Medicalpress
Problemy z samodzielnym ubraniem się, higieną osobistą czy poruszaniem się to w Polsce codzienność kilkudziesięciu tysięcy chorych po przebytym udarze mózgu. Przy okazji obchodzonego 29 października Światowego Dnia Udaru Mózgu eksperci kampanii „Życie po udarze” przypominają, że jedną z istotnych, częstych i nierzadko bagatelizowanych konsekwencji choroby jest spastyczność. Wzmożone napięcie mięśniowe utrudnia codzienne funkcjonowanie pacjentów i wykonywanie najprostszych czynności, a przez charakterystyczne symptomy – stygmatyzuje chorych po udarze mózgu[1]. Wciąż jednak niewielu pacjentów i ich opiekunów jest świadomych, że tak nie musi być.
Stań na nogi, otwórz dłoń – to nie tylko hasło kampanii, ale przede wszystkim możliwy do osiągnięcia cel terapeutyczny. Spastyczność można i trzeba leczyć, by poprawiać jakość życia chorych po udarze mózgu i zwiększać ich szanse na osiągnięcie sprawności i samodzielności – zwraca uwagę dr hab. n. med. Iwona Sarzyńska-Długosz, kierownik Oddziału Rehabilitacji Neurologicznej II Kliniki Neurologii Instytutu Neurologii i Psychiatrii w Warszawie.

Czym jest spastyczność kończyn po udarze mózgu?
Najbardziej widocznym objawem spastyczności jest charakterystyczna postawa[2]. Gdy rozwinie się spastyczność, możemy zaobserwować m.in. trudności z ubieraniem się z powodu zgiętego w łokciu i „przyklejonego” do tułowia ramienia[3], problemy z higieną – ręka zaciśnięta jest w pięść tak mocno, że nie można jej otworzyć, by ją umyć czy obciąć paznokcie[4]. U chorego pojawia się chwiejny i niepewny chód – szuranie stopą o podłoże, stawianie jej na krawędzi czy przeprost kolana[5]. Spastyczności często towarzyszy także dotkliwy ból[6].

Wzmożone napięcie mięśniowe negatywnie wpływa również na psychikę chorego – ponad połowa pacjentów ze spastycznością traci pewność siebie, 46% doświadcza depresji, a 41% ma problemy ze snem[7]. Charakterystyczna „spastyczna” postawa wzbudza uwagę na tyle, że pacjenci mogą czuć się naznaczeni[8] – 
nie tylko we własnych oczach, ale także np. mijających ich na ulicy przechodniów. Niemal każdy zwróci bowiem uwagę na osobę ze spastycznością. Nie każdy jednak wie, że tak nie musi być.

– Nieleczona spastyczność może doprowadzić do trwałej deformacji kończyny. Celem leczenia pacjenta jest więc zlikwidowanie wzmożonego napięcia, ułatwienie rehabilitacji i umożliwienie odzyskiwania funkcji kończyny. Wśród dostępnych opcji leczenia są leki doustne, wziewne, dokanałowe czy zabiegi chirurgiczne. Lekiem z wyboru u pacjentów ze spastycznością kończyn po udarze mózgu jest jednak toksyna botulinowa. Podaje się ją w zastrzykach co kilkanaście tygodni[9] – tłumaczy dr hab. Iwona Sarzyńska-Długosz, kierownik Oddziału Rehabilitacji Neurologicznej II Kliniki Neurologii Instytutu Neurologii i Psychiatrii w Warszawie.

Wczesne wdrożenie odpowiedniego leczenia i rehabilitacji to większa szansa na poprawę jakości życia pacjentów dotkniętych wzmożonym napięciem mięśniowym[10]. Pacjenci zakwalifikowani do programu lekowego finansowanego przez NFZ mogą skorzystać z leczenia toksyną botulinową nieodpłatnie. Na stronie kampanii www.zyciepoudarze.pl/mapa znajduje się mapa, na której można wyszukać najbliższy ośrodek leczący spastyczność w ramach NFZ.

