Medicalpress
Komisja Europejska zatwierdziła stosowanie leku deukrawacytynib w leczeniu aktywnego łuszczycowego zapalenia stawów (ŁZS) u dorosłych pacjentów, którzy nie uzyskali odpowiedzi na wcześniejsze leczenie klasycznymi lekami modyfikującymi przebieg choroby (DMARD) lub nie tolerowali takiej terapii. To pierwsza w Unii Europejskiej terapia z grupy inhibitorów TYK2 dopuszczona do leczenia tej choroby.
Lek może być stosowany samodzielnie lub w połączeniu z metotreksatem. Preparat przyjmuje się raz dziennie doustnie.

Decyzja Komisji Europejskiej opiera się na wynikach dwóch badań III fazy – POETYK PsA-1 i POETYK PsA-2 – obejmujących łącznie blisko 1300 pacjentów z aktywnym łuszczycowym zapaleniem stawów.

Łuszczycowe zapalenie stawów to przewlekła choroba zapalna o podłożu immunologicznym, która może obejmować zarówno stawy, przyczepy ścięgniste i kręgosłup, jak i skórę oraz paznokcie. Chorobie często towarzyszą ból, sztywność, zmęczenie i pogorszenie jakości życia. Szacuje się, że nawet około 30 proc. osób z łuszczycą może rozwinąć ŁZS.

Poprawa objawów stawowych i skórnych

W badaniach klinicznych oceniano skuteczność deukrawacytynibu w dawce 6 mg raz dziennie. Głównym punktem końcowym był odsetek pacjentów osiągających odpowiedź ACR20 po 16 tygodniach leczenia, czyli co najmniej 20-procentową poprawę w zakresie aktywności choroby.

W badaniu POETYK PsA-1 odpowiedź ACR20 po 16 tygodniach uzyskało 54,2 proc. pacjentów leczonych deukrawacytynibem (nazwa handlowa Sotyktu), w porównaniu z 34,1 proc. w grupie placebo. W badaniu POETYK PsA-2 odsetki wyniosły odpowiednio 54,2 proc. oraz 39,4 proc.

Korzyści obserwowano również przy bardziej rygorystycznych kryteriach odpowiedzi terapeutycznej. Odpowiedź ACR50 osiągnęło po 16 tygodniach od 24,7 proc. do 28,8 proc. pacjentów leczonych aktywnie, natomiast odpowiedź ACR70 – od 10,6 proc. do 11,6 proc.

Badacze oceniali także tzw. minimalną aktywność choroby (MDA), która uwzględnia jednocześnie kilka obszarów choroby, m.in. liczbę bolesnych i obrzękniętych stawów, aktywność zmian skórnych, ból, funkcjonowanie oraz zapalenie przyczepów ścięgnistych. Po 16 tygodniach taki stan osiągnęło od 19 proc. do 25,6 proc. pacjentów otrzymujących lek.

Według danych przedstawionych przez producenta poprawa utrzymywała się również do 52. tygodnia obserwacji.

Terapia celująca w szlak TYK2

Deukrawacytynib należy do grupy selektywnych inhibitorów kinazy tyrozynowej 2 (TYK2). Mechanizm działania leku różni się od klasycznych inhibitorów JAK.

Lek został zaprojektowany tak, aby wybiórczo hamować sygnalizację cytokin odgrywających istotną rolę w rozwoju łuszczycy i łuszczycowego zapalenia stawów, m.in. interleukiny 23, interleukiny 12 oraz interferonów typu 1.

Producent podkreśla, że deukrawacytynib wiąże się z domeną regulatorową TYK2, co ma zapewniać większą selektywność działania i odróżniać go od inhibitorów JAK1, JAK2 i JAK3.

Jakość życia i bezpieczeństwo

W badaniach oceniano również jakość życia związaną ze zdrowiem za pomocą kwestionariusza SF-36. Pacjenci leczeni deukrawacytynibem uzyskiwali poprawę parametrów fizycznych już po 16 tygodniach terapii, a efekt utrzymywał się do końca rocznej obserwacji.

Profil bezpieczeństwa obserwowany u pacjentów z ŁZS był zasadniczo zgodny z wcześniejszymi doświadczeniami ze stosowania leku w łuszczycy plackowatej.

Do najczęstszych działań niepożądanych należały infekcje górnych dróg oddechowych, zwiększenie aktywności kinazy kreatynowej, zakażenia wirusem opryszczki, owrzodzenia jamy ustnej, wysypki trądzikopodobne oraz zapalenie mieszków włosowych.

W charakterystyce produktu leczniczego zwrócono uwagę m.in. na ryzyko zakażeń, konieczność oceny w kierunku gruźlicy przed rozpoczęciem terapii, a także na ostrzeżenia dotyczące zdarzeń sercowo-naczyniowych, zakrzepicy żylnej i zatorowości płucnej.

