Medicalpress
26 lutego 2026 roku o godz. 10:00 w Światowym Centrum Słuchu Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach zaplanowano zabiegi, które mogą znacząco poszerzyć możliwości leczenia zaburzeń głosu w Polsce. Zespół specjalistów przeprowadzi pierwsze tego typu operacje z użyciem systemu VOIS – nowoczesnego implantu przeznaczonego dla pacjentów z jednostronnym porażeniem fałdu głosowego.
 
Dla wielu osób głos to nie tylko narzędzie komunikacji, ale podstawa życia zawodowego i ważny element tożsamości. Utrata możliwości swobodnego mówienia oznacza często konieczność rezygnacji z pracy nauczyciela, prawnika, dziennikarza czy dziennikarza. Implant VOIS otwiera przed takimi pacjentami nową perspektywę. Zastosowany w nim regulowany, silikonowy element pozwala chirurgowi precyzyjnie korygować ustawienie implantu podczas zabiegu, a w razie potrzeby – wprowadzać dalsze zmiany już po operacji, bez konieczności ponownego otwierania szyi. Dzięki temu możliwe jest jak najlepsze dopasowanie barwy i jakości głosu do oczekiwań konkretnej osoby.

Technologia VOIS jest już stosowana w wybranych ośrodkach referencyjnych w Europie. Włączenie jej do praktyki Światowego Centrum Słuchu oznacza, że polscy pacjenci zyskują dostęp do terapii, która do tej pory była dostępna jedynie za granicą.

Rangę wydarzenia podkreśla udział dr. Guan-Min Ho z Tajwanu – konstruktora implantu VOIS i jednego z najbardziej doświadczonych chirurgów na świecie w zakresie jego stosowania. W Kajetanach będzie on operował wspólnie z dr hab. n. med. Beatą Miaśkiewicz, prof. IFPS, uznaną polską specjalistką w dziedzinie audiologii i foniatrii. To ważny etap współpracy między zespołem, który opracował tę technologię, a ośrodkiem od lat rozwijającym nowoczesne metody leczenia zaburzeń słuchu i głosu.

Po zakończeniu zabiegów przewidziany jest briefing prasowy z udziałem operatorów i ekspertów Instytutu, podczas którego będzie możliwość zadawania pytań i nagrania krótkich wypowiedzi.

Zapraszamy przedstawicieli mediów do udziału w wydarzeniu, obserwacji zabiegów oraz rozmów z lekarzami zaangażowanymi w projekt VOIS. To rzadka okazja, by pokazać, jak konkretne rozwiązania technologiczne przekładają się na codzienne życie pacjentów, którzy dzięki nowym metodom leczenia mogą wrócić do pracy i normalnego funkcjonowania.

Źródło: Komunikat Prasowy

Nowa aplikacja H.EAR BOX mobile, zaprezentowana przez prof. Henryka Skarżyńskiego podczas VII Kongresu „Zdrowie Polaków” w Światowym Centrum Słuchu, może zmienić podejście do profilaktyki wad słuchu w Polsce. To pierwsze tak zaawansowane narzędzie, które pozwala przeprowadzić wstępne badanie słuchu wyłącznie za pomocą smartfona – bez słuchawek i dodatkowego sprzętu. Dzięki temu diagnostyka staje się łatwiejsza, bardziej dostępna i możliwa do wykonania w domu, co ma ogromne znaczenie zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, zwłaszcza seniorów. Aplikacja powstała jako odpowiedź na realne potrzeby pacjentów, którzy często czekają na specjalistyczne badania zbyt długo, a wczesna diagnoza może decydować o powodzeniu leczenia.
Podczas VII Kongresu „Zdrowie Polaków” w Światowym Centrum Słuchu, prof. Henryk Skarżyński ogłosił premierę aplikacji H.EAR BOX mobile. To nowoczesne narzędzie umożliwiające wstępną diagnostykę oraz regularne monitorowanie słuchu przy użyciu smartfona, bez konieczności posiadania słuchawek.

Wczesne wykrycie wad słuchu jest kluczowe dla skutecznego leczenia i rehabilitacji, jednak dostęp do badań audiometrycznych bywa utrudniony. Odpowiedzią na to wyzwanie jest H.EAR BOX mobile – aplikacja stworzona przez ekspertów Światowego Centrum Słuchu, która przenosi profilaktykę do domów pacjentów.

