Medicalpress
W Polsce szczepienia dzieci i młodzieży przeciw wirusowi HPV, odpowiedzialnemu m.in. za zachorowania na raka szyjki macicy, są na o wiele niższym poziomie niż w innych UE. Podczas gdy m.in. w Szwecji i w Portugalii zaszczepiono już 90 proc. docelowej populacji, w Polsce jest to zaledwie 20 proc. W jaki sposób to zmienić zastanawiali się eksperci podczas debaty „Zmiany prawne niezbędne dla poprawy efektywności programu szczepień przeciwko HPV”.
Jakub Bińkowski, dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji, członek zarządu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP,) powiedział podczas czwartkowej debaty, że zachorowania na nowotwory to osobiste dramaty tych, których choroba dotknęła, ale z punktu widzenia „bezdusznej gospodarki” są to też koszty idące w biliony dolarów w skali światowej. Dlatego państwa Unii Europejskiej, w ramach profilaktyki chorób nowotworowych, stworzyły min. plan walki z wirusem HPV, który odpowiada m.in. za zachorowanie na raka szyjki macicy oraz nowotwory głowy i szyi.

„Jesteśmy w Polsce rok po wprowadzeniu powszechnego programu bezpłatnych szczepień przeciw HPV dla nastolatków, ale rezultaty, które osiągamy w ramach tego programu, daleko odbiegają od tego, czego byśmy sobie życzyli. Okazuje się, że zaledwie co piąty uprawniony nastolatek skorzystał z takiego szczepienia i tylko 30 procent jednostek Podstawowej Opieki Zdrowotnej zdecydowało się dołączyć do programu” – powiedział dyrektor Bińkowski.

Wirusy brodawczaka ludzkiego (ang.: human papillomavirus – HPV) należą do rodziny tzw. wirusów brodawczaka. Dotychczas sklasyfikowano ich ponad 200. Z punktu widzenia zagrożenia chorobotwórczego dla człowieka największą rolę odgrywają tzw. anogenitalne genotypy HPV. Są one zaliczane do najczęściej występujących u człowieka infekcji przenoszonych drogą kontaktów płciowych przez osoby płci obojga i powodują nowotwory narządów płciowych, ale także odbytu, gardła i krtani.

Program Unii Europejskiej Beating Cancer Plan zakłada, że do 2030 r. przeciw HPV zostanie zaszczepionych 90 proc. nastoletnich dziewczynek, a w szczepieniach chłopców nastąpi „istotny wzrost”. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) obecnie blisko 90 proc. zaszczepienia docelowej populacji w krajach europejskich nastąpiło w: Niemczech, Portugalii, Hiszpanii, Szwecji oraz w Norwegii. Średnia wyszczepialność dla państw, w których funkcjonują programy takich szczepień, wynosi 44 proc.

Tymczasem w Polsce, gdzie powszechny program szczepień przeciw HPV młodzieży po ukończeniu 11. roku życia do ukończenia 14. roku życia. został wprowadzony w czerwcu 2023 r., do końca ub.r. zaczepiło się zaledwie ok. 20 proc. docelowej populacji. Program zaś realizuje obecnie zaledwie nie więcej niż 30 proc. przychodni Podstawowej Opieki Zdrowotnej (POZ). Eksperci, którzy uczestniczyli debacie, zwracali uwagę, że tak mała liczba jednostek POZ wynika ze skomplikowanego sposobu realizacji programu, raportowania wykonanych szczepień i ich rozliczania.

Prof. Teresa Jackowska, pediatra, specjalistka onkologii i hematologii dziecięcej, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, podczas debaty podkreśliła, że Polska wobec innych krajów jest 18 lat „do tyłu”, dlatego że szczepionka została zarejestrowana i wprowadzona do stosowania na świecie w końcu 2006 r.

„Nie możemy się porównać do krajów takich jak Australia i Szwecja, które mają już plan eliminacji raka szyjki macicy. Jesteśmy w Polsce opóźnieni, a liczba kobiet, która co roku choruje na raka szyjki macicy, jest stale podobna. Jeśli kobieta zarażona wirusem rodzi dziecko, to przekazuje mu tego wirusa. Wobec planów, żeby zaszczepiło się chociaż 60 procent dzieci i młodzieży, to widać, że realizacja jest bardzo zła” – oceniła prof. Jackowska.

Dodała, że niechęć do szczepień przeciw HPV może mieć również związek z fałszywą tezą, że szczepienia przeciw temu wirusowi „promowały rozwiązłość seksualną” wśród młodzieży.

Prof. Tomasz Sobierajski, socjolog, kierownik Ośrodka Badań Socjometrycznych Uniwersytetu Warszawskiego powiedział, że podczas przeprowadzonego badania najpierw 30 proc. respondentów – rodziców – deklarowało chęć zaszczepienia dziecka przeciw HPV, ale kiedy w kolejnym punkcie badania wyjaśniono, jakie choroby powoduje ten wirus, gotowość zaszczepienia dziecka zadeklarowało już 60 proc. badanych.

„To pokazuje, jak znikoma wśród rodziców jest wiedza na temat tego wirusa” – dodał profesor.

Prof. Sobierajski zaznaczył, że częstotliwość występowania nowotworów nosa i gardła pochodzących od wirusa HPV u osób do 40. roku życia w czasie ostatniej dekady wzrosła o 30 proc.

„To są zatrważające dane” – zaznaczył.

ZPP postuluje więc wprowadzenie zmian, które spowodowałyby poprawę tego stanu rzeczy. Chodzi m.in. o zmianę stanu prawnego, zgodnie z którym zalecane szczepienia przeprowadzają tylko ci świadczeniodawcy, z którymi Narodowy Fundusz Zdrowia zawarł umowy na te świadczenia. ZPP proponuje, aby istniał obowiązek lekarzy POZ realizacji szczepienia przeciw HPV. W efekcie chętny na zaszczepienie mógłby to zrobić w dowolnym ośrodku POZ.

„Jeżeli chcemy, żeby szczepienie było masowe, to taką szczepionkę musi zakontraktować rząd. Mamy taką szansę, rząd zamówił szczepionki. Ale kiedy zaczynamy kampanię na rzecz szczepień, musimy zapewnić chętnym możliwość, aby się takie szczepienia odbyły. W wypadku szczepień przeciw grypie udało się doprowadzić do tego, żeby także szczepiono w aptekach. W wypadku covidu szczepiono dosłownie wszędzie” – zauważyła Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej „Farmacja Polska”.

Kolejna zmiana postulowana przez ZPP dotyczy sprawozdań składanych przez POZ – obecnie muszą być raportowane zdarzenia medyczne oraz dane rozliczeniowe. Nowe rozwiązanie proponowane przez resort zdrowia zakłada połączenie tych dwóch systemów dopiero do 2027 r. ZPP proponuje przyspieszenie tego rozwiązania tak, aby funkcjonowało już w II kwartale 2025 r.

ZPP postuluje również wprowadzenie systemów motywacyjnych dla tych POZ, które prowadziłyby szczepienia przeciw HPV np. poprzez zwiększenie wyceny świadczenia.

Kolejne postulaty dotyczą uregulowania możliwości przeprowadzania szczepień w szkołach, a także uregulowania kwestii dotyczącej zgody rodzica lub opiekuna na dokonanie takiego szczepienia.

„Jestem zwolenniczką tego, aby te szczepienia były przeprowadzane w szkołach, tam, gdzie jest to możliwe. Może to nie jest dobry przykład na polskie warunki szkolne i tego nie proponujemy, ale według danych z USA sprawdza się mechanizm, który polega na tym, że wydanie świadectwa jest uzależnione od zaszczepienia dziecka. W Europie najlepsza wyszczepialność jest w tych krajach, które wprowadziły szczepienia w szkołach” – zaznaczyła prof. Jackowska.

Adwokat Katarzyna Bondaryk z kancelarii prawnej Katarzyna Bondaryk, powiedziała, że jej zdaniem Ministerstwo Zdrowia, jeśli chodzi o szczepienia przeciw HPV nie zamierza przeprowadzać zmian legislacyjnych, ale wykorzystać istniejące rozwiązania, interpretując je w inny sposób niż dotychczas.

„Mówimy o szczepieniach w szkołach, ale nie będzie tego robiła pielęgniarka szkolna, tylko lekarz POZ. Szkoła stanie się tylko miejscem wykonania szczepienia, nie będzie tego organizować. Jak włączyć dyrekcję do współpracy z POZ? Z drugiej strony POZ musi być zainteresowane przeprowadzaniem takich szczepień. Jak finansowo ma być to rozwiązane? Kto ma wypełniać dokumentację” – pytała Katarzyna Bondaryk.

Edyta Książek, członek zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego zaznaczyła, że w szkołach, w programach nauczania, znajdują się informacje o różnych szczepieniach i należałoby je poszerzyć o informacje o szczepieniach przeciw wirusowi HPV jako o szczepieniach przeciwko stanom przednowotworowym.

