Medicalpress
We wrześniu Warszawa stanie się centrum światowej kardioonkologii. Narodowy Instytut Onkologii zorganizuje pierwszą w Polsce międzynarodową konferencję poświęconą tej interdyscyplinarnej specjalności – The Summit on Cardio-Oncology Excellence 2025. Wydarzenie ma zgromadzić największe autorytety kliniczne i naukowe, które podzielą się najnowszą wiedzą o diagnostyce i leczeniu pacjentów cierpiących jednocześnie na choroby nowotworowe i sercowo-naczyniowe.
Historia kardioonkologii w NIO sięga 2012 roku, kiedy dr hab. n. med. Beata Jagielska, obecna dyrektor Instytutu, stworzyła Klinikę Chorób Wewnętrznych i Kardioonkologii. „Naszym celem od początku było zwiększenie dostępności świadczeń kardiologicznych dla chorych na nowotwory, bo widzieliśmy, jak bardzo brakuje takiej zintegrowanej opieki” – podkreśla. Jej publikacje dotyczące kardiotoksyczności terapii onkologicznych wpłynęły na poprawę standardów leczenia i bezpieczeństwa terapii przeciwnowotworowych. Dziś kardioonkologia w NIO działa jako wyodrębniony pododdział, zapewniając kompleksową opiekę pacjentom z różnymi rozpoznaniami.

Potrzeba takiej specjalizacji wynika z faktu, że nowotwory i choroby układu sercowo-naczyniowego to dwie najczęstsze przyczyny zgonów na świecie, a coraz częściej współistnieją. Jak zauważa dr hab. n. med. Sebastian Szmit, konsultant kardioonkolog w NIO, „synergia onkologii i kardiologii jest dziś kluczowa. Choroba serca może ograniczać możliwość zastosowania pełnej terapii przeciwnowotworowej, a leczenie onkologiczne może wpływać negatywnie na serce. Naszym zadaniem jest tak prowadzić pacjenta, by mógł bezpiecznie przejść terapię onkologiczną i zachować zdrowie serca na lata”.

Wrześniowa konferencja ma być impulsem do stworzenia ogólnopolskiej sieci ośrodków kardioonkologicznych, rozwoju programów edukacyjnych i badań naukowych. Patronat nad wydarzeniem objęły m.in. IC-OS, MASCC, ESMO, ESC, EHA, ESTRO, a także polskie towarzystwa naukowe i instytucje medyczne.

Narodowy Instytut Onkologii liczy, że kongres zainicjuje nową erę ścisłej współpracy międzynarodowej i krajowej. W przyszłości choroby nowotworowe i sercowo-naczyniowe mają być leczone w ramach jednej, spójnej strategii terapeutycznej, a nie w oddzielnych specjalizacjach.

Szczegóły wydarzenia dostępne są na stronie cardiooncology.pl

Źródło: NIO
Zapraszamy Państwa na I Konferencję Sekcji KardioOnkologii Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, która odbędzie się w dniach 11-12 października 2024 w Łodzi. Szacuje się, że grupa pacjentów z chorobami serca i naczyń oraz schorzeniem onkologicznym sięga 500.000 osób w Polsce. 
Program i rejestracja:
kardioonkologia.ptkardio.pl/konferencja

Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy,

 
z wielką przyjemnością zapraszamy na I Konferencję Sekcji KardioOnkologii Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, która odbędzie się w dniach 11-12 października 2024 w Łodzi.

KardioOnkologia stanowi niezwykle ważny i bez wątpienia najtrudniejszy temat współczesnej kardiologii. Najczęstszymi przyczynami zgonów są od lat schorzenia układu krążenia, i zaraz za nimi – choroby nowotworowe. Nic dziwnego zatem, że skojarzenie obu grup chorób – kardiologicznych oraz onkologicznych zdarza się tak często i jest tak klinicznie znaczące. Szacuje się, że grupa pacjentów z chorobami serca i naczyń oraz schorzeniem onkologicznym sięga 500.000 osób w Polsce. 
 
Co więcej, dokonuje się na naszych oczach ogromny postęp w zakresie obu dziedzin zarówno w zakresie diagnostyki jak i terapii. Aktualizacja wiedzy oraz stałe szkolenie w powyższym zakresie stanowi bardzo istotny element nowoczesnej edukacji i dlatego zapraszamy najwybitniejszych wykładowców z obu dziedzin do wygłoszenia wykładów i gorącej dyskusji. Z pewnością znajdziemy czas na udzielenie odpowiedzi na wszystkie Państwa pytania.
 
I Konferencja Sekcji KardioOnkologii PTK będzie też znakomitą okazją do inauguracji najnowszych standardów postępowania w tej dziedzinie z roku 2024. Kopię dokumentu otrzymają uczestnicy spotkania i na bieżąco dyskutować będziemy o zawartych w tekście nowoczesnych zaleceniach.  
 
Serdecznie zapraszamy do udziału w tym wyjątkowym wydarzeniu!
 
