Medicalpress
Coraz więcej nastolatków korzysta z chatbotów opartych na sztucznej inteligencji, które mają pełnić funkcję cyfrowych towarzyszy rozmowy. Dla wielu młodych użytkowników są one sposobem na rozrywkę, odreagowanie stresu czy rozmowę w chwilach samotności. Najnowsze badanie naukowców z Drexel University pokazuje jednak, że część nastolatków zaczyna postrzegać tę relację jako problem. Analiza wpisów publikowanych przez młodych użytkowników w serwisie Reddit sugeruje, że w niektórych przypadkach korzystanie z chatbotów przypomina mechanizmy znane z uzależnień behawioralnych – z objawami odstawienia, nawrotów i narastającej potrzeby korzystania z technologii.
Cyfrowi towarzysze rozmów coraz popularniejsi wśród młodzieży

Szacuje się, że ponad połowa nastolatków w Stanach Zjednoczonych regularnie korzysta z chatbotów towarzyszących opartych na dużych modelach językowych i generatywnej sztucznej inteligencji. Do najbardziej znanych należą m.in. Character.AI, Replika czy Kindroid. Twórcy tych narzędzi deklarują, że ich celem jest oferowanie użytkownikom wsparcia w rozmowie, poczucia towarzystwa i możliwości interakcji przypominającej dialog z drugim człowiekiem.
Jednocześnie jednak rośnie liczba obserwacji wskazujących, że dla części młodych osób kontakt z chatbotami zaczyna wykraczać poza niewinną rozrywkę. Naukowcy z Drexel University przeanalizowali ponad 300 wpisów opublikowanych na Reddit przez użytkowników deklarujących wiek od 13 do 17 lat. W swoich postach młodzi autorzy opisywali własne doświadczenia związane z nadmiernym korzystaniem z chatbotów, zwłaszcza platformy Character.AI.
W wielu przypadkach początkowa motywacja była stosunkowo prosta: rozmowa z chatbotem miała pomóc w radzeniu sobie ze stresem, samotnością czy trudnościami emocjonalnymi. Jednak z czasem część użytkowników zaczęła zauważać, że relacja z cyfrowym rozmówcą staje się coraz bardziej intensywna i trudna do przerwania.
Od rozmowy do zależności

Jak podkreślają autorzy badania, analiza wpisów wskazuje na wzorce zachowań przypominające znane w psychologii mechanizmy uzależnień behawioralnych. Niektórzy nastolatkowie opisywali, że coraz więcej czasu spędzają na rozmowach z chatbotem, zaniedbując sen, naukę lub relacje z rówieśnikami.
„Badanie to dostarcza jednego z pierwszych opisów nadmiernego polegania nastolatków na towarzyszących chatbotach AI z perspektywy samych młodych użytkowników” – mówi dr Afsaneh Razi z Drexel’s College of Computing & Informatics. Jak dodaje: „Pokazuje ono, w jaki sposób te interakcje wpływają na życie młodych osób i proponuje ramy projektowania chatbotów, które sprzyjałyby zdrowszym formom korzystania z tej technologii” (tłum. red.).
W około jednej czwartej analizowanych wpisów nastolatki wskazywały, że korzystają z chatbotów w celu uzyskania wsparcia emocjonalnego lub psychologicznego – od radzenia sobie z poczuciem samotności po próby poradzenia sobie z trudnościami psychicznymi. Niewielka część użytkowników – nieco ponad 5 procent – traktowała chatboty głównie jako narzędzie kreatywne, do burzy mózgów czy rozrywki.
Badacze zauważają, że dla wielu młodych osób kontakt z chatbotem początkowo był doświadczeniem neutralnym lub nawet pomocnym. Z czasem jednak relacja ta zaczynała przybierać formę silnego przywiązania.
Mechanizmy przypominające uzależnienie