Innowacja bez dodatkowych akcesoriów Najważniejszym wyróżnikiem aplikacji jest technologia pozwalająca na przeprowadzenie badania słuchu bez użycia zewnętrznych akcesoriów. Wystarczy sam smartfon, co czyni to rozwiązanie dostępnym dla szerokiego grona odbiorców, w tym seniorów, którzy mogą mieć trudności z obsługą dodatkowego sprzętu.

Metoda Skarżyńskiego i szeroki wachlarz testów H.EAR BOX mobile oferuje rozbudowany zestaw badań, wykraczający poza standardową audiometrię. Użytkownik ma do dyspozycji m.in.:

– Audiometrię przesiewową
– Test rozumienia mowy metodą prof. Skarżyńskiego
– Test sekwencji wysokości
– Test sekwencji długości

Monitoring i historia wyników Aplikacja została zaprojektowana z myślą o użytkownikach w każdym wieku. Testy są dostępne w dwóch dedykowanych wersjach: dla dorosłych oraz dla dzieci. System umożliwia tworzenie i zarządzanie profilami użytkowników na jednym urządzeniu, z przypisaną historią wyników. Pozwala to na regularne monitorowanie zmian stanu słuchu w czasie i szybkie wychwycenie ewentualnych nieprawidłowości, które należy skonsultować z lekarzem.

Edukacja i wolontariat Aplikacja wspierana jest przez Ministerstwo Edukacji. Istotną funkcjonalnością dla uczniów jest możliwość zbierania punktów w ramach wolontariatu za wykonywanie badań profilaktycznych.

Aplikacja jest dostępna do pobrania w:

Google Play: https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.ifps.hbm
App Store: https://apps.apple.com/pl/app/hearbox-mobile/id6745786079
 
Wcześniak słyszy świat inaczej. Dziecko urodzone przedwcześnie opuszcza środowisko o niemal stałym, filtrowanym widmie dźwięków, na który składa się rytm serca matki, jednostajny szum krwi oraz miękkie brzmienie głosu przenikającego przez płyn owodniowy. Jego intensywność jest przytłumiona w formie kojącej, przewidywalnej, niskoczęstotliwościowej. Po urodzeniu maluch trafia jednak do świata, w którym dźwięk już nie jest tłem, lecz siłą, która kształtuje jego biologię. Co wiemy na temat hałasu na intensywnej terapii noworodków, w którym każdy oddech, każdy ruch i każda decyzja mają znaczenie?
Wciąż zbyt mało mówi się o tym, jak duże znaczenie w życiu przedwcześnie urodzonego dziecka ma każdy decybel. Prawda jest taka, że w sali pełnej monitorów, respiratorów i pomp infuzyjnych zwyczajnie panuje hałas. A to on – obok niedojrzałych płuc i zbyt kruchego układu nerwowego – może zdecydować o tym, z jakim mózgiem, słuchem i potencjałem rozwojowym wcześniak wyjdzie ze szpitala.

Wcześniaki są szczególnie wrażliwe na dźwięki o wysokim natężeniu i zmiennym charakterze. Hałas wpływa na ich narząd słuchu i na całe funkcjonowanie organizmu – od oddychania po rytm snumówi Monika Sadłowska z Ecophon Saint-Gobain, od lat zajmująca się akustyką przestrzeni medycznych. Jej zdanie oddaje sedno problemu, który pozostaje w cieniu sprzętu, procedur i technologii.

Cisza w łonie matki chroni, hałas po urodzeniu zmienia wszystko

Środowisko, w którym powinno dojrzewać ucho dziecka, to świat płynu owodniowego, biologicznego wytłumienia i miękkich, przewidywalnych dźwięków. W badaniach określa się je jako środowisko o niewielkiej zmienności bodźców i dominacji niskich częstotliwości. To w takich warunkach dojrzewa narząd Cortiego, jeden z najbardziej delikatnych elementów ludzkiej anatomii.

Wcześniak trafia natomiast w przestrzeń akustyczną, która z perspektywy rozwojowej jest dla niego drastycznie obca. Eksperci opisują tę zmianę jako przejście z biologicznie znajomych dźwięków o niskim natężeniu do głośnego i nieprzewidywalnego środowiska szpitalnego, które nie tylko obciąża układ nerwowy, ale również modyfikuje tempo dojrzewania mózgu.

