Medicalpress
Lepszy dialog między organizacjami pacjentów a instytucjami publicznymi może usprawnić funkcjonowanie całego systemu ochrony zdrowia. Takie wnioski płyną z konferencji „Kierunki umacniania dialogu organizacji pacjentów i instytucji publicznych”, która odbyła się 9 lipca w Warszawie. Efektem spotkania ma być m.in. stworzenie przewodnika po systemie zdrowia, który ułatwi organizacjom pacjenckim kontakt z odpowiednimi urzędami i pozwoli na skuteczniejsze uczestnictwo w procesach legislacyjnych i konsultacyjnych.
Spotkanie z udziałem przedstawicieli instytucji publicznych, organizacji pacjentów, parlamentarzystów i ekspertów było kontynuacją prac nad dokumentem „Kierunki umacniania dialogu organizacji pacjentów i instytucji publicznych”. Dokument powstał na bazie warsztatów z udziałem Agencji Badań Medycznych, Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, NFZ, Ministerstwa Zdrowia oraz Biura Rzecznika Praw Pacjenta. Jego celem jest wypracowanie systemowych rozwiązań wspierających dialog i partycypację pacjentów w polityce zdrowotnej.

Zarówno strona rządowa, jak i organizacje pacjentów zgodnie wskazują, że ostatnie lata przyniosły znaczną poprawę w relacjach i otwartości na współpracę. Przedstawiciele instytucji podkreślają jednak, że potrzeba więcej aktywności i „mówienia jednym głosem” przez środowisko pacjenckie, zwłaszcza w sprawach systemowych. Wzmocnieniu tej współpracy ma służyć m.in. nowy przewodnik po instytucjach ochrony zdrowia – narzędzie, które ułatwi orientację w kompetencjach urzędów i procedurach kontaktu.

W toku dyskusji wskazano również na wyzwania, które ograniczają możliwości organizacji pacjentów – głównie brak stabilnego finansowania działalności podstawowej i rzeczniczej, braki kadrowe oraz ograniczony dostęp do decydentów, szczególnie w przypadku organizacji spoza dużych ośrodków miejskich.

Uczestnicy spotkania zwracali uwagę na potrzebę stałej obecności pacjentów w procesie decyzyjnym, a nie jedynie konsultacyjnym. Proponowano również powołanie koordynatorów ds. kontaktów z organizacjami pacjentów w kluczowych instytucjach, a także wprowadzenie ujednoliconych standardów współpracy i systemu konsultacji online, który zwiększy dostępność i transparentność.

Silnym głosem w dyskusji była również kwestia profilaktyki i promocji zdrowia. Przedstawiciele NFZ oraz MZ podkreślali rolę pacjentów jako ambasadorów działań prozdrowotnych – ich osobiste doświadczenia mogą motywować innych do podejmowania działań profilaktycznych, zmiany stylu życia czy przestrzegania zaleceń terapeutycznych. W tym kontekście organizacje pacjenckie mają potencjał, by stać się kluczowym kanałem edukacyjnym i komunikacyjnym.

Konferencja była także okazją do deklaracji konkretnych działań – powstania przewodnika systemowego, rozwoju Forum Organizacji Pacjentów przy NFZ, czy wspólnych kampanii edukacyjnych realizowanych z udziałem KRUS i lokalnych samorządów. Wszystko to ma służyć budowie systemu ochrony zdrowia bardziej otwartego, empatycznego i współtworzonego z pacjentami.

Dialog pacjentów z instytucjami publicznymi nie jest już tylko postulatem – staje się realnym narzędziem zmiany systemu zdrowia. Inicjatywy takie jak przewodnik po instytucjach, wspólne forum czy nowelizacja zasad konsultacji to kroki w stronę systemu opartego na partnerstwie. Aby jednak ten proces był trwały i skuteczny, potrzebne jest wzmocnienie organizacji pacjentów – zarówno organizacyjnie, jak i finansowo – oraz wypracowanie jasnych, jednolitych zasad współpracy. Pacjenci mają głos, który musi być nie tylko słyszany, ale i brany pod uwagę.

Źródło: PAP MediaRoom

Choć ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta obowiązuje od 16 lat, nadal warto przypominać Polakom o tym, jakie mają prawa w trakcie leczenia – uważa Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta, który razem ze swoimi współpracownikami prowadzi liczne działania informacyjno-edukacyjne w tym zakresie. Jedną z takich akcji edukacyjnych skierowanych dla dzieci i dorosłych Biuro Rzecznika Praw Pacjenta przeprowadziło podczas „Wolskiego Korowodu” – plenerowego wydarzenia zdrowotnego w warszawskim Parku Sowińskiego.
Niedziela, 15 czerwca na warszawskiej Woli minęła pod znakiem prozdrowotnego wydarzenia zorganizowanego przez Fundację Wspierania Zdrowia, w którym wzięli udział pracownicy Biura Rzecznika Praw Pacjenta.

Stoisko Rzecznika Praw Pacjenta (RPP) w parkowej zieleni widoczne było z daleka. Niebieskie barwy i charakterystyczne logo, a przede wszystkim przedstawiciele instytucji, którzy z zaangażowaniem tłumaczyli mieszkańcom Warszawy, czym są prawa pacjenta i jak ich dochodzić.

Specjaliści z Biura RPP nie ograniczali się jedynie do rozmów w dorosłymi, zwracali się również do dzieci, dla których zorganizowali quizy i zabawy edukacyjne z atrakcyjnymi nagrodami.

Wśród najmłodszych uwagę przyciągnęła para niespełna dwuletnich bliźniąt, którzy zmotywowali swoją mamę i babcię do wzięcia z nimi udziału w kole fortuny, aby wylosować dwa pytania. Pierwsze odnosiło się do prawa do otrzymania kopii dokumentacji medycznej, zaś drugie dotyczyło tego, czy pacjent ma prawo wejść do gabinetu lekarskiego z bliską osobą.

„Okazało się, że nawet tak podstawowe prawa, nie dla wszystkich uczestników zabawy wydawały się oczywiste” – zauważył Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta.

Dodał, że ciekawych pytań i zabawy było więcej. „Najmłodsi, którzy chcieli zdobyć nagrody mierzyli się z pytaniami jak to, czy lekarz ma obowiązek zachować tajemnicę związaną ze stanem twojego zdrowia, czy na przykład, może powiedzieć kolegom z klasy, na co chorujesz? Była też taka zagadka, czy lepiej pić wodę czy colę? Na te pytania odpowiedzi były łatwe, choć czasami wymagały wsparcia rodziców i opiekunów, którzy również angażowali się w zabawę, a przy okazji z zainteresowaniem sięgali po materiały i ulotki o prawach pacjenta” – powiedział Rzecznik.

Podkreślił, że o prawach pacjenta można rozmawiać w różnych okolicznościach i przy wielu okazjach, od konferencji naukowych przez pikniki i festyny rodzinne, po spotkania w małym gronie z pacjentami lub ich przedstawicielami.

„Ważne jest jedno, żeby każdy z nas wiedział, że zdrowie i sam proces leczenia, to obszary objęte szczególną troską medyczną, a także prawną. Poza tym, prawa pacjenta to tak naprawdę proste dziesięć punktów, które warto znać, żeby mieć wpływ na proces swojego leczenia” – wyjaśnił minister Chmielowiec.

Dodał, że z całym zespołem współpracowników dba o ochronę praw pacjenta w każdej, nawet najmniejszej placówce medycznej w najdalszym zakątku kraju. „Chcemy też wszystkich informować i edukować o tych prawach, bo każdy z nas był lub będzie w przyszłości pacjentem” – skwitował Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.

Przypomniał, że sytuacjach, gdy pacjent nie ma pewności, jakie są jego prawa, czego może oczekiwać jako pacjent dowolnej placówki medycznej, albo ma wątpliwości dotyczące procesu leczenia, może zadzwonić na całodobową infolinię Rzecznika Praw Pacjenta pod nr 800 190 590.

Najważniejsze i przydatne informacje są również dostępne pod adresem: www.gov.pl/rpp

Źródło: Biuro RPP
Foto: Biuro RPP

Nieodwołane wizyty to cicha epidemia polskiego systemu ochrony zdrowia – tylko w 2024 roku przepadło ich ponad 1,3 miliona. Problem, który kosztuje czas, pieniądze i zdrowie, może być częściowo rozwiązany. Dzięki inicjatywie #Odwołuje #Nieblokuje, w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta zaprezentowano nowy przewodnik z gotowymi, sprawdzonymi rozwiązaniami technologicznymi dla placówek medycznych. To konkretne narzędzie, które może realnie skrócić kolejki i zwiększyć dostępność świadczeń.
Skala zjawiska nieodwoływanych wizyt jest wciąż w Polsce alarmująca, stanowiąc realną stratę dla całego systemu ochrony zdrowia. Organizatorzy i partnerzy kampanii społecznej #Odwoluje #Nieblokuje od trzech lat podnoszą temat edukacji w tym zakresie, zarówno wśród pacjentów, jak i środowiska medycznego.

Zaprezentowany właśnie „Przewodnik po narzędziach do odwoływania wizyt”, przygotowany przez organizatorów: instytucje publiczne, placówki publiczne i prywatne oraz organizacje pacjenckie, ma na celu praktyczne i merytoryczne wsparcie placówek medycznych w poprawie sytuacji i wskazanie im prostych, niskokosztowych rozwiązań, które realnie redukują statystyki nieodwołanych wizyt.

