Medicalpress

Zdrowie to nie tylko brak choroby, ale umiejętność zachowania równowagi między ciałem a psychiką, nawet w obliczu trudności. Coraz częściej mówimy o potrzebie podejścia holistycznego, które łączy profilaktykę, wiedzę medyczną i wsparcie psychologiczne. Właśnie temu służy Dzień Świadomości Zdrowotnej – inicjatywa Fundacji Szklane Domy i Karkonoskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych, organizowana w ramach obchodów Światowego Dnia Onkologii. O znaczeniu integracji wiedzy o ciele i psychice, radzeniu sobie z mitami wokół chorób nowotworowych oraz o sile uważności i relacji rozmawiamy z Eweliną Bondyrą-Łuczką – psychologiem, trenerem, coachem z akredytacją ICF oraz doradcą zawodowym, która od lat wspiera osoby zmagające się z chorobą, kryzysem i wyzwaniami codzienności.

Dzień Świadomości Zdrowotnej to inicjatywa Fundacji Szklane Domy i Karkonoskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych wokół Światowego Dnia Onkologii. Proszę opowiedzieć więcej o tym wydarzeniu – kiedy i gdzie jest ono planowane?

Dzień Świadomości Zdrowotnej to inicjatywa, którą organizujemy wspólnie jako Fundacja Szklane Domy i Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych w ramach obchodów Światowego Dnia Onkologii. Wydarzenie odbędzie się 3 października 2025 roku o godzinie 11:00 w Hotelu Filmar w Toruniu, przy ul. Grudziądzkiej 39–43.
W programie przewidziane są m.in. warsztaty z dietetykiem, prelekcje specjalistów oraz warsztaty psychologiczne. Chcemy nie tylko przekazywać wiedzę na temat profilaktyki i leczenia chorób nowotworowych, ale również wzmacniać psychiczne zasoby osób z doświadczeniem choroby. Wierzymy, że rak to nie wyrok a odpowiednie wsparcie, dostęp do informacji i profilaktyka mają realny wpływ na jakość życia i rokowania pacjentów.

Choroby onkologiczne są jednym z istotnych tematów, które podejmujemy. Wiele osób  z orzeczeniem o niepełnosprawności, które uczestniczą w naszych działaniach, zmaga się lub zmagało się z chorobą nowotworową. Dlatego Dzień Świadomości Zdrowotnej kierujemy zarówno do osób z niepełnosprawnościami, jak i do wszystkich, którzy chcą poszerzyć swoją wiedzę z zakresu profilaktyki onkologicznej, zdrowego stylu życia oraz wsparcia psychologicznego.
Serdecznie zapraszamy do udziału – to będzie dzień pełen rzetelnej wiedzy, inspiracji i empatii. To wydarzenie ma nie tylko wymiar informacyjny, ale także integracyjny – buduje mosty między środowiskami pacjentów, lekarzy i organizacji pozarządowych.
 
Dlaczego dieta i zdrowie psychiczne są tak ważne w codziennym funkcjonowaniu? Dlaczego dla osób zmagających się z chorobami nowotworowymi to ważne zagadnienie?

Holistyczne podejście do zdrowia to patrzenie na człowieka jako całość – z uwzględnieniem nie tylko ciała, ale również psychiki, emocji, stylu życia, relacji społecznych i otoczenia. Zakłada ono, że wszystkie te elementy są ze sobą powiązane i wzajemnie na siebie oddziałują. Dieta i zdrowie psychiczne to dwa kluczowe filary codziennego funkcjonowania, które się przenikają i wzajemnie wspierają. Coraz więcej mówi się dziś o tzw. higienie życia, czyli świadomym dbaniu o równowagę między ciałem a psychiką. Obejmuje to jakość snu, aktywność fizyczną, sposób odżywiania, a także umiejętność zarządzania stresem. Niestety, szybkie tempo życia, presja społeczna i przeciążenie informacyjne sprawiają, że coraz więcej osób doświadcza wypalenia, obniżonego nastroju czy depresji – która, obok chorób nowotworowych, zaliczana jest dziś do chorób cywilizacyjnych. Dlatego tak ważne jest kierowanie uwagi na profilaktykę zarówno w obszarze zdrowia fizycznego, jak i psychicznego.

W przypadku osób zmagających się z chorobą nowotworową dieta i zdrowie psychiczne nabierają szczególnego znaczenia. Nowotwór to nie tylko wyzwanie dla ciała, ale również głęboki kryzys emocjonalny, który potrafi całkowicie zmienić perspektywę życia. Towarzyszy mu często lęk, poczucie straty, niepewność o przyszłość – a to wszystko wpływa na przebieg leczenia i codzienne funkcjonowanie. W takiej sytuacji wsparcie psychiczne jest kluczowe – pomaga nie tylko lepiej znosić trudności związane z terapią, ale również podejmować decyzje, budować poczucie sprawczości i zachować godność w procesie leczenia. Równie istotna jest odpowiednia dieta, która może wzmacniać organizm, wspierać odporność, łagodzić skutki uboczne leczenia i poprawiać ogólne samopoczucie pacjenta.

Nie można też zapominać o roli relacji społecznych – samotność i izolacja znacząco obniżają zdolność organizmu do radzenia sobie z chorobą. Dlatego tak ważne są inicjatywy edukacyjne, wydarzenia wspierające i dostęp do specjalistycznej pomocy psychologicznej oraz dietetycznej. Naszym celem jako specjalistów jest pokazywanie, że zdrowie to nie tylko brak choroby, ale też zdolność do odczuwania jakości życia mimo trudności – i właśnie temu służy integracja wiedzy o ciele i psychice.
 
Jak dbać o zdrowie psychiczne i kondycję zdrowotną w czasach, kiedy żyjemy w pośpiechu, gdy media społecznościowe i szybki dostęp do informacji także nie ułatwiają funkcjonowania i docierania do prawdziwych informacji?

W dzisiejszych czasach, kiedy żyjemy w ciągłym pośpiechu, a media społecznościowe i szybki dostęp do informacji często powodują chaos informacyjny, szczególnie ważne jest, aby umieć dbać o zdrowie psychiczne i kondycję zdrowotną. Niestety, w tym natłoku informacji bardzo łatwo natknąć się na fake newsy, które mogą wprowadzać niepotrzebny stres, niepokój czy wręcz szkodliwe przekonania.

Jak więc dbać o zdrowie psychiczne i kondycję zdrowotną, gdy codzienność wymaga od nas szybkiego tempa? Przede wszystkim warto wprowadzić do swojego życia małe, ale systematyczne nawyki, które pomagają zachować równowagę. Może to być krótka codzienna praktyka uważności lub medytacji, która pozwala zatrzymać się i złapać oddech, regularna, nawet niewielka aktywność fizyczna, która poprawia samopoczucie i wspiera ciało, a także świadome planowanie posiłków, które odżywiają organizm.
Ważne jest także, aby nie nakręcać się negatywnymi emocjami wynikającymi z nadmiaru informacji czy sprzecznych opinii. Zdrowie psychiczne wymaga ochrony, a umiejętność dystansowania się od chaosu pomaga zachować spokój i jasność myślenia. Warto wyznaczać sobie konkretne momenty na przeglądanie wiadomości, świadomie wybierać źródła informacji i otaczać się ludźmi, którzy wspierają, a nie generują lęk.

Nie można zapominać także o kontakcie z bliskimi, przyjaciółmi czy właśnie grupami wsparcia, które mogą być ważnym elementem budowania poczucia przynależności i bezpieczeństwa. Jeśli czujemy, że samodzielne radzenie sobie jest trudne, warto poszukać pomocy specjalistów – psychologów, dietetyków, terapeutów – którzy pomogą indywidualnie dopasować strategie dbania o zdrowie. Realne grupy wsparcia, spotkania z ekspertami czy warsztaty to miejsca, gdzie można uzyskać rzetelną wiedzę, a także poczuć, że nie jest się samemu w trudnej sytuacji. Nasza Fundacja współpracuje z organizacjami pacjentów onkologicznych i jesteśmy otwarci na kontakt – każdy, kto potrzebuje wsparcia, może do nas się zwrócić.
 
Jak rozmawiać z rodziną i osobami, które dotknął problem nowotworowy?
 
Rozmowa z osobą, którą dotknął problem nowotworowy, to przede wszystkim akt obecności, a nie szukania właściwych słów. W sytuacji choroby onkologicznej pojawia się cały wachlarz emocji – lęk, złość, smutek, bezradność, czasem poczucie winy czy wstydu. To normalne i ludzkie reakcje na sytuację zagrożenia zdrowia i życia. Zarówno osoby chore, jak i ich bliscy, mierzą się z psychologicznym kryzysem – dlatego tak ważne jest, by dawać przestrzeń na emocje, nie oceniać i nie pocieszać „na siłę”.

Najlepiej unikać powierzchownego pocieszania („będzie dobrze”, „trzeba być silnym”) czy dawania rad bez pytania, zwłaszcza w temacie leczenia czy stylu życia. Osoba chora i jej rodzina są często przytłoczeni informacjami – więcej „dobrych rad” może zwiększać stres. Zamiast tego warto postawić na proste komunikaty wsparcia: „Jestem, gdybyś potrzebował/potrzebowała pogadać”, „Co mogę teraz dla Ciebie zrobić?”, „Czy chcesz o tym porozmawiać?”. Warto dostosować się do tempa drugiej osoby i dać przestrzeń do autentycznego wyrażania emocji.

Jednocześnie warto pamiętać o tym, by dbać o zdrowie psychiczne – zarówno osoby chorej, jak i jej otoczenia. To naturalne, że emocje w takiej sytuacji są silne, zmienne i czasem trudne do udźwignięcia. Prawdziwa siła psychiczna nie polega na braku trudnych emocji, ale na umiejętności ich przeżywania, regulowania i szukania wsparcia wtedy, gdy tego potrzebujemy. Wsparciem może być rozmowa z psychologiem, uczestnictwo w grupie wsparcia czy po prostu szczera rozmowa z zaufaną osobą. Równie istotne jest to, by nie rezygnować z codziennych rytuałów, które dają poczucie normalności – spacer, sen, ulubiona muzyka, chwila ciszy czy krótka aktywność fizyczna pomagają „wrócić do siebie” i złapać oddech.
 
Dlaczego wokół onkologii i chorób nowotworowych narosło tyle mitów? Jak psychicznie uodpornić się na takie sytuacji i czy w ogóle jest to możliwe?

Wokół onkologii i chorób nowotworowych narosło wiele mitów, ponieważ temat ten od lat budzi silne emocje, przede wszystkim lęk przed chorobą i śmiercią. Nowotwory były przez długi czas postrzegane jako wyrok, a nie diagnoza, z którą można funkcjonować, leczyć się i żyć – stąd w społecznej wyobraźni powstało wiele uproszczeń, stereotypów i przekonań nieopartych na faktach. Luki w wiedzy często wypełniane są przez przypadkowe informacje z Internetu i niesprawdzone opinie. To sprzyja tworzeniu mitów, które mogą zwiększać stres, poczucie winy lub fałszywe nadzieje – a tym samym utrudniać radzenie sobie psychiczne w sytuacji choroby.

Z psychologicznego punktu widzenia takie narracje działają jak filtry, przez które osoby chore patrzą na swoją sytuację. Często słyszą one opinie typu: „rak to na pewno stres”, „leki bardziej szkodzą niż pomagają” – a to rodzi ogromną presję, dezorientację i emocjonalne przeciążenie.

Człowiek zaczyna się zastanawiać, co zrobił „nie tak” albo wpada w spiralę lęku. Przykładem są mity wokół radioterapii, pacjenci mogą usłyszeć, że  „nie mogą w czasie leczenia przebywać z bliskimi, bo promieniują”. Podobne stereotypy funkcjonują również wokół chemioterapii, czy innych technik leczenia. Takie powielane nieprawdziwe informacje wywołują dodatkowy strach i niechęć do leczenia lub przerywanie terapii.

Warto podkreślić, że współczesna radioterapia to niezwykle precyzyjna i bezpieczna metoda leczenia nowotworów, która pozwala skutecznie niszczyć komórki rakowe przy maksymalnym oszczędzaniu zdrowych tkanek. Dlatego tak ważne jest, by szukać informacji w wiarygodnych źródłach i zawsze konsultować wątpliwości ze specjalistą, najlepiej radioterapeutą onkologicznym, który może rzetelnie wyjaśnić wszystkie obawy. Również podczas naszego wydarzenia, 3 października, będziemy rozmawiać o mitach i fake newsach, które potrafią podważać zaufanie do medycyny i osłabiać skuteczność terapii.

