Medicalpress
Niemal co 3. badany był świadkiem zdarzenia, w którym potrzebna była pomoc po wypadku lub w sytuacji poważnego zachorowania – co 5. jej nie udzielił. Jak podkreślają ratownicy medyczni w Światowy Dzień Pierwszej Pomocy – zgodnie z prawem obowiązującym w Polsce udzielenie pomocy w nagłych wypadkach jest naszym obowiązkiem. Dlaczego więc blisko 20 proc. nie udzieliło jej wtedy, gdy było to potrzebne?
Czas przybycia zespołu ratownictwa medycznego na miejsce zdarzenia wynosi zwykle od kilku do kilkunastu minut – w tym czasie waży się zdrowie i życie osób poszkodowanych. Obchodzony 14 września Światowy Dzień Pierwszej Pomocy zwraca szczególną uwagę na rolę umiejętności i gotowości udzielenia pierwszej pomocy przez każdego z nas. Co roku z powodu nagłego zatrzymania krążenia (z różnych przyczyn) umiera lub doznaje trwałego uszczerbku na zdrowiu tysiące ludzi. Tego typu zdarzenia mają miejsce zarówno w naszych domach, jak i w miejscach publicznych, zatem każdy z nas może być świadkiem, od którego będzie zależało czyjeś życie. Szybkie udzielenie pomocy znacznie bowiem zwiększa szanse na przeżycie. Dobrze obrazują to liczby: jeśli nie udzielimy pomocy osobie, u której zatrzymała się praca serca, każda minuta oznacza 10-12 proc. spadku szans na przeżycie. Jeżeli tylko resuscytacja zostanie podjęta, cały proces spowalnia, a wartości te obniżają się do poziomu 3-4 proc.[1] Dlatego warto pokonać lęk przed nieprawidłowym udzieleniem pomocy i po prostu działać. Czekanie z resuscytacją do przyjazdu karetki jest w takiej sytuacji poważnym, a nawet śmiertelnym błędem.

Tymczasem, jak wskazują badania agencji badawczej PBS, przeprowadzone na zlecenie Warty[2], co 5. świadek wypadku lub poważnego zachorowania nie udzielił poszkodowanemu pierwszej pomocy.

Generacja Z wie lepiej, jak udzielić pierwszej pomocy i robi to częściej
Choć co 3. z nas był świadkiem zdarzenia, które wymagało pomocy osobie poszkodowanej, aż 48 proc. Polaków deklaruje, że nie posiada odpowiedniej wiedzy i umiejętności z zakresu pierwszej pomocy. Co ciekawe, największy odsetek osób, które deklarują posiadanie takiej wiedzy, znajduje się w najmłodszej grupie wiekowej: 18-30 lat (60 proc.). Badania wykazują, że za wiedzą idą jednocześnie umiejętności – również w tej grupie najwięcej osób udzieliło pierwszej pomocy, gdy wymagała tego sytuacja (80 proc.).

Z kolei co piąta osoba, która nie udzieliła pierwszej pomocy (20 proc.) za najczęstsze powody podawała fakt udzielenia jej przez kogoś innego (68 proc.), brak wystarczającej wiedzy (19 proc.) lub strach (12 proc.).

Badania wskazują, że praktycznie co 2. osoba nie wie lub nie jest pewna, jak zachować się w sytuacji, wymagającej udzielenia pierwszej pomocy. Pocieszającym jest jednak fakt, że największe umiejętności deklarują najmłodsi. To dowód na to, że polskie społeczeństwo staje się coraz bardziej świadome wagi i konieczności niesienia pomocy innym. Choć zwykło przecież stereotypowo postrzegać pokolenie Z jako to „z nosem w telefonie”, które prędzej nagra taki wypadek, niż realnie pomoże – mówi Ariel Szczotok, ratownik medyczny i pielęgniarz. Przeszkoliłem już tysiące osób w zakresie pierwszej pomocy, a wciąż moją największą radością jest widzieć, jak ludzie angażują się w ratowanie życia innym.

