Medicalpress
Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, która wprowadza szereg nowych ograniczeń w obrocie produktami nikotynowymi i beznikotynowymi. Nowe przepisy mają na celu przeciwdziałanie rosnącej popularności e-papierosów i saszetek nikotynowych wśród młodzieży. Ustawa wejdzie w życie 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.
Nowelizacja obejmuje zakaz sprzedaży wszystkim osobom poniżej 18. roku życia zarówno papierosów elektronicznych z nikotyną, jak i beznikotynowych, a także saszetek nikotynowych. Zakaz dotyczy również sprzedaży pojemników zapasowych do e-papierosów.

Sklepy oferujące te produkty będą zobowiązane do umieszczenia czytelnej informacji:
„Zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych, woreczków nikotynowych, papierosów elektronicznych lub pojemników zapasowych osobom do lat 18”.

Koniec sprzedaży przez internet i w automatach

Nowe przepisy wprowadzają również zakaz sprzedaży na odległość, co oznacza, że produktów tych nie będzie można kupić przez internet. Zabroniona będzie także ich sprzedaż w automatach.

Równe traktowanie produktów beznikotynowych
Co istotne, papierosy elektroniczne bez nikotyny będą traktowane na równi z tymi zawierającymi nikotynę – oznacza to, że nie będzie można ich używać w miejscach objętych zakazem palenia, takich jak przystanki komunikacji publicznej, restauracje, szkoły czy place zabaw.

Ograniczenie zawartości nikotyny
W nowelizacji znalazł się również zapis o ograniczeniu stężenia nikotyny – zawartość w woreczkach nikotynowych nie będzie mogła przekraczać 20 mg/g.

Zdrowie publiczne w centrum uwagi

W uzasadnieniu projektu podkreślono, że zmiany są odpowiedzią na rosnące zagrożenie zdrowotne związane z używaniem e-papierosów przez młodzież.

„Wyroby te stanowią wyraźne zagrożenie dla zdrowia publicznego, w szczególności młodego pokolenia i osób niepalących (…). Konieczne jest objęcie zakazem sprzedaży wszystkich rodzajów papierosów elektronicznych osobom niepełnoletnim, niezależnie od ich składu” – czytamy w dokumencie.

Nowelizacja zacznie obowiązywać 14 dni po publikacji w Dzienniku Ustaw. Przedsiębiorcy handlujący wyrobami nikotynowymi będą musieli dostosować się do nowych regulacji, a rodzice i opiekunowie – zwrócić uwagę na to, jak zmiany mogą wpłynąć na zachowania zdrowotne ich dzieci.

W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Zdrowia dodało do procedowanych przepisów na temat e-papierosów również restrykcje dotyczące saszetek nikotynowych. Złożona autopoprawka ma zakazać m.in. sprzedaży takich produktów nieletnim oraz przez internet, a także nakazać wycofanie smakowych woreczków. Pracodawcy RP oceniają, że w praktyce wykluczy ona saszetki z rynku bez wprowadzenia oficjalnego zakazu ich stosowania. Zdaniem organizacji to niezgodna z prawem wrzutka legislacyjna, więc projekt powinien ponownie trafić do zaopiniowania, a nawet do konsultacji społecznych.

– Na ostatniej prostej prac, gdy projekt ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych ma już trafić do Sejmu, została zgłoszona kontrowersyjna autopoprawka ze strony Ministerstwa Zdrowia, która wprowadza bardzo rygorystyczne zasady co do saszetek nikotynowych – mówi agencji Newseria Szymon Witkowski, główny legislator Pracodawców RP. – Problem polega na tym, że poprawka ta nie została w ogóle skonsultowana z przedstawicielami rynku, podczas gdy przepisy mówią jasno, że partnerzy społeczni, czyli organizacje pracodawców, związki zawodowe, czyli Rada Dialogu Społecznego, powinni dostać co najmniej 30 dni na skonsultowanie, zaopiniowanie projektu ustawy.

Projekt ustawy (UD 86) w wersji skonsultowanej z rynkiem zakłada kompleksową regulację sprzedaży płynów beznikotynowych do elektronicznych papierosów, również jednorazowych. Proponowane przepisy mają zakazać sprzedaży takich produktów osobom niepełnoletnim, sprzedaży w automatach i przez internet oraz reklamowania e-papierosów. Rząd chce także ograniczyć miejsca, gdzie będzie można używać takich produktów, i wprowadzić obowiązek odpowiedniego znakowania opakowań. Z kolei autopoprawka zakłada, że podobne obostrzenia będą dotyczyć także woreczków z nikotyną, które zostały zaklasyfikowane jako produkty powiązane.

