Medicalpress
DNA Medical Group – firma specjalizująca się w badaniach genetycznych jako pierwsza w Europie wdroży najnowszą technologię w zakresie badań genetycznych. Nowoczesne i innowacyjne sekwenatory, które firma w pierwszej kolejności wprowadzi na rodzimy rynek, mają potencjał zrewolucjonizować diagnostykę genetyczną, dzięki redukcji czasu oczekiwania na wyniki i obniżeniu kosztów badań. Celem medycznej spółki jest zwiększenie dostępności badań genetycznych dla placówek medycznych w całym kraju. DNA Medical Group jednocześnie planuje debiut na giełdzie, rozważając różne scenariusze, w tym odwrotne przejęcie.
Dzięki strategicznej współpracy z Salus BioMed spółka DNA Medical Group została wyłącznym dystrybutorem sekwenatorów nowej generacji – NGS, które wykorzystują najnowszą światową technologię sekwencjonowania genomu. DNA Medical Group to jak dotąd jedyny dystrybutor tej technologii w Europie. W pierwszej kolejności spółka wprowadzi ją na rodzimy rynek. Dzięki temu Polska stanie się jednym ze światowych pionierów w stosowaniu najbardziej zaawansowanych metod sekwencjonowania DNA, co przełoży się m.in. na znaczne skrócenie czasu oczekiwania na wyniki badań oraz precyzję diagnostyczną na najwyższym poziomie.

Cieszymy się, że pod marką własną będziemy mogli wprowadzić nową, rewolucyjną technologię do Polski, a w dalszych krokach również do innych krajów Europy. Nasze sekwenatory działające w technologii sekwencjonowania nowej generacji, nie tylko obniżą koszty badań genetycznych, ale też umożliwiają ich szerokie stosowanie zarówno w dużych ośrodkach klinicznych, jak i w mniejszych, lokalnych placówkach i szpitalach. To krok milowy, który mam nadzieję, uczyni nowoczesną diagnostykę bardziej dostępną, co w efekcie może znacząco poprawić jakość opieki zdrowotnej w całym kraju – mówi Izabela Czuraj, prezes DNA Medical Group.

Przełomowa technologia, której wyłączonym dystrybutorem na terenie Polski została DNA Medical Group, umożliwia przeprowadzanie analiz obejmujących cały genom człowieka. Pozwala ona na jeszcze dokładniejsze badania genetyczne, które są kluczowe m.in. w diagnostyce chorób nowotworowych, chorób dziedzicznych oraz w medycynie spersonalizowanej. Często zdarza się, że takie badania to jedyna skuteczna metoda diagnostyczna. Dają one możliwość zapobiegania chorobom, a nawet całkowitego uniemożliwienia rozwoju choroby, co może wpłynąć na wydłużenie życia pacjenta. Firma przewiduje także, że zawarcie nowej współpracy wpłynie pozytywnie m.in. na jej przyszłe wyniki finansowe i możliwości rozwoju.

W naszych dalszych planach jest uruchomienie w Polsce tzw. DemoLab – miejsca, w którym każdy specjalista będzie mógł przejść profesjonalne szkolenie w zakresie obsługi najnowszej technologii badań genetycznych. Z pewnością będzie to miało przełożenie na rozwój branży. Bycie wyłącznym dystrybutorem nowoczesnych sekwenatorów, a w dalszym kroku – stworzenie DemoLab to ogromna szansa nie tylko dla nas, ale i dla całego sektora medycznego w kraju. Chcemy to maksymalnie wykorzystać – dodaje Izabela Czuraj.

Medyczna spółka przeniosła się także do nowej siedziby w Łodzi przy ul.  Siewnej 15. Było to konieczne, ponieważ po podpisaniu umowy na zakup i dystrybucję nowych sekwenatorów, nie byłaby w stanie pomieścić się pod dotychczasowym adresem. Nowa placówka nie tylko zapewnia większą przestrzeń operacyjną, ale również otwiera możliwość potencjalnej rozbudowy laboratoriów i działów badawczo-rozwojowych.
DNA Medical Group jest firmą med-tech skupiającą się na badaniach genetycznych WES (sekwencjonowanie całego eksomu – części DNA człowieka, w którym zapisana jest informacja genetyczna na temat ludzkiego organizmu), WGS (sekwencjonowanie genomu) i NIPT (przesiewowe badanie prenatalne). Spółka wkrótce rozszerzy ofertę o panele genetyczne.

W planach DNA Medical Group jest pozyskanie finansowania od inwestorów na dalszy rozwój, skalowanie biznesu i prowadzenie działań edukacyjnych oraz wejście na giełdę, nad czym spółka intensywnie pracuje. Jednym z możliwych scenariuszy jest odwrotne przejęcie, które mogłoby przyspieszyć proces debiutu.

Według Vision Research Reports – wielkość światowego rynku testów genetycznych oszacowano na około niespełna 9 miliardów dolarów w 2023 r. i przewiduje się, że do 2033 r. osiągnie on wartość niespełna 65 miliardów dolarów.

***
O spółce:
DNA Medical Group obecne na rynku od czerwca 2023 r. specjalizuje się w badaniach genetycznych. Firmę wyróżnia holistyczne podejście do usług badawczych. Jako jedyna w Polsce oferuje pełny zakres badań WES (sekwencjonowanie całego eksomu) i WGS (sekwencjonowanie genomu) w przystępnej cenie, bez korzystania z zagranicznych podwykonawców. DNA Medical Group jest również producentem polskiego testu NIPT (badanie przesiewowe, mające na celu oszacować ryzyko wystąpienia u dziecka wad genetycznych). Firma posiada jedno z najbardziej zaawansowanych technologicznie laboratoriów w Polsce. W zlokalizowanej w Łodzi placówce spółka zatrudnia około 20 wysokiej klasy specjalistów.
 
