Medicalpress
Młodzi Polacy coraz rzadziej sięgają po alkohol, tradycyjne papierosy i narkotyki, jednak nie oznacza to końca problemów związanych z zachowaniami ryzykownymi. Najnowszy raport „Młodzież 2025”, przygotowany przez Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) i Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU), pokazuje, że miejsce tradycyjnych zagrożeń coraz częściej zajmują nowe wyzwania: e-papierosy, hazard online, problemowe korzystanie z internetu, przemoc rówieśnicza oraz pogarszająca się kondycja psychiczna młodzieży. Wyniki badania wskazują, że profilaktyka zdrowotna musi dziś odpowiadać na znacznie bardziej złożoną rzeczywistość niż jeszcze kilka lat temu.
Młodzi Polacy rzadziej piją alkohol, mniej palą tradycyjne papierosy i coraz rzadziej sięgają po narkotyki. Nie oznacza to jednak, że problemy związane z zachowaniami ryzykownymi tracą na znaczeniu. Najnowsza edycja badania „Młodzież 2025”, realizowanego przez Centrum Badania Opinii Społecznej we współpracy z Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, pokazuje raczej zmianę ich charakteru: obok alkoholu, nikotyny i narkotyków coraz wyraźniej widać wyzwania związane z e-papierosami, internetem, hazardem, przemocą rówieśniczą i zdrowiem psychicznym.

„Wyniki badania “Młodzież 2025” pokazują, że zachowania ryzykowne młodych ludzi zmieniają swój charakter. Spadek używania części substancji psychoaktywnych jest ważnym sygnałem, ale nie może usypiać naszej czujności. Obok alkoholu, nikotyny i narkotyków coraz wyraźniej widzimy wyzwania związane z e-papierosami, hazardem online, problemowym korzystaniem z internetu, przemocą rówieśniczą i zdrowiem psychicznym. To pokazuje, że profilaktyka musi być dziś kompleksowa i odpowiadać na rzeczywistość, w której funkcjonują młodzi ludzie” – mówi dr n. społ. Artur Malczewski, zastępca dyrektora ds. Lecznictwa, Badań, Certyfikacji w Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

Mniej substancji, ale problem nie znika

Jednym z najbardziej widocznych trendów jest spadek używania tradycyjnych papierosów. W 2025 roku regularne palenie zadeklarowało 6 proc. uczniów ostatnich klas szkół ponadpodstawowych. Jeszcze w 2021 roku było to 20 proc. badanych. Jednocześnie bardzo wyraźnie zaznacza się popularność e-papierosów – regularnie korzysta z nich już 32 proc. młodzieży.

Alkohol pozostaje najbardziej rozpowszechnioną substancją psychoaktywną wśród młodzieży, choć w porównaniu z poprzednim pomiarem z 2021 roku zmniejszyło się spożycie wszystkich analizowanych rodzajów alkoholu, a także skala upijania się.

Trend spadkowy widoczny jest również w odniesieniu do narkotyków. Coraz więcej uczniów deklaruje, że nie wie, gdzie można je kupić, a większość twierdzi, że nigdy nie proponowano im ich zakupu. Zmniejszył się także odsetek młodzieży, która zna osoby zażywające narkotyki lub środki odurzające – w 2025 roku 66 proc. badanych wskazało, że w ich środowisku nie ma takich osób. Najczęściej używaną substancją nielegalną pozostaje marihuana lub haszysz, lecz także w tym przypadku odnotowano spadek używania. Ogólnie używanie narkotyków w ciągu ostatniego roku zadeklarowało 9 proc. uczniów, co oznacza spadek w porównaniu z 2021 rokiem i kontynuację tendencji obserwowanej od 2016 roku.

Używanie narkotyków różni się w zależności od cech społecznych i demograficznych badanych. Częściej deklarują je chłopcy niż dziewczęta, uczniowie mieszkający w większych miastach, osoby w niestandardowej sytuacji rodzinnej oraz uczniowie szkół branżowych.