W sytuacji, w której opiniowanie ustawy już się zakończyło, doszło do wrzutki legislacyjnej, która obejmuje restrykcjami kolejny produkt. To nie było przewidziane w pierwotnym projekcie, dlatego jako przedstawiciele pracodawców, przedsiębiorców uważamy, że obowiązek skonsultowania, zaopiniowania wycinka tej ustawy nie został zachowany i że jest to naruszenie przepisów prawa – wyjaśnia Szymon Witkowski.

Eksperci Pracodawców RP oceniają, że autopoprawka na tyle znacząco zmienia uprzednio opiniowany projekt przepisów, że powinien on ponownie trafić do zaopiniowania, a nawet do konsultacji społecznych. Wprowadza ona bowiem nową kategorię produktów, do tej pory nieujętą w proponowanej regulacji, a więc także niekonsultowaną z rynkiem. Dodatkowo dodane przepisy nakładają na producentach konieczność zgłaszania informacji o wyrobach do Prezesa Biura do spraw Substancji Chemicznych co najmniej sześć miesięcy przed dniem wprowadzenia do obrotu nowych lub zmodyfikowanych woreczków nikotynowych,  a także określają maksymalną zawartość nikotyny na poziomie 20 mg/g.

Projekt ustawy zakłada znaczące restrykcje w zakresie saszetek nikotynowych, które tak naprawdę doprowadzą do tego, że ekonomiczny sens ich produkcji w naszym kraju zniknie. W innych krajach Unii Europejskiej takie restrykcje nie występują, oczywiście w niektórych z nich saszetki nikotynowe są uregulowane i powinniśmy stamtąd brać pozytywne przykłady, ale nie całkowicie zakazywać ich produkcji, bo w gruncie rzeczy do tego zmierzają te przepisy – mówi ekspert Pracodawców RP.

Chodzi m.in. o zapis o możliwości sprzedaży wyłącznie woreczków, które zawierają składniki nadające zapach lub smak tytoniu. To oznacza, że wszelkie smakowe produkty będą zakazane. Woreczki nikotynowe, które nie będą spełniać nowych wymogów dotyczących oznakowania czy składu, zgodnie z propozycjami będą musiały być wycofane maksymalnie po pół roku od dnia wejścia w życie ustawy.

– W przepisach nie ma wprost zakazu, ale restrykcje są na tyle duże, że producenci nie będą woreczków produkować. Jeżeli nie będą ich produkować w Polsce, to nie zarobią na tym chociażby polscy plantatorzy tytoniu, rolnicy, którzy od wielu lat tytoń uprawiają, a Polska jest jednym z największych producentów i eksporterów wyrobów tytoniowych na świecie, więc ten rynek u nas jest bardzo istotny. Restrykcje niestety zniszczą jego istotną część. A konsumenci będą mieli swobodny dostęp do saszetek nikotynowych z innych krajów Unii Europejskiej – mówi Szymon Witkowski.

Jak wskazuje, w piśmie przewodnim do autopoprawki przekazano sugestię umieszczenia projektu UD 86 w porządku obrad najbliższego posiedzenia Stałego Komitetu Rady Ministrów. Pracodawcy RP zaapelowali do jego przewodniczącego Macieja Berka, by zgodnie z regulaminem prac Rady Ministrów zwrócił projekt organowi wnioskującemu i zobowiązał go do przeprowadzenia uzgodnień. Tym bardziej że legislacyjnych uchybień jest więcej niż tylko brak konsultacji nowych propozycji.

Doszło do wprowadzenia w projekcie ustawy vacatio legis, które w praktyce uniemożliwia polskim przedsiębiorcom dostosowanie się do tych przepisów. W gruncie rzeczy wejdą one w życie z dnia na dzień, co jest sprzeczne z tym, co rząd obiecywał nam już od dłuższego czasu, czyli miały co najmniej sześciomiesięczne vacatio legis dla przepisów, które nakładają dodatkowe obciążenia, dodatkowe obowiązki na przedsiębiorców – wyjaśnia główny legislator Pracodawców RP.

Zdaniem ekspertów tej organizacji resort zdrowia, proponując autopoprawkę, nie uwzględnił obowiązku notyfikacji przepisów w Komisji Europejskiej. Chodzi konkretnie o zakaz sprzedaży saszetek nikotynowych o różnych smakach i zapachach, czyli produktów legalnie funkcjonujących do tej pory na rynku.

