Medicalpress
DaVita Polska, ogólnopolska niepubliczna sieć stacji dializ, będąca częścią DaVita Inc., jednego z czołowych dostawców usług opieki nad pacjentami z chorobami nerek w Stanach Zjednoczonych i od ponad 20 lat lidera w zakresie jakości klinicznej i innowacji, miała zaszczyt gościć w jednym ze swoich ośrodków Ambasadora Stanów Zjednoczonych Ameryki w Polsce Marka Brzezinskiego. Ambasador spotkał się z zespołem medycznym i pacjentami oraz zobaczył, jak w praktyce wygląda leczenie pacjentów dializowanych wg autorskiego systemu jakości DaVita.
Ambasador USA w Polsce Mark Brzezinski miał okazję odwiedzić stację dializ DaVita Warszawa-Kasprzaka, gdzie spotkał się z zespołem medycznym, kadrą zarządzającą i pacjentami. Spotkanie odbyło się 23 lutego 2024 roku.
 
Ambasador zobaczył od kulis, jak wygląda leczenie nerkozastępcze oraz dowiedział się, jaka jest skala przewlekłej choroby nerek w Polsce. W ramach wizyty z dużym zaangażowaniem rozmawiał również z pacjentem leczonym dializami o leczeniu w klinice.
 
Bardzo się cieszę, że mogłem z bliska zobaczyć, na czym polega leczenie nerkozastępcze i dlaczego jest tak ważne dla dobra pacjenta. Nie ma nic ważniejszego niż działanie na rzecz ratowania zdrowia i życia drugiego człowieka – powiedział Ambasador Brzezinski.
 
Krzysztof Hurkacz, Dyrektor Generalny DaVita Polska, dodał: W ciągu tych dziesięciu lat naszej obecności w Polsce DaVita włożyła wiele wysiłku w rozwój jakości opieki nefrologicznej, gromadząc wysoko wykwalifikowany zespół, dla którego bezpieczeństwo i jakość leczenia pacjenta są najwyższym priorytetem. Ten zespół na co dzień kontroluje kilkadziesiąt parametrów leczenia. Taki sposób leczenia nie tylko utrzymuje pacjentów przy życiu (dializy to zabieg ratujący życie – przyp. red.), ale także sprawia, że w czasie wolnym od zabiegów pacjenci mogą dobrze się czuć i normalnie funkcjonować.
 
Zwracając się do zespołu ośrodka dializ, Ambasador Brzezinski podkreślił, że jakość leczenia i opieki powinny zawsze być priorytetem w ochronie zdrowia. – Jestem zbudowany tym, co zobaczyłem – podejściem do opieki nad przewlekle chorymi pacjentami, z których wielu to seniorzy. Amerykańskie firmy działające w Polsce wnoszą istotny wkład w polską gospodarkę, a DaVita zapewnia swoim pacjentom wysokiej jakości leczenie, a także zatrudnia ponad tysiąc Polaków.
 
W ostatnich latach Polska poczyniła postępy w dziedzinie nefrologii, głównie na etapie leczenia zachowawczego. Wciąż jednak pozostaje wiele do zrobienia w leczeniu pacjentów w bardziej zaawansowanych stadiach choroby. Chodzi o koordynację tego odcinka leczenia oraz lepszą współpracę między dostawcami leczenia a administracją publiczną (patrz załącznik).
 
Mając pod opieką ponad 3700 pacjentów w Polsce, nasi współpracownicy – lekarze i pielęgniarki – doskonale rozumieją mocne i słabe strony obecnego systemu. W DaVita mamy rozwiązanie dla kilku najpoważniejszych wyzwań w opiece nad pacjentem z chorobami nerek w Polsce. Wierzymy, że trwały wpływ na opiekę nefrologiczną w Polsce można osiągnąć tylko poprzez wspólny wysiłek. Dlatego chętnie dzielimy się rekomendacjami, które przyniosłyby korzyści zarówno państwu, jak i pacjentom z przewlekłą chorobą nerek – podsumował dr hab. n. med. Szymon Brzósko, nefrolog, transplantolog kliniczny, dyrektor medyczny DaVita Polska.
 
 
 
źródło: DaVita
Skomplikowana procedura przygotowania pacjenta do przeszczepienia nerki wymaga usprawnienia. Brak systemowego rozwiązania jest jedną z głównych przyczyn malejącej liczby pacjentów zgłoszonych do KLO (Krajowej Listy Oczekujących) w Polsce. Koordynacja działań może zwiększyć liczbę kandydatów do przeszczepienia nerki.
 
Od lat w Polsce lista pacjentów oczekujących na przeszczepienie nerki jest podobnej długości (około 1000 osób). Jedną z głównych przyczyn tej sytuacji jest wciąż za mała liczba zgłaszanych dawców a także niedofinansowana procedura przygotowania pacjenta.
 

– Listę pacjentów oczekujących na przeszczepienie nerki można wydłużyć z korzyścią dla transplantologii. Powinna być sprawniejsza ścieżka badań przygotowujących i realna wycena procedur związanych z przygotowaniem i aktualizacją tych badań. Dzięki temu liczba udanych transplantacji mogłaby być istotnie wyższa. Osobnym i poważniejszym problemem jest bardzo niskie dawstwo organów w Polsce – jedno z najniższych w Europie – wyjaśnia dr n. med. Marta Serwańska-Świętek, nefrolog i transplantolog kliniczny, zastępca dyrektora medycznego DaVita Polska.

Praktyczne przygotowanie pacjenta do przeszczepienia nerki leży najczęściej po stronie lekarza nefrologa w stacji dializ lub w poradni nefrologicznej. Lekarz identyfikuje pacjenta bez przeciwwskazań do takiej operacji, po czym kieruje go na szereg badań i konsultacji specjalistycznych, które pozwolą na ostateczne stwierdzenie, że przeszczepienie nerki będzie dla chorego zabiegiem bezpiecznym. Pacjent zgłoszony do ROK ze statusem „aktywny” w KLO musi być w stałej gotowości do wyjazdu na przeszczepienie nerki, co oznacza systematyczną ocenę kliniczną w stacji dializ oraz regularne powtarzanie badań i konsultacji.
 

– Praktyka pokazuje, że nefrolodzy borykają się od wielu lat z brakiem możliwości szybkiego i pełnego przebadania swoich pacjentów pod kątem możliwości zgłoszenia ich do przeszczepienia nerki. Dużo wysiłku wkładają, aby nie opóźnić tej procedury, pomóc z terminami i umówieniem badań. Wszystko powinno być zgrane z harmonogramem dializ, których pacjent ma 3 w tygodniu, a każda zajmuje ok. 4 godziny. Optymalnie dla pacjenta byłoby, aby mógł albo odbyć kilkudniową hospitalizację z jednoczasowym wykonaniem wszystkich badań i konsultacji, albo mieć do nich szybki dostęp w trybie ambulatoryjnym – dodaje dr Marta Serwańska-Świętek.

Potrzebujemy koordynacji procesu przygotowania pacjenta nefrologicznego do przeszczepienia nerki
Przygotowanie pacjenta do przeszczepienia nerki w funkcjonującym do tej pory modelu opieki nad pacjentem z PChN wymaga poprawy. Obecnie proces kwalifikacji do transplantacji jest zbyt rozciągnięty w czasie z uwagi na długie terminy i brak szybkiej ścieżki dla niezbędnych badań i konsultacji.