źródło: DNA Medical
Biotts stworzył przełomowy system transdermalny, umożliwiający przenoszenie przez skórę kilkukrotnie większych cząsteczek leków niż robią to aktualnie dostępne metody. Spółka otrzymała właśnie „Dolnośląski Bon na Innowacje” przyznawany przedsiębiorstwom, finansujący usługi badawcze, konsultacje z jednostkami naukowymi i audyt technologiczny. Wrocławscy naukowcy zostali kolejni raz nagrodzeni za rozwój terapii, wspierających diabetyków. System transdermalny zdobył główną nagrodę w konkursie podczas 5 Forum Nowoczesnej Diabetologii.
Rynek systemów transdermalnych od kilkunastu lat nieprzerwanie wykazuje dużą dynamikę̨ wzrostu, jego wartość liczona jest w miliardach dolarów.
 
Wrocławska spółka Biotts jest Polską firmą biofarmaceutyczną, tworzącą preparaty i receptury leków oraz autorskie nośniki, które zwiększają biodostępność substancji czynnych. Innowacyjna technologia wrocławskiego startupu umożliwia podawania preparatów farmaceutycznych przez skórę – ułatwiając w ten sposób walkę z wieloma powszechnymi i poważnymi chorobami, których leczenie jest nadal uciążliwe.

Naszym celem było stworzenie technologii zwiększającej biodostępność leków przy równoczesnym osłabieniu ich działań niepożądanych. Nasz uniwersalny nośnik MTC-Y (Multifunctional Transdermal Carrier-Y) działa bezpośrednio na chorobowo zmienione tkanki, gwarantując silniejszy efekt terapeutyczny, przy jednoczesnej redukcji skutków ubocznych. Za pomocą systemu możliwe jest przenoszenie wielu nowych substancji aktywnych, w tym nawet dwudziestokrotnie większych niż te, które są w stanie przeniknąć przez skórę wykorzystując dostępną dziś technologię. Dzięki tej technologii obniżymy koszty leczenia i zwiększymy komfort życia milionów ludzi, wprowadzając nasze rozwiązania szeroko na rynek – podkreśla dr Paweł Biernat, prezes Biotts.

Kolejne kamienie milowe Biotts
Spółka otrzymała właśnie kolejne wsparcie na rozwój swojej technologii – „Dolnośląski Bon na Innowacje”, w wysokości ponad 134 tys. PLN. Grant przyznawany przedsiębiorstwom z Dolnego Śląska finansuje usługi badawcze, konsultacje z jednostkami naukowymi i audyt technologiczny. Co więcej, w ramach projektu finansowane są także prace badawczo-rozwojowe, dotyczące wdrożenia lub rozwoju produktu oraz technologii.

Dotację wykorzystamy do analizy struktury molekularnej naszego nośnika transdermalnego. Przedmiotem badania realizowanego przez Uniwersytet Opolski będzie analiza specjalistyczna substancji wchodzących w skład opatentowanego nośnika wykorzystywanego do przygotowania postaci transdermalnej leku bazującego na hydrofilowych substancjach pochodzenia naturalnego stosowanych między innymi w leczeniu stopy cukrzycowej, owrzodzeń oraz nowotworów skóry. Dotychczas nie ma takiej postaci leku zarówno w lecznictwie krajowym, jak i światowym – wyjaśnia dr Jan Meler, współzałożyciel spółki oraz technolog postaci leku.

Nowe terapie dla cukrzyków szansą dla milionów pacjentów
To nie koniec sukcesów spółki. Podczas 5 Forum Nowoczesnej Diabetologii w Poznaniu odbył się konkurs na najbardziej innowacyjny projekt, wspierający leczenie i samokontrolę pacjentów z cukrzycą. Nagrodę za najbardziej innowacyjny projekt otrzymała firma Biotts za system transdermalny MTC-Y. Oceny projektów konkursowych dokonała Komisja Konkursowa pod przewodnictwem Adriana Szulczyńskiego. Wygrana to nagroda pieniężna oraz bezpłatna rejestracja na ATTD 2023 w Berlinie!

– Strefa Nowoczesnych Technologii jest już tradycją Forum Nowoczesnej Diabetologii. Po czasie pandemii wróciliśmy do Strefy i do konkursu projektów startupowych. Chcemy promować innowacje tak, by każdy lekarz i członek zespołu terapeutycznego nie tylko wiedział o istnieniu różnych nowoczesnych rozwiązań, ale mógł je przetestować, ocenić, a potem zastosować u pacjenta. Dzięki konkursowi kolejne podmioty mogły zaprezentować swoje nowatorskie projekty wspierające leczenie i samokontrolę pacjentów z cukrzycą. W tym roku wygrał projekt firmy BIOTTS – System Transdermalny pozwalający podawać leki o strukturze peptydu, czyli analogi GLP-1. Dzięki przyklejeniu plastra system ten pozwala w sposób bardzo stabilny uwalniać lek. Gratulujemy wygranej firmie BIOTTS! – powiedział Adrian Szulczyński, Przewodniczący Komisji Konkursowej, członek Komitetu Organizacyjnego 5 Forum Nowoczesnej Diabetologii.

Nie ma takiego rozwiązania ani w Polsce, ani na świecie – nikt z branży nie słyszał o technologii, dzięki której skutecznie przenikają przez warstwy skóry substancje czynne, rozpuszczalne nie tylko w tłuszczach, ale również w wodzie. Złotym standardem w terapiach diabetologicznych są m.in. tabletki, obciążające układ pokarmowy, oraz niekomfortowe zastrzyki. Nikt przed nami nie stworzył leków przeciwcukrzycowych podawanych przez skórę. My mamy technologię, która zmieni świat – mówi Konrad Krajewski, wiceprezes Biotts.

