Medicalpress
Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu (UMW) zorganizował specjalistyczny kurs dla lekarzy dentystów zakończony wydaniem mikropoświadczenia – jednego z pierwszych tego typu dokumentów w Polsce w tej grupie zawodowej. To ważny krok w kierunku nowoczesnego, cyfrowego i transparentnego potwierdzania kompetencji w kształceniu ustawicznym, a także impuls do szerszej dyskusji o roli mikropoświadczeń w doskonaleniu zawodów medycznych.
Kurs „Leczenie wad rozwojowych twarzoczaszki (opieka nad pacjentem z rozszczepem wargi, szczęki i podniebienia” został przygotowany z myślą o lekarzach dentystach oraz specjalistach pracujących z pacjentami z rozszczepem wargi i podniebienia. Program odpowiada na rosnącą potrzebę interdyscyplinarnego leczenia ortodontyczno-chirurgicznego, które wymaga dziś nie tylko aktualnej wiedzy klinicznej, ale także sprawnej współpracy zespołowej oraz wysokich kompetencji komunikacyjnych. Dlatego zajęcia łączyły teorię z praktyką kliniczną i umożliwiały uczestnikom zdobycie oraz uporządkowanie wiedzy w zakresie diagnostyki wad rozwojowych twarzoczaszki, planowania leczenia ortodontycznego w ujęciu interdyscyplinarnym, współpracy z chirurgiem szczękowo-twarzowym i innymi specjalistami, a także komunikacji z pacjentem i jego rodziną. Kurs prowadzono w małej, specjalistycznej grupie, co sprzyjało wymianie doświadczeń i pracy warsztatowej opartej na realnych przypadkach klinicznych.

Tym, co odróżnia kurs UMW od wielu innych ofert edukacyjnych, jest odejście od tradycyjnych certyfikatów uczestnictwa na rzecz rzetelnej weryfikacji efektów uczenia się. Mikropoświadczenie, w przeciwieństwie do zwykłego zaświadczenia, dokumentuje konkretne i zweryfikowane kompetencje zawodowe. Warunkiem jego uzyskania było pozytywne zaliczenie formalnego testu wiedzy, co sprawia, że dokument staje się realnym potwierdzeniem kwalifikacji, a nie jedynie dowodem obecności na sali wykładowej. Certyfikaty wydano w nowoczesnym systemie Odznaka+ (Open Badges), co umożliwia bezpieczne, cyfrowe udostępnianie osiągnięć edukacyjnych między innymi pracodawcom czy instytucjom finansującym świadczenia zdrowotne.

– Mikropoświadczenie jest elementem kształcenia ustawicznego, który dokumentuje nowo zdobyte, określone umiejętności kliniczne i może być łączone z innymi poświadczeniami uzyskanymi w ramach indywidualnej ścieżki rozwoju zawodowego – mówi Paulina Boroń-Kacperek, kierownik Centrum Kształcenia Podyplomowego UMW, które zorganizowało kurs w ramach projektu „Mikropoświadczenia – pilotaż nowego rozwiązania wspierającego uczenie się przez całe życie”, realizowanego przez Instytut Badań Edukacyjnych.

W krajach Unii Europejskiej mikropoświadczenia są intensywnie promowane jako narzędzie elastycznego kształcenia i rozwoju kompetencji, szczególnie w kontekście uczenia się przez całe życie. W zawodach regulowanych – takich jak lekarz i lekarz dentysta – nie zastąpią one ustawowych wymogów uzyskania kwalifikacji zawodowych, ale mogą stać się ważnym uzupełnieniem procesu dokształcania, pod warunkiem zachowania standardów jakości i bezpieczeństwa pacjenta. W praktyce mikropoświadczenia zwiększają przejrzystość kompetencji, ponieważ jasno pokazują, jakie umiejętności zostały zdobyte i zweryfikowane, wzmacniają zaufanie do jakości szkoleń dzięki sprawdzaniu efektów uczenia się, a jednocześnie ułatwiają potwierdzanie i udostępnianie kwalifikacji w formie cyfrowej. Dodatkowo pozwalają budować elastyczną, spójną ścieżkę rozwoju zawodowego, którą można stopniowo rozszerzać w odpowiedzi na realne potrzeby praktyki klinicznej.

– To wartościowe i weryfikowalne na rynku pracy potwierdzenie kompetencji, które ma szansę wesprzeć doskonalenie lekarzy i lekarzy dentystów. W Polsce temat mikropoświadczeń w medycynie wciąż jednak znajduje się na etapie koncepcyjnym. Luka pomiędzy dynamicznie rozwijającymi się narzędziami edukacyjnymi a sztywnymi ramami regulacyjnymi sprawia, że potrzebna jest nam spokojna, ekspercka rozmowa – dodaje Paulina Boroń-Kacperek.

Dalsza debata o tym, czy i w jaki sposób mikropoświadczenia powinny zostać formalnie włączone do systemu dokształcania w zawodach medycznych, odbędzie się podczas ogólnopolskiej konferencji „Mikropoświadczenia w obszarze kształcenia w zawodach medycznych”, która odbędzie się 13 marca w Centrum Naukowej Informacji Medycznej UMW. Wydarzenie organizują Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji – Narodowa Agencja Programu Erasmus+, Centrum Innowacji Erasmus+ InnHub oraz Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu. W dyskusji udział wezmą przedstawiciele środowiska akademickiego, instytucji publicznych oraz samorządu lekarskiego, a spotkanie będzie przestrzenią wymiany doświadczeń z pilotażu, prezentacji dobrych praktyk oraz rozmowy o możliwościach systemowego wdrażania mikropoświadczeń przy zachowaniu nadrzędnego celu, jakim jest bezpieczeństwo pacjenta.

Do udziału zaproszeni są przedstawiciele władz i pracownicy uczelni medycznych, w tym reprezentanci wydziałów lekarskich i lekarsko-dentystycznych oraz jednostek administracji odpowiedzialnych za dokształcanie, a także przedstawiciele samorządów zawodowych i instytucji publicznych, nauczyciele akademiccy i szkoleniowcy, osoby odpowiedzialne za projekty międzynarodowe i współpracę zagraniczną oraz wszyscy zainteresowani nowoczesnymi formami potwierdzania kompetencji.

Udział w konferencji jest bezpłatny, a jedynym warunkiem jest wypełnienie formularza zgłoszeniowego na stronie wydarzenia.

Źródło: UMM

Sektor ochrony zdrowia wkracza w erę rewolucji cyfrowej, wykorzystując potencjał sztucznej inteligencji (AI) do transformacji diagnostyki i leczenia. Microsoft zainicjował w Polsce ambitny program edukacyjny w ramach globalnej inicjatywy AI Skills Initiative, którego celem jest dotarcie do miliona osób z umiejętnościami w zakresie sztucznej inteligencji do końca 2025 roku.
W ramach współpracy, Koalicja AI i Innowacji w Zdrowiu przygotowała bezpłatne, ogólnodostępne szkolenia dla personelu ochrony zdrowia, które kładą nacisk na modułowe podejście oraz praktyczne zastosowania w opiece nad pacjentem. Jednym z celów jest przygotowanie społeczeństwa na wyzwania związane z transformacją cyfrową.

Szkolenia oferują krótkie, angażujące treści, które nie tylko wyjaśniają obecne trendy AI w sektorze medycznym, ale również prezentują narzędzia i możliwości wdrożenia. Każdy moduł odpowiada na kluczowe pytania dotyczące zastosowania AI, w tym możliwości autonomicznej diagnozy, etycznych aspektów używania AI oraz praktycznych umiejętności w implementacji technologii AI w praktyce medycznej.

Szkolenia kierujemy do profesjonalistów sektora ochrony zdrowia – lekarzy, pielęgniarek, farmaceutów, kadry zarządzającej, a także studentów i specjalistów IT – którzy chcą zrozumieć i praktycznie wykorzystywać AI w diagnostyce, terapii i organizacji opieki nad pacjentem. Program jest dostosowany zarówno dla osób bez wiedzy technicznej, jak i tych z doświadczeniem w obszarze nowych technologii.

Pierwszy odcinek szkolenia skupia się na kilku kluczowych elementach – rozpoczynamy od głębszego zrozumienia historii sztucznej inteligencji oraz jej kluczowych postaci, takich jak Ada Lovelace i Alan Turing. Omawiamy także definicję AI Act oraz jej implikacje dla sektora zdrowia. Zwracamy uwagę na rolę sztucznej inteligencji w czwartej rewolucji przemysłowej, szczególnie w kontekście sektora medycznego, oraz na rygory certyfikacji, jakie muszą spełniać algorytmy AI stosowane w diagnostyce i leczeniu. Ponadto analizujemy rozwój rynku AI oraz istotną rolę startupów medycznych w Polsce.

