci i młodzież w wieku od 6 miesięcy do 17 lat. Chociaż dawki podstawowe i przypominające są bezpieczne i skuteczne u dzieci i młodzieży, to pozytywny wpływ tych szczepień na zdrowie populacji jest dużo mniejszy niż korzyści płynące ze szczepień chroniących przed takimi chorobami jak odra.

W niektórych krajach doszło do zakłóceń w programach szczepień dzieci i zmniejszenia liczby szczepień z powodu pandemii, jednak w Australii liczba ta pozostała wysoka.

Prof. Julie Leask, czołowa badaczka społecznych i behawioralnych aspektów szczepień i profilaktyki chorób zakaźnych w Australii, na spotkaniu naukowym dotyczącym szczepień w Seulu mówiła, że „zauważamy głęboko niepokojący spadek zasięgu szczepień dziecięcych spowodowany przez pandemię Covid”. – Kraje o niskich i średnich dochodach wykorzystały swoje zasoby do dostarczania szczepionek przeciw Covid kosztem programów szczepień dziecięcych – mówi prof. Leask.

Badaczka twierdzi, że globalnie odsetek dzieci, które otrzymały zero dawek z ich dziecięcego harmonogramu szczepień w 2021 r. wzrósł do 18%, czyli 18,2 miliona dzieci.

Według Leask, obecnie, z związku z wysokim poziomem odporności na Covid i wyraźniejszym obrazem tego, kto jest najbardziej zagrożony (osoby starsze i osoby z czynnikami ryzyka), wiele krajów musi na nowo ustalić priorytety zgodne z największymi potrzebami. Nie oznacza to jednak, że rezygnują całkowicie ze szczepień przeciwko COVID-19.

Minister zdrowia Australii, Mark Butler, ogłosił kolejne środki mające na celu ochronę osób najbardziej zagrożonych. Od 1 kwietnia ponad 160 tys. osób w wieku 60-69 lat ma bezpłatny dostęp do leczenia przeciwwirusowego Paxlovid w ramach rozszerzonych wytycznych kwalifikujących. Zmiana oznacza, że osoby w tej grupie wiekowej, u których występuje tylko jeden czynnik ryzyka ciężkiej choroby zamiast dwóch, uzyskają dostęp do leku, który pomaga zapobiegać postępowi ciężkiej choroby.

Plan WHO stwierdza również, że „ogólnie niskie, obciążenie ciężką postacią Covid-19 u niemowląt poniżej 6 miesięcy jest nadal wyższe niż u dzieci w wieku od 6 miesięcy do 5 lat”.

„Szczepienie osób w ciąży – w tym dodatkową dawką, jeśli od ostatniej dawki upłynęło więcej niż 6 miesięcy – chroni zarówno je, jak i płód, jednocześnie pomagając zmniejszyć prawdopodobieństwo hospitalizacji niemowląt z powodu Covid-19”.

Wytyczne Australian Technical Advisory Group on Immunisation (ATAGI), ostatnio zaktualizowane 8 lutego, podkreślają ochronę osób wrażliwych. Wzrost ochrony po dawce przypominającej jest najbardziej korzystny dla osób o wyższym ryzyku przebycia ciężkiej choroby.

Jedyną grupą, której ATAGI zaleca podanie dawki przypominającej – niezależnie od liczby otrzymanych wcześniej dawek – są wszyscy dorośli w wieku 65 lat i starsi oraz dorośli w wieku 18-64 lat, u których współistnieją choroby zwiększające ryzyko ciężkiego przejścia Covid.

Szczepionkę przypominającą należy podać 6 miesięcy po ostatniej dawce szczepionki lub 6 miesięcy po potwierdzonym zakażeniu wirusem Covid-19.

ATAGI podaje, że dorośli w wieku od 18 do 64 lat, u których nie występują czynniki ryzyka ciężkiego przebiegu Covid, oraz dzieci i młodzież w wieku od 5 do 17 lat, u których występują medyczne choroby współistniejące lub niepełnosprawność ze znacznymi potrzebami zdrowotnymi, mogą „rozważyć” otrzymanie dawki przypominającej. Jest to niezależne od liczby otrzymanych wcześniej dawek. W zaleceniach nie posunięto się do rutynowego zalecania dawki przypominającej w tych grupach i stwierdzono, że osoby z tych grup muszą przeprowadzić ocenę ryzyka i korzyści ze swoim podmiotem prowadzącym szczepienia.

ATAGI nie zaleca dawki przypominającej dzieciom i młodzieży w wieku poniżej 18 lat, u których nie występują żadne czynniki ryzyka.

Kierownik katedry epidemiologii na Uniwersytecie Deakin, prof. Catherine Bennett, powiedziała, że rada WHO jest zgodna z ATAGI. „Niezalecanie dawek przypominających dla młodych dorosłych nie jest uznaniem, że nie działają lub są zbyt ryzykowne, jak niektórzy próbują argumentować. To dowód, że zadziałały.”

