Medicalpress

Pacjent wychodzi ze szpitala, trafia do poradni specjalistycznej, a następnie wraca pod opiekę lekarza rodzinnego. Choć na każdym etapie powstają nowe informacje o jego zdrowiu, nie zawsze są one łatwo dostępne dla kolejnych lekarzy. Problemem nie musi być brak dokumentacji, lecz to, że systemy informatyczne poszczególnych placówek nie potrafią sprawnie się ze sobą komunikować. Centrum e-Zdrowia proponuje rozwiązanie, które ma ograniczyć ten problem. Opublikowało dokumentację otwartych standardów wymiany danych medycznych i rozpoczęło konsultacje z branżą.

Cyfryzacja ochrony zdrowia nie zawsze oznacza, że informacje o pacjencie rzeczywiście podążają za nim. Szpitale, przychodnie i gabinety korzystają z różnych systemów informatycznych, często dostarczanych przez konkurujące ze sobą firmy. Każdy z nich może sprawnie obsługiwać dokumentację we własnej placówce, ale przekazanie danych do innego systemu bywa znacznie trudniejsze. W efekcie lekarz nie zawsze ma szybki dostęp do wyników badań, rozpoznań czy informacji o wcześniejszym leczeniu.

Konsekwencje odczuwają zarówno pacjenci, jak i personel medyczny. Konieczne bywa ponowne zbieranie wywiadu, ręczne przepisywanie informacji albo poszukiwanie dokumentacji w kilku miejscach. W niektórych sytuacjach brak dostępu do wcześniejszych wyników może również sprzyjać powtarzaniu badań, które zostały już wykonane.

Centrum e-Zdrowia chce uporządkować tę sytuację poprzez wprowadzenie wspólnych zasad komunikacji między systemami teleinformatycznymi. Opublikowana dokumentacja określa między innymi sposób przekazywania i porządkowania informacji, minimalny zakres wymienianych danych oraz wymagania związane z bezpieczeństwem.

Kluczowym pojęciem jest tutaj interoperacyjność, czyli zdolność różnych systemów do wymiany danych i ich prawidłowego wykorzystania. Nie chodzi więc wyłącznie o możliwość przesłania pliku z jednej placówki do drugiej. Równie ważne jest to, aby odbierający go system potrafił właściwie zinterpretować zawarte w nim informacje.

Wspólne standardy mogą ograniczyć konieczność tworzenia osobnych połączeń między każdym szpitalem, przychodnią i dostawcą oprogramowania. Dla placówek oznaczałoby to potencjalnie prostsze wdrażanie nowych rozwiązań, a dla lekarzy łatwiejszy dostęp do danych potrzebnych podczas podejmowania decyzji klinicznych.

Stawka jest również finansowa. Według danych przywoływanych przez Ministerstwo Zdrowia brak interoperacyjności może odpowiadać za 2,7–6,6 proc. rocznych wydatków na ochronę zdrowia. Koszty te wiążą się między innymi z powielaniem czynności i utrzymywaniem rozproszonych rozwiązań informatycznych. Nie oznacza to jednak, że wdrożenie standardów automatycznie przyniesie oszczędności w takiej wysokości. Ich rzeczywista skala będzie zależeć od sposobu wdrożenia i wykorzystania nowych możliwości.

Istotne pozostaje także bezpieczeństwo danych. Ujednolicenie komunikacji nie oznacza, że każdy lekarz uzyska nieograniczony dostęp do całej historii leczenia dowolnego pacjenta. Udostępnianie informacji nadal musi odbywać się zgodnie z przepisami, uprawnieniami użytkowników i zasadami ochrony prywatności. Techniczna możliwość wymiany danych jest bowiem czymś innym niż prawo do ich przeglądania.

Polskie działania wpisują się w szersze zmiany związane z Europejską Przestrzenią Danych Zdrowotnych (EHDS), której celem jest ułatwienie bezpiecznego dostępu do informacji medycznych i ich wykorzystywania również ponad granicami państw Unii Europejskiej.

Na razie propozycja Centrum e-Zdrowia znajduje się na etapie konsultacji. Przed praktycznym zastosowaniem standardów przewidziano także testy z udziałem dostawców oprogramowania. To ważny etap, ponieważ o powodzeniu przedsięwzięcia zdecyduje nie tylko jakość dokumentacji technicznej, ale przede wszystkim to, czy rozwiązania różnych producentów będą rzeczywiście współpracować w codziennych warunkach.

Uwagi do dokumentacji można zgłaszać do 31 października 2026 roku na adres konsultacje@cez.gov.pl, wpisując w temacie wiadomości „Konsultacje otwartych standardów komunikacji między systemami teleinformatycznymi”. Zgodnie z przedstawionymi założeniami placówki mają otrzymać dziewięć miesięcy od publikacji obowiązujących wymagań na ich zastosowanie.

Dla pacjenta najważniejszy rezultat tych zmian byłby prosty: lekarz, do którego trafia, mógłby szybciej uzyskać potrzebne informacje o dotychczasowym leczeniu. Czy uda się osiągnąć ten cel, pokażą dopiero wdrożenia. Sama publikacja standardów nie połączy jeszcze systemów, które przez lata rozwijały się niezależnie od siebie.

Źródło: Centrum e-Zdrowia

Rzecznik Praw Pacjenta zbadał, jak polskie szpitale zgłaszają i analizują zdarzenia niepożądane. Ankietę wypełniło 327 podmiotów leczniczych. Wyniki wskazują na rozwój elektronicznych systemów raportowania, ale także na problem zbyt małej liczby zgłoszeń i brak jednoznacznych zasad klasyfikowania zdarzeń.

Do udziału w badaniu zaproszono wszystkie szpitale w Polsce. Kwestionariusz RPP wypełniło 327 podmiotów leczniczych. Badanie było anonimowe, choć 65 placówek dobrowolnie przekazało swoje dane kontaktowe.

Jednym z najważniejszych wniosków jest niewielka liczba raportowanych zdarzeń. Największa grupa szpitali zebrała w 2024 roku do 50 zgłoszeń. RPP interpretuje ten wynik jako sygnał, że zdarzenia niepożądane nadal nie są w pełni raportowane i gromadzone. Problemem dla placówek pozostaje również brak jednoznacznego określenia, jakie sytuacje powinny być klasyfikowane jako zdarzenia niepożądane.

„Rzetelne zgłaszanie, gromadzenie i analizowanie informacji o zdarzeniach niepożądanych jest jednym z podstawowych elementów budowania bezpieczeństwa pacjentów. Każde takie zdarzenie powinno być źródłem wiedzy, która pozwala zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości. Dlatego tak ważne jest, aby szpitale miały sprawnie działające systemy raportowania, a zgromadzone informacje były wykorzystywane do poprawy jakości udzielanych świadczeń i bezpieczeństwa pacjentów” – mówi Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta.

Badanie pokazuje jednocześnie postępującą cyfryzację raportowania. W połowie szpitali dostępna jest więcej niż jedna forma zgłaszania zdarzeń niepożądanych, a wewnętrzne systemy elektroniczne są coraz bardziej rozwijane. Formularz papierowy jako jedyny sposób raportowania stosuje obecnie 25 proc. badanych podmiotów.

Istotną kwestią pozostaje anonimowość zgłoszeń. Tylko 13 proc. placówek zbiera i przechowuje informacje pozwalające zidentyfikować osobę zgłaszającą zdarzenie niepożądane.

Szpitale dostrzegają również potrzebę stworzenia rozwiązania obejmującego cały kraj. Aż 70 proc. badanych placówek opowiedziało się za powstaniem centralnego systemu zbierania informacji o zdarzeniach niepożądanych. Prawie 60 proc. spośród tej grupy wskazało Rzecznika Praw Pacjenta jako instytucję, która powinna prowadzić taki rejestr.

Gromadzenie informacji jest jednak dopiero pierwszym etapem. Znaczenie systemu raportowania zależy od tego, czy zgłoszenia są później analizowane i prowadzą do zmian w organizacji opieki. Dane o zdarzeniach niepożądanych mogą pozwolić na identyfikowanie ich przyczyn i okoliczności, ocenę skuteczności obowiązujących procedur oraz wskazanie obszarów, w których potrzebne są działania naprawcze.

Druga edycja badania pozwala RPP nie tylko opisać aktualną sytuację, lecz także obserwować zmiany zachodzące w szpitalach. Wyniki wskazują na rozwój elektronicznych sposobów zgłaszania zdarzeń, ale jednocześnie pokazują, że jednym z podstawowych wyzwań pozostaje samo upowszechnienie kultury ich raportowania. Bez odpowiedniej liczby zgłoszeń nawet najlepiej zaprojektowany system nie dostarczy wiedzy potrzebnej do ograniczania ryzyka podobnych sytuacji w przyszłości.

Źródło: RPP

Polska ochrona zdrowia coraz częściej staje się celem cyberataków. Do końca września 2026 roku odnotowano już 1379 incydentów, podczas gdy w całym 2022 roku było ich 251. Zagrożone są nie tylko dane pacjentów. Ataki mogą prowadzić do szyfrowania systemów, paraliżu pracy placówek i zakłócenia ciągłości udzielania świadczeń. Centrum e-Zdrowia wzmacnia zabezpieczenia sektora i przygotowało nowe zalecenia dla dostawców oprogramowania medycznego.

– Cyberbezpieczeństwo musi być i jest jedną z podstawowych wartości ery cyfryzacji. Więcej usług dostępnych online to wygoda dla pacjenta, ale też wspólna odpowiedzialność instytucji państwowych, kierowników placówek i dostawców oprogramowania. Każdy z nas ma lub będzie miał kontakt z ochroną zdrowia. Dziś pozyskiwanie danych to nowe złoto dla cyberprzestępców. Trwa także wojna hybrydowa. Dlatego tylko współpraca różnych podmiotów może zapewnić bezpieczeństwo danych ochrony zdrowia – mówi wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski.

W związku z sytuacją zagrożenia cyberprzestrzeni oraz ostatnimi atakami hakerskimi na podmioty medyczne i dostawców oprogramowania medycznego CSiRT CeZ opracował zalecenia bezpieczeństwa dla dostawców oprogramowania w ochronie zdrowia. Zostały one przekazane do dostawców w celu implementacji 16 września 2026 r. Następnym krokiem będzie ich przygotowanie przez MZ, jako wymogu prawnego w trybie art. 8b ustawy SIOZ.

Zalecenia dotyczą między innymi zarządzania bezpieczeństwem, ochrony danych i architektury systemu, uwierzytelniania tożsamości, dostępów i uprawnień czy monitorowania i reagowania na incydenty. Materiał został rozpowszechniony za pośrednictwem organizacji zrzeszających dostawców i producentów oprogramowania.​

– Odpowiedzialność za bezpieczeństwo w sieci przypomina puzzle, które tworzą spójny obraz działań, zaczynając od zwiększania świadomości o zagrożeniach, przez wykorzystanie technologii i w końcu kompetencje ludzkie. Cyberpieczeństwo to proces ciągły, dlatego inwestycje w ten obszar się nie kończą. Kluczowa jest wiedza o wykrytych podatnościach, prowadzonych kampaniach phishingowych, ale także o procedurach i dobrych praktykach, zapewniających bezpieczeństwo organizacji – podkreśla Jeremi Olechnowicz, dyrektor Pionu Eksploatacji Systemów Teleinformatycznych w Centrum e-Zdrowia.