– Jako ubezpieczyciel wyraźnie widzimy, że każdego dnia dochodzi do zdarzeń, które obracają życie naszych klientów o 180°. Średnio co minutę realizujemy wniosek o wypłatę świadczenia z ubezpieczenia na życie. Za każdym takim wnioskiem stoi historia klienta i jego bliskich. W ponad 80 proc. realizowane przez nas świadczenia dotyczą utraty zdrowia. To pokazuje, jak ubezpieczenia na życie praktycznie pomagają w walce o zdrowie po wypadku czy w razie poważnej choroby – mówi Emilia Pietrzak z Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie Warta. – Mamy też świadomość, jak ważna jest wiedza, która może ratować życie. Dlatego w ramach realizowanych przez nas działań „Praktycznie o zdrowiu” istotnym obszarem są też szkolenia z pierwszej pomocy dla naszych agentów. Do tej pory przeszkoliliśmy już ok. 600 osób i mamy zaplanowane kolejne szkolenia dla grupy ponad 1500 pośredników – dodaje Emilia Pietrzak.
 
 
[1] Polska Rada Resuscytacji, Wytyczne resuscytacji 2015, https://www.prc.krakow.pl/wyt2015/2_BLS.pdf
[2] Badanie „Ubezpieczenia indywidualne”, przeprowadzone w grudniu 2023 r. we współpracy z agencją badawczą PBS na zlecenie TUnŻ Warta, na ogólnopolskiej próbie 1738 osób.

źródło: mat. pras.

Dokumenty, lekarstwa, pieniądze, prowiant i telefon – właśnie to Polacy zabraliby ze sobą podczas szybkiej ewakuacji. Z kolei większość badanych otwarcie przyznaje, że nie jest przygotowana na taką sytuację i nie wie, gdzie w pobliżu ich miejsca zamieszkania znajduje się najbliższy schron. Znacząca grupa respondentów nie byłaby też w stanie rozpoznać rodzajów syren alarmowych. Jak się okazuje, najlepiej przygotowaną i wyedukowaną grupą w tym zakresie są Polacy w wieku 18-24. Dane z badania przeprowadzonego na zlecenie Amazon nie pozostawiają złudzeń, że poziom wiedzy w tym zakresie kończy się wraz z edukacją szkolną.

Ostatnie 3 lata pokazały, że powinniśmy być bardziej wrażliwi na punkcie dbałości o własne bezpieczeństwo i zdrowie. Pandemia COVID-19, wojna za wschodnią granicą, a także lokalne katastrofy klimatyczne nie mogą pozostawiać nas obojętnymi na edukację w kwestii tego, jak zachować się w sytuacji zagrożenia. Czy nasze społeczeństwo jest przygotowane na utrzymujący się w związku z tym stan podwyższonego ryzyka i czy posiada odpowiednią wiedzę, aby się z nim zmierzyć? Z badania przeprowadzonego przez K+Research na zlecenie Amazon wynika, że jedynie 37 proc. Polaków wie, co dokładnie należy zrobić, aby uchronić siebie i bliskich przed niebezpieczeństwem w sytuacji zagrożenia, takim jak klęska żywiołowa lub wybuch konfliktu militarnego.

Ponad połowa Polaków nie odróżnia sygnałów alarmowych
Z badania przeprowadzonego w marcu br. jasno wynika, że Polacy potrzebują przeszkolenia ze znajomości sygnałów alarmowych. Rozróżnia je zaledwie 40 proc. ankietowanych. Odsetek pozytywnych odpowiedzi jest najwyższy wśród osób w wieku 18-24 (przekracza 50 proc.) i spada wraz z rosnącym wiekiem badanych. Najmniej optymistycznie sytuacja kształtuje się w grupie emerytów (osoby powyżej 65. roku życia), gdzie aż 80 proc. ankietowanych nie ma wiedzy w tym zakresie. Co więcej, Polacy mają braki w wiedzy dotyczącej lokalizacji schronów i miejsc doraźnego schronienia – negatywnych odpowiedzi na to pytanie udzieliło 62 proc. badanych. Kolejnym aspektem, w którym nasze społeczeństwo powinno pilnie uzupełnić swoją wiedzę, jest umiejętność udzielenia pierwszej pomocy. Co prawda, 63 proc. osób deklaruje, że potrafi to zrobić, jednak odsetek ten jest najwyższy w grupie wiekowej 18-24 (wynosi 74 proc.) i maleje wraz z rosnącym wiekiem badanych.
 