W drugim odcinku przyglądamy się bliżej pytaniu, które budzi wiele emocji: czy sztuczna inteligencja może diagnozować i leczyć samodzielnie? Tłumaczymy, czym tak naprawdę jest AI w ochronie zdrowia i dlaczego „każda AI jest inna” – różne algorytmy mają odmienne zastosowania, ograniczenia i wymagania regulacyjne. Przedstawiamy również podstawy prawne, które określają ramy odpowiedzialnego stosowania sztucznej inteligencji w medycynie, akcentując konieczność nadzoru i zaangażowania personelu medycznego.

Trzeci odcinek eksploruje kontrowersyjny temat AI Blackbox w medycynie. Odpowiadamy na pytanie, czy możemy zaufać sztucznej inteligencji, która nie jest „wyjaśnialna”? Przyglądamy się także koncepcji Evidence-Based Medicine (EBM), odkrywając jej historię i rolę we współczesnej praktyce medycznej. Omawiamy również wyzwania związane z EBM, takie jak ludzkie uprzedzenia, które mogą wpływać na decyzje sztucznej inteligencji.

– Sztuczna inteligencja to już nie przyszłość – to teraźniejszość, która coraz silniej wpływa na sposób, w jaki diagnozujemy, leczymy i zarządzamy opieką zdrowotną. Dlatego tak ważne jest, aby osoby pracujące w ochronie zdrowia rozumiały, jak bezpiecznie i skutecznie wykorzystywać nowe technologie w codziennej praktyce. Nasze szkolenia to pierwszy krok w tę stronę. Krótkie, konkretne odcinki pomagają oswoić się z AI i dostrzec jej realną wartość dla pacjentów i systemu – wskazuje Karolina Kornowska, Dyrektor Operacyjna wZdrowiu.

– Cieszymy się na współpracę z wZdrowiu. Dostęp do wiedzy eksperckiej w zakresie sztucznej inteligencji, który jest dostępny dla każdej osoby, w dowolnym miejscu i czasie, to kluczowy element naszej misji budowania umiejętności AI. Microsoft postrzega sztuczną inteligencję jako rewolucyjne narzędzie w sektorze zdrowia – technologię, która ma potencjał, by poprawić diagnostykę, terapię i zarządzanie opieką nad pacjentem. Dlatego tak istotne jest, aby specjaliści w tej branży rozumieli i sprawnie wykorzystywali AI w swojej codziennej pracy – Łukasz Foks, Dyrektor ds. inicjatywy AI National Skills w Microsoft.

 
Zapraszamy do bezpłatnego zapoznania się z materiałami – już teraz dostępne są pierwsze odcinki, które w przystępny sposób wprowadzają w świat sztucznej inteligencji w medycynie.

Odcinek 1 dostępny jest TUTAJ.
Odcinek 2 dostępny jest TUTAJ.
Odcinek 3 dostępny jest TUTAJ.
Proper Medical Writing wraz z MEDmeetsTECH uruchamia program edukacyjny pn. „Akademia Komunikacji Medycznej”cykl kursów online, z zakresu komunikacji naukowej, akredytowanych przez Naczelną Izbę Lekarską,  skierowany do lekarzy, rezydentów, doktorantów oraz naukowców.
Pierwszy z uruchamianych kursów „Publikowanie bez tajemnic” – uczy skutecznego dzielenia się wiedzą naukową oraz przygotowywania publikacji zgodnie z obowiązującymi standardami. Podkreśla znaczenie publikowania w recenzowanych czasopismach naukowych, a także rozwija umiejętności krytycznego czytania i oceny publikacji innych autorów. Uczestnicy zdobywają wiedzę o kluczowych aspektach procesu wydawniczego, współpracy z recenzentami, analizie metodologii i wyników badań. Dodatkowo kurs obejmuje podstawy statystyki niezbędne do prawidłowej interpretacji i prezentacji wyników badań naukowych. Kurs został zaakceptowany przez Naczelną Izbę Lekarską i umożliwia uzyskanie łącznie aż 24 punktów edukacyjnych. Wśród wykładowców znaleźli się m.in. dr Maria Kołtowska-Häggström, dr n. med. i n. o zdr. Michał Piotrowski, dr n. biol. Paweł Boguszewski oraz dr n. med. Karolina Beda-Maluga.

To pierwszy tak kompleksowy kurs z zakresu komunikacji naukowej dla lekarzy i badaczy. Łączy teorię z praktyką, przekładając wymagające standardy publikacyjne na jasne i przystępne wskazówki. Dzięki temu uczestnicy mogą nie tylko lepiej pisać, ale przede wszystkim skuteczniej dzielić się swoją wiedzą z innymi” – mówi dr Maria Kołtowska-Häggström, współtwórczyni kursu.

Kurs Publikowanie bez tajemnic startuje już w końcówce maja, natomiast kolejne kursy na jesieni – „W świecie badań biomedycznych”, „Źródła informacji medycznej” oraz „Prezentowanie informacji medycznych”.

Szczegółowy program szkoleń, możliwość rejestracji oraz pełne informacje o wykładowcach są dostępne na platformie szkoleniowej Akademii Komunikacji Medycznej akademiakomunikacjimedycznej.com.

źródło: MEDmeetsTECH

Krajowa Sieć Onkologiczna (KSO) to system zintegrowanej opieki onkologicznej, którego celem jest poprawa jakości leczenia i ograniczenie nierówności w dostępie do świadczeń. W ramach KSO pacjenci otrzymają gwarancję kompleksowego podejścia do diagnostyki, leczenia i rehabilitacji. Narodowy Instytut Onkologii, jako Krajowy Ośrodek Monitorujący (KOM), ma niezwykle istotną role w tym procesie. Jednym ze sztandarowych zadań jest organizacja szkoleń dla koordynatorów opieki onkologicznej.
– Koordynator opieki onkologicznej to osoba, która odgrywa fundamentalną rolę w procesie diagnostyki i leczenia pacjentów z chorobami nowotworowymi. Wprowadzenie tej funkcji przez ustawę o KSO to krok milowy w usprawnieniu ścieżki pacjenta onkologicznego, której celem jest zapewnienie pacjentom szybkiej, zintegrowanej i spersonalizowanej opieki. Dzięki pracy koordynatorów, chorzy mogą czuć się pewniej i bezpieczniej w trudnym okresie leczenia onkologicznego. Narodowy Instytut Onkologii, jako Krajowy i Wojewódzki Ośrodek Monitorujący, wspiera koordynatorów poprzez dostarczanie zaawansowanych narzędzi, szkoleń oraz standardów, które służą poprawie jakości opieki w całym kraju. – wyjaśnia prof. Mariusz Bidziński, Pełnomocnik Dyrektora NIO ds. Wdrażania Krajowej Sieci Onkologicznej.

Do najważniejszych zadań koordynatorów należą organizacja i nadzorowanie procesu diagnostyczno-terapeutycznego, wsparcie pacjentów w poruszaniu się po skomplikowanym i często niezrozumiałym, zwłaszcza dla osób starszych, systemie ochrony zdrowia oraz komunikacja między pacjentem, zespołem medycznym oraz instytucjami wspierającymi.

Pełniąc funkcję KOM, Instytut jest odpowiedzialny za zapewnienie najwyższej jakości standardów diagnostyki i leczenia, monitorowanie efektywności systemu oraz rozwój kompetencji personelu medycznego. Jednym z fundamentalnych elementów tej misji jest organizacja szkoleń właśnie dla koordynatorów opieki onkologicznej. Jako instytucja monitorująca, Instytut stoi na straży wdrażania nowych rozwiązań, które poprawiają jakość opieki onkologicznej. Szkolenia kadr to jedno z kluczowych działań, które pozwala podnieść kwalifikacje osób odpowiedzialnych za wsparcie pacjentów w ich drodze przez proces diagnostyczno-terapeutyczny.
 
– Bez koordynatorów nie będzie Krajowej Sieci Onkologicznej (KSO) – podkreśliła prof. Beata Jagielska, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii i przewodnicząca Krajowej Rady Onkologicznej, podczas konferencji poświęconej profilaktyce nowotworów, zorganizowanej w ramach polskiej prezydencji w Radzie UE. – Ogólnopolskie szkolenia koordynatorów już ruszyły i potrwają do czerwca. Następnie prowadzone będą szkolenia ustawiczne. Dla Narodowego Instytutu Onkologii, który jest Krajowym Ośrodkiem Monitorującym w KSO, ważna jest współpraca ze stowarzyszeniem koordynatorów, dzięki której szkolenia, zarówno teoretyczne, jak i warsztaty, mogą być organizowane bez oderwania od realnych potrzeb – wskazywała profesor.

Program szkoleń prowadzonych przez Narodowy Instytut Onkologii został opracowany z myślą o rozwijaniu kompetencji koordynatorów oraz przygotowaniu ich do wyzwań, jakie niesie ze sobą wprowadzenie KSO. W dynamicznie zmieniającym się systemie ochrony zdrowia, profesjonalne wsparcie koordynatorów jest niezbędne do zapewnienia wysokiej jakości świadczeń.

