Medicalpress
Pacjentki nadal będą mogły skorzystać z konsultacji farmaceutycznych i uzyskać receptę na antykoncepcję awaryjną w aptekach uczestniczących w pilotażu. Minister Zdrowia zdecydował o przedłużeniu programu o kolejne dwa lata do 30 czerwca 2028 r. Jak podkreśla NFZ, dotychczasowe wyniki wskazują na duże zainteresowanie usługą i potwierdzają jej znaczenie dla zapewnienia szybkiego dostępu do świadczeń z zakresu zdrowia reprodukcyjnego.
Po 30 czerwca pacjentki nadal będą mogły korzystać z konsultacji farmaceutycznych oraz uzyskać receptę na antykoncepcję awaryjną w aptekach uczestniczących w programie pilotażowym. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 22 czerwca 2026 r. pilotaż usług farmaceutycznych w zakresie zdrowia reprodukcyjnego został przedłużony do 30 czerwca 2028 r.

Przedłużenie programu zapewni ciągłość udzielania świadczeń i utrzymanie szybkiego dostępu do konsultacji z farmaceutą w sytuacjach wymagających zastosowania antykoncepcji awaryjnej. Dzięki temu pacjentki nadal będą mogły skorzystać z porady farmaceuty oraz – po przeprowadzeniu wywiadu farmaceutycznego i ocenie zasadności terapii – uzyskać receptę farmaceutyczną na odpowiedni produkt leczniczy.

Dotychczasowe wyniki programu potwierdzają, że odpowiada on na potrzeby pacjentek. W okresie od 1 maja 2024 r. do 30 kwietnia 2025 r. farmaceuci przeprowadzili 24 487 konsultacji, w wyniku których wystawiono 22 601 recept farmaceutycznych na produkt leczniczy zawierający octan uliprystalu. Oznacza to, że ponad 92% konsultacji skutkowało możliwością uzyskania recepty. W pierwszym kwartale 2026 r. z pilotażu skorzystało kolejnych 6 825 pacjentek.

Apteki realizujące pilotaż na podstawie umów obowiązujących do 30 czerwca 2026 r. otrzymały od właściwych oddziałów wojewódzkich NFZ aneksy umożliwiające dalsze uczestnictwo w programie.

Udział aptek ogólnodostępnych w pilotażu jest dobrowolny, a usługa farmaceuty jest udzielana na podstawie odrębnej umowy apteki z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Informacje o przystąpieniu do programu oraz wykaz aktualnych naborów są dostępne na stronie Narodowego Funduszu Zdrowia w zakładce dotyczącej pilotażu usług farmaceutycznych w zakresie zdrowia reprodukcyjnego. Szczegółowych informacji udzielają również wydziały gospodarki lekami oddziałów wojewódzkich NFZ.

Program pilotażowy usług farmaceutycznych w zakresie zdrowia reprodukcyjnego będzie kontynuowany do połowy 2028 roku, co ma zapewnić pacjentkom nieprzerwany dostęp do konsultacji farmaceutycznych oraz recept na antykoncepcję awaryjną w aptekach uczestniczących w projekcie. Z danych NFZ wynika, że w ciągu pierwszego roku funkcjonowania programu przeprowadzono blisko 24,5 tys. konsultacji, z których ponad 92 proc. zakończyło się wystawieniem recepty farmaceutycznej. Udział aptek w pilotażu pozostaje dobrowolny i odbywa się na podstawie umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Źródło: MZ

Od 7 listopada 2024 r. kwalifikacja do leczenia, między innymi medyczną marihuaną, fentanylem oraz innymi preparatami uzależniającymi i wypisanie na nie recepty, będzie możliwe tylko po osobistym zbadaniu pacjenta przez lekarza.
Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec od dawna wskazuje na zagrożenia płynące z niewłaściwej preskrypcji leków bez odpowiedniego nadzoru ze strony lekarza i przeprowadzenia badania pacjenta. Dotyczy to w szczególności podmiotów leczniczych, które oferują szybkie wystawienie recept (w tym na środki odurzające) za pośrednictwem portali internetowych i na podstawie wypełnianych samodzielnie przez pacjentów ankiet online. Rzecznik Praw Pacjenta konsekwentnie uznaje taki sposób organizacji procesu udzielania świadczeń zdrowotnych za niebezpieczny dla pacjentów i naruszający zbiorowe prawa pacjentów, a sądy administracyjne przyznają Rzecznikowi w tym względzie całkowitą rację.