 Liczby są naprawdę alarmujące. Zdecydowana większość Polaków nie jest przygotowana na sytuacje kryzysowe. To istotny problem, który wymaga podjęcia konkretnych działań  mówi Rafał Sakowski, koordynator ratownictwa w Polskim Czerwonym Krzyżu.  Wyniki badania świadczą o tym, że wiedza w tym zakresie jest niewystarczająca. Dostrzegamy więc wyraźną potrzebę właściwego zaopiekowania i edukacji zwłaszcza wśród osób dorosłych. Może to stanowić cenną wskazówkę dla pracodawców i być argumentem, że warto inwestować w działania szkoleniowe, między innymi z udzielania pierwszej pomocy. Będzie to przydatne nie tylko w sytuacjach skrajnego zagrożenia, ale przede wszystkim na co dzień – w domu czy w pracy. Dzięki takiej wiedzy możemy troszczyć się o siebie wzajemnie, a być może kiedyś uratować komuś życie  dodaje.

Realna pomoc w mniej niż 72 godziny
Jedną z firm, która wdraża tego typu dobre praktyki, również w skali globalnej, jest Amazon. W marcu bieżącego roku firma uruchomiła pierwsze w Europie centrum pomocy poszkodowanym w katastrofach żywiołowych (Disaster Relief Hub), które znajduje się w centrum logistycznym w Rheinberg koło Düsseldorfu. Umożliwi ono dostarczenie pomocy humanitarnej do organizacji partnerskich w czasie krótszym niż 72 godziny od zgłoszenia zapotrzebowania. Firma prowadzi już podobne centra w USA, Azji oraz Australii, dzięki czemu od 2017 roku pomogła poszkodowanym w ponad 145 klęskach żywiołowych i kryzysach humanitarnych. Amazon na bieżąco analizuje zgłaszane potrzeby i jest odpowiednio przygotowany – dysponuje milionami produktów gotowych do wysyłania do poszkodowanych. Najczęściej pojawiają się prośby o pieluchy, plandeki, łóżka polowe, koce, grzejniki, namioty i środki czystości.

 Jako firma o globalnym zasięgu czujemy się odpowiedzialni nie tylko za naszych pracowników, ale także za całą społeczność. Obecnie trudno nie dostrzegać zagrożeń związanych z kryzysem klimatycznym czy napięciami geopolitycznymi. Stąd pomysł, aby podjąć realne działania w tym kierunku. Między innymi nawiązaliśmy szeroką współpracę z Czerwonym Krzyżem, która obejmuje wiele krajów. W Polsce zaprosiliśmy przedstawicieli PCK, aby w oparciu o swoje duże doświadczenie, pokazali naszym pracownikom, jak we właściwy sposób przygotować się na sytuacje awaryjne  mówi Barbara Krystosiak, menadżerka ds. projektów społecznych Amazon w Europie Środkowo-Wschodniej i dodaje, że szkolenia odbyły się dla pracowników w centrach logistycznych w Poznaniu, Wrocławiu oraz biurze w Warszawie.

Nie tylko pierwsza pomoc
Kolejna istotna inicjatywa zostanie przeprowadzona w centrum logistycznym w Sosnowcu. Odbędzie się tam akcja polegająca na pakowaniu zestawów przedmiotów, które są przydatne w sytuacji zagrożenia. Następnie wolontariusze Polskiego Czerwonego Krzyża zajmą się dystrybucją pakietów do kolejnych 5 miejsc, gdzie również przeprowadzą odpowiednie szkolenia.

Ten temat jest szczególnie istotny, ponieważ – jak pokazują dane – jedynie co czwarty Polak ma naszykowane najważniejsze rzeczy na wypadek potrzeby ewakuacji. Z kolei 58 proc. badanych nie jest przygotowana w tym zakresie.

 W sytuacjach zagrożenia najczęściej wpadamy w panikę i nie myślimy logicznie, dlatego warto zadbać o zabezpieczenie siebie i bliskich odpowiednio wcześniej. Dobrą praktyką jest trzymanie wszystkich istotnych dokumentów w jednym miejscu, np. w teczce w charakterystycznym kolorze, którą łatwo będzie znaleźć w kryzysowej sytuacji. Podobnie jest z lekarstwami, zwłaszcza w przypadku osób, które chorują przewlekle, ale nie tylko – dobrze wyposażoną apteczkę warto mieć zawsze. Większość z nas doskonale wie, że w domu powinniśmy mieć także m.in. naładowany power bank, latarkę czy świece. Pytanie, czy za wiedzą teoretyczną idzie praktyczne przygotowanie?  zastanawia się Rafał Sakowski.