Do tej pory w roku 2023 ponad milion Australijczyków otrzymało przypominającą dawkę, a około 7 na 10 z nich są w wieku 60 lat lub starsi – zaznacza Butler.

Od 31 marca rząd aktualizuje swoje raporty dotyczące przyjmowania szczepionek, aby zgłosić dane dotyczące tego, ilu dorosłych otrzymało dawkę przypominającą; ile osób otrzymało dawkę w ciągu ostatnich sześciu miesięcy; ile osób otrzymało dawkę więcej niż sześć miesięcy temu, a ile osób jest całkowicie nieszczepionych.

źródło:
Covid vaccine booster doses only needed for high-risk groups, WHO says | Health | The Guardian

Jedynie grupy wysokiego ryzyka powinny stale otrzymywać dawki przypominające szczepionki przeciwko Covid-19, ponieważ silna odporność na poziomie populacji, wynikająca z przebytych infekcji i wykonanych do tej pory szczepień, oznacza, że dalsze stałe szczepienie całej populacji niewiele zmienia – wskazują najnowsze zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
Plan działania, opracowany przez Strategiczną Grupę Doradczą Ekspertów ds. Szczepień (SAGE) WHO, wskazuje, że każdy kraj musi wziąć pod uwagę własną sytuację epidemiologiczną. SAGE podkreśla, że ich zalecenia dotyczą planowania w perspektywie krótko- i średniookresowej i mogą ulec zmianie.

Do grupy „priorytetowej”, określonej przez WHO, która powinna otrzymać szczepionkę przypominającą, należą: 
Według zaleceń ta grupa o wysokim priorytecie powinna otrzymać dawkę przypominającą po upływie od 6 do 12 miesięcy od ostatniej dawki, przy czym te ramy czasowe zależą od takich czynników jak wiek i zaburzenia odporności.

Zdrowi dorośli (osoby poniżej 50-60 roku życia) oraz dzieci i młodzież ze współistniejącymi chorobami są uznawani za „średni priorytet”. Plan zaleca podanie jednej dawki przypominającej w tej grupie. Choć “dodatkowe dawki przypominające są bezpieczne dla tej grupy”, nie powinny być one rutynowo zalecane ze względu na stosunkowo niskie korzyści dla zdrowia publicznego, stwierdziła WHO.

Grupą o najniższym priorytecie są zdrowe dzieci i młodzież w wieku od 6 miesięcy do 17 lat. Chociaż dawki podstawowe i przypominające są bezpieczne i skuteczne u dzieci i młodzieży, to pozytywny wpływ tych szczepień na zdrowie populacji jest dużo mniejszy niż korzyści płynące ze szczepień chroniących przed takimi chorobami jak odra.

W niektórych krajach doszło do zakłóceń w programach szczepień dzieci i zmniejszenia liczby szczepień z powodu pandemii, jednak w Australii liczba ta pozostała wysoka.

Prof. Julie Leask, czołowa badaczka społecznych i behawioralnych aspektów szczepień i profilaktyki chorób zakaźnych w Australii, na spotkaniu naukowym dotyczącym szczepień w Seulu mówiła, że „zauważamy głęboko niepokojący spadek zasięgu szczepień dziecięcych spowodowany przez pandemię Covid”. – Kraje o niskich i średnich dochodach wykorzystały swoje zasoby do dostarczania szczepionek przeciw Covid kosztem programów szczepień dziecięcych – mówi prof. Leask.

Badaczka twierdzi, że globalnie odsetek dzieci, które otrzymały zero dawek z ich dziecięcego harmonogramu szczepień w 2021 r. wzrósł do 18%, czyli 18,2 miliona dzieci.

Według Leask, obecnie, z związku z wysokim poziomem odporności na Covid i wyraźniejszym obrazem tego, kto jest najbardziej zagrożony (osoby starsze i osoby z czynnikami ryzyka), wiele krajów musi na nowo ustalić priorytety zgodne z największymi potrzebami. Nie oznacza to jednak, że rezygnują całkowicie ze szczepień przeciwko COVID-19.

Minister zdrowia Australii, Mark Butler, ogłosił kolejne środki mające na celu ochronę osób najbardziej zagrożonych. Od 1 kwietnia ponad 160 tys. osób w wieku 60-69 lat ma bezpłatny dostęp do leczenia przeciwwirusowego Paxlovid w ramach rozszerzonych wytycznych kwalifikujących. Zmiana oznacza, że osoby w tej grupie wiekowej, u których występuje tylko jeden czynnik ryzyka ciężkiej choroby zamiast dwóch, uzyskają dostęp do leku, który pomaga zapobiegać postępowi ciężkiej choroby.

