Medicalpress
Wakacje to czas odpoczynku, podróży i większej swobody, ale także okres, w którym codzienne decyzje mogą szczególnie wpływać na zdrowie i bezpieczeństwo – od ochrony przed upałem, słońcem i zatruciami pokarmowymi, przez bezpieczeństwo nad wodą i w podróży, po zachowania ryzykowne, decyzje cyfrowe oraz używanie substancji psychoaktywnych. Dlatego Państwowa Inspekcja Sanitarna rozpoczyna kampanię LAS – Letnia Akademia Sanepidu, realizowaną we współpracy m.in. z Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, NASK oraz ekspertami zdrowia publicznego. Jej hasło – „Twoje decyzje mają znaczenie” – przypomina, że wiele wakacyjnych zagrożeń można ograniczyć dzięki wiedzy, uważności i odpowiedzialnym wyborom.
Wakacje kojarzą się z odpoczynkiem, podróżami i swobodą. Z perspektywy zdrowia publicznego są jednak również okresem zwiększonego ryzyka zdrowotnego – mówił Główny Inspektor Sanitarny dr n. med. Paweł Grzesiowski podczas briefingu inaugurującego kampanię LAS – Letnia Akademia Sanepidu.

Sanepid dba o bezpieczeństwo zdrowotne także latem

Jak co roku, Państwowa Inspekcja Sanitarna rozpoczyna działania edukacyjne skierowane do wszystkich, którzy będą odpoczywać, korzystając z letniej pogody. Wysokie temperatury, intensywna ekspozycja na słońce, podróże, aktywność nad wodą, udział w wydarzeniach masowych czy korzystanie z mediów społecznościowych – to wszystko może wpływać na nasze zdrowie i bezpieczeństwo.

Nasze działania kierujemy nie tylko do dzieci i młodzieży, ale do wszystkich, którzy korzystają z letniego wypoczynku. Wiemy, że wiele zagrożeń wynika z naszych codziennych decyzji podejmowanych spontanicznie, pod wpływem emocji, pośpiechu lub presji otoczenia. Dlatego hasło tegorocznej kampanii brzmi „Twoje decyzje mają znaczenie” – wyjaśnił dr Paweł Grzesiowski.

Z perspektywy profilaktyki używania substancji psychoaktywnych i ryzyk z tym związanych wakacje są szczególnym czasem. Młodzi ludzie mają więcej swobody, częściej wyjeżdżają bez rodziców, poznają nowe osoby i mogą znaleźć się w sytuacjach, w których pojawia się presja grupy. Dane ESPAD 20241 pokazują, że alkohol wciąż pozostaje najczęściej używaną substancją psychoaktywną przez młodzież, ale za tym stwierdzeniem stoją konkretne wakacyjne sytuacje: propozycja wypicia alkoholu, wejście do samochodu z osobą, która piła, albo potrzeba odmowy, gdy „wszyscy próbują”. Dlatego tak ważne są rozmowa, jasne zasady i gotowość dorosłych do udzielenia dziecku pomocy bez oceniania – powiedziała dr n. med. Bogusława Bukowska, dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

Nowe wyzwania dla zdrowia publicznego

Zdrowie publiczne to dziś znacznie więcej niż ochrona przed chorobami zakaźnymi. To również wspieranie umiejętności podejmowania świadomych decyzji dotyczących zdrowia i bezpieczeństwa – mówił dr Paweł Grzesiowski. Główny Inspektor Sanitarny wskazał, że coraz większy wpływ na zdrowie mają media społecznościowe, dezinformacja, presja grupy oraz zachowania ryzykowne. Dodał również, że pojawiają się nowe zagrożenia, takie jak częstsze fale upałów i ekstremalne zjawiska pogodowe powodowane przez zmiany klimatyczne.

Wakacyjne bezpieczeństwo dzieci i młodzieży trzeba dziś rozumieć szerzej niż tylko jako ochronę przed słońcem, wodą czy zatruciami pokarmowymi. Obok alkoholu i innych substancji psychoaktywnych coraz większym wyzwaniem są e-papierosy, gry online, social media i hazard. To ryzyka łatwo dostępne, obecne w grupie rówieśniczej i często postrzegane przez młodych ludzi jako mniej groźne. Tymczasem właśnie dlatego wymagają uważności dorosłych i spokojnej rozmowy – wskazała dr n. med. Bogusława Bukowska.