Szkolenia obejmują m.in.:
• Zarządzanie procesem diagnostyki i leczenia,
• Komunikację z pacjentem i jego rodziną,
• Rozwiązywanie problemów organizacyjnych,
• Wykorzystanie nowych technologii w zarządzaniu opieką.

Zakres szkolenia zawiera szerokie spektrum zagadnień związanych z opieką onkologiczną, w tym część teoretyczną, odbywającą się w grupach liczących około 50-60 uczestników, w ramach której omawiane są:
• Podstawy onkologii (etiologia, diagnostyka, klasyfikacja i leczenie nowotworów),
• Profilaktyka nowotworów (zasady profilaktyki pierwotnej i wtórnej, promocja zdrowia, ewaluacja działań),
• Krajowa Sieć Onkologiczna (założenia, dostęp do diagnostyki i leczenia, porty
onkologiczne),
• Organizacja opieki onkologicznej (rola koordynatora, planowanie i koordynacja opieki, współpraca ze specjalistami, zarządzanie przypadkiem pacjenta),
• Monitoring i ocena jakości opieki onkologicznej (ocena jakości opieki, monitorowanie i ocena efektywności terapii, doskonalenie procesów opieki),
• Podejmowanie decyzji w opiece onkologicznej (analiza ryzyka i korzyści diagnostyki i terapii, wspieranie pacjenta w podejmowaniu decyzji, kwestie etyczne),
• Komunikacja z pacjentem onkologicznym i jego rodziną (techniki komunikacji, wspieranie pacjenta, aspekty psychospołeczne),
• Aspekty prawne i organizacyjne opieki onkologicznej (prawa pacjenta, obowiązki personelu, organizacja systemu opieki),
• Nowoczesne metody terapii onkologicznej – możliwości i powikłania (terapie celowane, immunoterapia, terapie genowe i biologiczne),
• Badania kliniczne w onkologii (ich rola, etyka oraz współpraca z ośrodkami prowadzącymi badania),
• Opieka paliatywna w onkologii (zasady, postępowanie w bólu, leczenie objawowe).

Praktyczną część szkolenia, tj. warsztaty stacjonarne, prowadzone w siedzibie Instytutu w Warszawie, poświęcono :
• Praktycznej opiece nad pacjentem,
• Technikom komunikacji z pacjentem i jego rodziną,
• Treningowi umiejętności psychospołecznych,
• Zarządzaniu przypadkiem pacjenta onkologicznego,
• Prowadzeniu dokumentacji medycznej (obsługa karty eDILO),
• Raportowaniu danych.
Plan szkoleń został opracowany przez ekspertów z zakresu medycyny, psychologii i pielęgniarstwa, we współpracy ze Stowarzyszeniem Koordynatorów Opieki Onkologicznej oraz organizacjami pacjenckimi. Jego treść uzyskała akceptację Krajowej Rady Onkologicznej.

Jolanta Meller, Główny specjalista ds. Koordynowanej Opieki Onkologicznej w NIO-PIB podkreśla – Koordynator opieki onkologicznej to nieocenione wsparcie dla pacjenta w trudnej drodze przez proces diagnostyki leczenia. To osoba, która odciąża pacjenta z formalności administracyjnych, dbając o to, aby cała ścieżka diagnostyczno-terapeutyczna przebiegała sprawnie. Tym samym pacjent może skupić się na tym, co najważniejsze – walce z chorobą, mając jednocześnie zapewnione wsparcie emocjonalne i organizacyjne w osobie koordynatora.

Uczestnictwo w szkoleniu to nie tylko okazja do podniesienia kwalifikacji, ale także szansa na wymianę doświadczeń z innymi specjalistami i praktykami z całego kraju.
 
– Ze względu na ogromne zainteresowanie programem, wszystkie miejsca na szkolenia zaplanowane do końca lutego zostały już zarezerwowane. Taka reakcja uczestników jest dla nas powodem do dumy i potwierdzeniem, jak istotną rolę pełnią koordynatorzy w strukturach systemu ochrony zdrowia. Cieszymy się, że możemy wspierać ich rozwój zawodowy, przyczyniając się do podniesienia jakości opieki nad pacjentami onkologicznymi. – podsumowuje prof. Bidziński.

Szkolenia dla koordynatorów to inwestycja w przyszłość polskiej onkologii. Narodowy Instytut Onkologii zaprasza wszystkie osoby zaangażowane w opiekę onkologiczną do wzięcia udziału w tym unikalnym programie. Kolejne edycje szkoleń potrwają do końca maja 2025 roku. Możliwa jest również organizacja spotkań konsultacyjnych zgodnie z potrzebami danej grupy zawodowej.

źródło: NIO-PIB
Uruchomienie Krajowej Sieci Onkologicznej to proces złożony, ale i bardzo potrzebny dla zapewnienia pacjentom z chorobą nowotworową jak najlepszej opieki. Podstawą Sieci, co wielokrotnie podkreślała dyrektor NIO dr. hab. n. med. Beata Jagielska, jest współpraca między ośrodkami. Kolejnym, niezwykle ważnym, elementem tego procesu jest wymiana doświadczeń. Dlatego właśnie, stu przedstawicieli kadry zarządzającej i administracyjnej, reprezentujących Wojewódzkie Ośrodki Monitorujące (WOM), uczestniczyło stacjonarnie i zdalnie w pierwszym z cyklu szkoleń organizowanym w NIO przez Krajowy Ośrodek Monitorujący.
Narodowy Instytut Onkologii w polskim systemie ochrony zdrowia sprawuje szereg ról. Obok tych podstawowych — leczniczej i naukowo-badawczej, NIO pełni między innymi rolę Wojewódzkiego i Krajowego Ośrodka Monitorującego (WOM i KOM) w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej. W tym tygodniu sto osób z całej Polski uczestniczyło w pierwszym tego rodzaju i niezwykle ważnym szkoleniu poprzedzającym, planowane na wiosnę 2025 roku, wdrożenie Krajowej Sieci
Onkologicznej (KSO).

Uruchomienie Krajowej Sieci Onkologicznej to proces złożony, ale i bardzo potrzebny dla zapewnienia pacjentom z chorobą nowotworową jak najlepszej opieki. Podstawą Sieci, co wielokrotnie podkreślała dyrektor NIO dr. hab. n. med. Beata Jagielska, jest współpraca między ośrodkami. Kolejnym, niezwykle ważnym, elementem tego procesu jest wymiana doświadczeń. Dlatego właśnie, stu przedstawicieli kadry zarządzającej i administracyjnej, reprezentujących Wojewódzkie Ośrodki Monitorujące (WOM), uczestniczyło stacjonarnie i zdalnie w pierwszym z cyklu szkoleń organizowanym w NIO przez Krajowy Ośrodek Monitorujący.

Szkolenia nie służą temu, abyśmy narzucali innym co mają robić, jak działać. Spotykamy się i szkolimy po to, aby budować pomosty i więzi między wszystkimi ośrodkami – podkreśla dyrektor Beata Jagielska, tłumacząc także, że ośrodek
przyjmujący 2000 pacjentów rocznie nie będzie funkcjonował jak ten przyjmujący 2000 pacjentów miesięcznie, ale i jeden i drugi będą w Sieci – Sieć to współpraca, i dlatego nie ma tu miejsca na monolog, a jedynie na dialog. My z poziomu NIO
słuchając uczestników szkoleń, także wyciągamy wnioski, i analizując je uczymy się tego, jak dopasować Sieć do potrzeb wszystkich, ponieważ głównym celem jest stworzenie systemu, który niezależnie od miejsca zamieszkania, zapewni każdemu pacjentowi, dostęp do wysokiej jakości opieki onkologicznej – podsumowuje dyrektor Instytutu.

Moduły pierwszego szkolenia objęły sześć kluczowych tematów:
1. Krajowa Sieć Onkologiczna (KSO) – wprowadzenie w środowisko prawne i omówienie podstaw prawnych:
2. Organizacja i podstawowe zasady funkcjonowania KSO
3. Dokumentacja medyczna i sprawozdawanie świadczeń onkologicznych do NFZ
4. Monitorowanie i ocena jakości opieki onkologicznej
5. Finansowanie świadczeń z zakresu leczenia nowotworów
6. Koordynacja świadczeń i rola koordynatora w leczeniu onkologicznym jako przewodnika pacjenta po systemie opieki zdrowotnej

Szkolenia te są niezwykle istotnym elementem przygotowania systemu ochrony zdrowia do efektywnego funkcjonowania w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej. To kluczowe, by zarówno kadra zarządzająca, jak i pracownicy administracyjni i medyczni, mieli pełną wiedzę na temat funkcjonowania Sieci – podkreśla prof. Piotr Rutkowski, który z ramienia NIO kieruje Krajowym Ośrodkiem Monitorującym. Profesor Rutkowski zwraca uwagę, że bez odpowiedniego przygotowania oraz
świadomości wśród personelu medycznego i administracyjnego, wprowadzenie i realizacja jednolitych standardów organizacyjnych i klinicznych w całym kraju mogą być utrudnione – ważne jest, aby każdy uczestnik systemu miał jasność co do swojej roli w strukturach Sieci i był przygotowany na wyzwania związane z jej funkcjonowaniem – dodaje profesor. Zdaniem eksperta, inwestowanie w edukację i rozwój kompetencji kadr to fundament sukcesu Krajowej Sieci Onkologicznej, która ma za zadanie nie tylko poprawę jakości leczenia, ale również zapewnienie pacjentom spójności i ciągłości opieki w każdym regionie kraju.