Prof. Jarosław Drożdż
Przewodniczący Komitetu Naukowego i Organizacyjnego
Przewodniczący Sekcji KardioOnkologii PTK

Wydarzenie pod patronatem redakcji Medicalpress.

 
 

źródło: Sekcja KardioOnkologii PTK

Nawet co trzeci pacjent onkologiczny ma współistniejącą chorobę sercowo-naczyniową. W tej grupie chorych leczenie musi uwzględniać potencjalny wzajemny wpływ stosowanych jednoczasowo terapii na poszczególne układy organizmu. Konieczna jest profilaktyka powikłań leczenia onkologicznego związana między innymi z prewencją pojawienia się oraz wystąpieniem zaostrzeń schorzeń kardiologicznych. Zdaniem ekspertów właściwie stosowane leczenie przeciwkrzepliwe i odpowiedni panel szczepień ochronnych, w tym przeciw pneumokokom, to istotne filary terapii pacjentów kardioonkologicznych.
Interdyscyplinarny pacjent kardioonkologiczny
Podczas spotkania edukacyjnego pt. „Pacjent kardioonkologiczny w centrum uwagi. Leczenie przeciwkrzepliwe i profilaktyka zakażeń pneumokokowych”, zorganizowanego w październiku 2023 roku pod patronatem Asocjacji Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego i patronatem honorowym Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, eksperci skoncentrowali się na grupie pacjentów kardioonkologicznych. Zdaniem specjalistów chorzy ze zdiagnozowanymi chorobami nowotworowymi i współistniejącymi z nimi schorzeniami układu sercowo-naczyniowego to szczególna i rosnąca grupa pacjentów.

– Uważamy, że populacja pacjentów kardioonkologicznych w Polsce, podobnie jak w innych krajach zachodnich, będzie znacząco się zwiększać. Co więcej, według prognoz tempo przyrostu liczebności tej grupy chorych także będzie znaczące. Powoduje to konieczność zmiany paradygmatu postępowania w tej grupie pacjentów, na którą od kilku lat nie patrzymy już jak na niszową, ale istotną epidemiologicznie. Temu zagadnieniu poświęcane są nowe wytyczne naukowe i zalecenia ekspercie, które jako klinicyści – kardiolodzy, onkolodzy, ale także wszyscy inni członkowie personelu medycznego zaangażowani w opiekę nad pacjentem ze współistniejącymi schorzeniami onkologicznymi i kardiologicznymi sukcesywnie wdrażamy do codziennej praktyki klinicznej – mówi prof. Małgorzata Lelonek, kierownik Zakładu Kardiologii Nieinwazyjnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, past przewodnicząca Asocjacji Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, inicjatorka cyklu spotkań edukacyjnych poświęconych kardioonkologii.

Kardioonkologia: skutecznie leczyć to także właściwie chronić
Specjaliści podkreślają, że w obszarze kardioonkologii istnieją dwa główne wyzwania: współchorobowość oraz leki przeciwnowotworowe, które mogą powodować powikłania sercowo-naczyniowe.

Współczesne terapie antynowotworowe są coraz bardziej skuteczne; sprawiają, że pacjenci onkologiczni żyją coraz dłużej. Leczenie onkologiczne związane jest jednak z ryzykiem wystąpienia powikłań, w tym o charakterze sercowo-naczyniowym, występujących nie tylko doraźnie, ale także w dłuższej perspektywie czasowej.

– Przykładem wyzwania w terapii pacjenta kardioonkologicznego jest wpływ terapii przeciwnowotworowej na układ sercowo-naczyniowy. U pacjentów ze zdiagnozowanymi chorobami serca i naczyń niektóre formy leczenia mogą okazać się przeciwskazane ze względu na ich znaczącą kardiotoksyczność. Czym zatem zastąpić daną formę terapii, jak dobrać leczenie skuteczne, ale jednocześnie bezpieczne dla naszego chorego i zapobiegające lub minimalizujące u niego ryzyko wystąpienia problemów kardiologicznych dziś i w przyszłości? Na te wyzwania stara się odpowiadać kardioonkologia. Specjaliści z tej dziedziny zajmują się kluczowymi aspektami prewencji, diagnostyki obrazowej i laboratoryjnej oraz leczenia chorób sercowo-naczyniowych u pacjentów onkologicznych – wyjaśnia prof. CMKP Sebastian Szmit, specjalista chorób wewnętrznych, kardiologii i onkologii klinicznej, kierownik Zakładu Kardioonkologii CMKP w Instytucie Hematologii i Transfuzjologii oraz konsultant w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie, współautor opublikowanych w 2022 roku wytycznych Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego dotyczących kardioonkologii.

Powikłania i zaostrzenia schorzeń kardiologicznych
Zdaniem ekspertów prowadzone u pacjenta leczenie onkologiczne, ale także sama choroba nowotworowa mogą przyczynić się nie tylko do powstania nowych symptomów i schorzeń kardiologicznych, ale również do nasilenia objawów wcześniej dobrze kontrolowanych chorób. Zaawansowanie procesu nowotworowego jest związane z częstością występowania powikłań. Przykładem jest żylna choroba zakrzepowo-zatorowa, której częstość wzrasta w chorobie zaawansowanej z obecnością przerzutów odległych.