„Powinniśmy edukować zarówno uczniów, jak i rodziców. Ważne jest, aby do takiej edukacji przygotować także nauczycieli” – dodała Edyta Książek.

Źródło: PAP Media Room

1 czerwca minął rok od wprowadzenia w Polsce powszechnego programu szczepień przeciw HPV, jednak odsetek uodpornionych nastolatków to zaledwie 20 proc. Eksperci i organizacje społeczne biją na alarm, przedstawiając konkretne rekomendacje. W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Zdrowia zadeklarowało wprowadzenie zmian w programie, które mają uprościć jego realizację i zwiększyć zainteresowanie samymi szczepieniami. Co konkretnie zamierza zrobić resort?
Obecnie realizacja programu szczepień przeciw HPV nie spełnia oczekiwań. Eksperci medyczni i organizacje pozarządowe wskazują, że jego dynamika jest 2,6 razy mniejsza niż w czerwcu 2023 roku, kiedy program wystartował. Jako przyczyny wskazują m.in. nadmierną biurokratyzację raportowania wykonanych szczepień, co zniechęca placówki podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) do zgłaszania się do programu, niską wycenę szczepień i problemy z ich rozliczeniem, ograniczenia w dostępności szczepionek, a także brak efektywnej kampanii edukacyjno-informacyjnej, która powinna być skierowana do rodziców i uczniów.

Organizacje pacjenckie podkreślają, że zmiany w programie są konieczne, aby zrealizować jego podstawowy cel, jakim jest zaszczepienie do 2028 roku 60% dziewcząt i chłopców w wieku dojrzewania – zgodnie z założeniami Narodowej Strategii Onkologicznej na lata 2020-2030. Dzięki szczepieniom możemy uniknąć zachorowań na poważne choroby HPV-zależne oraz nowotwory wywołane wirusem HPV.

„Wszystkie dane i badania naukowe wskazują na to, że blisko ich wyeliminowania są kraje, w których szczepienia rozpoczęto znacznie wcześniej. Polska nie może sobie pozwolić, by nie szczepić przeciwko HPV, tym bardziej, że są na to zaplanowane środki finansowe” – podkreśla Joanna Frątczak–Kazana, wicedyrektorka Onkofundacji Alivia.

Przytacza też dane, z których wynika, że odsetek zaszczepionych w Norwegii czy Belgii już w 2019 roku wyniósł blisko 90 proc., na Węgrzech powyżej 80 proc. I choć sam program profilaktyki kosztuje, to warto pamiętać o długofalowych oszczędnościach nie tylko w aspekcie społecznym, ale również gospodarczym. Profilaktyka po prostu opłaca się.

„Zaszczepione osoby mają wielką szansę na uniknięcie poważnej choroby. Jeśli są zdrowe – pracują, odprowadzają składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, płacą podatki. Te korzyści wynikające ze szczepień, o czym się często zapomina, są na wielu poziomach” – zaznacza Joanna Frątczak–Kazana.

Co zrobić, by program zaczął działać?

Lekarz rodzinny Tomasz Zieliński, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie przekonuje, że akcja szczepień, aby odnieść oczekiwany efekt, powinna być prowadzona wespół ze skuteczną kampanią edukacyjną. Do tej pory nie szło to w parze.

„Wyglądało to tak, jakbyśmy liczyli na to, że same dzieci lub ich rodzice wpadną na to, że warto się zaszczepić. Zwracamy mocno uwagę, że kampania edukacyjna jest potrzebna. Poza tym jako środowisko medyczne wskazujemy na konieczność uproszczenia procedur m.in., jeśli chodzi o rozliczanie ich” – wylicza lekarz.

Eksperci i organizacje pozarządowe podkreślają również konieczność włączenia do programu wszystkich placówek POZ, poszerzenia populacji dzieci, które mogą skorzystać z darmowych szczepień oraz zapewnienia stałej dostępności obydwu szczepionek, by rodzic miał wybór, którym preparatem chce zaszczepić dziecko. Postulują też zapewnienie stałego wglądu w statystyki szczepień. Jak argumentują, wówczas możliwe będzie monitorowanie sytuacji na bieżąco i położenie szczególnego nacisku na edukację w miejscach, gdzie odsetek zaszczepionych nastolatków jest najniższy.

Szczepienie w każdej szkole?

Pośród propozycji najpilniejszych zmian znalazło się także wprowadzenie szczepień przeciw HPV w szkołach. Jak twierdzą przedstawiciele organizacji pozarządowych, takie rozwiązanie zdecydowanie zwiększyłoby liczbę zaszczepionych nastolatków.

„To jest świetny pomysł, by szczepić w szkołach, bo doświadczenia innych krajów wskazują, że wtedy odsetek zaszczepionych nastolatków jest najwyższy. To jest nasz główny postulat, obok wprowadzenia edukacji zdrowotnej do szkół. Warto też pamiętać, że szczepienie może być w takim przypadku połączone z upowszechnianiem wiedzy i to nie tylko wśród uczniów, ale też nauczycieli i rodziców. Można w ten sposób stworzyć pewną modę na szczepienie” – zaznacza Joanna Frątczak–Kazana.

Lek. Tomasz Zieliński pytany o praktyczną stronę szczepień dzieci w szkołach stwierdza, że byłaby to pewna zmiana organizacyjna.

„Większość gabinetów szkolnych powiązanych jest z placówką POZ i faktycznie to będzie ten sam personel, tylko w innej lokalizacji. Moja placówka mieści się na przykład naprzeciwko szkoły. Nie sądzę, by miało duże znaczenie, po której stronie ulicy będziemy zapewniać to szczepienie. Choć oczywiście w niektórych miejscach, być może w dużych miastach, to będzie dobrym rozwiązaniem i dzięki niemu zaszczepionych zostanie dodatkowo kilka tysięcy uczniów. Uda się rzeczywiście dotrzeć do tych, do których innymi metodami nie udaje się docierać” – zaznaczył specjalista.

Fundacji SEXEDPL, która w ramach kampanii “Bye Bye HPV” w kwietniu br. rozpoczęła realizację szczepień w szkołach warszawskiej dzielnicy Śródmieście, w ciągu trzech dni udało się zaszczepić setkę spośród 600 dzieci w wieku 12-13 lat.

„To wynik zbliżony do średniej dla Polski w 2023 roku. Akcja pokazuje, że można, choć tutaj wchodzi w grę współpraca pomiędzy samorządem, szkołą i przychodnią. W dużych miastach może być łatwiej, ale w mniejszych miejscowościach dochodzić może element nieufności wobec szczepień związany z kwestią seksualności (zalecane przed inicjacją seksualną – red.), która często nadal pozostaje tematem tabu” – zaznacza Joanna Frątczak–Kazana.

Jak wyglądała w praktyce akcja szczepień? Kwalifikację do szczepienia przeprowadzał lekarz. Wystarczyło, że rodzic wypełnił odpowiednie dokumenty dotyczące stanu zdrowia dziecka oraz wyraził pisemną zgodę na szczepienie.

„To niewątpliwie sukces naszej inicjatywy, bo proszę wyobrazić sobie setkę dzieci pod przychodnią… Z drugiej strony, widzimy też pewne wyzwania. Jest to szczepienie nieobowiązkowe, więc ta odpowiedzialność jest rozmyta. Nie ma takiego imperatywu, że dziecko powinno być zaszczepione. Dodatkowo sam system jest skomplikowany. Brak było na przykład jasnego przekazu, że obecność rodzica nie jest konieczna przy szczepieniu i wystarczy dostarczyć szkole uzupełnione dokumenty za pośrednictwem systemu LIBRUS. Szwankowało też przekazywanie informacji do klasy, do rodziców” – podsumowała przedsięwzięcie Agata Polak-Krygier, koordynatorka projektu „Bye, Bye HPV” w Fundacji SEXEDPL.

Dodała, że taki pilotaż z pewnością był potrzebny, pomógł w wyłapaniu „wąskich gardeł” przed zapowiadanymi przez szefową resortu zdrowia szczepieniami w szkołach, które planowane są od września 2024 roku [1].

Postulaty klinicystów oraz strony społecznej coraz silniej wybrzmiewają nie tylko w mediach ogólnopolskich i społecznościowych, ale również w Parlamencie. Parlamentarzyści wspierają potrzebę implementacji rekomendowanych rozwiązań – podnieśli tę kwestię m.in. podczas posiedzenia sejmowej podkomisji stałej ds. onkologii 21 maja br., na którym rozpatrywano informacje na temat realizacji szczepień przeciwko HPV.

„Uważam, że realizacja programu szczepień przeciwko HPV jest konieczna. Skoro jesteśmy w stanie zapobiegać nowotworom, zróbmy wszystko co w naszej mocy, żeby program zrealizować. Tym bardziej, że Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Edukacji Narodowej zgadzają się, że to bardzo ważne” – mówi Marta Golbik, posłanka Koalicji Obywatelskiej, zastępczyni przewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia. „Wielu rodziców czeka, żeby zaszczepić swoje dziecko. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest powszechne szczepienie w szkołach. Po pierwsze, zwiększymy w ten sposób poziom wyszczepienia, po drugie, ułatwimy sprawę rodzicom” – dodaje polityczka.