Profesor Piotr Rutkowski zaznacza także, że proces szkoleniowy nie kończy się na etapie wstępnego wdrażania Sieci, lecz musi być kontynuowany i dostosowywany do zmieniających się potrzeb oraz nowych wyzwań w onkologii. Dzięki temu Krajowa Sieć Onkologiczna może nieustannie ewoluować, zapewniając najwyższy poziom opieki zgodny z najnowszymi standardami europejskimi i światowymi. Należy tu podkreślić, że model sieci onkologicznej istnieje w wielu krajach Europy Zachodniej, ale model polski będzie pierwszym wdrażanym w naszej części Europy – podstawą sprawnego jej działania jest właściwa organizacja współpracy pomiędzy WOM/KOM, a regionalnymi ośrodkami w KSO – podsumowuje.

Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie pełni funkcję Krajowego Ośrodka Monitorującego na mocy ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej z 9 marca 2023 roku. W ramach swoich kluczowych zadań w tym obszarze, Instytut odpowiada m.in. za opracowywanie i aktualizację wytycznych diagnostyczno-leczniczych w onkologii, które są przygotowywane przez odpowiednie towarzystwa lub zespoły naukowe i
przekazywane do Krajowej Rady Onkologicznej (KRO). Instytut analizuje także, na poziomie krajowym, stosowanie kluczowych zaleceń organizacyjnych i klinicznych, monitoruje wskaźniki jakości opieki onkologicznej oraz ścieżki pacjentów w ramach publicznie finansowanej opieki zdrowotnej. W porozumieniu z Krajową Radą Onkologiczną, KOM inicjuje także działania mające na celu zapobieganie i zwalczanie chorób nowotworowych.

– Dzięki kompleksowemu podejściu i systematycznemu monitorowaniu kluczowych wskaźników jakości oraz procesów organizacyjnych, Polska wzmacnia fundamenty opieki onkologicznej, koncentrując się na pacjencie i jego potrzebach. Te działania są także spójne z założeniami Narodowej Strategii Onkologicznej, której głównym celem jest redukcja umieralności na nowotwory, poprawa wczesnej wykrywalności chorób oraz zapewnienie równego dostępu do nowoczesnego leczenia dla wszystkich obywateli – podkreśla Beata Biel kierująca biurem Narodowej Strategii Onkologicznej w NIO, której KSO jest integralną cześcią.

Obok roli Ośrodka Krajowego, Narodowy Instytut Onkologii w Warszawie pełni także rolę Wojewódzkiego Ośrodka Monitorującego dla woj. mazowieckiego. Wykaz wszystkich szesnastu Ośrodków Wojewódzkich, w tym NIO, zawarty jest w
rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dn. 10 września 2024 roku, i podobnie jak w przypadku KOM, ich dzialalność reguluje ustawa o Krajowej Sieci Onkologicznej. Z ustawy wynika, że WOM m.in.: współpracuje z podmiotami podstawowej opieki zdrowotnej w zakresie organizacji profilaktyki, diagnostyki i opieki po leczeniu onkologicznym, przygotowuje roczne raporty dotyczące dostępności świadczeń onkologicznych, uwzględniając mapy potrzeb zdrowotnych, oraz analizy danych pozwalające na weryfikację wskaźników jakości opieki w województwie. Jednym z zadań Wojewódzkich Ośrodków Monitorujących jest także szkolenie personelu. Pierwsze szkolenie organizowane przez WOM odbyło się w Narodowym Instytucie Onkologii we wtorek 26 listopada i było skierowane do przedstawicieliSpecjalistycznych Ośrodków Leczenia Onkologicznego (SOLO) I, II i III. Podobnie jak szkolenie realizowane przez przedstawicieli Krajowego Ośrodka Monitorującego, tak i tu skoncentrowano się m.in. na aspektach prawnych i organizacyjnych – niezwykle ważnym tematem jaki pojawia się w Sieci jest rola koordynatora onkologicznego.

– Po pierwszej edycji szkolenia wiemy już, że wymaga ona bardzo szczegółowego dookreślenia i sprecyzowania tak, aby kadra zarządzająca miała jasność jakie zadania koordynatorom należy przydzielić. Nie możemy zapominać, że nadrzędnym zadaniem koordynatorów jest bycie przewodnikiem pacjenta z diagnozą nowotworową po systemie opieki zdrowotnej – wyjaśnia prof. Mariusz Bidziński, Pełnomocnik Dyrektora NIO ds. Wdrażania Krajowej Sieci Onkologicznej, odpowiedzialny za pracę operacyjną mazowieckiego WOM. We wtorkowym szkoleniu uczestniczyło blisko 40 koordynatorów. Dyskusje merytoryczne z uczestnikami spotkania były dla organizatorów z ramienia WOM, cennym materiałem do dalszych prac budowania ścisłych relacji w ramach tworzonej sieci.

Już w przyszłym tygodniu w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej- Curie rozpocznie się kolejny cykl szkoleń, tym razem skierowanych do koordynatorów opieki onkologicznej – chcemy, aby każdy koordynator był doskonale
przygotowany do swojej roli. To niezwykle ważne, by każda z osób, która podejmie się tego zadania miała pełną świadomość zarówno wymogów prawnych, jak i praktycznych aspektów zarządzania ścieżką pacjenta onkologicznego – tłumaczy Jolanta Meller odpowiedzialna za pracę koordynatorów w NIO. Planowane szkolenia będą miały wymiar zarówno teoretyczny jak i praktyczny co sprawi, że osoby pełniące rolę koordynatorów będą mogły skuteczniej pomagać pacjentom, zapewniając im nie tylko wsparcie merytoryczne, ale także poczucie bezpieczeństwa w trudnym procesie leczenia.

źródło: NIO
W tym szczególnym dniu, życzenia i słowa podziękowania do wszystkich członków samorządu zawodowego diagnostów laboratoryjnych skierowała prezes KRDL dr Monika Pintal-Ślimak. W liście otwartym prezes KRDL przypomniała, że „priorytetem VI kadencji KRDL jest współpraca z samorządami zawodów medycznych, organizacjami pacjenckimi oraz administracją publiczną, w szczególności przedstawicielami władzy ustawodawczej i wykonawczej. Misją tej kadencji jest też podniesienie rangi zawodu diagnosty laboratoryjnego, a także współpraca i działania na rzecz wzmocnienia roli medycyny laboratoryjnej w systemie ochrony zdrowia”. 
63 lata temu Heinrich Matthaei i Marshall Nirenberg dokonali przełomowego odkrycia, rozwiązując tajemnicę kodu genetycznego. To wydarzenie stanowiło fundament dla kolejnych odkryć i dokonań w dziedzinie diagnostyki molekularnej. Upamiętnienie wydarzeń z 1961 r. to także okazja do zwrócenia uwagi na obecne zaangażowanie ponad 18 tysięcy diagnostów laboratoryjnych w proces budowania bezpieczeństwa zdrowotnego Polek i Polaków.

W tym szczególnym dniu, życzenia i słowa podziękowania do wszystkich członków samorządu zawodowego diagnostów laboratoryjnych skierowała prezes KRDL dr Monika Pintal-Ślimak. W liście otwartym prezes KRDL przypomniała, że „priorytetem VI kadencji KRDL jest współpraca z samorządami zawodów medycznych, organizacjami pacjenckimi oraz administracją publiczną, w szczególności przedstawicielami władzy ustawodawczej i wykonawczej. Misją tej kadencji jest też podniesienie rangi zawodu diagnosty laboratoryjnego, a także współpraca i działania na rzecz wzmocnienia roli medycyny laboratoryjnej w systemie ochrony zdrowia”. 