– Biorąc pod uwagę skalę naruszeń i wątpliwości, Pracodawcy RP oceniają krytycznie sposób procedowania tego projektu ustawy. Trzeba nadmienić, że niestety nie jest to też pierwszy taki przypadek – w ostatnim czasie pojawia się wiele projektów ustaw, które są przesyłane do zaopiniowania w skandalicznie krótkim czasie, gdy trudno jest nam przeprowadzić rzetelną analizę często bardzo skomplikowanych projektów ustaw. Czasem nawet te projekty nie są nam w ogóle przekazywane, a czasem, tak jak w tym przypadku, dochodzi do wrzutki legislacyjnej, która całkowicie zmienia sens danego projektu ustawy i nie jest z nami konsultowana – wskazuje Szymon Witkowski.

Woreczki nikotynowe to produkty beztytoniowe, ale zawierające nikotynę, które są umieszczane pod wargą, gdzie nikotyna stopniowo uwalnia się do krwioobiegu. Są one w Polsce legalne i dostępne na rynku, ale zakazana jest ich sprzedaż osobom niepełnoletnim. Jak wskazuje Ministerstwo Zdrowia, popularność tych produktów wśród młodych rośnie, bo w praktyce mogą oni bez problemu kupić woreczki w sklepach stacjonarnych i online. 

Z badań Stowarzyszenia Rotary Club Warszawa i Instytutu Badań Społecznych i Rynkowych na temat dostępności i korzystania z wyrobów nikotynowych przez młodzież wynika, że saszetki nie są najczęściej kojarzonym i stosowanym przez młodzież produktem z nikotyną. Najbardziej rozpoznawalne są podgrzewacze tytoniu (83 proc.) oraz jednorazowe e-papierosy (73 proc.). Dla porównania 18 proc. osób nieletnich wskazało, że wie, czym są woreczki nikotynowe. 

źródło: newseria

Saszetki z nikotyną są dostępne na rynku od kilku lat, ale nadal nie ma żadnych unijnych ani krajowych regulacji dotyczących ich oznakowania, reklamy czy sprzedaży. To powoduje, że tzw. pouches są bardzo łatwo dostępne, bez większych problemów można je kupić nawet przez internet, co przekłada się na ich rosnącą popularność, także wśród dzieci i młodzieży. Eksperci apelują o pilne uregulowanie tego rynku.
– Zdecydowanie potrzebujemy regulacji w zakresie saszetek nikotynowych, ponieważ brak regulacji powoduje, że każdy może je sprzedawać i nabywać – tutaj nie ma żadnych ograniczeń – mówi agencji Newseria Biznes dr Janusz Krupa, prezes Stowarzyszenia Instytutu Człowieka Świadomego.

Niewielkie, doustne saszetki nikotynowe (pouches) to produkt, który od niedawna zdobywa na rynku coraz większą popularność. Zawierają nikotynę, często również aromaty i dodatki smakowe oraz środki zagęszczające i stabilizujące stosowane w produktach spożywczych. Umieszcza się je pomiędzy wargą i dziąsłem, co powoduje, że poprzez błonę śluzową nikotyna powoli uwalnia się do krwiobiegu. W ten sposób pouches zaspokajają głód nikotynowy, a producenci przedstawiają je jako innowacyjny zamiennik papierosów, ponieważ nie zawierają tytoniu. Są też dostępne w wielu różnych wersjach, np. miętowej, owocowej, a nawet o smaku kawy czy coli. Ich stosowanie wcale nie jest jednak pozbawione konsekwencji. Po pierwsze, pouches zawierają nikotynę, która uzależnia tak samo jak np. ta w tradycyjnych papierosach. Po drugie, specjaliści wskazują też na możliwe do wystąpienia skutki uboczne, jak np. podrażnienie dziąseł, problemy żołądkowe czy podwyższone ciśnienie.

Problemem jest jednak fakt, że saszetki nikotynowe – głównie ze względu na brak tytoniu w składzie i sposób użytkowania inny niż palenie – wymykają się wszelkim regulacjom. Nie spełniają przesłanek ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych ani wymogów ustawy Prawo farmaceutyczne, nie podlegają też przepisom właściwym chociażby dla e-papierosów i nie są objęte akcyzą. W praktyce nie ma obecnie żadnych unijnych ani krajowych standardów, jakie musi spełniać taki wyrób, ani żadnych wytycznych dotyczących ich oznakowania, reklamy, produkcji czy sprzedaży. To powoduje, że saszetki nikotynowe są bardzo łatwo dostępne, bez większych problemów można je kupić nawet przez internet. A ponieważ są też nieco tańsze niż tradycyjne papierosy, przekłada się to na ich rosnącą popularność. Także wśród dzieci i młodzieży.