– Placówki potrzebują wsparcia kompetencyjnego i edukacji, a w przypadku wystąpienia incydentu także użyczenia specjalistycznego sprzętu, współpracy z doświadczonymi ekspertami z obszaru cyberbezpieczeństwa i wsparcia w koordynowaniu usunięcia skutków zdarzenia. Tym właśnie zajmuje się CSIRT CeZ – dodaje Jarosław Sot, dyrektor Centrum e-Zdrowia.

Więcej incydentów i większa skuteczność ich wykrywania

Liczba incydentów obsłużonych w sektorze ochrony zdrowia wzrosła z 251 w 2022 r. do 1441 w 2025 r. Oznacza to niemal sześciokrotny wzrost w ciągu trzech lat. Rok 2026 jeszcze się nie skończył, jednak już teraz można przewidywać, że koniec roku znowu będzie oznaczał rekordową liczbę incydentów. Do końca września odnotowano ich już 1379.

CSIRT CeZ bada także przyczyny ataków. W 2025 r. najczęściej rejestrowano oszustwa komputerowe, w tym phishing (580 przypadków), podatne usługi (344), wycieki poświadczeń (148), oraz szkodliwe oprogramowanie (146). Oszustwa i podatne usługi stanowiły razem około 64% zdarzeń. To pokazuje, że chociaż w kontekście cyberbezpieczeństwa często mówi się o technologii, to człowiek – jego wiedza, świadomość zagrożeń i procedury, które wdraża, najczęściej decyduje o tym, że w jego organizacji ryzyko wystąpienia incydentu będzie rosło lub malało.

Dane sektorowe pokazują również luki organizacyjne. Z badań przeprowadzonych na przełomie 2025 i 2026 roku przez CSIRT CeZ wynika, że 76% jednostek deklarowało wdrożenie systemu zarządzania bezpieczeństwem informacji, ale ponad 28% nie posiadało opublikowanej polityki bezpieczeństwa, a około 29% dyrektorów nie dokonywało regularnych przeglądów oceny ryzyka.

CSIRT CeZ – sektorowe wsparcie dla ochrony zdrowia

CSIRT CeZ powstał w grudniu 2023 r. jako drugi sektorowy CSIRT w Polsce.​ Jest jedynym CSIRT-em sektorowym w obszarze zdrowia Polsce.

Do jego ustawowych zadań należą:

   –  użyczenie sprzętu
   – wiedzę merytoryczną
   –  koordynację działań, mających na celu usunięcie skutków incydentu

Pracownicy CSIRT CeZ od początku 2026 roku:

Dalszy rozwój CSIRT CeZ

W 2025 roku CSIRT CeZ otrzymał dofinansowanie z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO) w wysokości 13 mln złotych. Środki są wykorzystywane w czterech najważniejszych obszarach:

Dzięki środkom z KPO CSIRT CeZ zyskał też cyberkaretkę, czyli specjalistyczny pojazd, wyposażony w autonomiczne źródła zasilania, zaawansowane systemy łączności satelitarnej i 5G oraz mobilną infrastrukturę teleinformatyczną. ​

Większość organizacji podczas poważnego incydentu traci jeden z kluczowych zasobów:​

Cyberkaretka została zaprojektowana właśnie z myślą o takich sytuacjach i pozwala odtworzyć podstawowe usługi teleinformatyczne niezależnie od infrastruktury podmiotu. ​

Zgłaszanie incydentów

Do dyspozycji podmiotów jest także szereg narzędzi, za pomocą których można zgłosić incydent i uzyskać pomoc:

Zgłoszenie incydentu należy wykonać w ciągu 24 godzin od momentu jego wykrycia.

Źródło: MZ

Rząd przyjął pakiet pięciu projektów ustaw, które mają zmienić zasady funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia. Nowe przepisy przewidują m.in. limity wynagrodzeń personelu medycznego w placówkach z kontraktem NFZ, większą jawność konkursów i umów oraz rozbudowę kontroli wydatkowania publicznych pieniędzy. Zmianom ustawowym mają towarzyszyć rozwiązania przyspieszające wdrożenie e-rejestracji i dokładniejsze raportowanie czasu pracy medyków.

– Około 2 miesiące temu przedstawiliśmy pakiet pięciu projektów ustaw, które dotyczą bezpośrednio budowania systemu ochrony zdrowia opartego na przejrzystości, transparentności, ale przede wszystkim bezpieczeństwie pacjentów. System wreszcie bazuje nie na przypuszczeniach, lecz na faktach, z mocnym akcentem położonym na potrzeby naszych pacjentów – podkreśliła minister zdrowia Jolanta Sobierańska – Grenda.

W pakiecie tym znalazła się ustawa, która będzie limitowała wynagrodzenia w placówkach działających w oparciu o kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia.

– Projekt ustawy ma wejść w życie odpowiedzialnie, ale szybko. Termin wejścia w życie to miesiąc od publikacji. Dajemy sześć miesięcy na dostosowanie się podmiotów leczniczych w przypadku umów, które zostały już zawarte i nadal obowiązują. Wszystkie nowo zawierane umowy, po upływie miesiąca od publikacji ustawy, będą musiały być zawierane zgodnie z jej przepisami. Ponadto zakazujemy praktyk stosowanych dotychczas w niektórych szpitalach, polegających na świadczeniu usług w ramach spółek czy fundacji, czyli tych przypadków, które szeroko wybrzmiewały w przekazach medialnych. W związku z tym takie możliwości świadczenia usług medycznych w podmiotach leczniczych nie będą już dopuszczalne – dodała minister zdrowia.

Do wprowadzanej reformy zdrowia, tuż przed rozpoczęciem Rady Ministrów, odniósł się także Premier RP Donald Tusk: To jest proces skomplikowany, ale czujemy się odpowiedzialni nie tylko za szybkie i sprawne przeprowadzenie tej ustawy, ale chcemy też uniknąć jakichkolwiek perturbacji czy bałaganu w szpitalach. Dlatego wydaje się, że to bardzo wymagający, ale i bardzo rozsądny oraz odpowiedzialny termin. Dzisiaj mamy gotowe te projekty, będziemy bardzo pilnie pracowali w Sejmie i w Senacie. Liczymy na szybki podpis Prezydenta i miesiąc później ustawa będzie już działała.

Projekt ustawy zakłada również rozszerzenie korpusu kontrolerskiego w Narodowym Funduszu Zdrowia. Docelowo planujemy utworzenie 400 etatów. Mają one znacząco wzmocnić kontrolę wydatkowania środków publicznych.

Na przyszły rok został zwiększony także budżet na ochronę zdrowia, który wyniesie aż 274 miliardy złotych. Jest to największa pozycja w budżecie państwa.

– Musimy zadbać o to, aby środki te były wydatkowane przede wszystkim na leczenie pacjentów i zgodnie z obowiązującymi przepisami. Dlatego intensywność działań kontrolnych w tych podmiotach zostanie zwiększona – dodała szefowa resortu zdrowia.

W pakiecie ustaw znajdują się również regulacje mające na celu upublicznienie konkursów rozstrzyganych w szpitalach. Konkursy te będą transparentne i publikowane na jednej platformie. Dzięki temu będzie można sprawdzić, na jakich warunkach zostały rozstrzygnięte, czyli jaki medyk, za jakie wynagrodzenie i w jakim wymiarze czasu pracy będzie zatrudniony w danym podmiocie.

– Jest to pewnego rodzaju uzupełnienie rozwiązań funkcjonujących już od 1 lipca, czyli rejestru obejmującego podmioty z sektora finansów publicznych. Tą ustawą sprawiamy, że niezależnie od tego, czy szpitale działają w formule spółek prawa handlowego, czy SPZOZ-ów, obowiązek ten będzie je obejmował – skomentowała minister zdrowia Jolanta Sobierańska – Grenda.

W pakiecie zmian przewidziano także wydłużenie funkcjonowania sieci szpitali o dwa lata, do 30 czerwca 2029 roku.

– Uważnie przyglądamy się obecnie zmianom profili działalności szpitali oraz procesom konsolidacyjnym. Chcemy, aby propozycje przedstawiane przez właścicieli i dyrektorów szpitali odpowiadały przede wszystkim na potrzeby zdrowotne pacjentów. Dlatego oddziały NFZ aktywnie współpracują z placówkami, uczestniczymy w wielu rozmowach i cieszę się, że rośnie świadomość, iż system ten powinien być odpowiedzialnie kształtowany z uwzględnieniem zmian demograficznych – dodała.

Uzupełnieniem pakietu ustaw przeprocedowanych przez Radę Ministrów są rozporządzenia Ministra Zdrowia. Takich rozporządzeń jest pięć. Trzy zostały już opublikowane, czwarte zostało zgłoszone do publikacji i niebawem się ukaże, natomiast piąte jest obecnie w trakcie konsultacji. Projekty te przyspieszają wdrażanie e-rejestracji z czterech do dwóch lat. Zakładają szybsze i bardziej rzetelne raportowanie harmonogramów czasu pracy medyków do Narodowego Funduszu Zdrowia. Obejmują również kwestie związane z ustaleniem rekomendowanego poziomu wydatków w budżetach szpitali, które mogą być przeznaczone na wynagrodzenia.

Źródło: MZ

Polska przygotowuje się do szerszego wykorzystania sztucznej inteligencji i danych w ochronie zdrowia. Jeszcze w 2026 roku szpitale mają otrzymać dostęp do krajowej platformy AI z certyfikowanymi algorytmami wspierającymi diagnostykę obrazową. O tym, jak wdrażać nowe technologie na dużą skalę, a jednocześnie chronić dane pacjentów i zwiększać odporność systemu na cyberzagrożenia, dyskutują w Warszawie eksperci podczas konferencji organizowanej przez Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia.

W inauguracji wzięli udział: Irakli Sasania – wiceminister ds. osób przesiedlonych z terytoriów okupowanych, pracy, zdrowia i spraw społecznych Gruzji oraz prof. Piotr Sankowski, specjalista w dziedzinie sztucznej inteligencji. Zebrani wysłuchali także nagranego wystąpienia komisarza Unii Europejskiej ds. zdrowia i dobrostanu zwierząt Olivéra Várhelyiego, Spotkanie otworzyła minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

– Łączy nas przekonanie, że zdrowie jest dziś jednym z najważniejszych obszarów polityk publicznych. Jednocześnie systemy ochrony zdrowia stoją przed wyzwaniami, które jeszcze niedawno wydawały się odległą przyszłością. Rozwój sztucznej inteligencji, rosnące znaczenie danych, potrzeba zapewnienia cyberbezpieczeństwa oraz zmieniające się potrzeby społeczeństw sprawiają, że musimy na nowo definiować sposób funkcjonowania ochrony zdrowia – powiedziała minister zdrowia Jolanta Sobierańska – Grenda.