Plan WHO stwierdza również, że „ogólnie niskie, obciążenie ciężką postacią Covid-19 u niemowląt poniżej 6 miesięcy jest nadal wyższe niż u dzieci w wieku od 6 miesięcy do 5 lat”.

„Szczepienie osób w ciąży – w tym dodatkową dawką, jeśli od ostatniej dawki upłynęło więcej niż 6 miesięcy – chroni zarówno je, jak i płód, jednocześnie pomagając zmniejszyć prawdopodobieństwo hospitalizacji niemowląt z powodu Covid-19”.

Wytyczne Australian Technical Advisory Group on Immunisation (ATAGI), ostatnio zaktualizowane 8 lutego, podkreślają ochronę osób wrażliwych. Wzrost ochrony po dawce przypominającej jest najbardziej korzystny dla osób o wyższym ryzyku przebycia ciężkiej choroby.

Jedyną grupą, której ATAGI zaleca podanie dawki przypominającej – niezależnie od liczby otrzymanych wcześniej dawek – są wszyscy dorośli w wieku 65 lat i starsi oraz dorośli w wieku 18-64 lat, u których współistnieją choroby zwiększające ryzyko ciężkiego przejścia Covid.

Szczepionkę przypominającą należy podać 6 miesięcy po ostatniej dawce szczepionki lub 6 miesięcy po potwierdzonym zakażeniu wirusem Covid-19.

ATAGI podaje, że dorośli w wieku od 18 do 64 lat, u których nie występują czynniki ryzyka ciężkiego przebiegu Covid, oraz dzieci i młodzież w wieku od 5 do 17 lat, u których występują medyczne choroby współistniejące lub niepełnosprawność ze znacznymi potrzebami zdrowotnymi, mogą „rozważyć” otrzymanie dawki przypominającej. Jest to niezależne od liczby otrzymanych wcześniej dawek. W zaleceniach nie posunięto się do rutynowego zalecania dawki przypominającej w tych grupach i stwierdzono, że osoby z tych grup muszą przeprowadzić ocenę ryzyka i korzyści ze swoim podmiotem prowadzącym szczepienia.

ATAGI nie zaleca dawki przypominającej dzieciom i młodzieży w wieku poniżej 18 lat, u których nie występują żadne czynniki ryzyka.

Kierownik katedry epidemiologii na Uniwersytecie Deakin, prof. Catherine Bennett, powiedziała, że rada WHO jest zgodna z ATAGI. „Niezalecanie dawek przypominających dla młodych dorosłych nie jest uznaniem, że nie działają lub są zbyt ryzykowne, jak niektórzy próbują argumentować. To dowód, że zadziałały.”

Do tej pory w roku 2023 ponad milion Australijczyków otrzymało przypominającą dawkę, a około 7 na 10 z nich są w wieku 60 lat lub starsi – zaznacza Butler.

Od 31 marca rząd aktualizuje swoje raporty dotyczące przyjmowania szczepionek, aby zgłosić dane dotyczące tego, ilu dorosłych otrzymało dawkę przypominającą; ile osób otrzymało dawkę w ciągu ostatnich sześciu miesięcy; ile osób otrzymało dawkę więcej niż sześć miesięcy temu, a ile osób jest całkowicie nieszczepionych.

źródło:
Covid vaccine booster doses only needed for high-risk groups, WHO says | Health | The Guardian

Sód to pierwiastek potrzebny w organizmie człowieka. Zarówno jego nadmiar, jak i niedobór może być groźny dla zdrowia – także dla pacjentów z niewydolnością serca. W tej grupie chorych wszelkie zaburzenia poziomu pierwiastków we krwi mogą mieć jednak znacząco bardziej niebezpieczne konsekwencje dla stanu zdrowia i rokowań niż dla osób z populacji ogólnej. Ograniczać sól w diecie z pewnością warto, ale obsesyjne „tropienie” sodu w każdym daniu i produkcie może być równie szkodliwe, co dosalanie, dlatego warto zachować zdrowy rozsądek – mówi dr hab. n. med. Ewa Jędrzejczyk-Patej, z Pracowni Elektrofizjologii i Stymulacji Serca Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, specjalistka Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Jak wykazała metaanaliza dziewięciu randomizowanych badań klinicznych[1], w przypadku osób z niewydolnością serca ograniczenie spożycia sodu w diecie do poniżej 2,3 grama dziennie nie przynosi dodatkowych korzyści zdrowotnych. Co więcej, może zwiększyć ryzyko zgonu.

– Wyniki nowej metaanalizy są ciekawe, jednak nie powiedziałabym, że zupełnie zaskakujące. Już od kilku lat w doniesieniach pojawiają się informacje sugerujące, że całkowita, restrykcyjna eliminacja soli z diety nie jest korzystna dla pacjentów z niewydolnością serca – zaznacza dr hab. n. med. Ewa Jędrzejczyk-Patej.