Istotnym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o wyborze odpowiedniej metody leczenia u pacjenta onkologicznego jest zdiagnozowana u pacjenta niewydolność serca.

W przypadku postawienia diagnozy niewydolności serca niezbędne jest niezwłoczne wdrożenie odpowiedniego leczenia kardiologicznego, które może zahamować dalszy rozwój schorzenia, a w niektórych przypadkach nawet cofnąć niekorzystne zmiany. Istotnymi celami postępowania terapeutycznego jest ochrona pacjenta przed kardiologicznymi powikłaniami leczenia onkologicznego, ochrona przed związanymi z nimi zaostrzeniami niewydolności serca i prewencja udaru niedokrwiennego mózgu. Istotne, że choroba nowotworowa jako taka jest związana ze stanem nadkrzepliwości, co w przypadku na przykład migotania przedsionków zwiększa znaczenie profilaktyki przeciwkrzepliwej – zaznacza prof. Małgorzata Lelonek.

Leczenie przeciwkrzepliwe: chronić przed udarem, zapobiegać nawrotom żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej
Wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego z 2021 roku dotyczące niewydolności serca w prewencji niedokrwiennego udaru mózgu w klasie IA zalecają długoterminowe stosowanie doustnego leczenia przeciwkrzepliwego u wszystkich pacjentów z migotaniem przedsionków i niewydolnością serca, jeśli uzyskują oni w skali CHA2DS2–VASc co najmniej: mężczyźni: 2 punkty, kobiety 3 punkty. Co do zasady (poza pewnymi wyjątkami) preferowane są leki z grupy NOAC (novel oral anticoagulants – NOAC).

Zdaniem ekspertów pomimo, że mechanizm działania poszczególnych preparatów z grupy NOAC jest taki sam, występują pomiędzy nimi różnice, które warto brać pod uwagę dobierając lek dla pacjentów o podwyższonym profilu ryzyka powikłań, w tym u pacjentów kardioonkologicznych.

– Występujące u pacjentów kardioonkologicznych dysfunkcje nerek, wątroby, interakcje pomiędzy równolegle stosowanymi terapiami (zwłaszcza prowadzonymi w ramach badań klinicznych) to czynniki, które powinny skłonić do szczególnie starannego doboru terapii przeciwkrzepliwej. Leki z grupy NOAC, OAC czy inne, w tym nielekowe interwencyjne formy postępowania warto rozważać w odniesieniu do indywidualnego profilu naszego pacjenta. Wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego wskazują, że zasadniczo u chorych z nowotworem rekomenduje się stosowanie heparyn drobnocząsteczkowych (low molecular weight heparin – LMWH) podskórnie przez przynajmniej pół roku od wystąpienia epizodu żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej, bowiem dawno wykazano w badaniach z randomizacją ich przewagę nad antagonistą witaminy K (vitamin K antagonists – VKA). Jednocześnie wytyczne podają, że u pacjentów onkologicznych nowe doustne antykoagulanty są rekomendowane jako druga dobra opcja terapeutyczna, alternatywa dla LMWH. Ideą jest personalizacja wyboru odpowiedniej antykoagulacji dla odpowiedniego chorego. Przykładem są nowotwory przewodu pokarmowego, ponieważ w przypadku riwaroskabanu i edoksabanu ryzyko krwawienia z przewodu pokarmowego w badaniach z randomizacją było wyższe w porównaniu z dalteparyną stosowaną jako lek referencyjny. Nowsze badania (m.in CARAVAGGIO) wskazały, że apiksaban i dalteparyna mają porównywalne ryzyko krwawienia w nowotworach przewodu pokarmowego, co znalazło odzwierciedlenie między innymi w aktualnych wytycznych American College of Chest Physicians (ACCP) – mówi prof. CMKP Sebastian Szmit.

Szczepienia przeciw pneumokokom: chronić życie!
Eksperci przestrzegają: przewlekła niewydolność serca i nowotwory to czynniki ryzyka cięższych postaci zapalenia płuc, w tym wywołanych przez zakażenie pneumokokami – bakteriami osiedlającymi się w nosie i gardle, wywołującymi schorzenia górnych dróg oddechowych.

Co roku z powodu zakażeń pneumokokowych umiera ponad 1,5 mln osób, z tego ok. 1 mln z powodu zapaleń płuc. Według danych Państwowego Zakładu Higieny Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego w 2022 roku w Polsce stwierdzono 2180 przypadków inwazyjnej choroby pneumokokowej. Od 1 stycznia do 15 października 2023 roku stwierdzono 2359 przypadków schorzeń wywołanych przez pneumokoki. Odnotowano blisko dwukrotny wzrost liczby przypadków Inwazyjnej Choroby Pneumokokowej dla analogicznego okresu w 2022 roku. Eksperci wskazują, że kardiologiczne powikłania zakażeń pneumokokami są potencjalnie bardzo poważne w skutkach – to między innymi zaburzenia rytmu, zapalenie mięśnia sercowego, zawał serca, związane z różnymi mechanizmami zwiększone ryzyko udaru niedokrwiennego mózgu oraz zgon. Ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych wzrasta przez kolejne 10 lat po zakończeniu hospitalizacji z powodu pneumokokowego zapalenia płuc.