Czas na rzetelną edukację, czas na skuteczne i przyjazne rozwiązania techniczne, czas na solidarność. Powstanie „Przewodnika po narzędziach do odwoływania wizyt” pokazuje, jak ważne jest dzielenie się swoją wiedzą i doświadczeniem, aby placówki mogły korzystać z dobrych i sprawdzonych wzorców. Te dobre praktyki, dotyczące różnych obszarów systemu ochrony zdrowia, publikujemy na stronie internetowej Rzecznika Praw Pacjenta. Przewodnik również się tam znajdzie – zaznacza Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta.

Publikacja zawiera opis 12 sprawdzonych, przetestowanych narzędzi – od przypomnień SMS, dedykowanych adresów e-mail i formularzy na www, po zaawansowane rozwiązania, takie jak integracja z IKP i voiceboty. W przewodniku znalazły się także konkretne przykłady wdrożeń, w placówkach współorganizatorów i partnerów kampanii, wśród których znajdziemy zarówno szpitale publiczne, jak i sieci placówek prywatnych, realizujących usługi POZ.

Kampania #Odwołuje #Nieblokuje szeroko adresuje problem nieodwołanych wizyt. Jednak, aby całkiem wyeliminować to zjawisko, czeka nas jeszcze bardzo wiele pracy, choć już dziś widzimy zmiany na lepsze. Bardzo duża odpowiedzialność w ułatwianiu pacjentom odwoływania wizyt leży po stronie placówek medycznych, niemniejsza po stronie pacjentów biorących odpowiedzialność za siebie i innych. Dlatego mam nadzieję, że ci ostatni szczególnie zaangażują się i wesprą kolejną, 4. już edycję kampanii, promując jej postulaty –  mówi Stanisław Maćkowiak, przewodniczący Prezydium Rzecznika Praw Pacjenta.

W materiale znajdują się dane z analiz i wdrożeń – m.in. przypadki, gdzie liczba nieodwołanych wizyt spadła nawet o 40 proc, jak w Centrum Medycznym Żelazna czy Warszawskim Centrum Opieki Medycznej „Kopernik”. Dokument podkreśla, że skuteczne narzędzia są dostępne także dla mniejszych placówek – często bezkosztowo.

Ten przewodnik to nie teoria, ale zestaw skutecznych – wdrożonych i przetestowanych w boju – rozwiązań. W Centrum Medycznym CMP i w placówkach współorganizatorów kampanii redukujemy problem dzięki edukacji, technologii i prostym procedurom. Jestem głęboko przekonany, że można to zrobić w każdej placówce – mówi Paweł Walicki, prezes Centrum Medycznego CMP, inicjatora i organizatora kampanii #Odwołuje #Nieblokuje.

Premierze „Przewodnika po narzędziach do odwoływania wizyt” w siedzibie Biura Rzecznika Praw Pacjenta towarzyszyło spotkanie z przedstawicielami organizacji pacjenckich, które otworzył Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta. Dyskusja przeprowadzona w formie warsztatowej miała na celu wypracowanie postulatów ze strony pacjentów na potrzeby nadchodzącej, czwartej już edycji kampanii #Odwoluje #Nieblokuje. W spotkaniu wzięli udział członkowie Rad Organizacji Pacjentów przy Ministrze Zdrowia oraz Rzeczniku Praw Pacjenta, którzy zwrócili uwagę na konieczność zwiększenia zaangażowania placówek medycznych w tworzenie przyjaznych dla pacjenta mechanizmów służących odwoływaniu wizyt.

„Przewodnik po narzędziach do odwoływania wizyt” można pobrać bezpłatnie ze strony: www.gov.pl/rpp.

„Przewodnik po narzędziach do odwoływania wizyt” to praktyczne wsparcie dla placówek zdrowotnych – niezależnie od wielkości i profilu. Zawiera 12 sprawdzonych narzędzi – od prostych formularzy online po zaawansowane voiceboty i integracje z IKP. Co ważne – wiele z tych rozwiązań da się wdrożyć niskim kosztem, a korzyści są ogromne: skrócenie kolejek, efektywniejsze wykorzystanie zasobów, większa satysfakcja pacjentów. Eksperci są zgodni – to nie teoria, to gotowe rozwiązania do natychmiastowego zastosowania. Przewodnik można pobrać ze stron kampanii i Rzecznika Praw Pacjenta.

Źródło: ww.gov.pl/rpp

Rekordowe świadczenie kompensacyjne przyznane przez Rzecznika Praw Pacjenta. Kwota 222 800 zł została wypłacona pacjentowi, który doznał poważnych powikłań po planowej operacji kolana. To najwyższe świadczenie przyznane w ramach Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych.​
Pacjent został przyjęty do szpitala na planową operację kolana. W trakcie zabiegu doszło do zakażenia operowanego miejsca. Już w czwartej dobie po operacji pojawiły się objawy stanu zapalnego i zaburzenia gojenia rany. Mimo niepokojących sygnałów, pacjent został wypisany do domu. Po dwóch dniach, w znacznie gorszym stanie, ponownie trafił do szpitala. Z powodu braku odpowiedniej profilaktyki i opóźnionego leczenia konieczne było przeprowadzenie trzech operacji naprawczych, a ostatecznie amputacja uda.

Decyzja Rzecznika Praw Pacjenta

Po analizie sytuacji i zaczerpnięciu opinii ekspertów, Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec przyznał pacjentowi najwyższą możliwą do przyznania sumę świadczenia kompensacyjnego z Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych – 222 800 zł.

Znaczenie Funduszu Kompensacyjnego

Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych umożliwia szybkie uzyskanie rekompensaty bez konieczności prowadzenia długotrwałego procesu sądowego. Stanowi to kolejny krok w kierunku wzmocnienia ochrony praw pacjentów i zapewnienia im sprawiedliwego wsparcia w przypadku wystąpienia niepożądanych zdarzeń medycznych. Fundusz oferuje realną pomoc zarówno poszkodowanym pacjentom, jak i ich rodzinom. Ma również istotne znaczenie dla lekarzy, ponieważ chroni ich przed koniecznością uczestniczenia w wieloletnich procesach sądowych. W dłuższej perspektywie analiza zgłaszanych przypadków pozwoli na lepsze rozpoznanie i eliminację źródeł niepożądanych zdarzeń, przyczyniając się tym samym do podnoszenia standardów opieki zdrowotnej w Polsce.

Źródło: Rzecznik Praw Pacjenta​

W kontekście coraz częstszych przypadków stosowania niekonwencjonalnych, potencjalnie niebezpiecznych terapii w leczeniu boreliozy, kolejne orzeczenia sądów administracyjnych utwierdzają w przekonaniu, że ochrona pacjenta i jego prawa do leczenia opartego na dowodach naukowych pozostaje priorytetem. Najnowszy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie to wyraźne potwierdzenie słuszności działań podejmowanych przez Rzecznika Praw Pacjenta w obronie standardów medycznych.
W wyroku z dnia 16 kwietnia 2025 r. (sygn. V SA/Wa 2779/24), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę jednego z podmiotów leczniczych na decyzję Rzecznika Praw Pacjenta dotyczącą zakazu stosowania tzw. „metody pulsacyjnej” w leczeniu boreliozy. Sąd uznał, że decyzja Rzecznika była w pełni uzasadniona i oparta na rzetelnych opiniach medycznych.

„Metoda pulsacyjna” – brak dowodów, wysokie ryzyko

Tzw. „metoda pulsacyjna” przewiduje długotrwałe i przerywane stosowanie antybiotyków – mimo braku dowodów naukowych potwierdzających jej skuteczność i bezpieczeństwo. Opinie konsultantów krajowych i wojewódzkich w dziedzinie chorób zakaźnych są jednoznaczne: metoda ta nie znajduje poparcia w środowisku naukowym, nie jest rekomendowana przez żadne uznane towarzystwo medyczne i wiąże się z realnym ryzykiem powikłań oraz promowaniem antybiotykooporności.

Rzecznik interweniuje, sądy potwierdzają

Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec od lat interweniuje w sprawie stosowania kontrowersyjnych metod leczenia boreliozy, w tym tzw. „metody ILADS” – również opartej na przewlekłej antybiotykoterapii bez dowodów na skuteczność. Podkreśla, że zgodnie z Kodeksem Etyki Lekarskiej lekarz ma obowiązek kierować się kryterium skuteczności i bezpieczeństwa, a nie eksperymentować kosztem zdrowia pacjenta.

Medycyna oparta na faktach – jedyne bezpieczne podejście

Eksperci przypominają, że leczenie boreliozy powinno odbywać się w poradniach specjalistycznych i zgodnie z wytycznymi m.in. Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych. Randomizowane badania nie potwierdzają skuteczności długoterminowego stosowania antybiotyków, szczególnie w leczeniu tzw. boreliozy bezobjawowej.
W opinii sądu: „Aktualna wiedza medyczna nie zależy od oświadczeń pacjentów, ale jest obiektywnym kryterium.”

Konsekwencja działań RPP – w trosce o pacjentów

Decyzja sądu to kolejny krok w kierunku ugruntowania zasad medycyny opartej na faktach w codziennej praktyce klinicznej. W erze dezinformacji i pseudomedycznych trendów, instytucjonalna ochrona pacjentów nabiera szczególnego znaczenia.

