Medicalpress

Wspólnym mianownikiem prywatnego i publicznego sektora opieki zdrowotnej jest pacjent – jego zdrowie i profilaktyka chorób – podkreśla Artur Białkowski, nowy Prezes Zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej (PMP).

– Medycyna prywatna jest dziś skoncentrowana na pacjencie – począwszy od profilaktyki, znoszenia barier w dostępie do leczenia, zapewnienia opieki na poziomie ambulatoryjnym, aż po inwestycje w nowe technologie oraz zaangażowanie w kształcenie kadr medycznych – dodaje Prezes PMP.

Podmioty prywatne dysponują wykwalifikowaną kadrą, wiedzą, niezbędną nowoczesną infrastrukturą, a także zdobytym na przestrzeni lat doświadczeniem. Co więcej – sektor prywatny jest gotowy do dzielenia się z publicznym swoimi zasobami, doświadczeniem i know-how. Na szczególną uwagę – zdaniem Artura Białkowskiego – zasługują dobre praktyki prywatnych placówek w zakresie wdrażania innowacji, organizacji opieki oraz zarządzania.

Sektor prywatny i publiczny są naturalnymi partnerami do współpracy w zakresie wykorzystania nowych technologii, lecznictwa otwartego, a także profilaktyki, diagnostyki i organizacji opieki. Koncentracja na tych aspektach jest także zgodna z koncepcją Value Based Healthcare, w której duży nacisk kładzie się na zapobieganie schorzeniom, wczesne ich wykrywanie, a także wykorzystanie nowoczesnych technologii do leczenia w sposób najbardziej efektywny oraz wygodny dla pacjenta.

W ocenie Prezesa Pracodawców Medycyny Prywatnej kluczowe jest wprowadzenie modelu skoncentrowanego na efektach całego procesu leczenia (a nie pojedynczych świadczeń), który pozwala na poprawę bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentów, pobudza konkurencję między podmiotami leczniczymi w zakresie wyników leczenia i daje stały impuls do wdrażania innowacyjnych rozwiązań z myślą – oczywiście – o pacjencie.

System ochrony zdrowia powinien zachęcać świadczeniodawców do stałego podnoszenia jakości usług, wprowadzania nowoczesnych, coraz skuteczniejszych metod leczenia. Niezbędne w tym zakresie jest również gromadzenie i udostępnianie odpowiednich danych dotyczących wyników leczenia, a także wyceny świadczeń oraz cyfryzacja systemu, w tym przede wszystkim dostęp do elektronicznej dokumentacji medycznej – komentuje Artur Białkowski.

Czerpanie z własnych doświadczeń może pomóc obu sektorom zmierzyć się z najpoważniejszymi wyzwaniami systemu ochrony zdrowia, jakim są np. braki kadrowe. Sektor publiczny mógłby skorzystać z doświadczeń medycyny prywatnej w zakresie organizacji pracy personelu i opieki nad pacjentami. Wykorzystanie rozwiązań telemedycznych – które podnoszą wydajność systemu przy zachowaniu standardów bezpieczeństwa pacjentów oraz pracowników – jest z kolei doskonałym przykładem korzyści, jakie wnoszą do całego systemu ochrony zdrowia nowoczesne technologie.
 
Kolejnym istotnym elementem jest rozwój i poszerzenie skali lecznictwa otwartego, które pozwala na lepsze wykorzystanie zasobów systemu ochrony zdrowia. Jego przewagą są znacznie niższe – w porównaniu z leczeniem szpitalnym – koszty, przy jednoczesnym zapewnieniu – zarówno pacjentom, jak i pracownikom medycznym – większego komfortu oraz oszczędności czasu.
 
Podsumowując – niezwykle ważnymi wyzwaniami i zadaniami wspólnymi dla obu sektorów są:  wykorzystanie zasobów systemu prywatnego w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, racjonalizacja systemu opieki, w tym zwiększenie roli i znaczenia lecznictwa otwartego, organizacja systemu skoncentrowanego na pacjencie, wprowadzenie modelu opieki zdrowotnej opartego na wartości, stworzenie mechanizmów oceny, które będą bodźcem do poprawy jakości świadczeń, jak również zwiększania innowacyjności świadczeniodawców, wdrażanie nowoczesnych technologii, takich jak np. telemedycyna, a także inicjowanie zmian w zakresie zarządzania pracą personelu medycznego, czy wreszcie inwestycje w zdrowie publiczne i innowacyjne technologie.
 
Jako Pracodawcy Medycyny Prywatnej niezmiennie deklarujemy, że prywatni świadczeniodawcy są gotowi i chętni do dzielenia się doświadczeniami, które mogą przyczynić się do poprawy funkcjonowania całego systemu opieki nad pacjentem – podkreśla Prezes Artur Białkowski.
 
Pracodawcy Medycyny Prywatnej mają olbrzymią nadzieję, że udział, jak również rola świadczeniodawców prywatnych w całym systemie ochrony zdrowia zostaną w końcu właściwie dostrzeżone, co pozwoli na dynamizację rozwoju współpracy pomiędzy podmiotami, bez względu na strukturę właścicielską.

W centrum uwagi sektora prywatnego i publicznego zawsze musi pozostawać pacjent, a chęć zapewnienia mu możliwie najlepszej opieki powinna być elementem łączącym oraz integrującym wszystkim uczestników systemu.

źródło: Pracodawcy Medycyny Prywatnej

W ostatnich latach pozycja sektora prywatnego w systemie ochrony zdrowia w Polsce znacznie się umocniła. Działa on komplementarnie do sektora publicznego, nie zastępując go, a uzupełniając. Dla wielu Polaków medycyna prywatna jest dziś gwarantem bezpieczeństwa – szansą na uzyskanie szybkiej diagnozy, drugiej opinii czy skróceniem czasu oczekiwania na ważne badanie. Z czego to wynika i jakie są najciekawsze tendencje rządzące prywatną ochroną zdrowia?