źródło: SalusPR

Nowe wytyczne w kardioonkologii ESC (Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego) były przedmiotem dyskusji podczas 86. Wiosennej Konferencji PTK/XV Konferencji „Kardiologii Polskiej” (17-18 marca 2023 r.). – Mamy nowe wytyczne, bardzo nowoczesne, nowatorskie, które proponują nam szereg bardzo praktycznych rozwiązań, których jednak wdrożenie może nie być łatwe w polskich warunkach, ale jest możliwe, zapewniam. – podkreśla prof. Sebastian Szmit, kardiolog z CMKP w Warszawie. Zapraszamy do przeczytania i obejrzenia rozmowy.

Pierwszy punkt to na pewno włączenie definicji kardiotoksyczności, czyli mówiąc ogólnie toksyczności sercowo-naczyniowej związanej z leczeniem onkologicznym, leczeniem przeciwnowotworowym, do naszej codziennej diagnostyki. I tu jeśli chcemy to oczywiście zrobić w aspekcie dysfunkcji serca, musimy oceniać też GLS, czyli odkształcenie podłużne lewej komory i zapewniam jest to możliwe, bo 4 moich doktorantów robi to w różnych szpitalach na co dzień – w Instytucie Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie, w Narodowym Instytucie Onkologii, w szpitalu w Ciechanowie i w Podkarpackim Ośrodku Onkologicznym. – mówi profesor Szmit.

Drugi punkt to jest oczywiście ratyfikacja ryzyka i tutaj ona jest po stronie onkologów i hematologów. To oni decydują kiedy pacjent jest obciążony kardiologiczne, rozpoznają, i wtedy proszą o konsultację kardiologa, aby optymalizował postępowanie i planował odpowiednio intensywne monitorowanie takiego chorego. – kontynuuje.

Kolejny bardzo istotny punkt to jest monitorowanie odległe, czyli nie tylko podczas aktywnego leczenia przeciwnowotworowego, ale również po zakończonym leczeniu. Mając pacjenta z dobrym rokowaniem odległym onkologicznym, nie zapominajmy, że może mieć on przyspieszony proces np. miażdżycy czy przyspieszoną dysfunkcję różnych zastawek, czy wreszcie dysfunkcję serca, czyli może rozwinąć niewydolność krążenia. I ważne, żebyśmy tworzyli programy monitorowania odległego. – dodaje.

Te wytyczne mają wiele zaleceń z poziomem wiarygodności C, czyli jako opinie ekspertów. To jest ogromne pole do badań naukowych. Na swoim wykładzie pokazywałem możliwości tych badań i zachęcam Państwa, aby zajmować się chorymi na nowotwory, jako kardiolodzy, w sposób praktyczny, pomagając im bezpośrednio, ale też planując badania naukowe – co jeszcze możemy robić lepiej dla tych chorych. – puentuje prof. Szmit.

Rozmawiała: Maria Miłkowska, Alicja Skrobucha

SKN Kardiologii przy I Katedrze i Klinice WUM

źródło: redakacja Medicalpress

Nowe wytyczne w kardioonkologii ESC (Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego) były przedmiotem dyskusji podczas 86. Wiosennej Konferencji PTK/XV Konferencji „Kardiologii Polskiej” (17-18 marca 2023 r.). – Mamy nowe wytyczne, bardzo nowoczesne, nowatorskie, które proponują nam szereg bardzo praktycznych rozwiązań, których jednak wdrożenie może nie być łatwe w polskich warunkach, ale jest możliwe, zapewniam. – podkreśla prof. Sebastian Szmit, kardiolog z CMKP w Warszawie. Zapraszamy do przeczytania i obejrzenia rozmowy.

Pierwszy punkt to na pewno włączenie definicji kardiotoksyczności, czyli mówiąc ogólnie toksyczności sercowo-naczyniowej związanej z leczeniem onkologicznym, leczeniem przeciwnowotworowym, do naszej codziennej diagnostyki. I tu jeśli chcemy to oczywiście zrobić w aspekcie dysfunkcji serca, musimy oceniać też GLS, czyli odkształcenie podłużne lewej komory i zapewniam jest to możliwe, bo 4 moich doktorantów robi to w różnych szpitalach na co dzień – w Instytucie Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie, w Narodowym Instytucie Onkologii, w szpitalu w Ciechanowie i w Podkarpackim Ośrodku Onkologicznym. – mówi profesor Szmit.

Drugi punkt to jest oczywiście ratyfikacja ryzyka i tutaj ona jest po stronie onkologów i hematologów. To oni decydują kiedy pacjent jest obciążony kardiologiczne, rozpoznają, i wtedy proszą o konsultację kardiologa, aby optymalizował postępowanie i planował odpowiednio intensywne monitorowanie takiego chorego. – kontynuuje.