Charakterystyka dźwięku na oddziałach neonatologicznych jest specyficzna. Nie chodzi o jednostajny szum. W badaniach opisuje się ją jako środowisko o dużej zmienności, gdzie natężenie potrafi skakać w górę i w dół. W ułamkach sekund pojawiają się nagłe, ostre sygnały, a tło – choć stałe – bywa zbyt intensywne. To znacząco różni się od świata prenatalnego, w którym przewidywalność bodźca jest równie ważna, jak jego natężeniezaznacza Monika Sadłowska. – Wcześniaki reagują nie tylko na głośne dźwięki, ale przede wszystkim na te nagłe, przerywane, o charakterze alarmu. To one powodują skoki tętna, zaburzenia oddychania i zakłócenia snudodaje.

Co tak naprawdę słyszy wcześniak?

Źródła hałasu na oddziale są dobrze znane neonatologom, ale rzadko budzą zainteresowanie opinii publicznej. Starsze inkubatory osiągały wewnątrz 60–70 dB, co odpowiada głośności odkurzacza. Nowsze konstrukcje są cichsze – 45–50 dB, a w najlepszych modelach około 40 dB. Resuscytatory noworodkowe są praktycznie bezgłośne, respiratory generują jednostajny szum, natomiast rury doprowadzające gazy potrafią wytwarzać krótkie, nieregularne „bzyczenia”. Wentylacja nieinwazyjna przy wysokich przepływach osiąga około 50 dB, wentylacja inwazyjna bywa cichsza, ale to nie ona dominuje w profilu akustycznym oddziału.

Stresogenne są również alarmy pomp infuzyjnych – nagłe, przerywane, zaprojektowane tak, by zwracać uwagę dorosłych. Nie projektowano ich z myślą o układzie nerwowym 900-gramowego dziecka.

Poziomy hałasu w zamkniętym inkubatorze. Źródło: Lehman I, Królak-Olejnik B., „Dźwięk na oddziale intensywnej terapii i jego wieloaspektowy wpływ na rozwój noworodka”, Postępy Neonatologii, 2019;25(2)

Drugą warstwę hałasu tworzy sam człowiek. Pomiary poziomów hałasu wewnątrz inkubatora wykazują, że rozmowa przy inkubatorze to 55–67 dB, śmiech – do 85 dB, kaszel – 74 dB. Dynamiczne zamknięcie szuflady daje 89 dB, odłączanie gazów medycznych – 102 dB (Lehman I. i Królak-Olejnik B., Postępy Neonatologii, 2019). Te liczby rzadko robią wrażenie na dorosłych, którzy mogą bez trudu obniżyć swój własny próg wrażliwości. Ale dla wcześniaka każdy taki bodziec jest sygnałem alarmowym. W jego świecie dźwięk nie jest informacją – jest zakłóceniem.

Problem nie tylko w Polsce

Problem nie dotyczy wyłącznie polskich oddziałów. W kanadyjskim badaniu z 2022 roku poziom hałasu w oddziałach neonatologicznych wynosił średnio 58,2 dB w dzień, 53,6 dB wieczorem i 54,5 dB w nocy. Maksymalne wartości sięgały 83,5 dB, czyli tyle, ile ruchliwa ulica. Przez 90 procent czasu poziom dźwięku przekraczał rekomendowane 45 dB – wartość wskazaną przez Amerykańską Akademię Pediatrii jako granica bezpieczna dla rozwijającego się układu słuchu.

Najgłośniejsze momenty były zawsze związane z tymi samymi czynnikami: alarmami pomp, pracą respiratorów, wentylacją nieinwazyjną i ruchem personelu. Badacze zwracają uwagę na coś jeszcze – im więcej osób przebywało w sali, tym więcej było hałasu. To nie przypadek, lecz architektura akustyczna, która wzmacnia i odbija dźwięk, zamiast go tłumić.

Konsekwencje są jednak wielowymiarowe. Wcześniaki są nawet dziesięć razy bardziej narażone na uszkodzenie słuchu niż dzieci urodzone o czasie. Krytycznym progiem, po którego przekroczeniu rośnie ryzyko uszkodzenia komórek słuchowych, jest około 80 dB. Tymczasem przypadkowe zdarzenia na oddziale osiągają ten poziom bez wysiłku.