– Wierzę, że dzięki kampanii „Życie po udarze” poprawiamy świadomość konsekwencji udaru, z jakimi borykają się chorzy i ich opiekunowie. Spastyczność, jest istotnym następstwem udaru, z którym możemy się skutecznie mierzyć. Leczenie toksyną botulinową jest mocno spersonalizowane, jest standardem w leczeniu spastyczności kończyn po udarze mózgu i co najważniejsze – poprawia jakość życia chorych – przypomina prof. dr hab. n med. Jarosław Sławek, kierownik Oddziału Neurologicznego i Udarowego w Szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku.

– Problem, jaki obserwujemy jako klinicyści, to brak wiedzy pacjentów i ich opiekunów, że spastyczność można leczyć. Mamy narzędzie – toksynę botulinową, mamy wykwalifikowanych specjalistów – dzięki temu możemy pomóc większej grupie chorych. Jednak musimy dotrzeć do nich z informacją, że możemy im pomóc i że są miejsca gdzie można ich leczyć – zwraca uwagę dr hab. n. med. Dariusz Koziorowski, kierownik Kliniki Neurologii Wydziału Nauki o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.

Życie po udarze. Stań na nogi, otwórz dłoń
Z tego właśnie względu, tegoroczna odsłona kampanii „Życie po udarze” ogniskuje uwagę opiekunów i chorych na spastyczności. W ramach podjętych działań, organizatorzy kampanii uświadamiają z czym wiążę się spastyczność i zwracają uwagę, że pacjenci mają na nią wpływ.

– Odwiedzającym portal www.zyciepoudarze.pl towarzyszy postać bohatera z zaciśniętą pięścią, ręką „przyklejoną” do tułowia i nogą przeprostowaną w kolanie. Chorzy, u których rozwinęła się spastyczność, mogą zauważyć objawy podobne do swoich. Chory i opiekun często nie wiedzą, że bolesne przykurcze, to może być spastyczność, dlatego zadajemy pytania o dolegliwości i mówimy obrazami – w ten sam sposób, w jaki pacjenci mogliby sami powiedzieć, co dzieje się z ich ciałem. Na stronie można znaleźć ankietę z objawami spastyczności. Jeśli chory lub opiekun zaobserwują któryś z nich – warto zgłosić się do lekarza rodzinnego lub neurologa, który oceni symptomy i wskazania do leczenia spastyczności – wyjaśnia Wojciech Machajek, Wiceprezes Zarządu Fundacji Chorób Mózgu, organizatora kampanii „Życie po udarze”.

 
„Życie po udarze” to kampania edukacyjna skierowana do pacjentów po przebytym udarze mózgu i ich opiekunów. Celem inicjatywy jest zwiększanie świadomości nt. konsekwencji choroby, zwłaszcza kompleksowej opieki i możliwości wsparcia pacjentów zmagających się ze spastycznością poudarową. Organizatorem kampanii jest Fundacja Chorób Mózgu. Kampania realizowana jest pod patronatem Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Onkologicznych oraz Krajowej Izby Fizjoterapeutów. Partnerami kampanii są Ipsen Poland sp. z o.o. oraz Ever Pharma.

Jeśli szukasz wiedzy i wsparcia, odwiedź www.zyciepoudarze.pl.
 