Ministerstwo Zdrowia odpowiada na apele środowiska

Ministerstwo Zdrowia, wsłuchując się w głosy ekspertów i strony społecznej, zapowiedziało w ubiegłym tygodniu (23 maja br.) w mediach społecznościowych zmiany w programie powszechnych szczepień przeciw HPV. Resort zdrowia planuje włączyć do programu dzieci od 9. roku życia, uprościć zasady jego realizacji m.in. dla POZ, umożliwić szczepienia w każdej placówce POZ oraz upubliczniać dane o wykonywanych szczepieniach. Równocześnie zapowiada przygotowanie wraz z Ministerstwem Edukacji Narodowej kampanii edukacyjnej dla dzieci, rodziców i nauczycieli oraz wprowadzenie od września 2025 roku nowego przedmiotu do szkół – edukacja zdrowotna.

1

Źródło: https://x.com/MZ_GOV_PL/status/1793625241400361045

Zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia spotkały się z pozytywnym przyjęciem ekspertów medycznych i organizacji pozarządowych, które liczą, że deklaracje wprowadzenia tak ważnych i potrzebnych zmian wkrótce przełożą się na konkretne działania.

„Prowadzimy dialog z ministerstwem, uczestniczymy w roboczych spotkaniach w Sejmie i Senacie. Widać, że resort jest zdeterminowany, by wprowadzić zapowiadane zmiany. Oceniamy je pozytywnie. Zagrzewają nas do działania. Trzymamy kciuki, by udało się ruszyć ze szczepieniami w szkołach od września” – zaznaczyła Agata Polak-Krygier z Fundacji SEXEDPL.

Z kolei Fundacja Onkologiczna Alivia wystosowała 27 maja br. pismo do ministry zdrowia Izabeli Leszczyny z prośbą „o włączenie do prac (dotyczących zmian w programie szczepień przeciw HPV – red.) przedstawicieli różnych instytucji zaangażowanych w proces, w tym NFZ i CeZ oraz przedstawicieli organizacji pacjentów”, aby wspólnie wypracować najbardziej efektywny model prowadzenia programu.

Dlaczego powinniśmy szczepić dzieci przeciw HPV?

W Polsce z powodu zakażenia HPV rocznie na nowotwory złośliwe zaczyna chorować około 6 tys. osób. Codziennie sześć Polek dowiaduje się, że ma raka szyjki macicy, a cztery z nich z tego powodu umierają. Wirus HPV jest groźny także dla mężczyzn, bo odpowiada za nowotwory nosogardzieli, głowy, szyi, prącia i może być przyczyną brodawek narządów płciowych (kłykcin kończystych).

„Z tym wirusem można się już urodzić – rodzic może być nosicielem i nie zdawać sobie sprawy z tego, że zaraża. Dlatego warto szczepić nie tylko dziewczynki, ale także chłopców” – przypomina Joanna Frątczak-Kazana.

Natomiast lekarz rodzinny Tomasz Zieliński przypomina, że przeciw HPV szczepi się dzieci, bo wtedy ryzyko zakażenia jest minimalne. Najczęściej do infekcji dochodzi w czasie współżycia, dlatego warto uodparniać przed tym wirusem jak najwcześniej – najlepiej, gdy nie doszło jeszcze do inicjacji seksualnej.

[1] https://samorzad.infor.pl/sektor/zadania/zdrowie/6578315,min-leszczyna-szczepienia-przeciw-hpv-od-wrzesnia-2024-r-w-szkolach.html

Źródło: PAP MediaRoom

Ze wszystkich chorób Polacy najbardziej boją się nowotworów, dlatego gdyby istniała skuteczna szczepionka przeciw chorobom nowotworowym, zdecydowana większość badanych chciałaby z niej skorzystać – wynika z badania „Polki i Polacy a choroby i zdrowie”. Jednak szczepionka przeciw wirusowi HPV, jedyna, która zapobiega m.in. rakowi szyjki macicy czy krtani, nie cieszy się dużą popularnością. Powodem jest m.in. brak świadomości na temat powiązania między wirusem a nowotworami. – Najpierw trzeba wyedukować grupę odbiorców, żeby to szczepienie w ogóle trafiło na dobry grunt, dopiero później przekonać do szczepień – oceniają eksperci.
– Przeprowadzone badania wskazują na to, że wiedza Polek i Polaków na temat wirusa HPV i szczepienia przeciwko HPV nie jest zbyt wysoka. Oczywiście spora grupa, czyli 3/4 osób badanych, słyszała o tym, że jest coś takiego jak wirus HPV. Natomiast kiedy zajrzeliśmy głębiej w badania, to okazało się, że wprawdzie słyszeli, ale z wiedzą o tym, jak możemy się zarazić wirusem HPV, jakie choroby wywołuje, już były duże problemy – mówi agencji Newseria Biznes dr hab. n. med. i n. o zdr. Tomasz Sobierajski, prof. UW, kierownik Ośrodka Badań Socjomedycznych Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim, współautor badania.

Z badania „Polki i Polacy a szczepienia przeciwko HPV. Wiedza, postawy, praktyki” przeprowadzonego przez Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej oraz Ośrodek Badań Socjomedycznych UW wynika, że choć ponad 70 proc. słyszało o wirusie brodawczaka ludzkiego (HPV), to co czwarta osoba (27 proc.) nie potrafiła wskazać żadnej choroby, którą może on wywołać.

 Zazwyczaj wirusy, nie tylko HPV, mają pewien tropizm do działania onkogennego. Kiedy naukowcy stwierdzili, że wirus HPV ma działanie onkogenne, to zaczęli szukać, w jakich jednostkach chorobowych ma olbrzymie znaczenie. Okazało się, że jest to rak szyjki macicy. Teraz już właściwie ponad 90 proc. nowotworów szyjki macicy jest wywołane przez właśnie wirusy HPV, czyli najpierw musi dojść do zakażenia, żeby potem na przestrzeni lat doszło do nowotworzenia – mówi dr n. med. Monika Wanke-Rytt, przewodnicząca Zespołu ds. Kontroli Zakażeń, zastępca kierownika Oddziału Klinicznego Obserwacyjno-Izolacyjnego i Pediatrii UCK WUM. – Okazało się, że mamy również nowotwory odbytu i męskich narządów płciowych, które są bardzo rzadkie, mówimy tutaj o właściwie kilkuset rozpoznaniach w roku w Polsce.

HPV to jeden z najbardziej onkogennych wirusów na świecie. Nowotwory powodowane przez ten wirus stanowią około 5 proc. nowo diagnozowanych nowotworów na świecie. W odpowiedziach osób, które potrafiły wskazać na choroby wywołane działaniem wirusa HPV (73 proc. ankietowanych), najczęściej pojawiały się rak szyjki macicy (43 proc.), opryszczka (20 proc.), rak sromu i rak prącia (po 15 proc.), rak odbytu (11 proc.). Mniej niż co 10. badany wskazywał na związek zakażenia wirusem HPV z rozwinięciem się nowotworów nosogardła, tymczasem onkogenne typy HPV mogą być odpowiedzialne za raka gardła, krtani, przełyku czy migdałków. Ogółem wirus HPV odpowiada za połowę nowotworów głowy i szyi.

 Tylko co druga osoba słyszała o szczepieniu przeciwko HPV i wyraźnie częściej były to kobiety niż mężczyźni. To nie jest zaskakujące, bo rzeczywiście przez długi czas to szczepienie było kierowane głównie dla dziewczynek i kobiet – mówi dr Tomasz Sobierajski.

Wirusem mogą się zarazić zarówno kobiety, jak i mężczyźni, bez względu na wiek. Szacuje się, że nawet 80 proc. populacji doświadczy kontaktu z wirusem HPV w ciągu życia, a jedyną skuteczną metodą walką z nim jest szczepienie. Chociaż – jak wskazuje raport „Polki i Polacy a choroby i zdrowie” IPPiEZ – spośród wszystkich chorób Polacy najbardziej obawiają się nowotworów i zdecydowana większość (85 proc.) chciałaby się przeciwko nim zaszczepić, gdyby była na nie szczepionka, to nie przekłada się to na zainteresowanie szczepieniem przeciw HPV. Tylko połowa badanych słyszała o tej szczepionce, a 22 proc. stwierdziło, że nie chciałoby z niej skorzystać.
– Problem tego, dlaczego się nie szczepimy, jest bardzo szeroki i dotyczy w ogóle szczepień, nie tylko szczepienia przeciwko HPV. Na pewno jest to kwestia związana z edukacją – zauważa prof. UW.

Wśród osób, które zadeklarowały, że nie chciałyby się zaszczepić przeciwko HPV oraz tych, które nie wiedzą, czy chciałyby to zrobić, najczęstszymi powodami tego typu postawy jest brak wystarczającej wiedzy na temat szczepienia (29 proc.) lub samego HPV (25 proc.), ale też obawa o niepożądane odczyny poszczepienne (21 proc.).

