Medicalpress

Wysokie temperatury są groźne dla naszego organizmu; może dojść do udaru słonecznego i udaru cieplnego lub wyczerpania cieplnego – ostrzega resort zdrowia. Aby temu zapobiec, należy unikać nadmiernego nasłonecznienia i wypijać odpowiednią ilość płynów, najlepiej wody.

 
Alerty pogodowe z powodu upałów wydano w Europie m.in. we Francji, w Portugalii, we Włoszech i w Chorwacji. W Polsce bardzo gorąco ma być w weekend. Ekstremalne upały nadciągają nad południowo-zachodnie wybrzeże USA, z temperaturą ponad 38 st. C, zagrażając m.in. mieszkańcom aglomeracji Los Angeles i kibicom piłkarskich mistrzostw świata.

W związku z sytuacją pogodową przypominamy informacje Ministerstwa Zdrowia na temat potencjalnych zagrożeń dla zdrowia związanych z wysokimi temperaturami. Należą do nich udar słoneczny, udar cieplny oraz wyczerpanie cieplne.

Najbardziej znany jest udar słoneczny, nazywany też porażeniem słonecznym. Dochodzi do niego na skutek dużego i bezpośredniego nasłonecznienia, głównie głowy oraz karku. Pod wpływem promieni słonecznych działających na skórę głowy może nastąpić przekrwienie opon mózgowych oraz mózgu.

Objawem udaru słonecznego są bóle i zawroty głowy, zaczerwienie i poparzenie skóry oraz ogólny niepokój. W takiej sytuacji należy jak najszybciej przenieść się do chłodniejszego miejsca. Pomagają zimne lub wilgotne okłady na głowę, pomocne są także chłodne kąpiele. Nie zaleca się jednak przykładania lodu, bo grozi to wystąpieniem szoku cieplnego – informuje Ministerstwo Zdrowia.

W razie omdlenia i utraty przytomności trzeba natychmiast wezwać pomoc medyczną. Konieczne może być leczenie szpitalne, szczególnie wtedy, gdy dojdzie do powikłań i niezbędna jest obserwacja. Udar słoneczny nie mija od razu, na ogół trwa od kilkunastu godzin do nawet kilku dni.

Do udaru cieplnego (porażenia cieplnego) dochodzi po dłuższym okresie narażenia całego ciała na wysokie temperatury, na przykład podczas opalania, szczególnie w godzinach od 10.00 do 14.00, kiedy promieniowanie słoneczne jest najbardziej intensywne. Sprzyja temu wysoka wilgotność powietrza i brak ruchu powietrza (lub bardzo mały ruch powietrza). „Temperatura ciała jest wtedy tak wysoka, że organizm nie jest w stanie samodzielnie jej obniżyć” – wyjaśnia Ministerstwo Zdrowia.

Temperatura ciała może wzrosnąć powyżej 39 st. C, a nawet do 41 st., znacznie powyżej tej, która dla naszego organizmu jest optymalna. Najbardziej jest to groźne dla małych dzieci i niemowląt, które nie mają wykształconych mechanizmów termoregulacji, a także dla osób starszych oraz tych z chorobami przewlekłymi. Na udar cieplny narażone są także osoby młode i zdrowe, ale uprawiające intensywnie sport w czasie upałów.

Objawem udaru cieplnego – poza wysoką temperaturą ciała – jest gorąca, czerwona i sucha lub wilgotna skóra oraz szybkie i dobrze wyczuwalne tętno (bicie serca), a także krótki oddech i skurcze mięśni. „Możliwa jest utrata przytomności” – ostrzega Ministerstwo Zdrowia.

Podobnie jak w przypadku udaru słonecznego, w takiej sytuacji należy przenieść się w chłodne miejsce, a jeśli nie jest to możliwe samodzielnie – konieczna jest pomoc innych osób. Niezbędne jest schłodzenie ciała, najlepiej zimnymi okładami. Można zastosować zimne kąpiele lub zimny prysznic. Gdy chory jest przytomny, pomocne jest wypijanie większej ilości chłodnych płynów, w małych porcjach, najlepiej niegazowanej wody.

Ministerstwo Zdrowia zaleca na swej stronie internetowej, żeby w razie wystąpienia takich objawów bezzwłocznie wezwać pomoc, ponieważ jeśli nie zostanie ona udzielona w odpowiednim czasie – może dojść do śpiączki, a nawet śmierci.

Podczas upałów zdarza się także wyczerpanie cieplne. Ma ono jednak inny mechanizm niż udar cieplny czy tym bardziej udar słoneczny. Do wyczerpania cieplnego dochodzi pod wpływem długiego przebywania na słońcu, ale wtedy, gdy w organizmie następuje nadmierna utrata płynów i soli. „Spada wówczas ciśnienie tętnicze krwi, co powoduje uczucie silnego zmęczenia” – zwraca uwagę MZ.

Objawami są: zwiększona potliwość, brak sił, zimna, blada i wilgotna skóra, szybkie albo słabo wyczuwalne tętno, nudności lub wymioty oraz zasłabnięcie. Należy wtedy przenieść się w chłodniejsze miejsce, najlepiej położyć się i rozluźnić ubranie, zastosować zimne okłady na całym ciele i wypijać wodę małymi łykami. Jednak w razie wymiotów należy udać się do lekarza.

Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że jeśli osoba z objawami wyczerpania cieplnego wystarczająco szybko zostanie przeniesiona w chłodniejsze miejsce i napije się wody, powinna poczuć się lepiej. „Jeśli jednak w ciągu pół godziny złe samopoczucie nie minie, istnieje podejrzenia udaru cieplnego” – ostrzega. Wtedy należy bezzwłocznie wezwać pomoc medyczną.

Aby chronić organizm przed upałem, Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca: ograniczyć przebywanie w pełnym słońcu, pić dużo wody, najlepiej niegazowanej; pamiętać o lekkich, regularnych posiłkach, stosować kremy z filtrem UV, korzystać z nakrycia głowy i okularów przeciwsłonecznych z filtrem; unikać nadmiernego wysiłku fizycznego, który może doprowadzić do odwodnienia i utraty minerałów; nie zostawiać dzieci i zwierząt w aucie; unikać alkoholu, ponieważ odwadnia to organizm; nosić jasną, lekką i przewiewną odzież oraz starać się nie wychodzić z domu.

Źródło: Nauka w Polsce

Przez Polskę przechodzi fala upałów. Podczas panujących obecnie wysokich temperatur serce pracuje intensywniej, a naczynia krwionośne się rozszerzają. Wzmożone pocenie się jest naturalnym mechanizmem obronnym organizmu, chroniącym przed przegrzaniem. U osób z chorobą wieńcową, po zawale serca, z wadami zastawkowymi lub nieleczonym nadciśnieniem tętniczym, serce może jednak nie sprostać dodatkowym obciążeniom.
 
Wysokie temperatury i zmiana warunków klimatycznych mogą być czynnikami wywołującymi zawał mięśnia sercowego. Kiedy podejrzewamy takie zagrożenie, szybkie działanie może uratować życie i serce osoby poszkodowanej. Mariusz Hochuł, kardiolog z American Heart of Poland, zwraca uwagę na tę kwestię. W takich sytuacjach, jak mówi kardiolog, powinniśmy natychmiast wezwać pogotowie ratunkowe.
 
W przypadku pojawienia się niepokojącego bólu w klatce piersiowej należy natychmiast dzwonić pod 112.
 
– Typowym objawem zawału serca jest ból w okolicy klatki piersiowej, który często promieniuje np. do lewej lub do prawej ręki, a czasami do żuchwy. Dolegliwościom tym może towarzyszyć duszność lub trudności z oddychaniem.  Ból w zawale trwa zwykle powyżej pół godziny, pacjent może też być blady i spocony.  Często przed zawałem występują objawy przedzawałowe np. krótsze bóle w klatce piersiowej lub ucisk w klatce piersiowej przy małych wysiłkach. Czasami ból może być mylony ze zgagą. Inne objawy to omdlenia lub nudności – wyjaśnia doktor Mariusz Hochuł.
 
„Złota godzina” – czas na wagę życia
 
– Tzw. „złota godzina” to pierwsze 60 minut od pojawienia się objawów zawału serca. Osoby, które w tym czasie dotrą do szpitala, mają szansę uniknąć trwałego uszkodzenia serca i niewydolności serca. Niestety, im dłużej trwa niedokrwienie mięśnia sercowego, tym rozleglejszy jest obszar martwicy i gorsze rokowania dla pacjenta. Dlatego tak ważna jest szybka reakcja – mówi kardiolog American Heart of Poland.
 
Nie bagatelizujmy bólu i nie odwlekajmy wezwania karetki.
 
– W karetce pogotowia ratunkowego pacjent ma wykonywane EKG, które przesyłane jest teletransmisją do naszego oddziału. Już na tej podstawie weryfikujemy jego stan, a cały zespół jest już w gotowości i oczekuje na pacjenta – wyjaśnia doktor Mariusz Hochuł.
 
Przyczyn zwiększonego ryzyka wystąpienia zawału mięśnia sercowego w okresie letnim jest wiele. Wysoka temperatura może osłabić organizm, który mobilizuje wszystkie siły na utrzymanie stałej temperatury ciała. W efekcie podczas upałów odczuwamy zmęczenie, osłabienie, spowolnienie tempa działania oraz trudności z koncentracją.
 