Czy można się na to uodpornić? Nie w pełni, bo jesteśmy istotami społecznymi i chłoniemy informacje z otoczenia. Można jednak budować psychologiczną odporność poprzez kilka ważnych kroków. Po pierwsze – świadome filtrowanie informacji: warto pytać siebie, skąd pochodzi dana treść, kto ją mówi i czy naprawdę nam służy. Po drugie – kontakt z rzetelnym wsparciem: rozmowa z lekarzem, psychologiem, doświadczonym doradcą onkologicznym pomaga oddzielić fakty od emocji i mitów. Po trzecie – świadomość swoich emocji i reakcji: jeśli coś nas przeraża, warto to nazwać, poszukać wsparcia i nie zostawać z tym samemu. Psychika potrzebuje bezpieczeństwa i poczucia wpływu – nawet w sytuacjach trudnych.
 
⁠Fundacja Szklane Domy i KSON podejmują wspólnie wiele działań edukacyjnych. Czego dotyczą te działania w obszarze zdrowia?
 
Fundacja Szklane Domy wraz z Karkonoskim Sejmikiem Osób Niepełnosprawnych podejmują wiele wspólnych działań, które łączą edukację, promocję zdrowia i wsparcie osób z niepełnosprawnościami. Nasze inicjatywy są bardzo różnorodne, ale łączy je wspólna idea – dbanie o zdrowie w sposób kompleksowy.

Aktywnie uczestniczymy w wydarzeniach, które promują aktywność fizyczną i integrację społeczną – takich jak Półmaraton Praski, w którym wystartowaliśmy razem z naszym podopiecznym poruszającym się na wózku, a także VIII Charytatywny Triathlon i Paratriathlon „Kraina Bugu” w Janowie Podlaskim. Tego rodzaju wydarzenia to dla nas nie tylko sport, ale także forma promocji terapii ruchowej, przełamywania barier i budowania wspólnoty.

Organizujemy także lokalne wydarzenia edukacyjne, takie jak „Dzień Zdrowia” – spacer nordic walking, który łączy aktywność fizyczną z rozmową o profilaktyce zdrowotnej, czy „Piknik Rodzinny”, który promuje wspólne spędzanie czasu jako fundament zdrowia psychicznego. W naszych działaniach duży nacisk kładziemy również na wsparcie osób cierpiących na zaburzenia psychiczne – prowadzimy działania integracyjne, edukacyjne i wspierające dla tych, którzy na co dzień zmagają się z trudnościami zdrowotnymi i społecznymi. A już niebawem – 3 października 2025 r. – Dzień Świadomości Zdrowotnej, na który jeszcze raz serdecznie zapraszam. Bądźcie z nami!

 
***
 
Ewelina Bondyra-Łuczka – psycholog, trener, coach z akredytacją ICF oraz doradca zawodowy. Ukończyła studia doktoranckie ze społecznej psychologii osobowości. Pracuje w nurcie poznawczo-behawioralnym oraz terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach, prowadząc indywidualne i grupowe sesje rozwojowe oraz coachingowe.
Związana z Karkonoskim Sejmikiem Osób Niepełnosprawnych i Fundacją Szklane Domy, gdzie wspiera osoby mierzące się z trudnościami życiowymi, wykluczeniem i zmianami zawodowymi. Prowadzi szkolenia z zakresu psychoedukacji, warsztaty oraz programy rozwojowe. Szczególnie interesuje się psychologią porażki i praktyką uważności.

źródło: Fundacja Szklane Domy

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza na pole zdrowia psychicznego. Chatboty terapeutyczne mogą pomóc w terapii poznawczo-behawioralnej czy nauce medytacji. Niektórzy użytkownicy traktują je już niemal jak ludzkich terapeutów. Eksperci ostrzegają, że takie narzędzia mają wciąż liczne ograniczenia i w wielu sytuacjach mogą zaszkodzić. Jakie są szanse i zagrożenia terapii z użyciem AI? Czy rzeczywiście możemy mówić o rewolucji w trosce o zdrowie psychiczne?
W erze cyfrowej narzędzia wspomagane przez sztuczną inteligencję zyskują na popularności – także wtedy, gdy chcemy zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Wyspecjalizowane chatboty takie jak Wysa, Youper, Woebot Health, kontrowersyjna Replika, a nawet ChatGPT obiecują szybką pomoc dla osób borykających się z lękiem, depresją czy stresem, szczególnie wtedy, gdy dostęp do psychoterapeutów jest utrudniony. Choć z pozoru rozwiązania te wydają się atrakcyjne, specjaliści podkreślają, że AI nie jest w stanie zastąpić pełnowartościowej terapii prowadzonej przez człowieka.

Ryzyko antropomorfizacji i autodiagnozy
Dr Marcin Rządeczka, członek zespołu badawczego „Psychiatria i fenomenologia obliczeniowa” w IDEAS NCBR, ostrzega przed zbytnim zaufaniem do chatbotów. – Dobry terapeuta wyczuje, kiedy pacjent kłamie, a kłamstwo, czy nawet niemówienie całej prawdy albo samooszukiwanie się jest często strategią, którą przejawiają osoby w kryzysie psychicznym. Dobry terapeuta powinien to wyłapać. Chatbot tego nie wyłapie – mówi ekspert, zwracając także uwagę na to, że AI wymaga wytrenowania na odpowiednio przygotowanych treściach, by mogła być skuteczna we wsparciu osób w spektrum autyzmu lub schizofrenii.

Dr Agnieszka Karlińska, badaczka z NASK, dodaje, że chatboty mogą mieć różne „osobowości”, co z jednej strony zachęca do ich używania, ale z drugiej strony niesie ryzyko, że osoby z poważniejszymi problemami psychicznymi zrezygnują z kontaktu z profesjonalistami. –  – Często możemy wybrać typ terapeuty czy rozmówcy: czy ma to być bardziej coach, czy może kumpel. Istnieje ryzyko, że poprzestaniemy na interakcjach z tak spersonalizowanym chatbotem i nie pójdziemy już do terapeuty – podkreśla.

Ograniczone badania i skuteczność na krótką metę
Choć niektóre aplikacje terapeutyczne mogą wydawać się skuteczne, badania potwierdzające ich długotrwałą efektywność są rzadkie. – Nie ma długoterminowych, rzetelnych badań potwierdzających, że aplikacje rzeczywiście skutecznie leczą zaburzenia depresyjne – zaznacza dr Karlińska. Wspomina, że choć firmy oferujące takie rozwiązania chwalą się redukcją objawów depresji, to dane te najczęściej opierają się na krótkich okresach ewaluacji.

Na czym polega skuteczność?
Dr Marcin Rządeczka zwraca uwagę, że choć chatboty terapeutyczne mogą okazać się pomocne w monitorowaniu stanu psychicznego pacjentów, ich rola powinna być ściśle określona. W przypadku poważnych zaburzeń, jak schizofrenia czy mania prześladowcza, chatboty mogą wręcz pogarszać stan pacjenta. – ChatGPT może się wydawać bardziej ludzki, bardziej empatyczny, zwłaszcza młodszym użytkownikom, przez swoją płynność konwersacyjną. Możemy pomyśleć, że tzw. terapeutic alliance [kontrakt terapeutyczny], czyli relacja między pacjentem a chatbotem-terapeutą jest silniejsza. I mimo informacji o tym, że nie jest to narzędzie terapeutyczne, może powstać silne zaangażowanie związane właśnie z taką relacją – podkreśla badacz IDEAS NCBR.

Plusy AI: monitorowanie i dostępność
Mimo słabości, chatboty terapeutyczne mają też swoje zalety. Przede wszystkim mogą ułatwić dostęp do pomocy psychologicznej w sytuacjach, gdy  pacjent musiałby długo czekać na wizytę u psychoterapeuty. – Chatboty mogą wspierać sesje terapeutyczne, pomagając pacjentom w monitorowaniu postępów, zwłaszcza w ramach terapii poznawczo-behawioralnej – mówi dr Karlińska. Narzędzia te mogą również pomóc w śledzeniu na bieżąco postępów w terapii, co pozwoli pacjentom lepiej dbać o swój dobrostan psychiczny.

Przyszłość AI w terapii
Eksperci zgodnie twierdzą, że sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w terapii, ale nigdy nie zastąpi kontaktu z drugim człowiekiem. Z perspektywy relacji terapeutycznej kluczowe jest zaufanie i głęboka empatia, której AI nie jest w stanie zapewnić. – Sztuczna inteligencja może być narzędziem, ale terapeuta, który ją stosuje, musi zrozumieć jej ograniczenia. Chatboty mogą wspierać, ale ostateczna decyzja o przebiegu terapii zawsze należy do człowieka. Podejście human in the loop jest tutaj niezbędne. Terapeuta ze sztuczną inteligencją może być lepszym terapeutą niż terapeuta bez sztucznej inteligencji, ale na pewno nie chodzi o to, żeby AI ich zastąpiła – podsumowuje dr Rządeczka.
 
Materiał powstał z zapisu rozmowy odcinka podcastu “Szerszy kontekst AI” IDEAS NCBR pt. “Na terapii u AI. Chatboty we wsparciu zdrowia psychicznego”.
 
dr Agnieszka Karlińska – badaczka, p.o. kierownika Zakładu Inżynierii Lingwistycznej i Analizy Tekstu NASK PIB. W NASK PIB kieruje projektem PLLuM (Polish Large Language Model), którego celem jest stworzenie otwartego polskiego dużego modelu językowego, oraz współtworzy narzędzia do wykrywania treści szkodliwych i obraźliwych, takich jako mowa nienawiści.
 
dr Marcin Rządeczka – kierownik Laboratorium Badań nad Multimodalnością MultiLab oraz zastępca dyrektora Instytutu Filozofii UMCS w Lublinie, członek zespołu badawczego „Psychiatria i fenomenologia obliczeniowa” w IDEAS NCBR. Bada rolę sztucznej inteligencji w kontekście zdrowia psychicznego, w tym autyzmu, schizofrenii czy choroby afektywnej dwubiegunowej oraz modele obliczeniowe w psychiatrii.

źródło: Ro Team

Uniwersytet Jagielloński rozwija platformę wsparcia psychologicznego dla osób aktywnych zawodowo. Jej głównym celem jest przeciwdziałanie wypaleniu zawodowemu, a także wspomaganie działów HR i pracodawców w zarządzaniu zasobami ludzkimi. Nowe narzędzie będzie udostępniane użytkownikom przez Internet w trybie online.
Główną ideą internetowej platformy jest zwiększenie świadomości zarówno pracowników, jak i pracodawców w zakresie przyczyn i konsekwencji przeciążeń zawodowych oraz stanów wyczerpania. Rozwiązanie ma jednocześnie stymulować proaktywne postawy i pomagać w znajdywaniu rozwiązań w sytuacjach wypalenia zawodowego.
 
StrongUJ, czyli wsparcie psychologiczne online
Platforma, rozwijana pod nazwą StrongUJ (gra słów z jęz. angielskiego „strong – mocny” oraz skrótu od „Stress on Growth – Nacisk na rozwój”), jest wynikiem kilkuletniej pracy badawczej pod kierunkiem dr hab. Krystyny Golonki prof. UJ oraz dr Bożeny Gulla z Instytutu Psychologii Stosowanej na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej UJ. Badania realizowano w ramach grantów NCN (projekt SONATA Bis: „Wypalenie zawodowe z perspektywy neuronalnej – analiza wskaźników elektrofizjologicznych z zastosowaniem gęstego zapisu EEG”) oraz NCBR (projekt TANGO: „Opracowanie platformy dla wsparcia psychologicznego osób doświadczających kryzysów zawodowych”).
 
StrongUJ złożony jest z trzech modułów. „Zaprojektowaliśmy tę platformę tak, by każda osoba aktywna zawodowo mogła samodzielnie ocenić, czy i w jakim stopniu może być narażona na zjawisko wypalenia zawodowego. Gdy w wyniku badania pojawią się niepokojące sygnały, w ramach tej samej platformy można uzyskać różne formy pomocy, które pozwolą podjąć działania adekwatne do zdiagnozowanej sytuacji. Z drugiej strony platforma może służyć pracodawcom jako dodatkowe narzędzie wspomagające procesy rozwojowe. Może być to szczególnie przydatne dla organizacji, którym zależy na dobrostanie swoich pracowników i które poprzez dialog z pracownikami chcą się systematycznie doskonalić” – wyjaśnia dr hab. Krystyna Golonka, prof. UJ.
 