– Jeżeli wiem, że jakiś procent osób nie ma pojęcia, czym w ogóle jest wirus HPV, to mówienie o samym szczepieniu jest bez sensu, dlatego że brakuje podłoża edukacyjnego. Najpierw musimy wyedukować naszą grupę odbiorców szczepienia, żeby to szczepienie w ogóle trafiło na dobry grunt – ocenia dr n. med. Monika Wanke-Rytt.

Obecnie zaleca się szczepienie przeciwko HPV w okresie nastoletnim, przed pierwszym kontaktem z wirusem, do którego najczęściej dochodzi podczas aktywności seksualnej. W Polsce od czerwca 2023 roku dostępne są bezpłatne, zalecane, ale nieobowiązkowe szczepienia przeciw HPV dla dziewczynek i chłopców w wieku od 11 do 14 lat. Jednak nie jest to tylko szczepienie pediatryczne. Zgodnie z najnowszymi rekomendacjami może ono dotyczyć wszystkich dorosłych osób, nawet w wieku dojrzałym, które prowadzą aktywne życie seksualne.

– Mamy na rynku dwie szczepionki, czyli dwuwalentną chroniącą nas przed dwoma wirusami i dziewięciowalentną, która chroni nas przed dziewięcioma wirusami HPV. Te dwie szczepionki są w programie szczepień w odpowiednich rocznikach. Po ukończeniu wieku, który pozwala nam na zaszczepienie za darmo, nadal można się szczepić, tylko że za nią wtedy zmienia się odpłatność i zasady refundacji – tłumaczy przewodnicząca Zespołu ds. Kontroli Zakażeń.

Do tej pory z bezpłatnych szczepień w ramach programu skorzystało zaledwie ok. 22 proc. uprawnionych nastolatków. Dla porównania w Belgii szczepi się nawet 93 proc. dzieci, a w Hiszpanii – ok. 80 proc. W Australii, która powszechne szczepienia rozpoczęła ponad 20 lat temu, nowotwory wywołane przez HPV mogą wkrótce zostać całkowicie wyeliminowane. W Polsce, zgodnie z założeniami Narodowej Strategii Onkologicznej, do końca 2028 roku zaszczepionych powinno zostać przynajmniej 60 proc. populacji docelowej.

– Byliśmy ostatnim krajem w Unii Europejskiej, który wprowadził refundowane szczepienia przeciwko HPV. Na szczęście od zeszłego roku są one dostępne, wprawdzie dla ograniczonej grupy 11-, 12- i 13-latków, w zależności od rocznika, ale to ma ogromne znaczenie. Wiemy, że im bardziej szczepienia są refundowane, tym jest większa chęć wyszczepienia – tłumaczy dr hab. Tomasz Sobierajski.

Chęć wyszczepienia, w opinii ekspertów, mogłyby zwiększyć także ułatwienia w organizacji całego procesu. Obecnie trwają prace nad wprowadzeniem powszechnych szczepień przeciwko HPV do szkół.

– Mniej niż 15 proc. POZ-ów w ogóle oferuje szczepienie przeciwko HPV, bo proces zamawiania i zajmowania slotów w punkcie szczepień był tak skomplikowany, że po prostu przychodniom się to nie opłacało. POZ musi na przykład wykazać, że jeden konkretny dzień jest na szczepienia przeciwko HPV i nie może w tym dniu zapisać innych pacjentów, co blokuje dostęp do ochrony zdrowia – tłumaczy ekspertka WUM.

źródło: newseria

– W ciągu prawie pół roku funkcjonowania programu bezpłatnych szczepień przeciw HPV udało się wyszczepić zaledwie 16 proc. docelowej grupy 12- i 13-latków. Po roku funkcjonowania programu ten odsetek wzrośnie prawdopodobnie do 30–40 proc. – informuje dr hab. n. med. Andrzej Nowakowski z Narodowego Instytutu Onkologii. – To jednak wciąż za mało. Dlatego potrzebna jest szersza edukacja, skierowana zarówno do rodziców nastolatków, jak i personelu medycznego – podkreśla ekspert.
– Na efekty programu szczepień przeciwko HPV przyjdzie nam poczekać co najmniej kilkadziesiąt lat. Na razie możemy mówić tylko o odsetku objętych szczepieniami dziewcząt i chłopców. Niestety nie są to bardzo dobre wyniki – ostatnie dane, którymi dysponuję, pochodzą z 15 listopada, czyli z niecałych sześciu miesięcy realizacji programu szczepień. W tym czasie udało się zaszczepić 16 proc. docelowej kohorty. Tak więc można domniemywać, iż do końca maja bieżącego roku – po całym roku trwania programu szczepień przeciwko HPV – prawdopodobnie uda się objąć tymi szczepieniami pomiędzy 30 a 40 proc. docelowej kohorty – mówi agencji Newseria Biznes dr hab. n. med. Andrzej Nowakowski, prof. Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego, kierownik Poradni Profilaktyki Raka Szyjki Macicy w Zakładzie Profilaktyki Nowotworów NIO-PIB.

Szczepienia przeciw HPV zapobiegają przede wszystkim rakowi szyjki macicy, ale też innym nowotworom (prącia, pochwy, odbytu, głowy i szyi), które może powodować wirus brodawczaka ludzkiego (HPV). Aby uniknąć zachorowania, dziecko należy zaszczepić, zanim może mieć kontakt z wirusem. Dlatego w ubiegłym roku Ministerstwo Zdrowia uruchomiło program bezpłatnych szczepień przeciw HPV skierowany dla dziewcząt i chłopców w wieku 12–13 lat. W 2023 roku mogły z nich skorzystać dzieci urodzone w 2010 i 2011 roku. Natomiast w tym roku program bezpłatnych szczepień będzie kontynuowany i obejmie roczniki 2011 i 2012. Dziecko można od ręki zapisać na szczepienie poprzez Internetowe Konto Pacjenta, a szczepionka jest podawana w dwóch dawkach w odstępie 6–12 miesięcy. Jest dobrze tolerowana, bezpieczna i powszechnie stosowana w 125 krajach.

Od 2 września ub.r. szczepionka dwuwalentna Cervarix przeciw HPV jest też bezpłatna dla wszystkich dzieci od 9 do 18. roku życia. Dzieci w innym wieku niż objęte programem (czyli w wieku 9–11 oraz 14–17 lat) mogą zostać bezpłatnie zaszczepione, jeśli lekarz wystawi e-receptę. Wówczas rodzic realizuje e-receptę w aptece, umawia dziecko na szczepienie bezpośrednio w przychodni POZ i przynosi szczepionkę.

– Decyzje odnośnie do szczepień nastolatków podejmują oczywiście ich rodzice i przyczyn tak niskiego dotychczas poziomu wyszczepienia może być wiele – mówi dr hab. n. med. Andrzej Nowakowski. – Należy ich upatrywać m.in. w niepełnej dostępności tych szczepień, ponieważ nie wszystkie poradnie lekarza rodzinnego weszły do programu i realizują szczepienia, oraz prawdopodobnie niskiej świadomości rodziców i personelu medycznego.
Znaczenie szczepień przeciwko HPV w zapobieganiu raka szyjki macicy jest ogromne. Ten typ nowotworu jest niemal w 100 proc. powiązany właśnie z zakażeniem wirusem brodawczaka ludzkiego, a do zakażenia najczęściej dochodzi drogą płciową. W Polsce jest to jeden z najczęściej występujących nowotworów złośliwych u kobiet.

– Nie jesteśmy na szarym końcu pod względem poziomu wyszczepienia, ponieważ są kraje, gdzie ten odsetek nie przekraczał kilku czy kilkunastu procent. Jednak daleko nam do niektórych krajów Europy Zachodniej. Dla przykładu w niektórych rejonach Belgii udało się objąć tymi szczepieniami blisko 90 proc. docelowej kohorty – mówi kierownik Poradni Profilaktyki Raka Szyjki Macicy.

Jak podaje resort zdrowia, dzięki szczepionce na HPV ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy u kobiet spada o ok. 70 proc. W krajach, które wprowadziły powszechne programy szczepień, liczba zakażeń HPV spadła nawet o 90 proc.

 Jak na razie żaden kraj nie wyeliminował w całości zachorowań na raka szyjki macicy. Natomiast jest szereg państw – do których zalicza się m.in. Szwajcaria, Malta czy Australia – gdzie faktycznie zachorowalność na raka szyjki macicy jest bardzo niska, zbliżona do poziomu czterech zachorowań na 100 tys. kobiet rocznie. To jest próg, który mówi nam o tym, czy dana choroba stanowi problem dla zdrowia publicznego. Szereg krajów opublikowało już plany eradykacji, pozbycia się raka szyjki macicy jako problemu zdrowia publicznego w oparciu o wezwanie Światowej Organizacji Zdrowia – mówi dr hab. n. med. Andrzej Nowakowski.
Jak informuje WHO, HPV odpowiada globalnie za ok. 5 proc. nowotworów. Rocznie zapada na nie ponad 625 tys. kobiet i prawie 70 tys. mężczyzn. Strategia organizacji zakłada do 2030 roku cele 90–70–90. Chodzi o to, by do 2030 roku 90 proc. dziewcząt zostało zaszczepionych przed 15. rokiem życia,  70 proc. kobiet przed 35. rokiem życia (i ponownie przed 45. rokiem życia) było poddawanych badaniom przesiewowym, 90 proc. kobiet, u których zdiagnozowano raka szyjki macicy, było poddanych leczeniu.