Źródło: RPP

W obliczu rosnącej liczby przypadków medycznej dezinformacji i nieuczciwych praktyk pseudomedycznych, Rzecznik Praw Pacjenta wraz z przedstawicielami środowiska lekarskiego podejmują wspólne działania mające na celu ochronę pacjentów przed szkodliwymi terapiami. Nowe inicjatywy i planowane zmiany legislacyjne mają na celu zwiększenie skuteczności w zwalczaniu szarlatanerii medycznej oraz zapewnienie pacjentom dostępu do rzetelnej i bezpiecznej opieki zdrowotnej
Internet ułatwia szarlatanom medycznym szerzenie dezinformacji i żerowanie na dramacie chorych. Skuteczną walkę ze szkodliwym procederem umożliwią ustawowe uprawnienia do nakładania kary administracyjnej przez Rzecznika Praw Pacjenta, na wzór uprawnień prezesa UOKiK do karania nieuczciwych firm – uważają Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta i Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, którzy łączą siły i zapowiadają do 1 mln zł kary dla oszustów. Rozwiązanie to będzie możliwe do wprowadzenia w życie dzięki działaniom minister zdrowia Izabeli Leszczynie.

Rzecznik Praw Pacjenta podczas wspólnego wystąpienia z szefem Naczelnej Izby Lekarskiej zauważył, że „wszelkiej maści znachorzy” i inni pseudomedycy, tak naprawdę są cynicznymi biznesmenami, zarabiającymi grube pieniądze na dramacie chorych ludzi.

„Przykładów szkodliwej dla zdrowia i życia ludzkiego działalności paramedycznej w internecie jest mnóstwo. Dość wymienić kilka z brzegu, jak np. terapię EMOST, która ma m.in. leczyć z autyzmu pacjentów ich własnym sygnałem elektromagnetycznym czy też Oskar D. znany jako >>doktor zdrowie<<, który oferował m.in. cudowne autyzmu i raka. Niedawno został zatrzymany przez prokuraturę. Inny przykład to forma leczenia boreliozy w której oszuści proponują pacjentom kilkuletnie terapie antybiotykami i preparatami o nieznanym składzie i wpływie na zdrowie człowieka” – wymienił minister Chmielowiec.

Dodał, że charakterystyczne dla tego typu oszustów jest m.in. posługiwanie się nowomową paramedyczną i terminami w stylu „medycyna alternatywna”, „medycyna ekologiczna”, a nawet „medycyna klasztorna czy „naturoterapia”.

„Szarlatani medyczni i liczni znachorzy są bardzo skuteczni w tym, co robią, bo żerują na strachu pacjentów oraz ich determinacji. Świetnie też opanowali techniki manipulacyjne i nie mają skrupułów” – ocenił Rzecznik.

Zwrócił uwagę, że kiedyś tego typu oszuści mieli większą trudność, aby funkcjonować w przestrzeni publicznej i docierać do rzeszy ludzi. Dziś w wraz z rozwojem internetu i mediów społecznościowych mają bardzo ułatwiony dostęp do odbiorców.

„Oszustom sprzyjać też może sytuacja w ochronie zdrowia z utrudnionym dostępem i długim oczekiwaniem do specjalistów, często bardzo przeciążonych., To często zniechęca pacjentów do powszechnego systemu i kieruje ich uwagę na poszukiwanie tzw. alternatywnych terapii, oczywiście dostępnych od ręki i oferowanych przez uśmiechniętych >>szarlatanów<< z niemal nieograniczonym czasem dla pacjenta. Niestety, ceną za te usługi często są nie tylko pieniądze, ale też zdrowie i życie ludzi” – powiedział.

Według ministra Bartłomieja Chmielowca szarlatani wykorzystują też niski poziom wiedzy na temat zdrowia w polskim społeczeństwie.

„Dlatego wprowadzenie edukacji zdrowotnej dla uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych od nowego roku szkolnego, co całym sercem wspieram i rekomenduję, będzie ważnym elementem ochrony przed oszustami. Jednak proces edukacji wymaga czasu, a my musimy działać już” – zauważył.

Według Łukasza Jankowskiego, prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej, bezkarność szarlatanów medycznych wynika z tego, że brakuje skutecznych narzędzi prawnych pozwalających na szybkie i efektywne działanie ze strony organów państwa.

„To jest specyficzny proceder, z którym próbujemy walczyć, ale mamy ograniczone możliwości, bo jako Izba Lekarska i Rzecznik Praw Pacjenta możemy zajmować się wyłącznie legalnymi praktykami, znachorzy leżą poza naszym zasięgiem. Oczywiście jest prokuratura, która dostaje takie zgłoszenia również od nas, ale bardzo często traktuje działalność tych >>uzdrowicieli<< jako mało szkodliwą społecznie, więc umarza postępowania” – stwierdził.

Zdaniem Prezesa NIL potrzebna jest zmiana prawa, która wyposaży Rzecznika Praw Pacjenta w kompetencje do podejmowania działań administracyjno-prawnych wymierzonych w szarlatanerię, na wzór uprawnień, które posiada prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

Bartłomiej Chmielowiec dodał, że przygotowany wspólnie z Ministerstwem Zdrowia i wspierany przez minister Izabelę Leszczynę projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o systemie powiadamiania ratunkowego został wpisany do wykazu prac legislacyjnych rządu i ma zostać przyjęty w II kwartale br., a następnie trafi do Sejmu.

„Projekt przede wszystkim ureguluje, czym są praktyki pseudomedyczne oraz daje narzędzia do przeciwdziałania dezinformacji medycznej” – powiedział Chmielowiec.

„Nowela zawiera też propozycję, żeby Rzecznik Praw Pacjenta na wzór prezesa UOKiK miał możliwość wszczynania postępowań o zbiorowe naruszenie praw pacjenta, wydawania decyzji administracyjnej o zakazie kontynuowania praktyk naruszających prawa pacjenta oraz natychmiastowego nakładania kary finansowej w wysokości do 1 mln zł na podmiot lub osobę działającą na szkodę pacjenta” – dodał.

Zwrócił uwagę, że ma to podwójny wymiar. Z jednej strony pozwoli zablokować stosowane nieuczciwe praktyki, z drugiej zapobiegnie kolejnym takim praktykom, bo stosowna informacja trafi do opinii publicznej.

RPP wyjaśnił, że ukarany podmiot lub osoba będzie mogła odwołać się do sądu. Dodał też, że równolegle może się toczyć postępowanie prokuratorskie.

„Oczywiście składamy zawiadomienia do prokuratury, gdy dowiadujemy się o oszukańczym procederze. W ostatnich dwóch latach złożyliśmy 50 takich zawiadomień, jednak te sprawy mogą trwać bardzo długo, o ile zostaną podjęte przez prokuraturę, a w tym czasie kolejni pacjenci tracą zdrowie, a nawet życie.” – zaznaczył.

Według ministra Chmielowca prawa konsumenta w Polsce są solidnie chronione. Tymczasem zdrowie i życie ludzkie są wartościami znacznie wyższymi niż konkurencja i pieniądze, dlatego czas na zbiorową i skuteczną ochronę praw pacjenta przed nieuczciwymi praktykami fałszywych lekarzy.

Źródło: PAP MediaRoom
Wdrażanie dobrych praktyk w przychodniach i szpitalach usprawnia funkcjonowanie tych placówek i wzmacnia poczucie bezpieczeństwa u pacjentów oraz komfort pracy medyków – uważa Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta, i zachęca placówki medyczne do tworzenia i wdrażania kolejnych tego typu rozwiązań.
Jak wyjaśnił Rzecznik Praw Pacjenta „dobre praktyki” to nic innego jak wytyczne i inspirujące propozycje oraz przykłady praktyk, które realnie usprawniają funkcjonowanie placówki medycznej, podnosząc poziom satysfakcji wśród pacjentów.

„Ważnym aspektem dobrych praktyk jest podnoszenie bezpieczeństwa pacjentów, jak również komfort pracy medyków” – podkreślił minister Chmielowiec.

Dodał, że w biurze Rzecznika Praw Pacjenta powstał zespół ds. zdarzeń niepożądanych, który obok klasyfikacji i analizy tych zdarzeń, zajmuje się również opracowaniem dobrych praktyk, które mają zapobiec wszelkim niepożądanym zdarzeniom i zjawiskom podczas udzielania świadczeń medycznych.

„Systematyczna praca nad poprawianiem jakości leczenia i wprowadzaniem najwyższych standardów to ważne wyzwania dla placówek medycznych, które chcemy wspierać poprzez szerokie prezentowanie i propagowanie dobrych praktyk. To także praca na rzecz bezpieczeństwa pacjentów, które jest kluczowym celem zapisanym w Strategii wieloletniej Rzecznika Praw Pacjenta na lata 2024-2027 – podkreślił Rzecznik.

Zwrócił uwagę, że zdrowie i życie pacjentów powinno być wartością nadrzędną w tworzeniu i wdrażaniu dobrych praktyk przez podmioty medyczne.

„Dlatego, dzięki wypracowanym standardom i procedurom, możemy minimalizować wszystkie sytuacje, które są zagrożeniem dla pacjentów, ale równocześnie będące też zagrożeniem dla personelu medycznego i placówek. Bowiem konsekwencje naruszeń praw pacjenta czy zdarzeń niepożądanych dotykają zawsze obie strony” – zauważył minister Chmielowiec.

Wskazał, że poza wytycznymi, które powstają dzięki współpracy ekspertów, przedstawicieli podmiotów medycznych i Rzecznika Praw Pacjenta, będą też publikowane dobre praktyki tworzone przez podmioty medyczne, które zechcą podzielić z innymi swoimi doświadczeniami.

Jak dodał, w tym celu na stronie internetowej Rzecznika Praw Pacjenta powstała zakładka, z opisami różnych rozwiązań służących np. zwiększeniu efektywności zarządzania placówkami medycznymi.