7 listopada 2024 r. wchodzi w życie nowelizacja rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie środków odurzających, substancji psychotropowych, prekursorów kategorii 1 i preparatów zawierających te środki lub substancje.

Zmiana polega między innymi na określeniu katalogu środków odurzających, substancji psychotropowych, prekursorów kategorii 1, których przepisanie na recepcie jest możliwe po osobistym zbadaniu pacjenta.
Katalog ten obejmuje:
  • fentanyl,
  • morfinę,
  • oksykodon,
  • konopi ziele innych niż włókniste oraz wyciągi, nalewki farmaceutyczne, a także wszystkie inne wyciągi z konopi innych niż włókniste,
  • żywicę konopi.
Zmiany mają na celu wzmocnienie nadzoru nad preskrypcją substancji kontrolowanych, a tym samym ograniczenia negatywnych zjawisk społecznych związanych z nadużywaniem tego rodzaju substancji, w tym ich nadmierną preskrypcją, co skutkuje uzależnieniami lekowymi, w tym związanymi z koniecznością hospitalizacji lub dalszego leczenia farmakologicznego, a to oprócz wyżej wskazanych negatywnych następstw zdrowotnych i społecznych, powoduje również zwiększone nakłady publiczne na ochronę zdrowia.
Minister Zdrowia informuje, że związku z nowymi zasadami wystawiania i realizacji tzw. „recept rocznych”, które zostały wprowadzone ustawą z dnia 17 sierpnia 2023 r. o zmianie ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2023r. poz. 1938) od 1 marca 2024 r. funkcjonuje system informatyczny (w ramach tzw. „system P1”) obliczający ilość leku, środka spożywczego lub wyrobu medycznego, przepisanego na tzw. erecepcie rocznej, jaka może być wydana pacjentowi w aptece. System ten funkcjonuje prawidłowo pod warunkiem wystawienia e-recepty według nowego schematu zapisania informacji o dawkowaniu.
We wcześniejszych komunikatach w tej sprawie na przełomie lutego i marca br. Minister Zdrowia informował o nowym schemacie ułatwiającym osobie wystawiającej e-receptę precyzyjne zapisanie informacji o schematach dawkowania oraz okresie stosowania.

W nawiązaniu do ostatniego z tych komunikatów, datowanego na 1 marca 2024 r. o znaku PLPR.454.60.2024.PR, Minister Zdrowia informuje (a tym samym koryguje ww. komunikat), że  pierwotny termin zakończenia okresu przejściowego, w którym możliwe jest wystawianie e-recept w dwóch schematach (dotychczasowym oraz nowym) ulega przedłużeniu z 1 kwietnia na 8 maja 2024 r.

Od dnia 9 maja 2024 r. oprogramowania gabinetowe powinny być dostosowane – przez ich dostawców – do nowych wymagań, a personel medyczny korzystający z tych rodzajów oprogramowania powinien być przygotowany do stosowania się do tych wymagań.

do podbrania:komunikat MZ

źródło: Ministerstwo Zdrowia

Już wkrótce czekają nas zmiany w zasadach realizacji recept, które mogą wywołać niemałe zamieszanie w aptekach. Wszystko za sprawą nowelizacji ustawy refundacyjnej, do której dość niespodziewanie wprowadzono przepisy modyfikujące sposób realizacji recept rocznych. W ocenie farmaceutów zmiany mogą skutkować chaosem w aptekach.
Parlament pracuje obecnie na nowelizacją ustawy refundacyjnej. Obejmuje ona liczne zmiany w kontekście zasad funkcjonowania rynku farmaceutycznego w naszym kraju. Spora część tych zmian dotyczy także aptek, a zwłaszcza zasad, według których mogą one realizować recepty pacjentów. 