Systemy transdermalne są coraz popularniejsze
Rynek, na którym działa Biotts od kilkunastu lat rośnie w siłę, lecz – dzięki nowym technologiom – wciąż najlepsze ma przed sobą. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Verified Market Research®, globalny rynek transdermalnych systemów dostarczania leków został wyceniony na 5,9 mld USD w 2020 r. i przewiduje się, że osiągnie 8,4 mld USD do 2028 r., rosnąc przy CAGR wynoszącym 4,5% w latach 2021–2028.
 
Biotts – spółka biofarmaceutyczna z Wrocławia, powstała w 2018 r. z inicjatywy dwóch wynalazców – dr. Pawła Biernata i dr. Jana Melera oraz przedsiębiorcy – Konrada Krajewskiego. Naukowcy Biotts rozwijają autorskie technologie transportu leków oraz receptury leków w obszarze diabetologii i onkologii. Zespół technologów Biotts opracował autorską technologię otrzymywania uniwersalnego transdermalnego systemu terapeutycznego. Unikalne właściwości systemu zwiększają biodostępność substancji czynnych, umożliwiając im penetrację przez bariery skórne. Unikalny system transdermalny Biotts umożliwia transport jednej lub kilku substancji czynnych, dzięki czemu możliwe jest projektowanie leków wieloskładnikowych. Spółka jest autorem i wyłącznym właścicielem praw autorskich do czterech zgłoszeń patentowych, dwa z nich weszły w globalna procedurę ochrony PCT. 
Więcej na biotss.com
źródło: Biotts
Biotts stworzył przełomowy system transdermalny, umożliwiający przenoszenie przez skórę kilkukrotnie większych cząsteczek leków niż robią to aktualnie dostępne metody. Spółka otrzymała właśnie „Dolnośląski Bon na Innowacje” przyznawany przedsiębiorstwom, finansujący usługi badawcze, konsultacje z jednostkami naukowymi i audyt technologiczny. Wrocławscy naukowcy zostali kolejni raz nagrodzeni za rozwój terapii, wspierających diabetyków. System transdermalny zdobył główną nagrodę w konkursie podczas 5 Forum Nowoczesnej Diabetologii.
Rynek systemów transdermalnych od kilkunastu lat nieprzerwanie wykazuje dużą dynamikę̨ wzrostu, jego wartość liczona jest w miliardach dolarów.
 
Wrocławska spółka Biotts jest Polską firmą biofarmaceutyczną, tworzącą preparaty i receptury leków oraz autorskie nośniki, które zwiększają biodostępność substancji czynnych. Innowacyjna technologia wrocławskiego startupu umożliwia podawania preparatów farmaceutycznych przez skórę – ułatwiając w ten sposób walkę z wieloma powszechnymi i poważnymi chorobami, których leczenie jest nadal uciążliwe.

Naszym celem było stworzenie technologii zwiększającej biodostępność leków przy równoczesnym osłabieniu ich działań niepożądanych. Nasz uniwersalny nośnik MTC-Y (Multifunctional Transdermal Carrier-Y) działa bezpośrednio na chorobowo zmienione tkanki, gwarantując silniejszy efekt terapeutyczny, przy jednoczesnej redukcji skutków ubocznych. Za pomocą systemu możliwe jest przenoszenie wielu nowych substancji aktywnych, w tym nawet dwudziestokrotnie większych niż te, które są w stanie przeniknąć przez skórę wykorzystując dostępną dziś technologię. Dzięki tej technologii obniżymy koszty leczenia i zwiększymy komfort życia milionów ludzi, wprowadzając nasze rozwiązania szeroko na rynek – podkreśla dr Paweł Biernat, prezes Biotts.

Kolejne kamienie milowe Biotts
Spółka otrzymała właśnie kolejne wsparcie na rozwój swojej technologii – „Dolnośląski Bon na Innowacje”, w wysokości ponad 134 tys. PLN. Grant przyznawany przedsiębiorstwom z Dolnego Śląska finansuje usługi badawcze, konsultacje z jednostkami naukowymi i audyt technologiczny. Co więcej, w ramach projektu finansowane są także prace badawczo-rozwojowe, dotyczące wdrożenia lub rozwoju produktu oraz technologii.

Dotację wykorzystamy do analizy struktury molekularnej naszego nośnika transdermalnego. Przedmiotem badania realizowanego przez Uniwersytet Opolski będzie analiza specjalistyczna substancji wchodzących w skład opatentowanego nośnika wykorzystywanego do przygotowania postaci transdermalnej leku bazującego na hydrofilowych substancjach pochodzenia naturalnego stosowanych między innymi w leczeniu stopy cukrzycowej, owrzodzeń oraz nowotworów skóry. Dotychczas nie ma takiej postaci leku zarówno w lecznictwie krajowym, jak i światowym – wyjaśnia dr Jan Meler, współzałożyciel spółki oraz technolog postaci leku.

Nowe terapie dla cukrzyków szansą dla milionów pacjentów
To nie koniec sukcesów spółki. Podczas 5 Forum Nowoczesnej Diabetologii w Poznaniu odbył się konkurs na najbardziej innowacyjny projekt, wspierający leczenie i samokontrolę pacjentów z cukrzycą. Nagrodę za najbardziej innowacyjny projekt otrzymała firma Biotts za system transdermalny MTC-Y. Oceny projektów konkursowych dokonała Komisja Konkursowa pod przewodnictwem Adriana Szulczyńskiego. Wygrana to nagroda pieniężna oraz bezpłatna rejestracja na ATTD 2023 w Berlinie!