Hyponatremia, czyli niski poziom sodu we krwi, u pacjentów z niewydolnością serca jest czynnikiem złego rokowania i mówi wiele o zaawansowaniu niewydolności serca. Autorzy metaanalizy zaznaczają, że w świetle dostępnej wiedzy w codziennej diecie sól u chorych z niewydolnością serca powinniśmy ograniczać, ale dalszej oceny wymaga stopień tych ograniczeń.

– Trzeba zauważyć, że omawiane badanie dotyczyło pacjentów z niewydolnością serca. To inna grupa chorych niż pacjenci z nadciśnieniem tętniczym, których zwykle dotyczą podobne badania i analizy i u których obniżenie spożycia soli prowadzi do istotnej redukcji ciśnienia tętniczego krwi i ma korzystny wpływ na zdrowie. Warto wiedzieć, że pacjenci z niewydolnością serca stosują leki diuretyczne, które mają działanie odwadniające. Poprzez działanie tych leków pacjenci tracą między innymi sód i obniżają jego poziom we krwi. Gdy dodatkowo restrykcyjnie wyeliminują sód z diety, mogą wywołać u siebie dyselektrolitemię czyli zaburzenia elektrolitowe poprzez nadmierne usunięcie z organizmu potrzebnych pierwiastków. Wydalanie wody z organizmu może nie przebiegać prawidłowo, mogą pojawić się obrzęki. Dodatkowym możliwym zagrożeniem w opisywanej sytuacji jest zbyt duże obniżenie wartości ciśnienia tętniczego krwi. To wszystko może spowodować zaostrzenie niewydolności serca i pogorszenie stanu pacjenta – zamiast sobie pomóc, pacjent może sobie niechcący poważnie zaszkodzić, a co więcej pogorszyć swoje rokowania.

Jak zatem komponować codzienną dietę?
– Sód to pierwiastek potrzebny w organizmie człowieka. Zarówno jego nadmiar, jak i niedobór może być szkodliwy dla zdrowia, szczególnie dla pacjentów z niewydolnością serca, u których zaburzenia poziomu pierwiastków we krwi mogą mieć znacząco bardziej niekorzystne konsekwencje dla zdrowia niż w innych grupach chorych – zaznacza dr hab. n. med. Ewa Jędrzejczyk-Patej i proponuje dwa kluczowe zalecenia:
  1. Nie dosalajmy potraw i unikajmy wysoko przetworzonej żywności oraz gotowych produktów. Jedzenie typu fast food to prawdziwa bomba sodowa. Także dosalanie zdrowych co do zasady dań nie jest korzystne dla zdrowia – zarówno dla osób z populacji ogólnej, jak i dla pacjentów z niewydolnością serca. Sód jest obecny w produktach spożywczych i nie jest potrzebne dodatkowe dosalanie potraw.
  1. Jednocześnie nie ma potrzeby obsesyjnego „tropienia” i całkowitego eliminowania sodu z diety u chorych z niewydolnością serca – takie postępowanie może być równie szkodliwe, jak dosalanie, ponieważ sód to ważny i potrzebny pierwiastek w organizmie człowieka!
 
 
 
 
[1]https://www.acc.org/About-ACC/Press-Releases/2023/02/22/20/42/Too-Little-Sodium-Can-be-Harmful-to-Heart-Failure-Patients?fbclid=IwAR2UyHcY7AukofWRG72eWtQE56Ab2md60b90NKK9uPw_P2jf6sBGFKMMihk
źródło: SRS PTK
Sód to pierwiastek potrzebny w organizmie człowieka. Zarówno jego nadmiar, jak i niedobór może być groźny dla zdrowia – także dla pacjentów z niewydolnością serca. W tej grupie chorych wszelkie zaburzenia poziomu pierwiastków we krwi mogą mieć jednak znacząco bardziej niebezpieczne konsekwencje dla stanu zdrowia i rokowań niż dla osób z populacji ogólnej. Ograniczać sól w diecie z pewnością warto, ale obsesyjne „tropienie” sodu w każdym daniu i produkcie może być równie szkodliwe, co dosalanie, dlatego warto zachować zdrowy rozsądek – mówi dr hab. n. med. Ewa Jędrzejczyk-Patej, z Pracowni Elektrofizjologii i Stymulacji Serca Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, specjalistka Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Jak wykazała metaanaliza dziewięciu randomizowanych badań klinicznych[1], w przypadku osób z niewydolnością serca ograniczenie spożycia sodu w diecie do poniżej 2,3 grama dziennie nie przynosi dodatkowych korzyści zdrowotnych. Co więcej, może zwiększyć ryzyko zgonu.