[1] J. Sławek, Toksyna botulinowa w leczeniu spastyczności kończyny górnej, VIA MEDICA ISSN 1734–5251
[2] Tamże.
[3] M. Schinwelski, Częstość występowania spastyczności u chorych po udarze mózgu. Wpływ spastyczności na funkcjonowanie i jakość życia chorego, praca doktorska, Gdański Uniwersytet Medyczny, 2016
[4] Tamże.
[5] M. Schinwelski, Częstość występowania spastyczności u chorych po udarze mózgu. (…)
[6] E. M. Urbańska, Chory ze spastycznością w codziennej praktyce pielęgniarsko-opiekuńczej, Forum Opieki Długoterminowej Kwartalnik
nr 2(68), czerwiec 2016
[7] Jacinto et al. Front Neurol. 2020;11:388.
[8] J. Sławek, Toksyna botulinowa w leczeniu spastyczności kończyny górnej, VIA MEDICA ISSN 1734–5251
[9] Rekomendacje interdyscyplinarnej grupy ekspertów w zakresie kompleksowego i długofalowego leczenia spastyczności toksyną botulinową typu A, Polski Przegląd Neurologiczny 2018; 14 (2): 47–59
[10] M. Schinwelski, Częstość występowania spastyczności u chorych po udarze mózgu (…).
Problemy z samodzielnym ubraniem się, higieną osobistą czy poruszaniem się to w Polsce codzienność kilkudziesięciu tysięcy chorych po przebytym udarze mózgu. Przy okazji obchodzonego 29 października Światowego Dnia Udaru Mózgu eksperci kampanii „Życie po udarze” przypominają, że jedną z istotnych, częstych i nierzadko bagatelizowanych konsekwencji choroby jest spastyczność. Wzmożone napięcie mięśniowe utrudnia codzienne funkcjonowanie pacjentów i wykonywanie najprostszych czynności, a przez charakterystyczne symptomy – stygmatyzuje chorych po udarze mózgu[1]. Wciąż jednak niewielu pacjentów i ich opiekunów jest świadomych, że tak nie musi być.
Stań na nogi, otwórz dłoń – to nie tylko hasło kampanii, ale przede wszystkim możliwy do osiągnięcia cel terapeutyczny. Spastyczność można i trzeba leczyć, by poprawiać jakość życia chorych po udarze mózgu i zwiększać ich szanse na osiągnięcie sprawności i samodzielności – zwraca uwagę dr hab. n. med. Iwona Sarzyńska-Długosz, kierownik Oddziału Rehabilitacji Neurologicznej II Kliniki Neurologii Instytutu Neurologii i Psychiatrii w Warszawie.

Czym jest spastyczność kończyn po udarze mózgu?
Najbardziej widocznym objawem spastyczności jest charakterystyczna postawa[2]. Gdy rozwinie się spastyczność, możemy zaobserwować m.in. trudności z ubieraniem się z powodu zgiętego w łokciu i „przyklejonego” do tułowia ramienia[3], problemy z higieną – ręka zaciśnięta jest w pięść tak mocno, że nie można jej otworzyć, by ją umyć czy obciąć paznokcie[4]. U chorego pojawia się chwiejny i niepewny chód – szuranie stopą o podłoże, stawianie jej na krawędzi czy przeprost kolana[5]. Spastyczności często towarzyszy także dotkliwy ból[6].

Wzmożone napięcie mięśniowe negatywnie wpływa również na psychikę chorego – ponad połowa pacjentów ze spastycznością traci pewność siebie, 46% doświadcza depresji, a 41% ma problemy ze snem[7]. Charakterystyczna „spastyczna” postawa wzbudza uwagę na tyle, że pacjenci mogą czuć się naznaczeni[8] – 
nie tylko we własnych oczach, ale także np. mijających ich na ulicy przechodniów. Niemal każdy zwróci bowiem uwagę na osobę ze spastycznością. Nie każdy jednak wie, że tak nie musi być.

– Nieleczona spastyczność może doprowadzić do trwałej deformacji kończyny. Celem leczenia pacjenta jest więc zlikwidowanie wzmożonego napięcia, ułatwienie rehabilitacji i umożliwienie odzyskiwania funkcji kończyny. Wśród dostępnych opcji leczenia są leki doustne, wziewne, dokanałowe czy zabiegi chirurgiczne. Lekiem z wyboru u pacjentów ze spastycznością kończyn po udarze mózgu jest jednak toksyna botulinowa. Podaje się ją w zastrzykach co kilkanaście tygodni[9] – tłumaczy dr hab. Iwona Sarzyńska-Długosz, kierownik Oddziału Rehabilitacji Neurologicznej II Kliniki Neurologii Instytutu Neurologii i Psychiatrii w Warszawie.

Wczesne wdrożenie odpowiedniego leczenia i rehabilitacji to większa szansa na poprawę jakości życia pacjentów dotkniętych wzmożonym napięciem mięśniowym[10]. Pacjenci zakwalifikowani do programu lekowego finansowanego przez NFZ mogą skorzystać z leczenia toksyną botulinową nieodpłatnie. Na stronie kampanii www.zyciepoudarze.pl/mapa znajduje się mapa, na której można wyszukać najbliższy ośrodek leczący spastyczność w ramach NFZ.

