Medicalpress
Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu (UMW) jako pierwszy uniwersytet medyczny otrzymał zgodę Ministra Edukacji i Nauki na utworzenie jednolitych studiów magisterskich o profilu ogólnoakademickim na kierunku lekarskim w ramach własnej filii w Wałbrzychu.
Zwiększenie liczby przyszłych lekarzy to jeden z priorytetów Ministerstwa Edukacji i Nauki ze względu na szczególne znaczenie dostępności i jakości ochrony zdrowia dla polskiego społeczeństwa powiedział Wojciech Murdzek, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji i NaukiPoza zapotrzebowaniem na wykwalifikowany personel medyczny, argumentem za wsparciem działań Uniwersytetu jest przeprowadzona niedawno ewaluacja. Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu uzyskał kategorię A w trzech dyscyplinach naukowych: nauk medycznych, farmaceutycznych i nauk o zdrowiu. To potwierdza, że uczelnia posiada ogromny potencjał pozwalający na rozszerzenie kształcenia na kierunku lekarskim i daje gwarancję, że również na filii uczelni zajęcia będą prowadzone na wysokim poziomie.
 
Kluczowym elementem w kształceniu lekarzy są zajęcia praktyczne. W przypadku filii w Wałbrzychu dostęp do placówek medycznych nie będzie stanowił problemu. Studenci będą mogli uczestniczyć w zajęciach pod okiem lekarzy między innymi w szpitalach w Wałbrzychu i Świdnicy. Co ważne, projekt jest wspierany przez wałbrzyską uczelnię, Akademię Nauk Stosowanych Angelusa Silesiusa. Dzięki temu filia będzie miała dostęp do budowanego przez Akademię Centrum Symulacji Medycznych.

To dla Wałbrzycha priorytetowy program, dlatego pozytywnym sygnałem jest także deklaracja wsparcia ze strony przedstawicieli lokalnych samorządów – podkreślił wiceminister Wojciech Murdzek.

 
W Polsce brakuje 50 tys. Lekarzy. Recepta na to, aby było ich więcej jest prosta – należy ich więcej kształcić. Warunek jest jeden: ilość nie może przesłonić jakości. Lekarze muszą być dobrze kształceni przez posiadającą doświadczenie w tym zakresie kadrę, która zagwarantuje nabywanie wysokich kompetencji i wesprze we wszechstronnym rozwoju studentów tych wyjątkowo wymagających studiów. To bardzo specyficzne, wynikające z rygorystycznych standardów, kształcenie, gdzie doświadczenie jest kluczowe, dlatego Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu proponuje tworzenie filii uczelni medycznych jako optymalne rozwiązanie tego problemu powiedział prof. Piotr Ponikowski, rektor Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Podkreślił również, że o randze społecznej projektu świadczy wsparcie otrzymane z wielu stron – od wiceministra Wojciecha Murdzka z Ministerstwa Edukacji i Nauki i wiceministra Piotra Brombera z Ministerstwa Zdrowia poczynając, przez władze samorządowe i rektora Akademii Nauk Stosowanych Angelusa Silesiusa w Wałbrzychu, po kluczowych dla kształcenia partnerów, jakimi są dyrektorzy miejscowych szpitali. – Dziękuję wszystkim Państwu za życzliwość, podpowiedzi i wsparcie, które pozwoliło nam szybko i skutecznie działać – zaznaczył prof. Piotr Ponikowski.

 
Jak podkreśla przewodniczący KRAUM-u (Konferencja Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych) prof. Marcin Gruchała – (..) tworzenie filii akademickich uczelni medycznych, czyli to co robi m.in. Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu jest optymalnym sposobem na zwiększanie liczby studentów kierunków medycznych przy zachowaniu jednocześnie jakości kształcenia, która jest gwarancją bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków.
 
Wrocławska uczelnia medyczna otrzymała pozytywną opinię Ministra Zdrowia, Polskiej Komisji Akredytacyjnej i finalnie pozwolenie Ministra Edukacji i Nauki na utworzenie kierunku lekarskiego poza siedzibą. W filii UMW w Wałbrzychu w październiku bieżącego roku i w każdym kolejnym naukę rozpocznie 50 studentów. Adepci medycyny będą kształcić się przede wszystkim w murach Akademii Nauk Stosowanych Angelusa Silesiusa w Wałbrzychu, a lokalne zaplecze kliniczne tworzyć będą przede wszystkim Specjalistyczny Szpital im. dra A. Sokołowskiego oraz Specjalistyczny Szpital Ginekologiczno – Położniczy im. E. Biernackiego.
 