Kampania LAS – Letnia Akademia Sanepidu

Nazwa LAS nie jest przypadkowa, bo tak jak w lesie łatwo zgubić właściwą drogę, tak podczas wakacji łatwo podjąć decyzję, której konsekwencje odczujemy później. Kampania ma pomagać odnajdywać właściwy kierunek i korzystać ze sprawdzonej wiedzy – deklarował dr Paweł Grzesiowski.

Kampania będzie realizowana przez cały okres wakacyjny (od końca czerwca do końca sierpnia) i skupi się na czterech obszarach:

Kampanię „LAS – Letnia Akademia Sanepidu” realizujemy we współpracy z Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, NASK oraz ekspertami z zakresu m.in. zdrowia psychicznego i toksykologii oraz dietetykami.

Partnerstwo to pozwala połączyć wiedzę i doświadczenie ekspertów reprezentujących różne obszary – od profilaktyki uzależnień i zachowań ryzykownych przez bezpieczeństwo cyfrowe i przeciwdziałanie dezinformacji, po promocję zdrowego stylu życia – mówił Główny Inspektor Sanitarny.

Nie tylko kontrolujemy, ale przede wszystkim edukujemy

Państwowa Inspekcja Sanitarna od lat nie tylko reaguje na zagrożenia, ale przede wszystkim pomaga im zapobiegać.

Nie jesteśmy w stanie wyeliminować wszystkich zagrożeń. Możemy jednak sprawić, że więcej osób będzie potrafiło je rozpoznawać i odpowiednio na nie reagować. Temu właśnie służy Letnia Akademia Sanepidu.

Chcemy, aby wakacje były czasem odpoczynku, dobrych doświadczeń i bezpiecznych wspomnień. Bo podczas wakacji, tak jak przez cały rok, nasze decyzje mają znaczenie – zakończył swoje wystąpienie Główny Inspektor Sanitarny.

Gdzie znaleźć informacje o naszych działaniach

W ramach kampanii przygotowaliśmy broszurę edukacyjną, cykl artykułów eksperckich oraz materiały edukacyjne wykorzystywane przez jednostki Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Materiały są dostępne na stronie internetowej kampanii LAS – Letnia Akademia Sanepidu: https://www.gov.pl/web/gis/las-letnia-akademia-sanepidu-twoje-decyzje-maja-znaczenie.

Działania informacyjne będą prowadzone w mediach społecznościowych oraz na terenie całego kraju przez wojewódzkie i powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne. Szczegółowe informacje będą dostępne w mediach społecznościowych Głównego Inspektoratu Sanitarnego oraz lokalnych jednostek sanepidu.

Sytuacja epidemiologiczna w Polsce i na świecie

– Służby sanitarne – międzynarodowe, zagraniczne i polskie, zdały egzamin podczas zwalczania zakażeń hantawirusem na statku m/s Hondius. Nie doszło do rozprzestrzenienia się choroby na osoby spoza grona pasażerów i załogi – mówił dr Paweł Grzesiowski.

Podkreślił także, że żadna z osób objętych nadzorem na terenie Polski nie wykazała objawów zakażenia. – Zdrowy jest także Polak, będący kapitanem jednostki. Zakończył już odbywanie kwarantanny – oświadczył Główny Inspektor Sanitarny.

Dr Paweł Grzesiowski zaapelował także do osób, które planują egzotyczne podróże, aby odpowiednio wcześniej zdobywały informacje o miejscu, do którego się udają i rozważyły kontakt z lekarzem medycyny tropikalnej albo medycyny podróży.

Przyłączam się do apelu Ministerstwa Spraw Zagranicznych i stanowczo odradzam podróże do krajów objętych epidemią spowodowaną wirusem Ebola – mówił.