 Dzisiaj młodzież i dzieci mogą sobie zamówić saszetki nikotynowe w internecie albo kupić je w dowolnym sklepie, na straganie, na bazarku osiedlowym. To nie jest w żaden sposób regulowane ani kontrolowane. I dlatego zdecydowanie potrzebujemy regulacji w zakresie saszetek nikotynowych – mówi dr Janusz Krupa.

Eksperci wskazują, że to właśnie dzieci i młodzież, która coraz chętniej sięga po tzw. pouches, są grupą najbardziej narażoną na negatywne skutki stosowania nikotyny w tak młodym wieku.

– Saszetki nikotynowe są takim samym produktem jak tradycyjne papierosy czy e-papierosy, w których przenosi się substancja biologicznie czynna, czyli w tym przypadku czysta nikotyna, do której czasami dodaje się jeszcze jakieś substancje smakowe. A nikotyna jest toksyną tkankową, która prowadzi przede wszystkim do uszkadzania tkanki mózgu. Na jej toksyczne działanie szczególnie podatny jest młody, szybko rosnący mózg, u dzieci w okresie między 9. a 14. rokiem życia. Wydajność mózgu u takich młodych ludzi, którzy stale używają nikotyny, jest mniejsza – mówi prof. dr hab. Witold Zatoński, prezes Fundacji Promocja Zdrowia.
Saszetki nikotynowe mogą też stanowić dla nich pierwszy krok w stronę konsumpcji innych używek. Tymczasem w tej chwili nie istnieją żadne regulacje, które ograniczałyby ich sprzedaż osobom niepełnoletnim.

– Dostęp do trucizn, a szczególnie do trucizn mózgowych, powinien być nie tylko ograniczony, ale wręcz wykluczony. Zapewnienie dostępu do substancji toksycznych dzieciom, których mózgi jeszcze rosną, jest po prostu wbrew logice. To jest oczywiście dość skomplikowane, ponieważ młody człowiek jest ciekawy różnych „przyjemności”, które mogą wynikać ze stosowania toksycznych, biologicznie aktywnych substancji. Dlatego – zanim młodzi ludzie zaczną być eksponowane na takie produkty, na których producenci zarabiają kokosy i zbijają miliony kosztem zdrowia tej rosnącej populacji – to państwo jest odpowiedzialne za to, żeby wykluczyć do nich dostęp – podkreśla prof. dr hab. Witold Zatoński.

– Uzależnienia dzieci i młodzieży w ogóle są w tej chwili jednym z największych problemów polskiego systemu ochrony zdrowia. Dzieci są obecnie bardzo często eksponowane i podatne na szereg różnych uzależnień – od papierosów, nowych produktów tytoniowych czy saszetek po innego rodzaju substancje psychotropowe. Te obszary wymagają szczególnej troski, żeby dziecko, które początkowo z ciekawości korzysta z różnych tego typu produktów, nie wpadało w nałóg uzależnienia, z którego bardzo ciężko jest wyjść – dodaje dr Jerzy Gryglewicz, ekspert Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia na Uczelni Łazarskiego.

Problematyczna jest też kwestia bezpieczeństwa i zdrowia konsumentów, również tych pełnoletnich. Jedna saszetka może zawierać nawet kilkukrotnie wyższe stężenie nikotyny niż zwykły papieros, co stanowi zagrożenie np. dla osób z chorobami układu sercowo-naczyniowego. Jednak w tej chwili nie ma żadnych regulacji zdrowotnych określających maksymalny limit mg/g nikotyny. Przyjmuje się, że jej maksymalna, bezpieczna dawka nie powinna przekraczać 20 mg, ale na rynku zdarzają się saszetki zawierające nawet 40 mg. Producenci i dystrybutorzy nie mają też obowiązku umieszczania na opakowaniu etykiet z ostrzeżeniami o uzależniającym i szkodliwym wpływie nikotyny. Co więcej, w praktyce nikt nie kontroluje tego, co rzeczywiście zawierają w składzie dostępne na rynku saszetki.

– Wprowadzenie na rynek saszetek nikotynowych musi być uregulowane. Każdy produkt powinien podlegać pewnym regulacjom, mającym na celu zabezpieczenie zdrowia konsumentów – podkreśla dr Jerzy Gryglewicz.