– Wierzę, że dzięki kampanii „Życie po udarze” poprawiamy świadomość konsekwencji udaru, z jakimi borykają się chorzy i ich opiekunowie. Spastyczność, jest istotnym następstwem udaru, z którym możemy się skutecznie mierzyć. Leczenie toksyną botulinową jest mocno spersonalizowane, jest standardem w leczeniu spastyczności kończyn po udarze mózgu i co najważniejsze – poprawia jakość życia chorych – przypomina prof. dr hab. n med. Jarosław Sławek, kierownik Oddziału Neurologicznego i Udarowego w Szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku.

– Problem, jaki obserwujemy jako klinicyści, to brak wiedzy pacjentów i ich opiekunów, że spastyczność można leczyć. Mamy narzędzie – toksynę botulinową, mamy wykwalifikowanych specjalistów – dzięki temu możemy pomóc większej grupie chorych. Jednak musimy dotrzeć do nich z informacją, że możemy im pomóc i że są miejsca gdzie można ich leczyć – zwraca uwagę dr hab. n. med. Dariusz Koziorowski, kierownik Kliniki Neurologii Wydziału Nauki o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.

Życie po udarze. Stań na nogi, otwórz dłoń
Z tego właśnie względu, tegoroczna odsłona kampanii „Życie po udarze” ogniskuje uwagę opiekunów i chorych na spastyczności. W ramach podjętych działań, organizatorzy kampanii uświadamiają z czym wiążę się spastyczność i zwracają uwagę, że pacjenci mają na nią wpływ.

– Odwiedzającym portal www.zyciepoudarze.pl towarzyszy postać bohatera z zaciśniętą pięścią, ręką „przyklejoną” do tułowia i nogą przeprostowaną w kolanie. Chorzy, u których rozwinęła się spastyczność, mogą zauważyć objawy podobne do swoich. Chory i opiekun często nie wiedzą, że bolesne przykurcze, to może być spastyczność, dlatego zadajemy pytania o dolegliwości i mówimy obrazami – w ten sam sposób, w jaki pacjenci mogliby sami powiedzieć, co dzieje się z ich ciałem. Na stronie można znaleźć ankietę z objawami spastyczności. Jeśli chory lub opiekun zaobserwują któryś z nich – warto zgłosić się do lekarza rodzinnego lub neurologa, który oceni symptomy i wskazania do leczenia spastyczności – wyjaśnia Wojciech Machajek, Wiceprezes Zarządu Fundacji Chorób Mózgu, organizatora kampanii „Życie po udarze”.

 
„Życie po udarze” to kampania edukacyjna skierowana do pacjentów po przebytym udarze mózgu i ich opiekunów. Celem inicjatywy jest zwiększanie świadomości nt. konsekwencji choroby, zwłaszcza kompleksowej opieki i możliwości wsparcia pacjentów zmagających się ze spastycznością poudarową. Organizatorem kampanii jest Fundacja Chorób Mózgu. Kampania realizowana jest pod patronatem Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek Onkologicznych oraz Krajowej Izby Fizjoterapeutów. Partnerami kampanii są Ipsen Poland sp. z o.o. oraz Ever Pharma.

Jeśli szukasz wiedzy i wsparcia, odwiedź www.zyciepoudarze.pl.
 