Jedne z istotniejszych zmian obejmą chociażby tzw. receptę roczną, która w przestrzeni aptecznej funkcjonuje już praktycznie od 5 lat. Temat ten był jednym z wielu, jakie podczas najnowszego odcinka programu „Kwadrans z farmacją” poruszono w rozmowie z Marianem Witkowskim. Prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie to jednocześnie konsultant farmaceutyczny przy Naczelnej Radzie Aptekarskiej. Co zmieni się w kontekście recepty rocznej?

Roczna zostaje, ale…

Obecnie lekarz ma prawo wystawić pacjentowi receptę na okres 1 roku. Przepisana ilość leków powinna mu wystarczyć na 360 dni kuracji. W związku z procedowaną nowelizacją ustawy refundacyjnej pojawiały się głosy o chęci rezygnacji z tego typu recept. Miało mieć to związek z problemami, jakie tego typu rozwiązanie stwarza zwłaszcza dla narodowego płatnika, czyli dla NFZ.

„Odciążyłoby to płatnika publicznego, bo jak wszyscy wiemy lekarz ordynując jeden dokument elektroniczny na rok czasu pozostawia pacjenta w takiej sytuacji, że pacjent przy obowiązujących przepisach może całość kuracji 360-dniowej zrealizować w ciągu 2-3 dni. Dochodziło wówczas do przeogromnych strat w produktach leczniczych – albo pacjent musiał zmienić lek, albo zdarzyło się nieszczęście i pacjent odszedł” – wyjaśnia w najnowszym odcinku KzF Marian Witkowski.

Samorząd aptekarski już od dawna zgłaszał resortowi zdrowia swoje pomysły na rozwiązanie problemu z receptą roczną. Jednym z nich było rozbicie 1 recepty rocznej na 3 recepty wystawione na 120 dni kuracji. Ministerstwo ostatecznie odrzuciło jednak taką możliwość, wywracając jednocześnie obecne przepisy do góry nogami i dodatkowo je komplikując.

„Oprócz tego, że pozostaje element odliczania za okres od daty wystawienia do daty pierwszej realizacji, jeśli pacjent nie pojawił się w pierwszych 30 dniach to doszedł kolejny absurdalny element, czyli tzw. kolejna realizacja po 3/4 okresu, na jaki pacjentowi wydano lek podczas poprzedniej realizacji” – informuje Marian Witkowski.

Realizacja po 3/4 okresu? O co chodzi?

Co to oznacza w praktyce? Jak wyjaśnił gość programu „Kwadrans z Farmacją” w przypadku, gdy podczas pierwszej realizacji pacjent wybierze lek na 120 dni kuracji (bo według nowych przepisów na taki okres będzie mógł to zrobić jednorazowo maksymalnie), to po kolejne opakowania leków przepisanych na recepcie będzie mógł zgłosić się do apteki dopiero po 90 dniach. Jeśli jednak pacjent zdecyduje się na wybranie podczas pierwszej realizacji ilości odpowiadającej 60 dniom kuracji – to kolejna realizacja będzie mogła nastąpić po 45 dniach – nie wcześniej. Stwarza to pole do ogromnych problemów na linii farmaceuta – pacjent. Pojawią się one zapewne, jeśli do apteki zgłosi się osoba wyjeżdżająca chociażby na urlop. A nowe przepisy nadal nie wprowadzają możliwości realizacji recepty rocznej w więcej aniżeli jednej aptece…

Problemem już niedługo może okazać się także fakt, że proponowane zmiany będą wchodzić w życie w różnych terminach. Zakłada się, że nowelizacja ustawy refundacyjnej ma wejść w życie 1 listopada 2023 roku. Natomiast przepisy stanowiące o konieczności wydania jednorazowo ilości na maksymalnie 120 dni kuracji mają wejść już na przełomie sierpnia i września. Co zresztą zmian?