 Musimy kontynuować edukację na każdym poziomie. Oczywiście kluczową kwestią jest przekonanie rodziców nastolatków, że te szczepienia są, po pierwsze, bezpieczne, a po drugie, są bardzo skuteczne i mogą w przyszłości znacznie obniżyć ryzyko zachorowania na pewne nowotwory – mówi ekspert NIO-PIB. – W tej chwili edukacja jest oferowana w postaci pewnych akcji medialnych inicjowanych przez Ministerstwo Zdrowia, od czasu do czasu możemy zobaczyć klipy telewizyjne czy wysłuchać klipów radiowych dotyczących szczepień. Jednak powinniśmy edukować położne i pielęgniarki, które są na pierwszym froncie realizacji tego programu, żeby one widziały  potrzebę szczepień 12–13-letnich dzieci i żeby angażowały się w rekrutację zarówno tych dzieci, jak i rodziców, którzy powinni wyrażać zgodę na szczepienia. Myślę, że całe środowisko medyczne jest coraz bardziej przekonane do sensu i konieczności realizacji tego programu i ma wiedzę na temat korzystnych skutków zdrowotnych dla całej populacji, jakie będą z tego wynikać.

źródło: newsweria

Wiedza, czy jesteśmy nosicielem wirusa HPV to przede wszystkim szansa na szybką reakcję – wdrożenie właściwej profilaktyki lub leczenia oraz wzmożonej uwagi i ostrożności, aby nie przekazać wirusa innej osobie. Badania profilaktyczne w połączeniu ze szczepieniami ochronnymi stanowią najlepszą możliwą ochronę przed ryzykiem wystąpienia raka szyjki macicy. 1 czerwca w Polsce wystartował program powszechnych i darmowych szczepień przeciwko wirusowi HPV dzieci w wieku 12 i 13 lat.
Wokół wirusa HPV narosło wiele mitów – występuje u osób rozwiązłych seksualnie, jest równoznaczny z zachorowaniem na raka szyjki macicy. A jakie są fakty? Można mieć jednego partnera seksualnego i być nosicielem wirusa, w większości przypadków jest on zwalczany przez układ odpornościowy i znika z organizmu. Polki wciąż zbyt rzadko wykonują badania profilaktyczne – test HPV-DNA, który określa, czy jesteśmy nosicielem wirusa HPV o potencjale wysokoonkogennym oraz badanie cytologiczne. Oba badania można wykonać w gabinecie ginekologicznym. 

Czym jest HPV i jak można się nim zarazić?
HPV to wirus brodawczaka ludzkiego (ang. human papillomavirus), który występuje powszechnie i może być przenoszony poprzez kontakty seksualne lub kontakt skórny. Szacuje się, że ponad 80% populacji przechodzi w swoim życiu zakażenie wirusem HPV. Jeśli wyobrazimy sobie spotkanie 10 przyjaciółek – 8 z nich będzie zakażonych wirusem HPV przed ukończeniem 50 roku życia.

Mimo to, wirus HPV wciąż pozostaje tematem tabu. Kobietom trudno jest rozmawiać o nim z koleżanką czy siostrą, a co dopiero z lekarzem. Pokutuje mit dotyczący tego, że na raka szyjki macicy chorują tylko kobiety posiadające wielu partnerów seksualnych. Tymczasem wszystkie osoby aktywne seksualnie mogą zarazić się wirusem HPV, nawet jeśli uprawiają seks tylko z jedną osobą. Główną drogą zakażenia wirusem HPV jest kontakt z zainfekowaną tkanką, do zakażenia może dojść również poprzez dotykanie zakażonych miejsc na skórze lub przez kontakty płciowe. Wirus może być także przekazany dziecku podczas porodu, dlatego tak ważne jest jego wczesne wykrycie u ciężarnej i właściwe pokierowanie przez lekarza. Co więcej, wirus HPV przenosi się również poprzez bezpośredni kontakt ze śliną lub krwią osoby zakażonej. Należy pamiętać, że do zakażenia może dojść podczas wizyty u fryzjera, kosmetyczki, na basenie, w studiu tatuażu czy saunie. Ważne jest zatem, aby wykryć potencjalną obecność wirusa HPV jak najszybciej i wdrożyć środki ostrożności, aby nie rozprzestrzeniać go na kolejne osoby.

Jak można wykryć wirusa HPV?
Wiedza nt. obecności wirusa HPV pozwala określić ryzyko zachorowania lub stwierdzić, czy mamy do czynienia ze zmianami nowotworowymi i ustalić dalsze postępowanie. Dlatego ważne jest, aby poddawać się regularnym badaniom przesiewowym w kierunku obecności wirusa HPV i raka szyjki macicy. Możliwość wczesnej i dokładnej oceny ryzyka zachorowania na raka szyjki macicy dają testy HPV-DNA, dlatego warto poprosić o jego przeprowadzenie podczas wizyty u lekarza. Powinnyśmy go wykonać raz na pięć lat. Wynik badania określa 14 typów wirusa wysokiego ryzyka, które mogą skutkować rozwojem raka szyjki macicy. Spośród nich najgroźniejszy jest typ 16 i 18.

Materiał do wykonania testu na obecność materiału genetycznego wirusa HPV pobierany jest dokładnie tak, jak do badania cytologicznego, czyli w gabinecie ginekologicznym przez lekarza lub pielęgniarkę. Za pomocą szczoteczki cytologicznej zbiera się komórki, które złuszczają się z szyjki macicy i ocenia w nich obecność DNA wirusa HPV. W rzeczywistości ta sama próbka po wykonaniu testu HPV-DNA może być użyta do badania cytologicznego dzięki czemu kobieta nie musi przychodzić po raz drugi do gabinetu ginekologicznego. Pobrany materiał jest przesłany do laboratorium, w którym zostaje przebadany. Narodowy Instytut Onkologii – Państwowy Instytut Badawczy im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie przeprowadził pilotaż badań HPV-DNA (testy HPV-DNA oraz badanie cytologiczne). Jego wyniki potwierdzają, że badania HPV-DNA powinny zostać włączone do screeningu badań przesiewowych raka szyjki macicy.

Wykryto u mnie wirusa HPV – czy zachoruję na raka szyjki macicy?
W większości wypadków organizm sam jest w stanie wyeliminować wirusa po zakażeniu i nie dochodzi do tzw. zakażenia przewlekłego. Często nawet nie wiemy o tym, że jesteśmy zakażeni, bo nie odczuwamy żadnych objawów. Do tej pory zidentyfikowano ponad 100 typów wirusa HPV. Nie wszystkie typy powodują poważne problemy zdrowotne – niektóre z nich są przyczyną powstawania jedynie brodawek skórnych, tzw. kurzajek czy brodawek narządów płciowych tzw. kłykcin kończystych.

Wykrycie wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV) nie jest równoznaczne z tym, że kobieta ma raka szyjki macicy (RSM). To jedynie informacja, że jest w grupie podwyższonego ryzyka, u której może rozwinąć się nowotwór. Nie każda osoba zakażona HPV zachoruje więc na raka. Jednak w niektórych przypadkach, jeśli infekcja utrzymuje się i pozostaje niewykryta, może doprowadzić do rozwoju stanów przedrakowych, a w konsekwencji raka szyjki macicy. Choroba wykryta na tym etapie wymaga specjalistycznej diagnostyki i leczenia, o którym decyduje lekarz, najczęściej ginekolog onkolog – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Robert Jach, prezes Polskiego Towarzystwa Kolposkopii i Patofizjologii Szyjki Macicy.

Polska ma nadal zbyt wysokie na tle Europy wskaźniki zachorowalności i umieralności z powodu RSM. Każdego dnia 6 do 10 Polek słyszy diagnozę – rak szyjki macicy. Za rozwój tego nowotworu w ponad 90% przypadków odpowiadają wysokoonkogenne typy HPV. Rak szyjki macicy jest drugim w kolejności co do częstotliwości występowania nowotworem narządów płciowych kobiet. Wiemy, że w większości przypadków raka płaskonabłonkowego, gruczołowego i gruczołowo-płaskonabłonkowego obecny jest materiał genetyczny wirusa HPV, który stanowi czynnik niezbędny do ich rozwoju. Mamy jednak narzędzia, by zapobiegać wzrostowi, a wręcz istotnie zmniejszyć liczbę zachorowań, w znaczącym populacyjnie odsetku eliminując ich główną przyczynę – infekcję wirusem HPV. Możemy to osiągnąć dzięki skutecznej profilaktyce pierwotnej – szczepionkom przeciwko HPV oraz profilaktyce wtórnej – przede wszystkim testom skriningowym o wysokiej czułości. To właśnie test wykrywający DNA 14 wysokoonkogennych typów HPV istotnie poprawia szansę na postawienie wczesnej diagnozy. Skrining HPV-zależny w porównaniu z cytologią zwiększa o 60-70% ochronę przed rakiem szyjki macicy – dodaje prof. dr hab. n. med. Robert Jach.