– Strefa Nowoczesnych Technologii jest już tradycją Forum Nowoczesnej Diabetologii. Po czasie pandemii wróciliśmy do Strefy i do konkursu projektów startupowych. Chcemy promować innowacje tak, by każdy lekarz i członek zespołu terapeutycznego nie tylko wiedział o istnieniu różnych nowoczesnych rozwiązań, ale mógł je przetestować, ocenić, a potem zastosować u pacjenta. Dzięki konkursowi kolejne podmioty mogły zaprezentować swoje nowatorskie projekty wspierające leczenie i samokontrolę pacjentów z cukrzycą. W tym roku wygrał projekt firmy BIOTTS – System Transdermalny pozwalający podawać leki o strukturze peptydu, czyli analogi GLP-1. Dzięki przyklejeniu plastra system ten pozwala w sposób bardzo stabilny uwalniać lek. Gratulujemy wygranej firmie BIOTTS! – powiedział Adrian Szulczyński, Przewodniczący Komisji Konkursowej, członek Komitetu Organizacyjnego 5 Forum Nowoczesnej Diabetologii.

Nie ma takiego rozwiązania ani w Polsce, ani na świecie – nikt z branży nie słyszał o technologii, dzięki której skutecznie przenikają przez warstwy skóry substancje czynne, rozpuszczalne nie tylko w tłuszczach, ale również w wodzie. Złotym standardem w terapiach diabetologicznych są m.in. tabletki, obciążające układ pokarmowy, oraz niekomfortowe zastrzyki. Nikt przed nami nie stworzył leków przeciwcukrzycowych podawanych przez skórę. My mamy technologię, która zmieni świat – mówi Konrad Krajewski, wiceprezes Biotts.

Systemy transdermalne są coraz popularniejsze
Rynek, na którym działa Biotts od kilkunastu lat rośnie w siłę, lecz – dzięki nowym technologiom – wciąż najlepsze ma przed sobą. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Verified Market Research®, globalny rynek transdermalnych systemów dostarczania leków został wyceniony na 5,9 mld USD w 2020 r. i przewiduje się, że osiągnie 8,4 mld USD do 2028 r., rosnąc przy CAGR wynoszącym 4,5% w latach 2021–2028.
 
Biotts – spółka biofarmaceutyczna z Wrocławia, powstała w 2018 r. z inicjatywy dwóch wynalazców – dr. Pawła Biernata i dr. Jana Melera oraz przedsiębiorcy – Konrada Krajewskiego. Naukowcy Biotts rozwijają autorskie technologie transportu leków oraz receptury leków w obszarze diabetologii i onkologii. Zespół technologów Biotts opracował autorską technologię otrzymywania uniwersalnego transdermalnego systemu terapeutycznego. Unikalne właściwości systemu zwiększają biodostępność substancji czynnych, umożliwiając im penetrację przez bariery skórne. Unikalny system transdermalny Biotts umożliwia transport jednej lub kilku substancji czynnych, dzięki czemu możliwe jest projektowanie leków wieloskładnikowych. Spółka jest autorem i wyłącznym właścicielem praw autorskich do czterech zgłoszeń patentowych, dwa z nich weszły w globalna procedurę ochrony PCT. 
Więcej na biotss.com
źródło: Biotts
Badanie STADA Health Report 2022 przeprowadzone na grupie ok. 30 000 respondentów w piętnastu krajach Europy, w tym 2 001 w Polsce, ujawnia niepokojące trendy dotyczące zdrowia psychicznego, jakości snu i poziomu zaufania do medycyny. Dorośli w Polsce odczuwają najwyższy wśród wszystkich mieszkańców Europy poziom wypalenia – z problemem mierzy się aż jedna czwarta Polaków.
– Choć niepokojące jest to, że ludzie w Polsce czują się wypaleni i zestresowani, STADA Health Report pokazuje, jakie strategie radzenia sobie z tym problemem stosuje nasz kraj. Firma STADA jest gotowa do współpracy z naszymi partnerami, farmaceutami, lekarzami, pacjentami i decydentami, aby wykorzystać te spostrzeżenia do odpowiedniego dbania o zdrowie ludzi – komentuje Paulina Romaniszyn, dyrektor generalny STADA Polska.
 
Dorośli w Polsce najczęściej na tle całej Europy czują się na granicy wypalenia – wynika z badania STADA Health Report 2022 przeprowadzonego wśród około 30 000 dorosłych w 15 krajach Europy. Ponad jedna czwarta (26 proc.) dorosłych Polaków czuje się w ten sposób – to najwyższy wynik spośród pozostałych 14 europejskich krajów, w których przeprowadzono badanie. W najmłodszej badanej grupie wiekowej (18-24 lata) więcej niż jedna trzecia (36 proc.) Polaków uważa, że jest bliska wypalenia zawodowego.

Wyzwania i trudności ostatnich dwóch lat odbiły się na polskiej populacji – ponad dwóch na pięciu dorosłych Polaków (41 proc.) twierdzi, że ich poziom stresu znacznie wzrósł od początku pandemii. Jest to piąty najwyższy krajowy odsetek w STADA Health Report 2022 (średnia badania wyniosła 37 proc.).

 Choć niepokojące jest to, że ludzie w Polsce czują się wypaleni i zestresowani, STADA Health Report pokazuje, jakie strategie radzenia sobie z problemem przyjmuje nasz kraj – komentuje Paulina Romaniszyn, dyrektor generalny STADA Polska.  STADA jest gotowa do współpracy z naszymi partnerami farmaceutami, lekarzami, pacjentami i decydentami, aby wykorzystać te spostrzeżenia do dbania o zdrowie ludzi.
 