1. Większa rola ubezpieczeń

W ostatnich latach obserwujemy wzrost bieżących wydatków na prywatną ochronę zdrowia. Według danych raportu GUS w 2021 roku zwiększyły się o 1,1 mld złotych w porównaniu do roku poprzedniego i wyniosły ostatecznie 13,6 mld złotych. Jednak – paradoksalnie – kwota, jaka jest pokrywana z kieszeni Polaków, uległa w minionych latach zmniejszeniu. 
Liczby, o jakich mowa, to w dużej mierze zasługa dodatkowych pakietów ubezpieczeń, czyli na przykład tych zapewnianych przez pracodawców. Dzięki temu, a nie mówi się o tym często, Polacy wydają nieco mniej na konsultacje czy usługi w ramach prywatnej opieki zdrowotnej – mówi dr n. ekon. Małgorzata Gałązka–Sobotka, Dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego. Jak dodaje: To spora zmiana w ciągu ostatnich lat. Chociaż wciąż daleko nam pod tym względem do krajów Europy Zachodniej, w których istnieje bardzo szeroki portfel ubezpieczeń dodatkowych. Tam kupuje się je w zależności od potrzeb, wieku i struktury gospodarstwa domowego.
2. Rosnące zainteresowanie usługami specjalistów

Jednym z najważniejszych trendów w prywatnej ochronie zdrowia jest, dużo większa niż w poprzednich latach, skłonność pacjentów do korzystania z zaawansowanych świadczeń zdrowotnych. Prywatne wizyty lekarskie dotychczas sprowadzały się najczęściej do wizyt u specjalistów (m.in. endokrynologów, kardiologów czy ginekologów). W porównaniu z publicznym systemem, w wielu przypadkach umożliwiało to szybszą i sprawniejszą diagnozę oraz ustalenie planu leczenia. Dzisiaj zakres ochrony zdrowia, na które przeznaczane są środki z prywatnych kieszeni, jest dużo szerszy. Polacy coraz chętniej korzystają nie tylko z konsultacji, ale także z wysokospecjalistycznej diagnostyki obrazowej czy zabiegów, które oferują placówki prywatne.
Przez długie lata Polaków nie było stać na to, aby samodzielnie sfinansować operację zaćmy, zabieg wstawienia endoprotezy lub w ogóle operację ortopedyczną. Mimo że te świadczenia są nielimitowane w ramach ubezpieczenia publicznego, to nadal mocno reglamentują je długie terminy oczekiwania, a pacjenci po prostu nie chcą czekać. Jest to podyktowane dużo większą wrażliwością Polaków na jakość życia, na rzecz poprawy której są gotowi przeznaczyć swoje oszczędności. To wystarczająca motywacja do tego, aby korzystać z oferty placówek prywatnych – dodaje dr Małgorzata Gałązka–Sobotka.
3. Edukacja społeczeństwa

Za wyższe niż w minionych latach zainteresowanie usługami specjalistów w dużej mierze odpowiada sektor prywatny. Ten dzięki nowoczesnym metodom komunikacji ze swoimi pacjentami i wykorzystywaniu działań marketingowych, jak mailingi czy newslettery, odgrywa rolę edukatora i skutecznie aktywizuje pacjentów. Jest to cenne szczególnie w obliczu tzw. długu zdrowotnego będącego między innymi efektem pandemii COVID-19, utrudnionego wówczas dostępu do lekarzy, rosnących kolejek do specjalistów oraz niskiej świadomości zdrowotnej Polaków. Propagowanie proaktywnej postawy pacjentów sprawia, że ten dług nie narasta.

4. Wysoka jakość usług

Jednym z czynników decydujących o rosnącej popularności medycyny prywatnej są wysokie standardy obsługi pacjentów. Dla wielu z nich pierwsze wrażenie związane z ustaleniem terminu, miejsca wizyty, ogólnych warunków i zasad przeprowadzenia procedury jest kluczowe przy wyborze placówki medycznej. 

Dużym ułatwieniem dla pacjentów jest fakt, że placówki prywatne, chętniej niż te publiczne, wykorzystują aplikacje do rejestrowania, jak chociażby stworzoną przez rodzimy start up Medidesk. Oprogramowanie wykorzystuje boty głosowe, które pomagają w umawianiu pacjentów na wizyty lekarskie przez integrację z systemami rezerwacji. Dzięki temu pacjent może łatwo i szybko umówić się telefonicznie na wizytę, bez konieczności długiego oczekiwania na odebranie połączenia przez pracowników recepcji. Może ją także równie sprawnie odwołać, nie blokując miejsca dla innych pacjentów, czekających w kolejce do specjalisty. 

Ponadto prywatne placówki wykorzystują boty głosowe do badania opinii pacjentów po odbytej wizycie, co pozwala na podnoszenie poziomu oferowanych usług i obsługi. 

Taki stały kontakt z placówką jest jednym z czynników zwiększających poczucie bezpieczeństwa wśród pacjentów. Świadomość łatwej dostępności do usług medycznych skłania do regularnego dbania o zdrowie.
 
 
5. Nowoczesne technologie na pierwszym planie

Sektor prywatny od lat jest pionierem we wdrażaniu nowoczesnych metod opieki i diagnostyki. To już nie tylko specjalistyczne konsultacje w formie porady telefonicznej. To także upowszechnianie urządzeń do telemonitorowania pacjentów (np. narzędzie Symptom checker), do wykonywania badań na odległość czy do zwiększenia udziału nowoczesnych metod diagnostycznych w domu pacjenta, pozwalających na zaobserwowanie objawów potencjalnej choroby i precyzyjne postawienie diagnozy. Prywatne placówki coraz częściej mogą sobie pozwolić na innowacyjny sprzęt, jak chociażby dostępne w kardiologii urządzenie do rejestracji EKG, w którym to nie lekarz, a algorytm analizuje dane z zapisu, co pozwala na dużo szybsze i dokładniejsze wykrycie potencjalnych wad serca.
Aktualnym wyzwaniom prywatnej ochrony zdrowia, a także zmianom i trendom, jakie zachodzą w jej obszarze, poświęcony będzie specjalny panel podczas konferencji Akademia Managera Ochrony Zdrowia. Wydarzenie odbędzie się w dniach 11-12 maja w Warszawie.
źródło: Publicon Services

W ostatnich latach pozycja sektora prywatnego w systemie ochrony zdrowia w Polsce znacznie się umocniła. Działa on komplementarnie do sektora publicznego, nie zastępując go, a uzupełniając. Dla wielu Polaków medycyna prywatna jest dziś gwarantem bezpieczeństwa – szansą na uzyskanie szybkiej diagnozy, drugiej opinii czy skróceniem czasu oczekiwania na ważne badanie. Z czego to wynika i jakie są najciekawsze tendencje rządzące prywatną ochroną zdrowia?