Zrobienie wszystkich badań zajmuje nawet kilka miesięcy i bywa tak, że po zebraniu kompletu część z nich ulega przedawnieniu – zanim jeszcze pacjent zostanie zgłoszony do ROK i uzyska status „aktywny” w KLO.
Dlatego dla pacjenta optymalna byłaby koordynacja procesu i stworzenie jak najkrótszej ścieżki umożliwiającej skompletowanie badań do kwalifikacji oraz ich coroczną aktualizację.

Cały system opieki koordynowanej nad pacjentem nefrologicznym musi być nastawiony na sprawność i jakość leczenia pacjentów na każdym etapie choroby, niezależnie od miejsca zamieszkania pacjenta i leczenia dializacyjnego w szpitalu lub sieci stacji dializ. Dlatego wprowadzenie opieki koordynowanej jest dzisiaj priorytetem, podobnie jak urealnienie wyceny niedoszacowanych procedur nefrologicznych.

Na dziś wycena procedur nefrologicznych na każdym etapie jest niedoszacowana. Wysokość podstawowej stawki za leczenia dializacyjne nie zmieniła się znacząco w ciągu ostatnich 10 lat pomimo inflacji, wzrostu kosztów: energii, wody, paliwa i wynagrodzeń. Zmiany wprowadzono niedawno, ale i tak procedury są niedoszacowane. A do sprawnego, ciągłego i jakościowego działania całego systemu opieki nad pacjentem nefrologicznym w Polsce konieczna jest dalsza pilna indeksacja stawki za leczenie dializami oraz wprowadzenie mechanizmu, który regularnie będzie ją aktualizował w zależności od sytuacji ekonomiczno-gospodarczej.

Transplantacja nerki szansą na lepszą jakość życia pacjenta
Szacuje się, że na PChN choruje ponad 4,5 miliona Polaków, z czego większość o tym nie wie. Przeszczepienie nerki jest najlepszą formą leczenia pacjentów ze schyłkową niewydolnością nerek. Na Krajowej Liście Oczekujących na Przeszczepienie (KLO) pod koniec 2022 znajdowało się 1119 osób czekających na przeszczepienie nerki. Udana transplantacja nerki wydłuża życie pacjenta ze schyłkową niewydolnością nerek własnych oraz znacząco poprawia jego jakość. Dla systemu ochrony zdrowia jest to tańsza opcja leczenia nerkozastępczego.
 
źródło: DaVita
Skomplikowana procedura przygotowania pacjenta do przeszczepienia nerki wymaga usprawnienia. Brak systemowego rozwiązania jest jedną z głównych przyczyn malejącej liczby pacjentów zgłoszonych do KLO (Krajowej Listy Oczekujących) w Polsce. Koordynacja działań może zwiększyć liczbę kandydatów do przeszczepienia nerki.
 
Od lat w Polsce lista pacjentów oczekujących na przeszczepienie nerki jest podobnej długości (około 1000 osób). Jedną z głównych przyczyn tej sytuacji jest wciąż za mała liczba zgłaszanych dawców a także niedofinansowana procedura przygotowania pacjenta.
 

– Listę pacjentów oczekujących na przeszczepienie nerki można wydłużyć z korzyścią dla transplantologii. Powinna być sprawniejsza ścieżka badań przygotowujących i realna wycena procedur związanych z przygotowaniem i aktualizacją tych badań. Dzięki temu liczba udanych transplantacji mogłaby być istotnie wyższa. Osobnym i poważniejszym problemem jest bardzo niskie dawstwo organów w Polsce – jedno z najniższych w Europie – wyjaśnia dr n. med. Marta Serwańska-Świętek, nefrolog i transplantolog kliniczny, zastępca dyrektora medycznego DaVita Polska.

Praktyczne przygotowanie pacjenta do przeszczepienia nerki leży najczęściej po stronie lekarza nefrologa w stacji dializ lub w poradni nefrologicznej. Lekarz identyfikuje pacjenta bez przeciwwskazań do takiej operacji, po czym kieruje go na szereg badań i konsultacji specjalistycznych, które pozwolą na ostateczne stwierdzenie, że przeszczepienie nerki będzie dla chorego zabiegiem bezpiecznym. Pacjent zgłoszony do ROK ze statusem „aktywny” w KLO musi być w stałej gotowości do wyjazdu na przeszczepienie nerki, co oznacza systematyczną ocenę kliniczną w stacji dializ oraz regularne powtarzanie badań i konsultacji.
 

– Praktyka pokazuje, że nefrolodzy borykają się od wielu lat z brakiem możliwości szybkiego i pełnego przebadania swoich pacjentów pod kątem możliwości zgłoszenia ich do przeszczepienia nerki. Dużo wysiłku wkładają, aby nie opóźnić tej procedury, pomóc z terminami i umówieniem badań. Wszystko powinno być zgrane z harmonogramem dializ, których pacjent ma 3 w tygodniu, a każda zajmuje ok. 4 godziny. Optymalnie dla pacjenta byłoby, aby mógł albo odbyć kilkudniową hospitalizację z jednoczasowym wykonaniem wszystkich badań i konsultacji, albo mieć do nich szybki dostęp w trybie ambulatoryjnym – dodaje dr Marta Serwańska-Świętek.

Potrzebujemy koordynacji procesu przygotowania pacjenta nefrologicznego do przeszczepienia nerki
Przygotowanie pacjenta do przeszczepienia nerki w funkcjonującym do tej pory modelu opieki nad pacjentem z PChN wymaga poprawy. Obecnie proces kwalifikacji do transplantacji jest zbyt rozciągnięty w czasie z uwagi na długie terminy i brak szybkiej ścieżki dla niezbędnych badań i konsultacji.

Zrobienie wszystkich badań zajmuje nawet kilka miesięcy i bywa tak, że po zebraniu kompletu część z nich ulega przedawnieniu – zanim jeszcze pacjent zostanie zgłoszony do ROK i uzyska status „aktywny” w KLO.
Dlatego dla pacjenta optymalna byłaby koordynacja procesu i stworzenie jak najkrótszej ścieżki umożliwiającej skompletowanie badań do kwalifikacji oraz ich coroczną aktualizację.

Cały system opieki koordynowanej nad pacjentem nefrologicznym musi być nastawiony na sprawność i jakość leczenia pacjentów na każdym etapie choroby, niezależnie od miejsca zamieszkania pacjenta i leczenia dializacyjnego w szpitalu lub sieci stacji dializ. Dlatego wprowadzenie opieki koordynowanej jest dzisiaj priorytetem, podobnie jak urealnienie wyceny niedoszacowanych procedur nefrologicznych.

Na dziś wycena procedur nefrologicznych na każdym etapie jest niedoszacowana. Wysokość podstawowej stawki za leczenia dializacyjne nie zmieniła się znacząco w ciągu ostatnich 10 lat pomimo inflacji, wzrostu kosztów: energii, wody, paliwa i wynagrodzeń. Zmiany wprowadzono niedawno, ale i tak procedury są niedoszacowane. A do sprawnego, ciągłego i jakościowego działania całego systemu opieki nad pacjentem nefrologicznym w Polsce konieczna jest dalsza pilna indeksacja stawki za leczenie dializami oraz wprowadzenie mechanizmu, który regularnie będzie ją aktualizował w zależności od sytuacji ekonomiczno-gospodarczej.