W ramach tegorocznych obchodów Dnia Diagnosty Laboratoryjnego w całej Polsce odbywają się konferencje, warsztaty i bezpłatne badania. Inauguracyjna konferencja „Bezpieczeństwo w medycynie laboratoryjnej” odbyła się w dniach 22-23 maja w Warszawie. Konferencja zgromadziła ponad 250 uczestników i przyniosła inspirujące prelekcje. Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych gościła wybitnych ekspertów, którzy podzielili się swoją wiedzą i doświadczeniami: ks. dr Arkadiusz Nowak, prof. Jan Lubiński oraz prof. Bogdan Kałużewski. Podczas wydarzenia odbyły się warsztaty praktyczne oraz panel dyskusyjny pt. „Przełomowe zastosowanie sztucznej inteligencji w medycynie laboratoryjnej”.

Zachęcamy do udostępniania informacji i materiałów. W załączniku przesyłamy plakat Ogólnopolskiego Dnia Diagnosty Laboratoryjnego oraz fotorelację z wydarzenia.

źrródło: KIDL
Krajowa Rada Diagnostów Laboratoryjnych przypomina o obowiązku ciągłego rozwoju zawodowego diagnostów laboratoryjnych zgodnie z przepisami ustawy o medycynie laboratoryjnej. Diagności mają prawo i obowiązek stale podnosić swoje kwalifikacje poprzez doskonalenie zawodowe lub szkolenie specjalizacyjne. Doskonalenie zawodowe może odbywać się poprzez samokształcenie oraz udział w kursach organizowanych przez specjalistyczne jednostki szkolące.
Krajowa Rada Diagnostów Laboratoryjnych, mając na uwadze ciążący na diagnostach laboratoryjnych obowiązek stałego poszerzania wiedzy zawodowej i podnoszenia kwalifikacji zawodowy, oświadcza, że:
Otwartość pracodawców na realizację przez diagnostów laboratoryjnych kształcenia ustawicznego we wszystkich przewidzianych prawem formach, w szczególności w ramach szkolenia specjalizacyjnego, leży zarówno w interesie pracodawców jak i interesie całego systemu ochrony zdrowia w Polsce.

Pełna treść stanowiska

źródło: KIDL

26 marca wchodzi w życie rozporządzenie Ministra zdrowia regulujące kwestie szkoleń z udzielania pierwszej pomocy dla pracowników sektora medycznego oraz innych zawodów. Prawidłowa reakcja na stan zagrożenia życia nie będzie już więc tylko obowiązkiem moralnym, ale również zawodowym.

Wprowadzona w 2023 roku ustawa o niektórych zawodach medycznych stanowi istotny krok dla uregulowania sektora opieki zdrowotnej. Natomiast równie ważne jest zrozumienie konieczności przeprowadzenia szkoleń z udzielania pierwszej pomocy dla osób wykonujących te zawody.

Projekt resortu zdrowia obejmuje 15 zawodów, od asystentek stomatologicznych, elektroradiologów, higienistek stomatologicznych, instruktorów terapii uzależnień, opiekunów medycznych, optometrystów, ortoptystów, podiatrów, profilaktyków, protetyków słuchu, techników farmaceutycznych, techników masażystów, techników ortopedów, techników sterylizacji medycznej, po terapeutów zajęciowych.

Niezależnie od specjalizacji, istotą pracy w zawodach medycznych jest troska o zdrowie i życie pacjentów. Dlatego też umiejętność udzielania pierwszej pomocy staje się ich nieodłącznym elementem. Szkolenia zapewniają nie tylko niezbędną wiedzę teoretyczną, ale także praktyczne umiejętności konieczne do skutecznego działania w sytuacjach kryzysowych. Pracownicy medyczni, będąc często pierwszymi osobami, które mają kontakt z pacjentami w nagłych przypadkach, muszą być przygotowani do szybkiego i skutecznego działania – mówi Monika Grządziela, Ekspert ds. bezpieczeństwa pracy W&W Consulting.

Dodatkowo, resort zdrowia w nowym rozporządzeniu podkreślił rolę szkoleń z udzielania pierwszej pomocy, które wynikają z art. 2091 § 1 Kodeksu pracy. Zgodnie z nim, obowiązkiem każdego pracodawcy jest ochrona zdrowia i życia pracowników poprzez zapewnienie im bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Również zgodnie z obowiązującymi przepisami, każdy zakład pracy jest zobowiązany do wyznaczenia pracowników, którzy zostaną przeszkoleni w zakresie udzielania pierwszej pomocy.

Niestety, do tej pory nie była to praktyka stosowana przez wszystkich pracodawców. Dlatego inicjatywa resortu zdrowia w zakresie uregulowania szkoleń z udzielania pierwszej pomocy dla pracowników sektora medycznego oraz innych zawodów objętych nowym rozporządzeniem, jest krokiem w kierunku wypełnienia tych obowiązków i zapewnienia najwyższych standardów bezpieczeństwa. Bardzo nas cieszy ta inicjatywa. Wdrażanie szkoleń z udzielania pierwszej pomocy w miejscach pracy może znacząco przyczynić się do zmniejszenia ryzyka wypadków oraz urazów, a także podniesienia ogólnego poziomu bezpieczeństwa. Przypomnienie o obowiązku pracodawców w zakresie szkoleń jest więc krokiem w dobrym kierunku dla całego społeczeństwa – dodaje Monika Grządziela.

Ponadto, posiadanie certyfikatu z udzielania pierwszej pomocy może przynieść korzyści także poza miejscem pracy – np. w sytuacjach awaryjnych, czy w życiu codziennym – osoba z odpowiednimi umiejętnościami może uratować życie.

źródło: http://infowire.pl

Ruszają bezprecedensowe szkolenia dla lekarzy. Już w listopadzie po raz pierwszy w Polsce odbędzie się konferencja i warsztaty o wpływie głośnego czytania na rozwój dzieci. Certyfikacja Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego i partnerstwo z Medycyną Praktyczną wskazują, że to nietuzinkowe szkolenie obejmuje ważne zalecenia zawarte w aktualnych wytycznych opartych na danych naukowych.
Szkolenie organizowane jest w ramach programu „Książka Na Receptę. Recepta na Sukces” przez Fundację Powszechnego Czytania, dzięki wsparciu programu „Promocja czytelnictwa” Instytutu Książki i Ministerstwa Kultury.
 
To kolejna odsłona nowatorskiego w skali Polski programu upowszechniającego czytanie, który opiera się na zaproszeniu środowiska medycznego do rekomendowania rodzicom i opiekunom czytania książek dzieciom już od niemowlęctwa. Głównym punktem tegorocznej kampanii będzie konferencja z warsztatami praktycznymi – kompleksowym szkoleniem dla lekarzy rodzinnych i pediatrów.

Szkolenie_KNR_Baner_940x788.png
Celem programu jest wspieranie prawidłowego rozwoju najmłodszych obywateli. Codzienne głośne czytanie dzieciom oraz rozmowa z nimi, to niezbywalny fundament dla ich stabilności emocjonalnej, kompetencji społecznych i zdolności intelektualnych. Program opiera się na bogatych danych naukowych i praktycznych doświadczeniach zdobytych na świecie. Autorytetem, na który powołuje się Fundacja Powszechnego Czytania, jest prof. Barry Zuckerman, amerykański pediatra, który jako pierwszy lekarz na świecie zapoczątkował zalecanie wczesnego czytania dzieciom jako interwencję medyczną

Rodzice czytający małym dzieciom stymulują ich język i kompetencje poznawcze, rozwój społeczny i emocjonalny, ponieważ tworzą najdogodniejszą sytuację do stymulacji mózgu. Dziecko, które czuje się bezpiecznie na kolanach rodzica, jest otwarte na stymulację, którą rodzic dostarcza poprzez bogactwo czytanego tekstu i rozmowy towarzyszącej. Z zachwytem obserwuję jak Fundacja Powszechnego Czytania i jej projekt „Książka na receptę” rozwija realizowanie tego działania dla dzieci w Polsce. – powiedział prof. Zuckerman, którego wykład będzie częścią zapowiadanych szkoleń.
Projekt stawia sobie za cel wypracowanie w rodzinach w Polsce nawyku czytania i rozmowy  z dziećmi od niemowlęctwa. Dane naukowe wskazują, że mają one ważny wpływ na ich rozwój – emocjonalny, intelektualny i społeczny. Zaproszenie do kampanii lekarzy, po zapoznaniu się z opublikowanymi wynikami licznych badań naukowych, stało się oczywistością – lekarze to wspaniałe autorytety, ludzie, których powołaniem jest dbanie o nasze zdrowie i rozwój, nie wyobrażam sobie lepszego autorytetu dla rodziców malutkiego dziecka – przekonuje Maria Deskur, prezeska FPC.