Od diagnozy do konkretnego działania
Sercem platformy StrongUJ jest moduł diagnostyczny. Opracowano go w oparciu o wiedzę akademicką, wyniki prac badawczych oraz dostępne narzędzia diagnozy zdrowia psychicznego. Moduł ten służy ustaleniu rzetelnej, indywidualnej oceny sytuacji użytkownika. Wstępna ocena stawiana jest na podstawie odpowiedzi udzielonych w rozbudowanym badaniu ankietowym. Po wypełnieniu kwestionariusza online użytkownik otrzymuje informację zwrotną w postaci raportu. W zależności od wyniku badania otrzymuje też różnego rodzaju zalecenia. Wskazania mogą dotyczyć samodzielnej pracy rozwojowej, ćwiczeń lub zalecenia kontaktu ze specjalistą zdrowia psychicznego.
 
Drugi moduł StrongUJ obejmuje repozytorium materiałów wspomagających osoby doświadczające przeciążeń w pracy, stresu czy wypalenia. Zgromadzono w nim materiały edukacyjne, propozycje ćwiczeń oraz różnego rodzaju zadania, mające pomagać tym osobom, które mogą poprawić swój dobrostan poprzez samodzielną pracę. Udostępniane w trybie online treści mają też za zadanie budować świadomość pracowników oraz wspomagać ich na wczesnych etapach wypalenia zawodowego, gdy pojawiają się pierwsze symptomy lub gdy zostaną zidentyfikowane pierwsze czynniki takiego ryzyka.
 
Trzecią częścią platformy StrongUJ jest moduł Wsparcie, który umożliwia bezpośredni kontakt ze specjalistami w obszarze problemów zawodowych – psychologami i psychoterapeutami.

„Każdy użytkownik w trakcie korzystania z platformy, o ile na podstawie badania pojawi się takie zalecenie, uzyskuje możliwość odbycia co najmniej jednego indywidualnego spotkania ze specjalistą. Co ważne, specjalista taki jeszcze przed spotkaniem ma dostęp do wyników wstępnej diagnozy, co usprawnia efektywność pierwszej konsultacji. Jeśli sytuacja tego wymaga, użytkownicy będą mogli kontynuować spotkania, by skupić się na znalezieniu odpowiednich rozwiązań. Moduł ten zostanie ponownie uruchomiony, gdy zdobędziemy wsparcie projektowe” – dodaje prof. Krystyna Golonka.
 
Pomoc dla pracowników i pracodawców
StrongUJ powstał z myślą zarówno o aktywnych zawodowo osobach narażonych na problem wypalenia zawodowego, jak i o pracodawcach, którzy są zainteresowani wdrażaniem w swoich organizacjach działań budujących dobrostan pracowników. Platforma może służyć także instytucjom publicznym odpowiedzialnym za kształtowanie polityki zatrudnienia, takim jak wojewódzkie urzędy pracy.
 
„Jeżeli to pracodawca zaprasza swoich pracowników do przeprowadzenia badania diagnostycznego, informacje zwrotne mogą posłużyć mu do kształtowania polityki wspierania pracowników i przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu. Z takim narzędziem pracodawcy zyskają co najmniej kilka korzyści. Na pewno łatwiej będzie im redukować rotację pracowników. Łatwiej też będzie podejmować działania przyczyniające się do wzrostu zadowolenia i satysfakcji pracowników i lepszego dopasowania załogi do określonych zadań oraz realizowania dzięki temu długofalowych celów organizacji. Co więcej, praca z informacjami zwrotnymi od pracowników i wynikami z ich diagnoz może stanowić zestaw bardzo cennych wskazówek dla samodoskonalących się przedsiębiorstw” – mówi dr Bożena Gulla z Instytutu Psychologii Stosowanej UJ.
 
W opinii badaczek takie dwutorowe wykorzystanie platformy przynosi najwięcej korzyści w układzie pracodawca-pracownik ze względu na złożoność problematyki wypalenia zawodowego. Nie wszystkie przyczyny tego zjawiska wynikają tylko ze środowiska pracy. Wiele z nich może mieć związek z indywidualnymi uwarunkowaniami badanych osób lub pojawiać się na styku osobistych doświadczeń i specyfiki pracy. W każdym przypadku autorefleksja i rozpoznanie przyczyn niepokojących zjawisk może dawać cenne wskazówki odnośnie tego, jak w danej sytuacji można pomóc pracownikowi i jednocześnie jak usprawnić istniejące w organizacji rozwiązania.
 
Stres w pracy i wypalenie zawodowe to choroby cywilizacyjne
Według różnych szacunków i badań zdecydowana większość (około 3 na 4 osoby) aktywnych zawodowo Polaków przyznaje, że ich praca wiąże się ze stresem, a około dwie trzecie odczuwa symptomy wypalenia zawodowego. Sytuacji nie sprzyja fakt, iż na tle innych krajów UE to właśnie w Polsce w każdym miesiącu przepracowujemy niemal najwięcej godzin. Do tego należy dołożyć niepewną sytuację geopolityczną oraz ogół obciążeń, jakie dotknęły szerokie grupy pracujących Polaków w czasie pandemii.
 
„Wypalenie zawodowe pojawia się najczęściej w wyniku przewlekłego stresu wynikającego z pracy. Chroniczny stres ma wiele źródeł, a jego rozwój uwarunkowany jest wieloma czynnikami i zmiennymi. Statystyki wyraźnie wskazują, że wypalenie zawodowe w Polsce to problematyka o niepokojącej tendencji wzrostowej. Warto zatem poszukiwać rozwiązań o charakterze systemowym, ale też narzędzi, które będą pomagać zarówno pracownikom, jak i pracodawcom w przeciwdziałaniu tego negatywnego zjawiska” – dodaje prof. Krystyna Golonka.
 
„Projekt z uwagi na skalę zjawiska stresu zawodowego i wypalenia ma duży potencjał rozwojowy. Uczelnia obecnie poszukuje partnerów, którzy będą zainteresowani dalszym rozwojem platformy i propagowaniem jej w różnych środowiskach. Jednym z głównych naszych celów jest obecnie przeskalowanie tego rozwiązania, co wiąże się z koniecznością wdrożenia automatyzacji procesów realizowanych w module diagnostycznym. Chodzi o to, by w jednym czasie z platformy mogła korzystać dowolna liczba użytkowników czy podmiotów gospodarczych. Obecnie jeszcze te funkcjonalności są ograniczone” – wyjaśnia dr inż. Gabriela Konopka-Cupiał, Dyrektorka Centrum Transferu Technologii UJ, CITTRU.
 
Platforma StrongUJ udostępniana jest nieodpłatnie pod adresem:
https://stronguj.project.uj.edu.pl

źródło: UJ.

Helping Hand – pierwsza w Polsce platforma wellbeing i kompleksowego wsparcia psychologicznego oraz aplikacja mobilna, wspierające dobre samopoczucie pracowników i osób indywidualnych, powiększyła portfolio swoich klientów, do których dołączyło towarzystwo ubezpieczeniowe UNIQA. Dzięki współpracy z Helping Hand UNIQA w Polsce zaoferowała swoim pracownikom nowy benefit pozapłacowy w postaci kompleksowego wsparcia psychologicznego.
Helping Hand oferuje swoje usługi klientom indywidualnym oraz przedsiębiorstwom, które chcą zadbać o stan zdrowia psychicznego swoich pracowników. Z rozwiązań firmy korzystają m.in. Rossmann, Makro i Cushman&Wakefield. Do grona klientów spółki, z której narzędzi (platforma i aplikacja) korzysta już przeszło 70 tysięcy użytkowników, dołączyła UNIQA.

Jako organizacja, zawsze stawiamy na otwartość, zaangażowanie i empatię w relacjach zarówno z partnerami biznesowymi, jak i klientami. Współpraca z organizacjami, które podzielają naszą wizję i wartości jest bardzo budująca. Dlatego też bardzo się cieszę z tej nowo nawiązanej współpracy. Codziennie działania prowadzone z UNIQA to dla nas źródło inspiracji i wielka przyjemność. Nieczęsto spotyka się organizacje tak świadome i otwarte. Wsparcie w promocji naszego benefitu, które na co dzień otrzymujemy od UNIQA, jest nieocenione. Dziękujemy za zaufanie – mówi Aleksandra Tokarewicz, CEO Helping Hand.

W ramach współpracy, Helping Hand zapewnia pracownikom UNIQA dostęp do ponad 1000 filmów i materiałów psychoedukacyjnych i rozwojowych, profesjonalnych sesji terapeutycznych, poradnictwa psychologicznego oraz licznych wydarzeń prowadzonych w formie webinarów, które pomogą im radzić sobie z wyzwaniami codziennego życia.

Ostatnie lata i wydarzenia, które nas dotykają, takie jak globalna pandemia, wojna za naszą wschodnią granicą, czy inflacja wpływająca na nasz budżet domowy, powodują, że coraz częściej żyjemy w ciągłym napięciu. Martwimy się o zdrowie, pracę, czy szeroko rozumiane bezpieczeństwo. Dlatego kwestie zdrowia psychicznego stanowią coraz ważniejszy element utrzymywania równowagi życia codziennego. Dzięki współpracy z Helping Hand jesteśmy w stanie wesprzeć naszych pracowników w dbaniu o ich dobrostan psychiczny – mówi Magdalena Morgaś, dyrektorka Działu Kultury Organizacyjnej, Rekrutacji i Rozwoju Pracowników w UNIQA.

Z badania „Zdrowie psychiczne Polaków a ich życie zawodowe” wynika, że 37 proc. Polaków miało problemy ze zdrowiem psychicznym. Z kolei Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje, że pandemia przyniosła 25 proc. wzrost występowania depresji i zaburzeń lękowych. Sporo osób niestety nie sięga po pomoc, ponieważ korzystanie z psychoterapii w wielu środowiskach wciąż stanowi temat tabu.

Dane ZUS wyraźnie wskazują, że w 2023 roku w Polsce wystawiono ponad 1,4 mln zwolnień lekarskich z powodu trudności ze zdrowiem psychicznym na łącznie 26 mln dni nieobecności w pracy. Pracownicy mający kłopoty z kondycją psychiczną zaniedbują swoje obowiązki, spada ich efektywność, a docenianie sukcesów jest dla nich trudnością. Dobry i świadomy pracodawca zdaje sobie z tego sprawę, wspierając swoich pracowników. Dzięki temu nie tylko wpływa na ich wydajność, ale też wypracowuje sobie renomę i przewagę konkurencyjną – podsumowuje Aleksandra Tokarewicz.

Chcąc dotrzeć do jeszcze większej liczby odbiorców, w ostatnim czasie Helping Hand rozszerzyła funkcjonalności swojej platformy i aplikacji o nowe szkolenie: Twoje plany rozwojowe. To forma 21-dniowych kursów poruszających temat lęków, związków oraz świadomego rodzicielstwa.

***
Helping Hand to pierwsza w Polsce platforma i aplikacja mobilna kompleksowego wsparcia psychologicznego, która została stworzona wspólnie z terapeutami i ekspertami, aby wspierać pracowników i ich rodziny. Platforma, obecnie dostępna także dla klientów indywidualnych, zawiera ponad 1000 materiałów psychoedukacyjnych oraz możliwość umówienia sesji 1:1. Działa w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej. Znajdują się na niej treści poświęcone m.in. wsparciu rodziców, radzeniu sobie z emocjami i stresem, budowaniu relacji, wypaleniu zawodowemu czy depresji i stanom lękowym.
Spółki UNIQA w Polsce mają wszechstronną ofertę dla osób prywatnych, małych, średnich i dużych firm, ich pracowników oraz dla spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, a także biur podróży. UNIQA jest liderem w ubezpieczeniach majątku spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych w Polsce. Na koniec 2023 roku przypis składki zakładów ubezpieczeń działających pod marką UNIQA wyniósł ponad 4,6 mld zł. Wypłaciły w tym czasie poszkodowanym 2,1 mld zł w roszczeniach i świadczeniach. Obsługują 6 mln klientów indywidualnych i ubezpieczają 90 tys. firm w Polsce. Produkty UNIQA klient może kupić w dogodnym dla siebie miejscu: u agentów, brokerów, przez Internet, telefon oraz za pośrednictwem partnerów. Zakłady ubezpieczeń działające w Polsce pod marką UNIQA powstały w wyniku konsolidacji kilku firm ubezpieczeniowych, których obecność na polskim rynku sięga ponad 30 lat. Sama marka UNIQA jest obecna w Polsce od ponad 20 lat. Inwestorem strategicznym spółek jest europejski holding ubezpieczeniowy o austriackich korzeniach – UNIQA Insurance Group AG.