Transplantacja nerki szansą na lepszą jakość życia pacjenta
Szacuje się, że na PChN choruje ponad 4,5 miliona Polaków, z czego większość o tym nie wie. Przeszczepienie nerki jest najlepszą formą leczenia pacjentów ze schyłkową niewydolnością nerek. Na Krajowej Liście Oczekujących na Przeszczepienie (KLO) pod koniec 2022 znajdowało się 1119 osób czekających na przeszczepienie nerki. Udana transplantacja nerki wydłuża życie pacjenta ze schyłkową niewydolnością nerek własnych oraz znacząco poprawia jego jakość. Dla systemu ochrony zdrowia jest to tańsza opcja leczenia nerkozastępczego.
 
źródło: DaVita
Konieczna jest dalsza pilna indeksacja stawki za leczenie dializami oraz wprowadzenie mechanizmu, który będzie ją regularnie aktualizował w zależności od sytuacji ekonomiczno-gospodarczej – apeluje ogólnopolska sieć stacji dializ DaVita. Nie może dochodzić w Polsce do sytuacji, że stawka za dializy – zabieg ratujący życie – nie zmienia się od 10 lat. To podnosi bezpośrednio ryzyko zamykania stacji dializ w mniejszych miejscowościach.
Utrzymywanie stawki refundacyjnej za leczenie dializami na jej aktualnym poziomie (bez podwyższenia) doprowadzi w krótkiej perspektywie do poważnych konsekwencji: zamykania stacji dializ, szczególnie w mniejszych miejscowościach, i braku rozwoju jakości usług w tych działających. Niezmieniona stawka refundacyjna za leczenie pacjentów dializowanych, mimo stale rosnących potrzeb medycznych chorych, kosztów operacyjnych ich leczenia i szalejącej inflacji, jest najbardziej palącym z problemów opieki nefrologicznej w Polsce.
 
– Obecnie dializy utrzymują przy życiu ponad 20 tys. Polaków. Pomimo pojawienia się nowych skutecznych metod farmakologicznych spowalniających postęp przewlekłej choroby nerek (PChN) oraz dobrego kierunku systemowych zmian organizacyjnych w opiece nad tą grupą osób dializoterapia nadal będzie potrzebna. Szacuje się, że w Polsce może być nawet 4,7 mln pacjentów z PChN, to co ósmy z nas, i jest to populacja coraz starszych osób z wieloma chorobami współistniejącymi. Pamiętajmy, że nie każdy w stadium schyłkowym niewydolności nerek kwalifikuje się do transplantacji, wtedy dializoterapia jest jedyną metodą utrzymania pacjenta przy życiu – aby żyć, musi być dializowany – wyjaśnia dr hab. n. med. Szymon Brzósko, dyrektor medyczny DaVita Polska.
 
W ślad za zmianą stawki za leczenie dializami konieczne jest wprowadzenie dla pacjentów w Polsce modelu opieki koordynowanej w nefrologii, który znamy chociażby z onkologii, kardiologii i POZ. W tym modelu to lekarz ośrodka nefrologicznego organizuje i koordynuje leczenie pacjenta zgodnie z jego potrzebami i ma wpływ m.in. na kwalifikację pacjenta do przeszczepienia nerki, wytwarzanie i utrzymanie dostępu naczyniowego, dobór farmakoterapii, która ograniczona jest nie wszędzie dostępnymi programami lekowymi.
 
Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) zaprosiła Nefron – Sekcję Nefrologiczną Izby Gospodarczej Medycyna Polska, do której należy DaVita Polska, do prac nad modelem opieki skoordynowanej nad pacjentem nefrologicznym.
 
Reforma opieki nefrologicznej jest szansą na stworzenie holistycznych, skoordynowanych działań, w centrum których znajdzie się pacjent z chorobą nerek i jego potrzeby. W pracy nad modelem opieki koordynowanej – poza ważnymi: zwróceniem uwagi na czynniki ryzyka i wykrycie przewlekłej choroby nerek w POZ oraz optymalizacją opieki i usprawnieniem przeszczepień nerki – należną wagę musi mieć zapewnienie jakości dializoterapii. Jej znaczenie wobec epidemiologii chorób cywilizacyjnych, starzenia się populacji, długu zdrowotnego po pandemii nie zmaleje, natomiast aktualny model zdefragmentowanej opieki nad chorym dializowanym oraz niedoszacowanie realnych jej kosztów hamuje rozwój jakościowy dializ i uderza w jakość opieki. Pacjenci na każdym etapie leczenia nefrologicznego powinni mieć zapewnione jakościowe prowadzenie terapii, niezależnie od tego, czy pacjent jest leczony w ośrodkach szpitalnych, czy ambulatoryjnych – mówi Krzysztof Hurkacz, dyrektor generalny DaVita Polska.
 
Z początkiem lipca 2022 roku, dopiero po dekadzie, zmieniono stawkę refundacyjną za leczenie dializami. Ministerstwo Zdrowia wprowadziło zmianę stawki refundacyjnej za leczenie dializami o 32 proc., jednocześnie NFZ wycofało refundację tzw. „dodatku zembalowego” (związanego z wynagrodzeniami kadr medycznych), co w praktyce sprowadziło zmianę refundacji do poziomu 26 proc. Inflacja przekraczająca 17 proc. obniża tę zmianę do realnych 9 proc.
 
To pierwszy, bardzo potrzebny i dobry krok, niemniej nie jest on wystarczający. Zmiana stawki nie osiągnęła poziomu minimalnego wskazanego przez branżę nefrologiczną. Aby nadal bezpiecznie leczyć pacjentów dializowanych i nie być zmuszonym do zamykania stacji dializ, postulujemy, by stawka refundacyjna za dializę wzrosła przynajmniej o realne 40 proc. dodaje Krzysztof Hurkacz.
 
Łatwy dostęp do stacji dializ ma kluczowe znaczenie dla zdrowia pacjentów i jakości ich życia (samodzielność). Szczególnie wyraźnie widać to w przypadku pacjentów z mniejszych miejscowości, gdzie zazwyczaj działa tylko jedna stacja dializ. Obecnie wiele stacji w Polsce, szczególnie tych na obszarach poza dużymi miastami, jest zagrożona zamknięciem. Pacjentom grozi medyczne wykluczenie i konieczność dojeżdżania na zabiegi do miejscowości oddalonych o 100 i nawet 200 km.
 
Po nowym roku inflacja prognozowana jest na poziomie ponad 20 proc., spodziewany jest dalszy wzrost kosztów życia, mediów, paliw. Potrzebujemy systemowego rozwiązania, mechanizmu, który cyklicznie będzie aktualizował stawkę w zależności od sytuacji ekonomiczno-gospodarczej w kraju wyjaśnia dyrektor DaVita Polska.
 