Lek wcześniej zatwierdzony w łuszczycy

Sotyktu został po raz pierwszy zatwierdzony w Stanach Zjednoczonych w 2022 roku do leczenia umiarkowanej i ciężkiej łuszczycy plackowatej u dorosłych wymagających leczenia ogólnego lub fototerapii. W Unii Europejskiej takie wskazanie uzyskał w 2023 roku.

W marcu 2026 roku amerykańska FDA dopuściła lek także do leczenia aktywnego łuszczycowego zapalenia stawów.

Producent prowadzi dalsze badania nad zastosowaniem deukrawacytynibu w innych chorobach reumatycznych i immunologicznych.

Źródło: Bristol Myers Squibb, komunikat prasowy; badania POETYK PsA-1 i POETYK PsA-2.
W leczeniu umiarkowanej i ciężkiej łuszczycy terapie iniekcyjne – w tym leki biologiczne – pozostają kluczowym elementem postępowania i w wielu przypadkach są standardem pozwalającym osiągnąć bardzo wysoką skuteczność. Jednocześnie najnowsze wyniki badań klinicznych wskazują, że coraz bardziej obiecujące efekty przynoszą także nowoczesne terapie doustne. W wybranych grupach pacjentów zaczynają one zbliżać się skutecznością do leczenia biologicznego, oferując przy tym większą wygodę stosowania.
Takie wnioski płyną z badań nad zasocitinibem – selektywnym inhibitorem kinazy TYK2 – którego skuteczność i bezpieczeństwo oceniono w dwóch randomizowanych, wieloośrodkowych badaniach III fazy programu Latitude PsO (3001 i 3002) – z udziałem pacjentów z łuszczycą plackowatą o nasileniu umiarkowanym do ciężkiego.

Skuteczność, która zbliża leczenie doustne do terapii biologicznych

W badaniach klinicznych oceniano m.in. odsetek pacjentów osiągających tzw. czystą lub prawie czystą skórę, czyli wynik 0 lub 1 w skali sPGA. Po 16 tygodniach leczenia uzyskano taki efekt u około 70 proc. chorych przyjmujących zasocitinib. Dla porównania, w grupie placebo odsetek ten wynosił około 11–13 proc., a w grupie otrzymującej apremilast – około 30 proc.

Podobny obraz wyłania się przy analizie bardziej wymagających punktów końcowych. Odpowiedź PASI 90, oznaczająca redukcję zmian skórnych o co najmniej 90 proc., osiągnęło ponad 50–60 proc. pacjentów leczonych zasocitinibem. Jeszcze bardziej restrykcyjny cel – całkowite ustąpienie zmian (PASI 100) – uzyskano u około jednej czwartej do jednej trzeciej chorych.

Co istotne, poprawa nie ograniczała się do parametrów umiarkowanych. Wskaźniki pełnego oczyszczenia skóry, które stają się coraz ważniejszym celem terapeutycznym, również były istotnie wyższe niż w grupach porównawczych.

Szybkość działania i trwałość efektu

Jednym z najbardziej praktycznych aspektów terapii jest tempo, w jakim pacjent zaczyna odczuwać poprawę. W przypadku zasocitinibu pierwsze istotne różnice względem placebo były widoczne już po 4 tygodniach leczenia.

Równie ważna jest trwałość odpowiedzi. U pacjentów, którzy uzyskali poprawę i kontynuowali terapię, efekt utrzymywał się długoterminowo – ponad 90 proc. z nich zachowało odpowiedź terapeutyczną w 60. tygodniu obserwacji.

Taki profil – szybki początek działania i utrzymanie efektu w czasie – ma znaczenie nie tylko kliniczne, ale również praktyczne, wpływając na adherencję i satysfakcję pacjentów.

Profil bezpieczeństwa zgodny z wcześniejszymi obserwacjami

W badaniach III fazy nie odnotowano nowych sygnałów bezpieczeństwa. Profil działań niepożądanych był zgodny z wcześniejszymi badaniami.

Najczęściej obserwowane zdarzenia niepożądane obejmowały infekcje górnych dróg oddechowych, zapalenie nosogardła oraz trądzik. Występowały one u niewielkiego odsetka pacjentów i miały zazwyczaj łagodny charakter.

Poważne działania niepożądane były rzadkie i dotyczyły około 3 proc. pacjentów w grupie leczonej zasocitinibem.

Mechanizm działania: selektywne hamowanie TYK2

Zasocitinib należy do nowej klasy leków celowanych, które oddziałują na konkretne szlaki zapalne odpowiedzialne za rozwój choroby. Hamuje kinazę TYK2 – enzym uczestniczący w przekazywaniu sygnałów immunologicznych, m.in. z udziałem interleukiny 23.