1. Większa rola ubezpieczeń

W ostatnich latach obserwujemy wzrost bieżących wydatków na prywatną ochronę zdrowia. Według danych raportu GUS w 2021 roku zwiększyły się o 1,1 mld złotych w porównaniu do roku poprzedniego i wyniosły ostatecznie 13,6 mld złotych. Jednak – paradoksalnie – kwota, jaka jest pokrywana z kieszeni Polaków, uległa w minionych latach zmniejszeniu. 
Liczby, o jakich mowa, to w dużej mierze zasługa dodatkowych pakietów ubezpieczeń, czyli na przykład tych zapewnianych przez pracodawców. Dzięki temu, a nie mówi się o tym często, Polacy wydają nieco mniej na konsultacje czy usługi w ramach prywatnej opieki zdrowotnej – mówi dr n. ekon. Małgorzata Gałązka–Sobotka, Dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego. Jak dodaje: To spora zmiana w ciągu ostatnich lat. Chociaż wciąż daleko nam pod tym względem do krajów Europy Zachodniej, w których istnieje bardzo szeroki portfel ubezpieczeń dodatkowych. Tam kupuje się je w zależności od potrzeb, wieku i struktury gospodarstwa domowego.
2. Rosnące zainteresowanie usługami specjalistów

Jednym z najważniejszych trendów w prywatnej ochronie zdrowia jest, dużo większa niż w poprzednich latach, skłonność pacjentów do korzystania z zaawansowanych świadczeń zdrowotnych. Prywatne wizyty lekarskie dotychczas sprowadzały się najczęściej do wizyt u specjalistów (m.in. endokrynologów, kardiologów czy ginekologów). W porównaniu z publicznym systemem, w wielu przypadkach umożliwiało to szybszą i sprawniejszą diagnozę oraz ustalenie planu leczenia. Dzisiaj zakres ochrony zdrowia, na które przeznaczane są środki z prywatnych kieszeni, jest dużo szerszy. Polacy coraz chętniej korzystają nie tylko z konsultacji, ale także z wysokospecjalistycznej diagnostyki obrazowej czy zabiegów, które oferują placówki prywatne.
Przez długie lata Polaków nie było stać na to, aby samodzielnie sfinansować operację zaćmy, zabieg wstawienia endoprotezy lub w ogóle operację ortopedyczną. Mimo że te świadczenia są nielimitowane w ramach ubezpieczenia publicznego, to nadal mocno reglamentują je długie terminy oczekiwania, a pacjenci po prostu nie chcą czekać. Jest to podyktowane dużo większą wrażliwością Polaków na jakość życia, na rzecz poprawy której są gotowi przeznaczyć swoje oszczędności. To wystarczająca motywacja do tego, aby korzystać z oferty placówek prywatnych – dodaje dr Małgorzata Gałązka–Sobotka.
3. Edukacja społeczeństwa

Za wyższe niż w minionych latach zainteresowanie usługami specjalistów w dużej mierze odpowiada sektor prywatny. Ten dzięki nowoczesnym metodom komunikacji ze swoimi pacjentami i wykorzystywaniu działań marketingowych, jak mailingi czy newslettery, odgrywa rolę edukatora i skutecznie aktywizuje pacjentów. Jest to cenne szczególnie w obliczu tzw. długu zdrowotnego będącego między innymi efektem pandemii COVID-19, utrudnionego wówczas dostępu do lekarzy, rosnących kolejek do specjalistów oraz niskiej świadomości zdrowotnej Polaków. Propagowanie proaktywnej postawy pacjentów sprawia, że ten dług nie narasta.

4. Wysoka jakość usług

Jednym z czynników decydujących o rosnącej popularności medycyny prywatnej są wysokie standardy obsługi pacjentów. Dla wielu z nich pierwsze wrażenie związane z ustaleniem terminu, miejsca wizyty, ogólnych warunków i zasad przeprowadzenia procedury jest kluczowe przy wyborze placówki medycznej. 

Dużym ułatwieniem dla pacjentów jest fakt, że placówki prywatne, chętniej niż te publiczne, wykorzystują aplikacje do rejestrowania, jak chociażby stworzoną przez rodzimy start up Medidesk. Oprogramowanie wykorzystuje boty głosowe, które pomagają w umawianiu pacjentów na wizyty lekarskie przez integrację z systemami rezerwacji. Dzięki temu pacjent może łatwo i szybko umówić się telefonicznie na wizytę, bez konieczności długiego oczekiwania na odebranie połączenia przez pracowników recepcji. Może ją także równie sprawnie odwołać, nie blokując miejsca dla innych pacjentów, czekających w kolejce do specjalisty. 

Ponadto prywatne placówki wykorzystują boty głosowe do badania opinii pacjentów po odbytej wizycie, co pozwala na podnoszenie poziomu oferowanych usług i obsługi. 

Taki stały kontakt z placówką jest jednym z czynników zwiększających poczucie bezpieczeństwa wśród pacjentów. Świadomość łatwej dostępności do usług medycznych skłania do regularnego dbania o zdrowie.
 