– Podróże do egzotycznych miejsc, zmiany warunków klimatycznych oraz nadużywanie alkoholu również mogą wpływać na nasze zdrowie sercowo-naczyniowe. Cieszmy się letnim czasem, ale bądźmy jednak świadomi czynników zwiększających ryzyko wystąpienia zawału serca i jego objawów – podkreśla kardiolog American Heart of Poland. Warto pamiętać o regularnych konsultacjach z lekarzem oraz dbaniu o zdrowy styl życia, nawet podczas wakacji.
 
Choroby krążenia nie lubią wysokich temperatur. Pacjenci zmagający się z nimi powinni latem bacznie obserwować swój organizm i reagować na wszelkie niepokojące sygnały.
 
– Organizm narażony na wysoką temperaturę zaczyna słabnąć, co może prowadzić do omdleń i przejściowego niedokrwienia mięśnia sercowego, a nawet niedokrwienia mózgu lub udaru mózgu. Powinniśmy częściej kontrolować ciśnienie krwi, ponieważ u niektórych dochodzi do jego spadku – stwierdza doktor.
 
Dlaczego należy pamiętać o nawodnieniu?
 
Przy intensywniejszym poceniu może zwiększać się ryzyko spadku ciśnienia tętniczego, w szczególności, jeśli nie dostarczamy odpowiedniej ilości płynów. W ciągu gorącego dnia przez skórę i drogi oddechowe możemy stracić nawet ponad 1,5 litra płynów. Jest to istotne, ponieważ wraz z potem tracimy nie tylko wodę, lecz także sole mineralne, które odgrywają ważną rolę w regulacji ciśnienia tętniczego – wyjaśnia kardiolog American Heart of Poland.
 
Gdy brakuje płynów – bo pijemy za mało – serce musi pompować krew szybciej, zwiększając rytm pracy. W takich gorących dniach serce potrzebuje więcej tlenu, aby funkcjonować prawidłowo. Jeśli nie dostarczymy go w wystarczającej ilości, może to prowadzić do niedokrwienia mięśnia sercowego i zawału.
 
Unikamy nadmiernej ekspozycji na promienie słoneczne, między godziną 11.00 a 15.00. Czas wolny najlepiej spędzać w półcieniu. Niewskazane jest przebywanie w miejscach zatłoczonych, a w klimatyzowanych pomieszczeniach temperatura powinna być niższa maks. o 5 stopni od tej na zewnątrz. W czasie upałów wzrasta ryzyko zakrzepów – osoby mające żylaki kończyn dolnych powinny dużo chodzić, odpoczywać z nogami uniesionymi powyżej serca, nie wystawiać ich na słońce i nie uciskać ciasną odzieżą.

źródło: AHOP
Lato i wysokie temperatury kojarzą się z wakacjami, relaksem i czasem spędzonym na świeżym powietrzu. Jednak upały mogą mieć poważny wpływ na zdrowie, szczególnie na serce i układ krążenia. Jak zminimalizować ryzyko związane z ekstremalnymi warunkami pogodowymi i nie wystawiać na próbę organizmu? 
Upał zdecydowanie nie jest sprzymierzeńcem układu krążenia. Gdy temperatura powietrza zaczyna się podnosić, ludzki organizm robi wszystko, aby chronić się przed przegrzaniem oraz utrzymać ciepłotę ciała na bezpiecznym poziomie 36,6-37˚C. To nie lada wyzwanie nie tylko dla osób obciążonych kardiologicznie.
 
Jak upał wpływa na serce?
 
Organizm w starciu z upałem zaczyna słabnąć. Wyraźnie odczuwalne jest zmęczenie, pojawiają się problemy z koncentracją, a efektywność spada.

Upał powoduje, że naczynia krwionośne rozszerzają się, co z kolei prowadzi do spadku ciśnienia krwi. Obniżenie ciśnienia organizm usiłuje skompensować szybszą pracą serca. A stąd już tylko krok do jego przeciążenia, zwłaszcza u osób cierpiących na choroby serca i układu krążenia.
 
Ekstremalne temperatury prowadzą także do utraty większej ilości wody, co prowadzi do zagęszczenia krwi. Wzrost lepkości krwi zwiększa ryzyko powstawania zakrzepów, co może prowadzić do incydentów sercowo-naczyniowych, takich jak zawał mięśnia sercowego czy udar mózgu – mówi prof. dr hab. n. med. Agnieszka Pawlak, ekspert Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, przewodnicząca Asocjacji Niewydolności Serca PTK.
 
Jeśli dołożyć do tego utratę elektrolitów takich jak sód, potas i magnez, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania mięśnia sercowego, mamy gotowy przepis na poważne zagrożenie dla zdrowia i życia.
 
Grupy wysokiego ryzyka. Kto jest szczególnie narażony na działanie upału?
 
Przyjęło się, że najbardziej wrażliwe na działanie ekstremalnych temperatur są osoby starsze i dzieci. Z wiekiem zdolność organizmu do termoregulacji ulega osłabieniu, co w połączeniu z często występującymi chorobami przewlekłymi takimi jak nadciśnienie tętnicze czy niewydolność serca, zwiększa ryzyko dekompensacji krążeniowej.
 
Dzieciom z kolei nie pomaga w pełni rozwinięty system termoregulacji oraz większe zapotrzebowanie na płyny w przeliczeniu na masę ciała. Ich organizmy szybciej tracą wodę, co może prowadzić do błyskawicznego odwodnienia i zaburzeń elektrolitowych.
 
Niezależnie od wieku, szczególną ostrożnością w starciu z upałem wykazać muszą się osoby z chorobami sercowo-naczyniowymi. Choroby takie jak wieńcowa, niewydolność serca czy zaburzenia rytmu serca, w warunkach wysokiej temperatury i odwodnienia, mogą ulec zaostrzeniu.

Co robić, by w tym niełatwym czasie pomóc swemu sercu zachować dobrą kondycję i sprawność? 
 
Jak chronić serce przed negatywnymi skutkami upałów? Lekka dieta, mikroelementy i woda
 
Podstawą funkcjonowania w okresie letnim jest spożywanie dużej ilości płynów, z których głównie zalecana jest woda, najlepiej niegazowana. Wyjątek stanowią chorzy z niewydolnością serca, u których należy ostrożnie zwiększać ilość wypitych płynów i wnikliwie obserwować czy nie pojawiają się objawy przewodnienia jak np. obrzęki kończyn dolnych. Zaleca się picie wody przez cały dzień, małymi łykami, nawet bez wyraźnego uczucia pragnienia. Kiedy się pojawia, nierzadko bywa sygnałem spóźnionym i świadczy o kilkuprocentowym odwodnieniu organizmu.
 
Dobrą praktyką jest także wystrzeganie się słodkich napojów, które przynieść mogą skutek odwrotny do oczekiwanego. Wysokie stężenie cukru zadziałać może bowiem odwadniająco. Warto za to korzystać z dobrodziejstw napojów wzbogaconych o mikroelementy, przede wszystkim magnez i potas. Pierwiastki te poprawiają kurczliwość serca i zapobiegają zaburzeniom jego rytmu.
 
Sprzymierzeńcem jest także lekka dieta, bogata w warzywa i owoce, które są źródłem wody i elektrolitów. Lepiej zrezygnować z ciężkich i tłustych potraw, które mogą dodatkowo obciążać serce.
 
Jak pomóc sercu latem? Obserwuj sygnały wysyłane przez organizm
 
Równie ważnym aspektem jest unikanie ekstremalnych temperatur. W godzinach największego upału, warto przebywać w zaciemnionych lub klimatyzowanych pomieszczeniach Jeśli zachodzi konieczność wyjścia na zewnątrz, zalecane są lekkie, przewiewne ubrania i nakrycie głowy.
 
Choć aktywność fizyczna na co dzień bywa nie do przecenienia, w upalne dni warto ją ograniczyć. Zakupy czy niewymagające wielkiego wysiłku aktywności takie jak spacery, warto planować albo wcześnie rano, albo już po zachodzie słońca, kiedy temperatura na zewnątrz pozwala na komfortowe poruszanie się – podkreśla prof. Pawlak.
 
W gorące, letnie dni warto uważnie obserwować organizm. Bóle i zawroty głowy, omdlenia czy zasłabnięcia to sygnały, których nie wolno lekceważyć. Bo z sercem nie ma żartów. Szczególnie latem.
źródło: PTK
Wysokie temperatury i palące słońce mogą być niebezpieczne dla osób w każdym wieku, jednak upalne dni są szczególnym wyzwaniem dla osób powyżej 60. roku życia. Jak zadbać o zdrowie seniorów by mogli się oni cieszyć  wakacyjną pogodą? Jak uniknąć odwodnienia, jakie posiłki zaplanować i co zapakować ze sobą w podróż? Skorzystaj z praktycznych porad farmaceuty!
Upalna pogoda może być dla seniorów bardzo niebezpieczna, dlatego w letnie dni osobom starszym należy się szczególna uwaga. Nietrudno o odwodnienie organizmu, a przegrzanie może prowadzić do udaru cieplnego. Warto wdrożyć poniższe zasady, by móc czerpać radość z letnich dni – tłumaczy mgr farmacji Izabela Baj, dyrektor ds. opieki farmaceutycznej Gemini Polska.
 
Jak chronić się przed upałami? 
Wbrew powszechnej opinii, najwyższa temperatura w ciągu dnia występuje pomiędzy godziną 15:00 a 18:00. W tym czasie seniorzy powinni unikać wysiłku fizycznego, a najlepiej – zostać w domu. Warto zasłonić okna po nasłonecznionej stronie. Jeśli osoba starsza musi wyjść na zewnątrz, powinna ubrać lekkie i przewiewne ubranie. Konieczne są: nakrycie głowy (kapelusz z szerokim rondem lub czapka z daszkiem), okulary przeciwsłoneczne i krem z filtrem UV.