„Od listopada wejdzie obowiązek kolejnego wydania na ten okres 3/4 czasu, na jaki wydano, czyli okres kuracji jaki zrealizowano przy poprzedniej kuracji. I dopiero od 1 marca 2024 roku ten mechanizm wyliczania 3/4 okresu przejmie system P1. Ale czy to się stanie, jak to się stanie, czy uda się to do czego dążymy jako środowisko aptekarskie od wielu lat – na to pytanie w dniu dzisiejszym chyba nikt nie odpowie” – podkreślił prezes ORA w Warszawie.

„Nie zamieniać” nie zniknie z recept, ale…

Farmaceuci pracujący w aptekach niejednokrotnie spotykali się z zapiskiem NZ na recepcie, który oznacza „nie zamieniać”. Dopisek ten zabrania wydania pacjentowi leku innego (zamiennika), niż ten, który zaordynował mu lekarz. Początkowo w ramach prac nad ustawą resort zdrowia chciał z tej możliwości danej lekarzom zrezygnować. Ostatecznie przepis jednak pozostał, choć jego interpretacja będzie teraz zasadniczo różna od dotychczasowej.

„Ministerstwo w drodze kompromisu ze środowiskiem lekarskim przyjęło rozwiązanie bardzo enigmatyczne, które powoduje, że w sytuacji, gdy lekarz naniesie znacznik NZ (…) to farmaceuta, jeśli pacjent tego sobie zażyczy i zgodzi się na wydanie odpowiednika będzie mógł zignorować znacznik i wydać pacjentowi lek spełniający kryteria, ale lek generyczny” – wyjaśnił w programie KzF Marian Witkowski.

Gość „Kwadransa z Farmacją” obawia się jednak, że tego typu rozwiązanie może być elementem niezgody pomiędzy farmaceutami a lekarzami. Wynika to z tego, że lekarz umieszczając na recepcie znacznik NZ ma zwykle w tym jakiś cel terapeutyczny. Po wejściu w życie proponowanych zmian, jakie zakłada nowelizacja ustawy refundacyjnej, ten element może stać się kością niezgody pomiędzy środowiskiem aptekarskim a lekarzami.

Autor: Mateusz Jabłoński

Źródło: https://mgr.farm/aktualnosci/nowelizacja-ustawy-refundacyjnej-jakie-zmiany-przyniesie-ona-w-kwestii-realizacji-recept/

Źródło informacji: MGR.FARM

Resort Zdrowia zapowiada zmiany dotyczące przepisywania leków. Jedną z nich jest likwidacja rocznej recepty. Zamiast niej lekarz przepisze jednorazowo jeden lek na kilku receptach, maksymalnie na 180 dni. Minister Zdrowia ograniczył także liczbę recept, którą lekarz wystawi w ciągu jednego dyżuru oraz wprowadził limit przyjmowanych pacjentów – informuje Prawo.pl.
Likwidacja rocznej recepty została zaplanowana w projekcie nowelizacji tzw. ustawy refundacyjnej (o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych oraz niektórych innych ustaw) skierowanym do pierwszego czytania w Sejmie.

Prawo.pl podaje, że według Ministerstwa Zdrowia roczna recepta nie sprawdziła się. Do problemów należą: długi okres bez kontroli stanu zdrowia pacjenta, konieczność przeliczania przez farmaceutów ilości leku, który mogą wydać oraz braki dostępności, ponieważ pacjenci wykupują od razu lek na cały rok.

„Jeśli pacjent wykupuje leki na rok, a następnie trafia do szpitala lub lekarz zmienia mu dawkę, to leki te lądują w koszu” – zauważa Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, cytowany przez Prawo.pl.