Polacy chętnie sięgają po suplementację i uprawiają fitness           
Badanie internetowe STADA Health Report 2022 przeprowadzone na grupie około 30 000 dorosłych Europejczyków, w tym 2 001 Polaków, pokazuje, że dorośli Polacy próbują podjąć działania w celu poprawy swojego zdrowia fizycznego i psychicznego. Blisko połowa dorosłych w Polsce (45 proc.) w ciągu ostatnich 12 miesięcy zaopatrzyła się w witaminy, minerały i suplementy – liczba ta została przekroczona jedynie w Czechach (49 proc.). Średnia europejska była znacznie niższa i wynosiła 26 proc. Ponadto 20 proc. Polaków zaopatrzyło się w leki, co stanowi najwyższy wynik w badaniu.

Jednocześnie 18 proc. dorosłych Polaków zadeklarowało, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy brało udział w zajęciach fitness lub poprawiających samopoczucie, co stanowi najwyższy krajowy odsetek w STADA Health Report. Z kolei 45 proc. dorosłych Polaków twierdzi, że wykonuje holistyczne ćwiczenia fizyczne, takie jak joga lub pilates, celem poprawy swojego zdrowia psychicznego – to zdecydowanie najwyższy odsetek w kraju i prawie dwukrotnie wyższy niż średnia badania, która wyniosła 24 proc. Połowa (51 proc.) dorosłych Polaków stara się zachowywać odpowiednią ilość snu, aby poprawić swoje zdrowie psychiczne, co jest drugim najwyższym krajowym odsetkiem w STADA Health Report, dla którego średnia europejska wyniosła 42 proc.
 
Podejście Polaków do nowych technologii w zakresie opieki zdrowotnej
Polacy dość chętnie podchodzą do wypróbowania nowych metod utrzymania i poprawy swojego zdrowia z wykorzystaniem technologii. Więcej niż jeden na czterech dorosłych Polaków (26 proc.) twierdzi, że korzysta z aplikacji monitorujących zdrowie w celu wspierania zdrowych nawyków żywieniowych. Jest to drugi najwyższy odsetek w Europie za Rumunią (28 proc.), przy średniej badania wynoszącej 19 proc.. Ponadto 22 proc. dorosłych Polaków używa aplikacji do monitorowania jakości snu, co jest drugim wynikiem po Hiszpanii (23 proc.), przy średniej europejskiej wynoszącej 17 proc. Jeden na pięciu Polaków (20 proc.) korzysta z aplikacji do otrzymywania istotnych alertów zdrowotnych, np. dotyczących jakości powietrza – podobny odsetek zaobserwowano również w Serbii (średnia 13 proc.). Zaledwie 18 proc. Polaków twierdzi, że nie zna tego typu aplikacji zdrowotnych, a 27 proc. o nich słyszało, lecz z nich nie korzysta – to najniższy krajowy odsetek w raporcie STADA Health Report 2022.

Z drugiej strony, polscy dorośli stosunkowo sceptycznie podchodzą do zdalnych konsultacji medycznych w formie wideorozmowy – 58 proc. nie ma nic przeciwko nim, w porównaniu do średniej europejskiej, która wyniosła 64 proc. Spośród 42 proc. dorosłych Polaków, którzy nie są zwolennikami tego rozwiązania, osobista interakcja z lekarzem była kluczowa dla 21 proc. – mniej więcej tyle samo, ile wynosi średnia badania, tj. 20 proc. Kolejna jedna piąta (20 proc.) Polaków twierdzi, że taka wirtualna konsultacja byłaby dla nich niekomfortowa (to trzeci wynik za Belgią (22 proc.) i Szwajcarią (21 proc.).

 

STADA Health Report:  
Badanie reprezentatywne przeprowadzone przez InSites Consulting na zlecenie STADA.

Ramy czasowe badań:

Od marca do kwietnia 2022 r.

Próba: Około 2000 respondentów z Austrii, Belgii, Czech, Francji, Niemiec, Włoch, Kazachstanu, Holandii, Polski, Portugalii, Rumunii, Serbii, Hiszpanii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii.

źródło: Stada

Badanie STADA Health Report 2022 przeprowadzone na grupie ok. 30 000 respondentów w piętnastu krajach Europy, w tym 2 001 w Polsce, ujawnia niepokojące trendy dotyczące zdrowia psychicznego, jakości snu i poziomu zaufania do medycyny. Dorośli w Polsce odczuwają najwyższy wśród wszystkich mieszkańców Europy poziom wypalenia – z problemem mierzy się aż jedna czwarta Polaków.
– Choć niepokojące jest to, że ludzie w Polsce czują się wypaleni i zestresowani, STADA Health Report pokazuje, jakie strategie radzenia sobie z tym problemem stosuje nasz kraj. Firma STADA jest gotowa do współpracy z naszymi partnerami, farmaceutami, lekarzami, pacjentami i decydentami, aby wykorzystać te spostrzeżenia do odpowiedniego dbania o zdrowie ludzi – komentuje Paulina Romaniszyn, dyrektor generalny STADA Polska.
 
Dorośli w Polsce najczęściej na tle całej Europy czują się na granicy wypalenia – wynika z badania STADA Health Report 2022 przeprowadzonego wśród około 30 000 dorosłych w 15 krajach Europy. Ponad jedna czwarta (26 proc.) dorosłych Polaków czuje się w ten sposób – to najwyższy wynik spośród pozostałych 14 europejskich krajów, w których przeprowadzono badanie. W najmłodszej badanej grupie wiekowej (18-24 lata) więcej niż jedna trzecia (36 proc.) Polaków uważa, że jest bliska wypalenia zawodowego.

Wyzwania i trudności ostatnich dwóch lat odbiły się na polskiej populacji – ponad dwóch na pięciu dorosłych Polaków (41 proc.) twierdzi, że ich poziom stresu znacznie wzrósł od początku pandemii. Jest to piąty najwyższy krajowy odsetek w STADA Health Report 2022 (średnia badania wyniosła 37 proc.).