Tworzenie filii uczelni medycznych poza metropoliami niesie ze sobą szereg korzyści społeczno-gospodarczych, zwłaszcza odnoszących się do obszaru zdrowia.
 
Możliwość stworzenia w Wałbrzychu filii Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu została przyjęta wręcz entuzjastycznie. Uruchomienie filii tak prestiżowej, znanej i szanowanej uczelni jest z całą pewnością zjawiskiem niezwykle istotnym dla społeczności lokalnej całej Aglomeracji Wałbrzyskiej. Jestem też przekonana, że filia Uniwersytetu Medycznego i obecność studentów kierunku lekarskiego w Wałbrzychu stanie się ważnym czynnikiem miastotwórczym.

Niedobory kadrowe w lokalnych i regionalnych szpitalach oraz różnorodnych placówkach medycznych są tak znaczące, że budzą niepokój wszystkich samorządowców regionu wałbrzyskiego. Absolwenci kierunku lekarskiego już za kilka lat zasilą kadrowo szpitale i przychodnie w naszym regionie, dzięki czemu jakość oraz dostępność usług medycznych znacząco wzrośnie podkreśliła dr Sylwia Bielawska, wiceprezydentka Wałbrzycha. 
 
Utworzenie filii stanowi impuls rozwojowy dla kadry medycznej w regionie. Filie uczelni medycznych umożliwiają  podnoszenie kompetencji dydaktycznych, badawczych i praktycznych, także klinicznych. Ponadto to właśnie ta kadra medyczna zyskuje realny wpływ na wykształcenie przyszłych pracowników zawodów medycznych – lekarzy, dzieląc się ze studentami swoją pasją, wiedzą

i umiejętnościamimówi prof. Agnieszka Piwowar, prorektor ds. studentów i dydaktyki UMW. – Studenci kształceni będą w Wałbrzychu, a zajęcia poprowadzą doświadczeni nauczyciele akademiccy z UMW przy wsparciu wałbrzyskiej kadry medycznej znającej potrzeby i specyfikę regionu.  Myślę, że to szczególnie ważne w obecnej sytuacji gospodarczej. Koszty utrzymania we Wrocławiu przestaną być dla mieszkańców aglomeracji wałbrzyskiej przeszkodą w podjęciu wymarzonych studiów medycznych.– podkreśla prof. Agnieszka Piwowar.

 
Wszelkie informacje dla kandydatów zainteresowanych udziałem w rekrutacji na kierunek lekarski w filii UMW w Wałbrzychu dostępne są na stronach uczelni:
https://rekrutacja.umw.edu.pl/

źródło: UMW

Dzięki pozyskanemu finansowaniu gmina Wałbrzych objęła teleopieką aż 100 seniorów, w wieku powyżej 65 lat. Beneficjenci programu otrzymali już opaski telemedyczne, dzięki którym mogą poczuć się bezpieczniej, ponieważ ich poglądowe parametry życiowe jak tętno, saturacja są na bieżąco monitorowane przez medyczną opaskę SiDLY i ratowników z telecentrum SIDLY Healthcare.
Wałbrzych to pierwsza gmina w Polsce, która wdrożyła teleopiekę dzięki funduszom pozyskanym z programu zainicjowanego przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej – Korpus Wsparcia Seniorów. Wykonawcą wybranym do realizacji usługi jest polska firma telemedyczna SIDLY, posiadająca ponad 8-letnie doświadczenie w teleopiece senioralnej. Jest to kolejny krok, który gmina Wałbrzych podjęła w celu zwiększenia poziomu bezpieczeństwa oraz samodzielności seniorów.
 
Program ministerialny jest elementem polityki społecznej państwa, mającej na celu wspieranie  działań na rzecz seniorów niesamodzielnych ze względu na wiek oraz stan zdrowia.
 
Dzięki pozyskanemu finansowaniu gmina Wałbrzych objęła teleopieką aż 100 seniorów, w wieku powyżej 65 lat. Beneficjenci programu otrzymali już opaski telemedyczne, dzięki którym mogą poczuć się bezpieczniej, ponieważ ich poglądowe parametry życiowe jak tętno, saturacja są na bieżąco monitorowane przez medyczną opaskę SiDLY i ratowników z telecentrum SIDLY Healthcare.
 