źródło: Helping Hand

Samorząd województwa dolnośląskiego ogłasza dwa konkursy ofert dla organizacji pozarządowych, których celem jest zwiększenie dostępności wsparcia psychologicznego dla dzieci i młodzieży. – Szczególną uwagę przywiązuję do profilaktyki zdrowia psychicznego najmłodszych mieszkańców Dolnego Śląska. Podejmujemy kolejne działania, których celem zwiększenie dostępu do psychologów dla dzieci i młodzieży. Wczesna pomoc udzielona zarówno przez rodziców, jak i nauczycieli może zapobiec tragediom, o których niestety słyszy się coraz częściej – mówi Marcin Krzyżanowski Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego.
Konkurs ofert na realizację zadania publicznego dotyczącego zwiększenia dostępności wsparcia psychologicznego dzieci i młodzieży
Celem konkursu jest wyłonienie i sfinansowanie zadań dotyczących zwiększenia dostępności wsparcia psychologicznego dzieci i młodzieży. Adresatami konkursu są organizacja pozarządowe, które prowadzą działalność na rzecz dzieci i młodzieży na terenie województwa dolnośląskiego. Działania będą prowadzone we wszystkich subregionach Dolnego Śląska.
W ramach konkursu zlecone będą zadania polegające na:
Wysokość środków publicznych przeznaczonych na ten cel wynosi 1 000 000 zł. Minimalna kwota sfinansowania pojedynczego projektu wyniesie 50 000 zł, a maksymalna – 100 000 zł.
Oferty należy składać od 14 marca 2024 r. do 5 kwietnia 2024 r.
 
Konkurs ofert na realizację zadania publicznego dotyczącego organizacji szkoleń i działań wspierających dla nauczycieli i pracowników szkół w zakresie udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej.
Adresatami konkursu są organizacje pozarządowe prowadzące działania na terenie Dolnego Śląska. Odbiorcami planowanych działań są nauczyciele oraz pracownicy szkół i placówek oświatowych, w tym poradni psychologiczno-pedagogicznych na Dolnym Śląsku. W ramach konkursu zlecone będą zadania polegające na organizacji szkoleń oraz warsztatów, których celem jest:
Wysokość środków publicznych przeznaczonych na ten cel to 400 000 zł. W ramach konkursu sfinansowane będą zadania w podziale na subregiony:
Minimalna kwota dotacji dla jednego oferenta wynosi minimalnie 25 000 zł, a maksymalnie 100 000 zł.
Oferty należy składać od 18 marca 2024 r. do 8 kwietnia 2024 r.

Bardzo istotne jest podejmowanie działań, które dostarczają nauczycielom odpowiednich kompetencji z zakresu wsparcia psychologicznego. Jednym z zaproponowanych rozwiązań jest prowadzenie szkoleń i edukowanie nauczycieli, w jaki sposób rozpoznawać oraz radzić sobie z niepokojącymi objawami występującymi u podopiecznych – mówi Katarzyna Pawlak-Weiss Dyrektor Dolnośląskiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli.
źródło: Urząd Marszałkowski Woj. Dolnośląskiego
Helping Hand – pierwsza w Polsce platforma wellbeing i kompleksowego wsparcia psychologicznego obchodzi dwulecie działalności. W tym czasie pozyskała od inwestorów 9 mln zł na rozwój biznesu i nawiązała współpracę z ponad 50 firmami z Polski i zagranicy. Z autorskiej platformy, która pomaga przedsiębiorstwom w tworzeniu przyjaznego i bezpiecznego środowiska pracy oraz wspiera je we wdrażaniu strategii ESG, korzysta już ok. 60 tys. użytkowników. W planach spółki jest wprowadzenie na rynek nowej wersji aplikacji mobilnej. Firma rozważa także debiut na rynku NewConnect.
W ciągu dwóch lat działalności Helping Hand stała się jedną z wiodących platform wsparcia psychologicznego w Polsce. Platforma oferuje m.in. ponad 900 filmów, artykułów i podcastów psychoedukacyjnych, webinary, warsztaty, szkolenia oraz możliwość bezpośredniego kontaktu z ekspertami z wielu dziedzin. Umożliwia też pracownikom korzystanie z indywidualnych sesji terapeutycznych z zachowaniem anonimowości.

Platforma oferuje personalizację treści w oparciu o ankiety wstępnej diagnozy oraz narzędzie do monitorowania samopoczucia i poziomu stresu. Helping Hand testuje także nowoczesne rozwiązania oparte o AI. Wdrożenie ML w celu analizy preferencji i zachowań, pomoże jeszcze skuteczniej dostosowywać materiały do indywidualnych potrzeb oraz przyczyni się do większego zaangażowania użytkowników, a tym samym poprawę ich retencji.

Helping Hand ze swoimi usługami chce trafiać do firm, jako pracodawców i pracowników, którzy doświadczyli m.in. stresu, wypalenia zawodowego czy innych problemów psychologicznych. Zespół ekspercki platformy tworzy obecnie ponad 200 doświadczonych  psychologów i psychoterapeutów.

Działalność Helping Hand opiera się na misji, aby dbałość o dobrostan jednostki stała się nieodłącznym elementem stylu życia. Cieszymy się, że coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, jak ważna w naszym codziennym i zawodowym życiu jest dobra kondycja psychiczna. Z naszej autorskiej platformy aktualnie korzysta ponad 50 firm, spodziewamy się, że będzie ich coraz więcej. Z badania – „Zdrowie psychiczne na polskim rynku pracy” – wynika, że 96 proc. zatrudnionych w Polsce twierdzi, że pracodawca powinien wspierać ich zdrowie psychiczne. Jest to niezwykle ważne, szczególnie w kontekście coraz wyższych kosztów prezenteizmu oraz absencji – mówi Aleksandra Tokarewicz, członkini zarządu Helping Hand.

Tylko w 2022 roku platforma Helping Hand pozyskała na rozwój ponad 3,9 mln złotych. Środki zostały przeznaczone na budowę nowej wersji technologicznej platformy i tworzenie nowych funkcjonalności, a także na dalszy rozwój narzędzi terapeutycznych i rozbudowę treści. Ponadto w czerwcu br. spółka pozyskała od inwestorów 2 mln zł. Środki te zostaną przeznaczone m.in. na rozbudowę obecnej platformy o nowe funkcje, stworzenie aplikacji mobilnej, rozszerzenie zespołu oraz wzbogacenie platformy o nowe treści eksperckie (w tym w języku angielskim).

Do tej pory firma może pochwalić się współpracą ze znaczącymi podmiotami, które korzystają z jej usług. Są to m.in. MAKRO, DHL, , Cushman & Wakefield, Angelini Pharma czy Teleperformance.

Jednym z filarów Helping Hand jest psychoedukacja, czyli dostarczanie wiedzy psychologicznej oraz konkretnych narzędzi, które pomagają użytkownikom w radzeniu sobie w trudnych sytuacjach. Jednym z nich są Plany Profilaktyczne – unikalne narzędzie wellbeing – zbiór materiałów stworzonych i ułożonych tematycznie przez ekspertów Helping Hand. To pigułka wiedzy w jednym miejscu: szczegółowo omówiona, ukazana kompleksowo, podana w przystępny, przyjazny dla użytkownika sposób. „Kryzys w związku”, „Stres pod kontrolą”, „Problemy emocjonalne dzieci”, to tylko niektóre z Planów Profilaktycznych na platformie.

W 2021 roku spółka HH24, która jest właścicielem i zarządzającą platformą Helping Hand, odnotowała przychody na poziomie 77 tys. zł netto. Rok później wartość ta wzrosła  do kwoty 689 tys. zł netto. W br. zarząd spodziewa się dalszego, znacznego wzrostu przychodów.

Firma cały czas jest w fazie inwestycji w rozwój produktu od strony technologicznej i merytorycznej. Głównym inwestorem, prezesem zarządu oraz współzałożycielem Helping Hand jest Mariusz Kozłowski. Wśród udziałowców Spółki jest m.in. izraelski fundusz Welltech Ventures, inwestujący w innowacyjne spółki z obszaru zdrowia i wellness.

W 2022 roku platforma Helping Hand została laureatem nagrody Fintech Awards 2022 za najlepsze rozwiązanie HRTech. Rok wcześniej otrzymała nagrodę główną Orły Innowacji, w kategorii Rozwiązanie dla dobra wspólnego, przyznawaną przez Rzeczpospolitą.

Dane pokazują, że słaba kondycja psychiczna pracowników kosztuje firmy ponad 6 mld zł rocznie.
– 85 proc. polskich pracowników deklaruje, że doświadcza symptomów wypalenia zawodowego. Pracodawcy są coraz bardziej świadomi, że inwestowanie w dobre samopoczucie pracowników jest kluczowe dla biznesu i przekłada się na poprawę wyników finansowych – komentuje Aleksandra Tokarewicz.

***
Helping Hand to pierwsza w Polsce platforma kompleksowego wsparcia psychologicznego, która została stworzona wspólnie z terapeutami i ekspertami, aby wspierać pracowników i ich rodziny. Obecnie Platforma zawiera ponad 900 materiałów psychoedukacyjnych oraz działa w trzech językach: polskim, angielskim i ukraińskim. Znajdują się na niej treści poświęcone m.in. wsparciu rodziców, radzeniu sobie z emocjami i stresem, budowaniu relacji, wypaleniu zawodowemu czy depresji i stanom lękowym.

źródło: InnerValue

Fundacja DKMS już po raz drugi przyznała dotacje na inicjatywy i projekty obejmujące wsparcie psychologiczne dla pacjentów z chorobami krwi i układu krwiotwórczego oraz ich rodzin. Do tegorocznej edycji wpłynęło aż 35 wniosków, z których 10 otrzyma wsparcie finansowe na łączną kwotę 648.679,00 zł.

Fundacja DKMS to nie wyłącznie Ośrodek Dawców Szpiku, ale również organizacja, która działa na rzecz poprawy warunków i jakości leczenia pacjentów z nowotworami i chorobami układu krwiotwórczego. Projekt Dotacja Fundacji DKMS realizowany w ramach Programu Rozwoju Polskiej Transplantologii i Wsparcia Pacjentów od 2022 roku skierowany jest do organizacji pozarządowych, a jego celem jest pomoc psychologiczna pacjentom hematologicznym oraz ich bliskim w procesie leczenia i zdrowienia.

W czasach powszechnych i fundamentalnych zmian społecznych, kulturowych i ekonomicznych choroba nowotworowa nadal postrzegana i przeżywana jest jako jeden z najpoważniejszych kryzysów w życiu człowieka. Kluczowym zadaniem wsparcia psychoonkologicznego jest zaadaptowanie do nowej sytuacji i wyposażenie pacjenta oraz jego najbliższych w możliwości i narzędzia psychologiczne, które pozwolą mu efektywnie funkcjonować w tej trudnej sytuacji.
Dla wielu osób chorych diagnoza onkologiczna to najtrudniejsze doświadczenie w życiu. To moment, kiedy człowiek konfrontuje się z kruchością życia i przemijaniem. Na szczęście większość chorych skupia się na leczeniu i coraz częściej szuka pomocy psychoonkologa. Dzięki rozmowie z osobą posiadającą fachową wiedzę pacjent może lepiej zrozumieć swój stan emocjonalny, co w konsekwencji pozytywnie wpływa na całokształt funkcjonowania chorego. Dlatego cieszę się, że Fundacja DKMS podjęła się wsparcia opieki nad obszarem psychoonkologii, który w procesie leczenia i zdrowienia pacjenta ma ogromne znaczenie – mówi dr n. med. Mariola Kosowicz, psycholog kliniczny, psychoterapeuta, psychoonkolog, Kierownik Poradni Zdrowia Psychicznego w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Instytucie Badawczym w Warszawie.
Rekordowa liczba wniosków

Do końca kwietnia 2023 r. można było składać wnioski o Dotację Fundacji DKMS. Łączna pula środków wynosiła 700 000 zł, przy czym Beneficjent może się ubiegać maksymalnie o 90.000 złotych dotacji na projekt. Organizacje działające na rzecz Pacjentów z całej Polski zgłosiły aż 35 inicjatyw. Wnioski o dotację były bardzo różne, co pokazuje jak wiele potrzeb pacjentów i środowiska medycznego z obszaru psychoonkologii jest do zaopiekowania. 