Kolejny bardzo istotny punkt to jest monitorowanie odległe, czyli nie tylko podczas aktywnego leczenia przeciwnowotworowego, ale również po zakończonym leczeniu. Mając pacjenta z dobrym rokowaniem odległym onkologicznym, nie zapominajmy, że może mieć on przyspieszony proces np. miażdżycy czy przyspieszoną dysfunkcję różnych zastawek, czy wreszcie dysfunkcję serca, czyli może rozwinąć niewydolność krążenia. I ważne, żebyśmy tworzyli programy monitorowania odległego. – dodaje.

Te wytyczne mają wiele zaleceń z poziomem wiarygodności C, czyli jako opinie ekspertów. To jest ogromne pole do badań naukowych. Na swoim wykładzie pokazywałem możliwości tych badań i zachęcam Państwa, aby zajmować się chorymi na nowotwory, jako kardiolodzy, w sposób praktyczny, pomagając im bezpośrednio, ale też planując badania naukowe – co jeszcze możemy robić lepiej dla tych chorych. – puentuje prof. Szmit.

Rozmawiała: Maria Miłkowska, Alicja Skrobucha

SKN Kardiologii przy I Katedrze i Klinice WUM

źródło: redakacja Medicalpress

W Polsce co roku diagnozuje się ponad 6 tys. nowych zachorowań na nowotwory krwi. W ciągu ostatnich 30 lat zapadalność na te choroby wzrosła dwukrotnie i należy się liczyć z dalszym systematycznym wzrostem. Okazuje się, że nowotworom krwi często towarzyszą choroby sercowo-naczyniowe. Z badań wynika, że co trzeci pacjent hematologiczny ma rozpoznawaną chorobę serca. Współpraca hematologów z kardiologami to pilna potrzeba kompleksowej opieki nad pacjentami hematologicznymi. W Instytucie Hematologii i Transfuzjologii specjaliści dzięki stałej współpracy leczą zarówno choroby hematologiczne, jak i kardiologiczne.
Pacjenci z nowotworami hematologicznymi  są najbardziej narażeni na wystąpienie chorób ze strony układu sercowo-naczyniowego. Na podstawie analizy danych 45 milionów pacjentów z 50 amerykańskich stanów, opublikowanej w czasopiśmie Mayo Clinic, wiemy, że u pacjentów cierpiących na nowotwory złośliwe z różną częstotliwością występują również schorzenia kardiologiczne. U 33 proc. chorych hematologicznych rozpoczynających leczenie przeciwnowotworowe występuje choroba sercowo-naczyniowa: u 20 proc. jest to choroba naczyń obwodowych, 16 proc. choroba naczyń wieńcowych, 9 proc. niewydolność serca, 9 proc. choroba naczyń mózgowych, 3 proc. choroba tętnic szyjnych. Z badań wynika również, że ponad 50 proc. pacjentów hematologicznych przyjmuje leki kardiologiczne. Współistnienie choroby nowotworowej i choroby serca znacznie pogarsza rokowanie, dlatego kluczowe jest skuteczne i dobrze dobrane leczenie zarówno kardiologiczne jak i hematologiczne. Ważne jest, by na etapie rozpoznania nowotworu odbyła się również konsultacja kardiologiczna.

Wiadomo, że zarówno nowotwory, jak i choroby układu sercowo-naczyniowego są najczęstszymi przyczynami zgonów w Polsce. Kardiolog, który zajmuje się leczeniem pacjentów hematologicznych czy onkologicznych musi doskonale orientować się w schematach leczenia przeciwnowotworowego, wiedzieć jak wpływają na pacjenta i na przyjmowane przez niego leki kardiologiczne. Leki przeciwnowotworowe i sama choroba nowotworowa (zwłaszcza nowotwory krwi) powodują powikłania sercowo-naczyniowe. Terapie przeciwnowotworowe i kardiologiczne mogą wzajemnie wpływać na swoją aktywność. Dlatego tak ważna i kluczowa jest współpraca kardiologa z hematologiem.
 
– Jako hematolodzy widzimy ogromną potrzebę współpracy z kardiologami w opiece nad naszymi pacjentami. Obecnie opiekę kardiologiczną w IHiT sprawuje prof. Sebastian Szmit i lek. Jarosław Kępski. Konsultacja kardiologiczna przed wdrożeniem leczenia jest bardzo potrzebna. Profesor Sebastian Szmit wykonuje planowe konsultacje kardiologiczne na wszystkich oddziałach Instytutu. Lek. Jarosław Kępski jest odpowiedzialny za monitoring echokardiograficzny i w miarę potrzeby również za konsultacje. Obaj pracują w oparciu o najlepszą wiedzę pozyskaną w International Cardio-OncologySociety&EuropeanSociety of Cardiology – wyjaśnia prof. Ewa Lech Marańda, dyrektor Instytutu Hematologii i Transfuzjologii.
 