Czy HPV można zapobiec?
Szczepienie przeciw HPV zapobiega zakażeniu się wirusem, a w dalszej perspektywie chroni przed wystąpieniem niektórych chorób nowotworowych oraz brodawek narządów płciowych. Skuteczność szczepień jest bardzo wysoka. Po 10 latach programów szczepień przeciw HPV, kraje prowadzące szczepienia odnotowały 90% redukcję infekcji wirusem HPV typu 6, 11, 16 i 18 oraz 90% zmniejszenie zachorowalności na brodawki narządów płciowych. Ponadto aż o 85% zmniejszyła się liczba patologii wysokiego stopnia szyjki macicy. W Polsce powszechne, dobrowolne i darmowe szczepienia przeciw wirusowi HPV dzieci w wieku 12 i 13 lat są realizowane od 1 czerwca 2023 roku.

źródło: materiał prasowy

Polska przestanie być w tym roku ostatnim krajem w Unii Europejskiej, który nie zapewnia bezpłatnych szczepień przeciwko wirusowi HPV. Eksperci uczestniczący w konferencji „Priorytety w ochronie zdrowia 2023” uznali to za przełomową, lecz mocno spóźnioną decyzję — jako społeczeństwo musimy się teraz zmobilizować, gdyż sukces programu zależy od uzyskania jak największej wyszczepialności.

Podstawowym celem wdrożenia programu szczepień przeciwko HPV jest prewencja raka szyjki macicy — typy wirusa 16 i 18 odpowiedzialne są za około 84 – 88 proc. tych nowotworów w Polsce . 

Rak ten jest czwartym co do częstości występowania nowotworem złośliwym na świecie (drugim wśród młodych kobiet w wieku od 15 do 44 lat). HPV ma również związek z innymi chorobami onkologicznymi, przed którymi ochrony potrzebują również chłopcy.

„Tylko powszechne, bezpłatne szczepienia przeciwko wirusowi HPV, zarówno dla dziewczynek, jak i chłopców, stanowią sprawdzoną i skuteczną ochronę przed nowotworami, które on wywołuje. Musimy teraz uzyskać dla nich powszechną akceptację, co będzie wymagało prowadzenia szeroko zakrojonych działań edukacyjnych, aby obalać mity rozpowszechniane przez ruchy antyszczepionkowe oraz zapewniać o bezpieczeństwie tych szczepień” – przekonywał dr hab. n. med. Andrzej Nowakowski, profesor Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. 

To, że powszechne szczepienia przeciwko HPV są niezwykle skuteczną bronią przeciwko nowotworom pokazuje przykład Australii, gdzie dziewczynki są systematycznie szczepione od 2007 r., a od 2013 r. – chłopcy. Efekt jest taki, że Australia ma jeden z najniższych na świecie wskaźników zachorowań na raka szyjki macicy i zamierza jeszcze w tej dekadzie wyeliminować ten nowotwór całkowicie.

„W zeszłym roku niemal trzy miliony Polaków dobrowolnie przyjęło darmową i dostępną szczepionkę przeciwko grypie. Z kolei po pandemii COVID odziedziczyliśmy system centralnej rejestracji na szczepienia. Teraz te dobre wzorce i skuteczne rozwiązania należy przenieść na grunt chronienia nas i naszych dzieci przed naprawdę ciężkimi chorobami, jakie niesie ze sobą wirus HPV” – tłumaczyła dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, kierownik Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Według informacji resortu realizacja szczepień przeciwko HPV ma się odbywać w punktach szczepień podstawowej opieki zdrowotnej. Nieodpłatne szczepionki będą dostępne dla dziewczynek i chłopców w wieku 12 i 13 lat. Konkretna data rozpoczęcia programu nie została jeszcze ustalona — ale eksperci przyznają, że polskie społeczeństwo musi nadgonić Europę i świat, również w kwestii świadomości dotyczącej wartości tych szczepionek.

„Jako eksperci posiadamy wiedzę, która musi trafić do wszystkich obywateli w przystępnej, prostej formie. Nie chodzi tylko o rodziców, ale także młodzież i dzieci, aby już na etapie wczesnej edukacji rozumiały one skalę zagrożenia związanego chociażby z rakiem szyjki macicy” – zaznaczył prof. dr hab. Marcin Czech. Odwołał się przy tym do własnych doświadczeń, gdy to dopiero wielodniowe, spokojne tłumaczenia i rozmowy zaowocowały skłonieniem niemal całego personelu Instytutu do zaszczepienia się przeciwko COVID-19. 

Zarówno w opinii Światowej Organizacji Zdrowia, ekspertów polskich towarzystw naukowych jak i Agencji Ochrony Technologii Medycznych i Taryfikacji, wszystkie dostępne na rynku szczepionki przeciwko wirusowi HPV są tak samo skuteczne i w równym stopniu zabezpieczają przed rakiem szyjki macicy. Decyzja o najbardziej optymalnym wyborze szczepionki do planowanego programu szczepień powinna być oparta o analizę farmakoekonomiczną.

„Nie ma lepszych i gorszych szczepionek, trzeba po prostu szczepić nasze dzieci – mówi prof. Violetta Skrzypulec-Plinta ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, i dodaje – zarówno szczepionka 2-walentna, 4-walentna i 9-walentna mają takie same, doskonałe wyniki badań i są rekomendowane przez światowe i krajowe towarzystwa”.

„Szczepionki przeciwko HPV to najwspanialszy prezent, jaki rodzice mogą podarować własnym dzieciom. Latami lekarze i naukowcy wręcz błagali o wprowadzenie ich pełnej refundacji: gdy teraz ma to się zdarzyć, wszyscy powinniśmy stanąć na wysokości zadania” – apelowała Krystyna Wechmann, prezes Federacji Stowarzyszeń Amazonki oraz Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych.

Źródło: 
[1]Nowakowski 2015, https://hpvcentre.net/statistics/reports/POL_FS.pdf 

Źródło: PAP

Polska przestanie być w tym roku ostatnim krajem w Unii Europejskiej, który nie zapewnia bezpłatnych szczepień przeciwko wirusowi HPV. Eksperci uczestniczący w konferencji „Priorytety w ochronie zdrowia 2023” uznali to za przełomową, lecz mocno spóźnioną decyzję — jako społeczeństwo musimy się teraz zmobilizować, gdyż sukces programu zależy od uzyskania jak największej wyszczepialności.

Podstawowym celem wdrożenia programu szczepień przeciwko HPV jest prewencja raka szyjki macicy — typy wirusa 16 i 18 odpowiedzialne są za około 84 – 88 proc. tych nowotworów w Polsce . 

Rak ten jest czwartym co do częstości występowania nowotworem złośliwym na świecie (drugim wśród młodych kobiet w wieku od 15 do 44 lat). HPV ma również związek z innymi chorobami onkologicznymi, przed którymi ochrony potrzebują również chłopcy.

„Tylko powszechne, bezpłatne szczepienia przeciwko wirusowi HPV, zarówno dla dziewczynek, jak i chłopców, stanowią sprawdzoną i skuteczną ochronę przed nowotworami, które on wywołuje. Musimy teraz uzyskać dla nich powszechną akceptację, co będzie wymagało prowadzenia szeroko zakrojonych działań edukacyjnych, aby obalać mity rozpowszechniane przez ruchy antyszczepionkowe oraz zapewniać o bezpieczeństwie tych szczepień” – przekonywał dr hab. n. med. Andrzej Nowakowski, profesor Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. 

To, że powszechne szczepienia przeciwko HPV są niezwykle skuteczną bronią przeciwko nowotworom pokazuje przykład Australii, gdzie dziewczynki są systematycznie szczepione od 2007 r., a od 2013 r. – chłopcy. Efekt jest taki, że Australia ma jeden z najniższych na świecie wskaźników zachorowań na raka szyjki macicy i zamierza jeszcze w tej dekadzie wyeliminować ten nowotwór całkowicie.

„W zeszłym roku niemal trzy miliony Polaków dobrowolnie przyjęło darmową i dostępną szczepionkę przeciwko grypie. Z kolei po pandemii COVID odziedziczyliśmy system centralnej rejestracji na szczepienia. Teraz te dobre wzorce i skuteczne rozwiązania należy przenieść na grunt chronienia nas i naszych dzieci przed naprawdę ciężkimi chorobami, jakie niesie ze sobą wirus HPV” – tłumaczyła dr hab. n. med. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, kierownik Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Według informacji resortu realizacja szczepień przeciwko HPV ma się odbywać w punktach szczepień podstawowej opieki zdrowotnej. Nieodpłatne szczepionki będą dostępne dla dziewczynek i chłopców w wieku 12 i 13 lat. Konkretna data rozpoczęcia programu nie została jeszcze ustalona — ale eksperci przyznają, że polskie społeczeństwo musi nadgonić Europę i świat, również w kwestii świadomości dotyczącej wartości tych szczepionek.