Szkoła jako przestrzeń stresu, przemocy i kontaktu z substancjami

Wyniki badania pokazują, że szkoła pozostaje ważnym miejscem obserwowania zachowań ryzykownych młodzieży. Odsetek szkół, w których uczniowie zauważają obecność narkotyków, wzrósł od poprzedniej edycji badania z ponad jednej czwartej do niemal dwóch piątych. O spożywaniu alkoholu na terenie szkoły mówi co drugi uczeń, natomiast o paleniu papierosów – prawie dziewięciu na dziesięciu. Blisko jedna trzecia badanych deklaruje, że w ich szkołach obecne są wszystkie trzy rodzaje wymienionych substancji.

Jednocześnie szkoła coraz częściej wiąże się dla młodzieży ze stresem i trudnymi doświadczeniami społecznymi. W ostatniej edycji badania odnotowano najwyższy w historii pomiarów odsetek uczniów odczuwających stres i zdenerwowanie w związku ze szkołą. Poziom stresu wzrósł zarówno wśród dziewcząt, jak i chłopców, jednak jest wyraźnie wyższy wśród dziewcząt.

„Ponad połowa uczniów w ciągu roku poprzedzającego badanie doświadczyła przynajmniej jednej formy przemocy rówieśniczej. To rekordowy wynik odkąd monitorowana jest ta kwestia. Najpoważniejszym problemem jest wykluczenie przez grupę, które dotyka już niemal dwóch piątych badanych” – mówi Daria Litwin z Centrum Badania Opinii Społecznej.

Kondycja psychiczna i zachowania ryzykowne są ze sobą powiązane

Samopoczucie uczniów ostatnich klas szkół ponadpodstawowych jest wyraźnie gorsze niż ogółu dorosłych. Wchodzący w dorosłość młodzi ludzie zdecydowanie częściej doświadczają negatywnych, nieprzyjemnych przeżyć, w tym stanów depresyjnych i myśli samobójczych. Szczególnie często negatywne emocje przeżywają dziewczęta.

W ostatniej edycji badania z 2025 roku po raz pierwszy zastosowano standaryzowaną skalę Patient Health Questionnaire-8, która służy do oceny częstotliwości pojawiania się objawów depresyjnych. Wyniki są niepokojące: ponad dwie piąte uczniów doświadcza umiarkowanych lub bardziej nasilonych symptomów depresji. Jest to ponad czterokrotnie częstsze niż w generalnej populacji dorosłych Polaków, gdzie dotyczy to niespełna jednej dziesiątej.

Objawów depresji częściej doświadczają dziewczęta niż chłopcy, a także osoby znajdujące się w przeciętnej i szczególnie złej sytuacji materialnej. Do czynników ryzyka zaliczają się również: złe relacje z rodzicami, brak relacji towarzyskich, odczuwanie stresu w szkole i doświadczanie tam przemocy. Wyższy poziom ryzyka wystąpienia depresji współwystępuje także z długim czasem spędzanym w ciągu dnia online oraz sposobem korzystania z internetu, który można określić jako problemowy.

Internet i hazard: coraz ważniejsze wyzwania profilaktyki

Badanie „Młodzież 2025” pokazuje również rosnącą skalę wyzwań związanych z korzystaniem z internetu i uczestnictwem w grach o charakterze hazardowym. Od 2013 roku obserwowany jest spadek odsetka osób korzystających z internetu w sposób bezpieczny oraz wzrost grupy charakteryzującej się podwyższonym ryzykiem problemowego korzystania z sieci. Samo problemowe korzystanie z internetu, które opisuje zachowanie około jednej dwudziestej uczniów, utrzymuje się na stabilnym poziomie.