[1] J. Sławek, Toksyna botulinowa w leczeniu spastyczności kończyny górnej, VIA MEDICA ISSN 1734–5251
[2] Tamże.
[3] M. Schinwelski, Częstość występowania spastyczności u chorych po udarze mózgu. Wpływ spastyczności na funkcjonowanie i jakość życia chorego, praca doktorska, Gdański Uniwersytet Medyczny, 2016
[4] Tamże.
[5] M. Schinwelski, Częstość występowania spastyczności u chorych po udarze mózgu. (…)
[6] E. M. Urbańska, Chory ze spastycznością w codziennej praktyce pielęgniarsko-opiekuńczej, Forum Opieki Długoterminowej Kwartalnik
nr 2(68), czerwiec 2016
[7] Jacinto et al. Front Neurol. 2020;11:388.
[8] J. Sławek, Toksyna botulinowa w leczeniu spastyczności kończyny górnej, VIA MEDICA ISSN 1734–5251
[9] Rekomendacje interdyscyplinarnej grupy ekspertów w zakresie kompleksowego i długofalowego leczenia spastyczności toksyną botulinową typu A, Polski Przegląd Neurologiczny 2018; 14 (2): 47–59
[10] M. Schinwelski, Częstość występowania spastyczności u chorych po udarze mózgu (…).
Pacjent po udarze musi borykać się z wieloma konsekwencjami tego zdarzenia. Jedne z najtrudniejszych, zarówno dla chorego, jak i jego bliskich, są niedowłady, którym czasem towarzyszy spastyczność nasilająca niepełnosprawność. Zobacz, jak można pomóc takiemu choremu. Spastyczność to  nieprawidłowe, nadmierne napięcie mięśni przejawiające się oporem przy biernym rozciąganiu mięśni – pacjent zgłasza, że ręka albo noga jest sztywna, a mięśnie są tak napięte, że trudno jest wykonać ruch.

Stan ten przydarza się nawet 40 proc. pacjentów po udarze. Im większy niedowład, szczególnie na początku zachorowania, tym większe prawdopodobieństwo, że spastyczność się rozwinie, zwłaszcza jeżeli uszkodzenia w mózgu są zlokalizowane w miejscu tak zwanych dróg ruchowych. Większe ryzyko spastyczności jest u młodszych osób oraz u tych, którzy przebyli udar krwotoczny.

Chorzy mówią, że mają wrażenie, jakby ten ruch był powstrzymywany wewnętrznie, przez napięcie mięśniowe. Często widzimy objawy, które są już następstwem spastyczności: czyli specyficzne ustawienia kończyny górnej i dolnej, gdy ramię i łokieć są niemal przyklejone do tułowia. Ręka jest zgięta w stawie łokciowym, dłoń zaciśnięta w pięść, często tak silnie, że trudno jest ją umyć czy obciąć paznokcie. W przypadku nogi mamy do czynienia z tzw. stopą końsko-szpotawą, czyli takim jej ustawieniem, że pacjent chodząc staje na palcach i na zewnętrznej krawędzi stopy, ma kłopoty żeby docisnąć piętę do podłoża, noga robi się jakby „za długa”, co dodatkowo utrudnia chodzenie. Często palce u stopy również są zagięte tak, że kiedy pacjent próbuje stawiać kolejny krok i oprzeć się na kończynie, paznokcie wręcz wbijają się w podłoże – są to tzw. palce młotkowate, co powoduje dodatkowy ból – mówi dr hab. Iwona Sarzyńska-Długosz, kierownik Oddziału Rehabilitacji Neurologicznej II Kliniki Neurologii Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Takiego pacjenta trudniej jest ubrać – rękę zgiętą w stawie łokciowym i zaciśniętą w pięść trudniej jest przełożyć przez rękaw koszuli czy kurtki. Niestety, nie ma co liczyć na to, że spastyczność ustąpi sama, dlatego po udarze, zwłaszcza z niedowładem, gdy rozwija się spastyczność, chory musi być jak najszybciej rehabilitowany. Jeżeli spastyczność ma stopień umiarkowany lub ciężki, czyli zaburzający funkcjonowanie, wówczas pacjent powinien mieć zastosowane leczenie.

Botoks na sztywne mięśnie

Leczeniem z wyboru u pacjentów ze spastycznością po udarze jest podawanie iniekcji z toksyny botulinowej w mięśnie, które powodują nieprawidłowe ustawienie kończyny. Lek podajemy dokładnie w te mięśnie, które są problemem dla danego pacjenta. Jeżeli zaczniemy leczyć i intensywnie rehabilitować takiego chorego wcześnie, czyli dość szybko po udarze, to często udaje się uzyskać taką poprawę funkcjonalną, że napięcie przestanie mu przeszkadzać i odzyska możliwość posługiwania się kończyną. Niestety, najczęściej jest tak, że spastyczność towarzyszy ciężkiemu udarowi i całkowitej sprawności nie udaje się odzyskać – mówi neurolog.