Do Warszawy przyjechali przedstawiciele europejskich instytucji odpowiedzialnych za zdrowie i cyfryzację, środowiska naukowego, szpitali, organizacji branżowych oraz stowarzyszeń działających na rzecz bezpiecznej transformacji cyfrowej ochrony zdrowia.

W obradach wzięli udział ambasadorowie i przedstawiciele korpusu dyplomatycznego akredytowani w Polsce, a także reprezentanci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) oraz Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU).

Technologia ma służyć pacjentom

Polska w ostatnich latach przeznaczyła miliardy złotych na rozwój cyfrowej infrastruktury ochrony zdrowia, a dziś przechodzi do kolejnego etapu tej transformacji. Jeszcze w tym roku polskie szpitale otrzymają dostęp do krajowej platformy sztucznej inteligencji z certyfikowanymi algorytmami wspierającymi diagnostykę obrazową. Równocześnie Centrum e-Zdrowia wspiera około tysiąca szpitali i podmiotów leczniczych, dbając o bezpieczeństwo usług cyfrowych, od których każdego dnia zależy opieka nad blisko 37 milionami obywateli.

– Cyfryzacja nie jest celem samym w sobie. Jej wartość polega na tym, że pomaga lepiej odpowiadać na potrzeby pacjentów, wspierać personel medyczny oraz podejmować trafniejsze decyzje w polityce zdrowotnej. Dlatego dziś coraz częściej mówimy nie tylko o technologii, ale także o odpowiedzialnym wykorzystywaniu wiedzy, danych i współpracy – podkreśliła minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Nowoczesne narzędzia mogą pomagać szybciej wykrywać zagrożenia zdrowotne, podejmować trafniejsze decyzje i lepiej planować leczenie. Dla pacjentów oznaczają szansę na lepiej skoordynowaną i bezpieczniejszą opiekę oraz większą ciągłość leczenia. Personel medyczny zyskuje natomiast wsparcie w codziennej pracy i łatwiejszy dostęp do informacji potrzebnych do diagnozowania oraz leczenia.

Rozwój sztucznej inteligencji i coraz szersze wykorzystywanie zasobów cyfrowych zmieniają sposób organizacji opieki zdrowotnej. Nowe technologie muszą być jednak wdrażane odpowiedzialnie – z poszanowaniem praw pacjentów, ochroną danych, dbałością o cyberbezpieczeństwo oraz uwzględnieniem potrzeb personelu medycznego.

Od wiedzy do praktycznych działań

Po inauguracji w Ministerstwie Zdrowia kolejne dwa dni wydarzenia mają formę warsztatową w Centrum e-Zdrowia. Zajęcia dotyczą kompetencji i narzędzi potrzebnych do budowania nowoczesnego, bezpiecznego i odpornego systemu ochrony zdrowia.

22 września warsztaty odbywają się w ramach dwóch ścieżek tematycznych:

Na 23 września zaplanowano warsztaty „Data, Governance and Resilient Health Systems”. Będą one poświęcone zarządzaniu opartemu na danych, sprawnej wymianie informacji między systemami, wzmacnianiu odporności sektora zdrowia oraz dalszej współpracy międzynarodowej.

Bezpieczna cyfryzacja dla lepszej opieki

Trzydniowe wydarzenia umożliwiają ekspertom z różnych państw wymianę wiedzy, doświadczeń i dobrych praktyk. Rozmowy dotyczą zarówno rozwoju nowych technologii i zasad ich bezpiecznego oraz odpowiedzialnego stosowania w codziennej opiece nad pacjentami.

Odpowiednie wykorzystanie sztucznej inteligencji i narzędzi cyfrowych może pomóc budować system ochrony zdrowia, który lepiej odpowiada na potrzeby pacjentów, skuteczniej wspiera personel medyczny i jest bardziej odporny na cyberzagrożenia.

Źródło: MZ

Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje trzy obszary szczególnie istotne dla bezpieczeństwa lekowego: sytuacje wysokiego ryzyka, polifarmakoterapię oraz przejścia pacjenta pomiędzy poziomami opieki. Według najnowszego przeglądu systematycznego Światowej Organizacji Zdrowia możliwe do uniknięcia szkody związane z farmakoterapią pozostają istotnym wyzwaniem dla bezpieczeństwa pacjentów, szczególnie w grupach o podwyższonym ryzyku, takich jak pacjenci geriatryczni czy osoby objęte opieką wysoko specjalistyczną. Wraz ze wzrostem złożoności terapii rośnie więc znaczenie narzędzi, które pomagają personelowi szybko zweryfikować informacje dotyczące interakcji, dawkowania czy postępowania w przypadku szczególnych populacji pacjentów.

Bezpieczeństwo farmakoterapii jest integralnym elementem bezpieczeństwa pacjenta. Dlatego tak ważna jest współpraca szpitali z podmiotami technologicznymi, które tworzą rozwiązania odpowiadające na realne potrzeby kliniczne. Jednocześnie innowacyjne narzędzia powinny być oceniane przede wszystkim w rzeczywistym środowisku pracy – z uwzględnieniem ich użyteczności dla personelu, wpływu na organizację pracy oraz specyfiki leczonej populacji. Tylko taka ocena pozwala odpowiedzialnie decydować o ich dalszym wykorzystaniu w praktyce klinicznej. – tłumaczy dr n. med. Eliza Kozyra-Pydyś, Pełnomocnik Dyrektora ds. Klinicznych IMID

Od informacji do decyzji klinicznej

Właśnie temu obszarowi poświęcony był pilotaż Medbase w Instytucie Matki i Dziecka. Narzędzie oceniali użytkownicy korzystający z niego w codziennej pracy. Analizowano m.in. użyteczność kliniczną, wpływ na organizację pracy oraz ogólną ocenę rozwiązania. W odpowiedziach otwartych powtarzały się przede wszystkim: szybki dostęp do informacji potrzebnych przy ocenie farmakoterapii, skrócenie analizy interakcji i terapii, możliwość dotarcia do uzasadnień naukowych i publikacji oraz konsolidacja danych w jednym miejscu. Aż 48 proc. badanych wskazało, że bez narzędzia Medbase weryfikacja zdecydowanie zajęłaby o wiele więcej czasu, a odpowiedź “raczej tak” wybrało 22 proc. ankietowanych, co jasno wskazuje na usprawnienie tego procesu. Jednocześnie 80 proc. respondentów uważa, że narzędzie zdecydowanie zwiększa bezpieczeństwo farmakoterapii.

Użytkownicy wskazywali również na przydatność informacji dotyczących interakcji lekowych, modyfikacji dawkowania w niewydolności nerek i wątroby, polifarmakoterapii oraz stosowania leków w ciąży i podczas laktacji. Z perspektywy praktyki klinicznej istotne jest zatem nie samo zgromadzenie danych, lecz możliwość szybkiego dotarcia do informacji potrzebnej w konkretnym przypadku. Cyfrowe wsparcie nie zastępuje decyzji lekarza czy farmaceuty. Może natomiast ograniczać czasochłonne wyszukiwanie i porównywanie informacji pochodzących z wielu źródeł.

Technologia, która nie powinna zakłócać workflow

Jednym z kluczowych elementów pilotażu była ocena wpływu rozwiązania na organizację pracy. Żaden z respondentów nie wskazał, aby korzystanie z narzędzia zaburzało rytm pracy, a wszyscy potwierdzili skrócenie czasu potrzebnego na sprawdzenie interakcji. To ważny aspekt oceny technologii w środowisku szpitalnym. Narzędzie wspierające decyzję kliniczną powinno wpisywać się w istniejący workflow, a nie tworzyć dodatkowy etap procesu. W pilotażu żaden z respondentów nie zakwestionował również wiarygodności prezentowanych informacji, a wpływ rozwiązania na bezpieczeństwo farmakoterapii oceniono pozytywnie w całej badanej grupie.

Wprowadzanie technologii do środowiska klinicznego ma sens wtedy, gdy realnie wspiera pracę personelu, a nie tworzy kolejnej warstwy obciążenia. Dlatego w pilotażu szczególnie ważne było dla nas sprawdzenie, czy rozwiązanie skraca drogę od pytania klinicznego do wiarygodnej i potrzebnej w danym momencie informacji. Chcieliśmy zobaczyć nie tylko, jak działa samo narzędzie, ale przede wszystkim, jak wpisuje się ono w rzeczywisty workflow szpitala i codzienną pracę użytkowników. Wyniki pilotażu dostarczyły nam cennych informacji na temat jego praktycznego zastosowania i obszarów, w których może wspierać personel – wyjaśnia Sławomir Kmak, Dyrektor Operacyjny Medbase Polska, Specjalista Zdrowia Publicznego.

Pilotaż jako sprawdzian użyteczności, nie tylko technologii

Współpraca Medbase z Instytutem Matki i Dziecka jest przykładem modelu, w którym innowacja przechodzi od etapu prezentacji do praktycznej oceny w szpitalu. Medbase znalazł się w gronie TOP10 finalistów 4. edycji MCSC Hospital Leadership Innovation w zeszłym roku. Jury wskazało rozwiązanie jako bazę wiedzy farmaceutycznej i klinicznej wspierającą personel w codziennych decyzjach terapeutycznych. Pilotaż pokazał jednocześnie, że przydatność technologii należy rozpatrywać w kontekście konkretnej populacji pacjentów. Użytkownicy zwracali uwagę, że w placówce z przewagą pacjentów pediatrycznych część potencjału rozwiązania może być wykorzystywana w mniejszym zakresie. Wskazywali natomiast na wysoką użyteczność w przypadku pacjentów dorosłych, szczególnie geriatrycznych i stosujących polifarmakoterapię, a także w wybranych obszarach wymagających szczególnej uwagi przy prowadzeniu farmakoterapii.

Pilotaż Medbase pozwolił nam zweryfikować, jak rozwiązanie sprawdza się w realnych warunkach oraz w specyfice Szpitala i codziennego sposobu pracy personelu. To istotny element oceny nowych technologii, ponieważ rozwiązanie, które sprawdza się w jednym środowisku, nie zawsze w ten sam sposób odpowiada na potrzeby innej placówki czy konkretnej specjalizacji. Szczególnie cenna jest dla nas informacja zwrotna od użytkowników, którzy wskazali, że rozwiązanie rzeczywiście ułatwia im pracę, przyspiesza realizację zadań i pozwala działać sprawniej. To najlepsze potwierdzenie, że warto wspólnie szukać rozwiązań odpowiadających na rzeczywiste potrzeby personelu i pacjentów. – opowiada Ewelina Tomaszczyk, Innovation Manager Działu Wdrożeń – Centrum Innowacji i Sztucznej Inteligencji w IMiD.

To istotny wniosek dla procesu cyfryzacji ochrony zdrowia: o wartości rozwiązania nie decyduje wyłącznie zakres jego funkcjonalności. Równie ważne jest dopasowanie do profilu placówki, potrzeb personelu i specyfiki leczonej populacji.