Wdrożenie od samego początku cieszy się dużym zainteresowaniem lokalnej społeczności, co pokazuje jak duże jest zapotrzebowanie na tego typu usługi. Pomimo tego, że projekt realizowany jest od niespełna dwóch tygodni, to seniorzy zgodnie potwierdzają, że opaski zdecydowanie zwiększyły komfort ich codziennego życia. Przykładem jest jedna z naszych seniorek, która ma za sobą już pierwszy kontakt z ratownikiem medycznym, z którego, jak sama przyznaje, jest bardzo zadowolona. Ratownik zadzwonił do niej z pytaniem o samopoczucie, ze względu na zmonitorowanie niskich parametrów tętna” – mówi Ewelina Dziedzic, koordynator projektu. Dla seniorów bardzo ważna jest również świadomość, że w sytuacji, która ich niepokoi, nie muszą od razu kontaktować się z pogotowiem, tylko z poziomu urządzenia mogą połączyć się najpierw z ratownikiem medycznym, mającym wgląd w ich bieżące parametry – dodaje Ewelina Dziedzic.
 
Teleopieka to z jednej strony stały monitoring pod kątem potencjalnego zagrożenia dla zdrowia lub życia, umożliwiający natychmiastowe wezwanie niezbędnej pomocy. Z drugiej strony, to również świadomość, że ktoś nad nami nieustannie czuwa, przywracająca poczucie bezpieczeństwa, które często zmniejsza się wraz z wiekiem, postępującymi chorobami i samotnością. Dzięki takim projektom seniorzy, a szczególnie ci którzy mieszkają samotnie, zyskują większą swobodę funkcjonowania oraz niezależność.
 
Opaski telemedyczne SIDLY, które otrzymali seniorzy, to wyrób medyczny, posiadający certyfikaty gwarantujące najwyższe standardy bezpieczeństwa. Został zaprojektowany w taki sposób, by jego użytkowanie było maksymalnie proste i intuicyjne, m.in. dlatego posiadają tylko jeden przycisk – SOS oznaczony językiem Brajla. Wystarczy, że użytkownik opaski założy ją na nadgarstek – mówi Edyta Kocyk, Prezes i Założycielka SiDLY.
 
Kiedy użytkownik opaski wciśnie przycisk SOS, telecentrum otrzyma automatyczny alert, po czym nastąpi połączenie z ratownikiem z poziomu urządzenia. W sytuacji potrzeby ratownik wyśle służby ratunkowe lub skontaktuje się z wyznaczonym przez seniora opiekunem, aby jak najszybciej udzielić pomocy poszkodowanemu. W sytuacji kiedy użytkownik upadnie, i nie będzie miał możliwości wciśnięcia przycisku SOS – opaska automatycznie wykryje taką sytuację i uruchomi alarm. Tak szybka reakcja jest niezwykle ważna, ponieważ minimalizuje ryzyko wystąpienia skutków niebezpiecznych zdarzeń i ma duży wpływ na dalsze życie seniora.
 
 
Jako firma bardzo dużo inwestujemy w jakość i bezpieczeństwo naszych seniorów. Jako Wykonawcy usług teleopieki dla ponad 500 samorządów posiadamy m.in. certyfikaty – ISO 27001 i ISO 27017, potwierdzające jakość i bezpieczeństwo przetwarzania danych osobowych, oraz  deklarację wyrobu medycznego – dodaje Edyta Kocyk.
 
Beneficjentami programu stają się zarówno seniorzy, jak i sama gmina, która nie tylko zyskuje mieszkańca czującego się bezpiecznie we własnym domu, ale również seniora, który będzie mógł pozostać dłużej w swoim lokalnym środowisku.
 
Projekt potrwa do końca 2022 roku.

źródło: komunikat

Dzięki pozyskanemu finansowaniu gmina Wałbrzych objęła teleopieką aż 100 seniorów, w wieku powyżej 65 lat. Beneficjenci programu otrzymali już opaski telemedyczne, dzięki którym mogą poczuć się bezpieczniej, ponieważ ich poglądowe parametry życiowe jak tętno, saturacja są na bieżąco monitorowane przez medyczną opaskę SiDLY i ratowników z telecentrum SIDLY Healthcare.
Wałbrzych to pierwsza gmina w Polsce, która wdrożyła teleopiekę dzięki funduszom pozyskanym z programu zainicjowanego przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej – Korpus Wsparcia Seniorów. Wykonawcą wybranym do realizacji usługi jest polska firma telemedyczna SIDLY, posiadająca ponad 8-letnie doświadczenie w teleopiece senioralnej. Jest to kolejny krok, który gmina Wałbrzych podjęła w celu zwiększenia poziomu bezpieczeństwa oraz samodzielności seniorów.
 