Warto dodać, że w ciągu ostatnich czterech miesięcy ponad 17 tys. osób pod adresem https://zmieniamynefrologie.pl/ podpisało petycję do Ministra Zdrowia w sprawie konieczności indeksacji stawki refundacyjnej za leczenie dializami w Polsce. Apel został już skierowany do MZ, niemniej ciągle go można podpisywać. Pacjenci i środowisko jeszcze czekają na odpowiedź ministerstwa. Liczą, że ministerstwo wprowadzi zmiany, które zapewnią bezpieczną i jakościową opiekę wszystkim pacjentom nefrologicznym, niezależnie od: stopnia zaawansowania choroby, ich miejsca zamieszkania, dostawcy, u którego się leczą (w Polsce 65 proc. pacjentów nefrologicznych leczy się u operatorów prywatnych, którzy podobnie jak publiczni, działają na mocy umów z NFZ).
 
O przewlekłej chorobie nerek
 
O DaVita 
W Polsce DaVita działa od 2013 roku, jest drugą największą niepubliczną siecią stacji dializ, prowadzącą 65 placówek w dużych i mniejszych miejscowościach, w których leczy ponad 3700 pacjentów. DaVita stanowi istotne wsparcie dla publicznego systemu opieki medycznej. Diagnostyka i konsultacje w kierunku chorób nerek oraz ich leczenie prowadzone są w 44 poradniach nefrologicznych DaVita w całym kraju. DaVita w Polsce zatrudnia ponad 1500 osób. DaVita sp. z o.o. jest oddziałem DaVita Inc., czołowego dostawcy usług dializacyjnych w Stanach Zjednoczonych, opiekującym się na macierzystym rynku ponad 205 tys. pacjentów. Od ponad 20 lat firma jest liderem pod względem jakości opieki klinicznej i innowacyjności w leczeniu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek i schyłkową niewydolnością nerek. Na całym świecie firma prowadzi prawie 3100 stacji dializ, z czego 91 proc. zlokalizowanych jest w USA. DaVita działa zgodnie z misją: budujemy wspólnotę, w której troszczymy się o siebie nawzajem oraz w której pacjent i jego potrzeby stoją zawsze na pierwszym miejscu.
Więcej informacji o DaVita – www.DaVita.pl

źrodło: DaVita
Konieczna jest dalsza pilna indeksacja stawki za leczenie dializami oraz wprowadzenie mechanizmu, który będzie ją regularnie aktualizował w zależności od sytuacji ekonomiczno-gospodarczej – apeluje ogólnopolska sieć stacji dializ DaVita. Nie może dochodzić w Polsce do sytuacji, że stawka za dializy – zabieg ratujący życie – nie zmienia się od 10 lat. To podnosi bezpośrednio ryzyko zamykania stacji dializ w mniejszych miejscowościach.
Utrzymywanie stawki refundacyjnej za leczenie dializami na jej aktualnym poziomie (bez podwyższenia) doprowadzi w krótkiej perspektywie do poważnych konsekwencji: zamykania stacji dializ, szczególnie w mniejszych miejscowościach, i braku rozwoju jakości usług w tych działających. Niezmieniona stawka refundacyjna za leczenie pacjentów dializowanych, mimo stale rosnących potrzeb medycznych chorych, kosztów operacyjnych ich leczenia i szalejącej inflacji, jest najbardziej palącym z problemów opieki nefrologicznej w Polsce.
 
– Obecnie dializy utrzymują przy życiu ponad 20 tys. Polaków. Pomimo pojawienia się nowych skutecznych metod farmakologicznych spowalniających postęp przewlekłej choroby nerek (PChN) oraz dobrego kierunku systemowych zmian organizacyjnych w opiece nad tą grupą osób dializoterapia nadal będzie potrzebna. Szacuje się, że w Polsce może być nawet 4,7 mln pacjentów z PChN, to co ósmy z nas, i jest to populacja coraz starszych osób z wieloma chorobami współistniejącymi. Pamiętajmy, że nie każdy w stadium schyłkowym niewydolności nerek kwalifikuje się do transplantacji, wtedy dializoterapia jest jedyną metodą utrzymania pacjenta przy życiu – aby żyć, musi być dializowany – wyjaśnia dr hab. n. med. Szymon Brzósko, dyrektor medyczny DaVita Polska.
 
W ślad za zmianą stawki za leczenie dializami konieczne jest wprowadzenie dla pacjentów w Polsce modelu opieki koordynowanej w nefrologii, który znamy chociażby z onkologii, kardiologii i POZ. W tym modelu to lekarz ośrodka nefrologicznego organizuje i koordynuje leczenie pacjenta zgodnie z jego potrzebami i ma wpływ m.in. na kwalifikację pacjenta do przeszczepienia nerki, wytwarzanie i utrzymanie dostępu naczyniowego, dobór farmakoterapii, która ograniczona jest nie wszędzie dostępnymi programami lekowymi.
 
Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) zaprosiła Nefron – Sekcję Nefrologiczną Izby Gospodarczej Medycyna Polska, do której należy DaVita Polska, do prac nad modelem opieki skoordynowanej nad pacjentem nefrologicznym.
 
Reforma opieki nefrologicznej jest szansą na stworzenie holistycznych, skoordynowanych działań, w centrum których znajdzie się pacjent z chorobą nerek i jego potrzeby. W pracy nad modelem opieki koordynowanej – poza ważnymi: zwróceniem uwagi na czynniki ryzyka i wykrycie przewlekłej choroby nerek w POZ oraz optymalizacją opieki i usprawnieniem przeszczepień nerki – należną wagę musi mieć zapewnienie jakości dializoterapii. Jej znaczenie wobec epidemiologii chorób cywilizacyjnych, starzenia się populacji, długu zdrowotnego po pandemii nie zmaleje, natomiast aktualny model zdefragmentowanej opieki nad chorym dializowanym oraz niedoszacowanie realnych jej kosztów hamuje rozwój jakościowy dializ i uderza w jakość opieki. Pacjenci na każdym etapie leczenia nefrologicznego powinni mieć zapewnione jakościowe prowadzenie terapii, niezależnie od tego, czy pacjent jest leczony w ośrodkach szpitalnych, czy ambulatoryjnych – mówi Krzysztof Hurkacz, dyrektor generalny DaVita Polska.
 
Z początkiem lipca 2022 roku, dopiero po dekadzie, zmieniono stawkę refundacyjną za leczenie dializami. Ministerstwo Zdrowia wprowadziło zmianę stawki refundacyjnej za leczenie dializami o 32 proc., jednocześnie NFZ wycofało refundację tzw. „dodatku zembalowego” (związanego z wynagrodzeniami kadr medycznych), co w praktyce sprowadziło zmianę refundacji do poziomu 26 proc. Inflacja przekraczająca 17 proc. obniża tę zmianę do realnych 9 proc.
 
To pierwszy, bardzo potrzebny i dobry krok, niemniej nie jest on wystarczający. Zmiana stawki nie osiągnęła poziomu minimalnego wskazanego przez branżę nefrologiczną. Aby nadal bezpiecznie leczyć pacjentów dializowanych i nie być zmuszonym do zamykania stacji dializ, postulujemy, by stawka refundacyjna za dializę wzrosła przynajmniej o realne 40 proc. dodaje Krzysztof Hurkacz.
 