źródło: Amazon Polska

Wstrząs anafilaktyczny, ze względu na nieprzewidywalny charakter i stopień nasilenia objawów, należy do stanów nagłych, potencjalnie zagrażających życiu1! Najważniejsza jest wtedy szybka reakcja i podanie leku, który może uratować życie – adrenaliny podawanej domięśniowo (epinefryny) 2. Nie bójmy się udzielać pierwszej pomocy! W przypadku wystąpienia anafilaksji, czas do pojawienia się niewydolności krążeniowo – oddechowej to kilka minut. Dlatego, tak ważna jest edukacja i regularne szkolenia z zakresu udzielania pierwszej pomocy – podkreśla lekarz Łukasz Durajski.
Czym jest  anafilaksja?
Zgodnie z definicją Europejskiej Akademii Alergologii i Immunologii Klinicznej (EAACI), anafilaksja to ciężka, zagrażająca życiu, systemowa lub uogólniona reakcja nadwrażliwości natychmiastowej3. To sytuacja, w której ważna jest szybka reakcja i rozpoczęcie leczenia4. Osoby, które wcześniej nie wiedziały o alergii są najbardziej narażone na zgon w wyniku wstrząsu anafilaktycznego, bo się go nie spodziewają i nie wiedzą jak zareagować. W grupie najwyższego ryzyka znajdują się dzieci, młodzież, kobiety, a także osoby cierpiące na atopie, w przypadku których nawet niewielki kontakt z substancją uczulającą potencjalnie może wywołać reakcję alergiczną o ciężkim przebiegu5.

Podstawową grupą ryzyka wystąpienia anafilaksji są pacjenci, u których w przeszłości nastąpił wstrząs. Tacy pacjenci powinni pogłębić diagnostykę, być pod opieką lekarską i mieć przy sobie adrenalinę, na wypadek wystąpienia kolejnego wstrząsu w przyszłości. Warto jednak podkreślić, że anafilaksji może doświadczyć każdy, nawet taka osoba, u której nigdy wcześniej nie pojawiała się żadna alergia. U osób, które nigdy nie doświadczyły alergii, może dojść do wstrząsu anafilaktycznego np. po użądleniu owadów, takich jak osa czy pszczoła. Wystąpienie wstrząsu anafilaktycznego jest bardzo trudne, a czasami wręcz niemożliwe do przewidzenia – tłumaczy doktor Durajski.

Co może być przyczyną wstrząsu anafilaktycznego?
Najczęstszą przyczyną wstrząsu anafilaktycznego jest spożycie pokarmów – stanowią 33% przypadków. Są to najczęściej orzeszki ziemne, owoce morza, mięso ryb, mleko krowie, jaja kurze, ziarno sezamu, soja i pszenica, rzadziej owoce i warzywa. U dzieci pokarmy wywołuje nawet do 85% przypadków anafilaksji. Kolejnym czynnikiem powodującym wstrząs są użądlenia owadów (19%) i leki (14%). Zdarza się, ale zdecydowanie rzadziej, że anafilaksja jest wywołana przez sierść kota, lateks, środki czyszczące, alergeny środowiskowe tj. kurz czy wysiłek fizyczny2.

Jak rozpoznać anafilaksję?
Anafilaksja może powodować wystąpienie objawów ze strony różnych układów narządów (oddechowego, sercowo-naczyniowego, pokarmowego czy nerwowego). W jej przebiegu mogą pojawić się też zmiany skórne2. Reakcja ta może rozwinąć się w ciągu kilkunastu minut, a niekiedy jest bardzo gwałtowna i występuje w kilka minut po kontakcie z czynnikiem wyzwalającym wstrząs2. Jakie objawy mogą świadczyć o wystąpieniu wstrząsu anafilaktycznego?*:
 
Wstrząs anafilaktyczny może spotkać każdego, w każdej sytuacji, nie tylko osoby uczulone. Dlatego kluczowym czynnikiem powinno być stałe podnoszenie świadomości społeczeństwa, szeroko rozumiana edukacja oraz regularne uczestnictwo w szkoleniach z zakresu udzielania pierwszej pomocymówi Konrad Nowalski, instruktor udzielania pierwszej pomocy,  ekspert kampanii „Recepta na wstrząs”.