 Choć niepokojące jest to, że ludzie w Polsce czują się wypaleni i zestresowani, STADA Health Report pokazuje, jakie strategie radzenia sobie z problemem przyjmuje nasz kraj – komentuje Paulina Romaniszyn, dyrektor generalny STADA Polska.  STADA jest gotowa do współpracy z naszymi partnerami farmaceutami, lekarzami, pacjentami i decydentami, aby wykorzystać te spostrzeżenia do dbania o zdrowie ludzi.
 
Polacy chętnie sięgają po suplementację i uprawiają fitness           
Badanie internetowe STADA Health Report 2022 przeprowadzone na grupie około 30 000 dorosłych Europejczyków, w tym 2 001 Polaków, pokazuje, że dorośli Polacy próbują podjąć działania w celu poprawy swojego zdrowia fizycznego i psychicznego. Blisko połowa dorosłych w Polsce (45 proc.) w ciągu ostatnich 12 miesięcy zaopatrzyła się w witaminy, minerały i suplementy – liczba ta została przekroczona jedynie w Czechach (49 proc.). Średnia europejska była znacznie niższa i wynosiła 26 proc. Ponadto 20 proc. Polaków zaopatrzyło się w leki, co stanowi najwyższy wynik w badaniu.

Jednocześnie 18 proc. dorosłych Polaków zadeklarowało, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy brało udział w zajęciach fitness lub poprawiających samopoczucie, co stanowi najwyższy krajowy odsetek w STADA Health Report. Z kolei 45 proc. dorosłych Polaków twierdzi, że wykonuje holistyczne ćwiczenia fizyczne, takie jak joga lub pilates, celem poprawy swojego zdrowia psychicznego – to zdecydowanie najwyższy odsetek w kraju i prawie dwukrotnie wyższy niż średnia badania, która wyniosła 24 proc. Połowa (51 proc.) dorosłych Polaków stara się zachowywać odpowiednią ilość snu, aby poprawić swoje zdrowie psychiczne, co jest drugim najwyższym krajowym odsetkiem w STADA Health Report, dla którego średnia europejska wyniosła 42 proc.
 
Podejście Polaków do nowych technologii w zakresie opieki zdrowotnej
Polacy dość chętnie podchodzą do wypróbowania nowych metod utrzymania i poprawy swojego zdrowia z wykorzystaniem technologii. Więcej niż jeden na czterech dorosłych Polaków (26 proc.) twierdzi, że korzysta z aplikacji monitorujących zdrowie w celu wspierania zdrowych nawyków żywieniowych. Jest to drugi najwyższy odsetek w Europie za Rumunią (28 proc.), przy średniej badania wynoszącej 19 proc.. Ponadto 22 proc. dorosłych Polaków używa aplikacji do monitorowania jakości snu, co jest drugim wynikiem po Hiszpanii (23 proc.), przy średniej europejskiej wynoszącej 17 proc. Jeden na pięciu Polaków (20 proc.) korzysta z aplikacji do otrzymywania istotnych alertów zdrowotnych, np. dotyczących jakości powietrza – podobny odsetek zaobserwowano również w Serbii (średnia 13 proc.). Zaledwie 18 proc. Polaków twierdzi, że nie zna tego typu aplikacji zdrowotnych, a 27 proc. o nich słyszało, lecz z nich nie korzysta – to najniższy krajowy odsetek w raporcie STADA Health Report 2022.

Z drugiej strony, polscy dorośli stosunkowo sceptycznie podchodzą do zdalnych konsultacji medycznych w formie wideorozmowy – 58 proc. nie ma nic przeciwko nim, w porównaniu do średniej europejskiej, która wyniosła 64 proc. Spośród 42 proc. dorosłych Polaków, którzy nie są zwolennikami tego rozwiązania, osobista interakcja z lekarzem była kluczowa dla 21 proc. – mniej więcej tyle samo, ile wynosi średnia badania, tj. 20 proc. Kolejna jedna piąta (20 proc.) Polaków twierdzi, że taka wirtualna konsultacja byłaby dla nich niekomfortowa (to trzeci wynik za Belgią (22 proc.) i Szwajcarią (21 proc.).

 

STADA Health Report:  
Badanie reprezentatywne przeprowadzone przez InSites Consulting na zlecenie STADA.

Ramy czasowe badań:

Od marca do kwietnia 2022 r.

Próba: Około 2000 respondentów z Austrii, Belgii, Czech, Francji, Niemiec, Włoch, Kazachstanu, Holandii, Polski, Portugalii, Rumunii, Serbii, Hiszpanii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii.

źródło: Stada

Nowoczesne technologie na dobre wkroczyły w świat medycyny. Aktualnie to coś więcej niż tylko możliwość zapisania się do specjalisty za pomocą aplikacji czy odbycie wizyty online. Sztuczna inteligencja wspiera lekarzy również w leczeniu pacjentów. W Polsce powstał pierwszy na świecie robot, który w innowacyjny sposób diagnozuje i wskazuje epileptologom metody leczenia padaczki, przyczyniając się do postępów w terapii nawet w najtrudniejszych przypadkach tej choroby.
Robot, który wspiera lekarza
 
Robot Ictal® jest modułem cybernetycznym budowanym i rozwijanym od 2011 roku. Bazuje na sztucznej inteligencji oraz uczeniu maszynowym. Jego zadaniem jest wspomaganie lekarzy epileptologów w diagnostyce i terapii pacjentów, którzy zmagają się z padaczką. Inicjatorem i pomysłodawcą projektu jest dr n. med. Piotr Zwoliński. Za programowanie i wdrażanie systemu odpowiedzialny jest z kolei cybernetyk płk dr inż. Mariusz Chmielewski.
 