„Jako eksperci posiadamy wiedzę, która musi trafić do wszystkich obywateli w przystępnej, prostej formie. Nie chodzi tylko o rodziców, ale także młodzież i dzieci, aby już na etapie wczesnej edukacji rozumiały one skalę zagrożenia związanego chociażby z rakiem szyjki macicy” – zaznaczył prof. dr hab. Marcin Czech. Odwołał się przy tym do własnych doświadczeń, gdy to dopiero wielodniowe, spokojne tłumaczenia i rozmowy zaowocowały skłonieniem niemal całego personelu Instytutu do zaszczepienia się przeciwko COVID-19. 

Zarówno w opinii Światowej Organizacji Zdrowia, ekspertów polskich towarzystw naukowych jak i Agencji Ochrony Technologii Medycznych i Taryfikacji, wszystkie dostępne na rynku szczepionki przeciwko wirusowi HPV są tak samo skuteczne i w równym stopniu zabezpieczają przed rakiem szyjki macicy. Decyzja o najbardziej optymalnym wyborze szczepionki do planowanego programu szczepień powinna być oparta o analizę farmakoekonomiczną.

„Nie ma lepszych i gorszych szczepionek, trzeba po prostu szczepić nasze dzieci – mówi prof. Violetta Skrzypulec-Plinta ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, i dodaje – zarówno szczepionka 2-walentna, 4-walentna i 9-walentna mają takie same, doskonałe wyniki badań i są rekomendowane przez światowe i krajowe towarzystwa”.

„Szczepionki przeciwko HPV to najwspanialszy prezent, jaki rodzice mogą podarować własnym dzieciom. Latami lekarze i naukowcy wręcz błagali o wprowadzenie ich pełnej refundacji: gdy teraz ma to się zdarzyć, wszyscy powinniśmy stanąć na wysokości zadania” – apelowała Krystyna Wechmann, prezes Federacji Stowarzyszeń Amazonki oraz Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych.

Źródło: 
[1]Nowakowski 2015, https://hpvcentre.net/statistics/reports/POL_FS.pdf 

Źródło: PAP

Co roku na nowotwory powiązane z wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) umiera tysiące ludzi: kobiet i mężczyzn. Nowotworów HPV-zależnych z roku na rok przybywa. Są skuteczne sposoby, by się przed nimi uchronić, choć te najskuteczniejsze zarezerwowane są przede wszystkim dla młodych osób. Mowa o szczepieniach, obecnie częściowo refundowanych przez państwo.
HPV występuje powszechnie. Zakażają i zakażeniu ulegają zarówno kobiety, jak i mężczyźni.

Do zakażenia HPV dochodzi drogą płciową, najczęściej w początkowym okresie po rozpoczęciu aktywności seksualnej. Można się nim zarazić także wtedy, gdy nie dochodzi do penetracji. Drogą zakażenia jest ponadto seks oralny i analny. W ciągu swojego życia 50-80 proc. aktywnych seksualnie kobiet i mężczyzn było lub będzie zakażonych HPV. Jest około 150 chorobotwórczych typów tego wirusa, spośród których część jest onkogennych (prowadzących do rozwoju raka).

Zakażenie HPV dotyczy nie tylko okolic intymnych, ale także błon śluzowych w innych miejscach ciała, np. w jamie ustnej. W jamie ustnej wirus jest przyczyną rozwoju nowotworów głowy i szyi, np. krtani. Jeśli do zakażenia dojdzie wskutek seksu analnego, może w jego wyniku rozwinąć się rak jelita grubego. Jeśli w pochwie – rozwinąć się może rak szyjki macicy, trzonu macicy czy sromu.

Zwykle zakażenie HPV przebiega bez objawów i jest przejściowe. Bywa jednak, że staje się przewlekłe, a wówczas może dojść do procesu nowotworzenia. Choroba rozwija się około 10-20 lat po ekspozycji na wirusa.


Jak się chronić przed HPV

Najlepszą ochronę dają szczepienia. Rekomendowane są one jednak osobom młodym (obu płciom!), najlepiej jeszcze przed rozpoczęciem współżycia seksualnego. Szczepionki można podawać dzieciom już po ukończeniu przez nie 9. roku życia, choć eksperci wskazują, że najlepiej zrobić to między 11. a 13. rokiem życia. Także po tym okresie można jednak przyjąć szczepionkę przeciwko HPV.

Dlaczego zaleca się szczepienie młodym osobom? Bo najwyższą skuteczność szczepionka wykazuje w grupie osób jeszcze przed inicjacją seksualną, kiedy można z dużą dozą pewności przypuszczać, że nie przeszły zakażenia wirusem HPV. Eksperci oceniają jednak, że w grupie osób 27-45 lat szczepienie powinno być rozważone przez lekarza i pacjenta.

Mamy do dyspozycji ogromną zdobycz cywilizacyjną w postaci szczepionek. Możemy spowodować, żeby Polacy przestali chorować na nowotwory, które źle rokują, które bardzo trudno leczyć, a w zaawansowanych stadiach są przyczyną ogromnego cierpienia – podkreśliła podczas debaty „Bezpłatne szczepienia przeciw HPV – ostatnia szansa na realizację?” szefowa Kliniki Onkologii w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki dr hab. Ewa Kalinka.

Zaszczepienie przeciwko HPV nie zwalnia kobiet z konieczności kontrolnych badań cytologicznych!


Dostępność szczepionki przeciwko HPV

Obecnie w Polsce częściowo (w połowie) refundowana jest jedna szczepionka przeciwko HPV.
Zainteresowanie szczepieniami po wprowadzeniu tej częściowej refundacji nie jest jednak bardzo duże, co nie dziwi krajowej konsultantki w dziedzinie pediatrii prof. Teresy Jackowskiej.

Badania europejskie pokazują, że refundacja nie jest rozwiązaniem, nawet jeśli byłaby dużo wyższa niż jest obecnie. Aby wyszczepialność HPV była taka, jak innych szczepień, potrzebna jest ogromna edukacja  – oceniała lekarka podczas wspomnianej debaty.

Prof. Jackowska opowiada się za wpisaniem szczepień przeciwko HPV do kalendarza szczepień obowiązkowych – jej zdaniem tylko wtedy w Polsce uzyskamy wysoką wyszczepialność. Obecnie szczepienie przeciwko HPV jest jedynie zalecane.

Lukę w wyszczepialności w pewnym zakresie wypełnia wiele samorządów poprzez prowadzone przez nie programy polityki zdrowotnej – niestety, nie wszystkie. Warto jednak sprawdzić, czy samorząd, na terenie którego mieszkamy, ma ofertę bezpłatnych szczepień przeciwko HPV dla swoich mieszkańców.

Zdaniem dr Kalinki dzięki szczepieniom dziesiątki tysięcy chorych mogłoby uniknąć zachorowania na nowotwory HPV zależne.

Dorośli, którzy w trakcie swojego życia zetknęli się z wirusem HPV, ciągle będą zapadać na nowotwory (które rozwijają się z zakażenia HPV – przyp. red.) . Nowotworów HPV-zależnych z roku na rok przybywa. I to, co możemy dzisiaj zrobić, to uchronić nasze dzieci – dodała.

Są na to dowody. Powszechny program szczepień przeciwko HPV od pierwszej dekady XXI wieku prowadzi Australia (od 2007 roku – dla dziewczynek, od 2013 roku – dla chłopców). Niedawno zadeklarowała, że w 2028 roku może stać się pierwszym krajem na świecie, w którym wyeliminowany zostanie jako problem zdrowia publicznego rak szyjki macicy – to jeden z czterech najczęściej występujących na świecie nowotworów, a w niemal 100 proc. rozwija się wskutek zakażenia HPV. Już teraz Australia notuje jeden z najniższych na świecie wskaźników zachorowania na tego raka. Osiągnęła to dzięki powszechnym szczepieniom przeciwko HPV oraz wprowadzeniu (w 2017 roku) badań przesiewowych w kierunku HPV co pięć lat w grupie kobiet 25-69 lat.

Tymczasem w Polsce, jak zwraca uwagę kierownik Kliniki Onkologii w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi dr hab. Ewa Kalinka, zachorowalność na raka szyjki macicy nie spada.

W każdym tygodniu trafia do nas jakaś kobieta która musi być operowana z powodu raka szyjki macicy bądź już do tej operacji się nie kwalifikuje z powodu stopnia zaawansowania choroby. Ale HPV to także nowotwory głowy i szyi, prącia … – podkreśliła dr. Kalinka.