– Wyniki nowej metaanalizy są ciekawe, jednak nie powiedziałabym, że zupełnie zaskakujące. Już od kilku lat w doniesieniach pojawiają się informacje sugerujące, że całkowita, restrykcyjna eliminacja soli z diety nie jest korzystna dla pacjentów z niewydolnością serca – zaznacza dr hab. n. med. Ewa Jędrzejczyk-Patej.

Hyponatremia, czyli niski poziom sodu we krwi, u pacjentów z niewydolnością serca jest czynnikiem złego rokowania i mówi wiele o zaawansowaniu niewydolności serca. Autorzy metaanalizy zaznaczają, że w świetle dostępnej wiedzy w codziennej diecie sól u chorych z niewydolnością serca powinniśmy ograniczać, ale dalszej oceny wymaga stopień tych ograniczeń.

– Trzeba zauważyć, że omawiane badanie dotyczyło pacjentów z niewydolnością serca. To inna grupa chorych niż pacjenci z nadciśnieniem tętniczym, których zwykle dotyczą podobne badania i analizy i u których obniżenie spożycia soli prowadzi do istotnej redukcji ciśnienia tętniczego krwi i ma korzystny wpływ na zdrowie. Warto wiedzieć, że pacjenci z niewydolnością serca stosują leki diuretyczne, które mają działanie odwadniające. Poprzez działanie tych leków pacjenci tracą między innymi sód i obniżają jego poziom we krwi. Gdy dodatkowo restrykcyjnie wyeliminują sód z diety, mogą wywołać u siebie dyselektrolitemię czyli zaburzenia elektrolitowe poprzez nadmierne usunięcie z organizmu potrzebnych pierwiastków. Wydalanie wody z organizmu może nie przebiegać prawidłowo, mogą pojawić się obrzęki. Dodatkowym możliwym zagrożeniem w opisywanej sytuacji jest zbyt duże obniżenie wartości ciśnienia tętniczego krwi. To wszystko może spowodować zaostrzenie niewydolności serca i pogorszenie stanu pacjenta – zamiast sobie pomóc, pacjent może sobie niechcący poważnie zaszkodzić, a co więcej pogorszyć swoje rokowania.

Jak zatem komponować codzienną dietę?
– Sód to pierwiastek potrzebny w organizmie człowieka. Zarówno jego nadmiar, jak i niedobór może być szkodliwy dla zdrowia, szczególnie dla pacjentów z niewydolnością serca, u których zaburzenia poziomu pierwiastków we krwi mogą mieć znacząco bardziej niekorzystne konsekwencje dla zdrowia niż w innych grupach chorych – zaznacza dr hab. n. med. Ewa Jędrzejczyk-Patej i proponuje dwa kluczowe zalecenia:
  1. Nie dosalajmy potraw i unikajmy wysoko przetworzonej żywności oraz gotowych produktów. Jedzenie typu fast food to prawdziwa bomba sodowa. Także dosalanie zdrowych co do zasady dań nie jest korzystne dla zdrowia – zarówno dla osób z populacji ogólnej, jak i dla pacjentów z niewydolnością serca. Sód jest obecny w produktach spożywczych i nie jest potrzebne dodatkowe dosalanie potraw.
  1. Jednocześnie nie ma potrzeby obsesyjnego „tropienia” i całkowitego eliminowania sodu z diety u chorych z niewydolnością serca – takie postępowanie może być równie szkodliwe, jak dosalanie, ponieważ sód to ważny i potrzebny pierwiastek w organizmie człowieka!
 
 
 
 
[1]https://www.acc.org/About-ACC/Press-Releases/2023/02/22/20/42/Too-Little-Sodium-Can-be-Harmful-to-Heart-Failure-Patients?fbclid=IwAR2UyHcY7AukofWRG72eWtQE56Ab2md60b90NKK9uPw_P2jf6sBGFKMMihk
źródło: SRS PTK
Soli niemowlętom nie należy w ogóle podawać, gdyż wystarczająca jej ilość znajduje się w mleku matki lub pokarmie modyfikowanym. Podanie zbyt dużej ilość soli na dobę zagrażałaby zdrowiu dziecka. Małym dzieciom, które już nie piją mleka matki, nie należy dosalać potraw.