W odróżnieniu od klasycznych inhibitorów JAK, które wpływają szerzej na różne procesy biologiczne, selektywne hamowanie TYK2 pozwala oddziaływać bardziej precyzyjnie na mechanizmy zapalne, potencjalnie ograniczając ryzyko działań niepożądanych związanych z blokowaniem innych szlaków.

Łuszczyca jako choroba ogólnoustrojowa

Łuszczyca nie jest wyłącznie problemem dermatologicznym. To przewlekła choroba zapalna o podłożu immunologicznym, która wpływa na wiele aspektów funkcjonowania pacjenta. Objawy skórne – często widoczne i trudne do ukrycia – mogą prowadzić do wykluczenia społecznego, obniżenia jakości życia i problemów psychicznych.

Szacuje się, że na świecie z łuszczycą żyje około 64 milionów osób, z czego większość stanowi postać plackowata. U wielu pacjentów chorobie towarzyszy świąd, ból oraz pieczenie skóry, co dodatkowo nasila jej wpływ na codzienne funkcjonowanie.

Kierunek zmian w leczeniu

Rozwój terapii takich jak zasocitinib wpisuje się w szerszy trend upraszczania leczenia przy jednoczesnym zwiększaniu jego skuteczności. Dla części pacjentów możliwość osiągnięcia bardzo dobrej kontroli choroby za pomocą leku doustnego może mieć kluczowe znaczenie.

Obecnie lek pozostaje w fazie badań i nie został jeszcze dopuszczony do stosowania, jednak producent zapowiada rozpoczęcie procedur rejestracyjnych w najbliższym czasie.

Jeśli wyniki badań znajdą potwierdzenie w praktyce klinicznej, może to oznaczać istotną zmianę w podejściu do leczenia łuszczycy – od terapii wymagających iniekcji do wygodniejszych, ale równie skutecznych opcji doustnych.

Źródło: Takeda, informacja prasowa „Takeda’s Zasocitinib Delivered Rapid and Durable Skin Clearance in a Convenient Once-Daily Pill, Affirming Promise to Reshape Psoriasis Care”, 28 marca 2026 r.

Przewlekła obturacyjna choroba płuc pozostaje jedną z najpoważniejszych chorób przewlekłych na świecie i trzecią przyczyną zgonów globalnie. Mimo stosowania nowoczesnych terapii wziewnych ponad połowa pacjentów nadal doświadcza zaostrzeń, które przyspieszają postęp choroby i zwiększają ryzyko hospitalizacji oraz zgonu. Nowe wyniki badań III fazy OBERON i TITANIA wskazują, że eksperymentalna terapia biologiczna – tozorakimab – może istotnie zmniejszać częstość takich epizodów u chorych z POChP.
Wyniki dwóch dużych badań klinicznych III fazy – OBERON i TITANIA – wskazują, że eksperymentalne przeciwciało monoklonalne tozorakimab może zmniejszać częstość zaostrzeń przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP). W obu badaniach osiągnięto główny punkt końcowy, wykazując statystycznie istotną redukcję rocznej liczby umiarkowanych i ciężkich zaostrzeń choroby w porównaniu z placebo.

Tozorakimab jest biologiczną terapią skierowaną przeciwko interleukinie-33 (IL-33) – cząsteczce uczestniczącej w inicjowaniu i podtrzymywaniu procesów zapalnych w drogach oddechowych. Lek opracowywany przez AstraZeneca może stać się pierwszą terapią w swojej klasie terapeutycznej, jeśli jego skuteczność i bezpieczeństwo zostaną potwierdzone w dalszych analizach.

Wyniki dwóch badań III fazy

Badania OBERON i TITANIA miały identyczną konstrukcję – były to randomizowane, podwójnie zaślepione badania kontrolowane placebo, w których oceniano skuteczność i bezpieczeństwo tozorakimabu u dorosłych pacjentów z objawową POChP. Do obu badań włączono łącznie 2306 chorych, u których w ciągu roku poprzedzającego kwalifikację wystąpiły co najmniej dwa umiarkowane lub jedno ciężkie zaostrzenie choroby.

Wszyscy uczestnicy pozostawali wcześniej przez co najmniej trzy miesiące na standardowej terapii wziewnej. Następnie otrzymywali tozorakimab w dawce 300 mg co cztery tygodnie lub placebo – jako leczenie dodane do dotychczasowej terapii – przez okres 52 tygodni.

Analiza wykazała zmniejszenie rocznej liczby umiarkowanych i ciężkich zaostrzeń POChP w porównaniu z placebo. Efekt obserwowano zarówno w głównej analizowanej populacji byłych palaczy, jak i w całej badanej grupie obejmującej byłych oraz obecnych palaczy. Co istotne, korzyści z terapii były widoczne niezależnie od liczby eozynofili we krwi oraz stopnia upośledzenia czynności płuc.