– Choć kardio-onkologia rozwija się głównie w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Brazylii, Argentynie, Australii, Japonii, Chinach, to Europa zaczyna się nią istotnie interesować, odzwierciedla to m.in. utworzenie w Europejskim Towarzystwie Kardiologicznym Council of Cardio-Oncology – mówi prof. Sebastian Szmit, pierwszy polski kardio-onkolog certyfikowany przez International Cardio-Oncology Society, kardiolog Instytutu Hematologii i Transfuzjologii.
 
 
Mówiąc o kardio-onkologii czy kardio-onko-hematologii wyróżniamy dwa główne scenariusze. Pierwszy – chory już z rozpoznaną chorobą serca jest kwalifikowany do terapii przeciwnowotworowej i podczas jej podawania może doświadczyć pogorszenia stanu kardiologicznego. Istnieje taka możliwość, gdzie terapia ta może niekorzystnie wpływać na serce lub naczynia. Drugi scenariusz – pacjent bez choroby sercowo-naczyniowej doświadcza powikłania kardiologicznego podczas aktywnego leczenia przeciwnowotworowego. Obie sytuacje mogą wiązać się z pogorszeniem rokowania jeśli nie będzie odpowiedniej interwencji kardiologicznej. Należy też pamiętać, że ostra choroba kardiologiczna taka jak zawał serca, niewydolność serca, zatorowość płucna może być pierwszą manifestacją choroby hematologicznej. Potwierdzają to dane na ten temat. Których jest coraz więcej.
 
– Omawiając zasady współpracy kardiologa z hematologiem warto przytoczyć przykład z wiodącego ośrodka na świecie Mayo Clinic, gdzie kierownik Kliniki Kardio-Onkologii prof. Joerg Herrmann jest autorem oficjalnego projektu klinicznego „Cardio-Onco-Hematology Program”. Oznacza to że każdy chory przed rozpoczęciem leczenia przeciwnowotworowego z powodu nowotworu krwi jest oceniany pod kątem ryzyka sercowo-naczyniowego. Pacjent wysokiego ryzyka to ten który ma już rozpoznaną chorobę serca lub ten, który otrzyma agresywną potencjalnie kardiotoksyczną terapię przeciwnowotworową. Pacjenci wysokiego ryzyka są częściej monitorowani przez kardiologa, częściej mają wykonywane kontrolne badania echokardiograficzne serca. Jeśli dojdzie do ostrego stanu kardiologicznego podczas podawania leków przeciwnowotworowych chory musi jak najszybciej uzyskać odpowiednie leczenie od kardiologa. Bardzo ważne jest również, aby chory po zakończonym leczeniu przeciwnowotworowym był obserwowany przez kardiologa ponieważ może doświadczyć późnych powikłań sercowo-naczyniowych – mówi prof. Szmit.
 
Opublikowane w sierpniu 2021 roku wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego dotyczące niewydolności serca wyraźnie podkreślają, aby w opiekę kardiologiczną nad chorym z rozpoznanym nowotworem angażowany był kardiolog z doświadczeniem w zakresie kardio-onkologii, a w monitorowaniu chorych wskazują na rolę zespołu kardio-onkologii (cardio-oncology team). Istotą działalności takich zespołów czy całych ośrodków jest pełne skupienie nad chorymi kwalifikowanymi do terapii przeciwnowotworowej. Cały wysiłek skoncentrowany jest na tym, aby z przyczyn kardiologicznych nie było ani opóźnienia w leczeniu przeciwnowotworowym, ani dyskwalifikacji z tego leczenia. Czas działania i kompetencje lekarzy odgrywają zasadniczą rolę.
 
– Pacjenci w IHIT mają możliwość kompleksowej oceny kardiologicznej, włącznie z badaniem echokardiograficznym. W zależności od oszacowanego ryzyka sercowo-naczyniowego, które jest oceniane zgodnie z kryteriami International Cardio-OncologySociety & EuropeanSociety of Cardiology, dobierana jest odpowiednia strategia leczenia hematologicznego oraz odpowiedni monitoring kardiologiczny. Decyzje podejmowane są zawsze wspólnie po rozmowie kardiologa z hematologiem prowadzącym pacjenta. Indywidualne podejście do pacjenta umożliwia najlepszą optymalizację terapii. Nierzadko w IHiT pacjent ma po raz pierwszy w życiu rozpoznane zaburzenia rytmu serca, zespół wieńcowy, niewydolność serca, powikłania zakrzepowo-zatorowe – tłumaczy prof. Szmit.
 