Od pilotażu do dalszej oceny rozwiązań cyfrowych

Ogólna ocena Medbase była jednoznacznie pozytywna; wszyscy respondenci przyznali technologii najwyższą lub prawie najwyższą możliwą ocenę. Przeważająca większość badanych zadeklarowała chęć stałego dostępu do narzędzia, a wszyscy uczestnicy wskazali, że poleciliby je innym użytkownikom.

Wyniki pokazują przede wszystkim postrzeganą użyteczność narzędzia, jego wpływ na organizację pracy oraz obszary, w których może wspierać proces oceny farmakoterapii. Przypadek Medbase pokazuje model współpracy, w którym technologia jest oceniana nie tylko pod kątem możliwości technicznych, ale przede wszystkim w odniesieniu do realnych potrzeb klinicznych i organizacyjnych. Dla bezpieczeństwa farmakoterapii kluczowe pozostaje bowiem nie samo wykorzystanie technologii, lecz jej właściwe włączenie w proces leczenia; tak, aby wiarygodna informacja była dostępna wtedy, gdy jest potrzebna do podjęcia decyzji klinicznej.

Wyniki pilotażu Medbase w Instytucie Matki i Dziecka zostały przedstawione 15 września podczas Hospital Innovation Summit & Demo Day 2026 w Warszawie, jednego z kluczowych wydarzeń 5. edycji MCSC Hospital Leadership Innovation. Zwycięzcy tegorocznej edycji zostaną ogłoszeni podczas październikowej gali finałowej. Szczegóły zostaną podane wkrótce przez organizatorów na stronie www.

Według WHO około 1 na 20 pacjentów doświadcza możliwej do uniknięcia szkody związanej z farmakoterapią, a niemal połowa wszystkich możliwych do uniknięcia szkód w opiece medycznej ma związek z lekami i terapiami. W praktyce oznacza to, że bezpieczeństwo farmakoterapii zależy nie tylko od kompetencji personelu, ale również od sprawnego dostępu do wiarygodnej informacji klinicznej w momencie podejmowania decyzji. Pilotaż Medbase w Instytucie Matki i Dziecka pokazuje, jak cyfrowe wsparcie tego procesu jest oceniane przez użytkowników w rzeczywistym środowisku szpitalnym, a wyniki zaprezentowane podczas Hospital Innovation Summit & Demo Day są obiecujące.

Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje trzy obszary szczególnie istotne dla bezpieczeństwa lekowego: sytuacje wysokiego ryzyka, polifarmakoterapię oraz przejścia pacjenta pomiędzy poziomami opieki. Według najnowszego przeglądu systematycznego Światowej Organizacji Zdrowia możliwe do uniknięcia szkody związane z farmakoterapią pozostają istotnym wyzwaniem dla bezpieczeństwa pacjentów, szczególnie w grupach o podwyższonym ryzyku, takich jak pacjenci geriatryczni czy osoby objęte opieką wysoko specjalistyczną. Wraz ze wzrostem złożoności terapii rośnie więc znaczenie narzędzi, które pomagają personelowi szybko zweryfikować informacje dotyczące interakcji, dawkowania czy postępowania w przypadku szczególnych populacji pacjentów.

Bezpieczeństwo farmakoterapii jest integralnym elementem bezpieczeństwa pacjenta. Dlatego tak ważna jest współpraca szpitali z podmiotami technologicznymi, które tworzą rozwiązania odpowiadające na realne potrzeby kliniczne. Jednocześnie innowacyjne narzędzia powinny być oceniane przede wszystkim w rzeczywistym środowisku pracy – z uwzględnieniem ich użyteczności dla personelu, wpływu na organizację pracy oraz specyfiki leczonej populacji. Tylko taka ocena pozwala odpowiedzialnie decydować o ich dalszym wykorzystaniu w praktyce klinicznej. – tłumaczy dr n. med. Eliza Kozyra-Pydyś, Pełnomocnik Dyrektora ds. Klinicznych IMID

Od informacji do decyzji klinicznej

Właśnie temu obszarowi poświęcony był pilotaż Medbase w Instytucie Matki i Dziecka. Narzędzie oceniali użytkownicy korzystający z niego w codziennej pracy. Analizowano m.in. użyteczność kliniczną, wpływ na organizację pracy oraz ogólną ocenę rozwiązania. W odpowiedziach otwartych powtarzały się przede wszystkim: szybki dostęp do informacji potrzebnych przy ocenie farmakoterapii, skrócenie analizy interakcji i terapii, możliwość dotarcia do uzasadnień naukowych i publikacji oraz konsolidacja danych w jednym miejscu. Aż 48 proc. badanych wskazało, że bez narzędzia Medbase weryfikacja zdecydowanie zajęłaby o wiele więcej czasu, a odpowiedź “raczej tak” wybrało 22 proc. ankietowanych, co jasno wskazuje na usprawnienie tego procesu. Jednocześnie 80 proc. respondentów uważa, że narzędzie zdecydowanie zwiększa bezpieczeństwo farmakoterapii.

Użytkownicy wskazywali również na przydatność informacji dotyczących interakcji lekowych, modyfikacji dawkowania w niewydolności nerek i wątroby, polifarmakoterapii oraz stosowania leków w ciąży i podczas laktacji. Z perspektywy praktyki klinicznej istotne jest zatem nie samo zgromadzenie danych, lecz możliwość szybkiego dotarcia do informacji potrzebnej w konkretnym przypadku. Cyfrowe wsparcie nie zastępuje decyzji lekarza czy farmaceuty. Może natomiast ograniczać czasochłonne wyszukiwanie i porównywanie informacji pochodzących z wielu źródeł.

Technologia, która nie powinna zakłócać workflow

Jednym z kluczowych elementów pilotażu była ocena wpływu rozwiązania na organizację pracy. Żaden z respondentów nie wskazał, aby korzystanie z narzędzia zaburzało rytm pracy, a wszyscy potwierdzili skrócenie czasu potrzebnego na sprawdzenie interakcji. To ważny aspekt oceny technologii w środowisku szpitalnym. Narzędzie wspierające decyzję kliniczną powinno wpisywać się w istniejący workflow, a nie tworzyć dodatkowy etap procesu. W pilotażu żaden z respondentów nie zakwestionował również wiarygodności prezentowanych informacji, a wpływ rozwiązania na bezpieczeństwo farmakoterapii oceniono pozytywnie w całej badanej grupie.

Wprowadzanie technologii do środowiska klinicznego ma sens wtedy, gdy realnie wspiera pracę personelu, a nie tworzy kolejnej warstwy obciążenia. Dlatego w pilotażu szczególnie ważne było dla nas sprawdzenie, czy rozwiązanie skraca drogę od pytania klinicznego do wiarygodnej i potrzebnej w danym momencie informacji. Chcieliśmy zobaczyć nie tylko, jak działa samo narzędzie, ale przede wszystkim, jak wpisuje się ono w rzeczywisty workflow szpitala i codzienną pracę użytkowników. Wyniki pilotażu dostarczyły nam cennych informacji na temat jego praktycznego zastosowania i obszarów, w których może wspierać personel – wyjaśnia Sławomir Kmak, Dyrektor Operacyjny Medbase Polska, Specjalista Zdrowia Publicznego.

Pilotaż jako sprawdzian użyteczności, nie tylko technologii

Współpraca Medbase z Instytutem Matki i Dziecka jest przykładem modelu, w którym innowacja przechodzi od etapu prezentacji do praktycznej oceny w szpitalu. Medbase znalazł się w gronie TOP10 finalistów 4. edycji MCSC Hospital Leadership Innovation w zeszłym roku. Jury wskazało rozwiązanie jako bazę wiedzy farmaceutycznej i klinicznej wspierającą personel w codziennych decyzjach terapeutycznych. Pilotaż pokazał jednocześnie, że przydatność technologii należy rozpatrywać w kontekście konkretnej populacji pacjentów. Użytkownicy zwracali uwagę, że w placówce z przewagą pacjentów pediatrycznych część potencjału rozwiązania może być wykorzystywana w mniejszym zakresie. Wskazywali natomiast na wysoką użyteczność w przypadku pacjentów dorosłych, szczególnie geriatrycznych i stosujących polifarmakoterapię, a także w wybranych obszarach wymagających szczególnej uwagi przy prowadzeniu farmakoterapii.

Pilotaż Medbase pozwolił nam zweryfikować, jak rozwiązanie sprawdza się w realnych warunkach oraz w specyfice Szpitala i codziennego sposobu pracy personelu. To istotny element oceny nowych technologii, ponieważ rozwiązanie, które sprawdza się w jednym środowisku, nie zawsze w ten sam sposób odpowiada na potrzeby innej placówki czy konkretnej specjalizacji. Szczególnie cenna jest dla nas informacja zwrotna od użytkowników, którzy wskazali, że rozwiązanie rzeczywiście ułatwia im pracę, przyspiesza realizację zadań i pozwala działać sprawniej. To najlepsze potwierdzenie, że warto wspólnie szukać rozwiązań odpowiadających na rzeczywiste potrzeby personelu i pacjentów. – opowiada Ewelina Tomaszczyk, Innovation Manager Działu Wdrożeń – Centrum Innowacji i Sztucznej Inteligencji w IMiD.

To istotny wniosek dla procesu cyfryzacji ochrony zdrowia: o wartości rozwiązania nie decyduje wyłącznie zakres jego funkcjonalności. Równie ważne jest dopasowanie do profilu placówki, potrzeb personelu i specyfiki leczonej populacji.

Od pilotażu do dalszej oceny rozwiązań cyfrowych

Ogólna ocena Medbase była jednoznacznie pozytywna; wszyscy respondenci przyznali technologii najwyższą lub prawie najwyższą możliwą ocenę. Przeważająca większość badanych zadeklarowała chęć stałego dostępu do narzędzia, a wszyscy uczestnicy wskazali, że poleciliby je innym użytkownikom.

Wyniki pokazują przede wszystkim postrzeganą użyteczność narzędzia, jego wpływ na organizację pracy oraz obszary, w których może wspierać proces oceny farmakoterapii. Przypadek Medbase pokazuje model współpracy, w którym technologia jest oceniana nie tylko pod kątem możliwości technicznych, ale przede wszystkim w odniesieniu do realnych potrzeb klinicznych i organizacyjnych. Dla bezpieczeństwa farmakoterapii kluczowe pozostaje bowiem nie samo wykorzystanie technologii, lecz jej właściwe włączenie w proces leczenia; tak, aby wiarygodna informacja była dostępna wtedy, gdy jest potrzebna do podjęcia decyzji klinicznej.

Wyniki pilotażu Medbase w Instytucie Matki i Dziecka zostały przedstawione 15 września podczas Hospital Innovation Summit & Demo Day 2026 w Warszawie, jednego z kluczowych wydarzeń 5. edycji MCSC Hospital Leadership Innovation. Zwycięzcy tegorocznej edycji zostaną ogłoszeni podczas październikowej gali finałowej. Szczegóły zostaną podane wkrótce przez organizatorów na stronie www.