Zastrzega przy tym, że toksyna nie jest lekiem, który spowoduje zmniejszenie niedowładu, ona nie sprawi, że ręka zacznie się ruszać.

Dzięki niej po prostu łatwiej pacjentowi będzie ją ćwiczyć – tłumaczy lekarka.

Leczenie toksyną ma określony czas działania – efekt utrzymuje się średnio 12 do 16 tygodni i po tym czasie powinno być powtórzone. W Polsce dla pacjentów po udarze taka możliwość istnieje w ramach programu leczenia spastyczności po udarze, w pełni refundowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Pacjent może otrzymać trzy cykle leczenia w roku (czyli mniej więcej co 16 tygodni) i może być leczony tak długo, jak długo odnosi korzyści z takiego leczenia.

Nawet jeżeli są osoby, które początkowo wymagały leczenia bardzo dużymi dawkami toksyny botulinowej, to dzięki systematycznemu leczeniu może udać się zmniejszyć niepełnosprawność, która wtórnie pogłębia się wraz ze wzrostem spastyczności.

Przy niedowładzie wiele funkcji można wyćwiczyć i choć trudno mówić o powrocie do sprawności sprzed udaru, chory może normalnie funkcjonować i pełnić role społeczne – podkreśla dr hab. Iwona Sarzyńska-Długosz.

Ból i dyskomfort po udarze

Spastyczności często towarzyszy ból. Czasem to jest nieustający dyskomfort – łatwo go sobie wyobrazić, bo przypomina uczucie, jakie towarzyszy ciągłemu dowolnemu napięciu wszystkich mięśni np. kończyny górnej. Tylko, że zdrowa osoba może przestać napinać mięsień i za chwilę uczucie dyskomfortu mija, a pacjenci ze spastycznością odczuwają go 24 godziny na dobę.

Gdy nie ma możliwości wykonania właściwego ruchu ból może pojawiać się także przy nieprawidłowych ustawieniach kończyn, a odpowiednim leczeniem i korekcją ustawienia kończyny możemy go zmniejszyć albo całkowicie zniwelować.

Właśnie przed chwilą była u mnie na wizycie pacjentka, której 2 tygodnie temu wstrzyknęłam toksynę botulinową. Powiedziała, że jest dużo lepiej, ręka jest luźniejsza i nie boli, przestała odczuwać także uczucie ciągnięcia w barku. Tak więc leczymy nie tyle ból, co zaburzenia, które do niego prowadzą – opowiada dr hab. Iwona Sarzyńska-Długosz.

Bez ćwiczeń się nie obejdzie

Podstawą powrotu do zdrowia chorego po udarze jest rehabilitacja – ćwiczenia są podstawowym narzędziem do poprawy stanu funkcjonalnego, tego się nie da ominąć. Ale ćwiczenia mogą być różnie realizowane: czasami jest możliwe, aby pacjent wykonywał je sam, w warunkach domowych, czasami wystarczy okresowy nadzór fizjoterapeuty, najczęściej jednak, szczególnie na początku, wskazana jest fizjoterapia w ośrodku rehabilitacyjnym oraz terapia zajęciowa.

W ramach kampanii edukacyjnej prowadzonej przez Fundację Chorób Mózgu we współpracy z ekspertami stworzono stronę internetową „Życie po udarze”, na której w jednym miejscu opiekunowie chorych mogą znaleźć wiele przydatnych informacji: jakich powikłań po udarze można się spodziewać, które następstwa są „normalne”, a które lepiej skonsultować ze specjalistą, są też wypowiedzi pacjentów, instruktaże terapeutów zajęciowych, porady neurologopedy. Osoby, które znalazły się w tej trudnej sytuacji życiowej znajdą tam wiele cennych informacji.