Na początku listopada br. minister zdrowia Izabela Leszczyna poinformowała, że woreczki z syntetyczną nikotyną mają zostać w Polsce zakazane, a projekt ustawy w tej sprawie ma być gotowy jeszcze przed końcem tego roku. Ostateczna decyzja o jego wprowadzeniu będzie uzależniona od wyników konsultacji i procesu legislacyjnego.

Część ekspertów – w tym m.in. z Federacji Przedsiębiorców Polskich oraz Związku Przedsiębiorców i Pracodawców – ocenia, że segment saszetek nikotynowych trzeba uregulować i objąć akcyzą, ale nie należy wprowadzać zakazu ich sprzedaży. W praktyce może on skutkować m.in. wzrostem szarej strefy i sprowadzaniem tego rodzaju wyrobów za pośrednictwem chińskich platform internetowych. Z kolei regulacja i opodatkowanie ograniczyłyby dostęp do takich produktów dla osób poniżej 18. roku życia, a z drugiej strony zapewniłyby dochód dla budżetu państwa. Włączenie saszetek nikotynowych do grupy wyrobów podlegających opodatkowaniu jest zgodne z postulatami branży tytoniowej Dzięki temu takie wyroby byłyby wyłącznie dla dorosłych konsumentów, a na ich producentów i dystrybutorów nałożony zostałby szeroko pojęty nadzór państwa – wynika z ubiegłorocznej analizy Instytutu Staszica („Beztytoniowe woreczki nikotynowe jako alternatywa dla tradycyjnych papierosów”). Branża wskazuje też, że mogą one stanowić mniej szkodliwą, przejściową alternatywę dla osób, które chcą zerwać z paleniem tradycyjnych papierosów.

Projekt zakładający objęcie saszetek i grupy innych wyrobów nikotynowych podatkiem akcyzowym przygotowało Ministerstwo Finansów. Zaproponowana przez resort nowelizacja ustawy akcyzowej (UD53) zakłada opodatkowanie ich od 2025 roku stawką 100 zł/kg, w 2026 roku – 200 zł/kg, a rok później docelowo ta stawka ma wzrosnąć już do 300 zł za każdy kilogram.

– Wprowadzenie akcyzy doprowadzi do tego, że każde opakowanie będzie śledzone – od momentu sprowadzenia do kraju aż od momentu, kiedy to trafia do konsumenta – mówi prezes Stowarzyszenia Instytutu Człowieka Świadomego. – Produkty objęte akcyzą są tak monitorowane chociażby przez urzędy skarbowe, bo z tego są przecież odprowadzane podatki dla państwa. Każde opakowanie jest też dobrze śledzone przez służby nadzoru i jeśli gdzieś znika duża partia, to znaczy, że one wyszły poza legalny system. Ja tak rozumiem legalizację tego rodzaju wyrobów, polski model kontroli tego rodzaju substancji uzależniających. 

źródło: newseria

Polska przyjęła strategię „końca gry”, a zatem wyeliminowania konsumpcji tytoniu do 2030 roku. Wiemy, że spełnienie tego celu jest już nierealne, a liczba osób palących w naszym kraju ponownie rośnie i wynosi ok. 26%[1]. Obecnie trwa intensywna debata publiczna z udziałem decydentów, ekspertów i instytucji publicznych nad zaktualizowaniem i urealnieniem podejścia do walki z nałogiem palenia. Z jednej strony doświadczenia wielu krajów takich jak Szwecja, Anglia, Czechy, USA czy Nowa Zelandia potwierdzają, że jednym z kierunków skutecznej strategii antytytoniowej mogą być z powodzeniem alternatywne produkty w ramach tzw. strategii redukcji szkód „harm reduction”. Z drugiej strony eksperci apelują o dalsze ograniczenie dostępu do tradycyjnych papierosów poprzez politykę fiskalną i ograniczenia w sprzedaży (liczby punktów sprzedaży, ekspozycji). Wśród alternatywnych produktów znajdują się saszetki nikotynowe – obecnie trwają prace nad ich uregulowaniem. Jakie rozwiązania rekomendują eksperci?
Palenie tytoniu (papierosów) jest główną przyczyną raka płuca i wielu innych nowotworów oraz chorób układu krążenia, w tym zawałów i udarów. Nałóg ten wpływa także negatywnie na efektywność leczenia oraz nasila skutki uboczne i powikłania. Dlatego walka z epidemią palenia papierosów jest elementem polityk publicznych w większości krajów.