Źródło: inf pras

Ministerstwo Zdrowia wdraża pakiet zmian, który ma zwiększyć kontrolę nad wydatkami publicznymi i organizacją pracy placówek, a jednocześnie poprawić dostęp pacjentów do świadczeń. Wśród planowanych rozwiązań znalazły się m.in. maksymalna stawka godzinowa 240 zł brutto dla personelu medycznego, ograniczenie czasu pracy, większa jawność konkursów na świadczenia oraz przekazywanie NFZ rzeczywistych grafików pracy. Od 1 października 2026 r. rozszerzone zostanie także elektroniczne monitorowanie kolejek do zabiegów, a Centralna e-Rejestracja ma do końca 2027 r. objąć 40 zakresów świadczeń. Część rozwiązań już obowiązuje, natomiast trzy projekty ustaw zostały przyjęte przez Stały Komitet Rady Ministrów i dopiero przechodzą do kolejnego etapu procesu legislacyjnego.

Przedstawiony pakiet zmian obejmuje zarówno ustawy, jak i rozporządzenia dotyczące organizacji pracy personelu medycznego, zasad wynagradzania, kontroli kolejek, cyfryzacji zapisów oraz nadzoru nad wydatkowaniem środków publicznych. 

Do kolejnego etapu legislacyjnego przechodzą trzy projekty ustaw dotyczące: wydłużenia sieci szpitali o 2 lata, zasad wynagradzania oraz zwiększenia przejrzystości postępowań konkursowych. Projekty zostały przyjęte przez Stały Komitet Rady Ministrów i zostaną skierowane, zgodnie ze ścieżką legislacyjną, do Rządowego Centrum Legislacyjnego, do rozpatrzenia przez komisję prawniczą, a następnie będą przedmiotem posiedzenia Rady Ministrów.

Przejrzyste zasady wynagradzania i zatrudniania 

W projekcie ustawy o wynagrodzeniach utrzymano wszystkie kluczowe założenia, w tym: propozycję maksymalnej stawki godzinowej 240 zł brutto, ograniczenie łącznego czasu pracy do wymiaru odpowiadającego maksymalnie dwóm pełnym etatom, wprowadzenie minimalnego wymiaru zatrudnienia przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu leczenia szpitalnego w wysokości ½ pełnego wymiaru, maksymalnego miesięcznego poziomu wynagrodzenia wynoszącego 16-krotność płacy minimalnej czy też ograniczenie zawierania umów za pośrednictwem spółek/ spółdzielni lekarskich itp. Utrzymano również założenia związane z odejściem od ustalania wynagrodzenia jako procentu wartości wykonanych procedur.

Wejście w życie przepisów to 30 dni od dnia publikacji w Dzienniku Ustaw. Wszystkie nowo zawierane umowy z personelem medycznym będą podlegać nowym przepisom od razu po ich wejściu w życie. Ustawa przewiduje 12 miesięczny okres przejściowy na dostosowanie umów wcześniej zawartych. 

Jawność postępowań konkursowych

Podmioty lecznicze udzielające zamówień na świadczenia zdrowotne będą publikować ogłoszenia o konkursach na swojej stronie internetowej oraz w systemie teleinformatycznym. W tych samych miejscach będą także udostępniać informacje o podmiotach lub osobach, których oferty zostały otwarte, oraz o zaproponowanych warunkach finansowych. Publikacji będą podlegać kwota wynagrodzenia albo rodzaj i sposób jego kalkulacji, a w przypadku stawki ryczałtowej również jej wysokość.

Dane będą publikowane w jednolitym formacie, co ułatwi ich porównywanie i dostęp do informacji oraz zwiększy przejrzystość postępowań.

Na stronie internetowej trzeba będzie również zamieścić informację, jeżeli w konkursie wybrano przyjmującego zamówienie, ale ostatecznie nie zawarto z nim umowy. Podmioty spoza sektora finansów publicznych, w tym przedsiębiorcy i spółki kapitałowe, będą dodatkowo publikować dane podmiotu, z którym zawarły umowę, oraz jej warunki finansowe.

NFZ zyskuje lepszą kontrolę nad kolejkami 

Jednym z wdrażanych rozwiązań jest rozszerzenie elektronicznego monitorowania harmonogramów przyjęć. Od 1 października 2026 r. aplikacja Kolejki Centralne, czyli AP KOLCE, zostanie rozszerzona o 15 grup zabiegów szpitalnych, m.in. koronarografię, wszczepienie i wymianę rozrusznika, artroskopię leczniczą kolana, usunięcie migdałków, zabiegi na przegrodzie nosowej, operacyjne leczenie cieśni nadgarstka czy żylaków kończyn dolnych.

Dzięki prowadzeniu harmonogramów w jednej aplikacji Narodowy Fundusz Zdrowia otrzyma dostęp do aktualnych danych o liczbie osób oczekujących i rzeczywistych czasach oczekiwania w skali kraju. Umożliwi to kontrolę prawidłowości prowadzenia list i identyfikowanie wielokrotnych zapisów tej samej osoby na to samo świadczenie. Pacjenci mają również otrzymywać SMS-y przypominające o terminie zabiegu. 

Zaś od 1 stycznia 2027 r. placówki będą zobowiązane do prowadzenia odrębnych harmonogramów przyjęć dla dziesięciu nowych procedur.

Rzeczywiste grafiki pracy personelu 

Pakiet obejmuje zwiększenie kontroli nad organizacją pracy w placówkach medycznych. Szpitale mają przekazywać do NFZ godzinowe zestawienia obecności personelu realizującego świadczenia wskazane w harmonogramach pracy. Dane mają być przekazywane do 20. dnia każdego miesiąca za miesiąc poprzedni. Rozwiązanie ma umożliwić dokładniejszą weryfikację realizacji świadczeń i wykonywania umów finansowanych ze środków publicznych. 

Od 1 listopada 2026 r. do NFZ mają być przekazywane dane pozwalające zidentyfikować osobę udzielającą świadczenia, w tym jej numer PESEL. Ma to umożliwić wykrywanie sytuacji, w których ta sama osoba jest wykazywana jako udzielająca świadczeń w tym samym czasie w różnych placówkach. 

Szybszy rozwój Centralnej e-Rejestracji 

W Dzienniku Ustaw zostało opublikowane rozporządzenie przyspieszające rozwój Centralnej e-Rejestracji. Zgodnie z aktualnym materiałem Ministerstwa Zdrowia, do końca 2027 r. system ma objąć 40 zakresów świadczeń.  

Pacjenci i placówki mają dzięki temu korzystać z tych samych, aktualnych informacji o dostępnych terminach. Rozwój systemu ma ułatwić wykorzystanie zwalnianych wizyt, ograniczyć liczbę niewykorzystanych terminów i usprawnić zarządzanie kolejkami. 

Trwają prace nad Centralną e-Kolejką 

Ministerstwo Zdrowia prowadzi zaawansowane prace nad Centralną e-Kolejką, czyli jednolitym systemem zarządzania kolejnością przyjęć do planowego leczenia szpitalnego. Ma ona wprowadzić jednakowe zasady obsługi skierowań oraz umożliwić monitorowanie ścieżki pacjenta.

Źródło: MZ

Skutki zdrowotne zmian klimatycznych wykraczają daleko poza negatywny wpływ fal upałów na zdrowie – ocenił w rozmowie z PAP Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski, obecny na poniedziałkowej debacie klimatycznej w Sejmie.

Jak dodał specjalista, są to również: wzrost zagrożenia tropikalnymi chorobami zakaźnymi czy zakłócenia w funkcjonowaniu placówek medycznych w ekstremalnych warunkach pogodowych, wskazał specjalista.

– W kontekście zdrowia i bezpieczeństwa publicznego musimy rozpatrywać zmiany klimatyczne znacznie szerzej niż fale upałów. Póki co, fale upałów są krótkie w naszej szerokości geograficznej. Nawet gdy weźmiemy pod uwagę Europę Południową, to jest to kwestia paru tygodni w roku – powiedział PAP Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski, obecny na pierwszej Narodowej debacie o bezpieczeństwie klimatycznym Polek i Polaków.

Podkreślił, że ryzyko dla zdrowia ludzi stwarzają również ekstremalne opady deszczu, zmiany w środowisku i związane z nimi przesunięcia geograficznych zasięgów różnych gatunków zwierząt i roślin. Te zmiany oznaczają np., że zmienia się również ryzyko występowania potencjalnych chorób odzwierzęcych.

– Jeżeli do Polski docierają komary zdolne do przenoszenia wirusa Zachodniego Nilu, malarii, wirusa gorączki chikungunya czy dengi, to w przyszłości tego typu choroby zakaźne mogą stać się naszą codziennością, mimo że nie jesteśmy krajem tropikalnym – powiedział dr Grzesiowski. Dodał, że ocieplenie klimatu sprzyja też przenoszeniu całej gamy chorób odkleszczowych, nie tylko boreliozy czy kleszczowego zapalenia mózgu.

Specjalista podkreślił, że zmiany klimatu mogą także sprzyjać zaostrzeniu wielu niezakaźnych chorób przewlekłych. – Są to wszystkie choroby wieku podeszłego, w których nawodnienie organizmu ma kluczowe znaczenie, czyli cukrzyca, choroby nerek, układu krążenia – wymieniał dr Grzesiowski.

Wskazał, że związane z globalnym ociepleniem częstsze występowanie ekstremalnych zjawisk pogodowych stanowi ogromne obciążenie dla placówek ochrony zdrowia. – W czasie skrajnych warunków pogodowych rośnie zapotrzebowanie na energię elektryczną – na przykład latem uruchamiamy klimatyzację, która zużywa mnóstwo prądu. Jednocześnie, mamy większe zagrożenie blackoutem. Tego lata mieliśmy takie zdarzenia w Hiszpanii czy Portugalii, które dla placówek medycznych są bardzo groźne – wskazał specjalista.

W jego opinii, na to system ochrony zdrowia musi być odporny. – Banki krwi, przechowywanie szczepionek i niektórych leków, praca urządzeń medycznych – to wszystko zależy od dostaw prądu. Dlatego musimy mieć szpitale, magazyny, odporne na blackout związany ze zmianą klimatu – ocenił dr Grzesiowski.

Jak podsumował, konieczne jest przygotowanie całego systemu ochrony zdrowia do sprawnego radzenia sobie z jej zdrowotnymi skutkami.

W poniedziałek w sali Kolumnowej Sejmu odbyła się Narodowa debata o bezpieczeństwie klimatycznym Polek i Polaków. Została zorganizowana przez Komitet ds. Kryzysu Klimatycznego Polskiej Akademii Nauk we współpracy z Pracownią na rzecz Wszystkich Istot, Koalicją Klimatyczną oraz Państwową Radą Ochrony Przyrody. Patronat nad debatą objęli Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz Prezes Polskiej Akademii Nauk prof. Marek Konarzewski. (PAP)

Źródło: Nauka w Polsce

Blisko 100 miejsc dla osób wymagających długoterminowej opieki oferuje po modernizacji Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Sztumie. Placówka została powiększona niemal trzykrotnie i wyposażona w nową infrastrukturę oraz sprzęt medyczny. Inwestycja, dofinansowana kwotą ponad 18 mln zł z Krajowego Planu Odbudowy, odpowiada na rosnące zapotrzebowanie na opiekę nad osobami starszymi i pacjentami, którzy po leczeniu szpitalnym nadal wymagają profesjonalnego wsparcia.