 
5. Nowoczesne technologie na pierwszym planie

Sektor prywatny od lat jest pionierem we wdrażaniu nowoczesnych metod opieki i diagnostyki. To już nie tylko specjalistyczne konsultacje w formie porady telefonicznej. To także upowszechnianie urządzeń do telemonitorowania pacjentów (np. narzędzie Symptom checker), do wykonywania badań na odległość czy do zwiększenia udziału nowoczesnych metod diagnostycznych w domu pacjenta, pozwalających na zaobserwowanie objawów potencjalnej choroby i precyzyjne postawienie diagnozy. Prywatne placówki coraz częściej mogą sobie pozwolić na innowacyjny sprzęt, jak chociażby dostępne w kardiologii urządzenie do rejestracji EKG, w którym to nie lekarz, a algorytm analizuje dane z zapisu, co pozwala na dużo szybsze i dokładniejsze wykrycie potencjalnych wad serca.
Aktualnym wyzwaniom prywatnej ochrony zdrowia, a także zmianom i trendom, jakie zachodzą w jej obszarze, poświęcony będzie specjalny panel podczas konferencji Akademia Managera Ochrony Zdrowia. Wydarzenie odbędzie się w dniach 11-12 maja w Warszawie.
źródło: Publicon Services
Współpraca między prywatną a publiczną służbą zdrowia jest niezwykle ważna, bo obydwa systemy się uzupełniają. Według Anny Rulkiewicz, prezeski Grupy LUX MED, sektor prywatny wspiera kształcenie lekarzy m.in. poprzez studia podyplomowe, dając miejsca rezydenckie czy organizując staże. Anna Rulkiewicz wzięła udział w panelu „Finansowane systemu ochrony zdrowia”, który odbył się pierwszego dnia XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Źródło: PAP MediaRoom

Współpraca między prywatną a publiczną służbą zdrowia jest niezwykle ważna, bo obydwa systemy się uzupełniają. Według Anny Rulkiewicz, prezeski Grupy LUX MED, sektor prywatny wspiera kształcenie lekarzy m.in. poprzez studia podyplomowe, dając miejsca rezydenckie czy organizując staże. Anna Rulkiewicz wzięła udział w panelu „Finansowane systemu ochrony zdrowia”, który odbył się pierwszego dnia XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Źródło: PAP MediaRoom

Wysokie koszty terapii oraz brak dostępu do odpowiednich placówek medycznych i specjalistów często powodują ograniczenia w wyborze, a także zastosowaniu odpowiedniego leczenia. Aby wesprzeć klientów w powrocie do zdrowia, w przypadku zachorowania na nowotwór, a także w razie konieczności przeprowadzenia operacji kardiochirurgicznej, neurochirurgicznej lub przeszczepu, Nationale-Nederlanden umożliwiło rozszerzenie ubezpieczenia Ochrona+, Ochrona Jutra oraz Sposób na przyszłość o nowy pakiet ,,Dbamy bez granic”. Dodatkowa umowa obejmuje m.in. leczenie za granicą z limitem kosztów na poziomie aż 2 mln euro.
Co roku w dniach 4-24 czerwca obchodzimy w Polsce Dni Walki z Rakiem. Ich głównym celem jest podniesienie świadomości zagrożenia chorobą, przypomnienie o regularnych badaniach profilaktycznych, a także uświadomienie społeczeństwu konieczności podjęcia szybkiego i odpowiedniego działania w przypadku niekorzystnej diagnozy. Z raportu ,,Health at a Glance 2021” wynika, że wskaźnik zachorowalności na nowotwory w Polsce wynosi 267 osób na 100 tys. mieszkańców, a śmiertelność oscyluje na poziomie 228 zgonów, co stawia nasz kraj w niechlubnej czołówce wszystkich państw OECD[1]. Jednak zdaniem onkologów, rozpoznanie symptomów choroby we wczesnym stadium oraz podjęcie odpowiedniej terapii, zwiększają szanse pacjentów na całkowite wyleczenie.

2 mln euro na zagraniczne leczenie
Aby zapewnić swoim klientom wsparcie oraz poczucie stabilizacji finansowej podczas walki o powrót do zdrowia, Nationale-Nederlanden rozszerzyło swoje produkty życiowe o pakiet ,,Dbamy bez granic’’ z limitem kosztów do 2 mln euro na organizację i pokrycie kosztów leczenia dla każdej osoby objętej ubezpieczeniem. Uwzględnia ono m.in. organizację leczenia w jednej z najlepszych placówek medycznych na świecie, transport oraz zakwaterowanie dla pacjenta i osoby towarzyszącej, a także wsparcie specjalistów, w tym tłumacza. Pakiet obejmuje takie choroby, jak nowotwór, w tym nowotwory złośliwe (białaczka czy chłoniak), a także choroby sercowo-naczyniowej wymagającej operacji lub konieczności przeszczepu organu i stanu kwalifikującego pacjenta do zabiegu neurochirurgicznego.

  Każdy z nas codziennie stara się zabezpieczać na wypadek różnych zdarzeń losowych. Wiemy, jak istotne jest posiadanie swojego rodzaju poduszki bezpieczeństwa w razie nagłej choroby. Niestety, aktualne statystyki potwierdzają jednoznacznie, że nowotwory są drugą po problemach z układem krążenia przyczyną zgonów w Polsce. Co istotne, jak twierdzą specjaliści, wielu z nich udałoby się uniknąć, gdyby szybciej została postawiona prawidłowa diagnoza lub zastosowana odpowiednia terapia – mówi Joanna Walczuk, dyrektor ds. produktów w Nationale-Nederlanden.

 Jednak często na drodze pacjentów w szybkim rozpoczęciu leczenia stoją kwestie finansowe. Zebranie odpowiedniej, nierzadko wysokiej kwoty to ogromne wyzwanie. Dlatego, postanowiliśmy umożliwić naszym klientom posiadającym ubezpieczenie ,,Ochrona+’’,,,Ochrona Jutra” lub ,,Sposób na Przyszłość” rozszerzenie pakietu o dodatkową umowę ,,Dbamy bez granic’’, która w sytuacji poważnej choroby umożliwi im kurację w placówce medycznej poza granicami naszego kraju – dodaje.

Ograniczenia finansowe nierzadko bywają przeszkodą w podjęciu specjalnej terapii podczas zdiagnozowania nowotworu lub ciężkiej choroby wymagającej przeprowadzenia operacji neurochirurgicznej czy przeszczepu. Limit 2 mln euro oferowany przez Nationale-Nederlanden w ramach pakietu ,,Dbamy bez granic” zapewni właścicielom umowy oraz jego najbliższym objętym ubezpieczeniem poczucie komfortu i bezpieczeństwa na każdym etapie leczenia.
 
