Medicalpress

Od drugiego kwartału 2026 r. Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadzi nowy sposób rozliczania nadwykonań w części ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych kosztochłonnych. Zmiany dotyczą czterech obszarów diagnostyki: tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, gastroskopii oraz kolonoskopii. Zgodnie z zarządzeniem Prezesa NFZ z 31 marca 2026 r. nowe zasady obejmą świadczenia udzielane od 1 kwietnia 2026 r., natomiast badania wykonane w pierwszym kwartale tego roku zostaną rozliczone na dotychczasowych zasadach.

Zmiany są efektem konsultacji społecznych projektu przedstawionego przez Fundusz w marcu. Ostateczna wersja rozwiązań została zmodyfikowana po uwagach środowiska medycznego i organizacji świadczeniodawców. Najważniejsza korekta dotyczy wysokości współczynników finansowania nadwykonań – zostały one podniesione względem pierwotnej propozycji.

Nowe przepisy zostały wprowadzone zarządzeniem nr 34/2026/DSOZ zmieniającym wcześniejsze regulacje dotyczące zawierania i realizacji umów w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej.

Nielimitowane świadczenia, ale inne rozliczanie nadwykonań

Podstawowa zasada pozostaje bez zmian – diagnostyka w tych obszarach nadal ma charakter świadczeń nielimitowanych. Oznacza to, że placówki mogą wykonywać badania także po wyczerpaniu wartości kontraktu zawartego z NFZ. Zmienia się natomiast sposób finansowania świadczeń wykonanych ponad wartość umowy.

Po przekroczeniu kwoty określonej w kontrakcie zastosowanie będzie miał współczynnik korygujący, czyli stawka degresywna. W praktyce oznacza to, że nadwykonania nie będą finansowane w pełnej wysokości ceny świadczenia.

W ostatecznej wersji regulacji ustalono następujące poziomy finansowania:
W zarządzeniu zapisano również, że rozliczenie tych świadczeń będzie następować na wniosek świadczeniodawcy składany do końca miesiąca następującego po zakończeniu okresu rozliczeniowego, w którym nastąpiło przekroczenie wartości kontraktu.

Jednocześnie wprowadzono istotną zmianę organizacyjną: rozliczenie nadwykonań ma następować po zakończeniu roku, a nie – jak dotychczas – po zakończeniu kwartału.

Zmiany po konsultacjach społecznych

Projekt nowych zasad finansowania nadwykonań został opublikowany przez NFZ w marcu 2026 r. i skierowany do konsultacji publicznych. W toku konsultacji napłynęły uwagi od ponad 240 podmiotów – w tym organizacji świadczeniodawców, samorządów zawodowych oraz konsultantów krajowych.

Jak wynika z uzasadnienia zarządzenia, najczęściej zgłaszane zastrzeżenia dotyczyły przede wszystkim:
W odpowiedzi na te uwagi Fundusz zdecydował się zmodyfikować projekt. Najważniejszą zmianą było podwyższenie proponowanych współczynników finansowania nadwykonań. W pierwotnej propozycji zakładano poziom 40 proc. wartości świadczenia, ostatecznie jednak podniesiono go do 50 proc. w diagnostyce obrazowej i 60 proc. w endoskopii.

Dodatkowo uwzględniono postulaty dotyczące przesunięcia terminu wejścia zmian w życie. Początkowo miały one obowiązywać od początku roku, ostatecznie jednak zdecydowano o ich wprowadzeniu od 1 kwietnia 2026 r.

Wyłączenia ze zmian

Nowy sposób rozliczania nadwykonań nie obejmie wszystkich świadczeń diagnostycznych. Zmiany dotyczą wyłącznie czterech procedur zaliczanych do ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych kosztochłonnych.

Jednocześnie z regulacji wyłączono kilka grup pacjentów i programów zdrowotnych. Nowe zasady nie obejmują świadczeń udzielanych:
W przypadku pacjentów onkologicznych diagnostyka jest finansowana w ramach pakietu onkologicznego i podlega odrębnym zasadom rozliczeń.