24 sierpnia symbolicznie zainaugurowano działalność zmodernizowanego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, w obecności przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, władz samorządowych oraz AHP.

– Z dużym sentymentem wracam do Sztumu i z radością patrzę na to, że tutejszy szpital rozwija się zgodnie z potrzebami pacjentów. Żyjemy dłużej, ale jednocześnie coraz więcej osób będzie potrzebowało opieki długoterminowej, geriatrycznej i rehabilitacyjnej. Starzejące się społeczeństwo oznacza, że musimy już dziś budować system ochrony zdrowia, który będzie gotowy na potrzeby kolejnych dekad. Dlatego inwestycje takie jak ta w Sztumie są dla mnie szczególnie ważne. Bo bezpieczeństwo zdrowotne to nie tylko nowoczesny szpital i szybka diagnostyka. To również miejsce, w którym pacjent po ciężkiej chorobie, osoba starsza czy pacjent wymagający długotrwałej opieki może otrzymać pomoc w odpowiednich warunkach i blisko swojego domu – podkreśliła Jolanta Sobierańska-Grenda, Ministra Zdrowia.

Ministra podkreśliła również znaczenie cyfryzacji i właściwego wykorzystania środków przeznaczonych na ten cel.

– Nowoczesna ochrona zdrowia to nie tylko nowoczesne budynki i sprzęt. To także cyfryzacja. Chcemy, żeby dane medyczne były dostępne tam, gdzie są potrzebne, żeby lekarze i personel medyczny mieli lepsze narzędzia do pracy, a pacjent nie musiał być kurierem własnej dokumentacji medycznej. KPO daje nam możliwość inwestowania jednocześnie w infrastrukturę i w cyfrową przyszłość ochrony zdrowia – dodała Ministra Zdrowia.

Ponad 18 mln zł dofinansowania z KPO

– To wielki dzień dla Sztumu i powiatu, a także ważny moment dla całej Polski. Miliard złotych przeznaczony na inwestycje w województwie pomorskim pokazuje skalę realizowanych działań. Tam, gdzie potrzeby są największe, trafiają znaczące środki, co świadczy o dobrym przygotowaniu projektów – Jacek Karnowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej.

– Ta inwestycja jest dowodem bardzo dobrej współpracy samorządu z partnerem medycznym. Dziękuję Zarządowi AHP za tę inicjatywę. To przykład dobrej współpracy, która przekłada się na lepszą dostępność świadczeń dla mieszkańców – mówił Leszek Sarnowski, starosta sztumski. Wicewojewoda Pomorska Anna Olkowska-Jacyno dodała, że dla pacjentów z Pomorza inwestycja jest odpowiedzią na ważną potrzebę zapewnienia opieki długoterminowej. To miejsce, gdzie pacjenci znajdą także wsparcie i bezpieczeństwo.

Kompleksowa opieka zgodna z potrzebami pacjentów

– Funkcjonujemy w publicznym systemie ochrony zdrowia – ponad 90 proc. naszych świadczeń realizujemy w ramach NFZ. W AHP i Scanmed kompleksowo odpowiadamy na potrzeby pacjentów – od profilaktyki i leczenia po rehabilitację i opiekę długoterminową. Zmieniające się potrzeby społeczne wymagają od nas elastycznego podejścia i dostosowywania modelu opieki do aktualnych wyzwań. Modernizacja ZOL-u w Sztumie jest odpowiedzią na te potrzeby – zapewni pacjentom komfortowe, nowoczesne warunki, dostosowane do ich stanu zdrowia i specyfiki opieki długoterminowej – podkreślała Iwona Kazek, członkini Zarządu, dyrektor operacyjna AHP i Scanmed.Z kolei  Jacenty Drópiewski, członek Zarządu, dyrektor ds. inwestycji AHP i Scanmed podsumował, że koszt prac adaptacyjnych wynosi ok. 15 mln zł, a wyposażenia medycznego ok. 3 mln zł.

Nowoczesna infrastruktura i wyposażenie ZOL-u

Zakres prac objął adaptację i modernizację dwóch pięter oraz przebudowę infrastruktury technicznej, w tym wentylacji mechanicznej i ciągów komunikacyjnych. Powstały również sale wyposażone w pełne węzły sanitarne.

Oddział wyposażono w nowoczesny sprzęt medyczny, m.in. elektryczne łóżka, urządzenia do elektroterapii, magnetoterapii i laseroterapii oraz system podnoszenia pacjentów.

– Jako szpital powiatowy pełnimy szczególną rolę w zapewnianiu mieszkańcom Sztumu i okolic dostępu do opieki medycznej, dlatego konsekwentnie inwestujemy w rozwój placówki. Chcemy, aby Szpital był miejscem, w którym pacjent może otrzymać profesjonalną i kompleksową opiekę na różnych etapach leczenia. Jakość, bezpieczeństwo i komfort pacjentów, a także dobre warunki pracy personelu są dla nas priorytetem. – powiedziała Magdalena Kamińska, dyrektor regionalna AHP i Scanmed.

Klub Pacjenta – zdrowie mieszkańców w centrum uwagi

Wydarzeniu towarzyszył bezpłatny Klub Pacjenta Fundacji „Z sercem do Pacjenta”, Pacjenci oraz mieszkańcy chętnie korzystali z badań profilaktycznych, porad zdrowotnych oraz punktu informacyjnego ZOL-u.

Modernizacja ZOL-u w Sztumie to nie tylko większa liczba miejsc, ale przede wszystkim zwiększenie dostępności opieki dla pacjentów, którzy po zakończeniu leczenia szpitalnego nadal potrzebują profesjonalnego, długoterminowego wsparcia.

Źródło: mat. pras.

Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (UCK WUM) pozyskało dla Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii z Centrum Diagnostyki i Leczenia Żylnej Choroby Zakrzepowo-Zatorowej Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus 12,5 mln złotych ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności (KPO).

Z części tych funduszy zakupiono nowoczesny tomograf spektralny, który będzie służył pacjentom SOR, w tym pacjentom z ostrą zatorowością płucną i ostrymi zespołami wieńcowymi, jak np. zawały serca. Dzięki nowemu urządzeniu możliwe będzie prowadzenie szybkiej, nowoczesnej i bardzo precyzyjnej diagnostyki obrazowej pacjentów z udarami i obrażeniami wielonarządowymi.

Tomograf spektralny został zainstalowany na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus (SDKJ), co fundamentalnie zmienia standardy obsługi pacjentów w stanach nagłego zagrożenia życia.

– Jesteśmy w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, w sercu tego oddziału, czyli w bardzo ważnej Pracowni Diagnostycznej, która zyskuje nowoczesny sprzęt. Dzięki temu mamy świadomość, jak szybko i jak krótką ścieżką możemy diagnozować pacjentów. Czas jest ważny we wszystkich obszarach medycyny, ale w medycynie ratunkowej odgrywa absolutnie podstawową rolę. Te minuty przekładają się na sukces terapeutyczny wielu pacjentów. Ogromnie się cieszę, ponieważ każdy postęp w zakresie wyposażenia buduje nie tylko potencjał Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus, lecz także Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jest to potencjał służący nie tylko pacjentom, ale również dydaktyce i badaniom naukowym. – podkreśla Prof. Rafał Krenke, Rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Nowy aparat zainstalowano w miejscu, gdzie o zdrowiu i życiu często decydują minuty. Umiejscowienie sprzętu w samym sercu oddziału ratunkowego eliminuje konieczność uciążliwego i czasochłonnego transportu pacjentów w stanie ciężkim do Zakładu Radiologii Klinicznej umieszczonego w innym pawilonie.

Kluczowe korzyści z zakupu nowego sprzętu

Diagnoza w kilka minut: Nowoczesny tomograf umożliwia błyskawiczne wykonywanie badań obrazowych, co skraca czas oczekiwania na kluczowe decyzje terapeutyczne – m.in. przy udarach, zawałach czy ciężkich urazach wielonarządowych.

– Zakup nowego tomografu komputerowego z funduszy KPO to dla naszego szpitala krok milowy. Dzięki tej inwestycji skracamy ścieżkę diagnostyczną pacjenta na SOR do absolutnego minimum. Co równie ważne, nowy sprzęt pozwala odciążyć nasz Zakład Radiologii, podnosząc wydajność diagnostyczną całej placówki. – mówi Prof. Paweł Łęgosz, Zastępca Dyrektora ds. Lecznictwa w SKDJ UCK WUM, Kierownik Katedry i Kliniki Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu.

Mniejsza dawka promieniowania i wyższa precyzja: Zastosowana w nowym aparacie zaawansowana technologia spektralna zapewnia najwyższą jakość obrazowania przy jednoczesnym znacznym obniżeniu dawki promieniowania, co zwiększa bezpieczeństwo pacjentów.

Dzięki zakupionemu tomografowi spektralnemu możliwe będzie prowadzenie szybkiej, nowoczesnej i bardzo precyzyjnej diagnostyki obrazowej u chorych z ostrymi schorzeniami sercowo naczyniowymi, w tym z podejrzeniem ostrej zatorowości płucnej oraz podejrzeniem ostrych zespołów wieńcowych.  Z 12,5 mln złotych z KPO większość została przeznaczona na unowocześnienie bazy sprzętowej Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii z Centrum Diagnostyki i Leczenia Żylnej Choroby Zakrzepowo-Zatorowej: zakupiono wysokiej klasy echokardiografy, system do spiroergometrii, a także rozbudowano angiograf, telemetrię, system holterowski oraz monitoring chorych hospitalizowanych w Oddziale Intensywnej Opieki Kardiologicznej.

W 2025 roku Klinika uzyskała status Centrum Doskonałości Kardiologicznej Chorób Naczyń Płucnych. Od ponad 10 lat prowadzone w niej jest interwencyjne leczenie ostrej zatorowości płucnej w ramach PERT, tj. Zespołu Szybkiego Reagowania w Ostrej Zatorowości Płucnej (Pulmonary Embolism Response Team) stosując przezskórną trombektomię mechaniczną lub niskodawkową lokalną trombolizę. Wykonywane są plastyki tętnic płucnych u chorych z zakrzepowo zatorowym nadciśnieniem płucnym z wykorzystaniem wewnątrznaczyniowego obrazowania (ultrasonografii wewnątrznaczyniowej i optycznej konferencji tomografii).

Obecna inwestycja, zrealizowana ze środków KPO, pozwoli na dalszy rozwój zarówno Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus UCK WUM jaki samej  Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii z Centrum Diagnostyki i Leczenia Żylnej.