Co zrobić kiedy wystąpi reakcja anafilaktyczna?
  1. Należy przerwać ekspozycję na czynnik wyzwalający reakcję. W przypadku użądlenia przez pszczołę należy właściwie usunąć żądło, tak aby nie dopuścić do przedostania się kolejnych porcji jadu do skóry.
  2. Należy wezwać pomoc medyczną.
  3. Trzeba ułożyć pacjenta w pozycji leżącej z uniesionymi kończynami, za wyjątkiem przypadków z dominującymi objawami niedrożności dróg oddechowych.
  4. Jak najszybciej od wystąpienia objawów anafilaksji należy podać pacjentowi adrenalinę domięśniowo w zewnętrzną część uda.
  5. Ważne jest utrzymywanie kontaktu słownego z pacjentem1.
Adrenalina to lek, który ratuje życie. Najwięcej zgonów przy wstrząsie anafilaktycznym ma miejsce na skutej zbyt późnego podania lub nie podania pacjentowi adrenaliny – wyjaśnia Konrad Nowalski, instruktor pierwszej pomocy.

Jak użyć adrenaliny w autowstrzykiwaczu?
Wstrzykiwacz podaje się domięśniowo w przednioboczną część uda, można go użyć nawet przez ubranie. W sytuacji wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego, roztwór należy podać, stosując się do zasad opisanych w instrukcji produktu.
 
W razie jakichkolwiek wątpliwości czy obaw dotyczących możliwości wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego, należy porozmawiać ze swoim lekarzem, który na podstawie czynników ryzyka, indywidualnie oceni czy dana osoba powinna mieć adrenalinę zawsze przy sobie.

Pamiętajmy! W przypadku wystąpienia niepokojących objawów, podejrzenia silnej reakcji alergicznej, wstrząsu anafilaktycznego, należy niezwłocznie wezwać pogotowie ratunkowe!
Informacja prasowa powstała w ramach kampanii edukacyjnej „Recepta na wstrząs”:
Kampania edukacyjna „Recepta na wstrząs”: Recepta na wstrząs | Facebook
Więcej informacji o tym, w jaki sposób używać adrenaliny, znajdziecie Państwo na stronie: Anafilaksja (www.anafilaksja.pl)
Wstrząs anafilaktyczny, ze względu na nieprzewidywalny charakter i stopień nasilenia objawów, należy do stanów nagłych, potencjalnie zagrażających życiu1! Najważniejsza jest wtedy szybka reakcja i podanie leku, który może uratować życie – adrenaliny podawanej domięśniowo (epinefryny) 2. Nie bójmy się udzielać pierwszej pomocy! W przypadku wystąpienia anafilaksji, czas do pojawienia się niewydolności krążeniowo – oddechowej to kilka minut. Dlatego, tak ważna jest edukacja i regularne szkolenia z zakresu udzielania pierwszej pomocy – podkreśla lekarz Łukasz Durajski.
Czym jest  anafilaksja?
Zgodnie z definicją Europejskiej Akademii Alergologii i Immunologii Klinicznej (EAACI), anafilaksja to ciężka, zagrażająca życiu, systemowa lub uogólniona reakcja nadwrażliwości natychmiastowej3. To sytuacja, w której ważna jest szybka reakcja i rozpoczęcie leczenia4. Osoby, które wcześniej nie wiedziały o alergii są najbardziej narażone na zgon w wyniku wstrząsu anafilaktycznego, bo się go nie spodziewają i nie wiedzą jak zareagować. W grupie najwyższego ryzyka znajdują się dzieci, młodzież, kobiety, a także osoby cierpiące na atopie, w przypadku których nawet niewielki kontakt z substancją uczulającą potencjalnie może wywołać reakcję alergiczną o ciężkim przebiegu5.

Podstawową grupą ryzyka wystąpienia anafilaksji są pacjenci, u których w przeszłości nastąpił wstrząs. Tacy pacjenci powinni pogłębić diagnostykę, być pod opieką lekarską i mieć przy sobie adrenalinę, na wypadek wystąpienia kolejnego wstrząsu w przyszłości. Warto jednak podkreślić, że anafilaksji może doświadczyć każdy, nawet taka osoba, u której nigdy wcześniej nie pojawiała się żadna alergia. U osób, które nigdy nie doświadczyły alergii, może dojść do wstrząsu anafilaktycznego np. po użądleniu owadów, takich jak osa czy pszczoła. Wystąpienie wstrząsu anafilaktycznego jest bardzo trudne, a czasami wręcz niemożliwe do przewidzenia – tłumaczy doktor Durajski.