Jeśli wystąpią ból i zawroty głowy lub ogólny niepokój, senior powinien udać się w chłodne miejsce i napić się wody. Z kolei gorączka, większa częstotliwość bicia serca, przyśpieszony oddech i rozgrzana, czerwona skóra mogą być objawami udaru cieplnego. W takim przypadku, należy niezwłocznie wezwać pomoc dzwoniąc na numer alarmowy 112 – tłumaczy mgr farmacji Agnieszka Mikołajczak, specjalista ds. opieki farmaceutycznej Gemini Polska.

Dlaczego należy stosować krem z filtrem UV? 
Kremy z filtrem UV to podstawowa profilaktyka zapobiegająca rozwojowi raka skóry. Najlepiej wybrać krem z filtrem SPF 50 i ponawiać aplikację co 2-3 godziny. Najbardziej narażone miejsca to te niechronione ubraniem, czyli twarz, kark, uszy, ramiona i ręce.  Warto pamiętać, że promieniowanie UV przenika przez chmury, dlatego oparzenie słoneczne może pojawić się także w pochmurne dni. Dobrym wsparciem okazuje się odzież z filtrem UV, która jest coraz częściej dostępna w sklepach. Raz w roku warto zgłosić się do dermatologa, który skontroluje znamiona barwnikowe przy użyciu dermatoskopu.  

Jak uniknąć odwodnienia? 
Osoby starsze w słabszy sposób odczuwają pragnie, w związku z czym bardzo często dochodzi do zaburzeń gospodarki wodno-elektrolitowej. Aby uniknąć groźnego odwodnienia, należy pić wodę często, małymi łykami, nawet wtedy, gdy nie odczuwa się potrzeby sięgnięcia po napój.

Podczas upalnych dni konieczne jest uzupełnienie elektrolitów. Doustny płyn nawadniający można kupić w formie saszetek lub tabletek do rozpuszczenia. Do ich przygotowania należy użyć wody przegotowanej lub źródlanej butelkowanej, w ilości zaleconej przez producenta. Tylko wówczas powstaną oczekiwane stężenia soli – radzi mgr farmacji Agnieszka Mikołajczak, specjalista ds. opieki farmaceutycznej Gemini Polska.

Co jeść latem? 
Nierzadko seniorzy w okresie letnim odczuwają mniejszy apetyt. Warto przygotowywać lekkostrawne posiłki w małych porcjach i spożywać je 5-6 razy dziennie w regularnych odstępach. Najlepiej postawić na warzywa, nabiał oraz produkty zbożowe.  W trakcie upałów świetnie sprawdzą się chłodniki, które orzeźwią i dostarczą cennych wartości odżywczych.   Jeśli senior choruje na cukrzycę, dobrym wyborem będą owoce sezonowe o niskim indeksie glikemicznym, np. maliny, porzeczki czy brzoskwinie.

Co zabrać ze sobą w podróż? 
Wybierając się na wakacyjny wyjazd, senior powinien zabrać ze sobą zapas leków, listę obecnie przyjmowanych preparatów, dokumentację medyczną, niezbędne zaświadczenia od lekarza, książeczkę szczepień lub certyfikaty oraz mały żel antybakteryjny, bo choć obostrzenia przeciwko COVID-19 zostały zniesione, a ryzyko zarażenia jest małe, to wciąż istnieje – podsumowuje mgr farmacji Izabela Baj, dyrektor ds. opieki farmaceutycznej Gemini Polska.
 
źródło: Gemini Polska
Wysokie temperatury, zmiana warunków klimatycznych mogą być czynnikiem wywołującym zawał mięśnia sercowego. Kiedy podejrzewamy takie zagrożenie, szybkie działanie może uratować życie i serce osoby poszkodowanej.
Mariusz Hochuł, kardiolog Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca Centrum Sercowo-Naczyniowe, Grupa American Heart of Poland zwraca uwagę, by w przypadku pojawienia się niepokojącego bólu w klatce piersiowej natychmiast dzwonić pod 112.
 
– Większość zawałów serca występuje w ciągu kilku godzin od pierwszych objawów, takich jak np. ból w okolicy klatki piersiowej, który często promieniuje np. do lewej lub do prawej ręki, a czasami do żuchwy. Ból serca trwa nawet do pół godziny i jest przenikliwy. Natomiast przy lżejszym ataku ból może być mylony ze zgagą. Inne objawy to duszności, zawroty głowy, omdlenia lub nudności – wyjaśnił doktor Mariusz Hochuł.
 
„Złota godzina” – czas na wagę życia
 
– Tzw. „złota godzina” to pierwsze 60 min od pojawienia się objawów ataku serca. Osoby, którzy w tym czasie dotrą do szpitala, mają szansę w ogóle uniknąć zawału serca. Niestety, im dłużej trwa niedokrwienie mięśnia sercowego, tym rozleglejszy jest obszar martwicy i gorsze rokowania dla pacjenta. Dlatego tak ważna jest szybka reakcja – wyjaśnił doktor.
 
Nie bagatelizujmy bólu i nie odwlekajmy wezwania karetki
 
– W czasie transportu do naszego oddziału pacjent ma wykonywane EKG, które przesyłane jest teletransmisją do nas. Już na tej podstawie weryfikujemy jego stan, a cały zespół jest już w gotowości i oczekuje na pacjenta – wyjaśnił doktor Mariusz Hochuł.
Przyczyn zwiększonego ryzyka wystąpienia zawału mięśnia sercowego w okresie letnim jest wiele
 
– Podróże do egzotycznych miejsc, zmiany warunków klimatycznych, nadużywanie alkoholu. Cieszmy się letnim czasem, ale bądźmy jednak świadomi czynników zwiększających ryzyko wystąpienia zawału serca i jego objawów – dodał.
 
Choroby krążenia nie lubią wysokich temperatur. Pacjenci zmagający się z nimi powinni latem bacznie obserwować swój organizm i reagować na wszelkie niepokojące sygnały.
 
– Organizm narażony na wysoką temperaturę zaczyna słabnąć, co może prowadzić do omdleń i przejściowego niedokrwienia mięśnia sercowego, a nawet niedokrwienia mózgu lub udaru mózgu. Powinniśmy częściej kontrolować ciśnienie krwi, ponieważ u niektórych dochodzi do jego spadku – mówił doktor.
 
Latem należy pić też dużo płynów. Czas wolny najlepiej spędzać w półcieniu. Niewskazane jest przebywanie w miejscach zatłoczonych, a w klimatyzowanych pomieszczeniach temperatura powinna być niższa maks. o 5 stopni od tej na zewnątrz. W czasie upałów wzrasta ryzyko zakrzepów – osoby mające żylaki kończyn dolnych powinny dużo chodzić, odpoczywać z nogami uniesionymi powyżej serca, nie wystawiać ich na słońce i nie uciskać ciasną odzieżą.

 
źródło: AHOP
Wysokie temperatury, zmiana warunków klimatycznych mogą być czynnikiem wywołującym zawał mięśnia sercowego. Kiedy podejrzewamy takie zagrożenie, szybkie działanie może uratować życie i serce osoby poszkodowanej.
Mariusz Hochuł, kardiolog Polsko-Amerykańskie Kliniki Serca Centrum Sercowo-Naczyniowe, Grupa American Heart of Poland zwraca uwagę, by w przypadku pojawienia się niepokojącego bólu w klatce piersiowej natychmiast dzwonić pod 112.
 
– Większość zawałów serca występuje w ciągu kilku godzin od pierwszych objawów, takich jak np. ból w okolicy klatki piersiowej, który często promieniuje np. do lewej lub do prawej ręki, a czasami do żuchwy. Ból serca trwa nawet do pół godziny i jest przenikliwy. Natomiast przy lżejszym ataku ból może być mylony ze zgagą. Inne objawy to duszności, zawroty głowy, omdlenia lub nudności – wyjaśnił doktor Mariusz Hochuł.
 
„Złota godzina” – czas na wagę życia
 
– Tzw. „złota godzina” to pierwsze 60 min od pojawienia się objawów ataku serca. Osoby, którzy w tym czasie dotrą do szpitala, mają szansę w ogóle uniknąć zawału serca. Niestety, im dłużej trwa niedokrwienie mięśnia sercowego, tym rozleglejszy jest obszar martwicy i gorsze rokowania dla pacjenta. Dlatego tak ważna jest szybka reakcja – wyjaśnił doktor.
 
Nie bagatelizujmy bólu i nie odwlekajmy wezwania karetki
 
– W czasie transportu do naszego oddziału pacjent ma wykonywane EKG, które przesyłane jest teletransmisją do nas. Już na tej podstawie weryfikujemy jego stan, a cały zespół jest już w gotowości i oczekuje na pacjenta – wyjaśnił doktor Mariusz Hochuł.
Przyczyn zwiększonego ryzyka wystąpienia zawału mięśnia sercowego w okresie letnim jest wiele
 
– Podróże do egzotycznych miejsc, zmiany warunków klimatycznych, nadużywanie alkoholu. Cieszmy się letnim czasem, ale bądźmy jednak świadomi czynników zwiększających ryzyko wystąpienia zawału serca i jego objawów – dodał.
 