Jednocześnie hałas wpływa nie tylko na słuch. W obszernym artykule Lehman, Królak-Olejnik (2019) opisano zaburzenia mikrostruktury istoty białej, zmniejszoną objętość określonych obszarów mózgu i obniżone możliwości poznawcze w późniejszym wieku. Dzieci narażone na dźwięki powyżej 50 dB częściej mają zakłócony rytm snu, a sen jest dla wcześniaka procesem naprawczym i neuroregeneracyjnym. Rosną poziomy kortyzolu i glukozy, zwiększa się zapotrzebowanie na tlen, pojawiają się bezdechy. To wszystko dzieje się nie dlatego, że sprzęt jest głośny, ale dlatego, że dla ultra-wrażliwego organizmu każdy nagły sygnał jest zagrożeniem.

Dźwięk może również leczyć

Ekspozycja na głos matki, bicie jej serca, niskie częstotliwości znane z życia płodowego stabilizują parametry życiowe dziecka, poprawiają saturację, pogłębiają sen, wspierają przybieranie na wadze. W badaniach opisano, że te „znane dźwięki” mogą chronić przed negatywnymi skutkami środowiska zewnętrznego. – Nie wszystkie dźwięki są czymś, co trzeba wyeliminować. Mogą stać się częścią środowiska, które można świadomie ukształtować  – zaznacza Monika Sadłowska.

Najważniejszą interwencją okazuje się coś pozornie banalnego, czyli świadomość. – Kluczowe jest zrozumienie, jak hałas wpływa na rozwój wcześniaków. I równie ważne – odpowiednia akustyka pomieszczeń, materiały, które pochłaniają dźwięk i ograniczają jego odbiciadodaje ekspertka Ecophon Saint-Gobain. Jej słowa wskazują, że rozwiązania nie wymagają rewolucji technologicznej, lecz mądrego projektowania oddziałów.

W polskich zaleceniach neonatologicznych dopuszczalny poziom dźwięku określono na 40–45 dB w dzień i 35–40 dB w nocy. Istnieją również wymagania akustyczne co do projektowania nowych i modernizowanych oddziałów intensywnej terapii, które mówią o zapewnieniu odpowiednich materiałów wytłumiających dźwięk (norma PN-B-02151-4). To nie są zalecenia abstrakcyjne, lecz parametry, które mogą zdecydować o jakości rozwoju dziecka.

W Dniu Wcześniaka wiele mówi się o cudach medycyny i sile najmniejszych. Ale prawdziwym sprawdzianem troski jest to, czy potrafimy dostrzec elementy niewidzialne – takie jak dźwięk. Hałas nie jest tylko irytującym dodatkiem do technologicznej scenerii oddziałów. Jest jednym z czynników biologicznych, który może wspierać lub zakłócać rozwój. – Cisza, ta zaprojektowana, świadoma, mądra, staje się częścią terapii. Pytanie, które warto zadać 17 listopada, brzmi więc nie tylko: ile wcześniaków udało się uratować? Brzmi również: w jakim świecie dźwięku nauczyły się żyć? – podsumowuje ekspertka.

Żródło: Komunikat Prasowy

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) słyszymy coraz gorzej, a do 2050 r. jedna na cztery osoby będzie miała pewien stopień ubytku słuchu. Aktualnie w Polsce niedosłuch i inne problemy ze słuchem dotyczą ok. 6 proc. populacji, a trend ten jest coraz bardziej rosnący. Dlatego w odpowiedzi na rosnący problem niedosłuchu, wybrane centra medyczne Medicover oraz niedawno otwarty salon Medicover Optyk w Łodzi oferują każdemu pacjentowi nieodpłatne badanie słuchu, jak i dostęp do spersonalizowanych aparatów słuchowych (również z dofinansowaniem NFZ), jak i konsultacji z protetykiem słuchu, audiofonologiem, laryngologiem.

W Polsce i Europie tylko 1/3 pacjentów z niedosłuchem stosuje aparat słuchowy. Dziś niedosłuch dotyczy nie tylko osób starszych, ale coraz częściej ofiarami hałasu stają się ludzie młodzi. Według badania EuroTrak w Polsce (2019 r.) odsetek dzieci, które zgłaszają problemy ze słuchem, jest największy w Europie. To samo badanie wskazuje, że tylko co trzecia osoba z ubytkami słuchu korzysta z aparatów słuchowych. Udowadnia to poważną lukę w efektywnym diagnozowaniu i leczeniu problemów ze słuchem.

