Medicalpress
Tylko co dziesiąta kobieta deklaruje, że dobrze śpi sześć nocy w tygodniu, podczas gdy co trzecia szacuje, że osiąga prawdziwie regenerujący sen tylko trzy do czterech razy w tygodniu – wynika z globalnego badania snu. Może to wskazywać na ukryte zaburzenie snu, takie jak obturacyjny bezdech senny. Problem polega jednak na tym, że schorzenie to kojarzy się przede wszystkim z mężczyznami, przez co u kobiet często pozostaje niezdiagnozowane.
Według globalnego badania snu zleconego przez firmę Resmed, eksperta w dziedzinie snu, co czwarta kobieta ma trudności z zasypianiem co najmniej trzy lub więcej nocy w tygodniu, a 27% respondentek zgłasza, że budzi się niewyspane. Uczestniczki badania wskazały stres i lęk jako najczęstsze przyczyny tych problemów (42%). Jednak pierwotna przyczyna może leżeć w schorzeniu, które zwyczajowo przypisuje się mężczyznom. To obturacyjny bezdech senny, który w przypadku kobiet może dawać nietypowe objawy, a to utrudnia diagnozę. Obchodzony 28 maja Międzynarodowy Dzień Działań na rzecz Zdrowia Kobiet jest doskonałą okazją do tego, aby zwrócić uwagę na problem, który jak się okazuje może dotyczyć nawet 50% kobiet w wieku od 20 do 70 lat.

Pułapka „męskiej” choroby i nietypowych objawów

Obturacyjny bezdech senny jest powszechnie postrzegany jako choroba mężczyzn, a to sprawia, że wiele kobiet nawet nie zakłada, że ich problemy z samopoczuciem mogą wynikać właśnie z tego schorzenia. Sytuację komplikuje fakt, że kobieca twarz bezdechu jest zupełnie inna niż ta powszechnie znana. Podczas gdy mężczyźni częściej zgłaszają chrapanie i przerwy w oddychaniu, u kobiet pojawiają się objawy takie jak bezsenność, zespół niespokojnych nóg, senność w ciągu dnia, bóle głowy i mięśni, nadmierny przyrost masy ciała czy depresja[3]. Co więcej, badania wykazały, że kobiety mają tendencję do częstszego zgłaszania dolegliwości nawet przy łagodnym przebiegu bezdechu. Zauważono w nich też, że kobiety z łagodnym bezdechem wykazują niższy wskaźnik senności niż mężczyźni, ale jednocześnie deklarują znacznie wyższy poziom wyczerpania i zmęczenia. Ich jakość życia jest wyraźnie obniżona, a stanom tym często towarzyszy wyższy poziom lęku, depresji oraz trudności z utrzymaniem ciągłości snu.

Ignorowanie bezdechu to ryzyko dla całego organizmu

Brak odpowiedniej diagnozy i pozostawienie bezdechu sennego bez leczenia niesie poważne konsekwencje dla organizmu kobiety. To nie tylko kwestia gorszego samopoczucia, ale realne zagrożenie dla układu krwionośnego i metabolicznego. Ponad połowa kobiet cierpiących na obturacyjny bezdech senny zmaga się jednocześnie z nadciśnieniem tętniczym, a niemal co druga ma podwyższony poziom cholesterolu. Nieleczone zaburzenia oddychania podczas snu zwiększają też ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2 oraz choroby wieńcowej.

Ciąża i menopauza – kluczowe momenty w życiu kobiety

Okresami w życiu kobiet, w których powinny zachować szczególną czujność są ciąża i menopauza. Badania pokazują, że w okresie oczekiwania na dziecko na obturacyjny bezdech senny cierpi jedna na pięć kobiet. To konsekwencja procesów, które zachodzą w ciele kobiety w tym okresie. Okazuje się, że zmiany hormonalne w organizmie oraz ucisk na drogi oddechowe[7] mogą powodować niebezpieczne przerwy w oddychaniu, wpływając zarówno na zdrowie matki, jak i rozwijającego się dziecka.

Menopauza to równie krytyczny moment. Wówczas spadek poziomu hormonów chroniących napięcie mięśni gardła sprawia, że wiele kobiet po raz pierwszy w życiu zaczyna doświadczać objawów bezdechu[8]. Zmiany te często bywają mylnie utożsamiane wyłącznie z procesem starzenia lub typowymi dolegliwościami klimakterium, co opóźnia wdrożenie skutecznej terapii, mogącej przywrócić komfort życia i uchronić przed poważnymi powikłaniami. Tymczasem wczesna diagnoza jest niezwykle istotna, ponieważ jak wynika z badań, po menopauzie ryzyko bezdechu sennego u kobiet wzrasta do poziomu mniej więcej takiego samego jak u mężczyzn.

 
Więcej informacji, w tym prosty internetowy test oceny snu, można znaleźć na stronie https://www.resmed.pl/better-sleep
Ocena snu nie jest odpowiednia dla osób poniżej 18 roku życia. Jest to narzędzie do samooceny, które może pomóc Ci ustalić, czy występuje u Ciebie którykolwiek z typowych objawów bezsenności lub obturacyjnego bezdechu sennego. Nie jest to narzędzie diagnostyczne i nie stanowi porady medycznej. Poleganie na informacjach uzyskanych za pośrednictwem tego narzędzia odbywa się wyłącznie na twoje własne ryzyko. Zalecamy skonsultowanie się z lekarzem w sprawie wyników oceny snu lub jeśli masz obawy dotyczące swojego snu.