– Mamy już pierwsze dane, że trud kardio-onkologów może dawać wydłużenie życia pacjentów, jak i poprawę jakości życia pacjentów, co jest niezmiernie ważne. Dzięki kardio-onkologii nawet pacjent z chorobą serca ma szansę na personalizowany dobór terapii przeciwnowotworowej, jeśli doświadczy powikłań kardiologicznych otrzymuje szybką i kompetentną pomoc kardiologiczną i w wielu sytuacjach nie ma potrzeby przedwczesnego zakończenia leczenia przeciwnowotworowego.  W ten sposób poprawiamy efektywność leczenia przeciwnowotworowego mimo problemów kardiologicznych. Ale należy pamiętać, że stosując optymalną terapię kardiologiczną w tej trudnej populacji chorych możemy dodatkowo wydłużać życie poprzez zmniejszenie śmiertelności sercowo-naczyniowej – podsumowuje prof. Szmit

***

 
dr hab. n. med. Sebastian Szmit, prof. CMKP – kardio-onkolog, Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawa, Europejskie Centrum Zdrowia Otwock, Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, pierwszy polskim kardio-onkolog certyfikowany przez International Cardio-OncologySociety, jedyny Polak zaproszony do współtworzenia Board of Council of Cardio-Oncology przy Europejskim Towarzystwie Kardiologicznym

źródło: IHIT

W Polsce co roku diagnozuje się ponad 6 tys. nowych zachorowań na nowotwory krwi. W ciągu ostatnich 30 lat zapadalność na te choroby wzrosła dwukrotnie i należy się liczyć z dalszym systematycznym wzrostem. Okazuje się, że nowotworom krwi często towarzyszą choroby sercowo-naczyniowe. Z badań wynika, że co trzeci pacjent hematologiczny ma rozpoznawaną chorobę serca. Współpraca hematologów z kardiologami to pilna potrzeba kompleksowej opieki nad pacjentami hematologicznymi. W Instytucie Hematologii i Transfuzjologii specjaliści dzięki stałej współpracy leczą zarówno choroby hematologiczne, jak i kardiologiczne.
Pacjenci z nowotworami hematologicznymi  są najbardziej narażeni na wystąpienie chorób ze strony układu sercowo-naczyniowego. Na podstawie analizy danych 45 milionów pacjentów z 50 amerykańskich stanów, opublikowanej w czasopiśmie Mayo Clinic, wiemy, że u pacjentów cierpiących na nowotwory złośliwe z różną częstotliwością występują również schorzenia kardiologiczne. U 33 proc. chorych hematologicznych rozpoczynających leczenie przeciwnowotworowe występuje choroba sercowo-naczyniowa: u 20 proc. jest to choroba naczyń obwodowych, 16 proc. choroba naczyń wieńcowych, 9 proc. niewydolność serca, 9 proc. choroba naczyń mózgowych, 3 proc. choroba tętnic szyjnych. Z badań wynika również, że ponad 50 proc. pacjentów hematologicznych przyjmuje leki kardiologiczne. Współistnienie choroby nowotworowej i choroby serca znacznie pogarsza rokowanie, dlatego kluczowe jest skuteczne i dobrze dobrane leczenie zarówno kardiologiczne jak i hematologiczne. Ważne jest, by na etapie rozpoznania nowotworu odbyła się również konsultacja kardiologiczna.

Wiadomo, że zarówno nowotwory, jak i choroby układu sercowo-naczyniowego są najczęstszymi przyczynami zgonów w Polsce. Kardiolog, który zajmuje się leczeniem pacjentów hematologicznych czy onkologicznych musi doskonale orientować się w schematach leczenia przeciwnowotworowego, wiedzieć jak wpływają na pacjenta i na przyjmowane przez niego leki kardiologiczne. Leki przeciwnowotworowe i sama choroba nowotworowa (zwłaszcza nowotwory krwi) powodują powikłania sercowo-naczyniowe. Terapie przeciwnowotworowe i kardiologiczne mogą wzajemnie wpływać na swoją aktywność. Dlatego tak ważna i kluczowa jest współpraca kardiologa z hematologiem.
 
– Jako hematolodzy widzimy ogromną potrzebę współpracy z kardiologami w opiece nad naszymi pacjentami. Obecnie opiekę kardiologiczną w IHiT sprawuje prof. Sebastian Szmit i lek. Jarosław Kępski. Konsultacja kardiologiczna przed wdrożeniem leczenia jest bardzo potrzebna. Profesor Sebastian Szmit wykonuje planowe konsultacje kardiologiczne na wszystkich oddziałach Instytutu. Lek. Jarosław Kępski jest odpowiedzialny za monitoring echokardiograficzny i w miarę potrzeby również za konsultacje. Obaj pracują w oparciu o najlepszą wiedzę pozyskaną w International Cardio-OncologySociety&EuropeanSociety of Cardiology – wyjaśnia prof. Ewa Lech Marańda, dyrektor Instytutu Hematologii i Transfuzjologii.
 
– Choć kardio-onkologia rozwija się głównie w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Brazylii, Argentynie, Australii, Japonii, Chinach, to Europa zaczyna się nią istotnie interesować, odzwierciedla to m.in. utworzenie w Europejskim Towarzystwie Kardiologicznym Council of Cardio-Oncology – mówi prof. Sebastian Szmit, pierwszy polski kardio-onkolog certyfikowany przez International Cardio-Oncology Society, kardiolog Instytutu Hematologii i Transfuzjologii.
 