Szereg korzyści dla pacjentów
Oferta ,,Dbamy bez granic” obejmuje ochronę osób już od momentu otrzymania diagnozy choroby. Zapewnia ona możliwość weryfikacji wyników u drugiego specjalisty, terapii w zagranicznej placówce, a także pokrycie kosztów transportu i noclegu również osoby towarzyszącej. Ponadto, dodatkowa umowa do produktu Nationale-Nederlanden ,,Ochrona+” gwarantuje opłacenie badań medycznych, konsultacji lekarskich i potrzebnych leków do 50 tys. euro po powrocie pacjenta do kraju w ramach kontynuacji leczenia.

Co więcej, osoba posiadająca ochronę w zakresie ,,Dbamy bez granic” otrzyma dostęp do portalu dbamybezgranic.pl, pomoc tłumacza oraz specjalnie przypisanego pacjentowi przewodnika, który będzie źródłem wiedzy i wsparcia na każdy etapie leczenia.

– Terapia bywa często długofalowym procesem i rozpoczyna się już w momencie pierwszych badań mających na celu postawienie prawidłowej diagnozy. Po odbytym leczeniu lub zabiegu operacyjnym pacjenci, będąc już w domu, często wymagają dodatkowych konsultacji medycznych, przyjmowania drogich leków lub rehabilitacji. Nasz nowy pakiet zapewni klientowi i jego najbliższym wsparcie finansowe w wysokości do 2 mln euro i opiekę specjalistów, w tym psychologa przez cały okres walki o powrót do zdrowia – dodaje Joanna Walczuk.

Pełna ochrona również dla dzieci
W ramach pakietu ,,Dbamy bez granic’’ klient może objąć ubezpieczeniem nie tylko siebie, ale także swoje dzieci, które ukończyły 1. rok życia.  Dodatkowo, Nationale-Nederlanden gwarantuje odszkodowanie w wysokości 100 euro za każdy dzień pobytu w szpitalu (max. przez 60 dni). Najnowsza oferta skierowana jest do osób na stałe zamieszkujących terytorium Polski.

Rozszerzone ubezpieczenia na życie wpisują się w potrzeby obecnych klientów oczekujących poczucia bezpieczeństwa, w tym finansowego, podczas całego procesu leczenia, ale także nowych, którzy w ramach przejęcia spółki MetLife w Polsce mogą dołączyć do Nationale-Nederlanden.
 
 
 
 
[1] https://pulsmedycyny.pl/zgony-z-powodu-raka-polska-wciaz-ma-jeden-z-najwyzszych-wskaznikow-umieralnosci-wsrod-krajow-oecd-raport-1136388
źródło: NN
Wysokie koszty terapii oraz brak dostępu do odpowiednich placówek medycznych i specjalistów często powodują ograniczenia w wyborze, a także zastosowaniu odpowiedniego leczenia. Aby wesprzeć klientów w powrocie do zdrowia, w przypadku zachorowania na nowotwór, a także w razie konieczności przeprowadzenia operacji kardiochirurgicznej, neurochirurgicznej lub przeszczepu, Nationale-Nederlanden umożliwiło rozszerzenie ubezpieczenia Ochrona+, Ochrona Jutra oraz Sposób na przyszłość o nowy pakiet ,,Dbamy bez granic”. Dodatkowa umowa obejmuje m.in. leczenie za granicą z limitem kosztów na poziomie aż 2 mln euro.
Co roku w dniach 4-24 czerwca obchodzimy w Polsce Dni Walki z Rakiem. Ich głównym celem jest podniesienie świadomości zagrożenia chorobą, przypomnienie o regularnych badaniach profilaktycznych, a także uświadomienie społeczeństwu konieczności podjęcia szybkiego i odpowiedniego działania w przypadku niekorzystnej diagnozy. Z raportu ,,Health at a Glance 2021” wynika, że wskaźnik zachorowalności na nowotwory w Polsce wynosi 267 osób na 100 tys. mieszkańców, a śmiertelność oscyluje na poziomie 228 zgonów, co stawia nasz kraj w niechlubnej czołówce wszystkich państw OECD[1]. Jednak zdaniem onkologów, rozpoznanie symptomów choroby we wczesnym stadium oraz podjęcie odpowiedniej terapii, zwiększają szanse pacjentów na całkowite wyleczenie.

2 mln euro na zagraniczne leczenie
Aby zapewnić swoim klientom wsparcie oraz poczucie stabilizacji finansowej podczas walki o powrót do zdrowia, Nationale-Nederlanden rozszerzyło swoje produkty życiowe o pakiet ,,Dbamy bez granic’’ z limitem kosztów do 2 mln euro na organizację i pokrycie kosztów leczenia dla każdej osoby objętej ubezpieczeniem. Uwzględnia ono m.in. organizację leczenia w jednej z najlepszych placówek medycznych na świecie, transport oraz zakwaterowanie dla pacjenta i osoby towarzyszącej, a także wsparcie specjalistów, w tym tłumacza. Pakiet obejmuje takie choroby, jak nowotwór, w tym nowotwory złośliwe (białaczka czy chłoniak), a także choroby sercowo-naczyniowej wymagającej operacji lub konieczności przeszczepu organu i stanu kwalifikującego pacjenta do zabiegu neurochirurgicznego.

  Każdy z nas codziennie stara się zabezpieczać na wypadek różnych zdarzeń losowych. Wiemy, jak istotne jest posiadanie swojego rodzaju poduszki bezpieczeństwa w razie nagłej choroby. Niestety, aktualne statystyki potwierdzają jednoznacznie, że nowotwory są drugą po problemach z układem krążenia przyczyną zgonów w Polsce. Co istotne, jak twierdzą specjaliści, wielu z nich udałoby się uniknąć, gdyby szybciej została postawiona prawidłowa diagnoza lub zastosowana odpowiednia terapia – mówi Joanna Walczuk, dyrektor ds. produktów w Nationale-Nederlanden.

 Jednak często na drodze pacjentów w szybkim rozpoczęciu leczenia stoją kwestie finansowe. Zebranie odpowiedniej, nierzadko wysokiej kwoty to ogromne wyzwanie. Dlatego, postanowiliśmy umożliwić naszym klientom posiadającym ubezpieczenie ,,Ochrona+’’,,,Ochrona Jutra” lub ,,Sposób na Przyszłość” rozszerzenie pakietu o dodatkową umowę ,,Dbamy bez granic’’, która w sytuacji poważnej choroby umożliwi im kurację w placówce medycznej poza granicami naszego kraju – dodaje.