Łatwy dostęp do stacji dializ ma kluczowe znaczenie dla zdrowia pacjentów i jakości ich życia (samodzielność). Szczególnie wyraźnie widać to w przypadku pacjentów z mniejszych miejscowości, gdzie zazwyczaj działa tylko jedna stacja dializ. Obecnie wiele stacji w Polsce, szczególnie tych na obszarach poza dużymi miastami, jest zagrożona zamknięciem. Pacjentom grozi medyczne wykluczenie i konieczność dojeżdżania na zabiegi do miejscowości oddalonych o 100 i nawet 200 km.
 
Po nowym roku inflacja prognozowana jest na poziomie ponad 20 proc., spodziewany jest dalszy wzrost kosztów życia, mediów, paliw. Potrzebujemy systemowego rozwiązania, mechanizmu, który cyklicznie będzie aktualizował stawkę w zależności od sytuacji ekonomiczno-gospodarczej w kraju wyjaśnia dyrektor DaVita Polska.
 
Warto dodać, że w ciągu ostatnich czterech miesięcy ponad 17 tys. osób pod adresem https://zmieniamynefrologie.pl/ podpisało petycję do Ministra Zdrowia w sprawie konieczności indeksacji stawki refundacyjnej za leczenie dializami w Polsce. Apel został już skierowany do MZ, niemniej ciągle go można podpisywać. Pacjenci i środowisko jeszcze czekają na odpowiedź ministerstwa. Liczą, że ministerstwo wprowadzi zmiany, które zapewnią bezpieczną i jakościową opiekę wszystkim pacjentom nefrologicznym, niezależnie od: stopnia zaawansowania choroby, ich miejsca zamieszkania, dostawcy, u którego się leczą (w Polsce 65 proc. pacjentów nefrologicznych leczy się u operatorów prywatnych, którzy podobnie jak publiczni, działają na mocy umów z NFZ).
 
O przewlekłej chorobie nerek
 
O DaVita 
W Polsce DaVita działa od 2013 roku, jest drugą największą niepubliczną siecią stacji dializ, prowadzącą 65 placówek w dużych i mniejszych miejscowościach, w których leczy ponad 3700 pacjentów. DaVita stanowi istotne wsparcie dla publicznego systemu opieki medycznej. Diagnostyka i konsultacje w kierunku chorób nerek oraz ich leczenie prowadzone są w 44 poradniach nefrologicznych DaVita w całym kraju. DaVita w Polsce zatrudnia ponad 1500 osób. DaVita sp. z o.o. jest oddziałem DaVita Inc., czołowego dostawcy usług dializacyjnych w Stanach Zjednoczonych, opiekującym się na macierzystym rynku ponad 205 tys. pacjentów. Od ponad 20 lat firma jest liderem pod względem jakości opieki klinicznej i innowacyjności w leczeniu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek i schyłkową niewydolnością nerek. Na całym świecie firma prowadzi prawie 3100 stacji dializ, z czego 91 proc. zlokalizowanych jest w USA. DaVita działa zgodnie z misją: budujemy wspólnotę, w której troszczymy się o siebie nawzajem oraz w której pacjent i jego potrzeby stoją zawsze na pierwszym miejscu.
Więcej informacji o DaVita – www.DaVita.pl

źrodło: DaVita
Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek obchodzony jest na całym świecie każdego roku, 12 maja. W ten wyjątkowy dzień doceniamy specjalistów z zakresu pielęgniarstwa: ich zaangażowanie, poświęcenie i wytrwałość w opiece nad pacjentami. Ten dzień to także dobry moment, aby po raz kolejny wskazać, że bez odpowiedniego wynagrodzenia dla personelu pielęgniarskiego, tej opieki może zabraknąć.
Sztuka bycia pielęgniarką
 
Zawód pielęgniarki do profesja wysoko oceniana społecznie i niezbędna dla całego systemu ochrony zdrowia. Pielęgniarki pracują we wszystkich obszarach: w opiece stacjonarnej i ambulatoryjnej, w podmiotach prywatnych i publicznych, w ramach umów o pracę, umów cywilnoprawnych, jak też prowadząc własną praktykę indywidualną lub grupową. Praca pielęgniarek rzeczywiście jest sztuką. Wymaga nie tylko specjalistycznych umiejętności, ale także doświadczenia w pracy z pacjentami.

Do każdego zespołu pielęgniarskiego, jego członkowie wnoszą indywidualne połączenie umiejętności, wiedzy i osobowości. To sprawia, że to właśnie pielęgniarka czy pielęgniarz są najbliżej chorego, najlepiej znają jego trudności i radości z życia osobistego. Opieka pielęgniarska nie kończy się bowiem na wykonaniu danej procedury medycznej, ale dotyczy także budowanej stałej relacji z chorym.
 
 
Odpowiednia refundacja
 
Firma Fresenius Nephrocare Polska prowadzi sieć ponad 70 stacji dializ, a także poradnie i oddziały nefrologiczne. Zatrudnia ponad tysiąc pielęgniarek i pielęgniarzy w całej Polsce, którzy opiekują się pacjentami z chorobami nerek.

„Nie od dzisiaj wiadomo, że pielęgniarki i pielęgniarze dializacyjni to pracownicy bardzo wysoko wyspecjalizowani. Przeprowadzenie zabiegu dializoterapii, edukacja pacjenta w zakresie diety, higieny i życia z dializą wymagają odpowiedniego przygotowania i umiejętności – mówi dr Tomasz Prystacki, Prezes Zarządu Fresenius Nephrocare Polska. „Personel medyczny, w tym także pielęgniarki to nasza największa wartość, budująca kompetencje firmy i wysoki standard leczenia pacjentów.”

 
Niestety personelu pielęgniarskiego brakuje w całej Polsce. Nawet najlepszym pracodawcom trudno przyciągnąć pracowników, bazując tylko na kontrakcie z Narodowym Funduszem Zdrowia. Obecna refundacja dializoterapii nie zwiększa się od kilku lat. Ostatnia wycena z 2016 roku (będąca powtórzeniem wyceny z 2011 roku) nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Refundacja ta zakłada np. wynagrodzenie personelu pielęgniarskiego na poziomie niewiele wyższym niż obecnie określone przez Radę Ministrów wynagrodzenie minimalne. Obciążonemu pracą przez dwa bardzo trudne lata pandemii personelowi pielęgniarskiemu stacji dializ Ministerstwo Zdrowia nie przyznało także tzw. dodatku covidowego, który otrzymali pracownicy szpitali prowadzących leczenie pacjentów z koronawirusem. Prawie wszystkie stacje dializ w Polsce także leczyły takich pacjentów. Jednak mimo wielu apeli, Minister Zdrowia nie przychylił się do próśb świadczeniodawców, co wywołuje dodatkowe i w pełni zrozumiale niezadowolenie i frustrację wielu pracowników.
 
 
Co się stanie gdy zabranie personelu?
 
Najnowsze analizy jasno pokazują, że koszty leczenia pacjenta są o prawie 50% wyższe, niż obecna stawka refundacyjna. Koszty utrzymania, osiągające najwyższe od lat poziomy, skłaniają personel medyczny do wywierania presji płacowej na świadczeniodawców, którzy niewiele mogą zrobić w tych warunkach.