RPP zwrócił uwagę, że wśród różnych przykładów znaleźć można rozwiązania w obszarze zarządzania kolejką pacjentów, zaproponowane przez Urszulę Szybowicz, przedstawicielkę Polskiej Federacji Szpitali oraz szefową Fundacji „Nie Widać Po Mnie”.

„Jeśli chodzi o dobre praktyki w zarządzaniu kolejką, to nie są one jakieś nadzwyczajne ani wielce odkrywcze. Pacjenci po prostu potrzebują informacji, a to na nią mamy w przychodniach i szpitalach najmniej czasu” – wskazała Urszula Szybowicz.

„Dlatego zaproponowałam, aby do umówionych na wizyty pacjentów wysyłać wiadomości sms z przypomnieniem o terminie wizyty. Jeśli np. pacjent jest starszy i nie obsługuje smsów, zaproponowałam krótką rozmowę telefoniczną lub wysłanie wiadomości listownie z terminem wizyty i krótką informacją, jak do tej wizyty powinien się przygotować” – wymieniła ekspertka.

Jak dodała, wdrożenie tych rozwiązań znacząco zmniejszyło liczbę telefonów na oddział od zdezorientowanych pacjentów. „Poza tym spadła liczba odwołanych wizyt i zabiegów, zaś pacjenci byli lepiej przygotowani do wizyt, co również zmniejszyło u nich poziom stresu” – powiedziała Szybowicz.

Rzecznik Praw Pacjenta zwrócił uwagę, że efektywne odwoływanie wizyt to kluczowe aspekty organizacji pracy placówek medycznych, ale przede wszystkim są to działania zwiększające efektywność pracy lekarzy i zadowolenie pacjentów.

„Ta i każda z przedstawionych na stronie praktyk są dowodem na to, że nawet niewielkie zmiany mogą mieć ogromny wpływ na codzienne funkcjonowanie placówek i zadowolenie osób korzystających z ich usług” – wskazał.

Minister Chmielowiec zachęca do zapoznania się z opisami dobrych praktyk na stronie internetowej  https://www.gov.pl/web/rpp i wdrażania podobnych rozwiązań w swoich organizacjach.

„Wierzę, że dobre pomysły zasługują na szerokie rozpowszechnienie, a dzielenie się wiedzą i doświadczeniem pozwoli nam zbudować lepszy system ochrony zdrowia w Polsce” – podkreślił Rzecznik Praw Pacjenta.

Rzecznik Praw Pacjenta zachęca podmioty medyczne do tego, aby zgłaszały swoje dobre praktyki. Wszystkie zweryfikowane działania będą, za zgodą podmiotów medycznych, promowane i publikowane na stronie internetowej Rzecznika.

źródło: PAP MediaRoom

Rok 2024 był czasem intensywnej pracy dla Rzecznika Praw Pacjenta. Rozpatrzono tysiące spraw indywidualnych i setki skarg zbiorowych, ale też zostało wydanych 260 decyzji w sprawie przyznania z Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych świadczeń pieniężnych dla poszkodowanych pacjentów – poinformował Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta. – Co więcej, z roku na rok liczba spraw prowadzonych przez Rzecznika Praw Pacjenta rośnie, zwiększa się też zakres badanych aspektów związanych z szeroko rozumianymi prawami pacjenta. – zaznaczył minister Chmielowiec.
Jak zauważył Rzecznik Praw Pacjenta, mimo że minionych dwanaście miesięcy było szczególne, podczas których przypadło 15-lecie powołania tej instytucji, nikt w biurze nie zwalniał tempa, zwłaszcza wobec pojawiających się nowych zadań i wyzwań.

„Co więcej, z roku na rok liczba spraw prowadzonych przez Rzecznika Praw Pacjenta rośnie, zwiększa się też zakres badanych aspektów związanych z szeroko rozumianymi prawami pacjenta” – zaznaczył minister Chmielowiec.

Dodał, że jednym z najważniejszych wydarzeń w 2024 roku było faktyczne uruchomienie Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych we współpracy z minister zdrowia Izabelą Leszczyną. Minister przekazał, że jest to pozasądowa ścieżka dochodzenia roszczeń przez pacjentów lub ich bliskich, a przyznawanie świadczeń rozpoczęło się w czerwcu roku 2024 dzięki wydanemu przez minister zdrowia rozporządzeniu.

„W minionym roku wpłynęło ponad 1500 wniosków o przyznanie świadczenia z Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych. W sumie wydałem ponad 260 decyzji o przyznaniu świadczenia, w tym 162 pozytywne, na łączna kwotę wypłat sięgającą blisko 9,5 mln zł” – podał minister Bartłomiej Chmielowiec i dodał, że średnia przyznana kwota świadczenia kompensacyjnego wyniosła 60 tys. zł.

„Nie mam wątpliwości, że Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych był w Polsce bardzo potrzebny. Świadczą o tym i liczba wniosków, i fakt, że przyznawane przez nas rekompensaty są akceptowane przez pacjentów i ich bliskich” – zaznaczył Rzecznik.

Uzupełnił, że tworząc ramy Funduszu, opierał się na modelach działających w krajach skandynawskich, przede wszystkim w Danii.

Minister Chmielowiec wskazał, że w 2024 roku poza Funduszem Kompensacyjnym Zdarzeń Medycznych priorytetem była ochrona zbiorowych praw pacjentów.

„Departament Prawny w biurze Rzecznika Praw Pacjenta wszczął aż 322 postępowania zbiorowe. Jednocześnie wydałem w 2024 roku 385 decyzji, dotyczących praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów. Z czego najwięcej dotyczyło tzw. receptomatów” – mówił RPP.

Zaznaczył, że wydał 32 decyzje uznające stosowanie praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów przez tzw. receptomaty, z tego 23 sprawy dotyczyły dostępu do leków odurzających (medycznej marihuany).

„Inne sprawy dotyczące naruszenia zbiorowych prac pacjentów związane były m.in. z badaniem kleszczy w kierunku boreliozy, aby potwierdzić lub wykluczyć chorobę u człowieka, co jest niezgodne z wiedzą medyczną, ale też z bardzo często zgłaszanym przez pacjentów problemem z telefoniczną rejestracją na wizytę w podmiocie medycznym” – wskazał.

Dodał, że ponadto pracownicy Departamentu Prawnego brali udział w 100 rozprawach sądowych, zaopiniowali 102 projekty aktów prawnych, udzielili 65 interpretacji prawnych, między innymi dla podmiotów leczniczych.

Minister Chmielowiec poinformował też, że tylko w 2024 roku kwota zadośćuczynień i odszkodowań (na mocy wydanych orzeczeń sądowych i zawartych ugód) w sprawach cywilnych z udziałem Rzecznika Praw Pacjenta wyniosła 3,3 mln zł. Łącznie w całym okresie działalności Rzecznika Praw Pacjenta kwota ta osiągnęła niemal 13 mln zł.

Jeszcze więcej niż spraw zborowych Rzecznik prowadził postępowań dotyczących naruszenia praw pacjenta w sprawach indywidualnych.

„W 2024 roku wydaliśmy ze współpracownikami ponad 2100 rozstrzygnięć w ramach prowadzonych postępowań wyjaśniających w sprawach indywidulanych. Podjęliśmy blisko cztery tysiące spraw w ramach współpracy z podmiotami leczniczymi na podstawie art. 47.1.9a oraz udzieliliśmy blisko osiem tysięcy pisemnych pouczeń i porad dla pacjentów” – podał minister Chmielowiec.

Dodał, że w ramach Departamentu Postępowań Wyjaśniających działa Telefoniczna Informacja Pacjenta (infolinia), poprzez którą udzielono ponad 81 tysięcy porad telefonicznych w trakcie przeprowadzanych całodobowo rozmów telefonicznych.

„Podjęliśmy ponad 2 200 interwencji pisemnych i telefonicznych w podmiotach leczniczych, na podstawie zgłoszeń pacjentów przez infolinię w sytuacjach zagrażających życiu lub zdrowiu i wymagających pilnego wsparcia” – zaznaczył.

„Interwencje podejmowane są w sprawach wymagających niezwłocznego działania, zwłaszcza zagrażających życiu i zdrowiu. Dotyczy to przede wszystkim wsparcia dla osób starszych, niepełnosprawnych, dzieci, kobiet w ciąży, osób chorych onkologicznie, ale nie tylko. W sytuacjach, kiedy konieczne jest pilne wsparcie pacjenta w jego trudnej zdrowotnie sytuacji, pracownicy biura Rzecznika Praw Pacjenta podejmują działania interwencyjno-wspierające w podmiotach leczniczych” – powiedział Bartłomiej Chmielowiec.

Zwrócił uwagę, że szybkie i skuteczne podjęcie sprawy ma na celu zapobieganiu naruszeniu praw pacjenta czy też ewentualnym jego skutkom, a w szczególności sytuacji zagrażającej jego zdrowiu i życiu.

Według Rzecznika Praw Pacjenta warto skorzystać z całodobowej Telefonicznej Informacji Pacjenta, która poza udzielaniem informacji pacjentom prowadzi również natychmiastowe interwencje.

„Przypominam, że postępowania wyjaśniające czy interwencje dotyczą również pacjentów objętych psychiatryczną opieką zdrowotną i są prowadzone przez Departament Zdrowia Psychicznego w biurze Rzecznika Praw Pacjenta” – podkreślił.