Nowy tomograf stanowi również realne wsparcie dla szpitalnego Zakładu Radiologii, gdzie od prawie roku funkcjonuje już podobne nowoczesne urządzenie. W godzinach mniejszego natężenia na oddziale ratunkowym aparat na SOR będzie wspomagał diagnostykę planową i hospitalizowanych pacjentów z innych oddziałów, co pozwala skrócić kolejki i usprawnić pracę całego szpitala.

Inwestycja została zrealizowana w ramach programu wsparcia systemu ochrony zdrowia z Krajowego  Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności (KPO) „Rozwój i modernizacja infrastruktury centrów opieki wysokospecjalistycznej i innych podmiotów leczniczych w obszarze kardiologii ośrodków zakwalifikowanych do ośrodków II  poziomu zabezpieczenia opieki kardiologicznej Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK)” , którego celem jest zwiększenie efektywności, dostępności oraz jakości świadczeń medycznych w Polsce.

źródło: WUM

Bezpieczeństwo pacjenta nie kończy się w momencie zakończenia operacji. Narodowy Fundusz Zdrowia proponuje zmiany, które mają sprawić, że specjalistyczne zabiegi będą wykonywane wyłącznie w oddziałach dysponujących odpowiednim personelem, sprzętem i zapleczem do leczenia ewentualnych powikłań. Projekt ma uporządkować finansowanie świadczeń, ograniczyć tzw. „zabiegi walizkowe” i wzmocnić rolę wyspecjalizowanych ośrodków. Jednocześnie NFZ zapewnia, że celem nie jest ograniczenie dostępu do leczenia, lecz poprawa jego jakości i bezpieczeństwa.

Od lat jednym z największych wyzwań polskiego systemu ochrony zdrowia jest nie tylko dostępność leczenia, ale również jego jakość i organizacja. W dyskusjach o reformach najczęściej pojawiają się kolejki, finansowanie czy niedobór personelu. Tymczasem Narodowy Fundusz Zdrowia zwraca uwagę na problem, który dla pacjentów pozostaje niemal niewidoczny. Chodzi o miejsce wykonywania specjalistycznych zabiegów oraz zapewnienie choremu kompleksowej opieki także po zakończeniu operacji.

NFZ przedstawił projekt zmian zasad finansowania świadczeń szpitalnych. Przygotowano go we współpracy z ekspertami reprezentującymi chirurgię ogólną, ortopedię, neurochirurgię oraz urologię. Głównym założeniem jest koncentracja specjalistycznych procedur w oddziałach, które dysponują odpowiednią kadrą, całodobowym zabezpieczeniem specjalistycznym oraz zapleczem diagnostycznym.

Jak podkreśla prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak: „Chirurgia powinna być realizowana w oddziałach chirurgicznych. Stawiamy bezpieczeństwo pacjentów na pierwszym miejscu. Nad proponowanym rozwiązaniem pracowaliśmy od ok. dwóch lat wspólnie z gronem ekspertów klinicznych reprezentujących dziedziny zabiegowe: chirurgię ogólną, ortopedię i traumatologię narządu ruchu, neurochirurgię oraz urologię.”

Propozycja nie dotyczy wszystkich operacji wykonywanych przez chirurgów ogólnych. Obecnie oddziały chirurgii ogólnej mogą rozliczać około 230 grup świadczeń. Wśród nich znajdują się jednak procedury typowe dla innych specjalności, takie jak artroskopie, operacje kręgosłupa, wybrane zabiegi urologiczne czy bronchoskopie. To właśnie one mają zostać przeniesione do oddziałów specjalistycznych.

Zdaniem Funduszu obecny model nie zawsze gwarantuje pacjentom pełne bezpieczeństwo. W części szpitali specjalista wykonujący operację przyjeżdża jedynie na zaplanowany blok operacyjny, po czym opuszcza placówkę. W przypadku wystąpienia powikłań dalszą opiekę przejmuje personel, który nie uczestniczył w zabiegu i nie zawsze posiada doświadczenie w leczeniu danego schorzenia.

Nowe rozwiązania mają zmienić właśnie ten element systemu. Pacjent wymagający operacji ortopedycznej miałby trafiać na oddział ortopedii, osoba z chorobą wymagającą leczenia neurochirurgicznego do neurochirurgii, a pacjent urologiczny do oddziału urologii.

Jak wyjaśnia Anna Skowrońska, zastępca dyrektora Departamentu Świadczeń Opieki Zdrowotnej w Centrali NFZ: „Dla pacjentów będzie to jasna informacja, gdzie dana procedura lub zabieg mogą zostać wykonane. Obecnie świadczenia te mogą być realizowane w różnych miejscach. Po zmianach pacjent wymagający artroskopii będzie kierowany na oddział ortopedii.”

To ważna zmiana również z punktu widzenia organizacji leczenia. Specjalistyczny oddział zapewnia bowiem nie tylko możliwość wykonania operacji, ale także dostęp do odpowiedniej diagnostyki, lekarzy obecnych przez całą dobę oraz szybkiego leczenia ewentualnych powikłań.

Na ten aspekt zwraca uwagę prezes Towarzystwa Chirurgów Polskich prof. Wiesław Tarnowski. „Zawsze zadaję sobie pytanie: gdzie sam poszedłbym się operować? Nie wybrałbym placówki, w której chirurg pojawia się raz w tygodniu. Wybrałbym szpital, w którym specjalista jest obecny na co dzień, działa odpowiednie zaplecze i istnieje możliwość natychmiastowego leczenia powikłań. Sam zabieg to nie wszystko. Bezpieczeństwo pacjenta musi być zapewnione przez całą dobę.”

Eksperci podkreślają, że sukces leczenia operacyjnego nie zależy wyłącznie od technicznego wykonania zabiegu. Szczególnie dobrze widać to w ortopedii, gdzie efekty operacji ocenia się często po wielu latach.

Jak zaznacza konsultant krajowy w dziedzinie ortopedii i traumatologii narządu ruchu prof. Jarosław Czubak: „W ortopedii dobrego wyniku leczenia nie oceniamy po kilku miesiącach. Powinien być trwały przez kilkanaście, a czasem nawet kilkadziesiąt lat. Dlatego zabieg musi być wykonywany tam, gdzie pacjent ma zapewnione właściwe leczenie, również po operacji i w przypadku wystąpienia powikłań.”

Jednym z najczęściej komentowanych elementów projektu jest próba ograniczenia tzw. „zabiegów walizkowych”. To określenie odnosi się do sytuacji, w której lekarz przyjeżdża do szpitala wyłącznie po to, by wykonać serię zaplanowanych operacji, a następnie wraca do swojej macierzystej placówki.

Według NFZ taki model utrudnia zapewnienie ciągłości leczenia. Jak mówi zastępca prezesa Funduszu Jakub Szulc: „Tak zwane zabiegi walizkowe, gdy lekarz przyjeżdża do konkretnego szpitala tylko po to, żeby wykonać serię operacji, nie mają nic wspólnego z bezpieczeństwem pacjenta. Chcemy skierować system w przeciwną stronę – do koncentracji specjalistycznego leczenia i zapewnienia pacjentowi pełnej opieki w miejscu, w którym wykonywany jest zabieg.”

Projekt nie oznacza jednak ograniczenia liczby wykonywanych świadczeń. NFZ podkreśla, że zmieni się przede wszystkim miejsce ich realizacji. Fundusz zapowiada monitorowanie przepływu pacjentów pomiędzy placówkami, a w razie potrzeby zwiększenie finansowania oddziałów specjalistycznych przejmujących większą liczbę chorych.

Jednocześnie szpitale prowadzące oddziały chirurgii ogólnej mają skoncentrować się na procedurach należących do ich podstawowego profilu działalności, takich jak leczenie przepuklin, żylaków czy operacje pęcherzyka żółciowego.

Co więcej, Fundusz proponuje zwiększenie finansowania jednoczasowego leczenia obustronnej przepukliny pachwinowej o 40 procent. Rozwiązanie ma zachęcić szpitale do wykonywania jednej operacji zamiast dwóch oddzielnych hospitalizacji, co oznacza krótszy czas leczenia dla pacjenta i bardziej efektywne wykorzystanie zasobów systemu.

Projekt zarządzenia Prezesa NFZ znajduje się obecnie w konsultacjach społecznych, które potrwają do 14 sierpnia 2026 roku. Jeżeli proponowane rozwiązania zostaną przyjęte, nowe zasady finansowania mają wejść w życie 1 października 2026 roku.

Proponowane zmiany pokazują, że coraz większy nacisk kładzie się nie tylko na liczbę wykonywanych procedur, ale również na organizację całego procesu leczenia. To kierunek zgodny z obserwowanymi od lat trendami w wielu krajach europejskich, gdzie koncentracja specjalistycznych świadczeń w wyspecjalizowanych ośrodkach ma poprawiać jakość leczenia i ograniczać ryzyko powikłań. Ostateczny efekt reformy będzie jednak zależał od tego, czy uda się pogodzić bezpieczeństwo pacjentów z dostępnością świadczeń oraz możliwościami organizacyjnymi szpitali.

Źródło: NFZ

Blisko 18 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności ma zmienić oblicze polskiej ochrony zdrowia. Nowoczesna onkologia, kardiologia, opieka długoterminowa, cyfryzacja i rozwój kadr medycznych to tylko część inwestycji finansowanych z unijnych środków. Ministerstwo Zdrowia postanowiło pokazać ich skalę na plenerowej wystawie w warszawskich Łazienkach Królewskich. To jednak nie tylko ekspozycja zdjęć, ale również próba odpowiedzi na pytanie, jak wydawane miliardy mają przełożyć się na codzienne doświadczenia pacjentów.

Czy niemal 18 miliardów złotych może zmienić polski system ochrony zdrowia? Takie pytanie nasuwa się przy okazji nowej plenerowej wystawy Ministerstwa Zdrowia „KPO – Inwestujemy w Twoje zdrowie!”, którą od początku sierpnia można oglądać na ogrodzeniu Łazienek Królewskich od strony ulicy Agrykoli w Warszawie. Ekspozycja nie jest jedynie prezentacją liczb i zdjęć nowych inwestycji. To także próba pokazania opinii publicznej, jak środki z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności mają przełożyć się na funkcjonowanie ochrony zdrowia w najbliższych latach.

Krajowy Plan Odbudowy od początku budził ogromne zainteresowanie środowiska medycznego. Nigdy wcześniej polski system ochrony zdrowia nie dysponował jednorazowo tak dużymi środkami przeznaczonymi na modernizację infrastruktury, rozwój technologii oraz przygotowanie placówek do wyzwań związanych ze starzeniem się społeczeństwa i rosnącą liczbą pacjentów z chorobami przewlekłymi.

Ministerstwo Zdrowia informuje, że blisko 18 miliardów złotych zostało przeznaczonych na inwestycje obejmujące między innymi onkologię, kardiologię, opiekę długoterminową i geriatryczną, transformację cyfrową, rozwój kadr medycznych oraz badania naukowe i innowacje.