„Obecnie częstsze niż przed laty jest uczestnictwo w grach hazardowych. Udział w tego typu aktywnościach deklaruje ponad połowa badanych. Szczególnie dynamicznie rośnie popularność gier hazardowych online, które stały się najczęściej wybieraną formą hazardu wśród nastolatków. Coraz więcej młodych osób angażuje się również w zakłady bukmacherskie oraz gry na automatach” – mówi Jan Kujawski z Centrum Badania Opinii Społecznej

Uwagę zwraca nie tylko rosnąca skala zjawiska, lecz także jego konsekwencje. W porównaniu z poprzednimi latami znacząco wzrosły zarówno wydatki ponoszone przez młodzież na hazard, jak i odsetek osób wykazujących symptomy uzależnienia. Obecnie jedna siódma respondentów – dwukrotnie więcej niż w poprzedniej edycji sprzed czterech lat – znajduje się w grupie wysokiego ryzyka uzależnienia od hazardu. Problem ten szczególnie dotyczy chłopców, jednak obserwowany jest również systematyczny wzrost ryzykownych zachowań wśród dziewcząt.

Wyniki badań wskazują również na powiązanie hazardu z innymi zachowaniami ryzykownymi – im wyższy poziom zaangażowania w hazard, tym częstsze jest spożywanie alkoholu, a także używanie narkotyków.

Potrzebna jest profilaktyka odpowiadająca na zmieniające się ryzyka

Wyniki badania „Młodzież 2025” pokazują, że współczesna profilaktyka musi równocześnie odpowiadać na tradycyjne zagrożenia związane z alkoholem, nikotyną i narkotykami oraz nowe wyzwania dotyczące e-papierosów, internetu, hazardu, przemocy rówieśniczej i zdrowia psychicznego.

Spadek używania części substancji psychoaktywnych jest ważnym sygnałem, ale nie oznacza końca problemów. Zachowania ryzykowne młodzieży zmieniają się, przenikają między sobą i coraz częściej wymagają całościowego spojrzenia – obejmującego zarówno substancje psychoaktywne, jak i funkcjonowanie młodych ludzi w szkole, społeczeństwie oraz świecie cyfrowym.

Badanie „Młodzież” realizowane jest od lat 90. XX wieku i obejmuje uczniów ostatnich klas szkół ponadpodstawowych. Od 2003 roku prowadzone jest przez CBOS we współpracy z Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Kolejne edycje realizowano w latach 2003, 2008, 2010, 2013, 2016, 2018, 2021 i 2025. Badanie prowadzone jest według tej samej, niezmiennej metodologii, co pozwala śledzić zmiany i trendy zachodzące w kolejnych pokoleniach młodzieży.

Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU) powstało 1 stycznia 2022 roku z połączenia Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) oraz Krajowego Biura do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii (KBPN). Celem utworzenia KCPU było połączenie i koordynacja działań państwa w zakresie profilaktyki oraz przeciwdziałania uzależnieniom. KCPU zajmuje się profilaktyką, edukacją i wspieraniem działań terapeutycznych dotyczących uzależnień od alkoholu, narkotyków oraz uzależnień behawioralnych, takich jak hazard, gry komputerowe, internet czy media społecznościowe. Instytucja prowadzi także działania szkoleniowe, badawcze i informacyjne oraz współpracuje z samorządami, szkołami i organizacjami społecznymi.

 
Źródło: Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom
Coraz więcej nastolatków korzysta z chatbotów opartych na sztucznej inteligencji, które mają pełnić funkcję cyfrowych towarzyszy rozmowy. Dla wielu młodych użytkowników są one sposobem na rozrywkę, odreagowanie stresu czy rozmowę w chwilach samotności. Najnowsze badanie naukowców z Drexel University pokazuje jednak, że część nastolatków zaczyna postrzegać tę relację jako problem. Analiza wpisów publikowanych przez młodych użytkowników w serwisie Reddit sugeruje, że w niektórych przypadkach korzystanie z chatbotów przypomina mechanizmy znane z uzależnień behawioralnych – z objawami odstawienia, nawrotów i narastającej potrzeby korzystania z technologii.
Cyfrowi towarzysze rozmów coraz popularniejsi wśród młodzieży