Organizatorzy podkreślają, że rekomendacja czytania i rozmowy z małym dzieckiem jest oparta na danych naukowych dobrej jakości: kiedyś była to intuicja, ale aktualnie dysponujemy badaniami, pokazującymi korzystny wpływ głośnego czytania książek dzieciom i wpływ bogactwa słownego na rozwój ich mózgu.
Nie mieliśmy żadnych wątpliwości, że to jest program i idea, w którą chcemy się włączyć. Badania są jednoznaczne: mózgi dzieci, które rosną w środowisku relacyjnie i semantycznie bogatym i przychylnym, wytwarzają więcej połączeń synaptycznych. To jest podstawowy fundament, dzięki któremu całe ich późniejsze życie, w wielu jego aspektach, nie tylko zdrowotnym, będzie lepsze. Jako pediatrzy dbamy o zdrowie mięśni, czy kości naszych pacjentów, ale dbamy też o rozwój ich mózgów! – mówi profesor Teresa Jackowska, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, które jest partnerem programu.

Od lat zajmuję się komunikacją jako niezbywalnym elementem skutecznej medycyny. W programie „Książka na receptę” zachwyca mnie właśnie ten element – że pokazujemy mechanizmy wpływu na zdrowie psychofizyczne jako całość, że traktujemy pacjenta holistycznie, czyli bierzemy pod uwagę badania mózgu, badania środowiskowe, badania z zakresu psychologii i psychiatrii rozwojowej. Cieszę się, że mogę w programie uczestniczyć i zapraszam na szkolenia! ­ – dodał dr hab. Wojciech Feleszko, wykładowca Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, autor licznych książek, członek zarządu Sekcji Pediatrii European Academy of Allergy and Clinical Immunology.

Założeniem „Książki na receptę” jest odpowiednie przygotowanie personelu medycznego do „przepisywania na receptę” głośnego czytania dzieciom, czyli zachęcania do pielęgnowania codziennego nawyku. „Medycyna Praktyczna Pediatria” już w 2019 roku rozdawała lekarzom recepty na czytanie jako partner programu.

Cieszymy się z kontynuacji i dalszego rozwoju programu, którego jesteśmy partnerem od początku. Profesor Zuckerman już w 2019 roku wystąpił na organizowanej przez redakcję „Medycyny Praktycznej Pediatrii” cyklicznej konferencji Jesień Pediatryczna w Krakowie i w Warszawie, jako pierwsi w Polsce opublikowaliśmy też artykuł przeglądowy adresowany do lekarzy dotyczących efektów głośnego czytania książek dzieciom z krytycznym przeglądem danych naukowych i płynących z nich wniosków, które leżą u podstaw programu „Książka na receptę. Recepta na sukces”. Zdając sobie sprawę jak trudno w praktyce dodać do wizyty lekarskiej jeszcze jeden temat, widzimy jednak głęboką zasadność włączenia zalecenia czytania dialogowego  w rodzinach do codziennej praktyki lekarzy rodzinnych i pediatrów – mówi dr n. med. Jacek Mrukowicz, redaktor naczelny „Medycyny Praktycznej Pediatrii”, która jest partnerem programu.

Kluczowym punktem realizacji kampanii Książka na Receptę jest konferencja z warsztatami, która odbędzie się 18 listopada w Bibliotece Narodowej w Warszawie. Udział w niej pozwoli lekarzom na zdobycie teoretycznej i praktycznej wiedzy w zakresie rekomendowania i upowszechniania czytania wśród pacjentów i ich opiekunów. Uczestnicy, którzy ukończą szkolenie otrzymają certyfikat, premiowanym punktami edukacyjnymi Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Jest ono rekomendowane przez Polskie Towarzystwo Pediatryczne, które objęło patronat nad projektem.

W myśl zasady „lepiej zapobiegać, niż leczyć”, profilaktyka zaburzeń – także tych w sferze emocjonalnej i funkcjonowania społecznego – jest fundamentem opieki lekarskiej nad dziećmi. Wprowadzenie do codziennej praktyki lekarskiej rekomendacji czytania książek – małej interwencji, która skutecznie stymuluje harmonijny rozwój dziecka, może wiele zmienić.

Zapisy na bezpłatne wydarzenie przyjmowane są do 15 listopada. Formularz zgłoszeniowy znajduje się na stronie: https://www.ksiazkanarecepte.pl/szkolenie/ 

W ramach szkoleń Fundacja Powszechnego Czytania udostępni uczestnikom materiały – „recepty” do przepisywania czytania oraz książeczki do czytania przez opiekunów.

Docelowym efektem promocji wczesnego czytania jest zwiększona liczba dzieci osiągających swój pełen potencjał rozwojowy dzięki czytaniu i rozmowie. Długofalowo przełoży się to na zwiększenie liczby ludzi, którzy dzięki temu lepiej radzą sobie wżyciu. Namawianie do codziennego czytania dzieciom od urodzenia ma dać wymierne długofalowe efekty, by za dziesięć lat poziom zdrowia psychicznego i społecznych kompetencji Polaków był lepszy, nasz rodzimy biznes i nauka się rozwijały, a nasze elity wywierały pozytywny wpływ na arenie międzynarodowej.

Na świecie takie działania przynoszą bardzo pozytywną zmianę – docierają do szerokiego grona odbiorców. Ewaluacja polskiego programu „Książka na Receptę. Recepta na Sukces” będzie oczywiście potrzebna, ale na to jeszcze moment musimy poczekać. Projekt jest obecnie na etapie intensywnej komunikacji do środowiska medycznego, i wspierany jest w tym zakresie od samego początku przez zespół LoveBrands Group. Jesteśmy zachwyceni, że możemy uczestniczyć w propagowaniu tak ważnej idei, wspieramy komunikacyjnie projekt od samego początku jego powstawania, przyjazd profesora Barry’ego Zuckermana do Polski w 2019 roku był dla nas mocną inspiracją. Cieszymy się obserwując, jak Fundacja Powszechnego Czytania rozwija pomysł i staramy się wesprzeć dotarcie do środowisk medycznych – podkreśla Dorota Bieniek-Kaska, prezes zarządu Grupy LoveBrands.
Fundacja Powszechnego Czytania jest organizacją non profit, która powstała w 2018 roku dzięki woli współpracy na co dzień ze sobą konkurujących wydawców książek , i stawia sobie za cel podniesienie poziomu czytelnictwa w Polsce. W 2019 roku Fundacja uruchomiła pierwszą odsłonę programu „Książka na receptę. Recepta na sukces”, zapraszając do współpracy pierwszego pediatrę na świecie, który w 1990 roku zaczął przepisywać czytanie, jak witaminy. Oprócz tego FPC prowadzi też inne projekty upowszechniające czytanie, na wielu obszarach z udziałem różnych środowisk: „Supermoc Książek”, „Ratownicy Czytelnictwa”, #CzytanieRządzi, #TataTeżCzyta, „Książka Chroni” oraz świąteczną akcję fundraisingową Uwolnij Supermoc Dobra.

Szczegóły programu Książka Na Receptę: www.ksiazkanarecepte.pl
Organizator programu: Fundacja Powszechnego Czytania
Partnerzy programu: Polskie Towarzystwo Pediatryczne, Wydawnictwo Medycyna Praktyczna, Medelight
Konferencja i warsztaty „Książka na Receptę” zostały dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

źródło: Fundacja Powszechnego Czytania

Kolejne spotkanie w cyklu konferencji „Kwalifikacje pielęgniarek i położnych a bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów” – Konferencja Okręgowych Rad Pielęgniarek i Położnych województwa zachodniopomorskiego odbędzie się 30 marca w hotelu Radisson Blu w Szczecinie przy pl. Rodła 10.
Prowadzony przez Naczelną Izbę Pielęgniarek i Położnych projekt „Wsparcie kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych” zakłada przeszkolenie 35 000 osób na bezpłatnych kursach specjalistycznych i kwalifikacyjnych. Projekt trwa do końca 2023 roku, a kursy sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19. Wartość projektu to 112 mln zł.

Pandemia COVID-19 postawiła ochronę zdrowia przed całym spektrum wyzwań. Ponieważ wirusolodzy ostrzegają, że zakażenia wirusem SARS-CoV-2 nie są ostatnim zagrożeniem epidemicznym, z którym przyszło się zmierzyć, kluczowa jest zatem walka ze skutkami pandemii i przygotowanie się na kolejne epidemie. COVID-19 udowodnił, że konieczne jest zwiększanie zakresu kompetencji zawodowych pielęgniarek i położnych w trosce o bezpieczeństwo pacjentów. Projekt „Wsparcie kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych”, finansowany ze środków unijnych, ma pomóc osiągnąć ten cel. Zakłada on przeszkolenie do końca 2023 roku 35 000 osób z całej Polski. W bezpłatnych kursach może wziąć udział każda pielęgniarka i położna, niezależnie od formy zatrudnienia.

Projekt obejmuje 13 kursów specjalistycznych i 3 kwalifikacyjne. Szczegółowa lista szkoleń dostępna jest na stronie www.nipip.pl w zakładce „Projekt”.