Choroby krążenia nie lubią wysokich temperatur. Pacjenci zmagający się z nimi powinni latem bacznie obserwować swój organizm i reagować na wszelkie niepokojące sygnały.
 
– Organizm narażony na wysoką temperaturę zaczyna słabnąć, co może prowadzić do omdleń i przejściowego niedokrwienia mięśnia sercowego, a nawet niedokrwienia mózgu lub udaru mózgu. Powinniśmy częściej kontrolować ciśnienie krwi, ponieważ u niektórych dochodzi do jego spadku – mówił doktor.
 
Latem należy pić też dużo płynów. Czas wolny najlepiej spędzać w półcieniu. Niewskazane jest przebywanie w miejscach zatłoczonych, a w klimatyzowanych pomieszczeniach temperatura powinna być niższa maks. o 5 stopni od tej na zewnątrz. W czasie upałów wzrasta ryzyko zakrzepów – osoby mające żylaki kończyn dolnych powinny dużo chodzić, odpoczywać z nogami uniesionymi powyżej serca, nie wystawiać ich na słońce i nie uciskać ciasną odzieżą.

 
źródło: AHOP
Zapraszamy do obejrzenia i przeczytania wywiadu redakcji Medicalpress z mgr Klaudią Ruszkowską, dietetyk Centrum Medycznego Damiana, w którym mówimy o tym co jeść i pić w czasie upałów, jakich produktów unikać, aby poczuć się lepiej i nawodnić organizm, unikając przegrzania i udarów cieplnych.

Jaka jest rola diety i nawodnienia w czasie upałów? Co możemy zrobić, jak możemy sobie pomóc, by przetrwać największe upały? Jakie szczególnie produkty są polecane, może jakieś sezonowe?
Przede wszystkim nieodpowiednia dieta obciąża organizm, cały przewód pokarmowy, w związku z tycz źle czujemy. Organizm bardzo dużo energii musi zużyć na to aby strawić ciężkostrawne produkty, więc takim żywieniem  dokładamy sobie kolejną cegiełkę, która obok wysokiej temperatury, sama w sobie jest już obciążeniem dla organizmu. Odpowiednia dieta bardzo ułatwia nam przetrwać taki trudny czas pod względem temperatury, nie wspominając o nawodnieniu, które jest kluczowe w tym sezonie.

Ile powinniśmy pić w czasie upałów? Czy są jakieś kokretne zalecenia?
Takie normy kardiologiczne to jest 30 ml na kg masy ciała, to są oficjalne zalecenia. Czyli im więcej ważymy, tym powinniśmy więcej spożywać płynów. Natomiast jeśli uprawiamy sport, a aktywność fizyczna jest na dosyć wysokim poziomie plus mamy tendencję do wysokiej potliwości, ta ilość płynów powinna być zwiększona zgodnie z tym, że wydalamy wodę razem z potem.

Czym się najlepiej nawadnia, co powinniśmy pić?
Przede wszystkim wodę, to jest najlepsze rozwiązanie. Jeśli sama woda idzie nam opornie, możemy dodać sobie miętę, która bardzo dobrze wychładza organizm, możemy dodać sobie soku z cytrusów, może to być cytryna, limonka, grejpfrut czy pomarańcza, aby w jakiś sposób to urozmaicić. Wtedy te płyny będzie nam zdecydowanie łatwiej wypić. 

Czyli lepiej pić płyny w temperaturze pokojowej?
Dokładnie, lepiej pić w temperaturze pokojowej, ponieważ organizm musi zimną wodę dodatkowo ogrzać, ponieważ ma stałą temperaturę ciała, która jest dla niego komfortowa 36,6 C i organizm będzie dążył do tego, aby ją zachować. Jeżeli spożyjemy płyn, który jest zimny to organizm musi bardzo dużo się napracować, żeby go ocieplić i wtedy jest to niekorzystne dla naszego organizmu, ponieważ wytwarza się jeszcze większa ilość ciepła, a w związku z tym, jeszcze bardziej się ogrzewamy. Więc nie dość że jest ciepło na zewnątrz, to my jeszcze więcej go wytwarzamy od środka i paradoksalnie – teoretycznie powinniśmy się schłodzić tym zimnym napojem, a tak naprawdę to jeszcze bardziej się ogrzewamy, więc nie ma to większego sensu.

Czy można pić napoje gazowane w czasie upałów?
Ja powiem z praktyki: wiele osób  twierdzi, że wodą gazowaną są w stanie szybciej się nasycić, ale to jest bardzo niekorzystne w momencie, gdy mamy tendencję  do picia małej ilości wody, ponieważ mamy wrażenie, że szybciej się nawodniliśmy, a tak naprawdę wypiliśmy za małą ilość płynów. Jeśli chodzi o to, która woda jest zdrowsza wydaje mi się, że woda jednak niegazowana będzie tą bardziej korzystniejszą, ponieważ nadmiar gazu jednak może niekorzystnie wpływać nawet na perystaltykę jelitową i w ogóle na samopoczucie, jeśli chodzi o przewód pokarmowy. Mamy poczucie, że jesteśmy bardziej wzdęci. Natomiast jeżeli mamy nie pić wody albo pić średnio gazowaną, wysoko gazowaną to zdecydowanie lepiej jest napić się tej gazowanej, niż nie pić w ogóle.

Dziękuję. Czy to prawda, że latem mamy mniejsze zapotrzebowanie kaloryczne?
Fantastyczne jeżeli ktoś czuje, że kiedy jest ciepło ma mniejszą ochotę jeść. Tak to powinno naturalnie wyglądać. Gdy jest zimno mamy okres jesienno zimowy temperatury są niskie. Tak jak powiedziałam nasz poziom temperatury to 36,6 C, w związku z tym, jeżeli jest zimno, organizm musi wytworzyć bardzo dużo energii, żeby ogrzać się od środka to oznacza że musi spalić więcej kalorii, żeby po prostu ten organizm ogrzać, większe są zatem nasze potrzeby energetyczne. Gdy jest ciepło nie mamy tej potrzeby ponieważ nie musimy ogrzewać się. Jest ciepło tak i wtedy kalorii spalamy mniej, w związku z tym można powiedzieć, że mamy troszeczkę mniejsze zapotrzebowanie kaloryczne to jest związane z tymi przemianami energetycznymi i temperaturą która panuje na zewnątrz.

Czyli jeśli ktoś je mniej w czasie upałów to jest wszystko w porządku i jest to wręcz zalecane?
Tak jest, natomiast tutaj „z gwiazdeczką” – nie chodzi o to żeby nie jeść nic, ponieważ to też nie jest odpowiednie. Możemy czuć mniejszą ochotę na jedzenie i jest to jak najbardziej w porządku, natomiast to czym możemy się wesprzeć w takich gorących dniach to są na przykład koktajle na bazie nabiału czyli na przykład kefiru, maślanki, jogurtu naturalneg. One będą świetnie wychładzały cały organizm. Warto urozmaicac je dodatkiem owoców sezonowych malin, truskawek, borówek, wszystkie owoce leśne będą naprawdę dobrze się sprawdzały i jako dodatek na przykład orzechów, masła orzechowego czy nasion pestek dyni na przykład.

Czyli aby wychłodzić organizm to oprócz picia wody warto sięgać po owoce sezonowe i nabiał?
Tak jak najbardziej, tylko tutaj nabiał – taka ciekawostka dla pań. Zbyt duże spożycie nabialu może nam utrudniać walkę z cellulitem, dlatego dwa razy dziennie nabiał będzie w porządku. W większej ilości bym uważała i obserwowała organizm czy nie mamy tendencji do takiej pomarszczonej skórki np. na nogach.

Czy w trakcie upałów unikać gorących potraw, napojów czy wręcz przeciwnie?
Napoje mające wysoką temperaturę nie będą powodowały nadmiernego rozgrzewania od środka, mówiąc potocznie. Zdecydowanie lepsze będą gorące napoje, niż bardzo zimne napoje. Optymalnie uważam, że temperatura pokojowa jest najlepsza, ale na przykład w Egipcie serwują nam ciepłą herbatkę, więc jeżeli będzie to ciepły płyn to on nie będzie powodował takiego przegrzania. Ważne aby różnica temperatur od środka i na zewnątrz nie była bardzo duża.

Dziękuje bardzo. Z jakimi problemami mogą zgłaszać się pacjenci do dietetyka? Dlaczego i w jakich przypadkach warto skorzystać z takiej fachowej pomocy?
Myślę że bardzo często w tym sezonie takim gorącym kobiety mają problemy z zatrzymaniem się wody w organizmie i tutaj problem może być bardzo złożony, bowiem może być to kwestia zaburzeń hormonalnych, może być to kwestia źle dobranej diety, może być to kwestia uspożywania zbyt małej ilości kalorii czyli dieta jednak jest zbyt uboga energetycznie i zbyt uboga jeśli chodzi o wartości odżywcze. Przechodząc dalej nieodpowiednia ilość wypijanej wody lub na przykład nadmiar spożycia nabiału też może zatrzymywać wodę, tak jak już wcześniej wspominałam. 

Czy pacjenci chorzy przewlekle na choroby sercowo-naczyniowe korzystają z pomocy dietetyka? 
Oczywiście, choroby na tle układu krwionośnego – tutaj dietetyka ma bardzo dużo do zaoferowania i odpowiednio dobrana dieta, odpowiednio dobrana czasami potrzebna suplementacja i kwestia nawodnienia, to są naprawdę bardzo ważne rzeczy, które w dużym stopniu ułatwiają pacjentom powrót do zdrowia zwłaszcza w czasie doatkowych upałów.