„W tej chwili sytuacja jest bardzo trudna. Obecnie nie tylko braki kadrowe związane z rynkiem pracy pielęgniarek są wyzwaniem dla każdego świadczeniodawcy. – podkreśla dr Prystacki. „Stawki wyliczone przez NFZ nie spełniają oczekiwań pracowników. Jeśli nie zostaną pilnie podjęte decyzje o dostosowaniu refundacji do aspiracji finansowych personelu i pokrycia kosztów choćby transportu, wywozu śmieci czy też mediów, zagrożenie zamknięcia niektórych stacji dializ i tym samym ograniczenie dostępu do leczenia ratującego życie dla pacjentów stanie się rzeczywistością.”

 
 
Fresenius Medical Care jest największym na świecie dostawcą produktów i usług dla osób z chorobami nerek, z których około 3,8 miliona pacjentów na całym świecie regularnie poddawanych jest leczeniu dializami. Dzięki sieci 4.171 stacji dializ Fresenius Medical Care zapewnia leczenie dializami 345 tys. pacjentów na całym świecie. Fresenius Medical Care jest również wiodącym dostawcą produktów do dializy, takich jak aparaty do dializ lub dializatory. Oprócz podstawowej działalności firma świadczy powiązane usługi medyczne w zakresie koordynowanej opieki medycznej.
W Polsce Fresenius Medical Care Polska S.A. jest obecny od ponad 30 lat. Produkty firmy do hemodializy i dializy otrzewnowej wykorzystywane są w większości stacji dializ na terenie całej Polski, zarówno w ośrodkach publicznych, jak i niepublicznych. Obecnie Fresenius Medical Care świadczy usługi dializacyjne poprzez spółkę Fresenius Nephrocare Polska, która tworzy największą w Polsce sieć placówek dializacyjnych – Centrum Dializ Fresenius. Wszystkie zabiegi wykonuje na podstawie kontraktu z NFZ.
 
Dializa jest zabiegiem umożliwiającym oczyszczenie krwi z toksycznych produktów przemiany materii, usunięcie nadmiaru wody z organizmu i wyrównanie zaburzeń jonowych krwi w sposób zbliżony do tego, w jaki czyni to nerka. W nefrologii stosuje się zabiegi dializacyjne u pacjentów ze schyłkową niewydolnością nerek, którzy nie kwalifikują się do zabiegu przeszczepienia nerki, bądź oczekują na ten zabieg. Jest to zabieg podtrzymujący przy życiu.
 
Hemodializa jest to dializa pozaustrojowa. Polega na stworzeniu stałego dostępu naczyniowego, dzięki czemu można pobierać strumień krwi do dializatora, w którym krew jest oczyszczana (przy pomocy specjalnego płynu dializacyjnego). Po jednej stronie błony dializatora przepływa krew, a po drugiej – płyn dializacyjny. Na zasadzie dyfuzji zbędnie produkty przemiany materii przedostają się przez błonę półprzepuszczalną z krwi do płynu dializacyjnego. Oczyszczona krew wraca do pacjenta.
Dializowany chory musi wykonywać zabieg w stacji dializ 3 razy w tygodniu. Każda wizyta trwa kilka godzin.
 
Dializa otrzewnowa jest to dializa wewnątrzustrojowa. Błona otrzewnowa wykorzystana jest jako półprzepuszczalna błona dializacyjna. Do jamy brzusznej wprowadzany jest płyn dializacyjny. Płyn wprowadza się poprzez specjalistyczny cewnik umieszczany na stałe w jamie brzusznej pacjenta. Zabiegi wykonywane są samodzielnie przez pacjenta w domu, po przejściu odpowiedniego szkolenia. Pacjent do ośrodka dializ udaje się tylko na kontrolę.
 
W Polsce obecnie działa około 260 stacji dializ, w których dializowanych jest prawie 20.000 pacjentów.
 
źrodło: komunikat
Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek obchodzony jest na całym świecie każdego roku, 12 maja. W ten wyjątkowy dzień doceniamy specjalistów z zakresu pielęgniarstwa: ich zaangażowanie, poświęcenie i wytrwałość w opiece nad pacjentami. Ten dzień to także dobry moment, aby po raz kolejny wskazać, że bez odpowiedniego wynagrodzenia dla personelu pielęgniarskiego, tej opieki może zabraknąć.
Sztuka bycia pielęgniarką
 
Zawód pielęgniarki do profesja wysoko oceniana społecznie i niezbędna dla całego systemu ochrony zdrowia. Pielęgniarki pracują we wszystkich obszarach: w opiece stacjonarnej i ambulatoryjnej, w podmiotach prywatnych i publicznych, w ramach umów o pracę, umów cywilnoprawnych, jak też prowadząc własną praktykę indywidualną lub grupową. Praca pielęgniarek rzeczywiście jest sztuką. Wymaga nie tylko specjalistycznych umiejętności, ale także doświadczenia w pracy z pacjentami.

Do każdego zespołu pielęgniarskiego, jego członkowie wnoszą indywidualne połączenie umiejętności, wiedzy i osobowości. To sprawia, że to właśnie pielęgniarka czy pielęgniarz są najbliżej chorego, najlepiej znają jego trudności i radości z życia osobistego. Opieka pielęgniarska nie kończy się bowiem na wykonaniu danej procedury medycznej, ale dotyczy także budowanej stałej relacji z chorym.
 
 
Odpowiednia refundacja
 
Firma Fresenius Nephrocare Polska prowadzi sieć ponad 70 stacji dializ, a także poradnie i oddziały nefrologiczne. Zatrudnia ponad tysiąc pielęgniarek i pielęgniarzy w całej Polsce, którzy opiekują się pacjentami z chorobami nerek.

„Nie od dzisiaj wiadomo, że pielęgniarki i pielęgniarze dializacyjni to pracownicy bardzo wysoko wyspecjalizowani. Przeprowadzenie zabiegu dializoterapii, edukacja pacjenta w zakresie diety, higieny i życia z dializą wymagają odpowiedniego przygotowania i umiejętności – mówi dr Tomasz Prystacki, Prezes Zarządu Fresenius Nephrocare Polska. „Personel medyczny, w tym także pielęgniarki to nasza największa wartość, budująca kompetencje firmy i wysoki standard leczenia pacjentów.”

 
Niestety personelu pielęgniarskiego brakuje w całej Polsce. Nawet najlepszym pracodawcom trudno przyciągnąć pracowników, bazując tylko na kontrakcie z Narodowym Funduszem Zdrowia. Obecna refundacja dializoterapii nie zwiększa się od kilku lat. Ostatnia wycena z 2016 roku (będąca powtórzeniem wyceny z 2011 roku) nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Refundacja ta zakłada np. wynagrodzenie personelu pielęgniarskiego na poziomie niewiele wyższym niż obecnie określone przez Radę Ministrów wynagrodzenie minimalne. Obciążonemu pracą przez dwa bardzo trudne lata pandemii personelowi pielęgniarskiemu stacji dializ Ministerstwo Zdrowia nie przyznało także tzw. dodatku covidowego, który otrzymali pracownicy szpitali prowadzących leczenie pacjentów z koronawirusem. Prawie wszystkie stacje dializ w Polsce także leczyły takich pacjentów. Jednak mimo wielu apeli, Minister Zdrowia nie przychylił się do próśb świadczeniodawców, co wywołuje dodatkowe i w pełni zrozumiale niezadowolenie i frustrację wielu pracowników.
 