Co może być przyczyną wstrząsu anafilaktycznego?
Najczęstszą przyczyną wstrząsu anafilaktycznego jest spożycie pokarmów – stanowią 33% przypadków. Są to najczęściej orzeszki ziemne, owoce morza, mięso ryb, mleko krowie, jaja kurze, ziarno sezamu, soja i pszenica, rzadziej owoce i warzywa. U dzieci pokarmy wywołuje nawet do 85% przypadków anafilaksji. Kolejnym czynnikiem powodującym wstrząs są użądlenia owadów (19%) i leki (14%). Zdarza się, ale zdecydowanie rzadziej, że anafilaksja jest wywołana przez sierść kota, lateks, środki czyszczące, alergeny środowiskowe tj. kurz czy wysiłek fizyczny2.

Jak rozpoznać anafilaksję?
Anafilaksja może powodować wystąpienie objawów ze strony różnych układów narządów (oddechowego, sercowo-naczyniowego, pokarmowego czy nerwowego). W jej przebiegu mogą pojawić się też zmiany skórne2. Reakcja ta może rozwinąć się w ciągu kilkunastu minut, a niekiedy jest bardzo gwałtowna i występuje w kilka minut po kontakcie z czynnikiem wyzwalającym wstrząs2. Jakie objawy mogą świadczyć o wystąpieniu wstrząsu anafilaktycznego?*:
 
Wstrząs anafilaktyczny może spotkać każdego, w każdej sytuacji, nie tylko osoby uczulone. Dlatego kluczowym czynnikiem powinno być stałe podnoszenie świadomości społeczeństwa, szeroko rozumiana edukacja oraz regularne uczestnictwo w szkoleniach z zakresu udzielania pierwszej pomocymówi Konrad Nowalski, instruktor udzielania pierwszej pomocy,  ekspert kampanii „Recepta na wstrząs”.

Co zrobić kiedy wystąpi reakcja anafilaktyczna?
  1. Należy przerwać ekspozycję na czynnik wyzwalający reakcję. W przypadku użądlenia przez pszczołę należy właściwie usunąć żądło, tak aby nie dopuścić do przedostania się kolejnych porcji jadu do skóry.
  2. Należy wezwać pomoc medyczną.
  3. Trzeba ułożyć pacjenta w pozycji leżącej z uniesionymi kończynami, za wyjątkiem przypadków z dominującymi objawami niedrożności dróg oddechowych.
  4. Jak najszybciej od wystąpienia objawów anafilaksji należy podać pacjentowi adrenalinę domięśniowo w zewnętrzną część uda.
  5. Ważne jest utrzymywanie kontaktu słownego z pacjentem1.
Adrenalina to lek, który ratuje życie. Najwięcej zgonów przy wstrząsie anafilaktycznym ma miejsce na skutej zbyt późnego podania lub nie podania pacjentowi adrenaliny – wyjaśnia Konrad Nowalski, instruktor pierwszej pomocy.

Jak użyć adrenaliny w autowstrzykiwaczu?
Wstrzykiwacz podaje się domięśniowo w przednioboczną część uda, można go użyć nawet przez ubranie. W sytuacji wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego, roztwór należy podać, stosując się do zasad opisanych w instrukcji produktu.
 
W razie jakichkolwiek wątpliwości czy obaw dotyczących możliwości wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego, należy porozmawiać ze swoim lekarzem, który na podstawie czynników ryzyka, indywidualnie oceni czy dana osoba powinna mieć adrenalinę zawsze przy sobie.

Pamiętajmy! W przypadku wystąpienia niepokojących objawów, podejrzenia silnej reakcji alergicznej, wstrząsu anafilaktycznego, należy niezwłocznie wezwać pogotowie ratunkowe!
Informacja prasowa powstała w ramach kampanii edukacyjnej „Recepta na wstrząs”:
Kampania edukacyjna „Recepta na wstrząs”: Recepta na wstrząs | Facebook
Więcej informacji o tym, w jaki sposób używać adrenaliny, znajdziecie Państwo na stronie: Anafilaksja (www.anafilaksja.pl)