Dziękuje bardzo za wywiad.
 
źródło: redakcja Medicalpress, rozmawiała Joanna Zagrajek
Zapraszamy do obejrzenia i przeczytania wywiadu redakcji Medicalpress z mgr Klaudią Ruszkowską, dietetyk Centrum Medycznego Damiana, w którym mówimy o tym co jeść i pić w czasie upałów, jakich produktów unikać, aby poczuć się lepiej i nawodnić organizm, unikając przegrzania i udarów cieplnych.

Jaka jest rola diety i nawodnienia w czasie upałów? Co możemy zrobić, jak możemy sobie pomóc, by przetrwać największe upały? Jakie szczególnie produkty są polecane, może jakieś sezonowe?
Przede wszystkim nieodpowiednia dieta obciąża organizm, cały przewód pokarmowy, w związku z tycz źle czujemy. Organizm bardzo dużo energii musi zużyć na to aby strawić ciężkostrawne produkty, więc takim żywieniem  dokładamy sobie kolejną cegiełkę, która obok wysokiej temperatury, sama w sobie jest już obciążeniem dla organizmu. Odpowiednia dieta bardzo ułatwia nam przetrwać taki trudny czas pod względem temperatury, nie wspominając o nawodnieniu, które jest kluczowe w tym sezonie.

Ile powinniśmy pić w czasie upałów? Czy są jakieś kokretne zalecenia?
Takie normy kardiologiczne to jest 30 ml na kg masy ciała, to są oficjalne zalecenia. Czyli im więcej ważymy, tym powinniśmy więcej spożywać płynów. Natomiast jeśli uprawiamy sport, a aktywność fizyczna jest na dosyć wysokim poziomie plus mamy tendencję do wysokiej potliwości, ta ilość płynów powinna być zwiększona zgodnie z tym, że wydalamy wodę razem z potem.

Czym się najlepiej nawadnia, co powinniśmy pić?
Przede wszystkim wodę, to jest najlepsze rozwiązanie. Jeśli sama woda idzie nam opornie, możemy dodać sobie miętę, która bardzo dobrze wychładza organizm, możemy dodać sobie soku z cytrusów, może to być cytryna, limonka, grejpfrut czy pomarańcza, aby w jakiś sposób to urozmaicić. Wtedy te płyny będzie nam zdecydowanie łatwiej wypić. 

Czyli lepiej pić płyny w temperaturze pokojowej?
Dokładnie, lepiej pić w temperaturze pokojowej, ponieważ organizm musi zimną wodę dodatkowo ogrzać, ponieważ ma stałą temperaturę ciała, która jest dla niego komfortowa 36,6 C i organizm będzie dążył do tego, aby ją zachować. Jeżeli spożyjemy płyn, który jest zimny to organizm musi bardzo dużo się napracować, żeby go ocieplić i wtedy jest to niekorzystne dla naszego organizmu, ponieważ wytwarza się jeszcze większa ilość ciepła, a w związku z tym, jeszcze bardziej się ogrzewamy. Więc nie dość że jest ciepło na zewnątrz, to my jeszcze więcej go wytwarzamy od środka i paradoksalnie – teoretycznie powinniśmy się schłodzić tym zimnym napojem, a tak naprawdę to jeszcze bardziej się ogrzewamy, więc nie ma to większego sensu.

Czy można pić napoje gazowane w czasie upałów?
Ja powiem z praktyki: wiele osób  twierdzi, że wodą gazowaną są w stanie szybciej się nasycić, ale to jest bardzo niekorzystne w momencie, gdy mamy tendencję  do picia małej ilości wody, ponieważ mamy wrażenie, że szybciej się nawodniliśmy, a tak naprawdę wypiliśmy za małą ilość płynów. Jeśli chodzi o to, która woda jest zdrowsza wydaje mi się, że woda jednak niegazowana będzie tą bardziej korzystniejszą, ponieważ nadmiar gazu jednak może niekorzystnie wpływać nawet na perystaltykę jelitową i w ogóle na samopoczucie, jeśli chodzi o przewód pokarmowy. Mamy poczucie, że jesteśmy bardziej wzdęci. Natomiast jeżeli mamy nie pić wody albo pić średnio gazowaną, wysoko gazowaną to zdecydowanie lepiej jest napić się tej gazowanej, niż nie pić w ogóle.

Dziękuję. Czy to prawda, że latem mamy mniejsze zapotrzebowanie kaloryczne?
Fantastyczne jeżeli ktoś czuje, że kiedy jest ciepło ma mniejszą ochotę jeść. Tak to powinno naturalnie wyglądać. Gdy jest zimno mamy okres jesienno zimowy temperatury są niskie. Tak jak powiedziałam nasz poziom temperatury to 36,6 C, w związku z tym, jeżeli jest zimno, organizm musi wytworzyć bardzo dużo energii, żeby ogrzać się od środka to oznacza że musi spalić więcej kalorii, żeby po prostu ten organizm ogrzać, większe są zatem nasze potrzeby energetyczne. Gdy jest ciepło nie mamy tej potrzeby ponieważ nie musimy ogrzewać się. Jest ciepło tak i wtedy kalorii spalamy mniej, w związku z tym można powiedzieć, że mamy troszeczkę mniejsze zapotrzebowanie kaloryczne to jest związane z tymi przemianami energetycznymi i temperaturą która panuje na zewnątrz.

Czyli jeśli ktoś je mniej w czasie upałów to jest wszystko w porządku i jest to wręcz zalecane?
Tak jest, natomiast tutaj „z gwiazdeczką” – nie chodzi o to żeby nie jeść nic, ponieważ to też nie jest odpowiednie. Możemy czuć mniejszą ochotę na jedzenie i jest to jak najbardziej w porządku, natomiast to czym możemy się wesprzeć w takich gorących dniach to są na przykład koktajle na bazie nabiału czyli na przykład kefiru, maślanki, jogurtu naturalneg. One będą świetnie wychładzały cały organizm. Warto urozmaicac je dodatkiem owoców sezonowych malin, truskawek, borówek, wszystkie owoce leśne będą naprawdę dobrze się sprawdzały i jako dodatek na przykład orzechów, masła orzechowego czy nasion pestek dyni na przykład.

Czyli aby wychłodzić organizm to oprócz picia wody warto sięgać po owoce sezonowe i nabiał?
Tak jak najbardziej, tylko tutaj nabiał – taka ciekawostka dla pań. Zbyt duże spożycie nabialu może nam utrudniać walkę z cellulitem, dlatego dwa razy dziennie nabiał będzie w porządku. W większej ilości bym uważała i obserwowała organizm czy nie mamy tendencji do takiej pomarszczonej skórki np. na nogach.

Czy w trakcie upałów unikać gorących potraw, napojów czy wręcz przeciwnie?
Napoje mające wysoką temperaturę nie będą powodowały nadmiernego rozgrzewania od środka, mówiąc potocznie. Zdecydowanie lepsze będą gorące napoje, niż bardzo zimne napoje. Optymalnie uważam, że temperatura pokojowa jest najlepsza, ale na przykład w Egipcie serwują nam ciepłą herbatkę, więc jeżeli będzie to ciepły płyn to on nie będzie powodował takiego przegrzania. Ważne aby różnica temperatur od środka i na zewnątrz nie była bardzo duża.

Dziękuje bardzo. Z jakimi problemami mogą zgłaszać się pacjenci do dietetyka? Dlaczego i w jakich przypadkach warto skorzystać z takiej fachowej pomocy?
Myślę że bardzo często w tym sezonie takim gorącym kobiety mają problemy z zatrzymaniem się wody w organizmie i tutaj problem może być bardzo złożony, bowiem może być to kwestia zaburzeń hormonalnych, może być to kwestia źle dobranej diety, może być to kwestia uspożywania zbyt małej ilości kalorii czyli dieta jednak jest zbyt uboga energetycznie i zbyt uboga jeśli chodzi o wartości odżywcze. Przechodząc dalej nieodpowiednia ilość wypijanej wody lub na przykład nadmiar spożycia nabiału też może zatrzymywać wodę, tak jak już wcześniej wspominałam. 

Czy pacjenci chorzy przewlekle na choroby sercowo-naczyniowe korzystają z pomocy dietetyka? 
Oczywiście, choroby na tle układu krwionośnego – tutaj dietetyka ma bardzo dużo do zaoferowania i odpowiednio dobrana dieta, odpowiednio dobrana czasami potrzebna suplementacja i kwestia nawodnienia, to są naprawdę bardzo ważne rzeczy, które w dużym stopniu ułatwiają pacjentom powrót do zdrowia zwłaszcza w czasie doatkowych upałów.

Dziękuje bardzo za wywiad.
 
źródło: redakcja Medicalpress, rozmawiała Joanna Zagrajek
Gwałtowne zmiany temperatur mają wpływ na nasze samopoczucie, a nawet zdrowie, bo oznaczają wahania ciśnienia atmosferycznego. To zaś u niektórych osób może powodować różne dolegliwości, np. senność, osłabienie czy zaburzenia koncentracji. Na dolegliwości związane ze zmianą warunków atmosferycznych narażone są przede wszystkim osoby starsze, które zwykle cierpią także na różnego rodzaju przewlekłe choroby, choć nie tylko.
Gdy jednego dnia jest 15 stopni Celsjusza, a następnego grubo ponad 30, wiele osób skarży się na złe samopoczucie. Są sposoby, by temu zaradzić. Trzeba też wiedzieć, jakie są objawy osłabienia i udaru cieplnego – taka wiedza może uratować komuś życie.