Źródło: GOV.PL

Od 12 lipca 2026 r. zacznie obowiązywać nowelizacja rozporządzenia Ministra Zdrowia dotyczącego przewozu przez granicę środków odurzających, substancji psychotropowych oraz prekursorów kategorii 1 na własne potrzeby lecznicze. Zmiana nie oznacza nowych obowiązków dla pacjentów, ale wprowadza nowy wzór dokumentu wydawanego przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego lub właściwego wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego w zależności od kierunku podróży.
Jak podkreśla Główny Inspektorat Farmaceutyczny, nowelizacja dotyczy wyłącznie wzoru dokumentu uprawniającego do przewozu leków zawierających środki odurzające lub substancje psychotropowe na własne potrzeby lecznicze. Dokumenty wydane przed 12 lipca pozostają ważne zgodnie z dotychczas obowiązującymi przepisami.

Nowe przepisy nie wprowadzają zakazu przewożenia takich leków ani nie zmieniają zasad uzyskiwania zgody. Ich celem jest uporządkowanie dokumentacji oraz dostosowanie wzoru do obowiązujących przepisów.

Kogo dotyczą przepisy?

Zmiany dotyczą osób podróżujących z lekami zawierającymi substancje kontrolowane, m.in. niektórymi lekami przeciwbólowymi opioidowymi, preparatami stosowanymi w psychiatrii, neurologii czy medyczną marihuaną – o ile zawierają substancje objęte przepisami o środkach odurzających lub substancjach psychotropowych. O tym, czy dany produkt podlega tym regulacjom, decyduje jego skład, a nie fakt, że jest wydawany na receptę.

GIF przypomina również, że procedura zależy od kierunku wyjazdu:

Wniosek warto złożyć z wyprzedzeniem

W związku z okresem wakacyjnym GIF apeluje do pacjentów, aby nie odkładali formalności na ostatnią chwilę. Liczba wniosków przed sezonem urlopowym znacząco wzrasta, dlatego urząd rekomenduje ich składanie co najmniej 15 dni przed planowaną podróżą. Należy uwzględnić nie tylko czas potrzebny na przeprowadzenie postępowania administracyjnego, ale również doręczenie dokumentów. Wnioski złożone tuż przed wyjazdem mogą nie zostać rozpatrzone na czas.

Dokument to element bezpiecznej podróży

Eksperci przypominają, że odpowiednie przygotowanie dokumentacji jest szczególnie ważne w przypadku osób przewlekle przyjmujących leki zawierające substancje kontrolowane. Brak wymaganego dokumentu podczas przekraczania granicy może prowadzić do problemów podczas kontroli celnych lub granicznych.

Dlatego przed wyjazdem warto sprawdzić, czy stosowany lek podlega przepisom dotyczącym substancji kontrolowanych, a w razie wątpliwości skorzystać z informacji publikowanych przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny.

Źródło: GIF

Przed wakacjami do przychodni rodzinnych wraca ten sam problem – rodzice proszą o zaświadczenia lekarskie dla dzieci wyjeżdżających na kolonie, półkolonie i obozy sportowe. Jak podkreślają eksperci Federacji Porozumienie Zielonogórskie, w większości przypadków takie dokumenty nie są wymagane przez przepisy, a ich żądanie wynika wyłącznie z wewnętrznych formularzy przygotowanych przez organizatorów. To niepotrzebnie obciąża zarówno rodziców, jak i system ochrony zdrowia.
Jest czerwcowe popołudnie. W poczekalni czekają pacjenci z infekcjami, po recepty i na konsultacje wyników badań. Do gabinetu wchodzi zdenerwowana mama z dokumentami
w ręku. – „Potrzebuję tylko pieczątkę. Bez niej syn nie pojedzie na obóz”. Dla rodzica to ostatni punkt na liście przed wakacjami. Dla lekarza rodzinnego często początek rozmowy, która nie ma wiele wspólnego z medycyną. Sezon zaświadczeń w pełni!