W analizowanych wpisach naukowcy zidentyfikowali wszystkie sześć klasycznych komponentów uzależnienia behawioralnego. Obejmowały one m.in. konflikt między chęcią dalszego korzystania z chatbotów a poczuciem, że robi się to zbyt często, narastające przywiązanie emocjonalne do botów zamiast relacji z ludźmi, a także objawy przypominające odstawienie.
„Mapując doświadczenia nastolatków na znane komponenty uzależnienia behawioralnego, mogliśmy dostrzec wyraźne wzorce – takie jak konflikt, objawy odstawienia czy nawroty – pojawiające się w ich wpisach. Sugeruje to, że mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko częstym lub entuzjastycznym korzystaniem z technologii” – wyjaśnia Matt Namvarpour, doktorant z zakresu nauk o informacji i pierwszy autor badania (tłum. red.).
Jak dodaje: „Wielu nastolatków opisywało, że zaczęło od czegoś, co wydawało się pomocne lub nieszkodliwe, ale z czasem stało się czymś, od czego trudno było się oderwać – nawet jeśli sami tego chcieli” (tłum. red.).
W relacjach młodych użytkowników pojawiały się również opisy pogorszenia snu, problemów w nauce czy napięć w relacjach z bliskimi.
Gdy technologia zaczyna przypominać relację
Zdaniem badaczy jednym z kluczowych czynników zwiększających ryzyko nadmiernego przywiązania jest charakter interakcji z chatbotem. W przeciwieństwie do wielu wcześniejszych technologii cyfrowych chatboty reagują na emocje użytkownika, zapamiętują wcześniejsze rozmowy i potrafią dostosowywać styl odpowiedzi.
„To, co czyni tę sytuację szczególnie złożoną, polega na tym, że chatboty są interaktywne i reagują emocjonalnie, więc doświadczenie może przypominać relację, a nie narzędzie” – podkreśla Namvarpour. „Dlatego odejście od takiej interakcji nie jest tylko przerwaniem nawyku. Może przypominać dystansowanie się od czegoś, co wydaje się znaczące, co utrudnia rozpoznanie problemu i jego rozwiązanie” (tłum. red.).
Autorzy badania zwracają uwagę, że personalizacja, możliwość zapamiętywania wcześniejszych rozmów czy wielomodalność interakcji sprawiają, że relacja z chatbotem może być trudniejsza do odróżnienia od autentycznej relacji społecznej niż w przypadku wcześniejszych technologii cyfrowych.
Projektowanie chatbotów z myślą o zdrowych relacjach
Naukowcy podkreślają, że rozwój technologii AI powinien iść w parze z refleksją nad jej wpływem społecznym i psychologicznym, zwłaszcza w przypadku młodych użytkowników. W swoim badaniu proponują zestaw zasad projektowania chatbotów, które mogłyby ograniczać ryzyko nadmiernego przywiązania.
Jednym z kluczowych elementów jest wspieranie użytkowników w budowaniu relacji poza światem cyfrowym. „Projektanci powinni zadbać o to, by chatboty oferowały wskazówki pomagające użytkownikom rozwijać pewność siebie w nawiązywaniu relacji w świecie offline jako zdrowej formy wsparcia emocjonalnego, bez stosowania sygnałów, które mogłyby prowadzić do antropomorfizacji technologii i rozwijania przywiązania do niej” – wskazuje dr Razi (tłum. red.).
Badacze sugerują również wprowadzenie funkcji pomagających ograniczać nadmierne korzystanie z chatbotów. Mogłyby to być m.in. systemy monitorowania czasu używania aplikacji, komunikaty zachęcające do refleksji nad samopoczuciem czy indywidualnie dopasowane limity korzystania z programu.
Istotne jest także umożliwienie użytkownikom łatwego zakończenia korzystania z chatbotów bez poczucia nagłego zerwania relacji. Projektanci powinni – jak podkreślają autorzy – oferować różne „wyjścia awaryjne”, które pozwolą stopniowo ograniczyć korzystanie z programu.
Potrzeba dalszych badań

Autorzy badania podkreślają, że ich analiza opierała się na stosunkowo niewielkiej próbie wpisów z jednej platformy społecznościowej. Dlatego kolejnym krokiem powinno być badanie większych społeczności użytkowników, a także analiza doświadczeń osób korzystających z innych chatbotów i innych platform komunikacyjnych.
Jednocześnie wyniki badania wskazują, że relacje między młodymi użytkownikami a chatbotami AI mogą stać się nowym obszarem zainteresowania naukowców zajmujących się zdrowiem psychicznym, socjologią internetu i projektowaniem technologii.
Jak podsumowują autorzy: „Projektanci systemów AI ponoszą dziś odpowiedzialność za tworzenie technologii z empatią, niuansami i dbałością o szczegóły – tak, aby nie tylko chronić nastolatków przed potencjalną szkodą, lecz także pomagać im rozwijać odporność psychiczną, wzrost osobisty i większe poczucie spełnienia w życiu” (tłum. red.).