Gwałtowne zmiany temperatur mają wpływ na nasze samopoczucie, a nawet zdrowie, bo oznaczają wahania ciśnienia atmosferycznego. To zaś u niektórych osób może powodować różne dolegliwości, np. senność, osłabienie czy zaburzenia koncentracji. Na dolegliwości związane ze zmianą warunków atmosferycznych narażone są przede wszystkim osoby starsze, które zwykle cierpią także na różnego rodzaju przewlekłe choroby, choć nie tylko.

„Szczególnie niekorzystne jest to dla osób z chorobami układu krążenia, głównie z niewydolnością serca, ale także z nadciśnieniem tętniczym i chorobą wieńcową. Dolegliwości mogą również odczuwać osoby z różnego rodzaju chorobami psychicznymi, przyjmujący neuroleptyki” – mówi dr n.med. Ewa Uścińska, lekarz rodzinny, kardiolog Centrum Medycznego Damiana.

Najczęściej mogą one cierpieć w takich dniach na bóle głowy, zaburzenia koncentracji, wydłużenie czasu reakcji, nadmierną senność, zmęczenie, a nawet duszność. Jeśli jesteśmy osobami w ten sposób reagującymi na zmiany pogody, zastanówmy się, czy warto w takie dni na przykład prowadzić samochód.

A jak się przygotować, gdy dziś jest 16 stopni, a od jutra zapowiadają gwałtowny wzrost temperatury i „afrykańskie” upały?

„Przede wszystkim musimy wiedzieć, że będzie taka zmiana pogody, czyli obserwować prognozy i dostosowywać nasz grafik i aktywności do nadchodzących warunków atmosferycznych. Musimy się też odpowiednio ubierać – jeśli spodziewane są upały powyżej 30 stopni Celsjusza należy nakładać jasne przewiewne ubrania, najlepiej z lnu lub bawełny, zakrywające dużą część ciała, aby uchronić się przed poparzeniami słonecznymi oraz przegrzaniem. Bardzo ważne jest zakrycie głowy i karku, gdyż głowa i tylna część szyi to miejsca wrażliwe neurologicznie i należy je chronić przed przegrzaniem. Na odsłonięte części ciała powinniśmy stosować kremy z filtrami przeciwsłonecznymi. Nie zapominajmy też o okularach przeciwsłonecznych. No i koniecznie powinniśmy pamiętać, że w czasie upałów należy pić więcej płynów – mówi się, że o litr więcej wody niż w normalny dzień, czyli co najmniej 3 litry wody” – radzi dr Uścińska.

Na upały – dobra sól, owoce i warzywa

Co ciekawe – w upały możemy nieco dosalać potrawy, a przynajmniej nie unikać solonych potraw, ponieważ wraz z potem tracimy elektrolity – między innymi sód i potas. Te mikroelementy są również w wielu owocach i warzywach.

„To jedyna taka sytuacja, kiedy sól jest korzystna” – śmieje się lekarka.

W duże upały unikajmy przebywania w nasłonecznionych miejscach w godzinach od 10 do 15 – wtedy słońce jest najsilniejsze i może wyrządzić nam najwięcej szkody. W tych godzinach lepiej też unikać wzmożonej aktywności fizycznej, aby nie produkować dodatkowo ciepła – mamy go wystarczająco dużo z zewnątrz.

Jak w upały ustawić klimatyzację?

Dla organizmu człowieka najzdrowsza temperatura to 20-24 stopni Celsjusza. Jeśli więc na zewnątrz mamy falę upałów i słupki termometrów przekraczają 35 stopni, to nie schładzamy ani pomieszczeń, ani samochodu poniżej 20 stopni. To pierwsza zasada.

„To osłabia odporność i sprzyja infekcjom” – zwraca uwagę dr Agata Sławin, specjalista medycyny rodzinnej, ekspertka Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Lekarze POZ od kilku tygodni, gdy tylko zrobiło się gorąco, przyjmują w swoich gabinetach wielu pacjentów z infekcjami górnych dróg oddechowych, bólem gardła, uszu, ale też przeziębieniami przebiegającymi nawet z podwyższoną temperaturą. Podczas wywiadu często okazuje się, że są to osoby „ratujące” się przed upałami klimatyzacją. Używają jej głównie w samochodach, ale też coraz częściej w biurach czy domach.

„Na zewnątrz jest upał – grubo ponad 30 stopni, a w samochodzie albo w pomieszczeniu – 18 stopni. Klimatyzacja i suche powietrze sprzyjają wychłodzeniu i wysuszeniu błon śluzowych. A stąd już najkrótsza droga do infekcji” – mówi dr Agata Sławin.

Astmatycy mogą w takich warunkach częściej mieć napady duszności. Suche powietrze wysusza błony śluzowe, skórę, spojówki, stąd także problemy z łzawieniem oczu, bólem, puchnięciem. Pojawić się może „zespół suchego oka”, stany zapalne. Dodatkowo klimatyzacja, zwłaszcza ta nieszczelna i niewłaściwie konserwowana, jest siedliskiem grzybów i bakterii.

„Klimatyzacja stosowana umiejętnie pomaga przeżyć fale upałów, ale trzeba pamiętać o podstawowych zasadach. Najważniejsza – w schłodzonym pomieszczeniu temperatura powinna być niższa niż na zewnątrz najwyżej o 5-6 st. Jeśli więc mamy 30 st. na dworze to w klimatyzowanym pomieszczeniu może być 24-25 st. Nie mniej, bo to nam tylko zaszkodzi” – radzi dr Agata Sławin.

Kiedy w upał wzywać karetkę, czyli osłabienie i udar cieplny

W upały wzrasta ryzyko bezpośrednio zagrażającemu życiu udarowi cieplnemu.

Udar cieplny zazwyczaj jest poprzedzony przegrzaniem (osłabieniem cieplnym). Jego pierwszymi sygnałami często są bolesne skurcze mięśni brzucha i/lub kończyn. Ponadto pojawiają się nudności, zawroty głowy, ból głowy, osłabienie. Charakterystycznym objawem jest wygląd skóry: jest blada, chłodna (!) i wilgotna.

„W razie przegrzania organizmu dochodzi do wzrostu temperatury ciała nawet do 39 st. Taką osobę należy przemieścić w przewiewne miejsce, żeby ułatwić schłodzenie organizmu, można skorzystać z wentylatora, żeby przepływ powietrza był konkretny. Przy wysokiej temperaturze należy mechanicznie schodzić ciało stosując zimne okłady na głowę i kark, ale nie zanurzać się w zimnej wodzie, bo to może wywołać dreszcze i nadmierną produkcję ciepła wewnątrz organizmu, a więc pogorszenie sytuacji” – ostrzega lekarka.

Jeśli osoba jest przytomna, należy podać jej płyny do picia, najlepiej wodę, ale nie z lodówki, lecz w temperaturze pokojowej. Lepiej, aby piła ją małymi porcjami co kilka minut, a nie jednorazowo wypiła dużą ilość.

Warto zwrócić uwagę na ubrania – jeśli są zbyt obcisłe, należy je zdjąć, aby ułatwić chłodzenie i swobodny przepływ krwi. 

Sygnałem ostrzegawczym są zaburzenia świadomości, a także pojawienie się bladości skóry, co świadczy o skurczu powierzchownych naczyń krwionośnych – to mechanizm obronny, który uruchamia się przy poważnym zagrożeniu organizmu. Lepiej wezwać wtedy pogotowie.

Jeśli dojdzie do udaru cieplnego, skóra zmienia się w gorącą, suchą (!) i czerwoną, oddech jest płytki, a serce bije bardzo szybko. To stan bezpośrednio zagrażający życiu! Czekając na przyjazd zespołu karetki należy pacjenta ułożyć w cieniu, można go wachlować, położyć chłodne okłady pod pachy i na pachwiny. Nie wolno oblewać chłodną wodą i podawać leków przeciwgorączkowych!

Pamiętajmy, że choć najczęściej udar cieplny poprzedzony jest fazą osłabienia cieplnego, to nie dzieje się tak zawsze – może do niego dojść nagle bez tego wstępnego etapu, zwłaszcza u małych dzieci. 

Najlepszą metodą jest zapobieganie zarówno osłabieniu, jak i udarowi cieplnemu – a zatem ograniczenie wysiłku fizycznego w czasie upałów, przebywanie w cieniu, stałe przyjmowanie dużych ilości płynów (ale nie alkoholu i kawy!) i stosowanie lekkostrawnej diety.

Choroba serca a upały

Gwałtowne zmiany temperatur nie są wskazaniem do zmiany leków kardiologicznych – próba dostosowywania ich do warunków atmosferycznych możne wyrządzić więcej szkody niż pożytku. 

„Trzeba jednak mieć świadomość, że leki kardiologiczne utrudniają nieco termoregulację, na przykład większość beta-blokerów wykazuje działanie kurczące mięśniówkę naczyń i upośledzające jej rozkurcz, poprzez to osłabiają przepływ krwi w skórze i powodują, iż organizmowi jest trudniej się chronić przed przegrzaniem” – zwraca uwagę dr Uścińska.

Niepokojącym objawem może być pojawienie się obrzęków kończyn dolnych u osób z kłopotami sercowymi, ponieważ oznacza to dekompensację układu krążenia. Wówczas może być potrzebna modyfikacja leczenia.