Jak podkreśla wiceprezes NFZ Jakub Szulc:
„W momencie, kiedy posługujemy się kartą DiLO, to wchodzimy również w rygor określonych terminów, jeśli chodzi o konieczność przeprowadzenia diagnostyki i rozpoczęcia leczenia”.

Z kolei prezes NFZ Filip Nowak zaznacza, że wprowadzane zmiany mają wzmocnić priorytet pacjentów onkologicznych w dostępie do diagnostyki:
„Obecnie wprowadzane rozwiązania to przywrócenie priorytetu pacjentom onkologicznym. Pamiętajmy, że dziś wciąż część pacjentów jest poza DiLO, a zmiany, które wprowadzamy, pomogą tych pacjentów włączyć do szybkiej ścieżki onkologicznej i sprawią, że najbardziej potrzebujący dostaną pomoc w pierwszej kolejności”.

Rosnące koszty diagnostyki

Jednym z głównych powodów wprowadzenia nowych zasad rozliczeń jest rosnąca presja na budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. W ostatnich latach wydatki na diagnostykę ambulatoryjną wzrosły znacznie szybciej niż liczba wykonywanych świadczeń.
Jak wskazuje NFZ, w ciągu czterech lat – między 2021 a 2025 rokiem – średni koszt finansowanych badań wzrósł bardzo dynamicznie:
Jednocześnie liczba wykonywanych świadczeń w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej wzrosła jedynie o około 20 proc., podczas gdy ich wartość zwiększyła się o ponad 150 proc.

Jak podkreśla prezes NFZ Filip Nowak:
„Największy udział w świadczeniach nielimitowanych mają świadczenia w zakresie Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej. Na przestrzeni lat liczba wykonanych świadczeń w tym zakresie wzrosła zaledwie o 20%, ale ich wartość aż o 152%. Kupujemy więc tylko nieco więcej świadczeń za ogromne pieniądze”.

Dodatkowym obciążeniem dla budżetu Funduszu są koszty wynikające z ustawowych podwyżek wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Według danych NFZ w 2026 r. skumulowany koszt rekomendacji Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji związanych m.in. z finansowaniem wzrostu wynagrodzeń przekroczy 70 mld zł, czyli ponad jedną trzecią planu finansowego Funduszu.

Diagnostyka jako rynek kontraktów

Fundusz zwraca również uwagę na specyfikę rynku diagnostyki obrazowej i endoskopii. W wielu pracowniach badania wykonywane są przez lekarzy zatrudnionych na kontraktach, a wynagrodzenie specjalistów często stanowi procent wartości procedury.

Według NFZ aż 95 proc. personelu lekarskiego w tych obszarach pracuje w formule kontraktowej.

Jak podkreśla wiceprezes NFZ Jakub Szulc:
„Propozycja, z którą wychodzimy, ma dać narzędzia pracodawcom do zapanowania nad galopującymi stawkami na medycznym rynku pracy. Musimy bowiem dbać o jak najbardziej racjonalne wydatkowanie środków przy budżecie, którym dysponujemy”.

Nieprawidłowości w rozliczeniach badań

Dodatkowym impulsem do zmian były wyniki kontroli przeprowadzonych przez NFZ w pracowniach diagnostyki obrazowej. Kontrole wykazały przypadki nieprawidłowego rozdzielania badań wykonywanych u jednego pacjenta.

Jak wskazuje Fundusz, zdarzały się sytuacje, w których pacjent wymagający badania kilku odcinków kręgosłupa był kierowany na kilka oddzielnych badań rezonansu magnetycznego w krótkich odstępach czasu, często na podstawie kilku oddzielnych skierowań.

Tymczasem – jak podkreśla NFZ – w wielu przypadkach diagnostyka mogłaby zostać wykonana podczas jednego badania.