Rzecznik Praw Pacjenta dodał, że departament ten w 2024 roku wszczął 7479 spraw, w tym 6291 to zgłoszenia wpływające od pacjentów, ich osób bliskich, innych osób i instytucji w sprawach dotyczących praw pacjentów psychiatrycznej opieki zdrowotnej. Natomiast 1188 to liczba własna inicjatyw, w szczególności Rzeczników Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego oceniających realizację praw pacjenta w szpitalach psychiatrycznych.

„Wszelkie nasze działania zmierzające do ochrony zbiorowych, a także indywidualnych praw pacjentów przed nieuczciwymi praktykami, czy wszelkiej maści szarlatanami prowadzącymi leczenie niezgodne z najnowszą wiedzą, będą zintensyfikowane w 2025 roku” – zapewnił minister Chmielowiec.

Podczas 15-lecia istnienia urzędu Rzecznika Prawa Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec zaprezentował Strategię Wieloletnią, która jest już realizowana, kładąc nacisk na podnoszenie poziomu bezpieczeństwa pacjentów w Polsce, a także na znaczenie innowacji, wprowadzania nowych skutecznych i dobrych praktyk oraz odpowiedniego informowania i edukowania pacjentów.

Źródło: PAP MediaRoom

Uczniowie mają prawo do rzetelnej wiedzy o zdrowiu, a państwo ma obowiązek dostarczyć im informacje w tym zakresie – podkreśla Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec, który od dłuższego czasu zabiegał o wprowadzenie nowego przedmiotu o zdrowiu.

Edukacja zdrowotna będzie nowym przedmiotem szkolnym, który zastąpi lekcje znane dotychczas jako wychowanie do życia w rodzinie (WDŻ). Uczniowie klas IV-VIII szkoły podstawowej będą mieli jedną godzinę edukacji zdrowotnej tygodniowo, w szkole ponadpodstawowej będą to dwie godziny.

Z projektu MEN wynika, że edukacja zdrowotna będzie obowiązkowym przedmiotem, dostosowanym do wieku uczniów. Na lekcjach młodzież nauczy się m.in. jak się zdrowo odżywiać, jak chronić się przed stresem. Dowie się też, czym są ruchy antyszczepionkowe oraz jakie są metody antykoncepcji, czym różni się naprotechnologia od in vitro. Młodzież będzie także omawiać zagrożenia związane z różnymi aspektami seksualności oraz sposoby reagowania w sytuacji doświadczenia przemocy seksualnej lub gdy ktoś mówi o takim doświadczeniu.

„Od pięćdziesięciu lat wiemy, że ani funkcjonowanie ochrony zdrowia, ani genetyka nie są najważniejsze dla zdrowia własnego i całej populacji. Jak pokazały badania, które prowadził Marc Lalonde, największy wpływ na nasze zdrowie ma to, jak o siebie dbamy na podstawie swojej wiedzy i świadomości” – podkreśla Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec. Jego zdaniem postawy dotyczące wyboru zdrowego jedzenia czy poziomu aktywności fizycznej budujemy w sobie od najmłodszych lat.

„Dlatego w tym okresie, pierwszych kilkunastu lat życia, musimy oddziaływać na dzieci i młodzież, tak by później jako dorośli podejmowali właściwe decyzje zdrowotne” – uważa Rzecznik Praw Pacjenta.

Według niego niezwykle trudno jest podejmować dobre decyzje zdrowotne, jeśli w dzieciństwie nie zbudowało się odpowiednich nawyków, nie otrzymało i nie przyswoiło wiedzy w tym zakresie.

„Edukacja zdrowotna musi obejmować bardzo wiele różnych obszarów – od stylu życia, przez zdrowie psychiczne, zdrowie seksualne i budowanie relacji, po znajomość systemu ochrony zdrowia i swoich praw, a także umiejętność rozpoznawania zagrożeń – w tym dezinformacji i szkodliwych treści w sieci” – wskazał Rzecznik.

Podkreślił, że dezinformacja – w wyniku rozwoju mediów cyfrowych i szybkiego dostępu do treści – jest bardzo poważnym zagrożeniem dla całego społeczeństwa, także w „obszarze zdrowotnym”. A wybory pojedynczych osób, np. dotyczące szczepień, przekładają się na innych.

Rzecznik Praw Pacjenta zwraca uwagę, że państwa europejskie identyfikują potrzebę zapewnienia odpowiedniej edukacji zdrowotnej. I choć mają do tego zagadnienia różne podejście (dostosowane do specyfiki poszczególnych systemów edukacji) to potrzeba ta powszechnie uznawana jest za jeden z priorytetów, jeśli chodzi o zdrowie mieszkańców.

„Nasz zespół dokonał szczegółowej analizy występowania i zakresu takich przedmiotów w różnych krajach. Zidentyfikowaliśmy je w programach krajów skandynawskich (np. Finlandii, Norwegii), ale również Wielkiej Brytanii, Irlandii, Hiszpanii czy w Europie Środkowo-Wschodniej – Czech czy Łotwy” – powiedział Bartłomiej Chmielowiec, dodając, że od wielu lat zabiega o wprowadzenie tego typu edukacji do polskich szkół.

Jak podkreślił, Polska zdecydowanie odstaje na niekorzyść od innych krajów europejskich w tym, jak wiele lat życia w zdrowiu tracimy z powodu tzw. behawioralnych (zależnych od naszego działania) czynników ryzyka. Jako przykłady wymienił palenie tytoniu czy złe odżywianie.

Dodał, że rozwinięta edukacja zdrowotna i budowanie kultury dbania o własne zdrowie są podstawą do przeprowadzenia zmiany w tym zakresie. I podkreślił, że edukowanie społeczeństwa zaczyna się w szkole.

„Edukacja zdrowotna to prawo ucznia do rzetelnej wiedzy, z drugiej strony wypełnia ona obowiązek ochrony dzieci i najmłodszych przez państwo. Edukacja zdrowotna to również dobra i konieczna odpowiedź na obecną skalę dezinformacji, manipulacji i szkodliwych treści w sieci, na które najmocniej narażone są właśnie nasze dzieci” – powiedział Chmielowiec. Dodał, że to właśnie z tego powodu w styczniu tego roku skierował do Ministerstwa Edukacji Narodowej apel o wprowadzenie nowego przedmiotu do szkół.

„Jedynie powszechna oraz kompleksowa realizacja edukacji zdrowotnej pozwoli na nabycie wiedzy, umiejętności i postaw, które zaprocentują w okresie całego życia i przyczynią się do zachowania lepszego zdrowia” – ocenił.

Rzecznik Praw Pacjenta nie ma wątpliwości, iż edukacja zdrowotna, prowadzona w jednolity sposób, w całym kraju, z biegiem lat przyczyni się do zmniejszenia nierówności w zdrowiu, jakie uwidaczniają się na poziomie poszczególnych powiatów.

„Największą wymierną korzyścią z realizacji edukacji zdrowotnej od najmłodszych lat, będą dobrze zorientowani w kwestiach zdrowia obywatele, posiadający adekwatne kompetencje, pozwalające im na prowadzenie właściwego stylu życia” – wyjaśnił Rzecznik. Dodał, że Ministra Edukacji Barbara Nowacka w swoich pracach i planach odpowiedziała na ten apel, podejmując wspólnie z Ministrą Zdrowia Izabelą Leszczyną i Ministrem Sportu Sławomirem Nitrasem prace nad nowym przedmiotem, który pojawi się programie szkolnym już od września 2025 r. – To dobra i kompleksowa odpowiedź na tak istotne zapotrzebowanie wśród uczniów – zaznaczył.

„Na etapie prac nad projektem zgłosiliśmy uwagi dotyczące zakresu planowanych zajęć – namawiając do praktycznego podejścia w zakresie identyfikacji wiarygodnych źródeł informacji, szerszego uwzględnienia kwestii zdrowia psychicznego i precyzując zapisy dotyczące praw pacjenta” – dodał Chmielowiec.

Rzecznik Praw Pacjenta ma nadzieję, że z czasem zajęcia dotyczące zdrowia będą miały stałe miejsca również w programie edukacji najmłodszych tj. w przedszkolach i pierwszych klasach szkolnych, gdyż dzieci są najbardziej podatne na kształtowanie prozdrowotnych postaw.

Źródło: PAP MediaRoom

Naszą misją jest ochrona praw pacjenta, dlatego postuluję o wzmocnienie narzędzi prawnych, aby skutecznie zwiększać bezpieczeństwo każdej leczonej osoby – powiedział Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta, podczas uroczystej gali 15-lecia działalności tej instytucji. Dodał, że budowanie nowoczesnego systemu ochrony zdrowia musi być skoncentrowane na pacjencie.

„Od momentu powołania Rzecznika Praw Pacjenta do naszego biura wpłynęło ponad 100 tysięcy sygnałów o naruszaniu praw pacjentów. Rocznie to około trzy tysiące zgłoszonych skarg i 1500 decyzji o naruszeniu praw pacjentów” – podał Bartłomiej Chmielowiec

Zwrócił uwagę, że świętowanie 15-lecia istnienia Rzecznika Praw Pacjenta jest dobrą okazją do podsumowań i podzielenia się doświadczeniami.

„To także dobra sposobność do ogłoszenia nowej strategii działań na przyszłość” – podkreślił rzecznik.

Dodał, że ponad pół roku spotkań, rozmów, omawiania analiz oraz konsultacji z ekspertami, urzędami, medykami i licznymi przedstawicielami organizacji pacjenckich poprzedziło opracowanie „Strategii wieloletniej Rzecznika Praw Pacjenta na lata 2024-2027”. 