Źródło: Drexel University, Teens Are Becoming Concerned About Their Attachment to AI Chatbots, 13.04.2026. Publikacja naukowa: https://doi.org/10.1145/3772318.3790597
Eksperci od lat ostrzegają, że dzieci spędzają przed ekranami coraz więcej czasu. Podczas niedawnej międzynarodowej konferencji naukowej w Warszawie temat ten został nazwany wprost jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla zdrowia fizycznego, psychicznego i emocjonalnego młodego pokolenia. Nie chodzi już tylko o „uzależnienie od internetu”, ale o realne konsekwencje dla rozwoju mózgu, zdolności uczenia się i budowania relacji.
Jak podkreśla dr Bogusława Bukowska, dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, nowe technologie są nieodłącznym elementem życia współczesnych dzieci, ale „poza niewątpliwymi korzyściami niosą one ze sobą również poważne ryzyka”. Nadmierne korzystanie z mediów społecznościowych czy gier komputerowych sprzyja problemom psychicznym i somatycznym, a z czasem może prowadzić do uzależnienia.

Zjawisko to szczególnie dotyka najmłodszych. W wieku przedszkolnym mechanizmy samokontroli są jeszcze bardzo słabe, a mózg wyjątkowo podatny na działanie układu nagrody. Krótkotrwała przyjemność z polubienia czy zdobytego punktu w grze staje się silnym bodźcem, który uzależnia od stałej stymulacji. „Wirtualna rzeczywistość i media społecznościowe zaczynają dominować w życiu młodego człowieka, ograniczając jego wolność, niszcząc relacje, odbierając zdrowie psychiczne i fizyczne” – ostrzega dr Bukowska.

Badania pokazują, że skutki nadmiernego używania urządzeń mobilnych są wielowymiarowe. U dzieci pojawiają się problemy ze snem, rozdrażnienie, trudności z koncentracją, bóle głowy, a także objawy depresyjne i lękowe. Dochodzą konsekwencje społeczne – izolacja od rodziny i rówieśników, utrata umiejętności budowania relacji w świecie realnym – oraz edukacyjne, takie jak spadek wyników w nauce i rezygnacja z rozwijających aktywności. Najbardziej dramatyczne jest jednak to, że uzależnienia behawioralne odbierają dzieciństwo – czas, który powinien być pełen pasji i radości.

Dr Magdalena Rowicka z Akademii Pedagogiki Specjalnej przypomina, że już przedszkolaki spędzają przy ekranach więcej czasu, niż zalecają eksperci. Negatywne skutki obserwuje się nawet przy korzystaniu z części aplikacji reklamowanych jako edukacyjne, które w praktyce opierają się na szybkim systemie nagrody i utrwalają mechanizmy uzależniające. „Częste korzystanie jest powiązane z osłabieniem funkcji wykonawczych takich jak: pamięć, koncentracja czy hamowanie reakcji” – podkreśla badaczka.

Rodzice, jak pokazują analizy, odgrywają kluczową rolę. To od ich decyzji zależy, jak często dziecko ma dostęp do telefonu czy tabletu. Prof. Attila Szabo z Uniwersytetu w Budapeszcie zwrócił uwagę, że „najsilniejszym predyktorem długiego czasu ekranowego jest to, jak często rodzice sami podają urządzenia dzieciom”. To oni powinni więc wprowadzać rozsądne zasady korzystania z nowych technologii.

Problem nie kończy się jednak na dzieciach. Jak zauważył Maciej Barański z Uniwersytetu Wrocławskiego, wśród młodzieży nadmierne używanie internetu silnie wiąże się z poczuciem samotności – rodzinnej, społecznej czy romantycznej. Internet staje się przestrzenią kompensacji brakujących relacji, co tylko pogłębia izolację.

Eksperci są zgodni: potrzebna jest szeroka edukacja rodziców i opiekunów, wsparcie w radzeniu sobie ze stresem, a także większa odpowiedzialność przemysłu IT, który projektuje aplikacje i gry dla najmłodszych. W praktyce rozwiązania bywają proste – wspólne oglądanie treści, towarzyszenie dziecku w poznawaniu cyberświata, ustalanie jasnych zasad korzystania z urządzeń oraz stawianie na aktywność fizyczną i realne relacje.

Konferencja, której organizatorem było Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom wraz z Fundacją Res Humanae, objęta patronatem Ministra Zdrowia, pokazała, że nadmierne używanie smartfonów przez dzieci to problem globalny. Z perspektywy zdrowia publicznego staje się wyzwaniem równie istotnym jak inne uzależnienia – i wymaga zdecydowanych działań profilaktycznych.

Źródło: PAP MediaRoom