 
Co się stanie gdy zabranie personelu?
 
Najnowsze analizy jasno pokazują, że koszty leczenia pacjenta są o prawie 50% wyższe, niż obecna stawka refundacyjna. Koszty utrzymania, osiągające najwyższe od lat poziomy, skłaniają personel medyczny do wywierania presji płacowej na świadczeniodawców, którzy niewiele mogą zrobić w tych warunkach.

„W tej chwili sytuacja jest bardzo trudna. Obecnie nie tylko braki kadrowe związane z rynkiem pracy pielęgniarek są wyzwaniem dla każdego świadczeniodawcy. – podkreśla dr Prystacki. „Stawki wyliczone przez NFZ nie spełniają oczekiwań pracowników. Jeśli nie zostaną pilnie podjęte decyzje o dostosowaniu refundacji do aspiracji finansowych personelu i pokrycia kosztów choćby transportu, wywozu śmieci czy też mediów, zagrożenie zamknięcia niektórych stacji dializ i tym samym ograniczenie dostępu do leczenia ratującego życie dla pacjentów stanie się rzeczywistością.”

 
 
Fresenius Medical Care jest największym na świecie dostawcą produktów i usług dla osób z chorobami nerek, z których około 3,8 miliona pacjentów na całym świecie regularnie poddawanych jest leczeniu dializami. Dzięki sieci 4.171 stacji dializ Fresenius Medical Care zapewnia leczenie dializami 345 tys. pacjentów na całym świecie. Fresenius Medical Care jest również wiodącym dostawcą produktów do dializy, takich jak aparaty do dializ lub dializatory. Oprócz podstawowej działalności firma świadczy powiązane usługi medyczne w zakresie koordynowanej opieki medycznej.
W Polsce Fresenius Medical Care Polska S.A. jest obecny od ponad 30 lat. Produkty firmy do hemodializy i dializy otrzewnowej wykorzystywane są w większości stacji dializ na terenie całej Polski, zarówno w ośrodkach publicznych, jak i niepublicznych. Obecnie Fresenius Medical Care świadczy usługi dializacyjne poprzez spółkę Fresenius Nephrocare Polska, która tworzy największą w Polsce sieć placówek dializacyjnych – Centrum Dializ Fresenius. Wszystkie zabiegi wykonuje na podstawie kontraktu z NFZ.
 
Dializa jest zabiegiem umożliwiającym oczyszczenie krwi z toksycznych produktów przemiany materii, usunięcie nadmiaru wody z organizmu i wyrównanie zaburzeń jonowych krwi w sposób zbliżony do tego, w jaki czyni to nerka. W nefrologii stosuje się zabiegi dializacyjne u pacjentów ze schyłkową niewydolnością nerek, którzy nie kwalifikują się do zabiegu przeszczepienia nerki, bądź oczekują na ten zabieg. Jest to zabieg podtrzymujący przy życiu.
 
Hemodializa jest to dializa pozaustrojowa. Polega na stworzeniu stałego dostępu naczyniowego, dzięki czemu można pobierać strumień krwi do dializatora, w którym krew jest oczyszczana (przy pomocy specjalnego płynu dializacyjnego). Po jednej stronie błony dializatora przepływa krew, a po drugiej – płyn dializacyjny. Na zasadzie dyfuzji zbędnie produkty przemiany materii przedostają się przez błonę półprzepuszczalną z krwi do płynu dializacyjnego. Oczyszczona krew wraca do pacjenta.
Dializowany chory musi wykonywać zabieg w stacji dializ 3 razy w tygodniu. Każda wizyta trwa kilka godzin.
 
Dializa otrzewnowa jest to dializa wewnątrzustrojowa. Błona otrzewnowa wykorzystana jest jako półprzepuszczalna błona dializacyjna. Do jamy brzusznej wprowadzany jest płyn dializacyjny. Płyn wprowadza się poprzez specjalistyczny cewnik umieszczany na stałe w jamie brzusznej pacjenta. Zabiegi wykonywane są samodzielnie przez pacjenta w domu, po przejściu odpowiedniego szkolenia. Pacjent do ośrodka dializ udaje się tylko na kontrolę.
 
W Polsce obecnie działa około 260 stacji dializ, w których dializowanych jest prawie 20.000 pacjentów.
 
źrodło: komunikat
Sekcja Nefrologiczna Izby Gospodarczej Medycyna Polska – Nefron ostrzega, że nowe regulacje, w związku z opublikowanym w dniu 20 kwietnia 2022 r. Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 7 kwietnia 2022 r. w sprawie podmiotów uprawnionych do zakupu produktów leczniczych w hurtowniach farmaceutycznych, są przy obecnych ograniczeniach prawnych, niemożliwe do zrealizowania ramach procedury ambulatoryjnej opieki. Zgodnie z ustawą Prawo Farmaceutyczne, jeśli podmiot leczniczy wykonuje działalność leczniczą w rodzaju ambulatoryjne świadczenia zdrowotne, to nie ma obowiązku i prawdopodobnie nie może posiadać w swoich strukturach apteki/działu farmacji szpitalnej. 

Rozporządzenie wejdzie w życie 20 maja.

– Występuje wyraźne ryzyko, że wprowadzone rozporządzenie MZ w chwili wejścia w życie odbierze możliwość dostarczania leków przez hurtownie farmaceutyczne do ambulatoryjnych stacji dializ. – wskazują przedstawiciele sieci stacji dializ DaVita.

Jak podkreslają świadczeniodawcy, taka zmiana oznaczałaby dla stacji dializ, że nagle, w ciągu kilku najbliższych tygodni, muszą przeorganizować swoją działalność/swój biznes i wprowadzić aptekę szpitalną lub dział farmacji. Czyli wszystkie produkty lecznicze dostarczane dotychczas przez hurtownie farmaceutyczne bezpośrednio do stacji dializ – np. erytropoetyna (EPO), żelazo, heparyna – nie dojadą do stacji dializ od dostawcy, gdyż stacje dializ nie mają takiej organizacji. Wymagane bowiem będzie posiadanie apteki szpitalnej lub działu farmacji szpitalnej, czyli uzyskania zezwolenia inspekcji farmaceutycznej i zarejestrowania komórki, ale i obecność farmaceuty z uprawnieniami kierownika apteki. Czy to może oznaczać konieczność detalicznego zakupu produktów leczniczych przez stacje dializ?

Wskazują także, że nie każdy farmaceuta może być kierownikiem apteki (wymagana jest tu odpowiednie specjalizacja i 2-letni staż pracy w aptece ogólnodostępnej lub 5-letni staż pracy w aptece ogólnodostępnej). Dodatkowo, farmaceuta może być równocześnie kierownikiem apteki i działu farmacji szpitalnej albo dwóch działów farmacji szpitalnej i to tylko po uzyskaniu zgody wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego. A zatem nawet jeśli wszystkie podmioty ambulatoryjne utworzyłyby u siebie apteki szpitalne/działy farmacji szpitalnej to prawdopodobnie nie ma na rynku tylu farmaceutów, aby możliwe było spełnienie wymogu posiadania kierownika apteki szpitalnej/działu farmacji szpitalnej.