Chmielowiec przypomniał, że misją i wizją kierowanej przez niego instytucji jest ochrona i promowanie praw pacjentów w krajowym systemie ochrony zdrowia oraz podnoszenie poziomu wiedzy o prawach pacjenta.

„Moim celem jest wspieranie rozwoju systemu opieki zdrowotnej skoncentrowanej na pacjencie, gwarantującej wysokiej jakości i bezpiecznych świadczeń zdrowotnych, opartej na powszechnie przestrzeganych prawach pacjenta” – zaznaczył.

Dodał, że konieczne jest „proaktywne szukanie i promowanie rozwiązań dla sprostania wyzwaniom, jakie stawiają przed naszym systemem opieki zdrowotnej współczesny świat i sami pacjenci”. Wskazał, że potrzebne jest też sprawne wdrażanie tych rozwiązań przy współpracy z partnerami tworzącymi cały system opieki zdrowotnej. 

Jak przekazał Bartłomiej Chmielowiec, wśród tych wyzwań wskazywanych przez samych pacjentów są: zapobieganie naruszeniom praw pacjenta oraz wspieranie pacjentów w poruszaniu się po systemie ochronie zdrowia, co wzmocni ich poczucie bezpieczeństwa. 

Według ministra Chmielowca dla zwiększenia skuteczności ochrony praw pacjenta niezbędne jest zwiększenie kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta na wzór tych, jakie ma np. prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, który wydaje decyzje administracyjne o nałożeniu kary na podmiot łamiący prawa konsumenta.

„Skuteczne nakładanie kar pozwoli egzekwować przestrzeganie praw pacjenta oraz walczyć z dezinformacją i manipulacją szerzoną przez środowiska pseudomedyczne lub po prostu zwykłych szarlatanów” – powiedział rzecznik. 

Dodał, że od czasów pandemii i nasilenia ruchów antyszczepionkowych problem staje się coraz bardziej powszechny i przez to niebezpieczny dla pacjentów oraz zdrowia publicznego.

„Aby temu przeciwdziałać, konieczne jest wprowadzenia zmian w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, dlatego będziemy konsultować z Ministerstwem Zdrowia odpowiednie inicjatywy legislacyjne” – podkreślił rzecznik praw pacjenta. 

Dodał, że liczy również na wsparcie instytucji ochrony zdrowia w upowszechnianiu praw pacjenta.

„Potrzebujemy systematycznie zwiększać świadomość i wiedzę o prawach pacjenta poprzez inicjatywy edukacyjne, akcje komunikacyjne i promocyjne. Chcemy rozwijać współpracę z pełnomocnikami do spraw praw pacjenta w podmiotach leczniczych, w tym przez udostępnienie platformy edukacyjno-informacyjnej wraz z bazą wiedzy” – wskazał. 

Zdaniem ministra Chmielowca warto proponować i wspierać dobre praktyki, gwarantujące poprawę bezpieczeństwa pacjenta i przestrzegania praw pacjenta w podmiotach leczniczych. 

Rzecznik praw pacjenta zapowiada także intensywny monitoring zdarzeń niepożądanych. „Musimy kompleksowo rozwijać system świadczeń kompensacyjnych dla pacjenta, aby zapewnić szybszą, efektywniejszą i bardziej dostępną pomoc oraz wypłatę rekompensat w razie niepożądanych zdarzeń medycznych” – zaznaczył rzecznik. 

Jak podkreślił, niemniej ważne od usuwania skutków niepożądanych zdarzeń medycznych jest zapobieganie im, w czym pomoże gromadzenie i analizowanie informacji na temat zdarzeń niepożądanych.

„W 2025 r. przedstawimy pierwsze wnioski i rekomendacje w zakresie bezpieczeństwa pacjenta na podstawie analizy zdarzeń niepożądanych zgłaszanych w ramach działania Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych, z których Ministerstwo Zdrowia czy Narodowy Fundusz Zdrowia będą mogły zrobić użytek” – poinformował Bartłomiej Chmielowiec

Wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny, dziękując rzecznikowi za skuteczne działania w egzekwowaniu praw pacjentów, zwłaszcza kobiet po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., podkreślił, że resort zdrowa w pełni popiera inicjatywę zwiększenia kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta.

„Cieszy mnie fakt, że funkcja Rzecznika Praw Pacjenta jest piastowana z taką odpowiedzialnością, a zarazem z zachowaniem niezależności od wpływów politycznych. Życzę, aby każdy pacjent miał pewność, że jest ona pełniona w jego najlepiej pojętym interesie” – zaznaczył wiceminister Konieczny

Również przedstawiciele środowisk medycznych zgodnie wskazywali na dobrą współpracę z Rzecznikiem Praw Pacjenta. Jak zauważył Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, „wszyscy jesteśmy po tej stronie, czyli stronie pacjenta i jego bezpieczeństwa”. Z kolei Mariola Łodzińska, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, zauważyła, że każdy człowiek był, jest lub kiedyś będzie pacjentem.

„Ochrona praw pacjenta to ochrona praw każdego z nas” – dodała.

Podczas uroczystej gali minister Bartłomiej Chmielowiec podziękował wszystkim zaangażowanym we wspieranie rozwoju systemu ochrony zdrowia w Polsce, którego kluczowym punktem jest zwiększanie bezpieczeństwa pacjentów. Osoby i instytucje szczególnie w to zaangażowane zostały uhonorowane przez Rzecznika Praw Pacjenta statuetkami. Zdobyli je: Ewa Kopacz, była minister zdrowia i premier, która powołała do życia instytucję Rzecznika Praw Pacjenta, dziennikarz Michał Janczura, portal Rynek Zdrowia, oraz Ogólnopolska Federacja Onkologiczna. 

żródło: PAP

W niniejszym oświadczeniu prezentujemy wspólne stanowisko środowiska onkologicznego i Ministra Zdrowia oraz Rzecznika Praw Pacjenta, stanowczo sprzeciwiając się treściom zawartym w wypowiedzi pana Jerzego Zięby na temat leczenia przeciwnowotworowego, w tym porównaniu efektów chemioterapii do cyklonu B, używanego w komorach gazowych nazistowskich obozów zagłady w trakcie II wojny światowej. Tego rodzaju treści, które pojawiły się we fragmentach wypowiedzi zamieszczanych w przestrzeni publicznej, mogą podważyć zaufanie pacjentów do współczesnej medycyny i sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia pacjentów onkologicznych.

Oświadczenie Ministra Zdrowia, Narodowego Instytutu Onkologii im Marii Skłodowskiej – Curie – Państwowego Instytutu Badawczego, Rzecznika Praw Pacjenta, Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, Polskiego Towarzystwa Ginekologii-Onkologicznej.

Współczesna medycyna dokonała ogromnego postępu w dziedzinie onkologii. Nowoczesne terapie są coraz bardziej precyzyjne, a ich skuteczność wzrasta. To znacząco poprawia szanse pacjentów na wyleczenie lub dłuższe życie. Stosowane obecnie leki podlegają rygorystycznym badaniom i są dopuszczane do obrotu wyłącznie po udokumentowaniu ich skuteczności i bezpieczeństwa.

Leczenie systemowe (obejmujące leki cytotoksyczne – czyli chemioterapię, leki ukierunkowane molekularnie oraz immunoterapię), jest uznaną i naukowo potwierdzoną metodą leczenia chorych na nowotwory. To jedna z trzech – obok chirurgii i radioterapii – podstawowych metod leczenia tych pacjentów. Sformułowaniem „chemioterapia” powszechne określa się leczenie każdego typu nowotworu, w którym stosuje się produkty lecznicze, mimo iż leki te wykorzystują różne mechanizmy działania. Leczenie systemowe polega na zastosowaniu leków, które niszczą komórki nowotworowe, hamują ich wzrost lub mobilizują układ odpornościowy pacjenta do walki z nowotworem. Działają na poziomie komórkowym samodzielnie lub w połączeniu z innymi metodami (np. radioterapią i chirurgią).

Opublikowany na nagraniu zamieszczonym na profilu x.com fragment wypowiedzi Jerzego Zięby, w której porównuje on chemioterapię do cyklonu B, używanego w komorach gazowych obozów zagłady w trakcie II wojny światowej, jest głęboko nieetyczny i szkodliwy. Takie treści mogą wywołać niepokój u pacjentów chorujących na nowotwory i u ich bliskich oraz skłaniać do odrzucania skutecznych metod leczenia, a to może prowadzić do pogorszenia się stanu zdrowia chorujących pacjentów a nawet śmierci.

Inżynier Jerzy Zięba, absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, nie ma wykształcenia medycznego. Mimo to od wielu lat promuje teorie, które nie znajdują oparcia w rzetelnych badaniach naukowych. Ani metody przez niego promowane, ani jego zalecenia nie bazują na medycynie opartej na dowodach naukowych (evidence-based medicine).

Działania osób szerzących nieprawdziwe informacje na temat metod leczenia mogą prowadzić do narażenia zdrowia publicznego, dlatego też będziemy podejmować kroki w celu monitorowania i adekwatnego reagowania na taką działalność, współpracując z właściwymi instytucjami i towarzystwami naukowymi.

Primum non nocere — po pierwsze nie szkodzić – to jedna z naczelnych zasad etycznych w medycynie, którą kierują się lekarze i personel medyczny, ale która nie obowiązuje osób szerzących pseudomedyczny, niebezpieczny przekaz, działający na szkodę pacjentów.