Kolejne spotkanie w cyklu konferencji „Kwalifikacje pielęgniarek i położnych a bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów” – Konferencja Okręgowych Rad Pielęgniarek i Położnych województwa zachodniopomorskiego odbędzie się 30 marca w hotelu Radisson Blu w Szczecinie przy pl. Rodła 10.

Prelegenci: prof. dr hab. Maria Kózka, dr hab. n. o zdr. Aleksandra Gaworska-Krzemińska, prof. GUM, dr hab. n. o zdr. Grażyna Iwanowicz-Palus, prof. UM w Lublinie.

Podczas konferencji odbędzie się debata z przedstawicielami władz i ochrony zdrowia.

Źródło: NIPIP

Kolejne spotkanie w cyklu konferencji „Kwalifikacje pielęgniarek i położnych a bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów” – Konferencja Okręgowych Rad Pielęgniarek i Położnych województwa zachodniopomorskiego odbędzie się 30 marca w hotelu Radisson Blu w Szczecinie przy pl. Rodła 10.
Prowadzony przez Naczelną Izbę Pielęgniarek i Położnych projekt „Wsparcie kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych” zakłada przeszkolenie 35 000 osób na bezpłatnych kursach specjalistycznych i kwalifikacyjnych. Projekt trwa do końca 2023 roku, a kursy sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19. Wartość projektu to 112 mln zł.

Pandemia COVID-19 postawiła ochronę zdrowia przed całym spektrum wyzwań. Ponieważ wirusolodzy ostrzegają, że zakażenia wirusem SARS-CoV-2 nie są ostatnim zagrożeniem epidemicznym, z którym przyszło się zmierzyć, kluczowa jest zatem walka ze skutkami pandemii i przygotowanie się na kolejne epidemie. COVID-19 udowodnił, że konieczne jest zwiększanie zakresu kompetencji zawodowych pielęgniarek i położnych w trosce o bezpieczeństwo pacjentów. Projekt „Wsparcie kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych”, finansowany ze środków unijnych, ma pomóc osiągnąć ten cel. Zakłada on przeszkolenie do końca 2023 roku 35 000 osób z całej Polski. W bezpłatnych kursach może wziąć udział każda pielęgniarka i położna, niezależnie od formy zatrudnienia.

Projekt obejmuje 13 kursów specjalistycznych i 3 kwalifikacyjne. Szczegółowa lista szkoleń dostępna jest na stronie www.nipip.pl w zakładce „Projekt”.

Kolejne spotkanie w cyklu konferencji „Kwalifikacje pielęgniarek i położnych a bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów” – Konferencja Okręgowych Rad Pielęgniarek i Położnych województwa zachodniopomorskiego odbędzie się 30 marca w hotelu Radisson Blu w Szczecinie przy pl. Rodła 10.

Prelegenci: prof. dr hab. Maria Kózka, dr hab. n. o zdr. Aleksandra Gaworska-Krzemińska, prof. GUM, dr hab. n. o zdr. Grażyna Iwanowicz-Palus, prof. UM w Lublinie.

Podczas konferencji odbędzie się debata z przedstawicielami władz i ochrony zdrowia.

Źródło: NIPIP

Jak podaje Polski Czerwony Krzyż, średni czas od momentu wezwania karetki do przyjazdu służb ratunkowych wynosi 8 minut w mieście i ok. 15 minut na terenach poza miastem. Dlatego życie ofiary wypadku często zależy od osób postronnych, które są świadkami wypadku, i ich umiejętności udzielania pierwszej pomocy. W cyklicznych badaniach nieco ponad 60 proc. Polaków deklaruje, że potrafi jej udzielić, ale odsetek tych, którzy są pewni swoich umiejętności, jest dużo niższy.
Co więcej, deklaracje często rozmijają się z rzeczywistością, bo w praktyce przed udzieleniem pierwszej pomocy na ogół powstrzymuje nas strach i obawa, że zrobimy coś źle.

– Jeśli chodzi o umiejętność udzielania pierwszej pomocy przez przeciętnego Polaka, sytuacja jest po prostu niedobra. Brakuje stałych szkoleń, możliwości dokształcania się, czasami nie chcemy tego robić. To, że nie udzielamy pierwszej pomocy, jest związane z faktem, że po prostu nie potrafimy i boimy się konsekwencji – mówi agencji Newseria Biznes Tadeusz Zagajewski, dyrektor generalny Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Łodzi.

Jak zauważa, w badaniach Polacy często deklarują, że potrafią udzielić pierwszej pomocy osobie poszkodowanej w wypadku. Jednak te deklaracje nie zawsze mają pokrycie w rzeczywistości.

– Musimy rozgraniczyć dwie kwestie. Pierwsza to nasze deklaracje o tym, że chętnie udzielimy tej pomocy, a druga to świat realny, czyli czy naprawdę to robimy – mówi Tadeusz Zagajewski.

Z cyklicznych sondaży CBOS wynika, że na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat samoocena Polaków w zakresie udzielania pierwszej pomocy mocno się poprawiła. Jeszcze w 2007 roku dokładnie 50 proc. Polek i Polaków deklarowało, że potrafi udzielić jej ofierze wypadku. W 2017 roku ten odsetek wzrósł już do 67 proc., jednak tylko 19 proc. badanych było całkowicie pewnych swoich umiejętności w tym zakresie. Statystyki pokazują też, że umiejętność udzielania pierwszej pomocy częściej deklarują badani lepiej wykształceni i młodsi. W grupie wiekowej 18–24 lata ten odsetek sięgał aż 93 proc., ale wśród osób 65+ spadł już do raptem 50 proc.

 Do udzielania pierwszej pomocy i znajomości w tym zakresie w ogóle najlepiej przygotowane są dzieci. One wiedzą, jak to zrobić, znają reguły postępowania. Czasami na szkoleniach zdarza się tak, że to dziecko podpowiada rodzicom, jak udzielić pierwszej pomocy – mówi dyrektor generalny CBRD w Łodzi.

Wyniki badania przeprowadzonego w tym roku przez Maison & Partners dla Warsaw Enterprise Institute i Defence24.pl są bardzo zbliżone do tych sprzed kilku lat. 61 proc. Polek i Polaków zadeklarowało w nim, że potrafi udzielić pierwszej pomocy przedmedycznej „w niewielkim stopniu”, przy czym tylko 15 proc. oceniło swoje umiejętności w tym zakresie jako duże. To – jak podkreślają eksperci – pokazuje, że wciąż jest miejsce na edukację w tym temacie.

– Szkolenia z zakresu pierwszej pomocy są szalenie istotne. Nigdy nie wiadomo, kiedy znajdziemy się w sytuacji, w której trzeba będzie udzielić takiej pomocy osobie poszkodowanej. I wtedy możemy nie wiedzieć, jak to zrobić, może sparaliżować nas strach, będziemy się denerwować, że spowodujemy dodatkowe obrażenia – mówi Karolina Tworzydło, dyrektor marketingu w Compensa TU SA Vienna Insurance Group.
Jak podaje Polski Czerwony Krzyż, średni czas od momentu wezwania karetki do przyjazdu służb ratunkowych na miejsce zdarzenia wynosi 8 minut w mieście i ok. 15 minut na terenach poza miastem. Dlatego życie ofiary wypadku często zależy od osób postronnych i ich umiejętności udzielania pierwszej pomocy. Ci częstokroć sądzą, że wystarczy wezwać karetkę i nie podejmują czynności ratowniczych. Głównym powodem jest właśnie strach, obawa przed tym, że zrobią coś źle.

– Podstawowa rzecz na kursach pierwszej pomocy to zwrócenie uwagi na to, żeby ludzie pozbyli się tego lęku przed jej udzielaniem 
– podkreśla Tadeusz Zagajewski. – Dlatego nie uczymy ich tylko tego, jak wykonywać poszczególne czynności ratownicze, ale też jak pokonać samego siebie. Po takim szkoleniu w oparciu o sprzęt, fantomy, defibrylatory treningowe i cały materiał oni powinni być przekonani, że to potrafią. Jednak zawsze pozostaje pytanie: A co będzie, jeśli popełnię błąd?
Co istotne, prawo nie przewiduje żadnych konsekwencji za ewentualne błędy czy urazy spowodowane przez pierwszego świadka zdarzenia w trakcie udzielania pierwszej pomocy. Przewiduje za to konsekwencje prawne za jej zaniechanie (art.162 §1 Kodeksu karnego).
 Dlatego już od kilku lat zachęcamy wszystkich do korzystania z okazji i nauki pierwszej pomocy na naszych piknikach, gdzie można to zrobić pod okiem profesjonalnych ratowników medycznych. Można samodzielnie przeprowadzić takie ćwiczenia. To jest jeden dzień, a wiedza na całe życie – podkreśla Karolina Tworzydło.
Pikniki współorganizowane przez Compensę i Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego odbywały się w ramach corocznej akcji Bezpieczna Autostrada, której celem jest wyczulenie kierowców na kwestie związane z bezpieczeństwem na drodze. W tym roku zostały zorganizowane w sumie w 16 miejscowościach i mniejszych miastach w całej Polsce (m.in. w Słupsku, Trzciance, Krynicy Morskiej, Władysławowie i Myszkowie). Zakończenie kampanii miało natomiast miejsce w Warszawie.
W trakcie eventów kierowcy mogli sprawdzić swój stan zdrowia (pomiary cukru, ciśnienia, badanie wzroku) i skorzystać z symulatorów zderzenia i dachowania, które pokazują, co się dzieje z samochodem i pasażerami w momencie kolizji. To wielu osobom wystarcza, aby zmienić swoje podejście do ryzykownej jazdy. Jednak co roku centralnym punktem akcji są pokazy i indywidualne skrócone kursy udzielania pierwszej pomocy prowadzone przez profesjonalnych ratowników.