Sytuację w tym zakresie chce poprawić Medicover, który w swoich wybranych centrach medycznych (w Warszawie, Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku) i w salonie Medicover Optyk w Łodzi realizuje nieodpłatne badanie słuchu, wykonywane przez dyplomowanych protetyków. W przypadku, gdy zdiagnozowany jest niedosłuch, specjalista może niezwłocznie zaproponować dobór aparatu słuchowego. Badanie dedykowane jest osobom dorosłym oraz dzieciom powyżej 6 r.ż.

Odpowiedni dobór aparatu determinuje końcowy efekt słyszenia, czyli decyduje o dalszym komforcie życia. Dlatego w oparciu o wnikliwy wywiad, znając specyfikę pacjenta, proponujemy urządzenia maksymalnie dopasowane do potrzeb danego pacjenta – mówi Gabriela Kulczak, audiofonolog z centrum medycznego Medicover – Jerozolimskie.

By zminimalizować ryzyko niedopasowania aparatu, udostępniamy go nieodpłatnie pacjentowi na okres jednego tygodnia, by zweryfikować efekt słyszenia w codziennych sytuacjach życiowych, komfort użytkowania i dopasowania do stylu życia. W takiej fazie testowania, którą w razie potrzeby wydłużamy, możliwe jest dostrajanie aparatu i korygowanie działania parametrów aparatu – dodaje.

Pacjenci Medicover mogą liczyć na bezpłatny serwis aparatu słuchowego – podczas wizyty serwisowej u protetyka, albo za pośrednictwem serwisu producenta. Gwarancja wynosi trzy lata. Niezależnie, przez cały czas użytkowania aparatu, możliwe jest bezpłatne dostrajanie, czyszczenie bądź korygowanie pracy aparatu podczas wizyty w centrum medycznym. Pacjent ma również możliwość odbycia wizyty u specjalisty.
 

Nasi pacjenci mogą korzystać z profesjonalnego wsparcia laryngologa, protetyka słuchu, audiofonologa, dokonywać przeglądu i serwisu aparatu słuchowego –  a wszystko to w jednym miejscu. Taka kompleksowość usług „pod jednym dachem” oddaje najlepiej nasze holistyczne podejście do zdrowia i sprawia, że dbanie o swój zdrowy tryb życia, ogólny dobrostan, staje się po prostu łatwiejsze – komentuje lek. Patryk Poniewierza, Dyrektor ds. Medycznych w Medicover w Polsce.

Medicover oferuje dofinansowanie NFZ do każdego aparatu słuchowego. Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia refundowane są dwa aparaty słuchowe dla każdej osoby z niedosłuchem, pod warunkiem że wartość utraty słuchu przekracza 30 dB HL u dziecka (do 26 roku życia) oraz 40 dB HL u osoby dorosłej powyżej 26 roku życia (dotyczy ucha na które jest zakładany aparat słuchowy).

Aparat słuchowy na NFZ można pozyskać w następujących oddziałach Medicover:

Centra medyczne
  • Medicover – Łukiska (ul. Łukiska 1, Warszawa)
  • Medicover – Jerozolimskie (Al. Jerozolimskie 96, Warszawa)
  • Medicover – Strzegomska (ul. Strzegomska 36, Wrocław)
  • Medicover – Gdańsk Forum (ul. Targ Sienny 7, Gdańsk)
  • Medicover – Poznań Plac Andersa (Pl. Andersa 5, Poznań)
Salon optyczny
  • Medicover Optyk – Łódź Pomorska (ul. Pomorska 106, Łódź)
Niezależnie od procedury refundacyjnej, Medicover oferuje szeroki wybór aparatów w różnej kategorii cenowej, których zakup możliwy jest w systemie ratalnym.  

źródło: Medicover

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) słyszymy coraz gorzej, a do 2050 r. jedna na cztery osoby będzie miała pewien stopień ubytku słuchu. Aktualnie w Polsce niedosłuch i inne problemy ze słuchem dotyczą ok. 6 proc. populacji, a trend ten jest coraz bardziej rosnący. Dlatego w odpowiedzi na rosnący problem niedosłuchu, wybrane centra medyczne Medicover oraz niedawno otwarty salon Medicover Optyk w Łodzi oferują każdemu pacjentowi nieodpłatne badanie słuchu, jak i dostęp do spersonalizowanych aparatów słuchowych (również z dofinansowaniem NFZ), jak i konsultacji z protetykiem słuchu, audiofonologiem, laryngologiem.