W trakcie kontroli stwierdzono tego rodzaju nieprawidłowości w ponad 8,2 tys. badań rezonansu magnetycznego spośród około 12 tys. analizowanych przypadków. W efekcie koszt badań został zawyżony o ponad 1 mln zł, przy łącznej wartości świadczeń wynoszącej około 4,9 mln zł.

Zespół ekspertów i nowe standardy

Wraz z wprowadzeniem nowych zasad finansowania nadwykonań prezes NFZ powoła również specjalny zespół ekspertów. W jego skład wejdą przedstawiciele środowiska medycznego, w tym konsultant krajowa w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej prof. Edyta Szurowska.
Zespół ma przygotować m.in.:
Fundusz zapowiada również stały monitoring realizacji świadczeń diagnostycznych, aby ocenić rzeczywiste skutki wprowadzonych zmian dla dostępności badań.

Oczekiwany efekt finansowy

Według szacunków NFZ zmiana sposobu rozliczania nadwykonań w czterech obszarach ambulatoryjnej diagnostyki kosztochłonnej pozwoli uwolnić około 625 mln zł rocznie.
Środki te – jak deklaruje Fundusz – mają zostać wykorzystane przede wszystkim na utrzymanie priorytetowego dostępu do diagnostyki dla pacjentów wymagających pilnej interwencji medycznej, w tym chorych onkologicznych.

Źródła: Narodowy Fundusz Zdrowia – komunikat „Zmiany w finansowaniu nadwykonań po konsultacjach społecznych” (31.03.2026); Zarządzenie nr 34/2026/DSOZ Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 31 marca 2026 r. zmieniające zarządzenie w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju ambulatoryjna opieka specjalistyczna.

Profesor Edyta Szurowska została 26 stycznia 2026 r. powołana na konsultantkę krajową w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej. Decyzja ta zapada w momencie szczególnym dla całej specjalności, która od lat znajduje się w centrum niemal każdej ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej, a jednocześnie mierzy się z rosnącą presją organizacyjną, kadrową i technologiczną.
Nowa konsultantka krajowa jest wiceprezesem Polskie Lekarskie Towarzystwo Radiologiczne, a w latach 2023–2025 pełniła funkcję prezesa Towarzystwa. W obecnej kadencji pozostaje członkinią Zarządu Głównego oraz przewodniczącą Komisji ds. Certyfikowania Umiejętności PLTR, co nadaje jej szczególne kompetencje w obszarze jakości kształcenia i standaryzacji praktyki radiologicznej. To właśnie certyfikacja umiejętności, porządkowanie kompetencji i odpowiedź na dynamiczny rozwój technologii obrazowania stają się dziś jednym z kluczowych tematów debaty w środowisku.

Zawodowo prof. Szurowska kieruje Zakładem Radiologii w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku, będącym szpitalem Gdański Uniwersytet Medyczny. W latach 2016–2020 oraz 2020–2024 pełniła funkcję prorektora ds. klinicznych uczelni, co dało jej unikalną perspektywę łączenia praktyki klinicznej, dydaktyki oraz zarządzania dużą instytucją medyczną. To doświadczenie administracyjne nabiera szczególnego znaczenia w kontekście roli konsultanta krajowego, który nie tylko opiniuje rozwiązania merytoryczne, lecz także uczestniczy w dialogu z Ministerstwem Zdrowia i instytucjami odpowiedzialnymi za organizację systemu.

Profil naukowy nowej konsultantki obejmuje przede wszystkim neuroobrazowanie, radiologię onkologiczną oraz diagnostykę narządową w tomografii komputerowej i rezonansie magnetycznym. Jej zainteresowania koncentrują się również na nowoczesnych technikach obrazowania, takich jak perfuzja, dyfuzja czy spektroskopia, które coraz częściej decydują o jakości rozpoznania i kwalifikacji pacjenta do leczenia. W dobie medycyny precyzyjnej to właśnie radiologia staje się nie tylko narzędziem wykrywania zmian, ale integralnym elementem podejmowania decyzji terapeutycznych.