Wyniki 2. edycji Dotacji Fundacji DKMS

W połowie maja b.r. odbyły się obrady Jury w składzie: prof. Marzena Samardakiewicz – Prezes Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego, Izabela Dębicka-Starska – Członkini Zarządu Stowarzyszenia Klon/Jawor, koordynatorka projektów społecznych, Ewa Visan – Kierownik Zespołów Fundraisingu, PR i Programu Pacjenckiego Fundacji DKMS, Magdalena Przysłupska – Rzecznik Prasowy Fundacji DKMS oraz Andrzej Dziedzic – Pacjent po przeszczepieniu krwiotwórczych komórek macierzystych, Prezes Fundacji Palestra Pływania. Jury dokonało analizy wszystkich nadesłanych wniosków i wybrało 10 projektów, które otrzymają wsparcie finansowe na ich realizację. Wśród Beneficjentów Dotacji Fundacji DKMS znaleźli się:
  1. Słupskie Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Hematologii i Transplantacji Szpiku. Projekt: PoMoc psychologiczna. Wspólna sprawa. Zakres: wsparcie psychologiczne dla dorosłych pacjentów hematologicznych, ich bliskich i personelu medycznego.
  2. Fundacja W związku z Rakiem. Projekt: Warsztaty psychologiczne dla pacjentów hematoonkologicznych oparte na metodzie cancer coaching (kontynuacja projektu z 1. edycji Dotacji).
  3. Fundacja Dobrze Że Jesteś. Projekt: Rozwój Ogólnopolskiej Sieci Onkowolontariatu (ROS-ONKO) – rozbudowa wolontariatu. Zakres: wsparcie pozamedyczne pacjentów onkologicznych i hematologicznych zapewniając im jedyny w Polsce program stałego wsparcia zespołów wyszkolonych wolontariuszy onkologicznych. 
  4. Dzieciaki Chojraki. Stowarzyszenie Wspierania Transplantacji Szpiku i Onkologii Dziecięcej. Projekt: Chojrakowy Help Box obejmujący bajki terapeutyczne (pisane i audio) połączone z kartami o emocjach w chorobie oraz szkolenie z zasad stosowania kart terapeutycznych dla rodziców, wolontariuszy i personelu. Powstanie także poradnik dla rodziców „Pierwsza pomoc emocjonalna”.
  5. Fundacja „Pomóż Im” na Rzecz Dzieci z Chorobami Nowotworowymi i Hospicjum dla Dzieci. Projekt: Moc Pomocy 2, będący kontynuacją z 1. edycji Dotacji projektu wsparcia psychologicznego lekarzy, rodzin dzieci będących pod opieką poradni i po leczeniu szpitalnym. Zakres: wsparcie psychologiczne i rozwojowe wolontariuszy, organizacja zajęć okresowych dla pacjentów połączone z integracją z wolontariuszami.
  6. Fundacja Pani Ani. Projekt: WzMOCNIone Warsztaty dla młodych survivors AYA (Adolescent Young Adults) połączone z inkubatorem potrzeb i pomysłów na poprawę jakości życia – pokazanie młodzieży i młodym dorosłym po leczeniu onkologicznym sposobów na radzenie sobie z trudnymi emocjami związanymi z chorobą i jej skutkami.
  7. Stowarzyszenie Unicorn. Projekt: ON_KOnsultacje – bezpłatne konsultacje psychologiczne dla chorych hematoonkologicznych i ich bliskich (364 godzin konsultacji stacjonarnie oraz online).
  8. Fundacja Gajusz. Projekt: Otwieramy OKNO na świat, obejmujący pomoc dla dzieci po chorobie ONKOlogicznej. Organizacja wyjazdu, podczas którego grupa pacjentów otrzyma wsparcie poprzez spotkania terapeutyczno-aktywizujące, spotkania samopomocowe dla rodziców i indywidualne spotkania z psychologiem.
  9. Fundacja Równie Ważni. Projekt: Razem dla równych szans dzieci. Zakres: działania kierowane do rodzin, w tym pomoc psychologiczna i rozwojowa dla rodzeństwa dzieci chorujących hematologicznie.
  10. Fundacja Zostaw Swój Ślad. Projekt: Wielka Księga Baśni Terapeutycznych „Niezwykłe zwierzęta Ewy” – ONCO dekalog emocji. Zakres: wspieranie dzieci i młodzieży w przechodzeniu przez chorobę nowotworową, wspieranie rodziców/opiekunów rodzin chorego dziecka oraz personelu medycznego w komunikacji na temat trudnych emocji z małymi pacjentami i ich rodzicami/opiekunami.
Cieszymy się, że organizacje pozarządowe tak licznie odpowiedziały na nasze zaproszenie do udziału w 2. edycji Dotacji Fundacji DKMS. 35 złożonych wniosków to o 95% więcej niż w poprzedniej, pilotażowej edycji. Jesteśmy pełni podziwu i z całą odpowiedzialnością możemy powiedzieć, że poziom merytoryczny był bardzo wysoki, a wybrane przez Jury inicjatywy będą realnie wspierać proces leczenia i zdrowienia pacjentów hematologicznych – mówi Ewa Nawrot, Koordynator ds. Współpracy z Organizacjami Pacjentów Fundacji DKMS.
Organizacje, które wzięły udział w 2. edycji Dotacji Fundacji DKMS mogły zgłaszać projekty w dwóch kategoriach tj. wsparcie psychologiczne młodych i małych pacjentów hematologicznych (do 18 r.ż.) oraz wsparcie psychologiczne dorosłych pacjentów hematologicznych. 

Blisko 2 tysiące osób uzyskało wsparcie – to efekty 1. edycji Dotacji 

W pierwszej edycji Dotacji Fundacji DKMS zgłoszonych zostało 18 inicjatyw, a Jury wyłoniło 6 projektów, które otrzymały wsparcie finansowe w wysokości łącznie 297 789,41 zł. Zrealizowane przez Beneficjentów projekty z obszaru psychoonkologii wsparły blisko 2 tysiące osób (zarówno chorych jak i ich bliskich) – to realne efekty pomocy, która dotarła w ramach pilotażowej edycji Dotacji. – Zakończone inicjatywy przede wszystkim obejmowały swoim zasięgiem społeczności lokalne, wokół których skupione są organizacje pacjenckie. Niemniej dzięki szeroko prowadzonym przez NGO’sy działaniom online możemy powiedzieć, że z tego wsparcia skorzystało znacznie więcej chorych i ich bliskich, z czego jesteśmy ogromnie dumni – dodaje Ewa Nawrot, Fundacja DKMS.

Wśród zrealizowanych projektów były m.in.: warsztaty dla wolontariuszy, a także dla lekarzy i pielęgniarek, dzięki którym zostali oni wyposażeni w wiedzę psychologiczną i umiejętność pracy z pacjentami hematologicznymi. Chorzy mogli skorzystać ze spotkań terapeutyczno-aktywizujących, jak również z konsultacji indywidualnych czy też telekonsultacji. Natomiast nowo zdiagnozowani mali pacjenci otrzymywali „niezbędnik adaptacyjny” pomagający w adaptacji do diagnozy choroby nowotworowej i hospitalizacji. 
Więcej informacji o Dotacji Fundacji DKMS dostępne jest na stronie
https://www.dkms.pl/dotacja-fundacji-dkms 
 
źródło: Fundacja DKMS
Bardzo ważne jest zapewnienie pacjentom ze stwardnieniem rozsianym (sclerosis multiplex, SM) szerokiego dostępu do rehabilitacji i wsparcia psychologicznego, zmiany w dostępie do leczenia dzieci chorych na SM – to tylko kilka z wniosków konferencji „Stwardnienie rozsiane w Polsce – nowe wyzwania”, która odbyła się z okazji Światowego Dnia Stwardnienia Rozsianego.
30 maja obchodzimy Światowy Dzień Stwardnienia Rozsianego, którego widocznym znakiem będzie pomarańczowe podświetlenie warszawskiego mostu Śląsko-Dąbrowskiego oraz Pałacu Kultury i Nauki. Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego (PTSR) zorganizowało z też z tej okazji konferencję prasową, podczas której podsumowano przebudowę terapii stwardnienia rozsianego w Polsce oraz naświetlono konieczne zmiany mające na celu poprawę życia chorych na SM.
30 maja w sposób szczególny chcemy zwrócić uwagę na osoby chore na stwardnienie rozsiane w Polsce oraz na ich bliskich, rodziny i przyjaciół, ponieważ choroba zwykle dotyka nie tylko samego chorego, ale w mniejszym lub większym stopniu również jego otoczenie – mówił Tomasz Połeć, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego.
Stwardnienie rozsiane to nieuleczalna choroba neurologiczna o podłożu autoimmunologicznym o różnorodnych objawach, która dotyka ponad 52 tysiące osób w Polsce, a na całym świecie – około 2,5 miliona. Choroba najczęściej jest rozpoznawana między 20. a 40. rokiem życia, kobiety chorują dwa-trzy razy częściej niż mężczyźni.

Prof. Krzysztof Selmaj, dyrektor Centrum Neurologii w Łodzi, kierownik Katedry Neurologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, pytany o aktualnie najpilniejsze potrzeby pacjentów z SM i opiekujących się nimi lekarzy mówił, że środowisko czeka na poprawę dostępu do leków zmniejszających spastyczność, czyli zwiększone napięcie mięśni, co jest jednym z najbardziej dokuczliwych objawów u pacjentów z SM.
Bardzo ważne jest też zapewnienie pacjentom z SM szerokiego dostępu do rehabilitacji, nie tylko ruchowej, ale również psychologicznej, zawodowej i społecznej. Jest ogromne zagadnienie, nad którym koniecznie trzeba zacząć pracować – twierdził prof. Krzysztof Selmaj.
Ważna jest też kompleksowość leczenia, ponieważ SM jest chorobą, w której oprócz objawów stricte neurologicznych, występują objawy z innych układów, spowodowane przez zmiany neurologiczne. Oznacza to, że niezwykle istotny dla osób z SM jest dostęp do okulistów, urologów, ortopedów i innych specjalistów. Takie kompleksowe leczenie powinno być zorganizowane w sposób przyjazny dla pacjentów.
Oprócz wymienionych kwestii leczenia objawowego, rehabilitacji i opieki całego zespołu lekarzy, ważne jest również systemowe wsparcie udzielane przez psychologów czy neuropsychologów. Ostatnio dużo mówimy o kwestii zaburzeń funkcjach poznawczych w SM, które mają istotne przełożenie na codzienne funkcjonowanie pacjentów, tymczasem właściwie nie monitorujemy tych zaburzeń, a obecny system nie ma nic do zaoferowania pacjentom z SM w zakresie rehabilitacji czy choćby treningu funkcji poznawczych – zauważyła Dominika Czarnota-Szałkowska, sekretarz generalna Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego.
Na świecie ogromny, wręcz rewolucyjny, postęp w terapii SM zaczął się już ponad 20 lat temu. W tym czasie na rynek wchodziły coraz to nowsze terapie immunomodulujące o wysokiej skuteczności, które pozytywnie zmieniają przebieg choroby.