Apelujemy do społeczeństwa, a przede wszystkim – do pacjentów – o nieustające zaufanie do lekarzy i specjalistów z dziedziny medycyny, którzy każdego dnia, dzięki wieloletniej edukacji i praktyce, troszczą się o Państwa zdrowie. Ich celem jest wyleczenie pacjenta poprzez zaproponowanie najskuteczniejszych dostępnych terapii, w zakresie których – szczególnie w onkologii – w ostatnich latach nastąpił niezwykły postęp.

źródło: Narodowy Instytut Onkologii

Mijają właśnie dwa lata od wprowadzenia w pierwszych przychodniach jednej z najważniejszych reform w ochronie zdrowia w ostatnich dekadach: opieki koordynowanej. Jej cel był jasny: umożliwienie pacjentom kompleksowego leczenia w POZ, prowadzonego przez zaufany personel medyczny i specjalnego koordynatora. Najnowsze badanie przeprowadzone przez Fundację MY PACJENCI pokazuje, że program spełnia pokładane w nim nadzieje.

Wyniki ankiety przeprowadzonej wśród ponad tysiąca pacjentów korzystających z opieki koordynowanej zostały zaprezentowane podczas konferencji w Centrum Prasowym PAP. Uczestniczyli w niej przedstawiciele instytucji i środowisk, będących jednocześnie współautorami tego przełomowego dla bezpieczeństwa oraz dobrostanu milionów Polaków programu – organizacje pacjentów, Ministerstwo Zdrowia i NFZ, stowarzyszenia lekarskie.

„Opinie respondentów objętych naszym badaniem pokazują, że możliwe jest wprowadzanie pozytywnych i dobrze ocenianych przez pacjentów zmian w polskim systemie ochrony zdrowia. Nasi rozmówcy deklarują, że są angażowani w podejmowanie decyzji terapeutycznych, mają zaufanie i dostęp do personelu medycznego, a diagnostyka przebiega zgodnie z planem i w sposób terminowy” – tłumaczyła Magdalena Kołodziej, prezes Fundacji MY PACJENCI.

W modelu opieki koordynowanej to w Poradni Podstawowej Opieki Zdrowotnej (POZ) odbywa się cały proces leczenia: od diagnostyki, po badania (dotychczas leżące najczęściej w kompetencji lekarzy specjalistów), aż po monitorowanie stanu pacjenta i doraźną pomoc. Wszystko jest oparte na indywidualnym planie leczenia, uwzględniającym konsultacje między lekarzem POZ a różnymi specjalistami, nad którego prawidłowym przebiegiem czuwa specjalny koordynator.

„Model opieki koordynowanej został wdrożony w odpowiedzi na potrzebę poprawy skuteczności opieki nad coraz większą liczbą pacjentów z chorobami przewlekłymi i wielochorobowością. U jego podstaw leży zmiana paradygmatu z udzielania pomocy w sytuacjach epizodycznych w kierunku podejścia długofalowego i zapobiegawczego” – komentowała prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, pełnomocnik Ministerstwa Zdrowia ds. wdrożenia opieki koordynowanej.

Dostęp do opieki koordynowanej z miesiąca na miesiąc staje się doświadczeniem coraz większej liczby pacjentów w całym kraju.

„Odsetek ośrodków POZ realizujących opiekę koordynowaną od momentu jej wprowadzenia ciągle rośnie: obecnie jest to ponad 2270 placówek, co oznacza, że możliwość skorzystania z tego modelu ma już niemal połowa populacji Polski. Co więcej, pozytywne opinie pacjentów, wyrażone m.in. w omawianym badaniu, stanowią dla nas argument, by ten projekt kontynuować i stale rozbudowywać” – zadeklarował Maciej Karaszewski z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Z badania Fundacji MY PACJENCI wynika, że aż 95 proc. pacjentów objętych tym modelem opieki ma poczucie, że ich potrzeby czy sugestie były uwzględnianie na etapie konsultacji z lekarzem. Ponad 90 proc. respondentów stosuje się do jego zaleceń i nie dostrzega potrzeby sięgania po dodatkowe opinie czy konsultacje poza swoją placówką POZ.

„Wracamy do pryncypiów medycyny rodzinnej: budowania relacji z pacjentami, planowania długofalowej opieki nad nimi. Mówimy dziś o sukcesie nie tylko ostatnich dwóch lat funkcjonowania modelu opieki koordynacyjnej, ale również poprzedzającego je okresu pilotażu i ciężkiej pracy koncepcyjnej wielu ludzi, niesionych ideą pomocy pacjentom” – podkreślał dr Aleksander Biesiada z Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej.

Bardzo pozytywnie oceniana jest także funkcja koordynatora leczenia – pytane przez Fundację MY PACJENCI osoby podkreślają, że efektywnie pomaga im on na każdym etapie procesu diagnostycznego i terapeutycznego. Ponad 91 proc. respondentów w ankiecie Fundacji MY PACJENCI potwierdziło zaangażowanie koordynatora, a 97 proc. było zadowolonych z jakości jego pracy.

„Uważam, że opieka koordynowana powinna przejąć wszystkich pacjentów i ich potrzeby: od badań profilaktycznych po szczepienia. Chorzy powinni być kierowani do szpitali tylko w wyjątkowych sytuacjach, wymagających unikalnego sprzętu czy kompetencji. Idealną sytuacją byłoby, gdyby pacjenci zaczęli konsultować ze swoimi lekarzami rodzinnymi, czy specjalista przepisał im właściwe leki bądź kuracje, a nie odwrotnie” – powiedział Michał Dzięgielewski z Ministerstwa Zdrowia.

Prowadząca debatę Ewelina Nazarko-Ludwiczak z Fundacji MY PACJENCI dodała, że badaniu towarzyszyły pogłębione wywiady z 16 pacjentami korzystającymi z opieki koordynowanej. Wynika z nich, że wśród ankietowanych przewija się poczucie bezpieczeństwa i satysfakcji, a także nadzieja na rozciągnięcie dobrych praktyk na kolejne obszary: rehabilitację, psychologię, neurologię.

„Wprowadzenie i rozwój opieki koordynowanej skutkują już obecnie znacznym wzrostem dostępności świadczeń zdrowotnych, również w mniejszych ośrodkach miejskich czy na terenach wiejskich. Pozostajemy jednak wciąż na początku długiej drogi: musimy teraz skoncentrować się na zachęcaniu specjalistów, takich jak kardiolodzy czy diabetolodzy, by chcieli coraz liczniej dołączać do programu” – komentował Filip Pawliczak z Naczelnej Izby Lekarskiej.

Jednym z fundamentalnych osiągnięć opieki koordynowanej jest wyraźne skrócenie czasu oczekiwania na badania. Przykładowo, objęci nią pacjenci czekają na założenie holtera EKG średnio 2,5 tygodnia wobec 16 tygodni w „tradycyjnym” systemie. Biopsja tarczycy wykonywana jest natomiast po zaledwie trzech zamiast po 22 tygodniach.

„Dlatego wprowadzenie opieki koordynowanej uważam za jedną z najważniejszych reform w systemie ochrony zdrowia w ostatnich dekadach. Skróceniu czasu diagnostyki towarzyszy poczucie bezpieczeństwa, również bardzo istotne dla powodzenia każdej terapii” – argumentował Jakub Adamski, reprezentujący Rzecznika Praw Pacjenta.

Z przedstawicielem RPP zgodził się dr Tomasz Zieliński, wiceprzewodniczący Porozumienia Zielonogórskiego.
„Kiedyś sam nie byłem entuzjastą idei organizowania opieki koordynacyjnej, jednak po zgłębieniu tematu dostrzegłem w niej szansę na gruntowną zmianę roli POZ w całym systemie ochrony zdrowia i możliwość pełnego zaopiekowania pacjenta w ramach najbliższej mu placówki” – wskazywał ekspert.

Uczestnicy debaty zgodzili się, że pomimo ewidentnego sukcesu dotychczasowego funkcjonowania opieki koordynowanej nie należy spoczywać na laurach. System wciąż wymaga udoskonaleń (chociażby podkreślania, że POZ to nie tylko lekarze, ale cały personel, na czele z pielęgniarkami mogącymi wykonywać większość czynności medycznych) oraz coraz większego finansowania (wraz z dołączaniem kolejnych placówek), a także pewnych zmian organizacyjnych.

„Ostatecznie dążymy przecież do odwrócenia tzw. piramidy świadczeń zdrowotnych, czyli przeniesienia ciężaru lecznictwa szpitalnego do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz podstawowej opieki zdrowotnej. Aby to się udało, opiekę koordynowana musi być dostępna w minimum 60 – 70 proc. placówek. Bez tego żadne zmiany systemowe okażą się niemożliwe” – konkludował Paweł Żuk ze Stowarzyszenia IFIC Polska.

Z pełnymi wynikami badania można się zapoznać na stronie Fundacji.

źródło: PAP 

 

Trwa trzecia edycja międzynarodowego konkursu Instytutu Matki i Dziecka Mother and Child Startup Challenge, dla twórców rozwiązań, które ukształtują przyszłość opieki zdrowotnej dla kobiet i dzieci. Czy tym razem uda się wyłowić innowacje, które uzdrowią polski system opieki zdrowotnej i zrewolucjonizują rynek usług medycznych?
Mother and Child Startup Challenge to prestiżowy międzynarodowy konkurs organizowany przez polski Instytut Matki i Dziecka wraz z towarzyszącymi mu szpitalami. Łączy państwowe podmioty medyczne i sektor prywatny we wspólnym dziele zrewolucjonizowania usług medycznych. Inicjatywa ta ma za zadanie promować kreatywność oraz wspierać rozwój innowacji z obszaru zdrowia kobiet i dzieci.