Szacuje się, że ponad połowa nastolatków w Stanach Zjednoczonych regularnie korzysta z chatbotów towarzyszących opartych na dużych modelach językowych i generatywnej sztucznej inteligencji. Do najbardziej znanych należą m.in. Character.AI, Replika czy Kindroid. Twórcy tych narzędzi deklarują, że ich celem jest oferowanie użytkownikom wsparcia w rozmowie, poczucia towarzystwa i możliwości interakcji przypominającej dialog z drugim człowiekiem.
Jednocześnie jednak rośnie liczba obserwacji wskazujących, że dla części młodych osób kontakt z chatbotami zaczyna wykraczać poza niewinną rozrywkę. Naukowcy z Drexel University przeanalizowali ponad 300 wpisów opublikowanych na Reddit przez użytkowników deklarujących wiek od 13 do 17 lat. W swoich postach młodzi autorzy opisywali własne doświadczenia związane z nadmiernym korzystaniem z chatbotów, zwłaszcza platformy Character.AI.
W wielu przypadkach początkowa motywacja była stosunkowo prosta: rozmowa z chatbotem miała pomóc w radzeniu sobie ze stresem, samotnością czy trudnościami emocjonalnymi. Jednak z czasem część użytkowników zaczęła zauważać, że relacja z cyfrowym rozmówcą staje się coraz bardziej intensywna i trudna do przerwania.
Od rozmowy do zależności

Jak podkreślają autorzy badania, analiza wpisów wskazuje na wzorce zachowań przypominające znane w psychologii mechanizmy uzależnień behawioralnych. Niektórzy nastolatkowie opisywali, że coraz więcej czasu spędzają na rozmowach z chatbotem, zaniedbując sen, naukę lub relacje z rówieśnikami.
„Badanie to dostarcza jednego z pierwszych opisów nadmiernego polegania nastolatków na towarzyszących chatbotach AI z perspektywy samych młodych użytkowników” – mówi dr Afsaneh Razi z Drexel’s College of Computing & Informatics. Jak dodaje: „Pokazuje ono, w jaki sposób te interakcje wpływają na życie młodych osób i proponuje ramy projektowania chatbotów, które sprzyjałyby zdrowszym formom korzystania z tej technologii” (tłum. red.).
W około jednej czwartej analizowanych wpisów nastolatki wskazywały, że korzystają z chatbotów w celu uzyskania wsparcia emocjonalnego lub psychologicznego – od radzenia sobie z poczuciem samotności po próby poradzenia sobie z trudnościami psychicznymi. Niewielka część użytkowników – nieco ponad 5 procent – traktowała chatboty głównie jako narzędzie kreatywne, do burzy mózgów czy rozrywki.
Badacze zauważają, że dla wielu młodych osób kontakt z chatbotem początkowo był doświadczeniem neutralnym lub nawet pomocnym. Z czasem jednak relacja ta zaczynała przybierać formę silnego przywiązania.
Mechanizmy przypominające uzależnienie