Ograniczenia finansowe nierzadko bywają przeszkodą w podjęciu specjalnej terapii podczas zdiagnozowania nowotworu lub ciężkiej choroby wymagającej przeprowadzenia operacji neurochirurgicznej czy przeszczepu. Limit 2 mln euro oferowany przez Nationale-Nederlanden w ramach pakietu ,,Dbamy bez granic” zapewni właścicielom umowy oraz jego najbliższym objętym ubezpieczeniem poczucie komfortu i bezpieczeństwa na każdym etapie leczenia.
 
Szereg korzyści dla pacjentów
Oferta ,,Dbamy bez granic” obejmuje ochronę osób już od momentu otrzymania diagnozy choroby. Zapewnia ona możliwość weryfikacji wyników u drugiego specjalisty, terapii w zagranicznej placówce, a także pokrycie kosztów transportu i noclegu również osoby towarzyszącej. Ponadto, dodatkowa umowa do produktu Nationale-Nederlanden ,,Ochrona+” gwarantuje opłacenie badań medycznych, konsultacji lekarskich i potrzebnych leków do 50 tys. euro po powrocie pacjenta do kraju w ramach kontynuacji leczenia.

Co więcej, osoba posiadająca ochronę w zakresie ,,Dbamy bez granic” otrzyma dostęp do portalu dbamybezgranic.pl, pomoc tłumacza oraz specjalnie przypisanego pacjentowi przewodnika, który będzie źródłem wiedzy i wsparcia na każdy etapie leczenia.

– Terapia bywa często długofalowym procesem i rozpoczyna się już w momencie pierwszych badań mających na celu postawienie prawidłowej diagnozy. Po odbytym leczeniu lub zabiegu operacyjnym pacjenci, będąc już w domu, często wymagają dodatkowych konsultacji medycznych, przyjmowania drogich leków lub rehabilitacji. Nasz nowy pakiet zapewni klientowi i jego najbliższym wsparcie finansowe w wysokości do 2 mln euro i opiekę specjalistów, w tym psychologa przez cały okres walki o powrót do zdrowia – dodaje Joanna Walczuk.

Pełna ochrona również dla dzieci
W ramach pakietu ,,Dbamy bez granic’’ klient może objąć ubezpieczeniem nie tylko siebie, ale także swoje dzieci, które ukończyły 1. rok życia.  Dodatkowo, Nationale-Nederlanden gwarantuje odszkodowanie w wysokości 100 euro za każdy dzień pobytu w szpitalu (max. przez 60 dni). Najnowsza oferta skierowana jest do osób na stałe zamieszkujących terytorium Polski.

Rozszerzone ubezpieczenia na życie wpisują się w potrzeby obecnych klientów oczekujących poczucia bezpieczeństwa, w tym finansowego, podczas całego procesu leczenia, ale także nowych, którzy w ramach przejęcia spółki MetLife w Polsce mogą dołączyć do Nationale-Nederlanden.
 
 
 
 
[1] https://pulsmedycyny.pl/zgony-z-powodu-raka-polska-wciaz-ma-jeden-z-najwyzszych-wskaznikow-umieralnosci-wsrod-krajow-oecd-raport-1136388
źródło: NN
Po III kwartale 2021 roku wartość składki przypisanej brutto na prywatne ubezpieczenia zdrowotne przekroczyła 760 mln zł. To nieduży wydatek w porównaniu z kosztem usług medycznych opłacanych prywatnie przez pacjentów, który w 2020 roku wyniósł 44 mld zł. Liczba Polaków korzystających z prywatnych pakietów medycznych zwiększyła się o 17 proc. rok do roku, do czego wydatnie przyczyniła się także pandemia. Zdrowie już wcześniej było jednym z głównych obszarów trosk polskich respondentów, a w ubiegłym roku udział osób, dla których przedmiotem największej obawy jest brak dostępu do usług medycznych, wzrósł o 5 pkt proc. i przekroczył 70 proc.
 Prognozujemy, że wartość rynku ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce w 2021 roku przekroczy 1 mld zł. Rozwijamy się bardzo szybko i ten rozwój na pewno będzie postępował w kolejnych latach. Dość spojrzeć na to, ile jako Polacy wydajemy ze swojej kieszeni na prywatne konsultacje lekarskie i badania diagnostyczne – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marcin Rybarczyk, kierownik w Departamencie Ubezpieczeń Zdrowotnych Compensa TU SA Vienna Insurance Group. – W 2020 roku wydaliśmy 44 mld zł, w 2021 roku ta kwota na pewno jest wyższa, patrząc chociażby na rekordową inflację kosztów świadczeń medycznych. Jako ubezpieczyciele z systemowego punktu widzenia możemy te środki wydać bardziej efektywnie. Z perspektywy statystycznego Polaka, jeżeli ma on dostęp do ubezpieczenia zdrowotnego, kiedy musi skorzystać z opieki medycznej, zrobi to prywatnie bez ponoszenia dodatkowych, dużych kosztów.

Po III kwartale 2021 roku prywatne ubezpieczenia zdrowotne miało już blisko 3,7 mln Polaków, czyli już prawie co czwarty zatrudniony. To o 17 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z raportu Polskiej Izby Ubezpieczeń. Pokazuje to nie tylko wzrost liczby polis, ale także wykonanych badań, wizyt i badań profilaktycznych. Według raportu „Mapa ryzyka Polaków” sporządzanego przez tę samą instytucję jedna z najpoważniejszych obaw jest związana z brakiem dostępu do opieki zdrowotnej. W lutym 2021 roku zadeklarowało tak 71 proc. respondentów. To wzrost o 5 pkt proc. w porównaniu do 2020 roku.

Posiadane pakiety to w większości wciąż świadczenia opłacane częściowo lub całkowicie przez pracodawców, ale rośnie też liczba osób wykupujących polisy zdrowotne na własną rękę.