Celem inicjatywy jest nie tylko wyróżnienie najlepszych pomysłów i wsparcie twórców. Ten konkurs to również (jeśli nie przede wszystkim) szansa na znalezienie odpowiedzi na wiele problemów i wyzwań trapiących system opieki zdrowotnej. W poprzednich edycjach uczestnicy konkursu pochylali się nad kwestiami takimi jak: nadmiar informacji, braki kadrowe czy zbyt krótki czas trwania wizyt lekarskich oraz nad powszechnymi problemami zdrowotnymi, jak rak szyjki macicy czy depresja i zaburzenia lękowe u dzieci i młodzieży.

“Z satysfakcją uczestniczę w Radzie Programowej Konkursu Mother and Child Startup Challenge, który również pokazuje najlepsze cechy podmiotów działających w systemie ochrony zdrowia. Obserwuję zarówno poszukiwanie innowacyjnych rozwiązań, gotowość na nowe wyzwania oraz bliską współpracę na rzecz pacjentów.” – mówi Barłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta. W tej edycji zgłoszono zarówno innowacje z obszaru diagnostyki, profilaktyki i leczenia chorób kobiecych oraz okresu ciąży i połogu, a także z każdej dziedziny pediatrii oraz te, które mogą usprawnić procesy administracyjno-organizacyjne szpitali.

ZNAMY FINALISTÓW MOTHER AND CHILD STARTUP CHALLENGE

Uczestnicy prezentują rewolucyjne pomysły i produkty przed wybitnymi autorytetami medycznymi i ekspertami z dziedziny biznesu. Dla startupów to niepowtarzalna okazja do uzyskania wsparcia finansowego, mentoringu oraz możliwości rozwoju działalności. Dla większych firm – możliwość przedstawienia i przetestowania opracowanych rozwiązań w środowisku placówki medycznej. Zdaniem Rzecznika Praw Pacjenta, to jedna z największych wartości tej inicjatywy. Uczestnicy walczą nie tylko o nagrodę w postaci wdrożenia swoich innowacji w funkcjonujących szpitalach, ale też wsparcie merytoryczne i materialne. Konkurs jest też okazją do nawiązania cennych kontaktów biznesowych oraz zdobycia nowych umiejętności.

Innowacje, które działają

Zwycięskie rozwiązania wyłonione w poprzednich edycjach są już z powodzeniem stosowane i odmieniają oblicze opieki medycznej, nie tylko w Polsce. Po kilkumiesięcznej analizie zgłoszonych projektów, jury wybrało 10 najbardziej obiecujących innowacji, które maja szansę odmienić oblicze medycyny.

Kto zakwalifikował się do wielkiego finału?

POZNAJ 10 NAJLEPSZYCH INNOWATORÓW:

Aptamedica

Celem tego startupu jest stworzenie uniwersalnego analizatora do personalizacji skomplikowanych terapii, w tym leczenia sepsy na oddziałach intensywnej terapii. Analizator umożliwia szybkie, tanie i precyzyjne oznaczenie stężenia markerów sepsy oraz leków przy łóżku chorego. Dodatkowo pozwala na bieżący monitoring stężenia podawanych leków, zwiększając tym samym efektywność leczenia i minimalizując ryzyko ciężkich powikłań.

EFM

EFM stworzyło „Mudisocard”, układ pomiarowy dający możliwość rozszerzenia diagnostyki EKG. Dzięki niemu lekarze zyskają możliwość szybkiej, kompleksowej i nieinwazyjnej oceny stanu serca i płuc pacjenta. W wyniku procesu telemedycznej analizy opartej o autorskie algorytmy system umożliwia natychmiastowe wskazanie chorób towarzyszących np. POChP czy niewydolności serca. „Mudisocard” rejestruje trzy sygnały z ludzkiego ciała: EKG 3D (wektokardiografia), bioimpedancja 3D i osłuchiwanie klatki piersiowej (sygnał dźwiękowy).

FunkBIOTICS

Spółka FunkBIOTICS, stworzyła „KARVADERM” – antyseptyczny opatrunek w formie membrany hydrożelowej. Wykorzystano w nim naturalne substancje takie jak, karwakrol i tymol, zapewniające skuteczną ochronę przeciwbakteryjną oraz chitosan, który stymuluje proces gojenia ran. Platforma poprawia komunikację między lekarzem a pacjentem i redukuje czas poświęcany na czynności administracyjne. Dodatkowo oferuje takie jak rekomendacje pytań, planów leczenia, przepisania leków oraz zlecenia badań. Zawiera też szablony do szybkiego kodowania ICD-10, funkcje transkrypcji, podsumowania wizyt w czasie rzeczywistym oraz integrację z systemami EHR.

MEDVOICE

MEDVOICE. to nie tylko narzędzie diagnostyczne, ale kompleksowa platforma wspierająca lekarzy w podnoszeniu jakości opieki i minimalizowaniu ryzyka błędów medycznych. Platforma poprawia komunikację między lekarzem a pacjentem i redukuje czas poświęcany na czynności administracyjne. Dodatkowo oferuje takie funkcjonalności jak rekomendacje pytań, planów leczenia, przepisania leków oraz zlecenia badań. Zawiera też szablony do szybkiego kodowania ICD-10, funkcje transkrypcji, podsumowania wizyt w czasie rzeczywistym oraz integrację z systemami EHR.

NanoCarbon Group

NanoCarbon Group stworzyło CardioGuard™ – koszulkę nano-EKG, pozwalającą na ciągłe i dokładne monitorowanie parametrów kardiologicznych matki i płodu. Dzięki CardioGuard™, kobiety w ciąży mogą być monitorowane w trybie ciągłym bez konieczności częstych wizyt w placówkach medycznych, co znacząco poprawia ich komfort i bezpieczeństwo. Korzyści wynikające z zastosowania koszulki obejmują: precyzyjne i stabilne monitorowanie parametrów zdrowotnych o charakterystyce Holtera; łatwo dostępne i komfortowe użytkowanie w codziennych czynnościach oraz podczas aktywności fizycznej/rehabilitacji, a także integralność z kardiomonitorami i innymi systemami EKG dostępnymi na rynku.

Omnidermal Biomedics

Firma Omnidermal opracowała „WoundViewer”: pierwsze w pełni automatyczne, przenośne urządzenie do precyzyjnego pomiaru i klasyfikacji klinicznej ran przewlekłych. Urządzenie jest w stanie automatycznie zmierzyć ranę w 3D, sklasyfikować ją w trzech różnych skalach klinicznych (WBP, TIME i TEXAS) oraz poznać stopień jej zakażenia za pomocą obrazowania termowizyjnego. Dodatkowo w urządzeniu zaimplementowano kompletny cyfrowy folder kliniczny
oraz system API umożliwiający jego integrację z systemami informatycznymi szpitala.

Semi Robotics

Flagowym produktem Semi Robotics jest FIDI, zautomatyzowany robot karmiący, zaprojektowany z myślą o zapewnieniu większej niezależności osobom, które mają trudności z samodzielnym spożywaniem posiłków. Dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji, FIDI jest w stanie dostosować się do indywidualnych potrzeb użytkowników. Wyróżnia go pełna autonomia działania oraz przyjazny interfejs dotykowy. Robot jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na urządzenia wspomagające osoby starsze i niepełnosprawne.

SynDiag

SynDiag opracował OvAi, oprogramowanie będące urządzeniem medycznym opartym na sztucznej inteligencji, którego celem jest wczesne diagnozowanie raka jajnika. W jego skład wchodzą: OvAi Focus, pozwalający na wykrycie torbieli jajników w obrazach USG oraz OvAi X, który wspomaga diagnostykę różnicową za pomocą tzw. wirtualnej biopsji. OvAi X przewiduje dokładną klasę histologiczną guza, dostarczając podstawowych informacji w sprawie leczenia. OvAi X zostało potwierdzone klinicznie na 500 przypadkach i wykazało 79% dokładność przewidywania histologicznego – dla porównania ginekolodzy uzyskali w tym badaniu dokładność na poziomie 77%.

Ultra Echo Scan

UES to oprogramowanie SaaS służące do analizy nagrań diagnostycznych z USG. Dokonuje analizy trzech podstawowych projekcji: automatycznie wykrywa prawdopodobieństwo Wrodzonych Wad Serca w badaniu UKG noworodków oraz wskazuje na obecność lub brak WWS. Jest oparte na AI z wykorzystaniem uczenia maszynowego. Posiada duży potencjał pod względem skalowalności i daje możliwość stosowania w badaniach przesiewowych noworodków na całym świecie, przy niskich kosztach implementacji.

Uhura Bionics

Misją startupu jest przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu i przywracanie możliwości komunikacji poprzez nowatorskie rozwiązania – w tym „VOXFLOW AI”, zaawansowany wzmacniacz głosu oparty na technologii sztucznej inteligencji, który w czasie rzeczywistym poprawia i wzmacnia mowę użytkownika, umożliwiając swobodną komunikację nawet w przypadku całkowitej utraty głosu. Rozwiązanie jest dedykowane osobom o mowie atypowej: osobom z zaburzeniami głosu, takich jak laryngektomia, porażenie mózgowe, stwardnienie rozsiane czy zespół Downa.

Kto zwycięży w tej edycji?

Dowiemy się już w listopadzie, jednak już samo wejście do finału konkursu to dla innowatorów powód do dumy, zaś dla małych pacjentów i ich mam – nadzieja na poprawę standardów opieki zdrowotnej.

źródło: Mother and Child Startup Challenge