Nikotyna a tytoń
Przeprowadzono szeroko zakrojone badania naukowe nad nikotyną. Jest to substancja stosunkowo niskiego ryzyka, która nie powoduje chorób odtytoniowych w przeciwieństwie do papierosów[2]. Nie jest rakotwórcza i została uznana przez Towarzystwo Zdrowia Publicznego w Wielkiej Brytanii za „nie bardziej szkodliwą dla zdrowia niż kofeina”[3] Znajduje się również na liście Światowej Organizacji Zdrowia, a lekarze przepisują ją np. w postaci nikotynowych plastrów, pastylek do ssania i gum do żucia osobom, które od dłuższego czasu próbują rzucić palenie. Trzeba jednocześnie podkreślić, że nikotyna jest substancją uzależniającą, a nikotynizm jest chorobą ujętą w międzynarodowej klasyfikacji chorób.
 
W ostatnich latach znacznie wzrosła świadomość konsumentów wyrobów tytoniowych, a na rynku w konsekwencji pojawiło się wiele nowych produktów alternatywnych do tradycyjnych papierosów, o mniejszej szkodliwości i toksyczności, jak np. podgrzewacze, e-papierosy, a także saszetki nikotynowe, które nie zawierają tytoniu, lecz sole nikotyny, aromaty i inne dodatki.
 
Saszetki nikotynowe – alternatywą dla palacza
 
Saszetki nikotynowe stosowane są najczęściej przez osoby, które nie chcą lub nie mogą całkowicie zrezygnować z nałogu, ale dokonując świadomego wyboru, chcą zminimalizować ryzyko wystąpienia chorób i negatywnych konsekwencji zdrowotnych. Saszetki nikotynowe nie są wyrobem medycznym. W porównaniu z innymi systemami dostarczania nikotyny saszetki nikotynowe są uważane za stwarzające mniejsze zagrożenie dla zdrowia(15), mniejsze także niż snus (woreczki z tytoniem).
 
– Po pierwsze nie dostarczamy organizmowi substancji toksycznych (np. formaldehyd, acetaldehyd, akroleina). Kolejną niezmiernie ważną zaletą jest dostarczanie nikotyny na drodze pokarmowej a nie oddechowej. Chodzi tutaj głównie o substancje smakowe, które dostarczane na drodze pokarmowej są całkowicie nieszkodliwe a inhalowane do płuc mogą stać się niebezpieczne[4]. – wskazywał prof. Andrzej Sobczak, ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.
 
Jak czytamy w dokumencie Global State of Tobacco Harm Reduction[5], który mapuje globalną, regionalną i krajową dostępność i stosowanie bezpieczniejszych produktów nikotynowych: „Woreczki nikotynowe mogą potencjalnie zastąpić ryzykowne wyroby tytoniowe bezdymne, oferując bezpieczniejszą alternatywę, która stwarza znacznie mniejsze ryzyko dla zdrowia jednostki. Zastąpienie ryzykownego tytoniu bezdymnego saszetkami nikotynowymi może pomóc w zmniejszeniu wskaźników chorób niezakaźnych w wielu krajach”.
Dobrym przykładem, na skuteczność strategii redukcji szkód jest Szwecja, która już w tym roku stała się pierwszym krajem w Europie wolnym od tytoniu – poniżej 5% społeczeństwa pali tam papierosy. Co istotne, wdrożenie szwedzkiego modelu mogłoby zapobiec łącznie 2,8 milionom zgonów i zyskać dodatkowe 108 milionów lat życia w latach 2000-2019[6].

Oprócz najniższego odsetka chorób związanych z paleniem tytoniu wśród krajów UE, w Szwecji notuje się również o 41% niższą zachorowalność na raka i o 38% niższy wskaźnik spowodowanych tą chorobą zgonów w porównaniu z krajami UE. Szwecja jednocześnie wprowadziła system podatkowy, który wspiera minimalizację szkód związanych z paleniem – oparty na proporcjonalnej akcyzie, odzwierciedlającej niższe ryzyko związane z mniej szkodliwymi alternatywami w porównaniu do papierosów tradycyjnych.

 
Jak podkreślają autorzy raportu „Saving Lives Like Sweden” „biorąc pod uwagę fakt, że na świecie żyje miliard ludzi uzależnionych od nikotyny, a 8 milionów osób każdego roku umiera z powodu palenia tytoniu, to – zdaniem grona ekspertów – należy uwzględniać alternatywne produkty nikotynowe jako mniej ryzykowne dla zdrowia niż tradycyjne papierosy i często pomagające stopniowo wyjść z nałogu” [7].
 