Najlepszą, optymalną dietą dla niemowlęcia jest pokarm kobiecy. Niemowlę musi dostawać sól w mleku z piersi. Ono różni się tym od mleka krowiego, że ma niską zawartość sodu. Tzw. humanizacja mleka krowiego polega więc na m.in. obniżeniu zawartości białka i sodu oraz ustaleniu właściwego stosunku wapnia do fosforu. Doskonale wiemy, jakie jest zapotrzebowanie sodu na kilogram wagi. Jeden gram soli to jest 17 milimoli soli i sodu. Zapotrzebowanie u niemowlęcia wynosi 2 milimole na kilogram wagi. Ważące 4 kg niemowlę potrzebuje zatem 8 milimoli, czyli 300 do 500 miligramów soli na dobę w postaci mleka i płynów – tłumaczy prof. Andrzej Radzikowski, pediatra, specjalista chorób dziecięcych, gastroenterolog, wieloletni kierownik kliniki w dziecięcym Szpitalu Uniwersyteckim przy ul. Działdowskiej w Warszawie. Obecnie pracuje w Klinice Gastroenterologii i Żywienia Dzieci Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

„Zgodnie z aktualnymi zaleceniami należy unikać dodawania soli kuchennej do diety niemowląt. WHO zaleca zmniejszone spożycie soli u dzieci, aby uniknąć szkodliwego wzrostu ciśnienia tętniczego w późniejszym wieku. Chociaż zalecenia te dotyczą dzieci > 2. r.ż., unikanie dosalania pokarmów we wczesnym okresie życia może mieć korzystne znaczenie w kształtowaniu prawidłowych preferencji żywieniowych w wieku późniejszym” – czytamy w Zasadach żywienia zdrowych niemowląt. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci, 2021.

Eksperci zalecają zatem niedosalanie posiłków i unikanie podawania bardzo słonych pokarmów, takich jak:

  •     pikle,
  •     solone mięsa,
  •     kostki rosołowe,
  •     zupy w proszku w późniejszych miesiącach życia dziecka.

Nie zapominajmy, że chipsy czy frytki nie są zalecane dzieciom również ze względu na wysoką zawartość soli.

„Zalecane spożycie sodu w diecie dziecka do 6. m.ż. wynosi około 120 mg i jest w całości pokrywane w ramach spożywanego mleka kobiecego lub mleka modyfikowanego. Dzieci w wieku 7.-11. m.ż. powinny spożywać nie więcej niż 0,2 g soli dziennie (czyli ok. 1 szczypta soli dziennie)” – wyjaśniają.

Brytyjski NHS przekonuje zaś, że dzieci w wieku:

  •     1 do 3 lat powinny spożywać nie więcej niż 2 g soli dziennie (0,8 g sodu),
  •     4 do 6 lat powinny spożywać nie więcej niż 3 g soli dziennie (1,2 g sodu),
  •     7 do 10 lat powinny spożywać nie więcej niż 5 g soli dziennie (2 g sodu),
  •     11 lat i powyżej powinny spożywać nie więcej niż 6 g soli dziennie (2,4 g sodu).

Dorośli natomiast powinni zjadać nie więcej niż 6 g soli dziennie (2,4 g sodu) – około 1 łyżeczki. W to wlicza się sól ‘niewidoczna”, a zatem ta zawarta w wędlinach, serze czy pieczywie.


Źródło: Serwis Zdrowie

 
Soli niemowlętom nie należy w ogóle podawać, gdyż wystarczająca jej ilość znajduje się w mleku matki lub pokarmie modyfikowanym. Podanie zbyt dużej ilość soli na dobę zagrażałaby zdrowiu dziecka. Małym dzieciom, które już nie piją mleka matki, nie należy dosalać potraw.

Najlepszą, optymalną dietą dla niemowlęcia jest pokarm kobiecy. Niemowlę musi dostawać sól w mleku z piersi. Ono różni się tym od mleka krowiego, że ma niską zawartość sodu. Tzw. humanizacja mleka krowiego polega więc na m.in. obniżeniu zawartości białka i sodu oraz ustaleniu właściwego stosunku wapnia do fosforu. Doskonale wiemy, jakie jest zapotrzebowanie sodu na kilogram wagi. Jeden gram soli to jest 17 milimoli soli i sodu. Zapotrzebowanie u niemowlęcia wynosi 2 milimole na kilogram wagi. Ważące 4 kg niemowlę potrzebuje zatem 8 milimoli, czyli 300 do 500 miligramów soli na dobę w postaci mleka i płynów – tłumaczy prof. Andrzej Radzikowski, pediatra, specjalista chorób dziecięcych, gastroenterolog, wieloletni kierownik kliniki w dziecięcym Szpitalu Uniwersyteckim przy ul. Działdowskiej w Warszawie. Obecnie pracuje w Klinice Gastroenterologii i Żywienia Dzieci Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

„Zgodnie z aktualnymi zaleceniami należy unikać dodawania soli kuchennej do diety niemowląt. WHO zaleca zmniejszone spożycie soli u dzieci, aby uniknąć szkodliwego wzrostu ciśnienia tętniczego w późniejszym wieku. Chociaż zalecenia te dotyczą dzieci > 2. r.ż., unikanie dosalania pokarmów we wczesnym okresie życia może mieć korzystne znaczenie w kształtowaniu prawidłowych preferencji żywieniowych w wieku późniejszym” – czytamy w Zasadach żywienia zdrowych niemowląt. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci, 2021.