 
Mówiąc o kardio-onkologii czy kardio-onko-hematologii wyróżniamy dwa główne scenariusze. Pierwszy – chory już z rozpoznaną chorobą serca jest kwalifikowany do terapii przeciwnowotworowej i podczas jej podawania może doświadczyć pogorszenia stanu kardiologicznego. Istnieje taka możliwość, gdzie terapia ta może niekorzystnie wpływać na serce lub naczynia. Drugi scenariusz – pacjent bez choroby sercowo-naczyniowej doświadcza powikłania kardiologicznego podczas aktywnego leczenia przeciwnowotworowego. Obie sytuacje mogą wiązać się z pogorszeniem rokowania jeśli nie będzie odpowiedniej interwencji kardiologicznej. Należy też pamiętać, że ostra choroba kardiologiczna taka jak zawał serca, niewydolność serca, zatorowość płucna może być pierwszą manifestacją choroby hematologicznej. Potwierdzają to dane na ten temat. Których jest coraz więcej.
 
– Omawiając zasady współpracy kardiologa z hematologiem warto przytoczyć przykład z wiodącego ośrodka na świecie Mayo Clinic, gdzie kierownik Kliniki Kardio-Onkologii prof. Joerg Herrmann jest autorem oficjalnego projektu klinicznego „Cardio-Onco-Hematology Program”. Oznacza to że każdy chory przed rozpoczęciem leczenia przeciwnowotworowego z powodu nowotworu krwi jest oceniany pod kątem ryzyka sercowo-naczyniowego. Pacjent wysokiego ryzyka to ten który ma już rozpoznaną chorobę serca lub ten, który otrzyma agresywną potencjalnie kardiotoksyczną terapię przeciwnowotworową. Pacjenci wysokiego ryzyka są częściej monitorowani przez kardiologa, częściej mają wykonywane kontrolne badania echokardiograficzne serca. Jeśli dojdzie do ostrego stanu kardiologicznego podczas podawania leków przeciwnowotworowych chory musi jak najszybciej uzyskać odpowiednie leczenie od kardiologa. Bardzo ważne jest również, aby chory po zakończonym leczeniu przeciwnowotworowym był obserwowany przez kardiologa ponieważ może doświadczyć późnych powikłań sercowo-naczyniowych – mówi prof. Szmit.
 
Opublikowane w sierpniu 2021 roku wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego dotyczące niewydolności serca wyraźnie podkreślają, aby w opiekę kardiologiczną nad chorym z rozpoznanym nowotworem angażowany był kardiolog z doświadczeniem w zakresie kardio-onkologii, a w monitorowaniu chorych wskazują na rolę zespołu kardio-onkologii (cardio-oncology team). Istotą działalności takich zespołów czy całych ośrodków jest pełne skupienie nad chorymi kwalifikowanymi do terapii przeciwnowotworowej. Cały wysiłek skoncentrowany jest na tym, aby z przyczyn kardiologicznych nie było ani opóźnienia w leczeniu przeciwnowotworowym, ani dyskwalifikacji z tego leczenia. Czas działania i kompetencje lekarzy odgrywają zasadniczą rolę.
 
– Pacjenci w IHIT mają możliwość kompleksowej oceny kardiologicznej, włącznie z badaniem echokardiograficznym. W zależności od oszacowanego ryzyka sercowo-naczyniowego, które jest oceniane zgodnie z kryteriami International Cardio-OncologySociety & EuropeanSociety of Cardiology, dobierana jest odpowiednia strategia leczenia hematologicznego oraz odpowiedni monitoring kardiologiczny. Decyzje podejmowane są zawsze wspólnie po rozmowie kardiologa z hematologiem prowadzącym pacjenta. Indywidualne podejście do pacjenta umożliwia najlepszą optymalizację terapii. Nierzadko w IHiT pacjent ma po raz pierwszy w życiu rozpoznane zaburzenia rytmu serca, zespół wieńcowy, niewydolność serca, powikłania zakrzepowo-zatorowe – tłumaczy prof. Szmit.
 
– Mamy już pierwsze dane, że trud kardio-onkologów może dawać wydłużenie życia pacjentów, jak i poprawę jakości życia pacjentów, co jest niezmiernie ważne. Dzięki kardio-onkologii nawet pacjent z chorobą serca ma szansę na personalizowany dobór terapii przeciwnowotworowej, jeśli doświadczy powikłań kardiologicznych otrzymuje szybką i kompetentną pomoc kardiologiczną i w wielu sytuacjach nie ma potrzeby przedwczesnego zakończenia leczenia przeciwnowotworowego.  W ten sposób poprawiamy efektywność leczenia przeciwnowotworowego mimo problemów kardiologicznych. Ale należy pamiętać, że stosując optymalną terapię kardiologiczną w tej trudnej populacji chorych możemy dodatkowo wydłużać życie poprzez zmniejszenie śmiertelności sercowo-naczyniowej – podsumowuje prof. Szmit

***

 
dr hab. n. med. Sebastian Szmit, prof. CMKP – kardio-onkolog, Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawa, Europejskie Centrum Zdrowia Otwock, Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, pierwszy polskim kardio-onkolog certyfikowany przez International Cardio-OncologySociety, jedyny Polak zaproszony do współtworzenia Board of Council of Cardio-Oncology przy Europejskim Towarzystwie Kardiologicznym

źródło: IHIT