– Udział grupowych ubezpieczeń zdrowotnych to jakieś 75 proc. w całym portfelu ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce. Patrząc na duże firmy, które zatrudniają powyżej 500 pracowników i mają siedzibę w dużej aglomeracji miejskiej, to taki program prywatnej opieki medycznej już jest standardem – informuje Marcin Rybarczyk. – W ostatnich latach widzimy, że coraz więcej firm, które mają siedzibę poza dużymi miastami, również decyduje się na zawarcie ubezpieczenia w ramach programu Compensa MULTI Zdrowie. Widzimy, że bardzo wzrasta nam sprzedaż polis dla firm mniejszych, które zatrudniają od pięciu do dwudziestu pracowników. Wszystko to dzięki zróżnicowanej sieci prywatnych placówek medycznych i łatwemu dostępowi do prywatnej opieki medycznej.

Z badania PIU przeprowadzonego pod koniec 2020 roku wynika, że ponad 80 proc. Polaków zadeklarowało gotowość ponoszenia dodatkowych miesięcznych opłat za opiekę medyczną, nie licząc składek odprowadzanych na NFZ. Najsilniejszą motywacją jest przede wszystkim chęć zapewnienia sobie i swojej rodzinie szybkiego dostępu do specjalistów oraz do najnowszych technologii medycznych, skorzystanie z USG, tomografii czy rezonansu. Ważną zachętą byłaby także możliwość odliczenia wydatkowanych na ten cel kwot od podatku.

 Największą bolączką publicznego systemu służby zdrowia jest brak dostępu do efektywnej profilaktyki, dostępnych od ręki konsultacji u lekarzy specjalistów i badań diagnostycznych. Jeszcze przed epidemią na konsultacje u takich specjalistów jak endokrynolog trzeba było czekać powyżej 14 miesięcy. Do kardiologa musieliśmy ustawić się w kolejce ciągnącej się powyżej dziewięciu miesięcy. Podobnie jest z badaniami diagnostycznymi. Ten dług zdrowotny powiększył się w czasie pandemii – zauważa ekspert Compensy. – Największym kosztem w ramach systemu publicznego, jaki generują Polacy, są długotrwałe pobyty w szpitalu. Dzięki dostępowi do efektywnej prywatnej opieki medycznej, jaką zapewniają ubezpieczenia zdrowotne, możemy ten koszt bardzo mocno zredukować.

Ubezpieczenia zdrowotne pozwalają ograniczyć wydatki na coraz droższe usługi zdrowotne. Z najnowszych danych GUS-u wynika, że ceny w kategorii zdrowie w ubiegłym roku wzrosły o 3,3 proc. To wprawdzie znacznie mniej, niż wynosi średnia dla wszystkich produktów i usług (5,1 proc.), ale jest to głównie „zasługa” cen lekarstw oraz urządzeń i sprzętu terapeutycznego, które podrożały odpowiednio o 1,6 i 2,6 proc. Tymczasem usługi lekarskie podrożały od stycznia do grudnia o 6,7 proc., a stomatologiczne – o 8,1 proc.

Z kolei wartość składki przypisanej brutto w prywatnych ubezpieczeniach zdrowotnych po III kwartale 2021 roku wzrosła o blisko 15 proc. i wynosi 760 mln zł. Co piąta osoba mająca prywatne ubezpieczenie zdrowotne wykupiła je lub przedłużyła pod wpływem pandemii. Z kolei 40 proc. pytanych rozważało taki zakup, połowa – ze względu na sytuację pandemiczną. Badania przeprowadzone w październiku przez CBOS wskazują, że dwie trzecie Polaków jest niezadowolonych z funkcjonowania opieki zdrowotnej w Polsce, a tylko 29 proc. ocenia ją pozytywnie. Najczęściej wskazywane wady systemu to trudny dostęp do badań i lekarzy w ramach NFZ.

 Jednym z czynników, który wpływa na wzrost popularności ubezpieczeń zdrowotnych, jest wzrost świadomości Polaków. Coraz bardziej dbamy o swoje zdrowie, a doświadczenia pandemii pokazały nam, jak jest ono ważne. Chcemy jako społeczeństwo mieć dostęp do efektywnej opieki medycznej – mówi Marcin Rybarczyk.

Jak podkreśla, coraz częściej wybór Polaków pada na zakup polisy ubezpieczeniowej, a nie abonamentu medycznego oferowanego przez duże centra medyczne. Powodem jest realna dostępność do świadczeń.

– W ramach produktów ubezpieczeniowych gwarantujemy dostęp do świadczeń w określonych terminach, a możemy to robić właśnie dzięki dostępowi do zróżnicowanych, zdywersyfikowanych sieci prywatnych placówek medycznych. W ramach programu Compensa MULTI Zdrowie nasi klienci mogą korzystać z sieci ponad 2,6 tys. prywatnych placówek medycznych – podkreśla ekspert Compensy.

źródło: newseria

Po III kwartale 2021 roku wartość składki przypisanej brutto na prywatne ubezpieczenia zdrowotne przekroczyła 760 mln zł. To nieduży wydatek w porównaniu z kosztem usług medycznych opłacanych prywatnie przez pacjentów, który w 2020 roku wyniósł 44 mld zł. Liczba Polaków korzystających z prywatnych pakietów medycznych zwiększyła się o 17 proc. rok do roku, do czego wydatnie przyczyniła się także pandemia. Zdrowie już wcześniej było jednym z głównych obszarów trosk polskich respondentów, a w ubiegłym roku udział osób, dla których przedmiotem największej obawy jest brak dostępu do usług medycznych, wzrósł o 5 pkt proc. i przekroczył 70 proc.
 Prognozujemy, że wartość rynku ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce w 2021 roku przekroczy 1 mld zł. Rozwijamy się bardzo szybko i ten rozwój na pewno będzie postępował w kolejnych latach. Dość spojrzeć na to, ile jako Polacy wydajemy ze swojej kieszeni na prywatne konsultacje lekarskie i badania diagnostyczne – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Marcin Rybarczyk, kierownik w Departamencie Ubezpieczeń Zdrowotnych Compensa TU SA Vienna Insurance Group. – W 2020 roku wydaliśmy 44 mld zł, w 2021 roku ta kwota na pewno jest wyższa, patrząc chociażby na rekordową inflację kosztów świadczeń medycznych. Jako ubezpieczyciele z systemowego punktu widzenia możemy te środki wydać bardziej efektywnie. Z perspektywy statystycznego Polaka, jeżeli ma on dostęp do ubezpieczenia zdrowotnego, kiedy musi skorzystać z opieki medycznej, zrobi to prywatnie bez ponoszenia dodatkowych, dużych kosztów.