Eksperci zalecają zatem niedosalanie posiłków i unikanie podawania bardzo słonych pokarmów, takich jak:

  •     pikle,
  •     solone mięsa,
  •     kostki rosołowe,
  •     zupy w proszku w późniejszych miesiącach życia dziecka.

Nie zapominajmy, że chipsy czy frytki nie są zalecane dzieciom również ze względu na wysoką zawartość soli.

„Zalecane spożycie sodu w diecie dziecka do 6. m.ż. wynosi około 120 mg i jest w całości pokrywane w ramach spożywanego mleka kobiecego lub mleka modyfikowanego. Dzieci w wieku 7.-11. m.ż. powinny spożywać nie więcej niż 0,2 g soli dziennie (czyli ok. 1 szczypta soli dziennie)” – wyjaśniają.

Brytyjski NHS przekonuje zaś, że dzieci w wieku:

  •     1 do 3 lat powinny spożywać nie więcej niż 2 g soli dziennie (0,8 g sodu),
  •     4 do 6 lat powinny spożywać nie więcej niż 3 g soli dziennie (1,2 g sodu),
  •     7 do 10 lat powinny spożywać nie więcej niż 5 g soli dziennie (2 g sodu),
  •     11 lat i powyżej powinny spożywać nie więcej niż 6 g soli dziennie (2,4 g sodu).

Dorośli natomiast powinni zjadać nie więcej niż 6 g soli dziennie (2,4 g sodu) – około 1 łyżeczki. W to wlicza się sól ‘niewidoczna”, a zatem ta zawarta w wędlinach, serze czy pieczywie.


Źródło: Serwis Zdrowie

 
W związku z aktualną sytuacją epidemiczną związaną z COVID-19 i obowiązującym stanem prawnym w tym zakresie Ministerstwo Zdrowia i Główny Inspektorat Sanitarny wydały aktualizację rekomendacji dotyczących organizacji odwiedzin pacjentów przebywających na oddziałach szpitalnych, na oddziałach medycyny paliatywnej i w hospicjach stacjonarnych oraz w zakładach opiekuńczo-leczniczych i zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych w okresie epidemii COVID-19.
Organizacja odwiedzin dorosłych pacjentów przebywających:
  • na oddziałach szpitalnych,
  • na oddziałach medycyny paliatywnej i w hospicjach stacjonarnych,
  • zakładach opiekuńczo-leczniczych i zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych

w okresie epidemii COVID-19 powinna odbywać się z uwzględnieniem poniższych rekomendacji:

  1. Rekomenduje się umożliwianie odwiedzin jednoczasowo przez 1 osobę, a w szczególnych sytuacjach – 2 osoby.
  2. Rekomenduje się, zgodnie z możliwościami organizacyjnymi podmiotu leczniczego, określenie przedziałów czasowych dla odbywania odwiedzin w ciągu dnia i ograniczenie czasu trwania odwiedzin, w celu zmniejszenia ryzyka gromadzenia się osób w jednym pomieszczeniu oraz umożliwienia regularnego czyszczenia i dezynfekcji powierzchni w tych pomieszczeniach.
  3. Konieczne jest stosowanie maseczki zasłaniającej usta i nos przez cały czas przebywania na terenie podmiotu leczniczego.
  4. Należy umożliwić osobom odwiedzającym umycie rąk wodą z mydłem lub dezynfekcji rąk niezwłocznie po wejściu przez nie do podmiotu leczniczego.
  5. Rekomenduje się, aby przed wykonaniem czynności pielęgnacyjnych przy odwiedzanym pacjencie osoba odwiedzająca uprzednio (bezpośrednio przed kontaktem) dokładnie umyła lub zdezynfekowała ręce.
  6. Jeśli odwiedziny odbywają się w budynku, personel podmiotu leczniczego odpowiedzialny jest za regularne wietrzenie oraz czyszczenie i dezynfekcję pomieszczeń, w których odbywają się odwiedziny.
  7. Osoby z objawami infekcji nie powinny odwiedzać pacjentów, w szczególności pacjentów z obniżoną odpornością niezaszczepionych przeciw COVID-19 oraz bez historii przebycia zakażenia wirusem SARS-CoV-2 w ciągu ostatnich 180 dni – z wyjątkiem sytuacji szczególnych, które powinny być określone przez kierownika podmiotu leczniczego (np. w przypadku wizyt pożegnalnych u pacjentów).

    Dodatkowo na oddziałach medycyny paliatywnej i w hospicjach stacjonarnych oraz w zakładach opiekuńczo-leczniczych i zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych rekomenduje się wydzielenie pomieszczeń do odbywania odwiedzin pacjentów przebywających na salach wieloosobowych, o ile warunki organizacyjne na to pozwalają.