Zdaniem eksperta przekłada się to na koszty ponoszone przez publicznego płatnika w przypadku leków refundowanych, koszty utylizacji i ryzyko, że leków zabraknie dla innych pacjentów.

Prawo.pl informuje, że do pomysłu likwidacji recepty rocznej krytycznie podchodzą lekarze POZ, ponieważ oznacza to częstsze wizyty u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej i zajmowanie miejsca w kolejce innym. Podkreślają, że recepta roczna ma sens w sytuacji choroby przewlekłej, gdy wiadomo, że pacjent będzie przyjmował leki do końca życia, a terapia jest już ustalona. Dotyczy to m.in. pacjentów z nadciśnieniem, problemami neurologicznymi czy chorobami tarczycy. W ubiegłym roku zrealizowano 20 mln takich recept.

Kryzys wokół e-recept i kolejne doniesienia o nadużyciach poskutkowały również wprowadzeniem przez Ministerstwo Zdrowia dziennego limitu na liczbę wystawianych przez lekarzy recept. Adam Niedzielski zapowiedział, że w ciągu 10 godzin pracy lekarz będzie mógł maksymalnie wystawić około 300 recept dla około 80 pacjentów.

Limity już funkcjonują. Prawo.pl informuje, że 4 lipca pierwsi lekarze zaczęli sygnalizować, że skończył im się limit przyjęć i recept.

Pełen tekst artykułu: 
https://www.prawo.pl/zdrowie/recepta-roczna-do-likwidacji,522047.html 

Źródło: PAP MediaRoom
Zdalna preskrypcja leków ma długą historię, sięgającą lat 90-tych XX wieku. Przyspieszenie rozwoju zdalnej preskrypcji wiąże się z rozwojem aptek internetowych, które wraz z rozwojem internetu wprowadzały kolejne modele biznesowe. Dziś zdalna preskrypcja często zachodzi przez platformy internetowe, które umożliwiają kontakt pacjenta z lekarzem, i które oferują medykom różnego rodzaju narzędzia wspomagania decyzji terapeutycznych.
Kto korzysta ze zdalnej preskrypcji najczęściej?
Z portali do zdalnej preskrypcji korzystają dziś przede wszystkim albo ludzie w pełni świadomi, którzy potrafią dotrzeć do rzetelnej informacji, albo ludzie zapomniani przez system opieki zdrowotnej, wykluczeni.
Samoleczenie stało się koniecznością w kraju, w którym wydłużające się kolejki do lekarzy są bolesną codziennością milionów pacjentów. Warto przy tym zwrócić uwagę, że Unia Europejska wzmacnia rolę pacjenta w procesie diagnostyki i leczenia przez wskazanie wiarygodnych źródeł informacji – tzw. patients’ empowerment.
 
Jakie są korzyści zdalnej preskrypcji?
W wielu przypadkach zdalna preskrypcja poprawia dostępność do leków – dotyczy to w szczególności sytuacji, gdy ograniczony jest nie tylko dostęp do lekarza, ale i z przyczyn kulturowych istnieją trudności z pozyskaniem produktów leczniczych, np. leków antykoncepcyjnych.[1],[2] Pacjenci wśród przyczyn korzystania ze zdalnej preskrypcji w jednym z badań ankietowych wskazywali najczęściej:
Zdalna preskrypcja wpływa na zmniejszenie liczby błędów przy przepisywaniu leków, zwiększając efektywność pracy lekarza i przynosząc oszczędności w systemie opieki zdrowotnej.
 
Jakie zagrożenia niesie zdalna preskrypcja?
Wątpliwości co do zasadności realizacji preskrypcji na odległość dotyczą głównie trzech obaw:
 
Bez lekarza nie ma zdalnej preskrypcji
Za wystawienie recepty odpowiedzialny jest lekarz, którego numer wykonywania zawodu znajduje się na recepcie i jest to odpowiedzialność nie tylko prawna, ale i moralna. Ktoś, kto nie ma prawa wykonywania zawodu, nie może wystawić recepty w świetle obowiązujących przepisów. To jasne, że tylko przestępcy wystawiają tzw. „lewe” recepty.  Samorząd lekarski powinien natomiast piętnować lekarzy wystawiających recepty lekkomyślnie. W przypadku uzasadnionych wątpliwości lekarz powinien zalecić pacjentowi wizytę stacjonarną.
 