Do lekarza powinny się udać także osoby z chorobą wieńcową, gdy pojawi się u nich ból w klatce piersiowej lub duszność, gdyż może to oznaczać zastój w płucach.


Źródło: Serwis Zdrowie

Gwałtowne zmiany temperatur mają wpływ na nasze samopoczucie, a nawet zdrowie, bo oznaczają wahania ciśnienia atmosferycznego. To zaś u niektórych osób może powodować różne dolegliwości, np. senność, osłabienie czy zaburzenia koncentracji. Na dolegliwości związane ze zmianą warunków atmosferycznych narażone są przede wszystkim osoby starsze, które zwykle cierpią także na różnego rodzaju przewlekłe choroby, choć nie tylko.
Gdy jednego dnia jest 15 stopni Celsjusza, a następnego grubo ponad 30, wiele osób skarży się na złe samopoczucie. Są sposoby, by temu zaradzić. Trzeba też wiedzieć, jakie są objawy osłabienia i udaru cieplnego – taka wiedza może uratować komuś życie.

Gwałtowne zmiany temperatur mają wpływ na nasze samopoczucie, a nawet zdrowie, bo oznaczają wahania ciśnienia atmosferycznego. To zaś u niektórych osób może powodować różne dolegliwości, np. senność, osłabienie czy zaburzenia koncentracji. Na dolegliwości związane ze zmianą warunków atmosferycznych narażone są przede wszystkim osoby starsze, które zwykle cierpią także na różnego rodzaju przewlekłe choroby, choć nie tylko.

„Szczególnie niekorzystne jest to dla osób z chorobami układu krążenia, głównie z niewydolnością serca, ale także z nadciśnieniem tętniczym i chorobą wieńcową. Dolegliwości mogą również odczuwać osoby z różnego rodzaju chorobami psychicznymi, przyjmujący neuroleptyki” – mówi dr n.med. Ewa Uścińska, lekarz rodzinny, kardiolog Centrum Medycznego Damiana.

Najczęściej mogą one cierpieć w takich dniach na bóle głowy, zaburzenia koncentracji, wydłużenie czasu reakcji, nadmierną senność, zmęczenie, a nawet duszność. Jeśli jesteśmy osobami w ten sposób reagującymi na zmiany pogody, zastanówmy się, czy warto w takie dni na przykład prowadzić samochód.

A jak się przygotować, gdy dziś jest 16 stopni, a od jutra zapowiadają gwałtowny wzrost temperatury i „afrykańskie” upały?

„Przede wszystkim musimy wiedzieć, że będzie taka zmiana pogody, czyli obserwować prognozy i dostosowywać nasz grafik i aktywności do nadchodzących warunków atmosferycznych. Musimy się też odpowiednio ubierać – jeśli spodziewane są upały powyżej 30 stopni Celsjusza należy nakładać jasne przewiewne ubrania, najlepiej z lnu lub bawełny, zakrywające dużą część ciała, aby uchronić się przed poparzeniami słonecznymi oraz przegrzaniem. Bardzo ważne jest zakrycie głowy i karku, gdyż głowa i tylna część szyi to miejsca wrażliwe neurologicznie i należy je chronić przed przegrzaniem. Na odsłonięte części ciała powinniśmy stosować kremy z filtrami przeciwsłonecznymi. Nie zapominajmy też o okularach przeciwsłonecznych. No i koniecznie powinniśmy pamiętać, że w czasie upałów należy pić więcej płynów – mówi się, że o litr więcej wody niż w normalny dzień, czyli co najmniej 3 litry wody” – radzi dr Uścińska.

Na upały – dobra sól, owoce i warzywa

Co ciekawe – w upały możemy nieco dosalać potrawy, a przynajmniej nie unikać solonych potraw, ponieważ wraz z potem tracimy elektrolity – między innymi sód i potas. Te mikroelementy są również w wielu owocach i warzywach.

„To jedyna taka sytuacja, kiedy sól jest korzystna” – śmieje się lekarka.

W duże upały unikajmy przebywania w nasłonecznionych miejscach w godzinach od 10 do 15 – wtedy słońce jest najsilniejsze i może wyrządzić nam najwięcej szkody. W tych godzinach lepiej też unikać wzmożonej aktywności fizycznej, aby nie produkować dodatkowo ciepła – mamy go wystarczająco dużo z zewnątrz.

Jak w upały ustawić klimatyzację?

Dla organizmu człowieka najzdrowsza temperatura to 20-24 stopni Celsjusza. Jeśli więc na zewnątrz mamy falę upałów i słupki termometrów przekraczają 35 stopni, to nie schładzamy ani pomieszczeń, ani samochodu poniżej 20 stopni. To pierwsza zasada.

„To osłabia odporność i sprzyja infekcjom” – zwraca uwagę dr Agata Sławin, specjalista medycyny rodzinnej, ekspertka Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Lekarze POZ od kilku tygodni, gdy tylko zrobiło się gorąco, przyjmują w swoich gabinetach wielu pacjentów z infekcjami górnych dróg oddechowych, bólem gardła, uszu, ale też przeziębieniami przebiegającymi nawet z podwyższoną temperaturą. Podczas wywiadu często okazuje się, że są to osoby „ratujące” się przed upałami klimatyzacją. Używają jej głównie w samochodach, ale też coraz częściej w biurach czy domach.

„Na zewnątrz jest upał – grubo ponad 30 stopni, a w samochodzie albo w pomieszczeniu – 18 stopni. Klimatyzacja i suche powietrze sprzyjają wychłodzeniu i wysuszeniu błon śluzowych. A stąd już najkrótsza droga do infekcji” – mówi dr Agata Sławin.

Astmatycy mogą w takich warunkach częściej mieć napady duszności. Suche powietrze wysusza błony śluzowe, skórę, spojówki, stąd także problemy z łzawieniem oczu, bólem, puchnięciem. Pojawić się może „zespół suchego oka”, stany zapalne. Dodatkowo klimatyzacja, zwłaszcza ta nieszczelna i niewłaściwie konserwowana, jest siedliskiem grzybów i bakterii.

„Klimatyzacja stosowana umiejętnie pomaga przeżyć fale upałów, ale trzeba pamiętać o podstawowych zasadach. Najważniejsza – w schłodzonym pomieszczeniu temperatura powinna być niższa niż na zewnątrz najwyżej o 5-6 st. Jeśli więc mamy 30 st. na dworze to w klimatyzowanym pomieszczeniu może być 24-25 st. Nie mniej, bo to nam tylko zaszkodzi” – radzi dr Agata Sławin.

Kiedy w upał wzywać karetkę, czyli osłabienie i udar cieplny

W upały wzrasta ryzyko bezpośrednio zagrażającemu życiu udarowi cieplnemu.

Udar cieplny zazwyczaj jest poprzedzony przegrzaniem (osłabieniem cieplnym). Jego pierwszymi sygnałami często są bolesne skurcze mięśni brzucha i/lub kończyn. Ponadto pojawiają się nudności, zawroty głowy, ból głowy, osłabienie. Charakterystycznym objawem jest wygląd skóry: jest blada, chłodna (!) i wilgotna.

„W razie przegrzania organizmu dochodzi do wzrostu temperatury ciała nawet do 39 st. Taką osobę należy przemieścić w przewiewne miejsce, żeby ułatwić schłodzenie organizmu, można skorzystać z wentylatora, żeby przepływ powietrza był konkretny. Przy wysokiej temperaturze należy mechanicznie schodzić ciało stosując zimne okłady na głowę i kark, ale nie zanurzać się w zimnej wodzie, bo to może wywołać dreszcze i nadmierną produkcję ciepła wewnątrz organizmu, a więc pogorszenie sytuacji” – ostrzega lekarka.

Jeśli osoba jest przytomna, należy podać jej płyny do picia, najlepiej wodę, ale nie z lodówki, lecz w temperaturze pokojowej. Lepiej, aby piła ją małymi porcjami co kilka minut, a nie jednorazowo wypiła dużą ilość.

Warto zwrócić uwagę na ubrania – jeśli są zbyt obcisłe, należy je zdjąć, aby ułatwić chłodzenie i swobodny przepływ krwi. 

Sygnałem ostrzegawczym są zaburzenia świadomości, a także pojawienie się bladości skóry, co świadczy o skurczu powierzchownych naczyń krwionośnych – to mechanizm obronny, który uruchamia się przy poważnym zagrożeniu organizmu. Lepiej wezwać wtedy pogotowie.

Jeśli dojdzie do udaru cieplnego, skóra zmienia się w gorącą, suchą (!) i czerwoną, oddech jest płytki, a serce bije bardzo szybko. To stan bezpośrednio zagrażający życiu! Czekając na przyjazd zespołu karetki należy pacjenta ułożyć w cieniu, można go wachlować, położyć chłodne okłady pod pachy i na pachwiny. Nie wolno oblewać chłodną wodą i podawać leków przeciwgorączkowych!

Pamiętajmy, że choć najczęściej udar cieplny poprzedzony jest fazą osłabienia cieplnego, to nie dzieje się tak zawsze – może do niego dojść nagle bez tego wstępnego etapu, zwłaszcza u małych dzieci. 

Najlepszą metodą jest zapobieganie zarówno osłabieniu, jak i udarowi cieplnemu – a zatem ograniczenie wysiłku fizycznego w czasie upałów, przebywanie w cieniu, stałe przyjmowanie dużych ilości płynów (ale nie alkoholu i kawy!) i stosowanie lekkostrawnej diety.