Źródło: inf pras

Aż 60% Polaków twierdzi, że dobry sen jest najważniejszym czynnikiem wpływającym na zdrowie i długowieczność, jak wynika z globalnego badania przeprowadzonego przez firmę Resmed. Jednak dla wielu osób wysokiej jakości odpoczynek pozostaje nieosiągalny – ponad połowa badanych (52%) dobrze wysypia się cztery dni w tygodniu lub rzadziej. Wyniki badania wskazują na niepokojącą tendencję – wielu Polaków nie ma wystarczającej ilości dobrej jakości snu, co może wpływać na ich ogólny stan zdrowia.
Światowy Dzień Zdrowia, który podkreśla główne wyzwania związane ze zdrowiem publicznym, był również okazją do zaakcentowania tego, że sen coraz częściej uznawany jest za filar dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Tymczasem prawie połowa polskich respondentów uczestniczących w globalnym badaniu Resmed dobrze wysypia się jedynie od 3 do 5 razy w tygodniu. Ponadto 24% badanych twierdzi, że budzą się niewyspani co najmniej po trzech nocach w tygodniu, a kolejne 22% doświadcza tego raz lub dwa razy w tygodniu – to schemat, który może wskazywać na ukryte problemy ze snem, takie jak bezdech senny.

Dobry sen ma kluczowy wpływ na nasze samopoczucie, a gdy go brakuje, pojawiają się problemy z koncentracją i logicznym myśleniem, a organizm staje się bardziej podatny na infekcje i choroby. Polscy respondenci biorący udział w badaniu Resmed są tego w pełni świadomi. Ich zdaniem dobry sen przekłada się na większą energię w ciągu dnia (55%), poczucie spokoju i większą równowagę emocjonalną (42%), lepsze radzenie sobie ze stresem (38%), wyższą koncentrację i produktywność (37%) oraz ogólnie lepsze samopoczucie (34%). Co więcej, aż 78% respondentów ocenia zdrowy sen jako bardzo lub niezwykle ważny dla dobrego samopoczucia, a 80% jest świadomych ryzyka chorób przewlekłych wynikających z jego braku. Pomimo tego wysokiego poziomu świadomości wielu respondentów nadal deklaruje niewystarczający, nieprzynoszący regeneracji sen, a to podkreśla rozbieżność między tym, co ludzie wiedzą, a tym, jak faktycznie śpią.

Błędne koło stresu i złego snu

Wyniki badania Resmed pokazują paradoks współczesności. Z jednej strony 41% respondentów zauważa, że sen pomaga im lepiej radzić sobie ze stresem. Jednocześnie jednak to właśnie czynniki stresogenne najczęściej zakłócają nocny odpoczynek. Wśród nich największe napięcie wywołują kwestie zdrowotne i obowiązki rodzinne, praca oraz finanse – każdy z tych czynników wskazało około 30% respondentów. W rezultacie powstaje błędne koło – im więcej stresu odczuwamy, tym gorzej śpimy, a im gorzej śpimy, tym trudniej jest nam radzić sobie z codziennymi wyzwaniami.

Sen może również wpływać na nasze relacje – prawie co piąty polski respondent (16%) twierdzi, że każdej nocy śpi w oddzielnym łóżku niż partner. Jako główny powód zakłócający sen (46%) wskazywane są chrapanie i głośny oddech. Pokazuje to, że jest to powszechny, ale często pomijany problem, który może być powiązany z takimi schorzeniami jak bezdech senny.

Domowe sposoby zamiast realnych rozwiązań  

Świadomość wpływu snu na zdrowie i samopoczucie psychiczne motywuje Polaków do stosowania rozwiązań mających na celu poprawę jego jakości. Okazuje się jednak, że są to głównie proste metody i zmiany w codziennych nawykach. Największą popularnością cieszą się zasłony zaciemniające – stosuje je co czwarty respondent. Nieco rzadziej respondenci sięgają po leki (19%) i suplementy (18%). Jeśli chodzi o codzienne nawyki, dominują proste i łatwo dostępne praktyki. Prawie co trzeci respondent bierze ciepłą kąpiel przed snem. Taki sam odsetek ogląda telewizję (32%) lub czyta (30%). Rzadziej stosowane są bardziej świadome działania, takie jak ograniczenie korzystania z technologii przed snem (15%) czy medytacja (9%).

Domowe sposoby na poprawę snu mogą być skuteczne, ale głównie w sytuacjach, gdy problemy ze snem są tymczasowe i wynikają np. z krótkotrwałego stresu lub zmian w codziennej rutynie. Jeśli jednak trudności z zasypianiem lub utrzymaniem snu występują kilka razy w tygodniu i utrzymują się przez dłuższy czas, nie należy ich ignorować. 

Więcej informacji, w tym prosty internetowy test oceny snu, można znaleźć na stronie www.resmed.pl

Metodologia badania

Firma Resmed zleciła przeprowadzenie niezależnego badania wśród 30,000 osób w Stanach Zjednoczonych (5,000), Chinach (5,000), Indiach (5,000), Wielkiej Brytanii (2,000), Niemczech (2,000), Francji (2,000), Australii (1,500), Japonii (1,500), Korei (1,500), Brazylii (1,500), Polsce (1000), Singapurze (1,000) oraz Meksyku (1,000). Badanie zostało opracowane we współpracy z The Sleep Foundation (Australia) oraz The Sleep Charity (Wielka Brytania), wykorzystując ich specjalistyczną wiedzę w celu zidentyfikowania i doprecyzowania kluczowych obszarów zainteresowania. Próby w każdym kraju były reprezentatywne pod względem podziału populacji według płci i wieku. Badanie zostało przeprowadzone przez firmę Cint w okresie od 11 grudnia 2025 r. do 14 stycznia 2026 r.

Źródło: Komunikat Prasowy