W ostatnich miesiącach w Polsce zaszły bardzo duże zmiany w dostępie pacjentów z SM do nowoczesnych terapii. Sytuacja się bardzo poprawiła, bo w listopadzie 2022 r. został wprowadzony nowy program lekowy dotyczący leczenia SM. Wcześniej obowiązywały dwa programy lekowe – pierwszej i drugiej linii – by przenieść pacjenta z pierwszej linii do drugiej musiał on spełnić szereg warunków. To bardzo utrudniało prawidłowe, nowoczesne leczenie. Obecnie nie ma tego podziału, a lekarz wspólnie z pacjentem decyduje o rodzaju prowadzonej terapii.
Teraz mamy jeden program i możemy w jego ramach stosować prawie wszystkie obecnie zarejestrowane w terapii SM leki, zgodnie z ich zapisami rejestracyjnymi. Dzięki niej możemy skutecznie leczyć pacjentów, z korzyścią dla nich samych i całego społeczeństwa, bo pacjenci będą mogli normalnie żyć i pracować – przekonywał prof. Krzysztof Selmaj.
Potwierdziła to Marzanna Bieńkowska, zastępca dyrektora departamentu współpracy w Biurze Rzecznika Praw Pacjentów.
Wiele się zmieniło, dziś choroba coraz częściej jest wykrywana przez lekarzy pierwszego kontaktu. A to oznacza szybką pomoc, więc większe szanse, że SM nie wpłynie na jakość życia chorego – przekonywała Marzanna Bieńkowska.
Mamy 22 tys. pacjentów w programie lekowym, który jest realizowany w 129 ośrodkach w kraju. Dodatkowo trwa dobra współpraca z Ministerstwem Zdrowia, które jest otwarte na nasze prośby – dodała prof. Agnieszka Słowik, konsultant krajowa w dziedzinie neurologii.
Również przedstawiciele organizacji pacjenckich są zdania, że w leczeniu stwardnienia rozsianego nastąpił prawdziwy przełom.
Zmiany, jakie zaszły pod koniec 2022 roku w programie terapeutycznym SM, stawiają Polskę na równi z innymi krajami europejskimi w kontekście dostępu do leczenia. Jeszcze w latach 90. nie było niemal żadnych leków modyfikujących przebieg tej choroby, a obecnie mamy ich co najmniej kilkanaście – informowała Dominika Czarnota-Szałkowska.
Kilkanaście leków daje możliwość personalizacji terapii, co jest ważne, gdyż SM jest chorobą niezwykle zindywidualizowaną – nie ma dwóch osób, które miałyby dokładnie taki sam przebieg choroby.
Mamy coraz większe możliwości finansowe, więc zwiększamy nakłady na leczenie SM. Doganiamy Europę i poprawiamy funkcjonujące programy organizacyjnie. W najbliższym czasie postaramy się jeszcze mocniej zindywidualizować terapię, a także rozszerzyć programy lekowe o nowe substancje – zapowiadał pan Maciej Miłkowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.
Wokół SM wciąż funkcjonuje wiele mitów i wydaje się, że społeczne postrzeganie tej choroby nie nadąża za postępem, jaki dokonuje się w terapii. Dlatego organizacje wspierające pacjentów starają się pokazywać i mówić, że dzięki nowoczesnym terapiom i wcześnie podjętemu leczeniu stwardnienie rozsiane wygląda inaczej niż jeszcze 10-20 lat temu.
Mamy do dyspozycji znakomitą większość wszystkich opcji farmaceutycznych. Zależy nam, żeby opieka nad chorymi w większej skali przeniosła się z oddziałów do warunków ambulatoryjnych – apelował prof. Konrad Rejdak, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.
Podczas konferencji PTSR przedstawiło swoje postulaty, które stają się wytyczną do dalszych działań i aktywności towarzystwa na najbliższy rok i kolejne lata, a która są niezbędne do poprawienia sytuacji chorych i lekarzy zajmujących się stwardnieniem rozsianym.

Diagnostyka
  1. Szybka ścieżka diagnostyczna dla osób z podejrzeniem SM.
  2. Wsparcie lekarzy POZ w zakresie poszerzania ich wiedzy na temat stwardnienia rozsianego, szczególnie możliwych pierwszych objawów choroby.
  3. Dostęp do wsparcia psychologicznego dla osób krótko po diagnozie.

Leczenie

  1. Wdrożenie terapii w terminie możliwie najszybszym po otrzymaniu diagnozy.
  2. Zmiany w zakresie dostępności leków dla grupy pediatrycznej.
  3. Umożliwienie dostępu do wszystkich leków i form podania zarejestrowanych w UE w ramach programu lekowego, według wskazań rejestracyjnych.
  4. W wyjątkowych przypadkach możliwość podejmowania indywidualnych decyzji dotyczących leczenia np. przez konsultanta wojewódzkiego.
  5. Odstąpienie od sztywnych kryteriów kwalifikowania pacjentów z rzutowo-remisyjną postacią SM do programu lekowego.
  6. Uwzględnienie jakości życia i innych rezultatów zdrowotnych zgłaszanych przez pacjentów jako parametru oceniającego skuteczność terapii SM (PROM, PREM).
  7. Zwiększenie udziału pacjentów, organizacji pacjentów i klinicystów w procesie podejmowania decyzji refundacyjnych („inicjatywa refundacyjna”).
  8. Zwiększenie wyceny świadczeń w ramach ryczałtu diagnostycznego i obsługi programu lekowego B29.
  9. Poszerzenie kryteriów programu lekowego B.57 (leczenie spastyczności kończyny górnej i/lub dolnej z zastosowaniem toksyny botulinowej) o pacjentów ze stwardnieniem rozsianym.
  10. Rozszerzenie refundacji leków objawowych.
Kompleksowa opieka dla osób z SM
  1. Zapewnione bezpłatnego wsparcia psychologa, psychoterapeuty i neuropsychologa na wszystkich etapach choroby.
  2. Opieka nad osobami z SM sprawowana przez interdyscyplinarne zespoły dostępne w każdej placówce.
  3. Zwiększenie roli wyspecjalizowanych pielęgniarek w opiece nad pacjentem z SM.
  4. Poprawa dostępu do kompleksowej rehabilitacji.

źródło: PAP MediaRoom

Produkty ubezpieczeniowe Nationale-Nederlanden tworzone są z myślą o potrzebach klientów i mają zagwarantować im bezpieczeństwo oraz pełną ochronę – zarówno zdrowia fizycznego, jak i psychicznego. Według WHO depresja jest 4. najpowszechniejszą chorobą na świecie, a do 2030 r. ma stać się numerem 1. Dlatego w trosce o kompleksową pomoc, ubezpieczyciel jako jeden z pierwszych na rynku, wprowadził do oferty ubezpieczenia grupowego dodatkową umowę, która zapewni klientom specjalistyczne wsparcie psychologiczne i psychiatryczne zarówno przy pierwszych objawach zaburzeń psychicznych, jak i przy hospitalizacji z ich powodu. 

 

Zdrowie psychiczne to nie wstyd

Zaburzona równowaga zdrowia psychicznego jest poważnym zagrożeniem, które niejednokrotnie uniemożliwia funkcjonowanie. Zaniedbanie swojego zdrowia psychicznego czy niesięgnięcie po pomoc w odpowiednim czasie może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji. Firma Nationale-Nederlanden, odpowiadając na potrzeby wielu Polaków oraz w trosce o ich zdrowie psychiczne, wprowadza na rynek nową umowę dodatkową do ubezpieczenia grupowego na życie. Zapewnia ona wsparcie psychologiczne i psychiatryczne w sytuacji pojawienie się zaburzeń psychicznych, a ponadto wypłatę świadczenia, jeżeli z powodu depresji lub nerwicy ubezpieczony przebywał w szpitalu min. 21 dni. W Polsce według danych Narodowego Funduszu Zdrowia na depresję choruje około 1,2 mln Polaków, z kolei z badań UCE Research wynika, że ponad 70 proc. dorosłych odczuwa przynajmniej jeden z dziesięciu objawów najczęściej kojarzonych z tą chorobą. Liczby te mogą być znacznie wyższe, ponieważ wiele osób nie korzysta z diagnostyki. Również eksperci są zgodni, że rzeczywista liczba chorych przewyższa oficjalne dane. Europejskie wskaźniki oscylują bowiem wokół 27 proc. populacji. 
Zdrowie psychiczne to ważny temat, o którym nie tylko mówimy już otwarcie, ale także rozumiemy jego ogromny wpływ na nasze życie i widzimy potrzebę zadbania o nie. Dlatego chcąc realnie wesprzeć pracowników mierzących się z problemami psychicznymi, wprowadziliśmy do naszego ubezpieczenia grupowego dodatkową umowę. W przypadku chorób takich jak udar czy nowotwór, nie mamy wątpliwości, że niezbędne jest szybkie działanie i specjalistyczne leczenie. Zaburzenia emocjonalne nie powinny być traktowane inaczej. Tutaj również działa zasada – im szybsza diagnoza i leczenie, tym większe szanse na powrót do zdrowia mówi Marek Piętka, Dyrektor Departamentu Strategii Rozwoju Segmentu Klienta Korporacyjnego w Nationale-Nederlanden.
Wsparcie psychiczne pracowników – kompleksowy zakres ubezpieczenia

Według badania przeprowadzonego na zlecenie Nationale-Nederlanden, już ponad dwie trzecie pracowników we wszystkich analizowanych branżach uważa swój sektor za narażony na wypalenie zawodowe i choroby psychiczne związane z pracą. Zarówno pracownicy, jak i pracodawcy czują, że współczesny świat sprzyja zapadaniu na choroby cywilizacyjne oraz odczuwają powiązanie pomiędzy stresującym zawodem a występowaniem problemów psychicznych. Blisko 60 proc. zatrudnionych jest też zainteresowanych dodatkowym ubezpieczeniem obejmującym opiekę psychiatry bądź psychologa.

Nowy produkt Nationale-Nederlanden gwarantuje specjalistyczną pomoc psychologiczną oraz psychiatryczną na wypadek problemów psychicznych – takich jak zaburzenia emocjonalne, depresja czy zaburzenia lękowe (potocznie określane jako nerwica). Jest to umowa dodatkowa, którą można wykupić w ramach grupowego ubezpieczenia na życie. Dostępna jest w dwóch wariantach – podstawowym obejmującym tylko pracownika oraz rodzinnym, w którym ubezpieczony jest również małżonek bądź partner oraz dzieci ubezpieczonego. W obu konfiguracjach ubezpieczony może skorzystać z konsultacji psychologa, psychiatry, lekarza specjalisty i badań laboratoryjnych. W zależności od wybranej opcji liczba przewidzianych wizyt różni się od siebie. Największą zaletą produktu jest jego kompleksowość – nie tylko zapewnia usługi medyczne, które pomogą w powrocie do zdrowia, ale także tradycyjną wypłatę świadczeń, jeżeli z powodu depresji lub nerwicy pacjent przebywał w szpitalu min. 21 dni.
Nowy produkt odpowiada na potrzeby współczesnego pracownika i w przypadku ubezpieczenia grupowego zapewnia mu kompleksową ochronę – zarówno zdrowia fizycznego, jak i psychicznego. W przypadku wariantu podstawowego, ubezpieczony może skorzystać z aż 10 wizyt u psychologa, 5 u psychiatry oraz wykonać uzupełniające badania laboratoryjne. Rozszerzona konfiguracja gwarantuje wyższy zakres, z którego może korzystać najbliższa rodzina. Inną zaletą jest czas oczekiwania – w przypadku naszego produktu ubezpieczeni mają zapewniony szybki termin wizyty, dzięki czemu pomoc jest wręcz natychmiastowa – dodaje Anna Kwiatkowska, Menedżer ds. Produktów i Oferty Benefitowej w Nationale-Nederlanden.
Sprawdzony benefit pracowniczy

Ubezpieczenie grupowe na życie jest jednym z najlepszych sposobów dla pracodawców, którzy chcą zabezpieczyć pracowników na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń. Nationale-Nederlanden oferuje dopasowanie zakresu czy dodatków do realnych potrzeb firmy. W portfolio ubezpieczyciela znajduje się wiele rozwiązań, które pozwolą na podniesienie bezpieczeństwa pracowników i ich kompleksową ochronę. 
Więcej informacji o nowej umowie oraz Ogólne Warunki Ubezpieczenia (OWU) dostępne są na stronie nn.pl/zdrowie-psychiczne.
 
Nowy produkt będzie dostępny dla klientów od 28 kwietnia 2023 roku.

źródło: Nationale-Nederlanden

Produkty ubezpieczeniowe Nationale-Nederlanden tworzone są z myślą o potrzebach klientów i mają zagwarantować im bezpieczeństwo oraz pełną ochronę – zarówno zdrowia fizycznego, jak i psychicznego. Według WHO depresja jest 4. najpowszechniejszą chorobą na świecie, a do 2030 r. ma stać się numerem 1. Dlatego w trosce o kompleksową pomoc, ubezpieczyciel jako jeden z pierwszych na rynku, wprowadził do oferty ubezpieczenia grupowego dodatkową umowę, która zapewni klientom specjalistyczne wsparcie psychologiczne i psychiatryczne zarówno przy pierwszych objawach zaburzeń psychicznych, jak i przy hospitalizacji z ich powodu. 