Lek był ogólnie dobrze tolerowany, a jego profil bezpieczeństwa oceniono jako korzystny.

Jak podkreślił prof. Frank Sciurba z Uniwersytetu w Pittsburghu, główny badacz programu LUNA, wyniki sugerują, że blokowanie szlaku IL-33 może przynosić istotne klinicznie korzyści w szerokiej populacji pacjentów z POChP.

„POChP od dawna pozostaje chorobą trudną w leczeniu, o dużej heterogenności i znacznym niezaspokojonym zapotrzebowaniu terapeutycznym. Nawet połowa pacjentów na świecie pozostaje zagrożona zaostrzeniami, hospitalizacjami i powikłaniami sercowo-płucnymi” – wskazał badacz (tłum. red.).

Nowy mechanizm działania

Tozorakimab jest przeciwciałem monoklonalnym wiążącym interleukinę-33 – mediator zapalenia, który znajduje się na wczesnym etapie tzw. kaskady zapalnej. W praktyce oznacza to, że blokowanie tego sygnału może wpływać na kilka mechanizmów choroby jednocześnie.

Lek hamuje sygnalizację zarówno zredukowanej, jak i utlenionej formy IL-33. Dzięki temu może jednocześnie ograniczać przewlekły stan zapalny oraz zaburzenia związane z nadprodukcją śluzu w drogach oddechowych – dwa procesy odgrywające kluczową rolę w zaostrzeniach POChP i stopniowym pogarszaniu funkcji płuc.

Jak podkreśla dr Sharon Barr z firmy AstraZeneca, blokowanie IL-33 może oznaczać „fundamentalnie nowe podejście do terapii biologicznej w POChP”, różniące się od dotychczasowych strategii leczenia.

Choroba o ogromnej skali

Przewlekła obturacyjna choroba płuc należy do najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych współczesnego świata. Szacuje się, że dotyczy około 400 milionów osób i pozostaje jedną z głównych przyczyn zgonów globalnie.

W Polsce choruje prawdopodobnie około 2–3 milionów osób, jednak znacząca część przypadków pozostaje nierozpoznana. Objawy – takie jak duszność wysiłkowa, przewlekły kaszel czy odkrztuszanie wydzieliny – rozwijają się często powoli i przez wiele lat bywają bagatelizowane lub przypisywane paleniu tytoniu czy starzeniu się organizmu.

POChP ma charakter postępujący i wiąże się z przewlekłym stanem zapalnym dróg oddechowych prowadzącym do trwałego ograniczenia przepływu powietrza. Z czasem dochodzi do przebudowy oskrzeli i uszkodzenia pęcherzyków płucnych, co powoduje narastającą duszność, spadek wydolności wysiłkowej oraz pogorszenie jakości życia.

Najpoważniejszym problemem klinicznym są zaostrzenia choroby – nagłe epizody pogorszenia objawów wymagające intensyfikacji leczenia, a często także hospitalizacji. Każde takie zdarzenie przyspiesza progresję choroby i zwiększa ryzyko kolejnych epizodów oraz powikłań sercowo-naczyniowych. Mimo stosowania nowoczesnych terapii wziewnych ponad połowa pacjentów nadal doświadcza zaostrzeń.

Szerszy program badań

Badania OBERON i TITANIA są częścią programu klinicznego LUNA, obejmującego cztery badania III fazy. Kolejne dwa projekty – PROSPERO oraz MIRANDA – są obecnie w toku.

Badanie PROSPERO ma charakter długoterminowy i obejmuje pacjentów, którzy ukończyli wcześniejsze badania. Jego celem jest ocena wpływu terapii na częstość ciężkich zaostrzeń w okresie do 104 tygodni.

Z kolei w badaniu MIRANDA analizowany jest inny schemat dawkowania – podawanie leku co dwa tygodnie – również w połączeniu ze standardową terapią wziewną.

Tozorakimab jest także badany w innych wskazaniach, w tym w ciężkich wirusowych zakażeniach dolnych dróg oddechowych oraz w astmie. W Stanach Zjednoczonych terapia otrzymała status Fast Track od Amerykańskiej Agencjia Żywności i Leków (FDA) zarówno w POChP, jak i w leczeniu ciężkich wirusowych chorób dolnych dróg oddechowych.

Pełne wyniki badań OBERON i TITANIA mają zostać przedstawione podczas jednego z najbliższych kongresów naukowych.

Źródło: opracowanie redakcji na podstawie komunikatu prasowego AstraZeneca pt. “Tozorakimab met primary endpoint in OBERON and TITANIA Phase III trials in patients with COPD”, 27 marca 2026 r.