W Polsce i Europie tylko 1/3 pacjentów z niedosłuchem stosuje aparat słuchowy. Dziś niedosłuch dotyczy nie tylko osób starszych, ale coraz częściej ofiarami hałasu stają się ludzie młodzi. Według badania EuroTrak w Polsce (2019 r.) odsetek dzieci, które zgłaszają problemy ze słuchem, jest największy w Europie. To samo badanie wskazuje, że tylko co trzecia osoba z ubytkami słuchu korzysta z aparatów słuchowych. Udowadnia to poważną lukę w efektywnym diagnozowaniu i leczeniu problemów ze słuchem.

Sytuację w tym zakresie chce poprawić Medicover, który w swoich wybranych centrach medycznych (w Warszawie, Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku) i w salonie Medicover Optyk w Łodzi realizuje nieodpłatne badanie słuchu, wykonywane przez dyplomowanych protetyków. W przypadku, gdy zdiagnozowany jest niedosłuch, specjalista może niezwłocznie zaproponować dobór aparatu słuchowego. Badanie dedykowane jest osobom dorosłym oraz dzieciom powyżej 6 r.ż.

Odpowiedni dobór aparatu determinuje końcowy efekt słyszenia, czyli decyduje o dalszym komforcie życia. Dlatego w oparciu o wnikliwy wywiad, znając specyfikę pacjenta, proponujemy urządzenia maksymalnie dopasowane do potrzeb danego pacjenta – mówi Gabriela Kulczak, audiofonolog z centrum medycznego Medicover – Jerozolimskie.

By zminimalizować ryzyko niedopasowania aparatu, udostępniamy go nieodpłatnie pacjentowi na okres jednego tygodnia, by zweryfikować efekt słyszenia w codziennych sytuacjach życiowych, komfort użytkowania i dopasowania do stylu życia. W takiej fazie testowania, którą w razie potrzeby wydłużamy, możliwe jest dostrajanie aparatu i korygowanie działania parametrów aparatu – dodaje.

Pacjenci Medicover mogą liczyć na bezpłatny serwis aparatu słuchowego – podczas wizyty serwisowej u protetyka, albo za pośrednictwem serwisu producenta. Gwarancja wynosi trzy lata. Niezależnie, przez cały czas użytkowania aparatu, możliwe jest bezpłatne dostrajanie, czyszczenie bądź korygowanie pracy aparatu podczas wizyty w centrum medycznym. Pacjent ma również możliwość odbycia wizyty u specjalisty.
 

Nasi pacjenci mogą korzystać z profesjonalnego wsparcia laryngologa, protetyka słuchu, audiofonologa, dokonywać przeglądu i serwisu aparatu słuchowego –  a wszystko to w jednym miejscu. Taka kompleksowość usług „pod jednym dachem” oddaje najlepiej nasze holistyczne podejście do zdrowia i sprawia, że dbanie o swój zdrowy tryb życia, ogólny dobrostan, staje się po prostu łatwiejsze – komentuje lek. Patryk Poniewierza, Dyrektor ds. Medycznych w Medicover w Polsce.

Medicover oferuje dofinansowanie NFZ do każdego aparatu słuchowego. Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia refundowane są dwa aparaty słuchowe dla każdej osoby z niedosłuchem, pod warunkiem że wartość utraty słuchu przekracza 30 dB HL u dziecka (do 26 roku życia) oraz 40 dB HL u osoby dorosłej powyżej 26 roku życia (dotyczy ucha na które jest zakładany aparat słuchowy).

Aparat słuchowy na NFZ można pozyskać w następujących oddziałach Medicover:

Centra medyczne
  • Medicover – Łukiska (ul. Łukiska 1, Warszawa)
  • Medicover – Jerozolimskie (Al. Jerozolimskie 96, Warszawa)
  • Medicover – Strzegomska (ul. Strzegomska 36, Wrocław)
  • Medicover – Gdańsk Forum (ul. Targ Sienny 7, Gdańsk)
  • Medicover – Poznań Plac Andersa (Pl. Andersa 5, Poznań)
Salon optyczny
  • Medicover Optyk – Łódź Pomorska (ul. Pomorska 106, Łódź)
Niezależnie od procedury refundacyjnej, Medicover oferuje szeroki wybór aparatów w różnej kategorii cenowej, których zakup możliwy jest w systemie ratalnym.  

źródło: Medicover