(Aktualizacja 28.04.2022) Rekomendacje MZ i GIS dot. odwiedzin pacjentów w szpitalach w okresie epidemii COVID-19
(Aktualizacja​_28042022)​_Rekomendacje​_MZ​_i​_GIS​_dot​_odwiedzin​_pacjentów​_w​_szpitalach​_w​_okresie​_epidemii​_COVID-19.pdf 0.11MB

(Aktualizacja 28.04.2022) Rekomendacje MZ i GIS dot. odwiedzin pacjentów w OMP i HS w okresie epidemii COVID-19
(Aktualizacja​_28042022)​_Rekomendacje​_MZ​_i​_GIS​_dot​_odwiedzin​_pacjentów​_w​_OMP​_i​_HS​_w​_okresie​_epidemii​_COVID-19.pdf 0.12MB

źródło: MZ

W związku z aktualną sytuacją epidemiczną związaną z COVID-19 i obowiązującym stanem prawnym w tym zakresie Ministerstwo Zdrowia i Główny Inspektorat Sanitarny wydały aktualizację rekomendacji dotyczących organizacji odwiedzin pacjentów przebywających na oddziałach szpitalnych, na oddziałach medycyny paliatywnej i w hospicjach stacjonarnych oraz w zakładach opiekuńczo-leczniczych i zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych w okresie epidemii COVID-19.
Organizacja odwiedzin dorosłych pacjentów przebywających:
  • na oddziałach szpitalnych,
  • na oddziałach medycyny paliatywnej i w hospicjach stacjonarnych,
  • zakładach opiekuńczo-leczniczych i zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych

w okresie epidemii COVID-19 powinna odbywać się z uwzględnieniem poniższych rekomendacji:

  1. Rekomenduje się umożliwianie odwiedzin jednoczasowo przez 1 osobę, a w szczególnych sytuacjach – 2 osoby.
  2. Rekomenduje się, zgodnie z możliwościami organizacyjnymi podmiotu leczniczego, określenie przedziałów czasowych dla odbywania odwiedzin w ciągu dnia i ograniczenie czasu trwania odwiedzin, w celu zmniejszenia ryzyka gromadzenia się osób w jednym pomieszczeniu oraz umożliwienia regularnego czyszczenia i dezynfekcji powierzchni w tych pomieszczeniach.
  3. Konieczne jest stosowanie maseczki zasłaniającej usta i nos przez cały czas przebywania na terenie podmiotu leczniczego.
  4. Należy umożliwić osobom odwiedzającym umycie rąk wodą z mydłem lub dezynfekcji rąk niezwłocznie po wejściu przez nie do podmiotu leczniczego.
  5. Rekomenduje się, aby przed wykonaniem czynności pielęgnacyjnych przy odwiedzanym pacjencie osoba odwiedzająca uprzednio (bezpośrednio przed kontaktem) dokładnie umyła lub zdezynfekowała ręce.
  6. Jeśli odwiedziny odbywają się w budynku, personel podmiotu leczniczego odpowiedzialny jest za regularne wietrzenie oraz czyszczenie i dezynfekcję pomieszczeń, w których odbywają się odwiedziny.
  7. Osoby z objawami infekcji nie powinny odwiedzać pacjentów, w szczególności pacjentów z obniżoną odpornością niezaszczepionych przeciw COVID-19 oraz bez historii przebycia zakażenia wirusem SARS-CoV-2 w ciągu ostatnich 180 dni – z wyjątkiem sytuacji szczególnych, które powinny być określone przez kierownika podmiotu leczniczego (np. w przypadku wizyt pożegnalnych u pacjentów).

    Dodatkowo na oddziałach medycyny paliatywnej i w hospicjach stacjonarnych oraz w zakładach opiekuńczo-leczniczych i zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych rekomenduje się wydzielenie pomieszczeń do odbywania odwiedzin pacjentów przebywających na salach wieloosobowych, o ile warunki organizacyjne na to pozwalają.

(Aktualizacja 28.04.2022) Rekomendacje MZ i GIS dot. odwiedzin pacjentów w szpitalach w okresie epidemii COVID-19
(Aktualizacja​_28042022)​_Rekomendacje​_MZ​_i​_GIS​_dot​_odwiedzin​_pacjentów​_w​_szpitalach​_w​_okresie​_epidemii​_COVID-19.pdf 0.11MB

(Aktualizacja 28.04.2022) Rekomendacje MZ i GIS dot. odwiedzin pacjentów w OMP i HS w okresie epidemii COVID-19
(Aktualizacja​_28042022)​_Rekomendacje​_MZ​_i​_GIS​_dot​_odwiedzin​_pacjentów​_w​_OMP​_i​_HS​_w​_okresie​_epidemii​_COVID-19.pdf 0.12MB

źródło: MZ