Program ministerialny jest elementem polityki społecznej państwa, mającej na celu wspieranie  działań na rzecz seniorów niesamodzielnych ze względu na wiek oraz stan zdrowia.
 
Dzięki pozyskanemu finansowaniu gmina Wałbrzych objęła teleopieką aż 100 seniorów, w wieku powyżej 65 lat. Beneficjenci programu otrzymali już opaski telemedyczne, dzięki którym mogą poczuć się bezpieczniej, ponieważ ich poglądowe parametry życiowe jak tętno, saturacja są na bieżąco monitorowane przez medyczną opaskę SiDLY i ratowników z telecentrum SIDLY Healthcare.
 
Wdrożenie od samego początku cieszy się dużym zainteresowaniem lokalnej społeczności, co pokazuje jak duże jest zapotrzebowanie na tego typu usługi. Pomimo tego, że projekt realizowany jest od niespełna dwóch tygodni, to seniorzy zgodnie potwierdzają, że opaski zdecydowanie zwiększyły komfort ich codziennego życia. Przykładem jest jedna z naszych seniorek, która ma za sobą już pierwszy kontakt z ratownikiem medycznym, z którego, jak sama przyznaje, jest bardzo zadowolona. Ratownik zadzwonił do niej z pytaniem o samopoczucie, ze względu na zmonitorowanie niskich parametrów tętna” – mówi Ewelina Dziedzic, koordynator projektu. Dla seniorów bardzo ważna jest również świadomość, że w sytuacji, która ich niepokoi, nie muszą od razu kontaktować się z pogotowiem, tylko z poziomu urządzenia mogą połączyć się najpierw z ratownikiem medycznym, mającym wgląd w ich bieżące parametry – dodaje Ewelina Dziedzic.
 
Teleopieka to z jednej strony stały monitoring pod kątem potencjalnego zagrożenia dla zdrowia lub życia, umożliwiający natychmiastowe wezwanie niezbędnej pomocy. Z drugiej strony, to również świadomość, że ktoś nad nami nieustannie czuwa, przywracająca poczucie bezpieczeństwa, które często zmniejsza się wraz z wiekiem, postępującymi chorobami i samotnością. Dzięki takim projektom seniorzy, a szczególnie ci którzy mieszkają samotnie, zyskują większą swobodę funkcjonowania oraz niezależność.
 
Opaski telemedyczne SIDLY, które otrzymali seniorzy, to wyrób medyczny, posiadający certyfikaty gwarantujące najwyższe standardy bezpieczeństwa. Został zaprojektowany w taki sposób, by jego użytkowanie było maksymalnie proste i intuicyjne, m.in. dlatego posiadają tylko jeden przycisk – SOS oznaczony językiem Brajla. Wystarczy, że użytkownik opaski założy ją na nadgarstek – mówi Edyta Kocyk, Prezes i Założycielka SiDLY.
 
Kiedy użytkownik opaski wciśnie przycisk SOS, telecentrum otrzyma automatyczny alert, po czym nastąpi połączenie z ratownikiem z poziomu urządzenia. W sytuacji potrzeby ratownik wyśle służby ratunkowe lub skontaktuje się z wyznaczonym przez seniora opiekunem, aby jak najszybciej udzielić pomocy poszkodowanemu. W sytuacji kiedy użytkownik upadnie, i nie będzie miał możliwości wciśnięcia przycisku SOS – opaska automatycznie wykryje taką sytuację i uruchomi alarm. Tak szybka reakcja jest niezwykle ważna, ponieważ minimalizuje ryzyko wystąpienia skutków niebezpiecznych zdarzeń i ma duży wpływ na dalsze życie seniora.
 
 
Jako firma bardzo dużo inwestujemy w jakość i bezpieczeństwo naszych seniorów. Jako Wykonawcy usług teleopieki dla ponad 500 samorządów posiadamy m.in. certyfikaty – ISO 27001 i ISO 27017, potwierdzające jakość i bezpieczeństwo przetwarzania danych osobowych, oraz  deklarację wyrobu medycznego – dodaje Edyta Kocyk.
 
Beneficjentami programu stają się zarówno seniorzy, jak i sama gmina, która nie tylko zyskuje mieszkańca czującego się bezpiecznie we własnym domu, ale również seniora, który będzie mógł pozostać dłużej w swoim lokalnym środowisku.
 
Projekt potrwa do końca 2022 roku.

źródło: komunikat