 

Zdrowie psychiczne to nie wstyd

Zaburzona równowaga zdrowia psychicznego jest poważnym zagrożeniem, które niejednokrotnie uniemożliwia funkcjonowanie. Zaniedbanie swojego zdrowia psychicznego czy niesięgnięcie po pomoc w odpowiednim czasie może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji. Firma Nationale-Nederlanden, odpowiadając na potrzeby wielu Polaków oraz w trosce o ich zdrowie psychiczne, wprowadza na rynek nową umowę dodatkową do ubezpieczenia grupowego na życie. Zapewnia ona wsparcie psychologiczne i psychiatryczne w sytuacji pojawienie się zaburzeń psychicznych, a ponadto wypłatę świadczenia, jeżeli z powodu depresji lub nerwicy ubezpieczony przebywał w szpitalu min. 21 dni. W Polsce według danych Narodowego Funduszu Zdrowia na depresję choruje około 1,2 mln Polaków, z kolei z badań UCE Research wynika, że ponad 70 proc. dorosłych odczuwa przynajmniej jeden z dziesięciu objawów najczęściej kojarzonych z tą chorobą. Liczby te mogą być znacznie wyższe, ponieważ wiele osób nie korzysta z diagnostyki. Również eksperci są zgodni, że rzeczywista liczba chorych przewyższa oficjalne dane. Europejskie wskaźniki oscylują bowiem wokół 27 proc. populacji. 
Zdrowie psychiczne to ważny temat, o którym nie tylko mówimy już otwarcie, ale także rozumiemy jego ogromny wpływ na nasze życie i widzimy potrzebę zadbania o nie. Dlatego chcąc realnie wesprzeć pracowników mierzących się z problemami psychicznymi, wprowadziliśmy do naszego ubezpieczenia grupowego dodatkową umowę. W przypadku chorób takich jak udar czy nowotwór, nie mamy wątpliwości, że niezbędne jest szybkie działanie i specjalistyczne leczenie. Zaburzenia emocjonalne nie powinny być traktowane inaczej. Tutaj również działa zasada – im szybsza diagnoza i leczenie, tym większe szanse na powrót do zdrowia mówi Marek Piętka, Dyrektor Departamentu Strategii Rozwoju Segmentu Klienta Korporacyjnego w Nationale-Nederlanden.
Wsparcie psychiczne pracowników – kompleksowy zakres ubezpieczenia

Według badania przeprowadzonego na zlecenie Nationale-Nederlanden, już ponad dwie trzecie pracowników we wszystkich analizowanych branżach uważa swój sektor za narażony na wypalenie zawodowe i choroby psychiczne związane z pracą. Zarówno pracownicy, jak i pracodawcy czują, że współczesny świat sprzyja zapadaniu na choroby cywilizacyjne oraz odczuwają powiązanie pomiędzy stresującym zawodem a występowaniem problemów psychicznych. Blisko 60 proc. zatrudnionych jest też zainteresowanych dodatkowym ubezpieczeniem obejmującym opiekę psychiatry bądź psychologa.

Nowy produkt Nationale-Nederlanden gwarantuje specjalistyczną pomoc psychologiczną oraz psychiatryczną na wypadek problemów psychicznych – takich jak zaburzenia emocjonalne, depresja czy zaburzenia lękowe (potocznie określane jako nerwica). Jest to umowa dodatkowa, którą można wykupić w ramach grupowego ubezpieczenia na życie. Dostępna jest w dwóch wariantach – podstawowym obejmującym tylko pracownika oraz rodzinnym, w którym ubezpieczony jest również małżonek bądź partner oraz dzieci ubezpieczonego. W obu konfiguracjach ubezpieczony może skorzystać z konsultacji psychologa, psychiatry, lekarza specjalisty i badań laboratoryjnych. W zależności od wybranej opcji liczba przewidzianych wizyt różni się od siebie. Największą zaletą produktu jest jego kompleksowość – nie tylko zapewnia usługi medyczne, które pomogą w powrocie do zdrowia, ale także tradycyjną wypłatę świadczeń, jeżeli z powodu depresji lub nerwicy pacjent przebywał w szpitalu min. 21 dni.
Nowy produkt odpowiada na potrzeby współczesnego pracownika i w przypadku ubezpieczenia grupowego zapewnia mu kompleksową ochronę – zarówno zdrowia fizycznego, jak i psychicznego. W przypadku wariantu podstawowego, ubezpieczony może skorzystać z aż 10 wizyt u psychologa, 5 u psychiatry oraz wykonać uzupełniające badania laboratoryjne. Rozszerzona konfiguracja gwarantuje wyższy zakres, z którego może korzystać najbliższa rodzina. Inną zaletą jest czas oczekiwania – w przypadku naszego produktu ubezpieczeni mają zapewniony szybki termin wizyty, dzięki czemu pomoc jest wręcz natychmiastowa – dodaje Anna Kwiatkowska, Menedżer ds. Produktów i Oferty Benefitowej w Nationale-Nederlanden.
Sprawdzony benefit pracowniczy

Ubezpieczenie grupowe na życie jest jednym z najlepszych sposobów dla pracodawców, którzy chcą zabezpieczyć pracowników na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń. Nationale-Nederlanden oferuje dopasowanie zakresu czy dodatków do realnych potrzeb firmy. W portfolio ubezpieczyciela znajduje się wiele rozwiązań, które pozwolą na podniesienie bezpieczeństwa pracowników i ich kompleksową ochronę. 
Więcej informacji o nowej umowie oraz Ogólne Warunki Ubezpieczenia (OWU) dostępne są na stronie nn.pl/zdrowie-psychiczne.
 
Nowy produkt będzie dostępny dla klientów od 28 kwietnia 2023 roku.

źródło: Nationale-Nederlanden

Już od 15 marca  2023 r. organizacje pacjenckie mogą zgłaszać projekty z obszaru wsparcia psychologicznego pacjentów hematoonkologicznych, w ramach 2. edycji Dotacji Fundacji DKMS, w której łączna pula środków wynosi 700 000 zł. O dotacje można ubiegać się w dwóch kategoriach – wsparcia psychologicznego młodych i małych pacjentów oraz wsparcia psychologicznego pacjentów dorosłych. Termin na zgłaszanie projektów mija 30 kwietnia br.

Dotacja Fundacji DKMS została uruchomiona w ubiegłym roku, w ramach Programu Rozwoju Polskiej Transplantologii i Wsparcia Pacjentów. Celem Dotacji jest m.in. pomoc psychologiczna pacjentom hematoonkologicznym oraz ich bliskim w procesie leczenia i zdrowienia. Wsparcie kierowane jest zarówno do pacjentów przebywających w klinkach transplantacyjnych i na oddziałach hematologicznych w całej Polsce, jak i w domach, już po zakończeniu leczenia.

Fundacja DKMS to przede wszystkim Ośrodek Dawców Szpiku, a od początku działalności naszą misją jest znalezienie dawcy dla każdego pacjenta na świecie potrzebującego przeszczepienia krwiotwórczych komórek macierzystych. Równocześnie jesteśmy organizacją pozarządową i zależy nam na tym, aby wspierać pacjentów i ich bliskich na wszystkich etapach choroby od diagnozy, poprzez leczenie, aż do całkowitego wyzdrowienia. Od 2018 roku istnieje Program Rozwoju Polskiej Transplantologii i Wsparcia Pacjentów. W ramach Programu wspieramy kliniki i szpitale w zakresie poprawy infrastruktury, rozbudowy, zakupu sprzętów i środków medycznych oraz  współpracujemy z organizacjami pacjenckimi. To właśnie w zakresie wsparcia organizacji działających na rzecz pacjentów  powstała w 2022 roku nowa inicjatywa Dotacja Fundacji DKMS. W pierwszej pilotażowej edycji zgłoszono 18 wniosków, a 6 organizacji otrzymało dotacje na realizacje swoich projektów – mówi Ewa Nawrot, starszy Koordynator ds. współpracy z organizacjami pacjentów. W tym roku zwiększyliśmy pule środków do 700 000 zł. Bardzo liczymy na to, że organizacje tak jak w poprzedniej edycji tłumnie przystąpią do składania wniosków, co przełoży się na realną pomoc pacjentom i ich bliskim w obszarze wsparcia psychologicznego – apeluje Ewa Nawrot.

Zgłoś się po Dotację

Inicjatywa Dotacja Fundacji DKMS skierowana jest do organizacji pozarządowych: stowarzyszeń, fundacji, instytucji pożytku publicznego działających na terytorium RP przez co najmniej 12 miesięcy przed dniem złożenia Wniosku o Dotację. Całkowita kwota dotacji, która zostanie przyznana w ramach 2. edycji projektu to maksymalnie 700.00 złotych, przy czym Beneficjent może się ubiegać maksymalnie o 90.000 złotych dotacji na projekt. Fundacja DKMS nie ustala minimalnej kwoty jednej dotacji, gdyż zgłoszone do programu projekty mogą być bardzo różne i każdy z nich będzie rozpatrywany indywidualnie przez Jury. Przeznaczone środki zostaną przyznane na inicjatywy i projekty obejmujące wsparcie psychologiczne chorych i ich bliskich w procesie leczenia i zdrowienia – zarówno pacjentów przebywających w klinikach transplantacyjnych i na oddziałach hematologicznych w całej Polsce, jak też w domach w trakcie i po zakończeniu leczenia. Projekty można zgłaszać w dwóch kategoriach – wsparcie psychologiczne młodych i małych pacjentów hematoonkologicznych (do 18 r.ż.) oraz wsparcie psychologiczne dorosłych pacjentów hematoonkologicznych.
Aby ubiegać się o „Dotację Fundacji DKMS” należy wypełnić wniosek zgłoszeniowy dostępny na stronie: www.dkms.pl/dotacja-fundacji-dkms. Termin wysyłania zgłoszeń: 15.03 – 30.04. 2023r. 
źródło: Fundacja DKMS

Już od 15 marca  2023 r. organizacje pacjenckie mogą zgłaszać projekty z obszaru wsparcia psychologicznego pacjentów hematoonkologicznych, w ramach 2. edycji Dotacji Fundacji DKMS, w której łączna pula środków wynosi 700 000 zł. O dotacje można ubiegać się w dwóch kategoriach – wsparcia psychologicznego młodych i małych pacjentów oraz wsparcia psychologicznego pacjentów dorosłych. Termin na zgłaszanie projektów mija 30 kwietnia br.

Dotacja Fundacji DKMS została uruchomiona w ubiegłym roku, w ramach Programu Rozwoju Polskiej Transplantologii i Wsparcia Pacjentów. Celem Dotacji jest m.in. pomoc psychologiczna pacjentom hematoonkologicznym oraz ich bliskim w procesie leczenia i zdrowienia. Wsparcie kierowane jest zarówno do pacjentów przebywających w klinkach transplantacyjnych i na oddziałach hematologicznych w całej Polsce, jak i w domach, już po zakończeniu leczenia.

Fundacja DKMS to przede wszystkim Ośrodek Dawców Szpiku, a od początku działalności naszą misją jest znalezienie dawcy dla każdego pacjenta na świecie potrzebującego przeszczepienia krwiotwórczych komórek macierzystych. Równocześnie jesteśmy organizacją pozarządową i zależy nam na tym, aby wspierać pacjentów i ich bliskich na wszystkich etapach choroby od diagnozy, poprzez leczenie, aż do całkowitego wyzdrowienia. Od 2018 roku istnieje Program Rozwoju Polskiej Transplantologii i Wsparcia Pacjentów. W ramach Programu wspieramy kliniki i szpitale w zakresie poprawy infrastruktury, rozbudowy, zakupu sprzętów i środków medycznych oraz  współpracujemy z organizacjami pacjenckimi. To właśnie w zakresie wsparcia organizacji działających na rzecz pacjentów  powstała w 2022 roku nowa inicjatywa Dotacja Fundacji DKMS. W pierwszej pilotażowej edycji zgłoszono 18 wniosków, a 6 organizacji otrzymało dotacje na realizacje swoich projektów – mówi Ewa Nawrot, starszy Koordynator ds. współpracy z organizacjami pacjentów. W tym roku zwiększyliśmy pule środków do 700 000 zł. Bardzo liczymy na to, że organizacje tak jak w poprzedniej edycji tłumnie przystąpią do składania wniosków, co przełoży się na realną pomoc pacjentom i ich bliskim w obszarze wsparcia psychologicznego – apeluje Ewa Nawrot.