Co roku przed rozpoczęciem sezonu urlopowego do przychodni trafiają rodzice dzieci wyjeżdżających na kolonie, półkolonie czy obozy sportowe. Przynoszą formularze przygotowane przez organizatorów i proszą o podpis lekarza. Problem polega na tym, że takie zaświadczenia nie mają ani uzasadnienia medycznego, ani podstawy prawnej. Mimo to presja jest ogromna.

„Rodzice słyszą, że bez podpisu lekarza dziecko nie zostanie przyjęte na kolonie.
W efekcie trafiają do przychodni przekonani, że muszą uzyskać takie zaświadczenie. Tymczasem jest to bezprawny wymóg”
– mówi Anna Osowska, ekspertka Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

„Bo organizator tak wymaga”

Scenariusz zwykle wygląda podobnie. Organizator wypoczynku przygotowuje własny formularz. Na końcu pojawia się miejsce na podpis lekarza. Rodzic nie chce ryzykować, więc zgłasza się do przychodni. Lekarz wyjaśnia, że nie ma podstaw do wystawienia dokumentu. Rodzic wraca do organizatora. Organizator ponownie odsyła go do lekarza. W ten sposób powstaje problem, którego można byłoby uniknąć, gdyby wymagania organizatorów były zgodne z obowiązującymi przepisami.

„Sam fakt, że ktoś przygotował formularz z miejscem na pieczątkę, nie oznacza jeszcze, że lekarz ma obowiązek go podpisać. Organizator może wpisać do dokumentu wiele rzeczy, ale to nie tworzy podstawy prawnej do wydania zaświadczenia” – podkreśla ekspertka.

Karta kwalifikacyjna i wyjątki od reguły

Przepisy przewidują kartę kwalifikacyjną uczestnika wypoczynku. To rodzic lub opiekun przekazuje w niej informacje o stanie zdrowia dziecka, przyjmowanych lekach, alergiach czy przebytych chorobach.

Mimo to część organizatorów, bezprawnie  oczekuje dodatkowych zaświadczeń lekarskich.

Wątpliwości najczęściej pojawiają się przy obozach sportowych. Sama nazwa nie oznacza jednak, że dziecko musi posiadać dodatkowe orzeczenie lekarskie. Przepisy dotyczące wypoczynku dzieci i młodzieży nie przewidują odrębnych zaświadczeń na obozy sportowe. Większość wakacyjnych wyjazdów ma charakter rekreacyjny i nie wymaga kwalifikacji medycznej. Wyjątkiem są sytuacje określone w przepisach, dotyczące między innymi zawodników uczestniczących we współzawodnictwie sportowym organizowanym przez polskie związki sportowe. W takich przypadkach obowiązują odrębne zasady kwalifikacji zdrowotnej wynikające z ustawy o sporcie.

Do przychodni zgłaszają się również osoby, które mają pracować jako wychowawcy kolonijni lub opiekunowie grup. Zdarza się, że organizatorzy oczekują od nich zaświadczeń lekarskich, choć przepisy dotyczące wypoczynku dzieci i młodzieży nie nakładają takiego obowiązku. Status wychowawcy określają odrębne przepisy związane z wykonywaną funkcją. „Przepisy dotyczące wypoczynku dzieci i młodzieży nie przewidują obowiązku uzyskania zaświadczenia od lekarza potwierdzającego zdolność do pełnienia funkcji wychowawcy” – mówi Anna Osowska.

O obowiązkach decydują przepisy, nie formularz

„Warto pamiętać, że o obowiązkach rodziców, uczestników i organizatorów decydują przepisy, a nie wzór formularza przygotowanego przez organizatora” – podkreśla ekspertka. Lekarze rodzinni od lat zwracają uwagę na potrzebę ograniczania zbędnych obowiązków administracyjnych w ochronie zdrowia. Każde lato pokazuje jednak, że wokół kolonii, obozów i półkolonii nadal funkcjonuje wiele błędnych przekonań. Przed wizytą w przychodni warto sprawdzić, czy wymagane przez organizatora zaświadczenie lekarskie rzeczywiście wynika z obowiązujących przepisów. Pozwala to uniknąć niepotrzebnych wizyt, oszczędza czas rodziców i personelu medycznego.

Źródło: inf pras