Choroba serca a upały

Gwałtowne zmiany temperatur nie są wskazaniem do zmiany leków kardiologicznych – próba dostosowywania ich do warunków atmosferycznych możne wyrządzić więcej szkody niż pożytku. 

„Trzeba jednak mieć świadomość, że leki kardiologiczne utrudniają nieco termoregulację, na przykład większość beta-blokerów wykazuje działanie kurczące mięśniówkę naczyń i upośledzające jej rozkurcz, poprzez to osłabiają przepływ krwi w skórze i powodują, iż organizmowi jest trudniej się chronić przed przegrzaniem” – zwraca uwagę dr Uścińska.

Niepokojącym objawem może być pojawienie się obrzęków kończyn dolnych u osób z kłopotami sercowymi, ponieważ oznacza to dekompensację układu krążenia. Wówczas może być potrzebna modyfikacja leczenia.

Do lekarza powinny się udać także osoby z chorobą wieńcową, gdy pojawi się u nich ból w klatce piersiowej lub duszność, gdyż może to oznaczać zastój w płucach.


Źródło: Serwis Zdrowie

Dr hab. n. med. Adam Janas z Polsko Amerykańskich Klinik Serca, apeluje o rozwagę i ostrożność przede wszystkim do osób starszych oraz ze schorzeniami sercowo-naczyniowymi. W trakcie upałów odradzamy im wychodzenia na słońce, zwłaszcza w godzinach południowych. Należy pamiętać o odpowiednim nawodnieniu. Jak dodał, dla osób zmagających się z niewydolnością serca, bilans płynów jest bardzo istotny. Warto w tym czasie spożywać lekkie posiłki. Należy również odpowiednio dbać o wentylacje pomieszczeń. Podczas wysokich temperatur, organizm uruchamia naturalne mechanizmy obrony przed odwodnieniem. Dlatego zaczyna gromadzić wodę w tkance podskórnej, czego wynikiem są obrzęki. Ciepło powoduje również rozszerzanie się żył, a to spowalnia krążenie. Negatywnie na krążenie działa brak ruchu.

W upalne dni serce człowieka bije szybciej, rozszerzają się naczynia krwionośne, ciało zaczyna się pocić – wszystko po to, by dostarczyć do skóry więcej krwi i zapobiec przegrzaniu.

– Unikamy nadmiernej ekspozycji na promienie słoneczne, między godziną 11.00 a 14.00. Wysiłek fizyczny, a nawet spacer należy przełożyć na godziny poranne lub wieczorne. Pamiętajmy o ubiorze, żeby był lekki, przewiewny oraz o nakryciu głowy – powiedział dr hab. n. med. Adam Janas, Polsko Amerykańskie Kliniki Serca, Grupa American Heart of Poland.

Spożywajmy do dwóch, trzech litrów płynów sukcesywnie przez całą dobę. Uczucie pragnienia świadczy o 5 % odwodnieniu. Jeśli poziom odwodnienia wzrośnie o kolejne kilka procent może być ono bardzo groźne. Dlatego tak ważne jest regularne picie wody. Należy sięgać po wodę często i pić ją małymi łykami. Wypicie dużej ilości naraz nie pomoże, a wręcz może zaszkodzić. Organizm ludzki nie ma możliwości magazynowania wody.

– Słodkie soki, czy też napoje kolorowe nie nawadniają naszego organizmu w odpowiedni sposób. Wysokie stężenie cukru będzie działało odwadniająco, ponieważ woda będzie wyciągana z komórek, aby obniżyć stężenie cukru. Natomiast do szklanki wody mineralnej możemy dodać plasterek cytryny, listek melisy lub mięty, które dodatkowo nas orzeźwią. Woda powinna mieć temperaturę pokojową lub być lekko schłodzona – wyjaśnił doktor.
Podczas wysokich temperatur, organizm uruchamia naturalne mechanizmy obrony przed odwodnieniem. Dlatego zaczyna gromadzić wodę w tkance podskórnej, czego wynikiem są obrzęki. Ciepło powoduje również rozszerzanie się żył, a to spowalnia krążenie. Negatywnie na krążenie działa brak ruchu. Krew w naszym organizmie płynie z żył nóg do serca wbrew grawitacji, dlatego taki przepływ wspomagają zastawki żylne. One kierują krew w określoną stronę i zapobiegają cofaniu się. Natomiast działają tylko gdy nogi są w ruchu, gdy się nie ruszamy, zastawki są zamknięte. Wówczas w nogach zaczyna gromadzić się nadmiar wody. Złagodzenie przyniesie odpoczynek z uniesionymi do  góry stopami, by krew mogła z nich odpłynąć – radzi dr Adam Janas.
]
Jeżeli decydujemy się na kąpiele zarówno wodne i słoneczne bezwzględnie należy zabezpieczyć skórę kremem z filtrem UV, który chroni m.in. przed rozwojem czerniaka.

– Po opalaniu może od razu nie wchodzimy do wody, może dojść do szoku termicznego, co w konsekwencji prowadzi do omdlenia, a nawet zatrzymania krążenia – dodaje.

Należy pamiętać o rozsądnym stosowaniu klimatyzacji i ustawieniu optymalnej temperatury. Jeżeli na zewnątrz jest 30 stopni, to jadąc samochodem ustawiamy temperaturę na 25 stopni. Różnica nie powinna być większa niż 5 stopni – oznajmił.

źródło: AHoP

Dr hab. n. med. Adam Janas z Polsko Amerykańskich Klinik Serca, apeluje o rozwagę i ostrożność przede wszystkim do osób starszych oraz ze schorzeniami sercowo-naczyniowymi. W trakcie upałów odradzamy im wychodzenia na słońce, zwłaszcza w godzinach południowych. Należy pamiętać o odpowiednim nawodnieniu. Jak dodał, dla osób zmagających się z niewydolnością serca, bilans płynów jest bardzo istotny. Warto w tym czasie spożywać lekkie posiłki. Należy również odpowiednio dbać o wentylacje pomieszczeń. Podczas wysokich temperatur, organizm uruchamia naturalne mechanizmy obrony przed odwodnieniem. Dlatego zaczyna gromadzić wodę w tkance podskórnej, czego wynikiem są obrzęki. Ciepło powoduje również rozszerzanie się żył, a to spowalnia krążenie. Negatywnie na krążenie działa brak ruchu.

W upalne dni serce człowieka bije szybciej, rozszerzają się naczynia krwionośne, ciało zaczyna się pocić – wszystko po to, by dostarczyć do skóry więcej krwi i zapobiec przegrzaniu.

– Unikamy nadmiernej ekspozycji na promienie słoneczne, między godziną 11.00 a 14.00. Wysiłek fizyczny, a nawet spacer należy przełożyć na godziny poranne lub wieczorne. Pamiętajmy o ubiorze, żeby był lekki, przewiewny oraz o nakryciu głowy – powiedział dr hab. n. med. Adam Janas, Polsko Amerykańskie Kliniki Serca, Grupa American Heart of Poland.

Spożywajmy do dwóch, trzech litrów płynów sukcesywnie przez całą dobę. Uczucie pragnienia świadczy o 5 % odwodnieniu. Jeśli poziom odwodnienia wzrośnie o kolejne kilka procent może być ono bardzo groźne. Dlatego tak ważne jest regularne picie wody. Należy sięgać po wodę często i pić ją małymi łykami. Wypicie dużej ilości naraz nie pomoże, a wręcz może zaszkodzić. Organizm ludzki nie ma możliwości magazynowania wody.

– Słodkie soki, czy też napoje kolorowe nie nawadniają naszego organizmu w odpowiedni sposób. Wysokie stężenie cukru będzie działało odwadniająco, ponieważ woda będzie wyciągana z komórek, aby obniżyć stężenie cukru. Natomiast do szklanki wody mineralnej możemy dodać plasterek cytryny, listek melisy lub mięty, które dodatkowo nas orzeźwią. Woda powinna mieć temperaturę pokojową lub być lekko schłodzona – wyjaśnił doktor.
Podczas wysokich temperatur, organizm uruchamia naturalne mechanizmy obrony przed odwodnieniem. Dlatego zaczyna gromadzić wodę w tkance podskórnej, czego wynikiem są obrzęki. Ciepło powoduje również rozszerzanie się żył, a to spowalnia krążenie. Negatywnie na krążenie działa brak ruchu. Krew w naszym organizmie płynie z żył nóg do serca wbrew grawitacji, dlatego taki przepływ wspomagają zastawki żylne. One kierują krew w określoną stronę i zapobiegają cofaniu się. Natomiast działają tylko gdy nogi są w ruchu, gdy się nie ruszamy, zastawki są zamknięte. Wówczas w nogach zaczyna gromadzić się nadmiar wody. Złagodzenie przyniesie odpoczynek z uniesionymi do  góry stopami, by krew mogła z nich odpłynąć – radzi dr Adam Janas.
]
Jeżeli decydujemy się na kąpiele zarówno wodne i słoneczne bezwzględnie należy zabezpieczyć skórę kremem z filtrem UV, który chroni m.in. przed rozwojem czerniaka.

– Po opalaniu może od razu nie wchodzimy do wody, może dojść do szoku termicznego, co w konsekwencji prowadzi do omdlenia, a nawet zatrzymania krążenia – dodaje.

Należy pamiętać o rozsądnym stosowaniu klimatyzacji i ustawieniu optymalnej temperatury. Jeżeli na zewnątrz jest 30 stopni, to jadąc samochodem ustawiamy temperaturę na 25 stopni. Różnica nie powinna być większa niż 5 stopni – oznajmił.

źródło: AHoP