Na wystawie zaprezentowano 16 plansz przedstawiających najważniejsze obszary finansowania. Obok danych liczbowych znalazły się fotografie placówek medycznych oraz uczelni, które dzięki środkom z KPO realizują inwestycje infrastrukturalne. Pokazano miejsca, w których powstają nowe oddziały, modernizowane są przestrzenie przeznaczone dla pacjentów i personelu, a także instalowany jest nowoczesny sprzęt diagnostyczny i terapeutyczny.

Sam przekaz wystawy wpisuje się w szerszą strategię komunikacji dotyczącej wykorzystania środków europejskich. W ostatnich miesiącach informacje o inwestycjach finansowanych z KPO pojawiają się coraz częściej. Dotyczą zarówno zakupu nowoczesnych urządzeń diagnostycznych, jak i przebudowy szpitali, rozwoju centrów kompetencji czy inwestycji w cyfrowe rozwiązania wspierające leczenie pacjentów.

Największą część środków pochłaniają przedsięwzięcia infrastrukturalne. W praktyce oznacza to modernizację istniejących oddziałów, budowę nowych obiektów, rozwój centrów onkologicznych i kardiologicznych oraz doposażenie placówek w sprzęt, który jeszcze do niedawna był dostępny jedynie w wybranych ośrodkach.

Istotnym elementem programu pozostaje również rozwój opieki długoterminowej i geriatrycznej. To odpowiedź na zmieniającą się strukturę demograficzną Polski, gdzie liczba osób starszych wymagających wielospecjalistycznej opieki systematycznie rośnie. Równolegle realizowane są inwestycje związane z cyfryzacją ochrony zdrowia, które mają usprawnić organizację świadczeń oraz poprawić dostęp do dokumentacji medycznej i nowoczesnych narzędzi wspierających leczenie.

Znacząca część środków trafia także do uczelni medycznych i instytucji naukowych. Rozwój badań oraz inwestycje w kształcenie nowych kadr mają ograniczyć jeden z największych problemów polskiego systemu ochrony zdrowia, czyli niedobór personelu medycznego.

Jednocześnie warto pamiętać, że sama wartość inwestycji nie jest jeszcze gwarancją sukcesu. O ich rzeczywistym znaczeniu zdecyduje przede wszystkim tempo realizacji projektów oraz to, czy nowa infrastruktura zostanie odpowiednio wykorzystana. W przypadku ochrony zdrowia równie ważne jak zakup nowoczesnego sprzętu pozostaje zapewnienie wykwalifikowanych specjalistów, którzy będą z niego korzystać, oraz odpowiednie finansowanie świadczeń wykonywanych z jego użyciem.

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że celem realizowanych inwestycji jest przede wszystkim poprawa jakości i dostępności świadczeń, rozwój nowoczesnej diagnostyki oraz lepsze przygotowanie systemu ochrony zdrowia na przyszłe wyzwania. Wystawa ma pokazać, że za ogólnymi informacjami o miliardach złotych kryją się konkretne przedsięwzięcia realizowane w różnych częściach kraju.

Ekspozycję „KPO – Inwestujemy w Twoje zdrowie!” można oglądać do 30 września na ogrodzeniu Łazienek Królewskich od strony ulicy Agrykoli w Warszawie. Dla osób zainteresowanych zmianami zachodzącymi w polskiej ochronie zdrowia może być okazją do zobaczenia, jak największy od lat program inwestycyjny w tym sektorze wygląda poza tabelami i dokumentami.

Źródło: MZ

Foto: MZ

16-krotność najniższej krajowej to maksymalne możliwe wynagrodzenie pracownika medycznego, dopuszczalna będzie praca na maksymalnie dwóch etatach. Większa odpowiedzialność po stronie personelu medycznego i zarządzających placówkami. Projekt ustawy skierowano do konsultacji publicznych.

– Sytuacja wymaga uporządkowania i uszczelnienia systemu ochrony zdrowia, aby zaopiekować pacjentów i personel medyczny pod kątem bezpieczeństwa i ciągłości czasu pracy – podkreśla wiceminister Tomasz Maciejewski.

Nowe zasady zatrudniania i wynagradzania pracowników medycznych, w tym limity zarobków i raportowanie rzeczywistych grafików pracy to rozwiązania nowego projektu ustawy z pakietu zmian w ochronie zdrowia. Przepisy przewidują także rozszerzone kompetencje kontrolne NFZ.  Bezpieczeństwo pacjentów zostanie wzmocnione odpowiednimi regulacjami czasu pracy personelu medycznego i nowymi mechanizmami kontrolnymi, aby ograniczyć nieprawidłowości i poprawić jakość i dostępność świadczeń.

24 lipca br. został opublikowany i skierowany do konsultacji projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. To odpowiedź na rosnące koszty świadczeń zdrowotnych i narastającą presję płacową w podmiotach medycznych.

Regulacja wynagrodzeń pracowników medycznych

Projektowana ustawa wprowadza zakaz ustalania wynagrodzenia pracownika medycznego jako udziału procentowego w kwocie kontraktu świadczeniodawcy z NFZ. Jednocześnie określone zostały maksymalne stawki wynagrodzenia – stawka godzinowa brutto nie będzie mogła przekroczyć 1/20 minimalnego wynagrodzenia za pracę, a maksymalne miesięczne wynagrodzenie z tytułu świadczeń objętych umową z NFZ zostanie ustalone jako iloczyn wymiaru czasu pracy oraz ośmiokrotności minimalnego wynagrodzenia.

Projekt przewiduje możliwość przyznania wynagrodzenia wykraczającego poza podstawowy limit, głównie z myślą o sytuacjach w których pracownik – obok udzielania świadczeń zdrowotnych – będzie pełnił inne odpowiedzialne zadania, np. będzie ordynatorem oddziału. Zadania te muszą zostać jednak szczegółowo opisane. Dodatkowe wynagrodzenie będzie mogło zostać przyznane również w związku z udzielaniem świadczeń wymagających szczególnych umiejętności lub wiążących się z ponadstandardowym obciążeniem pracą.

Podsumowując, jeżeli pracownik medyczny podejmuje jeden etat to w wymiarze maksymalnym zarobi 38 448 zł brutto. Jeśli pracuje w wymiarze jednego etatu i pełni dodatkowe funkcje np. ordynatora oddziału, to maksymalnie z dodatkami może zarobić 12-krotność najniższej krajowej, czyli na dziś 57 672 zł brutto. Jeśli z kolei planowałby podjąć jeszcze kolejne, dodatkowe działania w opiece nad pacjentami, to jego całościowy zarobek nie będzie mógł przekroczyć 76 896 zł. Maksymalny czas wymiaru pracy to zawsze łącznie dwa etaty i maksymalnie w każdej sytuacji to 16-krotność najniższej krajowej.

Za przekroczenie ustalonych limitów przewidziano grzywnę nakładaną na kierownika podmiotu leczniczego. Maksymalna wysokość kary mogłaby wynieść nawet 30 tys. zł. Celem tych regulacji jest ograniczenie mechanizmu automatycznego wzrostu wynagrodzeń w ślad za podwyżkami wyceny świadczeń, powstrzymanie narastającej presji płacowej w publicznej ochronie zdrowia oraz zwiększenie liczby świadczeń możliwych do sfinansowania przez NFZ w ramach dostępnych środków.

Zasady zatrudniania pracowników medycznych

Projekt wprowadza zasadę, zgodnie z którą łączny wymiar czasu pracy pracownika medycznego u wszystkich zatrudniających go świadczeniodawców nie będzie mógł przekraczać wymiaru czasu pracy równego dwóm etatom. Osoba udzielająca świadczeń w ramach leczenia szpitalnego lub AOS w poradni przyszpitalnej będzie musiała być zatrudniona u danego świadczeniodawcy w wymiarze co najmniej połowy etatu, a podjęcie zatrudnienia u kolejnego podmiotu będzie wymagało zgody pierwszego pracodawcy oraz zachowania tego samego minimalnego wymiaru czasu pracy (przychodnie w mniejszych miejscowościach – funkcjonujące poza szpitalem nie będą objęte tym ograniczeniem).

– Istotny będzie obowiązek ewidencjonowania czasu pracy i raportowania rzeczywistych grafików pracy do AOTMiT oraz wprowadzenie obowiązku oświadczeń przez pracowników, aby faktycznie wiedzieć, gdzie kto pracuje. Za poświadczenie nieprawdy będą groziły konsekwencje wynikające z kodeksu karnego – podkreśla wiceminister Tomasz Maciejewski.

Ograniczenie minimalnego zatrudnienia na co najmniej 1/2 wymiaru czasu pracy nie będzie miało zastosowania do świadczeń udzielanych w stanach nagłych w czasie pełnienia dyżurów medycznych. NFZ zachowa ponadto możliwość czasowego odstąpienia od tych wymogów w sytuacji braku dostępności odpowiednich kadr w danej dziedzinie medycyny. Wszystkie umowy z pracownikami medycznymi będą musiały obligatoryjnie określać zakres wykonywanych zadań, stawkę godzinową wynagrodzenia brutto oraz harmonogram godzin udzielania świadczeń. Za naruszenie tych zasad przewidziano sankcję w postaci grzywny nakładanej na kierownika podmiotu leczniczego, nawet do 30 tys. zł., natomiast umowy niespełniające nowych wymogów wygasną z mocy prawa z dniem 31 grudnia 2026 r.

Poszerzenie kompetencji kontrolnych NFZ

Fundusz uzyska podstawę prawną do pozyskiwania informacji od podmiotów leczniczych działających w sektorze komercyjnym, co ma umożliwić weryfikację rzeczywistej dostępności kadr medycznych w systemie powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.

Istotną zmianą jest wprowadzenie oświadczeń co do wymiaru czasu pracy pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych wyjaśnień, co ma zapobiec składaniom fałszywych oświadczeń. Kompetencje do prowadzenia czynności sprawdzających zostaną skoncentrowane w Prezesie NFZ, który uzyska również prawo powoływania i odwoływania dyrektorów oddziałów wojewódzkich Funduszu. Projekt przewiduje ponadto ułatwienia w zatrudnianiu w NFZ specjalistów z wykształceniem medycznym, w tym na podstawie umów cywilnoprawnych, oraz zmianę zasad organizacji egzaminu kontrolerskiego, zwiększającą elastyczność kadrową Funduszu. W związku z rozszerzeniem zadań kontrolnych planowane jest zwiększenie zatrudnienia w NFZ o około 480 osób, w tym 432 w Departamencie Kontroli NFZ.

Nowe zadania Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji

Projekt rozszerza również kompetencje Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Prezes Agencji zyska możliwość inicjowania, za zgodą ministra zdrowia, prac nad taryfą świadczenia nieujętego w planie taryfikacji, co ma pozwolić szybciej reagować na zmiany kosztów. Agencja otrzyma także uprawnienie do weryfikacji, czy świadczeniodawcy prawidłowo stosują standard rachunku kosztów, oraz nowe, stałe zadanie polegające na cyklicznej analizie danych o kosztach osobowych – dotyczących około miliona osób zatrudnionych u ok. 17,6 tys. świadczeniodawców.

Źródło: MZ

Foto: MZ