Po III kwartale 2021 roku prywatne ubezpieczenia zdrowotne miało już blisko 3,7 mln Polaków, czyli już prawie co czwarty zatrudniony. To o 17 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z raportu Polskiej Izby Ubezpieczeń. Pokazuje to nie tylko wzrost liczby polis, ale także wykonanych badań, wizyt i badań profilaktycznych. Według raportu „Mapa ryzyka Polaków” sporządzanego przez tę samą instytucję jedna z najpoważniejszych obaw jest związana z brakiem dostępu do opieki zdrowotnej. W lutym 2021 roku zadeklarowało tak 71 proc. respondentów. To wzrost o 5 pkt proc. w porównaniu do 2020 roku.

Posiadane pakiety to w większości wciąż świadczenia opłacane częściowo lub całkowicie przez pracodawców, ale rośnie też liczba osób wykupujących polisy zdrowotne na własną rękę.

– Udział grupowych ubezpieczeń zdrowotnych to jakieś 75 proc. w całym portfelu ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce. Patrząc na duże firmy, które zatrudniają powyżej 500 pracowników i mają siedzibę w dużej aglomeracji miejskiej, to taki program prywatnej opieki medycznej już jest standardem – informuje Marcin Rybarczyk. – W ostatnich latach widzimy, że coraz więcej firm, które mają siedzibę poza dużymi miastami, również decyduje się na zawarcie ubezpieczenia w ramach programu Compensa MULTI Zdrowie. Widzimy, że bardzo wzrasta nam sprzedaż polis dla firm mniejszych, które zatrudniają od pięciu do dwudziestu pracowników. Wszystko to dzięki zróżnicowanej sieci prywatnych placówek medycznych i łatwemu dostępowi do prywatnej opieki medycznej.

Z badania PIU przeprowadzonego pod koniec 2020 roku wynika, że ponad 80 proc. Polaków zadeklarowało gotowość ponoszenia dodatkowych miesięcznych opłat za opiekę medyczną, nie licząc składek odprowadzanych na NFZ. Najsilniejszą motywacją jest przede wszystkim chęć zapewnienia sobie i swojej rodzinie szybkiego dostępu do specjalistów oraz do najnowszych technologii medycznych, skorzystanie z USG, tomografii czy rezonansu. Ważną zachętą byłaby także możliwość odliczenia wydatkowanych na ten cel kwot od podatku.

 Największą bolączką publicznego systemu służby zdrowia jest brak dostępu do efektywnej profilaktyki, dostępnych od ręki konsultacji u lekarzy specjalistów i badań diagnostycznych. Jeszcze przed epidemią na konsultacje u takich specjalistów jak endokrynolog trzeba było czekać powyżej 14 miesięcy. Do kardiologa musieliśmy ustawić się w kolejce ciągnącej się powyżej dziewięciu miesięcy. Podobnie jest z badaniami diagnostycznymi. Ten dług zdrowotny powiększył się w czasie pandemii – zauważa ekspert Compensy. – Największym kosztem w ramach systemu publicznego, jaki generują Polacy, są długotrwałe pobyty w szpitalu. Dzięki dostępowi do efektywnej prywatnej opieki medycznej, jaką zapewniają ubezpieczenia zdrowotne, możemy ten koszt bardzo mocno zredukować.

Ubezpieczenia zdrowotne pozwalają ograniczyć wydatki na coraz droższe usługi zdrowotne. Z najnowszych danych GUS-u wynika, że ceny w kategorii zdrowie w ubiegłym roku wzrosły o 3,3 proc. To wprawdzie znacznie mniej, niż wynosi średnia dla wszystkich produktów i usług (5,1 proc.), ale jest to głównie „zasługa” cen lekarstw oraz urządzeń i sprzętu terapeutycznego, które podrożały odpowiednio o 1,6 i 2,6 proc. Tymczasem usługi lekarskie podrożały od stycznia do grudnia o 6,7 proc., a stomatologiczne – o 8,1 proc.

Z kolei wartość składki przypisanej brutto w prywatnych ubezpieczeniach zdrowotnych po III kwartale 2021 roku wzrosła o blisko 15 proc. i wynosi 760 mln zł. Co piąta osoba mająca prywatne ubezpieczenie zdrowotne wykupiła je lub przedłużyła pod wpływem pandemii. Z kolei 40 proc. pytanych rozważało taki zakup, połowa – ze względu na sytuację pandemiczną. Badania przeprowadzone w październiku przez CBOS wskazują, że dwie trzecie Polaków jest niezadowolonych z funkcjonowania opieki zdrowotnej w Polsce, a tylko 29 proc. ocenia ją pozytywnie. Najczęściej wskazywane wady systemu to trudny dostęp do badań i lekarzy w ramach NFZ.

 Jednym z czynników, który wpływa na wzrost popularności ubezpieczeń zdrowotnych, jest wzrost świadomości Polaków. Coraz bardziej dbamy o swoje zdrowie, a doświadczenia pandemii pokazały nam, jak jest ono ważne. Chcemy jako społeczeństwo mieć dostęp do efektywnej opieki medycznej – mówi Marcin Rybarczyk.

Jak podkreśla, coraz częściej wybór Polaków pada na zakup polisy ubezpieczeniowej, a nie abonamentu medycznego oferowanego przez duże centra medyczne. Powodem jest realna dostępność do świadczeń.

– W ramach produktów ubezpieczeniowych gwarantujemy dostęp do świadczeń w określonych terminach, a możemy to robić właśnie dzięki dostępowi do zróżnicowanych, zdywersyfikowanych sieci prywatnych placówek medycznych. W ramach programu Compensa MULTI Zdrowie nasi klienci mogą korzystać z sieci ponad 2,6 tys. prywatnych placówek medycznych – podkreśla ekspert Compensy.

źródło: newseria