Zastępowanie medycyny analogowej przez cyfrowe rozwiązania jest nieuniknione. Potwierdzają to zarówno liczne opracowania naukowe, jak i doświadczenia lekarzy i pacjentów: usługi cyfrowe są zazwyczaj szybsze, lepsze, tańsze i łatwiej dostępne. Stały kontakt z pacjentami podczas blisko 30-letniej praktyki lekarskiej utwierdza mnie w przekonaniu, że cybermedycyna to przyszłość. Dlatego postanowiłem zainicjować powstanie technologii, której celem jest poprawa skuteczności leczenia i wspieranie lekarzy w prowadzeniu osób chorujących na padaczkę – mówi dr n. med. Piotr Zwoliński, Partner Medyczny w Centrum Terapii Padaczki Neurosphera, w którym robot jest wykorzystywany i rozwijany.
 
Dr Zwoliński skatalogował i opisał kilkadziesiąt sklasyfikowanych przez Międzynarodową Ligę Przeciwpadaczkową typów padaczkowych, a każdy z nich scharakteryzował zestawem ok. 100 unikalnych cech. Ponadto wprowadził do systemu leki stosowane w terapii padaczki. Aktualnie jest to ponad 30 typów substancji czynnych przepisywanych przez lekarzy w Polsce i za granicą. Uwzględnił także zalecenia światowej sławy autorytetów oraz towarzystw naukowych w zakresie ich zastosowania oraz dawkowania.
 
Neuroterminal, czyli jak sztuczna inteligencja działa w praktyce
 
Robot Ictal jest mózgiem chmurowej platformy Neuroterminal. Razem tworzą niepowtarzalny oraz innowacyjny na skalę światową system.
 
Technologia ta dzięki opisaniu każdego pacjenta w formie wektora, czyli ciągu cyfr w określonym układzie, daje możliwość przedstawienia zjawisk medycznych i tych związanych z historią choroby pacjenta w zrozumiały przez maszyny sposób. Odbywa się to podczas spotkania z lekarzem Neurosphery, który przeprowadza z pacjentem specjalny wywiad – tzw. ankietę Zero. Składa się ona z 5 obszarów tematycznych i 96 pytań. W trakcie tego procesu Neuroterminal zdobywa informacje między innymi o przebiegu choroby, stosowanych lekach, aktualnym stanie psychofizycznym czy chorobach współistniejących u pacjenta – wyjaśnia dr n. med. Piotr Zwoliński.
 
W praktyce dane pacjentów, zamienione na wektory, zostają porównane przez system z opisanymi już przypadkami epilepsji oraz światowymi zaleceniami terapeutycznymi. Lekarz otrzymuje od Neuroterminala propozycję diagnozy konkretnego typu padaczki oraz rekomendację najskuteczniejszej (opartej na analizie danych) terapii.  

Szansa dla trudnych przypadków
 
Cybermedycyna to szansa na skuteczniejszą i bardziej trafioną terapię szczególnie tych najtrudniejszych przypadków epilepsji, w których zawodziły znane dotychczas metody leczenia. Moce obliczeniowe komputera pozwalają na analizę miliona różnych cech u milionów chorych na raz. Nawet największy zespół najlepszych specjalistów nie jest w stanie pracować na tylu przypadkach jednocześnie. Dlatego jest duża szansa na to, że system znajdzie nieodkryte dotąd zależności, proponując na ich podstawie nowe rozwiązania terapeutyczne.
 
Nie tylko diagnoza, ale i terapia
Neuroterminal to narzędzie nie tylko dla lekarzy. Z systemu korzystają również pacjenci placówki. Dzięki niemu mają stały (a nie tylko doraźny – podczas wizyty) kontakt ze swoim lekarzem prowadzącym. Daje im to między innymi możliwość szybkiego wysłania wiadomości do swojego lekarza czy odbycia wizyty online. To ważne, ponieważ większość napadów padaczkowych ma miejsce poza gabinetem lekarza. Pacjenci mają więc możliwość dokonania konsultacji napadu przez przesłanie jego zapisu wideo do swojego opiekuna medycznego.
 
Jak wygląda przyszłość?
 
System funkcjonuje od ponad roku, a w jego bazie jest już ponad 2600 pacjentów. Aktualnie trwają prace nad dalszym rozwojem całego systemu. Do tej pory robot Ictal był uczony głównie na bazie algorytmów statystycznych i silników regułowych, ale jeszcze w tym roku zacznie korzystać z dwuwarstwowej sieci neuronalnej.
 
Obecnie robot składa się z trzech powiązanych ze sobą części: „e-diagnoza” – rozpoznaje typy napadów padaczkowych, „e-terapia” – dobiera terapię farmakologiczną, oraz „IctalRemedy®”, który obserwuje zmiany stanu pacjenta objętego opieką w systemie Neuroterminal. Kolejnym celem Neurosphery jest budowa cybernetycznej ontologii genetycznej, dzięki której system będzie mógł sugerować także konieczność wykonania badań genetycznych, co według specjalistów przełoży się na jeszcze skuteczniejsze diagnozy.
 