W analizowanych wpisach naukowcy zidentyfikowali wszystkie sześć klasycznych komponentów uzależnienia behawioralnego. Obejmowały one m.in. konflikt między chęcią dalszego korzystania z chatbotów a poczuciem, że robi się to zbyt często, narastające przywiązanie emocjonalne do botów zamiast relacji z ludźmi, a także objawy przypominające odstawienie.
„Mapując doświadczenia nastolatków na znane komponenty uzależnienia behawioralnego, mogliśmy dostrzec wyraźne wzorce – takie jak konflikt, objawy odstawienia czy nawroty – pojawiające się w ich wpisach. Sugeruje to, że mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko częstym lub entuzjastycznym korzystaniem z technologii” – wyjaśnia Matt Namvarpour, doktorant z zakresu nauk o informacji i pierwszy autor badania (tłum. red.).
Jak dodaje: „Wielu nastolatków opisywało, że zaczęło od czegoś, co wydawało się pomocne lub nieszkodliwe, ale z czasem stało się czymś, od czego trudno było się oderwać – nawet jeśli sami tego chcieli” (tłum. red.).
W relacjach młodych użytkowników pojawiały się również opisy pogorszenia snu, problemów w nauce czy napięć w relacjach z bliskimi.
Gdy technologia zaczyna przypominać relację
Zdaniem badaczy jednym z kluczowych czynników zwiększających ryzyko nadmiernego przywiązania jest charakter interakcji z chatbotem. W przeciwieństwie do wielu wcześniejszych technologii cyfrowych chatboty reagują na emocje użytkownika, zapamiętują wcześniejsze rozmowy i potrafią dostosowywać styl odpowiedzi.
„To, co czyni tę sytuację szczególnie złożoną, polega na tym, że chatboty są interaktywne i reagują emocjonalnie, więc doświadczenie może przypominać relację, a nie narzędzie” – podkreśla Namvarpour. „Dlatego odejście od takiej interakcji nie jest tylko przerwaniem nawyku. Może przypominać dystansowanie się od czegoś, co wydaje się znaczące, co utrudnia rozpoznanie problemu i jego rozwiązanie” (tłum. red.).
Autorzy badania zwracają uwagę, że personalizacja, możliwość zapamiętywania wcześniejszych rozmów czy wielomodalność interakcji sprawiają, że relacja z chatbotem może być trudniejsza do odróżnienia od autentycznej relacji społecznej niż w przypadku wcześniejszych technologii cyfrowych.
Projektowanie chatbotów z myślą o zdrowych relacjach
Naukowcy podkreślają, że rozwój technologii AI powinien iść w parze z refleksją nad jej wpływem społecznym i psychologicznym, zwłaszcza w przypadku młodych użytkowników. W swoim badaniu proponują zestaw zasad projektowania chatbotów, które mogłyby ograniczać ryzyko nadmiernego przywiązania.
Jednym z kluczowych elementów jest wspieranie użytkowników w budowaniu relacji poza światem cyfrowym. „Projektanci powinni zadbać o to, by chatboty oferowały wskazówki pomagające użytkownikom rozwijać pewność siebie w nawiązywaniu relacji w świecie offline jako zdrowej formy wsparcia emocjonalnego, bez stosowania sygnałów, które mogłyby prowadzić do antropomorfizacji technologii i rozwijania przywiązania do niej” – wskazuje dr Razi (tłum. red.).
Badacze sugerują również wprowadzenie funkcji pomagających ograniczać nadmierne korzystanie z chatbotów. Mogłyby to być m.in. systemy monitorowania czasu używania aplikacji, komunikaty zachęcające do refleksji nad samopoczuciem czy indywidualnie dopasowane limity korzystania z programu.
Istotne jest także umożliwienie użytkownikom łatwego zakończenia korzystania z chatbotów bez poczucia nagłego zerwania relacji. Projektanci powinni – jak podkreślają autorzy – oferować różne „wyjścia awaryjne”, które pozwolą stopniowo ograniczyć korzystanie z programu.
Potrzeba dalszych badań

Autorzy badania podkreślają, że ich analiza opierała się na stosunkowo niewielkiej próbie wpisów z jednej platformy społecznościowej. Dlatego kolejnym krokiem powinno być badanie większych społeczności użytkowników, a także analiza doświadczeń osób korzystających z innych chatbotów i innych platform komunikacyjnych.
Jednocześnie wyniki badania wskazują, że relacje między młodymi użytkownikami a chatbotami AI mogą stać się nowym obszarem zainteresowania naukowców zajmujących się zdrowiem psychicznym, socjologią internetu i projektowaniem technologii.
Jak podsumowują autorzy: „Projektanci systemów AI ponoszą dziś odpowiedzialność za tworzenie technologii z empatią, niuansami i dbałością o szczegóły – tak, aby nie tylko chronić nastolatków przed potencjalną szkodą, lecz także pomagać im rozwijać odporność psychiczną, wzrost osobisty i większe poczucie spełnienia w życiu” (tłum. red.).

Źródło: Drexel University, Teens Are Becoming Concerned About Their Attachment to AI Chatbots, 13.04.2026. Publikacja naukowa: https://doi.org/10.1145/3772318.3790597