– Prowadzimy pokazy udzielania pierwszej pomocy, a z drugiej strony – dajemy też możliwość samodzielnej nauki na fantomach osób dorosłych, dzieci i noworodków. Współpracujemy z profesjonalnymi ratownikami medycznymi, którzy mają w tym bardzo duże doświadczenie. Uczymy również tego, w jaki sposób korzystać z defibrylatora AED, czyli urządzenia ratującego życie –
 mówi dyrektor marketingu w Compensa TU SA Vienna Insurance Group.
Kolejna edycja kampanii Bezpieczna Autostrada rozpocznie się na wiosnę 2023 roku.

źródło: newseria

Jak podaje Polski Czerwony Krzyż, średni czas od momentu wezwania karetki do przyjazdu służb ratunkowych wynosi 8 minut w mieście i ok. 15 minut na terenach poza miastem. Dlatego życie ofiary wypadku często zależy od osób postronnych, które są świadkami wypadku, i ich umiejętności udzielania pierwszej pomocy. W cyklicznych badaniach nieco ponad 60 proc. Polaków deklaruje, że potrafi jej udzielić, ale odsetek tych, którzy są pewni swoich umiejętności, jest dużo niższy.
Co więcej, deklaracje często rozmijają się z rzeczywistością, bo w praktyce przed udzieleniem pierwszej pomocy na ogół powstrzymuje nas strach i obawa, że zrobimy coś źle.

– Jeśli chodzi o umiejętność udzielania pierwszej pomocy przez przeciętnego Polaka, sytuacja jest po prostu niedobra. Brakuje stałych szkoleń, możliwości dokształcania się, czasami nie chcemy tego robić. To, że nie udzielamy pierwszej pomocy, jest związane z faktem, że po prostu nie potrafimy i boimy się konsekwencji – mówi agencji Newseria Biznes Tadeusz Zagajewski, dyrektor generalny Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Łodzi.

Jak zauważa, w badaniach Polacy często deklarują, że potrafią udzielić pierwszej pomocy osobie poszkodowanej w wypadku. Jednak te deklaracje nie zawsze mają pokrycie w rzeczywistości.

– Musimy rozgraniczyć dwie kwestie. Pierwsza to nasze deklaracje o tym, że chętnie udzielimy tej pomocy, a druga to świat realny, czyli czy naprawdę to robimy – mówi Tadeusz Zagajewski.

Z cyklicznych sondaży CBOS wynika, że na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat samoocena Polaków w zakresie udzielania pierwszej pomocy mocno się poprawiła. Jeszcze w 2007 roku dokładnie 50 proc. Polek i Polaków deklarowało, że potrafi udzielić jej ofierze wypadku. W 2017 roku ten odsetek wzrósł już do 67 proc., jednak tylko 19 proc. badanych było całkowicie pewnych swoich umiejętności w tym zakresie. Statystyki pokazują też, że umiejętność udzielania pierwszej pomocy częściej deklarują badani lepiej wykształceni i młodsi. W grupie wiekowej 18–24 lata ten odsetek sięgał aż 93 proc., ale wśród osób 65+ spadł już do raptem 50 proc.

 Do udzielania pierwszej pomocy i znajomości w tym zakresie w ogóle najlepiej przygotowane są dzieci. One wiedzą, jak to zrobić, znają reguły postępowania. Czasami na szkoleniach zdarza się tak, że to dziecko podpowiada rodzicom, jak udzielić pierwszej pomocy – mówi dyrektor generalny CBRD w Łodzi.

Wyniki badania przeprowadzonego w tym roku przez Maison & Partners dla Warsaw Enterprise Institute i Defence24.pl są bardzo zbliżone do tych sprzed kilku lat. 61 proc. Polek i Polaków zadeklarowało w nim, że potrafi udzielić pierwszej pomocy przedmedycznej „w niewielkim stopniu”, przy czym tylko 15 proc. oceniło swoje umiejętności w tym zakresie jako duże. To – jak podkreślają eksperci – pokazuje, że wciąż jest miejsce na edukację w tym temacie.

– Szkolenia z zakresu pierwszej pomocy są szalenie istotne. Nigdy nie wiadomo, kiedy znajdziemy się w sytuacji, w której trzeba będzie udzielić takiej pomocy osobie poszkodowanej. I wtedy możemy nie wiedzieć, jak to zrobić, może sparaliżować nas strach, będziemy się denerwować, że spowodujemy dodatkowe obrażenia – mówi Karolina Tworzydło, dyrektor marketingu w Compensa TU SA Vienna Insurance Group.
Jak podaje Polski Czerwony Krzyż, średni czas od momentu wezwania karetki do przyjazdu służb ratunkowych na miejsce zdarzenia wynosi 8 minut w mieście i ok. 15 minut na terenach poza miastem. Dlatego życie ofiary wypadku często zależy od osób postronnych i ich umiejętności udzielania pierwszej pomocy. Ci częstokroć sądzą, że wystarczy wezwać karetkę i nie podejmują czynności ratowniczych. Głównym powodem jest właśnie strach, obawa przed tym, że zrobią coś źle.

– Podstawowa rzecz na kursach pierwszej pomocy to zwrócenie uwagi na to, żeby ludzie pozbyli się tego lęku przed jej udzielaniem 
– podkreśla Tadeusz Zagajewski. – Dlatego nie uczymy ich tylko tego, jak wykonywać poszczególne czynności ratownicze, ale też jak pokonać samego siebie. Po takim szkoleniu w oparciu o sprzęt, fantomy, defibrylatory treningowe i cały materiał oni powinni być przekonani, że to potrafią. Jednak zawsze pozostaje pytanie: A co będzie, jeśli popełnię błąd?
Co istotne, prawo nie przewiduje żadnych konsekwencji za ewentualne błędy czy urazy spowodowane przez pierwszego świadka zdarzenia w trakcie udzielania pierwszej pomocy. Przewiduje za to konsekwencje prawne za jej zaniechanie (art.162 §1 Kodeksu karnego).
 Dlatego już od kilku lat zachęcamy wszystkich do korzystania z okazji i nauki pierwszej pomocy na naszych piknikach, gdzie można to zrobić pod okiem profesjonalnych ratowników medycznych. Można samodzielnie przeprowadzić takie ćwiczenia. To jest jeden dzień, a wiedza na całe życie – podkreśla Karolina Tworzydło.
Pikniki współorganizowane przez Compensę i Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego odbywały się w ramach corocznej akcji Bezpieczna Autostrada, której celem jest wyczulenie kierowców na kwestie związane z bezpieczeństwem na drodze. W tym roku zostały zorganizowane w sumie w 16 miejscowościach i mniejszych miastach w całej Polsce (m.in. w Słupsku, Trzciance, Krynicy Morskiej, Władysławowie i Myszkowie). Zakończenie kampanii miało natomiast miejsce w Warszawie.
W trakcie eventów kierowcy mogli sprawdzić swój stan zdrowia (pomiary cukru, ciśnienia, badanie wzroku) i skorzystać z symulatorów zderzenia i dachowania, które pokazują, co się dzieje z samochodem i pasażerami w momencie kolizji. To wielu osobom wystarcza, aby zmienić swoje podejście do ryzykownej jazdy. Jednak co roku centralnym punktem akcji są pokazy i indywidualne skrócone kursy udzielania pierwszej pomocy prowadzone przez profesjonalnych ratowników.

– Prowadzimy pokazy udzielania pierwszej pomocy, a z drugiej strony – dajemy też możliwość samodzielnej nauki na fantomach osób dorosłych, dzieci i noworodków. Współpracujemy z profesjonalnymi ratownikami medycznymi, którzy mają w tym bardzo duże doświadczenie. Uczymy również tego, w jaki sposób korzystać z defibrylatora AED, czyli urządzenia ratującego życie –
 mówi dyrektor marketingu w Compensa TU SA Vienna Insurance Group.
Kolejna edycja kampanii Bezpieczna Autostrada rozpocznie się na wiosnę 2023 roku.

źródło: newseria