Dodatkowo, obowiązujące przepisy przewidują możliwość utworzenia apteki szpitalnej/działu farmacji w podmiotach stacjonarnych i całodobowych, przede wszystkim szpitalach. Istnieje nawet wymóg zatrudnienia jednego kierownika apteki szpitalnej na każde rozpoczęte 100 łóżek, a w przypadku działu farmacji szpitalnej – na każde rozpoczęte 50 łóżek. A zatem przepisy te wprost dotyczą szpitali, gdyż jednostki ambulatoryjne nie zapewniają swoim pacjentom łóżek (czytaj – opieki całodobowej). Więc nawet gdyby placówki ambulatoryjne zdołały zatrudnić wystarczającą ilość farmaceutów uprawnionych do wykonywania funkcji kierownika apteki/działu farmacji, nie wiadomo jak zachowają się inspekcje farmaceutyczne. Istnieje bowiem ryzyko że odmówią wydawania zezwoleń na tworzenie apteki szpitalnej/działu farmacji szpitalnej w ośrodkach ambulatoryjnych.  

Celem zobrazowania skali problemu można podać przykład płynów do zabiegu dializy otrzewnowej, które dostarczane są do stacji dializ/pacjenta jako produkty lecznicze niezbędne do przeprowadzania zabiegów. Płyny te dostarczane są zwykle całymi paletami po kilkadziesiąt kartonów. Apteki ogólnodostępne nie dysponują powierzchniami magazynowymi zdolnymi pomieścić taką ilość leków ani odpowiednią ilością personelu nie posiadają również takich płynów na stanie, gdyż są to produkty dedykowane dla określonej grupy pacjentów.


Stacje dializ mają zapas leków na około 2 tygodnie do przodu. Dla pacjentów w połowie czerwca może nagle okazać się, że w stacjach dializ nie będzie niezbędnych leków do leczenia dializami. A pamiętajmy, że dializy są zabiegiem ratującym życie. 

W związku z powyższym operatorzy sieci stacji dializ zrzeszeni w Nefronie (to właściciele ponad 160 placówek) zwrócili się 22 kwietnia w piśmie do resortu zdrowia z prośbą o wyjaśnienie kontrowersyjnych zapisów.

źródło: DaVita

Sekcja Nefrologiczna Izby Gospodarczej Medycyna Polska – Nefron ostrzega, że nowe regulacje, w związku z opublikowanym w dniu 20 kwietnia 2022 r. Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 7 kwietnia 2022 r. w sprawie podmiotów uprawnionych do zakupu produktów leczniczych w hurtowniach farmaceutycznych, są przy obecnych ograniczeniach prawnych, niemożliwe do zrealizowania ramach procedury ambulatoryjnej opieki. Zgodnie z ustawą Prawo Farmaceutyczne, jeśli podmiot leczniczy wykonuje działalność leczniczą w rodzaju ambulatoryjne świadczenia zdrowotne, to nie ma obowiązku i prawdopodobnie nie może posiadać w swoich strukturach apteki/działu farmacji szpitalnej. 

Rozporządzenie wejdzie w życie 20 maja.

– Występuje wyraźne ryzyko, że wprowadzone rozporządzenie MZ w chwili wejścia w życie odbierze możliwość dostarczania leków przez hurtownie farmaceutyczne do ambulatoryjnych stacji dializ. – wskazują przedstawiciele sieci stacji dializ DaVita.

Jak podkreslają świadczeniodawcy, taka zmiana oznaczałaby dla stacji dializ, że nagle, w ciągu kilku najbliższych tygodni, muszą przeorganizować swoją działalność/swój biznes i wprowadzić aptekę szpitalną lub dział farmacji. Czyli wszystkie produkty lecznicze dostarczane dotychczas przez hurtownie farmaceutyczne bezpośrednio do stacji dializ – np. erytropoetyna (EPO), żelazo, heparyna – nie dojadą do stacji dializ od dostawcy, gdyż stacje dializ nie mają takiej organizacji. Wymagane bowiem będzie posiadanie apteki szpitalnej lub działu farmacji szpitalnej, czyli uzyskania zezwolenia inspekcji farmaceutycznej i zarejestrowania komórki, ale i obecność farmaceuty z uprawnieniami kierownika apteki. Czy to może oznaczać konieczność detalicznego zakupu produktów leczniczych przez stacje dializ?

Wskazują także, że nie każdy farmaceuta może być kierownikiem apteki (wymagana jest tu odpowiednie specjalizacja i 2-letni staż pracy w aptece ogólnodostępnej lub 5-letni staż pracy w aptece ogólnodostępnej). Dodatkowo, farmaceuta może być równocześnie kierownikiem apteki i działu farmacji szpitalnej albo dwóch działów farmacji szpitalnej i to tylko po uzyskaniu zgody wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego. A zatem nawet jeśli wszystkie podmioty ambulatoryjne utworzyłyby u siebie apteki szpitalne/działy farmacji szpitalnej to prawdopodobnie nie ma na rynku tylu farmaceutów, aby możliwe było spełnienie wymogu posiadania kierownika apteki szpitalnej/działu farmacji szpitalnej.

Dodatkowo, obowiązujące przepisy przewidują możliwość utworzenia apteki szpitalnej/działu farmacji w podmiotach stacjonarnych i całodobowych, przede wszystkim szpitalach. Istnieje nawet wymóg zatrudnienia jednego kierownika apteki szpitalnej na każde rozpoczęte 100 łóżek, a w przypadku działu farmacji szpitalnej – na każde rozpoczęte 50 łóżek. A zatem przepisy te wprost dotyczą szpitali, gdyż jednostki ambulatoryjne nie zapewniają swoim pacjentom łóżek (czytaj – opieki całodobowej). Więc nawet gdyby placówki ambulatoryjne zdołały zatrudnić wystarczającą ilość farmaceutów uprawnionych do wykonywania funkcji kierownika apteki/działu farmacji, nie wiadomo jak zachowają się inspekcje farmaceutyczne. Istnieje bowiem ryzyko że odmówią wydawania zezwoleń na tworzenie apteki szpitalnej/działu farmacji szpitalnej w ośrodkach ambulatoryjnych.  

Celem zobrazowania skali problemu można podać przykład płynów do zabiegu dializy otrzewnowej, które dostarczane są do stacji dializ/pacjenta jako produkty lecznicze niezbędne do przeprowadzania zabiegów. Płyny te dostarczane są zwykle całymi paletami po kilkadziesiąt kartonów. Apteki ogólnodostępne nie dysponują powierzchniami magazynowymi zdolnymi pomieścić taką ilość leków ani odpowiednią ilością personelu nie posiadają również takich płynów na stanie, gdyż są to produkty dedykowane dla określonej grupy pacjentów.


Stacje dializ mają zapas leków na około 2 tygodnie do przodu. Dla pacjentów w połowie czerwca może nagle okazać się, że w stacjach dializ nie będzie niezbędnych leków do leczenia dializami. A pamiętajmy, że dializy są zabiegiem ratującym życie. 

W związku z powyższym operatorzy sieci stacji dializ zrzeszeni w Nefronie (to właściciele ponad 160 placówek) zwrócili się 22 kwietnia w piśmie do resortu zdrowia z prośbą o wyjaśnienie kontrowersyjnych zapisów.

źródło: DaVita