Powołanie prof. Edyty Szurowskiej na konsultantkę krajową można odczytywać jako sygnał wzmocnienia roli środowiska radiologicznego w kształtowaniu polityki zdrowotnej. Radiologia i diagnostyka obrazowa pozostają dziś jednym z najbardziej obciążonych segmentów systemu, a jednocześnie jednym z najszybciej rozwijających się technologicznie. Przed nową konsultantką stoi zadanie równoważenia tych dwóch dynamik: zapewnienia bezpieczeństwa i jakości badań przy jednoczesnym nadążaniu za innowacjami, sztuczną inteligencją i rosnącymi oczekiwaniami klinicystów oraz pacjentów.

Decyzja o powierzeniu tej funkcji osobie o tak szerokim doświadczeniu klinicznym, naukowym i organizacyjnym może okazać się istotna nie tylko dla samej radiologii, ale dla całego systemu ochrony zdrowia, w którym diagnostyka obrazowa od dawna przestała być jedynie „etapem pośrednim”, a stała się jednym z filarów nowoczesnej medycyny.

Żródło: pltr.pl
Foto: Dariusz Giers

Planowane przywrócenie limitów na badania obrazowe i wizyty u specjalistów budzi poważne obawy o dostępność diagnostyki, szczególnie w chorobach, w których czas odgrywa kluczową rolę. Powrót do ograniczeń może ponownie wydłużyć kolejki do poziomu sprzed 2018 roku, zagrażając terminowemu rozpoznawaniu i leczeniu tysięcy pacjentów.
Rząd planuje ponowne wprowadzenie limitów m.in. na badania obrazowe finansowane przez NFZ – w tym rezonans magnetyczny i tomografię komputerową. Dla pacjentów, zwłaszcza tych w trakcie diagnostyki, decyzja ta może mieć dramatyczne skutki. Rak nie poczeka, a system już dziś nie jest w stanie zapewnić terminowych badań. Wprowadzenie limitów cofnie nas do czasów rekordowych kolejek sprzed 2018 roku.
Rak jest jednym z największych wyzwań zdrowotnych w Polsce i na świecie. Co czwarty z nas zachoruje na nowotwór, a co piąty umrze z tego powodu. Tylko w latach 1999–2022 na raka  zmarło 2,2 mln osób – tyle, ile liczą razem Kraków, Łódź, Katowice i Szczecin. W 2023 roku diagnozę usłyszało ponad 192 tysiące Polaków, a z chorobą nowotworową żyje już ponad 1,2 mln osób. Polska utrzymuje jedne z najwyższych wskaźników umieralności na raka w UE. 