Zdalna preskrypcja kontra realne „wrzutki”
Prawo w Polsce w zakresie telemedycyny i zdalnej preskrypcji jest niestabilne, a zmiany są nieprzewidywalne, co studzi inwestycje i przejęcia. Trudno przewidzieć, jakie są tendencje i kierunki prac w resortach zdrowia i cyfryzacji. Przed wyborami parlamentarnymi na jesieni 2023 r. poważnym zagrożeniem dla portali zdalnej preskrypcji mogą być punktowe zmiany ustawowe (tzw. „wrzutki”) pozbawione rzetelnej oceny skutków regulacji (OSR) i wprowadzane bez szerokich konsultacji społecznych.
Jeśli w Polsce zablokowana lub znacząco utrudniona zostanie możliwość prowadzenia podmiotów leczniczych, które oferują wyłącznie wizyty online, to po wejściu uregulowań dotyczących recepty transgranicznej w pełnym wymiarze, polski rynek zostanie opanowany przez podmioty zagraniczne.
 
Nie ma odwrotu od e-pomocy
Pierwszy pilotaż recepty elektronicznej w Europie przeprowadzono w Szwecji w 1983 r. W 2002 r.
2 proc. lekarzy opieki podstawowej w Europie korzystało z recepty elektronicznej.[5] W 2018 r. prawie wszystkie recepty w wielu krajach Unii Europejskiej stanowiły recepty elektroniczne. Ostatnie badania pokazały, że w Europie około 97 proc. lekarzy opieki podstawowej ma dostęp do Internetu
i korzysta z komputera w czasie konsultacji i aż 83 proc. korzysta z systemów IT do prowadzenia dokumentacji medycznej.[6]

POBIERZ RAPORT

 
[1] Tom Nadarzynski i in., „Acceptability of Remote Prescribing and Postal Delivery Services for Contraceptive Pills and Treatment of Uncomplicated Chlamydia Trachomatis”, BMJ Sexual & Reproductive Health 47, nr 3 (lipiec 2021): 185–92, https://doi.org/10.1136/bmjsrh-2020-200687.
[2] Alexandra Wollum i in., „Who Accesses Birth Control Online? An Analysis of Requests for Contraception Submitted to an Online Prescribing Platform in the United States”, Women’s Health Issues: Official Publication of the Jacobs Institute of Women’s Health 33, nr 1 (2023): 25–35, https://doi.org/10.1016/j.whi.2022.08.001.
[3] Severin Rodler i in., „Epidemiology and Treatment Barriers of Patients With Erectile Dysfunction Using an Online Prescription Platform: A Cross-Sectional Study”, Sexual Medicine 8, nr 3 (17 maj 2020): 370–77, https://doi.org/10.1016/j.esxm.2020.04.001.
[4] W tym przede wszystkim chodzi o badanie fizykalne [badanie przedmiotowe – zmysłami lekarza], ale wątpliwości są również zgłaszane co do badania podmiotowego [anamneza, wywiad lekarski].
[5] James Brennan, Annette McElligott, i Norah Power, „National Health Models and the Adoption of EHealth and EPrescribing in Primary Care – New Evidence from Europe”, BMJ Health & Care Informatics 22, nr 4 (1 października 2015), https://doi.org/10.14236/jhi.v22i4.97.
[6] James Brennan, Annette McElligott, i Norah Power, „National Health Models and the Adoption of EHealth and EPrescribing in Primary Care – New Evidence from Europe”, BMJ Health & Care Informatics 22, nr 4 (1 października 2015), https://doi.org/10.14236/jhi.v22i4.97.
źródło: WHC