Warto pamiętać, że każdy pacjent z udarem jest inny, ma swój deficyt neurologiczny i swoje problemy funkcjonalne. U jednych rozwija się spastyczność, inni cierpią z powodu bólu czy innych dolegliwości. Na stronie można się sprawdzić, czy taka sytuacja po udarze jest możliwa. Jest także zamieszczona lista ośrodków, które prowadzą terapię spastyczności oraz sugestie gdzie szukać pomocy. Warto z niej skorzystać.

Źródło: Serwis Zdrowie

Pacjent po udarze musi borykać się z wieloma konsekwencjami tego zdarzenia. Jedne z najtrudniejszych, zarówno dla chorego, jak i jego bliskich, są niedowłady, którym czasem towarzyszy spastyczność nasilająca niepełnosprawność. Zobacz, jak można pomóc takiemu choremu. Spastyczność to  nieprawidłowe, nadmierne napięcie mięśni przejawiające się oporem przy biernym rozciąganiu mięśni – pacjent zgłasza, że ręka albo noga jest sztywna, a mięśnie są tak napięte, że trudno jest wykonać ruch.

Stan ten przydarza się nawet 40 proc. pacjentów po udarze. Im większy niedowład, szczególnie na początku zachorowania, tym większe prawdopodobieństwo, że spastyczność się rozwinie, zwłaszcza jeżeli uszkodzenia w mózgu są zlokalizowane w miejscu tak zwanych dróg ruchowych. Większe ryzyko spastyczności jest u młodszych osób oraz u tych, którzy przebyli udar krwotoczny.

Chorzy mówią, że mają wrażenie, jakby ten ruch był powstrzymywany wewnętrznie, przez napięcie mięśniowe. Często widzimy objawy, które są już następstwem spastyczności: czyli specyficzne ustawienia kończyny górnej i dolnej, gdy ramię i łokieć są niemal przyklejone do tułowia. Ręka jest zgięta w stawie łokciowym, dłoń zaciśnięta w pięść, często tak silnie, że trudno jest ją umyć czy obciąć paznokcie. W przypadku nogi mamy do czynienia z tzw. stopą końsko-szpotawą, czyli takim jej ustawieniem, że pacjent chodząc staje na palcach i na zewnętrznej krawędzi stopy, ma kłopoty żeby docisnąć piętę do podłoża, noga robi się jakby „za długa”, co dodatkowo utrudnia chodzenie. Często palce u stopy również są zagięte tak, że kiedy pacjent próbuje stawiać kolejny krok i oprzeć się na kończynie, paznokcie wręcz wbijają się w podłoże – są to tzw. palce młotkowate, co powoduje dodatkowy ból – mówi dr hab. Iwona Sarzyńska-Długosz, kierownik Oddziału Rehabilitacji Neurologicznej II Kliniki Neurologii Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Takiego pacjenta trudniej jest ubrać – rękę zgiętą w stawie łokciowym i zaciśniętą w pięść trudniej jest przełożyć przez rękaw koszuli czy kurtki. Niestety, nie ma co liczyć na to, że spastyczność ustąpi sama, dlatego po udarze, zwłaszcza z niedowładem, gdy rozwija się spastyczność, chory musi być jak najszybciej rehabilitowany. Jeżeli spastyczność ma stopień umiarkowany lub ciężki, czyli zaburzający funkcjonowanie, wówczas pacjent powinien mieć zastosowane leczenie.

Botoks na sztywne mięśnie

Leczeniem z wyboru u pacjentów ze spastycznością po udarze jest podawanie iniekcji z toksyny botulinowej w mięśnie, które powodują nieprawidłowe ustawienie kończyny. Lek podajemy dokładnie w te mięśnie, które są problemem dla danego pacjenta. Jeżeli zaczniemy leczyć i intensywnie rehabilitować takiego chorego wcześnie, czyli dość szybko po udarze, to często udaje się uzyskać taką poprawę funkcjonalną, że napięcie przestanie mu przeszkadzać i odzyska możliwość posługiwania się kończyną. Niestety, najczęściej jest tak, że spastyczność towarzyszy ciężkiemu udarowi i całkowitej sprawności nie udaje się odzyskać – mówi neurolog.

Zastrzega przy tym, że toksyna nie jest lekiem, który spowoduje zmniejszenie niedowładu, ona nie sprawi, że ręka zacznie się ruszać.