Potrzeba nowych regulacji prawnych
 
Pojawienie się nowych kategorii wyrobów – substytutów wyrobów tytoniowych, sprawia, że niezbędne są nowe regulacje prawne. Saszetki nikotynowe, pomimo ich mniejszej szkodliwości są wciąż używką, która podobnie jak inne produkty nikotynowe, takie jak: e-papierosy czy tytoń podgrzewany, powinny być opodatkowane.
Jak czytamy w najnowszym raporcie Instytutu Staszica[8] – w Polsce sami dystrybutorzy postulują o uregulowanie statusu prawnego oraz objęcie przedmiotowych wyrobów opodatkowaniem i kontrolą. W konsekwencji wyroby te byłyby przeznaczone wyłącznie dla dorosłych konsumentów, a na branżę producentów oraz dystrybutorów woreczków nikotynowych nałożony zostałby szeroko pojęty nadzór państwa.

Jak wskazuje w swoim stanowisku ekspert ochrony zdrowia Krzysztof Łanda –  „Produkty zawierające nikotynę powinny być rozpatrywane w trójwymiarowej przestrzeni znaczeniowej, która informuje o minimalizacji szkód, pozwala planować badania, politykę i praktykę regulacyjną. (…) Przepisy i inicjatywy polityczne powinny być dostosowane tak, aby mniej szkodliwe produkty mogły konkurować z paleniem zwykłych papierosów, a ostatecznie całkowicie je zastąpić jako sposób używania nikotyny przez tych dorosłych, którzy chcą nikotyny używać.”[9]

Jednocześnie eksperci podkreślają, że woreczki nikotynowe nie są produktem leczniczym, nie spełniają bowiem wymogów ustawy „Prawo Farmaceutyczne”. Nie mogą być także stosowane jako substancje wykorzystywane w celu postawienia odpowiedniej diagnozy, przywrócenia, poprawienia lub modyfikacji fizjologicznych funkcji organizmu, poprzez działanie farmakologiczne, immunologiczne lub metaboliczne[10].

W Unii Europejskiej nie ma jeszcze zharmonizowanych przepisów dotyczących tej kategorii wyrobów, a różne państwa członkowskie traktują saszetki nikotynowe w różny sposób. Niektóre kraje, takie jak Szwecja, Dania, Czechy i Słowenia wprowadziły specjalne przepisy dotyczące saszetek nikotynowych. Większość państw członkowskich UE reguluje jednak saszetki z nikotyną jako produkt konsumpcyjny.

Ze względu na brak regulacji europejskich oraz krajowych doszło w konsekwencji do samoregulacji branży w zakresie woreczków nikotynowych. Aktualnie dostępne na rynku moce produktów: od 0-8 mg/g nikotyny, nawet do 65 mg/g nikotyny. Nie istnieją regulacje zdrowotne określające limit mg/g nikotyny.

Dlatego eksperci rekomendują, aby wprowadzone regulacje określały maksymalne dawki nikotyny w opakowaniu jednostkowym, w tym w beztytoniowym woreczku nikotynowym.

Jak wskazuje farmakolog prof. Halina Car z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku – Biorąc pod uwagę opisane dane dotyczące stężeń nikotyny i obowiązujące dyrektywy i systemy klasyfikacji zawartość nikotyny w beztytoniowych saszetkach nikotynowych powinna być określana w mg na g saszetki i nie przekraczać limitu 16,6 mg nikotyny /g saszetki. Ograniczenia te są wymagane ze względu na bezpieczeństwo używania saszetek dostarczających nikotynę[11].

Obecnie w Ministerstwie Finansów przy udziale przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia trwają prace nad założeniami zmian mające na celu objęcie ustawą o podatku akcyzowym grupy wyrobów zawierających nikotynę, niezawierających tytoniu, innych niż płyn do papierosów elektronicznych stanowiących substytuty dla wyrobów tytoniowych. Co istotne, włączenie woreczków nikotynowych do grupy wyrobów podlegających opodatkowaniu jest zgodne z postulatami branży tytoniowej, jak również z konkluzjami i założeniami zmiany Dyrektywy Rady 2011/64/UE w sprawie struktury oraz stawek akcyzy stosowanych do wyrobów tytoniowych.[12]
 
Założenia wypracowane przez zespół[13] do spraw opracowania projektu regulacji prawnych w zakresie funkcjonowania unijnego Systemu Śledzenia Ruchu i Pochodzenia wyrobów tytoniowych (Track&Trace) oraz substytutów wyrobów tytoniowych rekomendują m.in.
 