Zgłoś się po Dotację

Inicjatywa Dotacja Fundacji DKMS skierowana jest do organizacji pozarządowych: stowarzyszeń, fundacji, instytucji pożytku publicznego działających na terytorium RP przez co najmniej 12 miesięcy przed dniem złożenia Wniosku o Dotację. Całkowita kwota dotacji, która zostanie przyznana w ramach 2. edycji projektu to maksymalnie 700.00 złotych, przy czym Beneficjent może się ubiegać maksymalnie o 90.000 złotych dotacji na projekt. Fundacja DKMS nie ustala minimalnej kwoty jednej dotacji, gdyż zgłoszone do programu projekty mogą być bardzo różne i każdy z nich będzie rozpatrywany indywidualnie przez Jury. Przeznaczone środki zostaną przyznane na inicjatywy i projekty obejmujące wsparcie psychologiczne chorych i ich bliskich w procesie leczenia i zdrowienia – zarówno pacjentów przebywających w klinikach transplantacyjnych i na oddziałach hematologicznych w całej Polsce, jak też w domach w trakcie i po zakończeniu leczenia. Projekty można zgłaszać w dwóch kategoriach – wsparcie psychologiczne młodych i małych pacjentów hematoonkologicznych (do 18 r.ż.) oraz wsparcie psychologiczne dorosłych pacjentów hematoonkologicznych.
Aby ubiegać się o „Dotację Fundacji DKMS” należy wypełnić wniosek zgłoszeniowy dostępny na stronie: www.dkms.pl/dotacja-fundacji-dkms. Termin wysyłania zgłoszeń: 15.03 – 30.04. 2023r. 
źródło: Fundacja DKMS
Zaburzeniom rytmu serca mogą towarzyszyć różne emocje związane z arytmiami: uczucie lęku, niepokoju, wyczerpania. Warto wiedzieć, skąd się te emocje biorą i jak sobie z nimi radzić. Od tego zależy jakość życia pacjenta – zwraca uwagę psycholog kliniczny Anna Mierzyńska i wyjaśnia, kiedy warto rozważyć rozszerzenie prowadzonej terapii kardiologicznej o konsultację z psychologiem lub psychiatrą.
Zapraszamy do przeczytania wywiadu z dr n. med. i n. o zdr. Anną Mierzyńską, specjalistą psychologii klinicznej z Kliniki Kardiochirurgii Wojskowego Instytutu Medycznego Państwowego Instytutu Badawczego, ekspert Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
 
 
Pani Doktor, zaburzenia rytmu serca kojarzą się przede wszystkim z „kołataniami serca”, objawami ściśle fizjologicznymi. Czy arytmia może wpływać także na stan emocjonalny pacjenta?
 
Tak, przy czym na wstępie warto zaznaczyć, że sytuacja, w której pacjent ma świadomość, że w danym momencie czuje fizyczne symptomy arytmii, z psychologicznego punktu widzenia może być korzystniejsza, ponieważ źródło zmienionego samopoczucia – zarówno fizycznego, jak i emocjonalnego, jest znane, a tym samym bardziej zrozumiałe. Co innego, kiedy dana osoba nie potrafi właściwie rozpoznać przyczyn swojego gorszego samopoczucia. W takich przypadkach pacjent może czuć się inaczej, gorzej niż zwykle, ale może nie wiedzieć, dlaczego.
 
Jak pacjenci z zaburzeniami rytmu serca opisują swoje zmienione samopoczucie?
 
Bywa, że pacjenci z zaburzeniami rytmu serca mówią, iż serce im „wali”, „kołacze”, ich sercem „szarpie”. Jednak to, co w rozmowach z moimi pacjentami z arytmiami wysuwa się na pierwszy plan, to poczucie znacznego zmęczenia, wyczerpania. Może być to następstwem zaburzeń rytmu serca, zwłaszcza nadkomorowych, z powodu nierytmicznej pracy serca. Często pacjenci z migotaniem przedsionków mówią, że czują się arytmią bardzo wyczerpani, że są „wyprani z sił”. Zatem po pierwsze pacjenci czują, że ich serce w jakiś sposób bije nierówno, a drugie, że jest to bardzo męczące.
 
To może być dla pacjenta doświadczenie trudne nie tylko fizycznie, ale także emocjonalnie?
 
W przypadku nierównego bicia serca zachodzi bardzo ciekawe zjawisko z pogranicza medycyny i psychologii. Kiedy w naszym życiu nagle dojdzie do sytuacji, w której coś bardzo nas zestresuje, co przepełni nas niepokojem i lękiem, dochodzi do reakcji pobudzenia ze strony układu współczulnego. W takich przypadkach następuje naturalna mobilizacja organizmu: serce przyspiesza, dając nam energię do działania – do walki albo do ucieczki. To naturalna, prawidłowa reakcja organizmu, jednak pacjenci z zaburzeniami rytmu serca czują opisywane wzbudzenie w sytuacji spoczynku – kiedy nie ma mowy o zewnętrznych czynnikach stresogennych. W takiej sytuacji umysł będzie szukał racjonalnej przyczyny: co się ze mną dzieje, że jestem tak pobudzony, że moje serce „wali jak młotem”, mam przyspieszony, spłycony oddech i poczucie głębokiego niepokoju, choć obiektywnie nic złego się nie dzieje?! Nie znajdując zrozumiałego uzasadnienia reakcji swojego organizmu, możemy czuć lęk.
 
Co w takiej sytuacji może pomóc pacjentowi?
 
Jakkolwiek banalnie to zabrzmi, pomóc może wiedza. Kiedy rozmawiam z pacjentami ze wspomnianymi objawami, próbuję im pokazać, że symptomy, które oni odczuwają jako reakcje emocjonalne, o ile nie wynikają z uzasadnionych sytuacji wywołujących stres lub lęk, mogą być następstwem na przykład migotania przedsionków. Informacja, że subiektywne uczucia, które pacjenci do tej pory definiowali na przykład jako nieuzasadniony niepokój, mogą wynikać ze zmian związanych z arytmią i widocznych w zapisie EKG, daje im pewne poczucie – trudno powiedzieć uspokojenia – ale pewnego rodzaju zrozumienia tego, co się z nimi aktualnie dzieje, a tym samym większego poczucia kontroli i bezpieczeństwa. Warto podkreślić, że uczucie niepokoju i utraty sił, które towarzyszy różnym zaburzeniom rytmu serca jest dodatkowym kosztem choroby podstawowej. Warto wiedzieć, że ryzyko takiego kosztu niekiedy istnieje i jak w razie potrzeby ten koszt skutecznie redukować.
 
Wiemy, że nieoceniona jest wiedza; zrozumienie fizjologicznych i psychologicznych mechanizmów związanych z arytmiami. Czy to wystarczające wsparcie w większości przypadków, jeśli chodzi o zaburzenia rytmu serca?
 
To z pewnością uniwersalna, zawsze pomocna oręż w walce z niepokojem związanym z – jakąkolwiek zresztą – chorobą: wiedza o schorzeniu i związanymi z nim mechanizmami. W przypadku obszaru zaburzeń rytmu serca nie można jednak nie wspomnieć o pacjentach z urządzeniami wszczepialnymi: stymulatorami serca, kardiowerterami-defibrylatorami i układami do terapii resynchronizującej. To grupa pacjentów ze szczególnymi doświadczeniami w przebiegu leczenia. 
 
Dlaczego w kontekście opieki psychologicznej osoby z układami do elektroterapii to szczególna grupa pacjentów?
 
Wynika to wprost ze wskazań do zastosowania tego rodzaju terapii, czyli wszczepienia na stałe urządzenia wspomagającego pracę serca. Zwłaszcza w przypadku pacjentów z kardiowerterami-defibrylatorami (ang. Implantable Cardioverter Defibrillator, ICD), wyzwania wynikające zarówno z choroby podstawowej, jak i specyfiki układu, wymagają wyjątkowej czujności na stan emocjonalny pacjenta. Warto przypomnieć, że kardiowerter-defibrylator to urządzenie wszczepiane pacjentom zagrożonym nagłym zgonem sercowym (NZS) czyli  mówiąc inaczej: nagłą śmiercią. Świadomość takiego zagrożenia jest sama w sobie bardzo trudna do przyjęcia. Terapia w postaci ICD, która ma chronić pacjenta przed skutkami nagłego zgonu sercowego, jest wprost bezcenna, ale to, jak działa, bywa dla pacjentów kolejnym wyzwaniem w procesie terapii. Kiedy serce pacjenta doświadcza groźnych dla życia zaburzeń rytmu lub przestaje bić i układ rozpoznaje takie zagrożenie, dostarcza terapię wysokoenergetyczną, żeby pobudzić serce pacjenta. Pacjenci określają te interwencje układu jako „strzały”, „kopnięcia” prądem. Ta terapia bywa przez dużą część pacjentów odczuwalna, wręcz bolesna i problemem emocjonalnym z tym typem układów bywa strach przed kolejnym takim zdarzeniem i bólem związanym z wyładowaniem ICD, które może nastąpić w przyszłości.
 
ICD bywa nazywane przez pacjentów „aniołem stróżem”. Wydaje się, że to niełatwy „patron”…
 
Rzeczywiście, najczęściej pacjenci po wyładowaniach kardiowertera-defibrylatora doceniają, że urządzenie uratowało im życie i nazywają swój układ „aniołem stróżem” albo „przyjacielem”. Jednocześnie jednak boją się sytuacji, w której doszłoby do ponownego wyładowania wysokoenergetycznego. Tym bardziej, że nie da się przewidzieć kiedy i gdzie ono nastąpi. Bywa, że część pacjentów po doświadczeniu wyładowania kardiowertera-defibrylatora boi się wychodzić z domu, prowadzić dotychczasowe codzienne aktywności. To trudna sytuacja i w takich przypadkach konieczne jest wsparcie lekarza prowadzącego, psychologa lub psychiatry. W takich przypadkach nie pomoże, gdy powiemy pacjentowi: niech się pan/ pani cieszy, że urządzenie pana/ panią uratowało! Pacjent może nawet rzeczywiście po części się „cieszyć” – w rozumieniu: doceniać, że żyje, niemniej sytuacja była trudna, nierzadko traumatyczna i zaważa na dalszym życiu pacjenta i jego jakości.
 
Na czym w takiej sytuacji będzie skoncentrowana terapia?
 
Mówić najogólniej: na poprawie stanu emocjonalnego pacjenta oraz jakości jego życia. Jako psycholog na co dzień pracujący z pacjentami z zaburzeniami rytmu serca często zaczynam pracę od zaproponowania pacjentowi adekwatnego rodzaju terapii, na przykład z nurtu poznawczo-behawioralnego. Bywa, że patrząc na potrzeby pacjenta czy widząc jego życie w szerszym kontekście podejmuję rozmowy na temat terapii humanistycznej lub systemowej, jeżeli okazuje się, że kwestie rodzinne mogą być kluczowe dla funkcjonowania pacjenta. Niezależnie jednak od wybranej metody pacjent w procesie terapii uczy się takiego sposobu działania, myślenia i reagowania emocjonalnego, który pomaga mu realizować określone cele w życiu i być sobą takim, jakim on chciałby być – oczywiście przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa wynikających z ograniczeń schorzenia podstawowego. W określonych sytuacjach warto, aby pacjent z zaburzeniami rytmu serca skorzystał z pomocy lekarza psychiatry. Osobom doświadczającym nasilonych trudności emocjonalnych, takich jak objawy depresyjne lub zaburzenia lękowe albo odczuwających symptomy stresu pourazowego (na przykład po wyładowaniach ICD) pomagają odpowiednio dobrane leki zmniejszające poziom lęku, regulujące nastrój lub sen. Chciałabym przy tym podkreślić, że leczymy ludzi, którzy mają daną chorobę a nie chorobę jako taką. Jeżeli przyjmiemy taki sposób widzenia, to nasze zachowanie wobec pacjentów będzie inne, niż gdybyśmy podchodząc do człowieka mieli w głowie taki schemat: leczymy chorobę. My leczymy osobę. Przychodzi do nas człowiek ze swoimi potrzebami, myślami, pytaniami, wątpliwościami. Choroba jest „aż” i jednocześnie „tylko” częścią życia pacjenta. Staramy się nadać wszystkiemu właściwe proporcje.

Pani Doktor, bardzo dziękuję za ciekawą rozmowę.
Rozmawiała Marta Sułkowska

źródło: SRS PTK