Dzięki niej po prostu łatwiej pacjentowi będzie ją ćwiczyć – tłumaczy lekarka.

Leczenie toksyną ma określony czas działania – efekt utrzymuje się średnio 12 do 16 tygodni i po tym czasie powinno być powtórzone. W Polsce dla pacjentów po udarze taka możliwość istnieje w ramach programu leczenia spastyczności po udarze, w pełni refundowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Pacjent może otrzymać trzy cykle leczenia w roku (czyli mniej więcej co 16 tygodni) i może być leczony tak długo, jak długo odnosi korzyści z takiego leczenia.

Nawet jeżeli są osoby, które początkowo wymagały leczenia bardzo dużymi dawkami toksyny botulinowej, to dzięki systematycznemu leczeniu może udać się zmniejszyć niepełnosprawność, która wtórnie pogłębia się wraz ze wzrostem spastyczności.

Przy niedowładzie wiele funkcji można wyćwiczyć i choć trudno mówić o powrocie do sprawności sprzed udaru, chory może normalnie funkcjonować i pełnić role społeczne – podkreśla dr hab. Iwona Sarzyńska-Długosz.

Ból i dyskomfort po udarze

Spastyczności często towarzyszy ból. Czasem to jest nieustający dyskomfort – łatwo go sobie wyobrazić, bo przypomina uczucie, jakie towarzyszy ciągłemu dowolnemu napięciu wszystkich mięśni np. kończyny górnej. Tylko, że zdrowa osoba może przestać napinać mięsień i za chwilę uczucie dyskomfortu mija, a pacjenci ze spastycznością odczuwają go 24 godziny na dobę.

Gdy nie ma możliwości wykonania właściwego ruchu ból może pojawiać się także przy nieprawidłowych ustawieniach kończyn, a odpowiednim leczeniem i korekcją ustawienia kończyny możemy go zmniejszyć albo całkowicie zniwelować.

Właśnie przed chwilą była u mnie na wizycie pacjentka, której 2 tygodnie temu wstrzyknęłam toksynę botulinową. Powiedziała, że jest dużo lepiej, ręka jest luźniejsza i nie boli, przestała odczuwać także uczucie ciągnięcia w barku. Tak więc leczymy nie tyle ból, co zaburzenia, które do niego prowadzą – opowiada dr hab. Iwona Sarzyńska-Długosz.

Bez ćwiczeń się nie obejdzie

Podstawą powrotu do zdrowia chorego po udarze jest rehabilitacja – ćwiczenia są podstawowym narzędziem do poprawy stanu funkcjonalnego, tego się nie da ominąć. Ale ćwiczenia mogą być różnie realizowane: czasami jest możliwe, aby pacjent wykonywał je sam, w warunkach domowych, czasami wystarczy okresowy nadzór fizjoterapeuty, najczęściej jednak, szczególnie na początku, wskazana jest fizjoterapia w ośrodku rehabilitacyjnym oraz terapia zajęciowa.

W ramach kampanii edukacyjnej prowadzonej przez Fundację Chorób Mózgu we współpracy z ekspertami stworzono stronę internetową „Życie po udarze”, na której w jednym miejscu opiekunowie chorych mogą znaleźć wiele przydatnych informacji: jakich powikłań po udarze można się spodziewać, które następstwa są „normalne”, a które lepiej skonsultować ze specjalistą, są też wypowiedzi pacjentów, instruktaże terapeutów zajęciowych, porady neurologopedy. Osoby, które znalazły się w tej trudnej sytuacji życiowej znajdą tam wiele cennych informacji.

Warto pamiętać, że każdy pacjent z udarem jest inny, ma swój deficyt neurologiczny i swoje problemy funkcjonalne. U jednych rozwija się spastyczność, inni cierpią z powodu bólu czy innych dolegliwości. Na stronie można się sprawdzić, czy taka sytuacja po udarze jest możliwa. Jest także zamieszczona lista ośrodków, które prowadzą terapię spastyczności oraz sugestie gdzie szukać pomocy. Warto z niej skorzystać.

Źródło: Serwis Zdrowie