200 dni czekania na badania może znów stać się normą
Onkofundacja Alivia w ramach projektu Alivia Onkoskaner (wcześniej Kolejkoskop) od 2014 roku monitoruje czas oczekiwania na badania obrazowe w blisko 800 placówkach medycznych w Polsce. Informacje o dostępności terminów pozyskiwane są metodą tajemniczego pacjenta, co pozwala dokładnie sprawdzić realny czas oczekiwania dla osób korzystających ze świadczeń finansowanych przez NFZ. 
Najnowsze dane z portalu Alivia Onkoskaner pokazują, że obecnie średni czas oczekiwania na badanie rezonansem magnetycznym w Polsce to 89 dni w trybie normalnym i 65 w trybie pilnym. Na badanie tomografią komputerową czeka się średnio 46 dni w trybie normalnym i 33 w trybie pilnym. To długo, ale w marcu 2018 roku, przed uwolnieniem limitów finansowania pacjenci czekali średnio aż 201 dni na rezonans magnetyczny i 73 dni na tomografię komputerową. Teraz ta sytuacja może się powtórzyć.
Przywrócenie limitów proponowane przez Ministerstwo Zdrowia, jako jeden z elementów planu oszczędnościowego NFZ, to prosta droga do katastrofy w diagnostyce nowotworów – wielu pacjentów jest przecież diagnozowanych poza szybką ścieżką onkologiczną. 
– Pacjenci nie mogą być zakładnikami decyzji administracyjnych i problemów finansowych NFZ. Każdy dzień opóźnienia diagnostyki to realne zagrożenie dla życia – zwłaszcza dla pacjentów onkologicznych. Jeśli limity wrócą, cofniemy się o lata, a wielu chorych straci szansę na skuteczne leczenie – komentuje Aleksandra Ciompała, Koordynatorka ds. programów pomocowych w Onkofundacji Alivia.
Już dzisiaj w wielu placówkach w Polsce umówienie się na badania obrazowe w najbliższych miesiącach jest praktycznie niemożliwe. W Centrum Medycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego na badanie rezonansem magnetycznym nie ma wolnych terminów do końca czerwca 2026 w trybie stabilnym i pilnym, a pacjenci są informowani, że nie wiadomo, czy placówka będzie miała kontrakt z NFZ w przyszłym roku. Podobna sytuacja jest w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie. W placówce Bonus-Diagnosta w Bydgoszczy nie ma już zapisów na rezonans do końca kwietnia, na CITO natomiast terminy są dostępne za 106 dni. W praktyce oznacza to, że wielu pacjentów już dziś – jeszcze przed wprowadzeniem limitów – ma ograniczony dostęp do kluczowych badań diagnostycznych.

Kryzys w ochronie zdrowia
Polski system ochrony zdrowia znalazł się na krawędzi. Według szacunków w budżecie NFZ w 2026 r. może zabraknąć nawet 23 mld zł, a doraźne dokładanie środków przez rząd nie rozwiązuje problemu. Planowane cięcia przekraczające 10 mld zł oznaczają ograniczenia w finansowaniu kluczowych świadczeń: od kardiologii i POZ, przez okulistykę i chirurgię kręgosłupa, po badania obrazowe i programy lekowe.
Sytuację dodatkowo pogarszają narastające koszty funkcjonowania systemu – przede wszystkim ustawowe podwyżki wynagrodzeń dla personelu medycznego, które z roku na rok mocno obciążają budżet NFZ. Brakuje jednocześnie reform zapewniających stabilne, przewidywalne finansowanie.
W efekcie polska ochrona zdrowia znajduje się w stanie trwałej niewydolności, a dostęp pacjentów do diagnostyki i leczenia jest dziś bardziej niż kiedykolwiek zagrożony.
Onkofundacja Alivia podkreśla, że badania obrazowe oraz możliwość konsultacji specjalistycznych są fundamentem diagnostyki, w tym onkologicznej. To od ich dostępności zależy czas postawienia diagnozy i rozpoczęcia leczenia, które dają realną szansę na wyleczenie lub wydłużenie życia pacjenta. W chwili, gdy wiele placówek już teraz nie ma dostępnych terminów, a część czeka na  przedłużenie kontraktów, ponowne wprowadzanie limitów może sparaliżować cały proces diagnostyczny.
Joanna Frątczak-Kazana z Fundacji Alivia podsumowuje – Nie możemy dopuścić do tego, aby pacjenci ponosili konsekwencje decyzji politycznych, które doprowadziły do obecnej sytuacji. W ostatnich latach, mimo ostrzeżeń ekspertów, decydenci zapewniali, że sytuacja finansowa NFZ jest pod kontrolą. Nie była i nie podjęto odpowiednich działań we właściwym czasie. Obywatele nie mogą ponosić konsekwencji nieodpowiedzialnej polityki i mają prawo do bezpieczeństwa zdrowotnego. Nie chcemy umierać w kolejkach. 

Źródło: materiał prasowy