„Wydaje się, że podnoszenie akcyzy, jak też ograniczanie stosowania aromatów w produktach THR (tabacco harm reduction) będzie miało odwrotny efekt do pożądanego społecznie, z perspektywy zdrowia publicznego. Jeśli produkty THR, a w szczególności saszetki, które zawierają nikotynę o farmakopealnej czystości, zmniejszają negatywne, indywidualne i społeczne skutki palenia papierosów, to polityka fiskalna i regulacje prawne powinny zachęcać palaczy tytoniu do przechodzenia na produkty THR. Wysoka akcyza i ograniczenie stosowania aromatów w produktach THR (w szczególności w saszetkach zawierających czystą nikotynę) będzie prowadzić do wysokiej konsumpcji zwykłych papierosów, ze wszystkimi tego negatywnymi skutkami”. – czytamy w opinii eksperckiej Krzysztofa Łandy[14].
 
Postulat regulacji substytutów tytoniowych pojawiał się także podczas obrad zespołów parlamentarnych, m.in. w kontekście projektu ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym (druk nr 3258), gdzie wskazano, że temat alternatywnych produktów tytoniowych powinien być poważnie potraktowany w ramach działań zmierzających do poprawy zdrowia polskiego społeczeństwa. Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, podkreślił, że uregulowanie dostępności saszetek nikotynowych dla osób powyżej 18 r. ż. to dobry kierunek.
 

[1] Dane EUROBAROMETRU za 2022 r.

[2] [2] https://gsthr.org/briefing-papers/what-are-nicotine-pouches/

[3] Royal Society of Public Health. (2015a). Stopping smoking by using other sources of nicotinehttps://www.rsph.org.uk/resourceLibrary/stopping-smoking-by-using-other-sources-of-nicotine.html; (2015b, August 13). Nicotine “no more harmful to health than caffeine”https://www.rsph.org.uk/about-us/news/nicotine–no-more-harmful-to-health-than-caffeine-.html?s=03.

[4] https://asobczak.com.pl/woreczki-nikotynowe-nowy-rewelacyjny-jak-sie-wydaje-produkt-pomocny-w-redukcji-szkod-wywolanych-paleniem-tytoniu/

[5] https://gsthr.org/briefing-papers/what-are-nicotine-pouches/

[6] Raport „Saving lives like Sweden”, 2023, https://smokefreesweden.org/resources/

[7] Raport „Saving lives like Sweden”, 2023, https://smokefreesweden.org/resources/

[8] BEZTYTONIOWE WORECZKI NIKOTYNOWE JAKO ALTERNATYWA DLA TRADYCYJNYCH PAPIEROSÓW, raport Instytutu Staszica, lipiec 2023, https://www.instytutstaszica.org/_files/ugd/9d2a9b_59c9d8eb7b4f4f689afdcc019a2001b6.pdf

[9] https://krislanda.eu/klek/opinia-dotyczaca-saszetek-nikotynowych-nicotine-pouches-w-strategii-thr-tobacco-harm-reduction/

[10] BEZTYTONIOWE WORECZKI NIKOTYNOWE JAKO ALTERNATYWA DLA TRADYCYJNYCH PAPIEROSÓW, raport Instytutu Staszica, lipiec 2023, https://www.instytutstaszica.org/_files/ugd/9d2a9b_59c9d8eb7b4f4f689afdcc019a2001b6.pdf

[11] Komentarz ekspercki: https://www.rynekzdrowia.pl/Serwis-Choroby-Pluc/Prof-H-Car-Saszetki-nikotynowe-bez-tytoniu-mniej-ryzykowna-alternatywa-dla-papierosow,242657,1022.amp

[12] Ministerstwo Finansów: https://www.podatki.gov.pl/media/9481/prezentacja-substytuty.pdf

[13] https://www.podatki.gov.pl/media/9481/prezentacja-substytuty.pdf

[14] Opinia ekspercka https://krislanda.eu/klek/opinia-dotyczaca-saszetek-nikotynowych-nicotine-pouches-w-strategii-thr-tobacco-harm-reduction/
[15]  Jacqueline Miller-Holt, Irene Baskerville-Abraham, Masanori Sakimura, Toshiro Fukushima, Andrea Puglisi, Jeremie Gafner, In vitro evaluation of mutagenic, cytotoxic, genotoxic and oral irritation potential of nicotine pouch products, Toxicology Reports, Volume 9, 2022, Pages 1316-1324, ISSN 2214-7500, https://doi.org/10.1016/j.toxrep.2022.06.008

redakcja Medicalpress.pl 
zdjęcie: Adobe Stock