źródło: komunikat
Nowoczesne technologie na dobre wkroczyły w świat medycyny. Aktualnie to coś więcej niż tylko możliwość zapisania się do specjalisty za pomocą aplikacji czy odbycie wizyty online. Sztuczna inteligencja wspiera lekarzy również w leczeniu pacjentów. W Polsce powstał pierwszy na świecie robot, który w innowacyjny sposób diagnozuje i wskazuje epileptologom metody leczenia padaczki, przyczyniając się do postępów w terapii nawet w najtrudniejszych przypadkach tej choroby.
Robot, który wspiera lekarza
 
Robot Ictal® jest modułem cybernetycznym budowanym i rozwijanym od 2011 roku. Bazuje na sztucznej inteligencji oraz uczeniu maszynowym. Jego zadaniem jest wspomaganie lekarzy epileptologów w diagnostyce i terapii pacjentów, którzy zmagają się z padaczką. Inicjatorem i pomysłodawcą projektu jest dr n. med. Piotr Zwoliński. Za programowanie i wdrażanie systemu odpowiedzialny jest z kolei cybernetyk płk dr inż. Mariusz Chmielewski.
 
Zastępowanie medycyny analogowej przez cyfrowe rozwiązania jest nieuniknione. Potwierdzają to zarówno liczne opracowania naukowe, jak i doświadczenia lekarzy i pacjentów: usługi cyfrowe są zazwyczaj szybsze, lepsze, tańsze i łatwiej dostępne. Stały kontakt z pacjentami podczas blisko 30-letniej praktyki lekarskiej utwierdza mnie w przekonaniu, że cybermedycyna to przyszłość. Dlatego postanowiłem zainicjować powstanie technologii, której celem jest poprawa skuteczności leczenia i wspieranie lekarzy w prowadzeniu osób chorujących na padaczkę – mówi dr n. med. Piotr Zwoliński, Partner Medyczny w Centrum Terapii Padaczki Neurosphera, w którym robot jest wykorzystywany i rozwijany.
 
Dr Zwoliński skatalogował i opisał kilkadziesiąt sklasyfikowanych przez Międzynarodową Ligę Przeciwpadaczkową typów padaczkowych, a każdy z nich scharakteryzował zestawem ok. 100 unikalnych cech. Ponadto wprowadził do systemu leki stosowane w terapii padaczki. Aktualnie jest to ponad 30 typów substancji czynnych przepisywanych przez lekarzy w Polsce i za granicą. Uwzględnił także zalecenia światowej sławy autorytetów oraz towarzystw naukowych w zakresie ich zastosowania oraz dawkowania.
 
Neuroterminal, czyli jak sztuczna inteligencja działa w praktyce
 
Robot Ictal jest mózgiem chmurowej platformy Neuroterminal. Razem tworzą niepowtarzalny oraz innowacyjny na skalę światową system.
 
Technologia ta dzięki opisaniu każdego pacjenta w formie wektora, czyli ciągu cyfr w określonym układzie, daje możliwość przedstawienia zjawisk medycznych i tych związanych z historią choroby pacjenta w zrozumiały przez maszyny sposób. Odbywa się to podczas spotkania z lekarzem Neurosphery, który przeprowadza z pacjentem specjalny wywiad – tzw. ankietę Zero. Składa się ona z 5 obszarów tematycznych i 96 pytań. W trakcie tego procesu Neuroterminal zdobywa informacje między innymi o przebiegu choroby, stosowanych lekach, aktualnym stanie psychofizycznym czy chorobach współistniejących u pacjenta – wyjaśnia dr n. med. Piotr Zwoliński.
 
W praktyce dane pacjentów, zamienione na wektory, zostają porównane przez system z opisanymi już przypadkami epilepsji oraz światowymi zaleceniami terapeutycznymi. Lekarz otrzymuje od Neuroterminala propozycję diagnozy konkretnego typu padaczki oraz rekomendację najskuteczniejszej (opartej na analizie danych) terapii.  

Szansa dla trudnych przypadków
 
Cybermedycyna to szansa na skuteczniejszą i bardziej trafioną terapię szczególnie tych najtrudniejszych przypadków epilepsji, w których zawodziły znane dotychczas metody leczenia. Moce obliczeniowe komputera pozwalają na analizę miliona różnych cech u milionów chorych na raz. Nawet największy zespół najlepszych specjalistów nie jest w stanie pracować na tylu przypadkach jednocześnie. Dlatego jest duża szansa na to, że system znajdzie nieodkryte dotąd zależności, proponując na ich podstawie nowe rozwiązania terapeutyczne.
 
Nie tylko diagnoza, ale i terapia
Neuroterminal to narzędzie nie tylko dla lekarzy. Z systemu korzystają również pacjenci placówki. Dzięki niemu mają stały (a nie tylko doraźny – podczas wizyty) kontakt ze swoim lekarzem prowadzącym. Daje im to między innymi możliwość szybkiego wysłania wiadomości do swojego lekarza czy odbycia wizyty online. To ważne, ponieważ większość napadów padaczkowych ma miejsce poza gabinetem lekarza. Pacjenci mają więc możliwość dokonania konsultacji napadu przez przesłanie jego zapisu wideo do swojego opiekuna medycznego.
 
Jak wygląda przyszłość?
 
System funkcjonuje od ponad roku, a w jego bazie jest już ponad 2600 pacjentów. Aktualnie trwają prace nad dalszym rozwojem całego systemu. Do tej pory robot Ictal był uczony głównie na bazie algorytmów statystycznych i silników regułowych, ale jeszcze w tym roku zacznie korzystać z dwuwarstwowej sieci neuronalnej.
 
Obecnie robot składa się z trzech powiązanych ze sobą części: „e-diagnoza” – rozpoznaje typy napadów padaczkowych, „e-terapia” – dobiera terapię farmakologiczną, oraz „IctalRemedy®”, który obserwuje zmiany stanu pacjenta objętego opieką w systemie Neuroterminal. Kolejnym celem Neurosphery jest budowa cybernetycznej ontologii genetycznej, dzięki której system będzie mógł sugerować także konieczność wykonania badań genetycznych, co według specjalistów przełoży się na jeszcze skuteczniejsze diagnozy.
 
źródło: komunikat