Profilaktyka zakażenia HPV poza szczepieniami

Osoby, które nie mogą przyjąć szczepionki, także mogą sporo zrobić, by chronić się przed HPV. Oto lista sposobów:


Co to jest HPV?

Wirus HPV (Human Papillomavirus) to ludzki wirus brodawczaka. Wyróżnia się 150 typów chorobotwórczych dla człowieka. Ponad 40 z nich uważa się za związane z zakażeniami narządów płciowych, a dwanaście (HPV-16, -18, -31, -33, -39, -45, -51, -52, -56, -58, -59 i -66) klasyfikuje się jako wirusy, zakażenie którymi może doprowadzić do rozwoju różnych nowotworów. Inne typy HPV wiążą się z występowaniem niezłośliwych zmian, takich jak np. kłykciny kończyste.

U prawie wszystkich kobiet wirus jest eliminowany w ciągu 2 lat, ale u 10 proc. z nich dochodzi do zakażenia przewlekłego, które jest warunkiem rozwoju raka szyjki macicy.

Objawy zakażenia HPV

Wśród 1 000 000 kobiet zakażonych typem HPV wysoce onkogennym (typy: 16 i 18), u 8 000 kobiet dochodzi do rozwoju raka, a u 1600 kobiet rozwija się inwazyjna postać raka.

Źródło: PAP

Co roku na nowotwory powiązane z wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) umiera tysiące ludzi: kobiet i mężczyzn. Nowotworów HPV-zależnych z roku na rok przybywa. Są skuteczne sposoby, by się przed nimi uchronić, choć te najskuteczniejsze zarezerwowane są przede wszystkim dla młodych osób. Mowa o szczepieniach, obecnie częściowo refundowanych przez państwo.
HPV występuje powszechnie. Zakażają i zakażeniu ulegają zarówno kobiety, jak i mężczyźni.

Do zakażenia HPV dochodzi drogą płciową, najczęściej w początkowym okresie po rozpoczęciu aktywności seksualnej. Można się nim zarazić także wtedy, gdy nie dochodzi do penetracji. Drogą zakażenia jest ponadto seks oralny i analny. W ciągu swojego życia 50-80 proc. aktywnych seksualnie kobiet i mężczyzn było lub będzie zakażonych HPV. Jest około 150 chorobotwórczych typów tego wirusa, spośród których część jest onkogennych (prowadzących do rozwoju raka).

Zakażenie HPV dotyczy nie tylko okolic intymnych, ale także błon śluzowych w innych miejscach ciała, np. w jamie ustnej. W jamie ustnej wirus jest przyczyną rozwoju nowotworów głowy i szyi, np. krtani. Jeśli do zakażenia dojdzie wskutek seksu analnego, może w jego wyniku rozwinąć się rak jelita grubego. Jeśli w pochwie – rozwinąć się może rak szyjki macicy, trzonu macicy czy sromu.

Zwykle zakażenie HPV przebiega bez objawów i jest przejściowe. Bywa jednak, że staje się przewlekłe, a wówczas może dojść do procesu nowotworzenia. Choroba rozwija się około 10-20 lat po ekspozycji na wirusa.


Jak się chronić przed HPV

Najlepszą ochronę dają szczepienia. Rekomendowane są one jednak osobom młodym (obu płciom!), najlepiej jeszcze przed rozpoczęciem współżycia seksualnego. Szczepionki można podawać dzieciom już po ukończeniu przez nie 9. roku życia, choć eksperci wskazują, że najlepiej zrobić to między 11. a 13. rokiem życia. Także po tym okresie można jednak przyjąć szczepionkę przeciwko HPV.

Dlaczego zaleca się szczepienie młodym osobom? Bo najwyższą skuteczność szczepionka wykazuje w grupie osób jeszcze przed inicjacją seksualną, kiedy można z dużą dozą pewności przypuszczać, że nie przeszły zakażenia wirusem HPV. Eksperci oceniają jednak, że w grupie osób 27-45 lat szczepienie powinno być rozważone przez lekarza i pacjenta.

Mamy do dyspozycji ogromną zdobycz cywilizacyjną w postaci szczepionek. Możemy spowodować, żeby Polacy przestali chorować na nowotwory, które źle rokują, które bardzo trudno leczyć, a w zaawansowanych stadiach są przyczyną ogromnego cierpienia – podkreśliła podczas debaty „Bezpłatne szczepienia przeciw HPV – ostatnia szansa na realizację?” szefowa Kliniki Onkologii w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki dr hab. Ewa Kalinka.

Zaszczepienie przeciwko HPV nie zwalnia kobiet z konieczności kontrolnych badań cytologicznych!


Dostępność szczepionki przeciwko HPV

Obecnie w Polsce częściowo (w połowie) refundowana jest jedna szczepionka przeciwko HPV.
Zainteresowanie szczepieniami po wprowadzeniu tej częściowej refundacji nie jest jednak bardzo duże, co nie dziwi krajowej konsultantki w dziedzinie pediatrii prof. Teresy Jackowskiej.

Badania europejskie pokazują, że refundacja nie jest rozwiązaniem, nawet jeśli byłaby dużo wyższa niż jest obecnie. Aby wyszczepialność HPV była taka, jak innych szczepień, potrzebna jest ogromna edukacja  – oceniała lekarka podczas wspomnianej debaty.

Prof. Jackowska opowiada się za wpisaniem szczepień przeciwko HPV do kalendarza szczepień obowiązkowych – jej zdaniem tylko wtedy w Polsce uzyskamy wysoką wyszczepialność. Obecnie szczepienie przeciwko HPV jest jedynie zalecane.

Lukę w wyszczepialności w pewnym zakresie wypełnia wiele samorządów poprzez prowadzone przez nie programy polityki zdrowotnej – niestety, nie wszystkie. Warto jednak sprawdzić, czy samorząd, na terenie którego mieszkamy, ma ofertę bezpłatnych szczepień przeciwko HPV dla swoich mieszkańców.

Zdaniem dr Kalinki dzięki szczepieniom dziesiątki tysięcy chorych mogłoby uniknąć zachorowania na nowotwory HPV zależne.

Dorośli, którzy w trakcie swojego życia zetknęli się z wirusem HPV, ciągle będą zapadać na nowotwory (które rozwijają się z zakażenia HPV – przyp. red.) . Nowotworów HPV-zależnych z roku na rok przybywa. I to, co możemy dzisiaj zrobić, to uchronić nasze dzieci – dodała.

Są na to dowody. Powszechny program szczepień przeciwko HPV od pierwszej dekady XXI wieku prowadzi Australia (od 2007 roku – dla dziewczynek, od 2013 roku – dla chłopców). Niedawno zadeklarowała, że w 2028 roku może stać się pierwszym krajem na świecie, w którym wyeliminowany zostanie jako problem zdrowia publicznego rak szyjki macicy – to jeden z czterech najczęściej występujących na świecie nowotworów, a w niemal 100 proc. rozwija się wskutek zakażenia HPV. Już teraz Australia notuje jeden z najniższych na świecie wskaźników zachorowania na tego raka. Osiągnęła to dzięki powszechnym szczepieniom przeciwko HPV oraz wprowadzeniu (w 2017 roku) badań przesiewowych w kierunku HPV co pięć lat w grupie kobiet 25-69 lat.

Tymczasem w Polsce, jak zwraca uwagę kierownik Kliniki Onkologii w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi dr hab. Ewa Kalinka, zachorowalność na raka szyjki macicy nie spada.

W każdym tygodniu trafia do nas jakaś kobieta która musi być operowana z powodu raka szyjki macicy bądź już do tej operacji się nie kwalifikuje z powodu stopnia zaawansowania choroby. Ale HPV to także nowotwory głowy i szyi, prącia … – podkreśliła dr. Kalinka.

Profilaktyka zakażenia HPV poza szczepieniami

Osoby, które nie mogą przyjąć szczepionki, także mogą sporo zrobić, by chronić się przed HPV. Oto lista sposobów:


Co to jest HPV?

Wirus HPV (Human Papillomavirus) to ludzki wirus brodawczaka. Wyróżnia się 150 typów chorobotwórczych dla człowieka. Ponad 40 z nich uważa się za związane z zakażeniami narządów płciowych, a dwanaście (HPV-16, -18, -31, -33, -39, -45, -51, -52, -56, -58, -59 i -66) klasyfikuje się jako wirusy, zakażenie którymi może doprowadzić do rozwoju różnych nowotworów. Inne typy HPV wiążą się z występowaniem niezłośliwych zmian, takich jak np. kłykciny kończyste.

U prawie wszystkich kobiet wirus jest eliminowany w ciągu 2 lat, ale u 10 proc. z nich dochodzi do zakażenia przewlekłego, które jest warunkiem rozwoju raka szyjki macicy.

Objawy zakażenia HPV

Wśród 1 000 000 kobiet zakażonych typem HPV wysoce onkogennym (typy: 16 i 18), u 8 000 kobiet dochodzi do rozwoju raka, a u 1600 kobiet rozwija się inwazyjna postać raka.

Źródło: PAP